Dodaj do ulubionych

Czy ktos w Polsce może produkowac bomby lotnicze?

08.04.11, 09:07
Czy jest w Polsce jakiś zakład zdolny do produkcji bomb lotniczych?

Wiadomo ze przed 2 wojną światową produkowaliśmy pewien wachlarz bomb - czy od tamtego czasu zachowaliśmy jeszcze zdolność do ich produkcji? To w końcu nie taka skomplikowana konstrukcja.

Myślę rzecz jasna o F-16, Su-22, czy cokolwiek co je w przyszłości zastąpi. Jeśli jesteśmy w stanie produkować głowice bomb, to czy jesteśmy w stanie produkować także układy ich precyzyjnego naprowadzania? Powiedzmy eptoelektryczne, IR, bądź laserowe? To chyba niezbyt skomplikowana sprawa. Zamiast kupować od Amerykanów broń precyzyjnego rażenia tego rodzaju (np. z rodziny GBU), myślę że moglibyśmy robić ją sami.

Ostatecznie, jeśli jesteśmy w stanie robić same głowice, to nic prostszego jak dokupić do nich elektroniczne-mechaniczne układy naprowadzania terminalnego, które jak nawet producenci zapewniają, można dołączyć do każdej bomby, nawet skonstruowanej i wyprodukowanej w innym niż USA kraju.


Edytor zaawansowany
  • bmc3i 08.04.11, 09:23
    Rzeczywiście zestawy naprowadzania, np. laserowego, można montować do kazdego modelu bomby. Taki "kit" to tylko zestaw ruchomych skrzydeł montowanych na dziobie głowicy wraz z detektorem laserowym, sekcją komputerową, kontrolną i sekcją mechaniczną, oraz nieruchome skrzydła montowane w ogonie głowicy celem stabilizacji lotu bomby. Mozna to ustrojstwo zamontowac nawet do taboretu.
  • anton_pl 08.04.11, 10:54
    Sama bomba jest dosyć prosta w konstrukcji i produkcji - ale współczesne bomby jak np. francuskie AASM to już cały złożony system, składający się z systemu naprowadzania w różnych układach, całej masy stałych i rozkładanych lotek, pomagających bezwładności, a nie wiem czy jakiegoś korekcyjnego napędu te AASM nie mają?, a wygląda to tak jak na zdjęciu poniżej - na którym jest 500 kg bomba AASM.
    2.bp.blogspot.com/-f69yihZv7xo/TZgWP6GL9QI/AAAAAAAAAho/XLWxDgHiV4k/s1600/19_2011ECPA087S001_051.jpg
    Bomby te są oferowane w 4 wagomiarach - od 125, 250, 500 do 1000 kg.
    3.bp.blogspot.com/-pg0gl6m9xg4/TZhCMiBRRcI/AAAAAAAAAh0/9vMCmfLf7Vg/s1600/aasm_02-2.jpg
    --
    blogcenzurowany.blogspot.com/
  • browiec1 08.04.11, 16:14
    Widze ze polubiles e zabawki:)
    P.S.najlepszy i tak jest zaczes kolesia z lewej;)
  • anton_pl 08.04.11, 10:58
    Biorąc pod uwagę wielkość naszego lotnictwa i związane z tym zapotrzebowanie na bomby to wydaje mi się to możliwe aczkolwiek mało prawdopodobne żeby u nas produkowano tej klasy bomby co AASM, raczej będziemy bazowali na amerykańskiej ofercie w tej dziedzinie...
    --
    blogcenzurowany.blogspot.com/
  • chateaux 08.04.11, 11:07
    anton_pl napisał:

    > Biorąc pod uwagę wielkość naszego lotnictwa i związane z tym zapotrzebowanie na
    > bomby to wydaje mi się to możliwe aczkolwiek mało prawdopodobne żeby u nas pro
    > dukowano tej klasy bomby co AASM, raczej będziemy bazowali na amerykańskiej ofe
    > rcie w tej dziedzinie...


    Ale korzystanie z amerykańskiej oferty możemy moim zdaniem ograniczyć jedynie do układów naprowadzania, same bomby natomiast możemy produkować sami - własnej konstrukcji, o ile mamy jakiś zakład który mógłby produkować same głowice bomb. Zawsze to taniej, a zamawiając głowice zamawialibyśmy je w polskim przemyśle.
  • speedy13 08.04.11, 14:21
    Hej

    chateaux napisał:

    > Ale korzystanie z amerykańskiej oferty możemy moim zdaniem ograniczyć jedynie d
    > o układów naprowadzania, same bomby natomiast możemy produkować sami - własnej
    > konstrukcji, o ile mamy jakiś zakład który mógłby produkować same głowice bomb.
    > Zawsze to taniej, a zamawiając głowice zamawialibyśmy je w polskim przemyśle.

    Owszem, jednak wymagałoby to przeprowadzenia programu badawczo-rozwojowego: opracowania odpowiedniego "interfejsu" no i przeprowadzenia serii prób ze zrzutami w różnych warunkach, w tunelach aerodynam. i w locie. Byłoby na to potrzeba sporo kasy, no i pojawia się pytanie: czy warto uruchamiać te wszystkie działania dla wyprodukowania partii bomb kierowanych adekwatnej do potrzeb naszego lotnictwa - zapewne byłoby to kilkaset szt. lub niewiele więcej.

    --
    Pozdrawiam
    Speedy
  • bmc3i 08.04.11, 14:34
    speedy13 napisał:

    > Hej
    >
    > chateaux napisał:
    >
    > > Ale korzystanie z amerykańskiej oferty możemy moim zdaniem ograniczyć jed
    > ynie d
    > > o układów naprowadzania, same bomby natomiast możemy produkować sami - wł
    > asnej
    > > konstrukcji, o ile mamy jakiś zakład który mógłby produkować same głowice
    > bomb.
    > > Zawsze to taniej, a zamawiając głowice zamawialibyśmy je w polskim przemy
    > śle.
    >
    > Owszem, jednak wymagałoby to przeprowadzenia programu badawczo-rozwojowego: opr
    > acowania odpowiedniego "interfejsu" no i przeprowadzenia serii prób ze zrzutami
    > w różnych warunkach, w tunelach aerodynam. i w locie. Byłoby na to potrzeba sp
    > oro kasy, no i pojawia się pytanie: czy warto uruchamiać te wszystkie działania
    > dla wyprodukowania partii bomb kierowanych adekwatnej do potrzeb naszego lotni
    > ctwa - zapewne byłoby to kilkaset szt. lub niewiele więcej.
    >

    Speedy, bez przesady z tym straszeniem koniecznoscią prowadzenia programu rozwojowo-badawczego. Jestem wrecz przerazony takim sposobem podejscia. Czy on naprawde jest w Polsce dominujacy? Jesli tak, to nie dziwie sie ze tylko montownie w Polsce jak twierdzi Jorl i tornson.

    300 sztuk, to my zużyjemy w 4 dni - najdalej w tydzien. NATO w baaardzo ograniczonej operacji Deliberate Force nad Bośnią w ciagu zaledwie 17 dni - a uwzgledniajac przerwy w prowadzeniu dzialan zaledwie w 10 dni, zuzyło 708 bomb, w 80% precyzyjnego razenia. kilkaset (a nawet 300 nie mamy) bomb to "na pierwszy dzien prowadzenia walk", a nie na jakąś kampanie powietrzno-ladową nad Polską.


  • bmc3i 08.04.11, 14:45
    Jesli dodac do tego wzgledną skutecnzosc nawet broni precyzyjnego razenia i braki w wyszkoleniu pilotów (bo nie mozna ich dobrze wyszkolic na symulatorach), to nawet gdybysmy mieli 300 sztuk broni kierowanej laserowo, w typowych dla Polski warunkach atmosferycznych, skutecznie wykorzystamy najdalej 60% z tego. Nie da się wiec bronic kraju mając "kilkaset' bomb.
  • azyata 08.04.11, 14:52
    Potrafi się bronić używając bomb kierowanych.

    pzdr
  • bmc3i 08.04.11, 14:59
    azyata napisał:

    > Potrafi się bronić używając bomb kierowanych.
    >


    już od 1991 roku NIE stosuje sie bomb niekierowanych w wiecej niz 20% wszystkich bomb.
  • browiec1 08.04.11, 16:16
    Jesli to mial byc sarkazm to widze Kolega chyba nie siedzi w temacie:)
  • speedy13 08.04.11, 16:09
    Hej

    bmc3i napisał:

    > Speedy, bez przesady z tym straszeniem koniecznoscią prowadzenia programu rozwo
    > jowo-badawczego.

    Ja nie straszę - takie są po prostu fakty. Wiele rzeczy wymaga gruntownego sprawdzenia, balistyka, aerodynamika kwestie sił działających na samolot przy zrzucie w różnych warunkach. Nie wiem czy kojarzysz, ale w Polsce miał kiedyś miejsce wypadek (śmiertelny) samolotu Su-22 podczas testów nowo opracowanej zwykłej bomby.

    > 300 sztuk, to my zużyjemy w 4 dni - najdalej w tydzien.

    No i to jest punkt wyjścia do dalszej dyskusji. Jeśli faktycznie potrzeba mieć tych bomb więcej, to należy po pierwsze ocenić ile, po drugie zorientować się ile kosztowałby zakup takiej ich ilości za granicą i jak długo czekałoby się na dostawę, a ile pieniędzy i czasu pochłonęłoby opracowanie i wyprodukowanie własnej konstrukcji - i jeśli to drugie okaże się znacznie tańsze, no to można rozważyć własny projekt.

    --
    Pozdrawiam
    Speedy
  • browiec1 08.04.11, 16:27
    Mialem pisac wlasnie o tym wypadku Su-22 z lat 90-tych. Tam w ogole byl numer bo jesli dobrze pamietam testowano bombe paliwowo-powietrzna z poznionym czasem upadku (z pomoca spadochronu) i ona pizdnela przy samolocie. Ogolnie to poajwialy sie opinie ze przy testach tej broni bylo wiecej wypadkow smiertenych i pare straconych Su-22.
    T byl ten wypadek
    "Nadarzyce,numer Su22: 4601 z 40 pułku, lipiec 95"
    lotnictwo.net.pl/10-lotnictwo_wojskowe/64-spis_statkow_powietrznych_wojska_polskiego/73-su_22/6261-su_22m4_24601_4601_a.html
  • bmc3i 08.04.11, 17:17
    speedy13 napisał:

    > Hej
    >
    > bmc3i napisał:
    >
    > > Speedy, bez przesady z tym straszeniem koniecznoscią prowadzenia programu
    > rozwo
    > > jowo-badawczego.
    >
    > Ja nie straszę - takie są po prostu fakty.


    A co jest złego w tych faktach? Co zlego w tym, ze trzeba prowadzic R&D?

    Wiele rzeczy wymaga gruntownego spra
    > wdzenia, balistyka, aerodynamika kwestie sił działających na samolot przy zrzuc
    > ie w różnych warunkach. Nie wiem czy kojarzysz, ale w Polsce miał kiedyś miejsc
    > e wypadek (śmiertelny) samolotu Su-22 podczas testów nowo opracowanej zwykłej b
    > omby.
    >

    Owszem, straszysz jeśłi używasz tego jako argumentu przeciwko. Stawiasz koniecznosc prowadzenia - niezbyt przecież w tym wypadku zawiłego i długotrwałego - R&D, jako zaporę.
    Prowadzenie R&D to nie piekło i katroga, lecz rozwój i postep. Raz przeprowadzony da sie wykorzystac tez w przyszlosci, przy innych modelach, i w ogole urzadzeniach


    > > 300 sztuk, to my zużyjemy w 4 dni - najdalej w tydzien.
    >
    > No i to jest punkt wyjścia do dalszej dyskusji. Jeśli faktycznie potrzeba mieć
    > tych bomb więcej, to należy po pierwsze ocenić ile, po drugie zorientować się i
    > le kosztowałby zakup takiej ich ilości za granicą i jak długo czekałoby się na
    > dostawę, a ile pieniędzy i czasu pochłonęłoby opracowanie i wyprodukowanie włas
    > nej konstrukcji - i jeśli to drugie okaże się znacznie tańsze, no to można rozw
    > ażyć własny projekt.
    >


    Na pewno sie nie rozwazy, jesli na sama mysl o prowadzeniu R&D ma sie pelno w portkach
  • browiec1 08.04.11, 18:06
    "niezbyt przecież w tym wypadku zawiłego i długotrwałego - R&D" - jestes pewien,skoro jak pisalem w mozdzierzu tego nie robia? Tu dobrze pisal remov,technicznie nie jest to problem,problemem sa badania,testy i biurokracja.
  • bmc3i 08.04.11, 20:15
    browiec1 napisał:

    > "niezbyt przecież w tym wypadku zawiłego i długotrwałego - R&D" - jestes pewien
    > ,skoro jak pisalem w mozdzierzu tego nie robia? Tu dobrze pisal remov,techniczn
    > ie nie jest to problem,problemem sa badania,testy i biurokracja.


    ... a więc cos na co Polacy mają alergię
  • browiec1 09.04.11, 03:50
    Po prostu to nie jest tak latwe jak Ci sie wydaje.
  • bmc3i 09.04.11, 11:07
    browiec1 napisał:

    > Po prostu to nie jest tak latwe jak Ci sie wydaje.

    Jakby by łk łątwe, to nie byloby R&Dem. Ale w Plolsce chca tylko łatwe rzeczy robic.
  • browiec1 09.04.11, 12:20
    NIe o to chodzi,od strony ogolnej napisalem Ci ze to nie tylko polaczyc amerykanski zestaw i polska bombe,od strony technicznej wyjasnil to dokladnie Speedy. Wiec nie wiem jaki bys mial konkretny pomysl,zeby co dokladnie zrobic?
  • browiec1 08.04.11, 16:30
    Po pierwsze Speedy akurat glupot nie opowiada na tym forum jako jeden z nielicznych. Skoro jak sie okazalo nie mozna o niecaly milimetr powiekszyc bez prob i badan kalibru mozdzierza zeby byl w standardzie NATOwskim to co dopiero przy konstriuowaniu bomb.
    Po drugie odnosnie d.Jugoslawii to ostatecznie nie wiem czy to prawda ale pisalismy tu kiedys o tym ze sporo srodkow bojowych zrzucano do morza jesli nie byly wykorzystane-co ponoc bylo czeste.
    Po trzecie wreszcie zalozyciel watku pytal czy mozemy produkowac bomby-owszem mozemy i to robimy.Ale nie bomby precyzyjne-a o to chyba chodzilo. Jakbysmy koniecznie chcieli to opracowanie jakiegos odpowiednika(niekierowanego) MK81 pewnie nie byloby problemem,bo w czym? perwnie i wersje kierowana szybko by opracowano-pytanie czy to sie oplaca,jak zawsze.
  • bmc3i 08.04.11, 17:19
    browiec1 napisał:

    > Po pierwsze Speedy akurat glupot nie opowiada na tym forum jako jeden z nielicz
    > nych. Skoro jak sie okazalo nie mozna o niecaly milimetr powiekszyc bez prob i
    > badan kalibru mozdzierza zeby byl w standardzie NATOwskim to co dopiero przy ko
    > nstriuowaniu bomb.
    > Po drugie odnosnie d.Jugoslawii to ostatecznie nie wiem czy to prawda ale pisal
    > ismy tu kiedys o tym ze sporo srodkow bojowych zrzucano do morza jesli nie byly
    > wykorzystane-co ponoc bylo czeste.
    > Po trzecie wreszcie zalozyciel watku pytal czy mozemy produkowac bomby-owszem m
    > ozemy i to robimy.Ale nie bomby precyzyjne-a o to chyba chodzilo. Jakbysmy koni
    > ecznie chcieli to opracowanie jakiegos odpowiednika(niekierowanego) MK81 pewnie
    > nie byloby problemem,bo w czym? perwnie i wersje kierowana szybko by opracowan
    > o-pytanie czy to sie oplaca,jak zawsze.


    To nie jest "wersja kierowana" lecz po prostu dokupujesz gotowy zestaw ktory robi bombe precyzyjną z "dummy" bomb.
  • browiec1 08.04.11, 18:04
    Ja wiem na czym to polega,pisze ze gdyby byla taka potrzeba to pewnie i zestaw "inteligencji" bysmy mogli sami zrobic-tylko jak pisze koszty/efekt sa wazne.
  • aso62 08.04.11, 18:11
    Jak to może wyjść nie trzeba daleko szukać, wystarczy spojrzeć na przywoływanego tu AASM. Koszt o rząd wielkości większy od JDAM, wątpię czy funkcjonalność równie wspaniała.
  • bmc3i 08.04.11, 18:14
    aso62 napisał:

    > Jak to może wyjść nie trzeba daleko szukać, wystarczy spojrzeć na przywoływaneg
    > o tu AASM. Koszt o rząd wielkości większy od JDAM, wątpię czy funkcjonalność ró
    > wnie wspaniała.


    Jak to moze wyjsc widac na przykladzie GBU-24, zrobionej przez dolaczenie takiego kita do starych Mark 84 w późniejszym czasie do BLU-109
  • browiec1 08.04.11, 18:16
    MK84 to przeciez amerykanska bomba.
  • aso62 08.04.11, 18:20
    AASM to też jest tylko kit dołączany do "głupiej" bomby. Same bomby kosztują grosze, nawet nasz MON mógły je kupować dziesiątkami tysięcy sztuk.
  • browiec1 08.04.11, 18:23
    Dlatego dostarczanie tylko zwyklej bomby wydaje mi sie niezbyt dobrym pomyslem.Opracowanie nawet czegos w miare prostego do naprowadzania byloby sensowniejsze,zakaldajac ze byloby to oplacalne.
  • anton_pl 08.04.11, 18:56
    Ciekawe czy bomby AASM mogą używać F 16 bez grzebania w awionice???
    --
    blogcenzurowany.blogspot.com/
  • browiec1 08.04.11, 19:02
    Chyba kazda bron trzeba zintegrowac z systemami samolotu.
  • bmc3i 08.04.11, 20:17
    browiec1 napisał:

    > Dlatego dostarczanie tylko zwyklej bomby wydaje mi sie niezbyt dobrym pomyslem.
    > Opracowanie nawet czegos w miare prostego do naprowadzania byloby sensowniejsze
    > ,zakaldajac ze byloby to oplacalne.

    Nie jest, bo lepiej strzelac "glupią" bomba, niz bomba naprowadzana z ukladem naprowadzania kiepskiej jakosci
  • browiec1 09.04.11, 03:52
    Kto mowi ze kiepskiej? NIe musi byc po prostu tak skomplikowana jak omawiany tu wyrob od franc. A jak pisalem samej skorupy zeby do niej doczepiac amerykanskie systemy nie ma sensu tluc,co innego calosc.W ogole to trzeba walic z grubej rury a nie cackac sie w pomysly jakie tu padaly;)
    www.altair.com.pl/start-6096
  • maxikasek 08.04.11, 12:00
    Nitrochem robi burząco-odłamkowe 100kg
    nitrochem.com.pl/oferta/amunicja/bomby-lotnicze
    Dezamet robi ćwiczebne 10 kg
    www.alejahandlowa.pl/tr/produkt/lotnicze-bomby-cwiczebne-nowa-deba_6314967.html
    robił tez chyba kasetowe.
  • browiec1 08.04.11, 16:34
    Kasetowe dalej robia
    pl.wikipedia.org/wiki/ZK-300
    pl.wikipedia.org/wiki/LBKas-250
    I paliwowki
    pl.wikipedia.org/wiki/LBPP-100
    pewnie jeszcze by sie cos znalazlo.
  • maxikasek 08.04.11, 16:45
    Nie szukałem za długo- a i Dezamet nie chwali się produkcją kasetowek na swojej stronie.
  • maxikasek 08.04.11, 16:48
    To jeszcze LBOB-250Sz
  • browiec1 08.04.11, 16:50
    Ta produkuja? Bo jesli tak moglaby byc dobra na poczatek.
  • maxikasek 08.04.11, 16:52
    Jakieś badania się jednak robi np. na polibudzie warszawskiej
    www.witu.mil.pl/www/biuletyn/zeszyty/20060098p/87.pdf
    Co do bomb to jeszcze ZR8MB1- do minowania narzutowego
    i CP100MR- świetlna
  • browiec1 08.04.11, 17:06
    Chyba czytalismy w tym samym czasie ten sam watek;)
  • browiec1 08.04.11, 17:00
    Glowy nie dam ze ciagle je produkuja,moze zaprzestali po tych kombinacjach z zakazem uzywania bomb kasetowych(co prawda my go nie podpisalismy ale moze produkcje wstrzymano-co byloby glupota).
    Tu jeszcze dyskusja(w tym "nasz" Speedy;)
    www.militarium.net/forum/viewtopic.php?t=1794
    Wrzucili tam tez artykul o zasobnikach zaklocajacych
    www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2457
    Ten zas post polecam Matrkowi:)
    "Co do LBPP 100, to przypominam sobie, że było od cholery kłopotów z zintegrowaniem tej bomby z suczką * doszło między innymi do katastrofy (Nadarzyce, 4601 z jeśli mnie pamięć nie myli 40 PLM-B, lipiec 95??, pilot (kpt.??) niestety zginął)
    * polecam to szczególnie uwadze, tych którzy twierdzą, że jak byśmy dostali dostęp do kodów źródłowych sterowania uzbrojeniem w efach to byśmy mogli SAMI sobie integrować uzbrojenie jakie byśmy chcieli… to tylko w magazynach/prasie etc.. wygląda na łatwe i proste"
  • bmc3i 08.04.11, 17:23
    browiec1 napisał:

    > "Co do LBPP 100, to przypominam sobie, że było od cholery kłopotów z zintegrowa
    > niem tej bomby z suczką * doszło między innymi do katastrofy (Nadarzyce, 4601 z
    > jeśli mnie pamięć nie myli 40 PLM-B, lipiec 95??, pilot (kpt.??) niestety zgin
    > ął)


    W tym wypadku by nie było, bo dolaczylibysmy jedynie kit Paveway I, II, III które sa standardem dla naszych F-16

  • browiec1 08.04.11, 18:05
    To uwazasz ze sobie taka bombke podwiesisz i juz? Nie tak latwo.
  • bmc3i 08.04.11, 18:12
    browiec1 napisał:

    > To uwazasz ze sobie taka bombke podwiesisz i juz? Nie tak latwo.

    '
    Po to amerykanie oferuja sa kit, aby mozna bylo podłączac go do rznych bomb, nie tylko do amerykanskich, a kit jest kompatybilny ze wszyskim co jest f-16
  • browiec1 08.04.11, 18:15
    Po pierwsze trzeba jeszcze zintegrowac bombe,ktora nie wiadomo nawet czy jest nadal produkowana.Pozniej trzeba ja zintegrowac z kitem.A nastepnie na koncu zintegrowac to wszystko.Na kazdym etapie badania,proby itd. Poza tym nie wiem czy jest w ogole sens takich kombinacji jesli mielibysmy zapewnic tylko sama zwykla bombe.
  • speedy13 08.04.11, 20:08
    Hej

    bmc3i napisał:

    > Po to amerykanie oferuja sa kit, aby mozna bylo podłączac go do rznych bomb, ni
    > e tylko do amerykanskich, a kit jest kompatybilny ze wszyskim co jest f-16

    Nooo to nie takie proste. Przecież "nasza" bomba nie przypomna w ogóle amerykańskich, ani z rodziny Mk.8x ani starych Mxxx. Ma inną długość, średnicę i masę, z pewnością ma gdzie indziej środek masy, środek parcia, będzie więc inaczej reagować na stery. Innymi słowy, można zrobić takiego stwora, ale trzeba będzie najpierw nauczyć go fruwać.

    O ile wiem, tylko raz założono moduły Paveway (II) na nie-amerykańską bombę, mianowicie brytyjską 450 kg Mk.13/18. Taka machina nazywała się CPU-123 i nie była prawdopodobnie bardzo rozpowszechniona (widać ją było podczas Pustynnej burzy głownie). I Mk.13/18 jest w miarę podobna do amerykańskiej bomby M117, cięższa trochę ale o podobnym wydłużeniu i proporcjach. A tak to nikt sobie tym specjalnie głowy nie zawracał. Przypuszczalnie koszty zwykłej "głupiej" bomby burzącej są na tyle niskie, że jak ktoś kupuje od Amerykanów moduły kierowania Paveway, to woli sobie kupić od razu i te oryginalne bomby Mk.8x i uniknąć w ten sposób prowadzenia na własny koszt owych badań w locie.

    --
    Pozdrawiam
    Speedy
  • bmc3i 14.04.11, 17:40
    speedy13 napisał:

    > Hej
    >
    > bmc3i napisał:
    >
    > > Po to amerykanie oferuja sa kit, aby mozna bylo podłączac go do rznych bo
    > mb, ni
    > > e tylko do amerykanskich, a kit jest kompatybilny ze wszyskim co jest f-1
    > 6
    >
    > Nooo to nie takie proste. Przecież "nasza" bomba nie przypomna w ogóle amerykań
    > skich, ani z rodziny Mk.8x ani starych Mxxx. Ma inną długość, średnicę i masę,
    > z pewnością ma gdzie indziej środek masy, środek parcia, będzie więc inaczej re
    > agować na stery. Innymi słowy, można zrobić takiego stwora, ale trzeba będzie n
    > ajpierw nauczyć go fruwać.
    >
    > O ile wiem, tylko raz założono moduły Paveway (II) na nie-amerykańską bombę, mi
    > anowicie brytyjską 450 kg Mk.13/18. Taka machina nazywała się CPU-123 i nie był
    > a prawdopodobnie bardzo rozpowszechniona (widać ją było podczas Pustynnej burz
    > y głownie). I Mk.13/18 jest w miarę podobna do amerykańskiej bomby M117, ciężs
    > za trochę ale o podobnym wydłużeniu i proporcjach. A tak to nikt sobie tym spec
    > jalnie głowy nie zawracał. Przypuszczalnie koszty zwykłej "głupiej" bomby burzą
    > cej są na tyle niskie, że jak ktoś kupuje od Amerykanów moduły kierowania Pavew
    > ay, to woli sobie kupić od razu i te oryginalne bomby Mk.8x i uniknąć w ten spo
    > sób prowadzenia na własny koszt owych badań w locie.
    >

    Wiesz co speedy, tak naprawdę cały uklad naprowadzania laserowego nie jest jakims niesamowicie skomplikowanym urzadzeniem, nie do opanowania przez przecietnie rozwiniete techniczne panstwo. Sadze ze co najwyżej przy wspolpracy kilku instytutó, moglibysmy zrobic cała bombe, wraz z wlasnym ukladem naprowadzania. Ale przy alergii Polaków na na samodzilene prowadzenie jakiegokolwiek R&D, wcale sie nie dziwię ze nie mamy żadnych własnych zaawansowanych wzorów uzbrojenia.

    Gdy Amerykanie, czy Francuzi, a nawet Niemczy, czy Szwedzi, chca cos miec, to pierwsze co przychodzi im do głowy to "musimy to skonstruowac - bierzemy sie do roboty". Gdy Polacy chca cos miec, pierwsze co przychodzi im do głowy - od kogo by to jak najtyaniej kupic. A najlepuej dostac za darmo uzywane.....


    Ostatnio Trzeciak powiedział:

    "Dla takiego trenera jak Jose Bakero praca w Polsce musiała być ciężkim szokiem. Zderzył się z brakiem pozytywnej atmosfery, z negatywnym społeczeństwem pełnym frustracji "
  • browiec1 15.04.11, 19:32
    "Sadze ze co najwyżej przy wspolpracy kilku instytutó, moglibysmy zrobic cała bombe, wraz z wlasnym ukladem naprowadzania"-a co ja pisalem wczesniej:) Pisalismy ze Speedym ze nie jest oplacalne kombinowanie z sama bomba i pozniej kombinowanie z jej laczeniem z ukladami amerykanskimi(czy innymi). Pozostaje tylko kwestia zasadnicza-ile bysmy tego kupili bo dla 100 bomb nie oplaca sie komputera wlaczyc.
  • browiec1 08.04.11, 17:00
    Taka ciekaowstka z militarium
    www.witu.mil.pl/www/biuletyn/zeszyty/20060098p/87.pdf

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka