Dodaj do ulubionych

Remontowanie okrętów po polsku

23.09.18, 05:45
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23950498,rozbity-nadpalony-i-nie-do-konca-naprawiony-duma-floty-spedzila.html#s=BoxOpMT


Wygląda na to że do wyremontowania albo sprawdzenia czegokolwiek rozpisywane sa odrębne przetargi, wybierane są w nich odrębne firmy-wykonawcy, a wszystko z największym możliwym w Wojsku Polskim stopniem tajności. Skądinąd słusznie - standardowa w tej klasie okrętów praktyka, ale z drugiej strony, jakby Rosjanie którzy sami wszystko zaprojektowali i wyprodukowali, nie wiedzieli czegokolwiek o tym okręcie (bo chyba zainstalowany na nim Link16 nie jest poddawany właśnie remontowi. Nie jest(?)). W efekcie, każdy odrębny wykonawca - załóżmy że przetargi kończą się sukcesem - robi po swojemu, przez własnych ludzi o cholera wie jakich certyfikatach bezpieczeństwa (o ile w ogóle mają jakiekolwiek), którzy na 100% okręt podwodny widzą po raz pierwszy w życiu poza seansem ORP Orzeł Leona Buczkowskiego. Tym się kończy nie posiadanie własnej sprawnej w pełni certyfikowanej stoczni wojskowej, odpowiedzialnej samodzielnie za wszystko.

Dla odmiany, kiedyś tak z czystej ciekawości sprawdziłem zakładkę carriers stoczni Electric Boat w Groton. Kurcze, certyfikaty security clearance rożnych poziomów wymagane na każde jedno stanowisko. I US Navy nie rozpisuje publicznych przetargów na remont kibla okrętowego.


--
________________
"Sink 'Em All"
Edytor zaawansowany
  • maxikasek 24.09.18, 19:39
    "Kurcze, certyfikaty security clearance rożnych poziomów wymagane na każde jedno stanowisko."
    Z tym akurat nie ma problemu ;-) Jak będzie potrzeba wystawią nawet Twojemu psu. Problem większy że te przetargi traktowane są jako kroplówka dla SMW. Część z nich już była wygrana przez wcześniej SMW i powinna być wykonana. Teraz ponownie naprawia się te same elementy po 2-3 latach od poprzedniego remontu.
  • bmc3i 24.09.18, 20:55
    maxikasek napisał:

    > "Kurcze, certyfikaty security clearance rożnych poziomów wymagane na każde jedn
    > o stanowisko."
    > Z tym akurat nie ma problemu ;-) Jak będzie potrzeba wystawią nawet Twojemu psu
    > . Problem większy że te przetargi traktowane są jako kroplówka dla SMW. Część z
    > nich już była wygrana przez wcześniej SMW i powinna być wykonana. Teraz ponown
    > ie naprawia się te same elementy po 2-3 latach od poprzedniego remontu.



    Tak naprawde to nie o te certyfikaty mi chodzi najbardz uej, lecz o zbieranine przypadkowych firm wygrywajacych te przetargi. Ile jest w polsce przedsiebiorstw majacych doswiadczenid i bedacych w stanie zaopiekowac sie systemem sonarowym op. Tu firma taka, tu taka, taka do teho, inna do czego innego. W konsekwencji okret zacznie przypominac jakis podly skladak.

    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • maxikasek 24.09.18, 21:14
    "Ile jest w polsce przedsiebiorstw majacych doswiadczenid i bedacych w stanie zaopiekowac sie systemem sonarowym op."
    CTM, POlitechnika Gdańska, Enamor- wszystkie brały udział w przetargach na naprawy polskich oop. Zajmowały się też naprawami i modernizacją sonarów okrętów nawodnych.
  • bmc3i 24.09.18, 21:19
    maxikasek napisał:

    > "Ile jest w polsce przedsiebiorstw majacych doswiadczenid i bedacych w stanie z
    > aopiekowac sie systemem sonarowym op."
    > CTM, POlitechnika Gdańska, Enamor- wszystkie brały udział w przetargach na napr
    > awy polskich oop. Zajmowały się też naprawami i modernizacją sonarów okrętów na
    > wodnych.



    Ja zaloze firme i ona yez moze brac. Pytanie ktira z nich ma doswiadczenie w naprawie sonarow op.
    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • maxikasek 24.09.18, 21:29
    "Ja zaloze firme i ona yez moze brac. Pytanie ktira z nich ma doswiadczenie w naprawie sonarow op."
    CTM, POlitechnika Gdańska, Enamor ;-)
  • bmc3i 24.09.18, 21:31
    bmc3i napisał:

    > maxikasek napisał:
    >
    > > "Ile jest w polsce przedsiebiorstw majacych doswiadczenid i bedacych w st
    > anie z
    > > aopiekowac sie systemem sonarowym op."
    > > CTM, POlitechnika Gdańska, Enamor- wszystkie brały udział w przetargach n
    > a napr
    > > awy polskich oop. Zajmowały się też naprawami i modernizacją sonarów okrę
    > tów na
    > > wodnych.
    >
    >
    >
    > Ja zaloze firme i ona yez moze brac. Pytanie ktira z nich ma doswiadczenie w na
    > prawie sonarow op.


    Generalnie mowie o przypadkowosci wykonawcow. Nie jest to ani priducent urzadzenia ktory zna je jak wlasna kieszen, ani staly serwisant - tak samo dobrze znajacy urzadzenie ktorym stale sie opiekuje, ani stocznia ktora zajmuje sie calym okretem., tylko mniej lub bardziej przypadkowi ludzie. Pol biedy jeszcze z archaicznymi sonarami czy innymi ukladami Orla, ale w perspektywie serwisu nowo nabywanych okretow z najbardziej sensitive tajnumi technologiami, to m.zd. jakas aberacja.

    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • maxikasek 24.09.18, 22:37
    "ale w perspektywie serwisu nowo nabywanych okretow z najbardziej sensitive tajnumi technologiami, to m.zd. jakas aberacja."
    W perspektywie nabycie, o ile ten cud nastąpi, to serwisować będzie firma która dostanie zgodę producenta. Koniec kropka. Bez jego zgody to będzie partyzantka- tak jak z sonarami produkcji radzieckiej.
    NAwet obecnie w przetargach na naprawy nowoczesnego sprzętu dla MON jest warunek posiadania certyfikatu producenta na serwis.
  • bmc3i 24.09.18, 22:54
    maxikasek napisał:

    > "ale w perspektywie serwisu nowo nabywanych okretow z najbardziej sensitive taj
    > numi technologiami, to m.zd. jakas aberacja."
    > W perspektywie nabycie, o ile ten cud nastąpi, to serwisować będzie firma która
    > dostanie zgodę producenta. Koniec kropka. Bez jego zgody to będzie partyzantka
    > - tak jak z sonarami produkcji radzieckiej.
    > NAwet obecnie w przetargach na naprawy nowoczesnego sprzętu dla MON jest warune
    > k posiadania certyfikatu producenta na serwis.



    Obyś miał racje.

    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • patmate 25.09.18, 01:21
    bmc3i napisał:

    > > NAwet obecnie w przetargach na naprawy nowoczesnego sprzętu dla MON jest
    > warune
    > > k posiadania certyfikatu producenta na serwis.

    > Obyś miał racje.
    >

    Co by to nie było, serwis musi być certyfikowany przez producenta. Nie pojedziesz z nowym Mercedesem na przegląd do BMW.

    Pzdr




    --
    patmate
  • say69mat 25.09.18, 10:55
    @patmate napisał:
    > Co by to nie było, serwis musi być certyfikowany przez producenta. Nie pojedzie
    > sz z nowym Mercedesem na przegląd do BMW.


    say69mat:
    Poruszanie się w sferze marek i znaków firmowych ma się do naprawy postsowieckiego sprzętu, w warunkach kraju członkowskiego Sojuszu NATO dość ... szczególnie. Istnieją dwa zasadnicze sposoby rozwiązania problemu, pierwszy czyli chałupnictwo. Co też praktykujemy niestrudzenie od 29 lat. Drugi, wymiana sprzętu na nie powodujący kolizji interesu w wymiarze strategicznym. A wtedy możemy się poruszać w sferze marek, znaków firmowych, własności intelektualnych itp. itd. Tak na marginesie trafiłem na ciekawy komentarz do tematu australijskich fregat:

    twitter.com/BudziszJarek/status/1044302148320808968;

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka