Po niemieckie samoloty w LWP???i nie tylko... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Znalazłem informację ze w Polsce użytkowano 12 po niemieckich Fi 156 ostatni
    skasowano w 1963,mam pytanko czy w Polsce po wojnie eksploatowano jakiś inny
    po niemiecki sprzęt wojskowy?Było tego na naszym terytorium całkiem sporo i
    pewnie gdyby była taka wola można by było sporo z tego doprowadzić do stanu
    używalności.Czy oprócz tych fieseler-ów latały jakieś inne niemieckie maszyny?
    A jak to wyglądało w innych państwach?Francuzi ponoć wyposażyli jeden
    batalion w zdobyczne pantery a w parę lat po wojnie sprzedali Syrii po
    niemieckie Pz IV ,czesi używali Me 262 i Me 109 jakieś inne kraje tez nie
    miały skrupułów i tez użytkowały po niemiecki sprzęt które i co???
  • O ile mnie pamięć nie myli to w Polsce używane były jeszcze Bucker Bu-133
    (chyba?)!W Czechosłowacji jak sam Napisałeś Messerschmitt Bf-109 (Avia S-199) i
    wyprodukowali sobie wersję szkolną Avia CS-199,Messerschmitt Me-262 Schwalbe
    (Avia S-92)i wersja szkolna Avia CS-92,przeciwpancerne działa samobieżne
    Hetzer,Transportery opancerzone Sd.kfz.251(OT-810)! Francuzi Fiselera Fi-156
    Storch produkowali jako Morane Saulnier Cricet! W ZSRR TESTOWANO wszelkie
    zdobyczne sprzęty na Niemcach,ale jedynym samolotem używanym po wojnie(ale
    bardzo szybko wycofany)w lotnictwie był ponoć Focke Wulf Fw-190D-9,z których to
    zdobycznych maszyn sformowano jeszcze w czasie wojny pułk myśliwski lotnictwa
    morskiego!Najdłużej bo do połowy lat 50-tych na Dalekim Wschodzie wojska
    inżynieryjne używały zdobytych na Japończykach ...samobieżnych dźwigów na
    podwoziach czołgowych! Po za tym ZSRR używał kilkunastu okrętów
    Włoskich,Niemieckich,Rumuńskich i czterech okrętów Japońskich(2 niszczycieli i
    dwóch ścigaczy op)
    i tyli pamiętam a szukać mi się już dziś nie chce!:)
    -Pozdrawiam!
  • "Jeden taki samolot po II wojnie światowej znalazł się również w 9 Samodzielnej
    Eskadrze Łącznikowej Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdzie był użytkowany
    do 1954 roku, a następnie został przekazany do lotnictwa sanitarnego gdzie
    użytkowano go do 1959 roku."

    pl.wikipedia.org/wiki/Focke-Wulf_Fw_58
    W jakiejś książce (chyba w albumie "Samoloty Luftwaffe", ale nie na pewno)
    widziałem jego zdjęcie w polskich barwach.

    --
    Cokolwiek byś nie robił, zawsze znajdzie się ktoś, kto robi mniej i zarabia
    więcej.
  • Pociąg pancerny BP-42, obecnie obiekt muzealny na W-wie Głównej.
    Pzdr
    --
    patmate
  • A co to za absurdalna teza o skrupułach? Że „nazistowskiego” sprzętu nie powinno się?

    Francuzi używali Fw-190, pod oznaczeniem NC-900, z pozostawionych przez Niemców zapasów zmontowano w SNAC w Cravant w latach 1945-46 65 maszyn (były to jakieś późne wersje A). Na maszynach latała GC 111/5 Normandie Niemen, używano ich też do szkolenia do 1949.

    Kiedyś był podobny wątek, „ludowe” WP miało, jako sprzętu nieetatowego, używać małych ilości Pz IV, StuGów itp., jak również (powszechnie) Sturmgewehrów, MG-42, Panzerfaustów.

    Pz IV do Syrii poszły też z Czechosłowacji i Hiszpanii. Czesi mieli też Hetzery, w tym własną wersję ST-I, no ale wszystko pozostało w domu, jako że była to przecież pochodna ich LT-38...

    Dużych ilości poniemieckiej broni strzeleckiej używała np. armia izraelska. MG-34 był jednym z podstawowwych kmów w wojnie 1948. Oczywiście w lotnictwoe latały Avie S-199 Na tej samej wojnie Egipcjanie użyć mieli wykopanych gdzieś może pod el-Alamein Sturmpanzerów II.

    Broń strzelecka to w ogóle osobna sprawa i można by się rozpisywać.
  • W Czechach i we Francji w dalszym ciągu po wojnie produkowano niemiecki sprzęt. U nas sowieci wywiezli co się dało. Samoloty niemieckie, a także amerykańskie z demobilu szybko skasowano po wojnie. W zamian za to rozpoczęto produkcje (manufakturę?) na licencji radzieckiego Po2, znanego też jako Kukuryźnik. Jakby nie patrzeć jest to konstrukcja na poziomie wczesnych lat 20stych XXw.
    --
    HWDPis
  • Samolotów Amerykańskich w powojennym Lotnictwie Polskim to było jak na
    lekarstwo kolego! Dwie sztuki Bell P-39 Airacobra i kilkanaście Piper L-4 Cub
    zakupione...już po wojnie z Amerykańskiego demobilu!Więc nie bardzo było i co
    kasować!Niemieckie samoloty w Polsce w czasie wojny produkowane nie były tak
    jak to miało miejsce w Czechosłowacji i we Francji!A utrzymywanie
    nietandardowego sprzętu w pojedynczych egzemlarzach mijało się z celem!Jedynymi
    samolotami jakie zostały wywiezione z Polski do ZSRR to były Amerykańskie
    samoloty Boeing B-17 Flying Fortress i Consolidated B-24 Liberator,które
    skraksowały podczas przymusowego lądowania! Specjalne grupy remontowe
    odszukiwały te samoloty zaraz po przejściu frontu,ładowały w częściach na
    transport do ZSRR gdzie były remontowane i latały w jednostkach ciężkich
    bombowców! Co do licencyjnego Po-2 to nazywał się CSS-13!
    -Pozdrawiam!
  • dreaded88 napisał:

    > A co to za absurdalna teza o skrupułach? Że „nazistowskiego” sprzęt
    > u nie powinno się?
    Nie wiem jak gdzie indziej ale w Polsce zdaje się ze pozbyto się bardzo szybko
    sprzętu amerykańskiego,ale nie wiem czy akurat tu zadziałała ówczesna
    ideologia,także z muzeów pozbywano się eksponatów w postaci sprzętu
    niemieckiego więc jakieś skrupuły były
  • marek_boa napisał:

    > Samolotów Amerykańskich w powojennym Lotnictwie Polskim to było jak na
    > lekarstwo kolego! Dwie sztuki Bell P-39 Airacobra i kilkanaście Piper L-4 Cub
    > zakupione...już po wojnie z Amerykańskiego demobilu

    Gwoli ścisłości - Cub'ów zakupiono więcej (zdaje się że ponad 100) jeno trafiły
    w różne miejsca (aerokluby, IL...).
    Wracając do niemiekiego spzętu - były jeszcze 2 Tajfuny (potem przekazane do
    cywila;)i kupione we Francji NC.701 (czyli Siebel Si 204). Poza tym był jeszcze
    Bu 181 Bestman w IL.
  • Poszukałem i znalazłem!:) Sprzęt po-Niemiecki używany w LWP to:
    -Pz.Kpfw.III
    -Pz.Kpfw.IV
    -SU-76I(armata S-1 kal.76,2mm na podwoziu Pz.Kpfw.III)
    -Sd.Kfz.250
    Właśnie w taki sprzęt uzbrojony był 5 Samodzielny Dywizjon Artylerii
    Samobieżnej będący częścią składową 6 Dywizji Piechoty!Po 4 września 1945 roku
    został rozformowany a sprzęt przekazano do Oficerskiej Szkoły Broni Pancernej i
    3 Szkolnego Pułku Czołgów gdzie wykorzystywany był do szkolenia!Później jako
    nietypowy został skasowany!
    -Pozdrawiam!
  • W LWP używano też sprzętu pancernego Made By USA i GB:
    -SU-57
    -M-17
    -M3A1 White
    -Uniwersal Carrier Mk.I
    Sprzęt ten został wycofany z jednostek bojowych w 1954 roku razem ze wszystkimi
    pojazdami wyprodukowanymi w czasie wojny lub uznanymi jako nietypowe(T-60/T-
    70/KW-85/SU-152/T-34-76)
    -Pozdrawiam!
  • "wyłowiony" z dna Bałtyku , przeszedł remont i służył pod PL banderą.

    mogę sie mylić gdyż czytałem w pewnym źródle które jest dosyć sensacyjne.
  • Myślę ,że jednak się mylisz!:)Jeśli chodzi o okręty to na planach
    Niemieckich "R-bootów" zostały zbudowane po wojnie w Polsce kutry patrolowe a
    po resztę informacji na temat MW odsyłam do kolegi Cossaka!:)
    -Pozdrawiam!
  • 27.08.06, 14:51
    KFK - Kriegs Fishe Kuter, standardowe kutry rybackie używane przez
    Kriegsmarine jako patrolowce, po wojnie we flocie rybackiej, ponadto budowano
    takie same po wojnie.
    Pzdr
    --
    patmate
  • Czesi "odziedziczyli" kilkanascie niezmontowanych Me-262.
    Poskladali je, oznaczyli S-92 i CS-92 (dwumiejscowy) i latali az do dostaw
    odrzutowych jakow i migow. Zreszta poskladali tez sporo BF-109 ale dali im
    silniki Jumo (takie jak w Ju-88) i tez uzywali jako S-199 do lat 50 -tych. Czesc
    sprzedali Izraelowi.
  • faktycznie pomyliłem się... to RFN miał pod swoja banderą u-boota typ XXI .

    przepraszam.
  • z tego co pamiętam , niemcy nazistowskie pod koniec wojny miały ciekawe
    projekty samolotów :
    Me-1101- mig skopiował ten model <bduże podobieństwo>
    Me-163 chyba taki mały szybowiec?
    Go-229-latające skrzydło !!!
    Ba-349 malutki myśliwiec do niszczenia bombowców...
    Heinkel 162
    Arado Ar 234B - bombowiec z silnikami odrzutowymi
    Dornier Do-335 dwu silnikowy myśliwiec tylko że jeden silnik był na dziobie a
    drugi za tylnym usterzeniem...


    mogą być błędy w tym co napisałem .
    pzdr.
  • wallenrode napisał:

    > z tego co pamiętam , Niemcy nazistowskie pod koniec wojny miały ciekawe
    > projekty samolotów :
    > Me-1101- mig skopiował ten model <bduże podobieństwo>
    Akurat nie - MiGa-15 robił (był konsulatantem wedle nieoficjalnych źródeł
    rosyjskich) zespół Focke-Wulfa opierając się na danych z projektu Ta-183.
    Natomiast w drugą stronę, to skrzydło Sabra zdradza pewne podobieństwo do P-1101...

    > mogą być błędy w tym co napisałem.

    I to ile. :-) Ale już mi się nie chce prostować

    Pozdrawiam
    jasiol
  • To z całą pewnością informacja nieprawdziwa.
  • No i należy pamiętać o Naszej pięknej (aczkolwiek w początkach służby trochę
    dymiącej) "Pannie Wodnej" :).
  • Okręt szkolny ORP Gryf po wojnie zbudowany na kadłubie seryjnego frachtowca
    niemieckiego Hansa B.
    OORP "Orzeł" i "Sęp" zbudowane przez stocznie holenderskie, zaprojektowane
    przez biuro konstrukcyjne związane z niemieckimi projektami miedzywojennymi .
    Pzdr
    --
    patmate
  • Niestety Jasiol ale akurat to prawdą nie jest!:)Cały zespół konstrukcyjny
    zakładów Focke-Wulf razem ze swoim szefem Kurtem Tankiem zwiał przed wszystkimi
    Aliantami nań polującymi i po wojnie konstruował samoloty a to dla Argentyny,a
    to dla Egiptu!:)Jedynym zespołem konstruktorów Niemieckich,których prawie w
    całości "zwinęli" Rosjanie to zespół Junkersa!Po za tym jeszcze udało im się
    przechwycić kilku speców od Dorniera! MiG-15 nie miał absolutnie nic wspólnego
    z Huckebeinem!:)
    -Pozdrawiam!
  • W polskie ręce wpadł po wojnie zestaw 5 wagonow z działami 19,4cm K(E) 486(f)
    lub 93(f). Były to francuskie armaty kalibru 194,4 mm Schneidera z I Wojny
    Światowej. Pancerna wieża obrotowa na 4-osiowej platformie. O zastosowaniu nie
    znalazłem.
    Pzdr
    --
    patmate
  • A to żle Szukałeś!:) Wszystkie te działa używane były w Polsce jako Ruchoma
    Bateria Artylerii Nadbrzeżnej!Bardzo szybko skasowana ze względu na znikomy
    zapas nietypowej amunicji!
    -Pozdrawiam!
  • Tak na szybkiego!:)
    -Me-1101 - myśliwiec ,którego nie powstał nawet prototyp
    -Me-163 - myśliwiec rakietowy w produkcji seryjnej! Po wojnie Rosjanie
    testowali wersję jedno i dwu miejscową! Stwierdzili,że samolot o tak
    niestabilnym paliwie zagrażajacym życiu pilota,nawet im się nie przyda!
    -Gotha Go-229 - prototypy
    -Bahem Ba-349 Natter - myśliwiec rakietowy o pionowym starcie! Mało ,który
    pilot przeżył przeciążenie jakie podczas tego startu w kabinie tego samolotu
    panowało! Nawet jak przeżył,to zazwyczaju po lądowaniu wynosili go z kabiny ze
    złamanym kręgosłupem!
    -Heinkel 162- prototyp myśliwca odrzutowego!
    -Arado Ar-234B Blitz - bombowiec odrzutowy używany bojowo! Po wojnie tstowany
    we Francji i ZSRR!
    -Dornier Do-335 Pfeil - ciężki myśliwiec w 2 wersjach,pierwsza 2 osobowa -
    dzienny myśliwiec,druga 3 osobowa nocny myśliwiec!Wyprodukowano pierwszej
    wersji chyba z 5 sztuk!Żaden nie uczestniczył w działaniach wojennych! Po
    wojnie testowany we Francji i ZSRR!
    -I to tyli!
    -Pozdrawiam!
  • -Bahem Ba-349 Natter - myśliwiec rakietowy o pionowym starcie! Mało ,który
    > pilot przeżył przeciążenie jakie podczas tego startu w kabinie tego samolotu
    > panowało! Nawet jak przeżył,to zazwyczaju po lądowaniu wynosili go z kabiny
    ze
    > złamanym kręgosłupem!

    De facto odbył się tylko jeden lot załogowy. Zgodził się jakiś podpadnięty SS-
    man. Lotu nie przeżyl, przy starcie zerwalo oslonę kabiny i rakietoplan
    poszybował łukiem w glebę.
    Z kręgoslupem mieli piloci ujeżdżajacy Me-163 Kometa ze względu na zwykle
    twarde lądowanie (płoza+duża szybkość przyziemienia). Do tego dochodziły
    eksplozje resztek paliwa przy wstrząsie uderzenia o ziemię. Zdarzylo się że
    gość się rozpuścił po wycieku T-stoffu.
    Ruscy testowali Komety i zbudowali swoją kopię I-270 (inne składniki paliwa
    rakietowego).
    Angole testowali Kometa w lotach szybowcowych, nie odważyli się na użycie
    paliwa.
    Do 335 - wg Francuskich testów miał słabą stateczność kierunkową (przez sposób
    ustawienia silników jeden za drugim) co dyskredytowało go jako myśliwiec
    (kłopoty z celowaniem wężykującego samolotu) mimo dobrych przyśpieszeń i
    prędkości.

    Pzdr
    --
    patmate
  • Przyznaję opierałem sie tylko na książkach IIWŚ.
    Pzdr
    --
    patmate
  • witam.
    widzę ze masz dużą wiedzę.

    chyba będę częsciej tutaj zaglądał

    pozdrawiam.
  • nieźle - szacunek :)
  • marek_boa napisał:


    > -Heinkel 162- prototyp myśliwca odrzutowego!

    Przecież ten samolot produkowano seryjnie. W lutym 1945 wszedł na wyposażenie
    I/JG 1. Doszło do walk z udziałem He-162. Zestrzelono jeden He-162 na pewno (w
    starciu z P-47). Jeszcze dwaj piloci aliantów meldowali zestrzelenia
    Volksjagerów, ale Niemcy tego chyba nie potwierdzili.`Niemcy z koleii meldowali
    zestrzelenie jednego Tempesta czy Typhoona. Po wojnie ocalałe samoloty były
    testowane przez Brytyjczyków, Amerykanów, Francuzów i Rosjan. Kilka He-162 jest
    obecnie eksponowanych w muzeach. Tak więc to trochę więcej niż prototyp;))
  • marek_boa napisał:

    > Niestety Jasiol ale akurat to prawdą nie jest!:)Cały zespół konstrukcyjny
    > zakładów Focke-Wulf razem ze swoim szefem Kurtem Tankiem zwiał przed
    > wszystkimi Aliantami nań polującymi

    Znaczy się piszesz o tych wszystkich kilkunastu szefach działów? ;-) Im
    faktycznie się udało uciec.


    > i po wojnie konstruował samoloty a to dla Argentyny, a to dla Egiptu!

    Po drodze była jeszcze Hiszpania (HA300 startował jako projekt hiszpański,
    dopiero potem "stał się" egipskim) i Indie (ztcp. to Marut był przed HA300, ale
    głowy nie dam).


    > Jedynym zespołem konstruktorów Niemieckich,których prawie w całości "zwinęli"
    > Rosjanie to zespół Junkersa. Po za tym jeszcze udało im się przechwycić kilku
    > speców od Dorniera.

    Dlatego nie pisałem o Kurcie Tanku tylko o "zespole Focke-Wulfa" Szefostwo
    zwiało a zostało kilkuset inżynierów i techników z biura projektowego i zakładu
    prototypowego, czyli tegoż biura esencja. Zwalniana ztcp po 1950, resztki w 1956
    roku :-)


    > MiG-15 nie miał absolutnie nic wspólnego z Huckebeinem!

    Oprócz koncepcji i bazowaniu na badaniach aerodynamicznych robionych pod Ta183
    oraz konstruowaniu go przez ludzi którzy te badania robili to faktycznie nic :-).
    W 1945 to był projekt + badania - znaczy się Niemcy wiedzieli jak chcą to
    zrobić, z czego i w jaki sposób. I mieli badania aerodynamiczne dowodzące, że
    będzie działać. Sowieci dołożyli do tego skserowany brytyjski silnik i w Korei
    po raz kolejny Kurt Tank udowodnił swoją wyższość nad Messerschmittem ;-).

    Pozdrawiam
    jasiol
  • Czy jednak Mig 15 okazał się najlepszy w KoreI??
    Pzdr
    --
    patmate
  • marek_boa napisał:

    > -Me-163 - myśliwiec rakietowy w produkcji seryjnej! Po wojnie Rosjanie
    > testowali wersję jedno i dwu miejscową! Stwierdzili,że samolot o tak
    > niestabilnym paliwie zagrażajacym życiu pilota,nawet im się nie przyda!

    To to akurat Sowieci stwierdzili trochę wcześniej. Zjawisko nazwyało się BI-1
    i imo przemyślane było lepiej od Kometa, tyle, że aerodynamikę miało tradycyjną
    sowiecką (czyli do d...). Zabiło Bachcziwandżiego i Krajowi Rad przeszły pomysły
    na przerabianie Scuda w samolot ;-)
    Tutaj jest fajne info jeno po heretycku:
    de.wikipedia.org/wiki/Bolchowitinow_BI-1
    żeby było śmieszniej, na anglojęzycznych stronach toto występuje jako
    Bereznyak-Isayev BI-1

    Heja
    jasiol
  • > Czyli jednak Mig 15 okazał się najlepszy w Korei??

    Zależy kto pisze historię :-)
    Otwarcie na pewno należało do MiGa - jak się pojawiły, to ONZ latał na
    Mustangach i Shooting Star'ach, tu nie było co porównywać. Poza tym - działało
    zaskoczenie, nikt w Hameryce nie chciał uwierzyć, że Sowieci mają działające
    odrzutowce.
    Potem się pojawiły Sabry A i tu już była mieszanka: na Sabrach dawało się
    walczyć z MiGami (co potwierdzają wyniki;-) ) ale trzeba było uważać, bo MiGi
    miały przewagę w iluś tam obszarach. Dla jednego i drugigo samolotu dawało się
    skonstruować taktykę dającą mu przewagę, potrzebny był tylko pilot który ją
    zastosuje. Straty komunistyczne to efekt tragicznego wyszkolenia "ochotników" a
    nie przytłaczającej przewagi sprzętowej.
    A potem były Sabry E, które poprawiono właśnie tam, gdzie były największe
    kłopoty i to one imo miały przewagę nad MiGami. Ztcp w Korei nie pojawiły się
    już bisy - ciekawe, co wtedy by było.

    pozdrawiam
    jasiol
  • cie778 napisał:

    > Ztcp w Korei nie pojawiły się już bisy - ciekawe, co wtedy by było.

    Były bisy ale były też F-86F.
  • Planowano w polsce produkować samoloty wyposażane w poniemieckie silniki
    lotnicze. Opracowano jakieś projekty, nie wiem, co z tego wypaliło...

    pzdr
  • MiG-15 nie miał absolutnie nic wspólnego
    > z Huckebeinem!:)

    Akurat plany Ta-183 wpadly w rece Rosjan. Samolot dostal silnik RR i ze
    stosunkowo niewielkimi zmianami (m.in. statecznik poziomy) narodzil sie
    powtornie jako MiG.
  • super link.

    wielkie dzięki - będę miał co poczytać.
  • > > Ztcp w Korei nie pojawiły się już bisy - ciekawe, co wtedy by było.
    >
    > Były bisy...

    Ano właśnie, mój błąd, a nie miałem czasu sprawdzać. Dzięki za info.


    > ..ale były też F-86F.

    Znowóż ciekawostka: Sowieci nie byli w stanie tak szybko zmieniać wersji w
    produkcji, bo mieli linie nastawione na masową produkcję (przy tym to North
    America to była manufaktura albo i warsztacik), a przezbrojenie takiej linii
    trochę zajmuje...

    jasiol
  • cie778 napisał:

    > Znowóż ciekawostka: Sowieci nie byli w stanie tak szybko zmieniać wersji w
    > produkcji, bo mieli linie nastawione na masową produkcję (przy tym to North
    > America to była manufaktura albo i warsztacik), a przezbrojenie takiej linii
    > trochę zajmuje...

    Bez przesady - Sowieci produkowali MiG-15 w 8 fabrykach równolegle. Gdyby mieli
    coś nowego do zaoferowania to nie mieliby problemu z sukcesywnym przestawianiem
    produkcji. Fabryki NA nie były mniejsze od największych sowieckich ale były
    tylko 2.
  • No więc poszperałem(bo pamięć już nie ta) i mnie wyszło ,że: Profesora Kurta
    Tanka zakończenie wojny zastało Getyndze w Angielskiej strefie okupacyjnej!
    Teraz są dwie wersje na temat próby skaptowania go do NTB(Nauczno-
    Tiechniczieskoje Biuro)"Pribor" mieszczące się w Radzieckiej strefie
    okupacyjnej w Berlinie!
    a)Wersja pierwsza to raport Generała-Lejtnanta Kucewałowa przedłożony
    głównodowodzącemu WWS ZSRR Wierszyninowi i ministrowi produkcji lotniczej
    Chruniczewowi,mówiący o tym ,że pomimo dwóch spotkań Kurt Tank nie chciał
    pracować dla NTB"Pribor" i kontaktów zaniechano!
    b)Wersja druga to raport oddziału "Smiersza" o spotkaniu Olechnowicza z Kurtem
    Tankiem w ,którym to opisano dokładnie jak to wyglądało w rzeczywistości! Kurt
    Tank za sprowadzenie swoich specjalistów pracujących z nim wcześniej w liczbie
    70 konstruktorów zażądał od przedstawiciela ZSRR ...10-15 tysięcy marek
    Niemieckich na "przekonanie" ich do pracy najpierw w Berlinie a później w
    Leningradzie!Dostał "tylko" 10 tysięcy i po kilku dniach zgłosił nowe żądania w
    sprawie specjalnych warunków traktowania! Cała sprawa oparła się o samego
    Stalina,który kategorycznie odrzucił w liście skierowanym bezpośrednio do
    K.Tanka jego żądania i nakazał przerwanie jakich kolwiek negocjacji! O tym,że
    miał "nosa" w tym temacie przekonali się Rosjanie rok później gdy okazało
    się ,że K.Tank od samego początku współpracował z Angielskim wywiadem i
    próba "skaptowania" współpracowników była po prostu próbą "wsadzenia"
    kilkunastu agentów Angielskiego wywiadu do Radzieckich Lotniczych Biur
    Kostrukcyjnych! W 1947 roku Tank razem ze swoimi ludźmi wyjechał do
    Paryża! "Smiersza" pomimo fiaska pozyskania Tanka odniosła duży sukses
    przechwytując część planów samolotów konstruowanych w zakładach "Focke-Wulf"!
    Były to:
    -odrzutowy samolot myśliwski Ta--183 Huckebein
    -ciężki odrzutowy samolot bombowy Ta-400
    -ciężki odrzutowy,dalekodystansowy samolotbombowy Ta-600
    -samolot myśliwski Ta-417!
    -Co do reszty to Masz rację Jasiol!~:) Badania prowadzone nad Ta-183 "pomogły"
    w powstaniu MiGa-15,natomiast konstrukcyjnie to jednak dwa różne samoloty! Co
    do "skserowania" Angielskich silników,to częściowo racja! Mieli z czego bo
    kilkanaście od Anglików....kupili zaraz po wojnie!:)
    -Z Messerschmittem P.1101 jest też "ciekawa" zajawka!:)Gdy do Oberammergau 29
    kwietnia wkroczyli Amerykańscy żołnierze to pierwszą reakcją było ździwienie bo
    bladego pojęcia nie mieli o tej tajnej fabryce! Później zaś znaleźli prototyp
    P.1101V1 ukończony w 80% i część dokumentacji technicznej,którą
    następnie...zniszczyli!:)Na szczęście dla nich na początku maja 45 roku do
    fabryki dotarli specjaliści Amerykańscy,którzy po przesłuchaniu pracowników
    dowiedzieli się o tym ,że cała dokumentacja została skopiowana na mikrofilmach
    wcześniej przez Niemców!W ten sposób weszli w posiadanie prawie wswzystkich
    dokumentów dotyczących tego samolotu!Resztę dokumentów odnaleźli
    już ...Francuzi!
    -Pozdrawiam!
  • No i właśnie analizując plany obu samolotów można bez problemu dostrzec,że
    konstrukcyjnie nie miały ze sobą NIC WSPÓLNEGO!
    -Pozdrawiam!
  • Rosjanie testowali Komety(a mieli ich do testowania 10 sztuk,3 myśliwskie i 7
    szkolnych)dość intensywnie ale....na holu za samolotem Tu-2!:)I-270 nie był
    kopią Me-163 tylko odpowiednikiem wzorowanym na Komecie!Reszta się zgadza!:)
    -Pozdrawiam!
  • Przecie napisałem"tak na szybko"!:)Masz rację Heinkel He-162 "Salamander" był
    produkowany seryjnie!Rosjanie zdobyli dwie sztuki na "chodzie" i kilka w
    częściach!Mea culpa!:)
    -Pozdrawiam!
  • Jasiol to trochę nie tak!:) Bi-1 (bo było jeszcze 7 następnych,z inaczej
    montowanym sinikiem,z silnikanmi odrzutowymi itp) aerodynamikę miał okej!Po
    prostu (o ile pamięć mnie nie zawodzi) rozbił się grzebiąc Bachcziwandziego z
    powodu ...oblodzenia nart!Zwykła usterka techniczna pomnożona przez pośpiech!W
    tym czasie już wiadomo było ,że napęd rakietowy dla samolotów "zostaje" w tyle
    w konkurencji z silnikiem odrzutowym!
    -Pozdrawiam!
  • > Bi-1 (bo było jeszcze 7 następnych,z inaczej montowanym sinikiem,z silnikanmi
    > odrzutowymi itp) aerodynamikę miał okej!

    Marku, to jest niemożliwe. Jedno z dwojga: albo podawane (choćby w przytoczonym
    linku) 990 km/h albo taka aerodynamika. Z takim obrysem skrzydła i usterzenia to
    BI-1 musiałby mieć jakieś super-hiper-nadkrytyczne profile żeby się poruszać w
    sposób skoordynowany z prędkościami powyżej 800 km/h. A zaczęli go projektować w
    1941, gdy szczytem aerodynamiki w wydaniu sowieckim było stosowanie profili NACA
    i większość ich samolotów latała na Clark-Y.
    To podawane na różnych stronach 990 km/h jest równie wiarygodne jak amerykańskie
    straty w Korei przekraczające ilość wyprodukowanych Sabrów :-)


    > rozbił się grzebiąc Bachcziwandziego z powodu ...oblodzenia nart. Zwykła
    > usterka techniczna pomnożona przez pośpiech.

    Oki, być może. W różnych miejscach można znaleźć 2 przyczyny: rozbił się podczas
    rekordowego lotu albo rozbił się podczas lądowania po tym locie. Spore
    wątpliwości nasuwa następujący fragment:
    "Bolkhovitinov Design Bureau conducted wind tunnel tests following the crash of
    BI-2. These tests revealed severe aerodynamic stability problems, that could not
    be resolved by the aircraft's designers."
    ze strony: www.aeronautics.ru/nws001/bi/history.htm
    (bardzo ciekawej swoją drogą).

    Jakie to były kłopoty ze stabilnością to dzisiaj mniej więcej wiadomo: się
    kryzys falowy robił na różnych wystających częścach. Nikt na świecie o tym
    wówczas pojęcia nie miał (no - może oprócz aerodynamików niemieckich) więc nic
    dziwnego, że sobie odpuścili...
    A pomysł, że prędkość max. się osiąga w czasie lotu na min. wysokości też
    śmierdzi...


    > W tym czasie już wiadomo było ,że napęd rakietowy dla samolotów "zostaje" w
    > tyle w konkurencji z silnikiem odrzutowym!

    Zgodnie z przywołaną powyżej stroną, to się myliłem i Sowieci jednak jeszcze
    długo (przynajmniej do 1945) ciągneli próby i badania różnych wariantów BI-x.
    Imo z wiedzy, że wkraczają silniki odrzutowe nic jeszcze nie wynikało - trzeba
    było je mieć, a to było możliwe dopiero po zdobyciu Niemiec oraz przejęciu
    władzy przez idiotę Attlee'a.

    Pozdrawiam
    jasiol
  • aso62 napisał:

    > > Znowóż ciekawostka: Sowieci nie byli w stanie tak szybko zmieniać wersji
    > > w produkcji, bo mieli linie nastawione na masową produkcję (przy tym to
    > > North America to była manufaktura albo i warsztacik), a przezbrojenie takiej
    > > linii trochę zajmuje...
    >
    > Bez przesady - Sowieci produkowali MiG-15 w 8 fabrykach równolegle. Gdyby
    > mieli coś nowego do zaoferowania to nie mieliby problemu z sukcesywnym
    > przestawianiem produkcji. Fabryki NA nie były mniejsze od największych
    > sowieckich ale były tylko 2.

    Być może. Może sobie przekładam znaną mi nieruchawość aparatu biurokratycznego
    realnego socjalizmu na realia soweckie sprzed pół wieku. Ale.. U Sowietów to
    było tak: jedna wytwórnia, jeden typ, parę lat produkcji. A w normalnym świecie
    tak: jedna wytwórnia, 3 typy, i każdy w 15 odmianach w ciągu roku, bo każdy
    klient chciał mieć swoją własną radiostację a Navy używała innego odcienia przy
    malowaniu komór podwozia ;-).
    IMO jednak na zachodzie znacznie elastyczniej to wszystko działało.

    Pozdrawiam
    jasiol
  • Jasiol sytuacja jaką opisałeś miała miejsce w ZSRR na POCZĄTKU produkcji
    samolotów odrzutowych!:)Zaraz po tym jak zaczęto produkować MIGa-15bis do
    produkcji wszedł MiG-17! Który przez pewien czas był produkowany równolegle!
    Sytuacja zmieniła się diametralnie nie co później!Po wdrożeniu do produkcji
    MIGa-21!:) Część zakładów produkowała wersje dla własnych sił zbrojnych a część
    wersje na eksport! I tak zostało praktycznie do dzisiaj!:)
    -Pozdrawiam!
  • Co do "nie mania"(fajne słowo)silnika odrzutowego przez ZSRR to muszę
    wyprowadzić cię z błędu!:)Pierwszą "jaskółką" tego napędu była praca
    Konstantego Ciołkowskiego pt"Badanie przestrzeni świata przyrządami
    odrzutowymi" opublikowana w....1903 roku!!!Ideę sprężarkowego silnika
    odrzutowego stworzył inż.Gorochow w ...1912 roku!W 1924 roku W.I.Bazarow
    uzyskał patent na silnik odrzutowy!Pierwszymi konstrukcjami w ZSRR były silniki
    strumieniowe opracowane przez A.J.Pobiedonoscowa(1934-35),W.S.Zujewa i
    E.Szczetnikowa w latach 1937-40! W grudniu 1939 roku zaczęły się loty próbne z
    tymi silnikami zamontowanymi na samolotach I-15DMP-2(DM-2) i I-152DM! W 1940
    wystartował I-153DM-2!Pod koniec 40 roku wystartował I-153DM-4!W 1944 próby
    przechodził Jak-7PWRD!Pierwszym odrzutowcem z prawdziwego zdarzenia miał
    być....ŁaGG-3RTD-1 skonstruowany w 1944 roku!
    -Prawdziwej przyczyny śmierci Bachcziwandżiego najprawdopodobnie nie poznamy
    nigdy! Istnieje zbyt wiele wersji tego wypadku jaki się wydarzył w czasie 7
    lotu trzeciego prototypu samolotu BI!
    -kolejna wersja - na wysokości 2000m wybuchł silnik a amolot rozpadł się na
    częśći!
    -kolejna wersja - samolot w 78 sekundzie lotu po wypaleniu się silnika przy
    prędkości 750-800km/h nagle przeszedł do lotu nurkowego z ,którego nie udało
    się go wyprowadzić i uderzył w ziemię pod kątem 50 stopni!
    - Muszę wnieść poprawkę do tego co napisałem wcześniej!:) I-270 Mikojana i
    Gurewicza nie był wzorowany na Me-163 tylko na samolocie Junkers Ju-248 alias
    Me-263!
    -Pozdrawiam!
  • marek_boa napisał:

    > Co do "nie mania"(fajne słowo)silnika odrzutowego przez ZSRR to muszę
    > wyprowadzić cię z błędu!:)

    Boa, Jasiolowi chodziło o silnik do myśliwca, nie modelarski.
  • aso62 napisał:

    > marek_boa napisał:
    >
    > > Co do "nie mania"(fajne słowo)silnika odrzutowego przez ZSRR to muszę
    > > wyprowadzić cię z błędu!:)
    >
    > Boa, Jasiolowi chodziło o silnik do myśliwca, nie modelarski.

    :-)
    Zgadza się - bo jeśli było tak wspaniale Marku jak w twojej wyliczance, to
    dlaczego wszystkie w zasadzie sowieckie myśliwce aż do MiGa-19 latały na
    wariancjach na temat BMW, Jumo i Rolls-Royce'a?
    Dlaczego pierwszy samodzielny sowiecki silnik odrzutowy który się nadawał do
    użytku (AM-3) ma w opisie: "początek rozwoju czerwiec 49"?
    tutaj: www.aviation.ru/engine/AM/
    Zresztą tam są bardzo fajne rzeczy opisane, z których wynika, że Sowietom udało
    się skonstruować własne silniki (tłokowe) dla myśliwców tak gdzieś pod koniec 2
    w.św. ;-)

    Pozdrawiam
    jasiol
  • A mnie chodziło o silnik odrzutowy wogóle! Np. Ljulki S-18 o ciągu 9,8kN
    opracowanym w 1945 roku(fakt ,ze była to jednostka eksperymentalna)ale
    porównywalna do Niemieckiego Jumo 004!
    -Pozdrawiam!
  • Nie było wspaniale,ale "coś" jednak było!:)Po kiego grzyba "wyważać" otwarte
    drzwi? Mieli dostęp do Niemieckich silników odrzutowych(Jumo 004/Jumo 004B/BMW
    003/Heinkel S 8a),rakietowych(Walter 109/Walter 509/BMW 3390c/BMW 3395)
    Angielskich Rolls Royce Nene! Mieli gotowe wyroby i nie musieli latami
    sprawdzać czy to działa! Pierwszym Radzieckim silnikiem odrzutowym ,który
    nadawał się do użytku był AM-5 o ciągu 18kN ,który powstał na przełomie 1948 i
    1949 roku!Pod ten silnik(jako dodatkowy bo sama konstrukukcja miała
    być "mieszana" silnik rakietowy o ciągu 98kN+AM-5) Bierezniak projektował
    samolot w tych latach!Konkludując w ZSRR oparli się na silnikach odrzutowych
    konstrukcji obcej,a dzięki wszystkim badaniom nad silnikami rakietowymi byli do
    przodu przez długie lata w dziedzinie rakiet wojskowych i kosmicznych!
    -Pozdrawiam!
  • Silnik Franka Whittle'a był silnikiem ze sprężarką odśrodkową w
    przeciwieństwie do niemieckich - ze sprężarką osiową. W tym czasie było to
    lepsze i bardziej rozwojowe.
    Dygresja: pierwsza firma która zdobyła kontrakt na produkcję silnika była
    Rover Car i tu wmieszał się RR który "kupił" to w zamian za fabrykę silników
    czołgowych. Sam Whittle twierdził że gdyby rząd brytyjski pomógł w realizacji
    jego projektu, Meteor latałby dwa lata wczesniej, więc nie tylko wujek Adek
    przeszkadzal uzdolnionym niemiaszkom.
    Silnik Whittle'a przeprojektowano i pod nazwą Welland zamontowano w Meteorach.
    W konfrontacji Meteora z Me 262 był remis: wygrywał silnik Meteora i platowiec
    Messerschmitta.
    Po przydługim wstępie: Sowieci chyba zdawali sobie z przewagi RR na tym polu.
    Pzdr

    --
    patmate
  • Ba! Toć przecie pierwsze seryjne samoloty(Acz w niewielkiej ilości)takie jak
    MiG-9(drugi o tej nazwie ale pierwszy odrzutowy),Su-9,Su-11 to były warjacje
    związane z Messerchmittem Me-262 Szchwalbe,ale dopiero MiG-15 pokazał klasę
    w ...swojej klasie!:)
    -Podrawiam!
  • reasumując. Na pewno latały Fi-156, Fw-58 i Bf-108 Taifun. Był też Bf-109E.
  • do tego: Sdkfz 250 w 13PAS. Broń strzelecka- głównie w MO i KBW. Choć ostatnio oglądałem kronikę z lat 50-tych gdzie podczas przysięgi pierwszy rząd niósł mg-34. po wojnie produkowaliśmy zmodernizowane panzerfausty jako Pancerzownica 100.
  • 30.08.06, 20:53
    W filmie "Obrońcy Poczty Gdańskij" (z lat chyba sześćdziesiątych)ku mojemu
    zdziwieniu użyto oryginalnego samochodu pancernego - dokładnie takiego samego
    jaki brał udział w ataku na budynek poczty - austriackiej produkcji ADGZ. Może
    to nawet był ten sam co w 1939, bo Niemcy przejeli w Austrii niewielką ich
    ilość. Ciekawe skad się wziął na planie filmowym, bo raczej nie z magazynów
    Filmu Polskiego? Może byl na stanie milicji?
    Pzdr
    --
    patmate
  • Niestety muszę Cię zmartwić! To była tylko replika! Jedynymi pojazdami
    opancerzonymi używanymi przez Milicję były BTR-60! No ta bene jeszcze kilka z
    nich jest na chodzie i używa ich...Policja!:)
    -Pozdrawiam!
  • ?? Nie pamiętam, ale wydaje mi się ze naliczyłem 8 kół, będę musiał przyjrzeć
    się.
    Pzdr
    --
    patmate
  • marek_boa napisał:

    > A mnie chodziło o silnik odrzutowy wogóle! Np. Ljulki S-18 o ciągu 9,8kN
    > opracowanym w 1945 roku(fakt ,ze była to jednostka eksperymentalna)ale
    > porównywalna do Niemieckiego Jumo 004!

    No bądź poważny. Sowietom zajęło prawie 2 lata wdrożenie do produkcji silnika o
    okresie międzyremontowym 25 h i cierpiącego na wrodzoną płomieniozę. I to mając
    przejęte fabryki i specjalistów.
    Świadczy to wyłącznie o jednym: że swoje własne opracowania oceniali tak nisko,
    że nawet takie cuś jak Jumo004/RD-10 było wydarzeniem.
    Zresztą grzebiąc po sieci znalazłem info, że AM-3/-5.. były robiome zupełnie jak
    MiG-15: znaczy się podpisywali Mikojan i Gurewicz ale detale rozrysowywały
    giermańskije faszisty z biur BMW i Jumo...

    Pozdrawiam
    jasiol
  • Jasiol jestem poważny!Zapytam jeszcze raz! Po kiego grzyba wyważać otwarte
    drzwi? Dostali "prezent" w postaci Niemieckich specjalistów to zrobili z niego
    najlepszy możliwy użytek!Piszesz,że MiGa-15 konstruowali Rosjanom Niemcy? Nie
    za bardzo się z tym zgadzam,ale umówmy się ,że przyznam Ci rację! Więc kto
    konstruował MiGa-21/23/25,które tak na dobrą sprawę zaczęły powstawać nie wiele
    lat później?No Niemców już nie byo w ZSRR!:)Idąc Twoim tokiem myślenia wychodzi
    na to ,że Rosjanie bardzo szybko prześcignęli swoich "mistrzów"!Icholernie
    szybko się uczyli!:)
    -Pozdrawiam!
  • marek_boa napisał:

    > Zapytam jeszcze raz! Po kiego grzyba wyważać otwarte drzwi? Dostali "prezent"
    > w postaci niemieckich specjalistów to zrobili z niego najlepszy możliwy
    > użytek!

    Ale (imo przynajmniej) idzie o to, co _sami_ Sowieci byli wówczas w stanie
    zrobić bez wojennych przychodów i kradzieży. A tutaj (znowu imo) dosyć wyraźnie
    widać, że zdobycze nie tyle _mogli_ co _musieli_ wykorzystać bo aż do przełomu
    lat 40/50 jedyne co byli w stanie zrobić, to uczyć się i rozwijać _cudze_
    konstrukcje (piszę o silnikach odrzutowych i myśliwcach - to w różnych branżach
    różnie wyglądało).


    > Piszesz,że MiGa-15 konstruowali Rosjanom Niemcy? Nie za bardzo się z tym
    > zgadzam,ale umówmy się ,że przyznam Ci rację.

    Dziękuję bardzo :-) ale to nie tak. MiG-15 był konstruowany _wspólnie_, przy
    czym Sowieci robili za uczniów. Bardzo zdolnych zresztą, o czym świadczą
    osiągnięcia następnych 20 lat.


    > Więc kto konstruował MiGa-21/23/25,które tak na dobrą sprawę zaczęły powstawać
    > nie wiele lat później. No Niemców już nie było w ZSRR.

    Jak pisałem - uczniowie ;-). Nawet Kurt Tank i Kelly Johnson zaczynali karierę
    jako kreślarze :-), tutaj też tak było.


    > Idąc Twoim tokiem myślenia wychodzi na to ,że Rosjanie bardzo szybko
    > prześcignęli swoich "mistrzów"! I cholernie szybko się uczyli!:)

    Zgadza się. Co prawda "mistrzowie" zostali (jak mieli szczęście) odesłani do
    NRD, a tak gdzieś po 1960 zakazano im zabawy w lotnictwo, ale rosyjskich
    inżynierów uważam cały czas za jednych z najlepszych na świecie.

    pozdrawiam
    jasiol
  • No cóż caly okres rozwoju sowieckiej potęgi militarnej opierał się na zakupach
    zagranicznych, licencjach, szpiegowstwie.
    Po kolei:
    czolg Christie czyli rodzina BT2 do BT7
    czołg Vickers 6-ton to T-26
    Rzędowy silnik lotniczy- licencja Hispano Suizy
    Bomba Atomowa
    Radary
    silniki gwiazdowe przedwojenne do I-16 - Pratt & Whitney

    Jak się wytłukło inteligencję w latach dwudziestych, to trzeba było sobie
    wychować dopiero nowe pokolenie. A po wojnie to głównie sowieci naciskali żeby
    niemieckie patenty nie obowiązywały przez dwadzieścia lat.
    Pzdr

    --
    patmate
  • patmate napisał:


    > silniki gwiazdowe przedwojenne do I-16 - Pratt & Whitney
    Wright Cyclone a nie P&W ;). Niemniej jednak licencja.
    Pozdr.
  • kajam się, fucktycznie Wright Cyclone.
    Ale jedno ruskim nieźle wyszło i chyba do tej pory tego nie skopiował, torpeda
    SZKWAŁ znaczy. A może się mylę??
    Pzdr
    --
    patmate
  • Niemcy opracowują swoją torpedę superkawitacyjną, przy czym ten krzyżacki wytwór
    będzie sterowany;). Jakieś badania prowadzone są i w USA, tyle że oni początkowo
    o torpedach raczej nie myśleli.
  • cie778 napisał:
    (przy tym to North
    > America to była manufaktura albo i warsztacik),

    W czasie II Wojny 90 tysięcy pracowników, w 1946 pięć tysiecy. Nie wiem, ile w
    czasie wojny koreanskiej.
  • marek_boa napisał:
    zażądał od przedstawiciela ZSRR ...10-15 tysięcy marek
    > Niemieckich na "przekonanie" ich do pracy najpierw w Berlinie a później w
    > Leningradzie!

    Nie wiedziałem, że Kurt Tank był kolekcjonerem makulatury.
  • marek_boa napisał:

    > Co do "nie mania"(fajne słowo)silnika odrzutowego przez ZSRR to muszę
    > wyprowadzić cię z błędu!:)Pierwszą "jaskółką" tego napędu była praca
    > Konstantego Ciołkowskiego pt"Badanie przestrzeni świata przyrządami
    > odrzutowymi" opublikowana w....1903 roku!!!Ideę sprężarkowego silnika
    > odrzutowego stworzył inż.Gorochow w ...1912 roku!W 1924 roku W.I.Bazarow
    > uzyskał patent na silnik odrzutowy!Pierwszymi konstrukcjami w ZSRR były silniki
    >
    > strumieniowe opracowane przez A.J.Pobiedonoscowa(1934-35),W.S.Zujewa i
    > E.Szczetnikowa w latach 1937-40!

    Mylisz się. Pierwszy, zbudowany z drewna i wikliny silnik odrzutowy skonstruował
    w 1921 roku Ilja Szczokin, chłop pańszczyźniany spod Kaługi.
  • Wszyscy konstruktorzy Niemieccy na początku lat 50-tych zostali "zwolnieni" z
    pracy w Radzieckich biurach konstrukcyjnych i odesłani tam gdzie chcieli! Część
    pozostała w NRD a część wyjechała do NRF! Ze źródeł mi dostępnych ("Niemieckij
    Slied W Istorii Sowietskoj Awiacji" D.A.Soboliewa wyd. w 1996 roku) tylko jeden
    konstruktor Niemiecki zmarł na Kołymie skazany za przestępstwo
    kryminalne,którego się dopuścił w czasie pracy w ZSRR!Oto dzieje kilku
    najważniejszych:
    -Brunolf Waade - zamieszkał w NRD
    -Ferdynand Brandner - zamieszkał w Austrii,w latach 1960-69 pracował w Egipcie
    -Fritz Fraitag - zamieszkał w NRD,w roku 1960 przeniósł się do NRF,był
    współkonstruktorem samolotu C-160 Transall
    -Zydfryd Gunter - zamieszkał w NRF,współtworzył samolot VJ-101A
    -Rudolf Schainost - zamieszkał w NRD
    -Hans Wokke - zamieszkał w RFN,skonstruował samolot HFW 320 Hansa
    -Manfred Christian - skazany na pobyt na Magadanie,ciężko zachorował i został
    zwolniony do NRD
    -Wolfgang Cize - zmarł na raka w 1953 roku w Podbieriezie!
    -Pozdrawiam!
  • ADGZ-ta witac również w filmie z '59 "Orzeł" (scena internowania w Tallinie).
  • Bedę musiał oba filmy obejrzeć, ciekawe czy w wypożyczalni znajdę :)
    Pzdr
    --
    patmate
  • witam.jeżeli można się dołączyć do rozmowy to chciałbym zaznaczyć że radziecki
    wóz transportowy BTR-70 przypomina w rozwiązaniu Niemiecki "PUMA"-8kołowiec.

    czyzby kolejny przypadek?
  • Wychodząc z tego rozumowania można śmiało stwierdzić,że WSZYSTKIE transportery
    opancerzone "pochodzą" albo od konstrukcji Niemieckich (Sd.Kfz.234)albo od
    Amerykańskich Half-Track'ów!:) BTR-70 powstał ze zmodernizowania transportera
    BTR-60PB! BTR-60P(GAZ-49) powstawał równolegle z transporterem ZIŁ-153(6
    kołowiec)w 1959 roku! Jako lepiej przystosowany do działań jakich wymagano
    wtedy od transporterów od ZIŁa-153 został skierowany do produkcji
    seryjnej,która była kontynuowana od 1960 do 1963 roku!Od roku 1963 do 1966 była
    produkowana wersja BTR-60PA(GAZ-49A),a w między czasie w 1965 wyprodukowano
    kilkadziesiąt BTR-60PA-1!Od 66 do 76 produkowano BTR-60PB(GAZ-49B)!BTR-60
    doczekał się też pięciu specjalistycznych odmian(ruchomy punkt łączności BTR-
    60PU.ruchomy punkt łączności BTR-60PU12,ruchomy punkt łączności R-145,ruchomy
    punkt dowodzenia baterją artylerii 1W18"Kleń-1",ruchomy punkt dowodzenia
    dyswizjonem artylerii 1W19"Kleń-2")!Od 1976 roku rozpoczęła się produkcja BTR-70
    (GAZ-4905)w trzech wariantach!Produkcję zakończono w 1986 roku!Od 1986 do
    chwili obecnej Rosja produkuje transportery opancerzone BTR-80 w różnych
    wersjach:
    >nie licząc 3 modernizacji wersji podstawowej są to:
    -maszyna dowódczo-sztabowa(1 wersja)
    -maszyna dowódczo-sztabowa(2 wersja)
    -ruchome stanowisko radarowe
    -ruchomy punkt łączności artylerii 1W118
    -ruchomy punkt łączności satelitarnej
    -wóz zwiadu,pomiaru skaźeń chemicznych i radioaktywnych RChM-4
    -uniwersalna maszyna terenowa GAZ-59032
    -maszyna sztabowa BTR-80K
    -wóz zabezpieczenia medycznego BMM-80(GAZ-59039)(trzy warianty BMM-1/BMM-2BMM-3
    {AP-2}
    -wóz transportowy GAZ-59037
    -transporter opancerzony BTR-80A(GAZ-59029)
    -transporter opancerzony BTR-80C
    -przeciwpożarowy wóz strażacki do gaszenia pożarów pól naftowych i
    gazowych "Wietługa"
    -maszyna remontowo-ewakuacyjna BREM-K(GAZ-59033)
    -Wracając do meritum sprawy BTR-70 ani konstrukcyjnie,ani zadaniowo do
    Niemieckiej "Pumy" podobny nie jest!
    -Pozdrawiam!
  • marku_boa proponuję uznać Ciebie spcjalistą od współczesnych wozów bojowych-
    nie zartuje.
    Pzdr
    --
    patmate
  • Znaczy się właśnie "spuchłem" z dumy!:)A tak na poważnie to w moim przypadku
    jest to bardzo wąska specjalizacja!:)Dotyczy tylko i wyłącznie
    Rosji/ZSRR/Rosji!:)Mam po prostu dużo materiału w tym temacie,dzięki "nie
    skromnie"pisząc odpowiednim kontaktom w...Moskwie!:)
    -Pozdrawiam!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.