Dodaj do ulubionych

Łodzie podwodne na kole podbiegunowym

  • michalgajzler 03.01.07, 19:03
    Czepiam się, ale od ponad 70 lat poprawnym terminem jest u nas "okręt podwodny" ;-)
  • mechanior 03.01.07, 19:45
    Ignorant11 zaraz napisze że Rosjanie mają łodzie a Amerykanie okręty :)
  • ignorant11 05.01.07, 01:48
    mechanior napisał:

    > Ignorant11 zaraz napisze że Rosjanie mają łodzie a Amerykanie okręty :)


    Sława!

    Dobre!
    :)))

    Ale gwoli prawdy to po rosyjsku to sie nazywa: atomnaja podwodnaja łodka.

    Ostatnio mocno spusciłem z tonu i nawet Dar Mlodzierzy, wiec i Nadieżde i
    Pallade nazywam prosto: zaglowkami...
    :)))

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • azyata 03.01.07, 19:46
    Uzywaja terminu "podwodnaja lodka", ale np. Tajfuny okreslali jako "Tiazolyje
    atomnyje podwodnyje krejsery" (ciezkie atomowe krazowniki podwodne).

    pzdr
  • billy.the.kid 03.01.07, 20:37
    z bitlesami mieszkalismy w żółtej ŁODZI PODWODNEJ a nie w jakims okręcie.
  • marek_ogarek 04.01.07, 05:55
    > Czepiam się, ale od ponad 70 lat poprawnym terminem jest u nas "okręt
    podwodny"

    Patrzac na wielkosc ogolu jednostek tej klasy jakie dzis posiadamy, moze nazwa
    lodz podwodna jednak bardziej oddaje rzeczywistosc. Przynajmniej w PMW ;)
  • marek_boa 04.01.07, 08:37
    W Polskiej terminologii marynistycznej każda jednostka cywilna to "statek" a
    każda wojenna to "okręt"!
    -Pozdrawiam!
  • michalgajzler 04.01.07, 10:51
    Ano. A jak się komuś chce szukać to niech zajrzy na FOW. Roztrząsano tam kiedyś
    problem, a w szczególności, kiedy usankcjonowany został termin "okręt podwodny".
    Samą definicję okrętu można znaleźć w zwykłym słowniku języka polskiego.
  • czaja1 04.01.07, 12:23
    A mieliście psiamać podziwiać widoki;)
    Może jeden z "fachowców" wypowie się co to za "pływadełka", zwłaszcza, że na
    jednym widać numer.

    Pozdr
  • michalgajzler 04.01.07, 13:28
    Ten z numerem 578 to SSN-578 czyli USS Skate. Przedostatnie i ostatnie i
    trzecie od końca zdjęcie to zdaje się typ Los Angeles. Pierwsze i piąte chyba
    typ Sea Wolf. Tabliczka na zdjęciu nr 4 wskazuje, że mamy do czynienia z SSN-675
    czyli USS Bluefish - typ Sturgeon.
  • ignorant11 05.01.07, 01:51
    czaja1 napisał:

    > A mieliście psiamać podziwiać widoki;)
    > Może jeden z "fachowców" wypowie się co to za "pływadełka", zwłaszcza, że na
    > jednym widać numer.
    >
    > Pozdr

    Sława!

    Pływadelka to chyba czeszyzm pobonie jak latadla...

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • ignorant11 05.01.07, 01:53
    czaja1 napisał:

    > A mieliście psiamać podziwiać widoki;)
    > Może jeden z "fachowców" wypowie się co to za "pływadełka", zwłaszcza, że na
    > jednym widać numer.
    >
    > Pozdr


    Sława!

    No i czy OP to sa plywadełka?
    Bo moim zdaniem to raczej systematycznie tona...

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • ignorant11 05.01.07, 01:50
    marek_boa napisał:

    > W Polskiej terminologii marynistycznej każda jednostka cywilna to "statek" a
    > każda wojenna to "okręt"!
    > -Pozdrawiam!

    Sława!

    A czy sa wojenne zaglówki?

    Teraz, a nie za sir Frania Drakea...


    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • azyata 05.01.07, 08:32
    Że, po pierwsze: żaglowce szkolne MW różnych państw.

    A po drugie: USS Constitution, chyba wciąż jest w składzie US Navy.

    pzdr
  • ignorant11 06.01.07, 05:09
    azyata napisał:

    > Że, po pierwsze: żaglowce szkolne MW różnych państw.
    >
    > A po drugie: USS Constitution, chyba wciąż jest w składzie US Navy.
    >
    > pzdr


    Sława!
    Dokładnie!

    Jest ORP Iskra, a nie s/y Iskra bliźniak s/y Pogoria.

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • ignorant11 06.01.07, 05:15
    Sława!

    Jeszcze jedna ciekawostka.

    Jachty YK Kotwica uzywaja bandery wojennnej z emblematem klubowym i prowadza
    lacznosc na kanałach wojskowych.

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • marek_ogarek 05.01.07, 03:24
    > W Polskiej terminologii marynistycznej każda jednostka cywilna to "statek" a
    > każda wojenna to "okręt"!

    A jak pan madralinski sklasyfikuje cala mase typow jednostek np. z epoki
    sredniowiecza. Gdy nie bylo czesto rozroznienia na okrety wojenne i cywilne.
    Trzeba bylo wozic towary to wozily, trzeba bylo walczyc to walczyly. Statki czy
    okrety ?
  • pedrolot 05.01.07, 08:41
    > A jak pan madralinski sklasyfikuje cala mase typow jednostek np. z epoki
    > sredniowiecza. Gdy nie bylo czesto rozroznienia na okrety wojenne i cywilne.
    > Trzeba bylo wozic towary to wozily, trzeba bylo walczyc to walczyly.

    Okręatki... ;-) Generalnie o typie jednostki stanowi jej przeznaczenie i ew.
    uzbrojenie. Uzbrojone statki handlowe okreslane były zresztą jako 'krążowniki
    pomocnicze' a więc były _okrętami_.
  • azyata 05.01.07, 08:48
    Krążowniki pomocnicze, a więc chyba jako okręty.

    Poza tym język nie jest całkiem konsekwentny. Zawsze mówi się "zaokrętować",
    bez względu na to, czy chodzi o statek czy okręt. Albo "budownictwo okrętowe".
    Nie ma przymiotnika od słowa statek (w sensie jednostki pływającej).

    pzdr
  • adrzewoj 05.01.07, 11:19
    Decydować będzie przeznaczenie. Przykładem właśnie krążownik pomocniczy. W
    założeniu: okręt, wyglądający na ststek handlowy, a przez to łatwiej niszczący
    wrogą żeglugę.
    W IIWŚ statki handlowe były uzbrajane dla samoobrony. Jakąś artylerię
    zamontowano np. na m/s "Batory". Zdaje sie że również seryjnie budowane
    transportowce typu "Liberty" i "Victory" miały po parę dział.

    Obecnie można w miarę precyzyjnie dokonać podziału ze względu na zaliczenie do
    stanu floty wojennej państwa, choć tutaj pojawia się problem, jak nazwać
    jednostki pomocnicze MW, często w ogóle nieuzbrojone, ale chyba będą to okręty.

    Problem z jednostkami średniowiecznymi jest czysto teoretyczny i może dotyczyć
    jedynie nazewnictwa jednostek w różnych sytuacjach. Gdyby zostały użyte w
    bitwie morskiej, to trzeba o nich mówić jako o okrętach, choć te same jednostki
    w rejsie typowo kupieckim należy określać jako statki.

    To sobie poteoretyzowałem...

    pzdr
  • michalgajzler 05.01.07, 11:33
    adrzewoj napisał:

    > Obecnie można w miarę precyzyjnie dokonać podziału ze względu na zaliczenie do
    > stanu floty wojennej państwa, choć tutaj pojawia się problem, jak nazwać
    > jednostki pomocnicze MW, często w ogóle nieuzbrojone, ale chyba będą to okręty.

    Decydująca wg definicji encyklopedycznej (XIX tom Encyklopedii PWNowskiej)
    powołującej się na prawo międzynarodowe jest przynależność do sił zbrojnych.
    Poza tym okręt powinien nosić odpowiednie znaki rozpoznawcze świadczące o
    przynależności państwowej i być dowodzony przez osobę wpisaną na listę oficerów
    MW. I jeszcze jedna rzecz "okręt nie musi być uzbrojony, a samo uzbrojenie
    statku handlowego nie zmienia jego cywilnego statusu". Reasumując - decydująca
    jest przynależność do MW.
  • ignorant11 06.01.07, 05:12
    azyata napisał:

    > Krążowniki pomocnicze, a więc chyba jako okręty.
    >
    > Poza tym język nie jest całkiem konsekwentny. Zawsze mówi się "zaokrętować",
    > bez względu na to, czy chodzi o statek czy okręt. Albo "budownictwo
    okrętowe".
    +++NAwet na rybacki, a w sportowej ksiazeczce zeglarskiej jest port
    za/wyokretowania. Choc czasem jeszcze uzywa sie zamustrowac.


    > Nie ma przymiotnika od słowa statek (w sensie jednostki pływającej).
    >
    > pzdr


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • marek_boa 06.01.07, 12:26
    Epoka średniowiecza tak jak każda inna panie Złośliwski miała swoje okręty
    wojenne jak i statki handlowe!Podział ten sięga dużo dalej i można założyć,że
    nastąpił wtedy gdy postanowiono uzbroić jednostki nawodne do walki na morzu i
    obsadzić je żołnierzami!O ile dobrze pamiętam już za czasów wojen Greckich
    istniały wyspecjalizowane okręty,które nie posiadały możliwości przewozu
    towarów i były obsadzone przez żołnierzy! Statki handlowe uzbrajano do
    samoobrony przed piratami i kaperami a nie do wojowania na morzach!Różnice w
    uzbrojeniu były bardzo duże i w razie konfliktu morskiego takie statki pełniły
    funkcje pomocnicze! No ta bene przetrwały do II Wojny Światowej właśnie jako
    krążowniki pomocnicze!
    -Pozdrawiam!
  • ufonauta 05.01.07, 11:03
    Łodzie to są wiosłowe.
    --
    http://militarny.blox.pl
  • ignorant11 06.01.07, 05:17
    ufonauta napisał:

    > Łodzie to są wiosłowe.


    Sława!

    Sa wiosłowe i .. atomowe.
    :))

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • billy.the.kid 06.01.07, 10:40
    kromań,kpt.dybek. łajba typowo handlowa. a uzbrojona!!!!
  • ignorant11 06.01.07, 17:26
    billy.the.kid napisał:

    > kromań,kpt.dybek. łajba typowo handlowa. a uzbrojona!!!!


    Sława!

    W roku 1967 żaglowiec pod kapitanem Jerzym Morzyckim odwiedza Stralsund. Tu
    uzyskano niezwykle cenne informacje o jachcie. Otóż, okazuje się, że jednostki
    tego typu były budowane przez Niemców jako kutry dozorowe, a nie jak podaje
    cała nasza literatura żeglarska - jako kutry rybackie. Świadczy o tym relacja
    kapitana z tego rejsu: Do burty RUTKOWSKIEGO podszedł jakiś Niemiec i zapytał
    czy może obejrzeć jacht. Po oględzinach powiedział, że w Polsce ukończono
    budowę jednostki tak, jak pierwotnie wznoszono tego typu statki w Niemczech. Na
    dowód pokazał album z fotografiami z roku 1937 lub 1938, gdzie można było
    zobaczyć zdjęcie RUTKOWSKIEGO noszącego nazwę FORDEL. Stwierdził, że w
    Niemczech zbudowano (w Stralsundzie) całą serię podobnych jednostek (liczoną na
    dziesiątki), że on sam był jednym z budowniczych, że wszystkie przeznaczone
    były do dozoru brzegów morskich. Czy można zatem przyjąć, że HENRYK RUTKOWSKI
    to ex FORDEL?
    Wiecej i fotki tu:
    www.coz.com.pl/html/glowacki.html

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • czaja1 09.01.07, 16:42
    Rosjanie przodują ale czy ktoś może podać jakieś konkretne dane??

    Pzdr
  • adam_al 09.01.07, 17:59
    > Rosjanie przodują ale czy ktoś może podać jakieś konkretne dane??

    Rozumiem w takim razie, że zgadujesz.

    A.L.
  • czaja1 10.01.07, 15:40
    adam_al napisał:

    > > Rosjanie przodują ale czy ktoś może podać jakieś konkretne dane??
    >
    > Rozumiem w takim razie, że zgadujesz.
    >
    > A.L.
    Nie największą przebijalność ma Typhoon pytanie ile w metrach.
    Pzdr
  • adam_al 10.01.07, 17:43
    > Nie największą przebijalność ma Typhoon pytanie ile w metrach

    Chyba miał, pływa jeszcze jakiś? ;-)
    Oczywiście konstrukcja dedykowana do działania na obszarach podbiegunowych -
    wzmocniona konstrukcja kiosku, stery głębokosci chowane w kadłubie itd, więc
    jest wielce prawdopodobne (także gabaryty), że do tego typu należy palma
    pierwszeństwa. Jeżeli chodzi o to ile metrów - wg. mnie przebijalność powłoki
    przez Typhoona to ok 3 m w stosunku do ok 2 m dla op amerykańskich. Co do
    informacji o strzelaniu pociskami balistycznymi spod lodu jestem raczej
    sceptyczny - prawdopodobnie tak gruba powłoka nie wchodzi w grę (ale może się
    mylę).
  • berkut1 10.01.07, 18:19
    >Chyba miał, pływa jeszcze jakiś? ;-)

    Narazie pływa tylko Tk 208 jako platforma testowa dla pocisków Buława. Dwa
    pozostałe Sewerstal i Archangelsk stoją w porcie. Chodzą słuchy, że mają zostać
    przezbrojone w Buławe bo obecnie nie ma dla nich pocisków. SS N 20 już nie ma !!

    >Oczywiście konstrukcja dedykowana do działania na obszarach podbiegunowych -

    Cociekawe w obszarach podbiegunowych wykrycie OP jest znacznie trudniejsze niż
    na innych akwenach !!

    Co do
    > informacji o strzelaniu pociskami balistycznymi spod lodu jestem raczej
    > sceptyczny - prawdopodobnie tak gruba powłoka nie wchodzi w grę (ale może się
    > mylę).

    To jest wątpilwe. W razie czego OP przebija warstwe lodu i odpala pociski!
  • czaja1 11.01.07, 16:33
    berkut1 napisał:
    > Cociekawe w obszarach podbiegunowych wykrycie OP jest znacznie trudniejsze
    niż
    > na innych akwenach !!

    Nic w tym dziwnego lód generuje dzwięki jest w ruchu.
    pzdr
  • berkut1 11.01.07, 17:28
    Nic w tym dziwnego lód generuje dzwięki jest w ruchu.
    > pzdr
    No właśnie :) Pozatym cięzko jest zastosować niektore środki ZOP
  • marek_boa 10.01.07, 22:04
    O ile dobrze pamiętam to wartość ta, podawana we wszystkich możliwych źródłach
    to 6 metrów lodu! Dla porównania lodołamacze typu "Arktika" kruszą lód do
    grubości...9 metrów a po 63 centymetrowym lodzie "uzdatnianym" trocinami po
    Ładodze w czasie II WŚ jeździły pociągi towarowe!:)
    -Pozdrawiam!
  • ignorant11 11.01.07, 17:38
    marek_boa napisał:

    > O ile dobrze pamiętam to wartość ta, podawana we wszystkich możliwych
    źródłach
    > to 6 metrów lodu! Dla porównania lodołamacze typu "Arktika" kruszą lód do
    > grubości...9 metrów a po 63 centymetrowym lodzie "uzdatnianym" trocinami po
    > Ładodze w czasie II WŚ jeździły pociągi towarowe!:)
    > -Pozdrawiam!



    Sława!

    Cos mi sie wydaje, że gdzies czytałem,ze 3m to max grubosc lodu w Arktyce.

    A 9m to zapewne tylko wtedy gdy sie nałozy kilka wartsw, ale mysle,że jest
    róznica miedzy kruszeniem lodu dla zeglugi, a przebiciem go od dolu przez OP.

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • marek_boa 13.01.07, 10:37
    Ignorant różnica jest bo lodołamacz kruszy i rozpycha lód na boki a op wyłamuje
    go do góry!Weź tylko pod uwagę ,że okręty podwodne typu Projekt 941 Akuła mają
    wyporności około 30000 ton!
    -Pozdrawiam!
  • kptlnemo 10.01.07, 10:44
    w niemieckim u-boot to tez lodka a nie okret lub statek,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.