• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

USA vs. Rosja i świat Dodaj do ulubionych

  • IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 20:14



    Wiele jest opini porownawczych
    na temat armii i wyposarzenia
    USA i Rosji. Mysle ze to sa
    troche dwa całkiem różne bieguny.

    Oczywiscie w chwili obecnej USA
    ma przewage militarno-technologoczno-
    -polityczno-gospodarcza czyli wszedzie.
    Jednak nie mozna nie docenic osiagniec
    Rosji i jej "przebudzenia", znajduje
    sobie nowe miejsce w świecie dzieki
    swojej naprawde dobrej dyplomacji.

    Moze kiedys to Rosja bedzie numer 1
    i Polsce opłaci sie zmienić obóz ? ;-)
    ale to nie wcześniej niz za 50 lat.

    Techologia lotnicza USA i Rosji to
    w moim rozumieniu dwa rózne podejścia
    i dwie rózne drogi w jaką poszli ci rywale.

    Przykładowe pytanie...
    "czy lepsze sa samoloty myśliwskie Rosji
    czyli Su-37, czy lepsze sa rozwiazania
    USA czyli np. F-22 "Raptor"? "

    F-15 i Su-37 nie ma co porównywać,
    Su-37 to dzieło sztuki przy F-15.

    Jednak analizujac koncepcje konstrukcyjne
    widać wyraźnie ze Rosjanie postawili na lepsze
    osiagi samolotu przy walce bezpośredniej czyli
    klasyczenj walce kolowej.
    USA poszla w innym kierunku, tu na pierwszym
    miejscu jest duża niewykrywalność przez radar
    oraz najlepsze systemy elektroniczne.

    Biorac pod uwage walke skonsolidowana,
    wojne elektroniczna oraz nowe systemy
    jakie beda decydowaly w przyszlosci na polu
    walki to USA ma duża przewage.
    Samoloty Rosji sa widoczne na radarze
    jak "latarnia morska", maja nowe awioniki
    z Francji czy Izraela ale chyba nie wystaczy
    na super organizmy "made in USA".

    Gemeralnie pomimo świetnych konstrukcji Rosji
    nalezy przyznac ze biorac pod uwage przyszle
    pole walki elektronicznje to USA ma coraz
    wieksza przewage. Rosja nie ma odpowiednika
    dla F-22 czy nowego JSF. Ta technologia
    wyprzedza wszystkie i moze byc niepokonana.

    Rosyjskie czołgi sa w stanie stawić czoło
    konstrukcjom USA ale i tak róznica sie pogłębia.
    Mało mowi sie o nowych broniach Imperium Amerykańskiego
    które paraliżuja systemy elektroniczne a nawet
    całe układy zasilane elektrycznie.
    Miejmy nadzieje ze USA kiedyś nie oszaleja
    z tej przewagi i nie zechce podbijac reszte świata.

    Pytanie.. kto jest w stanie tworzyć konstrukcje
    zdolne stawić czolo USA?

    Wydaje mi sie ze nikt, nawet Rosja czy UK nie moze
    teraz rywalizowac w technologii wojskowej z USA.
    Teraz jeszcze to jest granica "osiagalna"
    ale pamietajmy ze USA ciagle zwieksza budżet
    armii i prowadzi tajne badania w bardzo wielu
    dziedzinach.

    Stają sie niebezpiecznie zbyt silni

    pozdr
    Zaawansowany formularz
    • Gość: jastrzab IP: *.arc.nasa.gov 23.05.03, 20:58

      > Pytanie.. kto jest w stanie tworzyć konstrukcje
      > zdolne stawić czolo USA?

      pamietaj ze "konstrukcja" a wdrozenie to dwie rozne
      rzeczy. Mozesz zbudowac najlepszy czolg swiata ale jak
      panstwo nie ma ochoty/budzetu na jego zakup - to g**.
      Amerykanie maja budzet na badania nad nowymi
      technologiami (8 razy wiekszy niz cala Europa razem) i
      potem wybieraja najlepsze rozwiazania i kupuja dla
      wlasnego wojska. Rosja technoloicznie raczej sie nie
      liczy, niech poprawia wlasna gospodarke a wtedy moze beda
      w stanie czegos dokonac. Inzynierow moga miec dobrych ale
      aby stworzyc nowoczesny produkt (zwlaszcza wojskowy)
      potrzebne jest nowoczesne zaplecze przemyslowe - a tego
      tam niet.
      • Gość: axx IP: 207.191.243.* 25.05.03, 05:04
        Wspolczesna Rosja rozni sie od bylego ZSRR. Ma tylko 65% potencjalu przemyslowego. Reszt przypadla
        zwlaszcza Ukrainie. To bardzo dobrze dla Rosji poniewaz nie musi dokonywac zadnych procesow
        prywatyzacyjnych a nakldy inwestycyjne moze przeznaczyc na inne cele.
        Rosja jest krajem otwartym i prowadzi polityke pokojowa. Sily zbrojne nastawione sa zdecydowanie na obrone.
        I tak w zasadzie Rosja nie plywa po oceanch.Flota zostala podzielona. Nowych samolotow produkuje niewiele.
        Duzo sprzedala do Chin i Indii. Trzonem sil sa niwatpliwie wojska strategiczne z glowicami i lodzie
        podwodne klasy Kursk(8 sztuk ,jedna na kazdy z 8 lotniskowcow USA) wyposazone w torpedy Szkwal. Armia
        ladowa doskonale nadajaca sie do okupacji. Ilosc sprzetu w Rosji jest traktatowo ograniczona do 13150 czolgow5150
        samolotow i 1500 helikopterow bojowych. Dalsze ograiczenia obejmuja glowice jadrowe,rakiety balistyczne i bronie
        biologiczne. Calosci dopelnia skromny budzet obronny. Przedstawianie Rosji jako agresora jest doprawdy
        nieporozumieniem. Rosja nikomu nie zagraza a Polsce w szczegolnosci. Nie oznacza to oczywiscie ze Rosje
        mozna zbombardowac. Rownie snucie wizji walk czolgow naszych chlopcow na bezdrozach Syberii
        zajecia Kaliningradu(manewr ktory ocalil zachod),czy bazy rakietowej w Lidze wymaga wizyty u psychiatry.
        Nowa doktryna wojenna Rosji stwierdza ze Rosja moze pierwsza uzyc broni atomowe "zawsze i wszedzie".
        Szlagierem sezonu bedzie rozwiniecie produkcji W USA malych ladunkow atomowych i w ciagu nastepnych
        18 miesiecy ich przetestowanie. Podobie w Rosji. Obie strony zreszta je maja bo traktaty tego nie obejmuja.
        Praktyczne przetestowanie odbedzie sie w Afganistanie i w Czeczenii. Globalna walka z terroryzmem
        musi zakonczyc sie sukcesem koalicji glownie USA i Rosji.
    • 23.05.03, 21:39
      takie porownania sa bez sensu,nawet nie ma czego porownywac,temat dobry dla
      demagogii i pogadania "o wszystkim i o niczym"...

      tak samo jak "ktore nacje maja najlepszych zolnierzy",czy cos w tym rodzaju...

      sorki za krytyke,to tak tylko w ramach krytyki konstruktywnej...

      pozdro
      • Gość: ERYK IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 13:02
        marcus_crassus napisał:

        > takie porownania sa bez sensu,nawet nie ma czego porownywac,temat dobry dla
        > demagogii i pogadania "o wszystkim i o niczym"...
        >
        > tak samo jak "ktore nacje maja najlepszych zolnierzy",czy cos w tym rodzaju...
        >
        > sorki za krytyke,to tak tylko w ramach krytyki konstruktywnej...
        >
        > pozdro

        nie bardzo Cie rozumiem...

        jestesmy na formum i tu prowadzi sie na ogol
        zwyczajna polemike. Nie jest to isntytut naukowy
        gdzie wszyscy wypowiadaja sie jak specjalisci.

        Rozmowa typu "ktore nacje sa bardziej waleczne"
        to taka niemaukowa wymiana odczuc a nie spor.

        Czasem gdy rozowa przybiera bardziej konkretne
        i profesjonalne oblicze to mamy do czynienia
        z bardziej "konstruktywnej" rozprawy.

        pozdr

    • Gość: Misza IP: *.mp109.aaanet.ru 24.05.03, 00:17
      Gość portalu: ERYK napisał(a):

      > Jednak analizujac koncepcje konstrukcyjne
      > widać wyraźnie ze Rosjanie postawili na lepsze
      > osiagi samolotu przy walce bezpośredniej czyli
      > klasyczenj walce kolowej.

      Bo w konflikcie z USA wlasnie do takich walk bedzie najczesciej dochodzic

      > USA poszla w innym kierunku, tu na pierwszym
      > miejscu jest duża niewykrywalność przez radar
      > oraz najlepsze systemy elektroniczne.


      Bo zamierzaja walczyc z KOrea i Syria ;))

      > Biorac pod uwage walke skonsolidowana,
      > wojne elektroniczna oraz nowe systemy
      > jakie beda decydowaly w przyszlosci na polu
      > walki to USA ma duża przewage.

      Zapominasz ze w przypadku wojny totalnej wszystkie AWAcsy NATO u naszych
      granic wypierdalaj sie przez tzw. SpecBCz S300i "efki" zosatja bez zaplecza i
      walcza na naszych warunkach, a nasze maja rozbudowana siec radarow (DRLO) na
      ziemi.

      > Samoloty Rosji sa widoczne na radarze
      > jak "latarnia morska",

      To ci koles michal_pilot powiedzial ? ;))

      > z Francji czy Izraela ale chyba nie wystaczy
      > na super organizmy "made in USA".

      "superorganizmy" ? Co to jest ? naogladales sie Discovery ;))

      > wieksza przewage. Rosja nie ma odpowiednika
      > dla F-22 czy nowego JSF. Ta technologia
      > wyprzedza wszystkie i moze byc niepokonana.

      :) Kolejna bzdura. F22 bedzie niewidzialny (moze :)) dla Syrii :)

      > Mało mowi sie o nowych broniach Imperium Amerykańskiego
      > które paraliżuja systemy elektroniczne a nawet
      > całe układy zasilane elektrycznie.

      A jheszcze maja talerze latajace ;))

      > Miejmy nadzieje ze USA kiedyś nie oszaleja
      > z tej przewagi i nie zechce podbijac reszte świata.

      Spoko breacie. My z Chinami nie damy pindosom zajac caly swiat


      > Pytanie.. kto jest w stanie tworzyć konstrukcje
      > zdolne stawić czolo USA?

      My i Chiny w jednym sojuszu z Bialrosuia, i innycmi panstwami WNP.

      Pozdr

      Misza
      • 24.05.03, 00:37
        "Zapominasz ze w przypadku wojny totalnej wszystkie AWAcsy NATO u naszych
        granic wypierdalaj sie przez tzw. SpecBCz S300i "efki" zosatja bez zaplecza i
        walcza na naszych warunkach, a nasze maja rozbudowana siec radarow (DRLO) na
        ziemi."


        -otoz w wypadku wojny totalnej to awacsy nawet nie beda mialy co robic,jest
        tyle glowic ze rosja przestanie istniec,usa zreszta tez,o ile wam rakiety sie
        nie porozwalaja przy starcie,no chyba ze usa za 20 lat wzmocnia tarcze i wasze
        rakiety beda sie mogly mierzyc z jaskolkami do zawodow...

        na serio wierzysz w to co piszesz czy tylko chcesz kolegow zdenerwowac???

        bo jak wierzysz w to to polecam lekarza:)))

        ps-a w ogole o jakiej wojnie mowisz?????wojna to jest wtedy gdy to sie komus
        oplaca-wojna USA-Rosja i Chiny,a jakiejkolwiek konfiguracji nie oplaca sie
        nikomu...

        wez napisz cos madrze,a nie takie badziewie,bo czasu na ciebie szkoda marnowac
        • Gość: Misza IP: 80.80.96.* 24.05.03, 11:19
          marcus_crassus napisał:

          > -otoz w wypadku wojny totalnej to awacsy nawet nie beda mialy co robic,jest
          > tyle glowic ze rosja przestanie istniec,usa zreszta tez,o ile wam rakiety sie
          > nie porozwalaja przy starcie,no chyba ze usa za 20 lat wzmocnia tarcze i
          wasze
          > rakiety beda sie mogly mierzyc z jaskolkami do zawodow...

          To tylko gadanina, a co na temat ?

          > na serio wierzysz w to co piszesz czy tylko chcesz kolegow zdenerwowac???
          > bo jak wierzysz w to to polecam lekarza:)))

          Na serio masz cos do powiedzenia czy ciebie poprostu z forum Swiat wyjebali za
          to ze piszesz bzdury ? ;))

          > ps-a w ogole o jakiej wojnie mowisz?????wojna to jest wtedy gdy to sie komus
          > oplaca-wojna USA-Rosja i Chiny,a jakiejkolwiek konfiguracji nie oplaca sie
          > nikomu...

          Tak samo nie oplacala sie WWI i WWII
          Do tego trzeba patrzec na perspektywe: wojna to ostatnie rozwiazanie, ale
          hegemonia jednego superzmilitaryzowanego panstwa w przyszlosci, kiedy surowcy
          beda mieli decydujace znaczenie dla przetrwania, to jest najgorszy scenariusz
          dla Rosji.
          My mamy wszystko co jest potrzebne zeby zostac supermocarstwem za kilkanascie
          lat. Na razie musimy miec spokojne stosunki z konkurentami, bo nie mamy
          odpowiedniej ilosci sroskow konwencjonalnych (tak jak ZSRR w period 1930-1939).
          Sily jadrowe sa gwarantem tego spokoju.

          > wez napisz cos madrze,a nie takie badziewie,bo czasu na ciebie szkoda marnowac

          Wracaj na Swiat lepiej, bo tutaj powazmni ludzie mowia :))


          • 24.05.03, 11:34
            bo w polityce miedzynarodowej spokoj i cisza,to wlasnie problem,a nie chce mi
            sie czasu tracic na pyskowki z kims kto gada "zydzi do gazu" albo krasula
            powiedz "muuuuu":)))))))wyroslem z tego:)))))

            jak sie bedzie cos dzialo w polityce to na pewno mnie tam zobaczysz:)))))


            misza,wlasnie czytalem badanie jakiegos rosyjskiego osrodka analiz i w 2050
            popoulacja rosji spadnie do 100 mln,pozegnaj sie z myslami o wielkiej
            rosji:))))))

            pomysl co wasi ludzie maja do garnka wlozyc,ale nie zmieniajmy tematu-o
            polityce to na forum "swiat":)))))


            swoja droga nie wiem czy do ciebie dotarlo glowne zalozenie tego co
            napisalem:czy jestes tak glupi ze nie rozumiesz ze wojny Rosja-USA to juz
            nigdy "niet" bo Rosja wygrac tego na polu walki nie moze,a USA pokonac Rosji
            tez nie moze????

            zreszta w jakich ty czasach misza zyjesz???w czasach wojny w czeczenii????dzis
            surowce mozna od Rosji nabyc po prostu umowami handlowymi,czasy wojen o teren
            sie skonczyly...chyba ze sa jeszcze realne jezeli ten teren jest slabo
            broniony...

            po co wojna z Rosja???

            *******************************************************************************

            ps-spodobaly mi sie inne twoje epokowe odkrycia-np - ile kosztuje b-2 a
            ile "wasze" Su,tyle ze misza,nie wiem czy wiesz ale opowiedz mi jaka macie
            flote bombowcow dalekiego zasiegu i co tam u was w tej sprawie na lotniskach
            stoi,bo su nijak celu oddalonego tak jak bagdad od londynu nie zaatakuje...

            jak tam sprawa waszej flotylli bombowcow??jakies innowacje???nowe modele???
            ciekawe konstrukcje???

            no dawaj misza,poslucham z checia:)))
            • Gość: Misza IP: 80.80.119.* 24.05.03, 14:18
              marcus_crassus napisał:

              > bo w polityce miedzynarodowej spokoj i cisza,to wlasnie problem,a nie chce
              mi
              > sie czasu tracic na pyskowki z kims kto gada "zydzi do gazu" albo krasula
              > powiedz "muuuuu":)))))))wyroslem z tego:)))))

              No to mamy cos wspolnego :))

              > misza,wlasnie czytalem badanie jakiegos rosyjskiego osrodka analiz i w 2050
              > popoulacja rosji spadnie do 100 mln,pozegnaj sie z myslami o wielkiej
              > rosji:))))))

              :) A ja czytalem nalaze pewnego pindosa, ze w 2050 roku na swiecie bedzie
              okolo 14mlrd ludfzi, a w samych USA okolo 500mln.. i to latinosow i
              niggerow ;))
              Jesli biezesz na siero to co mowia rozni "experci", to zal mi ciebie ;))

              > pomysl co wasi ludzie maja do garnka wlozyc,ale nie zmieniajmy tematu-o
              > polityce to na forum "swiat":)))))

              Mamy wiele co wlozyc. Jak u nas mowia. "Ni figa - perezimujem" Rosja znala o
              wiele znaczniej bardziej trudnejsze czasy. Moze ty i tobie podobni tego nie
              zauwazaja (albo nie wiedza ;)), ale Rosja juz przeszla swe najgorsze czasy - z
              kazdym rokiem idzie nam coraz lepiej. I niema zadnych przyczyn zeby ten rozwoj
              zmniejszal sie.

              > swoja droga nie wiem czy do ciebie dotarlo glowne zalozenie tego co
              > napisalem:czy jestes tak glupi ze nie rozumiesz ze wojny Rosja-USA to juz
              > nigdy "niet" bo Rosja wygrac tego na polu walki nie moze,a USA pokonac Rosji
              > tez nie moze????

              Swietnie zrozumialem co powiedziales. Ciekawi mnie tylko ze taki (z pozoru
              nieglupi czlowiek) jak ty nie rozumiem prostych rzeczy: wojna bedzie nie jutro
              i nie dzis, a za kilkanascie lat. PO WW1 nikt nie wierzyl (i nie chcial
              wierzyc) ze wojna moze sie powtorzyc, a tylko nieliczni madre ludzi
              przewidywali jeszcze strasznejsza wojne.

              Absolutnie tak samo jak dzis. Wojna zimna nie zniknela - ona poprostu zmienila
              forme i oblicze. Jesli sprobujesz pomyslec, to zadasz sobie pytania (mam
              nadzieje):
              1) Dlaczego rok od roku zwieksza sie swiatowy rynek uzbrojenia? (srednio o 5-6
              mlrd rocznie) Przeciez swiat msuial byc bardziej stabilny niz za czasow ZW ?
              2) Dlaczego Chiny i USA przyjeli prawie w tym samym czasie nowe doktryny
              wojenne, ktorze przewiduja polityczno-militarna dominacje nad Swiatem (nijak
              nie mniej) ?
              3) Dlaczego USA oficjalnie wznowila w tym tygodniu prace nad badaniem i
              produkowaniem minibomb atomowych? (My takie bombki mielismy juz od dawna
              (nieoficjalnie oczywiscie ;))
              4) Dlaczego USA zmusza inne panstwa NATO redukowac swoje sily konwencjnalne,
              jednoczesnie zwiekszajac swoje?
              5) Dlaczego Francja przciwstawia sie USA i aktywnie wspoldziala z ROsja w
              programmach wojskowych - awionika i termowizory dla naszych czolgow i
              samolotow?
              6) Dlaczego Niemcy zawieraja dlugotrwaly sojusz energetyczny z Rosja?
              7) Dlaczego USA planuja przeniesc swe bazy do Polski ?
              8) Dlaczego Rosja sprzedaje najnowsze technologie produkcji samolotow Indiom i
              Chinom ?
              9) Dlaczego Rosja kontynuuje wojne w Czeczni ? (ptanie nietrywialne)
              Podpowiedz - patrz umowe Stambulska
              10) Dlaczego Rosja w tym roku juz 2 razy przeprowadzila masowe cwiczenia swych
              jadrowych sil strategicznych (Tu160/Tu95 oraz lodzi podwodnych) ? (kolejne
              cwiczenie musi odbyc sie juz latem.

              Na poczatek starczy. :)

              > zreszta w jakich ty czasach misza zyjesz???w czasach wojny w czeczenii????

              Ja zyje w czasach teraznejszych, a ty zyjesz w swiecie CNN...

              > dzis
              > surowce mozna od Rosji nabyc po prostu umowami handlowymi,

              Dzis mozna - masz racje, ale jutro juz nie. USA ma znikome zapasy surowcow, a
              zuzywaja ich na full.
              Pamietaj tez ze tuztuz przed WWII ZSRR sprzewdawal surowce Hitlerowcom...

              > po co wojna z Rosja???

              Zeby pozostawac jedynym supewrmocarstwem na Swiecie. Zrozum marcusiew : Z
              najwiekszym zapasem surowcow, dobrym liderem i zapasem czasu ROsja NAPEWNO
              zostanie supermocarstwem, a USA syraci swoja dominacje jesli pozostawi
              wszystko jak jest. Bo bogactwo USA to fikcja. Jak tylko straca dostep do
              surowcow, straca mozliwosci kontrolowania sytuacji. Pozostanie im tylko wojna
              (jak Japonii w WWII). Rosjanie sa przygortowane do gorszych warunkow bytowych,
              a pindosi nie... A wiec zeby przetrwac USA beda musieli napasc Rosje
              (szczegolnie kiedy my polaczymy sie z Chinami)...

              > ps-spodobaly mi sie inne twoje epokowe odkrycia-np - ile kosztuje b-2 a
              > ile "wasze" Su,tyle ze misza,nie wiem czy wiesz ale opowiedz mi jaka macie
              > flote bombowcow dalekiego zasiegu i co tam u was w tej sprawie na lotniskach
              > stoi,bo su nijak celu oddalonego tak jak bagdad od londynu nie zaatakuje...

              Mamy 12 Tu160 i okolo 100 Tu95. Ale teg wystarczy z dostatkiem. mamy
              kompletnie rozna koncepcje i doktryne uzycia sil powietrznych niz pindosi. Oni
              od zawsze planowali masowe uzycia Bombowcow strategicznych i lotniskowcow, bo
              planowali zatakowac ZSRR z powietrza. My zas mamy znacznie silnejsze ladowe
              startegiczne sily jadrowe. Bombowce strategiczne po prostu nie doleca do
              Rosji, bo Suszki i S300/400 ich znizcza. A B2 to bajer dla Syrii czy Korei. I
              maja pindosi ich tylko cos okolo 50. Co oni z nimi zrobia (nawe tjesli
              zalozymy sie ze wszyscy doleca do Rosji) ?

              > no dawaj misza,poslucham z checia:)))

              Posluchaj a jeszcze lepije pomysl sam ;))
              • 24.05.03, 14:53
                50 B-2???? I my tu mamy poważnie rozmawiać?
                Jest ich 21 sztuk - i szybko więcej nie będzie.
                :-)
                Poza tym najprawdopodobniej ich nie doceniasz, na Syrię i tym podobne
                wystaczyłyby spokojnie B-1. Przy swojej skutecznej powierzchni odbicia rzędu
                chyba 0.0015 m2 B-2 to potężne wyzwanie dla każdego systemu OP. Mała liczba nie
                jest tu az tak newralgiczna przy oczekiwanej precyzji uderzeń. Chociaż do ataku
                na Rosję przydałoby się więcej, fakt. Bush powinien o to zadbać :-)
                • 24.05.03, 15:05
                  ale o nielogicznosc jego rozumowania-ale misza to swietny przyklad doktryny
                  rosyjskiej-tkwiacej mowiac szczerze caly czas w epoce wielkich zagonow
                  pancetnych i setek ilow latajacych nad polem walki...

                  dlatego tak fatalnie wyszli w czeczenii,tak fatalnie wypadly ich analizy co do
                  iraku i tak fatalnie wypada ich doktryna...


                  oni po prostu tkwia w epoce II wojny,a my juz mamy co najmniej 2 epoki pozniej

                • Gość: Misza IP: 80.80.96.* 25.05.03, 21:29
                  dreaded88 napisał:

                  > 50 B-2???? I my tu mamy poważnie rozmawiać?

                  Soryy moj blad. Pisalem z pamieci. Jakos ta liczba mi zapadla. Moze ich
                  planowali zrobic 50? Nie wiem... Ale w kazdym razie to nie jest bron grozna
                  dla Rosji.

                  > Poza tym najprawdopodobniej ich nie doceniasz, na Syrię i tym podobne
                  > wystaczyłyby spokojnie B-1. Przy swojej skutecznej powierzchni odbicia rzędu
                  > chyba 0.0015 m2 B-2 to potężne wyzwanie dla każdego systemu OP.

                  Cos z tym rozmiarem przesadziles. 150mm kwadratowych ? :))

                  > jest tu az tak newralgiczna przy oczekiwanej precyzji uderzeń. Chociaż do
                  ataku
                  > na Rosję przydałoby się więcej, fakt. Bush powinien o to zadbać :-)

                  No wlasnie. Musi wyprodukowac co najmniej 10 razy wiecej ;))

              • 24.05.03, 15:02
                a)II wojna byla wywolana przez szalencow,ale ja nie biore pod uwage wojny
                wywolanej przez szalenca,obojetnie po ktorej stronie-gwarantuje ze jesli
                szaleniec dorwie sie do wladzy czy to w rosji czy to w USA nie bedzie czego
                zbierac,dyskusje o wyzszosci su nad "efkami" sa bez sensu,przestana istniec i
                USA i Rosja...szybko i bezbolesnie...:)))))

                b)a na wojne konwencjonalna nikt nie pojdzie-po prostu strona ktora zaczelaby
                ja przegrywac na polu walki wcisnie guzik i bedzie tak jak w punkcie "A"

                c)alez ja doskonale wiem ze wojna zmienila swoje oblicze,dlatego wlasnie
                hipotetyczny konflikt USA-Rosja jest niemozliwy,przynajmniej na polu walki

                d)a skad niemcy mieliby wziac energie????wy macie dzieki temu marki,oni maja
                surowce...i znow wszyscy happy,i potrzebna byla do tego wojna???
                d)dlaczego francja z wami nie wspolpracowac???w programie kosmicznym
                wspolpracujecie przeciez z USA....wspolpraca jest normalna,raczej dziwne by
                bylo gdyby jej nie bylo
                d)dlaczego francja sprzedawala???a przeciez musi komus sprzedac,USA sprzedaje
                jednej stronie,zazwyczaj sprzedaje tez zreszta drugiej;)))))))))))a francja
                przeciez musi gdzies sprzedac swoj sprzet.a w usa go nie kupia...

                d)USA nie zmusza zadnych panstw nato do redukcji sil zbrojnych-one sa ta durne
                ze same to robia-ostatnio tak polecial budzet obronny w niemczech.

                e)a po co rosji ta technologia???zeby sie kisila i zebyscie mieli radoche ze
                macie dobra technologie???sprzedaje bo oni kupuja....o czym w ogole gadac-znow
                wy macie technologie a oni maja $,interes kwitnie.


                f)dlaczego rosja przeprowadzila cwiczenia????pewnie po to zeby przeprowadzic
                cwiczenie,cwiczenia zazwyczaj odbywaja sie zeby zolnierze mogli pocwiczyc:))))

                g)surowcow nie zabraknie-na razie jest tego co niemiara,a jak zabraknie w USA
                sprowadza,jak nie z Rosji to z Afryki etc,jest masa surowcow pod morzami,na
                razie ich ekspoloatacja jest droga,ale jak bedzie potrzeba????

                na co Rosji surowce???wytlumacz mi ta prosta rzecz-bedziecie sie na nie
                patrzec,cieszyc ze macie to i tamto???surowce sa po to zeby cos z nimi
                zrobic...

                USA maja $,to tez wazny surowiec-nie zapominaj o tym,a ludzie ktorzy maja w
                swoich rekach tereny gdzie jest gaz,platyna i zelazo wola miec w swoim reku
                walizke z $ niz walizke z zelazem:)))))))

                f)chcesz polaczyc sie z Chinami???nienawidzisz Rosji???toz to sojusz 100 mln
                panstwa z 1,5 mld kolosem...

                jak sadzisz-kto wam bardziej zagraza-waszemu panstwu-USA ktore placa za wasze
                surowce i sa daleko czy 1,5 mld chinczykow ktorzy sa o rzut beretem????i beda
                musialy gdzies sie rozlezc???

                ostatnio jak pamietam konflikty chinsko-ZSRR byly znacznie bardziej powazne
                niz ktorekolwiek spiecia na linii moskwa-waszyngton:)))))))))))))))


                *******************************************************************************

                i znow ze Su zniszcza B-2>pewnie ze zniszcza,jasne-ale po co one maja latac
                nad Rosje-one wlasnie wymuszaja posluch u niepokornych takich jak syria-dzieki
                temu USA moga prowadzic polityke taka jaka chca- na Bliskim Wschodzie juz was
                nie ma,w Europie Wschodniej juz was nie ma,zobacz misza-wasza strefa wplywow
                kurczy sie z roku na rok- bo nie ma wojny totalnej ale sa lokalne konflikty wg
                lokalnych ukladow - imperium podporzadkuje sobie wszelkie tereny ktore tego
                beda wymagaly,a co wy zrobicie????nie macie sil na taka polityke- nie macie
                sil na polityke taka jak USA-zreszta nie macie nie tylko sil ale nie
                macie "motywu"-USA wykorzystuja tekst o szerzeniu demokracji - a co moglaby
                szerzyc Rosja???Rosja ma swoja bliska zagranice gdzie uznano jej haslo o
                zachowaniu integralnosci WNP etc...

                tam macie pole do popisu,ale nie jestescie juz mocarstwem swiatowym...

                *******************************************************************************


                ps-opieracie swoja potege na surowcach-a wiec pierwszym ogniwie gospodarki- to
                jest rzeczywiscie porazka,o jutrze zadecyduje technologia,a wy bawicie sie w
                budowe gospodarki opartej na surowcach,jestescie wiec cywilizacyjnie
                opoznieni....


                a jak kiedys wybuchnie twoja mitologiczna wojna-za 50 lat dajmy na to jak
                sadzisz-USA wydajace 400 mld na obrone,inwestujace w najnowsza
                technologie,wladajace de facto waznymi i przynoszacym $ obszarami jak bliski
                wschod,ze swietna i innowacyjna gospodarka-to jak sadzisz misza....

                czym oni przyleca do was?????B-2????hahahaha,nie rozsmieszaj mnie - przyleca
                do was czyms czego nawet nie zauwazycie,pewnie nawet nic nie
                zbombarduja,,,,:))))))

                po prostu okaze sie ze rosyjskie su nagle nie wystartowaly,albo ze komunikacja
                jest niemozliwa...i wsio:))))


                znasz obecne badania w USA nad wykorzystaniem satelitow w konflikcie
                przyszlosci????nanotechnologia i "zbrojami" dla zolnierzy???a takze inne
                ciekawe plany USA?????

                nie watpie ze wasze su sa swietne,ale badzmy powazni.

                wasz budzet 10 mld $ oraz innowacyjnosc-ktora jest tylko w sektorze stricte
                zbrojeniowym to nie te progi...

                • Gość: Misza IP: 80.80.96.* 25.05.03, 21:24
                  marcus_crassus napisał:

                  ) a)II wojna byla wywolana przez szalencow,ale ja nie biore pod uwage wojny
                  ) wywolanej przez szalenca,obojetnie po ktorej stronie-gwarantuje ze jesli
                  ) szaleniec dorwie sie do wladzy czy to w rosji czy to w USA nie bedzie czego
                  ) zbierac,dyskusje o wyzszosci su nad "efkami" sa bez sensu,przestana istniec
                  ) USA i Rosja...szybko i bezbolesnie...:)))))

                  Wg. mnie Bush jest gorszym niz wykly szaleniec - jest glupcem... A u nas
                  Zyrinowski juz zaczal by wojne (nawet przy takim stanie sil RF jak jest
                  obiecnie) Pozycja Zyrika jest dosc mocna. Gdyby Putina dzis ktos zabil (jak
                  Kennedy), to do wladzy doszedl by chyba Zyrinowski - szegolnie jak Bush
                  odpierdoli kolejny blitzkrieg gdzies w Korei ;))

                  ) b)a na wojne konwencjonalna nikt nie pojdzie-po prostu strona ktora
                  zaczelaby
                  ) ja przegrywac na polu walki wcisnie guzik i bedzie tak jak w punkcie "A"

                  Nic z tego. Jesli np. USA napada Rosje, to konwencjonalna wojna bedzie sie
                  toczyc miesiecy. Bedzie uzywana taktyczna bron atomowa i chemiczna, ICBMy to
                  bron dla poczatku wojny - nie dla konca. Bo nawet jesli USA wezmie Msokwe
                  (jak to zrobil Napoleon) to wojna na tym nie skonczy sie. Wojna bedzie trwac
                  pare lat, a potem jedna ze stron wygra.
                  Jesli Rosja i Chiny w przeszlosci zaatakuja NATO to bedzie to samo co powyzej.
                  Woja na wyczerpanie z setkami milionow zabitych.

                  ) d)a skad niemcy mieliby wziac energie????wy macie dzieki temu marki,oni maja
                  ) surowce...i znow wszyscy happy,i potrzebna byla do tego wojna???

                  Ale jeszcze 3 lata temu Niemcy nie podpisywali takie umowy uzasadniajac to tym
                  ze "boja sie energrtycznej zaleznosci od Rosji", A wiec dlaczego dzis ta
                  zaleznosc ich nie obchodzi? Bo nie chca juz politycznej i gosoparczej
                  zaleznosci od USA.

                  ) d)dlaczego francja z wami nie wspolpracowac???w programie kosmicznym
                  ) wspolpracujecie przeciez z USA....wspolpraca jest normalna,raczej dziwne by
                  ) bylo gdyby jej nie bylo

                  Program kosmiczny to pyl w oczy. Ani my ani pindosi nie wprowadzili zadnych
                  nowych technologii. Nasze Progressy i Sojuzy lataja juz 25 lat, a Shuttly maja
                  22 lata (i spadaja tak samo).
                  Z FGrancja natomiast wspopraca jest "prawdziwa" i szerokoskalowa. Oni maj
                  dostep do naszych najnoszych technologii lotniczych i dokumentacji, a my mamy
                  dostep do ich technologii. Planowane sa juz pracy nad wsolnym mysliwcem 5
                  generacji. Przypomnij jeszcze postawe Franci wobec agresji na Irak i jej
                  polityke w NATO. Co wyjdzie w yniku ? Umiesz skladac 2+2? :))

                  ) d)dlaczego francja sprzedawala???a przeciez musi komus sprzedac,USA
                  sprzedaje
                  ) jednej stronie,zazwyczaj sprzedaje tez zreszta drugiej;)))))))))))

                  USA sprzedaje swoje stare technologie - F16, M1A1. W miare nowoczesne produkty
                  sprzedaje tylko do UK. Francja sprzedaje nam najnowsze termowizory i
                  projektuje SKO dla Su30 w oparcju na swe najnowoczesnejsze technologie.

                  ) d)USA nie zmusza zadnych panstw nato do redukcji sil zbrojnych-one sa ta
                  durne
                  ) ze same to robia-ostatnio tak polecial budzet obronny w niemczech.

                  Za czasowe ZSRR POlska tez samo uzgodbniala swoj budze t wojenny ;)))

                  ) e)a po co rosji ta technologia???zeby sie kisila i zebyscie mieli radoche ze
                  ) macie dobra technologie???sprzedaje bo oni kupuja....o czym w ogole gadac-
                  znow
                  ) wy macie technologie a oni maja $,interes kwitnie.

                  Wynikeim wspolpracy z Francji jest to ze teraz Su30 jako jedyny samolot na
                  swiecie moze uzywac caly spektr uzbrojenia NATO i Rosji. Taki samolot mozna
                  sprzedawac po calym swiecie z malymi modyfikacjami.

                  ) f)dlaczego rosja przeprowadzila cwiczenia????pewnie po to zeby przeprowadzic
                  ) cwiczenie,cwiczenia zazwyczaj odbywaja sie zeby zolnierze mogli
                  pocwiczyc:))))

                  Ale za czsweo jelcyna armije rozwalali, cwiczen nie bylo. "Przyjaciel Biris
                  tanczyl z przyjacielem Billem"...

                  ) g)surowcow nie zabraknie-na razie jest tego co niemiara,a jak zabraknie w
                  USA
                  ) sprowadza,jak nie z Rosji to z Afryki etc,jest masa surowcow pod morzami,na
                  ) razie ich ekspoloatacja jest droga,ale jak bedzie potrzeba????

                  Ale tak czy owak Rosaj bedzie miala lepszy wzrost przemyslowy, bo surowce mamy
                  pod nogami.

                  ) na co Rosji surowce???wytlumacz mi ta prosta rzecz-bedziecie sie na nie
                  ) patrzec,cieszyc ze macie to i tamto???surowce sa po to zeby cos z nimi
                  ) zrobic...

                  Masz racje. Wlasnie dlatego w tym roku w przemysl energetyczny zainwestowano 4
                  mlrd USD. Majac stabilny przyrost surowcoe mozna spokojnie rowiac przemysl
                  (zarowno ciezki jak i wysocetechnoogiczny)

                  ) USA maja $,to tez wazny surowiec-nie zapominaj o tym,a ludzie ktorzy maja w
                  ) swoich rekach tereny gdzie jest gaz,platyna i zelazo wola miec w swoim reku
                  ) walizke z $ niz walizke z zelazem:)))))))

                  Ale przemysl wojenny to nie zielone papierki, a zelazo, stal i topa. POdczas
                  wojny Bush bedzie palic baksy w piecu zeby ogrzec sie ;))

                  ) f)chcesz polaczyc sie z Chinami???nienawidzisz Rosji???toz to sojusz 100 mln
                  ) panstwa z 1,5 mld kolosem...

                  Lubie Rosje dlatego chce zeby utworzyla sojusznicze panstwo z Chinami. Putin
                  tez tak sadzi. W zasadzie jedyna przeszkoda jes to ze Chiny sa jeszcze zbyt
                  komunistyczne, ale za kilka lat ten sojusz bedzie bardzo mozliwy.

                  ) jak sadzisz-kto wam bardziej zagraza-waszemu panstwu-USA ktore placa za
                  wasze
                  ) surowce i sa daleko czy 1,5 mld chinczykow ktorzy sa o rzut beretem????

                  USA. Bo oni planuja zdominowac swiat i rzadzic im jak im sie spodoba. A Rosja
                  w Sojuszu z Chinami bedzie mocnejszym gospodarczo i militrnie panstwem na
                  Swiecie i wszystkim bedzie spokojnie.

                  ) i beda
                  ) musialy gdzies sie rozlezc???

                  Syberia jest duza. Potrzebujemy zeby ktos zamieszkiwal ta terrytorie.

                  ) ostatnio jak pamietam konflikty chinsko-ZSRR byly znacznie bardziej powazne
                  ) niz ktorekolwiek spiecia na linii moskwa-waszyngton:)))))))))))))))

                  Dlatego trzeba polaczyc sie z nimi. Jesli nie mozesz zwyczezyc wroga, przylac
                  sie do niego. Aksyoma. Trzeba stworzyc wspolne panstwo, wowczas Rosja bedzie
                  bezpiecznym i szybkorozwijajacym sie panstwem. Obecnie wzrost CHin i Rosji
                  jest jednym znajwiekszych. Wspolne panstwo bedzie mialo duze wplywy zarowno w
                  Europie, jak i w Azji. A jak wiadomo Azja to dzis centrum swiata. My
                  potrzebujemy Chin tak samojak oni nas.
                  Wspolne panstwo bedzie mielo:
                  - najbardziej korzysta pozycje terrytorialna (polaczenie Europy i Azji)
                  - najwiekszy zapas surowcow energetycznych i metalow (Rosja)
                  - rozwinieta nauke (Rosja)
                  - rozbudowany przemysl wojenny (Rosja)
                  - rozbudowany przemysl ciezki i lekki (Rosja i Chiny)
                  - rozbudowany HiTec przemysl (Chiny)
                  - duze sily atomowe i konwencjonalne (Rosja i Chiny)
                  - najwieksza armie na swiecie
                  - wiele inzenerow i specjalistow technicznych (Rosja)
                  - wielkie zasoby taniej sily roboczej

                  Mysle ze za mniej niz 25 lat takie Imperium bedzie najwiekszym mocarstwem na
                  ziemi. USA plus niedorozwieniete NATO bedzie na drugim miejscu.
                  Jesli Rosja i Chiny nie polacza swe sily to stracimy obaj. To jest nasza
                  historyczna szansa. europa dzis jest slaba jak nigdy w historii, USA wzielo na
                  siebie zbyt duza odpowiedzialnosc co doprowadza ich do kryzysu.

                  ) nie macie sil na taka polityke- nie macie
                  ) sil na polityke taka jak USA-zreszta nie macie nie tylko sil ale nie
                  ) macie "motywu"-USA wykorzystuja tekst o szerzeniu demokracji - a co moglaby
                  ) szerzyc Rosja???Rosja ma swoja bliska zagranice gdzie uznano jej haslo o
                  ) zachowaniu integralnosci WNP etc...

                  Wlasnie podajesz przyczyny dlaczego Rosja MUSI polaczyc sie z Chinami. Zeby
                  prowadzic polityke jak USA - pindosi rozumieja i stosuja tylko jeden jezyk -
                  jezyk sily. Trzeba z nimi na takim wlasnie jezyku rozmawiac.
                  Przypomina mi to taka sytuacje: na osiedlu jest trzech waznych chuliganow :
                  nagle jeden kupuje sobie bejsbola i mowi ze jest silnejszy i chce rzadzic
                  calym osiedlem, a pozostale dwaj nie beda mieli wplywow. Pozostali dwaj moga
                  albo przyjac takie zasady gry,
                  • 25.05.03, 22:24
                    ja tej twojej teorii nic zarzucac nie bede - jesli Rosja chcialaby sie
                    polaczyc z Chinami,a Chiny z Rosja, i zaatakowac USA to to jeden z wariantow...


                    problem tylko w tym ze robisz "drzewko zalozen" - Francja bedzie wspolpracowac
                    z nami i Chiny i my sie rozwiniemy etc,etc...ale za duzo tych zalozen,fakty sa
                    faktami - GNP USA to cos kolo 6000 mld $(nie pamietam dokladnie,to tak na
                    oko) ,a ile Rosji???budzet obronny to 400 mld,a ile Rosji...

                    problem tylko w tym ze nierealistyczny...

                    wojny wybuchaja wtedy jesli ktos ma w tym interes - wojna z ZSRR nie wybuchla
                    nie dlatego ze w waszyngtownie i kremlu byly golabki tylko dlatego ze bylo
                    jasne ze albo zadna ze stron tego nie wygra,albo bedzie to
                    zwyciestwo "pyrrusowe"...

                    *******************************************************************************

                    nie kloce sie z Toba bo nie wiem co zanegowac- twoje wyobrazenie ze macie
                    wszystko swietne czy sama idee takiej wojny...

                    ja po prostu uznaje temat za absurdalny - taki konflikt jest nierealny...

                    Misza - za czasow hitlera liczyla sie jeszcze ziemia,ludnosc,fabryki...to byly
                    inne czasy - analitycy okreslaja to tzw cywilizacja "II" fali,dzis mamy
                    cywilizacje "III" fali,ziemia ani ludzie juz sie nie licza - dzis wieksza
                    wartosc ma laboratorum opracowujace nowoczesne technologie niz pol
                    bialorusi...na co komu ta bialorus...poza tym ani sie nie da was zdobyc
                    militarnie,przeciez macie rakiety,ani wy nie zdobedziecie USA - oni tez maja
                    rakiety...dalsza przyszloscia jest rozwoj stosunkow i zaciesnienie
                    wspolpracy...



                    konflikt wiec na tym poziomie jest niemozliwy...

                    poza tym - Francja jest w UE,jest krajem bedacym w sojuszu z USA - nie z
                    Rosja,Rosja zmierza ku europie - nawet sa propozycje zeby was do UE przyjac -
                    i kiedys pewnie przyjma i bedzie bardzo dobrze...miejsce Rosji jest w
                    Europie,Chiny sa zainteresowane Azja...

                    *******************************************************************************


                    ok,to wszystko,do twoich "zalozen" sie nie odniose bo po prostu koncze temat-
                    uwazam caly problem za nierealny

                    *******************************************************************************

                    oczywiscie - konflikty beda - rywalizowaly beda ze soba osrodki
                    badawcze,korporacje,etc...

                    ale na litosc boska misza,nie wojna...

                    poza tym ruskich lubie,w pewnym sensie - jak juz dorosniecie i wyjdziecie z
                    epoki w ktorej jeszcze siedzicie to bedziecie dobrym partnerem dla UE,przeciez
                    badz co badz jestesmy slowianami
                    • Gość: Misza IP: *.mp109.aaanet.ru 27.05.03, 15:06
                      marcus_crassus napisał:

                      > faktami - GNP USA to cos kolo 6000 mld $(nie pamietam dokladnie,to tak na
                      > oko) ,a ile Rosji???budzet obronny to 400 mld,a ile Rosji...

                      I co z tego. Ich budzet bazuje sie na wirtualnych dochodach z gield, uslug i
                      orpogramowania itd. Jesli porownasz przemysl, energetyke czy nauke, to okaze
                      sie ze nie maja zbyt duzej roznicy z nami. Na wojnie to sie liczy a nie
                      Microsoft ;))

                      > nie dlatego ze w waszyngtownie i kremlu byly golabki tylko dlatego ze bylo
                      > jasne ze albo zadna ze stron tego nie wygra,albo bedzie to
                      > zwyciestwo "pyrrusowe"...

                      Wojny nie bylo, bo Zbyt wiele stron bylo wciagnieto w konflikt - ZSRR+panstwa
                      WP, Chiny z jednej strony i NATO z drugiej. Wyniiem wojny bylo by zniszczenie
                      ponad polowy mieszkancow Swiata. Wojna miedzy USA a Rosjha bedzie mniej
                      brutalna (jesli tak mozna wogole powiedziec).

                      > nie kloce sie z Toba bo nie wiem co zanegowac- twoje wyobrazenie ze macie
                      > wszystko swietne czy sama idee takiej wojny...

                      W 1937 idee ze za 2 lata zacznie sie WWWI byli jeszcze bardzie "fantastyczne".

                      > poza tym - Francja jest w UE,jest krajem bedacym w sojuszu z USA - nie z
                      > Rosja,

                      GDzie ja powiedzialem ze Francja bedize walczyc w wojnie vs USA? Oni po
                      rpostu beda wspierali jednego z konkurentow, jak to zawsze robili USA, Anglia
                      Francja czy ROsja. Na wojnie mozna wieeele zarobic. Doskonaly przyklad USA. Na
                      wojnie i po wojnie zarobili na pierwsze miejsce na Zachodzie.

                      > Rosja zmierza ku europie - nawet sa propozycje zeby was do UE przyjac -
                      > i kiedys pewnie przyjma i bedzie bardzo dobrze...miejsce Rosji jest w
                      > Europie,Chiny sa zainteresowane Azja...

                      Miejsce Rosji jkest W Eurazji. Europa moze swoje propozycje do wstapienia
                      ROsji w UE wsadzic se w dupe (albo lepiej naszym demokraatom
                      antyputinowskim ;))

                      Misza
                      • 27.03.14, 22:51
                        Gość portalu: Misza napisał:


                        > Miejsce Rosji jkest W Eurazji. Europa moze swoje propozycje do wstapienia
                        > ROsji w UE wsadzic se w dupe (albo lepiej naszym demokraatom
                        > antyputinowskim ;))
                        >
                        > Misza

                        Sorry, że się wtrącę. Fajnie Was się czyta,,,, można się też pośmiać :) ,,,,,, Kolego Misza napiszę to tak i tylko raz ; Guantanamo już czeka na Adolfa Putlera :)
                        Odnośnie pobożnych życzeń Drogi Miszunia :) ,,, teraz ja się trochę pomądrzę, mianowicie;
                        A teraz popatrzmy z perspektywy Chin. Rosja od wieków traktowała Państwo Środka jako słabszego i biedniejszego sąsiada. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie. Pekin z wyższością spogląda na Moskwę? Tak, ale umiejętnie to ukrywa - Chiny są znakomite w skrywaniu swoich prawdziwych zamiarów, zgodnie ze starożytną chińską maksymą "ukrywaj swoje możliwości". To zresztą ich cecha narodowa. Jest takie chińskie przysłowie: "jeśli ktoś ci zrobił krzywdę, to siądź nad brzegiem, a pewnego dnia woda wyrzuci na brzeg ciało twojego wroga". Chińczycy politycznie właśnie siedzą nad rzeką. Publicznie więc oddają Rosjanom wszystkie możliwe hołdy, wiedząc, że tym tego potrzeba. To stąd biorą się gesty takie jak pierwsza zagraniczna nowego prezydenta ChRL Xi Jinpinga w Moskwie. Kiedy rosyjscy decydenci przyjeżdżają do Państwa Środka, czekają na nich armaty, parady i podniosłe słowa o odrodzonej, wielkiej Rosji. Ale tak naprawdę Chińczycy nie szanują Rosji. Jest dla nich przede wszystkim upadłym imperium, które dało się pokonać Zachodowi, i to w dużej mierze na własne życzenie. ZSRR miał w tym ujęciu rozpaść się sam z siebie - przegrał na płaszczyźnie ideologicznej, przyjmując zachodnie pomysły, takie jak głasnost’ - wolność słowa. Co prawda później, za Putina, Rosja zmądrzała i odrzuciła te szkodliwe idee, ale to niewiele zmienia - Chiny wiedzą, że Rosja nie jest już potęgą (choć chciałaby być, co też umiejętnie wykorzystują), i w realnej polityce jej tak nie traktują - jest ona dla nich państwem drugorzędnym. Tak na poziomie Brazylii czy RPA - dla nich liczą się przede wszystkim Stany Zjednoczone, w dalszym stopniu Japonia oraz Afryka. Chińczycy pamiętają Rosjanom dawne krzywdy. Państwo Środka nie zapomina tych, którzy kiedyś podnieśli na niego rękę, ale jest cierpliwe - no i ma ważniejsze sprawy na głowie. Chińczycy siedzą więc wciąż nad rzeką, wiedząc, że mają czas. Inne chińskie przysłowie mówi, że "człowiekowi na poziomie czekanie nawet wielu dekad na zemstę ujmy nie przynosi". W dużej mierze tak. Chiny traktują Rosję przede wszystkim jako kolonię surowcową, którą należy wyeksploatować do cna - zabrać ropę, gaz, wodę i drewno. W zamian trzeba ją czasem połechtać, żeby znowu poczuła się silna i potężna. Poza tym Chiny traktują Rosję - jak to ujął australijski badacz chińskiego pochodzenia Bobo Lo (zresztą świetny specjalista od Rosji) - "JAKO NIEWIELE WIĘCEJ NIŻ DOJNĄ KROWĘ DLA CHIŃSKIEGO WZROSTU". Właśnie Lo nazwał gospodarcze relacje chińsko-rosyjskie "neokolonializmem": modernizujące się Chiny wykorzystujące zacofaną Rosję dla jej energii i lasów i traktują ją jako rynek zbytu dla produktów niskiej jakości niesprzedawalnych gdzie indziej. ps. nic dodać i nic ująć :)))) Chinom potrzebne są dolary USD a nie kopiejki nie wspomnę już o rekordowych rezerwach walutowych 3,5bln + ponad 1bln w obligacjach i takie tam inne jeszcze tajemnice, o których nie mamy pojęcia. MISZKA ! Czarno widzę to Twoje super mocarstwo Rosja & China , ooo!!! źle napisałem China & Rosja :))))) chi, chii, chiiii - Misiaczki,,, jesteś Cienki Bolek Drogi Przyjacielu :)
                        • 27.03.14, 23:20
                          Zacznijmy od tego że jeśli chodzi o wojnę klasyczną to Rosja nie ma szansy na zwycięstwo z jednego prostego powodu - nie przepłynie oceanu i nie zniszczy wroga na jego terytorium bo po prostu nie ma do tego środków. Co innego USA. USA ma środki - superlotniskowce, okręty amfibijne, samoloty transportowe.To po pierwsze. Po drugie - gdy po raz pierwszy wypłynęła sprawa tarczy w Polsce usłyszałem z pewnych ust, więc linka nie podam, że tak naprawdę to tarcza jest wymierzona w Rosję. Dlaczego? Broń jądrowa nie jest doskonała. Jest kilka nosicieli broni jądrowej - okręty podwodne - trudne do zniszczenia, mogą odpalić pocisk blisko terytorium wroga i go zaskoczyć ale mogą odpalać je tylko pojedynczo i odpalając narażają się na zniszczenie. Z bombowcami jest podobnie. Co do pocisków ICBM - mogą stacjonować w silosach. Ale silos można zniszczyć. Mogą być ruchome - i te są najgroźniejsze. Bo nigdy nie wiadomo gdzie mogą być. A nie można zniszczyć czegoś co nie wiadomo gdzie jest. Sęk w tym że ponoć USA może już namierzyć wszystkie rosyjskie ruchome pociski ICBM. Czyli ich zniszczenie jest możliwe. Co ma do tego tarcza? Powiedzmy że chcemy wygrać wojnę jądrową. Musimy tylko zniszczyć arsenał jądrowy wroga zanim ten go użyje. Ten na okrętach podwodnych. bombowcach i w silosach nie jest trudny do zniszczenia. Gorzej z ruchomymi ISBM ale zakładamy że to wykonalne. Po co tarcza? Żaden system nie ma skuteczności 100%. Najwyżej 99%. Tarcza jest po to by zniszczyć ten jeden procent pocisków których nie udało się zniszczyć.
                        • 28.03.14, 19:13
                          MISZKA ! Cz
                          > arno widzę to Twoje super mocarstwo Rosja & China , ooo!!! źle napisałem China
                          > & Rosja :))))) chi, chii, chiiii - Misiaczki,,, jesteś Cienki Bolek Drogi Przyj
                          > acielu :)

                          Prognozy sa we frfr pkb spadnie w 2014 o 2, 5% w Chinach wzrosnie o 7, 5...

                          Za kilka lat beda kupowac terytoria po cenie jak za Alaske to ile wychodzi za milion km2 po aktualnej wartosci $...?

                          --
                          Sława!
                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                  • Gość: Misza IP: 80.80.96.* 25.05.03, 23:58

                    > nie macie sil na taka polityke- nie macie
                    > sil na polityke taka jak USA-zreszta nie macie nie tylko sil ale nie
                    > macie "motywu"-USA wykorzystuja tekst o szerzeniu demokracji - a co moglaby
                    > szerzyc Rosja???Rosja ma swoja bliska zagranice gdzie uznano jej haslo o
                    > zachowaniu integralnosci WNP etc...

                    Wlasnie podajesz przyczyny dlaczego Rosja MUSI polaczyc sie z Chinami. Zeby
                    prowadzic polityke jak USA - pindosi rozumieja i stosuja tylko jeden jezyk -
                    jezyk sily. Trzeba z nimi na takim wlasnie jezyku rozmawiac.
                    Przypomina mi to taka sytuacje: na osiedlu jest trzech waznych chuliganow :
                    nagle jeden kupuje sobie bejsbola i mowi ze jest silnejszy i chce rzadzic
                    calym osiedlem, a pozostale dwaj nie beda mieli wplywow. Pozostali dwaj moga
                    albo przyjac takie zasady gry, albo polaczyc swe sily, bo w pojedynke maja
                    slabe szansy. Tylko glupi wybierze pierwszy wariant.

                    > ps-opieracie swoja potege na surowcach-a wiec pierwszym ogniwie gospodarki-
                    to
                    > jest rzeczywiscie porazka,o jutrze zadecyduje technologia,a wy bawicie sie w
                    > budowe gospodarki opartej na surowcach,jestescie wiec cywilizacyjnie
                    > opoznieni....

                    Mamy rozwinieta nauke fundamentalna i bardzo zdolnych programistow i
                    inzenerow. Mamy rowniez nowe technologie. Nie mamy tylko bazy technicznej -
                    fabryk i zakladow do produkcji polprzewodnikow, systemow scalonych itd. Aleto
                    wszystko i duzej ilosci maja Chiny. Co wiecej oni maja wlasny
                    program "Dragon" - platforma komputerowa oparta na swoim sdardarcie: processor
                    z RISC architektura, chipset oraz inna systemna logika plus swoj wlasny
                    multizadaniowy system operacyjny. MON Chin juz zamowil 10000 serwerow na
                    baziew Dragona. W przyszlosci planuja wyprzec amerykanskie architektury i
                    systemy komputeroe z rynku Chin. Jesli polczacymy sie Chinami bedziemy mieli
                    dostep do ich technologii i bazy HiTec.

                    > po prostu okaze sie ze rosyjskie su nagle nie wystartowaly,albo ze
                    komunikacja
                    > jest niemozliwa...i wsio:))))

                    Ale Chinskie Su i Migi wystartuja z baz pod Moskwa i Linigradem ;))

                    > wasz budzet 10 mld $ oraz innowacyjnosc-ktora jest tylko w sektorze stricte
                    > zbrojeniowym to nie te progi...

                    POmyliles sie o jakies 8 razy. W 2002 roku nasz budzet wynosil 80 mlrd USD, a
                    w tym roku cos okolo 85 mlrd. Budzet Armii (oficjalnie ) wyniosl 8 mlrd USd.
                    Nieoficjalnie mowia o 15 mlrd.
                    W przypadku potrzeby mozna przeznaczyc jak w ZSRR - 80% budzetu panstwa na
                    przemysl wosjkowy i bedzie niesmiesznie...

                    Misza



                    • 26.05.03, 00:13
                      a)sorki,racja z tym budzetem,dokladnie nie wiedzialem ile = budzet
                      ogolny,nialem na mysli armii,wynosi cos kolo 10,nie wiem jak to sie ma
                      oficjalnie a jak nieoficjalnie tez mowiac szczerze,ale przypuszczam ze jesli
                      oficjalnie 8 mld a nieoficjalnie 15 mld to gdzies te 7 mld brakuje:)))ale
                      podalem potem calosciowy USA wiec to bylo bez sensu...

                      b)misza,czyli jak widze Twoja prywatna doktryna sprowadza sie do sprowadzenia
                      sobie chinskich su pod moskwe...mam nadzieje ze wciaz myslisz o rosyjskich
                      zalogach,bo jesli maja byc i chinskie samoloty i chinskie zalogi to nie wiem
                      jaki w tym zysk dla samej rosji...;))))

                      my tak kiedys sprowadzilismy krzyzakow,tyle ze oni potem wyjsc nie chcieli:))))

                      nie wiem za bardzo co mam powiedziec na taki twoj argument,jakbyscie zrobili
                      rosjo-chiny to byloby to ciekawe,tyle ze po co????

                      wiesz,to takie w stylu spadniecia z deszczu pod rynne,ja bym juz na waszym
                      miejscu wolal tych "pindosow"

                      w ogole misza,mam pytanie - co ty taki chinskolubny???do braci slowian na
                      wschodzie cie nie ciagnie tylko do chinczykow???

                      sorki ze zeszlem z tematu,ale nic innego mi nie przychodzi do glowy jako
                      odpowiedz:))
                      • Gość: Misza IP: *.mp109.aaanet.ru 27.05.03, 14:59
                        marcus_crassus napisał:

                        > b)misza,czyli jak widze Twoja prywatna doktryna sprowadza sie do
                        sprowadzenia
                        > sobie chinskich su pod moskwe...mam nadzieje ze wciaz myslisz o rosyjskich
                        > zalogach,bo jesli maja byc i chinskie samoloty i chinskie zalogi to nie wiem
                        > jaki w tym zysk dla samej rosji...;))))

                        Zysk taki ze te Su beda naszymi (Bo Chiny beda naszym sojusznikiem),. Przeciez
                        wy chcecie zeby pindosi rozlokowali u was swe bazy, a przeciez nie maice
                        wpsolnego z nimi panstwa. U nas bedzie wspolne panstwo z Chinami i ich (czyli
                        nasze) samoloty beda zapewniac spokoj obu naszym panstwom. Zobacz do tego
                        imperia Austro-wegierskie, POlsko-Litewskie panstwo...

                        > w ogole misza,mam pytanie - co ty taki chinskolubny???
                        Uwazam Chinczykow za najbardziej sprytna, madra i wazna nacje na Ziemi. Lubie
                        ich poszanowanie do walsnych i obcych tradycji, kultury, panstwa.Sa pracowitym
                        i zdyscyplinwanym narodem. Uwazam ze mamy wiele czego nauczyc sie od
                        Chinczykow. Z nimi razem Rosja pojdzie do przodu, z Zachodem do tylu w agrarny
                        XIX wiek.

                        > do braci slowian na
                        > wschodzie cie nie ciagnie tylko do chinczykow???

                        :)) Bradcie slowianie przscigaja sie w calowaniu dupy pindosom i Niemcom. Nie
                        sadze ze takie "partnerzy" sa potrzebne Rosji.

                        Ьшыяф
                        • 28.03.14, 19:41

                          > > w ogole misza,mam pytanie - co ty taki chinskolubny???
                          > Uwazam Chinczykow za najbardziej sprytna, madra i wazna nacje na Ziemi. Lubie
                          > ich poszanowanie do walsnych i obcych tradycji, kultury, panstwa.Sa pracowitym
                          > i zdyscyplinwanym narodem. Uwazam ze mamy wiele czego nauczyc sie od
                          > Chinczykow. Z nimi razem Rosja pojdzie do przodu, z Zachodem do tylu w agrarny
                          > XIX wiek.
                          >
                          > > do braci slowian na

                          Dla nas Zachodu to jestescie duuuuzo nizej niz Chiny bo jestescie tylko surowcowym kongiem a Chiny to wlasnie XIXwieczna produkcja trampek i tshirtow...
                          Obaj jestescie tylko koloniami Zachodu Wam pozwalalismy zarabiac jak jakimms Arabomm a teraz trzeba zaplacic Amerykanom bo maja potezne nadwyzki gazu i wkrotce podobne nadwyzki beda w wielu krajach i juz zupelnie niewazne jest czy ten gaz bedzie w Polsce Francji UK Norwegii Islandii czy RPA...
                          Wazne jest, ze wasze 5 minut juz minelo i dlatego putlerek szaleje...
                          Moze to wlasnie Ukraina bedzie nie tylko tradycyjnym spichlerzem Europy ale i drewutnia bo magazyny maja POTEZNE....
                          A jak im ukradnienie ten poerdolony wschod to nawet Ukraincy gazu od was nie kupia i sami sie nim udlawicie...
                          > > wschodzie cie nie ciagnie tylko do chinczykow???
                          >
                          > :)) Bradcie slowianie przscigaja sie w calowaniu dupy pindosom i Niemcom. Nie
                          > sadze ze takie "partnerzy" sa potrzebne Rosji.
                          >
                          > Ьшыяф


                          --
                          Sława!
                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                    • 26.05.03, 00:37
                      bo temat byl (dopiero teraz przeczytalem) o porownaniu sprzetu,a zeszlo kto by
                      wygral wojne...

                      to troche niezupelnie wg tematu postu "eryka"...tam bylo nawet rzeczowo-
                      porownanie sprzetu np w ramach "co warto kupic",albo ktory samolot prezentuje
                      ciekawsze osiagi...a tutaj gadka o wojnie...

                      no wiec konczac - dla mnie za duzo teorii a wizja chinskich SU pod moskwa
                      jakos do mnie nie przemawia - mam wrazenie ze tak boli cie ze przegraliscie z
                      USA ze teraz zrobilbys cokolwiek byle sie odegrac,problem w tym ze wy juz
                      przegraliscie i basta...

                      a co do "trzech co rzadzi podworkiem" to misza,litosci...jeden - wy juz odpadl
                      z zabawy - a na podworku jest jededen silny i paru mniejszych oraz
                      masa "frajerow';))))

                      a wy nie liczycie obecnie sie bardziej niz Niemcy lub Francja,nawet liczbe
                      ludnosci bedziecie mieli niedlugo niewiele wieksza niz niemcy...bo Rosja
                      wymiera...


                      gadka o sojuszach Rosja-Francja-Chiny przeciwko USA jest dla mnie po prostu
                      absurdalne...bo ani takie cos nie powstanie,ani taki konflikt nie bedzie mial
                      miejsca...

                      daj spokoj..wyobrazasz sobie francuzow lecacych na NY????misza,albo ty sobie
                      jaja robisz albo nie wiesz gdzie zyjesz...powiazania handlowe,wymiana
                      technologii,dzialanosc w WTO,rozwiazywanie problemow miedzynardowych - to sa
                      dzis wazne pola dzialania,misza,czasy zukowa dobiegly konca...


                      usa dziala juz w XXI wieku,a wy caly czas jak widze siedzicie jeszcze jedna
                      noga w XX a druga w XIX

                      *******************************************************************************


                      ps-co do waszego sprzetu mam bardzo wysokie uznanie,macie wiele swietnych
                      rozwiazan - zarowno w lotnictwie jak i w innych dziedzinach - problem tylko w
                      tym ze u was innowacyjnosc jest tylko w sektorze wojskowym - sektor cywilny
                      jest pod tym wzgledem rozlozony na lopatki...

                      w USA oba sektory sa swietnie rozwiniete...


                      o sojuzie chinsko-rosyjskim sie nie wypowiem - daj mi tylko slowo ze ejstes
                      rosjaninem a nie chinczykiem,bo zaczynam watpic
                      • Gość: Misza IP: *.mp109.aaanet.ru 27.05.03, 14:51
                        marcus_crassus napisał:

                        > no wiec konczac - dla mnie za duzo teorii a wizja chinskich SU pod moskwa
                        > jakos do mnie nie przemawia - mam wrazenie ze tak boli cie ze przegraliscie
                        z
                        > USA ze teraz zrobilbys cokolwiek byle sie odegrac,problem w tym ze wy juz
                        > przegraliscie i basta...

                        Masz troche racji. My nie chcemy grac role trzeciorzedna. Dlatego mamy
                        wspolpracowac z Chinami. A propos, wczoraj do nas na 3 dniowa wizyte
                        przyjechal lider Chin. to jego pierwsza oficjalna wizyta.

                        > a wy nie liczycie obecnie sie bardziej niz Niemcy lub Francja,nawet liczbe
                        > ludnosci bedziecie mieli niedlugo niewiele wieksza niz niemcy...bo Rosja
                        > wymiera...

                        Dlatego musimy zawrzec sojusz z Chinami! Bo potem to bedzie okupacja ROsji
                        przez Chiny, a na razie mozemy zawrzec sojusz.

                        > gadka o sojuszach Rosja-Francja-Chiny przeciwko USA jest dla mnie po prostu
                        > absurdalne...

                        Francja nie jest sojusznikiem, raczej tymczasowym partnerem. A Chiny to juz
                        cos innego.

                        > daj spokoj..wyobrazasz sobie francuzow lecacych na NY????

                        Nie :)) Francuzi maja swoj sens w tym wszystkim, ja tylko mowie ze tak samo
                        jak w USA wspierali i pomagali rosnac w sile ZSRR i Niemcom, tak dzis Francja
                        bedzie pomagac rosnac w sile Rosji

                        > o sojuzie chinsko-rosyjskim sie nie wypowiem - daj mi tylko slowo ze ejstes
                        > rosjaninem a nie chinczykiem,bo zaczynam watpic

                        Jestem Rosjaninem. Daje slowo. Ale nie mam uprzedzen wobec Chinczykow. NAwet
                        powiem wiecej, uwazam ich najabrdziej madra i bogata kulturalnie nacja Swiata.

                  • Gość: Misza IP: 80.80.119.* 27.05.03, 08:49
                    Mysle ze za mniej niz 25 lat takie Imperium bedzie najwiekszym mocarstwem na
                    ziemi. USA plus niedorozwieniete NATO bedzie na drugim miejscu.
                    Jesli Rosja i Chiny nie polacza swe sily to stracimy obaj. To jest nasza
                    historyczna szansa. europa dzis jest slaba jak nigdy w historii, USA wzielo na
                    siebie zbyt duza odpowiedzialnosc co doprowadza ich do kryzysu.

                    > nie macie sil na taka polityke- nie macie
                    > sil na polityke taka jak USA-zreszta nie macie nie tylko sil ale nie
                    > macie "motywu"-USA wykorzystuja tekst o szerzeniu demokracji - a co moglaby
                    > szerzyc Rosja???Rosja ma swoja bliska zagranice gdzie uznano jej haslo o
                    > zachowaniu integralnosci WNP etc...

                    Wlasnie podajesz przyczyny dlaczego Rosja MUSI polaczyc sie z Chinami. Zeby
                    prowadzic polityke jak USA - pindosi rozumieja i stosuja tylko jeden jezyk -
                    jezyk sily. Trzeba z nimi na takim wlasnie jezyku rozmawiac.
                    Przypomina mi to taka sytuacje: na osiedlu jest trzech waznych chuliganow :
                    nagle jeden kupuje sobie bejsbola i mowi ze jest silnejszy i chce rzadzic
                    calym osiedlem, a pozostale dwaj nie beda mieli wplywow. Pozostali dwaj moga
                    albo przyjac takie zasady gry, albo polaczyc swe sily, bo w pojedynke maja
                    slabe szansy. Tylko glupi wybierze pierwszy wariant.

                    > ps-opieracie swoja potege na surowcach-a wiec pierwszym ogniwie gospodarki-
                    to
                    > jest rzeczywiscie porazka,o jutrze zadecyduje technologia,a wy bawicie sie w
                    > budowe gospodarki opartej na surowcach,jestescie wiec cywilizacyjnie
                    > opoznieni....

                    Mamy rozwinieta nauke fundamentalna i bardzo zdolnych programistow i
                    inzenerow. Mamy rowniez nowe technologie. Nie mamy tylko bazy technicznej -
                    fabryk i zakladow do produkcji polprzewodnikow, systemow scalonych itd. Aleto
                    wszystko i duzej ilosci maja Chiny. Co wiecej oni maja wlasny
                    program "Dragon" - platforma komputerowa oparta na swoim sdardarcie: processor
                    z RISC architektura, chipset oraz inna systemna logika plus swoj wlasny
                    multizadaniowy system operacyjny. MON Chin juz zamowil 10000 serwerow na
                    baziew Dragona. W przyszlosci planuja wyprzec amerykanskie architektury i
                    systemy komputeroe z rynku Chin. Jesli polczacymy sie Chinami bedziemy mieli
                    dostep do ich technologii i bazy HiTec.

                    > po prostu okaze sie ze rosyjskie su nagle nie wystartowaly,albo ze
                    komunikacja
                    > jest niemozliwa...i wsio:))))

                    Ale Chinskie Su i Migi wystartuja z baz pod Moskwa i Linigradem ;))

                    > wasz budzet 10 mld $ oraz innowacyjnosc-ktora jest tylko w sektorze stricte
                    > zbrojeniowym to nie te progi...

                    POmyliles sie o jakies 8 razy. W 2002 roku nasz budzet wynosil 80 mlrd USD, a
                    w tym roku cos okolo 85 mlrd. Budzet Armii (oficjalnie ) wyniosl 8 mlrd USd.
                    Nieoficjalnie mowia o 15 mlrd.
                    W przypadku potrzeby mozna przeznaczyc jak w ZSRR - 80% budzetu panstwa na
                    przemysl wosjkowy i bedzie niesmiesznie...

                    Misza






                    • Gość: paw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.03, 02:09
                      Gość portalu: Misza napisał(a):

                      > Mysle ze za mniej niz 25 lat takie Imperium bedzie najwiekszym mocarstwem na
                      > ziemi. USA plus niedorozwieniete NATO bedzie na drugim miejscu.
                      > Jesli Rosja i Chiny nie polacza swe sily to stracimy obaj. To jest nasza
                      > historyczna szansa. europa dzis jest slaba jak nigdy w historii, USA wzielo
                      na
                      > siebie zbyt duza odpowiedzialnosc co doprowadza ich do kryzysu. >
                      > Wlasnie podajesz przyczyny dlaczego Rosja MUSI polaczyc sie z Chinami. Zeby
                      > prowadzic polityke jak USA - pindosi rozumieja i stosuja tylko jeden jezyk -
                      > jezyk sily. Trzeba z nimi na takim wlasnie jezyku rozmawiac.
                      > Przypomina mi to taka sytuacje: na osiedlu jest trzech waznych chuliganow :
                      > nagle jeden kupuje sobie bejsbola i mowi ze jest silnejszy i chce rzadzic
                      > calym osiedlem, a pozostale dwaj nie beda mieli wplywow. Pozostali dwaj moga
                      > albo przyjac takie zasady gry, albo polaczyc swe sily, bo w pojedynke maja
                      > slabe szansy. Tylko glupi wybierze pierwszy wariant.

                      > Mamy rozwinieta nauke fundamentalna i bardzo zdolnych programistow i
                      > inzenerow. Mamy rowniez nowe technologie. Nie mamy tylko bazy technicznej -
                      > fabryk i zakladow do produkcji polprzewodnikow, systemow scalonych itd. Aleto
                      > wszystko i duzej ilosci maja Chiny. Co wiecej oni maja wlasny
                      > program "Dragon" - platforma komputerowa oparta na swoim sdardarcie:
                      processor
                      > z RISC architektura, chipset oraz inna systemna logika plus swoj wlasny
                      > multizadaniowy system operacyjny. MON Chin juz zamowil 10000 serwerow na
                      > baziew Dragona. W przyszlosci planuja wyprzec amerykanskie architektury i
                      > systemy komputeroe z rynku Chin. Jesli polczacymy sie Chinami bedziemy mieli
                      > dostep do ich technologii i bazy HiTec.

                      Z pewnym zainteresowaniem przeczytałem wszystkie wypowiedzi. Wrażenia tymczasem
                      zachowam dla siebie. Kol. Miszy, który dobrze ,że jest na forum, bo stanowi
                      dobry i otrzeźwiający przykład Wielkorusa dla wielu, szczególnie młodych
                      chcialbym zadac nast. pytanie:- czy w swojej prognozie rozwoju nowego imperium-
                      mocarstwa rosyjsko-chińskiego, na platformie którego Rosja znów zaczęłaby
                      odgrywać pierwszoplanową rolę w świecie zastanowił się, jakie dalekie (np15-
                      letnie)cele stawiać sobie może druga strona tj. Chińczycy. Rosja terAZ MA
                      JESZCZE NAD cHINAMI JEDNA PRZEWAGĘ, A MIANOWICIE WIĘKSZY ARSENAŁ ATOMOWY I
                      BARDZIEJ ROZWINIĘTE NIEKTÓRE ( ok, ZGODA, WIĘKSZOŚĆ) TECHNOLOGII ZBROJENIOWYCH.
                      wSZYSTKO INNE TO PRZEWAGA cHIN-POTENCJAŁ LUDNOŚCIOWY, WIELKOŚĆ PRODUKTU
                      NARODOWEGO, NOWOCZESNE TECHNOLOGIE, NAWET KONTAKT Z NOWOCZESNĄ NAUKĄ. a PRZEDE
                      WSZYSTKIM POTĘŻNY WZROST GOSODARCZY I OGROMNA DYNAMIKA. sAM mISZA TWIERDZI, ŻE
                      JEST TO KNARÓD MĄDRY, PRACOWITY I KULTURALNY.(Przepraszam za duże czcionki,
                      włączył się Capslock). Przy tym tempie rozwoju chiny nadrobią swe opóźnienia w
                      zbrojeniówce w 10-15 lat i co wtedy? Pusta Syberia, której Rosjanie nie
                      potrafili zasiedlić i odpowiednio zagospodarować przez kilkaset lat, a gdzie
                      juz mieszka nioficjalnie parę milionów Chińczyków, którzy tam cisną. Złoża
                      surowców, które kuszą. Naród z ujemną dynamiką, którego rozwój wciąż zależy od
                      cen ropy i tylko surowce i bron potrafi sprzedawać. A jak Chińczycy na serio
                      skierują swój napór na wschód. Już raż w historii Rosjanie płacili jarłyk.
                      Spółka słabego z silnym, słabnącego z rozwijającym sięrzadko kończy się dobrze
                      dla mniejszego. No i może wtedy (czego nie żżżzyczę MIszy) spełni się
                      przepowiednia Wernyhory i aktualna będzie mapa, która cały czs wisi w chinskiej
                      ambasadzie w W-wie
                      • Gość: Misza IP: 80.80.119.* 31.05.03, 11:48
                        Gość portalu: paw napisał(a):

                        > chcialbym zadac nast. pytanie:- czy w swojej prognozie rozwoju nowego
                        imperium-
                        > mocarstwa rosyjsko-chińskiego, na platformie którego Rosja znów zaczęłaby
                        > odgrywać pierwszoplanową rolę w świecie zastanowił się, jakie dalekie (np15-
                        > letnie)cele stawiać sobie może druga strona tj. Chińczycy. Rosja terAZ MA
                        > JESZCZE NAD cHINAMI JEDNA PRZEWAGĘ, A MIANOWICIE WIĘKSZY ARSENAŁ ATOMOWY I
                        > BARDZIEJ ROZWINIĘTE NIEKTÓRE ( ok, ZGODA, WIĘKSZOŚĆ) TECHNOLOGII
                        ZBROJENIOWYCH.
                        > wSZYSTKO INNE TO PRZEWAGA cHIN-POTENCJAŁ LUDNOŚCIOWY, WIELKOŚĆ PRODUKTU
                        > NARODOWEGO, NOWOCZESNE TECHNOLOGIE, NAWET KONTAKT Z NOWOCZESNĄ NAUKĄ. a
                        PRZEDE
                        > WSZYSTKIM POTĘŻNY WZROST GOSODARCZY I OGROMNA DYNAMIKA. sAM mISZA TWIERDZI,
                        ŻE
                        > JEST TO KNARÓD MĄDRY, PRACOWITY I KULTURALNY.(Przepraszam za duże czcionki,
                        > włączył się Capslock). Przy tym tempie rozwoju chiny nadrobią swe opóźnienia
                        w
                        > zbrojeniówce w 10-15 lat i co wtedy? Pusta Syberia, której Rosjanie nie
                        > potrafili zasiedlić i odpowiednio zagospodarować przez kilkaset lat, a gdzie
                        > juz mieszka nioficjalnie parę milionów Chińczyków, którzy tam cisną. Złoża
                        > surowców, które kuszą. Naród z ujemną dynamiką, którego rozwój wciąż zależy
                        od
                        > cen ropy i tylko surowce i bron potrafi sprzedawać. A jak Chińczycy na serio
                        > skierują swój napór na wschód. Już raż w historii Rosjanie płacili jarłyk.
                        > Spółka słabego z silnym, słabnącego z rozwijającym sięrzadko kończy się
                        dobrze
                        > dla mniejszego.


                        Ciesze sie ze narescie spotkalem tu trzezwo myslacego czlowieka. Zgadzam sie
                        ze wszystkim co powiedziales. I dlatego uwazam (chyba jak i ty, bo wniosek
                        nasuwa sie jednoznaczny) ze musimy DLA NASZEGO DOBRA zjednoczyc sie z Chunami
                        jak najszybciej. Sens w tym ze Europa nas izoluje od siebie. A izolowane
                        panstwo nie ma mozliwosci rozwijac sie. Chiny (imo ze sa komunistyczne) sa
                        otwarte na swiat i swiat otwiera sie k nim. Demokracja czy kapitalizm nie maja
                        zadnej tu wagi. Tylko perspektywy rynkowe. Dlatego musimy zjednoczyc sie z tym
                        panstwem ktore chce zeby my byli dla nich _rownorzednym_ partnerem i ktore ma
                        z nami wspolne granice a jednoczesnie z ktorym mielismy w historii dobre
                        stosunki. Odpowiedz jasna - Chiny. Nasz narod ma sympatie do Chin, oni juz
                        milionami zyja w Rosji, mamy wiele wspolnego. Mamy ofromne wiezi w nauce.
                        Trzeba po prostu wykorzystac na full wszystkie te "kanaly". Dlatergo wczoraj
                        podpisano umowe o wspolmnej organizacji ROsyjskoChinskiej ze wspolmnymi silami
                        antyterrorystycznymi. Mysle ze teraz jest jasne widac ze Rosja postawila na
                        Chiny. Putin teraz szybko uczy sie chinskiego, bo angielski i niemecki jest
                        juz nie tak wazny :))

                        Pozdr
                        Misza
                        • Gość: paw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.03, 18:34
                          Gość portalu: Misza napisał(a):

                          > Ciesze sie ze narescie spotkalem tu trzezwo myslacego czlowieka. Zgadzam sie
                          > ze wszystkim co powiedziales. I dlatego uwazam (chyba jak i ty, bo wniosek
                          > nasuwa sie jednoznaczny) ze musimy DLA NASZEGO DOBRA zjednoczyc sie z Chunami
                          > jak najszybciej. Sens w tym ze Europa nas izoluje od siebie. A izolowane
                          > panstwo nie ma mozliwosci rozwijac sie. Chiny (imo ze sa komunistyczne) sa
                          > otwarte na swiat i swiat otwiera sie k nim. Demokracja czy kapitalizm nie
                          maja
                          > zadnej tu wagi. Tylko perspektywy rynkowe.


                          Dziękuję za miłe słowa:). Zgadzam się, że zjednoczenie na równych prawach z
                          Chinami leżałoby początkowo w interesie Rosji. Ale...

                          >Dlatego musimy zjednoczyc sie z tym
                          > panstwem ktore chce zeby my byli dla nich _rownorzednym_ partnerem i ktore ma
                          > z nami wspolne granice a jednoczesnie z ktorym mielismy w historii dobre
                          > stosunki. Odpowiedz jasna - Chiny. Nasz narod ma sympatie do Chin, oni juz
                          > milionami zyja w Rosji, mamy wiele wspolnego. Mamy ofromne wiezi w nauce.
                          > Trzeba po prostu wykorzystac na full wszystkie te "kanaly". Dlatergo wczoraj
                          > podpisano umowe o wspolmnej organizacji ROsyjskoChinskiej ze wspolmnymi
                          silami
                          > antyterrorystycznymi. Mysle ze teraz jest jasne widac ze Rosja postawila na
                          > Chiny. Putin teraz szybko uczy sie chinskiego, bo angielski i niemecki jest
                          > juz nie tak wazny :))
                          >

                          Tylko nie ustosunkowałeś się do mojej głównej wątpliwości;- jakie dalekosiężne
                          cele miałby Chiny przystępująć do takiego związku i jak byłby on dalej się
                          rozwijał. Moją tezą jest, że taki związek z przyczyn , które w moim 1-szym
                          poście wyłożyłem byłby w dalszej perspektywie śmiertelnym niebezpieczeństwem
                          dla Rosji, która nie mogąc przeciwstawić ogromnemu potencjałowi
                          demograficznemu, gospodarczemu i naukowemu Chin zostałaby przez Chińczyków
                          mniej czy bardziej jawnie zdominowana, żeby nie powiedzieć skolonizowana. Bo
                          oprócz chwilowej w skali historycznej przewagi zbrojeniowej Rosja nie ma nic ,
                          co mogłaby dynamizmowi Chińczyków przeciwstawić, ma za to wiele potrzebnych
                          Chinom rzeczy, które już Chińczyków przyciągają-surowce, niezagospodarowane
                          przestrzenie, wyjścia na oceany i niezagospodarowaną przestrzeń. Ma oprócz tego
                          wewnętrzny i zewnętrzny problem ( w dużej części na własne życzenie) z
                          mniejszościami narodowymi i światem islamu.
                          Obawiam się, że taki związek z Chinami to na dalszą metę tak, jakby leczyć
                          grypę cholerą. Zresztą to jest trochę ogólna sprawa, bo ogólnie kraje
                          cywilizacji europejskiej ( nie chcę drażnić poprawnych politycznie i dlatego
                          nie piszę poprostu cywilizacji białego człowieka) zachowują się b.
                          krótkowzrocznie w świetle ogólnoświatowych tendencji gospodarczo-
                          demograficznych. Bo np. Chińczycy ( i słusznie) piszą u siebie, że ostatnie
                          300lat to dziwny wyjątek w historii świata, gdzie od 3 tys. lat cywilizacjia i
                          kultura chińska była najnowocześniejsza i najpotężniejsza w skali planety.

                          PS. Skąd się wzieło określenie "pindosi" na Amerykanów?
                          • 31.05.03, 18:52
                            misza napisales ze Igor (terra) nie zna sie na militariach:))))

                            misza - jedno ci powiem - czasem sie znasz - pod warunkiem ze piszesz rzeczowo
                            a nie schodzisz na porownywanie sprzetu na polu hipotetycznej walki,bo wtedy
                            ci juz glupoty wychodza(chociaz czytalem pare twoich postow wiec do sumy nie
                            moge sie odniesc)- nie chodzi o to ze cos zle myslisz - ale rozwazajac pole
                            hipotetycznego konfliktu robi sie zalozenia - tych zalozen moze byc 50.Ty
                            sobie dobierasz jedno ktore ci najbardziej pasuje i jestes
                            szczesliwy...super,tylko ze o ile jestes czlowiekiem myslacym wiesz
                            ze "prawdziwosc" tego co mowisz jest w takim momencie zludna...

                            to tak tytulem dygresji

                            teraz:

                            a)Chiny nie patrza na Rosje jak partnera - Chiny maja inna filozofie,inna
                            strategie i inna polityke - chiny nie interesuje rywalizacja z USA o
                            jakas "wladze nad swiatem" co jest obsesja Miszy - chiny interesuje tylko
                            jedno - calkowita niezaleznosc od czynnikow zewnetrznych - dopoki nikt sie nie
                            bedzie do nich wtracal nie beda agresywni...w dalszej perspektywie moga chiny
                            upomniec sie o pewien prymat w Azji-ale nie droga wojny ale raczej ekspansji
                            cywilizacyjno-gospodarczej ,to zreszta kwestie azjatyckiego nacjonalizmu i nie
                            warto schodzic na ten temat...

                            dlatego wybor Chin jako mitycznego sprzymierzenca Rosji Miszy do
                            pokonania "pindosow" to bzdura na resorach...


                            Chiny patrza na Rosje jako potencjalne zrodlo tego co jest im potrzebne -
                            surowce energetyczne,niektore technologie,etc...

                            Rejon azji to uklad figur szachowych - Rosja-Indie-Chiny-Pakistan-Bliski
                            Wschod,polaczenie sie kazdej z tych figur zachwieje szachiwnice i dokona
                            chaosu - wiec zadna ze stron tego nie zrobi - uklad w miare trwaly...

                            zreszta jest jedna rzacz - miasz na to wszystko patrzy jak na gre komputerowa -
                            jakas polityka,wladza nad swiatem,znaczenie - zalozenia miszy co ok,ale nie w
                            swiecie realnym


                            *******************************************************************************

                            dobra,to nie bylo nic przeciwko Tobie misza,w odroznieniu od negatywnych
                            postwo po prostu rzeczowo podsumowalem Twoje koncepcje..

                            chyba przyznasz mi troche racji,no nie???

                            pamietaj misza,swiat to nie zabawa na komputerze:)))

                            aaa..i jeszcze jedno - misza,ja nie mam watpliwosci ze gdybys sie dorwal do
                            wladzy w Rosji moglbys porzadnie nakopac "pindosom":)))

                            razem z tym bys puscil z dymem cala rosje i 80% naszego swiata:))))

                            dzieki Bogu ze to sie na szczecie pewnie nigdy nie stanie:))))
                          • Gość: Misza IP: 80.80.96.* 01.06.03, 11:58
                            Gość portalu: paw napisał(a):

                            > Dziękuję za miłe słowa:). Zgadzam się, że zjednoczenie na równych prawach z
                            > Chinami leżałoby początkowo w interesie Rosji. Ale...

                            Ciesze sie ze zgadzamy. Zawsze jest jakes "ale" czy "moze" ;)))

                            > Tylko nie ustosunkowałeś się do mojej głównej wątpliwości;- jakie
                            dalekosiężne
                            > cele miałby Chiny przystępująć do takiego związku i jak byłby on dalej się
                            > rozwijał.

                            Myslelem ze to jest jasne z mych poprzenich postow ;)
                            Ok. Odpowiem jeszcze raz. Chiny wiedza doskonale ze nie moga fizycznie
                            wyprodukowac arsenal jadrowy chocby na 1/3 naszego. Bo u nas na wydobycie
                            URanu i przetwarzanie Plutonu pracowalo kilkanaqscie fabryk, i miliony ludzi w
                            ciagu 45lat. A przeciez zeby panowac w swiecie trzeba miec sily rowne USA.
                            Dlatego oni potrzebuja wspolne panstwo z Rosja. Jednozesnie z tym, oni nie
                            moga kierowac tym arsenalem czy "wywiezc" go do Chin, bo nasze im na to nie
                            pozwola.
                            Nastepne przyczyny wspolpracy:
                            1) Rosja ma nowoczesne zaklady wojenno-przemyslowe. W porownaniu z nimi
                            chinskie fabryki i zaklady znajduja sie w wieku kamiennym.
                            Rowniez mamy rozboudoana nauke wojskowa i wybitbnych i zdolnych konstruktorow
                            i inzenerow. Majac dostep do naszych technologii Chiny beda mogli szybko i
                            tanio zmodernizowac swoja armie do nowoczesnych standardow.
                            2) Mamy najwieksza terrytorie na swiecie i ogromne tereny niezamieszkane. A
                            przeciez w Chinach juz nie ma miejsca. Wiec wysla do nas kilkadziesiat
                            milionow ludzi. Za 30-50 lat te miliony zmieszaja sie z nami i bedziemy mieli
                            istnie wspolne panstwo i wspolny narod. Juz dzis na wschodzie Rosji zyje
                            kilkamilionow Chinczykow. Jest kilatysiecy wspolnch malzenstw. Na razie
                            Chinczycy zyja pollegalnie, biora rosyjskie imiona zeby zrobic rosyjski
                            paszport, a wyobraz sobie co sie stanie, kiedy powstanie wspolne panstwo gdzie
                            legalnie mozna bedzie jechac do ROsji i pracowac, zyc, zenic sie itd.
                            Chinczycy u nas w Rosji pracuja jak roboty, dostaja za to 30USd miesiecznie.
                            Przeciez to armia pracownikow, zadowolonych z minimalnych warunkow zyciowych i
                            zaplat.
                            3) My mamy ogromne zapasy surowcow energetycznych, mineralnych, naturalnych
                            czy jakichkolwiek innych. Wiadomo ze z nimi wzrost Chin bedzie kilka razy
                            szybszy nie bez nich ;))
                            4) Sport! Wspolne panstwo bedzie mialo najlepszych sportowcow na Ziemi. Nasza
                            szkola sportowa plus chinskie poswiecenie i wytrwalosc fizyczna =
                            supersportowce ;))

                            Zjednoczenie potencjalow naszych obu panstw doprowadzi do szybkiego wzrostu
                            obu sojusznikow. I to bedzie prawdziwe partnerstwo a nie takie jakie mamy z
                            USA czy UE.

                            > Moją tezą jest, że taki związek z przyczyn , które w moim 1-szym
                            > poście wyłożyłem byłby w dalszej perspektywie śmiertelnym niebezpieczeństwem
                            > dla Rosji, która nie mogąc przeciwstawić ogromnemu potencjałowi
                            > demograficznemu, gospodarczemu i naukowemu Chin zostałaby przez Chińczyków
                            > mniej czy bardziej jawnie zdominowana, żeby nie powiedzieć skolonizowana.

                            A po co im "przeciwstawiac sie" ?!? Pr5zeciz oni nie zabija nas :)) PO prostu
                            do grona 117 narodowosci Rosji doda sie kilkadziesiat milionow Chinczykow.
                            Zapominasz ze ROsja to nie POlska gdzie zyje jeden etnos. U nas prawdziwy
                            Babilon. I wszyscy zyja normalnie. I mimo ze wiekszosc to Russskie, to nikomu
                            nie przeszkadza. Mysle ze jesli do Rosji przyjedzie 50-100 mln Chinczykow, to
                            dla naszych Ulraincow, Tatar, Koreanczykow, Ormian, Baszkirow, Azerow itd
                            bedzie wszystko jedno. Dlaczego dla Russkich musi to stanowc jakis problem ?
                            Wiadomo ze we wspolnym panstwie Chinczycy beda wiekszoscia etniczna - no i co
                            z tego ?! W ZSRR Russskie byli wiekszoscia. A zyli wszyscy normalnie tak samo.
                            Do tego zapominasz ze Chinczycy przeciez nie przyjada wszyscy razem jednym
                            rzutem ;)) Beda przyjezdzali (jak mowia w naszym dowcipoie) malenkimi grupkami
                            po 5-10 mln ludzi rocznie ;))) Taka ilisc nie jest specjalnie duza. Znacznei
                            to poprawi sytuacje demograficzna w Rosji. Myslisz dlaczego Putin wprowadza
                            zezwolenie do sluzby obcokrajowcow w Armii Rosyjskiej ? Zeby te miliony
                            Chinczykwo szli do naszej armii. Dla nich 300 USD miesiecznie to raj. Trzeba
                            bedzie jeszcze konkurs zrobic, bo nie potrzebujemy tylu zolnierzy :))))
                            Rosja ma ogromne wielowiekowe doswiadczenie we wspolzyciu z innymi nacjami.
                            Chinczycy wcale nie sa gorsi od XIV wiecznych Tatarow czy XVII wiecznych
                            Turkow czy Ormian ;)) I nie zapominaj ze 15% Rosjan (mowiac Rosjanie mam
                            namysli obywateli Rosji, a mowiac Russkie mam na mysli Russki narod) to sa
                            wlasnei Azjaci - Burjaty, Kalmyki, Altajcy, Koreanczycy, Kirgizy itd. Zyjemy z
                            nimi w spokoju, znamy ich charakter i obyczaje.

                            > oprócz chwilowej w skali historycznej przewagi zbrojeniowej Rosja nie ma
                            nic ,
                            > co mogłaby dynamizmowi Chińczyków przeciwstawić, ma za to wiele potrzebnych
                            > Chinom rzeczy, które już Chińczyków przyciągają-surowce, niezagospodarowane
                            > przestrzenie, wyjścia na oceany i niezagospodarowaną przestrzeń.

                            Chiny wcale nie sa superdynamiczne. Ich duzy (8-11%) zwzrost PKB wynika z tego
                            ze startowali ze zbyt niskiego poziomu. 70% Chinczykow nadal zyja w 17 wieku.
                            Duze miasta - Pekin, Szanchaj itd sa na poziomie Korei Pld , ale 80% ludzi
                            zyje na wsi, ktora jest na poziomie 17 wieku...
                            Bez Rosji oni nie maja szans na rowiniecie potegi. A przeciez Rosja znajduje
                            sie na 3 miejscu po dynamice rozwoju - 6-8% rocznie za 4 ostatnich lata,
                            4krotny wzrost Budzetu za te 4 lata. Zwiekszenie inwestycji w gospodarke,
                            niedlugo wejscie do WTO itd...
                            Mozna nawet zastanowic sie nad tym kto bardzij potrzebuje zjednoczenia - Rosja
                            czy Chiny ;))
                            Ale odpowiedzi jest jasna: obaj jestesmy szybkorozwijajacymi panstwami, mamy
                            podobne problemy ale mamy czym sobie nawzajem pomoc. Jesli to zrobimy to
                            zrobimy duzy skok w rozwoju. Wlasnie o tym mowili Putin i lider Chin w tym
                            tygodniu w czasie jego 3niowej wizyty do Rosji.
                            Nasze stosunki polityczne, militarne i gospodarcze sa najlepsze w historii.
                            jesli nei pomozemy Chinom to za pare lat ich rozwoj zatrzyma sie z przycczyn
                            objektywnych - dojda do pewnego "pulapu" rowoju HiTech, ale miliardowa "wies"
                            bedzie zzerala wszystkie zarobki progressywnej czesci gospodarki. Surowcy tez
                            przeciez nei sa nieskonczone. Rosja w tym czasie rozwinie swoj przemysl HiTec
                            (prace nad tym dzis ida pelna para) i Chiny straca swoja szanse na rozwoj w
                            parze z Rosja.
                            Dzis jest szczegolny moment gdy my obaj jestesmy najbardziej korzystnymi
                            partnerami dla siebie. Rowniez sytuacja polityczna na swiecie nas zmusza do
                            zawierania Sojuszu (ktory juz jest podpisany w tym tygodniu), ale potrzebujemy
                            jeszcze blizszego partnerstwa we wszystkich dziedzinach i na wszystkich
                            poziomach.
                            Jesli upuscimy ta szanse, to bedziemy o to zalowac w przyszlosci.

                            > wewnętrzny i zewnętrzny problem ( w dużej części na własne życzenie) z
                            > mniejszościami narodowymi i światem islamu.

                            Nie mamy problemow z mniejszosciami narodowymi (to raczej Chiny go maja). Z
                            Islamem mamy najlepsze stosunki. Czeczeni to nieslubne dziecko islamu - ich
                            wspieraj a raczej na zachodzie niz na wschodzie :))

                            > PS. Skąd się wzieło określenie "pindosi" na Amerykanów?

                            POczytaj na tym forum (chyba w watku "Pytanie do Miszy" od
                            wielkiego_czarownika), juz o tym pare razy pisalem. Jesli nie znajdziesz to
                            napisze.

                            Pozdr
                            Misza
                            • 01.06.03, 13:36
                              Ale po co Chińczykom taki arsenał jądrowy? Obliczono, że gdyby zdetonowano w
                              ciągu krótkiego czasu (kilka tygodni) około 50 ładunków o mocy 1 MT każdy to
                              nastąpiłaby druga epoka lodowcowa. Więc nikt się nie odważy zrobić czegoś
                              takiego bo to byłoby samobójstwo. Starczy więc kilkadziesiąt głowic o mocy 100-
                              200 KT.
                              • Gość: Misza IP: 80.80.96.* 01.06.03, 18:20
                                wielki_czarownik napisał:

                                > Ale po co Chińczykom taki arsenał jądrowy?

                                Przeciez nie oddamy im wszystkich glowic ;)) Tylko "nadmiar" 6000 - 2000 =
                                4000

                                > Obliczono, że gdyby zdetonowano w
                                > ciągu krótkiego czasu (kilka tygodni) około 50 ładunków o mocy 1 MT każdy to
                                > nastąpiłaby druga epoka lodowcowa.

                                A czy ty bierzesz pod uwage, ze pierwsze uderzenie nanosi sie po silosach, a
                                wiec zeby pozostawic sobie te 50 (tutaj akurat chodzi o glowice o mocy ponad
                                50 Megatonn) trzeba miec zapas 500. A jesli wezmiesz pod uwage ze zwykle
                                glowice jadrowe maja moc nie wieksza od 5 MT, to okaze sie ze 2000-4000 tys
                                glowic to wcale nie duzo...

                                > Więc nikt się nie odważy zrobić czegoś
                                > takiego bo to byłoby samobójstwo. Starczy więc kilkadziesiąt głowic o mocy
                                100-
                                > 200 KT.

                                Nie starczy... Nie mam czasu na tlumaczenie al euwierz mi ze tak jest ;))

                                Pozdr
                                Misza


                                • 01.06.03, 19:11
                                  Misza - dobrze wiesz, że wojna jądrowa to zagłada dla ludzkości.
                                  • Gość: Misza IP: *.ats51.donpac.ru 02.06.03, 14:52
                                    wielki_czarownik napisał:

                                    > Misza - dobrze wiesz, że wojna jądrowa to zagłada dla ludzkości.


                                    Wlasnie dlatego trzeba miec arsenal jadrowy nie mniejszy niz USA!

                                    POzdr
                                    Misza
        • Gość: JOrl IP: *.halo.provector.pl 24.05.03, 12:32
          Oczywiscie ze Misza ma racje. Armia USA jest przystosowana do wojen lokalnych
          bo Amerykanie MUSZA je prowadzic. Dlatego ze musza importowac ogromne ilosci
          surowcow. Jak zreszta caly Zachod. Ktore trzeba komus zrabowac. A Rosja od
          swiata ich NIE potrzebuje. Dlatego NiE potrzebuje nikogo napadac. Dlatego im
          wystarcza dla obrony bron atomowa. A Amerykanom NIE. Rozne doktryny wynikajace
          z roznych sytuacji geopolitycznych.
          I teraz Rosja nie potrzebuje ogromnych ilosci broni konwencjomalnej. Ale
          badania rozwojowe prowadza. I to coraz wiecej. Bo za lat 20 beda juz chcieli na
          Syberie naprawde napasc. Bo surowce gdzies indziej beda zrabowane. Jak i 3
          Swiat bedzie coraz niechetniej dal sobie je rabowac. Patrz WTC.
          Pozdrowienia
          • 24.05.03, 14:14
            Rosja to jest jedna wielka tablica Mendelejewa. Oni mają wszystko i nic już nie
            potrzebują, a export rewolucji stracił rację bytu. Dlatego nie można porównywać
            sił rosyjskich i amerykańskich bez spojrzenia na cele postawione przed tymi
            armiami.
      • Gość: +++Ignorant IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.03, 07:28
        Gość portalu: Misza napisał(a):

        > Gość portalu: ERYK napisał(a):
        >
        > > Jednak analizujac koncepcje konstrukcyjne
        > > widać wyraźnie ze Rosjanie postawili na lepsze
        > > osiagi samolotu przy walce bezpośredniej czyli
        > > klasyczenj walce kolowej.
        >
        > Bo w konflikcie z USA wlasnie do takich walk bedzie najczesciej dochodzic
        >
        > > USA poszla w innym kierunku, tu na pierwszym
        > > miejscu jest duża niewykrywalność przez radar
        > > oraz najlepsze systemy elektroniczne.
        >
        >
        > Bo zamierzaja walczyc z KOrea i Syria ;))
        >
        > > Biorac pod uwage walke skonsolidowana,
        > > wojne elektroniczna oraz nowe systemy
        > > jakie beda decydowaly w przyszlosci na polu
        > > walki to USA ma duża przewage.
        >
        > Zapominasz ze w przypadku wojny totalnej wszystkie AWAcsy NATO u naszych
        > granic wypierdalaj sie przez tzw. SpecBCz S300i "efki" zosatja bez zaplecza
        i
        > walcza na naszych warunkach, a nasze maja rozbudowana siec radarow (DRLO) na
        > ziemi.
        >
        > > Samoloty Rosji sa widoczne na radarze
        > > jak "latarnia morska",
        >
        > To ci koles michal_pilot powiedzial ? ;))
        >
        > > z Francji czy Izraela ale chyba nie wystaczy
        > > na super organizmy "made in USA".
        >
        > "superorganizmy" ? Co to jest ? naogladales sie Discovery ;))
        >
        > > wieksza przewage. Rosja nie ma odpowiednika
        > > dla F-22 czy nowego JSF. Ta technologia
        > > wyprzedza wszystkie i moze byc niepokonana.
        >
        > :) Kolejna bzdura. F22 bedzie niewidzialny (moze :)) dla Syrii :)
        >
        > > Mało mowi sie o nowych broniach Imperium Amerykańskiego
        > > które paraliżuja systemy elektroniczne a nawet
        > > całe układy zasilane elektrycznie.
        >
        > A jheszcze maja talerze latajace ;))
        >
        > > Miejmy nadzieje ze USA kiedyś nie oszaleja
        > > z tej przewagi i nie zechce podbijac reszte świata.
        >
        > Spoko breacie. My z Chinami nie damy pindosom zajac caly swiat
        >
        >
        > > Pytanie.. kto jest w stanie tworzyć konstrukcje
        > > zdolne stawić czolo USA?
        >
        > My i Chiny w jednym sojuszu z Bialrosuia, i innycmi panstwami WNP.
        >
        > Pozdr
        >
        > Misza
      • Gość: ERYK IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 13:05
        Gość portalu: Misza napisał(a):

        > Gość portalu: ERYK napisał(a):
        >
        > > Jednak analizujac koncepcje konstrukcyjne
        > > widać wyraźnie ze Rosjanie postawili na lepsze
        > > osiagi samolotu przy walce bezpośredniej czyli
        > > klasyczenj walce kolowej.
        >
        > Bo w konflikcie z USA wlasnie do takich walk bedzie najczesciej dochodzic

        jak to bedzie na 100% to trudno powiedziec
        ale fakt rzowijania przez USA technologii
        tego typu nie jest przypadkowy i tworza
        go naukowcy i najlepsi specjalisci.
        Wiec cele nie sa przypadkowe i błedne.


        >
        > > USA poszla w innym kierunku, tu na pierwszym
        > > miejscu jest duża niewykrywalność przez radar
        > > oraz najlepsze systemy elektroniczne.
        >
        >
        > Bo zamierzaja walczyc z KOrea i Syria ;))

        Własnie z Korea i Syria nie potrzeba az
        tak zaawansowanych informatycznych bo ich
        armia jest malo zaawansowana technologocznie
        a wrecza z poprzedniej epoki. Wiec super
        systemy sa tworzone dla przeciwnikow z prawdziwego
        zdarzenie jak: Rosja, Chiny i inni


        >
        > > Biorac pod uwage walke skonsolidowana,
        > > wojne elektroniczna oraz nowe systemy
        > > jakie beda decydowaly w przyszlosci na polu
        > > walki to USA ma duża przewage.
        >
        > Zapominasz ze w przypadku wojny totalnej wszystkie AWAcsy NATO u naszych
        > granic wypierdalaj sie przez tzw. SpecBCz S300i "efki" zosatja bez zaplecza i
        > walcza na naszych warunkach, a nasze maja rozbudowana siec radarow (DRLO) na
        > ziemi.
        >
        > > Samoloty Rosji sa widoczne na radarze
        > > jak "latarnia morska",
        >
        > To ci koles michal_pilot powiedzial ? ;))


        Nikt nie musial mowic. To jasne ze Rosjskie samoloty
        nie byly prokektowane tak jak amerykanskie aby
        az tak bardzo zmniejszyc wykrywalnosc przez radar.
        Samoloty typu Su-37 sa o nieporownywalnie bardziej widoczne
        na radarach niz F-22 czy JSF a to na polu walki ma
        znaczenie "zabic albo zostac zabitym"


        >
        > > z Francji czy Izraela ale chyba nie wystaczy
        > > na super organizmy "made in USA".
        >
        > "superorganizmy" ? Co to jest ? naogladales sie Discovery ;))
        >
        > > wieksza przewage. Rosja nie ma odpowiednika
        > > dla F-22 czy nowego JSF. Ta technologia
        > > wyprzedza wszystkie i moze byc niepokonana.
        >
        > :) Kolejna bzdura. F22 bedzie niewidzialny (moze :)) dla Syrii :)

        Nikt nie wie co maja. ale nikt nie uwierzy ze
        przy tak ogromnych nakladach i z taka baza naukowa
        nie dysponuja jakimiś "cudami"


        >
        > > Mało mowi sie o nowych broniach Imperium Amerykańskiego
        > > które paraliżuja systemy elektroniczne a nawet
        > > całe układy zasilane elektrycznie.
        >
        > A jheszcze maja talerze latajace ;))
        >
        > > Miejmy nadzieje ze USA kiedyś nie oszaleja
        > > z tej przewagi i nie zechce podbijac reszte świata.
        >
        > Spoko breacie. My z Chinami nie damy pindosom zajac caly swiat
        >
        >
        > > Pytanie.. kto jest w stanie tworzyć konstrukcje
        > > zdolne stawić czolo USA?
        >
        > My i Chiny w jednym sojuszu z Bialrosuia, i innycmi panstwami WNP.
        >
        > Pozdr
        >
        > Misza

        Myslsle ze Chiny dla Rosji to najciekawszy partner
        gdyz kraj ten ma niezwykle wielki potencjal.
        Ale Bialoruś to.... nie bede tu komenotwał ;-)))

        pozdr
        • Gość: Misza IP: 80.80.119.* 24.05.03, 14:18
          Gość portalu: ERYK napisał(a):

          > > Bo w konflikcie z USA wlasnie do takich walk bedzie najczesciej dochodzic
          >
          > jak to bedzie na 100% to trudno powiedziec
          > ale fakt rzowijania przez USA technologii
          > tego typu nie jest przypadkowy i tworza
          > go naukowcy i najlepsi specjalisci.
          > Wiec cele nie sa przypadkowe i błedne.

          :) U nas tez koncepce i konstrukcje pisza specjalisci ;))
          Sens wtym ze USA robia sily zdolne do walki ze slabym przeciwnikiem przy
          kompletnej dominacji swych sil. W przypadku wojny z Rosja wszystkie te GPSy i
          systemy lacznosci beda skutecznie zaklucone przez nasze srodki WRE. A zeby
          miec mozliwosc lokalizowac i zniszczyc stanowska S300 i punktow dowodzenia
          trzeba bedzie leciec 3-4 godzin nad terrytorium Rosji (a nie 10-15 minut jak
          to bylo w Iraku - jak oni beda tankowane w powietrzu ? ;)) Za ten czas nasze
          Suszki (naprowadzone z ziemi) przerobia na pasztet wszystkie
          te "raptory", "eagly" i "Staelthy" ;)) Bo w walce manewrowej ten superdrogi
          zlom nie jest wart nawet Miga23...

          > Wiec super
          > systemy sa tworzone dla przeciwnikow z prawdziwego
          > zdarzenie jak: Rosja, Chiny i inni

          Nie, bo akurat na takich przeciwnikow ten sprzet jest za slaby, a srodkow jest
          za malo. Zobacz sam - ze zeby zniszczyc nieszczestny i niezmotywizowany do
          walki Irak USA uzyli okolo 300 rakiet Tomachawk, setki bomb naprowadzanych i
          tysiace wiecej kasetowych i zwyklych. Ale nawet to nie zpozwolilo im
          zniszczych armie Iraka - zolnierze po prostu zdezertowali :)) W Jugoslawii
          stosunek sil byl okolo 20:1 (NATO: Jugoslawia). Natowcy uzyli ponad 1000
          Tamachawkow, dziesiatki tysiecy bomb i co??? Jak sie okazalo zniszczyli ocos
          okolo 20 (dwudziestu !) czolgow i kilka samolotow na lotniskach. Plus okolo
          5000 zolnierzy. W 1991 bylo jeszxcze lepiej. Dla zniszczenia 500 T72 i 1500
          T55/62 uzyli okolo 20 000 pociskow uranowych, setek rakiet sterowanych
          Hellfire (z Apachej) i niezliczonej ilosci bomb. Juz nie mowiac o 16calowkach
          z Missouri :))
          A Afganie to juz totalna komedia: gonia po gorach bandy tubylcow zrzucaja z
          B52 wielotonowe bomby (ktore w wiekszosci trafiaja na cywili lub swoich - i to
          bez zaklocaczy GPS!!)
          I wszystkie te mini-wojny ( a raczej spektakle dla dzennikarzy) pochalaniali
          dziesiatki miliardow USD. Co doprowadzalo do kryzysow w gospodarce USA.

          Prawda jest taka moj drogi Eryku, ze sila USA to fikcja. Dla wojny totalnej
          trzeba bedzie zapomniec o wszystkich tych GPSach, electric warfare, uranowych
          pociaskach i tp. bzdurach.
          Walczyc bedziemy zwyjklymi bombami napalmem i pociskami niekierowanymi,
          folframowymi i martensytnymi pociskami (bo naszych i pindosowskich zapasow
          uranowych pociskow starczy na tydzien-dwie wojny), automatami AK i M16 i nie
          razpojdziemy "na bagnety" :))

          A te bajery sa dla reklamy i zasmiecania w glowach roznycm gluptasiom i
          naiwniakom. Ale dla "demonstracji sily" takim wrogom jak Syria czy Iran
          tych "superorganizmow" wystarczy...

          Wiem ze w Sztabie generalmnym USA o tym wszystkim doskonale wiedza i dlatego
          z Rosja rozmawiaja grzecznie i spokojnie. Bo ten pyl do oczy dla Rosji jest po
          prostu smieszny...

          > > To ci koles michal_pilot powiedzial ? ;))
          >
          > Nikt nie musial mowic. To jasne ze Rosjskie samoloty
          > nie byly prokektowane tak jak amerykanskie aby
          > az tak bardzo zmniejszyc wykrywalnosc przez radar.

          Nasze samoloty maja zasieg radaru 120km. A na wiekszy dystans za nich "widzi"
          DRLO lub AWACS (A-50)

          > Samoloty typu Su-37 sa o nieporownywalnie bardziej widoczne
          > na radarach niz F-22 czy JSF a to na polu walki ma
          > znaczenie "zabic albo zostac zabitym"

          Podaj dane albo przestan mowic "nieporownywalnie". Twoje hasla pochodza wprost
          z reklamowek USAF ;))

          > > :) Kolejna bzdura. F22 bedzie niewidzialny (moze :)) dla Syrii :)
          >
          > Nikt nie wie co maja.

          Wszyscy wiemy co maja - odp. pochylone powierzchnie i schowanie rakiet w
          kadlubie. W wyniku czego EPR samolotu zmniejsza sie o 3-4 razy. Ale Nasze Su30
          tez maja zmniejszona EPR. A sens w tym ze DRLO uwidzi F22 gdzies za 100km i
          naprowadzi Su27 na cel (radar Su27 bedzie widzial F22 gdzies od 30km). W
          wyniku czego dojdzie do walki manewrowej, a tu sie okaze ze Su ma 2 razy
          wiecej rakiet (12 zamiast 6 u F22) i lepsza manewrowosc i predkosc.
          Wynik - jesli starci sie Su to my bedziemy mieli 30-40 mln USD w plecy, jesli
          F22 - to USA beda mieli 200 mln do tylu... Ot i cala matematyka ;))

          > ale nikt nie uwierzy ze
          > przy tak ogromnych nakladach i z taka baza naukowa
          > nie dysponuja jakimiś "cudami"

          Te cuda sa dla naiwniakow i arabow ;))

          > Myslsle ze Chiny dla Rosji to najciekawszy partner
          > gdyz kraj ten ma niezwykle wielki potencjal.
          > Ale Bialoruś to.... nie bede tu komenotwał ;-)))

          Dlaczego? Bialorus juz de facto jest czlonkiem Rosji. Putin miesiac temu
          oficjalnie oznamil ze Bialorus jest naszym najwiekszym partnerem militarnycm,
          mnaukowycm i politycznym. ZBiR juz niedlugo bedzie faktem.

          Pozdr
          Misza
          • Gość: ERYK IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 17:53
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > Gość portalu: ERYK napisał(a):
            >
            > > > Bo w konflikcie z USA wlasnie do takich walk bedzie najczesciej docho
            > dzic
            > >
            > > jak to bedzie na 100% to trudno powiedziec
            > > ale fakt rzowijania przez USA technologii
            > > tego typu nie jest przypadkowy i tworza
            > > go naukowcy i najlepsi specjalisci.
            > > Wiec cele nie sa przypadkowe i błedne.
            >
            > :) U nas tez koncepce i konstrukcje pisza specjalisci ;))
            > Sens wtym ze USA robia sily zdolne do walki ze slabym przeciwnikiem przy
            > kompletnej dominacji swych sil. W przypadku wojny z Rosja wszystkie te GPSy i
            > systemy lacznosci beda skutecznie zaklucone przez nasze srodki WRE. A zeby
            > miec mozliwosc lokalizowac i zniszczyc stanowska S300 i punktow dowodzenia
            > trzeba bedzie leciec 3-4 godzin nad terrytorium Rosji (a nie 10-15 minut jak
            > to bylo w Iraku - jak oni beda tankowane w powietrzu ? ;)) Za ten czas nasze
            > Suszki (naprowadzone z ziemi) przerobia na pasztet wszystkie
            > te "raptory", "eagly" i "Staelthy" ;)) Bo w walce manewrowej ten superdrogi
            > zlom nie jest wart nawet Miga23...

            no tu to chyba przesadzasz
            Slyszalem jak świetny i genialny jest
            system "S300" (podobno lepszy od "patriot")
            Jednak twoj scenariusz jest zbyt optymistyczny.
            Mowisz ze nie wykryja radarów a wasze Migi
            oraz Suchoje postracaja wszystko.
            Mowisz tak zapominajac ze amerykanie to
            nie frajerzy i maja najlepsza armie.



            >
            > > Wiec super
            > > systemy sa tworzone dla przeciwnikow z prawdziwego
            > > zdarzenie jak: Rosja, Chiny i inni
            >
            > Nie, bo akurat na takich przeciwnikow ten sprzet jest za slaby, a srodkow
            jest
            > za malo. Zobacz sam - ze zeby zniszczyc nieszczestny i niezmotywizowany do
            > walki Irak USA uzyli okolo 300 rakiet Tomachawk, setki bomb naprowadzanych i
            > tysiace wiecej kasetowych i zwyklych. Ale nawet to nie zpozwolilo im
            > zniszczych armie Iraka - zolnierze po prostu zdezertowali :)) W Jugoslawii
            > stosunek sil byl okolo 20:1 (NATO: Jugoslawia). Natowcy uzyli ponad 1000
            > Tamachawkow, dziesiatki tysiecy bomb i co??? Jak sie okazalo zniszczyli ocos
            > okolo 20 (dwudziestu !) czolgow i kilka samolotow na lotniskach. Plus okolo
            > 5000 zolnierzy. W 1991 bylo jeszxcze lepiej. Dla zniszczenia 500 T72 i 1500
            > T55/62 uzyli okolo 20 000 pociskow uranowych, setek rakiet sterowanych
            > Hellfire (z Apachej) i niezliczonej ilosci bomb. Juz nie mowiac o 16calowkach
            > z Missouri :))
            > A Afganie to juz totalna komedia: gonia po gorach bandy tubylcow zrzucaja z
            > B52 wielotonowe bomby (ktore w wiekszosci trafiaja na cywili lub swoich - i
            to
            > bez zaklocaczy GPS!!)
            > I wszystkie te mini-wojny ( a raczej spektakle dla dzennikarzy) pochalaniali
            > dziesiatki miliardow USD. Co doprowadzalo do kryzysow w gospodarce USA.
            >
            > Prawda jest taka moj drogi Eryku, ze sila USA to fikcja. Dla wojny totalnej
            > trzeba bedzie zapomniec o wszystkich tych GPSach, electric warfare, uranowych
            > pociaskach i tp. bzdurach.
            > Walczyc bedziemy zwyjklymi bombami napalmem i pociskami niekierowanymi,
            > folframowymi i martensytnymi pociskami (bo naszych i pindosowskich zapasow
            > uranowych pociskow starczy na tydzien-dwie wojny), automatami AK i M16 i nie
            > razpojdziemy "na bagnety" :))
            >
            > A te bajery sa dla reklamy i zasmiecania w glowach roznycm gluptasiom i
            > naiwniakom. Ale dla "demonstracji sily" takim wrogom jak Syria czy Iran
            > tych "superorganizmow" wystarczy...
            >
            > Wiem ze w Sztabie generalmnym USA o tym wszystkim doskonale wiedza i dlatego
            > z Rosja rozmawiaja grzecznie i spokojnie. Bo ten pyl do oczy dla Rosji jest
            po
            > prostu smieszny...

            hmmmm nie wiem ale nie jest tak po prostu
            jak mowisz. Twierdzisz ze na wojnie totalnej
            wojowaliby wszyscy prosta bronia, niekierowanymi
            pociskami oraz ze cala elektronika zaraz bedzie
            bez znaczenia. To niemozliwe. Przeciez cale
            arsenaly oparte sa o zaawansowane pociski
            kierowane, o super SKO, o informacje plynąca
            z samolotów czy satelitów. Nie wierze za nagle
            w wojnie nagle wszyscy by to porzucili.
            Te systemy amerykanskie ktorymi tak gardzisz
            sluza przede wszystkim ograniczeniu stratom
            ludzkim oraz osiagniecie jak najwczesniejszej
            i najwiekszej przewagi.


            >
            > > > To ci koles michal_pilot powiedzial ? ;))
            > >
            > > Nikt nie musial mowic. To jasne ze Rosjskie samoloty
            > > nie byly prokektowane tak jak amerykanskie aby
            > > az tak bardzo zmniejszyc wykrywalnosc przez radar.
            >
            > Nasze samoloty maja zasieg radaru 120km. A na wiekszy dystans za nich "widzi"
            > DRLO lub AWACS (A-50)
            >
            > > Samoloty typu Su-37 sa o nieporownywalnie bardziej widoczne
            > > na radarach niz F-22 czy JSF a to na polu walki ma
            > > znaczenie "zabic albo zostac zabitym"
            >
            > Podaj dane albo przestan mowic "nieporownywalnie". Twoje hasla pochodza
            wprost
            > z reklamowek USAF ;))
            >
            > > > :) Kolejna bzdura. F22 bedzie niewidzialny (moze :)) dla Syrii :)
            > >
            > > Nikt nie wie co maja.
            >
            > Wszyscy wiemy co maja - odp. pochylone powierzchnie i schowanie rakiet w
            > kadlubie. W wyniku czego EPR samolotu zmniejsza sie o 3-4 razy. Ale Nasze
            Su30
            > tez maja zmniejszona EPR. A sens w tym ze DRLO uwidzi F22 gdzies za 100km i
            > naprowadzi Su27 na cel (radar Su27 bedzie widzial F22 gdzies od 30km). W
            > wyniku czego dojdzie do walki manewrowej, a tu sie okaze ze Su ma 2 razy
            > wiecej rakiet (12 zamiast 6 u F22) i lepsza manewrowosc i predkosc.
            > Wynik - jesli starci sie Su to my bedziemy mieli 30-40 mln USD w plecy, jesli
            > F22 - to USA beda mieli 200 mln do tylu... Ot i cala matematyka ;))

            Bo USA ma systemy zintegrowane, to jest inne
            rozwiazanie niz wasze. Generalnie dziki AWACS-om
            ich systemy sa najlepsze. Inna sprawa ze gdyby takie
            AWACS-y wszystkie zestrzelic to wywaloloby to ogromne
            zamieszanie, ale pamietaj ze AWACS dziala z duzej
            i bezpiecznej odleglosci co powoduje ze nie nalezy
            sie obawiac jego zniszczenia.

            Faktem jest ze samoloty USA sa drozsze i strata
            takiego to pieniadze ale pamietaj drogi Misza ze
            oni sa najbogatsi a Rosja niedlugo pod wzgledem
            wielkosci gospodarki dogoni dopiero Holandie.


            >
            > > ale nikt nie uwierzy ze
            > > przy tak ogromnych nakladach i z taka baza naukowa
            > > nie dysponuja jakimiś "cudami"
            >
            > Te cuda sa dla naiwniakow i arabow ;))


            Ja bym tych cudów nie lekcewarzyl. Jezeli beda w stanie
            z satelity skutecznie namierzac np. wasze systemy "S300"
            oraz neutralizowac je za pomoca skoncentrowanego
            promieniowania radiowego z satelity to wygraja łatwo i szybko.
            Jezeli umieszcza satelity "huntery" ktore beda niszczyc
            wasze satelity to bedzie totalna przewaga.
            Jezli zbuduja tarcze "antyrakietowe" to bardzo
            ale to bardzo zmieni sie układ sił na świecie itd itd
            Dlatego Rosja musi inwestowac w technologie wojskowe.




            >
            > > Myslsle ze Chiny dla Rosji to najciekawszy partner
            > > gdyz kraj ten ma niezwykle wielki potencjal.
            > > Ale Bialoruś to.... nie bede tu komenotwał ;-)))
            >
            > Dlaczego? Bialorus juz de facto jest czlonkiem Rosji. Putin miesiac temu
            > oficjalnie oznamil ze Bialorus jest naszym najwiekszym partnerem militarnycm,
            > mnaukowycm i politycznym. ZBiR juz niedlugo bedzie faktem.
            >
            > Pozdr
            > Misza

            Czy Białoruś to siłacz??? pozatym czy Białoruś odłoczyla
            sie kiedyś od Rosji? czyba tak na prawde nie...;-)

            pozdr
            • 24.05.03, 18:40
              Gość portalu: ERYK napisał(a):

              > >
              > no tu to chyba przesadzasz
              > Slyszalem jak świetny i genialny jest
              > system "S300" (podobno lepszy od "patriot")
              > Jednak twoj scenariusz jest zbyt optymistyczny.
              > Mowisz ze nie wykryja radarów a wasze Migi
              > oraz Suchoje postracaja wszystko.
              > Mowisz tak zapominajac ze amerykanie to
              > nie frajerzy i maja najlepsza armie.
              >

              Tu choć trocję rację ma Misza. Lot kilkaset/kilka tysięcy kilometrów w głąb
              dysponującej silną obroną p-lot Rosji to nie to samo co przelecenie
              stukilkudziesięciu kilometrów w głąb Iraku który takiej obrony w zasadzie nie
              posiadał.

              > hmmmm nie wiem ale nie jest tak po prostu
              > jak mowisz. Twierdzisz ze na wojnie totalnej
              > wojowaliby wszyscy prosta bronia, niekierowanymi
              > pociskami oraz ze cala elektronika zaraz bedzie
              > bez znaczenia. To niemozliwe. Przeciez cale
              > arsenaly oparte sa o zaawansowane pociski
              > kierowane, o super SKO, o informacje plynąca
              > z samolotów czy satelitów. Nie wierze za nagle
              > w wojnie nagle wszyscy by to porzucili.
              > Te systemy amerykanskie ktorymi tak gardzisz
              > sluza przede wszystkim ograniczeniu stratom
              > ludzkim oraz osiagniecie jak najwczesniejszej
              > i najwiekszej przewagi.
              >

              Ale ile jest tych superpocisków? A ile zużyto w Iraku? Zapasy starczą na
              kilkutygodniową wojnę z Irakiem a nie kilkumiesięczną/kilkuletnią wojnę z
              olbrzymim krajem takim jak Rosja czy Chiny. Po prostu pewnego dnia okaże się,
              że w magazynach nie ma już ani jednego Tomahawka a przemysł może pokryć
              potrzeby w 10% czy 15%. Popatrz ile czasu Amerykanie się szykowali do uderzenia
              na Irak. Musieli zgromadzić odpowiednio duże zapasy nowoczesnej amunicji.
              Pamiętaj, że wyprodukowanie nowoczesnego pocisku rakietowego zajmuje o wiele
              więcej czasu niż produkcja "zwykłej Katiuszy". Zbudowanie pocisku ze zubożonym
              uranem to też więcej roboty niż zwykłego ppanc. Tak samo z czołgami, szmolotami
              itp. Nie da się ich teraz produkować na taką skalę, co podczas II wojny. Nie da
              się wyprodukować tylu ppk co niemcy Pancerfaustów. Dlatego po pewnym czasie
              zacznie się stosować bardziej prymitywną broń. Po prostu nowoczesna się zużyje
              a produkcja nie pokryje potrzeb wynikających ze strat (żywot BWP na dzisiejszym
              polu walki to 3 minuty). Tym bardziej jeśli przemysł padnie ofiarą ataku
              nuklearnego. Wtedy to chyba wyciągnie się z muzeów T-34 i Shermany ;). Tak samo
              w 1940 Anglicy musieli uzbrajać swoją Home Guard w muszkiety wyciągnięte z
              muzeów! :)
              • Gość: ERYK IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 20:40
                wielki_czarownik napisał:

                > Gość portalu: ERYK napisał(a):
                >
                > > >
                > > no tu to chyba przesadzasz
                > > Slyszalem jak świetny i genialny jest
                > > system "S300" (podobno lepszy od "patriot")
                > > Jednak twoj scenariusz jest zbyt optymistyczny.
                > > Mowisz ze nie wykryja radarów a wasze Migi
                > > oraz Suchoje postracaja wszystko.
                > > Mowisz tak zapominajac ze amerykanie to
                > > nie frajerzy i maja najlepsza armie.
                > >
                >
                > Tu choć trocję rację ma Misza. Lot kilkaset/kilka tysięcy kilometrów w głąb
                > dysponującej silną obroną p-lot Rosji to nie to samo co przelecenie
                > stukilkudziesięciu kilometrów w głąb Iraku który takiej obrony w zasadzie nie
                > posiadał.

                przecież nie chodzi o wlatywanie
                w silna obrone przeciwlotnicza
                prosto na celowniki, przecież
                to oczywiste ze Rosja to nie to co Irak



                >
                > > hmmmm nie wiem ale nie jest tak po prostu
                > > jak mowisz. Twierdzisz ze na wojnie totalnej
                > > wojowaliby wszyscy prosta bronia, niekierowanymi
                > > pociskami oraz ze cala elektronika zaraz bedzie
                > > bez znaczenia. To niemozliwe. Przeciez cale
                > > arsenaly oparte sa o zaawansowane pociski
                > > kierowane, o super SKO, o informacje plynąca
                > > z samolotów czy satelitów. Nie wierze za nagle
                > > w wojnie nagle wszyscy by to porzucili.
                > > Te systemy amerykanskie ktorymi tak gardzisz
                > > sluza przede wszystkim ograniczeniu stratom
                > > ludzkim oraz osiagniecie jak najwczesniejszej
                > > i najwiekszej przewagi.
                > >
                >
                > Ale ile jest tych superpocisków? A ile zużyto w Iraku? Zapasy starczą na
                > kilkutygodniową wojnę z Irakiem a nie kilkumiesięczną/kilkuletnią wojnę z
                > olbrzymim krajem takim jak Rosja czy Chiny. Po prostu pewnego dnia okaże się,
                > że w magazynach nie ma już ani jednego Tomahawka a przemysł może pokryć
                > potrzeby w 10% czy 15%. Popatrz ile czasu Amerykanie się szykowali do
                uderzenia
                >
                > na Irak. Musieli zgromadzić odpowiednio duże zapasy nowoczesnej amunicji.
                > Pamiętaj, że wyprodukowanie nowoczesnego pocisku rakietowego zajmuje o wiele
                > więcej czasu niż produkcja "zwykłej Katiuszy". Zbudowanie pocisku ze
                zubożonym
                > uranem to też więcej roboty niż zwykłego ppanc. Tak samo z czołgami,
                szmolotami
                >
                > itp. Nie da się ich teraz produkować na taką skalę, co podczas II wojny. Nie
                da
                >
                > się wyprodukować tylu ppk co niemcy Pancerfaustów. Dlatego po pewnym czasie
                > zacznie się stosować bardziej prymitywną broń. Po prostu nowoczesna się
                zużyje
                > a produkcja nie pokryje potrzeb wynikających ze strat (żywot BWP na
                dzisiejszym
                >
                > polu walki to 3 minuty). Tym bardziej jeśli przemysł padnie ofiarą ataku
                > nuklearnego. Wtedy to chyba wyciągnie się z muzeów T-34 i Shermany ;). Tak
                samo
                >
                > w 1940 Anglicy musieli uzbrajać swoją Home Guard w muszkiety wyciągnięte z
                > muzeów! :)

                Jezeli chodzi o Francje, Anglie czy Niemcy
                to fakt ze szybko by wystrzelali swoje zapasy
                ale nie USA. Przeciez podczas II WW to oni
                zaopatrywali sami wszystkie armie od pacyfiku
                po Anglie.
                Obecnie ich moce produkcyjne sa w stanie
                pokryć każde zapotrzebowanie bez problemu
                nawet w najlepsza broń. Nadmieniajac automatyzacje
                w fabrykach oraz konstruowanie sprzetu o ułatwionej
                naprawie np. "Abrams" to zaopatrzenie nie praoblem.
                Dodatkowo maja
                ogromne zapasy samolotów, amunicji, wszystkiego
                oraz dobrze wyszkolonych żolnierzy rezerwy.

                Długofalowe wydatki na armie podczas
                "zimnej wojny" sa efektem powstania
                doskonałej organizaji wojennej ktorą
                ciągle doskonalą.

                pozdr

                • 24.05.03, 21:10
                  Gość portalu: ERYK napisał(a):

                  > > muzeów! :)
                  >
                  > Jezeli chodzi o Francje, Anglie czy Niemcy
                  > to fakt ze szybko by wystrzelali swoje zapasy
                  > ale nie USA. Przeciez podczas II WW to oni
                  > zaopatrywali sami wszystkie armie od pacyfiku
                  > po Anglie.

                  Wtedy armie miały po kilka tysięcy samolotów. Teraz mają po kilkaset. W latach
                  30 rosjanie w jednej fabryce produkowali po 30 czołgów dziennie! Teraz to już
                  jest niemożliwe. Wyprodukowanie 1 egzemplarza nowoczesnej broni zajmuje o wiele
                  więcej czasu niż jej odpowiednika sprzed 50 lat.

                  > Obecnie ich moce produkcyjne sa w stanie
                  > pokryć każde zapotrzebowanie bez problemu
                  > nawet w najlepsza broń. Nadmieniajac automatyzacje
                  > w fabrykach oraz konstruowanie sprzetu o ułatwionej
                  > naprawie np. "Abrams" to zaopatrzenie nie praoblem.
                  > Dodatkowo maja
                  > ogromne zapasy samolotów, amunicji, wszystkiego
                  > oraz dobrze wyszkolonych żolnierzy rezerwy.

                  Jeżeli w czasie wojny Irackiej zużyli 300 Tomahawków to ile zużyją podczas
                  wojny światowej? Jaki przemysł nadąży za takimi zapotrzebowaniami? Szczególnie
                  po ataku nuklearnym! Mają rezerwy, ale wiesz na ile? Na nie więcej niż 3
                  miesiące! Przez 20 lat się tylko tyle dorobili. Pamiętaj, że w czasie wojny
                  wietnamskiej na zabicie jednego człowieka zużywano 20000 sztuk amunicji. Te
                  zapasy są duże, ale żaden przemysł świata nie jest w stanie wyprodukować tyle
                  nowoczesnej broni by starczyło na całą wojnę. Po prostu zużycie tych środków
                  będzie zbyt duże.


                  > Długofalowe wydatki na armie podczas
                  > "zimnej wojny" sa efektem powstania
                  > doskonałej organizaji wojennej ktorą
                  > ciągle doskonalą.
                  >

                  I dzięki tej doskonałej organizacji zrucają sobie bomby na łby, konwoje z
                  paliwem gubią się na pustyni itp.

                  > pozdr
                  >
                  • 24.05.03, 21:58
                    wtedy mialy tysiace???daj spokoj,mowisz o momencie kiedy gospodarka USA
                    ruszyla pelna para i zostala przestawiona na potrzeby wojny???wtedy
                    rzeczywiscie tak...ale nie w czasie ogolnego pokoju,te tysiace schodzace z
                    linii produkcyjnych to bylo kiedy USA zostalo zaatakowane a na swiecie szlala
                    wojna...

                    to nie byl czas pokoju jak teraz...

                    nawet wiecej-obecnie w czasie pokoju chyba jedyna armia USA ma zdolnosci
                    szybkiej reakcji...

                    przypomnij sobie co bylo przed Pearl Harbour...co mieli amerykanie????troche p-
                    40 i p-39,bylo jeszcze nieco p-36,te samoloty byly o wiele gorsze niz
                    niemieckie i japonskie...

                    nowoczesnych (w miare-tzn takich ktore mogly byc uznane za rownorzednych
                    przeciwnikow) wildcatow bylo cos kolo 300 sztuk

                    b-17 bylo malo,dobrych srednich bombowcow tez malo(b-25 zaczely trafiac
                    pozniej na front),na linie w 1940 zaczely trafiac "grubasy" buffalo ktore
                    wygladaly jak ten nasz straznik z fotki pokazanej przez "lukasza z
                    USA",zreszta podobnie walczyly,totalna porazka,nie bylo wiec mowiac szczerze
                    niczego,


                    to nie chodzi o to ile sie ma samolotow na linii-jak sobie wyobrazasz atak
                    dzis na USA???Rosja???czym???suszkami miszy????a kto zaatakuje USA???bzdura,o
                    potencjale swiadcza mozliwosci produkcyjne,jak USA by chcialo w krotkim czasie
                    moze znow przestawic sie na produkcje wojskowa,ale po co????

                    *******************************************************************************


                    a jaki kraj ma mozliwosci takie jak USA???ile zajeloby przygotowanie Rosji do
                    jakiejs kampanii???zdolnosci obronne panstwa w okresie pokoju sa marne,dlatego
                    np obecnie bardzo silnym teoretycznie panstwem jest postawiona caly czas na
                    bacznosc korea pln...

                    kampania iracka to byl dla USA pryszcz,nawet nie zmieniono struktury produkcji-
                    w czasie II wojny gospodarka pracowala na potrzeby wojny,ot,wyslano akurat
                    mobilne sily ktore szybko sie uwinely...to wlasnie jest porazajace-ze mozna w
                    blyskawicznym czasie wystawic 300 tys armie nawet nie ruszajac gospodarki ani
                    nie wchodzac w zaden "alarm bojowy"...to pokazuje na sile USA...


                    poza tym armia USA jest zoragnizowana na sposob (bez smiechu) :))starozytnego
                    Rzymu-przynajmniej okresu republiki-o jego sile bojowej nie swiadczyli jacys
                    nadludzcy zolnierze ale sprawna organizacja mobilizacji-Rzym do kazdej wojny
                    mogl blyskawicznie wystawic dziesiatki tysiecy zolnierzy,zadne owczesne
                    panstwo nie posiadalo takiej sprawnosci i organizacji...

                    a legionisci-czym oni byli lepsi od roznych wojowniczych ludow???toz to
                    byli "chlopi"(oprocz nielicznych w sumie klas wyzszych) ,a musieli czesto
                    walczyc z tymi dla ktorych walka stanowila chleb powszedni,sila rzymu nie
                    opierala sie ani na silnym zolnierzu ani na jakiejs tajemniczej sile-mieli
                    dokladnie to co maja teraz USA-przewage technologiczna,sprawna organizacje
                    oraz dobrze opracowana taktyke-kiedys z barbarzyncami nie
                    walczyli "pojedynczy" wojownicy-ale walczyl caly legion ktory byl sam w
                    sobie "maszyna bojowa"-widzielismy to teraz w Iraku-przede wszystkim
                    wspoldzialanie jednostek-to daje przewage na polu bitwy
                    • 24.05.03, 22:42
                      Wyprodukować dzisiaj samolot zajmuje o wiele wiele więcej czasu niż
                      wyprodukować go w czasie II wojny. I o tym cały czas jest mowa. Żywot BWP na
                      współczesnym polu walki to 3 minuty. Pokaż mi kraj który jest w stanie
                      produkować 1 BWP nie na 3, ale na 30 minut. Przy dzisiejszym zużyciu amunicji i
                      sprzętu żaden przemysł nie wyrówna strat. Wiesz kiedy opracowano M1A2? W 1993.
                      A ile było ich na stanie w początkach 2002? 77 sztuk! USA podciągnęły 300 tyś
                      wojska. Ale przygotowywały się do tego kilka miesięcy, a po pierwszych dniach
                      musieli przeznaczyć nowe 75 miliardów $ na wojnę, bo okazało się, że
                      zgromadzone zapasy zbyt szybko się wyczerpią. A to był tylko lokalny konflikt a
                      nie wojna światowa.
                      • 24.05.03, 22:58
                        albo w japonii???uwazasz ze przestawienie gospodarki na produkcje zbrojeniowa
                        to fikcja???obecnie produkuje sie tyle a tyle sprzetu bo na tyle jest
                        zapotrzebowanie-po co amerykanie mieliby produkowac 10 tys abramsow???co by z
                        tym zrobili???produkuja tyle ile jest na dzis dzien potrzebne,w razie czego
                        przestawia sie produkcje,oczywiscie to zajmie tez troche czasu,ale...

                        jakie inne panstwo na swiecie byloby w stanie w takim czasie przygotowac
                        podobna operacje???

                        ja nie twierdze ze USA ma genialne zdolnosci w tej dziedzinie,ale na tle
                        kazdego innego kraju wypada swietnie...

                        ile wyniosly koszty wojny????a ile wynosi budzet wojskowy USA??a w sytuacji
                        awaryjnej do jakiej sumy da sie go podciagnac??do 900 mld???1500???2000????

                        nie chodzi o zdolnosci produkcyjne-ale o zapotrzebowanie-na co USA mialo
                        produkowac 10 tys tomahawkow jesli potem nie bedzie wiadomo co z tym zrobic-
                        sprzetu wojskowego produkuje sie tyle ile jest potrzebne...

                        BWP nie jest jakas rakieta miedzyplanetarna ktora trzeba budowac latami-jak by
                        byla potrzeba to wyprodukuje sie ich kilka tysiecy

                        w 1945 budowano tysiace samolotow i pojazdow bo byly prostsze,ale jakie byly
                        wtedy zdolnosci produkcyjne dajmy na to USA???


                        77 abramsow???a takich danych nie znam...musialbym az sprawdzic z ciekawosci
                        • 24.05.03, 23:04
                          pamietaj ze nowoczesny sprzet= wiecej pracy ale nowoczesne panstwo = o wiele
                          wieksze mozliwosci produkcyjne,wiec wszystko sie w sumie rownowazy...

                          amunicja sie konczyla poniewaz USA sa w stanie pokoju,gospodarka nie pracuje
                          na potrzeby wojska,w rezultacie dzialaja caly czas te same zaklady ktore maja
                          zbyt normalnie...jakby przestawili gospodarke na wojne z irakiem oznaczaloby
                          to niepotrzebnie wieksze koszta...a za miesiac co z nimi zrobic???rozruszanie
                          produkcji zbrojeniowej zajelo w okolicach II wojny kilka lat-o ile sie nie
                          myle szczyt osiagnieto w 1944,a popyt rosl od 1939...to o czyms swiadczy...
                        • 24.05.03, 23:19
                          marcus_crassus napisał:

                          > albo w japonii???uwazasz ze przestawienie gospodarki na produkcje zbrojeniowa
                          > to fikcja???obecnie produkuje sie tyle a tyle sprzetu bo na tyle jest
                          > zapotrzebowanie-po co amerykanie mieliby produkowac 10 tys abramsow???co by z
                          > tym zrobili???produkuja tyle ile jest na dzis dzien potrzebne,w razie czego
                          > przestawia sie produkcje,oczywiscie to zajmie tez troche czasu,ale...

                          Jeżeli porównujesz produkcję samochodów z produkcją czołgów to my naprawdę nie
                          mamy o czym rozmawiać. W ZSRR w roku 1940 produkowano jeden typ samochodu
                          osobowego. Za to produkowali dziennie około 200 czołgów (Charkowska fabryka
                          lokomotyw produkowała 30 na dzień)! Pamiętaj o jednym w przypadku wojny
                          totalnej to 90% fabry legnie w gruzach w ciągu pierwszych 24h (atak nuklearny).
                          Przestawienie gospodarki na zbrojenia jest całkowicie możliwe, ale nie myśl, że
                          wyprodukują więcej czołgów niż 1/50 prodkukcji samochodowej. Fińska fabryka
                          Patrii jest w stanie wyprodukować w stanie pokoju około 2 KTO dziennie. W
                          czasie wojny pracując na 3 zmiany mogą osiągnąć 8 może 10 maszyn. A taki KTO
                          żyje 3 minuty. Czyli mają zapas na pół godziny walki.
                          >
                          > jakie inne panstwo na swiecie byloby w stanie w takim czasie przygotowac
                          > podobna operacje???
                          >
                          > ja nie twierdze ze USA ma genialne zdolnosci w tej dziedzinie,ale na tle
                          > kazdego innego kraju wypada swietnie...
                          >

                          Pamiętaj, że niedocenianie przeciwnika to najgorszy błąd. Chińczycy mogą bez
                          problemu rzucić do pracy więcej robotników niż jest wszystkich amerykanów, a
                          niedługo ich globalne PKB osiągnie poziom USA!

                          > ile wyniosly koszty wojny????a ile wynosi budzet wojskowy USA??a w sytuacji
                          > awaryjnej do jakiej sumy da sie go podciagnac??do 900 mld???1500???2000????
                          >

                          Wojna w Iraku a wojna światowa to pewna różnica.

                          > nie chodzi o zdolnosci produkcyjne-ale o zapotrzebowanie-na co USA mialo
                          > produkowac 10 tys tomahawkow jesli potem nie bedzie wiadomo co z tym zrobic-
                          > sprzetu wojskowego produkuje sie tyle ile jest potrzebne...

                          Bzdury!! Każdy kraj musi mieć pewne rezerwy. U nas są one na około 3-4 tygodnie
                          walk. W USA słyszałem, że mają na około 3 miesiące. Ale oni te rezerw budują
                          cały czas.

                          >
                          > BWP nie jest jakas rakieta miedzyplanetarna ktora trzeba budowac latami-jak
                          by
                          > byla potrzeba to wyprodukuje sie ich kilka tysiecy

                          HAHAHAHAHAHA!! W ile?? W najlepszym wypadku mogą to zrobić w rok!! 1 BWP buduje
                          się kilkadziesiąt razy dłużej niż zwykły samochód!! A Irak stracił w 91 około
                          2000 czołgów w 100 godzin. A co będzie podczas prawdziwej wojny, gdzie M1
                          natrafi na T-80 albo T-90? To już nie będzie to samo co strzelanie do
                          ustawionych na pustyni T-55.
                          >
                          > w 1945 budowano tysiace samolotow i pojazdow bo byly prostsze,ale jakie byly
                          > wtedy zdolnosci produkcyjne dajmy na to USA???
                          >

                          A wiesz, że dzisiaj wyprodukowanie 1 samolotu zabiera o wiele więcej czasu
                          (około 10 razy chyba) niż budowa 50 lat temu?

                          >
                          > 77 abramsow???a takich danych nie znam...musialbym az sprawdzic z ciekawosci

                          To sprawdź. Dla porównania powiem, że w latach 1993-2002 Rosja zbudowała prawie
                          130 T-90. Pamiętaj jednak, że mówiłem o M1A2.
                          • 24.05.03, 23:23
                          • 24.05.03, 23:38
                            produkcji masowej,fabryk mozna przestawic bardzo wiele...

                            hmmm...myslalem ze chodzilo ci o hipotetyczny konflikt bez uzycia broni
                            masowego razenia:))))))))

                            mam wrazenie ze po uzyciu broni nuklearnej zywotnosc tego BWP ulegnie
                            zdecydowanemu wydluzeniu na polu walki:)))))

                            czyz nie????

                            ja absolutnie nie neguje tego ze dzis trzeba o wiele wiecej czasu zeby
                            wyprodukowac ta twoja bwp,ale zdolnosci ogolne produkcji sa
                            rowniez...nieporownywalnie wieksze...

                            nie zartuj z mozliwosciami chin,a gdzie oni maja infrastrukture zeby to
                            skladac???na polach ryzowych???chlopi beda przykrecac lufe srubokretami???


                            fakt faktem nie bedzie juz rzucanych na pole walki setek czolgow ,czasy
                            wielkich bitew pancernych dobiegly konca..

                            no ok,maja rezerwy,owszem,chyba na 3 miesiace-i maja przemysl ktory moze bez
                            zmieniania struktury produkcji gospodarki nadazyc za takimi wojnami jak w
                            iraku...a myslisz ze II wojnie to na ilu frontach walczono???

                            jak hitler napadl na polske tyly niemiec byly puste....tez mieli braki


                            jak abrams napotka t-90??a to bedzie przed tym atakiem jadrowym czy po???
                            wyjasnij mi jedna rzecz-mowisz o konflikcie lokalnym czy totalnym z uzyciem
                            broni jadrowej-jak uzyta zostanie bron jadrowa to jak t-90 napotka abramsa
                            przypuszczalnie obie zalogi beda tak szczesliwe ze sie rzuca w objecia

                            poza tym gdzie ma napotkac tego abramsa???po ataku nuklearnym na miasta???a
                            jak wtedy przerzuca te czolgi na pole walki????

                            rozumiesz juz ze zbyt duzo tutaj powiazan-taki konflikt to totalny chaos.
                            • 25.05.03, 21:31
                              marcus_crassus napisał:


                              > mam wrazenie ze po uzyciu broni nuklearnej zywotnosc tego BWP ulegnie
                              > zdecydowanemu wydluzeniu na polu walki:)))))
                              >
                              > czyz nie????

                              Wręcz przeciwnie. Po użyciu taktycznej broni nuklearnej jego żywotność znacznie
                              się skróci.

                              >
                              > ja absolutnie nie neguje tego ze dzis trzeba o wiele wiecej czasu zeby
                              > wyprodukowac ta twoja bwp,ale zdolnosci ogolne produkcji sa
                              > rowniez...nieporownywalnie wieksze...

                              Ale cały czas tłumaczę, że produkcja czołgu/samolotu czy jakiegokolwiek innego
                              nowoczesnego i skomplikowanego środka walki jest dzisiaj o wiele dłuższa niż
                              jego odpowiednika podczas II wojny. Mimo postępu technologicznego.

                              >
                              > nie zartuj z mozliwosciami chin,a gdzie oni maja infrastrukture zeby to
                              > skladac???na polach ryzowych???chlopi beda przykrecac lufe srubokretami???

                              Nawet nie wiesz jaki to jest mocny kraj. W 1993 roku wzrost ich PKB wynosił
                              12,3%, a teraz wynosi prawie 8%!! Ich globalny PKB to około 70% PKB USA! To nie
                              są czasy przewodniczącego Mao. Chiny mają naprawdę mocny przemysł. Chiny są 6
                              gospodarką świata! www.pb.pl/dodatki/bre/ed2/?article=4 Ich gospodarka
                              stanowi już 50% gospodarki USA a jej wzrost jest 2 razy szybszy!! Ponadto ich
                              jest bardzo dużo!
                              >
                              >
                              > fakt faktem nie bedzie juz rzucanych na pole walki setek czolgow ,czasy
                              > wielkich bitew pancernych dobiegly konca..

                              Na jakiej podstawie to wnioskujesz? Owszem w przypadku konfliktów typu
                              Irak/Jugosławia tak, ale w przypadku prawdziwej wojny nie. Inaczej po co USA i
                              Rosja miałyby po tyle czołgów.

                              >
                              > no ok,maja rezerwy,owszem,chyba na 3 miesiace-i maja przemysl ktory moze bez
                              > zmieniania struktury produkcji gospodarki nadazyc za takimi wojnami jak w
                              > iraku...

                              No właśnie, a wojna z Chinami czy Rosją to jednak coś zupełnie innego.

                              a myslisz ze II wojnie to na ilu frontach walczono???

                              A wiesz, że podczas II wojny większość żołnierzy była uzbrojona w karabiny
                              strzelające 10 razy na minutę, a dzisiejsza broń strzela 60 razy szybciej.
                              Zużycie zaopatrzenia podczas II wojny, a dzisiaj jest absolutnie
                              nieporównywalne.


                              > jak hitler napadl na polske tyly niemiec byly puste....tez mieli braki
                              >

                              Co to ma do rzeczy? Gdyby nie tchórzliwe żabojady wygralibyśmy wojnę w 10 dni.

                              >
                              > jak abrams napotka t-90??a to bedzie przed tym atakiem jadrowym czy po???
                              > wyjasnij mi jedna rzecz-mowisz o konflikcie lokalnym czy totalnym z uzyciem
                              > broni jadrowej-jak uzyta zostanie bron jadrowa to jak t-90 napotka abramsa
                              > przypuszczalnie obie zalogi beda tak szczesliwe ze sie rzuca w objecia

                              To z zemsty się na siebie rzucą jak zwierzęta.

                              >
                              > poza tym gdzie ma napotkac tego abramsa???po ataku nuklearnym na miasta???a
                              > jak wtedy przerzuca te czolgi na pole walki????

                              A czołgi to się niby w miastach trzyma???

                              > rozumiesz juz ze zbyt duzo tutaj powiazan-taki konflikt to totalny chaos.

                              Słuchaj. Nie obrażając Cię Twoja wiedza militarna i na tematy gospodarcze jest
                              w zasadzie zerowa. Lepiej wróć na forum świat, bo tu nikt (oprócz mnie) z Tobą
                              nie chce dyskutować (nawet Misza) i geopolityczne takie głupoty pleciesz.
                              • 25.05.03, 22:06
                                a)moje glupoty???caly czas teoretyzujesz o jakiejs absurdalnej wojne Rosja -
                                USA...masz tam odpowiedzi od kilku osob w tym watku - na jakiego grzzyba???
                                temat rownie abstrakcyjny jak wojny gwiezdne???w jakim swicie ty zyjesz?? w
                                swiecie miszy obliczajacego czy SU zestrzeli B-2????a na jaka cholere tam by B-
                                2 mial leciec???pomysl sekunde - gadasz o totalnej teorii i ci sie ta teoria
                                wali!!!!

                                temat jest bzdurny - wojna jest zaplanowana wg doktryny USA i kazdej innej na
                                wymogi wojny lokalnej - doszlo???w wojnie Rosja - USA zostaje uzyta bron
                                nuklearna,twoje BWP nie maja gdzie jechac...ani nie ma kto ich zniszczyc -
                                taka wojna to albo wymiana kilku ciosow jadrowych albo totalna rozpierducha,w
                                obu wypadkach SU nie beda startowaly...jasne????po co maja zajmowac Moskwe???
                                gadasz o realiach XXI wieku a myslisz caly czas realiami II wojny,stad twoja
                                absurdalnosc...


                                ***************************************
                                > nowoczesnego i skomplikowanego środka walki jest dzisiaj o wiele dłuższa niż
                                > jego odpowiednika podczas II wojny. Mimo postępu technologicznego.

                                ***************************************

                                Toz ja tlumacze zebys zobaczyl jakie sa zdolnosci produkcyjne przemyslu
                                USA,poza tym zerknij na jakies dane dotyczace liczby godzin potrzebnych do
                                wyprodukowania samolotu na poczatku II wojny i na koncu-kiedys takie tabele
                                podano w "lotnictwie",nie pamietam w ktorym numerze,jak znajde to ci podam,w
                                kazdym razie czas produkcji ulegal SKROCENIU!!!!

                                do tego-jak pracuje ta twoja fabryka w finlandii???24 h na dobe uzywajac calej
                                mocy???produkuja tyle bo tyle sie kalkuluje w rachunku ekonomicznym...jasne???


                                *******************************************************************************

                                > Nawet nie wiesz jaki to jest mocny kraj. W 1993 roku wzrost ich PKB wynosił
                                > 12,3%, a teraz wynosi prawie 8%!! Ich globalny PKB to około 70% PKB USA! To
                                nie
                                >
                                > są czasy przewodniczącego Mao. Chiny mają naprawdę mocny przemysł. Chiny są
                                6
                                > gospodarką świata! www.pb.pl/dodatki/bre/ed2/?article=4 Ich
                                gospodarka
                                > stanowi już 50% gospodarki USA a jej wzrost jest 2 razy szybszy!! Ponadto
                                ich
                                > jest bardzo dużo!
                                *******************************************************************************

                                fajny artykul,tyle ze co z twoich danych???szybszy rozwoj bo sa zapoznieni o
                                wiele lat,z kazdym rokiem ich rozwoj jest coraz wolniejszy,maja ogromne
                                problemy z gospodarka wodna etc..tam jest kilka centrow i wiocha - ich
                                gospodarka znaduje sie za wlochami o ile sie nie myle...widzisz wielki
                                kraj,widzisz - 1,3 mld ludzi i myslisz sobie - ale potega...czlowieku,dzis o
                                wielkosci gospodarki nie swiadczy liczba ludzi ale poziom rozwoju
                                techniki,uzywane technologie,poziom edukacji ludnosci i setki innych
                                czynnikow....twoje dane z ludzmi sa bez sensu,nijak nie maja sie do
                                rzeczywistego obrazu gospodarki
                                *******************************************************************************

                                >
                                > Na jakiej podstawie to wnioskujesz? Owszem w przypadku konfliktów typu
                                > Irak/Jugosławia tak, ale w przypadku prawdziwej wojny nie. Inaczej po co USA
                                i
                                > Rosja miałyby po tyle czołgów.>

                                *******************************************************************************

                                prawdziwa wojna = uzycie broni jadrowej = twoje czolgi i ich osiagi sa bez
                                znaczenia,niewiele zostaje

                                *******************************************************************************

                                > >
                                >
                                >
                                > >
                                > > poza tym gdzie ma napotkac tego abramsa???po ataku nuklearnym na miasta???
                                > a
                                > > jak wtedy przerzuca te czolgi na pole walki????
                                >
                                > A czołgi to się niby w miastach trzyma???


                                *******************************************************************************

                                nie,ale w portach sie statki trzyma,a na lotniskach w bazach wojskowych
                                samoloty,abrams ma ta wade ze przez ocean nie przeplynie,przez alaske tez
                                ciezko go bedzie przeprawic
                                *******************************************************************************

                                > > rozumiesz juz ze zbyt duzo tutaj powiazan-taki konflikt to totalny chaos.
                                >
                                > Słuchaj. Nie obrażając Cię Twoja wiedza militarna i na tematy gospodarcze
                                jest
                                > w zasadzie zerowa. Lepiej wróć na forum świat, bo tu nikt (oprócz mnie) z
                                Tobą
                                > nie chce dyskutować (nawet Misza) i geopolityczne takie głupoty pleciesz.
                                *******************************************************************************


                                tego nie skomentuje,ale z ust kogos kto zastanawia sie nad zdolnoscia bojowa
                                abramsa po ataku nuklearnym brzmi conajmniej abstrakcyjnie:)))))))
                                • 25.05.03, 22:27
                                  marcus_crassus napisał:

                                  > a)moje glupoty???caly czas teoretyzujesz o jakiejs absurdalnej wojne Rosja -
                                  > USA...masz tam odpowiedzi od kilku osob w tym watku - na jakiego grzzyba???
                                  > temat rownie abstrakcyjny jak wojny gwiezdne???w jakim swicie ty zyjesz?? w
                                  > swiecie miszy obliczajacego czy SU zestrzeli B-2????a na jaka cholere tam by
                                  B-
                                  > 2 mial leciec???pomysl sekunde - gadasz o totalnej teorii i ci sie ta teoria
                                  > wali!!!!
                                  > temat jest bzdurny - wojna jest zaplanowana wg doktryny USA i kazdej innej na
                                  > wymogi wojny lokalnej - doszlo???w wojnie Rosja - USA zostaje uzyta bron
                                  > nuklearna,twoje BWP nie maja gdzie jechac...ani nie ma kto ich zniszczyc -
                                  > taka wojna to albo wymiana kilku ciosow jadrowych albo totalna rozpierducha,w
                                  > obu wypadkach SU nie beda startowaly...jasne????po co maja zajmowac Moskwe???
                                  > gadasz o realiach XXI wieku a myslisz caly czas realiami II wojny,stad twoja
                                  > absurdalnosc...
                                  >

                                  Widzę, że rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać. Ten wątek to jest zwykłe
                                  teoretyzowanie i tyle. Jeżeli ty sądzisz, że jakakolwiek wojna obędzie się bez
                                  bezpośredniej konfrontacji to żal mi ciebie.


                                  > ***************************************
                                  > > nowoczesnego i skomplikowanego środka walki jest dzisiaj o wiele dłuższa n
                                  > iż
                                  > > jego odpowiednika podczas II wojny. Mimo postępu technologicznego.
                                  >
                                  > ***************************************
                                  >
                                  > Toz ja tlumacze zebys zobaczyl jakie sa zdolnosci produkcyjne przemyslu
                                  > USA,poza tym zerknij na jakies dane dotyczace liczby godzin potrzebnych do
                                  > wyprodukowania samolotu na poczatku II wojny i na koncu-kiedys takie tabele
                                  > podano w "lotnictwie",nie pamietam w ktorym numerze,jak znajde to ci podam,w
                                  > kazdym razie czas produkcji ulegal SKROCENIU!!!!

                                  Tak, ale powiedz jaka była różnica w skomplikowaniu pomiędzy P-47 a P-51 a jaka
                                  pomiędzy P-51 a F-16.

                                  >
                                  > do tego-jak pracuje ta twoja fabryka w finlandii???24 h na dobe uzywajac
                                  calej
                                  > mocy???produkuja tyle bo tyle sie kalkuluje w rachunku ekonomicznym...jasne???
                                  >

                                  Mówię ci, że w czasie pokoju produkuje 2 KTO a w czasie wojny robiąc na 3
                                  zmiany i produkując tylko KTO może wyprodukować 10.

                                  >
                                  *******************************************************************************
                                  >
                                  > > Nawet nie wiesz jaki to jest mocny kraj. W 1993 roku wzrost ich PKB wynosi
                                  > ł
                                  > > 12,3%, a teraz wynosi prawie 8%!! Ich globalny PKB to około 70% PKB USA! T
                                  > o
                                  > nie
                                  > >
                                  > > są czasy przewodniczącego Mao. Chiny mają naprawdę mocny przemysł. Chiny s
                                  > ą
                                  > 6
                                  > > gospodarką świata! www.pb.pl/dodatki/bre/ed2/?article=4 Ich
                                  > gospodarka
                                  > > stanowi już 50% gospodarki USA a jej wzrost jest 2 razy szybszy!! Ponadto
                                  > ich
                                  > > jest bardzo dużo!
                                  >
                                  *******************************************************************************
                                  >
                                  > fajny artykul,tyle ze co z twoich danych???szybszy rozwoj bo sa zapoznieni o
                                  > wiele lat,z kazdym rokiem ich rozwoj jest coraz wolniejszy,maja ogromne
                                  > problemy z gospodarka wodna etc..tam jest kilka centrow i wiocha - ich
                                  > gospodarka znaduje sie za wlochami o ile sie nie myle...widzisz wielki
                                  > kraj,widzisz - 1,3 mld ludzi i myslisz sobie - ale potega...czlowieku,dzis o
                                  > wielkosci gospodarki nie swiadczy liczba ludzi ale poziom rozwoju
                                  > techniki,uzywane technologie,poziom edukacji ludnosci i setki innych
                                  > czynnikow....twoje dane z ludzmi sa bez sensu,nijak nie maja sie do
                                  > rzeczywistego obrazu gospodarki
                                  >
                                  *******************************************************************************

                                  Boże!! Dramat!! Chińczycy nie mają nowoczesnych technologii. A czemu na mojej
                                  płycie głównej jiest napisane Made in China? I to samo na karcie muzycznej?
                                  Popatrz na nowe chińskie czołgi i potem się odzywaj. A to PKB to oni zapewne
                                  wytwarzają łupiąc kamienie. Wiesz czemu im PKB spadło? Bo teraz jest
                                  ogólnoświatowa recesja!! Słyszałeś coś o zasadach ekonomii?? A tak w ogóle
                                  pamiętasz jak chińczycy zmusili do lądowania amerykański samolot? Wiesz czemu?
                                  Bo zanadto zbliżył się on do ich supernowoczesnej łodzi podwodnej a chińczycy
                                  chcą ją utrzymać w tajemnicy. Ale co z tego, że specjaliści mówią, że to 6
                                  gospodarka świata. Ty wiesz lepiej.

                                  >
                                  > >
                                  > > Na jakiej podstawie to wnioskujesz? Owszem w przypadku konfliktów typu
                                  > > Irak/Jugosławia tak, ale w przypadku prawdziwej wojny nie. Inaczej po co U
                                  > SA
                                  > i
                                  > > Rosja miałyby po tyle czołgów.>
                                  >
                                  >
                                  *******************************************************************************
                                  >
                                  > prawdziwa wojna = uzycie broni jadrowej = twoje czolgi i ich osiagi sa bez
                                  > znaczenia,niewiele zostaje
                                  >
                                  >
                                  *******************************************************************************

                                  ??????? Przeczytaj książkę "Władcy ognia" Wołoszańskiego a potem pogadamy.
                                  Wiesz co jest pierwszym celem ataku nuklearnego? Wyrzutnie rakiet balistycznych
                                  wroga. Nie przeceniaj broni nuklearnej. Dzisiejsze czołgi są w stanie przetrwać
                                  wybuch takiej bomby w odległości kilka(naście) kilometrów od epicentrum (zależy
                                  od ładunku) a nikt nie ma tyle głowic, by wybuchały one co 10 km. Ale skądt Ty
                                  możesz to wiedzieć?

                                  >
                                  > > >
                                  > >
                                  > >
                                  > > >
                                  > > > poza tym gdzie ma napotkac tego abramsa???po ataku nuklearnym na mias
                                  > ta???
                                  > > a
                                  > > > jak wtedy przerzuca te czolgi na pole walki????
                                  > >
                                  > > A czołgi to się niby w miastach trzyma???
                                  >
                                  >
                                  >
                                  *******************************************************************************
                                  >
                                  > nie,ale w portach sie statki trzyma,a na lotniskach w bazach wojskowych
                                  > samoloty,abrams ma ta wade ze przez ocean nie przeplynie,przez alaske tez
                                  > ciezko go bedzie przeprawic
                                  >
                                  *******************************************************************************

                                  Do Iraku jakoś je przewieźli. D-Day też się jakoś odbył. Najpierw będzie atak
                                  nuklearny, potem ewentualny atak z terenów Polski i Niemiec. Zapomniałeś, że
                                  oni mają tam bazy? Oni przetransportują siły do Hiszpani i stamtąd do boju.

                                  >
                                  > > > rozumiesz juz ze zbyt duzo tutaj powiazan-taki konflikt to totalny ch
                                  > aos.
                                  > >
                                  > > Słuchaj. Nie obrażając Cię Twoja wiedza militarna i na tematy gospodarcze
                                  > jest
                                  > > w zasadzie zerowa. Lepiej wróć na forum świat, bo tu nikt (oprócz mnie) z
                                  > Tobą
                                  > > nie chce dyskutować (nawet Misza) i geopolityczne takie głupoty pleciesz.
                                  >
                                  *******************************************************************************
                                  >
                                  >
                                  > tego nie skomentuje,ale z ust kogos kto zastanawia sie nad zdolnoscia bojowa
                                  > abramsa po ataku nuklearnym brzmi conajmniej abstrakcyjnie:)))))))

                                  Inne tematy już na forum omówiliśmy - między innymi teoretyczne starcia M1/T-
                                  90. Więc gdybamy sobie o tym. Nie podoba się to sio na forum świat. Więcej
                                  dyskusji z tobą kontynuować nie będę, bo widzę że nie ma po co. Tak samo
                                  zresztą myśli połowa uczestników forum świat, gdzie co chwila dajesz popisy
                                  swojej ignorancji (jest nawet o tym specjalny wątek).
                                  Papa
                                  • 25.05.03, 22:43
                                    1)widze ze problematyke gospodarki chinskiej znasz lepiej niz ekperci w tej
                                    dziedzinie,polecam wiecej prasy gospodarczej:))))moze ci sie cos rozwieje..

                                    2)litosci,woloszanski jest fajny do czytania i ogladania "na wakacje",nie
                                    uzywajmy prosze takich argumentow,bo moge sie na ten temat
                                    wypowiedziec...Woloszanskiego rowniez...:))))

                                    3)litosci -do iraku i na D-day przywiezli bo nie bylo ataku nuklearnego na
                                    USA,po ataku nuklearnym na miasta i bazy amerykanskie dlugo z nich by nic nie
                                    wyplynelo...nie rozumiesz absurdu tego co mowisz???

                                    sily do hiszpanii po ataku jadrowym to chyba przeteleportuja:)))))

                                    *******************************************************************************


                                    ps-popisy mojej ignorancji to oczywiscie sa,sek w tym ze sa "w stosunku" do
                                    kogos kto pisze totalne bzdury i jeszcze utrzymuje ze ma racje...

                                    zlituj sie,przeanalizuj sobie obecne doktryny wojenne i doktryny wojenne ZSRR
                                    i USA z czasow zimnej wojny oraz plany specow jak ma wygladac konflikt...a nie
                                    woloszanskiego...woloszanskiego nawet moja matka ogladala swego czasu:)))
                                    badzmy powazni:)))


                                    aaa...i wez pod uwage ze zywotnosc tego twojego bwp sie wziela wg wyliczenia
                                    konfliktu o okreslonym natezeniu...

                                    to sa znow zalozenia - zrobione na potrzeby "czegos tam",np samej teorii -
                                    konflikt toczy sie z roznym natezeniem - chocby ze wzgledu ze sprzet sie
                                    niszczy a jedna ze stron osiaga przewage,konflikt po ataku jadrowym to juz
                                    zupelnie inne zalozenia...

                                    jesli udajesz eksperta to prosze nie zasuwaj argumentow z woloszanskim:)))

                                    to tak na przyszlosc...

                                    aaa..i racja,spadam z tego watku - napisalem co o nim mysle i o gafaniu o
                                    totalnej teorii w pierwszym poscie,ale cos mnie podkusilo zeby pogadac z
                                    ruskiem misza,niepotrzebnie sie wciagnalem,to gadanie o dupie maryni,bez sensu

                                    ******************************************************************************
                                    • 25.05.03, 22:51
                                      1. W książce "Władcy Ognia" Wołoszański napisał ile (+ -) trzeba mieć głowic by
                                      zniszczyć ZSRR lub USA.
                                      2. Nikt przy zdrowych zmysłach nie odpaliłby więcej niż 15-20 strategicznych
                                      ładunków nuklearnych, bo wyliczono że eksplozja 50 bomb o mocy 1 MT każda
                                      spowodowałaby takie zapylenie, że nastąpiłaby druga epoka lodowcowa. I rosjanie
                                      i amerykańcy o tym wiedzą. Dlatego w razie wojny na 100% dojdzie do starcia
                                      konwencjonalnego, a nuklearnej zagładzie ulegną tylko największe miasta i
                                      ośrodki przemysłowe.
                                      • 25.05.03, 23:07
                                        a sadzisz ze ktos kto bedzie na tyle rozsadnie myslacy zeby zaczac konflikt
                                        jadrowy bedzie sie przejmowal takimi rzeczami???otoz wg mnie bedzie mial to
                                        serdecznie w dupie...ludzi normalni zazwyczaj nie odpalaja rakiet nuklearnych
                                        na kogos kto im moze oddac...

                                        konflikt konwencjonalny nie wybuchl przez cala zimna wojne z jednej przyczyny -
                                        bo jak juz ktos nacisnie przycisk to przeciwnik nie bedzie sie zastanawial
                                        czy on mysli rozsadnie czy nie:))))

                                        i nie wybuchnie nigdy,a jesli wybuchnie to nie bedzie czego zbierac...

                                        a na na tereny panstwa zbombardowanego jadrowo nie bedzie potrzeby wysylac ani
                                        BWP ani Abramsow, bo tam nie bedzie juz nic ciekawego do ogladania:)))
                                        • 25.05.03, 23:10
                                          zachodniej miano powstrzymac nagly atak ruskich dywizji na Europe???

                                          bo konwencjonalnie analitykom wychodzilo ze sobie nijak europejczycy nawet z
                                          pomoca USA z ruskimi nie poradza...

                                          :)

                                          to tak w kwestii tego co zostanie uzyte przy takim "hipotetecznym konflikcie"
                                          i czy ktos bedzie sie zastanawial ile sztuk...
                          • 24.05.03, 23:48
                            to pierwsze godziny konfliktu???jakiego konfliktu??przekroj???z kim,co to za
                            badanie???
                            • 25.05.03, 20:06
                              Tu chodzi o średni czas jaki przetrwa ten BWP podczas prawidziwej współczesnej
                              bitwy (nie takiej pukaniny jak w Iraku) ale prawdziwej bitwy np. pod jakimś
                              miastem czy na polu - tam gdzie po obu stronach będą czołgi, bewupy i ppk a nie
                              tam, gdzie po jednej stronie M1 a po drugiej arab z AK.
                              • Gość: Misza IP: 80.80.118.* 27.05.03, 14:44
                                wielki_czarownik napisał:

                                > Tu chodzi o średni czas jaki przetrwa ten BWP podczas prawidziwej
                                współczesnej
                                > bitwy (nie takiej pukaniny jak w Iraku) ale prawdziwej bitwy np. pod jakimś
                                > miastem czy na polu - tam gdzie po obu stronach będą czołgi, bewupy i ppk a
                                nie
                                >
                                > tam, gdzie po jednej stronie M1 a po drugiej arab z AK.


                                W walce (poczatkiem walki jest moment kiedy przeciwniki maja kontakt wizualny)
                                BWP zyje srednio 15 sekund, a czolg 1 minute. Oczywiscie mowimy o przypadku
                                kiedy obie strony maja sprzet jednej generacji...

                                POzdr
                                Misza
                        • Gość: miki IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.03, 17:09
                          marcus_crassus napisał:

                          > albo w japonii???uwazasz ze przestawienie gospodarki na produkcje zbrojeniowa
                          > to fikcja???obecnie produkuje sie tyle a tyle sprzetu bo na tyle jest
                          > zapotrzebowanie-po co amerykanie mieliby produkowac 10 tys abramsow???co by z
                          > tym zrobili???produkuja tyle ile jest na dzis dzien potrzebne,w razie czego
                          > przestawia sie produkcje,oczywiscie to zajmie tez troche czasu,ale...
                          >
                          > jakie inne panstwo na swiecie byloby w stanie w takim czasie przygotowac
                          > podobna operacje???
                          >
                          > ja nie twierdze ze USA ma genialne zdolnosci w tej dziedzinie,ale na tle
                          > kazdego innego kraju wypada swietnie...
                          >
                          > ile wyniosly koszty wojny????a ile wynosi budzet wojskowy USA??a w sytuacji
                          > awaryjnej do jakiej sumy da sie go podciagnac??do 900 mld???1500???2000????
                          >
                          > nie chodzi o zdolnosci produkcyjne-ale o zapotrzebowanie-na co USA mialo
                          > produkowac 10 tys tomahawkow jesli potem nie bedzie wiadomo co z tym zrobic-
                          > sprzetu wojskowego produkuje sie tyle ile jest potrzebne...
                          >
                          > BWP nie jest jakas rakieta miedzyplanetarna ktora trzeba budowac latami-jak
                          by
                          > byla potrzeba to wyprodukuje sie ich kilka tysiecy
                          >
                          > w 1945 budowano tysiace samolotow i pojazdow bo byly prostsze,ale jakie byly
                          > wtedy zdolnosci produkcyjne dajmy na to USA???
                          >
                          >
                          > 77 abramsow???a takich danych nie znam...musialbym az sprawdzic z ciekawosci
                          Po zakonczeniu drugiej wojny swiatowej na lotniskach amerykanskich stalo
                          nowych,nie uzywanych ponad 120000 samolotow bojowych.Do tego szla olbrzymia
                          pomoc dla kacapow.Tylko w pierwszych 4 miesiacach 42 roku dotarlo do
                          Murmanska1400 ciezarowek,600 czolgow i 800 samolotow.W tym czasie alianci
                          stracili 316 zaladowanych statkow o pojemnosci prawie miliona ton.Amerykanie
                          dostarczali kacapom ponad polowe prochu i ladunkow miotajacych dla
                          artyleri.Gdyby nie Amerykanska zywnosc to kacapstwo wymarloby z
                          glodu.Amerykanie dostarczali nawet konie i pasze dla nich.
            • Gość: Misza IP: 80.80.96.* 25.05.03, 21:22
              Gość portalu: ERYK napisał(a):

              ) ) te "raptory", "eagly" i "Staelthy" ;)) Bo w walce manewrowej ten superdrog
              ) i
              ) ) zlom nie jest wart nawet Miga23...

              ) no tu to chyba przesadzasz

              Tylko troche ;))

              ) Slyszalem jak świetny i genialny jest
              ) system "S300" (podobno lepszy od "patriot")

              MNie podobno a napewno. We wszystkich parametrach go przewyzsza.
              A S400 jest jeszcze lepszy

              ) Jednak twoj scenariusz jest zbyt optymistyczny.
              ) Mowisz ze nie wykryja radarów a wasze Migi
              ) oraz Suchoje postracaja wszystko.
              ) Mowisz tak zapominajac ze amerykanie to
              ) nie frajerzy i maja najlepsza armie.

              Na jakiej podstawie to mowisz ? Bo wygrali z Irakiem i Jugoslawja (ktora w
              zasdzie sie poddala)? A jak w Wietnasmie ta superarmiaj w dupe dostala?
              Sens w tym ze nie maja tyle srosdow zeby wygrac z nami. Oni doszli do takiego
              paradoksalnego i kurjozalnego stanu, ze po prostu nie moga walczyc "tanjo".
              Wszystko - zaczynajac od zoldu zolnierzy do kosztu pocisku jest tak drogie, ze
              cala wojna kosztuje setki miliardow dolarow. Dlatego moj scenariusz jest najb.
              wiarygodny. USA ma szanse tylko jesli bedzie mialo za soba cale NATO. Ale
              nawet w tym przypadku wojna przypominala by raczej WWII.


              ) hmmmm nie wiem ale nie jest tak po prostu
              ) jak mowisz.

              Nie przecze. To jest tylko moje zdanie. Gdybym byl oficerem sztabu generalnego
              to powiedzialbym dokladniej (tylko bym musial cie zabic ;))

              )wierdzisz ze na wojnie totalnej
              ) wojowaliby wszyscy prosta bronia, niekierowanymi
              ) pociskami oraz ze cala elektronika zaraz bedzie
              ) bez znaczenia. To niemozliwe.

              To tak jak bylo w WWII. Niemcy mieli lacznosc radiowa na czolgach, samolotach
              i punktach dowodzenia batalionow, na dodatek nasze linie komunikacji byli
              zniszczone. I co sie stalo? Niemcy doszli z wielkim trudem do Moskwy,
              Leninfgradu i Stalingradu i nic im sie nie udalo. "ntelligentna" bron jest
              uzyteczna dla malych "chyrurgicznych" operacji, w przypadku wojny totalnej
              rzadza taktyczne rakiety ToczkaM :))

              ) Przeciez cale
              ) arsenaly oparte sa o zaawansowane pociski
              ) kierowane, o super SKO, o informacje plynąca
              ) z samolotów czy satelitów. Nie wierze za nagle
              ) w wojnie nagle wszyscy by to porzucili.

              Nie trzeba bedzie to rzucac! PO prostu to tak jakby miec supersnajperke. Kiedy
              masz przed soba 3 gosci z AKM, to jestes gosc, a kidy ich jest 100 i maja
              czegos lepszego (chocby SVD) to przegrasz niezaleznie od tego jak zaawansowana
              masz bron.
              Sproboj przeskalowac wojne Iracka na Rosje i dojdziesz do wniosku ze nie uda
              sie wygrac ta superbronia, bo nie starczy im forsy.

              ) Te systemy amerykanskie ktorymi tak gardzisz
              ) sluza przede wszystkim ograniczeniu stratom
              ) ludzkim oraz osiagniecie jak najwczesniejszej
              ) i najwiekszej przewagi.

              Ale oni sprawdzaja sie tylko w miniwojnach, kiedy wszystko (lub prawie
              wszystko) jest pod kontrola - wrog ne ma w zasadzie sil powietrzych, systemy
              SAM sa na poziomie lat 60-70tych. Do tego USA w tych konfliktach zawsze
              okrazala swego wroga, kontrolowala jego granice. Zeby uzywac w miare dokladnie
              intelligentna bron trzeba miec obraz z satelity (a Rosje nie da sie "nakryc"
              satelitami - tylko jakies kawalki terrytorium) i byc pewnym ze wrog nie ma
              srodkow WRE. I tylko kiedy mamy taka "laboratoryjna" sytuacje mozemy liczyc na
              ta bron.
              A teraz kolejkny fakt: my w Rosji tez mamy intelligentna bron. Sterowane
              laserowo i satelitarnie pociski armatne, bomby, rakiety. Roznica miedzy naszym
              a pindosowskim uzbrjoeniem jest taka ze nasze jest okolo 5 razy tansze i
              prostsze w uzyciu.

              ) ) F22 - to USA beda mieli 200 mln do tylu... Ot i cala matematyka ;))
              )
              ) Bo USA ma systemy zintegrowane, to jest inne
              ) rozwiazanie niz wasze. Generalnie dziki AWACS-om
              ) ich systemy sa najlepsze.

              My tez mamy awacsy (A50 na bazie IL76). Co prawda dzis wszystkie oni stoja na
              ziemi, ale zawsze mozna ich zmodernizowac i wprowadzic w gotowosc bojowa.

              ) Inna sprawa ze gdyby takie
              ) AWACS-y wszystkie zestrzelic to wywaloloby to ogromne
              ) zamieszanie, ale pamietaj ze AWACS dziala z duzej
              ) i bezpiecznej odleglosci co powoduje ze nie nalezy
              ) sie obawiac jego zniszczenia.

              Juz ci powiedzialem ze w przypadku wojny totalnej z AWACSami nikt nie bedzie
              sie bawil w kota-myszke. Wsytrzeliwuja SpecBCz (rakieta z glowica atomowa) z
              S300 i gudbaj... AWACSY to tez Srodek dla lokalnych konfliktow.

              ) Faktem jest ze samoloty USA sa drozsze i strata
              ) takiego to pieniadze ale pamietaj drogi Misza ze
              ) oni sa najbogatsi a Rosja niedlugo pod wzgledem
              ) wielkosci gospodarki dogoni dopiero Holandie.

              Ale to nic nie znaczy w przypadku wojny totalnej. Prypomni sobie jak bylo w
              przypadku WWII. Jesli zagrozenie wojny z USA bedzie wysokie, to mozna bedzie
              ruszyc przemysl wojenny pelna para i sily beda rowne. Waznejsze jest to ze my
              zachowalismy i rozwijalismy swoja naue wojskowa i zachowalismy w rekach
              panstwa zaklady i fabryki wojenne. Jesli zwiekszyc budzet woskowy do poziomu
              50 mlrd. USD rocznie to bedziemy mieli nowe samoloty, czolgi i SAMy. A
              przeciez ta liczba nie jest fantastyczna. A jesli wziac pod uwage ze Rosja
              zwieksza wspolprace naukowa (w dziedzinie wojennej) z Francja i Israelem, to
              styacja wyglada jeszcze ciekawiej. Nasze najlepsze platowce (samolotow i
              helikopterow), silniki lotnicze, rakiety plus francuskie i israelskie awionika
              i termowizory. Francja i Bialorus juz maja wspolna fabryke "Peleng"
              produkujaca awionike, SKO i termowizory...

              ) ) Te cuda sa dla naiwniakow i arabow ;))
              )
              ) Ja bym tych cudów nie lekcewarzyl. Jezeli beda w stanie
              ) z satelity skutecznie namierzac np. wasze systemy "S300"
              ) oraz neutralizowac je za pomoca skoncentrowanego
              ) promieniowania radiowego z satelity to wygraja łatwo i szybko.

              :)) Jezeli, jezeli jezeli... jak oni namierza S30? Beda przeszukiwac 17
              milionow km kwadratowych z orbity? Oni nie mogli namierzyc T62 w Jugoslawii
              majac malenkie Kosowo do sprawdzenia i majac nad tym rejnem kilka satelitow.
              Daj spokoj Eryk. Zbyt wierzysz pindosom. Sens w tym ze na "realnej" wojnie
              wszystko ma okreslona cene. Koszt zmiany toru polotu satelity wynosi miliony
              USD. Do tego zeby zlokalizowac z satelity S300 (nawet znajac prawdopodobny
              rejon jej pozycji) sa potrzebne godzin pracy kilkunastu specjalistow w HQ, co
              kosztuje jeszcze wiecej. Teraz zalozmy sie ze udalo si im zlokalizowac S300
              (chociaz to moze byc pozorowane stanowsko S300 - jak to bylo z makietami
              czolgow i samolotow w Kosowie). Teraz musimy uzyc superdrogi i kosztowny
              system - "skoncentrowany promien radiowy" (nie wiem czy jest cos takiego ?!)
              Nie wiem czy uda sie im zniczyc S300 tym promieniem, ale nawet jesli tak to
              okazuje sie ze cala operacja po zniszczeniu 1 S300 kosztowala wieli milionow
              USD, wiele drogocennego czasu specjalistow z Intell. NO I PO CO? Zeby
              zachowacj zycie 1 pilota? Ghmmm... W przypadku "spektaklu" mini-wojny mozna
              pojsc na taka awanture (kiedy wrog ma 1-2 S200 czy S300), ale co robioc z
              Rosja ktora ma tysiace S125, S200, S300 ?
              Beda walczyc jak i my - "razwedka bojem" - czyli wysylamy pare F16 kiedy SAM
              daje znac o sobie, atakujemy wszystko w tym rejonie w promieniu 2 km. Szybko,
              tanio, dokladnie i stuprocentowo. Tak samo z wsztskimi innymi bajerami. Dla
              malych konfliktow mozna pobawic sie , a dl a normalnej wojny to wszystko idzie
              do magazynow...

              ) Jezeli umieszcza satelity "huntery" ktore beda niszczyc
              ) wasze satelity to bedzie totalna przewaga.

              Nasze satelity wojskowe maja na pokladzie ladunek atomowy w wyniku czego w
              przypadku ich zniszczenia powstaje mocny wybuch. Taki maly bezpiecznik :))

              ) Jezli zbuduja tarcze "antyrakietowe" to bardzo
              ) ale to bardzo zmieni sie układ sił na świecie itd itd
              ) Dlatego Rosja musi inwestowac w technologie wojskowe.

              My juz mamy tarcze. Nasz parasol nakrywa Moskwe. Do tego ta pindosowska tarcza
              tez jest dla Pakistanu czy Korei Pln. Nasze rakiety ba
              • 25.05.03, 21:52
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                >> )
                > ) Ja bym tych cudów nie lekcewarzyl. Jezeli beda w stanie
                > ) z satelity skutecznie namierzac np. wasze systemy "S300"
                > ) oraz neutralizowac je za pomoca skoncentrowanego
                > ) promieniowania radiowego z satelity to wygraja łatwo i szybko.
                >

                To jest bajka. Nasi polscy naukowcy opracowali metodę zabezpieczania przed
                takim atakiem (impulsem elektromagnetycznym, mikrofalowym itp.). Polega to na
                otoczeniu komputerów specjalną siatką. Tą bronią to pindosi mogą sobie wyłączyć
                noktowizor u żołnierza albo komputer zawierający bazę danych z ilością skarpet
                w magazynie (bo nie opłaca się tam montować tej siatki), ale nowoczesną broń
                (czołgi, samoloty itp.) albo ważne komputery to można tym co najwyżej
                postraszyć.
                Ale skoro oni wywalą kilka milionów $ po to, by Ivan w magazynie nie mógł grać
                w Pasjansa i musiał ręcznie liczyć kalesony to ich strata.
                • Gość: +++Ignorant IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.03, 02:49
                  wielki_czarownik napisał:

                  > Gość portalu: Misza napisał(a):
                  >
                  > >> )
                  > > ) Ja bym tych cudów nie lekcewarzyl. Jezeli beda w stanie
                  > > ) z satelity skutecznie namierzac np. wasze systemy "S300"
                  > > ) oraz neutralizowac je za pomoca skoncentrowanego
                  > > ) promieniowania radiowego z satelity to wygraja łatwo i szybko.
                  > >
                  >
                  > To jest bajka. Nasi polscy naukowcy opracowali metodę zabezpieczania przed
                  > takim atakiem (impulsem elektromagnetycznym, mikrofalowym itp.). Polega to
                  na
                  > otoczeniu komputerów specjalną siatką. Tą bronią to pindosi mogą sobie
                  wyłączyć
                  >
                  > noktowizor u żołnierza albo komputer zawierający bazę danych z ilością
                  skarpet
                  > w magazynie (bo nie opłaca się tam montować tej siatki), ale nowoczesną broń
                  > (czołgi, samoloty itp.) albo ważne komputery to można tym co najwyżej
                  > postraszyć.
                  > Ale skoro oni wywalą kilka milionów $ po to, by Ivan w magazynie nie mógł
                  grać
                  > w Pasjansa i musiał ręcznie liczyć kalesony to ich strata.
                  • 31.05.03, 12:37
                    Ale jak to działa nie wiem.
                    • 31.05.03, 18:38
                      elektromagnetyczny,ale lasera sie nie zatrzyma,zadnej innej broni
                      takze...:))))))))

                      • 31.05.03, 19:27
                        Zwykłe zwierciadło - kawałek wypolerowanego metalu.
                        • 31.05.03, 20:23
                          wytlumacz mi jedna rzecz- jak oblozysz takim zwierciadlem jadacy samochod???
                          albo okret,albo cokolwiek innego....

                          badzmy powazni - mam sobie wyobrazic jadacy po pustyni czolg ktory lsni sie
                          jak zwierciadlo???


                          nie,no to juz moja fantazja sie konczy...

                          • 31.05.03, 21:54
                            A jak wyobrażasz sobie laser na czołgu? Skąd on ma czerpać energię? Z
                            alternatora?? A na satelicie? Owszem, ale wiesz ile kosztuje zmiana kursu
                            satelity? Ile czasu to zajmuje? Myślisz, że taki satelita będzie w stanie
                            strzelać laserem do poruszających się czołgów albo okrętów? Laserem to będzie
                            można strzelić w Kreml albo Biały Dom. Ewentualnie w nieruchomą wyrzutnię
                            rakiet balistycznych. W nic innego.
                            • 31.05.03, 23:46
                              najwyzej czyms innym:)


                              natomiast do celow ruchomych jak najbardziej - malo tego - prace nad uzywaniem
                              laserow do tego typu systemow broni sa juz stare i naprawde w dobrym stanie...

                              sprawdze jedna informacje przy okazji - na razie nie moge zagwarantowac jej
                              wiarygodnosci - podobno nawet trwaja prace nad wprowadzeniem "nastepcy"
                              systemow Phalanx na lotniskowcach - maja je zastapic systemy laserowe:)))))

                              natomiast umieszczenie tych systemow na orbicie to kwestia czasu:))))

                              wyobraz sobie tylko kilkanascie takich satelitow - sa w stanie po
                              prostu "wystrzelac" eskadry lotnicze z orbity...

                              co do Phalanxa i prac w tym momencie to jak mowie musialbym sprawdzic - ale
                              ogolnie systemy tego typu sa juz od dawna testowane przez USA...

                              *******************************************************************************

                              nie jest to kwestia roku ani dwoch - ale nie ukrywajmy - to kwestia czasu:))

                              proponuje tez zajrzec do informacji na temat "powrotu zbroi" do uzycia w armii
                              oraz wykorzystywania innych nowoczesnych technologii...

                              obecny konflikt zbrojny to naprawde zlozona sprawa...

                              aaaa..i jeszcze jedno - oczywiscie satelite mozna zestrzelic - tylko ze w
                              doktrynach USA i Rosji funkcjonuje "niepisane" porozumienie - atak na satelite
                              jest porownywalny do ataku nuklearnego na jedno z panstw - oznacza wiec
                              niekontrolowany dalszy bieg wydarzen:)))
                              • 01.06.03, 10:32
                                marcus_crassus napisał:

                                > najwyzej czyms innym:)
                                >
                                >
                                > natomiast do celow ruchomych jak najbardziej - malo tego - prace nad
                                uzywaniem
                                > laserow do tego typu systemow broni sa juz stare i naprawde w dobrym stanie...

                                Wiem. Czytałem o tym, ale są to lasery służące do rażenia siły żywej - nawet
                                bardziej do oślepiania jej niż zabijania. Minusem tej broni jest bardzo mały
                                zapas energii. Pierwsze karabiny mogły strzelić 1 raz i tylko oślepić
                                człowieka. Nowsze kilkanaście razy i mogą zabić, ale zniszczyć choćby samochód
                                to nie.

                                >
                                > sprawdze jedna informacje przy okazji - na razie nie moge zagwarantowac jej
                                > wiarygodnosci - podobno nawet trwaja prace nad wprowadzeniem "nastepcy"
                                > systemow Phalanx na lotniskowcach - maja je zastapic systemy laserowe:)))))

                                To jest prawdobodobne - reaktor jądrowy da energię. Ale lotniskowiec a czołg??

                                >
                                > natomiast umieszczenie tych systemow na orbicie to kwestia czasu:))))
                                >
                                > wyobraz sobie tylko kilkanascie takich satelitow - sa w stanie po
                                > prostu "wystrzelac" eskadry lotnicze z orbity...

                                Niby jak? Wiesz jaką wielkość musi mieć laser zdolny zrobić coś takiego? Jaką
                                mobilność?? Jaką szybkość przeładowania? Taki laser zdąży zniszczyć 2-3
                                samoloty góra. Satelita nie może się nie wiadomo jak szybko kręcić, jego
                                elementy też nie. Na razie to jest niemożliwe i prawdopodobnie jeszcze długo
                                nie będzie.

                                >
                                > co do Phalanxa i prac w tym momencie to jak mowie musialbym sprawdzic - ale
                                > ogolnie systemy tego typu sa juz od dawna testowane przez USA...
                                >

                                Też o tym słyszałem. Ale jest problem z mobilnością układu. Nie może on się
                                zbyt szybko kręcić bo się uszkadza. Ponadto czas przełądowania jest baaardzo
                                długi. Więc co najwyżej będzie można strzelać do drugiego lotniskowca :)

                                >
                                *******************************************************************************
                                >
                                > nie jest to kwestia roku ani dwoch - ale nie ukrywajmy - to kwestia czasu:))
                                >
                                > proponuje tez zajrzec do informacji na temat "powrotu zbroi" do uzycia w
                                armii
                                > oraz wykorzystywania innych nowoczesnych technologii...
                                >
                                > obecny konflikt zbrojny to naprawde zlozona sprawa...
                                >
                                > aaaa..i jeszcze jedno - oczywiscie satelite mozna zestrzelic - tylko ze w
                                > doktrynach USA i Rosji funkcjonuje "niepisane" porozumienie - atak na
                                satelite
                                > jest porownywalny do ataku nuklearnego na jedno z panstw - oznacza wiec
                                > niekontrolowany dalszy bieg wydarzen:)))

                                Tak, ale w przypadku wojny nikt się tym nie będzie przejmował. Ponadto istnieje
                                jeszcze porozumienie o "nieuzbrajaniu" kosmosu.
      • 24.05.03, 15:57
        Rosja Chinom jest potrzebna tylko jako dostawca technologii. Dopóki Kitajce nie
        potrafią sami złożyć prosto z elementów Su-27 - będzie przyjaźń. Ale jeszcze
        kilka lat i się nauczą. To samo jest na razie z silnikami, na razie muszą
        wykorzystywać Lulki i Klimowy, ale przynajmniej będą umieli je później
        skopiować. Ciekawe, kogo Rosjanie wybiorą jako kooperanta i współfinasującego
        PAK FA - Chiny albo Indie, nie można ich razem, odrzucony się obrazi.
        Już teraz mają w przygotowaniu do wdrożenia J-10, który przynajmniej w
        koncepcji aerodynamicznej nie bazuje na rozwiązaniach rosyjskich.
        Są zależni w dziedzinie rozbudowy floty wojennej (niszczyciele 956, okręty
        podwodne, rakiety), ale tak nie będzie zawsze, patrz wyżej.
        Przyswoją sobie wcześniej czy później technologie. Połączą je z tym, co
        nakradli w USA, dostali od Izraela, Francji - i wtedy podziękują Rosjanom
        grzecznie, jak w 1962. Za 10-20 lat, jak im PKB na głowę wzrośnie do poziomu
        Grecji, a globalnie do 2 amerykańskich.
        A poza tym na Syberię już włażą. Chińczycy wolą być supermocarstwem sami niż w
        kooperacji, a wiedzą, że w obecnym kształcie terytorialnym to niemożliwe.
        Przydałoby się swobodne wyjście na oceany, może Władywostok? :-)
        I tak Rosja postępuje w myśl maksymy Lenina - sprzedaje Kitajcom sznurek, na
        którym być może ci ją powieszą.
        • Gość: mjabol IP: *.acn.waw.pl 24.05.03, 21:44
          To zadziwiające, że są na świecie jeszcze osoby negujące supremacje Stanów
          Zjednoczonych, roztaczające wizje wojny totalnej, prowadzące dogłębne w ich
          mniemaniu analizy gospodarczo-militarne przyszłych konfliktów amerykańsko-
          rosyjskich.
          Czy tak trudno pogodzic sie z faktem, że Rosja jak na razie ( ze szcześciem
          dla Polski ) wypadła ze światowej gry?! Czy nie zauwazacie że nie liczba
          dywizji świadzczy o potędze państwa, ale silna gospodarka, zdrowy rynek, mocno
          ugruntowana demokracja, której pewnie w jakiejś formie nie unikną Chiny ?
          Podbój Rosji już sie dokonał, w umysłach samych Rosjan i w strukturze
          gospodarczej państwa. Ten kraj aby mógł funkcjonować GODNIE na świecie
          poprostu musi być otwarty, w miarę zdemokratyzowany i zależny ( ze
          wzajemnością )od świata zachodniego. Bez tego Rosja sobie nie poradzi. Nie
          teraz. Surowce nie znaczą już nic, Kompletnie NIC.
          Wśród szlacheckiej XVIII-wiecznej braci też istniało przekonanie że Polski
          nikt nie ruszy bo jesteśmy spichlerzem Europy, która jest od nas uzależniona,
          która nas potrzebuje niczym powietrza. Historia pokazała zaś do czego
          potrzebne są jej nasze "surowce". Rosja sama rzeczywiście sobie może poradzić -
          dosyc skutecznie robili to już Neandertalczycy - do czasu.
          • 24.05.03, 22:01
            i co z tego???najedza sie tymi surowcami???zrobia z nich rzezby czy naczynia???
            surowce maja to je sprzedadza...

            i jakies absurdalne porownywani mysliwcow,jaki samolot USA wleci w przestrzen
            Rosji???zeby Rosja wystrzelila rakiety????

            chyba zapomnieli ze mowimy o panstwach ktore w ciagu kilku minut moga
            zniszczyc planete...

            a przewaga USA nad Rosja nie polega na tym ze USA moga czy nie moga zniszczyc
            moskwy ale na tym ze moga operowac w takich krajach jak irak-do czego rosja
            zdolna nie jest-pokazuje to czeczenia
            • Gość: lulka IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.03, 17:43
              Rosja jest skonczona.Jest w tej chwili panstwem III swiata.Te panstwa opieraja
              swoja gospodarke surowcach.Kacapstwo zadbalo przez swoja wielowiekowa
              polityke,aby byc otoczonym przez wrogow.Ktos tu majaczy o sojuszu Rosji z
              Chinami.Chiny to pierwszy wrog kacapow.Maja pretensje o drobiazg-
              Syberie.Nienawisc do kacapow jest tam powszechna.Europejczyk nie moze czuc sie
              na chinskiej prowincji bezpieczny.Dlatego ze dla wielu Chinczykow bialy to
              kacap.A tego nalezy zabic.Za chinczykami ida Muzulmanie.dla tych Rosja to wrog
              smiertelny.Czy ktos z Was jest w stanie wskazac jednego sasiada Rosji ktory nie
              ma do tych biedakow pretensji?Jak dlugo(jakim kosztem)rosja bedzie w stanie sie
              obronic przed sasiadami?1600000 km granicy.Gdyby wszystkich obywateli Rosji
              (polowa z nich to rowniez jej wrogowie)postawic na granicy,to wypadlo by 16000
              m/leb.Oczywiscie jesli liczyc niemowleta i stare baby i mudzachedinow
              Czeczenskich.Potege obrony plot najlepiej pokazal Matyjas Rust.Spokojnie
              wyladowal pod Kremlem.Wtedy Rosja byla podobno zdrowa i sprawna.Te baje ze
              Chinczycy nie potrafili zlozyc jakiegos Ruskiego latadla to pewnie
              wyczytaliscie w"notatniku lektora lwp"Jesli nie mogli zlozyc,to znaczy ze
              zlozyc sie nie dalo.No moze z pomoca 10kg.mlota.Tak jak to bylo widac w
              programie Kryminalnaja Rosija w migawce z fabryki lady,gdzie robotnik takim
              mlotem "dopasowywal" dzwi do lady.Wiecej niz polowa komputerow,aparatow
              fotograficznych najlepszych marek powstaje w Chinach.Takie Marki jak
              Siemens,Olympus,Rollej,Nikon 8aparaty fotograficzne to cos 6%produkcji tej
              firmy,reszta to najwyzsza technologia rowniez wojskowa),Canon i wiele wiele
              innych praktycznie sa Chinskie.Tam juz nie tylko sie sklada.Tam powstaja nowe
              konstrukcje tych firm.
              • Gość: bolero IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 25.05.03, 20:59
                Czy tym postem odreagowujesz kompleks Rosji?
                Nie pomogą Twoje zaklęcia.
                Rosja jest 2-3 potęgą militarną świata i trzeba się z tym liczyć, a nie
                pierdoły wypisywać. Teoretyzuj sobie, rozbieraj na czynniki pierwsze przewagi
                Abramsów, niepowodzenia w Czeczenii, wyższość Tomahawka nad kałaszem, ale
                niestety w życiu i w polityce liczy się nie tylko to co w danej chwili jest,
                liczy się też potencjał.
                Dlatego "my mamy surowce" może znaczyć, że my mamy kapitał prosty, który
                szybciutko zamienimy na walutę, za którą kupimy sobie bombowce lub naukowców,
                którzy te bombowce wymyślą. Wystarczy tylko odrobina mądrości w polityce
                wewnętrznej i wszystko może przez te surowce ruszyć szybciej niż w Chinach.
                • 25.05.03, 22:26
                  gospodarki...liczy sie te kto wykorzystuje je "na gorze"...

                  jak nie rozumiesz to podam ci przyklad - kto zarabia najwiecej - rolnicy
                  ktorzy maja "surowiec" czy moze ci ktorzy go przetwarzaja???

                  to samo z mineralami - "potegami" sa nie ci ktorzy maja pierwotny surowiec ale
                  ci ktorzy maja technologie zeby cos z nim zrobic..

                  mamy XXI wiek
                  • Gość: bolero IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 25.05.03, 23:08
                    Rozumiem, iż na "samej górze" jest wprowadzanie "demokracji" siłą. Mamy XXI
                    wiek przecież.
                    Dobrze, iż jest jeszcze taki kraj jak Rosja, w której USA nie wprowadzą swojej
                    demokracji (czyt. eksploatacji surowców w celu ich przetwarzania dla własnych
                    korzyści) siłą, bo się boją. Jest ciekawiej na świecie.
                    A może jednak ten naród skorzysta na swoim bogactwie,jeżeli będzie mądrze
                    rządzony.
                    Pzdr,
                    • 25.05.03, 23:12
                      :)
                • Gość: lulka IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.03, 01:07
                  Gość portalu: bolero napisał(a):

                  > Czy tym postem odreagowujesz kompleks Rosji?
                  > Nie pomogą Twoje zaklęcia.
                  > Rosja jest 2-3 potęgą militarną świata i trzeba się z tym liczyć, a nie
                  > pierdoły wypisywać. Teoretyzuj sobie, rozbieraj na czynniki pierwsze przewagi
                  > Abramsów, niepowodzenia w Czeczenii, wyższość Tomahawka nad kałaszem, ale
                  > niestety w życiu i w polityce liczy się nie tylko to co w danej chwili jest,
                  > liczy się też potencjał.
                  > Dlatego "my mamy surowce" może znaczyć, że my mamy kapitał prosty, który
                  > szybciutko zamienimy na walutę, za którą kupimy sobie bombowce lub naukowców,
                  > którzy te bombowce wymyślą. Wystarczy tylko odrobina mądrości w polityce
                  > wewnętrznej i wszystko może przez te surowce ruszyć szybciej niż w Chinach.
                  tylko ze ktos te surowce musi kupic.Kazde zwiekszenie sprzedazy spowoduje
                  zalamanie sie ceny,poniewaz rynek jest zrownowazony.Dzisiaj delegacja kacapska
                  zebrze w Waszyngtonie o pomoc finansowa,technologiczna i materialowa dla
                  wydobycia syberyjskiej ropy.Rosja sama nie jest w stanie tego zrobic.Rosja musi
                  sprzedawac rope,poniewaz z tego zyja.Maja ambicje dorownac,a nawet przebic
                  wydobycie Arabi Saudyjskiej.Chca tego dokonac z USA.Jesli to zrobia to cena
                  ropy sie zalamie.
                  • 26.05.03, 01:33
                    gier komputerowych:))))

                    sprzedamy rope,kupimy samoloty i cos zaatakujemy:))))

                    to troche takie jakby to powiedziec - malo powazne:)))

                    ps-ale polecam posty "miszy" powyzej,sa absurdalnym przykladem postawy ze
                    ruskie przynajmniej ci "zwyczajni" - nie biznesmani albo politycy,ale
                    przecietni nie moga wciaz pogodzic sie z tym ze juz nie ma "2" potegi na
                    swiecie
    • 25.05.03, 22:34
      Białoruś nie ma żadnej technologii? A poszukaj informacji o Stalkerze 2T (jest
      tu na forum). To nowy gąsienicowy transporter rozpoznawczy wykonany wspólnie z
      Rosją w technologii STEALTH! I co to nie jest technologia? Rozpoczęcie
      produkcji wkrótce.
      • 25.05.03, 22:48
        to w odpowiedzi na moj post do miszy???

        gdzies tu napisalem ze zajmowanie bialorusi jest bezsensowne bo obecnie
        bardziej wartosciowy jest zaawansowany osrodek badawczy niz kawal pol na
        bialorusi...

        to w sensie tego ze obecnie inne sa priorytety - ze walki o ziemie sie
        skonczyly...

        nie wiem co ma do tego poziom technologii na bialorusi,to nie ten temat...

        spadam z tego watku,napisalem wyzej,gadanie "o wszystkim i o niczym"jest dla
        mnie bez sensu..

        a ty naucz sie czytac na przyszlosc a nie wyciagasz cos o bialorusi do czego
        nawet nie moge sie nijak odniesc...

        bez urazy,pozdro
      • Gość: max IP: 194.181.108.* 26.05.03, 15:01
        wielki_czarownik napisał:

        > Białoruś nie ma żadnej technologii? A poszukaj informacji o Stalkerze 2T
        (jest
        > tu na forum). To nowy gąsienicowy transporter rozpoznawczy wykonany wspólnie
        z
        > Rosją w technologii STEALTH! I co to nie jest technologia? Rozpoczęcie
        > produkcji wkrótce.
        Oj czarownik podobnie jak Misz ty też palisz jointy????
        Białoruś nie jest w stanie wyprodukować porządnych kombajnów i dlatego robi je
        dla nich nasz Ursus, dzięki temu jeszcze nie padł, a ty pieprzysz o stealth
        KTO?????? Jeśli w taką ściemę jesteś w stanie uwieżyć to uwierzysz chyba we
        wszystko
        • 26.05.03, 15:38
          Powinno byc nowe forum GW: S-F z elementmii militarii. Do tego jeszcze pod
          forum: Fanatycy Rosji, Fanatycy USA i Misza.

          Polacy w 1939 tez mieli nowoczesne, metalowe mysliwce, super bombowce, czolgi
          z armata Boforsa, karabiny przeciwpancerne, Boforsy przeciwlotnicze,
          najwiekszy stawiacz min na baltyku, najwieksze niszczyciele, kawalerie
          pistolety maszynowe i jeszcze kilka innych naj, naj. I nie potrafilismy sie
          zmobilizowac.

          Jak na razie panstwa w stylu Chiny, Rosja itp tarzaja sie na kolanach proszac
          o kase, inwestycje, nowe technologie i Zachod decyduje co chce dac.
          A to, ze w Rosji powstaja super czolgi, samoloty, okrety nie ma zadnego
          znaczenia bo to tylko prototypy, ktore i tak nie trafia do produkcji bo nie ma
          kasy. A jak juz USA bedzie chcialo z kims sie bic to kupia tych wszystkich
          generalow, pilotow i reszte choloty tak jak bylo w Iraku. Najwieksi twardziele
          za ksiazeczke z nadrukiem "Paszport USA" zostawiali najwieksze armie, fortuny
          itp.
          --
          Zamienie siekierke na kijek:
          0 70 0505308794
          • Gość: max IP: 194.181.108.* 26.05.03, 15:51

            > Jak na razie panstwa w stylu Chiny, Rosja itp tarzaja sie na kolanach proszac
            > o kase, inwestycje, nowe technologie i Zachod decyduje co chce dac.
            > A to, ze w Rosji powstaja super czolgi, samoloty, okrety nie ma zadnego
            > znaczenia bo to tylko prototypy, ktore i tak nie trafia do produkcji bo nie
            ma
            > kasy. A jak juz USA bedzie chcialo z kims sie bic to kupia tych wszystkich
            > generalow, pilotow i reszte choloty tak jak bylo w Iraku. Najwieksi
            twardziele
            > za ksiazeczke z nadrukiem "Paszport USA" zostawiali najwieksze armie, fortuny
            > itp.
            Całkowita racja, zresztą ną rosyjską chołotę nie trzeba nawet będzie dużo
            wydawać, oni się byle czym zadowolą, dostaną tłustego wieprzka na głowę i już
            matulę rosję sprzedadzą, kradli co się dało jak wyjeżdżali z NRD, okradają
            własną armię w Czeczenii to i amerykanom się sprzedadzą
          • 26.05.03, 16:08
            szkoda,bo wlasciwie temat byl nawet ciekawy,a ja niepotrzebnie go
            skrytykowalem (tylko dlatego ze tak naprawde go nie doczytalem)- problem w tym
            ze porownanie sprzetu np na gruncie mozliwosci exportowych albo konkretnych
            osiagow sprowadzono do tego kto wygra w konflikcie nuklearnym:))))))

            na takim polu raczej bez sensu rozmawiac...

            a co do bialorusi - ostatnio Lukaszenka stwierdzil ze Bialorus rozpoczyna
            prace nad produkcja wlasnych satelitow:))))
    • 27.05.03, 19:29
      Przeczytane na Onecie:

      Biznesmeni kupowali żołnierzy



      Żołnierzy rosyjskiej jednostki na Północnym Kaukazie sprzedawano miejscowym
      biznesmenom do niewolniczej pracy - podał rosyjski tygodnik "Moskowskije
      Nowosti".

      Proceder miał miejsce - według tygodnika - w jednostce nr 12356 we
      Władykaukazie, stolicy Północnej Osetii. Reporter "MN" dotarł do niej, gdy
      wszczęto śledztwo z powodu samobójstwa jednego z rekrutów.

      "Wiecie, jaki jest najtańszy i chodliwy towar w Osetii? Żołnierze! Można ich
      zamówić, ilu się chce i na ile się chce. Jeżeli właściciel jest wypłacalny, to
      z dowódcą jednostki zawsze się dogada. Opłata za jednego żołnierza-niewolnika
      to półtora tysiąca rubli (50 dolarów) miesięcznie" - pisze tygodnik.

      Przytacza przy tym relacje byłych niewolników.

      "Na rozkaz dowódcy (...) cały miesiąc pracowałem w restauracji +L- Pole+. Były
      różnego rodzaju prace - rozładowywanie i załadowywanie towaru na samochody,
      sprzątanie, ciężko było" - powiedział szeregowy Aleksandr Slepniow.

      Jego kolega Oleg Oparin trafił najpierw na fermę świń, a potem do zakładu
      produkującego bloki żużlowe. "Oprócz mnie pracowało tam jeszcze (...) sześć
      osób. Za dobrą pracę (właściciel) obiecał nas uwolnić zaraz po tym, jak tylko
      skończy nam się okres służby" - opowiadał.

      Według rozmówców tygodnika, pieniądze za pracę szeregowych otrzymywało
      dowództwo jednostki, zaś żołnierze pracowali przez siedem dni w tygodniu, po
      14 godzin na dobę.

      Publikacja "Moskowskich Nowosti" zbiegła się w czasie z trwającą od kilku
      miesięcy w Rosji debatą nad reformą sił zbrojnych. Liberalny Sojusz Sił
      Prawicy naciska na jak najszybsze uzawodowienie armii i likwidację poboru.
      Przeciwne temu są kręgi wojskowe.

      Obrońcy praw człowieka, których większość popiera ideę liberałów, wskazują na
      takie zjawiska towarzyszące - ich zdaniem - służbie zasadniczej, jak znęcanie
      się oficerów nad żołnierzami, przestępczość w szeregach armii, czy zmuszanie
      rekrutów do opisywanej przez "MN" niewolniczej pracy.

      Według danych organizacji matek żołnierzy, co roku w siłach zbrojnych w wyniku
      tych zjawisk, a więc poza rejonami konfliktów zbrojnych, ginie do 4,5 tysiąca
      poborowych.

      --
      Zamienie siekierke na kijek:
      0 70 0505308794
      • Gość: j.rodrige IP: *.acn.pl 02.06.03, 02:10
        Przegrzales sie Chlopie. Strasznie.

        Bedzie wiecej ale tak na goraco to krotko:

        WZROST GOSPODARCZY:
        Ty masz 1 rubel i zarobiles 1 rubel to masz razem dwa z WZROST o 100!!! %
        WOW!
        Ja mam 1 000 000 rubli i zarobilem tylko 10% i mam 1100 000 czyli o 99 999
        rubli wiecej niz ty choc przy dziesieciokrotnie mniejszym tempie. Takiej jednak
        dysproporcji we wzroscie gospodarczym pomiedzy chinami czy rosja a usa nie ma w
        rzeczywistosci. Goncie goncie macie na to stulecia.
        Powodzenia.

        SOJUSZ USA CHINY:
        Co za pomysl. Oniemialem. Pozostaje wzruszyc ramionami i odpowiedziec: Nawet
        jesli to co z tego? Jak te wojska poprzemieszczasz? Przegrzales sie bo
        potrafisz byc logiczny.

        Loty WIELOGODZINNE NAD ROSJA.

        Caly wasz klopot w tym ze nikt NIE CHCE na was napadac. Boli co?
        Wiec jesli juz to WY glowkujcie jak przez wielegodzin latac na Europa bez tych
        Twoich naziemnych stacji naprowadzajacych. Sam zreszta przyznajesz ze te twoje
        super samoloty niestety sa uwiazane terytorialnie. Do tych waszych stacji.
        naziemnych. naprowadzajacych.

        Flota:

        Zeby byc mocarstwem i SKUTECZNIE potrzachac szabelka Flota jest Ci potrzebna. W
        tym nie jestes mocny wiec zapominasz jakie to sa koszty i ile lat potrwa
        zbudowanie jakiejs chocby namiastki.

        Na koniec:

        Predzej chiny poprosza was o zgode na aneksje w wiekszosci zamieszkalych przez
        chinczykow terytoriow rosji niz pindosi lub inne wybiora sie na bialorus lub o
        xzgrozo do rosji. Nikt was nie chce atakowac i to chyba jest wasz najwiekszy
        bol. Brak wroga zewnetrznego wywoluje u Ciebie najwyrazniej zachwiania blednika
        i pernamentny stan podgoraczkowy.

        Pozdrowienia i nie wychodz na wiosne z igloo bo zaczynasz bredzic BEZ sensu.

        P.S.
        A ten premier to byl czernomyrdin.

        P.P.S.

        Osobiscie wole rosje mocna niz ten bajzel ktory teraz macie. Mocna bogata rosja
        to rosja demokratyczna. Demokracja demokracji wojny raczej nie wypowie.
        Szczegolnie totalnej. Rosja ktora bedzie chciala isc na wojne to rosja biedna
        ktora wojny nie wygra. Wiec na nia nie pojdzie prawda?

        ZATEM MISZA MOJ KOCHANY: Chcesz ty rosje mocna i bogata? Bo ja chce. Tylko ze
        wtedy taka rosja na wojne isc nie bedzie chciala. Zal mi ciebie bo jak jedno to
        nie drugie skarbie.
    • 28.03.14, 00:35
      Gość portalu: ERYK napisał:


      >
      > Wydaje mi sie ze nikt, nawet Rosja czy UK nie moze
      > teraz rywalizowac w technologii wojskowej z USA.
      > Teraz jeszcze to jest granica "osiagalna"
      > ale pamietajmy ze USA ciagle zwieksza budżet
      > armii i prowadzi tajne badania w bardzo wielu
      > dziedzinach.
      >


      A dlaczego UK, najbliższy obok Japonii, sojusznik USA, mialaby stawiać Amerykanom czoła?
      USA ustawicznie zmienszaja budzet wojskowy, a nie zwiekszają.



      --
      ________________________________________
      "Tanks decide battles, unless aircraft are around."
      • 28.03.14, 07:40
        całkiem już cię posrało matrek? To post sprzed 11 lat!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.