Dodaj do ulubionych

Morderstwa UPA na polskich dzieciach

03.08.08, 20:00
pl.wikipedia.org/wiki/Marianna_Doli%C5%84ska

Powszechnie znane w Polsce zdjecia pokazywane przez roznych "powaznych" autorow ksiazek i stron internetowych jako przyklady zbrodni ukrainskich na Polakach - w tym wypadku na dzieciach - okazuja sie nie miec nic wspolnego z UPA, lecz z glosnym przedwojennym dzieciobójstwem.


--
"валить,валить и еще раз валить! никаких извинений полякам за что бы-то ни было. никакого польского дерьма в наших магазинах."
Edytor zaawansowany
  • 03.08.08, 20:21
    ignorant11 napisał:

    > Sława!
    >
    > Takie błedy zdarzaja sie dośc czesto...
    > Co oczywiscie nie znaczy,że Rzezi Wołyńskiej nie było:
    > pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_wo%C5%82y%C5%84ska
    >
    > Forum Słowiańskie
    > gg 1728585

    Ja nie sadze aby to byl blad. Wziecie zdjecia z ksiazki przychiatrycznej i
    przedstawienie jej jako zbrodni nacjonalistycznej nie jest beldem, lecz
    rozmyslnym dzialaniem. Bo pozniej to juz rzeczywiscie samo sie potoczylo.



    --
    "валить,валить и еще раз валить! никаких извинений полякам за что бы-то ни было.
    никакого польского дерьма в наших магазинах."
  • 03.08.08, 21:25
    Oczywistym ze dzieci sa zawsze ofiarami wojen. A nasi chlopcy takze
    maja w tym swoj udzial bo jakze celnie potrafia strzelac wlasnie do
    kobiet i...dzieci. A pozniej, modlitwa ,przebaczenie i cukierki od
    szczygla ale biednych ofiar "sprawiedliwej wojny"
    Ukraina to juz historia ale mordowanie dzieci w Iraku i w
    Afganistanie dzieje sie obecnie a polacy maja w tym swoj udzial.
  • 04.08.08, 08:13
    a juz miała byc taka miłą sercu kazdego wolaka MARTYROLOGIA. dzieci, drut
    kolczasty,już oczami serca widze prezydenta wolski przy odsłanianiu ntegoż
    pomniczka.
  • 06.08.08, 13:38
    Stała się rzecz absolutnie niebywała.
    Oto, jak podaje Rzeczpospolita, niejaki Bohdan Czerwak z Organizacji
    Ukraińskich Nacjonalistów bezpardonowo zaatakował Polskę za
    przygotowania do organizacji obchodów 65 rocznicy rzezi dokonanych
    przez ukraińskich nacjonalistów na Kresach Płd.-Wsch RP oraz
    zagroził, że obchody te mogą negatywnie wpłynąć na mistrzostwa
    Europy w piłce nożnej, które mają odbyć się w Polsce i na Ukrainie w
    2012 r.
    Banderowiec pisze na łamach popularnej internetowej "Ukraińskiej
    Prawdy":
    "Nie może być tak, żeby w Polsce nie przewidziano negatywnych
    skutków tej antyukraińskiej kampanii";.
    Autor oburza się, że w Polsce działa komitet obchodów rocznicy.
    Drażni go również jego nazwa :"Ogólnopolski Komitet Obchodów 65.
    Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA na Ludności Polskiej
    Kresów Wschodnich"; oraz to, że na jego czele stoi wicemarszałek
    Sejmu Jarosław Kalinowski z koalicyjnego PSL.
    "Nazwa komitetu świadczy o jego konfrontacyjnym wobec Ukrainy
    charakterze" - uważa Czerwak. (cytaty za Rzeczpospolitą, 14.06.08).

    Przecieram oczy ze zdumienia, może mam jakieś problemy ze wzrokiem,
    może komputer oszalał?
    Nie, naprawdę jest tak napisane!!!
    OUN-owiec pisze również o Cmentarzu Orląt, jak to "niejeden
    lwowianin, obserwując pełne przepychu uroczystości ku czci polskich
    bohaterów i ukraińskich okupantów, tłumił w sobie gniew i protest".
    Co słowo, to absurd!
    Ale tak właśnie wygląda banderowska wizja historii, szerzej zaś, tak
    właśnie wygląda recydywa nacjonalizmu ukraińskiego we współczesnym
    państwie ukraińskim.
    Doszło już do tego, że członek organizacji odpowiedzialnej za
    najdzikszą wersję nacjonalizmu i za najbardziej okrutne zbrodnie
    jakie znał świat, poucza Polskę o tym, kogo i jak ma czcić we
    własnym kraju!
    Jest to bezczelność niebywała i świadectwo tego, jak wysoko uniósł
    się już w naszych czasach banderowski łeb.
    Dziesiątki pomników, tablic "upamiętniających" zbrodniarzy,
    propaganda państwowa ukazująca krwawych morderców jako bohaterów
    walki o niepodległość Ukrainy, swobodna działalność organizacji, nie
    tylko odwołujących się do zbrodniczej ideologii Doncowa-Bandery, ale
    i mających tę ideologię wypisaną wprost na sztandarach i w
    statutach, wreszcie wychowywanie młodzieży ukraińskiej w kulcie
    prymitywnych zbrodniarzy, to wszystko obrazuje skalę recydywy
    nacjonalizmu ukraińskiego z jaką mamy dzisiaj do czynienia.
    Szczególnie jaskrawym przykładem rozpasania w poczuciu zupełnej
    bezkarności jest publicystyka wspomnianego Czerwaka. Skandalem jest
    także sam fakt istnienia i działania Organizacji Ukraińskich
    Nacjonalistów, tu i teraz w XXI wieku!

    Czy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, żeby w dzisiejszych Niemczech
    legalnie działało SS?!?
  • 06.08.08, 14:58
    misza36 napisał:

    > Doszło już do tego, że członek organizacji odpowiedzialnej za
    > najdzikszą wersję nacjonalizmu i za najbardziej okrutne zbrodnie
    > jakie znał świat, poucza Polskę o tym, kogo i jak ma czcić we
    > własnym kraju!


    Doszlo do tego, ze blazen ktory na codzien pluje na tym forum na Polske, nagle
    przemienil sie w obronce polskosci.


    --
    "Idzie nie tylko o poddanie milionów ludzi skoncentrowanej sugestii argumentów i
    haseł, rzecz przede wszystkim w tym, aby miliony ludzi żyły w przeświadczeniu,
    że sugestia od nich wychodzi i jest rzeczywistością" Kazimierz Brandys
  • 06.08.08, 15:00

    --
    Tako rzecze Zarathustra
  • 06.08.08, 17:11
    misza36 napisał:

    > Stała się rzecz absolutnie niebywała.

    To rzeczywiście rzecz niebywała. Człowiek, ktory już dawno
    deklarował, że nie czuje więzi z polskością, ale pragnie zostać
    uznany Rosjaninem, nagle próbuje podsycać konflikt polsko -
    ukraiński.
    Piąta kolumna nie śpi!
  • 06.08.08, 17:22
    mac_card napisał:

    > misza36 napisał:
    >
    > > Stała się rzecz absolutnie niebywała.
    >
    > To rzeczywiście rzecz niebywała. Człowiek, ktory już dawno
    > deklarował, że nie czuje więzi z polskością, ale pragnie zostać
    > uznany Rosjaninem, nagle próbuje podsycać konflikt polsko -
    > ukraiński.
    > Piąta kolumna nie śpi!


    Jak to było? Zapowiadał kilkakrotnie ze chce otrzymac obywatelstwo rosyjskie.


    --
    "Idzie nie tylko o poddanie milionów ludzi skoncentrowanej sugestii argumentów i
    haseł, rzecz przede wszystkim w tym, aby miliony ludzi żyły w przeświadczeniu,
    że sugestia od nich wychodzi i jest rzeczywistością" Kazimierz Brandys
  • 06.08.08, 17:44
    matrek napisał:

    > Jak to było? Zapowiadał kilkakrotnie ze chce otrzymac obywatelstwo
    rosyjskie.

    A najpierw kategorycznie oświadczył, że zrzeka się obywatelstwa
    polskiego.
  • 06.08.08, 17:47
    mac_card napisał:

    > matrek napisał:
    >
    > > Jak to było? Zapowiadał kilkakrotnie ze chce otrzymac obywatelstwo
    > rosyjskie.
    >
    > A najpierw kategorycznie oświadczył, że zrzeka się obywatelstwa
    > polskiego.


    Dobra dosc o nim, bo jak jeszcze ignorant zobaczy ten wątek, to zaraz go
    psychomaszyna w calosci skasuje :)))


    --
    "Idzie nie tylko o poddanie milionów ludzi skoncentrowanej sugestii argumentów i
    haseł, rzecz przede wszystkim w tym, aby miliony ludzi żyły w przeświadczeniu,
    że sugestia od nich wychodzi i jest rzeczywistością" Kazimierz Brandys
  • 04.08.08, 10:00
    Gazeta Wyborcza zdemaskowała już manipulacje dotyczące tego zdjęcia
    dobrych kilka miesięcy temu. Tekst w Wikipedii obfitymi garściami
    czerpie z tamtego artykułu.

    Ale fakt, że wspomniałeś o tym akurat teraz, nasunął mi inne
    refleksje. Że pamięć ludzka jest niczym w porównaniu z siłą rażenia
    mediów.

    Na podczas Rzezi Wołyńskiej i podczas Powstania Warszawskiego
    wymordowano podobną ilość ludzi (no, co tam te kilkadziesiąt tysięcy
    w te czy wewte). Tymczasem na naszej medialno-martyrologicznej Top
    Ten Powstanie jest chyba na pierwszymm miejscu, a Rzeź Wołyńska, hm,
    chyba gdzieś na końcu pierwszej setki.

    Jeśli chodzi o Powstanie, znowu w modzie jest zadumać się przed
    kamerą reportera, bąknąć jakieś gruby patriotyczny banał, ba, otrzeć
    oczy chustką. Jeśli chodzi o Wołyń, bardzo w modzie jest wyważać,
    rozpatrywać w historycznym kontekście i, last but not least,
    demaskować.

  • 04.08.08, 12:58
    windows3.1 napisała:


    > Jeśli chodzi o Powstanie, znowu w modzie jest zadumać się przed
    > kamerą reportera, bąknąć jakieś gruby patriotyczny banał, ba, otrzeć
    > oczy chustką. Jeśli chodzi o Wołyń, bardzo w modzie jest wyważać,
    > rozpatrywać w historycznym kontekście i, last but not least,
    > demaskować.
    >



    A to dlatego pewno, ze szersze mowienie o wolyniu, spowoduje adekwatna
    odpowiedz, na temat dzialalnosci KBW i - niestety - AK.


    --
    "Idzie nie tylko o poddanie milionów ludzi skoncentrowanej sugestii argumentów i
    haseł, rzecz przede wszystkim w tym, aby miliony ludzi żyły w przeświadczeniu,
    że sugestia od nich wychodzi i jest rzeczywistością" Kazimierz Brandys
  • 04.08.08, 14:44
    matrek napisał:


    > A to dlatego pewno, ze szersze mowienie o wolyniu, spowoduje adekwatna
    > odpowiedz, na temat dzialalnosci KBW i - niestety - AK.
    >
    >


    Sława!

    O tym sie mówi...

    Odsłania sie pomniki ofiar po obu stronach...

    Pojednanie postepuje.., choc sa oczywiste problemy.

    Ogólnie stosunki P-U mozna uzanac za wzorcowe równiez i w tym trudnym zakresie.

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 04.08.08, 16:00
    Tak jak zauważył Matrek. Mówienie o Wołyniu jest trudniejsze, bo my
    Polacy nie mamy w tej sprawie absolutnie czystego sumienia.
    Powstanie - przeciwnie, byliśmy wyłącznie ofiarami, dlatego łatwiej
    się upominać o pamięć.
  • 06.08.08, 20:18
    Dochadza jeszcze zbrodnie na Polakach dokonane przez Litwinów na terenie
    dzisiejszej Litwy. Zacznij o nich tez sie upominac tupiąc nogami.

    Wtedy Litwini odpowiedza pieknym za nadobne, głosniej zaczna wspominac swoje
    żale tego rodzaju Ukraińcy (tez je mają), a chcesz sie załozyć kto wyjdzie
    najgorzej przy tym wspólnym froncie przeciwko Polakom Litwinów, Ukraińców i
    Żydów? Chcesz sie załozyc kto ma na świecie większą siłe przebicia? Kto bedzie
    miał na swiecie piętno morderców?


    --
    "Idzie nie tylko o poddanie milionów ludzi skoncentrowanej sugestii argumentów i
    haseł, rzecz przede wszystkim w tym, aby miliony ludzi żyły w przeświadczeniu,
    że sugestia od nich wychodzi i jest rzeczywistością" Kazimierz Brandys
  • 07.08.08, 00:44
    a więc jednak symetria, tak?

    wybacz, ale dla mnie to typowy przykład zakłamania, o który zresztą się dopominałeś. Że albo jedni drugich, albo drudzy pierwszych, ciężko się w tym rozeznac, i prawdopodobnie nawet wyjdzie, że myśmy więcej tych oczu łyzkami wyjęli, płodow bagnetami wyskrobali, szczurów w pochwach zaszyli niż oni. Tak?

    No to jedżmy z tym koksem. Jak wiadomo, w Wilnie lat 1941-1944 polska policja, polska administracja cywilna i polskie organizacje wartownicze, paramilitarne i militarne trzymały żelazą ręką za pysk litewskich patriotów. Polski szef tajnej polskiej prohitlerowskiej policji nazwiskiem Lilejewski, zajmującej się wyłapywaniem i torturowaniem Litwinów, którego złowrogie nazwisko pobrzmiewa w dziesiątkach litewskich wspomnień z WW2, a który przez lata ukrywał się w Stanach, dożył spokojnej starości, bo prokutatura w Warszawie przez 10 lat nie mogła znaleźc paragrafu, z którego go zahaczyc, aż zmarł sobie nieboże na własnym łóżku Warszawie w roku 2000. Polskie formacje strzelały litewskich patriotow w Ponarach. Polska administracja zbudowała getto między Niemiecką a Zawalną.

    Czy o to się można upomniec? Tak normalnie, żeby było jasno powiedziene co kto robił? Nie, to niemozliwe. Bo wtedy się to nazywa, że "upominasz się z tupaniem". Znaczy, jesteś famatycznym, zapplutym, ziejącym nienawiścią i ksenofobią polaczkiem. jak się upomnisz żeby białe było białe, to od razu nazywa się, że upominasz się "z tupaniem". Kto się upomni, jest infantylny oszołom.

    Ja rozumiem, że tak swoją politykę uprawiają hngwejbini postepu. Mogę co najwyżej iśc, oblac się benzyną i podpalic w foyer na Czersiej. śmiechu będzie co niemiara, ale przytupał, nie? Również kwestia siłu przebicia na międzynarodowej giełdzie zbrodni jest przesądzona. Ale na tym małym forum, gdzie pisze może 15-20 osób, nie muszę chyba rozważac całokształtu bilansu zbrodni od Jarosława Mądrego do Jarosława Szuchewycza. Jeśli powiem, ze na Wołyniu UPA winna jest ludobójstwa Polaków, czy będzie to upominanie się z tupaniem nogami?

    **

    Co do siły przebicia na świecie, to aktualnie w roli zbrodniarzy dominują chyba Chińczycy. Skończy się olimpiada i na pierwsze miejsce wrócą Serbowie. A o drugie będą ubiegac się jak zwykle Polacy, Arabowie i Północni Koreańczycy. Emigracja ukraińska i litewska w USA jest jeszcze zbyt mikra, żeby zbrodiarze ukraińscy i litewscy zasłużyli na uwagę, chyba oczywiście że jakiś znany tenisista, besjbolista. modelka czy aktor okaże się miec litewskie czy ukraińsie korzenie.
  • 07.08.08, 01:33
    Litewska diaspora w stanach zbyt silna nie jest, ale ukraińska jest lepiej zorganizowana niz polska, pana Mosura, czy jak mu tam. W połączeniu z przedsiębiorstwem holokaust, na pewno ma wiekszą siłe przebicia niz polska Polonia z której częśc na dodatek, to tacy jak axx, ktorzy z radościa jeszcze sami Polsce dokopią. Poza tym, polska polonia w USA to albo emeryci zyjący pielęgnowaniem polskiej kultury w rozumieniu stroju łowickiego, albo pokolenie średnie-starsze cięzko pracujace i poza wyjatkowymi sytuacjami - jak wowczas gdy decydowalo sie przyjecie Polski do NATO - nie majace czasu na jakąkolwiek działalnośc społeczno-polityczną, albo studenci na dwumiesięcznym Work & Travel, albo młodzi i wykształceni ludzie, ale zajeci głownie robieniem kariery, albo podrywaniem panienek w knajpach Brodwayu. Nie ma wiec kto w tym kraju zajmować sie aktywnym budowaniem wizerunku Polski. Wyjątkiem jest oczywiście nasz Zarat ;) Żeby było jeszcze łatwiej, to Polonia także z kraju odbiera głosy że trzeba jej odebrac prawa wyborcze, bo nie głosuje na tą słuszną partie polityczną...

    Tak że generalnie Polacy nie stanowią w USA silnego środowiska opiniotwórczego - ledwo udało się zlikwidowac polish jokes, a wystarczy że Pan Gross napisze jedna książke z recenzją w New York Timesie, i już dosłownie cały świat wie, że ulubionym, narodowym daniem Polaków jest Żyd na surowo.

    przechodząc do rzeczy. Nie, nikt nie woła "ciszej nad tą trumną", ale czym innym jest jest wyjaśnianie sprawy która przez 50 lat była tematem jedynie rozmów w rodzinach, a czym innym sa demonstracje antyukraińskie. Czym innym są prace naukowe na ten temat, czy wieniec pod pomnikiem pomordowanych na Wołyniu, a czym innym publiczne tezy mniej czy bardziej wprost nawołujace do nienawiści wobec ukraińców, czy tez ją prowokujace. Gwarantuje Ci bowiem, że pojechałbys na Ukrainę, to nasłuchałbys sie podobnch głosów jak Twój, lecz w druga strone. To samo na plaszczyznie polsko-litewskiej, czy polsko-bialoruskiej. Kazdy narod ma bowiem "swoja pamięć'. Nie w tym wobec tego rzecz, aby kazdy zapiekał sie w swojej własnej krzywdzie, lecz w tym aby o tym wspolnie rozmawiac. Poki co jednak, to nie bardzo jest możliwe, bo tak po jednej jak i po drugiej stronie, 60 lat po faktach sa ludzie dla których wazniejsze jest spalenie z powodu tamtych wydarzeń flagi drugiego panstwa, niż przyszlosc.


    --
    Pozdrawiam,
    Matrek
  • 05.08.08, 11:36
    Jakby nie porównywać ilościowe dokonania UPA i AK – zestawiająć
    najdziksze polskie i ukraińskie szacunki (300 tys vs 20 tys) czy
    najlepiej udokumentowane polskie i ukraińskie szacunki (120 tys vs
    10 tys) – proporcja wychodzi jak 15:1. Jest to proporcja, która nie
    pozostawia chyba żadnych wątpliwości co do kwestii kto był katem, a
    kto ofiarą.

    Czy fakt, że proporcja wynosi 15:1 a nie 15:0 może być powodem, dla
    którego w medialno-martyrologicznej hierarchii Wołyń stoi tak nisko?
    Hm, może, ale czy faktycznie? Myślę, że przeceniacie hm, wrażliwość
    etyczną korporacji medialnych. Media rzadko kiedy kierują się
    analizą ilościową, ujmując rzecz sarkastycznie. Eksponując jedne
    tematy a ignorując drugie media kierują się albo tym co jest modne i
    się dobrze sprzedaje, albo tym co jest zgodne z polityką którą
    uprawia akurat dana redakcja. Gdyby ignorowaniu Wołynia winne było
    to, że „my także nie mamy absolutnie czystego sumienia”, ignorować
    należałoby niemal całą historię Polski, z Wrześniem 39 – kiedy,
    jeśli wierzyć Niemcom, wymordowaliśmy 5 tysięcy niemieckich cywilów –
    włącznie. Z całej historii Polski ostałałaby się medialnie może św.
    Kinga – bo przecież nie św. Maksymilian i św. Andrzej Bobola, w
    sprawie których „nie mamy absolutnie czystego sumienia”.

    W medialnej historii drugowojennych stosunków polsko-litewskich
    udało się sprzedać pełną, kłamliwą symetrię: Glinciszki za Dubinki,
    wyście teleportowali i my też, więc czas wybaczyć sobie nawzajem.
    Teraz to samo dzieje się w przypadku drugowojennych stosunków polsko-
    ukrainskich: Poryck za Pawłokomę, znowu jeden za jeden, wyście te
    dzieci, kobiety, płody etc, i my przecież też. Nie ma katów i ofiar,
    wszyscy są winni. Kto następny w kolejce? Chyba już widać. Media już
    obiegł tekst o Krwawej Niedzieli w Bydgoszczy. Za Kaczyńskiego chyba
    tego nie doczekamy, ale jego następca i niemiecki odpowiednik być
    może ze zbolałymi minami któregoś dnia obejmą się po bratersku, a
    media ogłoszą nową symetrię: Bydgoszcz za Palmiry.

    Bo przecież w sprawie Września nie mamy absolutnie czystego sumienia.

    **

    Tak naprawdę nigdy nie doczekamy się tylko jednej medialnej
    symetrii: Jedwabne za [tu wstawić dowolnie: Raduń, Mir, Nowogródek,
    Stołpce, Wołkowysk, Kobryń, Dawidgródek itd itp, wszystkie te
    miejscowości, gdzie w latach 1939-1941 przedstawiciele pewnej
    mniejszości gremialnie, systematycznie i ochotniczo pomagali
    wprowadzać nowy ład]. W normalnych, szerokoobiegowych mediach nie ma
    prawa pojawić się na ten temat nawet wzmianka, a toksyczne teksty
    drukują tylko zaplute fanziny spod znaku koalicyjki i szczerbca.
    Hungwejbini postępu chętnie opiszą natomiast wyczyny AK w Dubinkach,
    rzucą nowe światło na pewną niedzielę nad Brdą oraz zdemaskują
    fotograficzne manipulacje o dziecinnych obwarzankach.
  • 05.08.08, 11:43
    Ok, ale czego chcesz tym dowieść?

    Sprawa wygląda tak, ze na jednej szali masz wolyn, a na drugiej pierwszą w od
    300 lat mozliwośc przyjaznego ułozenia stosunków z Ukraina. Z naciskiem
    podkreslam - pierwsza od 300 lat, a dlatego własnie miały miejsce wydarzenia
    typu Wołynia, ze te stosunki nie były przyjazne.

    Powstaje wiec alternatywa, w imie "pamieci ofiar Wołynia" nigdy tego Ukraińcom
    nie zapomniec albo ułozyc sobie z Ukraina i Ukrińcami w końcu przyjazne
    stosunki, aby Wołyń juz nigdy sie nie powtórzyl.


    --
    Pozdrawiam,
    Matrek
  • 05.08.08, 11:55
    stosunki między polakami a ukraińcami są NORMALNE, często nawet przyjacielskie,
    w przeciwieństwie do WOLSKI i UKRAINY. u tych podstawą będą
    prezeprosiny,wręczanie/niewręczaqnie odznaczeń bywszym uczestnikom,cmentarz
    orląt itd.
  • 05.08.08, 12:06
    billy.the.kid napisał:

    > stosunki między polakami a ukraińcami są NORMALNE, często nawet przyjacielskie,
    > w przeciwieństwie do WOLSKI i UKRAINY. u tych podstawą będą
    > prezeprosiny,wręczanie/niewręczaqnie odznaczeń bywszym uczestnikom,cmentarz
    > orląt itd.



    Jasne ze stosunki miedzy Polakami, a Ukraincami sa normalne - zwłaszcza w sporze
    o kosciół w Przemyslu, czy tam jak to sie nazywa, zwłaszcza w pojawiajacych sie
    w internecie tekstach typu "Wołynia nie zapomnimy", etc.

    --
    "Idzie nie tylko o poddanie milionów ludzi skoncentrowanej sugestii argumentów i
    haseł, rzecz przede wszystkim w tym, aby miliony ludzi żyły w przeświadczeniu,
    że sugestia od nich wychodzi i jest rzeczywistością" Kazimierz Brandys
  • 05.08.08, 12:21
    spór o kościół- to problem firmy m-ki kk i ichnia cerkiew. sprawa raczej
    mieszcząca się w WOLSCE i SAMOSTIJNEJ, niż problem między polakami i ukraińcami.

    problem"wołynia nie zapomnimy"pojawiający się w int. to reaczej problem
    ignorantów i paru innych, chcących budowac przyszłośc przedewszystkim na
    historii.tzn.pasażerów którzy jako WOLACY mają się za cooś nieporównianie
    lepszego od jakichś ruskich. mam takiego szwagra- w domku miał trzy książki/ w
    tym dwa harlekiny żony/. zatrudniał paru RUSKICH. erudycja tychże zatrudniony o
    SIEDEM głóW przerastała tegoż mojego szwagrA. ale on i tak uważał się za LEPSZEGO.
  • 05.08.08, 12:28
    billy.the.kid napisał:

    > spór o kościół- to problem firmy m-ki kk i ichnia cerkiew.


    Bzdura. To była decyzja KK, a spor wynikł z buntu parafian, czyli Polakow.


    --
    Pozdrawiam,
    Matrek
  • 05.08.08, 16:04
    matruś, nie rozśmieszaj mnie-bunt łowiecek. firma od 2 tys.lat takie bunty
    ZAWSZE POTRAFIłA SPACYFIKOWAC.a jakjoś smiesznie-zawsze na czele takiego buntu
    stoi jakiś zbuntowany klecha.
  • 06.08.08, 12:09
    czego chcę dowieść? niczego specjalnego, ot, banału, który wszyscy
    dobrze znamy: że historii nie dowiemy się z mediów.

    I może jeszcze tego, że na tym malutkim poletku militarno-
    historycznym, które tu sobie prywatnie uprawiamy, fajnie byłoby
    zakazać wstępu specjalistom od fałszerstw w imię racji stanu,
    polityki międzynarodowej i tym podobnych dyrdymałów. Bo przykro jest
    czytać, że musimy zakłamywać przeszłość w imię lepszej przyszłości.
    Myślę poza tym, że biuro prasowe pana prezydenta Juszczenki i pani
    premier Tymoszenko raczej nie prowadzą systematycznego monitoringu
    polskich forów internetowych. Więc chyba nie zaszkodzi stosunkom
    polsko-ukraińskim jeśli przynajmniej tutaj – skoro już musimy znosić
    gazetowo-telewizyjną politykę historyczną robioną za pomocą
    demaskowania manipulacji o obwarzankach – będziemy mogli pisać
    otwartym tekstem.

    **

    a tak w ogóle to zdając sobie sprawę z tego, że w tej chwili
    rozstrzyga się kwestia czy za 30 lat nad Dnieprem będą bazy
    natowskie czy rosyjskie jednak nie sądzę, żeby zależało to tego
    treści polskiej prasy. Nie wierzę też w żadne
    infantylne „pojednania”i „pokłócenia” między narodami. Choć
    oczywiście byłoby miło, gdyby te „pojednania” zachowywały jakieś
    pozory przyzwoitości. Niemcy zdaje się z trudem, ale jednak przyjęli
    do wiadomości, że w 1939 to oni napadli na Polskę, a nie odwrotnie.
    Ukraińcy nadal uważają, że w 1943 Wołyń spłynał krwią ofiar AK.
    Nasze pierwsze od 300 lat przyjazne stosunki zapowiadają się więc
    całkiem ciekawie.
  • 06.08.08, 12:15
    windows3.1 napisała:

    > czego chcę dowieść? niczego specjalnego, ot, banału, który wszyscy
    > dobrze znamy: że historii nie dowiemy się z mediów.
    >
    > I może jeszcze tego, że na tym malutkim poletku militarno-
    > historycznym, które tu sobie prywatnie uprawiamy, fajnie byłoby
    > zakazać wstępu specjalistom od fałszerstw w imię racji stanu,
    > polityki międzynarodowej i tym podobnych dyrdymałów. Bo przykro jest
    > czytać, że musimy zakłamywać przeszłość w imię lepszej przyszłości.



    A moglbys napisac na czym polega to zakłamywanie przeszlosci? Jak na razie bowiem, stosujesz nieuczciwy chwyt erystyczny przez przekrecenie tezy.

    --
    Pozdrawiam,
    Matrek
  • 06.08.08, 19:41
    zakłamywaniem przeszłości o Wołyniu jest jej zignorowanie (ładna nazwa: "zapomnienie") w imię czegoś tam.

    zakłamywaniem jest otwieranie wątku pt. "Morderstwa UPA na polskich dzieciach" po to, aby ogłosic, ze zdjęcie służące za przykład ukraińskich okrucieństw było zmanipulowane, i ze wiarygodnośc różnych polskich opracowań jest w związku z tym wątpliwa.

    **

    I jeszcze coś. Mam wrażenie, że rzeczone zdjęcie wcale nie było, jak piszesz "powszechnie znane". Jak pokazały publikowane sondaże mało kto do niedawna w ogóle wiedział o co chodziło z tym Wołyniem, a zdjęcie znali tylko dewianci wyszukujący okropieństwa w necie oraz ci wołyniacy, którzy na starośc opanowali trudną sztukę cybersurfingu. Szeroka publicznośc dowiedziała się o zdjęciu dopiero w dniu, kiedy wydrukowała je Gazeta Wyborcza. W tekście, który demaskował polskie fałszerstwa o Wołyniu.

    No bo jakie właściwie książki "poważnych" autorów miałeś na myśli?
  • 06.08.08, 20:07
    windows3.1 napisała:

    > zakłamywaniem przeszłości o Wołyniu jest jej zignorowanie (ładna nazwa: "zapomn
    > ienie") w imię czegoś tam.
    >


    Mozesz wskazac kogos kto uzyl w tym watku zwrotu zapomnienie? To po pierwsze. Poza tym zaklamywaniem jest przekrecanie, zmienianie faktow, czy tez im falszywe zaprzeczanie, a tego nikt na tym forum nie robil.


    > zakłamywaniem jest otwieranie wątku pt. "Morderstwa UPA na polskich dzieciach"
    > po to, aby ogłosic, ze zdjęcie służące za przykład ukraińskich okrucieństw było
    > zmanipulowane, i ze wiarygodnośc różnych polskich opracowań jest w związku z t
    > ym wątpliwa.




    W ogole absuradlna teza!!! Publikacja tego zdjecia jako przykladu ukrainskich zbrodni byla swiadoma manipulacją, obliczona na wzmocnienie antykrainskich nastrojów. Trudno zaprzeczyc ze "robią wrażenie", prawda? I ODKLAMANIU sprawy tych zdjec służył ow watek.


    > I jeszcze coś. Mam wrażenie, że rzeczone zdjęcie wcale nie było, jak piszesz "p
    > owszechnie znane". Jak pokazały publikowane sondaże mało kto do niedawna w ogól
    > e wiedział o co chodziło z tym Wołyniem, a zdjęcie znali tylko dewianci wyszuku
    > jący okropieństwa w necie oraz ci wołyniacy, którzy na starośc opanowali trudną
    > sztukę cybersurfingu. Szeroka publicznośc dowiedziała się o zdjęciu dopiero w
    > dniu, kiedy wydrukowała je Gazeta Wyborcza.



    Naprawde? A ja je znałem juz od wielu lat i daje slowo ze nie szukałem. Na marginesie, najciekwasze w tym jest to, ze w kilku miejscach spotkalem sie z roznymi historiami zwiazanymi z tymi zdjeciami. To znaczy prawie zawsze byla to zbrodnia ukrainska - nie k0oniecznie z wolynia, co najmniej raz jednak widzialem jedno z tych zdjec, jako zdjecie pomordowanych przez Polaków dzieci Zydowskich...

    Tego ostatniego tez byś nie odklamywał?

    --
    Pozdrawiam,
    Matrek
  • 07.08.08, 01:06

    Ad 1. Dnia 5 sierpnia (ach ta Wola) pewien user zaproponował taką oto alternatywę: „w imie ‘pamieci ofiar Wołynia’ nigdy tego Ukraińcom nie zapomniec albo ułozyc sobie z Ukraina i Ukrińcami w końcu przyjazne stosunki”. Czyżbym nadużył uprawnień czytelnika domniemając, że ów user woli ułożenia stosunków, choćby kosztem zapomnienia?

    Ad 2. Pewien user otwiera wątek pt „Morderstwa UPA na polskich dzieciach”. Czy znajdziemy tam próbę kwantyfikacji? Analizy geolokacyjnej? A może próbę psychologicznego zdemaskowania mechanizmów, które pozwoliły oprawcom teleportowac dzieci? Nie. Pod tym tytułem znajdziemy informację, że pewne zdjęcie rzekomo polskich ofiar zostało zmanipulowane. I to właśnie nazywam zakłamaniem.

    Ad 3. Mechanizm zakłamania jest zawsze ten sam. Upomniałeś się o to, aby zbrodnię na Polakach nazwac po imieniu? Znaczy jesteś antysemitą. Po przecież nie zdzierżyłbyś, gdyby fałszywie oskarżyc Polaków o zbrodnie na Żydach? Przyznaj, windows3.1. co? Nie zdzierżyłbyś? Ale odkłamanie zdjęcia o rzekomych zbrodniach ukraińskich cię boli, nie? Tak właśnie odbywa się podszczypywanie przez hunwejbinów postępu. Niby nic nie powiedział, ale już jestem skompromitowany jako antysemicki, antypostępowy nacjonalista.
  • 07.08.08, 01:47
    windows3.1 napisała:

    >
    > Ad 1. Dnia 5 sierpnia (ach ta Wola) pewien user zaproponował taką oto alternaty
    > wę: „w imie ‘pamieci ofiar Wołynia’ nigdy tego Ukraińcom nie
    > zapomniec albo ułozyc sobie z Ukraina i Ukrińcami w końcu przyjazne stosunki
    > 221;. Czyżbym nadużył uprawnień czytelnika domniemając, że ów user woli ułożeni
    > a stosunków, choćby kosztem zapomnienia?


    Wolisz słowo "wybaczyc"?

    >
    > Ad 2. Pewien user otwiera wątek pt „Morderstwa UPA na polskich dzieciach&
    > #8221;. Czy znajdziemy tam próbę kwantyfikacji? Analizy geolokacyjnej? A może p
    > róbę psychologicznego zdemaskowania mechanizmów, które pozwoliły oprawcom telep
    > ortowac dzieci? Nie. Pod tym tytułem znajdziemy informację, że pewne zdjęcie rz
    > ekomo polskich ofiar zostało zmanipulowane. I to właśnie nazywam zakłamaniem.
    >


    Nie, bo klamstwo jest w druga strone. Kłamstwo polegalo na przypisaniu pewnej
    grupie narodowosciowej konkretnej zbrodni, ktorej nie popelnila. To jest
    zakłamanie. Jesli sie z tym nie zgadzasz, to nie mamy o czym dyskutowac. A jesli
    na tym poziomie chcesz dyskutować o calym problemie, to nie wroze dyskusji
    wielkiej przyszlosci.


    > Ad 3. Mechanizm zakłamania jest zawsze ten sam. Upomniałeś się o to, aby zbrodn
    > ię na Polakach nazwac po imieniu? Znaczy jesteś antysemitą. Po przecież nie zdz
    > ierżyłbyś, gdyby fałszywie oskarżyc Polaków o zbrodnie na Żydach? Przyznaj, win
    > dows3.1. co? Nie zdzierżyłbyś? Ale odkłamanie zdjęcia o rzekomych zbrodniach uk
    > raińskich cię boli, nie? Tak właśnie odbywa się podszczypywanie przez hunwejbin
    > ów postępu. Niby nic nie powiedział, ale już jestem skompromitowany jako antyse
    > micki, antypostępowy nacjonalista.


    Ave.


    --
    Pozdrawiam,
    Matrek
  • 05.08.08, 16:14
    windows. Ja nie wątpie, ze proporcje byłyby inne, gdyby Ak na tych
    terenach była silniejsza. Te proporcje wynikają z takich, a nie
    innych mozliwosci stron konfliktu, a nie mniejszych chęci
    mordowania. Gdyby AK była słabsza byłoby jak w latach 1648-1667.
    Wtedy proporcje krzywd byłymniej wiecej równe.

    A poważnie, To powiedzmy szczerze mamy dwóch wrogów Rosję i Niemcy.
    Niemcy mogą niewiele naszkodzić w tej chwili. Rosja za to bardzo,
    ciezko im mentalnie zniesc, ze nie jestesmy bliska zagranicą.

    z Ukraina lecimy na tym samym wózku. To nasz sojusznik. Na sojuszu z
    Ukraina obydwie strony zawsze dobrze wychodziły. Na walkach polsko -
    ukrainskich zadna ze stron nie wyszła dobrze. Za to zawsze dobrze
    wychodziła ROSJA. Rosjanom jest bardzo na reke rozpamietywanie przez
    Polaków Wołynia. A w grudniu 2004 byli bardzooo zdziwieni, ze Polacy
    chca pomagac Ukraincom. Wiec daj spokój z rozpamietywaniem Wołynia -
    Mnie moze łatwo tak mowic bo rodzina z Kresów nie pochodzi. Ale taka
    jest racja stanu. Pamietac , anie rozpamietywać. To mowi mi moj
    patryiotyzm.

    Co do real polityk. To lekcja ze sredniowecza. W 1385 roku przed
    Unią w Krewie, granica z Zakonem była najspokojniesza polska
    granicą. Nie było zadnych walk od prawie 50 lat. Ba nawet handel
    kwitł i cła na handel wislany były znosne.

    Za to granica z "Litwo - Rusią" wiecznie płoneła. Co kilka lat
    Litwini (de facto Bialorusini i Ukraincy)organizowali najazdy
    dochodzące do wisły, albo ja przkraczajace (pod Łęczyca tez byli),
    gdzie rozgrywały sie sceny z Wołynia. Tereny wokól Lublina miały
    najniższą gestosc zaludnienia. długosz pisał o rycerzy Cztanie,
    któremu Litwini zonę zarżneli, dwór spalili, a on z synem
    niemowlakiem Wisłę konno przepływał, a Litwini z łuków do niego
    szyli. To było w 1376.

    A jednak chyba nie watpisz, że Unia Krewska była koniecznością
    dziejową.

    Jednak
  • 06.08.08, 12:27
    nie wiem czy piszesz poważnie o tych innych proporcjach ofiar gdyby
    AK na Wołyniu była silniejsze, czy żartujesz. Jeśli jednak to
    pierwsze to zwróć uwagę, że np na Roztoczu, gdzie AK miała miażdżącą
    przewagę nad UPA, do mordów na ludności ukraińskiej nie doszło. Nic
    mi też nie wiadomo o tym, żeby KG AK wydało rozkaz do rozpoczęcia
    czystek etnicznych gdziekolwiek.

    A co do Realpolitik. Owszem, zawrzyjmy tą Unię Krewską, i Horodelską
    też, i niech się nawet Jarosław Kaczyński ożeni z Julią Tymoszenko.
    Byłoby fajnie, gdyby udało się wreszcie odprząc Ukrainę od tego
    rydwano naszych kochanych wschodnich nieprzyjaciół. Niech się
    jeszcze Klan Doniecki wymieni akcjami z naszą Grupą Trzymającą
    Władzę, żeby była pełna integracja. Ale mam taki mały, skromny
    postulat: czy możemy przy tej okazji nie udawać, że na Wołyniu
    przydarzyła się „tragedia”, która polegała na „motywowanych narodowo
    i religijnie aktach terroryzmu, dokonanych przez polskie i
    ukraińskie formacje wojskowe”*?

    --

    * ukraińskojęzyczny odpowiednik hasła „rzeź wołyńska” w Wikipedii
  • 07.08.08, 01:54
    windows3.1 napisała:


    > przydarzyła się „tragedia”, która polegała na „motywowanych n
    > arodowo
    > i religijnie aktach terroryzmu, dokonanych przez polskie i
    > ukraińskie formacje wojskowe”*?
    >


    A co się wydarzyło? Mozesz mowic bez political correctnes.

    > --
    >
    > * ukraińskojęzyczny odpowiednik hasła „rzeź wołyńska” w Wikipedii


    --
    "валить,валить и еще раз валить! никаких извинений полякам за что бы-то ни было.
    никакого польского дерьма в наших магазинах."
  • 06.08.08, 12:59
    oho znowu sie banderowcy uaktywnili wybiealjac oun upa, z rak
    ukrainskich bandytow zginelo okolo 400 000 polakow w galicji polesiu
    woluniu beskidzie niskim, oddzialy polskie glownie AK zabila okolo
    300 bandytow ukrqainskich ktorzy wczesniej mordowalo polakow. Szkoda
    ze polacy nie zastosowali podobnej metody co oun upa amianowicie
    otoczyc wszystkie ukrainskie wioski i ich wyrznac nie byloby takich
    matrkow i innej swoloczy
  • 06.08.08, 13:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.08.08, 14:53
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.08.08, 16:18
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.08.08, 15:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.08.08, 15:48
    Jak widzisz, cały smród tego tematu objasnił jeden z sowietofilii.

    z jednej strony niewątpliwia zbrodnia Ukrainców. acz my tez czysci
    nie jestesmy. Z drugiej strony, sam widzisz jak ustawiasz się w
    jednym szeregu z komuną i rosysjką nahajką. Pewnie uwiera cię to
    towarzysztwo. Mnie by uwierało, gadac jak ten sowietofil. Nie bez
    przyczyny za komuny antagonizm polsko ukrainski był jeszcze
    podsycany. sypano sól w swierze rany. divide et impera Rosji.

    Aby nie było zadnych watpliwości - bardzo Cie szanuje, choc sie w
    tym temacie z toba nie zgadzam Windows.

    Pozdrawiam
  • 06.08.08, 16:02
    panzerviii napisał:

    > towarzysztwo. Mnie by uwierało, gadac jak ten sowietofil. Nie bez
    > przyczyny za komuny antagonizm polsko ukrainski był jeszcze
    > podsycany. sypano sól w swierze rany. divide et impera Rosji.



    I dokladnie taki był cel tego świństwa.

    --
    Tako rzecze Zarathustra
  • 06.08.08, 16:39
    zarat.hustra napisał:

    > panzerviii napisał:
    >
    > > towarzysztwo. Mnie by uwierało, gadac jak ten sowietofil. Nie bez
    > > przyczyny za komuny antagonizm polsko ukrainski był jeszcze
    > > podsycany. sypano sól w swierze rany. divide et impera Rosji.
    >
    >
    >
    > I dokladnie taki był cel tego świństwa.
    >

    To jasne. Im gorzej tym lepiej.

    --
    Pozdrawiam,
    Matrek
  • 06.08.08, 18:47
    rozumiem że pijesz do postów pisanych przez różnych na oko egzotycznych korespondentów. Nie czytam ich i nie odpisuję na nie od kilku lat, od jakiejś dyskusji nt Katynia, więc nie wiem o co teraz chodzi. Powiem jednak tak jak Mackiewicz:

    jeśli hitlerowiec (zamiennie: stalinista, kaczysta, udek, pedał, michnikoid, radiomaryjny oszołom, Darth Vader, Kazimiera Szczuka, Doda-Elektroda, itd itp) powie że krzesło nazywa się krzesło, to ja niestety będę musiał zagryźc wargi, strzelic sobie na odwagę setę i stanąc z nim w jednym rzędzie.

    **

    PS. Co do podsycania za komuny antagonizmu polsko-ukraińskiego to mam zupełnie inne zdanie. O ile dobrze pamiętam, panowała między bratnimi narodami obozu demokracji i postępu obowiązkowa miłośc, a cenzura pilnowała, by miłości tej nie zakłóciła żadna nieprawdziwa prawda. Jeśli były jakieś wątpliwości to chyba dotyczyły tego, czy kochamy bratni naród ukraiński czy bratni naród radziecki.
  • 06.08.08, 16:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.08.08, 16:37
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.08.08, 13:23
    Pierwszym oddziałem ukraińskiego podziemia na tym obszarze była
    grupa "Łemka" powstała jeszcze w roku 1943. P. Potichnyj nie podaje
    jednak gdzie dokładnie została ona zorganizowana i jaki był jej
    skład etniczny. Pseudonim dowódcy może wskazywać na jego pochodzenie
    ale równie dobrze mógł to być chwyt propagandowy. Podobnie można
    tłumaczyć powody ochrzczenia całego obszaru Karpat w granicach
    Polski mianem Odcinka Taktycznego "Łemko".
    Kolejnymi oddziałami tam działającymi były kompanie "Łesia"
    i "Buriaki", które powstały w okolicach Przemyśla i potem przeszły
    na południe w sierpniu 1944 roku. To właśnie kompania "Łesia",
    później "Jewhena" była pierwszym oddziałem, o którym wiadomo, iż
    został w większości zorganizowany z ludności zamieszkującej okolice
    wsi Wisłok Wielki - leżącej wewnątrz obszaru przejściowego albo jak
    chcą inni na Łemkowszczyźnie Wschodniej. Jednak w skład tej grupy
    weszli także dezerterzy z armii sowieckiej, uciekinierzy z byłej
    Galicji Wschodniej oraz ukraińscy policjanci z Łemkowszczyzny
    Zachodniej, którzy przybyli tam z Galicji Wschodniej po 17 września
    1939 roku. Wreszcie piątą grupą, która w początkowej fazie
    organizacji dopełniła batalion "Rena", była kompania "Pawłenki".
    Powstała ona w okolicach wsi Wetlina i Wołosate leżących na terenie
    bojkowskim.
    Skład oddziałów UPA na terenie OT "Łemko" tak opisuje Iwan Dmytryk:
    "...W naszej sotni byli Bojkowie, Huculi, Podolanie, Połtawczanie,
    Czernihowczanie oraz inni.(...) Było tam bardzo dużo ludzi z
    Połtawszczyzny i Wołynia.(...) W sotniach kurenia byli różni ludzie,
    także nie-Ukraińcy: Białorusini, Azerowie, Gruzini, Ormianie,
    Uzbecy..."
    Nabór do ukraińskiego podziemia nie był prosty.
    "...Tak na Łemkowszczyźnie jak i w Przemyskiem prowadziliśmy pracę
    wychowawczą. Niektóre wsie były świadome ale były i takie, których
    oblicze narodowe było bardzo niewyraźne. W takich wsiach
    zaczynaliśmy naszą pracę wychowawczą od modlitwy "Ojcze Nasz" aby
    mieszkańcy zrozumieli, że jesteśmy jednym i tym samym narodem.
    Ponieważ byli oni bardzo za swoją starą nazwą "Rusini"
    czy "Rusnaki" - wyjaśnialiśmy, że to znaczy to samo co Ukraińcy..."
    Natomiast jeśli chodzi o kadry dowódcze, w swoim raporcie z
    terenu "Mar" stwierdza że:
    "...Patriotycznych członków wywodzących się z lokalnej ludności jest
    bardzo mało. Prawie cała siatka organizacyjna oparta jest na
    ludziach z innych obszarów (tj. z byłej Galicji Wschodniej), którzy
    we współpracy z tutejszą ludnością kontynuują pracę. Gdyby nie oni ,
    działalność organizacyjna byłaby bardzo słaba a masy ludności
    mogłyby być w niebezpieczeństwie popadnięcia pod wpływy wroga, gdyż
    cierpią na małe poczucie przynależności narodowej...
    Jest rzeczą oczywistą, iż Łemkowie nie cierpieli na małe poczucie
    przynależności narodowej ale "cierpieli" na inne poczucie
    przynależności narodowej.
  • 06.08.08, 17:53
  • 06.08.08, 17:59
  • 06.08.08, 18:04
    zgodnie ze slowami Woloszanskiego, w jego znajdujacym sie w Muzeum Wojska
    Polskiego mundurze, znajduje sie zrobiona nożem dziura w plecach, ktorą w
    oczywisty sposób musial zrobic siedzący na tylnim siedzeniu żołnierz wlasnej
    ochrony.


    --
    "Idzie nie tylko o poddanie milionów ludzi skoncentrowanej sugestii argumentów i
    haseł, rzecz przede wszystkim w tym, aby miliony ludzi żyły w przeświadczeniu,
    że sugestia od nich wychodzi i jest rzeczywistością" Kazimierz Brandys
  • 07.08.08, 02:45
    Nie wydaje sie to prawdopodobne.Mundur raczej ciezko przeciac a
    jeszcze gleboko wbic w cialo noz czy moze bagnet.
    Jezeli by nawet tak bylo to swiadczylo by o braku profesjonalizmu
    NKVD.
    Zatem pozostaje dobry katynski strzal w tyl glowy,robi dziure w
    glowie a nie w plaszczu. Jest jak zawsze niezawodny a wrecz
    doskonaly i to jest wlasnie ta dobra szkola NKVD.
    W muzeach zawsze mozna spotkac to jaka cudowna ksiazeczke do
    nabozenstwa noszona w kieszeni na piersi jakiegos generala,to
    notatnik z dziura od pocisku ktorej nie przebil itp. A moze general
    byl po prostu pijany w trupa?
    Wiadomo ze pan Woloszanski troche fantazjuje ale tak na marginesie
    co sie z nim obecnie dzieje. Gdzie szuka dziury?
  • 07.08.08, 02:49
    axx611 napisał:

    > Nie wydaje sie to prawdopodobne.Mundur raczej ciezko przeciac a
    > jeszcze gleboko wbic w cialo noz czy moze bagnet.
    > Jezeli by nawet tak bylo to swiadczylo by o braku profesjonalizmu
    > NKVD.
    > Zatem pozostaje dobry katynski strzal w tyl glowy,robi dziure w
    > glowie a nie w plaszczu. Jest jak zawsze niezawodny a wrecz
    > doskonaly i to jest wlasnie ta dobra szkola NKVD.
    > W muzeach zawsze mozna spotkac to jaka cudowna ksiazeczke do
    > nabozenstwa noszona w kieszeni na piersi jakiegos generala,to
    > notatnik z dziura od pocisku ktorej nie przebil itp. A moze general
    > byl po prostu pijany w trupa?
    > Wiadomo ze pan Woloszanski troche fantazjuje ale tak na marginesie
    > co sie z nim obecnie dzieje. Gdzie szuka dziury?

    Zawsze mozna sprawdzic w mundurze, chyba wciaz jeszcze jest w ekspozycji.

    Wciaz zdaje sie prowadzi sensacje, w pewnym radiu, wiec mozesz sluchac ich przez
    Net.
    --
    Pozdrawiam,
    Matrek
  • 08.08.08, 09:19
    w programie "Notacje" (TVP1, godz. 5.05)
    parę dni temu Adolf Juzwenko
    wspominał (w 1944 r. miał kilka lat)
    że w 1944 też UPA mordowało Polaków

    powiedział: "my nie czujemy się repatriantami,
    my czujemy się wypędzeni"

    jego rodzina najpierw nie nocowała w domu
    potem przeniosła się do innego miasteczka,
    gdzie był radziecki garnizon
    i mieszkali w ruinach domu pożydowskiego
    a na koniec wyjechali do Polski
    na Ziemie Odzyskane

    ale wspomniał też, że byli "dobrzy Ukraińcy"
    gdy nie nocowali w domu,
    to czasem spali na polach,
    a czasem u życzliwych im Ukraińców

    --
    Wątki niesłusznie usunięte na tym forum,
    są mile widziane na Forum Militaria i Historia
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=56801

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.