Dodaj do ulubionych

Rzecz o sojuszu polsko-amerykańskim...

18.04.15, 16:44
Taka tam ciekawostka na temat miejsca Polski w światowym ładzie i tego jak wygląda konflikt na Ukrainie.

Interesujący punkt widzenia. Szczególnie dla tych, którzy z uporem maniaka bredzą o jakiejś podmiotowości Polski i jej wpływie na politykę w regionie. :>

www.ncss.org.pl/images/PDF/RW_IX_2014_Kto%20kogo.pdf
--
Tako rzecze Cysorz!

-------------------
There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
Edytor zaawansowany
  • a12avenger2 18.04.15, 16:50
    forum.gazeta.pl/forum/w,28,157338977,157338977,proces_czynienia_Polakow_winnymi_za_Holokaust_.html
    www.tvn24.pl/holokaust-to-dzielo-niemcow-polakow-wegrow-i-innych-narodow,534592,s.html
  • antyk-acap 18.04.15, 17:00
    Po pierwsze - to "Centrum" mieści się w... wirtualnym biurze. Po drugie prowadzi go miernota z PiSu. Po trzecie - sam raport prezentuje myśl polityczną rodem z XIX wieku.

    --
    Ceterum censeo Moscowiam delendam esse
    forum.gazeta.pl/forum/f,251818,Rosja_i_Ukraina.html
  • buona_parte 18.04.15, 17:03
    antyk-acap napisał:
    sam raport prezentuje myśl polityczną rodem z XIX wieku.


    To znaczy?

    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • fidziaczek 18.04.15, 19:06
    > Po pierwsze - to "Centrum" mieści się w... wirtualnym biurze.

    No gdyby sobie wybudowali jakiś wielki gmach z marmuru to wtedy byś im bił pokłony, bez tego się nie liczy.

    Dlatego każdy ksiądz miał zawsze poważanie u ciemnego luda, bo miał największy dom (kosciół) w kazdej wsi czy mieście.
    Teraz jak my wieżowce pobudowali to i księża od razu część poważania stracili. :)

  • antyk-acap 18.04.15, 19:14
    Otóż tak. Gdyby mieli siedzibę to musieliby mieć na nią kasę. Takie instytucje kasę mogą mieć tylko z jednego źródła. Publicznego. A dotacje mają to do siebie że z każdej złotówki trzeba się rozliczyć. Więc trzeba podać na co się ją wydało i jaką działalność się prowadzi. Ponieważ rządy wszystkich państw są krytykowane za wyrzucanie pieniędzy w błoto rząd kontroluje takie instytucje...

    --
    Ceterum censeo Moscowiam delendam esse
    forum.gazeta.pl/forum/f,251818,Rosja_i_Ukraina.html
  • o333 18.04.15, 17:07
    buona_parte napisał:

    > Taka tam ciekawostka na temat miejsca Polski w światowym ładzie i tego jak wygl
    > ąda konflikt na Ukrainie.
    >
    > Interesujący punkt widzenia. Szczególnie dla tych, którzy z uporem maniaka bred
    > zą o jakiejś podmiotowości Polski i jej wpływie na politykę w regionie. :>
    >
    > www.ncss.org.pl/images/PDF/RW_IX_2014_Kto%20kogo.pdf

    Dziękuję, bardzo fajnie napisane.
  • buona_parte 18.04.15, 17:26
    o333 napisał:
    Dziękuję, bardzo fajnie napisane.


    Właśnie...

    Bo wszyscy wokół twardo walczą o swoje interesy i tylko indianie z bantustanu nad Wisłą dali się przekonać o końcu historii i powszechnej szczęśliwości. :>


    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • o333 18.04.15, 17:30
    buona_parte napisał:


    >
    > Właśnie...
    >
    > Bo wszyscy wokół twardo walczą o swoje interesy i tylko indianie z bantustanu n
    > ad Wisłą dali się przekonać o końcu historii i powszechnej szczęśliwości. :>
    > ;
    >
    >
    Polskę można kupić i sprzedać, gorzej że można kupić obietnicami a sprzedać za ustępstwa Rosji, czyli zysk USA. Kilka błędnych wniosków ale autor chyba nie za bardzo zna się na militariach i strategii wojskowej . Choćby tekst o "problemach Rosji na Ukrainie wschodniej." Konflikt w Donbasie jest dokładnie w tej fazie w którym Rosja chce. Pokazali że jakby co to potrafią ustawić do szeregu każdą stronę.
  • fidziaczek 18.04.15, 18:46
    "Sojusznik" dał głos :)

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17775020,Szef_FBI_o_Holocauscie___Dobrzy_ludzie_pomagali_mordowac.html#Czolka3Img
  • antyk-acap 18.04.15, 19:15
    Czyli nasz chata z kraja?

    --
    Ceterum censeo Moscowiam delendam esse
    forum.gazeta.pl/forum/f,251818,Rosja_i_Ukraina.html
  • panibiedroniowa 18.04.15, 19:28
    antyk-acap napisał:

    > Czyli nasz chata z kraja?
    >

    Jeśli to wszystko co zrozumiałeś z tego-skądinąd ciekawego-opracowania-to współczuję.


  • antyk-acap 18.04.15, 19:30
    A co jeszcze można zrozumieć poza tym że ten kto tak twierdzi jest albo debilem albo pożytecznym idiotą? Dla Polski nie ma opcji w której zachód ustępuje Rosji. A zachód nie będzie walczył za nas.

    --
    Ceterum censeo Moscowiam delendam esse
    forum.gazeta.pl/forum/f,251818,Rosja_i_Ukraina.html
  • buona_parte 18.04.15, 22:19
    panibiedroniowa napisał:
    Jeśli to wszystko co zrozumiałeś z tego-skądinąd ciekawego-opracowania-to współczuję.


    Jakby ci to powiedzieć....
    Jakieś głębsze rozumienie treści przez antyk-acapa wykracza poza jego możliwości oględnie rzecz ujmując.
    On umie w postach tylko zajebywać Ruskich. :>
    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • patmate 18.04.15, 21:32
    buona_parte napisał:

    > Taka tam ciekawostka na temat miejsca Polski w światowym ładzie i tego jak wygl
    > ąda konflikt na Ukrainie.
    >
    > Interesujący punkt widzenia. Szczególnie dla tych, którzy z uporem maniaka bred
    > zą o jakiejś podmiotowości Polski i jej wpływie na politykę w regionie. :>

    Sam artykuł to brednie. Jest rok 2015, wiosna a nie połowa 2014. Trochę się zmieniło....

    Chłop łączy dwie teorie rimlandu i heartlandu jakby to nie były dwie osobne sprawy.

    Nie zauważa, że w roli hegemona w Europie ustawiły dwukrotnie wojujące strony I i II WŚ, że USA zostały wciągnięte w konflikt niemal za uszy....
    Co najmniej do początku I WŚ UK nie było postrzegane w kategorii sprzymierzeńca...

    Pomoc Rosji w przyszłym konflikcie USA - Chiny?
    Ciekawe, jakby reset w układach na linii USA-FR przyniósł jakieś efekty???
    Kolejny kwiatek - Rosja w roli junior sojusnika? Wolne żarty.
    Autor odżegnuje RP od angażowania się na Ukrainie. A co się w tej chwili dzieje? Jak na razie w wartości udzielonej pomocy wojskowej przoduje zdaje się Kanada.
    Autor raz pisze że Crashland jest nieistotny a raz ze jest ważny dla USA. Osobliwe zmiany światopoglądu w jednym artykule.

    Dalej mi się niechce wyciągać innych kwiatków.

    Pzdr
    --
    patmate
  • buona_parte 18.04.15, 22:15
    patmate napisał:
    Sam artykuł to brednie.


    Ponoszą Cię emocje.

    patmate napisał:
    Jest rok 2015, wiosna a nie połowa 2014. Trochę się zmieniło....


    W zakresie rozwoju sytuacji niewiele, sytuacja jest patowa.
    Zasadnicze obszary związane z możliwym rozwojem sytuacji nadal pozostają aktualne.

    patmate napisał:
    Chłop łączy dwie teorie rimlandu i heartlandu jakby to nie były dwie osobne sprawy.


    Nie on pierwszy.
    Przy czym łączy je w takim zakresie w jakim obydwa tak zdefiniowane obszary stykają się ze sobą w rzeczywistości.
    Nie widzę sprzeczności.

    patmate napisał:
    Co najmniej do początku I WŚ UK nie było postrzegane w kategorii sprzymierzeńca...


    Co najmniej do końca WW II w sferze geopolityki UK traktowane było raczej jako konkurent a nie aliant.
    Rozmontowanie imperium pozwoliło USA na miękkie wejście w rolę światowego mocarstwa.
    Więc to co napisałeś trąci truizmem...

    patmate napisał:
    Pomoc Rosji w przyszłym konflikcie USA - Chiny?


    Stanowczo pożądana z punktu widzenia USA.

    patmate napisał:
    Ciekawe, jakby reset w układach na linii USA-FR przyniósł jakieś efekty???


    Partia szachów trwa nadal.
    Putin też zdaje sobie sprawę z ewentualnej pozycji Rosji w przypadku izolacji od zachodu.

    patmate napisał:
    Kolejny kwiatek - Rosja w roli junior sojusnika? Wolne żarty.


    Junior sojusznik to złe określenie.
    Junior partner czyli coś w rodzaju wasala jak Polska. Do tego zresztą sprawy zmierzały za Jelcyna.
    Problem z punktu widzenia USA jest taki, że Rosja zamierza prowadzić własną politykę.

    patmate napisał:
    Autor raz pisze że Crashland jest nieistotny a raz ze jest ważny dla USA.


    W zależności od punktu widzenia i przyjętego scenariusza gry.
    To dosyć oczywiste.

    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • patmate 18.04.15, 23:46
    buona_parte napisał:

    > patmate napisał:
    > Sam artykuł to brednie.

    >
    > Ponoszą Cię emocje.

    Ciebie nie ponoszą? Świadomie do Twojego określenia "brednie" nawiązałem, wiec skąd zdziwienie?

    > patmate napisał:
    > Jest rok 2015, wiosna a nie połowa 2014. Trochę się zmieniło....

    >
    > W zakresie rozwoju sytuacji niewiele, sytuacja jest patowa.
    > Zasadnicze obszary związane z możliwym rozwojem sytuacji nadal pozostają aktual
    > ne.

    Trochę jednak się zmieniło, RP jest poza głównym nurtem wydarzeń na Ukrainie.

    > Nie on pierwszy.
    > Przy czym łączy je w takim zakresie w jakim obydwa tak zdefiniowane obszary sty
    > kają się ze sobą w rzeczywistości.
    > Nie widzę sprzeczności.

    Heartland zaczyna się podobno na Wołdze. Tak daleko nigdy nie doszliśmy ;-)

    > patmate napisał:
    > Co najmniej do początku I WŚ UK nie było postrzegane w kategorii sprzymierzeńca
    > ...

    >
    > Co najmniej do końca WW II w sferze geopolityki UK traktowane było raczej jako
    > konkurent a nie aliant.
    > Rozmontowanie imperium pozwoliło USA na miękkie wejście w rolę światowego mocar
    > stwa.
    > Więc to co napisałeś trąci truizmem...

    To po co dodajesz następny truizm?

    > patmate napisał:
    > Pomoc Rosji w przyszłym konflikcie USA - Chiny?

    >
    > Stanowczo pożądana z punktu widzenia USA.

    Z punktu widzenia FR nierealna. Sądzę ze od jakiegoś czasu sprawa klarowna.

    > Partia szachów trwa nadal.
    > Putin też zdaje sobie sprawę z ewentualnej pozycji Rosji w przypadku izolacji o
    > d zachodu.

    No i? Ma zamiar oddać Krym?

    > Junior sojusznik to złe określenie.

    Więc doczytaj artykuł który polecasz.

    > Problem z punktu widzenia USA jest taki, że Rosja zamierza prowadzić własną pol
    > itykę.

    Gratuluje bystrości. Co najmniej jakby tego nie było widać, no powiedzmy od 2008 (Gruzja)

    > patmate napisał:
    > Autor raz pisze że Crashland jest nieistotny a raz ze jest ważny dla USA.

    >
    > W zależności od punktu widzenia i przyjętego scenariusza gry.
    > To dosyć oczywiste.

    Nie jest oczywiste, nie można co kartkę papieru zmieniać założeń, zwłaszcza w jednym artykule.

    Pzdr
    --
    patmate
  • buona_parte 19.04.15, 00:02
    patmate napisał:
    Świadomie do Twojego określenia "brednie" nawiązałem


    Słabo Ci wyszło. :>

    patmate napisał:
    Trochę jednak się zmieniło, RP jest poza głównym nurtem wydarzeń na Ukrainie.


    Nic się nie zmieniło, RP od samego początku była poza nurtem.
    POkrzykiwania odbywały się na rynek wewnętrzny.

    patmate napisał:
    Heartland zaczyna się podobno na Wołdze.


    Celne sformułowanie: podobno.
    Zatem nie heartland stykający się z rimmlandem jest dyskusyjny jak próbujesz utrzymywać.

    patmate napisał:
    To po co dodajesz następny truizm?


    Żeby się zorientować czy dociera do Ciebie banalność Twojego twierdzenia.

    patmate napisał:
    Z punktu widzenia FR nierealna. Sądzę ze od jakiegoś czasu sprawa klarowna.


    Nic nie jest klarowne ani niezmienne.

    patmate napisał:
    No i? Ma zamiar oddać Krym?


    To warunek, który ulągł się w Twojej głowie.
    Ceną może być na przykład Pribałtyka + Polska z Rumunią. :>

    patmate napisał:
    Więc doczytaj artykuł który polecasz.


    Wczytaj się w artykuł zamiast snuć fantazje.

    patmate napisał:
    Gratuluje bystrości. Co najmniej jakby tego nie było widać


    Dziękuję.

    Sprawiasz czasem wrażenie jakby niektóre rzeczy były dla Ciebie tajemnicą.
    Stąd wolę Cię objaśnić. :>

    patmate napisał:
    Nie jest oczywiste


    No i wracamy do punktu powyżej. :>

    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • antyk-acap 19.04.15, 00:09
    buona_parte napisał:

    > To warunek, który ulągł się w Twojej głowie.
    > Ceną może być na przykład Pribałtyka + Polska z Rumunią. :>
    To by oznaczało koniec NATO. I poważny ubytek we wpływach USA na świecie. Myślisz że USA na to pójdzie?
    --
    Ceterum censeo Moscowiam delendam esse
    forum.gazeta.pl/forum/f,251818,Rosja_i_Ukraina.html
  • buona_parte 19.04.15, 09:48
    antyk-acap napisał:
    To by oznaczało koniec NATO. I poważny ubytek we wpływach USA na świecie. Myślisz że USA na to pójdzie?


    Może nie mieć wyboru jeśli Chińczycy ich złapią za jaja... :>
    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • antyk-acap 19.04.15, 10:03
    Myślę że z Chinami lepiej walczyć mając NATO za sojusznika.

    --
    Ceterum censeo Moscowiam delendam esse
    forum.gazeta.pl/forum/f,251818,Rosja_i_Ukraina.html
  • patmate 19.04.15, 02:49
    buona_parte napisał:

    > patmate napisał:
    > Świadomie do Twojego określenia "brednie" nawiązałem

    >
    > Słabo Ci wyszło. :>

    Na tyle mocno, ze zauważyłeś....

    > [i]patmate napisał:
    > Trochę jednak się zmieniło, RP jest poza głównym nurtem wydarzeń na Ukrainie.[/
    > i]
    >
    > Nic się nie zmieniło, RP od samego początku była poza nurtem.
    > POkrzykiwania odbywały się na rynek wewnętrzny.
    >
    > patmate napisał:
    > Heartland zaczyna się podobno na Wołdze.

    >
    > Celne sformułowanie: podobno.
    > Zatem nie heartland stykający się z rimmlandem jest dyskusyjny jak próbujesz ut
    > rzymywać.

    przypomnę, że oryginalnie heartland tak (od Wołgi) został zdefiniowany coś 100 lat temu.I za bardzo się juz nie odnosi do sytuacji, jeżeli weźmemy pod uwage Chiny ze swoim dostępem do Pacyfiku. podobnie sytuacja Rosji zmienia się z powodu globalnego ocieplenia [cytat z art: Natomiast
    pomiędzy zamkniętym kontynentalnie Heartlandem a otwartym na szerokie wody i
    żywszym gospodarczo Rimlandem - co w obecnej sytuacji zaczyna być bzdurą].


    > Żeby się zorientować czy dociera do Ciebie banalność Twojego twierdzenia.


    >
    > patmate napisał:
    > Z punktu widzenia FR nierealna. Sądzę ze od jakiegoś czasu sprawa klarowna.

    >
    > Nic nie jest klarowne ani niezmienne.

    Jakiś truizm? ;-)

    > patmate napisał:
    > No i? Ma zamiar oddać Krym?

    >
    > To warunek, który ulągł się w Twojej głowie.
    > Ceną może być na przykład Pribałtyka + Polska z Rumunią. :>

    Coś sie ulęgło z kolei w Twojej głowie?
    Przypomnę co napisałeś:
    [> Partia szachów trwa nadal.
    [> Putin też zdaje sobie sprawę z ewentualnej pozycji Rosji w przypadku izolacji o
    [> d zachodu.

    Więc skoro zdaje sobie sprawe, to jeszcze weźmie Pribałtykę, Polskę i Rumunię???

    > patmate napisał:
    > Więc doczytaj artykuł który polecasz.

    >
    > Wczytaj się w artykuł zamiast snuć fantazje.

    Cytat
    1. Kontrola nad tymi obszarami ma kluczowe znaczenie dla równowagi sił w Euroazji,
    choć inne znaczenie dla USA, inne dla Niemiec a jeszcze inne dla Rosji.
    2.... co umożliwi im w dogodnej (albo wymuszonej sytuacją, np.
    napięciem na Pacyfiku) chwili zaproponować porozumienie pokojowe kosztem prokurentów [Polski, Rumunii] bez istotnego uszczerbku dla własnych sił i środków oraz przy możliwie najmniejszym
    uszczerbku dla własnej reputacji

    > Sprawiasz czasem wrażenie jakby niektóre rzeczy były dla Ciebie tajemnicą.
    > Stąd wolę Cię objaśnić. :>

    Daruj sobie. A faktycznie tajemnicą są nadal Twoje insynuacje: Izrael, Kissinger, Ukraina...

    > No i wracamy do punktu powyżej. :>

    bla, bla, bla...

    Pzdr
    --
    patmate
  • buona_parte 19.04.15, 10:13
    patmate napisał:
    przypomnę, że oryginalnie heartland tak (od Wołgi) został zdefiniowany coś 100 lat temu


    Te rozważania to nie jest to matematyka. Poruszamy się w obszarze nazwijmy to spekulacji myślowych. Ja odbieram heartland i rimmland o jakim pisze autor jako pewien skrót myślowy, a nie prezentację idei czy definicji jako takich.

    Więc przy takim postawieniu sprawy masz oczywiście rację.

    patmate napisał:
    Jakiś truizm? ;-)


    Oczywiście. ;)
    Jak zapewne obydwaj wiemy Putin zdaje sobie sprawę, że przy wyizolowaniu go będzie dla Chin przystawką do dania głównego. Z kolei USA widzą dla Rosji dokładnie taką samą pozycje w stosunkach Waszyngton - Moskwa (ten junior partner o którym pisze facet).

    Ten banał, który najwyraźniej do Ciebie nie dociera to wzmocnienie Rosji i jej chęć do zajmowania równoległej wobec USA pozycji co z punktu widzenia światowego hegemona jest nie do przyjęcia, ale... globalnym rywalem dla USA stają się Chiny.

    Wszyscy trzej gracze zdają sobie doskonale sprawę z układu sił więc rozdanie może być bardzo ciekawe, a historia widywałą już odwrócenie przymierzy nie raz. :>

    patmate napisał:
    Cytat
    1. Kontrola nad tymi obszarami ma kluczowe znaczenie dla równowagi sił w Euroazji, choć inne znaczenie dla USA, inne dla Niemiec a jeszcze inne dla Rosji.
    2.... co umożliwi im w dogodnej (albo wymuszonej sytuacją, np.napięciem na Pacyfiku) chwili zaproponować porozumienie pokojowe kosztem prokurentów [Polski, Rumunii] bez istotnego uszczerbku dla własnych sił i środków oraz przy możliwie najmniejszym uszczerbku dla własnej reputacji


    Co tutaj jest dla Ciebie niejasne albo sprzeczne?

    W obecnej sytuacji te obszary mają kluczowe znaczenie dla równowagi sił, ale jeśli środek ciężkości przesunie się na Pacyfik staną się kartą przetargową.

    O czym zresztą przy okazji innego wątku pisaliśmy.

    patmate napisał:
    Daruj sobie. A faktycznie tajemnicą są nadal Twoje insynuacje: Izrael, Kissinger, Ukraina...


    Faktycznie sam już nie wiesz czego się czepić. :>
    Ja nie snuję żadnych insynuacji tylko zauważyłem, że pierwsza wizyta Poroszenki to Izrael co dosyć jasno pokazuje wagę relacji Jerozolima-Kijów.

    Więc nie ma tutaj żadnej insynuacji tylko są fakty, których nie dostrzegasz.
    Rozumiesz już dla czego pokazuję ci truizmy? :>

    Słowa Kissingera mogą być jakąś wskazówką, ale wcale nie muszą.
    Natomiast jak to sobie namotasz w głowie to już Twoja sprawa.

    Możemy sobie jeszcze długo dywagować, ale to co jest najciekawsze w tym artukule (analizie??) to dosyć dobrze opisana pozycja i możliwości Polski w światowej rozgrywce. Niepodległość i jej zakres to pojęcia umowne i określone w trójkącie Moskwa - Berlin - Waszyngton. Polska jest przedmiotem polityki i niczym więcej.

    Pojęcie głównie geograficzne.

    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • patmate 19.04.15, 13:22
    buona_parte napisał:

    > patmate napisał:
    > przypomnę, że oryginalnie heartland tak (od Wołgi) został zdefiniowany coś 100
    > lat temu

    >
    > Te rozważania to nie jest to matematyka. Poruszamy się w obszarze nazwijmy to
    > spekulacji myślowych. Ja odbieram heartland i rimmland o jakim pisze autor jako
    > pewien skrót myślowy, a nie prezentację idei czy definicji jako takich.

    Są prostsze pojęcia na określenie tej okolicy, niż ww.

    > Jak zapewne obydwaj wiemy Putin zdaje sobie sprawę, że przy wyizolowaniu go będ
    > zie dla Chin przystawką do dania głównego.

    Nie do końca, jakiekolwiek rozwiązania siłowe na Syberii są niemożliwe dopóki Rosja ma do dyspozycji broń jądrową.

    >Z kolei USA widzą dla Rosji dokładni
    > e taką samą pozycje w stosunkach Waszyngton - Moskwa (ten junior partner
    > o którym pisze facet).

    Junior partner (przepraszam za sojusznika) pada w opracowani w stosunku do RP jak i FR. Parytet równorzędności FR - RP? Trudno to nawet nazwać sci-fi.

    > Ten banał, który najwyraźniej do Ciebie nie dociera to wzmocnienie Rosji i jej
    > chęć do zajmowania równoległej wobec USA pozycji co z punktu widzenia światoweg
    > o hegemona jest nie do przyjęcia,

    Nie dociera, mówisz? Ciekawe.

    >ale... globalnym rywalem dla USA stają się Ch
    > iny.

    Tylko, żeby powstzymać Chiny nie można się ograniczać do tego Twojego Heartlandu. Chiny są aktywne wszędzie. Rywalizacja powinna się toczyć w Afryce, Ameryce Płd, Azji, Europie.

    > Wszyscy trzej gracze zdają sobie doskonale sprawę z układu sił więc rozdanie mo
    > że być bardzo ciekawe, a historia widywałą już odwrócenie przymierzy nie raz. :
    Ww stwierdzenie jest tautologią.

    > patmate napisał:
    > Cytat
    > 1. Kontrola nad tymi obszarami ma kluczowe znaczenie dla równowagi sił w
    > Euroazji, choć inne znaczenie dla USA, inne dla Niemiec a jeszcze inne dla Ros
    > ji.
    > 2.... co umożliwi im w dogodnej (albo wymuszonej sytuacją, np.napięciem na Pacy
    > fiku) chwili zaproponować porozumienie pokojowe kosztem prokurentów [Polski, Ru
    > munii] bez istotnego uszczerbku dla własnych sił i środków oraz przy możliwie n
    > ajmniejszym uszczerbku dla własnej reputacji

    >
    > Co tutaj jest dla Ciebie niejasne albo sprzeczne?

    ???? jak "kluczowe" to chyba ważne, więc się chyba nie komponuje z "kosztem prokurentów"

    > W obecnej sytuacji te obszary mają kluczowe znaczenie dla równowagi sił,
    > ale jeśli środek ciężkości przesunie się na Pacyfik staną się kartą przetargow
    > ą.

    Środek ciężkości przesunął się juz dawno, jakieś 20 lat temu.

    > Faktycznie sam już nie wiesz czego się czepić. :>
    > Ja nie snuję żadnych insynuacji tylko zauważyłem, że pierwsza wizyta Poroszenki
    > to Izrael co dosyć jasno pokazuje wagę relacji Jerozolima-Kijów.
    >
    > Więc nie ma tutaj żadnej insynuacji tylko są fakty, których nie dostrzegasz.
    > Rozumiesz już dla czego pokazuję ci truizmy? :>
    >
    > Słowa Kissingera mogą być jakąś wskazówką, ale wcale nie muszą.
    > Natomiast jak to sobie namotasz w głowie to już Twoja sprawa.

    Tak jakby napisać ze jutro będzie albo słońce, albo deszcz, czy śnieg..

    > Możemy sobie jeszcze długo dywagować, ale to co jest najciekawsze w tym artukul
    > e (analizie??) to dosyć dobrze opisana pozycja i możliwości Polski w światowej
    > rozgrywce. Niepodległość i jej zakres to pojęcia umowne i określone w trójkącie
    > Moskwa - Berlin - Waszyngton. Polska jest przedmiotem polityki i niczym więcej

    Nie zgadzam się, autor nie wnosi nic nowego, ponad to co chyba wszyscy sobie zdają sprawę, operując czasem dziwnymi stwierdzeniami (w stylu póki Rosja kontroluje broń jądrową - co najmniej jakby to była kolejna kopalina). ponadto żeby to miało jakąś wartość, powinien chyba wskazywać konkretniej co ma na myśli.

    Pzdr
    --
    patmate
  • buona_parte 19.04.15, 17:45
    patmate napisał:
    Są prostsze pojęcia na określenie tej okolicy, niż ww.


    Możliwe.
    Zapewne autor chciał pokazać, że znasię. :>

    patmate napisał:
    Nie do końca, jakiekolwiek rozwiązania siłowe na Syberii są niemożliwe dopóki Rosja ma do dyspozycji broń jądrową.


    Nikt poza Tobą nie mówi o rozwiązaniach siłowych...
    Więc wychodzi na to, że starasz się zawzięcie dyskutować sam ze sobą. :>

    patmate napisał:
    Środek ciężkości przesunął się juz dawno, jakieś 20 lat temu.


    Ale Stany się jeszcze nie przesunęły.

    patmate napisał:
    Tak jakby napisać ze jutro będzie albo słońce, albo deszcz, czy śnieg..


    Z tego, że jest zimno i pochmurno można wnosić, że jutro będzie padać.
    Deszcz, śnieg, grad - to się zobaczy jutro...

    patmate napisał:
    Nie zgadzam się, autor nie wnosi nic nowego


    Nie zgadzaj się. :>

    Ja to wrzuciłem nie dlatego, że jest odkrywcze czy nowe tylko dlatego, że ładnie pokazuje w jakich kategoriach należy postrzegać sojusz polsko-amerykański. Tutaj wciąż jest grupa, która postrzega amerykańsko-rosyjskie przepychanki w kategoriach walki dobra ze złem.


    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • patmate 20.04.15, 02:05
    buona_parte napisał:

    > Nikt poza Tobą nie mówi o rozwiązaniach siłowych...
    > Więc wychodzi na to, że starasz się zawzięcie dyskutować sam ze sobą. :>

    Jakoś dziwnym trafem autor opracowania snuje jakieś czarne scenariusze dot. RP.

    > patmate napisał:
    > Środek ciężkości przesunął się juz dawno, jakieś 20 lat temu.

    >
    > Ale Stany się jeszcze nie przesunęły.

    Czy ja wiem, Brzeziński o przesunięciu na Pacyfik pisywał na początku lat 90-tych. Wtedy byłem trochę zaskoczony - wydawało się, ze wszystko kręci się wokół Europy.
    A tak na marginesie, USA samo wyhodowało sobie potwora - nawiązując stosunki dyplomatyczne w 1978 z Chinami (jako, ze wtedy Chiny zadeklarowały, że ZSRS to główne zagrożenie dla Chin...)

    > Ja to wrzuciłem nie dlatego, że jest odkrywcze czy nowe tylko dlatego, że ładni
    > e pokazuje w jakich kategoriach należy postrzegać sojusz polsko-amerykań
    > ski. Tutaj wciąż jest grupa, która postrzega amerykańsko-rosyjskie przepychanki
    > w kategoriach walki dobra ze złem.

    Z polskiego punktu widzenia można przyjąć takie robocze założenie ;-) , jeżeli realpolitik nie starcza.

    PZdr
    --
    patmate
  • buona_parte 20.04.15, 20:24
    patmate napisał:
    Jakoś dziwnym trafem autor opracowania snuje jakieś czarne scenariusze dot. RP


    Ale chodzi o siłowe rozwiązania, które sugerowałeś na Syberii pomiędzy Moskwą a Pekinem. :>
    A nie w kwestii RP.

    patmate napisał:
    Czy ja wiem, Brzeziński o przesunięciu na Pacyfik pisywał na początku lat 90-tych. Wtedy byłem trochę zaskoczony - wydawało się, ze wszystko kręci się wokół Europy.


    A tutaj się okazuje, że stajemy się pomału prowincją świata... :>

    A bardziej serio: z tym przesunięciem się Stanów mam na myśli to, że ciężar polityki i zaangazowania USA przesunął się na Pacyfik, ale Europa, osobliwie środkowo wschodnia jest postrzegana nadal w kategoriach łupu po Zimnej Wojnie. Trochę tak jakby czas i rzeczywistość zatrzymały się na latach dziewięćdziesiątych.

    Tylko obrazek burzą dwa fakty:
    1. Niemcy, które w błyskawicznym tempie zdominowały Europę.
    2. Rosja, która ewidentnie wychodzi z okresu Jelcynowskiej smuty.

    Stąd Amerykanie wciąż tańczą kontredansa tutaj, gdy tymczasem Chiny już grają tango. :>

    patmate napisał:
    Z polskiego punktu widzenia można przyjąć takie robocze założenie ;-) , jeżeli realpolitik nie starcza.


    Realpolitik jest stanowczo ciekawsze...
    No i polski punkt widzenia niesie ze sobą pewne ograniczenia.




    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • bmc3i 19.04.15, 04:19
    patmate napisał:


    > Sam artykuł to brednie. Jest rok 2015, wiosna a nie połowa 2014. Trochę się zmi
    > eniło....
    >
    > Chłop łączy dwie teorie rimlandu i heartlandu jakby to nie były dwie osobne sp
    > rawy.
    >
    > Nie zauważa, że w roli hegemona w Europie ustawiły dwukrotnie wojujące strony
    > I i II WŚ, że USA zostały wciągnięte w konflikt niemal za uszy....
    > Co najmniej do początku I WŚ UK nie było postrzegane w kategorii sprzymierzeńc
    > a...
    >



    To nawet nie brednie, lecz zwidy i majaki goscia w pianym widzie, nie majace nmic wspolnego z jakakolwiek pracą naukową. Juz nawet sam uklad pracy nie przystaje do jakichokolwiek standardó naukowych/ Juz chocby z tego powodu, ze na poczatku dezyderatu nie przedstawia przedmiotu pracy, celu badania, i metod badawczych, a w nastepnej kolejnosci hipotez, lecz juz na pierwszej stronie facet wali wnioskami!

    Za umieszczenie wnioskow na poczatku pracy, a nie na samym koncu po przedstawienie calej drogi badawczej, praca zopstala by odrzucona juz przez promotora, nawet na poziomie licencjackim, nie mowikac o pracy magisterskiej, ze o doktorskiej nie wspomne. Nic zreszta w tym dziwnego skoro pan Bartosiak, nie dysponuje jakimkowliek przygotowaniem do pracy naukowo-badawczej, dysponuje zaledwie dyplomem magistra prawa, a i w tym zawodzie anwet nigdy nie pracowal. Nie ma co wiec dziwic sie, ze pisze wypociny wziete z sufitu, i nawet nie wie, ze piszac jakies powazne opracowanie, nie mozna po prostu wzicic sobie innym do wierzenia, cos co sie jemu samemu wydaje, a nie potrafi tego w tym samym dokumencie jakkowliek dowiec. Kazdy moze opubvlikowac dokument, z wnioskiem na poczatku i bez żaxdnych dowodów, ze Ukald Sloneczny ma 20 planet, i kazac innym w to wierzyc. I bedzie to mail,o dokladnie taką sama wartość poznawczą, jak dokument Pana Bartosiaka.



    --
    ________________________________________
    "Tanks decide battles, unless aircraft are around."
  • buona_parte 19.04.15, 10:18
    bmc3i napisał:
    To nawet nie brednie, lecz zwidy i majaki goscia w pianym widzie, nie majace nmic wspolnego z jakakolwiek pracą naukową.


    O! To tak twoje ejakulaty... naŁkowcu :>






    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    There are no real pilots anymore, just people in nifty uniforms who operate computers, who never touch an engine, who never heard sound of the Spitfire, who never pullup into the spinn on less than 1000 feets...
  • o333 19.04.15, 11:49
    bmc3i napisał:


    > > Sam artykuł to brednie. Jest rok 2015, wiosna a nie połowa 2014. Trochę s
    > ię zmi
    > > eniło....
    > >


    Dobrej logicznej analizy matrek by nie zauważył nawet gdyby mu nasrała do ryja.
  • patmate 19.04.15, 13:03
    o333 napisał:

    > bmc3i napisał:
    >
    >
    > > > Sam artykuł to brednie. Jest rok 2015, wiosna a nie połowa 2014. Tr
    > ochę s
    > > ię zmi
    > > > eniło....
    > > >
    >
    >
    > Dobrej logicznej analizy matrek by nie zauważył nawet gdyby mu nasrała do ryja.
    >

    Nawet nie potrafisz prawidłowo przyporządkować cytatów do autorów na tut. forum, więc mentalnie nie jesteś zdolny do analizy tekstu dłuższgo niż recepta lekarska (na rozwolnienie ;-) ).

    Pzdr
    --
    patmate
  • wasyl_szuja 20.04.15, 20:44
    patmate napisał:

    > Sam artykuł to brednie. Jest rok 2015, wiosna a nie połowa 2014. Trochę się zmi
    > eniło....


    Wystarczy popatrzyć na datę, a resztę przeczytać jako ciekawostkę historyczną.
  • o333 20.04.15, 11:29
    Wklejam dla ciebie bo widzę że reszta nie wykazuje zbytnio objawów logicznego myślenia.

    www.salon.com/2015/04/16/the_new_york_times_basically_rewrites_whatever_the_kiev_authorities_say_stephen_f_cohen_on_the_u_s_russiaukraine_history_the_media_wont_tell_you/
  • fidziaczek 01.05.15, 17:50
    Tylko frajerów którzy się na sojusze dają nabierać :)

    wyborcza.pl/1,75477,17847222,Amerykanska_NSA_przez_lata_szpiegowala_europejskie.html#BoxGWImg
    Nie ma jakichkolwiek przesłanek bu uważać że oni mogą zrobić cokolwiek dobrego dla Polski.
    Będą nas zawsze wykorzystywać ile się tylko da skoro wykorzystują również Niemców.
    Przy okazji mamiąc oczywiście ciepłymi słówkami i gestami na które głupsza i niestety większa część społeczeństwa daje sie nabierać
  • patmate 01.05.15, 22:55
    fidziaczek napisał:

    > Nie ma jakichkolwiek przesłanek bu uważać że oni mogą zrobić cokolwiek dobrego
    > dla Polski.
    > Będą nas zawsze wykorzystywać ile się tylko da skoro wykorzystują również Niemc
    > ów.
    > Przy okazji mamiąc oczywiście ciepłymi słówkami i gestami na które głupsza i ni
    > estety większa część społeczeństwa daje sie nabierać

    Skoro w Europie mamy 2-biegunowy świat nie pozostaje nic innego jak wykazać ile dobrego może zdziałać Federacja Rosyjska.... ;-)

    PZdr
    --
    patmate
  • ignorant11 02.05.15, 05:59

    Teria owego mitycznego heartlandu i rimlandu nie ma potwierdzenia w historii.
    Albowiem nigdy zaden fikcyjny hearthland nie dominował sceny światowej.
    Przeciwnie zawsz to było zadupie jakies dzingis ghany jakiej rosje itp, które zawsze były jedynie junior partnerami znacznie bardziej rzeczywistego rimlandu czyli po orwellowsku oceanii i tood egiptu przez Grecje po Kartagine i Rzym az do czasów wspołczesnych.

    Oczywiscie w oczach Waszyngtonu Rosja moze miec pewna pozytywna role ale bez przesady.

    Rola Polski?

    No zawsze im wiecej USA ma partnerów i im silniejszych tym lepiej dla chłopaków znad Potomaku.

    Silna Polska jednoczaca mniejsze kraje jest buforem miedzy Rosja i Niemcami.., lokalizuje i stabilizuje ambicje i Niemcow i Rosjan.

    O ile ambicje Niemcow bycia głownym podmiotem liderem Europy kontynetalnej jednak istnieja.., to jednak zawsze beda za małe aby podskoczyc USA.

    Tu bogate silne i w miare nowoczesne Niemcy.

    W miare nowoczesne bo jednak zapoźnione ca 20 30 lat za USA.

    Nie mowiac juz o Rosji, która wyróznia sie jedynie wilkoscia terytorium.

    Ale tak duze terytorium dla kurczacej sie Rosji jest raczej kłopotem i przekleństwen niz atutem.

    Długosc granic.., rozległosc prawie całkowicie pustynnego terytorium stanowia nie lada wyzwanie, którego słabnaca Rosja najwyraxniej nie jest w stanie udzwignac.

    Kolaps musia nastapic nie ma zadnej siły aby powstrzymac kolaps Rosji.

    Oczywiscie niestety jakas Rosja zawsz bedzie nadal istniała, ale nie sposób przewidziec jak bedzie wygladała.

    Jedno jest pewne: Rosja nawet ograniczona do czesci uropejskiej nadal bedzie duzym krajem NB ca 5 mln km2 plus ca 80 mln ludnosci.

    To wszystko jest jednak duzo za mało dla odgrywania kluczowej roli w swiecie, raczej gdziej na przełomie 1 szej i 2 giej 10tki krajów swiata.

    Prawdziwym nr 2 nadal pozostaje Imperium Brytyjskie wraz z kontrolowanymi Australia i Kanada czyli łacznym terytorium wiekszym niz Rosja i najwiekszym w historii.., wpływami w swiecie...

    Nawet czasem jestem skłonny przypuszczac czy Uk nie ma wiekszych wpływów w USA niz odwrotnie

    jest jeszcze Japonia rosnaca w siłe Korea wiele nowych rynkow jak ESW, ktora przy dobrej polskiej polityce bedzie kontrolowana przez Polske i politycznie i militarnie...

    Co wiecej PT Autor pisze,ze USA maja najsłabsza armie od dekad...

    Ale przeciez nie ma IIIWS i nie ma potrzeby utrzymywania 10 mln armii
    co wiecej zmieniły sie technologie w tym militarne i kiedys flota 4 tys ciezkich bombowców nie byłą w stanie wykonac uderzen jakie moze wykonac setka wspołczesnych bombowców i kilka setek WSB

    Podobnie z armia ladowa w epoce rakiet broni inteligentnych zwiadu w tym satelitarnego sieciocentrycznego pola walki, dronow, które juz mozna masowo wysyłac na misje nawet samobojcze...

    Oczywiscie bełkocze kazdy kto bredzi o słabnacej roli USA, jedynego państwa którego aparaty slobodnie exloruja US i nawet go opuszczaja....

    A jakie firmy sa liderami swiatowego psotepu technologicznego????


    TYLKO AMERYKAŃSKIE


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • herr7 02.05.15, 10:32
    Ów "strateg" pisze: W interesie Polski jest powstrzymanie ekspansji i jak najdalej idące osłabienie Rosji. Nie ma bowiem szansy na polską podmiotowość pomiędzy silniejszymi Rosją i Niemcami w warunkach wyjścia USA z Europy i słabnięcia projektu paneuropejskiego. W interesie Polski jest ugrzęźniecie Rosji w konflikcie ukraińskim, co będzie wiązać Rosję finansowo, wojskowo i wizerunkowo. Nie jest w interesie Polski, aby Rosja wyszła z kryzysu zwycięsko. Należy wygrywać mądrze rywalizację propagandową z rewizjonistyczną Rosją, co pozwoli wpływać na zachodnią opinie publiczną oraz demokratyczne rządy Zachodu w celu zmniejszenia skali współpracy z Rosją."

    Tak się składa, że takie myślenie przekreśla jakiekolwiek pozytywne stosunki z Rosją, gdyż oparte jest na błędnym założeniu, że "celem Rosji jest ekspansja" oraz że polskim celem "strategicznym" powinna być gra "na osłabienie Rosji'. Jakie Autor ma na tę "ekspansję" dowody?! Autor dalej bredzi, odwołując się do "piłsudczykowskiej" tradycji, że Polska pomiędzy silną Rosją a silnymi Niemcami utraci swoją podmiotowość. Rodzi się od razu pytanie, czy jako amerykański "pomagier" jesteśmy aby w istotnych dla nas sprawach podmiotowi? Np. w kwestii roszczeń żydowskich możemy liczyć na wsparcie Waszyngtonu?

    Polityka rosyjska względem Polski jest w zasadzie ugodowa. Rosja zwykła iść polskiej władzy na rękę, choćby w takiej sprawie, jak budowa pomnika w Smoleńsku, pomimo tego że dotyczy to rusofobicznej polskiej elity. Mam wątpliwości, czy gdyby sytuacja była odwrotna polskie władze zgodziłyby się na postawienie takiego pomnika w Polsce. Problem w tym, że Putin i Ławrow wieczni nie są, a w rosyjskim społeczeństwie dojrzewa gniew skierowany przeciwko Zachodowi i jego wschodnio-europejskim wasalom. Gdyby doszło do prawdziwej wojny nasz kraj zostanie doszczętnie zniszczony w pierwszych jej dniach. Obrócenie Polski w perzynę będzie nauczką dla zachodnich Europejczyków, np. dla pragnących pozbyć się swojej neutralności Szwedów, że wojna z Rosją nie popłaca.

    Rozgrywając "swoją grę strategiczną" w której gra rolę jedynie "podwykonawcy", Polska naraża się na destrukcję i to w procesie, nad którym praktycznie nie ma kontroli. W końcu, decyzje tak czy owak podejmowane są w Waszyngtonie. Polska jest więc rozgrywana, a nie jest samodzielnym graczem. Przy czym, prowadzona gra oparta jest na zupełnie błędnych przesłankach, zakładających że z silną Rosją i Niemcami nie potrafimy sobie ułożyć poprawnych relacji. Polscy "stratedzy" jakby zapomnieli o tym, że największe zagrożenie jest wynikiem złych rządów w Polsce, w wyniku których kraj nas utracił pokolenie młodych ludzi na rzecz zagranicy, a nasza gospodarka oparta jest na montowniach, które z dnia na dzień mogą się przenieść, choćby na naszą ukochaną Ukrainę.

    PS
    Jeżeli ów tekst odzwierciedla sposób myślenia polskiej elity to oznacza, że mają rację ci wszyscy co z naszego kraju emigrują, im dalej, tym lepiej.
  • ignorant11 02.05.15, 11:08
    herr7 napisał:

    >

    > Tak się składa, że takie myślenie przekreśla jakiekolwiek pozytywne stosunki z
    > Rosją, gdyż oparte jest na błędnym założeniu, że "celem Rosji jest ekspansja

    A nie jest????

    " o
    > raz że polskim celem "strategicznym" powinna być gra "na osłabienie Rosji'. Jak
    > ie Autor ma na tę "ekspansję" dowody?! Autor dalej bredzi, odwołując się do "pi
    > łsudczykowskiej" tradycji, że Polska pomiędzy silną Rosją a silnymi Niemcami ut
    > raci swoją podmiotowość. Rodzi się od razu pytanie, czy jako amerykański "pomag
    > ier" jesteśmy aby w istotnych dla nas sprawach podmiotowi? Np. w kwestii roszcz
    > eń żydowskich możemy liczyć na wsparcie Waszyngtonu?

    jak widze mieszasz watki Rosja i Niemcymieliby nas chronic przed roszczeniami niektorych grup zydowskich, zreszta roszczeniami całkowicie nierealistycznymi.

    Równiez rosyjskie wyraxne nawiazywanie do mrocznych czasów cccp jest nierealistyczne.
    Marzy liliputanom pozycja kacapstwa jaka mieli za cccp ale na szczescie sa najsłabsi od 300 lat.

    >
    > Polityka rosyjska względem Polski jest w zasadzie ugodowa. Rosja zwykła iść pol
    > skiej władzy na rękę, choćby w takiej sprawie, jak budowa pomnika w Smoleńsku,
    > pomimo tego że dotyczy to rusofobicznej polskiej elity. Mam wątpliwości, czy gd
    > yby sytuacja była odwrotna polskie władze zgodziłyby się na postawienie takiego
    > pomnika w Polsce.


    ?????? Pomnik? Gdyby liliputana ubił si e w Polsce to wolałbym pomnik niz liliputane na tronie:)))

    Problem w tym, że Putin i Ławrow wieczni nie są, a w rosyjsk
    > im społeczeństwie dojrzewa gniew skierowany przeciwko Zachodowi i jego wschodni
    > o-europejskim wasalom.


    ????

    Gdyby doszło do prawdziwej wojny nasz kraj zostanie dosz
    > czętnie zniszczony w pierwszych jej dniach. Obrócenie Polski w perzynę będzie n
    > auczką dla zachodnich Europejczyków, np. dla pragnących pozbyć się swojej neutr
    > alności Szwedów, że wojna z Rosją nie popłaca.

    Jaka wojna z Rosja? Jak widac Szwedzi tez sie czuja zagrozeni przez Rosje ale raczej rosyjskimi prowokacjami.

    Rosja nie odwazy sie na wojne z Zachodem czyli nami bo sama zniknełaby z mapy świata.
    >
    > Rozgrywając "swoją grę strategiczną" w której gra rolę jedynie "podwykonawcy",
    > Polska naraża się na destrukcję i to w procesie, nad którym praktycznie nie ma
    > kontroli. W końcu, decyzje tak czy owak podejmowane są w Waszyngtonie. Polska j
    > est więc rozgrywana, a nie jest samodzielnym graczem.

    Niekoniecznie rozgrywana, przeciwnie prowadzi włąsna polityke, np Partnerstwo Wschodnie, bezpieczeństwo energetyczne wzmocnienie NATO...

    Przy czym, prowadzona gra
    > oparta jest na zupełnie błędnych przesłankach, zakładających że z silną Rosją
    > i Niemcami nie potrafimy sobie ułożyć poprawnych relacji. Polscy "stratedzy" ja
    > kby zapomnieli o tym, że największe zagrożenie jest wynikiem złych rządów w Pol
    > sce, w wyniku których kraj nas utracił pokolenie młodych ludzi na rzecz zagrani
    > cy, a nasza gospodarka oparta jest na montowniach, które z dnia na dzień mogą s
    > ię przenieść, choćby na naszą ukochaną Ukrainę.

    Złe rządy zawsze sa zagrozeniem, a rozwoj ekonomiczny jest faktem po dekadach zastoju prlowskiego
    >
    > PS
    > Jeżeli ów tekst odzwierciedla sposób myślenia polskiej elity to oznacza, że maj
    > ą rację ci wszyscy co z naszego kraju emigrują, im dalej, tym lepiej.


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka