Dodaj do ulubionych

Dziś o 10tej zawyją syreny...

12.04.18, 06:39

Dziś mamy dzień Holokaustu , dziś wspominamy naszych. W Jad WaSzem są imiona około 70 członków mojej rodziny (od strony matki i ojca)
Mogę dodać, ze po wojnie wróciło 2 od rodziny do wioski gdzie urodzili się i tam mieszkali.
Ich rodzina miała tam tartak , ale oni zniknęli jakby pochłonęła ich woda...
--
"Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem" (IZ 11/6) Ja chce być wilkiem...
---
Zawsze upewnij się, że pod cienką gałązką oliwkową, masz duży i ostry miecz!
"Ten kto jest litościwy dla okrutnych, pod koniec będzie okrutny dla litościwych"



--
"Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem" (IZ 11/6) Ja chce byc wilkiem...
---
Zawsze upewnij się, że pod cienką gałązką oliwkową, masz duży i ostry miecz!
"Ten kto jest litościwy dla okrutnych, pod koniec będzie okrutny dla litościwych"
Edytor zaawansowany
  • tanebo2.0 12.04.18, 07:51
    Jak składa się kondolencje po żydowsku?
  • mosze_zblisko_daleka 12.04.18, 08:09
    po heb.

    El Nekamot Adonaj, El Nekamot Hofia...

    Ukaż się Panie, Pan Bóg zemsty ...

    Adonaj Natan, Adonaj lakach, jechi Szem Adonaj Meworach...

    Pan Dał, Pan Odebrał, niech będzie Błogosławione Pana imię...

    --
    "Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem" (IZ 11/6) Ja chce byc wilkiem...
    ---
    Zawsze upewnij się, że pod cienką gałązką oliwkową, masz duży i ostry miecz!
    "Ten kto jest litościwy dla okrutnych, pod koniec będzie okrutny dla litościwych"
  • tanebo2.0 12.04.18, 08:55
    El Nekamot Adonaj, El Nekamot Hofia... Adonaj Natan, Adonaj lakach, jechi Szem Adonaj Meworach...
  • menel13 12.04.18, 09:59
    Radosna zabawa żydowskiego snajpera to też z tej okazji?
  • czizus 12.04.18, 10:31
    W Polsce marsz poprowadzą prezydenci Polski i Izraela. Chyba to absurdalne i zupełnie niepotrzebne napięcie pomiędzy Polską i Izraelem, ta fatalna wręcz głupia retoryka, oskarżenia, . . . . . itd., wygasają.
    W gruncie rzeczy Polacy i Żydzi są bliskimi sobie narodami i nad tym trzeba cały czas mocno pracować!!!!!!!!!
  • menel13 12.04.18, 11:38
    czizus napisał:

    > W gruncie rzeczy Polacy i Żydzi są bliskimi sobie narodami
    A Żydzi o tym wiedzą?
  • czizus 12.04.18, 15:33
    menel13 napisała:

    > czizus napisał:
    >
    > > W gruncie rzeczy Polacy i Żydzi są bliskimi sobie narodami
    > A Żydzi o tym wiedzą?


    Wiedzą. No, . . . . . . może nie wszyscy. Ale to jest tzw. prawda obiektywna, niezależnie od tego co kto myśli.
  • menel13 12.04.18, 23:07
    To może zapiszemy tę prawdę w Konstytucji jak przyjaźń ze Związkiem Radzieckim?
  • bmc3i 13.04.18, 00:58
    czizus napisał:

    > menel13 napisała:
    >
    > > czizus napisał:
    > >
    > > > W gruncie rzeczy Polacy i Żydzi są bliskimi sobie narodami
    > > A Żydzi o tym wiedzą?
    >
    >
    > Wiedzą. No, . . . . . . może nie wszyscy. Ale to jest tzw. prawda obiektywna,
    > niezależnie od tego co kto myśli.


    W Nowym Jorku tego zupelnie nie widac, a powiedzialbym ze raczej wrecz przeciwnie.



    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • kstmrv 15.04.18, 20:17
    Mosze, jak w Izraelu widziane są poniższe sprawy? A może osłania je kurtyna milczenia i wogóle się o nich nie mówi?


    Jak opisywał b. działacz Bundu i członek żydowskiego ruchu oporu w dobie wojny: „Na tych samych ulicach, gdzie za dnia obserwowało się sceny horroru, wśród mrowia dzieci chorych na gruźlicę i wymierających jak muchy, wzdłuż ciał czekających na wózki zamiataczy ulic natrafiało się na sklepy pełne najwspanialszych dań, restauracje i kawiarnie, w których serwowano najkosztowniejsze dania i trunki. (….) Klientela tych lokali składała się głównie z żydowskich agentów gestapo, żydowskich oficerów policji, bogatych kupców, którzy robili interesy Niemcami, szmuglerów, handlarzy obcą walutą i tym podobnych ludzi. Najgorszym gniazdem pijaństwa i rozpusty była Britannia. Godzina policyjna nie była przestrzegana wobec klientów tego lokalu. Oni mieli wesołe całe noce. Ucztowaniu, pijaństwu i hulankom towarzyszyły rytmy jazz-bandu.

    Podobne ponure relacje o skrajnych kontrastach bogactwa i nędzy w getcie powtarzają się w rozlicznych relacjach żydowskich. Np. we wspomnieniach Ruth Altbeker Cyprys czytamy m.in. : „Może się to wydawać czymś dziwnym, ale w tym straszliwym, przeludnionym getcie były restauracje, w których można było otrzymać najbardziej poszukiwane przysmaki (…) Widziało się skrajności kontrastów bogactwa obok nędzy.(…). Restauracja w Lesznie przyciągała wzrok widokiem pieczonej gęsi, podczas gdy tuż przy drzwiach lokalu chłopak umierał z głodu. Ludzie wychodzący z teatru na ulicy Leszno mijali biedne dziecko, wycieńczone z głodu, drżące z zimna i żebrzące przy drzwiach. (…) Gdy ktoś umierał z wyczerpania na ulicy, przechodzący przykrywali ciało gazetami, kładli parę kamieni na nim, a życie toczyło się dalej. Jedni się śmiali, inni płakali”.

    Gdy w czasach takich jak dziś żydowskie kobiety marnotrawią setki i tysiące złotych w nocnych klubach, nigdy nie dając ani centa na dobroczynność, to dowodzi najniższego upadku moralnego kobiet żydowskich. .A przy tym, te nocne kluby i mnóstwo tanecznych konkursów, tak jak za starych dobrych dni, gdzie żydowskie kobiety i dziewczyny, żydowscy mężczyźni, tańczą w konkursach i nawet zdobywają nagrody W nielegalnej narodowo demokratycznej publikacji ukazał się artykuł pod tytułem „ Taniec wśród trupów”. Wśród innych rzeczy, autor pisał: „Sytuacja w getcie żydowskim jest fatalna. Na każdym rogu leży ciało Żyda, który zmarł z głodu i zimna. Każdego miesiąca odbywa się blisko 7OOO pogrzebów. A w tym samym czasie żydowskie kabarety i nocne lokale urządzają konkursy taneczne z ogromnymi nagrodami. W tych nocnych klubach trwoni się co noc tysiące złotych. To jest naprawdę taniec wśród trupów”.

    Emanuel Ringelblum wielokrotnie piętnował w swej kronice swoiste „uczty w czas pomoru” jak niekiedy określano wesołe zabawy bogaczy w getcie w czasie, gdy wokół tysiące biednych Żydów umierało w nędzy. Oto kilka jakże wstrząsających zapisów z jego kroniki. Pod datą 31 grudnia 1940 Ringelblum zapisał w swej kronice: „Szał zabaw przechodzi wszelkie granice. Opowiadają mi, że codziennie o godzinie szóstej, siódmej z rana widzi się ludzi powracających z sal tanecznych, z balów, z balonikami w rękach na wpół pijanych, śpiewających na ulicy jak za dobrych przedwojennych czasów”.

    Kolejny zapis w kronice Ringelbluma na ten sam temat (z 23 marca 1941 r.) : „Policjanci żydowscy ( nie otrzymujący poborów ) wypełniają najelegantsze lokale (w towarzystwie) pięknych kobiet. Oni nadają ton wszystkim imprezom. (Podkr.- JRN). Ich eleganckie, lśniące, wysokie buty oficerskie imponują- jak widać – kobietom”. (Por. tamże,s.254). Pod koniec 1941 r w tej samej kronice czytamy: „ W getcie trwa zabawa nie tylko w lokalach publicznych, których liczba stale wzrasta, lecz również w klubach karcianych, które mnożą się i prosperują prawie w każdym domuj. Straszne , po prostu niesamowite wrażenie robią – lament dzieci, które stoją na ulicach - - i proszą o jałmużnę, lub skarżą się, że nie mają gdzie przenocować”. (Por. tamże, s.347). Ringelblum z oburzeniem pisze o nasilających się kontrastach społecznych w getcie, stwierdzając w zapisie z maja 1942: „Demoralizacja w getcie zatacza coraz szersze kręgi. W tym samym czasie, gdy biedacy stają się nędzarzami, okrytymi strzępami łachmanów, widać dziewczęta ubierające się coraz wykwintniej, jakby w ogóle na świecie nie było wojny.

    Jakże wymownym oskarżeniem zobojętnienia zamożnych warstw żydowskich na losy umierających obok nich w getcie w nędzy ich rodaków są wspomnieniowe zapiski znanego pianisty i kompozytora żydowskiego pochodzenia Władysława Szpilmana. Pisał on m.in.: Przekupieni wartownicy tracili po prostu o określonej godzinie wzrok, a wtedy tuż przed ich nosem i pod ich milczącym nadzorem przejeżdżały przez bramę getta całe kolumny wozów wypełnione żywnością, drogimi trunkami, luksusowymi smakołykami, tytoniem prosto z Grecji czy też francuskimi ubraniami i kosmetykami. Wystawę tego towaru mogłem podziwiać codziennie w „Nowoczesnej” (kawiarni przy ul. „Nowolipki”, gdzie Szpilman grywał wieczorami - J.R.N.).Tam przychodzili ci bogaci, obwieszeni złotem, błyszczący od brylantów, i tam też jaskrawo uszminkowane „damy” przy zastawionych łakociami stołach, w rytm strzelających korków od szampana proponowały swe usługi spekulantom wojennym. Tam też straciłem dwa złudzenia: jedno - o powszechnie panującej solidarności i drugie - o muzykalności Żydów.
    Przed „Nowoczesną” nie wolno było ustawiać się żebrakom. Tędzy portierzy przeganiali ich pałkami. W podjeżdżających tu rikszach rozpierali się wytworni mężczyźni i kobiety, którzy zimą ubrani byli w drogie wełny, latem zaś przywdziewali drogie kapelusze i francuskie jedwabie. Aby dotrzeć do przestrzeni chronionej pałkami portierów musieli, z wyrazem oburzenia na wykrzywionych twarzach, torować sobie drogę laskami przez zgraję żebraków. Nie rozdawali nigdy jałmużny.

    Opowiadano w getcie w owe straszne dni, że jakaś oszalała z głodu matka zjadła ciało swego zmarłego dziecka. Gdy głód się wzmagał, a w jego szponach znalazły się tysiące, dziesiątki tysięcy, a potem setki tysięcy ofiar, nic już nie można było pomóc. Jakże okropne było to uczucie niemocy i bezradności. Ogarniała nas rozpacz na widok niewysłowionej męki wygłodzonych ludzi. Nie starczało sił, aby znosić te okropności. Wzięliśmy się jednak w karby i usiłowaliśmy działać. Ostatkiem sił i w miarę naszych możliwości nieśliśmy pomoc.
    W tym samym czasie wystawy niektórych sklepów pęczniały od wszelakiego dobra. Byli, bowiem w getcie i syci Żydzi. Ukształtowała się nowa klasa. Stanowili ją Judenrat i jego kamaryla - policja żydowska, spekulanci i przemytnicy(...) Do tej kompanii należy jeszcze zaliczyć tę garstkę Żydów, którzy zaprzedali się gestapo. Jedni i drudzy stanowili nową klasę wyrosłą w murach getta. (Podkr.-JRN).Pędzili z rodzinami życie wystawne, żarli i żłopali kosztem swych nękanych braci. Z nędznej dziennej racji chleba z marmoladą, którą Niemcy przydzielali mieszkańcom getta, niewiele dla nich zostawało, gdyż na ich nędzy żerowała „kompania”. Żydzi w getcie umierali z głodu, podczas gdy kanalie nurzały się w dobrobycie, spędzając dni i noce w kawiarniach i restauracjach


    jerzyrnowak.blogspot.com/2016/04/wesoe-zabawy-w-getcie.html






    --
    Kim jest Owsiak:
    <a href="niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow" target="_blank">niezalezna.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.