Dodaj do ulubionych

Bog, Honor, Ojczyzna

27.05.12, 22:46
Co o tym sadzicie?

Od pewnego czasu bardzo wykpiwana dewiza. Chcialbym jednak zwrócić uwage na trzy rzeczy:
1. to wciąż dewiza mająca umocowanie prawne (art. 14 ust. 3 ust. z 19 lutego 1993 r. o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej — Dz.U. Nr 34, poz. 154 ze zm.)
2. dominujący kanon interpretacji tej dewizy to "Ojczyźnie wszystko, prócz miłości Boga najwyższego i Honoru"
3. w naukach o bezpieczeństwie, dewiza ta podawana jest jako jedna z interpretacji konstytucyjnego obowiązku każdego obywatela Polski w postaci "wierności Rzeczypospolitej Polskiej i troski o dobro wspólne"

--
"...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
Edytor zaawansowany
  • marek_boa 27.05.12, 23:36
    A nie jest to aby sprzeczne z konstytucją?!
  • bmc3i 28.05.12, 00:48
    marek_boa napisał:

    > A nie jest to aby sprzeczne z konstytucją?!

    Nie wiem, nie jestem konstytucjonalistą, ani nawet nie wiem co masz na mysli

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • szto_tawariszczi 28.05.12, 05:51
    Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska Polskiego, przysięgam Narodowi Polskiemu być uczciwym, zdyscyplinowanym, mężnym i czujnym żołnierzem, wykonywać dokładnie rozkazy przełożonych i przepisy regulaminów, dochować ściśle tajemnicy wojskowej i państwowej, nie splamić nigdy honoru i godności żołnierza polskiego. Przysięgam służyć ze wszystkich sił Ojczyźnie, bronić niezłomnie praw ludu pracującego, zawarowanych w Konstytucji, stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami i w razie potrzeby nie szczędząc krwi ani życia mężnie walczyć w obronie Ojczyzny, o świętą sprawę niepodległości, wolności i szczęścia ludu. Gdybym nie bacząc na tę moją uroczystą przysięgę obowiązek wierności wobec Ojczyzny złamał, niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej"
  • maccard.3 28.05.12, 06:16
    Bo niesprawnych intelektualnie i tak przysięgi nie obowiązują, więc nie było potrzeby cię zwalniać.
  • szto_tawariszczi 28.05.12, 15:59
    maccard, czy naprawdę nie stać cię na coś innego niż atak ad personam :-)

    przy okazji - poprawniakupolityczny - nie wolno dyskryminować niepełnosprawnych
    wedle tej idei...
  • marek_boa 28.05.12, 12:30
    Artykuł 25 , podpunkt 2 Konstytucji RP:
    " Władze publiczne w Rzeczpospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych,światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym"
  • brigada_di_bandito 28.05.12, 13:00
    marek_boa napisał:

    > zapewniając swobodę
    > ich wyrażania w życiu publicznym"

    Ale nie wojskowym:)
  • marek_boa 28.05.12, 13:35
    Normalka - prawo swoje a życie swoje!
    -Pozdrawiam!
  • bmc3i 28.05.12, 16:12
    marek_boa napisał:

    > Artykuł 25 , podpunkt 2 Konstytucji RP:
    > " Władze publiczne w Rzeczpospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach
    > przekonań religijnych,światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę
    > ich wyrażania w życiu publicznym"

    A nie zachiowuja bezstronnosci i uniemozliwiaja Ci swopbode wyrazania przekonan swiatopogladowych, religijnych, filozoficznych etc w zyciu publicznym?

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • marek_boa 28.05.12, 16:17
    Jeśli odniesienie do Boga jest w ustawie dotyczącej Sił Zbrojnych państwa ,które według Ustawy Zasadniczej jakim jest Konstytucja jest światopoglądowo świeckie/neutralne to coś z nim jest nie halo!
  • bmc3i 28.05.12, 17:36
    marek_boa napisał:

    > Jeśli odniesienie do Boga jest w ustawie dotyczącej Sił Zbrojnych państwa ,któr
    > e według Ustawy Zasadniczej jakim jest Konstytucja jest światopoglądowo świecki
    > e/neutralne to coś z nim jest nie halo!

    A gdyby bylo odniesienie do teorii Darwina? Albo teorii wzglednosci? Niektoryz w nie tez nie wierza - tez bylo nie okej swiatopogladowo? To jedynie napis. W Silach Zbrojnych sa ordynariaty najroznieszych wyznana a nawet religii, zaczynajac od chcrzescijanskich, na nie majacych nic wspolnego z chrzescijanstwem konczac. Gdyby taki byl,. to pewno bylby tam rowniez ordynariat ateistyczny. A swoja droga, co ateiscie przeszkadza napis Bóg, ktory skoro nie wierzy w Boga, to to slowo jest dla niego tak samo puste i nic nie znaczace jak wyrazenie "zielony ludzik"? W koncu jesli cos dla mnie nie istnieje, to przedstawiajacy to cos wyraz, nie ma jakiegokolwiek znaczenia. Logiczne?



    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • crannmer 28.05.12, 18:10
    bmc3i napisał:
    > A gdyby bylo odniesienie do teorii Darwina? Albo teorii wzglednosci?

    AFIK takich odniesien nie bylo i nie ma. I nie zanosi sie na ich wprowadzenie. Ergo to nie jest argumentacja, lecz erystyka. Dosc slaba zreszta.

    Rownie dobrze mozemy dyskutowac o sensie powolywania sie na latajacy potwor spagethi.

    > A swoja droga, co ateiscie przeszkadza napis Bóg,

    Mechanizm przeszkadzania jest podobny do tego, gdzie wierzacemu przeszkadza brak napisu "Bog".

    > Logiczne?
    Ani troche.

    --
    MfG
    C.
    FABRICATI DIEM, PVNC
  • bmc3i 28.05.12, 19:05
    crannmer napisał:

    > bmc3i napisał:
    > > A gdyby bylo odniesienie do teorii Darwina? Albo teorii wzglednosci?
    >
    > AFIK takich odniesien nie bylo i nie ma. I nie zanosi sie na ich wprowadzenie.
    > Ergo to nie jest argumentacja, lecz erystyka. Dosc slaba zreszta.
    >
    > Rownie dobrze mozemy dyskutowac o sensie powolywania sie na latajacy potwor spa
    > gethi.
    >
    > > A swoja droga, co ateiscie przeszkadza napis Bóg,
    >
    > Mechanizm przeszkadzania jest podobny do tego, gdzie wierzacemu przeszkadza bra
    > k napisu "Bog".
    >

    Bynajmniej. Dla wierzacego Bog jest nie tylko istniejacym bytem, lecz najwyzszą wartoscią. Dla nie wierzacego, Bog z definicji nie istenieje, jego wartosc jest wiec zerowa. Jak wiec mozna twierdzic ze to to samo? Mam wrazenie, ze w zwalczaniu wiary w Boga przez ateistow, jest troche z lęku. Nie wierzę, ale gdzies tam w podświadomosci, jest troche obaw "a moze jednak?" Wiec trzeba zagluszyc w sobie tą ledwo uswiadamiana obawie, najlepiej przez uderzenie w to w w czego istnienie wprawdzie nie wierze, ale wywoluje czasem ten dręczacy niepokoj.



    > > Logiczne?
    > Ani troche.
    >

    Teraz bardziej?

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 19:56
    Ale nie rozmawiamy o bogu/bogach jako bycie, ale o bogu jako pojęciu, czy - w przypadku przez Ciebie przywołanym - jako symbolu. W tym sensie bóg jest realny tak samo dla ateisty, chrześcijanina jak i np. buddysty. Podam przykład - można było nie wierzyć np. w "przyrodzoną wyższość rasy niemieckiej", tym niemniej funkcjonowała ona w systemie wartości prawnych całkiem realnie i miała dla "niearyjczyków" konkretne skutki.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 20:02
    gangut napisał:

    > Ale nie rozmawiamy o bogu/bogach jako bycie, ale o bogu jako pojęciu, czy - w p
    > rzypadku przez Ciebie przywołanym - jako symbolu. W tym sensie bóg jest realny
    > tak samo dla ateisty, chrześcijanina jak i np. buddysty. Podam przykład - można
    > było nie wierzyć np. w "przyrodzoną wyższość rasy niemieckiej", tym niemniej f
    > unkcjonowała ona w systemie wartości prawnych całkiem realnie i miała dla "niea
    > ryjczyków" konkretne skutki.

    Bog nie jest tylko symbolem. Ja nie wierze we filoetowe ludziki, i dlatego ktoś moze cała ulicę, a nawet pol miasta wymalowac fioletowymi ludzikami, nie nie bedzie to dla mnie mialo wiekszego znaczenia niz jakiekoleik inne grafiti. Jesli w cos nie wierze, to dla mnie wertoscy syboliczna tego jest zadna. Dla Ciebie z cala pewnoscia rownież jak mniemam. Bo jaka wartosc moze mmiec cos w co absolutnie nie wierzysz?


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 20:08
    Rozumiem że nie przeszkadzałoby Ci wobec tego, gdyby na sztandarach WP zamiast "Boga, Honoru i Ojczyzny" widniał sierp i młot oraz "Proletariusze wszystkich krajów..."?
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 20:13
    gangut napisał:

    > Rozumiem że nie przeszkadzałoby Ci wobec tego, gdyby na sztandarach WP zamiast
    > "Boga, Honoru i Ojczyzny" widniał sierp i młot oraz "Proletariusze wszystkich k
    > rajów..."?

    Przeszzkadzaloby mi bo to nie jest zwiazane z zadna wiara w cokolwiek, lecz z mordestwami, cierpieniem i zniewoleniem mojego kraju. Przeszkadzxaloby mi to, jako akt zdrady. Jakies porownanie w tym zakresie z Bogiem?


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 20:19
    A "Pro Fide, Rege et Lege" byłoby ok.? Albo, dla odmiany, "Liberte, Egalite, Fraternite"? Albo "Allah Akbar"?
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 20:29
    gangut napisał:

    > A "Pro Fide, Rege et Lege" byłoby ok.? Albo, dla odmiany, "Liberte, Egalite, Fr
    > aternite"? Albo "Allah Akbar"?

    Wolność, Równość, Braterstwo? A dlaczego nie? Pod warunkiem ze mialoby to jakikowliek zwiazek z wojskiem, badz służbą panstwu. Ale co z ta nienawiaascia do Boga? Nie odpowiesz?>



    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 20:35
    Wolność, Równość, Braterstwo ma różne konotacje, jak wiadomo. Zaś z "Bogiem, honorem i ojczyzną" sprawa jest prosta. Mamy państwo neutralne religijnie, a w polskiej tradycji wojskowej takiego hasła jak dzisiaj nie było, był "Honor i ojczyzna".



    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 20:41
    gangut napisał:

    > Wolność, Równość, Braterstwo ma różne konotacje, jak wiadomo.

    Tui nie chodzi konotacje, lecz o znaczenie. Odszyfrowalem na pioczatku znaczenie Bog Honor i Ojczyzna, za jakie jest znacznie Wolność, Równość, Braterstwo w kontekscie regularnych sil zbrojnych i panstwa, jako dobra wspolnego ktoremu Sily Zbrojne maja sluzyc?


    Zaś z "Bogiem, ho
    > norem i ojczyzną" sprawa jest prosta. Mamy państwo neutralne religijnie, a w po
    > lskiej tradycji wojskowej takiego hasła jak dzisiaj nie było, był "Honor i ojcz
    > yzna".

    Znaczy pojawilo sie dopiero po upadku komunizmu....?




    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 20:49
    Konotacje są ważne, wszak "Proletariusze wszystkich krajów..." samo w sobie jest niewinne :-). Zaś dewiza wojskowa musi się odwoływać do wartości, którym żołnierz służy, dlaczego polski żołnierz miałby służyć jakiemuś bogu, w dodatku stawiać go wyżej niż ojczyznę, zupełnie nie pojmuję (w świetle obowiązującej konstytucji, bo prywatnie oczywiście może służyć choćby Chulthu czy teletubisiom).
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 20:59
    gangut napisał:

    > Konotacje są ważne, wszak "Proletariusze wszystkich krajów..." samo w sobie jes
    > t niewinne :-).

    Zawolan niewinnych nie umieszcza sie na sztandarach wojskowych. One zawsze czemus sluza, a zeby sluzyly, cos musza znaczyc.



    Zaś dewiza wojskowa musi się odwoływać do wartości, którym żołn
    > ierz służy, dlaczego polski żołnierz miałby służyć jakiemuś bogu, w dodatku sta
    > wiać go wyżej niż ojczyznę, zupełnie nie pojmuję (w świetle obowiązującej konst
    > ytucji, bo prywatnie oczywiście może służyć choćby Chulthu czy teletubisiom).

    Ojczyznie wszystko, procz milosci Boga najwyzszego i Honoru. Zolnierz ma oddac wszystko ojczyznie, procze tej milosi i honoru., Jesli zolnierz nie ma tej milosci, nie ma okazji do wyjatku. Pozostaje mu tylko honor jako wyjatek. O ile go ma.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 21:02
    Oczywiście że muszą znaczyć. Dlatego bóstwa na współczesnych sztandarach wojskowych (przynajmniej w Europie) sensu nie mają, bo państwa, które te armie wystawiają, nie są państwami opartymi o wartości religijne.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 21:27
    gangut napisał:

    > Oczywiście że muszą znaczyć. Dlatego bóstwa na współczesnych sztandarach wojsko
    > wych (przynajmniej w Europie) sensu nie mają, bo państwa, które te armie wystaw
    > iają, nie są państwami opartymi o wartości religijne.



    Rozmawialem kiedys z Francuzem, rozmowa o niczym, w koncu wyszlo na to ze bardzo niewiele wie o Polsce, właściwie jedyne co wie to lech Walesa i wodka. Kiedy ws;pomnialem mu o tym, ze coraz mniej ludzi pije w Polsce wódke, na rzecz wina i piwa, zrobil wielkie oczy i ze zgorszeniem rzekl do mnie "jak możecie wyzuwać sie z własnej tożsamosci narodowej - wódka, lezy w jej istocie, żaden narod nie moze pozbywac sie wlasnej tozsamosci.", bo wowczas ginie.

    P.S.
    Francja to obok USA, najbardziej przywizany kraj do swojej tradycji i tożsamosci. We Francji wszystko musi ustapic pola tozsamosci. Do tego stopnia, ze poza takimi specyficznymi wielokulturowymi regionami jak Alzacja, w przecietnym radiu niezwykle rzadkoi mozna uslyszec jakakolwiek piosenke w innym niz francuski jezyk - bo kazdy inny jest sprzeczny z francuska tozsamnoscia narodowa

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 21:38
    I bardzo są Francuzi przywiązani do katolicyzmu?
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 21:42
    gangut napisał:

    > I bardzo są Francuzi przywiązani do katolicyzmu?

    W Alzacji bardzo. Nawert maja wiele podwójnych swiat katolickich, wolnych od pracy. Osobno francuskie i osobno niemeickie, te ktore wystepuja osobno oczywiscie

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 21:55
    O ile wiem, katolicy (także francuscy) mają inne zdanie.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:02
    gangut napisał:

    > O ile wiem, katolicy (także francuscy) mają inne zdanie.

    Bo opierasz sie na mediach, lewicowych w dodatku. W Alzacji praktycznie kazde swieto katolickie jest dniem wolnym od pracy, jest ich znacznie wiecej niz w Poslce.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:07
    W Sowietach też niedziela była dniem wolnym od pracy.
    A świeckość państwa jest we Francji doprowadzona, w porównaniu z Polską, wręcz do absurdu.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:13
    gangut napisał:

    > W Sowietach też niedziela była dniem wolnym od pracy.

    A Zielone Światki, czy Świeto Wniebowstąpienia Panskiego, badz Swieto Wniewobziecia Maryi Panny w ZSRR tez byly dniami wolnymi od pracy?


    > A świeckość państwa jest we Francji doprowadzona, w porównaniu z Polską, wręcz
    > do absurdu.

    To prawda, ale Alzacja tez jest we Francji,


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:30
    No ładnie, porównujesz Słowo Boże z jakimiś późniejszymi naleciałościami, pewno o pogańskim podłożu :-).

    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:36
    gangut napisał:

    > No ładnie, porównujesz Słowo Boże z jakimiś późniejszymi naleciałościami, pewno
    > o pogańskim podłożu :-).
    >

    Najfajniej to brzmi w ustach osoby deklarujacej sie jako niewierzaca....

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:43
    A co, nie jest tak? Wolna niedziela to Słowo Boże, a pozostałe święta to Tradycja :-)
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:49
    gangut napisał:

    > A co, nie jest tak? Wolna niedziela to Słowo Boże, a pozostałe święta to Tradyc
    > ja :-)

    To nie jest tak, ze sposob wyznawania wiary nie odpowiada osobie zupelnie odcinajacej sie od niej. Nie masz blizszych sobie tematów?

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:53
    To w zakresie wyznawania wiary istnieje dowolność? Takie bardzo... amerykańskie podejście.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 23:01
    gangut napisał:

    > To w zakresie wyznawania wiary istnieje dowolność? Takie bardzo... amerykańskie
    > podejście.


    A nie istnieje dowolnosc? Przeciez obowiązuje swoboda sumienia i wyznania, o ktora tak walczysz jak lew i sto tygrysow.


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 23:09
    W ramach wyznania? Oczywiście że nie istnieje.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 23:18
    gangut napisał:

    > W ramach wyznania? Oczywiście że nie istnieje.

    Jesli ktos dopuszcza sie odstepstwa od zasad wyznania, to mamy do czynienia ze schizmą. Jesli cale wyznanie jest takie a nie inne, to mamy do czynienia z realizacją swobody wyznania.
    A co do tego ludziom ktorzy w zadnego Boga nie wierza?


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 23:21
    A skąd wiesz że nie wierzą?
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 23:23
    gangut napisał:

    > A skąd wiesz że nie wierzą?

    No, na pewno nie tego

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 23:28
    Hmmm... jesteś protestantem?
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 23:36
    gangut napisał:

    > Hmmm... jesteś protestantem?

    Ja siebie okreslam raczej jako chrzescijanin, bez wyraznego wskazywania wyznania

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • marek_boa 28.05.12, 21:18
    Pomyślmy?! Wyprawy krzyżowe , nawracanie siłą, święta inkwizycja, konkwista (zagłada Azteków/ Inków) to nie przypadkiem w "imię Boga" były czynione?! I to oczywiście już Ci nie przeszkadza?!
  • bmc3i 28.05.12, 21:21
    marek_boa napisał:

    > Pomyślmy?! Wyprawy krzyżowe , nawracanie siłą, święta inkwizycja, konkwista (za
    > głada Azteków/ Inków) to nie przypadkiem w "imię Boga" były czynione?! I to ocz
    > ywiście już Ci nie przeszkadza?!


    No tak, coz innego moglbys napisac. Nie, nie przeszkadzaja mi hiszpoanscy konkwistadlorzy, bo na Polske sie nie wyprawiali, a ze w imie boga to robili, to jedynie komunistyczna propaganda.


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • marek_boa 28.05.12, 21:51
    Oczywiście Masz rację to komuniści nawracali na wiarę katolicką Azteków i Inków!:)
  • bmc3i 28.05.12, 21:54
    marek_boa napisał:

    > Oczywiście Masz rację to komuniści nawracali na wiarę katolicką Azteków i Inków
    > !:)

    Nie, wszelkiej masci lewicowcy wmaiali/-ją ze konkwistadorzy podbijali Aztekow w imie Boga.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • marek_boa 28.05.12, 23:11
    To Piszesz ,ze to komuniści wmówili wszystkim ,że przed śmiercią przez uduszenie Montezuma MUSIAŁ przyjąć chrzest katolicki?! To bardzo ciekawe!
    - No i krucjaty (w tym dziecięce) to też wymysł komunistów?!
  • bmc3i 28.05.12, 23:16
    marek_boa napisał:

    > To Piszesz ,ze to komuniści wmówili wszystkim ,że przed śmiercią przez uduszeni
    > e Montezuma MUSIAŁ przyjąć chrzest katolicki?! To bardzo ciekawe!


    I co to znaczy? Cos wiecej niz Got mit uns na paskach Wehrmachtu? )Oni tez w imie Boga podbijali komunistyczna Rosje? To ze ktos sobie cos zadeklaruje, nie oznacza jeszcze ze to prawda.


    > - No i krucjaty (w tym dziecięce) to też wymysł komunistów?!


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 23:19
    W Indianach (w odróżnieniu od Murzynów) Kościół przynajmniej widział ludzi.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • marek_boa 28.05.12, 23:29
    Fakt! Sorry!
    -Pozdrawiam!
  • bmc3i 28.05.12, 20:17
    gangut napisał:

    > Rozumiem że nie przeszkadzałoby Ci wobec tego, gdyby na sztandarach WP zamiast
    > "Boga, Honoru i Ojczyzny" widniał sierp i młot oraz "Proletariusze wszystkich k
    > rajów..."?

    wlasnie przyznales slusznosc mojemu twierdzeniu z zawartemu 2 posty wyzej - przez porownanie przeszkadzajacego Boga, do przeszkadzajacych symboli ZSRR i komunizmu, przyznales ze w calej - nazwijmy to eufemistycznie - niecheci do symboli religijnych w przestrzeni publicznej, lezy zwykla nienawisc, do Boga jako takiego. Niech mi to zejdzie z oczu, bo mnie drażni. Nie chodzi wcale o to aby panstwo bylo neutralne, lecz abym nie musial ogladac symboli tego czego nie cierpie.


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 20:26
    Wojsko Polskie jest póki co armią państwową, powinno się zatem odwoływać do wartości przez to państwo wyznawanych (a nie tylko - tolerowanych). RP jest zaś państwem neutralnym światopoglądowo.
    Można by było oczywiście dyskutować na temat dewizy, gdyby była ona mocno zakorzeniona w tradycji WP. Ale, jak wiesz, nie jest.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 20:33
    gangut napisał:

    > Wojsko Polskie jest póki co armią państwową, powinno się zatem odwoływać do war
    > tości przez to państwo wyznawanych (a nie tylko - tolerowanych). RP jest zaś pa
    > ństwem neutralnym światopoglądowo.


    Wojsko Polskie nie jest zadna "armia państwowa", lecz narodową.


    > Można by było oczywiście dyskutować na temat dewizy, gdyby była ona mocno zakor
    > zeniona w tradycji WP. Ale, jak wiesz, nie jest.

    Naprawde? A to nowosc.... Najrozniejsze odwolania do Boga czy innej mistyki, sa obecne w historii polskiego oreza od samego jego zarania, a samo Bog, Honor i Ojczyzna, jest od wieku juz tak zakorzenione w poslkiej swiadomosci narodowej, ze przeciwnicy tego hasla nie mogą go zdzierżyć.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 20:41
    "Wojsko Polskie nie jest zadna "armia państwowa", lecz narodową. "

    To Siły Zbrojne RP wystawia "naród", nie państwo? Od kiedy?

    "Najrozniejsze odwolania do Boga czy innej mistyki, sa obecne w historii polskiego oreza od samego jego zarania, a samo Bog, Honor i Ojczyzna, jest od wieku juz tak zakorzenione w poslkiej swiadomosci narodowej, ze przeciwnicy tego hasla nie mogą go zdzierżyć. "

    A kiedy go wprowadzono, wiesz? I jaka dewiza funkcjonowała w Ii RP?



    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 20:54
    gangut napisał:

    > "Wojsko Polskie nie jest zadna "armia państwowa", lecz narodową. "
    >
    > To Siły Zbrojne RP wystawia "naród", nie państwo? Od kiedy?


    Od kiedy Państwo to organizacja narodu, slużąca zaspokojeniu jego potrzeb, niemozliwych do zaspokojenia inna drogą, a w zakresie o ktorym rozmawiamy, od kiedy wojsko orgaznizacja narodu organizowana przez panstwo, ktorego zadaniem jest zapewnienie wewnetrzznego i zewnetrznego militarnego bezpieczenstwa narodowego.





    >
    > "Najrozniejsze odwolania do Boga czy innej mistyki, sa obecne w historii polski
    > ego oreza od samego jego zarania, a samo Bog, Honor i Ojczyzna, jest od wieku j
    > uz tak zakorzenione w poslkiej swiadomosci narodowej, ze przeciwnicy tego hasla
    > nie mogą go zdzierżyć. "
    >
    > A kiedy go wprowadzono, wiesz? I jaka dewiza funkcjonowała w Ii RP?

    Formalnie funkcjnowało Honor i ojczyzna, nieformalnie,l Bog, Honor i Ojczyzna, bylo grawerowane juz na tarczach rycerskich kilka wiekow temu




    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 20:59
    1. Więc twierdzisz, że Wojsko Polskie nie jest armią państwową?
    2. Wszystko jasne. To masoni pozbawili naszą armią narodową Boga w dewizie, co zresztą znakomicie wyjaśnia przyczyny klęski wrześniowej - była to kara Boża za ten bezecny akt.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 21:29
    gangut napisał:

    > 1. Więc twierdzisz, że Wojsko Polskie nie jest armią państwową?

    foirmalnie jest, faktycznie i ideowo, jest armia narodowa


    > 2. Wszystko jasne. To masoni pozbawili naszą armią narodową Boga w dewizie, co
    > zresztą znakomicie wyjaśnia przyczyny klęski wrześniowej - była to kara Boża z
    > a ten bezecny akt.

    szum wody w toalecie


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 21:40
    foirmalnie jest, faktycznie i ideowo, jest armia narodowa
    >
    Formalnie i faktycznie jest armią państwową. Narodową jest o tyle, że państwo jest państwem narodowym (w odróżnieniu od, dajmy na to, Rzeczpospolitej Obojga Narodów).


    > > 2. Wszystko jasne. To masoni pozbawili naszą armią narodową Boga w dewizi
    > e, co
    > > zresztą znakomicie wyjaśnia przyczyny klęski wrześniowej - była to kara
    > Boża z
    > > a ten bezecny akt.
    >
    > szum wody w toalecie
    >
    Trudno serio traktować Twoją dzisiejszą argumentację, wybacz.
    >


    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 21:46
    gangut napisał:

    > foirmalnie jest, faktycznie i ideowo, jest armia narodowa
    > >
    > Formalnie i faktycznie jest armią państwową. Narodową jest o tyle, że państwo
    > jest państwem narodowym (w odróżnieniu od, dajmy na to, Rzeczpospolitej Obojga
    > Narodów).
    >

    Nie prawda. Narod nalezy tu rozumiec nie jako nacja, lecz jako spoleczenstwo, czylii ogol obywateli zamieszkujacych obszar kraju. I tak sprawe stawia zarowno konstytucja jaki nauki wosjkowe

    >
    > > > 2. Wszystko jasne. To masoni pozbawili naszą armią narodową Boga w
    > dewizi
    > > e, co
    > > > zresztą znakomicie wyjaśnia przyczyny klęski wrześniowej - była to
    > kara
    > > Boża z
    > > > a ten bezecny akt.
    > >
    > > szum wody w toalecie
    > >
    > Trudno serio traktować Twoją dzisiejszą argumentację, wybacz.

    Taka odpowiedz, jak wypoiwiedz o masonach.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:04
    To w "naukach wojskowych" istniało coś takiego jak np. "naród austro-węgierski"? Zawsze podejrzewałem że w tych dowcipach o nauce wojskowej ("zwracam honor. Dziewięćdziesiąt stopni to kąt prosty" itp.) coś musi być na rzeczy.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:10
    gangut napisał:

    > To w "naukach wojskowych" istniało coś takiego jak np. "naród austro-węgierski"
    > ? Zawsze podejrzewałem że w tych dowcipach o nauce wojskowej ("zwracam honor. D
    > ziewięćdziesiąt stopni to kąt prosty" itp.) coś musi być na rzeczy.


    Ja nie zajmuje sie historią, natomiast nauko o bezpieczenstwie jako kategorie naukową przyjmuja bezpieczenstwo narodowe, a nie bezpieczenstwo panstwowe. Nawt nie znaja takiego pojecia. Jesli juz wspominaja w ogole o czyms takim jak "bezpieczenstwo panstwa" to nie w charaklterze pojecia, lecz rzeczownilka pospolitego, w celu wskazania ze nalezy wyraznie odroznic bezpieczenstwo panstwa od bezpieczenstwa narodowego, a zadaniem sil zbrojnych jest zapewnienie bezpieczenctwa narodowego wlasnie. Bezpieczesntwo panstwa zas jest jedynie jednym z licznych - i to waskim - zakresem wchodzacycmn w skad bezpieczesntwa narodowego, przez co nalezy rozumiec tylko i wylacznie bezpieczenstwo struktur wladzy. Wojsko zas sluzy bezpieczenstwu narodowemu jako calosi. Jak sadzisz, sluzy jedynie bezpieczenstwu Polsków z krwi i kosci zamieszkujacych teren Polski, a juz bezpieczeństwu obywateli polskich pochodzenia Litewskiego, mongolskiego, czy węgierskiego nie?



    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:21
    Mocno podejrzewam tu kalkę językową z angielskiego (zabawne skądinąd - wszak Wielka Brytania nie jest państwem narodowym). Tak że tu bym się tak nie ekscytował. Wojsko Polskie funkcjonuje w ramach Rzeczypospolitej Polskiej, a nie np. Związku Polaków w Mongolii.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:35
    gangut napisał:

    > Mocno podejrzewam tu kalkę językową z angielskiego (zabawne skądinąd - wszak Wi
    > elka Brytania nie jest państwem narodowym). Tak że tu bym się tak nie ekscytowa
    > ł. Wojsko Polskie funkcjonuje w ramach Rzeczypospolitej Polskiej, a nie np. Zwi
    > ązku Polaków w Mongolii.


    To ze Ty cos podejrzewasz, nie oznacza jeszcze ze to ma jakiekolwiek przelozenie na rzeczywistsoc. Zamiast podejrzewania, moze przeczytaj kilka prac Kotarbinskiego, Kitlera, Halizaka, Kozieja, czy Szpyry.


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:45
    A potrafisz samodzielnie wyjaśnić, dlaczego pojęcie "bezpieczeństwo narodowe" pojawiło się po 1989 r., a nie funkcjonowało u nas wcześniej?
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:50
    gangut napisał:

    > A potrafisz samodzielnie wyjaśnić, dlaczego pojęcie "bezpieczeństwo narodowe" p
    > ojawiło się po 1989 r., a nie funkcjonowało u nas wcześniej?

    Nie potrafie, bo to nie prawda.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:54
    A gdzie funkcjonowało wcześniej?
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 23:02
    gangut napisał:

    > A gdzie funkcjonowało wcześniej?

    Ha, podalem Ci liste autorow, przeczytaj.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 23:15
    To są autorzy współcześni. A ja pytam o co innego - czy termin "bezpieczeństwo narodowe" funkcjonował w nauce przed 89 r., czy nie.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 23:21
    gangut napisał:

    > To są autorzy współcześni. A ja pytam o co innego - czy termin "bezpieczeństwo
    > narodowe" funkcjonował w nauce przed 89 r., czy nie.

    Tak,. prezentowal je na przykjlad wspomniany przez mnie prof. Kotarbinski. Tyle tylko, ze wowczas w ogole nie bylo nauk o bezpieczenstwie, wiec robil to w ramach filozofii

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 23:24
    To Kotarbiński wprowadził termin w nauce, której jeszcze nie było (no, powiedzmy) ? Zaiste, wyprzedził swoje czasy. A można prosić o jakieś wskazówki bibliograficzne?
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 23:34
    gangut napisał:

    > To Kotarbiński wprowadził termin w nauce, której jeszcze nie było (no, powiedzm
    > y) ? Zaiste, wyprzedził swoje czasy.


    No patrz. Gdybys mial troche pojecia o nauce, wiedzialbys ze nowa dziedzina badz dyscyplina nauki wyodrebnia sie wowczas, gdy istnieje peweien ewoluujacy w jej kierunku dorobek naukowy, i istnieje naukowa potrzeba jej powstania, a nie gdy ktos odgornie zadekretuje jej powstanie, bvez zadnych podstaw naukowych, w postaci jakiego istniejacego juz i wskazujacego na potrzebe wyodrebnienia dorobku naukowego




    A można prosić o jakieś wskazówki bibliogr
    > aficzne?


    A ksiazki Ci nie kupić? O "Traktat o dobrej robocie" kiedys slyszales?

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 23:43
    Nauki nagle powstające po przełomach historycznych rzadko miewają walor naukowości...ale nie chcę uogólniać. A o bezpieczeństwie narodowym Kotarbiński pisał w "Traktacie..."? Popatrzymy, popatrzymy...


    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 23:48
    gangut napisał:

    > Nauki nagle powstające po przełomach historycznych rzadko miewają walor naukowo
    > ści...


    Mamy oczywiscie wiedze metodologiczną i dorobek naukowy, pozwalajacy na stawianie takich tez, nie jedno dzieło naukowe juz zrecenzowalismy i stad wiemy to. Ile trzeba miec arogancji w sobie, aby bez grama wiedzy w temacie wynikajacej ze studiow tematu, kwestionowac dorobek naukowy setek polskich ludzi nauki i tysiecy zagranicą.....



    ale nie chcę uogólniać. A o bezpieczeństwie narodowym Kotarbiński pisał w
    > "Traktacie..."? Popatrzymy, popatrzymy...




    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 23:53
    Nie, skąd. Wnioskuję per analogiam...
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 29.05.12, 00:04
    gangut napisał:

    > Nie, skąd. Wnioskuję per analogiam...

    Aha.

    Wicej ksiazek nie chcesz? Zainteresuj sie moze tez Bezpieczeństwem Narodowym RP, Podstawowe kategorie, uwarunkowania, System, Kitlera.

    Dobre bo kompleksowe.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 29.05.12, 00:13
    W kontekście, w którym rozmawiamy, interesowała mnie geneza terminu "bezpieczeństwo narodowe". Nie ma co tematu drążyć, bo to że eks-fachowcy z WAP zerżnęli termin żywcem z angielskiego, jest dosyć oczywiste.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 29.05.12, 00:19
    gangut napisał:

    > W kontekście, w którym rozmawiamy, interesowała mnie geneza terminu "bezpieczeń
    > stwo narodowe". Nie ma co tematu drążyć, bo to że eks-fachowcy z WAP zerżnęli t
    > ermin żywcem z angielskiego, jest dosyć oczywiste.

    Wypowiedzial sie fachowiec od nauki i bezpieczenstywa... A autorzy konstytucjie też zerzneli żywcem z angielskiego, powoluj ac Radę Bezpieczeństwa Narodowego, ktora dfotyczy bezpieczenstwa tylko narodu poslkiego, Polaków zas bialoruskich i litewskich ta rada nie dotyczy


    A nawet gdyby rzeczywiscie zerzneli, gto jakies wniskoi z tego wyciagasz?


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 29.05.12, 00:28
    Masz szansę, specjalisto, pokazać nam ową genezę pojęcia "bezpieczeństwo narodowe". W końcu nie wątpię, że w przeciwieństwie do mnie AONowskich autorów czytałeś, a w najgorszym razie miałeś ściągi.
    O genezę dewizy "Bóg, honor, ojczyzna" w polskiej tradycji wojskowej już nawet nie proszę.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 29.05.12, 00:34
    gangut napisał:

    > Masz szansę, specjalisto, pokazać nam ową genezę pojęcia "bezpieczeństwo narodo
    > we". W końcu nie wątpię, że w przeciwieństwie do mnie AONowskich autorów czytał
    > eś, a w najgorszym razie miałeś ściągi.

    Ale po co - po pierwsze mam to robic, po drugie te ksiazki tlumacza czym jest bezpieczenstwo narodowe, nie geneze pojecia. To nie podreczniki do WOS. Genreza pojecia jest innym przedmiotem badan. Ale jedną z co najmnije kilkunastu tylko poslkich definicji moge ci zacytpowac: najważniejsza wartość, potrzeba narodowa i priorytetowy cel działalności państwa, jednostek i grup społecznych, a jednocześnie proces obejmujący różnorodne środki, gwarantujące trwały, wolny od zakłóceń byt i rozwój narodowy (państwa) w tym obronę państwa jako instytucji politycznej oraz ochronę jednostek i całego społeczeństwa, ich dóbr i środowiska naturalnego przed zagrożeniami, które w znaczący sposób ograniczają jego funkcjonowanie lub godzą w dobra podlegające szczególnej ochronie



    > O genezę dewizy "Bóg, honor, ojczyzna" w polskiej tradycji wojskowej już nawet
    > nie proszę.


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 29.05.12, 00:38
    Po to, żeś nawet Kotarbińskiego w to wciągał. A definicja jak definicja, duch WAP jak widać żyje i ma się dobrze.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 29.05.12, 00:46
    gangut napisał:

    > Po to, żeś nawet Kotarbińskiego w to wciągał. A definicja jak definicja, duch W
    > AP jak widać żyje i ma się dobrze.

    Bo definicji jest kilkascie, tylko tych ktore ja znam. Ta akurat mialem pod reka w formie lektronicznej, wiec latwo bylo skopiowac.\

    WAP to jakis wytrych? Czy sposob na podwazenie wiarygodnosci Kitlera, z braku umiejetnosci przeczypeinia sie do meritum?

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 29.05.12, 00:55
    Nie widzę problemu z obroną tez, które wysunąłem w tym wątku. A to o braku umocowania Twojego hasła w polskiej tradycji wojskowej, a to o terminie "bezpieczeństwo narodowe" jako o kalce językowej z angielskiego. Kontrargumentów, póki co, nie widziałem. Teza o naukawym i kompilatorskim charakterze polskich "nauk o bezpieczeństwie" jest, przyznaję, intuicyjna, ale ta definicja, którą przytoczyłeś, jest na jej poparcie dosyć dobrym argumentem. Przecież do tej definicji da się wtłoczyć dokładnie wszystko.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 29.05.12, 01:24
    gangut napisał:

    > Nie widzę problemu z obroną tez, które wysunąłem w tym wątku. A to o braku umoc
    > owania Twojego hasła w polskiej tradycji wojskowej,


    Oczzywiscie ze nie widzisz, bo do dwoch takich samych zjawisk stosujesz diametralnie rozne miary, i w swoim przekonaniu uwazasz ze masz rację.


    a to o terminie "bezpieczeń
    > stwo narodowe" jako o kalce językowej z angielskiego. Kontrargumentów, póki co,
    > nie widziałem.


    A dlaczego mialbym podawac kontrargumenty dla tezy bez jakiegokolwkiek uzasadnienia? Z definicj, aby istnial kontr-argument, musi najpierw zaistniec argument. Inaczej nie ma do czego sie odnosic. Obowiazuje zreszta stara zasada, ze powiedziec mozna wszystko, takze kazda głupotę - jej obalenie wymaga z reguly znacznie wiekszej wiedzy i wysilku.

    Ten wysilek powinien byc jednak warty obalania glupoty aby go podjąć, prawda?




    Teza o naukawym i kompilatorskim charakterze polskich "nauk o
    > bezpieczeństwie" jest, przyznaję, intuicyjna, ale ta definicja, którą przytoczy
    > łeś, jest na jej poparcie dosyć dobrym argumentem.


    Widzisz, nie znasz sie na metodach badawczych, dlatego latwo Ci napisac taką tezę. Dla utrudnienia powiem, ze kazda dyscyplina i dziedzina nauki, wykorzystuje specyficzne narzedzia metodologiczne, z ogolnego warsztatu metodologii, ale specyficzne dla siebie. Nauki spoleczne, ktorych czescia sa nauki o bezpieczenstwie, wykrozystuja inne narzedzia (metody i techniki), niz nauki przyrodnicze, W niemal kazdej jednak nauce, niezaleznie czy to nauka polska, czy niemeicka, czy rosyjska, wykorzsystuje sie, jak to nazwałes, kompilację.




    Przecież do tej definicji da
    > się wtłoczyć dokładnie wszystko.

    To włóż do niej piłkę nozną,

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • marek_boa 28.05.12, 21:23
    Matrek nie Wie - trzeba mu pomóc:
    pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3g,_Honor,_Ojczyzna
  • bmc3i 28.05.12, 21:30
    marek_boa napisał:

    > Matrek nie Wie - trzeba mu pomóc:
    > pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3g,_Honor,_Ojczyzna

    Postarasj sie bardziej. Masz google pod reką, bo sie gubisz

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • marek_boa 28.05.12, 22:00
    Matrek to się fachowo HIPOKRYZJA nazywa Wiesz?! Jak ktoś napisze o jakimś "zwyczaju" to walisz jak w bęben o umotywowanie prawne i dotąd Marudzisz dokąd ktoś Ci tego nie znajdzie! Teraz gdy Ty Piszesz o czymś co NIE MIAŁO umotywowaniu w prawie przed 1943 rokiem to "trzeba się bardziej starać"?! Mylisz się - to Ty się Postaraj i Podaj akty prawne dotyczące tego hasła z przed 1943 roku!
  • bmc3i 28.05.12, 22:05
    marek_boa napisał:

    > Matrek to się fachowo HIPOKRYZJA nazywa Wiesz?! Jak ktoś napisze o jakimś "zwyc
    > zaju" to walisz jak w bęben o umotywowanie prawne i dotąd Marudzisz dokąd ktoś
    > Ci tego nie znajdzie! Teraz gdy Ty Piszesz o czymś co NIE MIAŁO umotywowaniu w
    > prawie przed 1943 rokiem to "trzeba się bardziej starać"?! Mylisz się - to Ty s
    > ię Postaraj i Podaj akty prawne dotyczące tego hasła z przed 1943 roku!


    Tyu czytac nie potrafisz. Napisalem do ganguta, ze formalnie "Boga" nie bylo w 2RP, w praktyce jednak, oodmiana tej dewizy z Bogiem, byla grawerowana juz kilka wiekow temu, na tarczach rycerskich.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:14
    To, że ktoś tam coś tam sobie skrobnął prywatnie, to jeszcze nie jest "tradycja wojskowa". "Bóg, honor i ojczyzna" to nie tradycja, to Sosnkowski.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:19
    gangut napisał:

    > To, że ktoś tam coś tam sobie skrobnął prywatnie, to jeszcze nie jest "tradycja
    > wojskowa". "Bóg, honor i ojczyzna" to nie tradycja, to Sosnkowski.

    No, Bogarodzice tez sobie prywatnie spiewali pod Grunwaldem i Plowcami, wiec nie ma nic wspolnego z jakakolwiek tradycją


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:28
    Z "Bogurodzicą" sprawa jest jasna. Gorzej z tym "Bogiem, honorem i ojczyzną", bo jakoś nie mogę oprócz rozkazu Sosnkowskiego z 1943 r. dopatrzyć się tu jakiejś tradycji wojskowej, przynajmniej w XX i XIX w.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:37
    gangut napisał:

    > Z "Bogurodzicą" sprawa jest jasna. Gorzej z tym "Bogiem, honorem i ojczyzną", b
    > o jakoś nie mogę oprócz rozkazu Sosnkowskiego z 1943 r. dopatrzyć się tu jakiej
    > ś tradycji wojskowej, przynajmniej w XX i XIX w.

    Dlaczego jasna? Co, nie prywatnie sobie spiewali?

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:46
    Jasna, bo historia Bogurodzicy jest znana i zbadana. Zaś na temat "Boga, honoru i ojczyzny" w polskiej tradycji wojskowej nadal cisza, mimo rozrośniętego wątku.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 22:51
    gangut napisał:

    > Jasna, bo historia Bogurodzicy jest znana i zbadana. Zaś na temat "Boga, honoru
    > i ojczyzny" w polskiej tradycji wojskowej nadal cisza, mimo rozrośniętego wątk
    > u.


    W przypadku Boga, Honoru i Ojczyzny przeszkadza,,lo ci ze tylko prywatnie rycerze to sobie grawerowali, ale nie przeszkadza Ci to ze tylko prywatnie rycese spiewali sobie Bogarodzice


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 22:57
    Nie. Ja po prostu chciałbym się dowiedzieć, skąd Twoje przekonanie że funkcjonowanie dewizy "Bóg, Honor i Ojczyzna" to polska tradycja wojskowa. Bo "Honor i ojczyznę" przejęto od Napoleona w początkach XIX w., to wiemy.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • bmc3i 28.05.12, 23:04
    gangut napisał:

    > Nie. Ja po prostu chciałbym się dowiedzieć, skąd Twoje przekonanie że funkcjono
    > wanie dewizy "Bóg, Honor i Ojczyzna" to polska tradycja wojskowa. Bo "Honor i o
    > jczyznę" przejęto od Napoleona w początkach XIX w., to wiemy.

    Tak, tak, wszystko przyjeto po napolenie, Chopina i Marie Cury takze. I syfilis tez.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • gangut 28.05.12, 23:13
    Pfff... myślałem, że wiesz :-)
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • marek_boa 28.05.12, 23:40
    Sorry ale to sra..e w banię! Na tarczach rycerskich nie było żadnych napisów tylko ZNAKI HERBOWE - żeby jeden z drugim się potykający wiedział z kim się bije! Pisanie czegokolwiek na tarczy w momencie jak większość rycerstwa była nie pisata i nie cytata to jakaś umysłowa aberracja!
  • wladca_pierscienii 28.05.12, 22:26
    bmc3i napisał:
    >
    > Tyu czytac nie potrafisz. Napisalem do ganguta, ze formalnie "Boga" nie bylo w
    > 2RP, w praktyce jednak, oodmiana tej dewizy z Bogiem, byla grawerowana juz kilk
    > a wiekow temu, na tarczach rycerskich.
    >

    no i na przykład na niektórych szablach oficerskich przed wojną:
    www.weu1918-1939.pl/kawaleria/szable/1917/departament_kawalerii_szable_1917.html
    www.weu1918-1939.pl/kawaleria/szable/1921/departament_kawalerii_szable_1921.html
    w serialu "Czterej Pancerni i pies"
    teraz odsądzaym od wiary za propagandę komunistyczną
    Janek dostał od Sybiraka-tubylca sztylet pozostały
    po zesłańcu byłym powstańcu styczniowym
    ten sztylet dał chyba dowódcy czołgu jako "wkupne"

    sztylet miał grawerowany na głowni napis" "Honor i Ojczyzna"



    --
    Forum Militaria i Historia
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=56801
  • bmc3i 28.05.12, 22:40
    wladca_pierscienii napisał:

    > bmc3i napisał:
    > >
    > > Tyu czytac nie potrafisz. Napisalem do ganguta, ze formalnie "Boga" nie b
    > ylo w
    > > 2RP, w praktyce jednak, oodmiana tej dewizy z Bogiem, byla grawerowana ju
    > z kilk
    > > a wiekow temu, na tarczach rycerskich.
    > >
    >
    > no i na przykład na niektórych szablach oficerskich przed wojną:
    > www.weu1918-1939.pl/kawaleria/szable/1917/departament_kawalerii_szable_1917.html
    > www.weu1918-1939.pl/kawaleria/szable/1921/departament_kawalerii_szable_1921.html
    > w serialu "Czterej Pancerni i pies"
    > teraz odsądzaym od wiary za propagandę komunistyczną
    > Janek dostał od Sybiraka-tubylca sztylet pozostały
    > po zesłańcu byłym powstańcu styczniowym
    > ten sztylet dał chyba dowódcy czołgu jako "wkupne"
    >
    > sztylet miał grawerowany na głowni napis" "Honor i Ojczyzna"

    Od Sybiraka? Jesli dobrze pamietam, to byl sztylet po ojcu, obroncy Westerplatte. Ale mogę sie mylic. Masz na mysli ten ktorym ktos tam proponowal mu aby otwieral konserwy?



    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • wladca_pierscienii 28.05.12, 22:59
    bmc3i napisał:

    > Od Sybiraka? Jesli dobrze pamietam, to byl sztylet po ojcu, obroncy Westerplatte.

    nie sztylet od Sybiraka-tubylca,
    a ten miał go po Polaku-zesłąńcu
    co zmarł na Syberii ze starości chyba

    > Masz na mysli ten ktorym ktos tam proponowal mu aby otwieral konserwy?

    tak ten


    --
    -Dziś odżyli dawni bogowie...
    -Nie Giselherze... Oni (dziś) umarli wraz z nimi...

    koniec filmu "Pierścień Nibelungów"/"Klątwa pierścienia"
  • karakalla 31.05.12, 00:50
    Jedna uwaga - abstrahując od samego, problematycznego pojęcia "neutralności światopoglądowej państwa", które literalnie odczytane jest oksymoronem, Polska według Konstytycji nie jest "neutralna światopoglądowo", a "bezstronna" w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych etc. Są to pojęcia wbrew pozorom odmienne (w skrócie sprowadza się to do tego, że podmiot neutralny w daną sferę się z zasady nie angażuje, bezstronny, owszem, może się angażować, być sędzią w sporach światopoglądowych, tyle że zachowując obiektywizm), a takie a nie inne brzmienie jest nieprzypadkowe.
    --
    www.youtube.com/watch?v=kXEH8NWkrS4
  • gangut 28.05.12, 07:24
    Raczej curiosum, w świetle art. 25 Konstytucji.
    --
    "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
  • billy.the.kid 28.05.12, 07:37
    może honor. może ojczyzna.
    tylko co z tym wspólnego ma bozia?????
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • misza_kazak 28.05.12, 08:54
    billy.the.kid napisał:

    > może honor. może ojczyzna.
    > tylko co z tym wspólnego ma bozia?????

    I to jakiego bozia? Jehowa, Allah, Budda, Elvis, Szatan? Dowolny bog czy tylko ten katolicki?



    --
    "Пoчемy пoляки не любят Рoccию? Пoтoмy чтo oни caми хoтели cтaть Рoccией"
  • wiarusik 28.05.12, 15:06
    zapomniałeś o świętym stalinu.
    --
    [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sc/sf/9seg/Z6EqR3qwYC4b9PiedA.jpg[/img]
  • bmc3i 28.05.12, 16:13
    misza_kazak napisał:

    > billy.the.kid napisał:
    >
    > > może honor. może ojczyzna.
    > > tylko co z tym wspólnego ma bozia?????
    >
    > I to jakiego bozia? Jehowa, Allah, Budda, Elvis, Szatan? Dowolny bog czy tylko
    > ten katolicki?

    Nie, prawoslawny, ten ktorego sludzy swiecą Topole-M przed kazdym testem z Plesiecka



    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • maxikasek 28.05.12, 09:46
    Ta dewiza to jeden z błędów okresu transformacji- tak jak szachownica lotnicza. Zamiast wrócić do tradycji IIRP, nasza ciemna masa poselska wybrała to by bardziej porzypodobać się klerowi.
  • odyn06 28.05.12, 11:07
    Niezależnie od intencji (piszę to ze smutkiem) te trzy wielkie niegdyś słowa to dzisiaj jedynie wyświechtane frazesy.
  • o333 28.05.12, 12:05
    odyn06 napisał:

    > Niezależnie od intencji (piszę to ze smutkiem) te trzy wielkie niegdyś słowa t
    > o dzisiaj jedynie wyświechtane frazesy.
    Tutaj znaczenie słowa "Honor" z rosyjskiego. Chcę zauważyć że słowo to jest w języku rosyjskim w ścisłym związku z Polakami.
    гoнoр

    Знaчение cлoвa гoнoр
    Слoвaрь инocтрaнных cлoв
    гoнoр [лaт. honor чеcть] - преyвеличеннoе чyвcтвo coбcтвеннoгo дocтoинcтвa, чвaнливoе выcoкoмерие, зaнocчивocть, cпеcь.
    Нoвый тoлкoвo-cлoвooбрaзoвaтельный cлoвaрь рyccкoгo языкa. Автoр Т. Ф. Ефремoвa.
    гoнoр м. 1) a) Чеcть, дocтoинcтвo, гoрдocть. б) Сaмoлюбие. 2) Преyвеличеннo выcoкoе мнение o cебе и пренебрежительнoе oтнoшение к дрyгим; выcoкoмерие, cпеcь, зaнocчивocть.
    Орфoгрaфичеcкий cлoвaрь
    гoнoр г`oнoр, -a и -y
    Тoлкoвый cлoвaрь пoд ред. C. И. Ожегoвa и Н.Ю.Шведoвoй
    ГОНОР, -a (-y), м. Сaмoмнение, зaнocчивocть. Челoвек c гoнoрoм. Сбитьг. c кoгo-н.
    Тoлкoвый cлoвaрь рyccкoгo языкa пoд ред. Д. Н. Ушaкoвa
    ГОНОР гoнoрa, м. (пoльcк. oт лaтин. honor - чеcть) (рaзг.). Чвaнливoе выcoкoмерие, зaнocчивocть. Он c бoльшим гoнoрoм.
    Сoвременный тoлкoвый cлoвaрь
    ГОНОР (лaт . Honor), в римcкoй мифoлoгии перcoнификaция пoчеcти.
    Cлoвaрь cинoнимoв Н. Абрaмoвa
    гoнoр cм. гoрдocть, oбидчивocть, caмoлюбие
    5 бyкв в cлoве "гoнoр": г н o o р.

    Анaгрaммы для cлoвa гoнo

    Obawiam się ze Polacy honorowi to byli tylko u Sienkiewicza.
  • odyn06 28.05.12, 12:12
    Sienkiewicz idealizował. bo pisał "ku pokrzepieniu serc" Polaków pod zaborami.
  • maccard.3 28.05.12, 12:12
    o333 napisał:

    > Obawiam się ze Polacy honorowi to byli tylko u Sienkiewicza.

    A ja się obawiam, że tobie się honor z wiernością myli. Tak jak esesmanom.
  • o333 28.05.12, 14:37
    maccard.3 napisał:

    >
    > A ja się obawiam, że tobie się honor z wiernością myli. Tak jak esesmanom.
    Z niczym mi się nie myli. To taka ciekawostka lingwistyczna , dość zabawna .
  • wiarusik 28.05.12, 15:14
    dla tych co nie znają bolszewickiego, ślę tłumaczenie. i wszystko jasne :P

    Znaczenije cłowa gonor
    Słowar' inoctrannych cłow
    gonor [łat. honor czect'] - prieywieliczennoie czywctwo cobctwiennogo doctoinctwa, czwanliwoie wycokomierije, zanoccziwoct', cpiec'.
    Nowyj tołkowo-cłowoobrazowatielnyj cłowar' rycckogo jazyka. Awtor t. f. Jefriemowa.
    gonor m. 1) a) Czect', doctoinctwo, gordoct'. by) Samolubije. 2) Prieywieliczenno wycokoie opinia o ciebie i prieniebrieżytielnoie otnoszenije do drygim; wycokomierije, cpiec', zanoccziwoct'.
    Orfograficzeckij cłowar'
    gonor g'onor, - a i - y
    Tołkowyj cłowar' pod ried. C. i. Ożegowa i N. Ju. Szwiedowoj
    Pycha, - a (- y), m. Samomnienije, zanoccziwoct'. Czełowiek c gonorom. Sbit'g. c kogo-n.
    Tołkowyj cłowar' rycckogo jazyka pod ried. D. N. Uszakowa
    Pycha gonora, m. (polck. ot łatin. honor - czect') (razg.). Czwanliwoie wycokomierije, zanoccziwoct'. On c bolszym gonorom.
    Sowriemiennyj tołkowyj cłowar'
    Pycha (łat. Honor), w rimckoj mifołogii pierconifikacyja poczecti.
    Cłowar' cinonimow N. Abramowa
    gonor cm. gordoct', obidcziwoct', camolubije
    5 bykw w cłowie "gonor": g n o o r.
    --
    [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sc/sf/9seg/Z6EqR3qwYC4b9PiedA.jpg[/img]
  • marek_boa 28.05.12, 15:22
    To jest tłumaczenie??! Od kiedy zamiana Rosyjskich liter na Polskie nazywa się tłumaczeniem??!:) No dawno się tak nie uśmiałem!:):):)
  • o333 28.05.12, 15:33
    marek_boa napisał:

    > To jest tłumaczenie??! Od kiedy zamiana Rosyjskich liter na Polskie nazywa się
    > tłumaczeniem??!:) No dawno się tak nie uśmiałem!:):):)
    Osz , no trzymajcie mnie niedźwiedzie :D
  • wiarusik 28.05.12, 15:36
    tyle musi wystarczyć bo nie ma niczego lepszego. jeśli ktoś nie rozumie, to proponuję wzruszyć ramionami i nie zawracać sobie tym głowy. niczego nie straciliście, a na następny raz bez tłumaczenia to tylko angielski :) to jest język międzynarodowy i UE.
    --
    [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sc/sf/9seg/Z6EqR3qwYC4b9PiedA.jpg[/img]
  • o333 28.05.12, 15:49
    wiarusik napisała:

    > tyle musi wystarczyć bo nie ma niczego lepszego. jeśli ktoś nie rozumie, to pro
    > ponuję wzruszyć ramionami i nie zawracać sobie tym głowy. niczego nie straciliś
    > cie, a na następny raz bez tłumaczenia to tylko angielski :) to jest język międ
    > zynarodowy i UE.
    Baranie, tego się czytać nie da, do jakieś debilne wyobrażenie wiarusika na temat rosyjskiego i jego transkrypcji. Czy ty ćwoku małorolny wiesz jak się robi transkrypcję? Gdzie się tacy debile chowają .
  • wiarusik 28.05.12, 16:19
    wam się chyba wydaje że siedziałem przy tym jak kopista i dłubałem w piwnicy godzinami nad tekstem ;) szkoda czasu i atłasu.
    www.translatica.pl/translatory/
    --
    [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sc/sf/9seg/Z6EqR3qwYC4b9PiedA.jpg[/img]
  • brigada_di_bandito 28.05.12, 18:12
    wiarusik napisała:

    > wam się chyba wydaje że siedziałem przy tym jak kopista i dłubałem w piwnicy go
    > dzinami nad tekstem ;) szkoda czasu i atłasu.
    > www.translatica.pl/translatory/

    Wypada jeszcze dopisać:

    Do Rosji wchodźcie zawsze we dwóch.
    Ty i granat.
    Ubierzcie się lekko,ty w lekki plecak,granat bez zawleczki.
    Najpierw wchodzi granat,potem ty.
  • wladca_pierscienii 28.05.12, 22:56
    o333 napisał:

    > Tutaj znaczenie słowa "Honor" z rosyjskiego. Chcę zauważyć że słowo to jest w
    > języku rosyjskim w ścisłym związku z Polakami.
    > гoнoр
    >

    co to znaczy ?

    czy zostało zapożyczone z języka polskiego ?
  • o333 29.05.12, 12:03
    wladca_pierscienii napisał:


    > co to znaczy ?
    >
    > czy zostało zapożyczone z języka polskiego ?
    Tak to zapożyczenie z języka Polskiego , oznacza butę, zawyżone mniemanie o sobie, samolubie, obrażalskość itd. dość negatywne słowo.
  • odyn06 29.05.12, 12:20
    Otrik, a jak to się ma do carskiego słowa "cześć imieju"? Czy to nie znaczy czasem "mam honor"?
  • o333 29.05.12, 12:23
    odyn06 napisał:

    > Otrik, a jak to się ma do carskiego słowa "cześć imieju"? Czy to nie znaczy cza
    > sem "mam honor"?
    Nie ma . Rosyjskie "Czest' " to to samo co po polsku "Honor" ale po rosyjsku "Honor(Gonor)" ma pochodzenie od polskiego słowa "Honor" i oznacza tak w skrócie zadufanego w sobie buca.
  • bmc3i 29.05.12, 13:12
    o333 napisał:

    > odyn06 napisał:
    >
    > > Otrik, a jak to się ma do carskiego słowa "cześć imieju"? Czy to nie znac
    > zy cza
    > > sem "mam honor"?
    > Nie ma . Rosyjskie "Czest' " to to samo co po polsku "Honor" ale po rosyjsku "H
    > onor(Gonor)" ma pochodzenie od polskiego słowa "Honor" i oznacza tak w skrócie
    > zadufanego w sobie buca.

    A przypadkie Wasze slowo Czest, to nie to samo co polskie slowo "cześć"? Jak "cześć i chwała". Znaczy troche cos innego niż polski "honor".

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • o333 29.05.12, 13:19
    bmc3i napisał:


    > A przypadkie Wasze slowo Czest, to nie to samo co polskie slowo "cześć"? Jak "c
    > ześć i chwała". Znaczy troche cos innego niż polski "honor".
    >
    en.wiktionary.org/wiki/%D1%87%D0%B5%D1%81%D1%82%D1%8C

    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A7%D0%B5%D1%81%D1%82%D1%8C
  • bmc3i 29.05.12, 13:32
    o333 napisał:

    > bmc3i napisał:
    >
    >
    > > A przypadkie Wasze slowo Czest, to nie to samo co polskie slowo "cześć"?
    > Jak "c
    > > ześć i chwała". Znaczy troche cos innego niż polski "honor".
    > >
    > en.wiktionary.org/wiki/%D1%87%D0%B5%D1%81%D1%82%D1%8C
    >
    > ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A7%D0%B5%D1%81%D1%82%D1%8C


    Jesli to takze
    regard, respect

    wiec to raczej rzeczywiscie odpowiednik polskiego slowa czesc, niz honor. Polska "czesc" to wlasnie ... "jest otoczony czcią", czyli jest darzony bardzo silnym szacunkiem, uwielbieniem. Ale tez to slowo wystepuje czesto razem ze slowem honor, np. "zachował cześć i honor", czyli ktos zachował sie godnie.


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • o333 29.05.12, 13:45
    bmc3i napisał:


    > wiec to raczej rzeczywiscie odpowiednik polskiego slowa czesc, niz honor. Polsk
    > a "czesc" to wlasnie ... "jest otoczony czcią", czyli jest darzony bardzo silny
    > m szacunkiem, uwielbieniem. Ale tez to slowo wystepuje czesto razem ze slowem h
    > onor, np. "zachował cześć i honor", czyli ktos zachował sie godnie.
    >
    >
    No raczej nie. Rosyjskie słowa mają często wiele znaczeń w zależności od kontekstu. Rozumiesz to? Czy chcesz się ze mną kłócić?
  • o333 29.05.12, 14:01
    A żeby uciąć ewentualne twoje głupie wywody "Bo tobie się wydaje.." to "Czest imeju" i "Imeju czest" mimo tych samych słów znaczą zupełnie co innego a słowo czest zmienia znaczenie . Co lepsze w zależności od akcentu te swa zwroty mają cztery znaczenia.
  • wiarusik 28.05.12, 15:02
    odyn06 napisał:

    > Niezależnie od intencji (piszę to ze smutkiem) te trzy wielkie niegdyś słowa t
    > o dzisiaj jedynie wyświechtane frazesy.

    honor nie honor, bóg nie bóg, bolszewickie gardziołko zawsze skrócić można gdy wlezie tam gdzie nie trza;)


    --
    [img]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/1._Pu%C5%82k_Artylerii_Motorowej_%281st_Motorized_Artillery_Regiment%29.jpg[/img]
  • bmc3i 28.05.12, 16:16
    odyn06 napisał:

    > Niezależnie od intencji (piszę to ze smutkiem) te trzy wielkie niegdyś słowa t
    > o dzisiaj jedynie wyświechtane frazesy.

    Jak sobie wyswiechtales honor, to masz go wyswiechtanego. Jesli zgubiles gdzies Boga, to masz go zgubionego, jesli Ojczyzne masz za nic, to naruszasz Konstytucję. To sa idnywidualne sprawy. Wiec prosze nie mowic za wszystkich.

    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • odyn06 29.05.12, 08:55
    Matruniu
    Czy ty nie możesz wyzbyć się qrewskiej maniery pouczania?
    Przedstawiłem swój pogląd, a ty naucz się czytać ze zrozumieniem.
    PS. Przeczytam twoją dyskusję z Gangutem.
    Rozjechał cię jak żabę.
    Czołgiem.
  • misza_kazak 29.05.12, 12:52
    odyn06 napisał:

    > PS. Przeczytam twoją dyskusję z Gangutem.
    > Rozjechał cię jak żabę.
    > Czołgiem.

    Matrunia i czolg


    --
    "Пoчемy пoляки не любят Рoccию? Пoтoмy чтo oни caми хoтели cтaть Рoccией"
  • odyn06 29.05.12, 13:20
    Echchch!
    Choć jednym ogniwem gąsienicy być!
    :-)
  • misza_kazak 29.05.12, 13:24
    odyn06 napisał:

    > Echchch!
    > Choć jednym ogniwem gąsienicy być!
    > :-)


    Aha, chcialbys :))

    --
    "Пoчемy пoляки не любят Рoccию? Пoтoмy чтo oни caми хoтели cтaть Рoccией"
  • odyn06 29.05.12, 13:43
    A ty nie?
    :-))
  • misza_kazak 29.05.12, 13:54
    odyn06 napisał:

    > A ty nie?
    > :-))

    No jest troche nie w moim guscie! Za chuda dla mnie. Lubie zeby bylo za co okiem sie zaczepic :))

    --
    "Пoчемy пoляки не любят Рoccию? Пoтoмy чтo oни caми хoтели cтaть Рoccией"
  • marek_ogarek 28.05.12, 18:34
    Cholota zawsze miala wartosci wyzsze w glebokim powazaniu. Nic sie w tym wzgledzie nie zmienilo. Poza tym ze cholota jest dzis pismienna i daje dowody swojego poziomu w internecie.
  • bmc3i 28.05.12, 19:06
    marek_ogarek napisał:

    > Cholota zawsze miala wartosci wyzsze w glebokim powazaniu. Nic sie w tym wzgled
    > zie nie zmienilo. Poza tym ze cholota jest dzis pismienna i daje dowody swojego
    > poziomu w internecie.

    Pismienna, niepiśmienna, ale jak nie rozumiała tekstu pisanego, tak dalej nie rozumie


    --
    "...Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa, z bogatego ubogim, z swego cudzem" -Rozmowa kruszwicka, 1573
  • o333 29.05.12, 15:09
    bmc3i napisał:


    > Pismienna, niepiśmienna, ale jak nie rozumiała tekstu pisanego, tak dalej nie r
    > ozumie
    >
    >
    Tak tak matruń bo to tylko ty rozumiesz czy jest honor a plebs nie. Jaki ty jesteś śmieszny nawet sobie nie zdajesz sprawy . Jesteś głupszy niż ustawa przywiduje.
  • browiec1 28.05.12, 20:52
    Honor tak, Ojczyzna tak, Bog - w zaleznosci od swiatopogladu.
  • marek_ogarek 28.05.12, 22:34
    > Honor tak, Ojczyzna tak, Bog - w zaleznosci od swiatopogladu.

    Swiatopoglad swiatopogladem, ale jakies zasady trzeba miec. Ja moge szanowac np. wyznawce isalmu o ile jest porzadnym czlowiekiem. Na tej samej zasadzie mozna szanowac ateiste. On tez wbrew pozorom w cos tam wierzy. Trudno natomiast szanowac kogos kto wyznaje tylko wolne narkotyki i sex a kazda religie uwaza za oblakanie, przy czym nie ma bladego pojecia o zadnej.
  • browiec1 29.05.12, 15:59
    Po czesci masz racje,ale to wierzenie w cos nie jest rownoznaczne ze slowem Bog.
  • misza_kazak 29.05.12, 16:05
    browiec1 napisał:

    > Po czesci masz racje,ale to wierzenie w cos nie jest rownoznaczne ze slowem Bog
    > .

    Zgadza sie. Wtedy to by trzeba bylo nazwac "X-Files, Honor, Ojczyzna" :)

    --
    "Пoчемy пoляки не любят Рoccию? Пoтoмy чтo oни caми хoтели cтaть Рoccией"
  • wladca_pierscienii 28.05.12, 21:48
    bmc3i napisał:

    > Co o tym sadzicie?
    >
    > Od pewnego czasu bardzo wykpiwana dewiza. Chcialbym jednak zwrócić uwage na trz
    > y rzeczy:
    > 1. to wciąż dewiza mająca umocowanie prawne (art. 14 ust. 3 ust. z 19 lutego 19
    > 93 r. o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej — Dz.U. Nr 34, po
    > z. 154 ze zm.)
    >

    tylko znak graficzny na wojskowym sztandarze
    isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19930340154
    jest taki serial o cichociemnych i AKowcach
    pod tytułem "Czas Honoru"

    wtedy dewizą było "Bóg, Honor, Ojczyzna"

    teraz mamy co najwyżej "Bóg i Ojczyzna"

    --
    Forum Militaria i Historia
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=56801
  • wladca_pierscienii 09.06.12, 10:07
    a tak przy okazji nadalnia amerykańskiego
    Medalu Wolności dla Jana Karskiego
    forum.gazeta.pl/forum/w,539,136263351,,Obama_obraza_Polakow_.html?v=2
    za swoją wyjątkową - ale w sumie zupełnie bezskuteczną misję
    ani politycy brytyjscy, ani amerykańscy nawet nie kiwnęli palcem
    by pomóc eksterminowanym Żydom

    dlaczego odebrał go Adam Rotfeld - były Misnister Spraw Zagranicznych ???
    (opcja alternatywna - miał odebrać Lech Wałęsa)

    GDYBY Jan Karski żył - TOBY odebrał go osobiście
    a że zyskał uznaniedopiero pośmiertnie (jak Van Gogh)
    to oczywiste jest, że powinien odebrać medal ktoś z najbliższej rodziny !!!!

    dlaczego zlekceważono rodzinę Jana Karskiego ???

    --
    www.filmweb.pl/film/Daremna+misja.+Opowie%C5%9B%C4%87+Jana+Karskiego+-+Kozielewskiego-1993-408650

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.