Japonia otrzymała ostatni wyprodukowany egzemplarz F-4, nawet nie
dlatego że późno kupiła ale długo rozkręcała produkcję licencyjną
i...żałuje tego do dziś! Gdyby poczekali kilka lat mogli kupić F-16
albo F-18 lub wieksza ilość F-15, które nawet dziś posiadają
potencjał modernizacyjny na jakieś kilkanascie lat. Pomimo prób
odgrzewania japońskich Phantomów poprzez głęboki upgrade Kai,
wygląda on na tle dzisiejszych wymagań (i zastępujących go samolotów
IV generacji) wręcz archaicznie i jest typowany do natychmiastowej
wymiany. Tak samo będzie z Super Hornetem ok.2025 roku. Kiedy F-35
osiągnie status dzisiejszych F-16 i będzie znajdował się w sile
wieku, mając przed sobą możliwość wielokrotnych modernizacji, duński
Hornet będzie takim Phantomem, z którym co by nie zrobić i tak nie
będzie pasował do aktualnych wymagań. Będą musieli dużo wczesniej
pomyśleć o wymianie rocznikowo młodych przeciez samolotów i stracą
na tym podwójnie!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.