Dodaj do ulubionych

Geopolityka:)))

28.12.16, 19:43
Jednak jest w tym coś, bo szlaki handlowe itp

Ale w tym wydaniu jest bardzo niewiele:)))
www.youtube.com/watch?v=AS_TEk7eNG8
Ten facio wciaz bredzi o diagnozach sprzed 100 lat i mocarstwach ladowych i morskich.

To byló aktualne ale przed XIX, w którym znacząco róznice zniwelował transport kojeowy.

JUz w IIWS władcami mórz stały sie lotniskowce a to oznacza, ze lotnictwo zyskało przewage strategiczna.

Wiecej bo lotniskowce na stałym ladzie sa bardziej... niezatapialne i startuja z nich znacznie ciezsze samoloty wszelkich typow i zastosowań.

On wciaz o wielkich odkryciach geograficznych, gdy podobno stracilismy swoja szanse/

Ale załapały sie Hiszpania i Portugalia, które już w XVIII w straciły na znaczeniu prawie calkowicie.

Bartosiak jest do tyłu równiez gdy mowi o wspołczesnosci, bo nie zauwazył, ze Bretton Wóóds jest nieaktualny od lat 70tych.

Dalej mu sie wydaje, ze Pacyfik jest dla USA najwazniejszy, gdy one potwierdzaja znaczenie Atlantyku.

Nazwyanie Chin mocarstwem ladowym jest nieporozumieniem, gdy lwia czesc handlu i zaopatrzenia realizuja droga morska.

--
Sława!
Forum Słowiańskie
gg 1728585
Edytor zaawansowany
  • 31.12.16, 12:04
    Nikt nie podejmie tematu? A wydawałoby sie, ze wlasnie jest hicior, bo jest strategicznym, a nawet nadstrategicznym rozwazaniem, którego nie zastąpia takie czy inne gadzety. Własnie rozumienie świata i doktryna jak ma świat wygladac jst podstawa wszystkich dalszych rozwazań.Kraj taki jak Polska moze byc jedynie żeglarzem wykorzystujacym wiatry i prady, a mamy za mały potencjał aby odwraca bieg rzek i historii.

    I nawet gdybyśmy chcieli aktywnie kształtowac historie w naszym regionie, to musimy to robic w niesprzecznosci z megatrendami.

    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 31.12.16, 14:12
    ignorant11 napisał:

    > Nikt nie podejmie tematu? A wydawałoby sie, ze wlasnie jest hicior,

    Raczej wydawałoci się.
  • 02.01.17, 08:31
    ignorant11 napisał:

    > Jednak jest w tym coś, bo szlaki handlowe itp
    >
    > Ale w tym wydaniu jest bardzo niewiele:)))
    > www.youtube.com/watch?v=AS_TEk7eNG8
    > Ten facio wciaz bredzi o diagnozach sprzed 100 lat i mocarstwach ladowych i mor
    > skich.
    >

    Faktem jest że mocarstwo globalne musi kontrolować szlaki morskie. W przeciwnym wypadku zapada się pod własnym ciężarem, lub pod ciężarem konkurentów którzy przypływają w odwiedziny.

    Obecnie "w morze wychodzą" Chiny.

    >
    > To byló aktualne ale przed XIX, w którym znacząco róznice zniwelował transport
    > kojeowy.
    >

    Transportem kolejowym ciężko będzie dowieść ładunek ze wschodniego wybrzeża USA do np. Antwerpii.

    To był powód dla którego niemieckie U-booty toczyły wojnę na Atlantyku, polegającą na topieniu transportowców. To jest przyczyna dla której NATO stawiało sobie zadanie zatrzymanie radzieckiej marynarki na GIUK itd.

    Świerkowymi Cudami czy C-5 się nie da przewieść sprzętu i materiałów potrzebnych do prowadzenia długiej wojny w Europie - to było i jest jasne.

    >
    > JUz w IIWS władcami mórz stały sie lotniskowce a to oznacza, ze lotnictwo zysk
    > ało przewage strategiczna.
    >
    > Wiecej bo lotniskowce na stałym ladzie sa bardziej... niezatapialne i startuja
    > z nich znacznie ciezsze samoloty wszelkich typow i zastosowań.
    >

    Lotniskowce to tylko nowy rodzaj narzędzia służący m.in. do utrzymania kontroli na morzach i osłony własnych szlaków żeglugowych.

    >
    > On wciaz o wielkich odkryciach geograficznych, gdy podobno stracilismy swoja sz
    > anse/
    >

    To fakt. "Polak gdy orze to w d..pie ma morze" było przyczyną upadku I RP. Gdybyśmy kontrolowali Bałtyk takie nieszczęścia jak Potop Szwedzki byłby niemożliwy do zrealizowania.

    Mocarstwa europejskie stały się mocarstwami przed epoką industrialną dzięki zyskom czerpanym z kolonii. My dzięki unii z Litwą mieliśmy wieczne zatargi z Rosjanami. Trzeba było iść w morze, niestety panowie szlachta to był ciemnogród.

    >
    > Ale załapały sie Hiszpania i Portugalia, które już w XVIII w straciły na znacze
    > niu prawie calkowicie.
    >

    Straciły znaczenie ponieważ straciły kontrolę nad morzami. Pojawiła się Royal Navy które utrudniała wszelkimi sposobami transport między koloniami, a metropolią.

    >
    > Bartosiak jest do tyłu równiez gdy mowi o wspołczesnosci, bo nie zauwazył, ze B
    > retton Wóóds jest nieaktualny od lat 70tych.
    >
    > Dalej mu sie wydaje, ze Pacyfik jest dla USA najwazniejszy, gdy one potwierdzaj
    > a znaczenie Atlantyku.
    >

    W latach 80-tych w Głosie Ameryki przytaczano podobną tezę jakiegoś stratega. Postulował on (niestety nie pamiętam nazwiska) przesunięcie "środka ciężkości cywilizacji" z ówczesnego atlantyckiego, na nowy pacyficzny. Teza taka wzbudziła wówczas moją wesołość, jednak to on miał rację.

    Co się komu wydaje nie ma tu znaczenia. Papieżom się w XVII w. wciąż mogło się wydawać że M.Śródziemne to centrum cywilizacji itd. itp. Nawet mogli to potwierdzać pięć razy dziennie, lub częściej.

    >
    > Nazwyanie Chin mocarstwem ladowym jest nieporozumieniem, gdy lwia czesc handlu
    > i zaopatrzenia realizuja droga morska.
    >

    Mocarstwo lądowe musi wyjść w morze. Co do zasady, jak ktoś do Ciebie przypłynie to zazwyczaj przegrywasz. Jak wielkiego mocarstwa byś nie stanowił, jak wielkiej cywilizacji byś nie reprezentował.

    Pozdrawiam
  • 02.01.17, 18:37
    a4095211 napisała:

    >
    > Faktem jest że mocarstwo globalne musi kontrolować szlaki morskie. W przeciwnym
    > wypadku zapada się pod własnym ciężarem, lub pod ciężarem konkurentów którzy p
    > rzypływają w odwiedziny.

    No tak beneficjent ładu chce go konserwowac.
    >
    > Obecnie "w morze wychodzą" Chiny.

    Gdzie? Na jakie morze? Z czym? Ile maja lotniskowców????

    :)))

    >
    > >
    > > To byló aktualne ale przed XIX, w którym znacząco róznice zniwelował tran
    > sport
    > > kojeowy.
    > >
    >
    > Transportem kolejowym ciężko będzie dowieść ładunek ze wschodniego wybrzeża USA
    > do np. Antwerpii.
    >

    Ale miedzy LOs Angeles i NY raczej tylko koleja:))

    > To był powód dla którego niemieckie U-booty toczyły wojnę na Atlantyku, polegaj
    > ącą na topieniu transportowców. To jest przyczyna dla której NATO stawiało sobi
    > e zadanie zatrzymanie radzieckiej marynarki na GIUK itd.

    No tak ale kto kontroluje Atlantyk?

    >
    > Świerkowymi Cudami czy C-5 się nie da przewieść sprzętu i materiałów potrzebnyc
    > h do prowadzenia długiej wojny w Europie - to było i jest jasne.
    >


    Jak to nie? Kto 2 razy wygrał wojne w Europie?

    > > JUz w IIWS władcami mórz stały sie lotniskowce a to oznacza, ze lotnictw
    > o zysk
    > > ało przewage strategiczna.
    > >
    > > Wiecej bo lotniskowce na stałym ladzie sa bardziej... niezatapialne i sta
    > rtuja
    > > z nich znacznie ciezsze samoloty wszelkich typow i zastosowań.
    > >
    >
    > Lotniskowce to tylko nowy rodzaj narzędzia służący m.in. do utrzymania kontroli
    > na morzach i osłony własnych szlaków żeglugowych.
    >

    NIe, bo to nie jest marynark ale LOTNICTWO, a lotniskowce tylko zwiekszaja zasieg LOTNICTWA ale nie marynaki:)))

    > >
    > > On wciaz o wielkich odkryciach geograficznych, gdy podobno stracilismy sw
    > oja sz
    > > anse/
    > >
    >
    > To fakt. "Polak gdy orze to w d..pie ma morze" było przyczyną upadku I RP. Gdyb
    > yśmy kontrolowali Bałtyk takie nieszczęścia jak Potop Szwedzki byłby niemożliwy
    > do zrealizowania.

    Akurat nie bo export owego zboża szedł morzem.

    >
    > Mocarstwa europejskie stały się mocarstwami przed epoką industrialną dzięki zys
    > kom czerpanym z kolonii.

    Które? i Kiedy?
    My dzięki unii z Litwą mieliśmy wieczne zatargi z Rosj
    > anami. Trzeba było iść w morze, niestety panowie szlachta to był ciemnogród.
    >
    Raczej olewusy, bo trzeba było MOskwe spalic a ludnośc rozproszyc po całym terytorium RP od MOrza Bałtyckiego po Czarne i ... Białe:)))

    > > Ale załapały sie Hiszpania i Portugalia, które już w XVIII w straciły na
    > znacze
    > > niu prawie calkowicie.
    > >
    >
    > Straciły znaczenie ponieważ straciły kontrolę nad morzami. Pojawiła się Royal N
    > avy które utrudniała wszelkimi sposobami transport między koloniami, a metropol
    > ią.

    Dopiero w XIXw wczesniej juz one osłabły.

    > >
    > > Bartosiak jest do tyłu równiez gdy mowi o wspołczesnosci, bo nie zauwazył
    > , ze B
    > > retton Wóóds jest nieaktualny od lat 70tych.
    > >
    > > Dalej mu sie wydaje, ze Pacyfik jest dla USA najwazniejszy, gdy one potwi
    > erdzaj
    > > a znaczenie Atlantyku.
    > >
    >
    > W latach 80-tych w Głosie Ameryki przytaczano podobną tezę jakiegoś stratega. P
    > ostulował on (niestety nie pamiętam nazwiska) przesunięcie "środka ciężkości cy
    > wilizacji" z ówczesnego atlantyckiego, na nowy pacyficzny. Teza taka wzbudziła
    > wówczas moją wesołość, jednak to on miał rację.

    No nie, bo aktualny podział jest 50/50 ale przy wielkosci Pacyfiku oznacza, ze gestośc lotniskowców na 1000nm2 jest nizsza na Pacyfiku i to DRASTYCZNIE:)))

    >
    > Co się komu wydaje nie ma tu znaczenia. Papieżom się w XVII w. wciąż mogło się
    > wydawać że M.Śródziemne to centrum cywilizacji itd. itp. Nawet mogli to potwier
    > dzać pięć razy dziennie, lub częściej.
    >
    > >
    > > Nazwyanie Chin mocarstwem ladowym jest nieporozumieniem, gdy lwia czesc h
    > andlu
    > > i zaopatrzenia realizuja droga morska.
    > >
    >
    > Mocarstwo lądowe musi wyjść w morze. Co do zasady, jak ktoś do Ciebie przypłyni
    > e to zazwyczaj przegrywasz. Jak wielkiego mocarstwa byś nie stanowił, jak wielk
    > iej cywilizacji byś nie reprezentował.
    >
    Desant z morza jest zawsze bardzo kosztowny, armie łatwie przesunac na ladzie.



    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 10.01.17, 13:41
    ignorant11 napisał:


    >
    > Gdzie? Na jakie morze? Z czym? Ile maja lotniskowców????
    >

    Temat nie jest zbyt popularny w Polsce, ale to się dzieje właśnie. Zapraszam do lektury.
    peoplessquare.pl/2016/05/19/chiny-wychodza-w-morze-czyli-pierwsza-zamorska-baza-chrl-w-dzibuti/
    >
    > Ale miedzy LOs Angeles i NY raczej tylko koleja:))
    >

    Ale to już nie geopolityka, tylko polityka wewnętrzna.

    >
    > No tak ale kto kontroluje Atlantyk?
    >

    Czyli jest zgoda? Kontrola oceanów i mórz ma znaczenie w geopolityce.

    >
    >
    > Jak to nie? Kto 2 razy wygrał wojne w Europie?
    >

    Wygrał dzięki możliwości transportu wojsk, amunicji i innego dobra drogą morską.


    >
    > NIe, bo to nie jest marynark ale LOTNICTWO, a lotniskowce tylko zwiekszaja zasi
    > eg LOTNICTWA ale nie marynaki:)))
    >

    Nie, statki powietrzne operujące z okrętów wchodzą w skład sił marynarek wojennych.

    >
    > Akurat nie bo export owego zboża szedł morzem.
    >

    Faktycznie szedł, ale transport nie był zabezpieczony przez marynarkę wojenną RP. Bo owa nie istniała. Raz się udało znieść, na krótko, szwedzką blokadę Gdańska wygrywając słynną "Bitwę pod Oliwą".

    > >
    > > Mocarstwa europejskie stały się mocarstwami przed epoką industrialną dzię
    > ki zys
    > > kom czerpanym z kolonii.
    >
    > Które? i Kiedy?

    Wszystkie, zawsze. Nie było i wciąż nie ma możliwości prowadzenia masowego transportu między kontynentami inaczej niż drogą morską.

    >
    > Dopiero w XIXw wczesniej juz one osłabły.
    >

    Tak, ponieważ miały m.in. problem z transportem dóbr z kolonii. Konkurencja zatrudniała kogokolwiek by utrudniać ów transport - patrz bukanierzy, wydawane seryjnie listy kaperskie i działania własnej marynarki.

    To proste jest. Piratów somalijskich się zwalcza po zagrażają płynności transportu dóbr i tylko z tego powodu.

    >
    > Desant z morza jest zawsze bardzo kosztowny, armie łatwie przesunac na ladzie.
    >

    Tu nie chodzi nawet o desant. Tu chodzi o zabezpieczanie szlaków komunikacyjnych

    Pozdrawiam
  • 10.01.17, 17:05
    a4095211 napisała:


    > Faktem jest że mocarstwo globalne musi kontrolować szlaki morskie. W przeciwnym
    > wypadku zapada się pod własnym ciężarem, lub pod ciężarem konkurentów którzy p
    > rzypływają w odwiedziny.

    No jakos tak...
    >
    > Obecnie "w morze wychodzą" Chiny.

    Jakoś słabo wychodza w morze zreszta z czym z jednym pseudolotniskowcem made in Russia?
    :)))

    Lotniskowców USN ma ze 30 a CRL 1.

    > >
    > > To byló aktualne ale przed XIX, w którym znacząco róznice zniwelował tran
    > sport
    > > kojeowy.
    > >
    >
    > Transportem kolejowym ciężko będzie dowieść ładunek ze wschodniego wybrzeża USA
    > do np. Antwerpii.

    Oczywiscie mowa byłą o transporcie w interiorze.
    >
    > To był powód dla którego niemieckie U-booty toczyły wojnę na Atlantyku, polegaj
    > ącą na topieniu transportowców. To jest przyczyna dla której NATO stawiało sobi
    > e zadanie zatrzymanie radzieckiej marynarki na GIUK itd.

    Bitwe o Atlantyk wygrałó lotnictwo. Niemy mieli słabe, wiec uboty nie mogły dac rady.

    >
    > Świerkowymi Cudami czy C-5 się nie da przewieść sprzętu i materiałów potrzebnyc
    > h do prowadzenia długiej wojny w Europie - to było i jest jasne.
    >
    > >

    Nie przecze ale szybkie jednostki juz tak.

    Lotnictwo ma bardzo duza siłe i moze udezrzac globalnie i znacznie szybcij niz marynarka.

    > > JUz w IIWS władcami mórz stały sie lotniskowce a to oznacza, ze lotnictw
    > o zysk
    > > ało przewage strategiczna.
    > >
    > > Wiecej bo lotniskowce na stałym ladzie sa bardziej... niezatapialne i sta
    > rtuja
    > > z nich znacznie ciezsze samoloty wszelkich typow i zastosowań.
    > >
    >
    > Lotniskowce to tylko nowy rodzaj narzędzia służący m.in. do utrzymania kontroli
    > na morzach i osłony własnych szlaków żeglugowych.

    I do projekcji siły z morza na lad. Zasieg jest znaczaco wiekszy niz np pnacerników.

    >
    > >
    > > On wciaz o wielkich odkryciach geograficznych, gdy podobno stracilismy sw
    > oja sz
    > > anse/
    > >
    >
    > To fakt. "Polak gdy orze to w d..pie ma morze" było przyczyną upadku I RP. Gdyb
    > yśmy kontrolowali Bałtyk takie nieszczęścia jak Potop Szwedzki byłby niemożliwy
    > do zrealizowania.

    Ale gdzie Bałtyk a gdzie Ameryka?
    Do której zreszta Szwedzi nie dotarli.

    >
    > Mocarstwa europejskie stały się mocarstwami przed epoką industrialną dzięki zys
    > kom czerpanym z kolonii. My dzięki unii z Litwą mieliśmy wieczne zatargi z Rosj
    > anami. Trzeba było iść w morze, niestety panowie szlachta to był ciemnogród.
    >
    > >
    > > Ale załapały sie Hiszpania i Portugalia, które już w XVIII w straciły na
    > znacze
    > > niu prawie calkowicie.
    > >
    >
    > Straciły znaczenie ponieważ straciły kontrolę nad morzami. Pojawiła się Royal N
    > avy które utrudniała wszelkimi sposobami transport między koloniami, a metropol
    > ią.
    >

    Ale Ameryki Łacińskiej RN nie podbiła i po angielsku mowi sie jedynie na połnocy.

    > >
    > > Bartosiak jest do tyłu równiez gdy mowi o wspołczesnosci, bo nie zauwazył
    > , ze B
    > > retton Wóóds jest nieaktualny od lat 70tych.
    > >
    > > Dalej mu sie wydaje, ze Pacyfik jest dla USA najwazniejszy, gdy one potwi
    > erdzaj
    > > a znaczenie Atlantyku.
    > >
    >
    > W latach 80-tych w Głosie Ameryki przytaczano podobną tezę jakiegoś stratega. P
    > ostulował on (niestety nie pamiętam nazwiska) przesunięcie "środka ciężkości cy
    > wilizacji" z ówczesnego atlantyckiego, na nowy pacyficzny. Teza taka wzbudziła
    > wówczas moją wesołość, jednak to on miał rację.

    JAki jest główny strumień wymiany USA? Jednak przez Atlantyk.

    >
    > Co się komu wydaje nie ma tu znaczenia. Papieżom się w XVII w. wciąż mogło się
    > wydawać że M.Śródziemne to centrum cywilizacji itd. itp. Nawet mogli to potwier
    > dzać pięć razy dziennie, lub częściej.
    >

    Chińczykom tez sie wydaje sa centrum swiata, Rosja uwaza sie za 3ci Zrym gdzy jest "rzymem" co najwyzej 3ciorzednym:)))

    > >
    > > Nazwyanie Chin mocarstwem ladowym jest nieporozumieniem, gdy lwia czesc h
    > andlu
    > > i zaopatrzenia realizuja droga morska.
    > >
    >
    > Mocarstwo lądowe musi wyjść w morze. Co do zasady, jak ktoś do Ciebie przypłyni
    > e to zazwyczaj przegrywasz. Jak wielkiego mocarstwa byś nie stanowił, jak wielk
    > iej cywilizacji byś nie reprezentował.

    To akurat teza bardzo przeciwna do lansowanych heatrthlandowych Bartosiaka:)))

    >
    > Pozdrawiam


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 11.01.17, 21:41
    ignorant11 napisał:

    >
    > Jakoś słabo wychodza w morze zreszta z czym z jednym pseudolotniskowcem made in
    > Russia?
    > :)))

    Ale jednak wychodzą. Robią to bo uważają za stosowne i słuszne na kierunku utrzymania i rozszerzania swojego statusu i wpływów plus zapewnienia bezpieczeństwa.

    >
    > Lotniskowców USN ma ze 30 a CRL 1.
    >

    No tak, ale wiele wskazuje że CHRL zmierza do niwelacji tych dysproporcji. Trudno oczekiwać by zrobili to w rok czy dekadę nawet.

    >
    > Oczywiscie mowa byłą o transporcie w interiorze.
    >

    Więc, tego... w interiorze sobie może nawet Czechia (nowa nazwa) wozić towary z Koszyc do Pardubic.

    >
    > Bitwe o Atlantyk wygrałó lotnictwo. Niemy mieli słabe, wiec uboty nie mogły dac
    > rady.
    >

    Jednak bitwa została stoczona nie z powodu silnego lotnictwa, lecz z tej przyczyny iż był potrzebny bezpieczny i wydajny transport między kontynentami niezbędny do prowadzenia wojny w Europie.

    >
    > Lotnictwo ma bardzo duza siłe i moze udezrzac globalnie i znacznie szybcij niz
    > marynarka.
    >

    Dokładnie, lotnictwem można rozparcelować cel, ale nie da się nim zająć, kontrolować i utrzymać terytorium.

    W 1982 r. RAF ledwo doleciał Vulcanami na Malwiny i zbombardował skrawek pasa. Efekt psychologiczny był, ale następnie musiały przypłynąć okręty i przywieść środki potrzebne do zajęcia wysp.

    Gdyby Argentyna dysponowała skutecznymi środkami do zwalczania brytyjskich jednostek trochę poniżej równika to odbicie wysp byłoby dużo droższe. Ergo bezpieczeństwo drogi morskiej jest i będzie istotne.

    >
    > I do projekcji siły z morza na lad. Zasieg jest znaczaco wiekszy niz np pnacern
    > ików.
    >

    Ależ oczywiście. Pancerniki to dziś relikt i ciekawostka przyrodnicza. Samo narzędzie utrzymania kontrolo nad akwenem nie jest tu istotne. Ważne żeby kontrolę szlaków utrzymać.

    >
    > Ale gdzie Bałtyk a gdzie Ameryka?
    > Do której zreszta Szwedzi nie dotarli.
    >

    To tylko przykład na to że kontrola akwenu ma często wpływ na przebieg konfliktu i jego skutek.

    >
    > Ale Ameryki Łacińskiej RN nie podbiła i po angielsku mowi sie jedynie na połnoc
    > y.
    >

    Nad Brytanią nie zachodziło słońce, tak więc tego. Zdobycie przez Anglików, przykładowo Filipin (odbili je Hiszpanii) spowodowało że do Meksyku przestały pływać Manilskie Galeony. Zresztą w Wojnie Siedmioletniej Hiszpanie utracili główne centra w których prowadzono obrót - Hawanę i Manilę. Utracili ponieważ nieprzyjaciel mógł przypłynąć i przywieść sobie wszystko co niezbędne do pokonania funkcjonujących już tam europejczyków i opanowania terytorium.

    >
    > JAki jest główny strumień wymiany USA? Jednak przez Atlantyk.
    >

    Najlepszym wyznacznikiem będzie tutaj, myślę, rozłożenie potencjału flot. Jak bardzo dany rejon jest dla mocarstwa globalnego, lub aspirującego ważny widać po rozmieszczeniu potencjału. Przykładowo ZSRR i obecnie Rosja - Ocean Spokojny zawsze traktowały po macoszemu. Obama przenosił siły na Pacyfik.

    >
    > Chińczykom tez sie wydaje sa centrum swiata, Rosja uwaza sie za 3ci Zrym gdzy j
    > est "rzymem" co najwyzej 3ciorzednym:)))
    >

    Mocarstwa powstają i upadają. Nie wyskakują jak Filip z konopi. Taki proces musi trwać.

    >
    > To akurat teza bardzo przeciwna do lansowanych heatrthlandowych Bartosiaka:)))
    >

    Trudno, co zrobisz.

    Pozdrawiam
  • 11.01.17, 22:38
    a4095211 napisała:


    > No tak, ale wiele wskazuje że CHRL zmierza do niwelacji tych dysproporcji. Trud
    > no oczekiwać by zrobili to w rok czy dekadę nawet.
    >

    Zajmie im wiele dekad. Oni nie potrafia zrobic nawet lotniskowca typu USS AMerica, a co dopiero Nimitze czy Fordy.

    > > Oczywiscie mowa byłą o transporcie w interiorze.
    > >
    >
    > Więc, tego... w interiorze sobie może nawet Czechia (nowa nazwa) wozić towary z
    > Koszyc do Pardubic.
    >

    Jak widzisz nie potrzebuja portów morskich. Oczywiscie transport wodny nadal jest najtańszy, Zobacz gdzie sa główne miasta świata. Ale transport kolejowy umożliwił transport wielkich mas towarowych w interiorze. Dzisiaj np elektownie mozemy zbudowac na Pomorzu na wegiel ze Ślaska. Podobnie z przerzutem wojsk.

    > >
    > > Bitwe o Atlantyk wygrałó lotnictwo. Niemy mieli słabe, wiec uboty nie mog
    > ły dac
    > > rady.
    > >
    >
    > Jednak bitwa została stoczona nie z powodu silnego lotnictwa, lecz z tej przycz
    > yny iż był potrzebny bezpieczny i wydajny transport między kontynentami niezbęd
    > ny do prowadzenia wojny w Europie.
    >

    Oczywiscie, ze tak ale jaki środek wojny wygrał? LoTNICTWO

    > > Lotnictwo ma bardzo duza siłe i moze udezrzac globalnie i znacznie szybci
    > j niz
    > > marynarka.
    > >
    >
    > Dokładnie, lotnictwem można rozparcelować cel, ale nie da się nim zająć, kontro
    > lować i utrzymać terytorium.
    >
    > W 1982 r. RAF ledwo doleciał Vulcanami na Malwiny i zbombardował skrawek pasa.
    > Efekt psychologiczny był, ale następnie musiały przypłynąć okręty i przywieść ś
    > rodki potrzebne do zajęcia wysp.
    >
    > Gdyby Argentyna dysponowała skutecznymi środkami do zwalczania brytyjskich jedn
    > ostek trochę poniżej równika to odbicie wysp byłoby dużo droższe. Ergo bezpiec
    > zeństwo drogi morskiej jest i będzie istotne.
    >

    Sa jeszcze desanty z powietrza. Przypomne blokade Berlina. Mimo iz zapewne kosztowałą fortune, to lotnictwo pozwoliło utrzymac Berlin
    > >
    > > I do projekcji siły z morza na lad. Zasieg jest znaczaco wiekszy niz np p
    > nacern
    > > ików.
    > >
    >
    > Ależ oczywiście. Pancerniki to dziś relikt i ciekawostka przyrodnicza. Samo nar
    > zędzie utrzymania kontrolo nad akwenem nie jest tu istotne. Ważne żeby kontrolę
    > szlaków utrzymać.

    Ja ten przykład podałem aby pokazac, że lotniskowce nie sa juz tylko marynarka w klasycznej postaci ale nowym rodzajem broni powietrzno-morskiej.

    >
    > >
    > > Ale gdzie Bałtyk a gdzie Ameryka?
    > > Do której zreszta Szwedzi nie dotarli.
    > >
    >
    > To tylko przykład na to że kontrola akwenu ma często wpływ na przebieg konflikt
    > u i jego skutek.

    Mowa była o przemianach geopoltycznychi głównych strumieniach towarów. Wraz z era przemysłówa i kolejowa Hiszpania i POrtugalia straciły na znaczeniu. Wtedy tez utraciły kolonie.

    >
    > >
    > > Ale Ameryki Łacińskiej RN nie podbiła i po angielsku mowi sie jedynie na
    > połnoc
    > > y.
    > >
    >
    > Nad Brytanią nie zachodziło słońce, tak więc tego. Zdobycie przez Anglików, prz
    > ykładowo Filipin (odbili je Hiszpanii) spowodowało że do Meksyku przestały pływ
    > ać Manilskie Galeony. Zresztą w Wojnie Siedmioletniej Hiszpanie utracili główne
    > centra w których prowadzono obrót - Hawanę i Manilę. Utracili ponieważ nieprzy
    > jaciel mógł przypłynąć i przywieść sobie wszystko co niezbędne do pokonania fun
    > kcjonujących już tam europejczyków i opanowania terytorium.
    >
    > >
    > > JAki jest główny strumień wymiany USA? Jednak przez Atlantyk.
    > >
    >
    > Najlepszym wyznacznikiem będzie tutaj, myślę, rozłożenie potencjału flot. Jak b
    > ardzo dany rejon jest dla mocarstwa globalnego, lub aspirującego ważny widać po
    > rozmieszczeniu potencjału. Przykładowo ZSRR i obecnie Rosja - Ocean Spokojny z
    > awsze traktowały po macoszemu. Obama przenosił siły na Pacyfik.
    >

    No własnie ostatnio USA twierdza, ze siły rozloza 1/1 A/P
    > >
    > > Chińczykom tez sie wydaje sa centrum swiata, Rosja uwaza sie za 3ci Zrym
    > gdzy j
    > > est "rzymem" co najwyzej 3ciorzednym:)))
    > >
    >
    > Mocarstwa powstają i upadają. Nie wyskakują jak Filip z konopi. Taki proces mus
    > i trwać.
    >


    Rosja chyba ostetecznie przegrała swoja gre o mocarstwowosc i jest nasłabsza od 300lat.

    > > To akurat teza bardzo przeciwna do lansowanych heatrthlandowych Bartosiak
    > a:)))
    > >
    >
    > Trudno, co zrobisz.
    >

    Ja własnie pisałem o tezach Bartosiewicza. On oczywiscie nie jest oryginalny i zaczytał sie w McKinderze, którego schemat moim zdaniem nijak ma sie do rzeczywistości.

    > Pozdrawiam


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 13.01.17, 15:35
    ignorant11 napisał:

    >
    > Zajmie im wiele dekad. Oni nie potrafia zrobic nawet lotniskowca typu USS AMeri
    > ca, a co dopiero Nimitze czy Fordy.
    >

    Ano, budowa lotniskowców i okrętów grupy to nie jest łuskanie orzechów, ale to właśnie w Chinach trwa rozbudowa potencjału MW.


    >
    > Jak widzisz nie potrzebuja portów morskich. Oczywiscie transport wodny nadal je
    > st najtańszy, Zobacz gdzie sa główne miasta świata. Ale transport kolejowy umoż
    > liwił transport wielkich mas towarowych w interiorze. Dzisiaj np elektownie moz
    > emy zbudowac na Pomorzu na wegiel ze Ślaska. Podobnie z przerzutem wojsk.
    >

    Tytuł wątku to geopolityka. ;-)

    >
    > Oczywiscie, ze tak ale jaki środek wojny wygrał? LoTNICTWO
    >

    Samo lotnictwo? Mam wrażenie że konwoje były formowane dla ułatwienie ochrony statków podczas przejścia przez ocean. Konwoje pływały w osłonie okrętów.

    Tak, czy inaczej. Ważne jest tu to że transport broni, wojska, surowców itd. musiał być prowadzony via Atlantyk. W innym wypadku wojna w Europie wyglądała by zupełnie inaczej.

    >
    > Sa jeszcze desanty z powietrza. Przypomne blokade Berlina. Mimo iz zapewne kosz
    > towałą fortune, to lotnictwo pozwoliło utrzymac Berlin
    >

    No tak, ale to jest inna skala zupełnie.

    Podczas działań związanych z przegrupowaniem wojsk do Arabii Saudyjskiej w 1990/1991 r. jednostki MCS dostarczały tam ponad 40 tyś ton amunicji i wyposażenia dziennie.

    Tu jest ciekawe zestawienie:

    Within four days of their arrival in the port of Jubail, Navy cargo handlers averaging 100 lift-hours per day offloaded more equipment and supplies from the three 755-foot ships than could have been moved by 3,000 C-141 cargo flights.

    Tu też:

    During DESERT SHIELD/ STORM, MSC also moved nearly 12 billion pounds of fuel and hundreds of millions of pounds of ammunition.

    www.globalsecurity.org/military/systems/ship/sealift-ds.htm
    Wniosek: bez kontroli nad Ormuzem+Zatoką Perską i Suezem+Morzem Czerwonym wojna o skali Pustynnej Burzy byłaby niemożliwa tak szybko, jeżeli w ogóle.

    >
    > Ja ten przykład podałem aby pokazac, że lotniskowce nie sa juz tylko marynarka
    > w klasycznej postaci ale nowym rodzajem broni powietrzno-morskiej.
    >

    A w przyszłości kontrolę nad szlakiem żeglugowym można będzie utrzymywać dzięki broni kontrolującej pogodę, lub wywołującej ruchy tektoniczne. Ergo nie ma znaczenie czego się używa/będzie używać do kontroli, ważne jest to że taką kontrolę trzeba mieć.

    >
    > No własnie ostatnio USA twierdza, ze siły rozloza 1/1 A/P
    >

    Obama się reorientował na Ocean Spokojny i to jest fakt. Skoro administracja tak zdecydowała, widocznie miała tu jakieś zadania do realizacji

    www.politykaglobalna.pl/2012/05/reorientacja-polityki-usa-na-pacyfik-sztandarowy-projekt-baracka-obamy/
    >
    > Rosja chyba ostetecznie przegrała swoja gre o mocarstwowosc i jest nasłabsza od
    > 300lat.
    >

    Nie wiem czy jest najsłabsza od 300 lat - może i jest, a może i nie.

    Jednym ze źródeł radzieckich kłopotów był niezrealizowanym plan Goroszkowa, który forsował wyjście WMF ZSRR na oceany. Niestety/ lub stety się to finansowo/potencjałowo niezbyt wszystko zgadzało, więc jak to w ZSRR, większość pięknych planów realizowano ledwie na 1/3 gwizdka, lub je wręcz zarzucano.

    >
    > Ja własnie pisałem o tezach Bartosiewicza. On oczywiscie nie jest oryginalny i
    > zaczytał sie w McKinderze, którego schemat moim zdaniem nijak ma sie do rzeczyw
    > istości.
    >

    Ja się natomiast niezbyt zgadzam z Twoją tezą, iż kontrola szlaków morskich jest nieistotna.

    Pozdrawiam
  • 02.01.17, 15:46
    Ludzie nie nadazaja za rzeczywistoscia. Owszem uczyc sie historii trzeba ale nie w niej utkwic.

    --
    www.ungern.fora.pl
  • 02.01.17, 18:43
    brmtvungernsternberg napisał(a):

    > Ludzie nie nadazaja za rzeczywistoscia. Owszem uczyc sie historii trzeba ale ni
    > e w niej utkwic.
    >

    Rzaako zabierasz głos i niewiele piszesz... ale drastycznie rzadko moge sie z Toba nie zgodzić.

    Tak samo jak napisałes teraz.

    Ale... szkoda, bo nie ma jak z Toba polemizowac...

    Moge napisac jesdynie: Tak , tak ZAISTE TAK:)))


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 10.01.17, 20:18
    Ja tam nie zaluje :-) Co bedziemy polemizowac :-)

    --
    www.ungern.fora.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.