> Co ciekawe, cala promocja robiona jest w sposob mily dla oka i
przyjemny dla
> ucha, ale takze skierowana na wiele plaszczyzn. Amerykanie sa
rodzinni, wiec np
> .
> telewizyjne reklamy kierowane sa do potencjalnych kandydatów, ale
tez do rodzi
> ców.
>
> Kazdy ojciec chce byc dumny ze swojego syna prawda? No wiec sa też
reklamy
> kierowane bezpośredo do ojców: You made him strong - We'll make
him Army strong
> .
> Jaki ojciec nie poczuje sie doceniony, jesli reklama telewizyjna
pochwali go
> jakiego to chlopa jak dąb wychował, a jeszcze powie mu że gdy odda
syna do
> wojska, wojsko zrobi go jeszcze lepszym?
>
> To wszystko poparte usmiechnietą matką z dumnym ojcem stojacymi
obok syna,
> przystojniaczka jak żurnala w galowym mundurze Marines.
>
Matrek, wróć do rzeczywistości. Naganiacze do US Army stosują
wyrafinowane techniki manipulacyjne / psychologiczne, ale coraz
mniej znajdują jeleni do wysłania na wojnę. Więc obniżane są
kryteria wiekowe (biorą niemal dzieci), umysłowe (biorą niemal
idiotów) i prawne (przyjmują kryminalistów). A w nie tak dalekiej
przyszłosci wasza armia będzie się składac głównie z kontraktorów z
Ameryki Pd, którym można płacić grosze żołdu.
A w ramach akcji promującej warto pokazać weteranów z Wietnamu,
śpiących na ulicach oraz rannych z Iraku - bez nóg, rąk, a czasem i
tego i tego.
Na marginesie - ilu żołnierzy US Army już uciekło do Kanady ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.