Dodaj do ulubionych

Wizyta Dudy w DC od strony amerykańskiej

14.06.19, 20:09
Amerykańskie media informują, ze wyjątkowy przelot F35 w zamkniętej przestrzeni powietrznej Waszyngtonu spowodował zaniepokojenie mieszkańców, nikt ich bowiem nie poinformował wcześniej, że taki nastąpi. Kiedy wiec zobaczyli i usłyszeli samolot, wielu mieszkańców zastanawiało się co się dzieje.

A tu wypowiedź Trumpa:

"They get hurt, unfortunately, too often, right? Too often," Mr. Trump said of Poland on Wednesday. "They are in the middle of everything. When bad things happen, it seems Poland is the first one that is in there and it is unfortunate."

Oni są krzywdzeni niestety często, prawda? Zbyt często. Oni są pośrodku wszystkiego, i kiedy dzieje się coś złego, Polska niestety pierwsza obrywa.

Trump powiedział też: "Poland will still provide basing and infrastructure to support military presence of about 1,000 American troops. The Polish government will build these projects at no cost to the United States — the Polish government will pay for this."

Polska zapewni możliwość bazowania i infrastrukturę wspierającą obecność około 1000 amerykańskich żołnierzy. Polski rząd wybuduje te instalacje bez kosztów ze strony Stanów Zjednoczonych. Polski rząd zapłaci za to.

****
Osobiście uważam to za sprawiedliwe, bo niby dlaczego Amerykanie mieliby przesuwać swoich żołnierzy do Polski celem zwiększenia polskiego bezpieczeństwa, i jeszcze za to płacić.

--
Sink'em all
Edytor zaawansowany
  • krzy-czy 14.06.19, 21:17
    śmieszne jest przesunięcie akcentu z bezpieczeństwa usa na bezpieczeństwo polski.

    przykładem niech będzie osławiona tarcza.
    no bo to w samym początku były hasełka że to my im robimy uprzejmośc,że to olbrzymia po3winna wdzięczność pindosów za zwiększenie ich bezp.antyrakietowego. że to wizy już już nam zniesą.
    ale później już wyszło że to DLA NASZEGFO DOBRA/przykładem niech będzie radosny wątek psychusia pt.MAMY TARCZĘ.
    A zyskują tylko i wyłącznie oni otrzymując pole coraz bliżej potencjalnego przeciwnika.
  • bmc3i 14.06.19, 21:25
    krzy-czy napisał:

    > śmieszne jest przesunięcie akcentu z bezpieczeństwa usa na bezpieczeństwo polsk
    > i.


    Biluś, jak Cię lubie - niegdy coś takiego nie nastapiło.

    > przykładem niech będzie osławiona tarcza.
    > no bo to w samym początku były hasełka że to my im robimy uprzejmośc,że to olbr
    > zymia po3winna wdzięczność pindosów za zwiększenie ich bezp.antyrakietowego.


    To nie prawda. Zawsze - jeśli mówimy o sferze publicznych wypowiedzi - mówiło się o ochronie Stanów i europejskich sojuszników. Tylko przeciwnicy próbowali to przedstawić jako chronienie jedynie amerykańskiego tyłka.



    że
    > to wizy już już nam zniesą.
    > ale później już wyszło że to DLA NASZEGFO DOBRA/przykładem niech będzie radosny
    > wątek psychusia pt.MAMY TARCZĘ.
    > A zyskują tylko i wyłącznie oni otrzymując pole coraz bliżej potencjalnego prze
    > ciwnika.


    Szczerze billy? Co im jest bliżej? Jaka dla nich to różnica czy mają jedną jednostkę w Żaganiu, czy w 900 km dalej na zachód - licząc autostradami - w Ramstain? I bliżej do czego? Aby zaatakować Rosję? Jedną brygadą?

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 14.06.19, 22:06
    Antyrakiety rozmieszczone w Polsce nie są w stanie bronić USA. Ich zadaniem jest obrona Europy.
    A dla Polski to sprawa czysto polityczna. Obecność amerykańskich instalacji w Polsce ma wzmocnić poczucie bezpieczeństwa obywateli. Dodatkowo konfliktuje ona USA z Rosją, co dla Polski jest zawsze korzystne.
  • krzy-czy 15.06.19, 08:27
    tgobie też namłócili w głowie że to dla NASZEGO DOBRA.nie będę wchodził w techniczne sprawy tych antyrakiet ale..
    jak dziś pamiętam miały być radary w rumunii, piguły w Polsce czy odwrotnie jako obrona przed irańskimi pigułami kierowanymi na usa.i o niczym innym nie było mowy. to że ten projekt zdechł nie zmieni tego. dziś zupełnie inne jest rozwiązywanie tego problemiku.
    co do korzyści skonfliktowanych ruskich z usa raczej nie chciałbym żeby ten konflikt/korzystny/ doszedł do takiehgo poziomu że chłopaki zaczęliby walić się po ryjach. najwięcej oberwałby ten pośrodku, czyli kto?????????????
  • wykrywacz_klamcow 17.06.19, 08:24
    wojsko amerykańskie w symbolicznej nawet ilości 1000 czy 3000 żołnierzy powoduje, że rusek musi się dwadzieścia razy zastanowić nad tym czy wysłać tam zielone ludziki, bo wiecie że atak na amerykańskich żołnierzy oznacza dla was wojnę z USA i to was najbardziej boli ;)
    wy nie lubicie myśleć wolicie napadać na inne kraje :P


    --
    Jorl napisał 28.12.15, 13:42: "Ty Eva i Igor macie mentalnosc jak tu chytrze chapnac a nie zapracowac. Obydwoje wisicie na jakis garnuszkach socjalnych wiec i wam sie wydaje ze i kraje powinny tak robic. Praca wam smierdzi, zyc z pracy innych to jest fajnie. Ale wasnie wasza argumentacja jest takiego odbiorcy socjalow."
  • krzy-czy 14.06.19, 22:25
    nie,nie matrus. nie biega o fizyczne zbliżenie do granic. chodzi o opanowywanie i podporzadkowywanie sobie coraz rozreglejszych terenów. nie powiesz mi chyba że pindosom łokrutnie zależy na niesieniu pochodni wolności w ukrainę czy gruzję.
    raczej w najbliższych latach nie należy spodziewać się konfliktu zbrojnego nato i usa-rosja. zbyt dcużo obie strony mają do stracenia. więc to "zwiększanie bazpiecvzeństwa"polski jakoś mi się nie widzi. chyba że jakiś pierdolec zdecyduje się na awanturę- ale tu czy pindosi będą u nas czy nie nie będzie miało najmniejszego znaczenia.
  • bmc3i 14.06.19, 22:28
    krzy-czy napisał:

    > nie,nie matrus. nie biega o fizyczne zbliżenie do granic. chodzi o opanowywanie
    > i podporzadkowywanie sobie coraz rozreglejszych terenów. nie powiesz mi chyba
    > że pindosom łokrutnie zależy na niesieniu pochodni wolności w ukrainę czy gruzj
    > ę.
    > raczej w najbliższych latach nie należy spodziewać się konfliktu zbrojnego nato
    > i usa-rosja. zbyt dcużo obie strony mają do stracenia. więc to "zwiększanie ba
    > zpiecvzeństwa"polski jakoś mi się nie widzi. chyba że jakiś pierdolec zdecyduje
    > się na awanturę- ale tu czy pindosi będą u nas czy nie nie będzie miało najmni
    > ejszego znaczenia.


    Wojskowo nie, ale psychologicznie tak. Ma to duże znaczenie, czy sojusznicy jednego sojuszu czują się wszyscy równie bezpieczni, czy też są równi i równiejsi.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 14.06.19, 22:38
    krzy-czy napisał:

    > nie,nie matrus. nie biega o fizyczne zbliżenie do granic. chodzi o opanowywanie
    > i podporzadkowywanie sobie coraz rozreglejszych terenów. nie powiesz mi chyba
    > że pindosom łokrutnie zależy na niesieniu pochodni wolności w ukrainę czy gruzj
    > ę.
    > raczej w najbliższych latach nie należy spodziewać się konfliktu zbrojnego nato
    > i usa-rosja. zbyt dcużo obie strony mają do stracenia. więc to "zwiększanie ba
    > zpiecvzeństwa"polski jakoś mi się nie widzi. chyba że jakiś pierdolec zdecyduje
    > się na awanturę- ale tu czy pindosi będą u nas czy nie nie będzie miało najmni
    > ejszego znaczenia.

    Mnie tam nie martwi ze Rosja traci teren na rzecz USA. Dla Polski to sytuacja korzystna. A interes Rosji mnie nie obchodzi. Najlepiej żeby wogóle się rozpadła.
  • berek_p 17.06.19, 17:45
    A jak USA rozpadną się. Wiesz ile narodów tego świata będą świętować i pić szampana
  • bmc3i 17.06.19, 17:51
    berek_p napisał:

    > A jak USA rozpadną się. Wiesz ile narodów tego świata będą świętować i pić szam
    > pana


    Niektóre zapewne cieszyłyby się. Większość jednak zaczęłaby drżeć o swoje bezpieczeństwo. Pomyśl jednak ile narodów cieszyłoby się z rozpadu Federacji Rosyjskiej i skurczeniem się Rosji do obszaru Księstwa Moskiewskiego.

    --
    Sink'em all
  • berek_p 17.06.19, 21:38
    Jakbyś Bumcyk miał rozum to wiedziałbyś że Rosja utrzymuje całą Europę. Daje nośniki energii a wcześniej dawała dobrze zarobić rolnikom.
    Teraz głupole muszą sami na siebie zarabiać.
    Embargo na dostawę ropy i gazu sprawiłoby że głupole marzliby zimą.
  • speedy13 17.06.19, 23:07
    Hej

    berek_p napisał:

    > Embargo na dostawę ropy i gazu sprawiłoby że głupole marzliby zimą.
    :) :) :)

    A te głupole co sprzedają ropę i gaz z czego by żyły? Zdaje się 60 czy 70% dochodów Federacji Rosyjskiej płynie z eksportu paliw kopalnych.

    --
    Pozdrawiam
    Speedy
  • berek_p 17.06.19, 23:56
    Z tego samego co jewropa zachodnia. Z szerzenia demokracji i sprzedaży broni oraz żywności
  • bmc3i 18.06.19, 00:06
    berek_p napisał:

    > Z tego samego co jewropa zachodnia. Z szerzenia demokracji i sprzedaży broni or
    > az żywności


    75% dochodów z eksportu to eksport wegowodorów. Udejmij te dochody, i co Ci zostanie? Gdy baryłka ropy spadła kilka lat temu do $25 to Rosja zużyła cały swój "fundusz przyszłych pokoleń" na pokrycie bieżących potrzeb. Co by było gdyby w ogóle straciła dochody z eksportu surowców naturalnych?

    --
    Sink'em all
  • berek_p 18.06.19, 16:06
    A co by było gdyby nikt Europie nie chciał sprzedać ropę i gaz ?
    Znowu wywołacie kolejną wojnę światową ?
  • bmc3i 18.06.19, 16:43
    berek_p napisał:

    > A co by było gdyby nikt Europie nie chciał sprzedać ropę i gaz ?
    > Znowu wywołacie kolejną wojnę światową ?


    A dlaczego miałby ktoś nie chcieć zarobić na sprzedazy europie gazu?


    --
    Sink'em all
  • maxikasek 29.06.19, 22:15
    ZSRR nawet w najgorętszych okresach Zimnej Wojny nie przerwał eksportu ropy i gazu na Zachód. Od tego zależało jego być lub nie.
  • cojestdoktorku 15.07.19, 11:13
    a to w sumie ciekawe
    przeciez te dolary nie były "pierwszą potrzebą"
    mogliby bez nich pociagnac i kila lat
    a zachód bez ropy kilka tygodni moze

    chyba ruskie chciały pokazywac ze na umowach z nimi mozna polegac
    pewnie tez dlatego niemcy bez strachu licza na NSI i NSII

    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • amunicyjny1 15.07.19, 14:11
    cojestdoktorku napisał:

    > chyba ruskie chciały pokazywac ze na umowach z nimi mozna polegac
    > pewnie tez dlatego niemcy bez strachu licza na NSI i NSII
    >
    Oni po prostu budują rurociągi, my tylko gadamy

    Problem polega na tym, że Europa zachodnia przestawia się w elektrowniach, ciepłowniach, itd , na gaz, by nie truć środowiska i robią to naprawdę konsekwentnie. U nas jest jak jest.
  • stary_chinczyk 15.07.19, 18:53
    > Problem polega na tym, że Europa zachodnia przestawia się w elektrowniach, ciep
    > łowniach, itd , na gaz, by nie truć środowiska i robią to naprawdę konsekwentni
    > e. U nas jest jak jest.

    A gaz nie truje srodowiska ? Podbno glownym problemem jest efekt cieplarniany, a gaz ma rowniez niekorzystny wplyw na jego powstwanie.
    Europa zachodnia z jednej strony pomstuje po wszystkich innych ze zbyt duzo emituja CO2, z drugiej sama importuje coraz wiecej gazu.
  • bmc3i 15.07.19, 21:41
    amunicyjny1 napisał(a):

    > cojestdoktorku napisał:
    >
    > > chyba ruskie chciały pokazywac ze na umowach z nimi mozna polegac
    > > pewnie tez dlatego niemcy bez strachu licza na NSI i NSII
    > >
    > Oni po prostu budują rurociągi, my tylko gadamy
    >
    > Problem polega na tym, że Europa zachodnia przestawia się w elektrowniach, ciep
    > łowniach, itd , na gaz, by nie truć środowiska i robią to naprawdę konsekwentni
    > e. U nas jest jak jest.


    Produkty spalania gazu sa tak samo gazami cieplarnianymi jak kazde inne paliwo weglowodorowe.

    --
    Sink'em all
  • amunicyjny1 15.07.19, 22:59
    bmc3i napisał:


    > Produkty spalania gazu sa tak samo gazami cieplarnianymi jak kazde inne paliwo
    > weglowodorowe.
    >
    a o pyłach, siarce, tlenku azotu zapomniałeś wspomnieć. Nie porównuj nieporównywalnych,
  • stary_chinczyk 16.07.19, 00:28
    amunicyjny1 napisał(a):

    > bmc3i napisał:
    >
    >
    > > Produkty spalania gazu sa tak samo gazami cieplarnianymi jak kazde inne p
    > aliwo
    > > weglowodorowe.
    > >
    > a o pyłach, siarce, tlenku azotu zapomniałeś wspomnieć. Nie porównuj nieporówn
    >

    Te zanieczyszczenia maja jedynie znaczenie lokalne. Kogo obchodzi ze np Polacy się trują pyłami czy tlenkiem siarki. A CO2 to już problem globalny. Spalając gaz w Niemczech efekty są widoczne np gdzieś na Malediwach.
    Czyli jest to znacznie groźniejsze zanieczyszczenie. A gaz nie jest pod tym względem dużo lepszy od węgla.
  • stary_chinczyk 18.06.19, 18:41
    Berek, straszysz ta Rosja i jakos nikt sie jej nie boi. Moze czas zmienic strategie.
    Mozesz wskazac jakas pozytywna rzecz, ktora Rosja moglaby zaoferowac Polsce. A ktora bylaby lepsza niz to co oferuje jej zachod ?
  • bmc3i 18.06.19, 18:57
    stary_chinczyk napisał:

    > Berek, straszysz ta Rosja i jakos nikt sie jej nie boi. Moze czas zmienic strat
    > egie.
    > Mozesz wskazac jakas pozytywna rzecz, ktora Rosja moglaby zaoferowac Polsce. A
    > ktora bylaby lepsza niz to co oferuje jej zachod ?

    Rosjanie działają jak bogacz z chińskiej przypowieści, który aby chciał aby ludzie kłaniali mu się na ulicy. Zaczał więc chodzić z trzymanym nisko parasolem. Ludzie zaczeli schylac głowę mijając go, bo bali się że druty jego parasola wybiją im oczy.



    --
    Sink'em all
  • berek_p 18.06.19, 19:27
    Może zaoferować być częścią wielkiego imperium od Odry po Ocean Spokojny.
    Możliwość udziału w biznesie, sama Moskwa to 15 mln ludzi. Tyle co cała Holandia i 40 % Polski.
    Ale też w zamian musi oczekiwać.
    Lojalności i pracy na rzecz rozwoju kraju.
    Lecz czy warto rosjanom przyłączyć Polskę do FR ?
    Jakie mieliby korzyści prócz wspólnej granicy z RFN ?
    I co zrobić z takimi tuzami jak polscy politycy ?
  • gangut 18.06.19, 19:33
    Wy byście się najpierw nauczyli śruby wkręcać prostopadle do podłoża, a nie na skos i poprawiać młotkiem. Widziałem takie cuda w warszawskich pociągach metra.
  • berek_p 18.06.19, 23:23
    Wy tzn kto ?
    Pisz petycje do producenta.
    A może naucz ich wkręcać śruby
  • stary_chinczyk 18.06.19, 19:40
    > Może zaoferować być częścią wielkiego imperium od Odry po Ocean Spokojny.
    > Możliwość udziału w biznesie, sama Moskwa to 15 mln ludzi. Tyle co cała Holand
    > ia i 40 % Polski.

    I co w tym takiego dobrego ????
    Polska jest juz UE. Czyli unii w ktorej ma prawa decyzyjne a nie imperium w ktorym musialaby sie komus podporzadkowywac.
    UE ma 12 razy wyzszy GDP od Rosji, 3 razy wiecej ludnosci i znacznie wyzsza stope zyciowa.

    > Ale też w zamian musi oczekiwać.
    > Lojalności i pracy na rzecz rozwoju kraju.

    A, czyli Rosja wlacza Polske do imperium odbierajac jej suwerennosc i zmuszajac do pracy na rzecz Rosji. No to niesamowita korzysc. Nic tylko sie przylaczyc.

    > Lecz czy warto rosjanom przyłączyć Polskę do FR ?
    > Jakie mieliby korzyści prócz wspólnej granicy z RFN ?
    > I co zrobić z takimi tuzami jak polscy politycy ?

    No to skoro nie warto, to moze Rosja odpieprzylaby sie od Polski raz na zawsze i wszyscy beda szczesliwi ?
  • berek_p 18.06.19, 23:27
    Jak widzisz nie warto współpracować z Polakami i stąd projekty NS i SS w branży gazowej.
    Skoro was Polaków to nie dotyczy to po co drzecie się ?
    Co was obchodzą projekty które nie są poczynione dla was ?
  • stary_chinczyk 19.06.19, 00:39
    Swojego czasu W Putin napisał prace doktorską, której tematem było wykorzystanie rurociągów z gazem i ropą do nacisków na inne państwa. SS i NS jest realizacja tej pracy.
    I jak najbardziej dotyczą one Polski i głównie Polski.
    Niemcy raczej nie pozwolą się kontrolować Rosji pod naciskiem groźby zakręcenia kurka.
    Ale Polskę mogą poświęcić. Dla Niemiec to czysty biznes, dla Polski zagrożenie, jak wszelkie interesy z Rosją.
  • bmc3i 19.06.19, 00:44
    stary_chinczyk napisał:

    > Swojego czasu W Putin napisał prace doktorską, której tematem było wykorzystani
    > e rurociągów z gazem i ropą do nacisków na inne państwa. SS i NS jest realizacj
    > a tej pracy.


    O tym nie słyszałem. Putin ma doktorat? Ale kiedyś na zamkniętym posiedzeniu dumy - jeszcze za swojej pierwszej kadencji - mówił że gaz to "nowa broń masowego rażenia".



    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 19.06.19, 06:19
    Oczywiscie, obronil doktorat w instytucie gornictwa w St Petersburgu, bodaj w 1998.
  • cojestdoktorku 15.07.19, 11:12
    >Swojego czasu W Putin napisał prace doktorską, której tematem było wykorzystanie rurociągów z gazem i >ropą do nacisków na inne państwa.

    ale co nam przeszkadza ze putin za pomocą rurociągów będzie naciskał niemców?
    skoro niemcom to nie przeszkadza bo my rezygnujemy z ruskiego gazu?


    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • czizus 15.07.19, 12:35
    cojestdoktorku napisał:


    >
    > ale co nam przeszkadza ze putin za pomocą rurociągów będzie naciskał niemców?
    > skoro niemcom to nie przeszkadza bo my rezygnujemy z ruskiego gazu?
    >
    Aleś ty ograniczony. Rosja naciska nie na Niemcy, Holandię czy Francję a na kraje dawnego ZSRR oraz dawnego bloku wschodniego. I będzie to zawsze robiła jeżeli będzie miała ku temu stosowne narzędzia bo taka jest uroda Rosji.
    Bardzo dobrze robimy rezygnując stopniowo z kacapskiego gazu i ropy bo to w gruncie rzeczy oznacza takie utrwalenie niepodległości i wolności kraju.
    Ale rozumiem to kacapskie wycie!!!
  • cojestdoktorku 15.07.19, 15:06
    >Aleś ty ograniczony. Rosja naciska nie na Niemcy, Holandię czy Francję

    to nie ja :)
    możliwości są dwie:
    - ograniczeni sa więc niemcy i franuzi co im te naciski nie przeszkadzają
    - albo ograniczony jestes Ty pisząc o naciskach

    innych możliwości nie ma


    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • bmc3i 17.07.19, 04:49
    cojestdoktorku napisał:

    > >Aleś ty ograniczony. Rosja naciska nie na Niemcy, Holandię czy Francję
    >
    > to nie ja :)
    > możliwości są dwie:
    > - ograniczeni sa więc niemcy i franuzi co im te naciski nie przeszkadzają
    > - albo ograniczony jestes Ty pisząc o naciskach
    >
    > innych możliwości nie ma
    >
    >


    Oczywiscie ze Niemcy i Francuzi sa ogeaniczeni. Juz lenin byl to stwierdzil, mowiac o kapitalistach sznurku i wieszaniu.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 17.07.19, 09:06
    > Oczywiscie ze Niemcy i Francuzi sa ogeaniczeni. Juz lenin byl to stwierdzil, mo
    > wiac o kapitalistach sznurku i wieszaniu.

    Kazdy jest ograniczony gdy widzi na horyzoncie wizje duzego zysku. Wszelkie ryzyka wydaja sie wtedy warte podjecia. A czym wizja zysku bardziej atrakcyjna, tym mniejsze wydaja sie zagrozenia.
    To mechanizm wlasciwy wszyskim ludziom. To on byl min przyczna ostatniego kryzysu finansowgo.
  • stary_chinczyk 15.07.19, 18:50
    > ale co nam przeszkadza ze putin za pomocą rurociągów będzie naciskał niemców?

    Nie wiem jak Tobie, ale mnie bedzie przeszkadalo gdy Putin bedzie naciskal Niemcow aby nie udzielily Polsce pomocy gdy jego czolgi beda zdobywac Warszawe.
  • bmc3i 16.07.19, 04:52
    stary_chinczyk napisał:

    > > ale co nam przeszkadza ze putin za pomocą rurociągów będzie naciskał niem
    > ców?
    >
    > Nie wiem jak Tobie, ale mnie bedzie przeszkadalo gdy Putin bedzie naciskal Niem
    > cow aby nie udzielily Polsce pomocy gdy jego czolgi beda zdobywac Warszawe.


    On wtedy forum nie bedzie juz odwiedzal, lecz bedzie świętował ucztując.

    --
    Sink'em all
  • su37 16.07.19, 07:44
    "On wtedy forum nie bedzie juz odwiedzal, lecz bedzie świętował ucztując."

    No i w czym widzisz problem? Przecież i tak żyjesz za granicą...
  • bmc3i 16.07.19, 16:01
    su37 napisał(a):

    > "On wtedy forum nie bedzie juz odwiedzal, lecz bedzie świętował ucztując."
    >
    > No i w czym widzisz problem? Przecież i tak żyjesz za granicą...


    Podobnie jak Ty, a mimo to jestes rosyjskim patriotą.

    --
    Sink'em all
  • su37 16.07.19, 17:20
    Jest taka grupa polityków, która definiuje kto jest patriotą, a kto nie. Mimo, że sam porzuciłeś ojczyznę dla lepszego bytu, nie przeszkadza Ci wskazywanie palcem, kto jest tutaj jest Rusek, a kto Polak. Szacun.
  • amunicyjny1 16.07.19, 17:25
    su37 napisał(a):

    > Jest taka grupa polityków, która definiuje kto jest patriotą, a kto nie. Mimo,
    > że sam porzuciłeś ojczyznę dla lepszego bytu, nie przeszkadza Ci wskazywanie pa
    > lcem, kto jest tutaj jest Rusek, a kto Polak. Szacun.

    Zostało tylko podpisać się pod tym
  • stary_chinczyk 16.07.19, 18:32
    > Jest taka grupa polityków, która definiuje kto jest patriotą, a kto nie. Mimo,
    > że sam porzuciłeś ojczyznę dla lepszego bytu, nie przeszkadza Ci wskazywanie pa
    > lcem, kto jest tutaj jest Rusek, a kto Polak. Szacun.

    O patriotyzmie nie decyduje miejsce zamieszkania a postawa i czyny. Trudno nazwac patriota kogos kto na kazdym kroku szkaluje i wysmiewa wlasna ojczyzne. I nie mowimy tu o tzw knstruktywnej krytyce, nawet nie o krytyce aktualnych wladz, ale wlasnie o zwyklym szkalowaniu.
    Trudno tez nazwac patriota kogos kto popiera panstwa wrogie dla wlasnej ojczyzny. Rozumie ze mozna popierac panstwa wrogie wobec totalitarnego rzadu wlasnej ojczyzny. Oczywiscie o ile nie sa one wrogami spoleczenstwa ogolnie. Np zrozumiale jest ze Wenezuelczyk czy Iranczyk popiera USA. Natomiast w przypadku Polski, gdzie mamy demokratyczny ustroj, gdzie rzad powoluje sie i odwoluje sila spoleczenstwa, bez potrzeby zadnej zewnetrzej interwencji, popieranie wrogich totalitarnych panstw jak np Rosja, jest zwykla zdrada.
  • su37 16.07.19, 23:12
    A kto popiera? Bo zdaje się, że ja nazywany kilkukrotnie ruskim agentem, bądź ruskim patriotą nie wypowiadałem się nigdy i nigdzie na temat poparcia wobec państw totalitarnych oraz polityce zagrażającej suwerenności Polski. Mało tego, ja nawet amerykańskiej polityki nie popieram w pełnej rozciągłości, a co dopiero rosyjskiej. Ja jestem zwyczajnie konstruktywnie krytyczny.. ale nikogo nie nazywam i nie oceniam pod kątem patriotyzmu. Ja żyję w Polsce, pracuje, płacę podatki jestem z moją Ojczyzną na dobre i na złe każdego dnia i wkurza mnie, jak ktoś siedzący za oceanem i pracujący na tamten ustrój pod obcą mi flagą, zarzuca mi brak miłości do Polski. Jak tak ją kochacie Panowie, to po prostu tu wróćcie. Dam Wam pracę no i kąt się znajdzie. No chyba, że od Ojczyzny ważniejszy jest pieniądz..
  • stary_chinczyk 17.07.19, 00:07
    Przeczytaj wpisy w tym wątku to się dowiedz kto opiera Rosję a kto nie.
    A zarzucanie braku miłości do ojczyzny sam zacząłeś.
    Akurat ani ja, ani z tego co wiem Matrek, nie wyjachalismy z Polski dla pieniędzy. Może cię to zdziwi ale są różne powody emigracji. A żyjąc za granica mozna równie dobrze służyć Polsce.
  • gangut 17.07.19, 10:43
    Widzisz, su37? Po prostu nie sikasz po nogach na widok amerykańskiej flagi. Bo co powinien robić każdy uczciwy człowiek? Popierać USA. Irańczyk? Popierać USA. Niemiec? popierać USA. Chińczyk? popierać USA. Polak? Oczywiście popierać USA.
    Swoją drogą zawsze mnie bawił patriotyzm emigracji. To trochę tak jakbyś się wyprowadził do kochanki, ale utrzymywał że twoja żona jest dla ciebie najważniejsza na świecie. Oczywiście do czasu aż żona kogoś sobie przygrucha, wtedy cię "zdradziła".
  • stary_chinczyk 17.07.19, 20:28
    Owszem, bo przy wszystkich swoich wadach USA jest jedynym z super mocarstw rzadzacych swiatem od ww2, ktore w strefach swoich wplywow zapewnia ludziom wolnosc. Dzieki temu ze zyjesz w takiej strefia wolno Ci bez zadnych ograniczen krytykowac samo USA. Czynienie tego pod adresem ZSRR, Rosji, czy Chin w ich strefach wplywu byloby powaznie obciazaone ryzykiem utraty wolnosci, zdrowia i zycia.
    A od kiedy patriotyzm wiaze sie z mieszkaniem w Polsce ?
    Czy Polak mieszkajacy na stale w Polsce sprzedajacy Rosji tajne informacje jest wiekszym patriota niz dzialacz polonijny, ktory Polske odwiedza raz na rok, za to ciagle dziala w kraju zamieszkania na rzecz promocji Polski ?
    Na paradch 3 Maja w USA spotykalem ludzi ubrancyh na bialo czerwono, ktorzy po polsku wcale nie mowili. Ale czuli sie Polakami bo ich dziadkowie przyjechali z Poslki. Sa z tego dumni i nigdy o Polsce nie mowia zle.
    Jak ocenic przy nich panow, ktorzy w Polsce przesiedzieli cale zycie, ale od 30 lat dobrego slowa o niej nie sa w stanie o niej powiedziec, bo maja zal ze rozwalili im PRL. Aw nowym ustroju odnalezc sie nie potrafia.
    Ojczyzna to nie jest zona tylko matka. Dobry syn gdy opuszcza dom, matke kocha tak samo jak przed opuszczeniem.
    Zly syn matke obraza i poniza, a to ze wiciaz mieszka pod jej dachem tylko go bardziej obciaza.
  • su37 20.07.19, 15:43
    Każdy ma swój pogląd na patriotyzm, pozwoliłem sobie jedynie zauważyć, że zarzucanie komuś ruskiego patriotyzmu, tylko dlatego, że w odniesieniu do wojskowości śmiem mieć wątpliwości co do cudowności sprzętu made in USA, jest co najmniej infantylne i niedojrzałe. Ludzie, którzy od lat interesują się armią i przemysłem za wschodniej granicy, w kontekście potencjalnego wroga i ataku Rosji na Polskę są dużo cenniejsi, niż dyletanci bezpardonowo i ciągle dyskwalifikujący to zagrożenie, operacyjne możliwości wroga i sprzętu jakim dysponuje, bądź perspektywicznie rozwija. To mnie co najmniej zadziwia.
  • bmc3i 20.07.19, 19:52
    su37 napisał(a):

    > Każdy ma swój pogląd na patriotyzm, pozwoliłem sobie jedynie zauważyć, że zarzu
    > canie komuś ruskiego patriotyzmu, tylko dlatego, że w odniesieniu do wojskowośc
    > i śmiem mieć wątpliwości co do cudowności sprzętu made in USA, jest co najmniej
    > infantylne i niedojrzałe. Ludzie, którzy od lat interesują się armią i przemys
    > łem za wschodniej granicy, w kontekście potencjalnego wroga i ataku Rosji na Po
    > lskę są dużo cenniejsi, niż dyletanci bezpardonowo i ciągle dyskwalifikujący to
    > zagrożenie, operacyjne możliwości wroga i sprzętu jakim dysponuje, bądź perspe
    > ktywicznie rozwija. To mnie co najmniej zadziwia.


    Chciales raczej powiedziec "dezawuuje", a nie "dyskwalifikuje".
    Pokaz tu takiego. Jesli natomiast ktos wlacza sie notorycznie do nagonki na Polske, dezawuuje ją samą i jej możliwości oraz potrzeby, to raczej do polskich patriotów sie nie zaliccza. Jesli na dodatek, pisze w z punktu widzenia rosyjskich interesów, nie zaś polskich, to kwestia jego patriotyzmu jest sprawą co najmniej otwartą.

    --
    Sink'em all
  • amunicyjny1 21.07.19, 16:09
    bmc3i napisał:


    > Pokaz tu takiego. Jesli natomiast ktos wlacza sie notorycznie do nagonki na Pol
    > ske, dezawuuje ją samą i jej możliwości oraz potrzeby, to raczej do polskich pa
    > triotów sie nie zaliccza. Jesli na dodatek, pisze w z punktu widzenia rosyjskic
    > h interesów, nie zaś polskich, to kwestia jego patriotyzmu jest sprawą co najmn
    > iej otwartą.
    >
    Sprawa jest prosta, emigranci w takich sprawach nie mają głosu, bo to było by kuriozum
  • su37 21.07.19, 18:34
    A propos polskich interesów. Stawiam tezę, że zajęcie Krymu przez Rosję i destabilizacja Ukrainy przysłużyły się gospodarczym interesom Polski. Zgodzisz się ze mną?
  • bmc3i 17.07.19, 00:35
    su37 napisał(a):

    > Jest taka grupa polityków, która definiuje kto jest patriotą, a kto nie. Mimo,
    > że sam porzuciłeś ojczyznę dla lepszego bytu, nie przeszkadza Ci wskazywanie pa
    > lcem, kto jest tutaj jest Rusek, a kto Polak. Szacun.


    A myslisz ze skad sie to bierxe? Dzieki rzucaniu kostką, czy na podstawie wypowiedzi tu na forum? Z wypowiedzi innych, kazdy wyciaga wnioski, na temat ich autora, w tym takze który kraj lezy mu na sercu.


    --
    Sink'em all
  • su37 17.07.19, 10:34
    "A myslisz ze skad sie to bierxe? Z wypowiedzi innych, kazdy wyciaga wnioski, na temat ich autora, w tym takze który kraj lezy mu na sercu."
    Czyli oceniasz praktycznie jak stalinowski sędzia. Wskaż mi proszę w której wypowiedzi popieram politykę Rosji
  • bmc3i 17.07.19, 16:05
    su37 napisał(a):

    > "A myslisz ze skad sie to bierxe? Z wypowiedzi innych, kazdy wyciaga wnioski, n
    > a temat ich autora, w tym takze który kraj lezy mu na sercu."
    > Czyli oceniasz praktycznie jak stalinowski sędzia. Wskaż mi proszę w której wyp
    > owiedzi popieram politykę Rosji

    Stalinowski sedzia nie ocenial, tylko realizowal polecenia. Kazdy niezawisly sedzia ma obowiazek samodzielnego oceniania. Na tym polega rola sedziego.


    --
    Sink'em all
  • amunicyjny1 17.07.19, 18:09
    Kazdy niezawisly sedzia ma obowiazek samodzielnego oceniania''

    Bzdura
  • amunicyjny1 17.07.19, 18:03
    A myslisz ze skad sie to bierxe? Dzieki rzucaniu kostką, czy na podstawie wypowiedzi tu na forum? Z wypowiedzi innych, kazdy wyciaga wnioski, na temat ich autora, w tym takze który kraj lezy mu na sercu.

    To kiedy wracasz jak ci leży ten kraj na sercu?

    A myslisz ze skad sie to bierxe? Dzieki rzucaniu kostką, czy na podstawie wypowiedzi tu na forum?

    Ze starego przyzwyczajenia, kiedyś właziłeś w tyłek partii, teraz USA, Inaczej nie potrafisz, musisz mieć pana
    Nie przychodzi ci nawet do łba, że ktoś może chcieć żyć bez pana, obojętnie jakiego
  • stary_chinczyk 17.07.19, 20:05
    > Ze starego przyzwyczajenia, kiedyś właziłeś w tyłek partii, teraz USA, Inaczej
    > nie potrafisz, musisz mieć pana
    > Nie przychodzi ci nawet do łba, że ktoś może chcieć żyć bez pana, obojętnie jak
    > iego

    To ze USA ma duzy wplyw na Polske nie ulega watpliwosci. Ale to jest nieuniknione przy takiej roznicy poziomow gospodarczych. Na Polske maja tez wplywy inne panstwa z Niemcami na czele. A i Polska ma jakies wplywy na panstwa trzecie. Tak to dziala w polityce.
    Ale nie ma to nic wspolnego z relacjami typu pan - sluga. Takie relacje panowaly wlasnie miedzy ZSRR a PRL. Mowienie ze z USA i III RP jest tak samo swiadczy albo o fundamentalnej niewiedzy albo o zlej woli.
    W obecnym swiecie, w polozeniu geopolitycznym Polski, nie jest mozliwe aby byc zupelnie samodzielnym i niezaleznym panstwem. Chyba ze zostanie sie mocarstwem na poziomie USA czy Chin. Albo realcje z USA, albo z Rosja. Przy czym relacje z Rosja oznaczja przejscie do poziomu Bialorusi lub Ukrainy. Wiem ze niektorzy by na tym skorzysali, tak jak korzystali na PRL. Ale przytlaczajace czasc Polakow zdecydowanie nie.
  • bmc3i 20.07.19, 19:58
    stary_chinczyk napisał:


    > W obecnym swiecie, w polozeniu geopolitycznym Polski, nie jest mozliwe aby byc
    > zupelnie samodzielnym i niezaleznym panstwem.


    Natomiast odizolowanie Polski od jej sojuszników, idealnie - skłócenie jej z nimi, od wieków stanowi imperatyw rosyjskiej polityki, aby Polska zostala sama.


    Chyba ze zostanie sie mocarstwem
    > na poziomie USA czy Chin. Albo realcje z USA, albo z Rosja. Przy czym relacje z
    > Rosja oznaczja przejscie do poziomu Bialorusi lub Ukrainy. Wiem ze niektorzy b
    > y na tym skorzysali, tak jak korzystali na PRL. Ale przytlaczajace czasc Polako
    > w zdecydowanie nie.




    --
    Sink'em all
  • gangut 21.07.19, 15:42
    Eee... od wieków tzn. od kiedy? Jakieś przykłady?
  • amunicyjny1 16.07.19, 10:18
    bmc3i napisał:

    > stary_chinczyk napisał:
    >
    > > > ale co nam przeszkadza ze putin za pomocą rurociągów będzie naciska
    > ł niem
    > > ców?
    > >
    > > Nie wiem jak Tobie, ale mnie bedzie przeszkadalo gdy Putin bedzie naciska
    > l Niem
    > > cow aby nie udzielily Polsce pomocy gdy jego czolgi beda zdobywac Warszaw
    > e.
    >
    >
    > On wtedy forum nie bedzie juz odwiedzal, lecz bedzie świętował ucztując.
    >


    A dla mnie to wygląda na probe politycznego usunięcia konkurenta w handlu i tyle
  • stary_chinczyk 16.07.19, 18:19
    > A dla mnie to wygląda na probe politycznego usunięcia konkurenta w handlu i tyl
    > e

    W handlu czym ? Gazem ??? Przeciez produkcja gau w USA ledwie zaspokaja wewnetrzne zapotrzebowanie a na nadwyzki klienci znajduja sie latwo be z zadnych politycznych zabiegow.
    Nie przyjmujesz do wiadmosci prostego faktu. Dla Rosji gaz to bron. Zreszta Rosja wcale sie z tym nie kryje.
  • stary_chinczyk 17.06.19, 23:37
    Nie wiem. Ile ?
  • gangut 14.06.19, 22:46
    Sprawa jest prostsza. Polski rząd nie dość że sprowadza sobie obce wojska to jeszcze będzie za to płacić. Wypisz-wymaluj czasy saskie.
  • bmc3i 14.06.19, 23:07
    gangut napisał:

    > Sprawa jest prostsza. Polski rząd nie dość że sprowadza sobie obce wojska to je
    > szcze będzie za to płacić. Wypisz-wymaluj czasy saskie.


    Robi nie tylko słusznie, ale i nie ma w tym nic wstydliwego.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 14.06.19, 23:14
    Sasowie mieli guzik do gadania. Wtedy Rosją decydowała ze jej wojska będą w Polsce. A celem była kontrola nad naszym krajem.
    Dziś amerykańskie wojsko nie ma żadnej kontroli nad Polska, ani nad żadnym innym sojuszniczym krajem gdzie stacjonuje. A jest ich sporo Niemcy, Włochy, Hiszpanią, UK, Japonia, Korea Pd, Rumunia itd.
    Wszystkie te państwa są całkowicie niezależne i niepodległe. A wojsko USA na swoim terytorium uważają za jeden z podstawowych elementów swojej strategii bezpieczeństwa.
    Oczywiście mozna iść inna droga i próbować zapewnić sobie bezpieczeństwo samemu. Tylko ile PKB musiałaby Polska wydać na zbrojenia żeby skutecznie obronić się przed Rosją ? 50%, 80%, czy może 100?
    Jak potrafisz, to przekonaj amerykańskiego podatnika, który sam płaci za edukacje wyższa i opiekę medyczna ze powinien on finansować obronę państw, które z budżetu fundują owe benefity swoim mieszkańcom.
    Zakładam ze nie chodzi ci celowo o to żeby Polska stała się bezbronnym i łatwym łupem dla Rosji.
  • krzy-czy 16.06.19, 08:42
    ….całkowicie niezależne i niepodległe....
    znów mnie rozśmieszasz.
    turki coś tam kupili u ruskich. no i co???
    wyp...no ich z układów z tym najlepszym bombolotem od pindosów. i to mimo iż dokładali się ze szmalem od początku programu.na tym ma polegać niezależność.????
    i cała ta NIEZALEŻNOŚĆ ma polergać na przekonywaniu AMERYKAŃSKIEGO PODATNIKA.

    Raczej nikt z was chłopaki mnie nie przejkona że pindosi tak tylko dla nas, dla naszego dobra itditp.
    oni też mają z tego korzyść- a że naszym kosztem-to już zupełnie inna opowieść.
    rfn, wlk.bryt. i pare innych kupują gdzie chcą i co chcą-sporo swoich produktów. ale niechby trumpa coś się sprzeciwiał
    to jednak w porównaniu z polską są to potęgi-więc im nie piardnie- choć próbuje.a malą, bidna polska....
    może se przysiad zrobić.
  • bmc3i 16.06.19, 18:45
    krzy-czy napisał:

    > ….całkowicie niezależne i niepodległe....
    > znów mnie rozśmieszasz.
    > turki coś tam kupili u ruskich. no i co???
    > wyp...no ich z układów z tym najlepszym bombolotem od pindosów. i to mimo iż do
    > kładali się ze szmalem od początku programu.na tym ma polegać niezależność.????
    > i cała ta NIEZALEŻNOŚĆ ma polergać na przekonywaniu AMERYKAŃSKIEGO PODATNIKA.
    >
    > Raczej nikt z was chłopaki mnie nie przejkona że pindosi tak tylko dla nas, dla
    > naszego dobra itditp.
    > oni też mają z tego korzyść- a że naszym kosztem-to już zupełnie inna opowieść.
    > rfn, wlk.bryt. i pare innych kupują gdzie chcą i co chcą-sporo swoich produktów
    > . ale niechby trumpa coś się sprzeciwiał
    > to jednak w porównaniu z polską są to potęgi-więc im nie piardnie- choć próbuje
    > .a malą, bidna polska....
    > może se przysiad zrobić.


    Zwykła skala Billy. Amerykanie produkują najwiecej sprzetu wojennego i najwiecej też rodzajów, najwiecej eksportuja, poza USA wielu rodzajów sprzętu nikt w Europie nawet nie produkuje. Stad tez najwiecej trafia do Polski z USA. Ale przeciez tez nie tylko. Ostatnio kupiliślmy Merliny z UK, a nie SH z USA. Nawet jakbyśmy zresztą teraz kupili EF2000 zamiast F35, to przeciez to także 30% made in USA.

    --
    Sink'em all
  • krzy-czy 16.06.19, 21:12
    zwróciłem uwagę na turcję w kontekście tej NIEZALEŻNOŚCI.
  • bmc3i 16.06.19, 21:23
    krzy-czy napisał:

    > zwróciłem uwagę na turcję w kontekście tej NIEZALEŻNOŚCI.


    To zupełne postawienie sprawy na głowie. Uważasz że "niezależność" pozwala na szkodzenie pozostałym partnerom w programie JSF, a Ci w zamian nie mają prawa do wyciągania konsekwencji?


    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 17.06.19, 02:45
    Na marginesie, w czasie swojej wizyty w USA, Duda odwiedza Doline Krzemowa i spotyka sie przedstawicielami tamtejszych firm.
    Szkoda ze przez 30 lat nie wpadlo to do glowy zadnemu polskiemu prezydentowi. W polskim interesie jest przede wszystkim przyciagniecie amerykanskich inwestycji. Kwestia zniesiena wiz praktycznie nie ma przy tym znaczenia. Zaden prezydent do tej pory, od Walesy po Komorowskiego, nie byl w stanie tego zrozumiec, puszczjac pare w gwizdek podczas wizyt w USA.
  • bmc3i 17.06.19, 03:23
    stary_chinczyk napisał:

    > Na marginesie, w czasie swojej wizyty w USA, Duda odwiedza Doline Krzemowa i sp
    > otyka sie przedstawicielami tamtejszych firm.
    > Szkoda ze przez 30 lat nie wpadlo to do glowy zadnemu polskiemu prezydentowi. W
    > polskim interesie jest przede wszystkim przyciagniecie amerykanskich inwestycj
    > i. Kwestia zniesiena wiz praktycznie nie ma przy tym znaczenia. Zaden prezydent
    > do tej pory, od Walesy po Komorowskiego, nie byl w stanie tego zrozumiec, pusz
    > czjac pare w gwizdek podczas wizyt w USA.


    Polacy w ogóle nie rozumieją, że z tymi wizami to pic na wode. Niemiec, Włoch, Francuz - kazdy musi miec wize przy wjeździe do stanów. Tyle że dostaja ją - albo i nie - na lotnisku w Stanach. I daje mu ona prawo do 3 mcy na terytorium USA. Polacy natomiast w konsulacie w Warszawie, dostają promese wizy (a nie wizę), po czym tak samo jak Niemcy dostają wize na lotnisku. Tyle tylko ze na 6 mcy. Bo zostalo podwójnie rozpatrzeni.


    --
    Sink'em all
  • stasi1 18.06.19, 10:41
    Ciekawe co przyniesie taki spotkanie w tej dolinie krzemowej?
  • stary_chinczyk 18.06.19, 18:33
    Moze cos przyniesie, moze nic. Wazne jest zeby tego rodzaju spotkania odbywaly sie regularnie przy wszelkich mozliwych okazjach.
    Firmy z doliny krzemowej rocznie zarabiaja wielokrotnosc polskiego PKB. Wiekszosc z tych firm inwestuje i szuka "talentu" na calym swiecie. A Polska dla prezesow tych firm jest jednym z przynajmniej 100 panstw swiata, w ktorych da sie inwestowac i znalezc talent. Zeby ich przyciagnac, trzeba jakos zwrocic na siebie uwage. Polska to nie Chiny czy Indie, ktore same rzucaja sie w oczy. Zamiast wiec kolejny raz domagajac sie zniesienia wiz opowiadac amerykanskiemu prezydentowi o Kosciuszce, Pulaskim, Jamestown i 6 milionach polonii (ktroej zreszta zadne wizy potrzebne nie sa), znacznie lepiej i korzystniej dla Polski opowiadac prezesom Apple, Google czy Microsoft o polskich politechnikach, o polskim rynku i wzroscie gospodarczym. Pokazac ze rowniez poza Chinami i Indiami mozna lokowac centra badawczo rozwojowe.
  • gangut 18.06.19, 19:00
    Lepiej niech im nie opowiada o polskich politechnikach bo się przestraszą. Polskie firmy przemysłowe boją się naszej nauki jak diabeł święconej wody.
  • bmc3i 18.06.19, 19:06
    gangut napisał:

    > Lepiej niech im nie opowiada o polskich politechnikach bo się przestraszą. Pols
    > kie firmy przemysłowe boją się naszej nauki jak diabeł święconej wody.


    Nie boją się, lecz nie ma mechanizmu transferu technologii z uniwersytetów i instytutów do przemysłu. To jest polską bolączką. Menadżerowie nie są bowiem zainteresowani, lub nie wiedzą że można na tym skorzystać. Boja się wkładać środków finansowych w nowe technologie. Myślę że problem jest po stronie polskich firm, a nie po stronie instytucji badawczych. Przykład z grafenem jest moim zdaniem sztandarowy.

    --
    Sink'em all
  • gangut 18.06.19, 19:09
    Nie ma tam tych mitycznych technologii, przestań. Kto może - kupuje na zachodzie, kto nie może albo nie chce - rozwija swoje technologie ale wewnątrz firmy.
  • bmc3i 18.06.19, 19:16
    gangut napisał:

    > Nie ma tam tych mitycznych technologii, przestań. Kto może - kupuje na zachodzi
    > e, kto nie może albo nie chce - rozwija swoje technologie ale wewnątrz firmy.


    I to jest błąd. Absolutnie żadna firma komercyjna nie prowadzi badań podstawowych, uniwersytety natomiast tak. A to w rezultatach badań podstawowych tkwią największe, bo przełomowe wynalazki.


    --
    Sink'em all
  • gangut 18.06.19, 19:31
    Ściślej mówiąc, prowadzi - w USA. Natomiast wszędzie problemem jest zaplecze przemysłowe. Żeby rozwinąć temat grafenu, po prostu musi być przemysł który jest w stanie to wykorzystać. Jako że przemysłu elektronicznego w Polsce w zasadzie nie ma, to i temat padł. To samo było z tzw. niebieskim laserem. To nie znaczy że nie ma w Polsce nisz high-tech - ale one właśnie bazują na swoim zapleczu, a nie na tym co ktoś im na jakiejś politechnice wymyśli.
  • bmc3i 18.06.19, 19:39
    gangut napisał:

    > Ściślej mówiąc, prowadzi - w USA. Natomiast wszędzie problemem jest zaplecze pr
    > zemysłowe.



    Problem z badaniami podstawowymi jest taki, że nie dają bezpośredniego przełożenia na zysk. Dopiero bowiem na podstawie wyników badań podstawowych, można prowadzić badania w naukach stosowanych, które prowadzą do zysku. A przewaga US bierze się stad, że w USA publiczne nakłady na badania podstawowe stanowią 30% wszystkich publicznych nakładów na naukę. Podczas gdy w Europie rekordzistą pod tym względem jest Francja w której publiczne nakłady na badania podstawowe ledwo sięgają 6% podczas gdy średnia w całej unii to 2%.



    Żeby rozwinąć temat grafenu, po prostu musi być przemysł który jest
    > w stanie to wykorzystać. Jako że przemysłu elektronicznego w Polsce w zasadzie
    > nie ma, to i temat padł. To samo było z tzw. niebieskim laserem. To nie znaczy
    > że nie ma w Polsce nisz high-tech - ale one właśnie bazują na swoim zapleczu, a
    > nie na tym co ktoś im na jakiejś politechnice wymyśli.

    W Polsce nie wymyślono grafenu, lecz bardzo dobrą metodę jego przemysłowej produkcji. Wystarczyło więc aby jakaś firma zainwestowała w ta produkcję wg owej technologi.


    --
    Sink'em all
  • gangut 18.06.19, 19:45
    Ale ona była "bardzo dobra" wg twórców. Może i była w swoim czasie. Pozostało 99% roboty czyli przełożenie dobrego pomysłu na możliwość zastowowania w przemyśle. Rentownym przemyśle. Czyli 99% roboty.
    Nie wystarczy pomysł czy odkrycie. I nawet władowanie w tego kasy. Gdzieś czytałem że w niebieski laser państwo polskie władowało 30 razy (tak, to nie pomyłka!) więcej pieniędzy niż Japończycy. Tylko że Japoończycy mieli to gdzie zasyosować, my - nie.
  • bmc3i 18.06.19, 19:54
    gangut napisał:

    > Ale ona była "bardzo dobra" wg twórców. Może i była w swoim czasie. Pozostało 9
    > 9% roboty czyli przełożenie dobrego pomysłu na możliwość zastowowania w przemyś
    > le. Rentownym przemyśle. Czyli 99% roboty.
    > Nie wystarczy pomysł czy odkrycie. I nawet władowanie w tego kasy. Gdzieś czyta
    > łem że w niebieski laser państwo polskie władowało 30 razy (tak, to nie pomyłk
    > a!) więcej pieniędzy niż Japończycy. Tylko że Japoończycy mieli to gdzie zasyos
    > ować, my - nie.


    Przeciez chodziło wlasnie o to ze opracowano metodę przemysłowej produkcji, czyli jej technologię. Co było potrzebne, to inwestycja w tę technologie, czyli głównie maszyny i rynek zbytu.


    --
    Sink'em all
  • gangut 18.06.19, 20:05
    Od "metody przemysłowej produkcji" do produkcji przemysłowej jest mniej więcej taka odległość jak od pomysłu, jak zagadać do Miss Universum, do ślubu z nią.

    Czy mamy przykłady polskiego high-tech? Tak, ale w niszach. Np. Vigo (detektory podczerwieni), HTL-strefa (nakłuwacze do pobierania próbek krwi).
  • bmc3i 18.06.19, 20:08
    gangut napisał:

    > Od "metody przemysłowej produkcji" do produkcji przemysłowej jest mniej więcej
    > taka odległość jak od pomysłu, jak zagadać do Miss Universum, do ślubu z nią.
    >
    > Czy mamy przykłady polskiego high-tech? Tak, ale w niszach. Np. Vigo (detektory
    > podczerwieni), HTL-strefa (nakłuwacze do pobierania próbek krwi).


    Jak mamy metodę przemysłowej produkcji, to to co potrzebujemy, to maszyny zdolne do jej prowadzenia wg tej metody. Tego juz uniwersytety i instytuty naukowe nie opracują, bo nie to jest ich rolą. Tu własnie jest rola komercyjnych przedsiębiorstw. I tego brakuje w Polsce.

    --
    Sink'em all
  • gangut 18.06.19, 20:39
    Brakuje. Choć są oczywiście. Ale te które są bronią się przed opracowaniami polskiej nauki. O czymś to świadczy.
  • stary_chinczyk 18.06.19, 19:48
    gangut napisał:

    > Lepiej niech im nie opowiada o polskich politechnikach bo się przestraszą. Pols
    > kie firmy przemysłowe boją się naszej nauki jak diabeł święconej wody.

    O naukowcach nie bede sie wypowiadal bo nie obracam sie w tym srodowisku. Jednak mam sopro doswiadczen w pracy na zachodzie z polskimi inzynierami. I zawsze sa one pozytywne.
    Poziom nie gorszy niz tych z Indii czy Chin, dominujacych dzis w dolinie krzemowej.
  • gangut 18.06.19, 19:55
    No tak, ale to jednak co innego - młody człowiek po politechnice (umówmy się -odmianie szkoły zawodowej tyle że wyższej) który trafia do pracy, a przekonanie że na tych politechnikach powstają jakieś unikalne opracowania które wystarczy tylko wyłowić, nieco przypudrować i już mamy drugiego Apple'a.
    Tak na marginesie - w nauce w Polsce mamy model rosyjski, przejęty kiedyś z pruskiego, czyli badania podstawowe prowadzi się głównie w instytutach PAN. Z kolei w spadku po PRL mieliśmy sytuację kiedy za badania stosowane odpowiadały instytuty branżowe, podlege poszczególnym ministerstwom.
    Uniwersytety i politechniki to zawsze były szkoły .Lepsze, gorsze, ale jednak głownie szkoły.
  • bmc3i 18.06.19, 20:02
    gangut napisał:


    > Uniwersytety i politechniki to zawsze były szkoły .Lepsze, gorsze, ale jednak g
    > łownie szkoły.

    Mylisz się. Ja mam doświadczenie uczelni wyższej w Polsce prowadzącej badania w zakresie nauk społecznych a nie ścisłych, ale jednak jej profesorowie prowadzili badania - z których sam korzystałem na etapie własnego doktoratu - i to była ich główna działalność. Na działalności dydaktycznej nie można zrobić sobie nazwiska naukowego. Domyślam się że tak samo jest na uczelniach technicznych.


    --
    Sink'em all
  • gangut 18.06.19, 20:12
    W naukach społecznych i może humanistycznych tak, to jest trochę inaczej. Ale mówimy o przemyśle i jego powiązaniach z uczelniami.
    Są oczywiście uczelnie działające pod kątem konkretnej branży, jak AGH.
  • bmc3i 18.06.19, 20:16
    gangut napisał:

    > W naukach społecznych i może humanistycznych tak, to jest trochę inaczej. Ale m
    > ówimy o przemyśle i jego powiązaniach z uczelniami.
    > Są oczywiście uczelnie działające pod kątem konkretnej branży, jak AGH.


    No nie wiem. Dla każdego pracownika naukowego tej czy innej politechniki, skupienie się tylko na działalności dydaktycznej, byłoby jedynie marnowaniem swojego potencjału i zaprzepaszczaniem kariery. A to jest to co napędza każdego pracownika naukowego.


    --
    Sink'em all
  • gangut 18.06.19, 20:19
    Ależ karierę to on zrobi. I monografie wyda... W dobie Google Translator to jest nawet prostsze niż kiedy robiono kariery ślęcząc nad cyrylicą żeby na kolejny stopień naukowy zrobić kompilację z rosyjskich monografii (albo amerykańskich tłumaczonych na rosyjski).
  • bmc3i 18.06.19, 20:26
    gangut napisał:

    > Ależ karierę to on zrobi. I monografie wyda... W dobie Google Translator to jes
    > t nawet prostsze niż kiedy robiono kariery ślęcząc nad cyrylicą żeby na kolejny
    > stopień naukowy zrobić kompilację z rosyjskich monografii (albo amerykańskich
    > tłumaczonych na rosyjski).


    Nie zrobi. Opracowanie każdego badania naukowego rządzi się ścisłymi regułami, i żadne czasopismo naukowe nie opublikuje Ci opracowania jesli Twój tekst nie spełnia tych reguł. A opracowanie tych badań nie może ich spełnić, jeśli jest jedynie kompilacją innych tekstów. Kązde opracowanie musi mieć jakies hipotezy i jakies hipotezy robocze, później rozprawienie się z nimi wszystkimi. Nie da sie tego zrobić jakąs kompilacją i to jeszcze w taki sposob, aby każdy na podstawie Twojego opracowania był w stanie powtórzyć Twoje badania osiągając te same wyniki.


    --
    Sink'em all
  • gangut 18.06.19, 20:38
    Dowcip o zajączku, wilku i promotorze przypomnieć?
  • bmc3i 18.06.19, 20:42
    gangut napisał:

    > Dowcip o zajączku, wilku i promotorze przypomnieć?


    Nie znam. Ale promotor to jedynie gość który pełni rolę recenzenta Twojej własnej pracy. Przynajmniej na poziomie doktoratu czy habilitacji.

    --
    Sink'em all
  • gangut 18.06.19, 20:44
    Stary.
    Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk:
    - Zajączku, co piszesz?
    - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
    - Ja ci zaraz!
    I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
    Za nim niedźwiedź:
    - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
  • bmc3i 18.06.19, 20:53
    gangut napisał:

    > Stary.
    > Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk:
    > - Zajączku, co piszesz?
    > - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
    > - Ja ci zaraz!
    > I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
    > Za nim niedźwiedź:
    > - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!


    :))

    Dobre, ośmiałem się. Ale wyobrażam sobie że to dowcip ukuty przez studentów studiów magisterskich. Rola promotora przy doktoracie i wyżej jest inna. Pamiętam że gdy ja sam pisałem swoją prace magisterską, jeden z uczestników spotkania nas wszystkich ktorzy pisali swoje magisterki pod kierunkiem tego samego doktora, zapytał go czy to ma być praca samodzielna, w której ma coś "odkryć". Jako odpowiedź usłyszał, że sam to sobie może co najwyżej w nosie podłubać. Przy opracowaniach naukowych rola promotora jest natomiast jedynie służebna i ma Ci co najwyżej doradzić abyś nie popełnił jakiegoś błędu metodologicznego czy redakcyjnego.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 18.06.19, 20:11
    Ale takiemu Apple, Google itp w 90% potrzeba inzynierow a nie naukowcow. A polskie politechniki sa ich w stanie zaoferowac na wystarczajacym poziomie.
    Czyli jednak, wbrew temu co napisales, warto o nich wspomniec.
  • gangut 18.06.19, 20:16
    Wspomnieć można, ale "wspomnieć o inżynierach" to jest pomysł na drenaż mózgów a nie na współpracę. Chyba że wrócą.
  • stary_chinczyk 18.06.19, 20:49
    gangut napisał:

    > Wspomnieć można, ale "wspomnieć o inżynierach" to jest pomysł na drenaż mózgów
    > a nie na współpracę. Chyba że wrócą.

    Drenaż mózgów działa w druga stronę. To inżynierowie jadą do takich miejsc jak krzemowa dolina. A tu chodzi o to żeby mogli pracować w Polsce w oddziałach firm z krzemowej doliny. A te firmy otwierają oddziały tylko w takich miejscach gdzie łatwo mozna znaleźć tzw talent.
  • gangut 18.06.19, 20:53
    Ależ ja nie krytykuję Dudy za to że tam pojechał. Ciekaw jestem natomiast co miał im do powiedzenia czy zaoferowania. Że w Polsce są politechniki? Myślę że wbrew stereotypom oni o tym wiedzą.
  • stary_chinczyk 18.06.19, 23:47
    Wiedzą, ale bez promocji ani rusz. Nie wiem jakim samochodem jeździsz, ale gdyby nie był odpowiednio promowany, być może byś kupił inny. Mimo ze też byś o nim wiedział.
  • bmc3i 18.06.19, 20:18
    stary_chinczyk napisał:

    > Ale takiemu Apple, Google itp w 90% potrzeba inzynierow a nie naukowcow. A pols
    > kie politechniki sa ich w stanie zaoferowac na wystarczajacym poziomie.
    > Czyli jednak, wbrew temu co napisales, warto o nich wspomniec.


    Może więc dlatego Apple odstaje od takiego Samsunga, i w swoich telefonach ma 40-50% podzespołów Samsunga. Myślę że juz jednak taki Qualcomm ma inne zdanie na ten temat, i wie że nie może się rozwijać bez badań naukowych.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 18.06.19, 20:53
    Tu nie chodzi o rozwijanie się bez badań naukowych. Na każdego naukowca potrzeba 100 inżynierów, którzy to co on odkryje zaimplementuja. Naukowcy nie są w stanie stworzyć produktu.
  • bmc3i 18.06.19, 20:59
    stary_chinczyk napisał:

    > Tu nie chodzi o rozwijanie się bez badań naukowych. Na każdego naukowca potrzeb
    > a 100 inżynierów, którzy to co on odkryje zaimplementuja. Naukowcy nie są w sta
    > nie stworzyć produktu.

    Natomiast inżynierowie nie są w stanie niczego stworzyć bez badań naukowych. Bo na podstawie czego? Może inżynier zaprojektować coś inaczej niż ktoś inny, ale to nie jest postęp. Taki projekt może coś lepiej zoptymalizować, ale nie posunie do przodu.


    --
    Sink'em all
  • bmc3i 18.06.19, 21:05
    bmc3i napisał:

    > stary_chinczyk napisał:
    >
    > > Tu nie chodzi o rozwijanie się bez badań naukowych. Na każdego naukowca p
    > otrzeb
    > > a 100 inżynierów, którzy to co on odkryje zaimplementuja. Naukowcy nie są
    > w sta
    > > nie stworzyć produktu.
    >
    > Natomiast inżynierowie nie są w stanie niczego stworzyć bez badań naukowych. Bo
    > na podstawie czego? Może inżynier zaprojektować coś inaczej niż ktoś inny, ale
    > to nie jest postęp. Taki projekt może coś lepiej zoptymalizować, ale nie posun
    > ie do przodu.

    Chyba że sami zaczną prowadzić badania naukowe. W końcu naukowiec w dzisiejszym rozumieniu to nie jest ktoś kto posiadł jakaś wiedzę której nie posiadają inni, lecz ktoś kto ma formalne kwalifikacje do prowadzenia badań naukowych. Tak wiec kazdy może prowadzić badania naukowe, także inżynierowie nie mający jakichś tytułów naukowych. Weźmy taki program Albacore - tak naprawdę to program badań naukowych, prowadzonych metoda prób i błędów, który doprowadził do opracowania najbardziej optymalnego kształtu i relacji miedzy wymiarami okrętów podwodnych. Prowadzony przez inżynierów, a nie naukowców, ale prowadzących badania naukowe.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 18.06.19, 22:12
    A kto twierdzi ze są ?
    Nie każdy oddział firmy i nie kazda placówka zajmuje się badaniami naukowymi.
    W większości oddziałów nie ma żadnych naukowców.
    I spokojnie od zaraz mozna takie oddziały tworzyć w Gdańsku, Wrocławiu, Krakowie czy Warszawie.
    Nikt nie przeniesie do Polski całej korporacji.
    A najbardziej odkrywcze rzeczy i tak każda firma stara się robić w swoim rodzimym kraju.
  • stasi1 19.06.19, 08:52
    Chyba marny byłby prezes jakiejś firmy który by zatrudnił pracownika dlatego że widział jego prezydenta
  • stary_chinczyk 19.06.19, 18:49
    Oczywiscie. Tylko ze nie o to chodzi zeby Google zatrudnial Polakow w Mountain View, ale o to zeby tworzyl swoje oddzialy w Polsce :)
  • bmc3i 19.06.19, 21:00
    stary_chinczyk napisał:

    > Oczywiscie. Tylko ze nie o to chodzi zeby Google zatrudnial Polakow w Mountain
    > View, ale o to zeby tworzyl swoje oddzialy w Polsce :)


    Google akurat w Polsce jest, ale bardziej istotne jest aby swoje centra w Polsce iotwierał Qualcomm czy inna nVidia. Po to samo jeżdził do Sillicon Valley Miedwiediew po spotkaniu z Bushem na ranczu, po którym ten ostatnich "widział szczerego demokrate w jego oczach"


    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 19.06.19, 23:28
    Qualcomm jest w San Diego a nie w Bay Area, a tam Duda się nie pofatygował.
    A Google podałem jako przykład. Wiem ze ma już w Polsce oddział, podobnie jak wiele innych firm z Silicon Valley. Ale tego nigdy nie za dużo.
  • bmc3i 19.06.19, 23:53
    stary_chinczyk napisał:

    > Qualcomm jest w San Diego a nie w Bay Area, a tam Duda się nie pofatygował.
    > A Google podałem jako przykład. Wiem ze ma już w Polsce oddział, podobnie jak w
    > iele innych firm z Silicon Valley. Ale tego nigdy nie za dużo.


    A mi chodziło raczej o to, że w najlepszym polskim interesie jest by ściągać do Polski firmy hardware'owe, a nie softwarowe. Programistów mamy i bez tych ostatnich bardzo dobrych.


    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 20.06.19, 00:18
    Ten podział bardzo się dziś rozmywa. Np Google przez pewien czas jako właściciel Motoroli Mobility robił z grubsza to co Qalcomm.
    A dug
    A sprawa, żeby jakaś firma założyła w Polsce oddział zajmujący się HW, musi mieć ku temu powód. Najlepszym byłaby dostępność doświadczonych specjalistów. A żeby byli doświadczeni specjaliści to trzeba mieć przemysł hardwerowy. Więc koło się zamyka. A że robienie HW jest kosztowne i ryzykowne, polskie firmy też się zbyt często za to nie biorą.
  • bmc3i 20.06.19, 00:51
    stary_chinczyk napisał:

    > Ten podział bardzo się dziś rozmywa. Np Google przez pewien czas jako właścicie
    > l Motoroli Mobility robił z grubsza to co Qalcomm.
    > A dug
    > A sprawa, żeby jakaś firma założyła w Polsce oddział zajmujący się HW, musi mie
    > ć ku temu powód. Najlepszym byłaby dostępność doświadczonych specjalistów. A że
    > by byli doświadczeni specjaliści to trzeba mieć przemysł hardwerowy. Więc koło
    > się zamyka. A że robienie HW jest kosztowne i ryzykowne, polskie firmy też się
    > zbyt często za to nie biorą.


    Można też założyć z czysto finansowych powodów, podobnie jak AMD uruchomił fabrykę procesorów w Dreźnie, aby ominąć bariery celne przy wejściu na rynek UE. Ta samą która chcieli później kupić Rosjanie, a jak transakcja została zablokowana przez Waszyngton, to próbowali kupić chociaż linię produkcyjną i wywieść do Rosji, ale też sie nie udało.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 20.06.19, 01:43
    Fabryka to jedna rzecz a projektowanie HW to druga. Fabrykę możesz ostawić gdzie kolwiek. Ale oddziału R&D już nie. Dlatego w USA fabryki sà gdzieś w Arizonie, Oregonie i innych zadupiach. A R&D w dolinie krzemowej. Jak nie ma talentu to R&D nie zrobisz.
  • bmc3i 20.06.19, 03:37
    stary_chinczyk napisał:

    > Fabryka to jedna rzecz a projektowanie HW to druga. Fabrykę możesz ostawić gdz
    > ie kolwiek. Ale oddziału R&D już nie. Dlatego w USA fabryki sà gdzieś w Arizoni
    > e, Oregonie i innych zadupiach. A R&D w dolinie krzemowej. Jak nie ma talentu t
    > o R&D nie zrobisz.


    Parę miesiecy temu była zadyma w NYC, bo miasto dało Amazonowi ulgi podatkowe, plus wykładało 2 czy 3 mld dotacji dla Amazona, za otwarcie drugiego headquater, warunkiem było że zatrudni lokalnych inżynierów a nie ściągnie z zachodniego wybrzeża. Amazon miał w ten sposob utworzyc ok. 20,000 miejsc pracy. Sprawa się rypła gdy już cały deal był zaklepany, z powodu protestów mieszkańców (że zwiększy korki, że komunikacja, że to, że siamto i całe spektrum innych powodów), bo miasto dawało Amazonowi na nową siedzibę działkę w Long Island City - najdroższą i najatrakcyjniejszą miejscówkę biznesową poza Manhattanem, i tuż naprzeciwko Manhattanu - tylko przez East River. W każdym razie, Amazon zgodził się zatrudnić 20.000 głównie - jak mówili - inżynierów z lokalnego rynku i lokalnych uniwersytetów. Wniosek z tego taki, że inżynierów można znaleźć wszędzie, Sillicon Valley ma inzynierów, bo wiekszośc tam własnie przyjechała z innym miejsc w Stanach, a nie te firmy sa w Sillicon Valley, bo tam sa inzynierowie.

    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 20.06.19, 19:08
    Wyciągasz pochopne wnioski. Kompetentnych i doświadczonych inżynierów jest bardzo trudno pozyskać. Absolwenci nie potrafią jeszcze zbyt wiele. Jedyna metoda to wyłowienie ich od konkurencji. To jest główny powód dla którego firmy lokują swoje siedziby blisko konkurencji.
    Ludzie z 20 letnim doświadczeniem zwykle mają rodziny i nie tak łatwo chcą się przenosić do innego stanu.
    Nie wiem co miał zamiar Amazon robić w NY, i nie ma żadnej gwarancji że ta inwestycja by mu się udała.
    Moim zdaniem właśnie jednym z powodów upadku Motoroli była jej lokalizacja. Z daleka od miejsc gdzie łatwo pozyskać inżynierów. A brak napływu talentu dla firmy technologicznej jest zabójczy.
  • bmc3i 20.06.19, 19:21
    stary_chinczyk napisał:

    > Wyciągasz pochopne wnioski. Kompetentnych i doświadczonych inżynierów jest bard
    > zo trudno pozyskać. Absolwenci nie potrafią jeszcze zbyt wiele. Jedyna metoda t
    > o wyłowienie ich od konkurencji. To jest główny powód dla którego firmy lokują
    > swoje siedziby blisko konkurencji.
    > Ludzie z 20 letnim doświadczeniem zwykle mają rodziny i nie tak łatwo chcą się
    > przenosić do innego stanu.
    > Nie wiem co miał zamiar Amazon robić w NY, i nie ma żadnej gwarancji że ta inwe
    > stycja by mu się udała.
    > Moim zdaniem właśnie jednym z powodów upadku Motoroli była jej lokalizacja. Z d
    > aleka od miejsc gdzie łatwo pozyskać inżynierów. A brak napływu talentu dla fir
    > my technologicznej jest zabójczy.


    Mieli mieć tutaj swoją drugą po Seattle siedzibę. Sprawa była już naprawde zamknięta, dokumenty podpisane, tylko w wyniku protestów lokalnych, Amazon zdecydował się anulowąc cała inwestycję. Osobiście myslę że wpływ miały na to jednak bardzo restrykcyjne jak na US przepisy stanu Nowy York i samego miasta Nowy jork, w zakresie prawa pracy. Z tego co gdzies tam przewijało sie w mediach, postanowil utworzyc druga siedzibę w DC.


    --
    Sink'em all
  • stary_chinczyk 20.06.19, 20:00
    Z tego ze mieli mieć drugą siedzibę nie wynika czym mieli się tam zajmować. Być może miała być tam głównie administracja i SW, do czego specjalistów łatwiej pozyskać niż do HW.
  • stasi1 20.06.19, 13:31
    To jeśli każdy prezydent kraju który odwiedzi doline krzemową uzyska jakąś odpowiedź to zabraknie firm tam które by mogły inwestować
  • stary_chinczyk 20.06.19, 18:53
    A ty kupujesz każdy produkt którego reklamę widzisz w TV ?
    To już zadanie Dudy aby być bardziej przekonywujący niż inni.
  • stasi1 20.06.19, 19:31
    Tylko w jaki sposób ma w tym pomóc? Co o nim wiedzą w Ameryce? To ten gość sterczał nad siedzącym Trampem, co taki komiwojażer może nam zaproponować?
  • stary_chinczyk 20.06.19, 19:56
    Ten gość jest prezydentem RP. Odbywanie tego typu wizyt jest jego pracą. A jeśli nie podoba ci się jego osoba, wybierz kogo innego.
    Ciężko się dyskutuje z tobą bo masz uprzedzenia. A to że Duda jest z PiSu nie oznacza że wszystko co robi jest złe. Takie podejście do sprawy nie jest poważne. Zwłaszcza w relacjach międzynarodowych, gdzie wewnętrzne sympatie polityczne winny schodzić na dziesiąty plan.
  • bmc3i 20.06.19, 20:20
    stasi1 napisał:

    > Tylko w jaki sposób ma w tym pomóc? Co o nim wiedzą w Ameryce? To ten gość ster
    > czał nad siedzącym Trampem, co taki komiwojażer może nam zaproponować?


    A wiesz że tylko w Polsce zwrócono na to uwagę?
    A co do komiwojazerów, to tylko dokładnie do tego sprowadziła się rola Sarkozego jako prezydenta Francji. Który nic nie robił tylko jeździł po cąłym świecie, próbując sprzedawac francuskie samoloty i okręty. A ostatecznie wywołał o to wojnę, gdy Libia odmówiła ostatecznie zakupu Rafale, mimo ogłszenia przez Sarkozego sukcesu w tym zakresie po spotkaniach z Kadafim.
    .


    --
    Sink'em all
  • stasi1 21.06.19, 09:18
    A kogo innego obchodził nasz prezydent? Niestety tak się porobiło że jesyeśmy nikim na świecie, taki trzeci świat
  • stary_chinczyk 21.06.19, 18:00
    Taka sama bzdurna retoryka jak slynne pisowskie "Polska w ruinie" za rzadow PO.
    Polska nie jest swiatowym mocarstwem i w ostatnich wiekach nigdy nim nie byla. Pozycja jej w swiecie zalezy glownie od jej gospodarki, a ta rosnie. Jesli Polska to trzeci swiat, to jest nim tez przynajmniej polowe krajow starej UE, czyli wszystkie o mniejszej gospodarce.
    Swiata ogolnie rzecz biorac nie obchodzi jaka partia obecnie rzadzi w Polsce i jaki swiatopoglad reprezentuje.
    90% ludzkosci nawet pewnie nie wie co to jest PiS i PO, mimo ze dobrze wie co to jest Polska. Sraczki dostaja jedynie liberalowie.
  • bmc3i 21.06.19, 18:05
    stary_chinczyk napisał:

    > Taka sama bzdurna retoryka jak slynne pisowskie "Polska w ruinie" za rzadow PO.
    > Polska nie jest swiatowym mocarstwem i w ostatnich wiekach nigdy nim nie byla.
    > Pozycja jej w swiecie zalezy glownie od jej gospodarki, a ta rosnie. Jesli Pols
    > ka to trzeci swiat, to jest nim tez przynajmniej polowe krajow starej UE, czyli
    > wszystkie o mniejszej gospodarce.
    > Swiata ogolnie rzecz biorac nie obchodzi jaka partia obecnie rzadzi w Polsce i
    > jaki swiatopoglad reprezentuje.
    > 90% ludzkosci nawet pewnie nie wie co to jest PiS i PO, mimo ze dobrze wie co t
    > o jest Polska. Sraczki dostaja jedynie liberalowie.


    To prawda. Dopóki Polacy nie zaczną się w Polsce mordowac nawzajem, świata nie interesuje Polska, podobnie jak nie interesują go Niemcy. Kazdy jest zajęty swoimi problemami.

    --
    Sink'em all
  • stasi1 22.06.19, 08:51
    Myślisz że każdy? To czemu my się zajmujemy prawie całym światem?
  • bmc3i 22.06.19, 09:33
    stasi1 napisał:

    > Myślisz że każdy? To czemu my się zajmujemy prawie całym światem?


    My? Czyli kto? I na czym polega to "zajmowanie się"?

    --
    Sink'em all

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.