Dodaj do ulubionych

Afera o USS John S. McCain

02.06.19, 04:56
Trump odwiedza Tokio. Wiadomo ważne sprawy, bilans handlowy, itd. Tyle tylko że pod Tokio - w Yokosuce - stacjonuje VII Flota Stanów Zjednoczonych, a wraz z nią niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke USS John S. McCain (DDG-56).


Najpierw krótkie wprowadzenie

Niszczyciel nosi oficjalnie nazwę na cześć trzech osób na raz - admirałów i amerykańskich bohaterów wojennych adm. Johna McCainia Juniora (bohater 1wś), jego syna adm. Johna McCainia Seniora (bohater 2wś), oraz potomka ich obu w linii prostej - senatora Johna McCaina (bohater z Wietnamu). Ten ostatni jest nazywany największą postacią Partii Republikańskiej od czasów Ronalda Reagana, nestor republikanów, nieformalny lider, o ogromnym szacunku tak wśród republikanów jak i wśród demokratów. Zanim było się mu zmarło w sierpniu 2018, zdążył jednak publicznie i w prime timie nazwać prezydenta Donalda Trumpa "rosyjskim zdrajcą" - po poniżającym Amerykę wystąpieniu w Trumpa Helsinkach, podczas konferencji prasowej po spotkaniu z Putinem.

www.gannett-cdn.com/presto/2019/03/20/USAT/a4e65e8c-308d-47d7-bc0d-44fc3452ecb3-AFP_AFP_18K93M.JPG?width=540&height=&fit=bounds&auto=webp
Trump powiedział wówczas do Putina i zgromadzonych dziennikarzy, "skoro Mr. Putin, mówi mi że Rosja nie mędłiła w amerykańskich wyborach, to ja wierzę że nie mędliła". Mimo tego, że wszystkie amerykańskie służby specjalne raportowały Trumpowi ze Rosjanie mieszali. A wszystko z pokorną miną i postawą lichą.


foreignpolicymag.files.wordpress.com/2018/07/gettyimages-1000209212.jpg?w=1500&h=1000&crop=0,0,0,0

Ameryka wówczas wybuchła, kilku członków kongresu wystąpiło z partii republikańskiej, iluś zakończyło swoja kariere polityczną w wieku 40-50 lat, twierdząc że to nie jest już partia Reagana w której ideach wyrośli, lecz partia Trumpa, z którą nie chcą mieć nic do czynienia. McCain zaś - szef partii Trumpa, nazwał tego ostatniego zdrajcą. Sam zaś Trump, zabrał tłumaczowi z Departamentu Stanu jego osobiste notatki wykorzystywane podczas spotkania z Putinem. Z ich braku, Kongres oficjalnie wezwał tłumacza Departamentu Stanu podczas spotkania z Putinem, na oficjalne przesłuchanie przed Komisją Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów, na okoliczność przebiegu rozmowy (to też a'propos oburzenia na wezwanie tłumacza Tuska ze spotkania z Putinem, i rzekomej "tajemnicy tłumacza"). Trump zaś zabronił swojemu tłumaczowi stawić się przed kongresem.

I tak przechodzimy do dnia dzisiejszego. Trump w Tokio, USS John S. McCain (DDG-56), a dowodztwo VII Floty w Yokosuce otrzymuje z góry rozkaz schowania niszczyciela na czas wizyty Trumpa w Tokio “USS John McCain needs to be out of sight.”. Sprawę ujawnia The Wall Street Journal, a pytany o potwierdzenie Pentagon, ustami rzecznika US Navy potwierdza informacje WSJ:

“A request was made to the U.S. Navy to minimize the visibility of USS John S. McCain, however, all ships remained in their normal configuration during the President’s visit,"

Wynika z niego, że takie polecenie zostało wydane, ale dowodztwo VII Floty zignorowało je.
Ale to nie wsyzstko, wszystkie media w Stanach pytają teraz kto wydał taki rozkaz schowania okrętu noszącego nazwę na czesc człowieka ktory nazwał Trumpa zdrajcą, i .... nikt nie tylko sie nie przyznaje, ale i nie wie skąd taki rozaz wyszedł. Nie wie nic Biały Dom, choć Trump pisze na Twiterze że "nigdy by czegoś takiego nie zrobił, ale ktos kto wydał takie polecenie dobrze myślał", Nie wie nic Sekretarz Departamentu Obrony, nie wie nic dowodztwo USN “First I heard of it as well.”, choć oficerowie USN mówią że to poniżenie i dyshonor dla US Navy i bandery.


--
Sink'em all
Edytor zaawansowany
  • krzy-czy 02.06.19, 09:15
    w dawnych p[ięknych czasach na trybunie nad grobem lenina, zdjęcia niektórych przywódców cccp też były z letka traktowane gumką myszką.
  • gangut 02.06.19, 09:29
    Ale afera. Na miarę naszych "afer" krewowanych przez GW.
    A to, że McCain pod wpływem demecji i raka mózgu z lekka nie panował nad językiem...ludzkie. Ale też pokazujące słabości systemu politycznego USA, który utrzymuje na w miarę ważnych stanowiskach ludzi którzy już dawno powinni odejść na zasłużoną emeryturę.
  • amunicyjny1 02.06.19, 09:52
    senatora Johna McCaina (bohater z Wietnamu)

    Co to za bohater? Dla mnie bohaterami są ci, którzy nie dali się złapać.
    Autor: Donald Trump

    Troche z ''urzędu'' te bohaterstwo, ale to moje zdanie
  • bmc3i 02.06.19, 20:28
    amunicyjny1 napisał(a):

    > senatora Johna McCaina (bohater z Wietnamu)
    >
    > Co to za bohater? Dla mnie bohaterami są ci, którzy nie dali się złapać.
    > Autor: Donald Trump
    >
    > Troche z ''urzędu'' te bohaterstwo, ale to moje zdanie

    A ci ktorzy trafili do obozów jenieckich to zdrajcy, ktorych czeka tylko kula w potylice. Znamy z historii.


    --
    Sink'em all
  • amunicyjny1 02.06.19, 20:37
    bmc3i napisał:


    > > Troche z ''urzędu'' te bohaterstwo, ale to moje zdanie
    >
    > A ci ktorzy trafili do obozów jenieckich to zdrajcy, ktorych czeka tylko kula w
    > potylice. Znamy z historii.
    >
    >
    To jest po prostu nie właściwe rozłożenie akcentów. Skoro bohaterstwem jest niewola, to czym walka ? Takie slogany, deprecjonują prawdziwych bohaterów
  • bmc3i 03.06.19, 05:07
    amunicyjny1 napisał(a):

    > bmc3i napisał:
    >
    >
    > > > Troche z ''urzędu'' te bohaterstwo, ale to moje zdanie
    > >
    > > A ci ktorzy trafili do obozów jenieckich to zdrajcy, ktorych czeka tylko
    > kula w
    > > potylice. Znamy z historii.
    > >
    > >
    > To jest po prostu nie właściwe rozłożenie akcentów. Skoro bohaterstwem jest ni
    > ewola, to czym walka ? Takie slogany, deprecjonują prawdziwych bohaterów


    Ani dostanie sie do niewoli, ani walka same w sobie nie czynią bohaterów. Wazne sa ich okoliczności. Mozna sie poddać bez walki, lub po zaledwie 3 strzałach, a można po wyczerpaniu wszystkich możliwości walki. Znajdziesz iluś tam amerykańskich żołnierzy z Iraku i Afganistanu odznaczonych Medalem Honoru - najwyższym oznaczeniem bojowym jakie można sobie wyobrazić w Ameryce - przyznanym "za wyjątkowe akty odwagi i męstwa z narażeniem życia, z przekroczeniem granic oraz ponad obowiązki", ludziom którzy niczym nie wyróżnili się w walce. Dostali je natomiast za to, że rzucili się by przykryć własnym ciałem granat, czy innego fugasa, aby uratować życie innym. A przecież ktoś powiedział: "nie jest sztuką zginąć, sztuką jest zwyciężyć".

    A co do McCaina, gdy został zestrzelony nad Wietnamem i pojmany z połamanymi rekoma i nogami, Wietnamczycy kilkakrotnie oferowali mu zwolnienie z wiezienia Hoa Loa, gdy dowiedzieli się że jest synem prominentnego admirała. McCain kilkakrotnie odmawiał, gdyz byłoby to jego zdaniem niezgodne z oficerskim kodeksem honorowym oraz zostałoby to wykorzystanie propagandowo. W następstwie był wielokrotnie przenoszony z wiezienia do wiezienia gdzie był też torturowany. W sumie spędził ponad 5 lat w wiezieniach. Otrzymał Silver Star, Bronze Star, Purple Heart i Distinguished Flying Cross.


    www.history.com/topics/us-politics/john-mccain

    Though McCain had lost most of his physical strength and flexibility, he was determined to continue serving as a naval aviator. After a painful nine months of rehabilitation, he returned to flying duty, but it soon became clear that his injuries had permanently impaired his ability to advance in the Navy


    Bohaterstwo to rzecz zresztą bardzo subiektywna, w przeciwieństwie do medali. Dla jednych można być bohaterem, dla innych zdrajcą.

    --
    Sink'em all
  • amunicyjny1 03.06.19, 09:45
    Otrzymał Silver Star, Bronze Star, Purple Heart i Distinguished Flying Cross.

    Otrzymał ktoś jeszcze taki zestaw za siedzenie w anclu
    Tatuś, też figuruje jako bohater wojenny, jakieś sławne dokonania?
  • bmc3i 03.06.19, 20:05
    amunicyjny1 napisał(a):

    > Otrzymał Silver Star, Bronze Star, Purple Heart i Distinguished Flying Cross.
    >
    > Otrzymał ktoś jeszcze taki zestaw za siedzenie w anclu
    > Tatuś, też figuruje jako bohater wojenny, jakieś sławne dokonania?


    Nie wiem, wejdz do jego biografii. Mi nie chce sie tracic na to czasu. Dowiesz sie dokladnie za co otrzymal. Kazde amerykanstie odznaczenie bojowe zawiera dokladny opis na pismie, z opisem sytuacji bedacej powodem odznaczenia.

    --
    Sink'em all
  • bmc3i 02.06.19, 15:24
    gangut napisał:

    > Ale afera. Na miarę naszych "afer" krewowanych przez GW.


    Takie afery jakie państwo. W Stanach to jest afera na nagłówki mediów.


    > A to, że McCain pod wpływem demecji i raka mózgu z lekka nie panował nad języki
    > em...ludzkie. Ale też pokazujące słabości systemu politycznego USA, który utrzy
    > muje na w miarę ważnych stanowiskach ludzi którzy już dawno powinni odejść na z
    > asłużoną emeryturę.


    W demokracji, żaden system, ani państwo nie utrzymuje nikogo na stanowiskach, lecz wyborcy i wlasna wola. Żaden system nie trzymał McCaina na siłę w polityce, bo nie jest w stanie tego zrobic.

    --
    Sink'em all
  • gangut 02.06.19, 16:22
    "Afera" w cudzysłowie rzecz jasna. Media liberalne w USA reagują tak samo jak nasze - łapią się każdej bzdury żeby dokopać oponentom, i efekt jest taki sam -ludzie te "aferty" olewają.
    A system polityczny szwankuje, moim zdaniem, jeżeli pozwala na start w wyborach, zwycięstwo i trwanie na stanowisku (i wpływ na decyzje) faceta który ze względów zdrowotnych nie nadaje się do pełnienia funkcji. Polityka jest aktywnością zbiorową, nikt nie powiedział McCainowi "słuchaj kolego, masz zasługi itp. ale czas na emeryturkę". Zamiast tego jechali na popularności truposza.Normalne? Moim zdaniem nie.
  • bmc3i 02.06.19, 19:15
    gangut napisał:

    > "Afera" w cudzysłowie rzecz jasna. Media liberalne w USA reagują tak samo jak n
    > asze - łapią się każdej bzdury żeby dokopać oponentom, i efekt jest taki sam -
    > ludzie te "aferty" olewają.
    > A system polityczny szwankuje, moim zdaniem, jeżeli pozwala na start w wyborach
    > , zwycięstwo i trwanie na stanowisku (i wpływ na decyzje) faceta który ze wzglę
    > dów zdrowotnych nie nadaje się do pełnienia funkcji. Polityka jest aktywnością
    > zbiorową, nikt nie powiedział McCainowi "słuchaj kolego, masz zasługi itp. ale
    > czas na emeryturkę". Zamiast tego jechali na popularności truposza.Normalne? Mo
    > im zdaniem nie.


    W Polsce Cimoszewicz tuz przed wyborami do PE oglosil ze jest chory na nowotwor. Nikomu nie przeszlo do glowy aby powiedziec mu to co Ty. Natomiast ludzie glosowali na niego, chcieli go mimo choroby, i to jest najwazniejsze.

    --
    Sink'em all
  • gangut 02.06.19, 19:25
    A to poważny błąd. Tak samo z Ochojską. Kryzys demokracji. Wybieramy znane, albo ładne, buzie, a nie ludzi do roboty.
  • bmc3i 02.06.19, 19:43
    gangut napisał:

    > A to poważny błąd. Tak samo z Ochojską. Kryzys demokracji. Wybieramy znane, alb
    > o ładne, buzie, a nie ludzi do roboty.


    Nikt nie powiedzial ze demikracja jest jedynym system, ale nikt dotad nie wymyslil lepszego. Nikt bez wyroku sadu nie moze byc pozbawiony czynnych i biernych praw wyborczych. Bez wzgledu na to czy jest piekny, czy brzydki, chorym i kaleką, czy mistrzem swiata w gimnastyce.

    --
    Sink'em all
  • gangut 02.06.19, 19:54
    Demokracja parlamentarna (czy jakikolwiek inny system polityczny) to nie jest jakiś system objawiony przez Boga i niezmienny. Jeżeli działa źle to trzeba szukać przyczyn a nie udawać że wszystko jest cacy.
  • amunicyjny1 02.06.19, 20:15
    Jaka to demokracja, gdy ileś procent czegoś, muszą z automatu obsadzić baby?
  • bmc3i 03.06.19, 02:59
    amunicyjny1 napisał(a):

    > Jaka to demokracja, gdy ileś procent czegoś, muszą z automatu obsadzić baby?


    Tez mi się to nie podoba, ale jeśli przegłosują to ludzie demokratycznie wybrani, to muszę to zaakceptować. Demokracja nie polega na tym, aby każdemu było dobrze. Ba, nie polega nawet na rządach większości, bo to ostatnie to nie demokracja, lecz dyktatura większości.

    --
    Sink'em all
  • bmc3i 02.06.19, 20:16
    gangut napisał:

    > Demokracja parlamentarna (czy jakikolwiek inny system polityczny) to nie jest j
    > akiś system objawiony przez Boga i niezmienny. Jeżeli działa źle to trzeba szuk
    > ać przyczyn a nie udawać że wszystko jest cacy.


    Napisalem wyzej ze nikt nie wymyslil lepszego. A byly proby szukania lepszych. Kończyły sie obozami koncentracyjnymi i gułagami. Takich jak Stephen Howkin tez bys wyeliminowal z powidu niesprawnosci i niemozliwosci pracy?

    --
    Sink'em all
  • amunicyjny1 02.06.19, 20:31
    bmc3i napisał:

    > gangut napisał:
    >
    > > Demokracja parlamentarna (czy jakikolwiek inny system polityczny) to nie
    > jest j
    > > akiś system objawiony przez Boga i niezmienny. Jeżeli działa źle to trzeb
    > a szuk
    > > ać przyczyn a nie udawać że wszystko jest cacy.
    >
    >
    > Napisalem wyzej ze nikt nie wymyslil lepszego. A byly proby szukania lepszych.
    > Kończyły sie obozami koncentracyjnymi i gułagami. Takich jak Stephen Howkin tez
    > bys wyeliminowal z powidu niesprawnosci i niemozliwosci pracy?
    >
    Z Turingiem, tak zrobiono , gdy przestał być potrzebny.Za lobotomie, i parę innych rzeczy dawano noble. Lepiej skupić się na czasach dzisiejszych
  • gangut 02.06.19, 20:38
    Nauka (przez duże N, nie nasze feudalne bagienko) doskonale sobie radzi z eliminowaniem osób umysłowo niesprawnych.
  • amunicyjny1 02.06.19, 21:06
    gangut napisał:

    > Nauka (przez duże N, nie nasze feudalne bagienko) doskonale sobie radzi z elimi
    > nowaniem osób umysłowo niesprawnych.

    kto ma ustalać te kryteria, naukowcy?Dla połowy z nich deflacja i defloracja, to to samo. Kto im zrobi casting? Dobór naturalny dawno przestał działać, a świat, wcześniej czy później stanie przed tym problemem
  • bmc3i 03.06.19, 03:03
    gangut napisał:

    > Nauka (przez duże N, nie nasze feudalne bagienko) doskonale sobie radzi z elimi
    > nowaniem osób umysłowo niesprawnych.


    Świetnie sobie radziła od października 1917 do 1990, ze szczególnymi nasileniami skuteczności w okresie 1922-1953, i pełnym rozkwitem w latach 1933-1945.

    --
    Sink'em all
  • stasi1 02.06.19, 21:47
    Ale Ochojska to pracowita kobieta! Szydło też jest znana z tego że im się należało
  • krzy-czy 02.06.19, 17:58
    matrek, ty o tych wyborcach tak na poważnie???
  • bmc3i 03.06.19, 03:25
    krzy-czy napisał:

    > matrek, ty o tych wyborcach tak na poważnie???


    Billy, wiem że jesteś sarkastyczny, i co by nie powiedzieć, nawet lubię Twoje sarkazmy. Znacznie się podciągnąłeś od czasów billy-the-kida. Ale wyobraź sobie, że zupełnie powaznie wierzę i w demokrację i wybory. Bo można robić w ciula lud, trochę socjologii, trochę mowy trawy, itd, ale to do czasu tylko. Prędzej czy później lud zagłosuje przeciw komuś, kto myśli że lud to motłoch którym nie warto zaprzątać sobie głowy, i wystarczy grupa mainstreamowych mediów aby 20% w porywach społeczeństwa, czerpało 90% dochodu narodowego, a reszta może pracować jak niewolnicy na niskopłatnych etatach i umowach śmieciowych, a i to niech się cieszą że nie są na kuroniówce. I tak stało się w 2014 roku w Polsce, w 2016 w USA, w 2017 w Austrii, czy we Włoszech, a o mały włos nie we Francji również, Oczywiście ten lud łatwo zmanipulować, i dac mu się zwieśc różnym PiSom, Trumpom i innym Volkspartei chcącym wykorzystać gniew tego ludu do własnych celów, ale dla tych którzy przez ten gniew ludu stracili władzę i obudzili się z ręką w nocniku, to żadna pociecha. Trzeba było wczesniej traktować ich jak ludzi, rodaków i współobywateli, a nie "patologię", frustratów, watachę, czy innych moherów.

    I właśnie dlatego że lata 2014 na całym świecie demokratycznym pokazały ze demokracja działa, kocham demokrację i gorąco w nią wierzę. Nawet jeśli gniew ludu oddał władzę innym którzy nie zupełnie na to zasługują. Ale jak mówię, demokracja nie jest ustrojem idealnym, lecz nikt lepszego jeszcze nie wymyslił.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 02.06.19, 18:52
    Afera bardzo nosna dla mediow. W praktyce bez znaczenia.
    McCain nie lubil Trumpa, a Trump nie lubil McCaina. To wszystko. Co mial Trump powiedziec o ingerencji Rosji w wybory ? "Jestem prezydentem dzieki poparciu Putina ?". Oczywiscie ze Rosja starala sie wplynac na wynik wyborow. W dobie mediow elektronicznych i spolecznosciowych nie jest to trudne. I nie tylko Rosja uzywa ich w tych celach. Nie mysle zeby mialo to docydujacy wplyw a juz wogole nie mysle zeby Trump tak uwazal. Powiedzial wiec to co myslal. To wszytko.
    Mnie natomiast dziwi inna rzecz. Dlaczego media tak bardzo rozwodza sie nad sprawami bez znaczenia, jak ow nieszczesny wplyw Rosji a zupelnie pomijaja ogromny problem do ktorego doprowadzily prezydentury Clinona, Busha i Obamy, a z ktorym walke podjal dopiero Trump. Chodzi o Chiny.
    Co robil McCain w tej kwestii ? Za Busha zajmowal sie bezsensownymi wojnami w Afganisatnie i Iraku, a Chiny spokojnie rosly kosztem amerykanskich firm, kradnac patenty, subsydiujac wlasne firmy i prowadzac wszelkie formy nieuczciwej konkurencji.
    To Trump uratowal tylek amerykanskiemu przemyslowi telekomunikacyjnemu blokujac w ostatniej chwili kupno Qualcomma przez Chinczykow. A bez trade war, ktora rozpoczal, za 10 lat w Silicon Valley byloby jak w Detroit.
    Nikt nie wytrzyma konkurecji z firmami, ktore dostaja potezne subsydja od wlasnego rzadu.
    Trump to prymityw. Ale w przeciwienstwie do poprzednich trzech prezydentow potrafi logicznie myslec i dzialac.
  • stasi1 02.06.19, 21:53
    Czy logicznie tego nie wiemy. Zobaczymy za rok czy ta wojna z Chinami USA opłaciła się
  • stary_chinczyk 02.06.19, 23:56
    Ta wojna raczej nie przyniesie rezultatow w krotkim terminie. Myale ze za rok wciaz bardziej oplacaloby sie z Chnami handlowac niz wojowac. Ale co za dekade ? Firmy takie jak Huawei dostaje miliardy dolarow od wlasnego rzadu. Ich konkurencja w USA i UE nie dostaje nic, bo nie moze. Nie ma szans zeby na takich warunkach wytrzymac konkurencje z Chinami. Albo Chiny przyjma calkowicie rynkowe reguly gry, albo dla wlasnego dobra Zachod musi przed nimi zabezpieczac wlasny przemysl.
    Juz dzis porownujac stan obecny ze stanem z przed dekady widac jak wiele przemyslu na zachodzie zostalo wyelimonowanego przez konkurencje z Chin. Dostep do wielkiego chinskiego rynku przestaje rekompensowac te straty.
  • bmc3i 03.06.19, 03:45
    stary_chinczyk napisał:

    > Ta wojna raczej nie przyniesie rezultatow w krotkim terminie. Myale ze za rok w
    > ciaz bardziej oplacaloby sie z Chnami handlowac niz wojowac. Ale co za dekade ?
    > Firmy takie jak Huawei dostaje miliardy dolarow od wlasnego rzadu. Ich konkure
    > ncja w USA i UE nie dostaje nic, bo nie moze. Nie ma szans zeby na takich warun
    > kach wytrzymac konkurencje z Chinami. Albo Chiny przyjma calkowicie rynkowe reg
    > uly gry, albo dla wlasnego dobra Zachod musi przed nimi zabezpieczac wlasny pr
    > zemysl.
    > Juz dzis porownujac stan obecny ze stanem z przed dekady widac jak wiele przemy
    > slu na zachodzie zostalo wyelimonowanego przez konkurencje z Chin. Dostep do wi
    > elkiego chinskiego rynku przestaje rekompensowac te straty.


    Rzecz w tym, że nie byłoby tej konkurencji Chin, gdyby nie transfery technologii do tego kraju z zachodu, a głównie z USA. Bez nich Chiny dalej byłyby technologicznie na poziomie lat 70. w najlepszym przypadku. A te transfery technologii, miały na celu tylko jedno - unikniecie konieczności płacenia więcej własnym pracownikom we własnych krajach. A kto tych transferów dokonywał? Ci którzy dziś nagłośniej krzyczą o nieuczciwej konkurencji ze strony Chin.

    Rzeczywiście jest nieuczciwa, ale to własnie transfery zachodnich technologii pozwoliły nie tylko na podniesienie poziomu technologicznego tego Chin, ale także na powstanie dużego własnego potencjału innowacyjnego, dzięki któremu Chiny dalej będą rozwijać się już same, nawet bez udziału zachodnich technologii. Trochę ukradną, resztę sami sobie opracują. A zachód może się już tylko przyglądać nieuczciwej konkurencji, bo zachód przez swoje transfery technologii wprowadził ich na odpowiedni poziom niezależności. Na dodatek wykształcił im na własnych uniwersytetach inżynierów za chińskie rządowe pieniądze. Teraz już za późno na reakcję. Było reagować 10 lat temu, gdy Apple przenosił produkcje do Chin, aby podzespoły i całe iPhony podrukowały małe żółte sprawne rączki pracując po 12-16 godzin dziennie za $1, i nocując po 10 łóżek w salach 3,5m x 3,5m, bo żal dupę ściska, źe w USA za taką sama pracę Amerykanowi trzeba byłoby zapłacić $50.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 03.06.19, 05:16
    Z samej produkcji dużo się nie nauczysz. Apple nadal projektuje w USA.
    Są tez firmy które w Chinach nigdy nie produkowały, np Intel. Wiec nie generalizujmy.
    Natomiast nie jest prawda ze na reakcje jest zapóźno. Nigdy nie jest zapozno.
    Od tego są cła żeby bronić własny przemysł. Będzie koniec globalizacji, trudno.
  • bmc3i 03.06.19, 05:31
    stary_chinczyk napisał:

    > Z samej produkcji dużo się nie nauczysz. Apple nadal projektuje w USA.

    Nie tylko projektuje, ale już wycofuje się z produkcji Chinach, przenosząc ją w całości z powrotem do Ameryki. Mimo że jeszcze kilka lat temu Jacobs mówił Obamie że to nie możliwe. Ale dostał 20 mld ulg podatkowych i już stało się możliwe.;

    > Są tez firmy które w Chinach nigdy nie produkowały, np Intel. Wiec nie generali
    > zujmy.


    Gdyby nie Qualcom, nie powstałby Kirin. A teraz Huawai nie potrzebuje już Qualcoma. Gdyby nie jeszcze wówczas amerykańska Motorola, Chinczycy do dziś nie mieli by własnego post-boostera dla swoich ICBMów


    > Natomiast nie jest prawda ze na reakcje jest zapóźno. Nigdy nie jest zapozno.
    > Od tego są cła żeby bronić własny przemysł. Będzie koniec globalizacji, trudno.

    Jak już Chińczycy nauczyli się tworzyć własne zaawansowane technologie, co im zaszkodzi że odetniesz im dostep do cudzych? Najwyżej troche spowolnisz im rozwój. Wczoraj dowiedziałem się że IEEE odebrało Huawai dostęp do ponad 200 najbardziej renomowanych publikacji naukowych. Co z tego skoro od jakiegoś juz czasu Huawai było jednym z jego ważnych edytorów?


    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 03.06.19, 06:50
    Strasznie mieszasz. Chińczycy kupili jedynie Motorola Mobility. Ono nie miało żadnych technologii militarnych. Nie mialo już nawet własnego modemu bo ten razem z całym teamem wcześniej kupił Intel, nie miało patentów bo te pozostawiło sobie Google. Czyli Chińczycy dostali markę i fabrykę.
    A brakuje im dużo. Owszem Huawei potrafi zrobić modem. Ale już procesora ARM nie jest w stanie zastąpić. Tak wiec na dziś dzień nie obejdzie się bez zachodniej technologii.
    Tak Huawei uczestniczy w definiowaniu standardów IEEE. Tak jak wszystkie inne firmy z branży.
    Polega to na tym ze proponują one rozwiązania dla nich wygodne i najlepiej takie, które są trudne do spełnienia dla konkurencji. I starają się swoje pomysły przepchnąć w głosowaniach. Odsunięcie od udziału w pracach komisji oznacza dla firmy ogromne kłopoty. Konkurencja się postara żeby jej jak najbardziej życie utrudnić.
    Wreszcie, kluczowe nie jest to ze Chiny się rozwinęły i stanowią konkurencje. Wręcz przeciwnie, to samo w sobie jest pozytywne. Problemem są dopłaty rządowe do chińskich firm. Zachodnie tego nie maja. Aby wyrównać szanse potrzebują wiec podobnej pomocy, np w postaci ochrony celnej.
  • bmc3i 04.06.19, 04:28
    stary_chinczyk napisał:

    > Strasznie mieszasz. Chińczycy kupili jedynie Motorola Mobility. Ono nie miało ż
    > adnych technologii militarnych. Nie mialo już nawet własnego modemu bo ten raze
    > m z całym teamem wcześniej kupił Intel, nie miało patentów bo te pozostawiło so
    > bie Google. Czyli Chińczycy dostali markę i fabrykę.


    Nie chodzi o żadną Motorola Mobility, ani o sprzedąz Motoroli jako takiej, lecz o dostarczenie Chinom przez Motorolę wbrew amerykańskiemu embargu, urzadzenia które posłużyło Chińczykom do opracowania Post-Boost Vehicle, czyli stopnia 3,5 miedzykontynentalnych pocisków balistycznych rozmieszczającego głowice MIRV na właściwych trajektoriach do ich celów. Czyli urzadzenia niezaleznie wycelowującego każdą głowicę z osobna. Postawiona przez Departament Sprawiedliwości przed sądem za złamanie embarga, Motorola tłumaczyła się że dostarczyła Chinom urządzenie dla chińskiego pokojowego programu kosmicznego, jednak przegrała, bo zostało jej udowodnione, że na podstawie tego dostarczonego urządzenia, z łatwością można opracować bojowy PBV, bo zawiera wszystkie niezbędne elementy. I wkrótce, po upływie relatywnie krótkiego czasu w chińskim arsenale pojawiły się pociski z głowicami MIRV.


    > A brakuje im dużo. Owszem Huawei potrafi zrobić modem. Ale już procesora ARM ni
    > e jest w stanie zastąpić. Tak wiec na dziś dzień nie obejdzie się bez zachodnie
    > j technologii.
    > Tak Huawei uczestniczy w definiowaniu standardów IEEE. Tak jak wszystkie inne f
    > irmy z branży.
    > Polega to na tym ze proponują one rozwiązania dla nich wygodne i najlepiej taki
    > e, które są trudne do spełnienia dla konkurencji. I starają się swoje pomysły p
    > rzepchnąć w głosowaniach. Odsunięcie od udziału w pracach komisji oznacza dla f
    > irmy ogromne kłopoty. Konkurencja się postara żeby jej jak najbardziej życie ut
    > rudnić.
    > Wreszcie, kluczowe nie jest to ze Chiny się rozwinęły i stanowią konkurencje. W
    > ręcz przeciwnie, to samo w sobie jest pozytywne. Problemem są dopłaty rządowe d
    > o chińskich firm. Zachodnie tego nie maja. Aby wyrównać szanse potrzebują wiec
    > podobnej pomocy, np w postaci ochrony celnej.


    To jest dzisiaj. To jednak nie wzieło się nagle i z dnia na dzień, lecz dzięki wykorzystaniu transferów telchonologii z zachodu. I przez legalne, i przez nielegalne transfery technologiczne. Jeszcze w roku 1990, Chiny były zadupiem i 3. światem. W 30 lat przez kształcenie studentów w amerykańskich uczelniach, i przez kradzieże oraz legalne transfery technologii, Chiny zdobyły kompetencje do ich opracowywania we własnym zakresie.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 04.06.19, 23:14
    To czemu piszesz „jeszcze amerykańskiej wówczas Motoroli” ?
    Motorola jako taka jest nadal amerykańska firma.
    Chiński jest tylko jej były dział telefonii komórkowej wraz z marka telefonów.
  • bmc3i 04.06.19, 23:31
    stary_chinczyk napisał:

    > To czemu piszesz „jeszcze amerykańskiej wówczas Motoroli” ?
    > Motorola jako taka jest nadal amerykańska firma.
    > Chiński jest tylko jej były dział telefonii komórkowej wraz z marka telefonów.


    Wiesz o co chodzi. Chciałem podkreślić że to była amerykańska firma, dzięki której w dużej mierze co najmniej od 2015 roku Chiny mają w dyżurze bojowym ICBMy które mogą być wycelowane w Amerykę.


    --
    Sink'em all
  • stasi1 03.06.19, 09:47

    > Firmy takie jak Huawei dostaje miliardy dolarow od wlasnego rzadu. Ich konkure
    > ncja w USA i UE nie dostaje nic, bo nie moze. Nie ma szans zeby na takich warun
    > kach wytrzymac konkurencje z Chinami. Albo Chiny przyjma calkowicie rynkowe reg
    > uly gry, albo dla wlasnego dobra Zachod musi przed nimi zabezpieczac wlasny pr
    > zemysl.
    To na czym te Chiny zarabiają skoro stać ich na dotowanie wszystkiego? My jako Europa 0.5% PKB przeznaczamy na rolnictwo(tak aby przypadkiem cena chleba nie wzrosła o 10 gr. W Polsce nawet więcej). Gdybyśmy połowę tego dali na firmę jak Huawei byśmy byli czołowym producentem komputerów na świecie. Kwestia wyboru
  • amunicyjny1 03.06.19, 09:53
    My jako Europa 0.5% PKB przeznaczamy na rolnictwo(tak aby przypadkiem cena chleba nie wzrosła o 10 gr

    Byłeś kiedyś w sklepie ?
  • stasi1 04.06.19, 15:04
    Dzisiaj dwa razy, czasami 3 razy dziennie. . A co to ma do rzeczy?
  • stary_chinczyk 03.06.19, 20:40
    A Chiny dotują wszystko ? Nie sądzę.
    Na produkcji światowym leaderem technologicznym nie zostaniesz . Chiny dobrze o tym wiedzą i dotują R&D. Z tego jest kasa a nie z produkcji.
  • amunicyjny1 03.06.19, 20:51
    stary_chinczyk napisał:

    Z tego jest kasa a nie z produkcji.


    To czego Trump, głupawki dostaje? Stal, walizki, elektronika, artykuły gospodarstwa domowego żywność,buty, ubrania, To te zagrożenia?
  • stary_chinczyk 03.06.19, 22:55
    > To czego Trump, głupawki dostaje? Stal, walizki, elektronika, artykuły gospodar
    > stwa domowego żywność,buty, ubrania, To te zagrożenia?

    Po pierwsze nie wszystko co robi Trump jest prawidlowe. Jak zreszta kazdy.
    Po drugie, wojna to wojna, ma wiele frontow. Chiny eksportuja do USA znacznie wiecej niz USA do Chin. A jednym z celow Trumpa jest wyrownanie lub zredukowanie roznicy tych poziomow.
    Przyladowal wiec cla na towary o wartosci 200mld$. Chiny wziely odwet, ale byly w stanie jedynie na 60mld$.
  • amunicyjny1 04.06.19, 09:18
    To wina Chin, ze jesteście nie konkurencyjni? Musicie popracować nad wydajnością

    Przyladowal wiec cla na towary o wartosci 200mld$. Chiny wziely odwet, ale byly w stanie jedynie na 60mld$.

    Nie były w stanie, tylko nie miały na co nakładać.Ile importu tyle cła procentowo
  • stary_chinczyk 04.06.19, 17:51
    > To wina Chin, ze jesteście nie konkurencyjni? Musicie popracować nad wydajnością

    Kwestia kosztow sily roboczej. W Chinach niskowykwalifikowany robotnik jest jednak wciaz tanszy. A obnizanie pensji w USA nie wchodzi w rachube. Stad wiec cla.

    >
    > Przyladowal wiec cla na towary o wartosci 200mld$. Chiny wziely odwet, ale byly
    > w stanie jedynie na 60mld$.
    >
    > Nie były w stanie, tylko nie miały na co nakładać.Ile importu tyle cła procento
    > wo

    Nie byly w stanie. Trump nakladajac cla na Chiny wiedzial ze nie sa w stanie odpowiedziec z porownywalna sila. I nie tylko z tego powodu ze importuja mniej z USA inz USA od nich.
    Inny rownie wazny powod jest taki ze z USA importuja towary wysokoprzetworzone oraz maszyny i technologie, ktorej sami nie sa jeszcze w stanie wyprodukowac, a ktore sa niezbedne do ich dalszego rozwoju. Chiny clac ten import, uderzylyby same w siebie.
    Z drugiej strony Amerykanie clac buty, ubrania czy zabawki "made in China", jedynie spowoduja wzrost ich cen w sklepach. Amerykanskie kobiety zamiast 20 par butow kupia 15. Nie umra z tego powodu. A jedniczesnie wzrosnie sprzedaz producentom amerykanskim, bo chinscy stana sie mniej konkurencyjni.
  • amunicyjny1 04.06.19, 18:07
    stary_chinczyk napisał:

    > > To wina Chin, ze jesteście nie konkurencyjni? Musicie popracować nad wyda
    > jnością
    >
    > Kwestia kosztow sily roboczej. W Chinach niskowykwalifikowany robotnik jest jed
    > nak wciaz tanszy. A obnizanie pensji w USA nie wchodzi w rachube. Stad wiec cla
    > .
    Bez przesady naprawdę sądzisz że to nisko kwalifikowani robole, do prowadzili do takiej sytuacji jaka jest. Tam naprawdę nie pracują durnie
  • stary_chinczyk 04.06.19, 22:17
    A co tu jest do sadzenia ? Chiny zostały fabryka świata dzięki taniej sile roboczej przy jednocześnie wysokiej kulturze technicznej.
    Chińscy inżynierowie już nie są tańsi od amerykańskich. Ale robotnicy owszem i to o wiele.
    I to głównie dzięki nim Chinom wciąż udaje się tak wiele sprzedawać w USA.
  • bmc3i 03.06.19, 03:58
    stary_chinczyk napisał:

    > Afera bardzo nosna dla mediow. W praktyce bez znaczenia.
    > McCain nie lubil Trumpa, a Trump nie lubil McCaina. To wszystko. Co mial Trump
    > powiedziec o ingerencji Rosji w wybory ? "Jestem prezydentem dzieki poparciu Pu
    > tina ?". Oczywiscie ze Rosja starala sie wplynac na wynik wyborow. W dobie medi
    > ow elektronicznych i spolecznosciowych nie jest to trudne. I nie tylko Rosja uz
    > ywa ich w tych celach. Nie mysle zeby mialo to docydujacy wplyw a juz wogole ni
    > e mysle zeby Trump tak uwazal. Powiedzial wiec to co myslal. To wszytko.
    > Mnie natomiast dziwi inna rzecz. Dlaczego media tak bardzo rozwodza sie nad spr
    > awami bez znaczenia, jak ow nieszczesny wplyw Rosji a zupelnie pomijaja ogromny
    > problem do ktorego doprowadzily prezydentury Clinona, Busha i Obamy, a z ktory
    > m walke podjal dopiero Trump. Chodzi o Chiny.
    > Co robil McCain w tej kwestii ? Za Busha zajmowal sie bezsensownymi wojnami w A
    > fganisatnie i Iraku, a Chiny spokojnie rosly kosztem amerykanskich firm, kradna
    > c patenty, subsydiujac wlasne firmy i prowadzac wszelkie formy nieuczciwej konk
    > urencji.
    > To Trump uratowal tylek amerykanskiemu przemyslowi telekomunikacyjnemu blokujac
    > w ostatniej chwili kupno Qualcomma przez Chinczykow. A bez trade war, ktora ro
    > zpoczal, za 10 lat w Silicon Valley byloby jak w Detroit.
    > Nikt nie wytrzyma konkurecji z firmami, ktore dostaja potezne subsydja od wlasn
    > ego rzadu.
    > Trump to prymityw. Ale w przeciwienstwie do poprzednich trzech prezydentow potr
    > afi logicznie myslec i dzialac.


    Owszem, Trumpowi trudno odmówić rozsądku, ale raczej takiego chłopskiego, mądrości ludowej, w najgorszym wydaniu - typowy cowboy Teksasu z butami na stole, ktoremu sie wydaje że wystarczy tylko tupnąć i wszyscy staną na baczność. Bez patrzenia na krótko- i długoterminowe konsekwencje tego oraz szeroki kontekst. Można spieprzyć pól amerykańskiej gospodarki przez wprowadzenie ceł na podzespoły z Meksyku, podczas gdy nawet siedzenia do samochodów produkowanych w Detroit - czy gdzie się je tam teraz produkuje - musza 5 razy przekroczyć meksykańsko-amerykanską granicę, zanim będzie je można w końcu włożyć w blachy nadwozia. Gdzieżby to tam US prezydenta interesowało, przecież i tak "Meksyk za to zapłaci". Wszyscy amerykańscy eksperci mówią Kongresowi, że Ameryka potrzebuje silnej Unii Europejskiej, bo inaczej Stany nie dadzą sobie same rady z 1,5-miliardowymi Chinami, ale ten komwboj gratuluje Brytyjczykom brexitu - razem z Putinem, a jak mówił dzisiaj w Londynie "oczekuje że UK wyjdzie w paździeniku z UE, z dealem, czy bez dealu". I jak tu nie podzielać zdania McCaina o zdrajcy.


    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 03.06.19, 06:58
    Mnie w całej tej sytuacji intryguje jedna rzecz. Dlaczego ludzie z przedmieści wielkich miast, którzy są przeciw budowie muru i za wpuszczaniem do USA kogo tylko popadnie, sami najchetniej mieszkaja w zamkniętych osiedlach, otoczonych płotem i monitorowanych. I nie życzą sobie na nich wałęsających się imigrantów.
    Wszyscy chcą być progresywni i politycznie poprawni, ale nie wlasnym kosztem.
  • amunicyjny1 03.06.19, 08:47
    stary_chinczyk napisał:

    > Mnie w całej tej sytuacji intryguje jedna rzecz. Dlaczego ludzie z przedmieści
    > wielkich miast, którzy są przeciw budowie muru i za wpuszczaniem do USA kogo ty
    > lko popadnie, sami najchetniej mieszkaja w zamkniętych osiedlach, otoczonych pł
    > otem i monitorowanych. I nie życzą sobie na nich wałęsających się imigrantów.
    > Wszyscy chcą być progresywni i politycznie poprawni, ale nie wlasnym kosztem.


    Ciebie wpuścili i to niedawno. Masz coś przeciw emigrantom ?
  • stary_chinczyk 03.06.19, 17:19
    > Ciebie wpuścili i to niedawno. Masz coś przeciw emigrantom ?

    Absolutnie nic, o ile imigracja odbywa sie zgodnie z prawem.
  • bmc3i 04.06.19, 19:21
    stary_chinczyk napisał:

    > > Ciebie wpuścili i to niedawno. Masz coś przeciw emigrantom ?
    >
    > Absolutnie nic, o ile imigracja odbywa sie zgodnie z prawem.

    Widzisz, to nie takie proste. Właśnie przed chwila słyszałem Trumpa. Powiedział że albo Meksyk zatrzyma falę imigracji do USA, albo on nałoży nowe taryfy na Meksyk. Nie uważasz że on ma coś z głową? Stany nie mogą sobie z nią poradzić, a Meksyk ma poradzić? W Europie jest Frontex - policja graniczna Unii Europejskiej, są ogromne fundusze idące do Grecji i Turcji, przeznaczone na zatrzymanie tam nielegalnych imigrantów, a Meksyk ma sobie sam poradzić z milionową armią uchodźców ze wszystkich krajów Ameryki Łacińskiej, bo jak nie to nałożone przez niego nowe taryfy celne wejdą w życie? To jest po prostu chłopskie myślenie małego Jasia, bez obrazy dla chłopów.



    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 04.06.19, 22:22
    Tyle ze rząd Meksyku nieoficjalnie popiera wszelka emigracje do USA. Pieniądze przysyłane przez imigrantów zasilają lokalna gospodarkę.
    Tak wiec jest to jeszcze bardziej skomplikowane niż Ci się wydaje. A przykład z Grecją jest zupełnie nieadekwatny. To całkowicie inna sytuacja.
  • bmc3i 04.06.19, 22:57
    stary_chinczyk napisał:

    > Tyle ze rząd Meksyku nieoficjalnie popiera wszelka emigracje do USA. Pieniądze
    > przysyłane przez imigrantów zasilają lokalna gospodarkę.
    > Tak wiec jest to jeszcze bardziej skomplikowane niż Ci się wydaje. A przykład z
    > Grecją jest zupełnie nieadekwatny. To całkowicie inna sytuacja.


    To zupełnie ten sam przykład. Imigranci z Bliskiego Wschodu i Afryki północnej ida do UE via Turcje i Meksyk, stad UE stara sie tam wlasnie ich zatrzymac. Tymczasem imigranci z Ameryki łacińskiej ida przez Meksyk. Co maja uchodźcy z Wenezueli, czy innego Hondurasu, wspólnego z Meksykanami? I co ma zrobić Meksyk w ich sprawie? Rozstrzelać?


    --
    Sink'em all
  • bmc3i 04.06.19, 22:57
    bmc3i napisał:

    > stary_chinczyk napisał:
    >
    > > Tyle ze rząd Meksyku nieoficjalnie popiera wszelka emigracje do USA. Pien
    > iądze
    > > przysyłane przez imigrantów zasilają lokalna gospodarkę.
    > > Tak wiec jest to jeszcze bardziej skomplikowane niż Ci się wydaje. A przy
    > kład z
    > > Grecją jest zupełnie nieadekwatny. To całkowicie inna sytuacja.
    >
    >
    > To zupełnie ten sam przykład. Imigranci z Bliskiego Wschodu i Afryki północnej
    > ida do UE via Turcje i Meksyk, stad UE stara sie tam wlasnie ich zatrzymac. Tym
    > czasem imigranci z Ameryki łacińskiej ida przez Meksyk. Co maja uchodźcy z Wene
    > zueli, czy innego Hondurasu, wspólnego z Meksykanami? I co ma zrobić Meksyk w i
    > ch sprawie? Rozstrzelać?
    >
    >

    Sorry, via Turcję i Grecję, nie Meksyk oczywiscie.


    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 04.06.19, 23:16
    Większość nielegalnej imigracji to sami Meksykanie. Grecy nie emigrują nielegalnie do innych państw UE.
  • bmc3i 04.06.19, 23:38
    stary_chinczyk napisał:

    > Większość nielegalnej imigracji to sami Meksykanie. Grecy nie emigrują nielegal
    > nie do innych państw UE.


    Ostatnio nie. I Trumpowi nie chodzi aktualnie o Meksykanów lecz cały tłum z okolicznych krajów, który chce się znaleźć po północnej stronie Rio Grande. I ich wlasnie Trump każe Meksykowi ... nie wiadomo co właściwie zrobić. Po meksykańskiej stronie koczują w tej chwili ogromne obozy z tysiacami ludzi w każdym. Lokalne wladze meksykanskich miejscowosci próbuja zapewnić im jakieś zajęcia, pomoc medyczną, żywność, itd, dając im prawo pobytu do czassu rozpatrzenia przez Amerykanow wniosków o azyl, gdzie kolejki rozpatrywania spraw są rozciągnięte na kilka lat. Z tego co mówia w mediach, niecałe 10% zrezygnowało z czekania i wróciło do swoich krajów. Reszta koczuje.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 04.06.19, 23:54
    Wrócili do własnych krajów ? Przecież uciekali z tamtąd przed prześladowaniami.
    Nie chcieli poprosić o azyl w Meksyku ?
  • bmc3i 05.06.19, 00:20
    stary_chinczyk napisał:

    > Wrócili do własnych krajów ? Przecież uciekali z tamtąd przed prześladowaniami.
    > Nie chcieli poprosić o azyl w Meksyku ?


    Czesc poprosiła i dostała. Troche wróciło, reszta czeka. Wiem do czego pijesz, ale fakt jest faktem, że Trump powiedział albo coś z nimi zrobicie, albo nakladamy nowe taryfy.

    --
    Sink'em all
  • stasi1 05.06.19, 08:37
    Europa nie chce aby ci nielegalni lądowali w Grecji. Jak już są w Grecji to są już w UE. Nie licząc Polaków i Węgrów raczej trudno znaleźć w Europie kogoś kto by wsadzał ich na okręty i wysyłał tak skąd wypłyneli. Dlatego UE daje dużo pieniędzy Turcji aby ona nie dopuszczała do sytuacji kiedy ci nielegalni wsiądą na ponton. Mniej więcej tego chce Trump od Meksyku. Tylko że im nie płaci za to
  • bmc3i 05.06.19, 09:00
    stasi1 napisał:

    > Europa nie chce aby ci nielegalni lądowali w Grecji. Jak już są w Grecji to są
    > już w UE. Nie licząc Polaków i Węgrów raczej trudno znaleźć w Europie kogoś kto
    > by wsadzał ich na okręty i wysyłał tak skąd wypłyneli.

    Co masz na mysli? Niechęć do tych przybyszów? Znalazłoby się jeszcze trochę narodów, oprócz Polaków i Węgrów. Zaczynając od Austrii, która na nastrojach antyimigranckich wybrała sobie prezydenta i premiera

    Dlatego UE daje dużo pi
    > eniędzy Turcji aby ona nie dopuszczała do sytuacji kiedy ci nielegalni wsiądą n
    > a ponton. Mniej więcej tego chce Trump od Meksyku. Tylko że im nie płaci za to




    --
    Sink'em all
  • stasi1 06.06.19, 09:02
    W sumie można było by coś takiego zrobić. Bierzemy tą naszą pulę uchodźców wsadzamy na statek i odstawiamy ich do Libii Do Libii bo tam małe szanse że ktoś nasz statek odgoni od wybrzeża
  • bmc3i 03.06.19, 05:58
    stary_chinczyk napisał:

    > Afera bardzo nosna dla mediow. W praktyce bez znaczenia.
    > McCain nie lubil Trumpa, a Trump nie lubil McCaina.


    I dlatego poniżył załogę USS John S. McCain, której jest najwyższym dowódcą?

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 03.06.19, 06:59
    A poniżył ?
  • bmc3i 03.06.19, 12:48
    stary_chinczyk napisał:

    > A poniżył ?


    No, nie wiadomo kto, bo nikt się nie przyznaje, ale uważasz ze jak dowództwo kazde schowac do dziury jeden konkretny okręt podczas wizyty prezydenta zalogi tego okretu, to nie jest to ponizenie dla ludzi na nim służących?

    --
    Sink'em all
  • stasi1 04.06.19, 15:13
    Ale to nie ze względu na załogę! Więc jakie poniżanie?
  • bmc3i 04.06.19, 15:29
    stasi1 napisał:

    > Ale to nie ze względu na załogę! Więc jakie poniżanie?



    Bo to ich łajba akurat. Zwłaszcza w Stanach, gdzie to okręt otrzymuje Navy Unit Commendation, odznaczenie bojowe przyznawane jednostkom wojskowym, a nie wprost jego załoga.

    --
    Sink'em all
  • stasi1 04.06.19, 21:13
    Ale jakie ma znaczenie to? Ktoś stwierdził że okręt o takiej nazwie, choćby najlepszy we flocie będzie kuł w oczy prezydenta. Więc stwierdzono żeby zeszli mu z oczu. Tak samo jak napis konstytucja kłuje w oczy naszej władzy, czy z tego wynika że ci którzy cenią konstytucje źle się czują?
  • bmc3i 04.06.19, 21:50
    stasi1 napisał:

    > Ale jakie ma znaczenie to? Ktoś stwierdził że okręt o takiej nazwie, choćby naj
    > lepszy we flocie będzie kuł w oczy prezydenta. Więc stwierdzono żeby zeszli mu
    > z oczu. Tak samo jak napis konstytucja kłuje w oczy naszej władzy, czy z tego w
    > ynika że ci którzy cenią konstytucje źle się czują?


    Ten okręt to ludzie. To raczej sytuacja jakby papież przyjechał odwiedzić parafię, ale kazał biskupowi aby jeden z wikarych tej parafii nie zamknął się w swoich czterech scianach i nie pokazywał sie papieżowi na oczy.


    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 04.06.19, 22:23
    Ja pytam czy poniżył . Nie czy została poniżona.
  • bmc3i 05.06.19, 23:44
    stary_chinczyk napisał:

    > Ja pytam czy poniżył . Nie czy została poniżona.


    Ostatecznie do niczego nie doszło, bo wbrew rozkazowi, okręt nie został ukryty. Rozkaz zapewne wyszedł z DC, z departamentu obrony lub departamentu marynarki, bo nie przypuszczam aby od CNO, czy też z Office of CNO. Nie sądzę też aby wyszedł od samego Trumpa, w tym przypadku mu wierzę że nic o tym nie wiedział, choć jak zatweetował - ktoś kto to nakazał, dobrze myślał. On sam bowiem, niemal na pewno nawet nie wiedział że ma taki okręt.

    --
    Sink'em all

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.