Re: Hrynkiewicz - agent NKWD cd. Dodaj do ulubionych


Późnym latem 1943 r. Hrynkiewicz skontaktował się ze Spychalskim. Tak przynajmniej utrzymywał ten ostatni. Rozmawiali w mieszkaniu Spychalskiego na Żoliborzu (ul. Felińskiego). Hrynkiewicz twierdził, że pracuje dla wywiadu radzieckiego, ale ma dostęp do informacji, które dotyczą bezpośrednio polskich komunistów (GL, PPR). Może przekazywać je do wykorzystania "najkrótszą drogą". Przedstawił relację z "likwidacji kierownictwa MiP" i swoje najbliższe plany. Przewidywał możliwość "wniknięcia" w strukturę wywiadu antykomunistycznego Delegatury Rządu w Warszawie.

Z kolei Hrynkiewicz datował swe pierwsze spotkanie ze Spychalskim na koniec 1942 r. Te różnice dadzą się jednak pogodzić. Przełomem w kontaktach było trzecie spotkanie, które stanowiło rzeczywisty początek współpracy. A doszło do niego właśnie w połowie 1943 r. Hrynkiewicz uznał wtedy, że Spychalski, jako "członek czy mąż [zaufania] wywiadu radzieckiego" został jego kierownikiem "z ramienia KC PPR".

Hrynkiewicz opowiedział Spychalskiemu o swej współpracy i sporach ze Skonieckim. "Spychalski odnosił się do mnie z oschłą serdecznością, rozumiał moje intencje i uważał, że miałem całkowicie słuszność. To wszystko wywołało u mnie wrażenie, że nareszcie będę współpracował z towarzyszem, który zna mnie i z którym współpraca ułoży mi się dobrze".

W ostatnich miesiącach 1943 r. spotkania miały już charakter regularny. W pierwszych tygodniach 1944 r. zyskały na intensywności. Obaj panowie widywali się co tydzień w mieszkaniu na ul. Chmielnej (właścicielką lokalu była Irena Kukulska) lub w kawiarni w tym samym budynku. Spychalski nie wspominał w szerokim kierownictwie GL-PPR o nawiązaniu współpracy z Hrynkiewiczem, gdyż uznał, że "podlega on kierownictwu specjalnemu". Bez wątpienia jednak poinformował o tej współpracy Findera.

Tak więc Spychalski przyznał sobie wyłączność na Hrynkiewicza. Uważał go za "informatora na swoim kontakcie", który gwarantuje, że "robotę przeciwko wrogim PPR i GL organizacjom poprowadzi w ten sposób, aby nie było jakiegokolwiek angażowania PPR i GL w tę jego działalność. Również moja osoba miała być całkowicie kryta".

Kolacje z oficerem gestapo

Pod koniec września 1943 r. Hrynkiewicz oznajmił Spychalskiemu, że nawiązuje kontakt z niemiecką policją "w celu rozszyfrowania tam odcinka roboty antykomunistycznej". Spychalski uznał, że plan jest "bardzo śmiały", ale wart zrealizowania. Wedle notatki sporządzonej na podstawie informacji zebranych przez NKWD Hrynkiewicz miał znajomości wśród funkcjonariuszy Abwehry, których poznał z inicjatywy dawnego kierownictwa Miecza i Pługa.

Jesienią 1943 r. doszło do spotkania Hrynkiewicza z współpracownikiem Abwehry Włodzimierzem Bondorowskim i oficerem gestapo Wolfgangiem Birknerem. To postacie ze wszech miar interesujące. Carski podporucznik Bondorowski był jednym z "białych" Rosjan pracujących dla Abwehry. Natomiast porucznik Birkner był specjalistą w przygotowywaniu prowokacji policyjnych i znawcą polskiego podziemia. Szczątkowe zapisy w literaturze historycznej pozwalają zidentyfikować go jako oficera Wydziału IV-N Gestapo w Warszawie przebywającego tu od października 1939 r. Wydział ten dysponował stworzonymi przez siebie sieciami wywiadowczymi, które zajmowały się sprawami szczególnej wagi.

Wiele wskazuje na to, że 3 lipca 1941 r. Birkner w roli szefa Wydziału IV-N wyjechał do Białegostoku, by wesprzeć działającą tam Einsatzgruppe B - 28-osobowy oddział Komando Białystok. „Przez ponad miesiąc Birkner »oczyszczał « rejon Białegostoku i Bielska Podlaskiego, głównie mordując Żydów” - pisze historyk Edmund Dmitrów („Wokół Jedwabnego”, Warszawa 2002).

W trakcie spotkania Hrynkiewicz, Bondorowski i Birkner uzgodnili, że gestapo będzie wspomagać wciąż istniejący Miecz i Pług, dostarczając członkom tej organizacji broń, przepustki i pieniądze. W zamian naziści żądali pomocy w zwalczaniu organizacji lewicowych. Hrynkiewicz wspólnie z członkiem nowego kierownictwa Miecza i Pługa Władysławem Byszkiem trzykrotnie odbierał od Niemców pieniądze - w sumie około 2 mln zł. Z Birknerem i Bondorowskim spotykał się "przeważnie późnym wieczorem przy kolacjach, które były kosztowne". Fundował je Birkner - przekonany, że Hrynkiewicz jest lojalnym współpracownikiem gestapo.

Także z porucznikiem (później kapitanem) Bondorowskim, szefem wywiadu w sztabie ROA (Rosyjska Armia Wyzwoleńcza, formacja kolaborancka walcząca u boku III Rzeszy) Hrynkiewicz kontaktował się regularnie od wiosny 1943 r. do sierpnia 1944 r. Wedle informacji MBP wspólnie dokonali wielu napadów rabunkowych. Hrynkiewicz nie krył tej znajomości przed Spychalskim, mówiąc mu, że "kontakty z gestapo ma p[odporucznik] carski Bondorowski, który z ramienia Wermachtu organizuje ROA".

Spychalski przyjmował do wiadomości kontakty Hrynkiewicza z Niemcami. Co więcej, aby uwiarygodnić swojego agenta w tym środowisku, dostarczał mu informacje i materiały, które z punktu widzenia PPR były mało istotne lub też już "spalone". Spychalski przekazał mu więc - na użytek Birknera - numery prasy komunistycznej, znany już gestapo (według jego informacji) tekst umowy pomiędzy GL a PAL (Polska Armia Ludowa, powstała w kwietniu 1943 r., reprezentowała rozłamowe środowiska socjalistyczne i demokratyczne, które nie podporządkowały się Delegaturze Rządu), informację o przebiegu pierwszego posiedzenia KRN, listę "reakcjonistów i dwójkarzy", którzy w informacji zostali przedstawieni jako komuniści, a także adres akowskiej drukarni.

Zdobyć archiwum

Latem 1943 r. w mieszkaniu Konstantego Piotrowskiego, członka Miecza i Pługa, Hrynkiewicz poznał Wacława Kupeckiego. Był to pracownik Wydziału Bezpieczeństwa Okręgowej Delegatury Rządu Warszawa-miasto, który prowadził tajne archiwum na ul. Poznańskiej 37. Poza informacjami dostarczanymi przez wywiad antykomunistyczny gromadził w nim dane o najbardziej uciążliwych funkcjonariuszach niemieckiego aparatu ucisku i papiery kancelaryjne Delegatury.

Kupecki zaproponował Hrynkiewiczowi pracę u siebie - początkowo "w charakterze pomocy technicznej, a po okresie próbnym, kiedy [tę kandydaturę] zatwierdzi delegatura, jako urzędnik delegatury, współpracownik Kupeckiego". Hrynkiewicz porozumiał się ze Spychalskim i uzyskał jego zgodę wraz z poleceniem, by "zebrać dane o akcji antykomunistycznej (...) wybierać nazwiska komunistów z materiałów Kupeckiego i przekazywać je Spychalskiemu".

Kupecki miał Hrynkiewicza za człowieka, który, przebywając po 1939 r. pod okupacją radziecką, na własnej skórze przekonał się, czym jest komunizm. Sądził też, że dzięki niemu uda się podporządkować Miecz i Pług Armii Krajowej. Początkowo przydzielił mu czynności czysto biurowe, polegające głównie na przepisywaniu różnych danych do kartoteki. Po jakimś czasie zaczął mu powierzać bardziej odpowiedzialne zadania.

Hrynkiewicz miał tyle pracy, że na początku 1944 r. przestał sobie radzić ze zdobywaniem informacji - "w żaden sposób nie mógł wynotować chociażby części nazwisk rozpracowywanych przez Delegaturę komunistów". Wówczas przedstawił Spychalskimu plan zabicia Kupeckiego i przejęcia archiwum - rękami gestapo. Sprawa była o tyle pilna, że Hrynkiewicz odnalazł w kartotece zdjęcie Spychalskiego wraz z kopią jego danych z fałszywego dowodu osobistego.

Birkner długo nie interesował się zawartością archiwum Delegatury. Aby to zmienić, Hrynkiewicz użył więc podstępu i oskarżył Kupeckiego o współudział w "likwidowaniu" Niemców. Mimo to oficer gestapo nie chciał angażować w tę akcję swoich ludzi. Wedle Hrynkiewicza nie zamierzał wchodzić w konflikt z "panem Eugeniuszem" - przełożonym Kupeckiego. "Pan Eugeniusz" to Eugeniusz Gitterman, zastępca kierownika wywiadu centralnego w Wydziale Bezpieczeństwa Delegatury. Zdaniem wielu historyków był on agentem gestapo. 13 maja 1943 r. Gitterman dostarczył szefowi Sonderkommando IV AS w Warszawie listę 89 komunistów. W maju 1945 r. został zastrzelony - wedle niektórych relacji na rozkaz delegata rządu St
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.