Dodaj do ulubionych

Czy powinniśmy kupować od zdrajców.

28.08.17, 00:21
W USA wielu ludzi od dziesięcioleci bojkotuje firmy z róznych krajów, które mają w swoim rekordzie nielegalne transakcje czy to z ZSRR, Rosją, czy to Chinami.

Przykładowo były amerykański marynarz z okrętów podwodnych ja jednym z forów marynarskich pisze: "od dawna już nie pływam, ale Toshiba dla mnie nie istnieje jako produkt - chcieli mnie zabić. W życiu ani ja ani moja rodzina nic od nich nie kupimy - chcieli mnie zabić" (skandal z dostarczonymi przez Toshibę do stoczni w Leningradzie dziewieciosowymi obrabiarkami sterowanymi cyfrowo, ktore posuneły Rosjan o kilka lat do przodu w wyciszeniu ich okretów podwodnych i pozwoliły im na dogonienie Amerykanow w tym zakresie)

- "jak rządy państw NATO mogą cokolwiek kupować od Kongsberga?!" (ten sam skandal obrabiarkowy)

- wg jednej z teorii, Chinczycy kupili komórkową gałąź Motoroli, po tym gdy Amerykanie całkowicie odwrócili sie od niej, po wybuchu skandalu z dostarczeniem przez Motorolę modulu rakiety transportowej, ktory Chinczycy wykorzyatali do stworzenia służącego do ataku na USA PBV pocisków MIRV. Szary Amerykanien przestał kupowąc telefony Motoroli, wiec ta znalazla sie na skraju bankructwa - w "dowod wdziecznosci" uratowana przez Chinczyków. Przed sądem Motorola tłumaczyła się że dostarczyła moduł do programu cywilnego, ale powolani przez Departament Stanu eksperci stwierdzili, że wystarczy jedynie niewielka modyfikacja, aby ten sam moduł służył jako PBV dla głowic MIRV.

Pytanie czy taki DCNS powinien miec jakiekolwiek szanse w polskich przetargach po kontraktach z Rosjanami? Podobnie Thales - kontrakty zarówno z Chińczykami jak i Rosjanami. Czego w następnych latach spodziewać się po Kongsbergu, po jego konaszachtach juz z Sowietami?



--
________________
"Sink 'Em All"
Edytor zaawansowany
  • bmc3i 28.08.17, 00:59
    Az się chce sparafrazowac Lenina - czy mamy dać się powiesić na sznurku który sami sprzedamy na kredyt Rosjanom


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • cheyenne20 28.08.17, 07:35
    Lenina już cytujesz, poczytaj Marksa. Może będzie Ci łatwiej zrozumieć.
  • say69mat 28.08.17, 08:07
    @cheyenne20 napisał:

    > Lenina już cytujesz, poczytaj Marksa. Może będzie Ci łatwiej zrozumieć

    say69mat:
    To co poraża, w tzw narodowym patriotyzmie jest 'myślenie Leninem'. Kategorie emocjonalne 'zdrady' i 'zdrajców' w biznesie, mają cokolwiek infantylną konotację. Bo ... nigdy nie wiesz co sprzedano Chińczykom v/s co Chińczycy skopiowali.
  • gangut 28.08.17, 10:13
    Może tak: prywatnie każdy może bojkotować co zechce. Natomiast trzeba zdawać sobie sprawę że bez Unii Europejskiej Polska będzie biednym zadupiem Europy, zdolnym samodzielnie co najwyżej do produkcji palet i ogórków kiszonych. Dlatego na relacje gospodarcze z firmami z UE trzeba chuchać i dmuchać.
  • stary_chinczyk 28.08.17, 19:08
    Z tego co pamietam to jednak przed transformacja ustrojowa i wejsciem do UE, Polska produkowala wiecej. Budowano statki, byly jakies polskie samochody, radia, telewizory, samoloty nawet.
    No fakt, ze bez UE zyloby sie Polakom dzis znacznie ciezej. Ale to nie zminia faktu ze Poslka jest dzis dla starej UE glownie rezerwuarem taniej sily roboczej i rynkiem zbytu. Taka nowa GG w wersji soft.
  • maxikasek 28.08.17, 19:33
    "Z tego co pamietam to jednak przed transformacja ustrojowa i wejsciem do UE, Polska produkowala wiecej. Budowano statki, byly jakies polskie samochody, radia, telewizory, samoloty nawet."
    O parowozach nie zapomnij ;-) Żal naszej Diory- teraz jej analogi byłyby w cenie, ale wówczas świat "postawił" na chińską tandetę i japońską masówkę.
    CO do statków- to Chińczycy nas wygonili z rynku- tak jak resztę Europy. Kto nie przeszedł w statki specjalistyczne to poległ.
  • stary_chinczyk 28.08.17, 22:06
    Dziwna sprawa ze przemysl polegl tylko w Polsce i innych krajach bylego RWPG. Niemcy, Francuzi czy Wlosi wciaz sprzedaja swoja elektronike, samochody, samoloty i inne.
    Owszem, ich firmy byle znacznie lepiej zarzadzane i mialy dostep do nowszych technologii. Ale w Polsce przed wejsciem do UE przez ponad dekade dostosowywano kraj do jej standardow. W czasie tego dostosowywania zadbano o wszystko, poza wlasnie przemyslem. Dzis wlasnie w szerokim swiecie w sklepie z Polski monza zanlezc tylko ogorki i wodke.
    Nie opowiadajmy wiec dyrdymalow jak to firmy z UE dbaja o polski przemysl i jak to nalezy byc wobec nich uleglym we wszystkich kwestiach. Nawet tych rzutujacych na bezpieczenstwo kraju.
  • maxikasek 28.08.17, 23:16
    "Dziwna sprawa ze przemysl polegl tylko w Polsce i innych krajach bylego RWPG. Niemcy, Francuzi czy Wlosi wciaz sprzedaja swoja elektronike, samochody, samoloty i inne.
    Owszem, ich firmy byle znacznie lepiej zarzadzane i mialy dostep do nowszych technologii. Ale w Polsce przed wejsciem do UE przez ponad dekade dostosowywano kraj do jej standardow. W czasie tego dostosowywania zadbano o wszystko, poza wlasnie przemyslem."
    Co w tym dziwnego? Zachód miał technologie i pieniądze na dalszy rozwój. W byłym RWPG tego nie było. Kto miał więc większe szanse w wyścigu na rynku? Do tego jak wspomniałeś- państwowe firmy sa kiepsko zarzadzane a stanowiska- od wyborów do wyborów.
  • gangut 28.08.17, 23:17
    A pamiętasz te polskie samochody? Albo klepane w nieskończoność słabe jakościowo licencje przestarzałych aut włoskich (wcześniej radzieckich) , albo złomy w rodzaju syrenki/żuka. Nikt przy zdrowych zmysłach tego nie kupował odkąd na rynku pojawiły się normalne zachodnie i japońskie konstrukcje.
    Polski przemysł motoryzacyjny zresztą istnieje i ma się dobrze. Tylko zajął niszę w której miał szansę być konkurencyjny - produkcji części i podzespołów. Plus fabryki obcych koncernów. No i co z tego? Taki opel przestał być niemiecki już w latach dwudziestych XX w. - jakaś krzywda się z tego powodu Niemcom stała?
    To co robi obecny rząd - sztuczne reanimowanie popeerelowskich trupów w rodzaju Stoczni Szczecińskiej czy Autosana - to po prostu osłabianie konkurencyjności Polski, a nie żadna "troska o polski przemysł".
  • stary_chinczyk 29.08.17, 17:44
    A pamietasz chinskie samochody z lat 70 czy 80 ? Oni tez mieli komunizm i to gorszy niz nasz. Mieli kiepskie zarzadzanie i stare technologie. Dali rade rozwinac przemysl motoryzacyjny i nie tylko motoryzacyjny, mimo ze nie nalezeli do zadnej UE.
    Przemysl motoryzacyjny dzis pracuje na samochodami autonomicznymi i elektrycznymi. W Polsce mamy produkcje czesci. Wzglednie tlucze sie male kompakty wmawiajac Polakom ze to wspaniale samochody rodzinne, A i tak przy gospodarce, ktorej motorem jest taki przemysl jak ma Polska, stac na nowe jedynie co lepiej zarabiajacych.
  • bmc3i 31.08.17, 01:53
    gangut napisał:


    > To co robi obecny rząd - sztuczne reanimowanie popeerelowskich trupów w rodzaj
    > u Stoczni Szczecińskiej czy Autosana - to po prostu osłabianie konkurencyjności
    > Polski, a nie żadna "troska o polski przemysł".

    Co to za połamaniec? W jaki sposób ratowanie stoczni, czy tego badz innego zakłądu "osłabia konkyurencyjnosc Polski"? Jak jej nie będzie, jak rząd pozwoli jej upaśc, bądz zlikwiduje, to poprawi tym konkurencyjnosc? Mniej zakladow, hut, fabryk, stoczni, to bardzie konkurencyjna Polska?



    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • gangut 31.08.17, 22:23
    W bardzo prosty. Każde takie "ratowanie" oznacza ściągnięcie z rynku jakiejś kwoty i przeznaczenie jej na upadającą fabrykę, zamiast alokacji zgodnie z regułami rynkowymi. O ile w normalnych krajach (np. USA) tego typu operacje z reguły służą chwilowemu "podaniu ręki" firmie, mającej przejściowe problemy z płynnością, i pieniądze są zwracane do budżetu, o tyle u nas nie wiedzieć czemu ratuje się firmy, których brak perspektyw na rynku i ślepy by dostrzegł.
  • bmc3i 02.09.17, 04:35
    gangut napisał:

    > W bardzo prosty. Każde takie "ratowanie" oznacza ściągnięcie z rynku jakiejś kw
    > oty i przeznaczenie jej na upadającą fabrykę, zamiast alokacji zgodnie z reguła
    > mi rynkowymi. O ile w normalnych krajach (np. USA) tego typu operacje z reguły
    > służą chwilowemu "podaniu ręki" firmie, mającej przejściowe problemy z płynnośc
    > ią, i pieniądze są zwracane do budżetu, o tyle u nas nie wiedzieć czemu ratuje
    > się firmy, których brak perspektyw na rynku i ślepy by dostrzegł.


    U nas SMW to rząd RP doprowadzil do upadłości, wiec dla czego to rzad RP ma jej z niej nie wyprowadzic? Gdyby na zachodzie rzad doprowadzil prywatna firme do upadlosci, nie wypacilby sie z - jak najbardziej bezwrotnych - odszkodowań.


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • bmc3i 02.09.17, 04:38
    bmc3i napisał:

    > gangut napisał:
    >
    > > W bardzo prosty. Każde takie "ratowanie" oznacza ściągnięcie z rynku jaki
    > ejś kw
    > > oty i przeznaczenie jej na upadającą fabrykę, zamiast alokacji zgodnie z
    > reguła
    > > mi rynkowymi. O ile w normalnych krajach (np. USA) tego typu operacje z r
    > eguły
    > > służą chwilowemu "podaniu ręki" firmie, mającej przejściowe problemy z pł
    > ynnośc
    > > ią, i pieniądze są zwracane do budżetu, o tyle u nas nie wiedzieć czemu r
    > atuje
    > > się firmy, których brak perspektyw na rynku i ślepy by dostrzegł.
    >
    >
    > U nas SMW to rząd RP doprowadzil do upadłości, wiec dla czego to rzad RP ma jej
    > z niej nie wyprowadzic? Gdyby na zachodzie rzad doprowadzil prywatna firme do
    > upadlosci, nie wypacilby sie z - jak najbardziej bezwrotnych - odszkodowań.

    Co wiecej, na zachodzie i wschodzie, rzady dotuja prwatne i panstwowe firmy - m.in. w celu utrzymania konkurencyjnosci na rynku. Przykladem Airbus, czy Amerykanskie stocznie produkujące dla USN, ze o rosyjskich firmach zbrojeniowych nawet nie wspomne.




    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • bmc3i 29.08.17, 00:44
    stary_chinczyk napisał:

    > Dziwna sprawa ze przemysl polegl tylko w Polsce i innych krajach bylego RWPG. N
    > iemcy, Francuzi czy Wlosi wciaz sprzedaja swoja elektronike, samochody, samolot
    > y i inne.
    > Owszem, ich firmy byle znacznie lepiej zarzadzane i mialy dostep do nowszych te
    > chnologii.

    One nie miały dostępu do nowszych technologii. Technologie to w Salvation Army rozdają?
    One te technologii miały, bo je sobie przez 50 lat stworzyły. W PRL przedsiębiorstwa nie miały szansy dopracować się tych technologii.


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • bmc3i 29.08.17, 00:33
    stary_chinczyk napisał:

    > Z tego co pamietam to jednak przed transformacja ustrojowa i wejsciem do UE, Po
    > lska produkowala wiecej. Budowano statki, byly jakies polskie samochody, radia,
    > telewizory, samoloty nawet.
    > No fakt, ze bez UE zyloby sie Polakom dzis znacznie ciezej. Ale to nie zminia f
    > aktu ze Poslka jest dzis dla starej UE glownie rezerwuarem taniej sily roboczej
    > i rynkiem zbytu. Taka nowa GG w wersji soft.

    A czym są Niemcy dla Polaków, albo dla Francuzów, czy Brytyjczyków, jesli nie rynkiem zbytu?



    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • bmc3i 29.08.17, 00:49
    stary_chinczyk napisał:

    > Z tego co pamietam to jednak przed transformacja ustrojowa i wejsciem do UE, Po
    > lska produkowala wiecej. Budowano statki, byly jakies polskie samochody, radia,
    > telewizory, samoloty nawet.
    > No fakt, ze bez UE zyloby sie Polakom dzis znacznie ciezej. Ale to nie zminia f
    > aktu ze Poslka jest dzis dla starej UE glownie rezerwuarem taniej sily roboczej
    > i rynkiem zbytu. Taka nowa GG w wersji soft.


    Kolejny wątek spaprany przez walkowane w kółko dyskusje o polskiej gospodarce, w koło Macieju to samo?
    To nie jest o Polsce, ani o polskiej gospodarcze, ani poslkim przemysle, tylko o firmach zagranicznych. Moze załużcie sobie z gangutem osobny wątek, i bedziecie mogli w kółko powtarzac to samo co już dzisiatki tysiecy razy napisaliscie na tym forum.


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • buona_parte 29.08.17, 18:54
    gangut napisał:
    Natomiast trzeba zdawać so
    > bie sprawę że bez Unii Europejskiej Polska będzie biednym zadupiem Europy, zdol
    > nym samodzielnie co najwyżej do produkcji palet i ogórków kiszonych.


    No tak...
    A z UE dodajemy do palet i ogórków kiszonych kartofle, buraki i drewniane mebelki. :>

    Dalej jesteśmy biednym zadupiem Europy mimo 13 lat członkostwa w UE bo tak wygląda podział pracy zaprojektowany na Zachodzie - pomocnicza gospodarka, montownia i rezerwuar taniej siły roboczej.

    Jesteś w stanie wymienić jakiś przemysł wysokich technologii jaki rozwinął się w Polsce po wejściu do UE?

    --
    Tako rzecze Cysorz!

    -------------------
    czizus to stan umysłu... :>
  • kolpik124 29.08.17, 22:29
    Widocznie do niczego więcej się nie nadajesz....

    --
    "Za młodu gdy uprawialiśmy seks w nocy na klatce schodowej wrzuciliśmy prezerwatywę wraz z zawartością do takiego wózeczka"...kaz_nodzieja na forum s-v
  • bmc3i 31.08.17, 01:01
    buona_parte napisał:

    > gangut napisał:
    > Natomiast trzeba zdawać so
    > > bie sprawę że bez Unii Europejskiej Polska będzie biednym zadupiem Europy
    > , zdol
    > > nym samodzielnie co najwyżej do produkcji palet i ogórków kiszonych.

    >
    > No tak...
    > A z UE dodajemy do palet i ogórków kiszonych kartofle, buraki i drewniane mebel
    > ki. :>
    >
    > Dalej jesteśmy biednym zadupiem Europy mimo 13 lat członkostwa w UE bo tak wygl
    > ąda podział pracy zaprojektowany na Zachodzie - pomocnicza gospodarka, montowni
    > a i rezerwuar taniej siły roboczej.
    >

    To jakim cudem średnie miesięczne zarobki brutto wzrosły w te dwadzieścia lat z 20 dolarów na godzine do 1120 dolarów? Jakim cudem mieszkańców tego zadupia stac na masowe jeżdzenie po różnych Grecjach, Egiptach, Wlochach, Hiszpania czy innych Francjach na wakacje?





    > Jesteś w stanie wymienić jakiś przemysł wysokich technologii jaki rozwinął się
    > w Polsce po wejściu do UE?
    >

    radarowy, półprzewodnikowy, itp. Produkujemy nawet elementy do amerykańskich systemów broni, opracowane w Polsce - nie nad Potomakiem.



    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • cie778 31.08.17, 12:37
    > > Jesteś w stanie wymienić jakiś przemysł wysokich technologii jaki rozwinął się
    > > w Polsce po wejściu do UE?
    >
    > radarowy, półprzewodnikowy, itp.

    Ta, a zabawa w ściągnięcie (kupienie, ukradzenie, dostanie...) GaN to z tego wysokiego zaawansowania przemysłu radarowego się wzięła?

    pozdrawiam
    jasiol
  • stary_chinczyk 05.09.17, 17:02
    > To jakim cudem średnie miesięczne zarobki brutto wzrosły w te dwadzieścia lat z
    > 20 dolarów na godzine do 1120 dolarów? Jakim cudem mieszkańców tego zadupia st
    > ac na masowe jeżdzenie po różnych Grecjach, Egiptach, Wlochach, Hiszpania czy i
    > nnych Francjach na wakacje?

    20 dolearow na godzine to sie srednio w Posce nigdy nie zarabialo. Chyba Ci sie godziny z miesiacami pomylily :)
    To ze Polska przestala byc "dziadem" Europy nie oznacza jeszcze ze jest wspaniale.
    A w porownaniu z paroma innymi krajami, ktore tez startowaly z bagna, jak np Chiny,Korea Pd czy Tajwan, to polska gospodarka wciaz wyglada miernie. Kapital do Polski wciaz przyciaga glownie tania sila robocza a nie talent.
  • bmc3i 05.09.17, 17:33
    stary_chinczyk napisał:

    > > To jakim cudem średnie miesięczne zarobki brutto wzrosły w te dwadzieścia
    > lat z
    > > 20 dolarów na godzine do 1120 dolarów? Jakim cudem mieszkańców tego zadu
    > pia st
    > > ac na masowe jeżdzenie po różnych Grecjach, Egiptach, Wlochach, Hiszpania
    > czy i
    > > nnych Francjach na wakacje?
    >
    > 20 dolearow na godzine to sie srednio w Posce nigdy nie zarabialo. Chyba Ci sie
    > godziny z miesiacami pomylily :)
    > To ze Polska przestala byc "dziadem" Europy nie oznacza jeszcze ze jest wspania
    > le.
    > A w porownaniu z paroma innymi krajami, ktore tez startowaly z bagna, jak np Ch
    > iny,Korea Pd czy Tajwan, to polska gospodarka wciaz wyglada miernie. Kapital do
    > Polski wciaz przyciaga glownie tania sila robocza a nie talent.

    Oczywiście czeski błąd. Chciałem tylko pokazać na tym przykładzie, jak wielki postep Polska uczyniła w ciągu tych niespełna 30 lat.



    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • krzy-czy 28.08.17, 11:00
    cóś miem siem widzi że ten były marynarz i jego rodzina pozostaną przy kamieniu łupanym/zamiast narzędzi/,
    wzorem korei płn będą wpier...ć trawę zamiast chlebusia.tak jakoś śmiesznie na tym świecie cała gospodarka jest jakoś powiązana i nie ma to rady żeby gdzieś nie trafić na jakiś ślad ruskich,chińskich czy cholerawie skąd
    pochodzących kawałków.
  • bmc3i 29.08.17, 00:38
    krzy-czy napisał:

    > cóś miem siem widzi że ten były marynarz i jego rodzina pozostaną przy kamieniu
    > łupanym/zamiast narzędzi/,
    > wzorem korei płn będą wpier...ć trawę zamiast chlebusia.tak jakoś śmiesznie na
    > tym świecie cała gospodarka jest jakoś powiązana i nie ma to rady żeby gdzieś n
    > ie trafić na jakiś ślad ruskich,chińskich czy cholerawie skąd
    > pochodzących kawałków.


    Tylko że wtedy Toshiba z Kongsbergiem złamały nie tylko prawa Japonii i Norwegii, lecz także międzynarodowy Cocom. Z pełną premedytacją, zdAjąc sobie sprawę z tego że sprzedaz jest absolutnie nielegalna, tak w świetle prawa ich własnych krajów, jak i w świetle prawa miedzynarodowego. Doskonale o tym wiedzieli, stąd obie firmy fałszowały dokumenty, które przedkładały urzędom w swoich krajach, w celu uzyskania licencji eksportowych. A było czego kłamać, bo dostarczone do Leningradu obrabiarki cyfrowe, posuneły radziecką produkcje śrub okrętowych dla okrętów podwodnych o 8-10 lat do przodu.


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • stasi1 04.09.17, 10:35
    Złamały prawo więc pewnie odpowiednie je kary spotkały
  • bmc3i 05.09.17, 17:37
    stasi1 napisał:

    > Złamały prawo więc pewnie odpowiednie je kary spotkały

    Tak, premier Norwegii zlikwidował całą spółkę Kongsberga - wówczas najwiekszą, która dokonała tej sprzedaży, od rządu Japonii Toshiba dostała roczny zakaz eksportu do Europy, a w USA Senat głosował za całkowitym zakazem importu do USA czegokolwiek co nosi logo Toshiby.


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • maxikasek 28.08.17, 13:04
    A co z amerykańskimi firmami handlującymi ze Stalinem, kiedy ten mordował Polaków ? ;-)
  • patmate 28.08.17, 17:02
    Jeszcze zastanowił bym się nad Patrią - przecież ich rosomakowaty pojechał do Rosji na konkurs KTO.

    Pzdr

    --
    patmate
  • bmc3i 29.08.17, 00:40
    maxikasek napisał:

    > A co z amerykańskimi firmami handlującymi ze Stalinem, kiedy ten mordował Polak
    > ów ? ;-)


    Jaki miały obowiazek nie handlowac z nim? A Ameryka w jakimś sojuszu wtedy z Polską była?


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • stary_chinczyk 28.08.17, 19:15
    Chiny nie stanowia dla Polski zagrozenia.
    Jesli chidzi o Rosje, dzis ze wzgledu na sankcje nikt z Europy uzbrojenia im nie sprzedaje.
    Ale owszem, jesli jakis kraj dostarczylby uzbrojenie do Rosji, powinien dostac z automatu ebargo na eksport do Polski.
    Uzbrojenie jest gdzie kupowac poza Europa wiec laski taka Francja czy Niemcy nie robia.
  • marko125 28.08.17, 20:24
    A jakie zagrożenie o żeś znaffco stanowi dla Polski Rosja ? Napadnie nas buahhaahhahaha?
  • bmc3i 29.08.17, 00:41
    marko125 napisał:

    > A jakie zagrożenie o żeś znaffco stanowi dla Polski Rosja ? Napadnie nas buahha
    > ahhahaha?


    Tak samo zapewne mówili Ukraińcy jeszcze kilka lat temu.


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • gangut 29.08.17, 17:23
    Akurat Ukraińcy zrobili dużo żeby sprowokować Rosjan. A na zasadzie "potencjalnego zagrożenia" warto by było zacząć bojkotować USA, bo naród bojowy a kto wie co tam pomyśli za parę lat np. prezydent Sanders o naszym "wstawaniu z kolan"?
  • rzewuski1 29.08.17, 22:42
    Ukraińcy prowokują Rosjan samym swoim istnieniem.


    --
    Nie ma takich bredni, w które ludzie nie byliby w stanie uwierzyć.
    Stanisław Lem
  • bmc3i 31.08.17, 01:03
    gangut napisał:

    > Akurat Ukraińcy zrobili dużo żeby sprowokować Rosjan. A na zasadzie "potencjaln
    > ego zagrożenia" warto by było zacząć bojkotować USA, bo naród bojowy a kto wie
    > co tam pomyśli za parę lat np. prezydent Sanders o naszym "wstawaniu z kolan"?



    To oczywiste, tak samo jak Polacy Hitlera. A mogli nie pozbawiać władzy swojego własnego Janukowicza...

    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • cojestdoktorku 31.08.17, 10:27
    jak dobrze poszukasz powiązań to wyjdzie Ci w końcu ze nie mozesz kupowac od nikogo
  • marek_boa 31.08.17, 22:08
    Znaczy się - chyba Masz rację!:) Tylko ,że w pierwszej kolejności Matrek chyba trzeba by zaprzestać kupowania od......Amerykanów?!:) No i jak się Będziesz do Polski następnym razem wybierał to pewnie nie wsiądziesz ani do Airbusa ,ani do Boeinga?!:) Niestety w każdym samolocie pasażerskim obu tych firm jest Rosyjski tytan!:)
  • bmc3i 01.09.17, 00:59
    Nie w tym rzecz przeciez aby nie kupowac rosyjskiego, lecz od tych ktorzy nalezac do zachodu naruszaja pewne pryncypia, ze nie wspomne o przypadkach lamania zwiazanego z tymi pryncypiami niekiedy prawa. Pol biedy jeszcze bowiem, gdy ci naruszajacy pryncypia podcinaja galaz na ktorej sami siedza, gorzej gdy podcinaja ja innym.


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • marek_boa 08.09.17, 15:34
    Znaczy się miliardy zielonych i euro włożonych w rozwój Rosyjskiego konsorcjum produkującego tytan przez Boeinga i Airbusa już Ciebie nie rażą?!:) Pewnie nieistotne jest też to ,iż konsorcjum swoją produkcję dostarcza przedsiębiorstwom produkującym broń dla SZ RF!:)
    Rozumiem ,że rozpoczynając ten wątek nie Wziąłeś pod uwagę ,że Amerykańskie sankcje nałożone na Rosję tak na prawdę to są dla innych a nie dla USA?!:) Bo jakoś dziwnie ta produkcja Rosyjska ,która jest potrzebna USA nie została obłożona żadnymi sankcjami?!
    - "ULA" jest kolejny raz na zakupach w Rosji - tym razem po 5 sztuk RD-180 a ogólnie Amerykanie zapowiedzieli ,że do 2025 roku będą potrzebować jeszcze około 30 takich silników!
  • stasi1 04.09.17, 11:06
    Aczemu jest rosyjski tytan? Rosja nawet nie znajduje się w pierwszej piątce producentów
  • marek_boa 08.09.17, 16:12
    Eeeee o ile mnie wiadomo to Rosja jest na pierwszym miejscu w świecie jeśli chodzi o produkcję tytanu! Światowe zasoby rud tytanu szacowane są na około 700 mln ton (bez Rosji) a w Rosji wynoszą około 2 mld ton! Jeśli chodzi o produkcję to największą firmą na świecie jest "WSMPO-AWISMA" ,która produkuje rocznie ponad 30 tysięcy ton tytanowych elementów z czego większość na eksport - główni odbiorcy:
    - Boeing
    - EADS
    - Embraer
    - UTAS
    - Messier-Bugatti-Dowty
    - Rolls-Royce pic
    - Safran
    - Airbus
    - Pratt & Whitney
    Pozdrawiam!
  • kstmrv 02.09.17, 13:02
    Pisałem niedawno że niemieckie OP wygrywają przetargi tylko dzięki korupcji:
    forum.gazeta.pl/forum/w,539,164291075,164291075,Okrety_podwodne_z_Niemiec.html?p=164398615
    W tym tekście jest że w Polsce tak samo Niemcy próbują wymusić kupno ich okrętów. Teraz ty szkalujesz japońską, francuską i skandynawską konkurencję. Ale ani słowa o Niemcach, choć oni ściśle wspierają Putina. Przyznaj się bmc, jesteś płatnym trollem TKMS? Skoro Niemcy korumpują polskich urzędników to tym bardziej mogą opłacać trolli na forum optujących za zakupem niemieckich okrętów (a ty od dawna zachwalasz niemieckie OP z ogniwami).

    --
    Kim jest Owsiak:
    niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
  • kstmrv 03.09.17, 15:41
    kstmrv napisał:

    > Pisałem niedawno że niemieckie OP wygrywają przetargi tylko dzięki korupcji:
    > forum.gazeta.pl/forum/w,539,164291075,164291075,Okrety_podwodne_z_Niemiec.html?p=164398615
    > W tym tekście jest że w Polsce tak samo Niemcy próbują wymusić kupno ich okrętó
    > w. Teraz ty szkalujesz japońską, francuską i skandynawską konkurencję. Ale ani
    > słowa o Niemcach, choć oni ściśle wspierają Putina. Przyznaj się bmc, jesteś pł
    > atnym trollem TKMS? Skoro Niemcy korumpują polskich urzędników to tym bardziej
    > mogą opłacać trolli na forum optujących za zakupem niemieckich okrętów (a ty od
    > dawna zachwalasz niemieckie OP z ogniwami).

    I jeszcze jedna "zaskakująca" sprawa. Nawet laik słabo znający się na militariach zdaje sobie sprawę że państwo takie jak Polska, z względnie niewielką (w porównaniu do reszty granic) linią brzegową, dodatkowo sąsiadujące z potencjalnymi wrogami granicą lądową powinno inwestować przez wszystkim w armię lądową i lotnictwo. Natomiast ty od dawna postulujesz że powinniśmy inwestować przede wszystkim w okręty podwodne, choć i Ogarek i ja wielokrotnie ci pisaliśmy że priorytet marynarki to mogą mieć państwa wyspiarskie lub takie gdzie znaczna część granic to brzeg morza lub oceanu. Ba, nawet web-brygada nie perswaduje rozbudowy sił morskich kosztem lądowych i lotniczych, bo wie że to już totalny bezsens w sytuacji geograficznej Polski. Jedynym któremu zależy na kupnie przez Polskę okrętów podwodnych to TKMS. Niemcy wolą żebyśmy kupili ich U-2xx zamiast znacznie potrzebniejszych F-35.
    Przyznaj się bmc, jesteś płatnym trollem TKMS?



    --
    Kim jest Owsiak:
    niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
  • bmc3i 05.09.17, 17:40
    kstmrv napisał:


    > Przyznaj się bmc, jesteś płatnym trollem TKMS?

    Nie, jestem płatnym trolem Kockums.



    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • gangut 05.09.17, 22:12
    A propos tych mitycznych 20 dolarów zarobków w PRL - to bzdura oczywiście, wynikająca z niezrozumienia czym się różni kurs walutowy (czarnorynkowy w dodatku) od siły nabywczej.
    Piszę o tym dlatego, że zagrożenie recydywą socjalizmu w Polsce jest całkiem realne, obecny rząd już wszedł na tę drogę - i dlatego należy, moim zdaniem, unikać argumentacji antysocjalistycznej w sposób oczywisty łatwej do zweryfikowania i obalenia. Socjalizm w każdej formie (sanacyjnej, komunistycznej, socjaldemokratycznej, faszystowskiej itd.) ma tyle wad prawdziwych, że nie trzeba jeszcze wymyślać fikcyjnych.
  • stasi1 06.09.17, 08:46
    Ja w sierpniu 89 mogłem sobie kupić za pensje dokładnie 7 dolarów.
  • bmc3i 09.09.17, 04:37
    gangut napisał:

    > A propos tych mitycznych 20 dolarów zarobków w PRL - to bzdura oczywiście, wyni
    > kająca z niezrozumienia czym się różni kurs walutowy (czarnorynkowy w dodatku)
    > od siły nabywczej.
    > Piszę o tym dlatego, że zagrożenie recydywą socjalizmu w Polsce jest całkiem re
    > alne, obecny rząd już wszedł na tę drogę - i dlatego należy, moim zdaniem, uni
    > kać argumentacji antysocjalistycznej w sposób oczywisty łatwej do zweryfikowani
    > a i obalenia. Socjalizm w każdej formie (sanacyjnej, komunistycznej, socjaldemo
    > kratycznej, faszystowskiej itd.) ma tyle wad prawdziwych, że nie trzeba jeszcze
    > wymyślać fikcyjnych.


    Masz rację. 20 dolarów to mit. Bo 20 dolarów to średnia pensja. W praktyce dużo jesli nie wiekszosc Polaków miała problemy z zarobieniem 10 dolarów przez cały miesiąc. Bo liczy się nie średnia, lecz mediana.

    Inny natomiast mit jest z tą siłą nabywczą. Tzn jak najbardziej jest coś takiego w nauce ekonomi, tyle że w kontekscie w jakim to przedstawiłeś jest tylko zjawiskiem teoretycznym, bo nawet w Polacy nie żyli w próżni. Trudno było się obejśc bez towarów, surowców, części i innych półproduktów sprowadzanych z zagranicy, za ktore trzeba było płacić tzw. wówczas twarda walutą. a na zachodzie żaden sprzedający za żelazną kurtynę nie oglądał się na siłę nabywczą, lecz sprzedawał do Polski za twardą walutę po rynkowym - czytaj - "czarnorynkowym kursie". Dlatego tylko synkowie kacyków partyjnych mogli sobie pozwolić na kupno najbadziewniejszego zachodniego samochodu, nie mówiąc o tym że przedsiębiorstwa nie miały szans na kupienie niezbednych maszyn do produkcji z zachodu o ile nie wydębiły dewiz na to w ministerstwie i nie zostały one ujęte w jakimś 3- czy 5-cioletnim centralnym planie. W efekcie, mimo "siły nabywczej" złotówki, przeciętny Olak miał w pewnym momencie problemy z kupnem rolki papieru toaletowego, bo przedsiębiorstw ze zdekapitalizowanymi parkami maszynowymi, nie było stać na zakup nowych maszyn na zachodzie po "czarnorykowym kursie" dolara.


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • bmc3i 09.09.17, 04:43
    bmc3i napisał:


    >
    > Masz rację. 20 dolarów to mit. Bo 20 dolarów to średnia pensja. W praktyce dużo
    > jesli nie wiekszosc Polaków miała problemy z zarobieniem 10 dolarów przez cały
    > miesiąc. Bo liczy się nie średnia, lecz mediana.
    >
    > Inny natomiast mit jest z tą siłą nabywczą. Tzn jak najbardziej jest coś takieg
    > o w nauce ekonomi, tyle że w kontekscie w jakim to przedstawiłeś jest tylko zj
    > awiskiem teoretycznym, bo nawet w Polacy nie żyli w próżni. Trudno było się obe
    > jśc bez towarów, surowców, części i innych półproduktów sprowadzanych z zagrani
    > cy, za ktore trzeba było płacić tzw. wówczas twarda walutą. a na zachodzie żade
    > n sprzedający za żelazną kurtynę nie oglądał się na siłę nabywczą, lecz sprzeda
    > wał do Polski za twardą walutę po rynkowym - czytaj - "czarnorynkowym kursie".
    > Dlatego tylko synkowie kacyków partyjnych mogli sobie pozwolić na kupno najbad
    > ziewniejszego zachodniego samochodu, nie mówiąc o tym że przedsiębiorstwa nie m
    > iały szans na kupienie niezbednych maszyn do produkcji z zachodu o ile nie wydę
    > biły dewiz na to w ministerstwie i nie zostały one ujęte w jakimś 3- czy 5-ciol
    > etnim centralnym planie. W efekcie, mimo "siły nabywczej" złotówki, przeciętny
    > Olak miał w pewnym momencie problemy z kupnem rolki papieru toaletowego, bo prz
    > edsiębiorstw ze zdekapitalizowanymi parkami maszynowymi, nie było stać na zakup
    > nowych maszyn na zachodzie po "czarnorykowym kursie" dolara.
    >
    >


    Przepraszam, zapomniałem - zachodni samochód oprócz synów kacyków partyjnych, mogli jeszcze sobie kupić kur.wy i cinkciarze, czyli jak to się wówczas mówiło Prywatna inicjatywa", która nie oglądała się na żadne "siły nabywcze złotówki", ani na rządowe - czytaj partyjne - kursy złotówki do dolara w Pekao

    --
    ________________
    "Sink 'Em All"



    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • gangut 09.09.17, 14:52
    Przestań rozpowszechniać mity. Nikt żadnych 10, 50 czy 20 dolarów NIE ZARABIAŁ bo w dolarach w ogóle nikt nie zarabiał, poza ludźmi na niektórych kontraktach zagranicznych. Ani NIE UŻYWAŁ ich jako środka płatniczego. Ludzie zarabiali w ZŁOTÓWKACH i płacili W ZŁOTÓWKACH. Mit o "20 dolarach" wziął się z przelicznika czarnorynkowego. A czarnorynkowy kurs dolara stąd, że złotówka była niewymienialna, a obrót obcymi walutami dla ludności był nielegalny. Stąd i absurdalne przebicie na dolarze.

    Druga część Twojego postu to w ogóle pomieszanie z poplątaniem. Nikt na zachodzie nie sprzedawał nic w Polsce po kursie czarnorynkowym, bo kurs czarnorynkowy to zjawisko nie z zakresu ekonomii tylko kryminalistyki. Sprzedawali po normalnych cenach rynkowych, za dolary (marki, funty itp.) zarobione przez polski sektor eksportowy. I myśmy też sprzedawali po cenach rynkowych, w walutach wymienialnych, i płacono nam za nasze towary po cenach rynkowych.

    Na temat "zachodnich wozów synów kacyków partyjnych" może masz większą wiedzę niż ja, ale szczerze mówiąc, w żadnej literaturze wzmianki o tym nie spotkałem. Może podrzucisz źródło?



  • bmc3i 09.09.17, 20:15
    gangut napisał:


    Pozwól że odwrócę kolejność.

    > Na temat "zachodnich wozów synów kacyków partyjnych" może masz większą wiedzę n
    > iż ja, ale szczerze mówiąc, w żadnej literaturze wzmianki o tym nie spotkałem.
    > Może podrzucisz źródło?

    Nie wiem jak Ty, ale ja wtedy żyłem i to dośc już świadomie. Przeciętny rolnik, robotnik PGR-u, manager obróbki skrawaniem, czy szwaczka, nie mówiąc o doktorach na etacie w gminnym ZOZ-ie nie mógł sobie pozwolić na kupno nowego Fiata Mirafiori, Volksvvagena, nie mówiąc o BMW - chyba że siedział 10 lat w USA na saksach i przywiózł 20K USD w saszetce na pasku ukrytej pod kurtką. Dlatego w Polsce królowały wówczas Warszawy, Syrenki i Fiaty a jesli coś było importowane to Trabanty, Wartburgi, Moskwicze, Zastawy czy Dacie. A już Renault 15 to był szczyt luksusu, i jeśli był to najczęsciej kradziony. Wg Szczerbickiego - "Samochody w PRL" - z cichym przyzwoleniem ludowego państwa.



    > Przestań rozpowszechniać mity. Nikt żadnych 10, 50 czy 20 dolarów NIE ZARABIAŁ
    > bo w dolarach w ogóle nikt nie zarabiał, poza ludźmi na niektórych kontraktach
    > zagranicznych. Ani NIE UŻYWAŁ ich jako środka płatniczego. Ludzie zarabiali w
    > ZŁOTÓWKACH i płacili W ZŁOTÓWKACH.


    Od samego początku mówimy o przeliczniku wolnorynkowym, a nie o pensji w złotówkach.
    Kręcisz jak mały Jasio.

    Mit o "20 dolarach" wziął się z przelicznika
    > czarnorynkowego. A czarnorynkowy kurs dolara stąd, że złotówka była niewymieni
    > alna, a obrót obcymi walutami dla ludności był nielegalny. Stąd i absurdalne pr
    > zebicie na dolarze.


    Wiec wolnorynkowa cena jest Twoim zdaniem absurdalna? A moim zdaniem oddająca rzeczywistotą wartość nabywanej rzeczy w okreslonych warunkach faktycznych i prawnych.



    > Druga część Twojego postu to w ogóle pomieszanie z poplątaniem. Nikt na zachodz
    > ie nie sprzedawał nic w Polsce po kursie czarnorynkowym, bo kurs czarnorynkowy
    > to zjawisko nie z zakresu ekonomii tylko kryminalistyki.


    Sam się nadajesz do wzięcia pod uwagę przez kryminalistykę. Jeśli kurs czarnorybnkowy nie był kursem realnym wg Ciebie, to co było? 10 DM za 1 Markę wschodniniemiecką, jak wg państwowego kursu? Wiesz w ogóle co to jest rynek i co go kształtuje? Ciesz sie ze Ignorant nie śledzi tego wątku, bo dostał byś pytanie - jaki WUML skończyłeś.


    Sprzedawali po normaln
    > ych cenach rynkowych, za dolary (marki, funty itp.) zarobione przez polski sekt
    > or eksportowy. I myśmy też sprzedawali po cenach rynkowych, w walutach wymienia
    > lnych, i płacono nam za nasze towary po cenach rynkowych.


    :)) Polski sektor eksportowy ... Taki ktory dzieki eksportowi Berlietów nie był w stanie spłącić nawet licencji na ich produkcję?


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • gangut 09.09.17, 21:57
    Kurs czarnorynkowy to nie jest kurs wolnorynkowy. Albo jeżeli już wolisz - bardzo specyficzny kurs wolnorynkowy, nie mający nic wspólnego z normalnym obrotem gospodarczym. Coś jak cena elektroniki u pasera, albo cena serii "Historyczne bitwy" w skupie makulatury. Tak, byli ludzie, którzy kupowali dolary u cinkciarza, jak i dzisiaj są ludzie, którzy pomału wynoszą domową biblioteczkę do skupu makulatury, bo ich suszy. Te same "wolnorynkowe kursy", ten sam poziom świadomości ekonomicznej.
    Co do Twoich dalszych wywodów nt. rynku, kursów itp. powiem tylko tyle - tak, polski eksport w latach PRLu istniał (jak i istniał zawsze kiedy istnieje państwo polskie w jakiejkolwiek formie), jeżeli Cię interesuje wolumen i wartość eksportu to zawsze możesz skorzystać z rocznika statystycznego.
    Na sam koniec - nie pytałem Cię o to jakie znasz marki samochodów, tylko o źródło informacji nt. "zachodnich wozów synów kacyków partyjnych". A spytałem dlatego, że w latach 80-81 i później, a tym bardziej po 1989 r. już w pracach historycznych pisano bardzo dużo na temat nadużyć, rzeczywistych i fikcyjnych, gierkowskiej nomenklatury. Akurat takiego zarzutu (?) nie spotkałem, stąd pytanie.
  • bmc3i 09.09.17, 22:49
    gangut napisał:

    > Kurs czarnorynkowy to nie jest kurs wolnorynkowy. Albo jeżeli już wolisz - bard
    > zo specyficzny kurs wolnorynkowy, nie mający nic wspólnego z normalnym obrotem
    > gospodarczym. Coś jak cena elektroniki u pasera, albo cena serii "Historyczne b
    > itwy" w skupie makulatury. Tak, byli ludzie, którzy kupowali dolary u cinkciarz
    > a, jak i dzisiaj są ludzie, którzy pomału wynoszą domową biblioteczkę do skupu
    > makulatury, bo ich suszy. Te same "wolnorynkowe kursy", ten sam poziom świadomo
    > ści ekonomicznej.
    > Co do Twoich dalszych wywodów nt. rynku, kursów itp. powiem tylko tyle - tak, p
    > olski eksport w latach PRLu istniał (jak i istniał zawsze kiedy istnieje państw
    > o polskie w jakiejkolwiek formie), jeżeli Cię interesuje wolumen i wartość eksp
    > ortu to zawsze możesz skorzystać z rocznika statystycznego.
    > Na sam koniec - nie pytałem Cię o to jakie znasz marki samochodów, tylko o źró
    > dło informacji nt. "zachodnich wozów synów kacyków partyjnych". A spytałem dlat
    > ego, że w latach 80-81 i później, a tym bardziej po 1989 r. już w pracach histo
    > rycznych pisano bardzo dużo na temat nadużyć, rzeczywistych i fikcyjnych, gierk
    > owskiej nomenklatury. Akurat takiego zarzutu (?) nie spotkałem, stąd pytanie.


    No to zobacz przywołaną w poprzednim poście prace. Ale jesli zyles w tamtym swiecie swiadomie, to znaczy miałes nieco przynajmnije wiecej niż 15 lat, to wiesz ze Kowalski przecietny nie mogl sobie kupic najtanszego z najtanszych samochodu zachodniego. Chyba ze wlasnie był kur.wą z Victorii, albo Miss Polonią. Jak już gadasz o czarnorynkowym kursie dolara, jako o jakimś złodziejskim - nie wolnorynkowym, to nie możesz zapomniec o czarnorynkowym posiadaniu zaskurniaków w zielonych, ktore w praktycznie kazdym polskim domu w jakiejś tam minimalnej ilosci były. Sami k.zwa 36 mln przestępców w tym kraju. Wracając znowu do samochodu, kto mógł sobie wowczas pozwolic na kupno n owego, niekradzionego i nie"bitego" Mirafiori za $15K, gdy na wolnym rynku - znaczy tym czarnorynkowym oczywiscie - mieszkanie 3 pokojowe 50m2 w miescie wojewodzkim kosztowało $2K? Ci sami ktorzy jako jedyni mieli szanse na stypendium Fulbrighta w Stanach, czy Jan i Irena Kowalscy?


    Co do "siły nabywcze", to placa minimalna w 1990 roku wynosiła 120.000 złotych przed denominacją, co po denominacji w Polsce w 1995 roku wyniosło bagatela 12 zł. Sugeruję przezyć za to przez miesąc. A jak nie odpowiada to inaczej - w 1995 roku, za przecietną pensje mieszkaniec tego kraju mogł pojechac 550 km taksówką, w roku 2000 juz 800 km, a w roku 2012 1100 km, czyli do Monachium.

    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • gangut 10.09.17, 11:09
    Jasne. O inflacji słyszałeś tyle co o kursach walutowych. Nie ma sensu.
    Za namiar na książkę dziękuję - znajdę, poczytam.
  • gerlalt 10.09.17, 13:25
    Zginął pilot oblatywacz płk Schultz w katastrofie nieznanego statku powietrznego. Pilot ten był zaangażowany w program f-35. Czyżby pierwsza katastrofa F-35?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka