Filmik - nie dla slabonerwnych ! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • video.bmj.net/Alluh_Akbar.wmv
    POkazali u nas po centralnej TV jak pindosu odcinaja glowe.

    Przeciez jedna sprawa to kiedy dumny i szlachetny kaukazki rebeliant sprawiedliwie odcina glowe russokomu okkupantori.
    I zupelnie inna sprawa, kiedy Arab za nic odcina glowe czlowiekowi.

    Jedna sprawa to cywilizowanie zrzucic bombe z najnowszymi komputerowym systemem naprowadzania na dom mieszkalny. I zupelnie inna - to wot tak zlappac i zabic pindosa...

    Z niezmierna ciekawoscia czekam na reakcje "demokratycznego i wolnego spoleczenstwa"...
    • Gość: wojciech j. IP: 194.251.142.* 13.05.04, 12:04
      w kulturze wschodu ścięcie bądz poderżniecie gardła jest normalnym sposobem
      wykonania kary smierci jak krzesło w USA
      • Gość: wojciech j. IP: 194.251.142.* 13.05.04, 12:06
        ... na przykład. Jak sie przyjaezdza do obcego kraju to trzeba szanować lokalne
        zwyczje, a nie obrazac się od razu. A jak sie tych lokalnych zwyczajów nie
        zamierza szanować to należy w takie miejsca nie przyjeżdzać.
    • Gość: A.L. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 12:18
      > Jedna sprawa to cywilizowanie zrzucic bombe z najnowszymi komputerowym
      systemem
      > naprowadzania na dom mieszkalny. I zupelnie inna - to wot tak zlappac i zabic
      > pindosa...

      Jest jedna subtelna różnica - na zachodzie nikt nie świętuje faktu ostrzelania
      samochodu z niewinnymi cywilami arabskimi - świat arabski sika w majtki z
      radości gdy uda się wysadzić 2 wieżowce, wysadzić miejski atobus lub uciąć
      głowę cywilowi.
      • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 13.05.04, 12:53
        Gość portalu: A.L. napisał(a):

        > Jest jedna subtelna różnica - na zachodzie nikt nie świętuje faktu ostrzelania
        > samochodu z niewinnymi cywilami arabskimi

        Czy jakies zachodnie panstwo bylo ostatnio pezpodstawnie i bandycko zaatakowane przez najmocnjsza potege swiata i jego przyd... przepraszam sojusznikow? Czy jakies zach. panstwo bylo glodzone przez embrago przez 10 lati ciagle bombardowano? CZy mieszkancy zach. panstw byli znecani w wiezienach w swoim panstwie przez sukinsynow arabskich, ktorzy maja tupet nazywac siebie oswobodzicielami tego panstwa?

        Jak odpowiesz na te pytania to [moze] zrozumiesz usbtelna roznice.

        > świat arabski sika w majtki z
        > radości gdy uda się wysadzić 2 wieżowce, wysadzić miejski atobus lub uciąć
        > głowę cywilowi.

        Bo oni nie maja tomahawkow, JDAMow, MOABow i bomb kasetowych, a zas maja wszedzie pindosow ktorzy niasa im tylko zlo.

    • Gość: Słoju IP: *.tele2.pl 13.05.04, 12:36
      Jak nie rozumiesz róznicy pomiedzy zrzuceniem bomby kierowanej laserowo a
      bestialskim zamordowaniem bezbronnego cywlia (chociaż Twoj kumpel twierdzi że
      to szpieg mosadu bo chyba tak należy interpretować jego linie rozumowania), to
      powolajcie wspolnie stowarzyszenie Postrzegajacych Rzeczywistosc Inaczej i
      przeniescie sie na Forum Polityka z ta czescia swoich opinii nie doytyczacych
      militariow, poniewaz tam jest nadreprezentacja kolesi, ktorym bielmo zaslonilo
      rzeczywistosc.
      pzdr
      • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 13.05.04, 12:48
        Gość portalu: Słoju napisał(a):

        > Jak nie rozumiesz róznicy pomiedzy zrzuceniem bomby kierowanej laserowo a
        > bestialskim zamordowaniem bezbronnego cywlia (chociaż Twoj kumpel twierdzi że
        > to szpieg mosadu bo chyba tak należy interpretować jego linie rozumowania),

        Nie wiem kto tu moj kumpel. I nie widze duzej roznicy miedzy zabiciem rodziny w domu a jednego pindosa (ktorego k slowu do Iraku nikt nie zapraszal).

        Widze natomiast ogromna roznice miedzy niesprowokowana aresja na obce suwerenne panstwo, a obrona swego panstwa.

        > powolajcie wspolnie stowarzyszenie Postrzegajacych Rzeczywistosc Inaczej

        Przepraszam, inaczej niz kto? Niz agressorzy? No to zgoda - rozumiem to co sie dzieje dzis w swiecie inaczej niz wy.

        > przeniescie sie na Forum Polityka z ta czescia swoich opinii nie doytyczacych
        > militariow,

        Dlaczego nie dotycznacych? Irak, jency, pindosi, zabicie. Jakies skojarzenia masz?

        • Gość: NEMO IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 13.05.04, 13:07
          Szanowni koledzy,

          Wspomnianego filmu nie widzialem i nie zamierzam widziec. Wystarcza mi zdjecia,
          ktore zamieszczono ie. czlowiek w pomaranczowym kombinezaonie siedzacy przed
          rzedem zamaskowanych ludzi. Nie potrzebny jest mi dodatkowy dreszczyk emocji.
          Wydaje mi sie jednak,z e nasze dyskusje na kanwie tego wydarzenia sa w jakis
          sposob "jalowe". Przepraszam ale czy rzeczywiscie uciecie glowy ostrym
          narzedziem jest rzeczywiscie bardziej barbarzynskie od rozwalenia domu z jego
          mieszkancami przy pomocy nowoczesnej rakiety? Czy rzeczywiscie swiadczy o
          wyzszym stopniu cywilizacyjnym techniczna mozliwosc unicestwienia naraz setek
          ludzi w przeciwienstwie do jednostek?
          Nie dajmy sie zwariowac. Konflikty takie jak w Iraku, Palestynie, Czeczenii
          itd, itd itd, tak dlugo beda trwaly i sie nasilaly dopoki strony zaangazowane
          nie odloza broni i nie zasiada uczciwie do negocjacji.


          Pozdrawiam
          • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 14.05.04, 09:25
            Gość portalu: NEMO napisał(a):

            > mieszkancami przy pomocy nowoczesnej rakiety? Czy rzeczywiscie swiadczy o
            > wyzszym stopniu cywilizacyjnym techniczna mozliwosc unicestwienia naraz setek
            > ludzi w przeciwienstwie do jednostek?

            Tez zadaje sobie takie pytanie.

        • Gość: Słoju IP: *.tele2.pl 13.05.04, 14:29
          Nie wiem o jakich wy piszesz, usiadz, wez gleboki oddech i dopiero wtedy pisz.
          Akurat ten gosc nie byl agresorem, nawet w takim rozumieniu jakie tu
          prezentujesz, byl osoba cywilna!!
          Takimi komentarzami tylko zasmiecasz to forum, powodujac, iz coraz mniej
          normalnym ludziom chce sie tutaj pisac. Jak je otwieram to czasami rece
          opadaja, jacys USSamani i tego typu wypociny intelektualistow zdajacych matury.
          Te rozwazania na temat suwerennosci i agresji to wybacz ale sa slabiutkie. Pisz
          an tematy o ktorych sie znasz (militaria) a nie o prawie miedzynarodowym i
          definicji politologicznych.
          Na tym Forum nie znajdziesz rozsadnej osoby, ktora by wspierala terroryzm
          czeczenski ale jakos starasz sie udowodnic, ze tak jest.
          pzdr
          • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 14.05.04, 09:51
            Gość portalu: Słoju napisał(a):

            > Nie wiem o jakich wy piszesz, usiadz, wez gleboki oddech i dopiero wtedy pisz.

            Zawsze pisze gdy mam dobry humor i jestem spokojny :))

            > Akurat ten gosc nie byl agresorem, nawet w takim rozumieniu jakie tu
            > prezentujesz, byl osoba cywilna!!

            Pyt.1: Ktos go tam zapraszal?
            Pyta.2: Gdyby jutro na POlske pod pretekstem niesienia swobody napadla Rosja (dla przykladu, moga byc NIemcy, nie waznie) i zaczela bombardowac W-we Krakow i rozne tam Katowice bombami kasetowymi, zruinowala gospodarke, zolnierze rosyjskie wstawiali polskim wezniom paly w dupe i robili zdjecia z usmiechnietymi mordami i ty to wszystko zobaczyles w TV, to czy wybieralbys jakiego "ruska" zlapac i zabic - tego kto przyszedl w formie VSRF czy tego kto "tylko" przyjechal robic na wojnie kase? Pomysl troche i odpowiec szczerze bez frazesow propagandowych... Kazdy ROsjanin byl by dla ciebei przede wszystkim wrogiem ktorzy przyszedla na twoja ziemie jako okupant. A okupantu nalezy sie smierc.

            > Takimi komentarzami tylko zasmiecasz to forum, powodujac, iz coraz mniej
            > normalnym ludziom chce sie tutaj pisac.

            "Normalnym" tzn. jakim? Ktorzy popieraja wojne w Iraku i polityke pindosow?
            I uwzaja ze "pindosi tylko niewinnie troche pobawili sie z wiezniami przed kamera (jakie to znecanie!?!), a tutaj takie barbarzynstwo!".
            Tacy "normalni ludzie" jak ty widac nie rozumieja ze dla czlowieka ktorzy wyrosl w Islamskiej religii chodzenie nago na sznurku u kobiety czy wsadzenie kawalka miotly do dupy jest gorsze niz smierc.
            I takie znecanie sie jest bardziej podle (bo dla zartu i dla domowego archivum - zeby chwalic sie przed kolegami w USA) niz odwetowa kara na wezniu amerykanskim.

            > Te rozwazania na temat suwerennosci i agresji to wybacz ale sa slabiutkie.


            Oczywiscie slabiutkie, przeciez USA mylic sie nie moze i zawsze wie jakie panstwo moze miec suwerennosc, a jakie nie. Np. POlska moze byc suwerenna, bo popiera we wszystkim USA, a Irak nie , bo nie pozwala pindosom wypelnic braki ropy. Tak?
            Wybacz, ale takie propagandowe gadki zostaw swym dzieciom, jesli je masz.


            > an tematy o ktorych sie znasz (militaria) a nie o prawie miedzynarodowym i
            > definicji politologicznych.

            Oczywiscie. Prawo miedzynarodowe dla meczakow i pedalow z UE i reszty swiata, a nie dla Panow Swiata, zgadza sie?
            Ropa juz doszla do 40 usd za barylke, a to oznacza ze USA ma w dupe suwerennosc obcych panstw i roznych tam "definicji". Cala naprod! Z nami Bog [bo tak powiedizal nasz lider duchowy Busz ;)))]

            > Na tym Forum nie znajdziesz rozsadnej osoby, ktora by wspierala terroryzm
            > czeczenski ale jakos starasz sie udowodnic, ze tak jest.

            Nie mnie klassyfikowac ludzi na rozsadnych lub nie. Ja tylko czasem np. ogladam materialuy o Czecznie w BBC, Euronews, czytam GW, i wszedzie widze jak szlachetni bojownicy/rebelianci/partyzanci (potrzebne skreslic) okazuja zdecydowany odpor okupantom wszystkimi mozliwymi metodami - wysadzaja budynki mieszkalne, biora zakladnikow, odcinaja glowy. Stale widze wspolczucie i rozumienie (Czeczenow).

            POdwojny standard. Jesli uwazasz ze wiekszosc tutejszych forumowiczow (choby nawet z tego forum bo z forum "Swiat" wszystko jest jasne) osadzaja terrorystgow (nawet tak ich nie mianuja) to mocno sie mylisz, bardzo mocno. W zasadzie tych kto nazywa terrorystow terrorystami mozna policzyc po palcam jednej reki.

            Pozdr
            Misza
            • Gość portalu: Misza napisał(a):

              > Gdyby jutro na POlske pod pretekstem niesienia swobody napadla Rosja
              Myśmy to przerabiali - "wyzwolenie" przez Armię Czerwoną spod okupacji
              niemieckiej. Do dzis moja rodzina nie może się od tego "wyzwolenia" pozbierać:
              pijani sołdaci puścili z dymem (ot tak, dla jaj) całe miasteczko w którym
              mieszkała. Straciliśmy wszystko, a było tego trochę.
              Akurat gdybym mógł wybierac agresora, to w ciemno decyduję się na Amerykanów.
              KrisK
            • Gość: Słoju IP: *.tele2.pl 14.05.04, 14:12
              Misza wybacz, chętnie bym odpisał ale jestem zawalony robotą, zaraz spadam na
              spotkanie a na dodatek nie mam komputera w domu. Postaram się coś napisać w
              poniedziałek.
              pzdr
              ps. nie denerwuj się tak, strasznie emocjonaln ete Twoje maile, na dodatek
              wszystjko w nich mieszasz
              • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 17.05.04, 08:30
                Gość portalu: Słoju napisał(a):

                > Misza wybacz, chętnie bym odpisał ale jestem zawalony robotą, zaraz spadam na
                > spotkanie a na dodatek nie mam komputera w domu. Postaram się coś napisać w
                > poniedziałek.

                Spoko. Tez mam duzo roboty :))

                > ps. nie denerwuj się tak, strasznie emocjonaln ete Twoje maile, na dodatek
                > wszystjko w nich mieszasz

                Jak juz mowilem nie denerwuje sie. Jedynie ci moze mnie zdenerwowac to glupota opponenta, a ty do takich na szczescie nie nalezysz ;))) A z tefo faktu ze dyskutuje tylko z nieglupimi ludzmi (glupich ignoruje) wychodzi ze nie mam powodu denerwowac sie. Jesli otrzymales slowo "zajebali" jak oznake zdenerwowania to pomyliles - w naszym jezyku to slowo oznacza "dosc juz tego gowna" ;))
      • Zapewne do mnie pijesz. Czy ja gdziekolwiek twierdziłem, że ten zamordowany nieszczęśnik był szpiegiem Mosadu? Po prostu wskazuję na dziwne okoliczności poprzedzające jego śmierć.
        Wszędzie widzisz agentów Mosadu? Sprawdź za lustrem w łazience - tam pewnie jest kamera.

        --
        "Kapitaliści sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy."
        Włodzimierz Lenin
        • Gość: Słoju IP: *.tele2.pl 13.05.04, 17:26
          Co jest dziwnego w tych okolicznościach poprzedzających jego smierć i jaki z
          tego wniosek, czy same dziwne okoliczności mają coś współnego z tą śmiercią
          Może napisz wniosek do administratora o założenie forum detektywistyka.
          zdr
          • Napisałem tylko tyle, że przed zaginięciem Berga działy się dosyć dziwne rzeczy - armia USA aresztuje na niemal 2 tygodnie amerykańskiego obywatela, nie podaje przyczyn tego działania, odmawia mu prawa do kontaktu z rodziną i prawnikiem, po czym nagle i bez słowa go wypuszcza a kilka dni później biedak już nie ma głowy. To dla Ciebie jest normalne? A na dodatek wszystko to dzieje się w chwili kiedy administracja Busha bardzo, a że to bardzo potrzebuje jakiegoś wabika na opinię publiczną.
            Wcale nie twierdzę, że są to jakieś spiski albo prowokacje. Po prostu po całym tym cyrku z wyimaginowaną BMR i zabójstwem w Macedonii jestem dość sceptyczny co do oficjalnych wersji różnych wydarzeń.

            Pozdr.

            --
            "Wszelka władza pochodzi z lufy pistoletu."
            Mao Zedong
    • a)facet byl cywilem.nie zadnym okupantem.nie mial nawet zwiazkow z
      wojskiem.zlapali go dlatego ze byl amerykaninem.cokolwiek wiec mowic o
      czeczenii to porowanie wskazuje ze ktos "tutaj" cieszyl sie jak gineli rosjanie
      w dubrovce,jak gineli brani przez czeczencow cywile w szpitalach etc.moze mniej
      widowiskowo ale smierc to smierc.

      nie pamietam zeby kiedykolwiek gdziekolwiek pojawilo sie stwierdenie "fajnie
      zabic kacapa" :((((((

      rozgoryczenie miszy - widmo tego ze jego kozackie mrzonki o odrodzeniu
      rosyjskiej potegi a takze coraz wieksza bezsilnosc wobec niemoznosci "skopania
      pindosom dupy" doprowadza do tego ze poziom postow i tego co pisze misza
      ostatnio po prostu nawet trudno skomentowac.mieszanina bezsensu i glupoty. :(((

      kiedys gdy czytalem misze czasem (abstrahujac od jego pogladow) znalazlo sie
      czasem cos ciekawego.to co misza produkuje ostatnio to jesli mam zachowac
      kulture komentarza do komentarza sie nie nadaje.
    • Gość: Paul IP: *.nwrk.east.verizon.net 13.05.04, 17:37
      Gość portalu: Misza napisał(a):

      > video.bmj.net/Alluh_Akbar.wmv
      > POkazali u nas po centralnej TV jak pindosu odcinaja glowe.
      >
      > Przeciez jedna sprawa to kiedy dumny i szlachetny kaukazki rebeliant
      sprawiedli
      > wie odcina glowe russokomu okkupantori.
      > I zupelnie inna sprawa, kiedy Arab za nic odcina glowe czlowiekowi.
      >
      > Jedna sprawa to cywilizowanie zrzucic bombe z najnowszymi komputerowym
      systemem
      > naprowadzania na dom mieszkalny. I zupelnie inna - to wot tak zlappac i zabic
      > pindosa...
      >
      > Z niezmierna ciekawoscia czekam na reakcje "demokratycznego i wolnego
      spoleczen
      > stwa"...
      Misza, przesadziles. Ale I got your point. "But we must kill them. We must
      incinerate them. Pig after pig, cow after cow, village after village, army
      after army. And they call me an assasin. What do you call it, when the assasins
      accuse the assasin? They lie. They lie and we have to be merciful for those who
      lie, those nabobs. I hate them, how I hate them..........;-}". Uszanowanie,
      Paul
      PS Wojna cywilizacji? I say fuckin'a man.
      • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 14.05.04, 09:59
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        > Misza, przesadziles.

        Jesli nawet, to tylko troche. Zajebalo mnie juz troche, prawde mowiac, widziec jak na Zachodzie jedna gruppe terrorystyczna nazywaja terrorystami, a druga "rebeliantami". Z jednymi "zadnych negocjacji i wojna do sotatniego", a z drugimi "prowadzic rozmowy, dyskusji, znajdowac wspolne punkty i wyjscia". Jednych szuka cale NATO i "przyjaciele", a drugich przyjmuja w White House i Brukseli i Londynie. Zajebalo!
        Gdy pare lat temu w Czeczni odrabili glowy Nowozelandczyku i Angliku to zachod to przelknal, bo "political fuckin' correction" - Trzeba ludzi zrozumiec - tam przeciez walcza w slusznej sprawie za swobod i niezaleznos...

        > Ale I got your point. "But we must kill them. We must
        > incinerate them. Pig after pig, cow after cow, village after village, army
        > after army. And they call me an assasin. What do you call it, when the assasins
        >
        > accuse the assasin? They lie. They lie and we have to be merciful for those who
        >
        > lie, those nabobs. I hate them, how I hate them..........;-}".

        Skad ten kawal? Nie z "Apocalypse Now" ? :))

        > Uszanowanie,
        > Paul

        Uszanowanie.
        Misza

        > PS Wojna cywilizacji? I say fuckin'a man.

        Na razie wyglada na wojne koncrnow naftowych
    • Misza najwyraźniej gustuje ostatnio w samoponiżeniu ;-) Masz - we Francji też
      was nie doceniają.


      ANDRE GLUCKSMANN

      Kto może więcej, może i mniej. 9 maja 2004, Dzień Zwycięstwa i Dzień Armii. Gdy
      defilująca rosyjska kompania śpiewa o własnej chwale, wylatuje w powietrze
      trybuna oficjalna, uważana za nietykalną. W tym miejscu, najlepiej strzeżonym w
      całym Groznym, czeczeński ruch oporu wykonuje wyrok na - poza innymi notablami -
      szefie prorosyjskiej administracji i głównodowodzącym sił okupacyjnych. Obaj
      byli znani ze swego okrucieństwa. Czy Czeczenom nie byłoby łatwiej dokonać aktu
      ślepego terroru, który nie wybiera ofiar? Prościej jest przecież naprowadzać na
      przypadkowe cele samochody nafaszerowane materiałem wybuchowym, jak w
      Bagdadzie. Albo - na wzór "ludzkich bomb" z Hamasu - wysadzać razem z sobą
      kawiarnie i autobusy. Lub też "binladenizować" sytuację, biorąc na cel pociągi
      i dworce pełne podróżnych, osiedla czy nawet instalacje naftowe i centrale
      atomowe, znacznie gorzej zabezpieczone niż na Zachodzie. Bojownicy
      czeczeńskiego ruchu oporu tego nie robią. I nikt się nie zastanawia - dlaczego?


      Nie brakuje im pomysłów. Wielu z nich ulega nieraz pokusom. Dowód: 700
      zakładników w moskiewskim teatrze, operacja spektakularna, ale też nader
      niejasna. Zdumiewająca wyprawa z Groznego do Moskwy zbrojnego konwoju, którego
      obecności nikt nie zauważył przez tysiące kilometrów. W finale 131 zakładników
      i 41 napastników zabitych przez policję federalną. I - last but not least - ani
      jednego terrorysty, który by przeżył i zeznał następnie, co się właściwie stało.

      Nie brakuje im śmiałości. 400 lat oporu wobec rosyjskiej okupacji wykuwa
      ludzkie charaktery, a także ugruntowaną tradycję, która nie uszła uwadze
      opiewających ją rosyjskich pisarzy - Puszkina, Lermontowa, Tołstoja!

      Nie brakuje im poczucia beznadziei. Świat zapomniał o dziesięciu latach
      ostatniej wojny, prowadzonej "przy drzwiach zamkniętych", wymazanej z sumień.
      Zrównane z ziemią stolica, inne miasta oraz wsie; ponad jedna piąta mieszkańców
      zabita. A ilu rannych, torturowanych, okaleczonych; ile wdów i sierot - i ile
      ich jeszcze będzie? Ludzkie snopki [wiązanie kilku - kilkunastu osób "w
      pęczki" - przyp. tłum.] likwidowane granatami. Sadyby otoczone przez czołgi,
      łapanki, miejscowa ludność zamieniona w zbiorowego zakładnika przez
      umundurowanych mężczyzn, handel zwłokami...


      Nie brak im także wściekłości, do stracenia mają w końcu tylko swoje łańcuchy.
      Anna Politkovskaja, dziennikarka z Moskwy, była w Groznym ponad 50 razy.
      Porównuje Czeczenię z ogromnym obozem koncentracyjnym albo z warszawskim
      gettem. U zarania XXI wieku najgorsze okrucieństwo ogarnia tę opustoszałą,
      zrozpaczoną część Kaukazu - na obrzeżach naszej Europy.

      Mimo to ekscesy czeczeńskiego ruchu oporu pozostają wciąż czymś wyjątkowym.
      Terroryzm godzący w ludność cywilną, także rosyjską, jest niezmiennie potępiany
      przez władze niepodległościowe, na czele z prezydentem Maschadowem (jedynym
      przedstawicielem swego narodu, wybranym pod kontrolą OBWE w 1997 r.).
      Czeczeńska "R?sistence", silna mocą swej wielowiekowej tradycji nieustępliwej
      walki z imperium carskim, komunistycznym, a teraz jelcynowsko-putinowskim -
      atakuje siły zbrojne okupanta. Jednocześnie potrafi zapanować nad własnymi
      ekstremistami, których kusi perspektywa powszechnej jatki pod sztandarem
      radykalnego islamizmu.

      Terroryzmem nazywam świadomy atak na bezbronną ludność. W Czeczenii tego
      rodzaju horror trwa za sprawą rosyjskiej armii i policji, wspieranych przez
      lokalne milicje i kolaboracyjne mafie, które zyskały swoje pozycje dzięki
      Moskwie. Antyterroryzmem nazywam zaś zbrojny ruch oporu, przeciwstawiający się
      czynnie podobnym strukturom represyjnym, który - walcząc - nie zapomina o
      oszczędzaniu ludności cywilnej. Zamach z 9 maja 2004 jest par excellence aktem
      antyterrorystycznego ruchu oporu. Bierze się na cel i likwiduje oprawcę wraz z
      jego poplecznikami.

      Zamiast fetować reelekcję Putina, zamiast dawać mu po raz kolejny zielone
      światło, potępiając ów akt wojenny, którego cel został ściśle wyznaczony -
      demokratyczne rządy (przy obojętności opinii publicznej w swych krajach)
      powinny chwycić tego strażaka-piromana za rękaw. Jego rasistowska krucjata
      grozi bowiem unicestwieniem całego narodu. Owszem, niezbyt licznego, za to
      nadzwyczajnie odważnego. Który nie poddał się nigdy ani carom, ani Gułagowi,
      dokąd Stalin wysłał go prawie w całości. W chwili, gdy słusznie rośnie
      oburzenie wobec haniebnych zachowań Amerykanów w irackich więzieniach,
      całkowite opuszczenie nieszczęsnych Czeczenów, wydanych na łaskę niekierującej
      się żadnymi wskazaniami prawa czy uczuć soldateski, źle wróży przyszłości
      świata.


      Czego pragnie Zachód? Chce zagrać kartą tego, co najgorsze? Powtórzyć
      scenariusz z Afganistanu? By fizyczne, społeczne i moralne spustoszenia, jakich
      dokonał tam sztab generalny Armii Czerwonej, oczyściły pole dla gangsterów i
      fanatyków? Żeby znowu przeżyć piekielną sekwencję talibów, Al-Kaidy,
      Manhattanu? Nie wolno odwracać oczu. Nadzwyczaj pilnie należy teraz wywrzeć
      dyplomatyczne, finansowe i moralne naciski, które nakłoniłyby Putina do
      zachowania ostrożności, czyli do wydania rozkazu przerwania ognia w Czeczenii.
      Jeśli wszelkie odwołania do zasad człowieczeństwa są mu obce, przypomnijmy mu o
      interesach jego świeckiego i bezpiecznego państwa. "Represje", jakie ogłosił,
      nie będą miały żadnego wpływu na postawę tych, którzy i tak są już
      męczennikami. 9 maja 2004 dowiódł, że Putin nad niczym nie panuje. Musi
      negocjować z czeczeńskim ruchem oporu.


      • Gość: JOrl IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.04, 21:13
        No i wlasnie d88 ze swoja geopolityka. Jak widze, nalezy przypuscic ze to
        jakies na polski przetlumaczony artykul z Francji.
        No wiec ja stwierdzilem juz dawno ze w podobny sposob tlumaczone artykuly z
        prasy niemieckiej daja jakis zupelnie inny obraz tego co ja sam tutaj czytam.
        Ciekawe prawda?
        No ale d88 z Wroclawia (?) wie lepiej!
        Jak ma do dyspozycji pasujace mu media. Jak GW.
        Pozdrowienia

        • Człowieku, czep się autora tekstu... Ja sobie coś tam dla żartu wklejam, żeby
          się podrażnić, ze starym, dobrym Miszą, a ten drgawek dostaje.
          P.S. Jeżeli można coś poradzić - popracuj trochę nad polskim, bo często za
          cholerę nie idzie zrozumieć, o co ci chodzi (i nie wynika to z głębi twojej
          myśli, o nie). Słowo daję, Misza pisze ładniej i składniej.

          Jak zawsze szczerze oddany.
      • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 14.05.04, 10:03
        dreaded88 napisał:

        > Misza najwyraźniej gustuje ostatnio w samoponiżeniu ;-) Masz - we Francji też
        > was nie doceniają.

        Gowno mnie obchodzi czego docenia lub nie Francja. Jedna banda - UE, NATO, USA.
        Zdziwil bys sie niezmiernie gdyby w jakims z tych "demokratycznych i wolnych" panstw istniala jakas odmienna opinia nt. Rosji :)))
        • Gość portalu: Misza napisał(a):

          > Gowno mnie obchodzi czego docenia lub nie Francja. Jedna banda - UE, NATO,
          > USA.
          Chyba nie umiesz przegrywać w dobrym stylu. To zreszta jest wasz rosyjski
          problem: ludzie sympatyczni, inteligentni, a mają jakąś obsesję "upadlego
          imperium". Zamiast marzyć o wielkości, lepiej poprawcie jakośc waszych
          czasopism naukowych, bo ostatnio dostawałem szału usiłując skorzystac z
          opublikowanych w Rosji wyników badań. Ja rozumiem, że wszystko tajne, ale na
          wykresach można miec porządek!

          >
          > Zdziwil bys sie niezmiernie gdyby w jakims z tych "demokratycznych i wolnych"
          p
          > anstw istniala jakas odmienna opinia nt. Rosji :)))
          Otóż istnieje. To jest cecha państw wolnych i demokratycznych. A dlaczego
          piszesz w cudzysłowiu? Czyżbys inaczej pojmował wolnośc i demokrację niz my?
          KrisK
        • Misza - błąd, błąd i jescze raz błąd ;-) A jak mawiał Talleyrand - w polityce
          błąd jest gorszy od zbrodni. I do tego sprzeczny z rosyjską tradycją. Katarzyna
          II korumpowała Woltera czy Diderota, żeby ci pisali jak najlepiej o niej samej
          i jej kraju, a najgorzej o przeciwnikach. Stalin - czy trzeba wymieniać takie
          akcje jak oczadanie Yeatsa czy Gide'a (tu akurat średnio wyszło), żeby kadzili
          Słoneczku Ludzkości? Kupowanie całych mas pożytecznych idiotów (Sartre, Rolland
          itp. itd.)?

          Ten wpis pokazuj wszystkim pomawiającym cię o współpracę z FSB ;-)

          Ale w sumie dobrze, że zapominacie o korzeniach,
          • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 17.05.04, 08:43
            dreaded88 napisał:

            > Misza - błąd, błąd i jescze raz błąd ;-) A jak mawiał Talleyrand - w polityce
            > błąd jest gorszy od zbrodni. I do tego sprzeczny z rosyjską tradycją. Katarzyna
            >
            > II korumpowała Woltera czy Diderota, żeby ci pisali jak najlepiej o niej samej
            > i jej kraju, a najgorzej o przeciwnikach. Stalin - czy trzeba wymieniać takie
            > akcje jak oczadanie Yeatsa czy Gide'a (tu akurat średnio wyszło), żeby kadzili
            > Słoneczku Ludzkości? Kupowanie całych mas pożytecznych idiotów (Sartre, Rolland
            >
            > itp. itd.)?


            Prawde mowiac nie rozumiem o co ci chodzilo w powyzszym... "pouczaniu".

            Napisalem

            "Gowno mnie obchodzi czego docenia lub nie Francja. Jedna banda - UE, NATO, USA.
            Zdziwil bys sie niezmiernie gdyby w jakims z tych "demokratycznych i wolnych" panstw istniala jakas odmienna opinia nt. Rosji :)))"

            Co tutaj jest "bledem" i jak do tego ma Katarzyna czy Stalin ?!?

            Obecnie Europa stojac na kolanach robi laske USA i opinija o ROsji na szeroko pojetym zachodzie jest "wersja" opinii pindosowskiej. Gdzies ubarwiona nacjonalnymi kompleksami (Polska, Finlandia, Nadbaltyk itd.).

            I wlasnie dlatego gowno nas obchodzi co "tam" pisza o Rosji.
            I tak caly ten zachod nic nie zrobi bez naszego gazu, ropy (szczgolnie biorac pod uwage niedawnie ujawniony w Europie fakt ze w Syberii jest 3 razy wiecej ropy niz wczesniej szacowano, a w pozostalym swiecie jzu wyczerpuja sie zapasy ropy ;))), lasow, stali itd.

            Tak czy siak beda z nami sie liczyc a ich liderzy robic zadowolona mine przy widzie Putina :))
            CZego przy tym mysli "ich" narod mnie (i nie tylko mnie) absolutnie nie interesuje.

            > Ten wpis pokazuj wszystkim pomawiającym cię o współpracę z FSB ;-)

            Ciesze sie ;))

            > Ale w sumie dobrze, że zapominacie o korzeniach,

            Zapominamy o "wspolpracy" z Europa - trzeba porzucic mysli o tym ze Rosja "jest czescia Europy" i musi byc "demokratyczna". Rosja musi byc Rosja, ani zachodem ani wschodem. Nie potrzebujemy "rad" czy "pomocnikow" z Zachodu, ktorzy tylko pomagaja rozkradac ROsje. Idzie nam coraz lepiej i to oczywiscie jest problemem zachodu - dlaczego wiec sluchac ich "stenania" - niech sami siebie pouczaja ;)))
            • Misza, jaja sobie robię. Nie bierz wszystkiego poważnie.

              Faktem jednak jest, że np. Putinowi opinia o działaniach Rosji w takiej
              Czeczenii nie jest obojętna - jak skwapliwie podłączył się pod amerykańską
              retorykę antyterrorystyczną, jak wykorzystuje wszelkie okazje w rodzaju wyrazów
              jakiegoś tam zrozumienia od Berlusconiego.

              Tobie też chyba to, co myślą o Rosji nie jest obojętne - przecież bronisz
              swojego kraju ile sił ;-)

              Kompleksy... Po prostu my, Bałtowie czy Finowie mamy prawo nie kochać Rosji,
              nawet bez Amerykanów. Nie zapominaj trochę dawniejszych dziejów - np. rusofilii
              Strobe'a Talbotta, która za cholerę nie mógł się dogadać z politykami z tej
              częsci Europy.

              Cała Europa robi laskę USA? Przeoczyłeś chyba parę wydarzeń...

              Gaz i ropa no niestety - bo idioci zieloni uwzięli się na elektrownie atomowe.
              Zobaczymy jednak, jak wy i Arabowie zaśpiewacie, kiedy dojrzeje technologia
              ogniw paliwowych ;-)


              > Zapominamy o "wspolpracy" z Europa - trzeba porzucic mysli o tym ze
              Rosja "jest
              > czescia Europy" i musi byc "demokratyczna". Rosja musi byc Rosja, ani zachode
              > m ani wschodem. Nie potrzebujemy "rad" czy "pomocnikow" z Zachodu, ktorzy tylk
              > o pomagaja rozkradac ROsje. Idzie nam coraz lepiej i to oczywiscie jest
              problem
              > em zachodu - dlaczego wiec sluchac ich "stenania" - niech sami siebie pouczaja
              > ;)))

              Zdziwisz się, ale gdybym był Rosjaninem, myślałbym podobnie ;-)
              Ale "my" na was i tak będziemy napuszczać Glucksmannów.
              • Gość: Misza IP: 195.208.237.* 17.05.04, 21:07
                dreaded88 napisał:
                > Misza, jaja sobie robię. Nie bierz wszystkiego poważnie.

                Wzajemnie ;))

                > Faktem jednak jest, że np. Putinowi opinia o działaniach Rosji w takiej
                > Czeczenii nie jest obojętna - jak skwapliwie podłączył się pod amerykańską
                > retorykę antyterrorystyczną, jak wykorzystuje wszelkie okazje w rodzaju wyrazów
                > jakiegoś tam zrozumienia od Berlusconiego.

                Bo musi tak robic. PO prostu sa pewnee reguly dyplomacji :)))

                > Tobie też chyba to, co myślą o Rosji nie jest obojętne - przecież bronisz
                > swojego kraju ile sił ;-)

                MNie obchodzi zdanie tylko kilkunastu rozsadnych ludzi ktorych mialem przyjemnosc spotkac na tym forum. Jak jakis debil typu mc czy swiatla zaczyna pizdet' na Rosje to olewam. :)) Do tego interesuje mnie zdanie tych POlakow tylko dlatego ze mieszkalem w POlsce 2 lata i polubilem wasza kulture i ludzi. Jesli czasem mozna uslyszec z moich ust nieprzyjemne lub pogardliwe do POlski zdania to zwykle to jest odpowiedz na ostro nagonke na ROsje :)))
                A zdamnie innych panstw mnie (za wyjatkiem Estonii - mojej drugiej ojczyznie (tam mieszkaja moi rodzice, krewni i bliskie przyjaciele, bo sam zylem tam pol zycia - najlepsza polowe - dziecinstwo :))) w ogole nie interesuje.

                Bo kazde panstwo ma swoja propagande i prowadzi swoja polityke. Jesli sluchac zdania "gebbelsow" z innych panstw to nie starczy czasu ;)))

                > Kompleksy... Po prostu my, Bałtowie czy Finowie mamy prawo nie kochać Rosji,
                > nawet bez Amerykanów.

                O Baltach czy Finnach mowil nie bede (bo oni rzeczywiscie byli wylacznie ofiarami ROsji/ZSRR), ale POlska sama wyrzadzila wiele zla ROsji/ZSRR i na dodatek wiele Rosji zawdziecza. Ale co ciekawie, opinia o Rosji/ROsjanach w Baltii (nie wiem jak w Finnlandii) jest pozytywnejsza niz w POlsce ;))))))))))))

                > Nie zapominaj trochę dawniejszych dziejów - np. rusofilii
                > Strobe'a Talbotta, która za cholerę nie mógł się dogadać z politykami z tej
                > częsci Europy.

                Na co sugerujesz ?

                > Cała Europa robi laskę USA? Przeoczyłeś chyba parę wydarzeń...

                Wymien?

                > Gaz i ropa no niestety - bo idioci zieloni uwzięli się na elektrownie atomowe.

                Nasze ludzi w Europie, hehe ;)))

                > Zobaczymy jednak, jak wy i Arabowie zaśpiewacie, kiedy dojrzeje technologia
                > ogniw paliwowych ;-)

                Marzyciel z ciebie :))))
                Ja jestem realista - ropa i gaz beda decydowali jeszcze conajmniej 50-100 lat

                > > em zachodu - dlaczego wiec sluchac ich "stenania" - niech sami siebie pouc
                > zaja
                > > ;)))
                >
                > Zdziwisz się, ale gdybym był Rosjaninem, myślałbym podobnie ;-)

                Naprawde mnie zaskoczyles ;))) PO raz pierwszy spotykam POlsaka ktory mnioe rozumie i probuje popatrzyc na Rosje oczami Rosjanina a nie POlska czy pindosa.

                > Ale "my" na was i tak będziemy napuszczać Glucksmannów.

                Kto to sa?

                Pozdr
                Misza
                • 1. No to w kwestii dypomacji i propagandy chyba się zgadzamy.
                  Jak to u nas mówią - każda sroka swój ogonek chwali. A o przeciwniku musi mówić
                  jak najgorzej (szczególnie teraz w erze tzw. demokracji - bo demos domaga się,
                  żeby przeciwnik był tożsamy ze złem moralnym).

                  2. W stosunkach Polska-Rosja bilans krzywd jest po obu stronach - a jakże, a
                  jakże. Nie rozumiem moich rodaków, pozujących na bezwolne ofiary,
                  zapominających o tym, że i nam się zdarzało prowadzić politykę całkiem
                  zaczepną. Że za słabo zaczepną, niekonsekwentnie że w pewnym momencie okazało
                  się, że z powodu wielu własnych błędów jesteśmy za cieńcy i przesraliśmy piękne
                  państwo - to sprawa zupełnie inna. Nawet w takim 1830/31 mogliśmy wam chyba
                  zrobić nieźle koło pióra, tylko ci ugodowcy, "wodzowie", pożal się Boże,
                  Chłopicki i Skrzynecki :-)

                  Co do bilansu Polska-ZSRS chyba się nie dogadamy. Przeceniasz też zapewne
                  zasługi Rosji dla nas (po szwedzku byśmy nie mówili, spokojna główka; prędzej
                  te śledziojady po naszemu ;-) ). A zresztą, jak były, dostaliście w zamian np.
                  Ciołkowskiego, niemały udział w eksploracji Syberii, paru niezłych dowódców
                  wojskowych i sporą gromadkę oficerów (przypomnijmy sobie wojnę z Turkami o
                  Bułgarię, niezły udział naszych w japońskiej).

                  3. Talbott był chyba szczerze przeniknięty mesjańską misją uzachodnienia Rosji,
                  Jelcyn dawał mu pewne nadzieje, w związku z tym chłodny stosunek do
                  rozszerzenia NATO.

                  4. Europa i Ameryka - ostatnim wspólnym przedsięwzięciem było przecież Kosowo.
                  Nie mów, że nie zauważa się u was zasadniczego pęknięcia w sprawie Iraku między
                  Wastyngtonem z jednej, a Paryżem i Berlinem z drugiej, obumierania NATO, które
                  zostało już tylko klubem dyskusyjnym. Aspiracje potencji po obu stronach oceanu
                  najwyraźniej się rozchodzą.

                  5. Ropa i gaz - pewnie, że szybko się nie skończą, ale jak ceny tak dalej będą
                  iść w górę, to cholera wie... Technologie alternatywne mogą stać się
                  atrakcyjne. A te ceny chyba pójdą w górę jeszcze bardziej ze zwiększaniem się
                  gigantycznego popytu chińskiego. W swoich 50-100 latach uwzględniłeś Chiny? Oni
                  chyba przepalą wszystko w 25 lat, wystarczy, że się zmotoryzują ;-)

                  6. Glucksman to autor tego artykułu, który wlepiłem, taki nasz propagandzista,
                  z tych apelujący do pożytecznych dla nas ludzi u was ;-)

                  Pozdr.


                  • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 19.05.04, 12:02
                    dreaded88 napisał:

                    > 1. No to w kwestii dypomacji i propagandy chyba się zgadzamy.

                    Zawsze w czyms z toba zgadzamy sie ;))

                    > Jak to u nas mówią - każda sroka swój ogonek chwali.

                    A u nas mowia : Kazdy kulik swoje boloto (w rosyjskim to oznacza bagno) chwali. :)))

                    > A o przeciwniku musi mówić
                    > jak najgorzej (szczególnie teraz w erze tzw. demokracji - bo demos domaga się,
                    > żeby przeciwnik był tożsamy ze złem moralnym).

                    Racja. Dlatego nie interesuje mnie zdanie zachodnich "ekspertow" nt. Rosji. Moge czasem poczyac czego sadza o samich sobie, ale nie wiecej.

                    > 2. W stosunkach Polska-Rosja bilans krzywd jest po obu stronach - a jakże, a
                    > jakże. Nie rozumiem moich rodaków, pozujących na bezwolne ofiary,
                    > zapominających o tym, że i nam się zdarzało prowadzić politykę całkiem
                    > zaczepną. Że za słabo zaczepną, niekonsekwentnie że w pewnym momencie okazało
                    > się, że z powodu wielu własnych błędów jesteśmy za cieńcy i przesraliśmy piękne

                    Znow zgadzam sie. Tutaj stosuja tez pewne podwojne standardy - oceniaja stosunku ROsji i POlski wylacznie w ostatnie 200 lat - kiedy ROsja byla supermocarstwem ktore musialo bronic swych interesow w wojnach z zachodnimi mocarstwami i czesto POlska byla ofiara tych wojen. A o czasach przed 200 lat kiedy Rosja byla ofiara POlski skromnie zapominaja.
                    Wiec albo zapominamy wspolne krzywdy (jak proponuje Rosja od ponad 10 lat) albo bronimy swoje wersje historii (gdzie sasiad jest "zlem" a my "dobrem") i zyjemy dalej. Na razie POlsce bardziej podoba pierwszy wariant (z antyrosyjska propaganda), ale moze kiedys to sie zmieni (kiedy zmniejszy sie euforia propindosowska i pronatowska).

                    > 3. Talbott był chyba szczerze przeniknięty mesjańską misją uzachodnienia Rosji,
                    > Jelcyn dawał mu pewne nadzieje, w związku z tym chłodny stosunek do
                    > rozszerzenia NATO.

                    Baran Jelcyn dawal zachodu zbyt wiele nadziej i nie tylko ;))

                    > 4. Europa i Ameryka - ostatnim wspólnym przedsięwzięciem było przecież Kosowo.
                    > Nie mów, że nie zauważa się u was zasadniczego pęknięcia w sprawie Iraku między
                    > Wastyngtonem z jednej, a Paryżem i Berlinem z drugiej, obumierania NATO, które
                    > zostało już tylko klubem dyskusyjnym. Aspiracje potencji po obu stronach oceanu
                    > najwyraźniej się rozchodzą.

                    :)) Naprawde w to wierzysz? ;))
                    USA teraz po prostu jest zbyt zajeta dwoma wojnami i wyborami prezydenskimi zeby dac Europie po rekach. Niech dzieci pobawia sie poki rodzice pracuja. Wroca z pracy i dadza mocno po dupie zeby nie rozrabiali ;)))
                    USA trzyma Europe za gardlo politycznie i militarnie. Szczgolnie malenkie (przede wszystkim w sensie polittycznym i gospodarczym) panstwa europy centralnej i wschodniej, ktorzy sa jak dzieci ktorzy zobaczyli zywego santa klausa i zaraz umra od szczescia ;)))))))

                    > 5. Ropa i gaz - pewnie, że szybko się nie skończą, ale jak ceny tak dalej będą
                    > iść w górę, to cholera wie... Technologie alternatywne mogą stać się
                    > atrakcyjne.

                    Ale tak czy inaczej cena ropy jest tansza od jakiejkolwiek innej technologii. Nawet jesli bedzie kosztowala 100 usd za barylke.

                    > gigantycznego popytu chińskiego. W swoich 50-100 latach uwzględniłeś Chiny?

                    Ile samochodow maja Chiny? Procentowo ? ;)) Nawet jesli zwiekszy sie ilosc samochodow o 10 razy to i tak to bedzie 3 razy mniej niz w USA ;)))

                    > 6. Glucksman to autor tego artykułu, który wlepiłem, taki nasz propagandzista,
                    > z tych apelujący do pożytecznych dla nas ludzi u was ;-)

                    Nie czytalem do konca tego artykulu i nie interesowalo mnie kto go napisal ;)))

                    Pozdr
                    Misza
                    • 1. Już się tym przerzucaniem, kto był czyją ofiarą, nie zajmujmy - moje zdanie
                      jest takie, że do początku XVIII wieku mieliśmy normalne jak na owe czasy
                      stosunki międzypaństwowe - to się napierdalaliśmy na całego, grabiąc się
                      wzajemnie, to próbowaliśmy sojuszy. Później, głównie z własnej winy, Polska
                      ugrzęzła w gównie i dała rozkroić sąsiadom, ale o status "ofiary" się za bardzo
                      nie dopominam ;-)

                      2. Militarnie to oczywiście - Europa jest karzełkiem. I to nie tylko my czy
                      Estończycy...
                      Emancypacja polityczna następuje jednak dość nieubłaganie. Tym bardziej, że
                      Amerykanie wydają się ją, ze swoją słynną subtelnością, w dużej mierze
                      podsycać. Popatrz znów na militaria - Europejczykom, nawet Anglikom, chcą
                      sprzedawać badziewiastą wersję F-35. Do tego ewidentny konflikt interesów na
                      Bliskim Wschodzie. Oczywiście wojna między walutami - € vs $.
                      Gdyby Europa nie była za bardzo spedalona, kto wie, jak by się to toczyło.

                      3. A ilu jest Kitajców? Niech osiągną nawet i polski poziom zamożności na
                      mieszkańca, co przy tym wzroście gospodarczym zajmie im może z dekadę czy dwie,
                      wyczyszczą cały świat z samochodów używanych, zrobią u siebie z 200 mln
                      podróbek - i masz... Z drugiej strony miliard Hindusów. Co to się porobiło...
                      Pozdr.

                      • Gość: Misza IP: 195.208.237.* 24.05.04, 17:53
                        ---Offtopic mode ON ---
                        Zmien w koncu nicka !, bo jakis zbyt oryginalny :))
                        ---Offtopic mode OFF ---

                        > 1. Już się tym przerzucaniem, kto był czyją ofiarą, nie zajmujmy - moje zdanie
                        > jest takie, że do początku XVIII wieku mieliśmy normalne jak na owe czasy
                        > stosunki międzypaństwowe - to się napierdalaliśmy na całego, grabiąc się
                        > wzajemnie, to próbowaliśmy sojuszy. Później, głównie z własnej winy, Polska
                        > ugrzęzła w gównie i dała rozkroić sąsiadom, ale o status "ofiary" się za bardzo
                        > nie dopominam ;-)

                        Dobre podsumowanie. Nawet nie mam nic dodac ;))

                        > Gdyby Europa nie była za bardzo spedalona, kto wie, jak by się to toczyło.

                        A wy przeciez do tej Europy pchaliscisie jak pijak w lawke z alkoholem ;)))

                        > 3. A ilu jest Kitajców? Niech osiągną nawet i polski poziom zamożności na
                        > mieszkańca,

                        Lubisz pomarzyc jak widze ;))) Chinczycy maja dosc spory PKB (i jego dynamike wzrostu) ale 705 kitajcow mieszka na ponizej 1 USD dziennie (1 USD dziennie to jest wskaznik wzglednego dobrobytu). I to sie nie zmieni w najblizsze 50 lat. Bo Kitaj inwestuje w SZ i w kosmos, a obywateli ma w dupie.

                        Pozdr
                        Misza
                        • Gość portalu: Misza napisał(a):

                          > ---Offtopic mode ON ---
                          > Zmien w koncu nicka !, bo jakis zbyt oryginalny :))
                          > ---Offtopic mode OFF ---

                          Nick faktycznie niezbyt udany, ale końcówka nie powinna się nikomu kojarzyć z
                          tym, z czym się może kojarzyć ;-) Myśłałem, żeby się w ogóle przechrzcić, ale
                          przecież netykieta mówi, żeby takich numerów nie robić...

                          >
                          > > 1. Już się tym przerzucaniem, kto był czyją ofiarą, nie zajmujmy - moje zd
                          > anie
                          > > jest takie, że do początku XVIII wieku mieliśmy normalne jak na owe czasy
                          > > stosunki międzypaństwowe - to się napierdalaliśmy na całego, grabiąc się
                          > > wzajemnie, to próbowaliśmy sojuszy. Później, głównie z własnej winy, Polsk
                          > a
                          > > ugrzęzła w gównie i dała rozkroić sąsiadom, ale o status "ofiary" się za b
                          > ardzo
                          > > nie dopominam ;-)
                          >
                          > Dobre podsumowanie. Nawet nie mam nic dodac ;))
                          >
                          > > Gdyby Europa nie była za bardzo spedalona, kto wie, jak by się to toczyło.
                          >
                          > A wy przeciez do tej Europy pchaliscisie jak pijak w lawke z alkoholem ;)))

                          Ja tam się do tego burdelu nie pchałem. Opcja eurosceptyczna jest silniejsza,
                          niż może ci sie wydawać z publikatorów.


                          >
                          > > 3. A ilu jest Kitajców? Niech osiągną nawet i polski poziom zamożności na
                          > > mieszkańca,
                          >
                          > Lubisz pomarzyc jak widze ;))) Chinczycy maja dosc spory PKB (i jego dynamike
                          w
                          > zrostu) ale 705 kitajcow mieszka na ponizej 1 USD dziennie (1 USD dziennie to
                          j
                          > est wskaznik wzglednego dobrobytu). I to sie nie zmieni w najblizsze 50 lat.


                          Ja o chińskiej zamożności i potędze nie marzę, ja się jej boję. Już z wami
                          prędzej da się dogadać niż z nimi ;-)
                          Wiesz, w Korei Pd. jeszcze 30 lat temu była raczej ciężka bieda, też pewnie nie
                          mieli wiele ponad 1 USD dziennie - i patrz, co się porobiło. To bogactwo
                          Szanghaju i innych rejonów muszą jakoś rozdystrybuować na wieś, bo jak nie, to
                          rewolucja. A jeżeli im się uda rozdystrybuować, jeżeli pojawi się szeroki popyt
                          wewnętrzny - to wtedy...


                          >Bo
                          > Kitaj inwestuje w SZ i w kosmos, a obywateli ma w dupie.

                          Skąd my to znamy ;-)))

                          Pozdr.
                          • Gość: Berkut IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 20:29
                            Minie jeszcze sporo czasu zanim Chiny staną sie supermocarstwem o ile wogule
                            sie staną mysle ze to predzej Rosja zacznie juz niedługo rozbudowywać swoj
                            potencjał zbrojeniowy a roznica technologiczna miedzy chinami jest spora
                          • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 26.05.04, 06:55
                            dreaded88 napisał:

                            > Nick faktycznie niezbyt udany, ale końcówka nie powinna się nikomu kojarzyć z
                            > tym, z czym się może kojarzyć ;-) Myśłałem, żeby się w ogóle przechrzcić, ale
                            > przecież netykieta mówi, żeby takich numerów nie robić...

                            Ok. Jak wolisz ;))

                            > > A wy przeciez do tej Europy pchaliscisie jak pijak w lawke z alkoholem ;))
                            > )
                            >
                            > Ja tam się do tego burdelu nie pchałem. Opcja eurosceptyczna jest silniejsza,
                            > niż może ci sie wydawać z publikatorów.

                            Jak oceniasz dzisiejsze nastrojenia POlakow nt. wstapienia w UE? Ja mysle ze gdzies 70/30 dla UE

                            > > est wskaznik wzglednego dobrobytu). I to sie nie zmieni w najblizsze 50 la
                            > t.
                            >
                            > Ja o chińskiej zamożności i potędze nie marzę, ja się jej boję. Już z wami
                            > prędzej da się dogadać niż z nimi ;-)

                            Najpierw my dogadamy sie z Chinami a potem wy z nami :)))
                            Sojusz RF i ChRL jest nieunikniony.

                            > Wiesz, w Korei Pd. jeszcze 30 lat temu była raczej ciężka bieda, też pewnie nie
                            > mieli wiele ponad 1 USD dziennie - i patrz, co się porobiło.

                            1) Pindosi wpompowali w Koree Pd. wiecej pieniedzy niz w Niemcy
                            2) Ilosc mieszkancow Korei jest kilkadzies. razy mniejsza niz Chrl
                            3) Chiny marza o potedze swiatowej a to pochlania wieksza czesc ich budzetu, a Koree broni USA ze swoimi bazami i darmowym uzbrojeniem.

                            Dlatego Chiny maja tylko jedna szanse na bycie supermocarstwem - polaczenie swego potencjalu z Rosja. Ich zasoby ludskie i ustroj polityczny (w ktorym ciezko pracuje sie 14 godzin dziennie bez dni wolnych za grosze) + nasza nauka, przemysl ciezki i wojenny, surowce i kwalifikowana sila robocza = suprmocarstwo swiatowe ktore bedze gwarantowalo rownowage sil i spokoj na Swiecie.

                            > Szanghaju i innych rejonów muszą jakoś rozdystrybuować na wieś, bo jak nie, to
                            > rewolucja.

                            1) 90% kitajcow nigdy w Szanhaju nie bylo i nie wie jak to jest zyc w kapitalizmie, a po TV maja to samo co Rosjanie w 1970tych :))
                            2) Rewolucji w Chinach byc nie moze, bo maja silna armie, totalitarny stroj i szanujacych wladze miszkancow - w 50tych latach w Azji byli rewolucje komunistyczne nie dlatego ze zyli zle, a dlatego ze Azia byla kolonia Europejska i oni walczyli z najezdca.

                            > > Kitaj inwestuje w SZ i w kosmos, a obywateli ma w dupie.
                            >
                            > Skąd my to znamy ;-)))

                            Szkoda ze u nas juz tak nie jest... Naprawde. Dzis cala kasa co wczesniej szla na kosmos i nauke idzie w wille i luksusowe auta dla tzw. "nowych russkich", a narod maja jeszcze bardziej w dupie niz w czasach ZSRR - wtedy kazdy mial chocby niezbedny minimum do normalnego zycia... Zazdroszcze Chinczykom.

                            POzdr
                            Misza
                            • Gość: Berkut IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 09:51
                              Sojusz RF i ChRL to by była ciekawa opcja i dobra przeciwwaga dla pindosow i
                              Nato. W sumie to chinski przemysł zbrojeniowy juz od dawna jedzie na waszej
                              technologi militarnej :)
                              pozdro
                              • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 26.05.04, 12:21
                                Gość portalu: Berkut napisał(a):

                                > Sojusz RF i ChRL to by była ciekawa opcja i dobra przeciwwaga dla pindosow i
                                > Nato.

                                Tez tak mysle. Swiat musi byc dwubiegunowy, bo inaczej hest duze ryzyko destabilizacji na swiecie.

                                > W sumie to chinski przemysł zbrojeniowy juz od dawna jedzie na waszej
                                > technologi militarnej :)

                                W zasadzie od poczatku istnienia ;)))

                                POzdr
                                Misza
                  • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 19.05.04, 12:12
                    > Co do bilansu Polska-ZSRS chyba się nie dogadamy. Przeceniasz też zapewne
                    > zasługi Rosji dla nas .

                    Oczywiscie ze przeceniam - przeciez tak dobrze wam szlo w powstaniu warszawskim - ze pewnie bez naszej drobniutkiej pomocy (co tam jakies setki tysiecy zabitych czerwonoarmistow) bez problemow wybilisbyscie wszystkich faszystow do nogi. Trzeb abylo ROsji zatrzymac sie na granicy z POlska i poczekac jakies 10 lat na uwolnienie POlski i rezty Europy przez pidnosow :))))) Znajac ich metody i sprawnosci bojowe widzialem 2 rezultaty - zrownali by z ziemia wszystkie miasta w POlsce (jak to robili w Niemczech) albo prowadzili by zaciekle walki z ogromna (na 1944 rok faszysci mieli dosc duza armie i podpisujac umowe ze Stalinym mogli skierowac wszystkie te sily na zachod i wyrzucili by pindosow w ocean). Dlatego pidnosiki gdzies w 1945-46 roku porozrzucali by kilkanascie bomb po calej Europie (w tym z pewnoscia na W-we) i nic wiecej. Hitler by rzadzil Europa do smierci.

                    Wiec, masz racje - POlska dla ROsji zrobila znacznie wiecej niz Rosja dla POlski - iz Napoleonem walczyli (za Napoleona oczywiscie) i w 1920 :)))
                    • Gość portalu: Misza napisał(a):

                      > > Co do bilansu Polska-ZSRS chyba się nie dogadamy. Przeceniasz też zapewne
                      > > zasługi Rosji dla nas .
                      >
                      > Oczywiscie ze przeceniam - przeciez tak dobrze wam szlo w powstaniu
                      warszawskim
                      > - ze pewnie bez naszej drobniutkiej pomocy (co tam jakies setki tysiecy
                      zabity
                      > ch czerwonoarmistow) bez problemow wybilisbyscie wszystkich faszystow do
                      nogi.
                      > Trzeb abylo ROsji zatrzymac sie na granicy z POlska i poczekac jakies 10 lat
                      na
                      > uwolnienie POlski i rezty Europy przez pidnosow :))))) Znajac ich metody i
                      spr
                      > awnosci bojowe widzialem 2 rezultaty - zrownali by z ziemia wszystkie miasta
                      w
                      > POlsce (jak to robili w Niemczech) albo prowadzili by zaciekle walki z
                      ogromna
                      > (na 1944 rok faszysci mieli dosc duza armie i podpisujac umowe ze Stalinym
                      mogl
                      > i skierowac wszystkie te sily na zachod i wyrzucili by pindosow w ocean).
                      Dlate
                      > go pidnosiki gdzies w 1945-46 roku porozrzucali by kilkanascie bomb po calej
                      Eu
                      > ropie (w tym z pewnoscia na W-we) i nic wiecej. Hitler by rzadzil Europa do
                      smi
                      > erci.

                      Jak zwykle jesteś w nastroju do dowcipów ;-) Już by Soso zatrzymał armię na
                      dłużej niż kilka miesięcy i odpuścił władzę nad kontynentem do Łaby,
                      niemieckich naukowców itp.

                      A nawet gdyby chciał gadać - to z kim? Hitlerowi chyba już w 1941 zupełnie
                      odwróciły proporcje gówna do mózgu w zawartości czaszki, w 1944 to był już
                      kompletny świr, żyjący w świecie fantasmagorii. Z poszukiwaczem św. Graala,
                      reinkarnacją Henryka Ptasznika, Heinrichem Himmlerem? Jeden Goebbels chyba miał
                      jakieś skłonności w tym kierunku, o którym piszesz.

                      W 1944 Amerykanie mieli tak rozkręconą machinę wojenną, a Rzesza tak wyczerpane
                      rezerwy, że wyłączenie się drugiej strony z wojny przeciągnęłoby ją może o rok
                      (to samo vice versa). Na białych by bomby Amerykanie nie zrzucili, Hiroszimę i
                      Nagasaki poprzedziła praca propagandowa, w której Japończyków przedstawiano z
                      grubsza tak, jak Julius Streicher Żydów ;-)

                      >
                      > Wiec, masz racje - POlska dla ROsji zrobila znacznie wiecej niz Rosja dla
                      POlsk
                      > i - iz Napoleonem walczyli (za Napoleona oczywiscie) i w 1920 :)))

                      Wiesz, byli i Polacy, w całkiem niemałej liczbie, którzy walczyli przeciw
                      Napoleonowi i Francji, do tego w jednostkach głównie z siebie złożonych, do
                      których sami się w zasadzie zaciągali. To były czasy wojen we Włoszech, sporo
                      szlachty galicyjskiej służyło w jeździe austriackiej, potykali się nawet
                      bezpośrednio z Legionami. Ale my ich lubimy tak samo, jak wy własowców ;-)
                      BTW - nie próbowano u was rehabilitować Własowa (oczywiście nie w sensie
                      prawnym, ale sympatyzujących z nim publikacji)?

                      W 1920 Piłsudski spróbował dużej zagrywki, później ratowaliśmy swoją skórę, na
                      szczęście nam się udało. Pozdr.
                      • Gość: Nusza IP: 195.208.237.* 24.05.04, 17:53
                        readed88 napisał:

                        > Jak zwykle jesteś w nastroju do dowcipów ;-)

                        Zgoda :))

                        > Już by Soso zatrzymał armię na
                        > dłużej niż kilka miesięcy i odpuścił władzę nad kontynentem do Łaby,
                        > niemieckich naukowców itp.

                        Ale ty sugerujesz ze to nei byla pomoc ZSRR dla Polski, a przeciez to jest bzdura. Bez pomocy ZSRR POlakow wybili by wszytskich do nogi.

                        > A nawet gdyby chciał gadać - to z kim?

                        Z tym z kim rozmawiali pindosi w 1944-45. Z bonzami faszystowskimi.

                        > W 1944 Amerykanie mieli tak rozkręconą machinę wojenną, a Rzesza tak wyczerpane

                        ze bez pomocy ZSRR w odciagnieciu jakichs 705 sil faszystow (najbardziej spranych) w 1944 pindosi mieli 99% szans byc wyjebanymi z Europy ;))
                        O czym ty mowisz? POrownaj potencjal militarny i naukowo-przemysklowy USA i Anglii i panstw faszystowskich. Byli porownywalne.
                        Bez pomocy ZSRR pindosi nie mieli zadnych szans.
                        PO prostu nie chcieli by umierac za POlske, CZechoslowacje, A nawet za Francje czy Hollandie.
                        Linia frontu ustabilizowala by sie na La-Manche i Hitler dalej spalal by w piechac miliony Europejczykow. W tym POlakow jako pierwszysch.

                        > rezerwy, że wyłączenie się drugiej strony z wojny przeciągnęłoby ją może o rok
                        > (to samo vice versa).

                        Bzdura. Hitler potrzebowal chwili wytchnienia na pozbieranie sil,a pindosi nie mieli by szans w walce na dwa fronty ()odlegle na dziesiatki tysiwecy km -w Azji i w Europie). Dostali by mocno po dupie i od jednych i od drugich. Szczegolnei biorac pod uwage ze Stalin by po cichu wspieral by faszystow ;)))

                        > Na białych by bomby Amerykanie nie zrzucili,

                        :)) Od kiedy to pindosow interesowal kolor skury nieamerykanow :)) ?
                        Dla nich jest tylko 2 gatunki ludzi - my i oni. Oni moga byc lepsi albo gorsi w stosunku do siebie, ale nie dorownuja do piet pidnosom. PO co wiec tracic zycuie setek tysiecy dzielnych wojakow spod flagi gwiazdasto-pasmowej? Zeby uratowac zycie "bialych" Europejczykow? :)) 300 tys. bialych (cywilnych( mieszkancow Drezna tobie nic nie podpowiadaja? Jesli w chwili swej miarzdzacej dominacji pindosi zrzucali setki tys bomb na cywilnych bialych, to co by dopiero bylo w gdyby pidnosi dostawali mocbno po dupie od faszystow i uciekali z Europy tracac setki tys. zabitymi ?!? Kto by w USA patyrzyl na kolor skury wroga (a POlacy byli by wrogiem, bo na ich terrytoprium stacjonuja Niemcy i dla "dobra" - smierci tysiecy faszystow mozna poswiecie zycie setek tysiecy POlakow.. bialych... Zydow tam, przeciez juz nie zostalo - chronic nie ma kogo :)) I nie zapominaj ze inwalida Roosevelt odrzucil kopyta i USA rzadzil Truman - golabiem pokoju go nie nazwiesz ;))))

                        > bezpośrednio z Legionami. Ale my ich lubimy tak samo, jak wy własowców ;-)
                        > BTW - nie próbowano u was rehabilitować Własowa (oczywiście nie w sensie
                        > prawnym, ale sympatyzujących z nim publikacji)?

                        Wlasnie w tym roku na 9 maja byl program o Wlasowcach i tam ich nazywaja zapomnianymi bohaterami. I ja z tym (po obejrzeniu programu w ktorym podali wiele nieznanych wczesniej faktow) musze zgodzic sie. W tym roku otwoprzono muzeum Armii WLasowa gdzies pod Charkowem.

                        Pozdr
                        Misza
                        • Gość portalu: Nusza napisał(a):


                          A kto eto Nusza? :-)


                          > readed88 napisał:
                          >
                          > > Jak zwykle jesteś w nastroju do dowcipów ;-)
                          >
                          > Zgoda :))
                          >
                          > > Już by Soso zatrzymał armię na
                          > > dłużej niż kilka miesięcy i odpuścił władzę nad kontynentem do Łaby,
                          > > niemieckich naukowców itp.
                          >
                          > Ale ty sugerujesz ze to nei byla pomoc ZSRR dla Polski, a przeciez to jest
                          bzdu
                          > ra. Bez pomocy ZSRR POlakow wybili by wszytskich do nogi.

                          Czy gdyby Soso nie było po drodze do Berlina interesowałby się jakimiś tam
                          Polakami? W pojęciu "pomoc" zawarta jest spontaniczność, bezinteresowność etc.
                          (Wszystkich by nie wybili nawet w 50 lat, zakładali zachowanie populacji na
                          terenie GG).



                          >
                          > > A nawet gdyby chciał gadać - to z kim?
                          >
                          > Z tym z kim rozmawiali pindosi w 1944-45. Z bonzami faszystowskimi.

                          Z kim się konkretnie dogadali? Co uzyskali, poza ewentualnie zwolnieniem paru
                          tys. Żydów? Najważniejsze było to, co robił Speer (sabotowanie "spalonej ziemi"
                          i zachowywanie substancji gospodarczej), a on robił swoje bez inspiracji
                          alianckiej...


                          > > W 1944 Amerykanie mieli tak rozkręconą machinę wojenną, a Rzesza tak wycze
                          > rpane
                          >
                          > ze bez pomocy ZSRR w odciagnieciu jakichs 705 sil faszystow (najbardziej
                          sprany
                          > ch) w 1944 pindosi mieli 99% szans byc wyjebanymi z Europy ;))
                          > O czym ty mowisz? POrownaj potencjal militarny i naukowo-przemysklowy USA i
                          Ang
                          > lii i panstw faszystowskich. Byli porownywalne.
                          > Bez pomocy ZSRR pindosi nie mieli zadnych szans.

                          A skąd by Hitler wziął ropę? Dodatki stopowe w rodzaju manganu?
                          Wystarczyłoby, żeby sensownie ukierunkować angloamerykańską ofensywę
                          powietrzną - nie na miasta, ale na przemysł naftowy i np. fabryki łożysk, żeby
                          cały ten potencjał przemysłowy Rzeszy szlag trafił...


                          > PO prostu nie chcieli by umierac za POlske, CZechoslowacje, A nawet za
                          Francje
                          > czy Hollandie.

                          Chcieliby, nie chcieli, musieliby robotę zaczętą skończyć.


                          > Linia frontu ustabilizowala by sie na La-Manche i Hitler dalej spalal by w
                          piec
                          > hac miliony Europejczykow. W tym POlakow jako pierwszysch.
                          >
                          > > rezerwy, że wyłączenie się drugiej strony z wojny przeciągnęłoby ją może o
                          > rok
                          > > (to samo vice versa).
                          >
                          > Bzdura. Hitler potrzebowal chwili wytchnienia na pozbieranie sil,a pindosi
                          nie
                          > mieli by szans w walce na dwa fronty ()odlegle na dziesiatki tysiwecy km -w
                          Azj
                          > i i w Europie). Dostali by mocno po dupie i od jednych i od drugich.

                          Japończycy byli na wykończeniu, ze zniszczoną flotą handlową, bez kadr
                          lotniczych. W połowie 1944 mogli najwyżej czekać na odwleczenie wyroku.

                          >Szczegolne
                          > i biorac pod uwage ze Stalin by po cichu wspieral by faszystow ;)))

                          Wot, pragmatyka... Nie bałby się drugi raz wchodzić do tej samej rzeki? Bo
                          gdyby się Hitler odkuł, to...
                          A zresztą chyba nawet Soso nie był wszechmocny. Tu - właśnie Niemców wyrzucono,
                          wymordowali miliony - i co? Ropę im dawać?


                          > > Na białych by bomby Amerykanie nie zrzucili,
                          >
                          > :)) Od kiedy to pindosow interesowal kolor skury nieamerykanow :)) ?


                          Może znajde jakiś link i podrzucę coś o wizerunku Japończyka w propagandzie
                          amerykańskiej. Faktem jest, że w czasie wojny trzymali ich (znaczy imigrantów)
                          w obozach a np. Niemców nie.


                          > Dla nich jest tylko 2 gatunki ludzi - my i oni. Oni moga byc lepsi albo gorsi
                          w
                          > stosunku do siebie, ale nie dorownuja do piet pidnosom. PO co wiec tracic
                          zycu
                          > ie setek tysiecy dzielnych wojakow spod flagi gwiazdasto-pasmowej? Zeby
                          uratowa
                          > c zycie "bialych" Europejczykow? :)) 300 tys. bialych (cywilnych( mieszkancow
                          D
                          > rezna tobie nic nie podpowiadaja?

                          Chyba 150 tys. Główny udział mieli w tej akcji Brytyjczycy - biali,
                          Europejczycy.


                          >Jesli w chwili swej miarzdzacej dominacji pin
                          > dosi zrzucali setki tys bomb na cywilnych bialych, to co by dopiero bylo w
                          gdyb
                          > y pidnosi dostawali mocbno po dupie od faszystow i uciekali z Europy tracac
                          set
                          > ki tys. zabitymi ?!?

                          No, w takim razie to być może.


                          > Kto by w USA patyrzyl na kolor skury wroga (a POlacy byli
                          > by wrogiem, bo na ich terrytoprium stacjonuja Niemcy i dla "dobra" - smierci
                          ty
                          > siecy faszystow mozna poswiecie zycie setek tysiecy POlakow.. bialych...
                          Zydow
                          > tam, przeciez juz nie zostalo - chronic nie ma kogo :)) I nie zapominaj ze
                          inwa
                          > lida Roosevelt odrzucil kopyta i USA rzadzil Truman - golabiem pokoju go nie
                          na
                          > zwiesz ;))))

                          No dobrze, ale tak czy inaczej bomby by leciały na niemieckie miasta, nie na
                          tereny okupowane.


                          >
                          > > bezpośrednio z Legionami. Ale my ich lubimy tak samo, jak wy własowców ;-)
                          > > BTW - nie próbowano u was rehabilitować Własowa (oczywiście nie w sensie
                          > > prawnym, ale sympatyzujących z nim publikacji)?
                          >
                          > Wlasnie w tym roku na 9 maja byl program o Wlasowcach i tam ich nazywaja
                          zapomn
                          > ianymi bohaterami. I ja z tym (po obejrzeniu programu w ktorym podali wiele
                          nie
                          > znanych wczesniej faktow) musze zgodzic sie. W tym roku otwoprzono muzeum
                          Armii
                          > WLasowa gdzies pod Charkowem.

                          Znów się nabijasz?
                          Jak nie, to rozwiń trochę, co to za "nieznane fakty".
                          Pozdr.
                          • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 25.05.04, 15:51
                            > A kto eto Nusza? :-)


                            Tez zastanawialem sie :))

                            > Czy gdyby Soso nie było po drodze do Berlina interesowałby się jakimiś tam
                            > Polakami? W pojęciu "pomoc" zawarta jest spontaniczność, bezinteresowność etc.

                            :))))) COs jak dzis robia pindosi w Iraku ? ;)) Co ty gadasz drogi dreadzie88? Jaka "bezinteresownosc" ??? Kazde panstwo ma swoje wygody i interesy w wojnie. Nikt nie traci ogromne pieniadze, setki tysiecy ludzi itp. "spontanicznie" i "bezinteresownie". Rosja uratowala POlske od biologicznego wyniszczenia i to jest fakt. I to jest ogromny dlug ktory nie jestescie w stanie odpacic. Mozna szukac wymowki, ale faktow nie zmienicie. Bez pomocy ZSRR mielibyscie przejebane.

                            > (Wszystkich by nie wybili nawet w 50 lat, zakładali zachowanie populacji na
                            > terenie GG).

                            :)) Starczylo by 10. Za 5 lat wybili 6,5 miliona Zydow a z POlakami poszklo by jeszcze lepiej - bo "opinia publiczna" (czyt. pindosowska) za POlakow by nawet slowo by powiedziala.

                            > > Z tym z kim rozmawiali pindosi w 1944-45. Z bonzami faszystowskimi.
                            >
                            > Z kim się konkretnie dogadali?

                            Nie dogadalis ie bo Stalin o tym dowiedzial sie i dal pindosom po dupie. Gdyby dalej prowadzili swoje girki za plecami Stalina to zaplacili by za to dzisiatkami tys. swoich zolnierzy.

                            > > Bez pomocy ZSRR pindosi nie mieli zadnych szans.
                            >
                            > A skąd by Hitler wziął ropę? Dodatki stopowe w rodzaju manganu?

                            A skad on ich mial 10 lat? :))

                            > Wystarczyłoby, żeby sensownie ukierunkować angloamerykańską ofensywę
                            > powietrzną - nie na miasta, ale na przemysł naftowy i np. fabryki łożysk, żeby
                            > cały ten potencjał przemysłowy Rzeszy szlag trafił...

                            Jak by oni go "skierowali" gdyby wszystkie samoloty luftwaffe walczyli by z pindosami ? ;))

                            > Chcieliby, nie chcieli, musieliby robotę zaczętą skończyć.

                            :)) Aha. Juz widze.. ;)) Tak smao jak "skonczyli" w Wietnamie i dzis koczna a w Iraku ? ;))))

                            Pidnosiki uciekneli by sobie w USA i patrzyliby jak Hitler kontroluje cala Europe. Dogadaliby sie z Hitlerem jak z Saddamem i Stalinym.

                            > > i i w Europie). Dostali by mocno po dupie i od jednych i od drugich.
                            >
                            > Japończycy byli na wykończeniu, ze zniszczoną flotą handlową, bez kadr
                            > lotniczych. W połowie 1944 mogli najwyżej czekać na odwleczenie wyroku.

                            Zapominasz ze pindosi musieli by skierowac wszystkie sily w Europe, zeby miec jakiekolwiek szanse. Na Japonie nie mieli by czasu ;))

                            > Wot, pragmatyka... Nie bałby się drugi raz wchodzić do tej samej rzeki?

                            Absolutnie nie. Pidnosi nie odwazyli by sie walczyc z Hitlerem (plus JAponia) i Stalinym na raz.

                            > Bo
                            > gdyby się Hitler odkuł, to...

                            Nie odkul by sie. I nie popelnil by dwa razy tego samego bledu. No i nie zapominaj o potencjale Rosji w tym czasie - samich T34 bylo cos okolo 30 tys ;)))

                            > A zresztą chyba nawet Soso nie był wszechmocny. Tu - właśnie Niemców wyrzucono,
                            > wymordowali miliony - i co? Ropę im dawać?

                            Dlaczego nie? Wszystkie chwyty dozwolone - pindosi ciekali jak ZSRR i Niemcy wykrawawiaja sie w wojnie i naleciali jak hieny na ciezko ranionego zranionego lwa na Niemcy. Stalin wzmacnil by Niemcy zeby pindosi wykrwawili by sie w wojnie z nimi.

                            > > :)) Od kiedy to pindosow interesowal kolor skury nieamerykanow :)) ?
                            >
                            > Może znajde jakiś link i podrzucę coś o wizerunku Japończyka w propagandzie
                            > amerykańskiej.

                            No to jeszcze dorzuc o wizerunku POlaka :))))))))))))))))))))))

                            > > rezna tobie nic nie podpowiadaja?
                            >
                            > Chyba 150 tys. Główny udział mieli w tej akcji Brytyjczycy - biali,
                            > Europejczycy.

                            Nie waznie. Pindosi i w Afryce pindosi ;)))

                            > > lida Roosevelt odrzucil kopyta i USA rzadzil Truman - golabiem pokoju go n
                            > ie
                            > na
                            > > zwiesz ;))))
                            >
                            > No dobrze, ale tak czy inaczej bomby by leciały na niemieckie miasta, nie na
                            > tereny okupowane.

                            :))) Dlaczego? Jakis malutki dowod moze ? ;))

                            > > znanych wczesniej faktow) musze zgodzic sie. W tym roku otwoprzono muzeum
                            > Armii
                            > > WLasowa gdzies pod Charkowem.
                            >
                            > Znów się nabijasz?

                            Nie. Zrobili muzeum na narodne pieniadze, bo oficjalna opinia nadal nazywa ich zdrajcami.

                            > Jak nie, to rozwiń trochę, co to za "nieznane fakty".

                            Ze byli bohaterami i zgineli prawie wszyscy jako bohaterowie.
                            Po prostu na zachodzie wszystkich zolneirzy RKKA co walczyli po stronie Niemcow nazywali "wlasowcami". A to jest bzdura.

                            POzdr
                            Misza


      • nie tylko Rosjanie mają kompleksy wobec zachodu, ale i zachód ma kompleksy na
        punkcie Rosji czego najlepszym dowodem jest ten artykuł

        --
        Bo dzieło zniszczenia
        W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia
    • Gość: Big Many IP: 217.97.128.* 14.05.04, 09:52
      Ja tam się nie dziwię że im łby odinają-po tym co wyrabiają w Iraku chyba nie
      mogą oczekiwać zaproszenia na podwieczorek.
      Zobaczcie !

      aztlan.net/iraqi_women_raped.htm
    • Gość: Tomson IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 14.05.04, 15:03
      tych idiotów dla których tysiące araskich ofiar amerykańskiej agresji to
      jedynie ubytek statystyczny, a jedna ofiara spośród "białej rasy panów" to
      powód by wybić wszystkich Arabów.
      • Gość: kotwicz IP: *.teradyne.com 14.05.04, 15:19
        Jesli jest to dla Ciebie nie do zniesienia, to moze powinienes wyemigrowac do
        Iraku lub Syrii.
        Nareszcie bedziesz mogl sie czuc "jak w domu".

        kotwicz
      • Na forum Świat pisałes o "protekcji ZSRR" z jakiej (według ciebie) korzystała
        Polska w czasach PRL-u. Jakby nie było, jest to popieranie obcej okupacji
        własnego kraju....
        Ciekawe, co czujesz patrząc w lustro?
        O ile masz lustro.
        KrisK
        P.S. Jakoś mnie szczególnie to twoje sformułowanie uraziło. Bo to że jesteś
        glupi - OK, nie ty pierwszy, nie ostatni. Ale tak otwarcie podlizywać się bądź
        co bądź okupantom?
        • Gość: Tomson IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 16.05.04, 13:49
          doktorek, ale idę o zakład że z KULu czy czegoś w tym guście ;o)

          dr.krisk napisał:

          > Na forum Świat pisałes o "protekcji ZSRR" z jakiej (według ciebie) korzystała
          > Polska w czasach PRL-u.
          Nikt nie śmiał odebrać nam ziem zachodnich, nikt nie śmiał kraść Polakom miejsc
          pracy i niszczyć naszego przemysłu, nikt na Ziemii nigdy nie odważyłby się
          tknąć państwa należącego do Paktu Warszawskiego, TAKA TO BYŁA PROTEKCJA!!!

          > Jakby nie było, jest to popieranie obcej okupacji własnego kraju....
          > Ciekawe, co czujesz patrząc w lustro?
          > O ile masz lustro.
          JAKIEJ OKUPACJI??? Okupacja sowiecka skończyła się w 1941, gdy naziści
          najechali na ZSRR.
          W latach 1956-89 Polska była o niebo bardziej wolna niż dzisiaj, gdy zdycha pod
          dyktatem międzynarodowych (=amerykańskich) struktur finansowych.

          > KrisK
          > P.S. Jakoś mnie szczególnie to twoje sformułowanie uraziło. Bo to że jesteś
          > glupi - OK, nie ty pierwszy, nie ostatni. Ale tak otwarcie podlizywać się bądź
          > co bądź okupantom?
          HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!! ;oD
          Że ja niby tym postem podlizuję się mishy = okupantowi?????? ;o)
          HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!! O kurde, doktorku nie wytrzymam ;o)
          • JAKIEJ OKUPACJI???
            --------------------------------
            W latach 1944 - 1989 w Polsce stacjonowały wojska sowieckie. Nikt tych wojsk
            nie zapraszał - weszły same i nie wyszły. Mało tego wojska te przemocą
            narzuciły Polsce nie chciany przez obywateli polskich ustrój oraz władze. Stały
            one na straży duktatury komunistycznej.

            TAKA TO BYŁA PROTEKCJA!!!
            ------------------------------
            To może lepiej ta bez protekcji? Zwłasza takiej!
            ---------------------------------
            Polska zdycha??? Pod rządami SLD? Chyba żartujesz? Polska ROZKWITA!!!

            Nikt nie śmiał odebrać nam ziem zachodnich
            ---------------------------
            Czy ja o czymś nie słyszałem? To znaczy, że teraz ktoś nam odbiera ziemie
            zachodnie?
            • Gość: Tomson IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 23:21
              bialopolak napisał:

              > JAKIEJ OKUPACJI???
              > --------------------------------
              > W latach 1944 - 1989 w Polsce stacjonowały wojska sowieckie. Nikt tych wojsk
              > nie zapraszał - weszły same i nie wyszły.
              MÓW ZA SIEBIE ZDRAJCO!!! Wy których marzeniem byla eksterminacja Narodu
              Polskiego jesteście i byliście naszczęście w mniejszości, a prawdziwi Polacy
              Armię Czerwoną, która uratowala ich od biologicznej nazistowskiej zaglady,
              witali kwiatami.

              > Mało tego wojska te przemocą
              > narzuciły Polsce nie chciany przez obywateli polskich ustrój oraz władze.Stały
              > one na straży duktatury komunistycznej.
              Lapka w lapkę z USA, ale ZSRR przynajmniej nam pomagalo coś w tym ustroju
              osiągnąć, pindosi robili wszystko by ustrój ten wyszedl nam bokiem.

              > TAKA TO BYŁA PROTEKCJA!!!
              > ------------------------------
              > To może lepiej ta bez protekcji? Zwłasza takiej!
              I spelnilo się twoje marzenie, Polska jest dziś bez radzieckiej protekcji i
              zdycha bez przemyslu, a 2-3mln ludiz bez śrdodków na biologiczną egzystencję.

              > Polska zdycha??? Pod rządami SLD? Chyba żartujesz? Polska ROZKWITA!!!
              Ustrój w jaki zostaliśmy wrzuceni jest glówną przyczyną tego, a takżę rządy
              solidaruchów.

              > Nikt nie śmiał odebrać nam ziem zachodnich
              > ---------------------------
              > Czy ja o czymś nie słyszałem? To znaczy, że teraz ktoś nam odbiera ziemie
              > zachodnie?
              A o powiernictwie pruskim, albo o Steinbach nie slyszaleś? Dziś tylko dobra
              wola niemieckiej lewicy chroni nas przed tym, ale gdy do wladzy dojdzie tam
              nazi-prawica to koniec, przy poklasku Amerykanów, korzystając z kruczków
              prawnych i prawa silniejszego, zagrabią sporo ziem na zachodzie.
          • Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > doktorek, ale idę o zakład że z KULu czy czegoś w tym guście ;o)
            Po pierwsze, głupi szczeniaku, nie spoufalaj się - co to za "doktorek"?


            > Nikt nie śmiał odebrać nam ziem zachodnich, nikt nie śmiał kraść Polakom
            miejsc
            >
            > pracy i niszczyć naszego przemysłu, nikt na Ziemii nigdy nie odważyłby się
            > tknąć państwa należącego do Paktu Warszawskiego, TAKA TO BYŁA PROTEKCJA!!!
            Na pewno bardzo żałujesz, że nie ma już w Polsce bratnich wojsk radzieckich. A
            tak przy okazji - kto nam zabiera ziemie zachodnie, oraz kto nas "tyka"? Może
            przestań czytać te stare roczniki "Trybuny" oraz "Notatnika Agitatora".
            Najwyraźniej ci szkodzą na delikany umysł.


            > JAKIEJ OKUPACJI??? Okupacja sowiecka skończyła się w 1941, gdy naziści
            > najechali na ZSRR.
            No tak... Gdyby głupota mogła być zamieniona na energię elektryczną, mógłbyś
            oświetlić całkiem spore miasteczko.


            > HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!! ;oD
            > Że ja niby tym postem podlizuję się mishy = okupantowi?????? ;o)
            > HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!! O kurde, doktorku nie wytrzymam ;o)
            Już dawno nie wytrzymałeś. Idź zmienić pieluchy.

            • Gość: Tomson IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 23:28
              dr.krisk napisał:

              > Gość portalu: Tomson napisał(a):
              >
              > > doktorek, ale idę o zakład że z KULu czy czegoś w tym guście ;o)
              > Po pierwsze, głupi szczeniaku, nie spoufalaj się - co to za "doktorek"?
              Co doktorku, nerwy nie wytrzymują? Tytuly naukowe KUL budzą u mnie śmiech
              politowania. :o)

              > > Nikt nie śmiał odebrać nam ziem zachodnich, nikt nie śmiał kraść Polakom
              > miejsc
              > >
              > > pracy i niszczyć naszego przemysłu, nikt na Ziemii nigdy nie odważyłby się
              >
              > > tknąć państwa należącego do Paktu Warszawskiego, TAKA TO BYŁA PROTEKCJA!!!
              > Na pewno bardzo żałujesz, że nie ma już w Polsce bratnich wojsk radzieckich. A
              > tak przy okazji - kto nam zabiera ziemie zachodnie, oraz kto nas "tyka"? Może
              > przestań czytać te stare roczniki "Trybuny" oraz "Notatnika Agitatora".
              > Najwyraźniej ci szkodzą na delikany umysł.
              Tylko tyle masz do powiedzenia doktorku? Zobacz sobie pętaku z pseudo-tytulem
              naukowym do jakiego stanu doprowadzil Polskę dyktat obcej finansjery. Dziś byle
              lajza zza granicy może przyslowiowym jednym ruchem ręki zabrać pracę tysiącom
              Polaków (poczytaj sobie choćby jak ścierwa amerykańskie terroryzują Stocznię
              Gdańską zabraniem im pochylni co równa się jej unicestwieniu).

              > > JAKIEJ OKUPACJI??? Okupacja sowiecka skończyła się w 1941, gdy naziści
              > > najechali na ZSRR.
              > No tak... Gdyby głupota mogła być zamieniona na energię elektryczną, mógłbyś
              > oświetlić całkiem spore miasteczko.
              Jesteś doktorku skończony pojeb bez żadnych argumentów! Armia Czerwona która
              zniszczyla nazizm i uratowala Polaków przed biologiczną zagladą to byl nasz
              sojusznik, nie wróg, więc przestań pierdolić takie farmazony, bo tylko zdrajca
              może mówić że 1944 Armia Czerwona przyszla do Polski jako okupant i wróg.
    • wy tam macie niezły bajzel w Czeczenii. Ciekawe ilu jezecze rosyjskich
      żołnierzy zginie na Kałkazie? A ilu będzie zarżniętych jak barany?
      A ilu jeszcze namiestników Putina wyleci w powietrze w czasie defilady?
      Bawa sie dobrze we własnej piaskownicy i nie zaglądaj do cudzej!
      --
      Mente et malleo!
    • po prostu - Ruskie winne wszystkiemu !

      PS jak ropierdolili ameryknie pociag z cywilami w Serbii to sie nazywa
      colaterall damage.

      Jak albance w imie alacha zarzynaja serbow to sie nazywa teraz incydenty. jak
      Serbowie sie bronia to sie nazywa terroryzm. Wot kurwa sprawiedliwosc

      Pytanie dodatkowe -> czmu jeszcze nie skazali Milosewicza? bo kurwa nie maja
      dowodow ;PPP nawet ta przekupna suka del ponte nic nie moze zrobic
      • Gość: Misza IP: 195.208.237.* 17.05.04, 21:21
        paw_dady napisała:
        > po prostu - Ruskie winne wszystkiemu !

        POdwojny standard. Nie mozna mowic o zadnej wspoprace czy tym bardziej "koalicji" Rosji z USA/NATO jesli pindosi i cale NATO stosuja podwojny standard.
        To nonsens.

        > PS jak ropierdolili ameryknie pociag z cywilami w Serbii to sie nazywa
        > colaterall damage.

        Wiekszosc ludzi uwaza ze masowa smierc od bomb lub zycie inwalidskie dziesiatkow tys. osob (cwyili) jest "wypadkiem" (jak rowniez "przypadkowe" rozstrzelanie), a zabicie jednego pidnosa (cywila, zarabijajacego na wojnie) przy pomnocy noza jest "barbarzynstwem". Ot tak poprostu - z definicji USA.

        CO ciekawie w przypadku ROsji - zupelnie naodwrot...

        > Jak albance w imie alacha zarzynaja serbow to sie nazywa teraz incydenty. jak
        > Serbowie sie bronia to sie nazywa terroryzm. Wot kurwa sprawiedliwosc

        O Setrbi nawet mowic nie chce. Takiej podlosci jak agresja NATO w Serbii i wsparcie militarno-polityczne mafii i bandytow albanskich nie widzialem od czasow agresji faszystow na ROsje.

        POzdr
        Misza
        • Gość: NEMO IP: 5.5R4D* / *.saix.net 18.05.04, 17:05
          Misza,

          Dla uspokojenia nerwow zajrzyj na watek, ktory zaczalem kilka dni temu ( Red
          Army) ale bez wiekszego zainteresowania.
          Pamietaj, ze nie wszyscy sa zaslepieni, o czym wlasnie swiadczy ksiazka "Red
          Army", ktora miala byc tematem tamtego watku.


          Pozdrawiam
          • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 19.05.04, 11:46
            Gość portalu: NEMO napisał(a):

            > Misza,
            >
            > Dla uspokojenia nerwow zajrzyj na watek, ktory zaczalem kilka dni temu ( Red
            > Army) ale bez wiekszego zainteresowania.

            Nerwy ma spokojne :)) Widzialem "Red army" ale nie czytalem uwaznie. Zaraz zobacze.

            > Pamietaj, ze nie wszyscy sa zaslepieni, o czym wlasnie swiadczy ksiazka "Red
            > Army", ktora miala byc tematem tamtego watku.

            OCZywiscie ze nie wszyscy - mowie o wiekszosci ktora zawsze idzie za propaganda. Na Zachodzie od stuleci idzie antyrosyjska propaganda i trudno oczekiwac tam jakiejkolwiek objektywnej informacji o Rosji.

            POzdr
            Misza
    • Gość: JOrl IP: *.dip.t-dialin.net 17.05.04, 21:56

      dreaded88 napisał:

      > Gaz i ropa no niestety - bo idioci zieloni uwzięli się na elektrownie atomowe.
      >
      > Zobaczymy jednak, jak wy i Arabowie zaśpiewacie, kiedy dojrzeje technologia
      > ogniw paliwowych ;-)


      Jakos czytalem d88 ze masz cos wspolnego z fizyka. A mozesz wytlumaczyc co
      ogniwa paliwowe moga pomoc? Przeciez chodzi o ENERGIE!. Niewazne w jakiej
      postaci! Co moze elaktrolize wody a nastepnie w ogniwie paliwowym zamiana w
      wode z uzyskaniem energii? Albo z gazu?
      Przeciez do wytworzenia wodoru z np. wody potrzebna jest energia. I wlasnie ze
      zrodlami energii jest klopot.
      Nie d88, ogniwa paliwowe NIE POMOGA. Nic a nic.
      No chyba ze jestes zdania, jak Zieloni. "Po co energia atomowa! Prad jest
      przeciez z gniazdka na scianie!"
      A w Polsce o ile wiem budowa elektrowni atomowej w Zarnowcu zostala zatrzymana
      przez Solidarnisc. To byli tez Zieloni?
      Pozdrowienia
      • Gość portalu: JOrl napisał(a):

        >
        > dreaded88 napisał:
        >
        > > Gaz i ropa no niestety - bo idioci zieloni uwzięli się na elektrownie atom
        > owe.
        > >
        > > Zobaczymy jednak, jak wy i Arabowie zaśpiewacie, kiedy dojrzeje technologi
        > a
        > > ogniw paliwowych ;-)
        >
        >
        > Jakos czytalem d88 ze masz cos wspolnego z fizyka. A mozesz wytlumaczyc co
        > ogniwa paliwowe moga pomoc? Przeciez chodzi o ENERGIE!. Niewazne w jakiej
        > postaci! Co moze elaktrolize wody a nastepnie w ogniwie paliwowym zamiana w
        > wode z uzyskaniem energii? Albo z gazu?
        > Przeciez do wytworzenia wodoru z np. wody potrzebna jest energia. I wlasnie
        ze
        > zrodlami energii jest klopot.
        > Nie d88, ogniwa paliwowe NIE POMOGA. Nic a nic.
        > No chyba ze jestes zdania, jak Zieloni. "Po co energia atomowa! Prad jest
        > przeciez z gniazdka na scianie!"
        > A w Polsce o ile wiem budowa elektrowni atomowej w Zarnowcu zostala
        zatrzymana
        > przez Solidarnisc. To byli tez Zieloni?
        > Pozdrowienia

        Drobniutka i wąziutka działeczka nauki, z którą mam pewien kontakt nie daje mi
        żadnego tytułu do uzurpowania sobie prawa do poważnego wypowiadania się na
        temat ogniw paliwowych. OK - masz rację, ta technologia będzie atrakcyjna
        dopiero w momencie wyczerpywania się zasobów paliw kopalnych (chociaż istnieje
        np. ogniwo DMFC, w którym wodór uzyskuje się z metanolu, który można sobie
        zrobić dośc prosto).
        Powrót do energii atomowej - czy z rozpadu jąder pierwiastków ciężkich, czy -
        jak niektórzy fantazjują - fuzji helu 3, który zalega powierzchnię Księżyca,
        będzie, wcześniej czy później nieunikniony.

        Sprawy Żarnowca nie pamiętam - chodziło tam chyba o jakieś hopsztosy z
        lokalizacją nad tym jeziorem, brak pieniędzy na ukończenie budowy, do tego
        podobno rozkradziono w jej trakcie masę materiałów i np. ten beton, który
        wylano był do niczego.

    • Gość: JOrl IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.04, 00:15
      Ludzkosc potrzebuje ogromne ilosci energii. Dostarczana jest paliwami
      chemicznymi jak i energia jadrowa. Pozostale zrodla energii sa niewielkie.
      Ropy naftowej zuzywa sie setki milionow ton rocznie. Zastapienie jej jakimis
      metanami musialoby znaczyc ze setki milionow ton metanu trzeba albo znalezsc
      albo wyprodukowac. Albo np. ogniwa wodorowe. Tutaj tez trzeba wodor
      wyprodukowac. Aby wyprodukowac substancje nalezy najpierw dostarczyc tej
      energii (nie wliczajac zawsze powstajacych strat) ktora potem sie uzyskuje.
      Te ogniwa paliwowe do samochodow o ktorych czasami mowa moga co najwyzej mniej
      zasmradzac miasto. Ale wytwarzanie paliwa do, nich jesli sie uzywa do tego
      energii elektrycznej, musi zasmradzac powietrze tam gdzie elektrownie. Jak i
      zuzywac energie. No chyba ze elektrownie atomowe.
      Co do elektrowni atomowej w Zarnowcu. Narzekasz d88 ze na Zachodzie Zielonie je
      zwalczaja. A ja jeszcze raz pytam czemu w Polsce takiej nie ma? Przeciez i
      Polsce by sie przydala. Jesli sie maja przydawac na Zachodzie.
      Podawales przyczyny dlaczego juz zaczeta budowe w Zarnowcu wstrzymano. Ja
      kiedys czytalem "w drugim obiegu" w latach 80 wlasnie te przyczyny ktore
      podajesz. Skad o nich wiadomo? Ano z Radia Wolna Europa przeciez! Bo przeciez
      to nie sa argumenty. Ze beton rozkradli. Akurat dlaczego tylko w Polsce? To
      trzeba bylo pilnowac. Solidarnosc powinna warty trzymac. Jak kiedys spac na
      materacach!
      Nie d88. Po prostu strategia Zachodu w walce z komuna bylo jak najbardziej
      szkodzic jej godspodarce. Metody? Szczuc ludzi (np. Polakow) na gospodarke. A
      ze elektrownie atomowe sa dobre dla gospodarki opowiadalo sie glupoty dlaczego
      nie warto ich budowac. A ze ludzi dawalo sie propaganda we wskazane kierunki
      gonic, robiono to. Np. rekoma Solidarnosci.
      Tak d88, po prostu dla Zachodu bylo lepiej jak w Polsce bylo gorzej. I dlatego
      nie rozumiem ze Polacy maja miec jakies jeszcze wdziecznosc do Zachodu za to ze
      poprzez propagande (ale nie tylko) oslabiano gospodarke Polski.
      A ze sila napedowa tego psucia Polski byla USA, wiec tez wlasnie i dlatego
      (chociaz to nie jedyny powod!) mam zadowolenie jak teraz wjezdza morda w
      sciane. Pan Bog sprawiedliwy chociaz nie rychliwy.
      Ja zylem kiedys w Polsce i wiem ze moglbym zyc LEPIEJ jakby to parszywe USA ze
      swoimi pomagierami nie robilo wszystkiego aby Polsce czyli tez i MI szkodzic. A
      ze to naprawde ogromne mocarstwo robilo to skutecznie.
      Pozdrowienia
      • Prawda jest ze do elektrolizy potrzebne sa duze ilosci elektrycznosci ktora
        musi skads pochodzic. prawda tez jest o czym nei wspominasz ze sa metody
        rozklady wody z mniejsza iloscia produ niz np wymaga tego np aparat Hoffmana.
        Prawda jest ze mozna dokonac elektrolizy przy pomocy energii slonecznej oraz
        prawda jest ze caly ten cyrk jest mniej wiecej bez zadnej wartosci globalnej
        jak zreszta piszesz. Cold Fusion zostala juz udowodniona w roku 1998 ale cisza
        zapadla po niej wielka a wydawca pisma na ten temat zostal zamordowany przez
        nieznanego sprawce tydzien temu.

        Jedyna sensowna metoda otrzymania energi to albo destylacja drewna albo,
        bardzoej prawdopodobne, synteza paliwa diesla z wodoru i metanu z wysypisk na
        smieci. No ale skad ten pieprzony wodor. Sa tez badania usilujace zastosowac
        ciezka wode.

        A moze by tak wziac sie do roboty zrobic wreszcie komercyjny silnik np
        Stirlinga ktory chwalic starszego pana juz ma cos ok 200 lat i kazdy udaje
        glupiego przy temacie?

        A moze wreszcie wziac sie bardziej do roboty przy rozwijaniu ogniw
        fotoelektrycznych? Albo termoelektrycznych? Misza powinien znac slowo z II
        wojny 'bezszumnaja maszinka', czyli generator termoelektryczny do RBM-ki.

        A moze by tak po prostu zaczac robic samochody zuzywajace mniejsze ilosci
        paliwa?

        Osobiscie to mnei te problemy energetyczne niezle zwisaja bo niech sie martwia
        nimi ci co nie tylko narobili tego bigosu ale go nadal robia. Ja najwyzej
        zaczne chodzic na piechote i wyjdzie mi to tylko na zdrowie. Acha, na wszelki
        wypadek odkurzam rower.






        • nie metanu tylko tlenku wegla.
        • Gość: Berkut IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 16:28
          zimna fuzja istnieje ???? a na jakiej zasadzie ma niby zachodzić ??
        • Gość: Pzl IP: *.interkam.pl / *.interkam.pl 25.05.04, 08:48
          > A moze by tak wziac sie do roboty zrobic wreszcie komercyjny silnik np
          > Stirlinga ktory chwalic starszego pana juz ma cos ok 200 lat i kazdy udaje
          > glupiego przy temacie?

          To juz sie zmienia.
          www.op.osw.pl/op/klasy_op/?aid=129
          • 25.05.04, 19:45
            doskonaly link! Juz w latach 40ych byly seryjnie budowane z generatorami produ
            dla powodzian w Holandii. US Army uzywalo ich w latch 30ych na dalekich wyspach
            do obslugi apartury lacznosci. Wunalazek tranzystora zmniejszyl
            zapotrzebowanie na prad...


            Probuja... w 1970 Ford zbudowal samochod z takicm silnikeim...W takim silniku
            mozna palic wszystko, np konskie gowno i tez autko pojedzie...wspanialy link,
            dzieki!

      • Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Ludzkosc potrzebuje ogromne ilosci energii. Dostarczana jest paliwami
        > chemicznymi jak i energia jadrowa. Pozostale zrodla energii sa niewielkie.
        > Ropy naftowej zuzywa sie setki milionow ton rocznie. Zastapienie jej jakimis
        > metanami musialoby znaczyc ze setki milionow ton metanu trzeba albo znalezsc
        > albo wyprodukowac.

        Metanu trochę powstaje w przemianach biologicznych ;-) Są podejrzenia, że jest
        go bardzo dużo w hydratach lodowych (klatratach) - wieczna zmarzlina, oceany.

        > Albo np. ogniwa wodorowe. Tutaj tez trzeba wodor
        > wyprodukowac. Aby wyprodukowac substancje nalezy najpierw dostarczyc tej
        > energii (nie wliczajac zawsze powstajacych strat) ktora potem sie uzyskuje.
        > Te ogniwa paliwowe do samochodow o ktorych czasami mowa moga co najwyzej
        mniej
        > zasmradzac miasto. Ale wytwarzanie paliwa do, nich jesli sie uzywa do tego
        > energii elektrycznej, musi zasmradzac powietrze tam gdzie elektrownie. Jak i
        > zuzywac energie. No chyba ze elektrownie atomowe.
        > Co do elektrowni atomowej w Zarnowcu. Narzekasz d88 ze na Zachodzie Zielonie
        je
        >
        > zwalczaja. A ja jeszcze raz pytam czemu w Polsce takiej nie ma? Przeciez i
        > Polsce by sie przydala. Jesli sie maja przydawac na Zachodzie.

        Chodzą po kraju pogłoski, że coś mają ruszać w tej materii - pada data 2020...

        > Podawales przyczyny dlaczego juz zaczeta budowe w Zarnowcu wstrzymano. Ja
        > kiedys czytalem "w drugim obiegu" w latach 80 wlasnie te przyczyny ktore
        > podajesz. Skad o nich wiadomo? Ano z Radia Wolna Europa przeciez! Bo przeciez
        > to nie sa argumenty. Ze beton rozkradli. Akurat dlaczego tylko w Polsce? To
        > trzeba bylo pilnowac. Solidarnosc powinna warty trzymac. Jak kiedys spac na
        > materacach!
        > Nie d88. Po prostu strategia Zachodu w walce z komuna bylo jak najbardziej
        > szkodzic jej godspodarce. Metody? Szczuc ludzi (np. Polakow) na gospodarke. A
        > ze elektrownie atomowe sa dobre dla gospodarki opowiadalo sie glupoty
        dlaczego
        >
        > nie warto ich budowac. A ze ludzi dawalo sie propaganda we wskazane kierunki
        > gonic, robiono to. Np. rekoma Solidarnosci.

        RWE nie słuchałem nigdy za dużo, człowiek mający za komuny wczesne naście lat
        ma zwykle inne problemy... Nie wykluczam, że uwalenie Żarnowca było w czyimś
        interesie, tak samo jak np. zmuszanie Czechów czy Słowaków do zamykania swoich,
        działających elektrowni. Niemniej jednak nie mam podstaw, żeby a priori
        odrzucać tezę o organicznych wadach technicznych instalacji żarnowieckiej.
        Aha - z tego co wiem, złodziejstwo w PRL pojawiło się długo przed 1980 rokiem.


        > Tak d88, po prostu dla Zachodu bylo lepiej jak w Polsce bylo gorzej. I
        dlatego
        > nie rozumiem ze Polacy maja miec jakies jeszcze wdziecznosc do Zachodu za to
        ze
        >
        > poprzez propagande (ale nie tylko) oslabiano gospodarke Polski.


        Którzy Polacy? Tak się składa, że opinie establishmentu i całkiem szerokich
        rzesz społeczeństwa są różne.


        > A ze sila napedowa tego psucia Polski byla USA, wiec tez wlasnie i dlatego
        > (chociaz to nie jedyny powod!) mam zadowolenie jak teraz wjezdza morda w
        > sciane. Pan Bog sprawiedliwy chociaz nie rychliwy.
        > Ja zylem kiedys w Polsce i wiem ze moglbym zyc LEPIEJ jakby to parszywe USA
        ze
        > swoimi pomagierami nie robilo wszystkiego aby Polsce czyli tez i MI szkodzic.
        A
        >
        > ze to naprawde ogromne mocarstwo robilo to skutecznie.

        Nawet bardziej skutecznie potrafili pewne rzeczy w polskiej gospodarce
        upierdalać rodzimi geniusze albo bracia ze Wschodu, podobno wtedy przyjaciele (
        np. historia przemysłu lotniczego albo motoryzacyjnego PRL dostarcza tu
        smutnych przykładów).

        Można dojść do wniosków, że homo homini lupus est, że narody nie mają
        przyjaciół tylko interesy. Dość słusznych.
        • zlodziejstwo za komuny pojawilo sie za Gierka. Wzial kredyty i pozwolil je
          rozkradac. Dalej juz tak lecialo az nie ma teraz co rozkradac bo wszystko
          zostalo odkradniete.

          Tak przy okazji tego kradzenia to taki glupie pytania jak co sie stalo z
          zakladami przymyslowymi, ziemia pod nimi, inrastruktura to chyba nie ma sensu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.