co to jest pierwsze uderzenie
Autor:
jorl
14.03.10, 17:22
bmc3i napisał:
> jorl napisał:
> Dlatego Amis bud
> > owali GPS bo wlasnie tylko on umozliwilby Tridentom pierwszym uderzeniem
> z zask
> > oczenia zniszczyc silosy rosyjskie. Bez tego pierwsze uderzenie nawet 475
> kT glo
> > wicami Tridentow by tego nie moglo zrobic. Ten aspekt zapomnialem kiedys
> porusz
> > yc w naszej dyskusji o strategii w latach 80tych XXw.
> >
>
> Dobrze że nie poruszyłes, bo ani okrety, ani pociski trident, nie korzystaja z
> satelitarnych sposobów nawigacji.
Napisalem wyraznie ze w razie pierwszego uderzenia. A wiec moze najpierw co to
znaczy pojecie pierwsze uderzenie aby nie bylo niejasnosci.
A wiec nie chodzi tu o wojne na zasadzie kto pierwszy wystrzeli drugi
umrze. Bo taka wojna wygladalaby w ten sposob ze ten pierwszy co wystrzeli
swoje rakiety nie zdola zniszczyc np. w wyrzutniach przeciwinikowi jego a tym
samym dostanie odwet. Niszczacy. Wystarczy ze systemy ostrzegawcza, najpierw
satelity na IR wykrywajacy te ogromne wydzielenie sie ciepla przy starcie rakiet
miedzykontynentalnych a potem te ogromne radary wykrywajyce nadlatujace pociski
jak i system dowodzenia ktory ma dostatecznie dla swojej reakcji czas na wydanie
komendy startu wlasnych rakiet odpowiednio wczesniej przed zniszczeniem ich na
wyrzutniach sa tak zbudowane ze przeciwnik nie ma szans na zabranie swoim
pierwszym uderzeniem mozliwosci odpowiednio wczesnego startu rakiet.
Takiej wojny sie nie oplaca prowadzic. Bo jest samobojstwem.
Aby sie od tego pierwszego uderzenia zabezpieczyc byly budowane tez Ubooty,
nosiciele rakiet z glowicami jadrowy<mi. I ich mala celnosc (z powodu
niedokladnego okreslenia punktu startu rakiet!) byly polisa zabezpieczajaca ze
przeciwnik nie bedzie probowal naglym atakiem wylaczyc sily strategiczne tego
drugiego. Jak sie Ubooty tez naturalni nie da nagle wszystkie zniszczyc. I
wystarczalo to aby byly "zabojcami miast". Bo to bylaby kara za zaczecie wojny
czyli wojna by nie byla zaczeta. Czyli zachowany bylby pokoj, wazna rzecz
prawda? Lepiej rot jak tod czyli lepiej byc czerwony jak martwy Matrek,
naprawde. Moze Ty widzisz inaczej ja jednak wlasnie tak.
Ale jakby sie taka mozliwosc uzyskalo ze naglym i niespodziewanym atakiem sie
zniszczy przeciwnikowi jego rakiety przed ich startem to wlasnie zaczyna
wygladac juz inaczej. I wlasnie miec tak mozliwosc jest nazwana mozliwoscia
pierwszego uderzenia. I o takiej pisze. Caly czas Amerykanie probowali ja
osiagnac. Co trzeba miec aby to zrobic? Trzeba miec mozliwosc celnego trafiania
w silosy czyli maly CEP i/lub duza moc ladunku. Nastepna sprawa byly aby czas
reakcji systemu wykrywania, dowodzenia jak i czasu startu od dostania komendy
rakiet z silosow u przeciwnika ominac. I wlasnie w latach 80tych XXw USA znowu
sie zaczela zblizac do punkt uzyskania mozliwosci pierwszego uderzenia. Aby
spowolnic reakcje systemu dowodzenia mialy byc wlasnie Pershingi2 niszczace
precyzyjne punkty wladz ZSRR podejmujace decyzje o odwecia. Jako ze lot
miedzykontynentalnych rakiet z USA na ZSRR trwa z 40minut opracowoano okrety
Trident z glowicami 475kT. Jako ze mialy miec juz funkcje nie odwetowego zabojcy
miast musialy moc okreslic punkt swojego startu z wielka precyzja. W poprzednim
poscie wyczerujaca mysle opisalem dlaczego. Wlasnie dlatego opracowano GPS i to
w tym wydaniu dokladnym, militarnym. Do kilku metrow. Usilujesz Matrek ciagle
wciskac ze op plywajace pod woda nie mogla z GPSu korzystac. Zagadza sie. Ale
kiedy musialyby sie chowac pod woda? Ano w warunkach wojny ktora juz trwalaby.
Ale w warunkach 22.06.1941r godz 5(?) rano juz inaczej. Kompletnie w warunkach
pokojowych te Tridenty mogly sie ustawic dosc blisko ZSRR na glebokosci
peryskopowej. Niezagrozone przez Rosjan. Wtedy mialy dostep i do GPSu jak i do
dowolnych transmisji rozkazow od swojego dowodstwa. I wtedy z GPSem okreslone
bylyby punkt startu Tridentow z dokladnoscia tych 10m czyli dokladnoscia jak
tych startujacych z ladu, z silosow. Ale zaleta Tridentow bylyby np. o plowe
krotszy czas lotu bo blizej. Moze to by tez nie wstarczylo dlatego wlasnie bylby
skoordynowany z tym wszystkim atak Pershingow2 jak i skrzydlatych rakiet (te
troche za wolne ale tez bylyby przydatne do pierwszego uderzenia).
Takze Matrek przy koncepcji proby tak jak wyzej zdefiniowanego pierwszego
uderzenia (ta definicja jet ogolnie znana wlasnie taka!) op z Tridentami
korzystalyby do okreslenia swoich koordynatow geograficznych startu z GPSu. A
wtedy, jako ze mialy bardzo dobry system bezwladnosciowej nawigacji (nie GPS!)
mogly swoimi 475kT glowicami wlasnie zniszczyc rosyjskie rakiety w silosach.
Przed ich startem. Wlasnie GPS byl jednym z nieodzownych srodkiem proby USA
osiagniecia zdolnosci pierwszego uderzenia.
Co mogli Rosjanie? Ich Ubooty mogly drugim uderzeniem odpowiedzeic? Byl nastepny
element zbrojenia USA majacy ta mozliwosc im abrac. Budowa duzej ilosci dobrych
"mysliwskich" op. Mialo tak byc ze kazdy op rosyjski z rakietami po wysciu z
portu mial miec na ogonie ze 2 USA. Zawsze gdziekolwiek plynal. Ktore mialy go
zniszczyc na krotki, ustalony poprzednio, rozkaz. Ten rozkaz mogl byc wydany za
pomoca tego systemu komunikacji z zanurzonymi op na falach ultradlugich falach
czyli odbieranych pod woda. I jako ze nie trzeba bylo tutaj wysylac zadnych
koordynatow celow potrzebujacych Gigabytow mogl byc latwo nim wydany. Poprzednio
naturalnie znany przez dowodcow tych op.
Dlatego tez ZSRR swoje rakietowe Ubooty koncentrowal na dosc niewielkim obszarze
aby miec mozliwosc obrony swoich rakietowych nosicieli tez poprzez
samoloty/okrety nawodne. Ale fajne dla ZSRR to nie bylo.
Wiem ze USA z NATO prowadzila cwiczenia sztabowe wlasnie na temat wygrania wojny
atomowej. Wlasnie poprzez pierwsze uderzenie zabierajace ZSRR mozliwoeci
drugiego uderzenia.
Wiem ze wywiad ZSRR mial za zadanie obserwowanie waznych zachodnich politykow bo
uznao ze decyzje o wojne USA podejmie na jakies naradzie gdzie sie ci wazni
zbiora. Taka informacja miala byc sygnalem alarmowym podnoszacym stopien
gotowosci bojowej sil strategicznych ZSRR.
Myslie ze wyjasnilem do konca cale te zaleznosci wtedy panujace, ich
uwarunkowania techniczne jak i ich cel.Celem bylo bezkarne zniszczenie ZSRR.
OK brakowalo, jako ze nie bylo pewne, czy jednyk jakies rakiety rosyjskie nie
wystaruja a nawet jedna z 10 MIRVami by zadala ogromne straty USA, mial powstac
system obrony anryrakietowej. Jako ze jego powstanie nie bylo tak proste jak te
inne elementy potrzebne do pierwszego uderzenia, ale same istanienie takiego
zbrojenia zmusily komuchowa cherlawa gospodarke do takiego wysilku ze to nie
bylo do utrzymynia nastapil upadek ZSRR. To byl drugi, nawet wazniejszy, cel
USA. Grozac osiagnieciem zdolnosci pierwszego uderzenia zazbroic ZSRR na smierc.
Aie tak to inaczej.
Aha pisalem juz ale jeszcze raz to samo. Elementem obrony ZSRR przed tym
pierwszym uderzeniem, takim asymetrycznym ale zawsze jakims, byl tez w razie
jadrowego ataku na ZSRR atak ladowy na Europe Zachodnia. Europa Zach byla wtedy
zakladnikiem ktory by poniosl ogromna kare za napasc USA na ZSRR. Ten tzw. atak
Kuklinskiego. Byli politycy zacheuropejscy ktorym sie wlasnie dlatego Reagan nie
podobal. I slusznie, w koncu to Europa ryzykowala zniszczenie a USA miala sie
przed tym uchowac mimo wlasnie jej decyzji napasci na ZSRR.
Pozdrowienia