Dodaj do ulubionych

Kolejne lotniskowce

12.12.18, 09:13
Tym razem w Azji. Chiny oglosily budowe trzeciego lotniskowca. Japonia postanowila zakupic F-35B dla swoich okretow typu Izumo. Klasyfikowane jako niszczyciele smiglowcowe posiadaja ciagly poklad lotniczy i gabaryty lotniskowcow typu Yorktown.
Edytor zaawansowany
  • ignorant11 12.12.18, 10:19
    TE Izumo sa zblizone parametrami do HMS Invicible
    pl.wikipedia.org/wiki/HMS_Illustrious_(1978)
    pl.wikipedia.org/wiki/JS_Izumo_(2013)


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • tanebo2.0 12.12.18, 23:01
    A kiedy zostanie zwodowany polski lotniskowiec?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • rabbi.rozencwajg 21.12.18, 18:32
    tanebo2.0 napisał:
    A kiedy zostanie zwodowany polski lotniskowiec?
    ---------------------------------------------------------------
    niedlugo wchodza do sluzby, jeszcze kler kat. omawia ostatnie szczegoly...

    www.youtube.com/watch?v=wUIRPVgDtJk




    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • kstmrv 13.12.18, 01:26
    stary_chinczyk napisał:

    > Japonia postanow
    > ila zakupic F-35B dla swoich okretow typu Izumo. Klasyfikowane jako niszczyciel
    > e smiglowcowe posiadaja ciagly poklad lotniczy i gabaryty lotniskowcow typu Yor
    > ktown.

    Decyzja jak najbardziej słuszna. W wojnie asymetrycznej, gdy Japonia będzie tym silniejszym, niższe możliwości nosiciela (względem prawdziwych lotniskowców) nie będą miały większego znaczenia. Natomiast w przypadku walki z silniejszym przeciwnikiem i tak te F-35B zostaną odrazu przebazowane na ląd (okręty nawodne są łatwe do wykrycia i zniszczenia, zresztą w przypadku lotniskowca wystarczy uszkodzić sam pokład co uniemożliwi operacje lotnicze; więc lepiej relokacji samolotów dokonać przed walką niż później transportować je ciężkimi śmigłowcami, pod ostrzałem wroga).


    --
    Kim jest Owsiak:
    niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
  • stary_chinczyk 13.12.18, 02:30
    Mozliwosci nosiciela zawsze maja znaczenie. Ale superlotniskowce sa drogie. Japonia buduje okrety na miare swoich mozliwosci. Chiny zreszta tez. Na oceanie silny zespol okretow wcale moze nie byc taki latwy do zniszczenia. Dzieki samolotom jest w stanie monitorowac przestrzen i morze w promieniu setek mil. Niszczyciele rakietowe z dziesiatkami przeciwrakiet do zwalczania zarowno pociskow manewrujacych jak i balistycznych sa w stanie odeprzec ataki rakietowe.
    Torpedy da sie tez juz wykrywac i zwalczac antytorpedami. Wobec wszelkich atakow mozna tez bronic sie za pomoca walki elektronicznej, pulapek, zaklocen itd.
    Okrety nawodne, w przeciwenstwie do podwodnych, owszem nie tak latwo ukryc przed przeciwnikiem, ale maja one naprawde czym sie bronic.
  • kstmrv 19.12.18, 00:17
    stary_chinczyk napisał:

    > Mozliwosci nosiciela zawsze maja znaczenie. Ale superlotniskowce sa drogie. Jap
    > onia buduje okrety na miare swoich mozliwosci.


    Zdaje się że są jeszcze limitowani zakazami USA po II WŚ. Nie wiem czy USA pozwoliłoby zbudować Japonii superlotniskowiec.


    > Chiny zreszta tez. Na oceanie si
    > lny zespol okretow wcale moze nie byc taki latwy do zniszczenia. Dzieki samolot
    > om jest w stanie monitorowac przestrzen i morze w promieniu setek mil. Niszczyc
    > iele rakietowe z dziesiatkami przeciwrakiet do zwalczania zarowno pociskow mane
    > wrujacych jak i balistycznych sa w stanie odeprzec ataki rakietowe.
    > Torpedy da sie tez juz wykrywac i zwalczac antytorpedami. Wobec wszelkich atako
    > w mozna tez bronic sie za pomoca walki elektronicznej, pulapek, zaklocen itd.
    > Okrety nawodne, w przeciwenstwie do podwodnych, owszem nie tak latwo ukryc prze
    > d przeciwnikiem, ale maja one naprawde czym sie bronic.


    Nawet LGU USN by się nie obroniła przed zmasowanym atakiem. Wystarczy że jedna rakieta/torpeda dojdzie i lotniskowiec jest unieruchomiony.
    Druga sprawa to położenie Japonii. Dwaj potencjalni duzi agresorzy (Chiny i Rosja) leżą zaraz za zachodnią granicą. Więc nalotów na nie można dokonywać bezpośrednio z terytorium Japonii. Co prawda posiadanie lotniskowca wydłużyłoby zasięg rażenia F-35B, ale biorąc pod uwagę ryzyko jego zatopienia (wraz z pokładowymi samolotami) można przyjąć że F-35B w razie takiej wojny zostałyby przebazowane na ląd. Inna sprawa że Chiny/Rosja napewno nie zaatakowałyby samej Japonii, ale odrazu również Koreę Południową i Tajwan. Co oznacza że japońskie F-35 mogłyby operować z baz tych sojuszników. No i posiadanie STOVL pozwala że w przypadku kontrainwazji i zajęcia choćby wybrzeża przeciwnika można tam utworzyć bazę wypadową, gdzie F-35B mogłyby uzupełniać paliwo i uzbrojenie, bez użycia pasów startowych.
    Natomiast w razie wojny asymetrycznej ze słabym przeciwnikiem (np. Koreą Północną) oczywiście taki mini-lotniskowiec jest już bardzo użyteczny i może pływać bez ryzyka.



    --
    Kim jest Owsiak:
    niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
  • bmc3i 19.12.18, 00:25
    Pytanie po co Japonii jakis wielki lotniskowiec. Pytanie po co Japinii w ogole lotniskowce. No i ostatecznie, japonia nie jr st ograniczona jakims azjatyckim traktatem wersalskim, lecz wlasna konstytucją, do ktorej zmiany w tym zakresie namiawiaja japonczykow Stany Zjednoczone.

    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • stary_chinczyk 19.12.18, 05:09
    > zkodzić sam pokład co uniemożliwi operacje lotnicze; więc lepiej relokacji samo
    > lotów dokonać przed walką niż później transportować je ciężkimi śmigłowcami, po
    > d ostrzałem wroga).

    Lotniskowiec jest po to zeby zapewnic wsparcie lotnictwa w miejscach gdzie nie ma wlasnych baz ladowych. Na przyklad na pelnym oceanie. W tekich sytuacjach nie ma alternatywy.
    Zespoly okretow z dobrze zorganizowana obrona wcale nie sa latwym celem. W czasie ww2 lotniskowce byly w stanie wytrzymac niejeden ciezki atak i czesto po uszkodzeniach byly przywracane do akcji w ciagu krotkiego czasu. A wsparcie lotnicze znakomicie zwieksza wartosc bojowa zespolu okretow a takze jego mozliwosci obronne.
    Sam pomysl przemieszczania samolotw na laotniska zeby zwiekszyc ich przezywalnsc jest kontrporduktywny. Zancznie latwiej zaatakowac lotnisko, ktorego polozenie jest ogolnie znane niz okret bedacy non stop w ruchu.
    Zapomnij tez o okretach podwodnych. Trzeba miec kupe szczescia zeby wytropic, podejsc na odpowiednia pozycje i zaatakowac LGU okretem podwodnym. Poza tym jesli LGU odeprze atak, co jest w dzisiejszych czasach bardzo mozliwe i wykryje OP, jest juz po nim.
  • bmc3i 19.12.18, 06:51
    stary_chinczyk napisał:


    > Sam pomysl przemieszczania samolotw na laotniska zeby zwiekszyc ich przezywalns
    > c jest kontrporduktywny. Zancznie latwiej zaatakowac lotnisko, ktorego polozeni
    > e jest ogolnie znane niz okret bedacy non stop w ruchu.
    > Zapomnij tez o okretach podwodnych. Trzeba miec kupe szczescia zeby wytropic, p
    > odejsc na odpowiednia pozycje i zaatakowac LGU okretem podwodnym. Poza tym jesl
    > i LGU odeprze atak, co jest w dzisiejszych czasach bardzo mozliwe i wykryje OP,
    > jest juz po nim.


    Oczywiście wszystko jest możliwe. Ale to jest niezwykle trudne. To znaczy jak się już okręt podwodny wykryje, to rzeczywiście można go zniszczyć, choć z drugiej strony, współczesny okręt podwody tez dysponuje środkami samoobrony, i to w miarę upływu czasu coraz silniejszymi. Prawdziwa trudność polega jednak na tym wykryciu własnie. W latach 60. amerykanie przeprowadzali całą serię gier wojennych z własnymi jednostkami typu Skipjack na Morzu Śródziemnym, i oględnie mówiąc kiepsko to wypadało dla Forestalli. Także Rosjanie - tym razem już nie w ramach "zabaw", napędzili pietra Amerykanom, gdy November znalazł po czym wyprzedził Enterprise i wynurzył sie.

    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • kstmrv 20.12.18, 00:24
    stary_chinczyk napisał:

    > > zkodzić sam pokład co uniemożliwi operacje lotnicze; więc lepiej relokacj
    > i samo
    > > lotów dokonać przed walką niż później transportować je ciężkimi śmigłowca
    > mi, po
    > > d ostrzałem wroga).
    >
    > Lotniskowiec jest po to zeby zapewnic wsparcie lotnictwa w miejscach gdzie nie
    > ma wlasnych baz ladowych. Na przyklad na pelnym oceanie. W tekich sytuacjach ni
    > e ma alternatywy.


    Główni wrogowie Japonii (Chiny i Rosja) leżą zaraz za jej zachodnią granicą, nie trzeba przepływać oceanu żeby się do nich dostać.


    > Zespoly okretow z dobrze zorganizowana obrona wcale nie sa latwym celem. W cza
    > sie ww2 lotniskowce byly w stanie wytrzymac niejeden ciezki atak i czesto po us
    > zkodzeniach byly przywracane do akcji w ciagu krotkiego czasu.


    Ale wiesz że samoloty okresu II WŚ mogły wystartować i z pola? Współczesne myśliwce są znacznie bardziej wymagające co do pasa startowego. Wystarczy lekka dewastacja pokładu lotniskowca i już samoloty nie będą mogły z niego operować.


    > Sam pomysl przemieszczania samolotw na laotniska zeby zwiekszyc ich przezywalns
    > c jest kontrporduktywny. Zancznie latwiej zaatakowac lotnisko, ktorego polozeni
    > e jest ogolnie znane niz okret bedacy non stop w ruchu.


    Ale właśnie dzięki STOVL nie trzeba je przemieszczać na lotniska, tylko gdziekolwiek (o ile w przypadku Harrierów przeciwnik może jeszcze monitorować radarem skąd startują i gdzie lądują, to w przypadku F-35B dzięki stealth nie będzie to już możliwe). Za to na lotniskowcu te F-35B są stłoczone jak sardynki w puszce, zatapiając lotniskowiec zatapiasz też jego samoloty.
    Oczywiście w przypadku wojny z jakimś zacofanym kurduplem typu Korea Północna może Japonia lotniskowca używać, minimalne ryzyko uszkodzenia.

    > Zapomnij tez o okretach podwodnych. Trzeba miec kupe szczescia zeby wytropic, p
    > odejsc na odpowiednia pozycje i zaatakowac LGU okretem podwodnym.


    Na Morzu Japońskim lub Wschodniochińskim? Banał.


    > Poza tym jesl
    > i LGU odeprze atak, co jest w dzisiejszych czasach bardzo mozliwe i wykryje OP,
    > jest juz po nim.


    Chińskie i rosyjskie okręty podwodne (zwłaszcza te konwencjonalne) będzie ciężko wykryć na w/w akwenach.

    A jeszcze co do ataku z powietrza na lotniskowiec. Chiny/Rosja nie mają samolotów stealth, ale rakiety stealth jak najbardziej mogą się w ich uzbrojeniu pojawić. Niech to będą nawet kopie JSM czy JASSM, to już oznacza skokowy wzrost trudności w zwalczaniu tego typu rakiet w porównaniu do pocisków non-stealth.






    --
    Kim jest Owsiak:
    niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
  • stary_chinczyk 20.12.18, 06:43
    > Główni wrogowie Japonii (Chiny i Rosja) leżą zaraz za jej zachodnią granicą, ni
    > e trzeba przepływać oceanu żeby się do nich dostać.

    A co to jest ten "glowny wrog" ???? Termin ukuty przez grupe trzymajaca wladze i oplywajaca we wszelkie dobra na uzytek wytlumaczenia maluczkim czemu musza nastawiac gowe w jakiejs wojnie. Bo przeciez nie mozna powiedziec ze po to zeby wladza miala jeszcze lepiej.
    Tak wiec "glowny wrog" moze znalezc sie gdziekolwiek w zaleznosci od potrzeb wladzy.
    W tej chwili Japonia spiera sie z Chinami o jakies zapomniane przez Boga, bezludne wysepki, Ktoryh posiadanie pozwoliloby polozyc lape na kawalku oceanu i lezacymi pod jego dnem surowcach.

    Owszem, wysepki te sa w zasiegu lotnictwa bazowego. Ale Chinczycy maja lotniskowiec a za chwile beda miec trzy. To oznacza ze ich okrety wyslane w rejon tych wysepek beda miec ciagle i natychmiastowe wsparcie lotnicze. A Japonczycy bez lotniskowca musieliby czekac az doleca ich samoloty z baz w Japonii. A to stawialoby ich w bardzo przykrej sytuacji.

    Poa tym Chiny sa duze a Rosja jeszcze wieksza. Samoloty operujace z baz w Japonii moga miec problem z razeniem odleglych celow.


    > Ale wiesz że samoloty okresu II WŚ mogły wystartować i z pola? Współczesne myśl
    > iwce są znacznie bardziej wymagające co do pasa startowego. Wystarczy lekka dew
    > astacja pokładu lotniskowca i już samoloty nie będą mogły z niego operować.

    Japonczycy kupuja F-35B, ktory do wystartowania potrzebuje mniej pokladu niz jakikolwiek samolot w okresu ww2.


    > Ale właśnie dzięki STOVL nie trzeba je przemieszczać na lotniska, tylko gdzieko
    > lwiek (o ile w przypadku Harrierów przeciwnik może jeszcze monitorować radarem
    > skąd startują i gdzie lądują, to w przypadku F-35B dzięki stealth nie będzie to
    > już możliwe). Za to na lotniskowcu te F-35B są stłoczone jak sardynki w puszce
    > , zatapiając lotniskowiec zatapiasz też jego samoloty.
    > Oczywiście w przypadku wojny z jakimś zacofanym kurduplem typu Korea Północna m
    > oże Japonia lotniskowca używać, minimalne ryzyko uszkodzenia.

    W przypadku duzej wojny, glowne floty zbuduja cala mase lotniskowcow. Zatopienie kilku niczego nie zmieni. Podobnie jak mialo to miejsce podczas ww2. Smiglowce czy F-35B moga operowac z byle statku z w miare plaskim pokladem.


    > Chińskie i rosyjskie okręty podwodne (zwłaszcza te konwencjonalne) będzie ciężk
    > o wykryć na w/w akwenach.

    Za to mozna wykryc ich torpedy i np rozstrzelac pociskami kawitacyjnymi. A pozniej spokojnie zrobic oblawe na OP.

    > A jeszcze co do ataku z powietrza na lotniskowiec. Chiny/Rosja nie mają samolot
    > ów stealth, ale rakiety stealth jak najbardziej mogą się w ich uzbrojeniu pojaw
    > ić. Niech to będą nawet kopie JSM czy JASSM, to już oznacza skokowy wzrost trud
    > ności w zwalczaniu tego typu rakiet w porównaniu do pocisków non-stealth.

    Wlasnie po to min sa potrzebne lotniskowce. Samolot z dobrymi sensorami bardzo zwieksza mozliwosci wzesnego wykrywania wszelkich pociskow.
  • bmc3i 20.12.18, 15:55
    stary_chinczyk napisał:


    > A co to jest ten "glowny wrog" ???? Termin ukuty przez grupe trzymajaca wladze
    > i oplywajaca we wszelkie dobra na uzytek wytlumaczenia maluczkim czemu musza na
    > stawiac gowe w jakiejs wojnie. Bo przeciez nie mozna powiedziec ze po to zeby w
    > ladza miala jeszcze lepiej.
    > Tak wiec "glowny wrog" moze znalezc sie gdziekolwiek w zaleznosci od potrzeb wl
    > adzy.


    Jakbym Marksa czytał.


    > W przypadku duzej wojny, glowne floty zbuduja cala mase lotniskowcow.


    Ty naprawde w to wierzysz?


    Zatopieni
    > e kilku niczego nie zmieni. Podobnie jak mialo to miejsce podczas ww2. Smiglowc
    > e czy F-35B moga operowac z byle statku z w miare plaskim pokladem.
    >
    >
    > > Chińskie i rosyjskie okręty podwodne (zwłaszcza te konwencjonalne) będzie
    > ciężk
    > > o wykryć na w/w akwenach.
    >
    > Za to mozna wykryc ich torpedy i np rozstrzelac pociskami kawitacyjnymi. A pozn
    > iej spokojnie zrobic oblawe na OP.


    Chetnie poznalbym uzasadnienie tej tezy. Moze na przykladzie Mark 48 ADCAP, albo brytyjskiej Spearfish. Oraz dlaczego mialoby byc latwiej je wykryc niz przenoszacy je okręt.





    >
    > > A jeszcze co do ataku z powietrza na lotniskowiec. Chiny/Rosja nie mają s
    > amolot
    > > ów stealth, ale rakiety stealth jak najbardziej mogą się w ich uzbrojeniu
    > pojaw
    > > ić. Niech to będą nawet kopie JSM czy JASSM, to już oznacza skokowy wzros
    > t trud
    > > ności w zwalczaniu tego typu rakiet w porównaniu do pocisków non-stealth.
    >
    > Wlasnie po to min sa potrzebne lotniskowce. Samolot z dobrymi sensorami bardzo
    > zwieksza mozliwosci wzesnego wykrywania wszelkich pociskow.




    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • stary_chinczyk 20.12.18, 22:37
    > Jakbym Marksa czytał.

    Cos sie nie zgadza ? Wskaz jedna wojne, ktora nie bylaby wszczeta z czystej chciwosci.

    > > W przypadku duzej wojny, glowne floty zbuduja cala mase lotniskowcow.
    >
    > Ty naprawde w to wierzysz?

    A czemu mam nie wierzyc ? W czasie zaledwie 5 lat drugiej wojny swiatowej powstalo ze dwie setki roznych lotniskowcow. Samolot to podstawa prowadzenia wszelkich dzialan na morzu. Bez lotnictwa nie da sie skutecznie prowadzic operacji morskich.


    > Chetnie poznalbym uzasadnienie tej tezy. Moze na przykladzie Mark 48 ADCAP, alb
    > o brytyjskiej Spearfish. Oraz dlaczego mialoby byc latwiej je wykryc niz przeno
    > szacy je okręt.

    Bo torpeda sila rzeczy musi podplynac do samego celu, a jej nosiciel nie. Bliska odleglosc pomaga wykryc wszelkie pola generowane przez torpedy a systemy antytorpedowe, np SSTD potrafi niszczyc nadplywajaca torpede w ciagu sekund od jej wykrycia. Jest testowany wlasnie na Mark 48 ADCAP. W US Navy wyposazono w niego juz polowe lotniskowcow i klka innych okretow i statkow. docelowo ma byc powszechnym wyposazeniem okretow nawodnych i podwodnych.
  • bmc3i 21.12.18, 02:24
    stary_chinczyk napisał:

    > > Jakbym Marksa czytał.
    >
    > Cos sie nie zgadza ? Wskaz jedna wojne, ktora nie bylaby wszczeta z czystej chc
    > iwosci.
    >

    Jak to napisałes wyżej?

    A co to jest ten "glowny wrog" ???? Termin ukuty przez grupe trzymajaca wladze
    > i oplywajaca we wszelkie dobra na uzytek wytlumaczenia maluczkim czemu musza na
    > stawiac gowe w jakiejs wojnie


    Trzymając się tej tezy, we wrześniu 39 naród bronił kraju, bo im grupa trzymajaca wladze wmowila ze walcza z wymyslonym przez ta kierującą się chciwościa grupę "głównym wrogiem".



    > > > W przypadku duzej wojny, glowne floty zbuduja cala mase lotniskowco
    > w.
    > >
    > > Ty naprawde w to wierzysz?
    >
    > A czemu mam nie wierzyc ? W czasie zaledwie 5 lat drugiej wojny swiatowej powst
    > alo ze dwie setki roznych lotniskowcow. Samolot to podstawa prowadzenia wszelki
    > ch dzialan na morzu. Bez lotnictwa nie da sie skutecznie prowadzic operacji mor
    > skich.


    Od czasów swietnosci lortniskowców mineło już lat z górą 70. Dzis lotniskowce pełnia jedynie rolę okrętów wsparcia i projekcji siły na ląd. Całkiem jak pancerniki w przededniu ww2. Czasy sie jednak nieco zmieniły - po co komu samolot na srodku oceanu, skoro dokładnie wszystko to samo w tym miejscu może załatwić okręt kosztujący promil ceny lotniskowca?


    > > Chetnie poznalbym uzasadnienie tej tezy. Moze na przykladzie Mark 48 ADCA
    > P, alb
    > > o brytyjskiej Spearfish. Oraz dlaczego mialoby byc latwiej je wykryc niz
    > przeno
    > > szacy je okręt.
    >
    > Bo torpeda sila rzeczy musi podplynac do samego celu, a jej nosiciel nie. Blisk
    > a odleglosc pomaga wykryc wszelkie pola generowane przez torpedy a systemy anty
    > torpedowe, np SSTD potrafi niszczyc nadplywajaca torpede w ciagu sekund od jej
    > wykrycia. Jest testowany wlasnie na Mark 48 ADCAP. W US Navy wyposazono w niego
    > juz polowe lotniskowcow i klka innych okretow i statkow. docelowo ma byc powsz
    > echnym wyposazeniem okretow nawodnych i podwodnych.


    Przeciez to jestnastepca Nixie, system wykrywania jedynie i nic wiecej, z mozliwoscia zastosowania pulapek soft-kill. W jaki wiec sposob moze niszczyc torpedy, i to jeszcze "w sekunde"? Na okrętach podwodnych tego rodzaju systemy stosuje sie od dziesiecioleci, a mimo to nikt nie twierdzi ze okret podwodny z łatwością zniszczy, czy chocby zwiedzie atakujaca juz torpedę. Tymczasem współczesne torpedy, przynajmniej te zachodnie, to najbardziej zaawansowane i inteligentne pociski jakie kiedykolwiek dotąd wymyśliła ludzkość. Zdolne do samodzielnego prowadzenia skomplikowanych gier akustycznych z broniącymi celu countermeasures, samodzielnego szacowania sytuacji taktycznej, samodzielnego wypracowywania taktyki ataku i jej kilkakrotnych zmian, wielokrotnego podchodzenia do celu, itd. A przy tym ultra ciche, ze swoim chemicznym napędem i pędnikiem wodnoodrzutowym emitujace do wody mniej energii akustycznej, niz energia diody LED na choince.



    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • stary_chinczyk 21.12.18, 03:32
    > Trzymając się tej tezy, we wrześniu 39 naród bronił kraju, bo im grupa trzymaja
    > ca wladze wmowila ze walcza z wymyslonym przez ta kierującą się chciwościa grup
    > ę "głównym wrogiem".

    Nie wiedzialem ze w 1939 Niemcy i Rosjanie bronili swoich krajow. Bo to oni przeciez wszczeli wojne. Napadniety nie ma wyjscia ,albo musi ise bronic albo poddac.

    > Od czasów swietnosci lortniskowców mineło już lat z górą 70. Dzis lotniskowce p
    > ełnia jedynie rolę okrętów wsparcia i projekcji siły na ląd. Całkiem jak pancer
    > niki w przededniu ww2.

    Przeciez projekcja sily na lad i zabezpieczene swoich linii zeglugowych i przerwanie linii przeciwnika to glowne zadanie kazdej floty od czasow kiedy ludzie zaczeli wojowac na morzach. Walka z okretami przeciwnika to tylko jeden z elemntow stanowiacych powyzsze zadania. Wszystko kreci sie wokol ladow, bo tam zyja ludzie a nie w morzach.
    Letniskowce nie stanowia wsparcia projekcji na lad, ale glowny jej czynnik. I nic sie przez ostatnie 70 lat nie zmienilo. W czasie ww2 przytlaczajaca wiekszosc operacji lotniskowcow to byla wlasnie projekcja sily na lad. Ewentualnie zadania eskortowe.

    > Czasy sie jednak nieco zmieniły - po co komu samolot na
    > srodku oceanu, skoro dokładnie wszystko to samo w tym miejscu może załatwić okr
    > ęt kosztujący promil ceny lotniskowca?

    Co moze zalatwic ??? Jaki okret ??? Okrety podwodne tylu Virginia cele na ladzie moga zaatakowac jedynie dwunastoma pociskami manewrujacymi ktore przenosza. Co tym mozna zrobic ? Rozwalic hangar i dwa sraczyki na jakims lotnisku ? A pozniej musi plynac miesiac o bazy po nowe pociski. Niszczyciel juz troche lepiej bo zabiera pociskow kilkadziesiat a do tego ma dzialo. Ale bez parasola mysliwcow moze nie przetrwac. A dzialo i tomahawki tez wszystkich zadan niee sa w stanie wypelnic. Jedynie lotnitwo jest w stanie szybko i masowo atakowac cele na ladzie. Jeden pokladowy WSB moze dostarczyc do celu tyle ladunkow co wszystkie tomahawki z Virginii. A po krotkim czasie moze byc gotowy do kolejnego ataku.


    > Przeciez to jestnastepca Nixie, system wykrywania jedynie i nic wiecej, z mozli
    > woscia zastosowania pulapek soft-kill. W jaki wiec sposob moze niszczyc torpedy
    > , i to jeszcze "w sekunde"?

    To jest system hard kill. Posiada komponent Countermeasure Anti-Torpedo (CAT), ktory jest wyrzutnia zawierajaca antytorpedy.

    Krotki opis i zdjecia odpalen z lotniskowcow.
    www.thedrive.com/the-war-zone/5543/the-navy-is-quietly-arming-its-supercarriers-with-anti-torpedo-torpedoes
    > Na okrętach podwodnych tego rodzaju systemy stosuje
    > sie od dziesiecioleci, a mimo to nikt nie twierdzi ze okret podwodny z łatwośc
    > ią zniszczy, czy chocby zwiedzie atakujaca juz torpedę. Tymczasem współczesne t
    > orpedy, przynajmniej te zachodnie, to najbardziej zaawansowane i inteligentne p
    > ociski jakie kiedykolwiek dotąd wymyśliła ludzkość.

    Zakladasz ze sa najinteligentniejsze a nawet niewiesz o istnieniu innych jak np antytorpedy ATT. Zreszta przy obecnym rozwoju AI, zakladanie e cos jest najinteligentniejsze jest ryzykowne. Nawet jesli jest, za dwa dni moze juz nie byc :).

    > A przy tym ultra ciche, ze swoim chemicznym napędem i pędnikiem wodnoodrzutowym
    > emitujace do wody mniej energii akustycznej, niz energia diody LED na choince.

    Moga sobie emitowac i ZERO energii akustycznej. Aktywne systemy sonarowe i tak je wykryja.
    Reguly gry sie zmieniaja, okrety nawodne nie potrzebuja zachowywac ciszy bo to bez sensu. Slonia na stadionie i tak wszyscy zauwaza, nawet jesli siedzi cicho jak myszka. A duzy zespol okretow na morzu jest jak slon na stadionie. On potrzebuja znac sytuacje wokol siebie. Wkrotce radary i sonary beda musialy byc wlaczone non stop zeby przetrwac na polu walki.
    A kazda torpede czy pocisk da sie rozstrzelac jesli sie ja na czas wykryje.
    Na dodatek SSTD na dzis dzien jest sytemem pasywnym, a i tak nie ma problemu z wykrywaniem i niszczeniem nowoczesnych torped. Wiec z ta dioda choinkowa to cos nie do konca prawda :)
  • bmc3i 21.12.18, 05:02
    stary_chinczyk napisał:

    > > Trzymając się tej tezy, we wrześniu 39 naród bronił kraju, bo im grupa t
    > rzymaja
    > > ca wladze wmowila ze walcza z wymyslonym przez ta kierującą się chciwości
    > a grup
    > > ę "głównym wrogiem".
    >
    > Nie wiedzialem ze w 1939 Niemcy i Rosjanie bronili swoich krajow. Bo to oni prz
    > eciez wszczeli wojne. Napadniety nie ma wyjscia ,albo musi ise bronic albo podd
    > ac.
    >

    To pojecie wciskanie spoleczenstwu glownego wroga przez chciwych polityków, nie dotyczy już wojny defensywnej?


    > > Od czasów swietnosci lortniskowców mineło już lat z górą 70. Dzis lotnisk
    > owce p
    > > ełnia jedynie rolę okrętów wsparcia i projekcji siły na ląd. Całkiem jak
    > pancer
    > > niki w przededniu ww2.
    >
    > Przeciez projekcja sily na lad i zabezpieczene swoich linii zeglugowych i przer
    > wanie linii przeciwnika to glowne zadanie kazdej floty od czasow kiedy ludzie z
    > aczeli wojowac na morzach. Walka z okretami przeciwnika to tylko jeden z elemnt
    > ow stanowiacych powyzsze zadania. Wszystko kreci sie wokol ladow, bo tam zyja l
    > udzie a nie w morzach.


    A jednak w latach 1941-45, wojna na Pacyfiku rozstrzygnęła się na pełnym morzu, nie na lądzie. Operacje na ląd prowadzące do zdobywania terenu, były tylko konsekwencją możliwości uzyskanych dzieki operacjom na otwartym oceanie.



    > Letniskowce nie stanowia wsparcia projekcji na lad, ale glowny jej czynnik. I n
    > ic sie przez ostatnie 70 lat nie zmienilo. W czasie ww2 przytlaczajaca wiekszos
    > c operacji lotniskowcow to byla wlasnie projekcja sily na lad. Ewentualnie zada
    > nia eskortowe.
    >
    > > Czasy sie jednak nieco zmieniły - po co komu samolot na
    > > srodku oceanu, skoro dokładnie wszystko to samo w tym miejscu może załatw
    > ić okr
    > > ęt kosztujący promil ceny lotniskowca?
    >
    > Co moze zalatwic ??? Jaki okret ??? Okrety podwodne tylu Virginia cele na ladzi
    > e moga zaatakowac jedynie dwunastoma pociskami manewrujacymi ktore przenosza. C
    > o tym mozna zrobic ? Rozwalic hangar i dwa sraczyki na jakims lotnisku ? A pozn
    > iej musi plynac miesiac o bazy po nowe pociski. Niszczyciel juz troche lepiej b
    > o zabiera pociskow kilkadziesiat a do tego ma dzialo. Ale bez parasola mysliwc
    > ow moze nie przetrwac. A dzialo i tomahawki tez wszystkich zadan niee sa w stan
    > ie wypelnic. Jedynie lotnitwo jest w stanie szybko i masowo atakowac cele na la
    > dzie. Jeden pokladowy WSB moze dostarczyc do celu tyle ladunkow co wszystkie to
    > mahawki z Virginii. A po krotkim czasie moze byc gotowy do kolejnego ataku.


    I dlatego kilka nalotów z hornetów z lorniskowców i F15 z lądu nie dalo rady wylaczyc ani nawet zakłócić pracy serbskigo centrum obrony przeciwlotniczej koło Banja Luki w 1995 roku, a jednym uderzeniem na zawsze wyłączyło je ledwie dziesięcioma Tomahawkami z jednej Ticonderogi?

    Ta operacja pokazuje do czego służą pociski stand off z okrętów. Bo z lotniskowców można atakowac Papuasów, ale gdy trzeba zaatakowac cele silnie bronione, pociski z okrętów są nieodzowne. "hangar i dwa sraczyki"...



    > > Przeciez to jestnastepca Nixie, system wykrywania jedynie i nic wiecej, z
    > mozli
    > > woscia zastosowania pulapek soft-kill. W jaki wiec sposob moze niszczyc t
    > orpedy
    > > , i to jeszcze "w sekunde"?
    >
    > To jest system hard kill. Posiada komponent Countermeasure Anti-Torpedo (CAT),
    > ktory jest wyrzutnia zawierajaca antytorpedy.
    >

    Bynajmniej. CAT jest osobnym systemem. W tym artykule jest wszystko pomieszanie z poplątaniem. SSTD to nie CAT, ani CAT nie jest czescia SSTD. A sam CAT, to przecież tez system torpedowy, prawda? Czyli torpeda przeciw torpedzie, a nie "zniszczenie torpedy przez okręt nawodny w sekundę".

    > > Na okrętach podwodnych tego rodzaju systemy stosuje
    > > sie od dziesiecioleci, a mimo to nikt nie twierdzi ze okret podwodny z ł
    > atwośc
    > > ią zniszczy, czy chocby zwiedzie atakujaca juz torpedę. Tymczasem współcz
    > esne t
    > > orpedy, przynajmniej te zachodnie, to najbardziej zaawansowane i intelige
    > ntne p
    > > ociski jakie kiedykolwiek dotąd wymyśliła ludzkość.
    >
    > Zakladasz ze sa najinteligentniejsze a nawet niewiesz o istnieniu innych jak np
    > antytorpedy ATT. Zreszta przy obecnym rozwoju AI, zakladanie e cos jest najint
    > eligentniejsze jest ryzykowne. Nawet jesli jest, za dwa dni moze juz nie byc :)


    Antytorpedy to też torpedy. Nie mniej nie wiecej. Nie zakladam, wiem. Dopóki nie pojawia się autonomiczne samoloty mysliwskie, torpedy sa i pozostaną jedynym rodzajem operacyjnych pocisków o tak zaawansowanej inteligencji i autonomicznosci. ATT nmiczego w tej mierze nie zmienia, to torpeda przeciwtorpedowa - już Captor miał podobne mozliwości. Natomaist w tym przypadku, jak dotad torpedy atakujac okręt prowadziły "wojne robotów" z elektronicznymi soft-kill countermeasures, teraz taka sama wojna cybernetyczna bedzie miala harakter hard-kill. Zmienia się tylko skutek, a nie sposób walki.


    > > A przy tym ultra ciche, ze swoim chemicznym napędem i pędnikiem wodnoodrz
    > utowym
    > > emitujace do wody mniej energii akustycznej, niz energia diody LED na ch
    > oince.
    >
    > Moga sobie emitowac i ZERO energii akustycznej. Aktywne systemy sonarowe i tak
    > je wykryja.
    > Reguly gry sie zmieniaja, okrety nawodne nie potrzebuja zachowywac ciszy bo to
    > bez sensu. Slonia na stadionie i tak wszyscy zauwaza, nawet jesli siedzi cicho
    > jak myszka. A duzy zespol okretow na morzu jest jak slon na stadionie. On potrz
    > ebuja znac sytuacje wokol siebie. Wkrotce radary i sonary beda musialy byc wla
    > czone non stop zeby przetrwac na polu walki.


    Wracamy do dyskusji sprzed paru miesiecy. Nie jest prawda że okrętom nawodnym nie zalezy na niewykrywalnosci. Przeczy temu chocby stosowanie kadłubów o obniżonej sygnaturze tradarowej. Naprawde uwazasz że Zumwaltowi nie zależy na niewykrywalności, a ksztalt burt i nadbudówki taki jaki ma to czysty przypadek? Szkoda że nie masz kontaktu osobistego z dowodcami okrętów podwodnych. Ciekawy jestem ich reakcji na twoja teze że jednostki nawodne wala non sto aktywnymi, bo wykrywalność nie ma znaczenia w ich przypadku.


    > A kazda torpede czy pocisk da sie rozstrzelac jesli sie ja na czas wykryje.
    > Na dodatek SSTD na dzis dzien jest sytemem pasywnym, a i tak nie ma problemu z
    > wykrywaniem i niszczeniem nowoczesnych torped. Wiec z ta dioda choinkowa to cos
    > nie do konca prawda :)


    Wg raportu adm. DeMarsa przed komisja obrony Senatu z testów USS Seawolf przed wejsciem do służby, ten okręt przy prędkosci taktycznej 25 wezłów emituje energie akustyczną odpowiadającą energii 60 watowej żarówki. Zarówka i rozne "swietliki" to dosc powszechne porównanie stosowane w literaturze.


    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • stary_chinczyk 21.12.18, 06:40
    > To pojecie wciskanie spoleczenstwu glownego wroga przez chciwych polityków, nie
    > dotyczy już wojny defensywnej?

    A co to jest wojna defensywna ??? Wojna w 1939 byla defensywna czy ofensywna ????
    Wojna to wojna. Zawszy wywoluje ja banda chciwych sukinsynow a gina zwykli prosci ludzie. To wszystko.

    > A jednak w latach 1941-45, wojna na Pacyfiku rozstrzygnęła się na pełnym morzu,
    > nie na lądzie. Operacje na ląd prowadzące do zdobywania terenu, były tylko kon
    > sekwencją możliwości uzyskanych dzieki operacjom na otwartym oceanie.

    O tak ? To wymien choc jedno starcie lotniskowcow, ktore nie bylo wynikiem prowadzenia opearcji na ladzie ?
    Bitwa na Morzu Koralowym - operacja desantowa,
    Bitwa pod Midway - operacja desantowa,
    Bitwy w rejonie wysp Salomona - walki o Gualdacanal,
    Bitwa na Morzu Filipinskim - ladowanie na Marianach,
    Leyte - operacja desantowa

    Zawsze celem bylo zajecie jakiegos ladu lub uderzenie na jakis lad. Starcie na morzu wynikalo jedynie z tego ze jedna strona chciala w tym drugiej stronie przeszkodzic.


    > I dlatego kilka nalotów z hornetów z lorniskowców i F15 z lądu nie dalo rady wy
    > laczyc ani nawet zakłócić pracy serbskigo centrum obrony przeciwlotniczej koło
    > Banja Luki w 1995 roku, a jednym uderzeniem na zawsze wyłączyło je ledwie dzies
    > ięcioma Tomahawkami z jednej Ticonderogi?

    A czy ja pisze ze tomahawki z okretow sa bezuzyteczne ??? Ale ile jest w stanie odpalic ich nawet cala flota jednoczesnie ??? Poza tym w jaki sposob tomahawkami zapewnic np bezposrednie wsparcie atakujacej piechocie. Nie mowiac juz o zapewnieniu panowania w powietrzu.

    > Ta operacja pokazuje do czego służą pociski stand off z okrętów. Bo z lotniskow
    > ców można atakowac Papuasów, ale gdy trzeba zaatakowac cele silnie bronione, po
    > ciski z okrętów są nieodzowne. "hangar i dwa sraczyki"...

    Bledny argument.
    Samoloty rowniez uzwyaja amunicji stand-off. I to znacznie szerszego asortymentu niz okrety.
    W niczy nie ustepuja okretom mozliwosciami atakowania celow silnie bronionych, a bija je na glowe w wykonywaniu wielu innych zadan.

    > Bynajmniej. CAT jest osobnym systemem. W tym artykule jest wszystko pomieszanie
    > z poplątaniem.

    Dziwne, popatrz we wszystkich opisach SSTD tak namieszali :)


    > Antytorpedy to też torpedy. Nie mniej nie wiecej. Nie zakladam, wiem. Dopóki ni
    > e pojawia się autonomiczne samoloty mysliwskie, torpedy sa i pozostaną jedynym
    > rodzajem operacyjnych pocisków o tak zaawansowanej inteligencji i autonomicznos
    > ci. ATT nmiczego w tej mierze nie zmienia, to torpeda przeciwtorpedowa - już C
    > aptor miał podobne mozliwości. Natomaist w tym przypadku, jak dotad torpedy ata
    > kujac okręt prowadziły "wojne robotów" z elektronicznymi soft-kill countermeasu
    > res, teraz taka sama wojna cybernetyczna bedzie miala harakter hard-kill. Zmien
    > ia się tylko skutek, a nie sposób walki.

    Antytorpedy nie sa jedynym sposoben niszczenia torped. Sa tez np artyleryjskie pociskikawitacyjne Potrafia rozstrzeliwac miny i torpedy znajdujace sie pod woda.

    > Wracamy do dyskusji sprzed paru miesiecy. Nie jest prawda że okrętom nawodnym n
    > ie zalezy na niewykrywalnosci. Przeczy temu chocby stosowanie kadłubów o obniżo
    > nej sygnaturze tradarowej. Naprawde uwazasz że Zumwaltowi nie zależy na niewykr
    > ywalności, a ksztalt burt i nadbudówki taki jaki ma to czysty przypadek? Szkoda
    > że nie masz kontaktu osobistego z dowodcami okrętów podwodnych. Ciekawy jestem
    > ich reakcji na twoja teze że jednostki nawodne wala non sto aktywnymi, bo wykr
    > ywalność nie ma znaczenia w ich przypadku.

    Wszystko zalezy od okolicznosci. Druzyna zwiadowow na terytorium wroga kryje sie po krzakach i ma to sens. Ale chowanie po krzakach maszerujacej armii sie nie uda. Jest zbyt duza.
    Co z tego ze Zumwalt bedzie stealth, skoro zespol lotniskowcow czy okretow desantowych z ktorym plynie bedzie widoczny z kosmosu golym okiem ?
    W czasie ww2 byly operacje w ktorych udzial bralo kilkaset duzych okretow. Powaznie myslisz ze da sie schowac taka flote ? Na morzu Filipinskim starlo sie 9 japonskich lotniskowcow z 15stoma amerykanskimi. Oczywiscie plus eskorta. Zadna ze stron nie musiala specjalnie sie wysilac zeby znalezc przeciwnika. Mimo ze sensory wtedy byly bardzo prymitywne i glownie polegano na wzroku zalog samolotow rozpoznawczych. Nie da sie schowac floty 100 czy 200 okretow.
    Wylaczajac sensory w takim zespole Zumwalt niczego nie zyskuje, a ryzykuje tym ze dostanie torpeda czy pociskiem ktorej nie wykryje.


    > Wg raportu adm. DeMarsa przed komisja obrony Senatu z testów USS Seawolf przed
    > wejsciem do służby, ten okręt przy prędkosci taktycznej 25 wezłów emituje energ
    > ie akustyczną odpowiadającą energii 60 watowej żarówki. Zarówka i rozne "swietl
    > iki" to dosc powszechne porównanie stosowane w literaturze.

    Czyli okolo 5Wat. To w przyblizeniu energia akustyczna emitowana przez klakson samochodowy. Moze i z kilku mil tego nie uslyszysz, ale z kilkuset jardow, bez problemu. A antytorpedy maja za zadnie niszczenie torped w bezposredniej bliskosci okretu. Ztad bardzo krotki czas reakcji. Nie zas ugnianie sie za nimi po calym oceanie.
  • ignorant11 23.12.18, 11:29
    stary_chinczyk napisał:


    > O tak ? To wymien choc jedno starcie lotniskowcow, ktore nie bylo wynikiem prow
    > adzenia opearcji na ladzie ?
    > Bitwa na Morzu Koralowym - operacja desantowa,
    > Bitwa pod Midway - operacja desantowa,
    > Bitwy w rejonie wysp Salomona - walki o Gualdacanal,
    > Bitwa na Morzu Filipinskim - ladowanie na Marianach,
    > Leyte - operacja desantowa
    >
    > Zawsze celem bylo zajecie jakiegos ladu lub uderzenie na jakis lad. Starcie na
    > morzu wynikalo jedynie z tego ze jedna strona chciala w tym drugiej stronie prz
    > eszkodzic.


    > Bledny argument.
    > Samoloty rowniez uzwyaja amunicji stand-off. I to znacznie szerszego asortyment
    > u niz okrety.
    > W niczy nie ustepuja okretom mozliwosciami atakowania celow silnie bronionych,
    > a bija je na glowe w wykonywaniu wielu innych zadan.

    Tia:))) Szczególnie optymistycznie widze WYMIATANIE Tomahawkami:))))

    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • ignorant11 23.12.18, 11:14
    bmc3i napisał:

    > A jednak w latach 1941-45, wojna na Pacyfiku rozstrzygnęła się na pełnym morzu,
    > nie na lądzie. Operacje na ląd prowadzące do zdobywania terenu, były tylko kon
    > sekwencją możliwości uzyskanych dzieki operacjom na otwartym oceanie.


    Gdzie tak miałeś? Jak była bitwa o pustke oceaniczna? Przeciwnie wszystkie bitwy były na podejsciach do waznych wysp, ciesnin, włacznie z walna Bitwa o MIdway. Strategia żabiego skoku.

    To samo na Atlantyku. Szlak Nowa Funlandia Islandia, Brytania, Murmańsk...
    A reszta nikogo nie interesowała.

    --
  • ignorant11 23.12.18, 11:08
    stary_chinczyk napisał:

    >
    > Przeciez projekcja sily na lad i zabezpieczene swoich linii zeglugowych i przer
    > wanie linii przeciwnika to glowne zadanie kazdej floty od czasow kiedy ludzie z
    > aczeli wojowac na morzach. Walka z okretami przeciwnika to tylko jeden z elemnt
    > ow stanowiacych powyzsze zadania. Wszystko kreci sie wokol ladow, bo tam zyja l
    > udzie a nie w morzach.
    > Letniskowce nie stanowia wsparcia projekcji na lad, ale glowny jej czynnik. I n
    > ic sie przez ostatnie 70 lat nie zmienilo. W czasie ww2 przytlaczajaca wiekszos
    > c operacji lotniskowcow to byla wlasnie projekcja sily na lad. Ewentualnie zada
    > nia eskortowe.

    Jest ten anachroniczny i błedny podział na mocarstwa morskie i ladowe:)))

    A przeciez taki kraj jak USA jest potega zarówno morska ladowa jak powietrzna.

    Panowanie nad pustkami oceanicznymi nie ma zadnego sensu tak jak panowanie np nad ladolodem antarktycznym.

    Flota słuzy do obrony szlaków i transportu wojska. Role lotniskowca najlepiej wyjasnia angielska nazwa aicraft carier czyli transporter samolotów.

    Lotniskowce eskortowe pilnowały konwojów..., uderzeniowe do ataku na bazy npla jak w Perl Harbour.

    Podobnie wszelkie operacje militarne w kosmosie beda odbywały sie na strategicznych orbitach transerowych.., wokól stacji kosmicznych i np ksiezycach czy asteroidach o znaczeniu strategicznym...

    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • kstmrv 21.12.18, 16:00
    bmc3i napisał:


    > Tymczasem współczesne t
    > orpedy, przynajmniej te zachodnie, to najbardziej zaawansowane i inteligentne p
    > ociski jakie kiedykolwiek dotąd wymyśliła ludzkość. Zdolne do samodzielnego pro
    > wadzenia skomplikowanych gier akustycznych z broniącymi celu countermeasures, s
    > amodzielnego szacowania sytuacji taktycznej, samodzielnego wypracowywania takt
    > yki ataku i jej kilkakrotnych zmian, wielokrotnego podchodzenia do celu, itd.

    Nie polemizuję, ale od kiedy te torpedy stały się takie superinteligentne? Bo np. antyradarowe Harmy też w momencie wprowadzania do służby reklamowano jako "super-capable innovative revolution in anti-radar warfare", tymczasem 20 lat temu okazało się że dają się złapać nie tylko na specjalne wyprodukowane w tym celu "przynęty", ale i na zwykłe kuchenki mikrofalowe przerabiane na nadajniki, nie będąc w stanie wyeliminować nawet starej OPL opartej na mobilnych systemach plot z lat 60-tych.




    --
    Kim jest Owsiak:
    niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
  • bmc3i 21.12.18, 16:46
    kstmrv napisał:

    > bmc3i napisał:
    >
    >
    > > Tymczasem współczesne t
    > > orpedy, przynajmniej te zachodnie, to najbardziej zaawansowane i intelige
    > ntne p
    > > ociski jakie kiedykolwiek dotąd wymyśliła ludzkość. Zdolne do samodzielne
    > go pro
    > > wadzenia skomplikowanych gier akustycznych z broniącymi celu countermeasu
    > res, s
    > > amodzielnego szacowania sytuacji taktycznej, samodzielnego wypracowywani
    > a takt
    > > yki ataku i jej kilkakrotnych zmian, wielokrotnego podchodzenia do celu,
    > itd.
    >
    > Nie polemizuję, ale od kiedy te torpedy stały się takie superinteligentne? Bo n
    > p. antyradarowe Harmy też w momencie wprowadzania do służby reklamowano jako "s
    > uper-capable innovative revolution in anti-radar warfare", tymczasem 20 lat tem
    > u okazało się że dają się złapać nie tylko na specjalne wyprodukowane w tym cel
    > u "przynęty", ale i na zwykłe kuchenki mikrofalowe przerabiane na nadajniki, ni
    > e będąc w stanie wyeliminować nawet starej OPL opartej na mobilnych systemach p
    > lot z lat 60-tych.


    Odkad Niemcy wprowadzili do sluzby T11 Zaunkonig, jako odpowiedz na brytyjskiego Foxera. 70 lat wyscigu technologicznego pulapek akustycznych i sensorow oraz ukladow obróbki danych torped



    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • ignorant11 22.12.18, 21:41
    bmc3i napisał:

    > Od czasów swietnosci lortniskowców mineło już lat z górą 70. Dzis lotniskowce p
    > ełnia jedynie rolę okrętów wsparcia i projekcji siły na ląd. Całkiem jak pancer
    > niki w przededniu ww2. Czasy sie jednak nieco zmieniły - po co komu samolot na
    > srodku oceanu, skoro dokładnie wszystko to samo w tym miejscu może załatwić okr
    > ęt kosztujący promil ceny lotniskowca?

    Lotniskowiec ze 7G$ a jaki masz zamiennik za 7M$...?

    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • kstmrv 21.12.18, 15:58
    stary_chinczyk napisał:

    > > Główni wrogowie Japonii (Chiny i Rosja) leżą zaraz za jej zachodnią grani
    > cą, ni
    > > e trzeba przepływać oceanu żeby się do nich dostać.
    >
    > A co to jest ten "glowny wrog" ???? Termin ukuty przez grupe trzymajaca wladze
    > i oplywajaca we wszelkie dobra na uzytek wytlumaczenia maluczkim czemu musza na
    > stawiac gowe w jakiejs wojnie. Bo przeciez nie mozna powiedziec ze po to zeby w
    > ladza miala jeszcze lepiej.
    > Tak wiec "glowny wrog" moze znalezc sie gdziekolwiek w zaleznosci od potrzeb wl
    > adzy.


    Sugerujesz powtórkę wojny Japonii z USA?


    > W tej chwili Japonia spiera sie z Chinami o jakies zapomniane przez Boga, bezlu
    > dne wysepki, Ktoryh posiadanie pozwoliloby polozyc lape na kawalku oceanu i lez
    > acymi pod jego dnem surowcach.
    >
    > Owszem, wysepki te sa w zasiegu lotnictwa bazowego. Ale Chinczycy maja lotnisko
    > wiec a za chwile beda miec trzy. To oznacza ze ich okrety wyslane w rejon tych
    > wysepek beda miec ciagle i natychmiastowe wsparcie lotnicze. A Japonczycy bez l
    > otniskowca musieliby czekac az doleca ich samoloty z baz w Japonii. A to stawia
    > loby ich w bardzo przykrej sytuacji.


    1. O taki banalny cel nie będzie prowadzona wojna. Pisałem o "klasycznym" scenariuszu, gdy Chiny/Rosja dokonują inwazji na Japonię.
    2. Chińskie lotniskowce są znacznie gorzej zabezpieczone niż okręty USN. Więc Soryu je szybko zatopią.
    3. Nawet jak chińskie lotniskowce nie zostaną zatopione to ich pokładowe myśliwce nie są stealth. Więc zostaną szybko zestrzelone przez japońskie myśliwce. Zresztą nawet jeśli powstanie morska wersja J-31 to też będzie znacznie gorsza od F-35. A lotniskowiec bez samolotów pokładowych to bezużyteczny lotniskowiec.


    > Poa tym Chiny sa duze a Rosja jeszcze wieksza. Samoloty operujace z baz w Japon
    > ii moga miec problem z razeniem odleglych celow.


    Nie trzeba razić celów na terenie całego terytorium przeciwnika. Zupełnie wystarczy bombardować oddziały inwazyjne i instalacje wojskowe w promieniu kilkuset km od granicy kraju. Pozatym współczesne uzbrojenie powietrze-ziemia ma daleki lub bardzo daleki zasięg (1000 km dla JASSM-ER) i znacznie zwiększa promień rażenia swojego nosiciela.


    > > Ale wiesz że samoloty okresu II WŚ mogły wystartować i z pola? Współczesn
    > e myśl
    > > iwce są znacznie bardziej wymagające co do pasa startowego. Wystarczy lek
    > ka dew
    > > astacja pokładu lotniskowca i już samoloty nie będą mogły z niego operowa
    > ć.
    >
    > Japonczycy kupuja F-35B, ktory do wystartowania potrzebuje mniej pokladu niz ja
    > kikolwiek samolot w okresu ww2.


    Jeśli lotniskowiec zostanie tylko uszkodzony to owszem F-35B zdążą się ewakuować, nawet przy niesprawnym pokładzie. Ale jeśli zostanie zatopiony to pójdzie na dno razem z samolotami. A w przypadku rozproszenia F-35B po różnych doraźnych lokalizacjach na lądzie ten problem znika.


    > > Sam pomysl przemieszczania samolotw na laotniska zeby zwiekszyc ich przez
    > ywalns
    > > c jest kontrporduktywny. Zancznie latwiej zaatakowac lotnisko, ktorego po
    > lozeni
    > > e jest ogolnie znane niz okret bedacy non stop w ruchu.


    Nawet jakby to były F-35C to i tak w razie wojny Japonii z Chinami/Rosją chyba lepiej je przebazować na ląd. Bo owszem zabezpieczenie lotnisk przed atakiem z powietrza jest, tak jak przy lotniskowcach, warte tyle ile ochraniające je systemy plot, ale w przypadku lotnisk odpada problem z atakiem torpedowym spod wody.
    Zresztą i co do ochrony przeciwlotniczej / przeciwrakietowej. W przypadku szykowania się do wojny możesz kupić najnowszy system ziemia-powietrze i z dnia na dzień postawić go przy lotnisku, żeby je osłaniał. Ale przy okrętowej opelotce to już nie tak hop siup, trzeba go zintegrować z okrętem (oczywiście wcześniej usuwając poprzedni system) co jest długotrwałym procesem.


    > > Ale właśnie dzięki STOVL nie trzeba je przemieszczać na lotniska, tylko g
    > dzieko
    > > lwiek (o ile w przypadku Harrierów przeciwnik może jeszcze monitorować ra
    > darem
    > > skąd startują i gdzie lądują, to w przypadku F-35B dzięki stealth nie będ
    > zie to
    > > już możliwe). Za to na lotniskowcu te F-35B są stłoczone jak sardynki w
    > puszce
    > > , zatapiając lotniskowiec zatapiasz też jego samoloty.
    > > Oczywiście w przypadku wojny z jakimś zacofanym kurduplem typu Korea Półn
    > ocna m
    > > oże Japonia lotniskowca używać, minimalne ryzyko uszkodzenia.
    >
    > W przypadku duzej wojny, glowne floty


    Pisałem o asymetrycznej wojnie Japonia-Chiny/Rosja. Wojny symetryczne między mocarstwami, zwłaszcza oddalonymi od siebie, kierują się innymi zasadami.


    > zbuduja cala mase lotniskowcow.


    Lotniskowiec buduje się wiele lat.


    > Zatopieni
    > e kilku niczego nie zmieni. Podobnie jak mialo to miejsce podczas ww2.


    Nie. Im bardziej oddalamy się od II WŚ, tym mniej doświadczeń z niej jest użytecznych dzisiaj.


    > > Chińskie i rosyjskie okręty podwodne (zwłaszcza te konwencjonalne) będzie
    > ciężk
    > > o wykryć na w/w akwenach.
    >
    > Za to mozna wykryc ich torpedy i np rozstrzelac pociskami kawitacyjnymi. A pozn
    > iej spokojnie zrobic oblawe na OP.


    Rakiety przeciwlotnicze istnieją już od pół wieku, a i tak zdarzają im się takie wpadki:
    www.altair.com.pl/news/view?news_id=5099
    Więc tym bardziej takim antytorpedom będą się zdarzać pudła. Owszem, w przypadku ochrony przed jedną rakietą/torpedą zapewne się uchronią, ale lotniskowiec to tak ważny cel że przeciwnik napewno odpali kilkadziesiąt rakiet/torped naraz (Rosjanie już w latach 60-tych preferowali taki saturacyjny typ ataku do walki z lotniskowcami, a wtedy jeszcze nie było pokrów stealth lub pokrów latających z prędkością Ma5). I praktycznie niemożliwe żeby zestrzelić lub zakłócić wszystkie.


    > > A jeszcze co do ataku z powietrza na lotniskowiec. Chiny/Rosja nie mają s
    > amolot
    > > ów stealth, ale rakiety stealth jak najbardziej mogą się w ich uzbrojeniu
    > pojaw
    > > ić. Niech to będą nawet kopie JSM czy JASSM, to już oznacza skokowy wzros
    > t trud
    > > ności w zwalczaniu tego typu rakiet w porównaniu do pocisków non-stealth.
    >
    > Wlasnie po to min sa potrzebne lotniskowce. Samolot z dobrymi sensorami bardzo
    > zwieksza mozliwosci wzesnego wykrywania wszelkich pociskow.


    Skądże. Mogę sobie wyobrazić że system przeciwlotniczy z dookólnym radarem rozstawiony blisko celu wykryje taką rakietę stealth i ją zestrzeli (choć i to raczej z działek, bo zanim namiar będzie na tyle pewny żeby odpalić antyrakietę to rakieta może już być poniżej zasięgu minimalnego antyrakiety). Ale F-35 mając radar znacznie słabszy od naziemnego/nawodnego nie wykryje rakiety stealth, a nawet jeśli to jej nie zestrzeli bo sensory na Sidewinderze / Amraamie będą za słabe żeby przechwycić cel stealth (do tego trzeba mieć rakietę radiokomendową, bez własnych sensorów bo naprowadzana jest przez sensory macierzystego systemu który ją odpalił).






    --
    Kim jest Owsiak:
    niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
  • stary_chinczyk 22.12.18, 04:25
    > 1. O taki banalny cel nie będzie prowadzona wojna. Pisałem o "klasycznym" scena
    > riuszu, gdy Chiny/Rosja dokonują inwazji na Japonię.

    A po co im inwazja na Japonię ???? Chiny na wymianie gospodarczej z Japonią robią ogromne pieniądze. Zniszczenie jej byłoby wbrew chinskim interesom.
    Chodzi o to żeby miód wybrać a pszczoły przeżyły. Panowanie nad jakąś wysepką i otaczjącymi jązłożami to nie jest banalny cel. To jest właśnie cel o który wojna może się opłacić.
    Rozbić japońską flotę. A później negocjacje pokojowe na własnych warunkach.

    > 2. Chińskie lotniskowce są znacznie gorzej zabezpieczone niż okręty USN. Więc S
    > oryu je szybko zatopią.

    Skąd ta pewnść ?

    > 3. Nawet jak chińskie lotniskowce nie zostaną zatopione to ich pokładowe myśliw
    > ce nie są stealth. Więc zostaną szybko zestrzelone przez japońskie myśliwce.

    Na dziń dzisiejszy Japonia nie ma w linii żadnego myśliwca stealth. Standard to stare F-15J.


    > Nie trzeba razić celów na terenie całego terytorium przeciwnika. Zupełnie wysta
    > rczy bombardować oddziały inwazyjne i instalacje wojskowe w promieniu kilkuset
    > km od granicy kraju. Pozatym współczesne uzbrojenie powietrze-ziemia ma daleki
    > lub bardzo daleki zasięg (1000 km dla JASSM-ER) i znacznie zwiększa promień raż
    > enia swojego nosiciela.

    A jak nie będzie inwazji ??? Amerykanie pokonali jużraz Japonięnie dokonując inwazji.


    > Lotniskowiec buduje się wiele lat.

    Wojny też trwająwiele lat. A w gospodarka wojenna produkuje broń znacznie szybciej.


    > Nie. Im bardziej oddalamy się od II WŚ, tym mniej doświadczeń z niej jest użyte
    > cznych dzisiaj.

    Tylko że ze wiele rodzajów współczesnego sprzętu nigdy nie zostało wypróbowanych. Nie wiadomo czy wogóle spełną pokładane w nich nadzieje.
    Zakładasz że okręty podwodne są dominującym orężem wojny morskiej. A skąd wiesz że się one wogóle spradzą. Przed ww1 wszyscy byli przekonani że podstawą wojny morskiej są pancerniki. No cóż, w 1905 jeszcze były. W 1916 już wcale nie.
    Lotniskowce w przeciwieństwie do okrętów podwodnych sąprzynajmniej stale wykorzystywane bojowo.


    > Więc tym bardziej takim antytorpedom będą się zdarzać pudła. Owszem, w przypadk
    > u ochrony przed jedną rakietą/torpedą zapewne się uchronią, ale lotniskowiec to
    > tak ważny cel że przeciwnik napewno odpali kilkadziesiąt rakiet/torped naraz (
    > Rosjanie już w latach 60-tych preferowali taki saturacyjny typ ataku do walki z
    > lotniskowcami, a wtedy jeszcze nie było pokrów stealth lub pokrów latających z
    > prędkością Ma5). I praktycznie niemożliwe żeby zestrzelić lub zakłócić wszystk

    A czemu nie ??? Japonczycy w 1945 potrafili przeprowadzac atak saturacyjny dziesiątkami czy setkami samolotów kamikaze. I co ? I nic. Od czasu do czasu coś trafili, ale floty aliantów nie zatrzymali. Większość kamikaze była zestrzeliwana zwykłymi działkami i karabinami maszynowymi.
    żywe torpedy też nie pomogły.
  • kstmrv 23.12.18, 01:40
    stary_chinczyk napisał:

    > > 1. O taki banalny cel nie będzie prowadzona wojna. Pisałem o "klasycznym"
    > scena
    > > riuszu, gdy Chiny/Rosja dokonują inwazji na Japonię.
    >
    > A po co im inwazja na Japonię ????


    Komuniści z KPCh "przeorientowali się" na kapitalizm, ale to wciąż ci sami bandyci marzący o władzy nad światem, jak za Mao.


    > Chiny na wymianie gospodarczej z Japonią rob
    > ią ogromne pieniądze. Zniszczenie jej byłoby wbrew chinskim interesom.


    A kto mówi o zniszczeniu Japonii? Uważasz że atak Chin na Japonię wyglądałby jak bombardowania Polski przez Niemcy w 1939?


    > Chodzi o to żeby miód wybrać a pszczoły przeżyły. Panowanie nad jakąś wysepką i
    > otaczjącymi jązłożami to nie jest banalny cel. To jest właśnie cel o który woj
    > na może się opłacić.
    > Rozbić japońską flotę. A później negocjacje pokojowe na własnych warunkach.


    Kto by wygrał to starcie zależy od dużo większej ilości czynników niż kwestia czy Japończycy użyją lotniskowca czy będą swoimi F-35 operować z baz lądowych.


    > > 2. Chińskie lotniskowce są znacznie gorzej zabezpieczone niż okręty USN.
    > Więc S
    > > oryu je szybko zatopią.
    >
    > Skąd ta pewnść ?


    Bo skoro takie systemy antytorpedowe na lotniskowcach USN to nowinka techniczna, to na lotniskowcach Rosji i Chin pojawią się za dekady.


    > > 3. Nawet jak chińskie lotniskowce nie zostaną zatopione to ich pokładowe
    > myśliw
    > > ce nie są stealth. Więc zostaną szybko zestrzelone przez japońskie myśliw
    > ce.
    >
    > Na dziń dzisiejszy Japonia nie ma w linii żadnego myśliwca stealth. Standard to
    > stare F-15J.


    Na dzień dzisiejszy Chiny mają na lotniskowcach tylko klony Su-27. Japońskie myśliwce mają od nich i lepsze radary (AESA) i lepsze rakiety AA. A i co do walki manewrowej (jeśliby do niej doszło, nad wodą nie ma gdzie się schować żeby niepostrzeżenie zbliżyć się do przeciwnika na małą odległość) to japońskie myśliwce też już mają celowniki nahełmowe oraz AIM-9X.
    A niebawem będą mieli F-35, znacznie lepsze od J-20 i J-31.


    > > Nie trzeba razić celów na terenie całego terytorium przeciwnika. Zupełnie
    > wysta
    > > rczy bombardować oddziały inwazyjne i instalacje wojskowe w promieniu kil
    > kuset
    > > km od granicy kraju. Pozatym współczesne uzbrojenie powietrze-ziemia ma d
    > aleki
    > > lub bardzo daleki zasięg (1000 km dla JASSM-ER) i znacznie zwiększa promi
    > eń raż
    > > enia swojego nosiciela.
    >
    > A jak nie będzie inwazji ??? Amerykanie pokonali jużraz Japonięnie dokonując in
    > wazji.


    Niezależnie od scenariusza wojny nowoczesne uzbrojenie powietrze-ziemia znacznie zwiększa promień rażenia swojego nosiciela. Jeśli dodać do tego fakt że ten nosiciel jest stealth (co, w przeciwieństwie do samolotów non-stealth, pozwala na lot prosto do celu, bez potrzeby omijania miejsc koncentracji OPL czy wdawania się w walkę z myśliwcami przeciwnika) to ten promień jeszcze rośnie.


    > > Lotniskowiec buduje się wiele lat.
    >
    > Wojny też trwająwiele lat. A w gospodarka wojenna produkuje broń znacznie szybc
    > iej.


    Jesteś pewien że taka wojna trwałaby wiele lat?


    > > Nie. Im bardziej oddalamy się od II WŚ, tym mniej doświadczeń z niej jest
    > użyte
    > > cznych dzisiaj.
    >
    > Tylko że ze wiele rodzajów współczesnego sprzętu nigdy nie zostało wypróbowanyc
    > h. Nie wiadomo czy wogóle spełną pokładane w nich nadzieje.


    To mówisz że np. Seawolfy to pływający badziew?


    > Zakładasz że okręty podwodne są dominującym orężem wojny morskiej.


    Nie, zakładam że okręty nawodne zostaną szybko zatopione (czy przez torpedy z okrętów podwodnych, czy przez pokry odpalane z powietrza, lądu, wody i spod wody). A przynajmniej chińska i rosyjska flota nawodna zostałaby tak wyeliminowana.


    > A skąd wiesz
    > że się one wogóle spradzą. Przed ww1 wszyscy byli przekonani że podstawą wojny
    > morskiej są pancerniki. No cóż, w 1905 jeszcze były. W 1916 już wcale nie.
    > Lotniskowce w przeciwieństwie do okrętów podwodnych sąprzynajmniej stale wykorz
    > ystywane bojowo.


    To nawet nie chodzi o to czy się one sprawdzą. Po prostu torpedy oraz pokry latające z Ma5 lub wyposażone w stealth to tak zabójcza broń, że krótko po rozpoczęciu wojny pływać będą już tylko okręty podwodne, bo flota nawodna będzie na dnie.


    > > Więc tym bardziej takim antytorpedom będą się zdarzać pudła. Owszem, w pr
    > zypadk
    > > u ochrony przed jedną rakietą/torpedą zapewne się uchronią, ale lotniskow
    > iec to
    > > tak ważny cel że przeciwnik napewno odpali kilkadziesiąt rakiet/torped n
    > araz (
    > > Rosjanie już w latach 60-tych preferowali taki saturacyjny typ ataku do w
    > alki z
    > > lotniskowcami, a wtedy jeszcze nie było pokrów stealth lub pokrów latają
    > cych z
    > > prędkością Ma5). I praktycznie niemożliwe żeby zestrzelić lub zakłócić w
    > szystk
    >
    > A czemu nie ??? Japonczycy w 1945 potrafili przeprowadzac atak saturacyjny dzie
    > siątkami czy setkami samolotów kamikaze. I co ? I nic. Od czasu do czasu coś tr
    > afili, ale floty aliantów nie zatrzymali. Większość kamikaze była zestrzeliwana
    > zwykłymi działkami i karabinami maszynowymi.
    > żywe torpedy też nie pomogły.


    No faktycznie. Nowoczesne pokry mają stealth radarowy, termiczny, elektromagnetyczny, ale visual stealth nie mają. A że są poddźwiękowe, czyli niewiele szybsze od kamikadze z IIWŚ to rzeczywiście można je zestrzeliwać karabinami maszynowymi.

    Marek...








    --
    Kim jest Owsiak:
    niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
  • stary_chinczyk 27.12.18, 19:48
    > To nawet nie chodzi o to czy się one sprawdzą. Po prostu torpedy oraz pokry lat
    > ające z Ma5 lub wyposażone w stealth to tak zabójcza broń, że krótko po rozpocz
    > ęciu wojny pływać będą już tylko okręty podwodne, bo flota nawodna będzie na dn
    > ie.

    Bezzasadne zalozenie. Pociski artyleryjskie pancernikow tez byly zabojcza bronia. A okrety te, poza wojna japonsko - rosyjska, nigdy o niczym nie rozstrzygnely.
  • ignorant11 27.12.18, 19:55
    stary_chinczyk napisał:

    > > To nawet nie chodzi o to czy się one sprawdzą. Po prostu torpedy oraz pok
    > ry lat
    > > ające z Ma5 lub wyposażone w stealth to tak zabójcza broń, że krótko po r
    > ozpocz
    > > ęciu wojny pływać będą już tylko okręty podwodne, bo flota nawodna będzie
    > na dn
    > > ie.
    >
    > Bezzasadne zalozenie. Pociski artyleryjskie pancernikow tez byly zabojcza broni
    > a. A okrety te, poza wojna japonsko - rosyjska, nigdy o niczym nie rozstrzygnel
    > y.

    Lotnictwo też jest zabójcza bronia od IWS, a w IIWS już bardzo wyraźnie i mimo iż ono zadało głowne straty flocie, to jednak okrety nie znikneły...

    Podobnie OPy...




    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • bmc3i 27.12.18, 19:59
    stary_chinczyk napisał:

    > > To nawet nie chodzi o to czy się one sprawdzą. Po prostu torpedy oraz pok
    > ry lat
    > > ające z Ma5 lub wyposażone w stealth to tak zabójcza broń, że krótko po r
    > ozpocz
    > > ęciu wojny pływać będą już tylko okręty podwodne, bo flota nawodna będzie
    > na dn
    > > ie.
    >
    > Bezzasadne zalozenie. Pociski artyleryjskie pancernikow tez byly zabojcza broni
    > a. A okrety te, poza wojna japonsko - rosyjska, nigdy o niczym nie rozstrzygnel
    > y.


    Czyli brytyjska blokada morska Niemiec, ktora pozbawila cesarstwo podstawowych surowcow wojennych i doprowadzila do bitwy jutlandzkiej, niczego nie rozstrzygnela?

    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • stary_chinczyk 27.12.18, 22:49
    > Czyli brytyjska blokada morska Niemiec, ktora pozbawila cesarstwo podstawowych
    > surowcow wojennych i doprowadzila do bitwy jutlandzkiej, niczego nie rozstrzygn
    > ela?


    A rozstrzygnela ??? Bierzesz jeden z elementow, ktory przyczynil sie do zwycieztwa aliantow i uznajesz go za decydujacy ? Na jakiej podstawie ?
    Na dodatek mowa jest o calkowitym wyeliminowaniu floty nawodnej przez jakis rodzaj broni. Podczas wwI altyleria pancernikow byla od tego bardzo daleka. Tak samo dalekie moga byc hipersoniczne pociski przeciwokretowe dzis. To co w teorii wydaje sie byc bronia o decydujacym znaczeniu w praktyce nie zawsze nia jest.
  • bmc3i 05.01.19, 14:23
    stary_chinczyk napisał:

    > > Czyli brytyjska blokada morska Niemiec, ktora pozbawila cesarstwo podstaw
    > owych
    > > surowcow wojennych i doprowadzila do bitwy jutlandzkiej, niczego nie rozs
    > trzygn
    > > ela?
    >
    >
    > A rozstrzygnela ??? Bierzesz jeden z elementow, ktory przyczynil sie do zwyciez
    > twa aliantow i uznajesz go za decydujacy ? Na jakiej podstawie ?


    Na tej podstawie ze w I wojnie światowej Niemcy nie zostały militarnie zdobyte i pokonane jak podczas 2ws, lecz podpisały kapitulacje bo zdechły gospodarczo.


    > Na dodatek mowa jest o calkowitym wyeliminowaniu floty nawodnej przez jakis rod
    > zaj broni. Podczas wwI altyleria pancernikow byla od tego bardzo daleka. Tak sa
    > mo dalekie moga byc hipersoniczne pociski przeciwokretowe dzis. To co w teorii
    > wydaje sie byc bronia o decydujacym znaczeniu w praktyce nie zawsze nia jest.




    --
    ________________
    "Sink 'Em All"
  • kstmrv 05.01.19, 03:23
    stary_chinczyk napisał:

    > > To nawet nie chodzi o to czy się one sprawdzą. Po prostu torpedy oraz pok
    > ry lat
    > > ające z Ma5 lub wyposażone w stealth to tak zabójcza broń, że krótko po r
    > ozpocz
    > > ęciu wojny pływać będą już tylko okręty podwodne, bo flota nawodna będzie
    > na dn
    > > ie.
    >
    > Bezzasadne zalozenie. Pociski artyleryjskie pancernikow tez byly zabojcza broni
    > a. A okrety te, poza wojna japonsko - rosyjska, nigdy o niczym nie rozstrzygnel
    > y.


    I dlatego nawodna flota USN / Japonii może się obroni przed chińskimi rakietami i torpedami. Ale nie chińska przed zachodnimi pociskami.





    --
    Kim jest Owsiak:
    niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
  • marek_boa 10.01.19, 22:59
    No i zapomniał bidulek o takiej ciekawostce przyrodniczej jak wprowadzony przez ZSRR do służby pocisk powietrze-woda Ch-22M 40 lat temu (V/max 4,2 Ma) a obecnie głęboko zmodernizowany i produkowany od 2016 roku Ch-32 o V/max - 5,4 Ma!
    Przez grzeczność nie napiszę o "kupowanych w ostatniej chwili nowoczesnych środkach przeciwlotniczych/przeciwrakietowych" - bo jak naiwnym trzeba być aby uważać ,że takie systemy leżą całymi stadami "na półkach" u producenta?!:)
  • wykrywacz_klamcow 11.01.19, 09:09
    sprzedać tak jak marynarze Kuzniecowa części z nich na złom
    kiedy nauczycie się lądować na "lotniskowcu"? stracić 10 procent samolotów w jednej krótkiej misji podczas, której nikt do was nie strzelał to mistrzostwo świata ;)


    --
    Jorl napisał 28.12.15, 13:42: "Ty Eva i Igor macie mentalnosc jak tu chytrze chapnac a nie zapracowac. Obydwoje wisicie na jakis garnuszkach socjalnych wiec i wam sie wydaje ze i kraje powinny tak robic. Praca wam smierdzi, zyc z pracy innych to jest fajnie. Ale wasnie wasza argumentacja jest takiego odbiorcy socjalow."
  • marek_boa 11.01.19, 15:02
    I elementarny brak wiedzy z matematyki! W jakim to kraju uczą takiej matematyki?! Bo w Polsce na pewno nie! Od kiedy to 2 z 32 daje 10%?!
    Amerykańskie lotniskowce bez udziału w misjach tracą co roku kilka samolotów! Rosjanie przynajmniej aby remontować swoje nie muszą ....kanibalizować pomników jak to nie tak dawno zrobili Amerykanie aby pozyskać części zamienne dla F-18!:)
  • wykrywacz_klamcow 11.01.19, 15:51
    Авиационное:
    - самолеты Су-27 (Су-33) / вертолеты Ка-27 - 12/24


    ciekawe kto kłamie radziecki milicjant czy ruskie ministerstwo obrony ;)

    inne ruskie źródła podają: 15 samolotów
    Обновлённая авиагруппа «Адмирала Кузнецова» будет состоять из 15 истребителей Су-33 и МиГ-29

    a milicjantowi się w oczach dwoi ;)



    --
    Jorl napisał 28.12.15, 13:42: "Ty Eva i Igor macie mentalnosc jak tu chytrze chapnac a nie zapracowac. Obydwoje wisicie na jakis garnuszkach socjalnych wiec i wam sie wydaje ze i kraje powinny tak robic. Praca wam smierdzi, zyc z pracy innych to jest fajnie. Ale wasnie wasza argumentacja jest takiego odbiorcy socjalow."
  • marek_boa 11.01.19, 16:45
    W czasie rejsu ,w 2016 roku grupa lotnicza "Kuzniecowa" posiadała na pokładzie dokładnie 34 statki powietrzne!
    Dane przedstawione w linku informacyjnym Rosyjskiego MON ,który wkleiłeś są nieaktualne od co najmniej 10 lat manipulancie!
    W drugim linku NIE MA SŁOWA o tym ile liczy grupa lotnicza "Kuzniecowa" - jest tylko przypuszczenie ile może będzie liczyć :
    ......" Обновлённая авиагруппа «Адмирала Кузнецова» будет состоять из 15 истребителей Су-33 и МиГ-29, а также более десяти вертолётов Ка-52К, Ка-27 и Ка-31...." - Czyli "Odnowiona grupa lotnicza "Admirała Kuzniecowa" będzie (tryb przypuszczający!) składać się z 15 myśliwców Su-33 i MiG-29, a także ponad 10 śmigłowców Ka-52K,Ka-27 i Ka-31"...
    Więc nawet gdyby faktycznie "Kuzniecow" w tym rejsie miał na pokładzie 15 samolotów to i tak 2 z 15 to nie jest żadne 10% - ergo nie potrafisz liczyć!
  • bmc3i 11.01.19, 18:04
    marek_boa napisał:

    > W czasie rejsu ,w 2016 roku grupa lotnicza "Kuzniecowa" posiadała na pokładzie
    > dokładnie 34 statki powietrzne!
    > Dane przedstawione w linku informacyjnym Rosyjskiego MON ,który wkleiłeś są ni
    > eaktualne od co najmniej 10 lat manipulancie!
    > W drugim linku NIE MA SŁOWA o tym ile liczy grupa lotnicza "Kuzniecowa" - jes
    > t tylko przypuszczenie ile może będzie liczyć :
    > ......" Обновлённая авиагруппа «Адмирала Кузнецова» будет состоять из 15 истреб
    > ителей Су-33 и МиГ-29, а также более десяти вертолётов Ка-52К, Ка-27 и Ка-31...
    > ." - Czyli "Odnowiona grupa lotnicza "Admirała Kuzniecowa" będzie (tryb przypus
    > zczający!) składać się z 15 myśliwców Su-33 i MiG-29, a także ponad 10 śmigłowc
    > ów Ka-52K,Ka-27 i Ka-31"...
    > Więc nawet gdyby faktycznie "Kuzniecow" w tym rejsie miał na pokładzie 15 s
    > amolotów to i tak 2 z 15 to nie jest żadne 10% - ergo nie potrafisz liczyć!



    marku, Marku - nie czas zastanaweiać sie ile samolotów bedzie liczyc grupa Kuzniecowa. Czas myslec czy bedzie istnial Kuzniecow. Moze Wam Chinczycy pomogą go wyremontować, może nie, zobaczymy.

    ________________
    "Sink 'Em All"
  • marek_boa 12.01.19, 15:11
    A niby to dlaczego mieli by przy remoncie i modernizacji "Kuzniecowa" Matrek pomagać Chińczycy?! Ty tak na poważnie bierzesz spekulacje niszowych czy nie znających tematu mediów?! Nieśmiało chciałbym przypomnieć ,że dokowy etap remontu "Kuzniecowa" został zakończony i dalsze etapy nie przewidują takiej potrzeby! Sorry ale nawet ja (jako laik) nie widzę sensu aby podczas wymiany elektroniki czy uzbrojenia trzeba było dokować okręt! Wszelkie spekulacje a pro po dokowania tego okrętu odnoszą się nie do jego obecnego remontu i modernizacji tylko do dalszej eksploatacji PO wejściu okrętu do służby - czyli mniej więcej za 3 lata! Do tego czasu najprawdopodobnie PD-50 zostanie podniesiony albo WMF kupi nowy dok pływający!
  • wykrywacz_klamcow 11.01.19, 18:07
    czyli radzieccy milicjanci wiją się jak piskorze ;)

    Podsumujmy: niejaki marek_boa przyznał, że ruskie ministerstwo obrony podaje kłamliwe informacje ;) zapamiętamy ;)
    To policzmy teraz ile to jest utrata dwóch samolotów w ciągu miesiąca z grupy 15 samolotów: 13,3%
    to chyba jeszcze gorszy wynik niż 10%, które podałem w przybliżeniu ze względu na fakt, że nawet ruskie MO nie wie ile miało samolotów na złomie Kuzniecowie ;)

    a na te 34 samoloty na Kuzniecowie masz jakiś dowód poza screenami z gier wideo? ;) bo tak sobie napisać to mogą babiny na bazarze handlujące walonkami ;)


    --
    Jorl napisał 28.12.15, 13:42: "Ty Eva i Igor macie mentalnosc jak tu chytrze chapnac a nie zapracowac. Obydwoje wisicie na jakis garnuszkach socjalnych wiec i wam sie wydaje ze i kraje powinny tak robic. Praca wam smierdzi, zyc z pracy innych to jest fajnie. Ale wasnie wasza argumentacja jest takiego odbiorcy socjalow."
  • ignorant11 19.12.18, 17:00
    Znowu sprowadziła sie do pytania o lotniskowce.

    Ale beda one bardzo potrzebne tak długo jak długo jak długo samoloty nie beda miały zasiegu globalnego i nie beda latały z prędkoscią światła...

    Oczywistym jest, że KAZDA jednostke mozna zaatakować, każdą zniszczyc, kazda baze tez mozna zniszczyc.

    I cała sztuka polega aby oni nie zniszczyli naszych baz, a my przeciwnie mamy zniszczyć ich bazy ich jednostki.

    To samo odnosi sie do lotnisk na lądzie i lotnictwa bazowania ladowego lotniska też moga atakowane i niszczone.

    zatem lotniskowiec nie jest tu niczym szczególnym. Jako baza lotnicza ma swoje ograniczenia ale atuty jak mobilnośc, mozliwośc ukrycia sie wyjscia poza zasieg ich ataku...

    Inaczej było to powiedziane znacznie prosciej i celnieJ : NIe chodzi o to abyś umarł za Ojczyznę ale aby ten drugi sukinsyn umarł za swoją.



    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.