wiadomosci.onet.pl/2140950,12,rosja_wygrala_wyscig_z_usa_i_francja__wybuduja_12_reaktorow,item.html
Rosja poinformowała, że zbuduje Indiom co najmniej 12 reaktorów
nuklearnych i sprzeda 29 samolotów MiG-29. To zaledwie przykłady
współpracy, której rozwój zapowiadają umowy podpisane podczas
trwającej wizyty premiera Władimira Putina w Indiach.
Rosja współzawodniczy z Francuzami i Amerykanami w zabiegach o
lukratywne kontrakty na nowe elektrownie atomowe w trzecim pod
względem potęgi gospodarczej państwie Azji, które pragnie utrzymać
swój ożywiony rozwój.
- Na razie mowa jest o 12 (reaktorach). To nie jest liczba
ostateczna - powiedział szef rosyjskiej agencji energii atomowej
Rosatom Siergiej Kirijenko, dodając, że sześć reaktorów powstanie w
latach 2012-2017.
Podczas wizyty Putina w Delhi strony podpisały kilkanaście
porozumień w różnych dziedzinach, w tym długo oczekiwany kontrakt na
modernizację dla indyjskiej marynarki lotniskowca "Admirał
Gorszkow". Informując o tym porozumieniu, wicepremier Siergiej
Iwanow powiedział, że ustalono cenę, której nie może podać, i termin
dostawy - koniec roku 2012.
Według Iwanowa strony podpisały także kontrakt na dostawę 29
myśliwców MiG-29, które będą bazować na "Admirale Gorszkowie" i w
innych oddziałach indyjskich sił zbrojnych.
Putin przyrzekł w piątek ożywienie współpracy z Indiami w dziedzinie
bankowości i technologii, udział przedstawiciela Indii w locie
kosmicznym.
Moskwa pragnie do roku 2015 zwiększyć wartość handlu z Indiami z
obecnych 8 mld dolarów do 20 mld dolarów.
Oba kraje pragną też, jak pisze agencja Reutera, odgrywać większą
rolę w stabilizacji regionu w związku z aktami przemocy ze strony
islamistów i wojną w Afganistanie.
- Indie są naszym partnerem strategicznym (...), nasze interesy
geopolityczne niemal całkowicie się pokrywają - powiedział Putin na
spotkaniu z biznesmenami w stolicy Indii Delhi.
Zapewniał też, że rosyjskie reaktory atomowe są bezpieczne. - Nasze
reaktory mogą wytrzymać uderzenie średniego samolotu pasażerskiego -
przekonywał. Jak pisze Reuters, pragną w ten sposób zaznaczyć, że
rosyjskie elektrownie mogłyby wytrzymać ataki podobne do zamachów z
11 września 2001 roku w USA.