• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Generacje mysliwcow Dodaj do ulubionych

  • 13.12.07, 11:25
    Szukam wlasnie informacji na temat roznych generacji mysliwcow. Czy
    moglby ktos napisac skrotowo jakie sa cechy szczegolne danej
    generacji i np.sztandarowe konstrukcje nalezace do danej generacji.
    Zaawansowany formularz
    • 13.12.07, 12:03
      WYglada to mniej wiecej tak:
      1-sza generacja mysliwcow odzrutowych - lata 50-te.
      Dodzwiekowe, bez radarow z radiocelownikami i niekierowanymi rakietami i dzialkami.
      Typowe wzrory Mig-16, F-86

      2 generacja:
      naddzwiekowa predkosc, kierowane pociski, brak radara.
      Mig-21, F-104, Mirage III

      3 generacja:
      Radar, 2+ mach predkosc, rakiety sredniego zasiegu.
      F-4 Phantom, Mig-23, Mirage F1, Viggen

      4 generacja:
      Mozliwsci walki BVR, wysoka manewrowosc (na skutek "niestabilnej" konstrukcji + FBW),
      F-16, F-15, Su-27, Mig-29

      5 generacja:
      Radar AESA, "niewidzialnosc", krejserska predkosc 2 M, wewnetrzne podwieszenie uzbrojenia, wektorowany ciag.
      F-22, F-35

      MNiej wiecej tak to widze...
      Pozdro
      Misza
      --
      Мечта американского бизнесмена - заработать миллион, русского - спиздить миллиард.
      • 13.12.07, 12:07

        > Typowe wzrory Mig-16, F-86

        --
        Мечта американского бизнесмена - заработать миллион, русского - спиздить миллиард.
      • 13.12.07, 12:10
        > misza_kazak napisał:

        Dzieki za odpowiedz.
        Napisz jeszcze czy to sa obiektywne, ogolnie przyjete wyznaczniki,
        czy tak poprostu Ty klasyfikujesz mysliwce?
        • 13.12.07, 12:16
          braat1 napisał:

          > > misza_kazak napisał:
          >
          > Dzieki za odpowiedz.
          > Napisz jeszcze czy to sa obiektywne, ogolnie przyjete wyznaczniki,
          > czy tak poprostu Ty klasyfikujesz mysliwce?

          To jest moje widzenie, ale bazuje sie na zdaniach ekspertow i producentow. :) PO prostu czasem jest trudno zaklasyfikowac samolot jednoznacznie do jakies generacji, a do tego jest milion kombinacji modernizacyjnych.
          Pozdro
          Misza

          --
          Мечта американского бизнесмена - заработать миллион, русского - спиздить миллиард.
          • 13.12.07, 13:05
            A jak dzialal ten radiocelownik? No i jeszcze jedno - maszyny II
            generacji mialy tylko rakiety na podczerwien? (oczywiscie poza tymi
            zmodernizowanymi pozniej no ale wtedy to one sie juz raczej pod III
            grupe lapia).
            • 13.12.07, 13:27
              browiec1 napisał:

              > A jak dzialal ten radiocelownik?

              W zasadzie to celowniko kolimatorowy dla celowania i rediodalmerz dla okreslenia odleglosci do celu. Ale moge sie mylic. POznejsze wersje radiocelownikow mieli mozliwosc naprowadzac z radiosterowaniem rakiety na cel.

              No i jeszcze jedno - maszyny II
              > generacji mialy tylko rakiety na podczerwien?

              Niektorze mieli takze proste rakiety z radiosterowaniem.


              --
              Мечта американского бизнесмена - заработать миллион, русского - спиздить миллиард.
      • 13.12.07, 13:20
        Podział Miszy uzupełniłbym jednak o kategorię 4+. Konstrucje typu
        EF, Rafale, Grippen, F-18 E/F/G, F-2 czy nawet nowsze wersje
        klasycznych konstrukcji jak F-16 (nasz block ;-) ), F-15, Su-27 (Su-
        30, Su-35) są gdzieś pomiędzy. Skok jakościowy w stosunku do
        generacji 4 zapewnia najnowsze wyposażenie radioelektroniczne (np.
        radar AESA, systemy WRE, uzbrojenie itd), obniżona wykrywalność (np.
        Rafale w konfiguracji z zagłębionymi w kadłubie pociskami Mica, lub
        poprzez działanie pasywne i wymianę informacji dzięki sieci bez
        konieczności włączania urządzeń aktywnych).
        Myślę również, że drzewko na kat. 5 może się rozgałęzić (lub już to
        następuje). Pierwsza odnoga to ta opisana przez Miszę, druga to nowe
        konstrukcje bez nacisku na "stealth" - najnowsze wersje EF, Rafale,
        Grippen D, jakaś chińszczyzna (J-10 to pewnie 4 z malutkim +)trzecia
        i najdynamiczniej rozwijająca się to BSL - już w chwili obecnej
        atakujące cele naziemne, za moment z możliwością samoobrony, wkrótce
        wielozadaniowe.
        • 13.12.07, 13:29
          A ja sadze, ze dodawanie plusow nie ma sensu. Bo potem wraz z kolejnymi
          modernizacjami, nalezaloby dodawac kolejne plusy do plusow.

          Generacja to generacja, jakas zupelnie nowa jakosc w nowoczesnosci pod kazdym
          wzgledem. Trzymajac sie zas klasyfikacji z plusami, trzeba by byc konsekwentnym,
          i takze do starszych generacji I, II i III pododawac plusy roznym konstrukcjom,
          ktore rowniez rozwniez przeciez rozwijaly sie w toku uzytkowania.




          --
          Pozdrawiam,
          Matrek
          • 13.12.07, 13:51
            > Generacja to generacja, jakas zupelnie nowa jakosc
            ...
            > i takze do starszych generacji I, II i III pododawac plusy roznym
            > konstrukcjom,
            > ktore rowniez rozwniez przeciez rozwijaly sie w toku uzytkowania.

            Kiedyś cykl życia konstrukcji był dużo krótszy. Dzięki technologii
            obiecnie same płatowce pozwalają na bardzo długie użytkowanie.
            Powłoka zostaje, flaki się wymienia otrzymując nową jakość. Taki B-
            52 jak wszystko na to wskazuje będzie w użyciu (wielokrotnie
            modernizowany) przez 70 lat.
            F-16A vs F-16C block 52+/I/block 60 czy F-18A vs F-18 E/F/G to
            zupełnie inna bajka - jak dla mnie nowa jakość zasługująca na
            wyodrębnienie w klasyfikacji, która to jest zresztą bardzo umowna i
            subiektywna.
            • 13.12.07, 23:39
              adam_al napisał:

              > > Generacja to generacja, jakas zupelnie nowa jakosc
              > ...
              > > i takze do starszych generacji I, II i III pododawac plusy roznym
              > > konstrukcjom,
              > > ktore rowniez rozwniez przeciez rozwijaly sie w toku uzytkowania.
              >
              > Kiedyś cykl życia konstrukcji był dużo krótszy. Dzięki technologii
              > obiecnie same płatowce pozwalają na bardzo długie użytkowanie.
              > Powłoka zostaje, flaki się wymienia otrzymując nową jakość. Taki B-
              > 52 jak wszystko na to wskazuje będzie w użyciu (wielokrotnie
              > modernizowany) przez 70 lat.
              > F-16A vs F-16C block 52+/I/block 60 czy F-18A vs F-18 E/F/G to
              > zupełnie inna bajka - jak dla mnie nowa jakość zasługująca na
              > wyodrębnienie w klasyfikacji, która to jest zresztą bardzo umowna i
              > subiektywna.



              A jak dla mnie, to nic innego, jak tylko kolejne modernizacje.

              Powstanie nowej generacji samolotu bojowego wiaze sie z jakims przelomem.
              Wejscie do linii F-22 bylo takim przelomem, bo wprowadzilo do rasowych samolotow
              mysliwskich technologie stealth, ktora zmie sposob walki za pomoca samolotu, jak
              i sposob walki przeciwko niemu. A co zmieniaja kolejne, coraz to nowsze wersje
              radarow? W zasadzie nie wiele. Radar lepszy lub gorszty, nowoczesniejszy, badz
              starszy - to wciaz tylko radara. Dlatego F-16D Block 60 nie jest wiekszym
              przelomem wobec Block 52+, niz wprowadzenie tego ostatniego, bylo wobec Block
              40. To calkowicie inny samolot niz F-16A, ale wciaz tylko samolot IV generacji,
              podobnie jak EuroFighter czy Rafale. te samoloty nie wprowadzaja niczego
              odkrywczego, zadnej nowej jakosci, a przypisywanie im tego "plusa' do czworki,
              to marketingowy jedynie zabieg i nic wiecej, a bodajze nie chec jedynie
              podniesienia europejskiego prestizu we wlasnych oczach, wzgledem amerykanow
              najlepiej.

              W rzeczywistosci bowiem, znacznik radarowy F-16D Block 52+ jest mniejszy od
              sygnatury radarowej Rafale, porownywalny z EuroFigterem, a wszystkie trzy
              samoloty bija pod tym wzgledem na glowe Gripena, ktory swieci przy nich radarowo
              jak latarnia morska, nie wspominajac juz o tym, ze w zwiazku z bardzo niskim
              udzwigiem, przy pewnej dozie dobrej woli mozna go uznac za samolot
              wielozadaniowy. Wszystko to jednak nalezy odniesc do sygnatury radarowej Stealth
              Raptora, ktory jak ktos tu kiedys napisal na tym forum, ma znacznik radarowy
              dzieciecego modelu ze sklepu z zabawkami. I to jest prawdziwy przelom, dlatego
              mowimy w jego przypadku o V generacji.

              --
              "валить,валить и еще раз валить! никаких извинений полякам за что бы-то ни было.
              никакого польского дерьма в наших магазинах."
              • 14.12.07, 10:05
                > Wejscie do linii F-22 bylo takim przelomem

                Jeszcze większym przełomem, który nie wywarł wpływu na numerologię
                (a nastąpił 20 lat wcześniej) było wprowadzenie F-117 - choć
                oczywiście ciężko go zaklasyfikować jako samolot myśliwski.

                >A co zmieniaja kolejne, coraz to nowsze wersje
                > radarow? W zasadzie nie wiele. Radar lepszy lub gorszty,
                >nowoczesniejszy, badz
                > starszy - to wciaz tylko radara.

                Nie "tylko".Wyposażenie z radarem na czele ma kolosalne znaczenie
                stanowiące głównie (w połączeniu z nowymi wzorami uzbrojenia) o
                możliwościach samolotu.

                > W rzeczywistosci bowiem, znacznik radarowy F-16D Block 52+ jest
                mniejszy od
                > sygnatury radarowej Rafale, porownywalny z EuroFigterem, a
                wszystkie trzy
                > samoloty bija pod tym wzgledem na glowe Gripena, ktory swieci przy
                nich radarow
                > o
                > jak latarnia morska

                Wg mnie to co napisałeś to bzdura. Właśnie w Rafale Francuzi
                najbardziej kompleksowo podeszli do tematu obniżenia widzialności.
                Dzięki zastosowanym materiałom, kształtom kadłuba, właściwościom
                systemów WRE (Spectra), możliwości przenoszenia pocisków Mica lekko
                zagłębionych w kadłubie najlepiej wypada on z całej wymienionej
                czwórki.
                Skąd informacje o świecącym Grippenie???

                > nie wspominajac juz o tym, ze w zwiazku z bardzo niskim
                > udzwigiem, przy pewnej dozie dobrej woli mozna go uznac za samolot
                > wielozadaniowy.

                Tak przy okazji - w 2008 lub 2009 ma wzlecieć demo nowej wersji
                Grippena z silnikiem identycznym jak w Super Hornecie, znacznie
                poprawiającym osiągi tej "delikatnej" maszynki. Ma też zostać
                wyposażony w radar typu AESA.
        • 13.12.07, 13:45
          adam_al napisał:

          > Podział Miszy uzupełniłbym jednak o kategorię 4+.

          Chcialem napisac, ale nie podalem, bo to przejsciowa klassyfikacja. Tak samo mozna powiedziec ze zmodernizowane samoloty 2 generacj to 2+, a 3 to 3+ :)
          Pozdro
          Misza
          --
          Мечта американского бизнесмена - заработать миллион, русского - спиздить миллиард.
    • 13.12.07, 13:48
      A gdyby rozciagnac ta wyliczanke w przyszlosc?

      VI generacja- wielozadaniowe UAV.

      VII - UAV ze sztuczna inteligencja

      i co dalej?
      • 13.12.07, 13:52
        > i co dalej?

        kosmos
    • 13.12.07, 18:05
      To oczywiście jest bardzo umowne. Szanując odpowiedzi poprzedników -
      trudno nie szanowac skoro się z nimi zgadzam - zaproponuję inny
      podział.

      Myśliwce I generacji.
      Jedno- lub wielopłaty, stałe podwozie - I wojna światowa i lata
      międzywojenne.

      II generacja
      Metalowe jednopłaty z chowanym podwoziem - II wojna światowa.

      III generacja
      Samoloty odrzutowe - Me-262, F-86, Mig-15.

      IV Generacja
      Samoloty naddźwiękowe

      V generacja
      Naddźwiękowe stealth.


      Czy ktoś ma inne propozycje?
      • 13.12.07, 23:44
        niec-nota napisał:

        > To oczywiście jest bardzo umowne. Szanując odpowiedzi poprzedników -
        > trudno nie szanowac skoro się z nimi zgadzam - zaproponuję inny
        > podział.
        >
        > Myśliwce I generacji.
        > Jedno- lub wielopłaty, stałe podwozie - I wojna światowa i lata
        > międzywojenne.
        >
        > II generacja
        > Metalowe jednopłaty z chowanym podwoziem - II wojna światowa.
        >
        > III generacja
        > Samoloty odrzutowe - Me-262, F-86, Mig-15.
        >
        > IV Generacja
        > Samoloty naddźwiękowe
        >
        > V generacja
        > Naddźwiękowe stealth.
        >
        >
        > Czy ktoś ma inne propozycje?



        Ja zgadzam sie w zupelnosci. Podpisuje sie obiema rekoma pod tym podzialem.

        --
        Pozdrawiam,
        Matrek
      • 14.12.07, 10:03
        Makkardzie, ciekawa klasyfikacja, ale zupelnie nowa :)
        Ogolno pryzjeta wsrod ekspertow klasyfikacja 1-5 generacji obejmoje WYLACZNIE odrzutowe samoloty PO WW2 :))
        Gdy mowia samolot 2 generacji, to nie chodzi o generacje samolotow wogole,a samolotow odrzutowych :))

        > IV Generacja
        > Samoloty naddźwiękowe
        >
        > V generacja
        > Naddźwiękowe stealth.

        Czyli wg twojej klassyfikacji polskie Migi21 i F16 Block 52 maja jedna generacje :)))

        --
        Мечта американского бизнесмена - заработать миллион, русского - спиздить миллиард.
        • 14.12.07, 10:50
          misza_kazak napisał:

          > Czyli wg twojej klassyfikacji polskie Migi21 i F16 Block 52 maja
          jedna generacj
          > e :)))

          Tak, a Fokker E-I jest z tej samej generacji co I-153 Polikarpowa,
          Gloster Gladiator i PZL P-11c. :)))

          Jakbyś nie zauważył, to na wstepie napisałem, że zgadzam się z
          klasyfikacją podaną przez Ciebie. Moja propozycja jest żartem, bo
          chciałem zobrazować, że wszelkie takie podziały są czysto umowne. I
          może ich być tyle, ilu jest "ekspertów" wymyślających takie
          klasyfikacje.

          Niemniej jednak musisz przyznać, że ten żartobliwy katalog nie jest
          pozbawiony sensu i da się obronić. Dzieli bowiem myśliwce na
          kategorie techniczne różniące się jakościowo o cały rząd wielkości.
          Między Mig-21, a F-16D nie ma aż tak wielkiej róznicy, jak między F-
          16D a F-22. Możliwe jest przecież doposażenie elektroniczne Miga-21,
          co sprawi że będzie on miał pewne szanse w walce z F-16D. Podobnie
          jak Hurricane (Mk I - II) miał nadal szanse w walce z Fw-190 i
          nikomu nie przyszłoby do głowy róznicowac je w oddzielne generacje
          mysliwców.
          IMHO Mig-21 i podobne (jak F-4 Phantom) nie były juz modernizowane
          tylko dlatego, że opracowano technologię "fly by wire" i
          dotychczasowe typy zostały uznane za nierozwojowe.
          Jesli już klasyfikować, to własnie "fly by wire" było skokiem
          technologicznym, który można by zaznaczyć jako generację. Wg mnie
          byłoby to jednak najwyżej IV+.

          Przy okazji, czy mógłbyś podać jakiś link dla wykazania, że to Twój
          podział jest tym jedynym właściwym?
          • 14.12.07, 10:58
            www.aerospaceweb.org/question/history/q0182.shtml
            Jednak nadal uważam, że taki podział ma sens pod warunkiem, iż
            wyraźnie zaznaczy się, że chodzi o klasyfikację myśliwców
            ODRZUTOWYCH! Bo tylko wtedy dokładnie wiemy co mamy klasyfikować.

            Jesli chodzi o myśliwce OGÓLNIE, to moja propozycja się broni sama.

            :)))
            • 14.12.07, 12:11
              > Jednak nadal uważam, że taki podział ma sens pod warunkiem, iż
              > wyraźnie zaznaczy się, że chodzi o klasyfikację myśliwców
              > ODRZUTOWYCH! Bo tylko wtedy dokładnie wiemy co mamy klasyfikować.

              Racja :)
              Ale autor watku powiedzial ze szuka infy o generacjach mysliwcow, a podobna instnieje tylko dla odrzutowcow :)

              > Jesli chodzi o myśliwce OGÓLNIE, to moja propozycja się broni sama.

              Ja by wtedy albo rozdzielil ja bardziej szczegulowo zeby nie mylic z klasyfikacja odrzutowcow. :)

              > :)))


              --
              Мечта американского бизнесмена - заработать миллион, русского - спиздить миллиард.
          • 14.12.07, 12:04
            > Jakbyś nie zauważył, to na wstepie napisałem, że zgadzam się z
            > klasyfikacją podaną przez Ciebie. Moja propozycja jest żartem, bo
            > chciałem zobrazować, że wszelkie takie podziały są czysto umowne.

            No wlasnie! Nie podales zadnych smajlikow (:)) dlatego myslalem ze mowisz powaznie :)

            > Niemniej jednak musisz przyznać, że ten żartobliwy katalog nie jest
            > pozbawiony sensu i da się obronić.

            Gdyby klasyfikowac wszystkie samoloty to trzeba zaczac od pierwszysch samoltow okresu przed WW1 :)) Generation Zero :))

            > Między Mig-21, a F-16D nie ma aż tak wielkiej róznicy, jak między F-
            > 16D a F-22.

            Hmm.. Zalezy jak oceniac. I zalezy jaki Mig21 :) Np. ostatnie wersje zmodernizowanych Mig-21 beda chyba lepsze od F16 :)

            Możliwe jest przecież doposażenie elektroniczne Miga-21,
            > co sprawi że będzie on miał pewne szanse w walce z F-16D.

            Zgadza sie. Mysle ze szanse beda rowne - wszystko bedzie zalezalo od kwalifikacji pilotow i zestawu uzbrojenia :)

            > IMHO Mig-21 i podobne (jak F-4 Phantom) nie były juz modernizowane
            > tylko dlatego, że opracowano technologię "fly by wire" i
            > dotychczasowe typy zostały uznane za nierozwojowe.

            Zgadzam sie. Do tego Migi kosztowali na tyle malo ze to byla ich glowna zaleta - udrozenie zniwelowalo by ich glowny atut :)

            > Jesli już klasyfikować, to własnie "fly by wire" było skokiem
            > technologicznym, który można by zaznaczyć jako generację.

            Ale przeciez tak wlasnie zrobilem - poczytaj moja klasyfikacje miedzy 3 a 4 generacja :)

            > byłoby to jednak najwyżej IV+.

            4+ wg. mnie to 4 generacja z elementami 5 generacji (wektorowany ciag, radar AESA, niewidzialnosc)

            > Przy okazji, czy mógłbyś podać jakiś link dla wykazania, że to Twój
            > podział jest tym jedynym właściwym?

            Nie mowie ze to jest jedynie wlasciwy :)

            Ale dla ciebie znalazlem na wikpedii. Troche nie taka jak u mnie ale sens ten sam :)

            en.wikipedia.org/wiki/Fighter_aircraft#Jet-powered_fighters

            --
            Мечта американского бизнесмена - заработать миллион, русского - спиздить миллиард.
            • 14.12.07, 12:21
              misza_kazak napisał:

              > Gdyby klasyfikowac wszystkie samoloty to trzeba zaczac od
              pierwszysch samoltow
              > okresu przed WW1 :)) Generation Zero :))

              Tak. Epoka Lilienthala to byłaby Generation Minus One, a braci
              Montgolfier - generation Minus Two! :)


              > > Przy okazji, czy mógłbyś podać jakiś link dla wykazania, że to
              Twój
              > > podział jest tym jedynym właściwym?
              >
              > Nie mowie ze to jest jedynie wlasciwy :)
              >
              > Ale dla ciebie znalazlem na wikpedii. Troche nie taka jak u mnie
              ale sens ten s
              > am :)
              >
              > en.wikipedia.org/wiki/Fighter_aircraft#Jet-powered_fighters
              >

              Wikipedia robi to bez wątpliwości. Tytułuje rozdział "Jet-Powered
              Fighters". I wszystko jasne!
              • 14.12.07, 15:36
                > Tak. Epoka Lilienthala to byłaby Generation Minus One, a braci
                > Montgolfier - generation Minus Two! :)

                A DaVinci root directory :))

                > Wikipedia robi to bez wątpliwości. Tytułuje rozdział "Jet-Powered
                > Fighters". I wszystko jasne!

                A niektorzy uwazaja ze wikipedia jest do niczego :))

                --
                Мечта американского бизнесмена - заработать миллион, русского - спиздить миллиард.
      • 15.12.07, 14:41
        Drogi M.C ośmielę się ...zaprotestować w temacie...III generacji!:) Jeśli już
        "wrzucać do jednego worka" z Niemieckim Me-262 Schwalbe to na pewno nie F-86 i
        MiGa-15 ale Gloster Meteora,F-80 Shooting Stara,Su-9,Su-11,MiG-9!
        -Pozdrawiam!
        • 15.12.07, 15:17
          Dzielić można rozmaicie. Już to pisałem.

          Ale między Me-262, a F-86 różnica nie jest większa niż między
          Caudron Cyclone, a Mustangiem P-51D. Mimo to, każda z tych par
          stanowi reprezentację pewnego etapu rozwoju lotnictwa. Stanowią
          pary, bo nie są rozdzielone żadnym skokiem technologicznym. Są z tej
          samej epoki.

          • 16.12.07, 09:03
            Tak szczerze pisząc to jednak różnica według mnie Drogi M.C między Me-262 a F-86
            jest jednak dość sporo większa niż różnica między CR-714 a P-51!:) Dla tego
            napisałem o zaliczeniu Me-262 do konstrukcji mu podobnych tak wyglądem jak i
            mniej więcej czasem powstania! Weź jednak pod uwagę ,że w tamtych czasach 3 lata
            od zakończenia wojny to kuuuuuuuuuupa czasu!:)
            -Pozdrawiam!
    • 13.12.07, 23:11
      Na temat myśliwców z czasu II wojny światowej na Planet w tym miesiącu puszczają
      filmy MYŚLIWCE PAŃSTW OSI i MYŚLIWCE SPRZYMIERZONYCH oraz o nowoczesnych
      samolotach BOJOWY PIONOWZLOT HARRIER. Film dokumentuje historię tego niezwykłego
      myśliwca, od pierwszych eksperymentów z samolotami Flying Bedstead i P1127
      Kestrel, aż po dzisiejszy model GR Mk3, używany przez brytyjski RAF. Myśliwce
      Harrier służą dziś w wielu armiach świata. Samoloty typu Harrier FRS.1
      wykorzystywane są przez Marynarkę Wojenną Wielkiej Brytanii i Indii. W Stanach
      Zjednoczonych używa się maszyn typu Harrier AV-8B, a armia Hiszpanii posiada na
      wyposażeniu modele AV-8A.
      • 14.12.07, 20:35
        a co to jest wymieniony przez kogos system fly by wirw i dlaczego
        byl taki przelomowy?
        • 15.12.07, 00:05
          ma1969 napisał:

          > a co to jest wymieniony przez kogos system fly by wirw i dlaczego
          > byl taki przelomowy?


          Samolot mysliwski jest znacznie bardziej zwrotny jesli ma tak umiejscowiony
          punkt ciezkosci, ze jest niestabilny w locie. Taki samolot jest oczywiscie
          jednak znacznie trudniejszy w pilotazu.

          Pilotowanie takiego samolotu wymaga wspomagania pilota przez spejalny uklad
          elektronicny - cyfrowy w najnowoczesniejszych maszynach lub analogowy w
          starszych. Uklad ten na biezaco koryguje stan samolotu, tak ze nie musi sie tym
          zajmowac pilot. W ten sposob, samolot korzysta z zalet niestabilnosci, natomiast
          pilot tego nie odczuwa w postaci zwiekszonej trudnosci pilotazu.

          --
          "Idzie nie tylko o poddanie milionów ludzi skoncentrowanej sugestii argumentów i
          haseł, rzecz przede wszystkim w tym, aby miliony ludzi żyły w przeświadczeniu,
          że sugestia od nich wychodzi i jest rzeczywistością" Kazimierz Brandys
          • 15.12.07, 10:32
            Matrek. W ten sposób opisałeś jakie możliwości daje układ fly-by-
            wire, ale zupełnie pominąłeś jego istotę.

            Chodzi o to, że samoloty, od czasów braci Wright, były sterowane za
            pomocą układu mechanicznego. Pilot naciskał na odpowiednie
            drążki/pedały a te, za pośrednictwem linek lub popychaczy,
            przekazywały siłę pilota na powierzchnie sterowe. Czyli pilot, siłą
            swoich mięśni powodował wychylenia lotek i sterów.

            Taki układ świetnie się sprawdza, ale ma ograniczenia. W miarę
            wzrostu masy samolotów, a przede wszystkim ich szybkości, siły
            konieczne do uruchomienia steru stały się tak wielkie, że wymagały
            od pilota nadludzkiej sprawności. Można próbować układów
            mechanicznego wspomagania, ale one są dość ciężkie.

            Wymyślono więc, że pilot może wyzwalać jedynie impulsy
            elektryczne/elektroniczne przekazywane za pomocą przewodów (by wire)
            do serwomechanizmów, a te dopiero wychylają powierzchnie sterujące.
            Tak jak się dzieje w grze komputerowej, kiedy od dżojstika
            przekazujesz impulsy do komputera, a dopiero komputer steruje
            postacią w grze.

            System nie jest bez wad. Najpoważniejszą jest to, że pilot "nie
            czuje powietrza". Nie czuje oporu stawianego przez powietrze co nie
            pozwala mu zorientować się jak mocno wychylił ster. Zdaje się, że
            zastosowano najprostszy możliwy sposób w postaci odpowiednio
            kalibrowanych sprężyn, które stawiają opór wychyleniu drążka i w ten
            sposób imitują opór aerodynamiczny.

            Matrek opisał Ci za to bardzo poważną korzyść płynącą z tego
            systemu. Dotychczas budowane samoloty bojowe musiały posiadać
            odpowiedni zapas stateczności, gdyż pilot nie mógłby ich opanować w
            locie. Im większa stateczność tym trudniej wprowadzić maszynę w
            manewr, a w walce powietrznej manewr to możliwość przeżycia.
            W układzie fly-by-wire, kiedy impulsy sterujące są przekazywane za
            pośrednictwem komputera, samolot myśliwski jest z założenia
            niestateczny. Komputer dba o to, aby dawało się nim lecieć, bo
            przetwarza informacje z szybkością do jakiej nie byłby zdolny żaden
            pilot. Jednak w walce powietrznej taka maszyna reaguje niesamowicie.
            Jej statecznośc nie "opiera się" woli pilota. Wszystko jest kwestią
            programu.
            • 15.12.07, 15:03
              Alez to wlasnie ja opisalem istote!

              To wlasnie kwestia niestabilnosci jest cala idea fly-by-wire :)

              Cala reszta, ze sterowanie za pomoca impulsow elektronicznyc, a nie mechaniczne,
              czy mechaniczno-elektryczne za pomoca drazkow, dzwigni, przekladni, itp, to
              jedynie sposob rozwiazania konstrukcyjnego.

              Istata jest natomiast ta niestabilnosc. Taka jest idea-fixe calego systemu
              fly-by-wire.

              --
              Pozdrawiam,
              Matrek
              • 15.12.07, 20:27
                matrek napisał:

                > Alez to wlasnie ja opisalem istote!
                >
                > To wlasnie kwestia niestabilnosci jest cala idea fly-by-wire :)
                >
                > Cala reszta, ze sterowanie za pomoca impulsow elektronicznyc, a
                nie mechaniczne
                > ,
                > czy mechaniczno-elektryczne za pomoca drazkow, dzwigni,
                przekladni, itp, to
                > jedynie sposob rozwiazania konstrukcyjnego.
                >
                > Istata jest natomiast ta niestabilnosc. Taka jest idea-fixe calego
                systemu
                > fly-by-wire.
                >

                Nie bardzo się zgadzam.
                Fly-by-wire stosuje się też w samolotach pasażerskich. A one nie są
                programowo niestabilne.
                • 15.12.07, 20:39
                  niec-nota napisał:

                  > > Istata jest natomiast ta niestabilnosc. Taka jest idea-fixe calego
                  > systemu
                  > > fly-by-wire.
                  > >
                  >
                  > Nie bardzo się zgadzam.
                  > Fly-by-wire stosuje się też w samolotach pasażerskich. A one nie są
                  > programowo niestabilne.


                  Owszem, tylko ze obydwa przypadki maja inne cele.

                  W samolotach mysliwskich sterowanie elektroniczne nie jest sztuka dla sztuki,
                  tylko jesli powierzamy komputerowi "sztuczna stabilizacje" samolotu, to musimy
                  "porozumiewac sie z nim tym samym jezykiem" - komp nie moze dzialac sobie, a
                  pilot sobie, co de facto wymusilo elektroniczne strowanie samolotu przez pilota.

                  W samolotach komunikacyjnych natomiast, w gre wchodzi szereg powodow - od
                  trudnosci mechaniczno-elektrycznego steroania wielka maszyna przy dzialajacych
                  na stery ogromnych silach, na wzgledach bezpieczenstwa konczac.

                  --
                  Pozdrawiam,
                  Matrek
                  • 15.12.07, 20:52
                    Rozumiem, że pozostaniemy przy własnych zdaniach.

                    Wg mnie najpierw była konieczność umożliwienia sterowania przy
                    prędkościach naddźwiękowych, albo w bardzo dużych maszynach kiedy
                    siła pilota nie wystarczała już do wychylenia steru i trzeba było
                    wprowadzić elektryczne serwomechanizmy - bo hydrauliczne lub
                    mechaniczne wspomaganie byłoby jeszcze trudniejsze do zrealizowania,
                    a przede wszystkim cięższe.

                    Potem dostrzeżono dodatkową możliwość wprowadzenia owej
                    niestateczności korygowanej komputerem.

                    Ale przecież, do cholery, nie musimy się we wszystkim zgadzać :)))
                    • 15.12.07, 21:56
                      niec-nota napisał:

                      > Rozumiem, że pozostaniemy przy własnych zdaniach.
                      >
                      > Ale przecież, do cholery, nie musimy się we wszystkim zgadzać :)))



                      Byloby nudno, a tak przynajmniej porozmawialismy.

                      --
                      Pozdrawiam,
                      Matrek
                  • 15.12.07, 20:59
                    Znalazłem w sieci, że po raz pierwszy wprowadzono fly-by-wire w
                    brytyjskim bombowcu Avro Vulcan, w latach 50-tych. Wtedy nie mogło
                    być jeszcze mowy o relaxed stability, a chodziło wyłącznie o
                    znalezienie rozwiązania ułatwiającego pracę pilota i bardziej
                    niezawodnego od czystej mechaniki.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.