• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Żukow - najgorszy dowódca II wojny swiatowej Dodaj do ulubionych

  • 10.04.09, 17:14
    Dla swego kraju i swych żolnierzy


    Mit Żukowa jako genialnego dowódcy stworzyła stalinowska propaganda,
    W okresie wojny Żukow był idealnym dowódcą ( dla Stalina)

    = bezwzględny , okrutny ( takze wobec własnych żolnierzy)
    nie liczący sie ze stratami, nie znajacy się na strategii, pracy sztabowej -
    a więc podobny do Stalina.

    Pamiętniki Żukowa ( pisane na zamówienie - a nie przez niego samego) to
    zbiór propagandowych kłamstw.

    To Żukow jest jednym z 2 głównych autorów klęski sowietów w 1941 roku.
    To jego rozkazy wydane przed wojna sprawiły ze najpotęzniejsza wtedy armia
    świata poniosła tak kolosalne straty.

    Wkład autorski Żukowa to min. wielotygodniowe szturmowanie Syczewki gdzie
    w końcu osiagnął propagandowy sukces- ale gdy Niemcy ruszyli na Moskwę
    zabrakło wygubionych przez niego dywizji a całe armie dostały sie w okrążenie
    tak że Moskwa ledwo się uratowała gdyż na czas sprowadzono dywizje z
    Dalekiego Wschodu.

    c.d.n.


    Zaawansowany formularz
    • 10.04.09, 17:20
      • 10.04.09, 17:36
        • 10.04.09, 17:43
          mechanior napisał:

          > Dyskusja z niegraczem nie ma sensu więc:
          > www.youtube.com/watch?v=oAw8ugOCmkU&feature=related


          Skoro dla ciebie rzeczowa dyskusja z kims kto ma inne poglady od Ciebie, tylko
          dlatego ze burzy Twoje pozytywne skojarzenia nie ma sensu, to pozostan przy
          filmikach z You Tube.

      • 10.04.09, 20:36
        mechanior napisał:

        > Odpowiedź na pierwszy post.
        > www.youtube.com/watch?v=wSLOBpwdOeM
        ..........
        podałeś odpowiedź wg propagandy sowieckiej

        rzeczywistośc był okrutna , tragiczna i kompromitująca Żukowa:

        W połowie lipca 1941 roku 2. Grupa Pancerna Guderiana zdobyła Jelnię, po
        czym przeszła do obrony.
        .
        Przez cały sierpień 1941 roku Żukow bez chwili przerwy szturmował występ
        jelnieński. Wykrwawił tam najlepsze formacje Armii Czerwonej.. resztki dwóch
        dywizji , ktore ocalały po niezliczonych szturmach , otrzymały we wrześniu
        tytuły gwardyjskie.


        21 sierpnia Hitler wydal rozkaz o potajmenym wycofaniu 2.Gpanc z występu
        jelnieńskiego. Grupa wykonala rozkaz i zaatakowała tyły radzieckiego
        zgrupowania po Kijowem .. głeboko na tylach wojsk radzieckich połączyła się
        z 1 Gpanc. Kleista zamykając pierścień. Był to największy kocioł w dziejach
        wojen.

        a Żukow nadal szturmował Jelnie aż ją "zdobyŁ' gdy Niemcy opuścili
        stanowiska

        Żukow w ogole nie orientował się w sytuacji i zagrożeniu dla wojsk pod
        Kijowem- nie próbował skierować sił przeciwko odchodzącym wojskom Guderiana
        ani poźniej pomagać w wydobyciu sie z kotła ;
        szturmował Jelnię...

        trzy tygodnie po niepotrzebnym zwyciestwie pod Jelnią "triumf" Żukowa zmienił
        się w klęskę całego Frontu Odwodowego.

        Żukow przypadkiem uniknał okrążenia i niewoli( wtedy zostalby
        automatycznie "zdrajcą" )
        - gdyż jeszcze przed niemieckim atakiem na Moskwę Stalin skierował go do
        Leningradu.



















        • 10.04.09, 20:55
          Po co Ty to piszesz. Kazak nie zna takich epizodow. W ich szkolach ucza tylko o
          Zukowie jako ikonie narodu.,

          • 10.04.09, 22:57
            bmc3i napisał:

            > Po co Ty to piszesz. Kazak nie zna takich epizodow. W ich szkolach
            ucza tylko o
            > Zukowie jako ikonie narodu.,
            >


            Sława!

            A w cerkwii, jesli do niej chodzi o sw putinie...
            :))
            buahahah

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • 18.04.09, 10:43
              dolacza drugi debilek.
              te dwa parchy bmc3i i ignorant zawswze chodza parami
              sa tak dopasowani do siebie jak majtki do dupy(byle nie prawicowo-
              polskie gdyz te ze sztywnosci do niczego nie lgna)
              • 19.04.09, 11:10
                acs-13 napisał:

                > dolacza drugi debilek.
                > te dwa parchy .... zawswze chodza parami
                > sa tak dopasowani do siebie jak majtki do dupy
                .....
                cóż, prezentujesz typowy poziom dla komuchów
                którzy tęsknia za czasami Stalina, Berii czy pułk. Rożańskiego
                gdy był... porządek
                używacie języka z tamtych czasów

    • 10.04.09, 18:00
      no pewnie :) Gdzie mu do najlepszego polkowodca Rydza-Śmigły :)


      www.youtube.com/watch?v=0AYa20zmRjM&NR=1


      --
      i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

      Слава России!
      • 10.04.09, 20:49
        misza_kazak napisał:

        > no pewnie :) Gdzie mu do najlepszego polkowodca Rydza-Śmigły :)
        ......
        no to rozpatrzmy to racjonalnie

        rozpatrzmy wariant ataku Niemców na ZSRR w 1941 roku w proporcji do tego
        czym dysyponował i w jakiej sytuacji znalazł się Rydz- Smigły

        i tak:
        ZSRR ma tylko 2000 czolgów w tym głownie T-26 z dwoma wieżami;
        samolotów ma tez tyle w tym glównie dwupłatowce i stare bombowce

        a po 30 dniach walk gdy wiekszość wojsk idzie w rozsypkę
        ale probuje organizować obronę Moskwy
        cała siłą uderzaja od tyłu Japończycy

        i czego w takich warunkach dokonałby Żukow ?
        • 10.04.09, 22:59
          niegracz napisał:

          > misza_kazak napisał:
          >
          > > no pewnie :) Gdzie mu do najlepszego polkowodca Rydza-Śmigły :)
          > ......
          > no to rozpatrzmy to racjonalnie
          >
          > rozpatrzmy wariant ataku Niemców na ZSRR w 1941 roku w
          proporcji do tego
          > czym dysyponował i w jakiej sytuacji znalazł się Rydz- Smigły
          >
          > i tak:
          > ZSRR ma tylko 2000 czolgów w tym głownie T-26 z dwoma wieżami;
          > samolotów ma tez tyle w tym glównie dwupłatowce i stare
          bombowce
          >
          > a po 30 dniach walk gdy wiekszość wojsk idzie w rozsypkę
          > ale probuje organizować obronę Moskwy
          > cała siłą uderzaja od tyłu Japończycy
          >
          > i czego w takich warunkach dokonałby Żukow ?


          Sława!

          OPn tego nie zrozumie.

          Dla niego dobry dowódca to taki co dysponuje 5 krotna przewaga i
          odnosi co najwyzej pyrrusowe zyciestwo.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
      • 11.04.09, 16:10
        o,widzę że masz polską czcionkę
        --
        JA całkowicie zwyciężam tych,którzy mają odwagę walczyć ze MNĄ
    • 10.04.09, 18:09

      Sława!
      pl.wikipedia.org/wiki/Gieorgij_%C5%BBukow
      Niedawno w Rosji pojawiła się propozycja, aby Żukowa kanonizować i
      zaliczyć w poczet świętych rosyjskiego kościoła prawosławnego.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=93904200
      A moskale modla sie juz do putany...
      :))
      buhahahhaha



      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • 10.04.09, 18:13
        ignorant11 napisał:

        >
        > Sława!
        > pl.wikipedia.org/wiki/Gieorgij_%C5%BBukow
        > Niedawno w Rosji pojawiła się propozycja, aby Żukowa kanonizować i
        > zaliczyć w poczet świętych rosyjskiego kościoła prawosławnego.
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=93904200
        > A moskale modla sie juz do putany...
        > :))



        Wlasnie o tym napisalem wyzej. Wszyscy najwyzsi czlonkowie partii komunistycznej
        i reszta sta;lonowskiej smietanki, zamieniajacy cerkwie na muzea komunizmu, beda
        niedlugo satnowic najwazniejszy ikonostas Rosji.

        • 10.04.09, 18:23
          bmc3i napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          > >
          > > Sława!
          > > pl.wikipedia.org/wiki/Gieorgij_%C5%BBukow
          > > Niedawno w Rosji pojawiła się propozycja, aby Żukowa kanonizować
          i
          > > zaliczyć w poczet świętych rosyjskiego kościoła prawosławnego.
          > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=93904200
          > > A moskale modla sie juz do putany...
          > > :))
          >
          >
          >
          > Wlasnie o tym napisalem wyzej. Wszyscy najwyzsi czlonkowie partii
          komunistyczne
          > j
          > i reszta sta;lonowskiej smietanki, zamieniajacy cerkwie na muzea
          komunizmu, bed
          > a
          > niedlugo satnowic najwazniejszy ikonostas Rosji.
          >


          Sława!

          To wszystko swiadczy jak dzikim, barbarzyńskim i zdemoralizowanym
          krajem jest rosja.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • 10.04.09, 18:25
            ignorant11 napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > ignorant11 napisał:
            > >
            > > >
            > > > Sława!
            > > > pl.wikipedia.org/wiki/Gieorgij_%C5%BBukow
            > > > Niedawno w Rosji pojawiła się propozycja, aby Żukowa
            kanonizować
            > i
            > > > zaliczyć w poczet świętych rosyjskiego kościoła prawosławnego.
            > > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=93904200
            > > > A moskale modla sie juz do putany...
            > > > :))
            > >
            > >
            > >
            > > Wlasnie o tym napisalem wyzej. Wszyscy najwyzsi czlonkowie
            partii
            > komunistyczne
            > > j
            > > i reszta sta;lonowskiej smietanki, zamieniajacy cerkwie na muzea
            > komunizmu, bed
            > > a
            > > niedlugo satnowic najwazniejszy ikonostas Rosji.
            > >
            >
            >
            > Sława!
            >
            > To wszystko swiadczy jak dzikim, barbarzyńskim i zdemoralizowanym
            > krajem jest rosja.
            >
            > Forum Słowiańskie
            > gg 1728585


            Sława!

            O całkoitym bankructwie patriarchatu moskiewskiego i jego
            słuzalczosci.

            Oni czcza tylko łdze i siłe.
            jak hitlerowcy...


            Po prostu dzicz.

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
        • 10.04.09, 18:58
          bmc3i napisał:
          >zamieniajacy cerkwie na muzea komunizmu,

          A ty matrek prawosławny jesteś?
          --
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
          • 10.04.09, 20:24
            matruś-czy to twoja brocha do czego ruskie się modlą.???
            ich sprawa.
          • 10.04.09, 20:27
            mechanior napisał:

            > bmc3i napisał:
            > >zamieniajacy cerkwie na muzea komunizmu,
            >
            > A ty matrek prawosławny jesteś?


            A jesli tak, to co?
            Nie.
    • 10.04.09, 20:33
      niegracz napisał:

      > tak że Moskwa ledwo się uratowała gdyż na czas sprowadzono dywizje z
      > Dalekiego Wschodu.
      Gdyby Żukow wcześniej nie skopa tyłka Japońcom poh Chałchyn-Gol dywizje na
      Dalekim Wschodzie miałyby w 1941 co innego do roboty...
      • 11.04.09, 03:00
        Wiadomo ze dobrze jest pisac o marszalku wylacznie tylko zle
        wiadomosci bo przeciez to czerwony.
        Zatracacie panowie obiektywizm w ocenie faktow i samej postaci
        tylko dlatego ze obecnie jest taka moda w Polsce.prosze operowac
        faktami. Moge tylko dodac ze jest marszalek jednym z
        najwibitniejszych dowodcow w czasie II WS. jest doceniony przez
        wszystkich a przez zachod w szczegolnosci. Prosze o tym pamietac.
        No ale zwyciezcy zawsze pod kazda szerokoscia maja swoje prawa.To
        boli niektorych zwlaszcza ze marszalek przyjmowal kapitulacje.
        Byl po prostu dobry w swoim zawodzie i pozostaje tylko zazdrosc
        wyrazana na tym forum.
        www.lechu.info/biografie/marszzsrr.html
        • 11.04.09, 03:15
          axx611 napisał:

          > Wiadomo ze dobrze jest pisac o marszalku wylacznie tylko zle
          > wiadomosci bo przeciez to czerwony.
          > Zatracacie panowie obiektywizm w ocenie faktow i samej postaci
          > tylko dlatego ze obecnie jest taka moda w Polsce.prosze operowac
          > faktami. Moge tylko dodac ze jest marszalek jednym z
          > najwibitniejszych dowodcow w czasie II WS. jest doceniony przez
          > wszystkich a przez zachod w szczegolnosci. Prosze o tym pamietac.
          > No ale zwyciezcy zawsze pod kazda szerokoscia maja swoje prawa.


          Własnie - zwyciesców sie nie sądzi....

        • 12.04.09, 20:26
          axx611 napisał:

          > Wiadomo ze dobrze jest pisac o marszalku wylacznie tylko zle
          > wiadomosci bo przeciez to czerwony.
          > Zatracacie panowie obiektywizm w ocenie faktow i samej postaci
          > tylko dlatego ze obecnie jest taka moda w Polsce.prosze operowac
          > faktami. Moge tylko dodac ze jest marszalek jednym z
          > najwibitniejszych dowodcow w czasie II WS. j
          ........
          ależ proszę bardzo
          podaj fakty - a nie wygłaszaj komunałów

          już podałem parę faktów na temat Żukowa
          podam dalsze

          jeżeli ktoś ma cos na obronę Żukowa- niech napisze
          podaj jakis koronny przykład jego genialnego (rzekomo) dowodzenia

          a co sądzisz o pamiętnikach Żukowa:
          - jest to cos warte czy raczej zmyślona apoteoza własnej osoby ?
    • 11.04.09, 08:06
      tak jakoś śmiesznie opinię NAJGORSZY można wystawic KAŻDEMU
      dowódcy,przywócy,szefowi/niepotrzebne skreślic/poczynając od
      legendarnego kaprala ciasia, kończąc na najwyższych dowódcach.
      a tu ten WYGRAŁ WYŚCIG DO BERLINA.
    • 11.04.09, 12:11
      Dzieki za watek niegraczu.
      Znakomicie pokazuje (jako lakmusowy papierek) stopien zakompleksowania wobec Rosji roznych rusofobow.
      Dla mnie ososbiscie najsmieszniejsze i najdziwniejsze jest to ze najbardziej zakompleksionym rusofobem na tym forum jest nie i11 i nie ty, a tylko matreczek :)
      Na dodatek jestem zaskoczony ze tylko wy trzech aktywnie wykazujecie swoje kompleksy, a reszta rusofobow ma rozum zeby wam nie podtakiwac w idiotycznym szczekaniu na Zukowa :)
      Zawsze dobrze wiedziec !
      Trzymaj sie mocno niegraczu! Czekam kolejnych zakompleksionych postow od ciebie, bmc i i11.

      --
      i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

      Слава России!
      • 11.04.09, 16:12
        o historii trzeba rozmawiać i starać się współczesnym rozumem
        interpretować wmówione banialuki
        --
        why so serious -->?<--
      • 11.04.09, 19:02
        misza_kazak napisał:

        > Dzieki za watek niegraczu.
        > Znakomicie pokazuje (jako lakmusowy papierek) stopien
        zakompleksowania wobec Ro
        > sji roznych rusofobow.
        > Dla mnie ososbiscie najsmieszniejsze i najdziwniejsze jest to ze
        najbardziej za
        > kompleksionym rusofobem na tym forum jest nie i11 i nie ty, a
        tylko matreczek :
        > )
        > Na dodatek jestem zaskoczony ze tylko wy trzech aktywnie
        wykazujecie swoje komp
        > leksy, a reszta rusofobow ma rozum zeby wam nie podtakiwac w
        idiotycznym szczek
        > aniu na Zukowa :)
        > Zawsze dobrze wiedziec !
        > Trzymaj sie mocno niegraczu! Czekam kolejnych zakompleksionych
        postow od ciebie
        > , bmc i i11.
        >


        Sława!


        Nie jestem zakompleksiony szczególnie wobec dziczy moskiewskiej.

        PO prostu traktuje ja jako zagrozenie, jak np Aglicy traktowali
        Zulusa Czakę.

        A bardzo cieszy mnie ze jestescie najdalej od nas i nasłabsi od 350
        lat i juz nigdy mocni nie bedziecie.

        Trzeba uazawac aby Zulusi nie wydali nastepnego Czaki.

        A traktuje Was z najwyzsza pogarda jak barbarzyńsców i notorycznych
        ludobójców.

        A za napad na Gruzje do czasu az sie wycofacie z Gruzji beda Was
        pisał mała litera.


        To raczej Ty wykazujesz ciagłe zampleksienie, co sie wcale nie
        dziwie, skoro zyjesz w kraju tak zacofanym i tak barbarzyńskim.

        W którym nie odbywaja nie wybory, w którym strzela sie do
        dziennikarzy.

        Kraj który oparty jest zbrodni i ludobójstwie, który nie ma przez
        całe kilkaset at historii zadnych jasnych miejsc a tylko ciemne
        plamy p[lamy krwi.

        Przeciwnie ciesz sie ze zyje w RP, która Was wyprzedza o 500 lat
        rozwoju.

        Naszego etapu z XVIw nie osiagniecie nawet za 500 lat jak słusznie
        powiedział Wasz miedwiediew.
        :))
        buahahahah


        I tyle..


        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
      • 12.04.09, 21:27
        misza_kazak napisał:

        > Dzieki za watek niegraczu.
        > Znakomicie pokazuje (jako lakmusowy papierek) stopien zakompleksowania wobec Ro
        > sji roznych rusofobow.
        >.............
        ??????
        gdzie ty widzisz rusofobię ?
        co najwyżej
        imperialisto, stalinistofobię

        - Jeżeli zainteresowanie faktami i dociekanie prawdy historycznej nazywasz
        fobia to samodzielne myslenie zastapiłeś ideologicznym zacietrzewieniem

        To że zwalczam tu postkomunistyczne poglądy mechaniora czy marka boa nie
        znaczy przeciez ze jestem Polakofobem- a raczej wręcz przeciwnie.

        Ty z kolei jestes przykładem fanatycznego imperialisty - wyznajacego kult
        siły: racje ma ten kto ma wygrywa -nieważne za jaka cene. Dlatego Stalin jest
        dla ciebie bohaterem
        a dla mnie zbrodniarzem wojennym.

        Twoje poglądy ukształtowała klamliwa propganada soweicka jak "pamietniki"
        Zukowa czy może Chruszczowa itd.

        Dygresja:
        Cóż cała historia ZSRR zaczyna się od kłamstwa ,przekrętu. Przykre ale
        prawdziwe.
        Nie wiem czy wiesz ale Lenin nie wywołał rewolucji w Rosji ( ta juz
        rozpoczeła się wczesniej i obaliła carat)
        ale dokonał przewrotu wojskowego.

        Nawet komunistka Róza Luksemburg skrytykowała Lenina za ten postepek.

        W dniu w którym bojówki Lenina uderzyły na Pałac Zimowy premier Kiereński
        rozkazał zaaresztowac tego kryminalistę jak nazwał go w ostatnim przemówieniu.
        Lenin aby uzyskać władze zniszczył zalążki demokracji wprowadził terror
        - stąd prosta ścieżka do Stalina i dalszych wypadków.

        Polecam pracę prof. Adama Ulama "Lenin and the bolsheviks"

        Apoteoza Zukowa napisana przez propagandę stalinowska a poźniej
        przerabiana przez komunistyczną ma niewiele wspólnego z prawdą historyczną.

        Wolisz funkcjonowac w świecie kłamstwa.Twój wybór.

        • 12.04.09, 21:37
          Oczekujesz zrewidowania przez niego podstaw calej swojej osobistej świadomosci
          historycznej. Wszystkiego w czym dorastal. Cos takiego byloby psychicznym
          wstrzasem dla kazdego. I nc nie zmienia w tym zakresie fakt, iz ta tkwiaca
          gleboko az w podswiadomosci swiadomosc historyczna oparta jest na celowo podanej
          nieprawdzie.
      • 21.05.09, 20:59
        misza_kazak napisał:

        > Dzieki za watek niegraczu.
        > Znakomicie pokazuje (jako lakmusowy papierek) stopien zakompleksowania wobec
        Rosji roznych rusofobow.
        > :
        > )
        > Na dodatek jestem zaskoczony ze tylko wy trzech aktywnie wykazujecie swoje
        kompleksy, a reszta rusofobow ma rozum zeby wam nie podtakiwac w idiotycznym szczek
        > aniu na Zukowa :)
        > Zawsze dobrze wiedziec !
        >........
        sam jestes rusofobem
        jak można miec tyle pogardy dla własnej historii i cierpień narodów ZSRR a
        za idola uważac kata i zbrodniarza generalissimusa Stalina !

        prawda o Żukowie już wylazła w ZSRR i dlatego jest tak brutalnie tlumiona
        przez zwolenników trzymania spoleczeństwa Rosji za mordę

        poczytajcie np. książki W. Safira
        demaskujące Żukowa
        strona rosyjskojęzyczna:
        vladimir-safir.narod.ru/texts/04.htm
        jego kłamstwa o Chałchyn Goł
        operacji pod Wiaźmą w 1942 roku
        czy na wzgorzach Zeelowskich

        autor pokazuje tez jak Zukow oczerniał wielu zdolnych oficerów i zaklamywał
        prawde o operacjach wojskowych w których uczestniczył
    • 11.04.09, 12:40
      axx611 napisał:

      > Wiadomo ze dobrze jest pisac o marszalku wylacznie tylko zle
      > wiadomosci bo przeciez to czerwony.

      Mysle ze dla tych i11 itd nawet niewazne czy czerwony czy bialy. Wazne ze Rusek.


      > Zatracacie panowie obiektywizm w ocenie faktow i samej postaci
      > tylko dlatego ze obecnie jest taka moda w Polsce.prosze operowac
      > faktami. Moge tylko dodac ze jest marszalek jednym z
      > najwibitniejszych dowodcow w czasie II WS. jest doceniony przez
      > wszystkich a przez zachod w szczegolnosci. Prosze o tym pamietac.
      > No ale zwyciezcy zawsze pod kazda szerokoscia maja swoje prawa.To
      > boli niektorych zwlaszcza ze marszalek przyjmowal kapitulacje.
      > Byl po prostu dobry w swoim zawodzie i pozostaje tylko zazdrosc
      > wyrazana na tym forum.
      > www.lechu.info/biografie/marszzsrr.html

      Dobry link axx. Ciekawe ze pisza ze Zukow byl na Akademii Wojskowej w Berlinie.
      Mnie naprawde ciekawi w jakim zakresie byla ta rosyjko-niemiecka wspolpraca w
      tych latach 20-30.
      Mnostwo oficerow radzieckich bylo przez Niemcow szkolonych. I jestem przekonany
      ze wlasnie ten fakt byl powodem tych czystek stalinowskich. Bo wiedzial Stalin
      ze spora ich czesc byla przez Niemcow kupiona. A Rosjanie maja doswiadczenie z
      eoficerami. W 1 WS tez oficerowie majacy faktycznie pochodzenie niemieckie
      sabotowali i to skutecznie wojne rosyjsko-niemiecka wtedy.
      Zreszta nie tylko oficerowie. W zyciu gospodarczym bylo podobnie. Stalin, po
      Rewolucji w czasie ktorej zostalo zabitych a jeszcze wiecej wyemigrowalo elit
      rosyjskich musial oprzec sie na pomocy z Zachodu. Glownie Niemiec. Z kolei Sztab
      Generalny Niemiec budowal sobie wtedy w ZSRR siatki poslusznych sobie ludzi.
      Stalin to wiedzial ale nie mial wyjscia bo potrzebowal know-how czy w gospodarce
      czy w wojsku. I potem, jak zostali wyszkolenia nastepni Rosjanie musial, tak
      uwazal i to nieglupio, tamtych potencjalnych zdrajcow wycofac. Stad czystki.
      Nigdy nie ma dobrych rozwiazan. Jest zawsze wybor pomiedzy zlymi. Tak bylo w ZSRR.

      Pozdrowienia
      • 11.04.09, 18:54
        jorl napisał:

        > axx611 napisał:
        >
        > > Wiadomo ze dobrze jest pisac o marszalku wylacznie tylko zle
        > > wiadomosci bo przeciez to czerwony.
        >
        > Mysle ze dla tych i11 itd nawet niewazne czy czerwony czy bialy. Wazne ze Rusek

        I to jest prawda, niestety. Jakby byl zielony i mial antenki, to tez
        bylby to Rusek i bylby tak samo przeokropny.



        --
        Tu jeździ Are
        • 11.04.09, 19:08
          Sława!

          Od dawna twierdze,że jorl i misza to tylko róznice tego samego
          zakomleksione kołchozxnika nie majacego najmniejszego pojecia o
          swiecie.

          Włąsnie powyzej usprawiedliwia ludobójstwo stalina.

          A prawda jest taka ze Niemcy gdyby nie masowe katynie włąsnych
          wojskowych najprawdopodbniej nie zrobiliby az takich postepow, bo
          mieliby przeciw sobie ojskowych, którzy umieliby czytac i zliczyc
          przynajmniej do 3...
          :))
          buahahahha


          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • 11.04.09, 23:45
            Zaczales od "ludobojca", a pozniej pelno usmiechnietych ryjków i
            żarcikow. Widac, ze nie chodzi Ci o zadne zbrodnie, tylko o ulżenie
            sobie. Po prostu pierzesz tu swoje brudy, tak samo jak ten koles
            pierze na forum wegetarianizm:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=88187122
            Tylko czepiliscie sie czego innego. Aha, i on tez uwarza ze jego
            oponent, niejaki Misiu-1, to takze B.Pascal, tamtejszy moderator.
            Objawy wiec macie identyczne.

            Wiesz co, chyba polece na F.W. i opowiem mu to samo, nie masz nic
            przeciwko?



            --
            Tu jeździ Are
            • 12.04.09, 00:13
              are.1 napisał:

              > Zaczales od "ludobojca", a pozniej pelno usmiechnietych ryjków i
              > żarcikow. Widac, ze nie chodzi Ci o zadne zbrodnie, tylko o ulżenie
              > sobie. Po prostu pierzesz tu swoje brudy, tak samo jak ten koles
              > pierze na forum wegetarianizm:
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=88187122
              > Tylko czepiliscie sie czego innego. Aha, i on tez uwarza ze jego
              > oponent, niejaki Misiu-1, to takze B.Pascal, tamtejszy moderator.
              > Objawy wiec macie identyczne.
              >
              > Wiesz co, chyba polece na F.W. i opowiem mu to samo, nie masz nic
              > przeciwko?
              >
              >

              Sława!

              Wybacz, ale nie mam zamiaru walczyc z wegetarianizmem, choc to
              oczywista i szkodliwa bzdura!
              :))
              Podobnie jak np homeopatia.

              Bo np astrologia czy ufologia to wydaja sie byc zupełnie
              nieszkodliwymi fisiami.
              :))

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
        • 11.04.09, 19:08
          are.1 napisał:

          > jorl napisał:
          >
          > > axx611 napisał:
          > >
          > > > Wiadomo ze dobrze jest pisac o marszalku wylacznie tylko zle
          > > > wiadomosci bo przeciez to czerwony.
          > >
          > > Mysle ze dla tych i11 itd nawet niewazne czy czerwony czy bialy. Wazne ze
          > Rusek
          >
          > I to jest prawda, niestety. Jakby byl zielony i mial antenki, to tez
          > bylby to Rusek i bylby tak samo przeokropny.


          Nie, raczej wrecz przeciwnie. O wszystkich mozna rozmaiwac, kazdego poddawać
          krytycznej analizie czy ocenie, byleby tylko nie byl Rosjanienem, a juz
          zwlaszcza rosyjką ikoną.


          • 11.04.09, 19:19
            bmc3i napisał:

            > are.1 napisał:
            >
            > > jorl napisał:
            > >
            > > > axx611 napisał:
            > > >
            > > > > Wiadomo ze dobrze jest pisac o marszalku wylacznie tylko zle
            > > > > wiadomosci bo przeciez to czerwony.
            > > >
            > > > Mysle ze dla tych i11 itd nawet niewazne czy czerwony czy
            bialy. Wa
            > zne ze
            > > Rusek
            > >
            > > I to jest prawda, niestety. Jakby byl zielony i mial antenki, to
            tez
            > > bylby to Rusek i bylby tak samo przeokropny.
            >
            >
            > Nie, raczej wrecz przeciwnie. O wszystkich mozna rozmaiwac,
            kazdego poddawać
            > krytycznej analizie czy ocenie, byleby tylko nie byl Rosjanienem,
            a juz
            > zwlaszcza rosyjką ikoną.
            >
            >


            Sława!

            Dzicz moskiewska przypomina wyznawców Kali im krawawszy tyran i zbir
            tym wiecej maja dla niego admiracji. A ludobójców jak kutuzow
            wynosza na ołtarze.

            Niech od razu obwiesza swoje cerkwie ludzkimi koscmi.

            I takiej scenerii niech czcza swoje boga zywego putane.

            Cóz za dzicz!
            :)) buahahahha



            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • 12.04.09, 08:43
              No jak znalazł Opisałeś TKR Watykańsko-Rodzimy KK!:) Te ich relikwie z
              kości,jelit czy nawet...napletka!:)
              -He,he!:)
          • 11.04.09, 23:50
            Ja jestem wzglednie nowy tu i juz sie nauczylem, ze jedziecie po
            Rosjaninach równo. Juz sie prawie nie pokazuja na forum. Gdyby tak
            ktos pojechal po Mosze, to od razu (slusznie) wyskoczylibyscie z
            krzykiem.

            Ale fakt faktem, ze poziom Rosjan na tym forum czesto odstaje...

            A drugi fakt jest taki, ze wazne sa INTENCJE!! Jak ktos kogos
            zjeżdża w dobrej sprawie, to jest w miare OK. Odwrotnie - nie. Takie
            sprawy jak intencje maja juz nawet swoje znaczenie w wydawaniu
            prawomocnych wyrokow w sadach. Dlaczego - bo kultura na swiecie idzie
            powoli w gore i ludzie sie cywilizują, poziom rosnie. Natomiast
            Ignorant jedize po ruskach rowno, a co!




            --
            Tu jeździ Are
            • 12.04.09, 00:19
              are.1 napisał:

              > Ja jestem wzglednie nowy tu i juz sie nauczylem, ze jedziecie po
              > Rosjaninach równo. Juz sie prawie nie pokazuja na forum. Gdyby tak
              > ktos pojechal po Mosze, to od razu (slusznie) wyskoczylibyscie z
              > krzykiem.

              Bo Mosze jest człowiekiem sympatycznym i kulturalnym i zyczliwym nam.

              jest miłym Zydem, a gdyby jakis Zyd był niemiły to traktowalibysmy
              go niemiło.

              >
              > Ale fakt faktem, ze poziom Rosjan na tym forum czesto odstaje...

              To poziom dzikusów i siepaczy putany...

              >
              Sława!
              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
            • 12.04.09, 00:26
              are.1 napisał:

              > Ja jestem wzglednie nowy tu i juz sie nauczylem, ze jedziecie po
              > Rosjaninach równo. Juz sie prawie nie pokazuja na forum. Gdyby tak
              > ktos pojechal po Mosze, to od razu (slusznie) wyskoczylibyscie z
              > krzykiem.
              >
              > Ale fakt faktem, ze poziom Rosjan na tym forum czesto odstaje...
              >
              > A drugi fakt jest taki, ze wazne sa INTENCJE!! Jak ktos kogos
              > zjeżdża w dobrej sprawie, to jest w miare OK. Odwrotnie - nie. Takie
              > sprawy jak intencje maja juz nawet swoje znaczenie w wydawaniu
              > prawomocnych wyrokow w sadach. Dlaczego - bo kultura na swiecie idzie
              > powoli w gore i ludzie sie cywilizują, poziom rosnie. Natomiast
              > Ignorant jedize po ruskach rowno, a co!


              na tym forum omawiane byly rozne tematy - w tym roznych generalow, tylko jednak
              na temat Zukowa lub innych sowieckich ikon, bron boze - jak sie okazuje - nie
              mozna napisac nic co odbiega od oficjalnej radziecko/rosyjkiej historiografi...
              Bo zaraz zostaje sie okrzyknietym rusofobem.

              A intencje? Jakie zle intencje wyzierały z pierwzszego postu rozpoczynajacego
              watek? Czesto natomiast jesli widac jakas zlosliwosc, to taka przekorną, w
              tematach jak ten, tabu.




              • 12.04.09, 00:39
                A czy ja mowie, ze w tym 1 poscie widac jakies zle intencje? Co
                innego, jak ktos zaklada 10 watkow dzinnie i 8 z nich to jechanie
                po Rosji. Procent postow zreszta podobnie sie ma. Tu przyklad:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=93963278&v=2&s=0
                i nie udalo mu sie powstrzymac od zapytania, ile trzeba wysilku
                na "ruskich"




                --
                Tu jeździ Are
            • 12.04.09, 00:48
              Nie mój wątek. Również nie mój cyrk i nie moje małpy, lecz czuję niesmak po jego
              przejrzeniu. Być może nie powinienem, zwłaszcza będąc nowym forumowiczem, ale
              sprowokowaliście mnie do skreślenie paru zdań. Opamiętajcie się i trzymajcie
              fason. Wszyscy, aby być rzetelnym. Dziś wigilia dnia, w którym rodak forumowego
              mosze przełamał prawa fizyki i odmienił losy świata, dając wielu kolejnym
              generacjom ludzi nadzieję... Tak to przynajmniej widzą chrześcijanie. Szczęść
              Boże, Szalom, Salamalejkum!

              Forumowicz niegracz ma święte prawo rozpocząć wątek historyczno-wojenny, z
              krytycznym spojrzeniem na umiejętności taktyczne bądż strategiczne
              radzieckiej/rosyjskiej generalicji, w tym marszałka Żukowa. Jak i każdego innego
              dowódcę rosyjskiego, niemieckiego, japońskego, polskiego, amerykańskiego. Wy
              natomiast również macie prawo się z tym nie zgadzać, udowadniając i motywując to
              własną wiedzą i poglądami. Byleby z klasą i bez polono/ruso/amerykanofobii.

              PS. Proponuję moderacji zarżnięcie(niczym baranka ofiarnego? wszystkich wpisów w
              tym wątku, poza początkowym, tytułowym, dając tym szansę wszystki na
              merytoryczne posty.

              Hallellujah!:)
              • 12.04.09, 00:57
                dirloff napisał:


                > PS. Proponuję moderacji zarżnięcie(niczym baranka ofiarnego? wszystkich wpisów
                > w
                > tym wątku, poza początkowym, tytułowym, dając tym szansę wszystki na
                > merytoryczne posty.



                Nie mozliwe. Nawet jesli psychomaszyna zrobi jak proponujesz, pierwsza swoja
                krytyczna wypeidzia na temat zukowa zasluzysz na latke rusofoba i idioty.
      • 12.04.09, 22:33
        jorl napisał:

        > Ciekawe ze pisza ze Zukow byl na Akademii Wojskowej w Berlinie.
        >..
        > Mnostwo oficerow radzieckich bylo przez Niemcow szkolonych. I jestem przekonany
        > ze wlasnie ten fakt byl powodem tych czystek stalinowskich. Bo wiedzial Stalin
        > ze spora ich czesc byla przez Niemcow kupiona.
        ....
        aha, w takim razie
        dlaczego ZUkow nie stał sie ofiara czystki
        - przeciez był na uczelni w Berlinie

        cały twoj wywwód kupy sie nie trzyma



        > Generalny Niemiec budowal sobie wtedy w ZSRR siatki poslusznych sobie ludzi.
        > Stalin to wiedzial ale nie mial wyjscia bo potrzebowal know-how czy w gospodarc
        > e
        > czy w wojsku. I potem, jak zostali wyszkolenia nastepni Rosjanie musial, tak
        > uwazal i to nieglupio, tamtych potencjalnych zdrajcow wycofac. Stad czystki.
        ......
        teoria kupy się nie trzyma

        dodatkowo w ZSRR nie było możliwe zorganizowanie żadnej siatki
        przez ża\den obcy wywiad czy mocarstwo

        wywiad niemiecki w czasie II wojny św. był bezradny i nie miał żadnych
        informatorów w ZSRR - a sowieci mieli agentów w Niemczech

        system inwigilacji,. donosicielstwa był przez terror sowiecki doprowadzony do
        perfekcji
        był skierowany oczywiście głównie przeciwko własnym obywatelom
        i nie potrzebował wojny by funkjonowac i zbierac krwawe żniwo
    • 12.04.09, 13:28
      Do czego się w końcu mamy odnosić? To waszych poglądów o forumowiczach, czy do
      Żukowa?
      • 12.04.09, 13:37
        odyn06 napisał:

        > Do czego się w końcu mamy odnosić? To waszych poglądów o forumowiczach, czy do
        > Żukowa?


        Co sie czepiasz, przeciez rusofobow smiacych powiedziec cokolwiek na temat
        rosyjskiego marszalka, trzeba tepic. To obowiazek narodowy Polakow.
    • 12.04.09, 13:49
      Taki Świerczewski np....niestety generał.
      --
      Somebody Stop Me!!!!
      • 12.04.09, 15:26
        grogreg napisał:

        > Taki Świerczewski np....niestety generał.

        grogreg,puknij się w główkę i pomyśl zanim coś napiszesz ;-) ,Świerczewski przy
        Żukowie to mały pikuś ilu to miał na sumieniu własnych żołnierzy 20-30tysięcy?
        Żukow po przez swoje nieprzemyślane ,a wręcz zbrodnicze pomysły ma na sumieniu
        3-5 milionów własnych żołnierzy.Niegracz niestety ma rację żaden dowódca podczas
        II wojny światowej nie wygubił bezsensownie tylu swoich żołnierzy jak właśnie
        Żukow.A jego stwierdzenie że "jak radzieccy żołnierze jak napotkają pole
        minowe ,atakują tak jakby go tam nie było " mówi samo za siebie.
        A to że należał do zwycięskiej armii??? mając taką przewagę liczebną każdy inny
        by ją wygrał,być może z mniejszymi stratami.
        • 12.04.09, 15:33
          jopekpl napisał:

          > 3-5 milionów własnych żołnierzy.Niegracz niestety ma rację żaden dowódca podcza
          > s
          > II wojny światowej nie wygubił bezsensownie tylu swoich żołnierzy jak właśnie
          > Żukow.A jego stwierdzenie że "jak radzieccy żołnierze jak napotkają pole
          > minowe ,atakują tak jakby go tam nie było " mówi samo za siebie.
          > A to że należał do zwycięskiej armii??? mając taką przewagę liczebną każdy inny
          > by ją wygrał,być może z mniejszymi stratami.


          Tez o tym myslałem. Ciekawe jednak, czy przy podobnym poziomie technicznym,
          poradzilby sobie z Chińczykami...

          • 12.04.09, 15:37
            Jopek z matrkiem ,tworzycie doskonałe towarzystwo wzajemnej adoracji.
            --
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
            • 12.04.09, 15:52
              dodałbym jeszcze ich guru- ignorancika.
              • 12.04.09, 16:01
                ignorant11 poza swoim faszystowskim zboczeniem często potrafi pisać o innych
                sprawach całkiem do rzeczy.
                --
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
            • 12.04.09, 19:00
              mechanior napisał:

              > Jopek z matrkiem ,tworzycie doskonałe towarzystwo wzajemnej adoracji.

              Mechanior po co ta wycieczka osobista??? znam twoje poglądy na Żukowa i to twoja
              sprawa jakich idolów sobie wybierasz(misza za idola ma Stalina i to też jego
              sprawa)problem w tym ze prawdy nie przeskoczysz jaka by nie była, a do
              towarzysza Żukowa mam stosunek obojętny ani mnie on grzeje oni ziębi i dlatego
              bez emocji mogę o nim pisać znaną prawdę .
              Pzdr.
              • 12.04.09, 19:05
                jopekpl napisał:

                > mechanior napisał:
                >
                > > Jopek z matrkiem ,tworzycie doskonałe towarzystwo wzajemnej adoracji.
                >
                > Mechanior po co ta wycieczka osobista??? znam twoje poglądy na Żukowa i to twoj
                > a
                > sprawa jakich idolów sobie wybierasz(misza za idola ma Stalina i to też jego
                > sprawa)problem w tym ze prawdy nie przeskoczysz jaka by nie była, a do
                > towarzysza Żukowa mam stosunek obojętny ani mnie on grzeje oni ziębi i dlatego
                > bez emocji mogę o nim pisać znaną prawdę .
                > Pzdr.

                Ale mechanior nie, i dlatego nie mozesz o nim rozmawiac. Bo marszalek na bialym
                koniku smiga.

                • 12.04.09, 19:08
                  Matrek,dzieciuch jesteś i w dodatku śmieszny.Billy ma rację dowalając Ci z tym
                  Jackowem,ale ty jesteś jak widzę "odporny".
                  --
                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                  • 12.04.09, 19:18
                    mechanior napisał:

                    > Matrek,dzieciuch jesteś i w dodatku śmieszny.Billy ma rację dowalając Ci z tym
                    > Jackowem,ale ty jesteś jak widzę "odporny".


                    Ty lepiej spojrz na siebie -p jakie sobie wystawiasz swiectwo w tym watku...
              • 12.04.09, 19:06
                Jopku nie chciałem Cię urazić,tylko wskazać brak konkretnych przykładów
                potwierdzających to o czym piszesz od dłuższego czasu.
                Wal punkt po punkcie,a ja będę obalał.Pasi?
                --
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
        • 21.04.09, 16:28
          > grogreg,puknij się w główkę i pomyśl zanim coś napiszesz ;-)

          jopekpl, zanim podejdziesz do klawiatury stań pół metra od ściany
          i wyrżnij w nią swoim pustym łbem ;-)

          > Żukowie to mały pikuś ilu to miał na sumieniu własnych żołnierzy 20-30tysięcy?

          Gdzie to napisałem?

          Świerczewski podejmując decyzje wojskowe był kompletnie pijany. Rozumiem, że dla
          ciebie jest to okoliczność łagodząca.
          W 1941 r dowodził sowiecką dywizją piechoty (ok 10 tys ludzi).
          Po paru dniach dowodzenia przez twojego geniusza taktyki dywizja ta liczyła 5
          ludzi.
          W 1944 dowodził II Armia LWP. W czasie operacji łużyckiej zadbał o to aby Niemcy
          mogli oskrzydlić jego nacierające jednostki. Ponadto, jak już wspomniałem był
          pijaniutki w trzy dupy i nie był w stanie kontrolować sytuacji.
          Efekt? Ponad 50% straty.

          Co do Żukowa. Nie był mniejszym czy większym rzeźnikiem niż Napoleon, Grand czy
          Patton.








          --
          Somebody Stop Me!!!!
          • 21.04.09, 17:31
            Gwoli ścisłości inne dywizje pod Wiaźmą miały +/- podobne straty.
            • 21.04.09, 21:12
              A ich dowódcy byli -/+ zalani w trupa?
              Chociaż patrząc na działania całej 49 armii a raczej brak działań można dojść do
              takiego wniosku.
              --
              Somebody Stop Me!!!!
              • 22.04.09, 09:23
                Cała ta bitwa była dowodzona i przygotowana, jakby jej plany ułożyło dziecko w piaskownicy. Największy kocioł w historii II WŚ (większy nawet od Kijowa). Rosjan może tłumaczyć tylko fakt, że zabrakło im już miejsca do cofania. Zaś 248 dywizja prawdopodobnie wogóle nie weszła do zorganizowanej walki, tylko została rozjechana przez czołgi w drodze na pozycje. Przynajmniej na rosyjskiej mapie bitwy nie znalazłem jej numeru, a są zaznaczone samodzielne brygady.

                Misza jak mnie pamięć nie myli to wszędzie tam, gdzie Niemcy i alianci spotykali się jak równy z równym- to alianci brali w d... W jakiej bitwie Rosjanie nie mieli przewagi i ją wygrali? Bitwę pod Prokhorowką wygrali Niemcy (to oni zajęli pole bitwy i mieli możliwość ściągnięcia i wyremontowania uszkodzonych wozów).
                • 22.04.09, 14:49
                  248 dywizja wchodziła w skład 49 armii, która stała - na swoje nieszczęście - na
                  drodze 3 grupy pancernej.
                  --
                  Somebody Stop Me!!!!
                  • 23.04.09, 13:41
                    To znaczy jak-Rosjanie rozjechali swoich czy to Niemcy?
      • 12.04.09, 16:41
        No fakt! Mieszkańcy Poznania za to ,że nie dał ich zwiedzić w 1945 bezkresnych
        stepów Kazachstanu lub spotkania oko w oko z tygrysem syberyjskim szczególnie
        mogą mieć pretensje do Świerczewskiego!
        -Pozdrawiam!
        • 12.04.09, 16:48
          marek_boa napisał:

          > No fakt! Mieszkańcy Poznania za to ,że nie dał ich zwiedzić w 1945 bezkresnych
          > stepów Kazachstanu lub spotkania oko w oko z tygrysem syberyjskim szczególnie
          > mogą mieć pretensje do Świerczewskiego!
          > -Pozdrawiam!


          Ty lepiej powiedz, jaki to co piszesz ma zwiazek logiczny z oceną wojskowych
          zdolnosci i umiejętności dowodczych Zukowa badz nawet świerczewskiego.

          • 12.04.09, 17:18
            Nie ma żadnego! Po za tym ,że w 1945 roku kiedy to Świerczewski został wojennym
            komendantem Poznania dzięki osobistej interwencji u najwyższych czynników w
            Moskwie nie dopuścił do wywiezienia w nieznane CAŁEJ ludności tego miasta!
            Decyzja o wysiedleniu mieszkańców Poznania zapadła po zdobyciu go przez ACz i
            miała być zrealizowana w ciągu JEDNEGO TYGODNIA! Ten jakoby pijaczyna co to na
            rzeź posłał 20-30 tysięcy żołnierzy (ciekawe skąd te liczby skoro straty LWP od
            początku działań do zdobycia Berlina wyniosły około 18000 zabitych i 10000
            zaginionych?!) uratował od wywiezienia kilkaset tysięcy ludzi!
            -Pozdrawiam!
            • 12.04.09, 18:03
              tak jakoś śmiesznie o tych generałach można pisac wszystko. każdą
              bzdurę. głupki rozpływeają się nad kretynami z ak, z sił zbrojnych
              na zachodzie. a te od ruskiej strony be. chyba nie warto idiotom
              odpowiadac w tym temacie. oni WIEDZĄ SWOJE.Co z tego że w
              niezgodzie z faktami. ważne że w zgodzie z ich pantryntotyzmem.
            • 12.04.09, 18:47
              marek_boa napisał:

              > Nie ma żadnego! Po za tym ,że w 1945 roku kiedy to Świerczewski został wojenny
              > m
              > komendantem Poznania dzięki osobistej interwencji u najwyższych czynników w
              > Moskwie nie dopuścił do wywiezienia w nieznane CAŁEJ ludności tego miasta!
              > Decyzja o wysiedleniu mieszkańców Poznania zapadła po zdobyciu go przez ACz i
              > miała być zrealizowana w ciągu JEDNEGO TYGODNIA! Ten jakoby pijaczyna co to na
              > rzeź posłał 20-30 tysięcy żołnierzy (ciekawe skąd te liczby skoro straty LWP od
              > początku działań do zdobycia Berlina wyniosły około 18000 zabitych i 10000
              > zaginionych?!) uratował od wywiezienia kilkaset tysięcy ludzi!
              > -Pozdrawiam!



              To chwala mu za to. Ale czy my rozmawiamy o zaletach moralnych i duchowych
              świerczewskiego?
            • 12.04.09, 19:17
              marek_boa napisał:

              co to na
              > rzeź posłał 20-30 tysięcy żołnierzy (ciekawe skąd te liczby skoro straty LWP od
              > początku działań do zdobycia Berlina wyniosły około 18000 zabitych i 10000
              > zaginionych?!) uratował od wywiezienia kilkaset tysięcy ludzi!
              > -Pozdrawiam!

              Marku czyżbyś pił do mnie i do podanych prze zemnie liczb?
              Jeżeli tak to te liczby obejmują jego karierę od Hiszpanii po 2 armię LWP a nie
              samej 2 Armii,zapoznaj się choćby z historią radzieckiej 248 Dywizji
              Strzeleckiej której to dowódcą był Świerczewski i jakie straty ta dywizja
              poniosła pod jego wodzowaniem.
              Pzdr.
              • 12.04.09, 20:08
                Jopuś nie "piłem" konkretnie do nikogo boć przecie nie sposób spamiętać co i
                kto napisał tak do końca!
                - No i Widzisz skupiłem się tylko na stratach LWP (może to i mój błąd?) bo
                akurat w tym temacie w miarę rzetelne dane posiadam! Na temat 248 DS słyszałem
                ale aby uznać to za fakt potrzebował bym kilku niezależnych źródeł! Co do
                Hiszpanii to sprawa jest wielce dyskusyjna! W obronę pomnika Świerczewskiego
                stojącego jeszcze w Poznaniu zaangażował się ponoć osobiście ambasador Hiszpanii
                w Polsce! Sorry ale nie chce mnie się wierzyć ,że Hiszpanie (urzędowo) popierali
                by człowieka ,który "wygubił" ileś tam set Republikanów czyli de fakto działał
                przeciwko Republice!
                -Pozdrawiam!
                P.S. W tym sęk ,że większość negatywnych opinii na temat "Waltera" pochodzi ze
                wspomnień gen.Berlinga a wiadomo nie od wczoraj ,że obaj panowie serdecznie się
                nienawidzili!
                • 12.04.09, 21:04
                  To byl chyba ambasador Israela w Polsce a wiadomo ze general nigdy
                  ku...m sie nie klanial.
                  Czy beda wyplacane dodatki polakom w polsce za udzial w wojnie w
                  Hiszpanii bo mialy zostac zabrane te komusze profity przez obecna
                  administracje na wskros katolcka.
                  • 13.04.09, 07:23
                    wolacy zabiorą- hiszpania da swoim obrońcom.
                    • 13.04.09, 10:44
                      billy.the.kid napisał:

                      > wolacy zabiorą- hiszpania da swoim obrońcom.
                      ==========
                      W przypadku wojny domowej trudno mówić o obroncach i najeźdżcach.
                      • 13.04.09, 11:16
                        Czy aby na pewno Wkkr?! Obalono demokratycznie wybrany rząd wprowadzając
                        faszystowską dyktaturę! Jak by na to nie patrzeć to Republikanie byli obrońcami
                        demokracji w Hiszpanii w latach 30-tych!
                        -Pozdrawiam!
                        • 13.04.09, 11:59
                          marek_boa napisał:

                          > Czy aby na pewno Wkkr?! Obalono demokratycznie wybrany rząd wprowadzając
                          > faszystowską dyktaturę! Jak by na to nie patrzeć to Republikanie byli obrońcami
                          > demokracji w Hiszpanii w latach 30-tych!
                          > -Pozdrawiam!


                          Demokracja polegajaca na masowym mordowaniu zakonnikow?
                          • 13.04.09, 12:16
                            No Popatrz jakoś tak masowe "mordowanie" zakonników zaczęło się podczas
                            rozruchów lewicowo-prawicowych a bodaj w 1935 roku a demokratyczne wybory były w
                            1931! Fakt tak na prawdę to teraz nie wiadomo kto zaczął to mordowanie pierwszy
                            ale samo z siebie raczej się nie wzięło! Prawicowe bojówki też nie były święte!
                            -Pozdrawiam!
                            • 13.04.09, 14:13
                              marek_boa napisał:

                              > No Popatrz jakoś tak masowe "mordowanie" zakonników zaczęło się podczas
                              > rozruchów lewicowo-prawicowych a bodaj w 1935 roku a demokratyczne wybory były
                              > w
                              > 1931! Fakt tak na prawdę to teraz nie wiadomo kto zaczął to mordowanie pierwszy
                              > ale samo z siebie raczej się nie wzięło! Prawicowe bojówki też nie były święte!
                              > -Pozdrawiam!

                              Kogo mordowaly prawicowe bojówki? Ludzi nie majacych nic wspolnego polityka?
                              Tylko dlatego ze parali sie w zyciu taka czy inna normalną "profesja"? Gwalty i
                              morderstwa na zakonnicach, czy arystokratach to tez demokracja? A moze "noc
                              Barcelońska" to objaw demokracji?

                              • 13.04.09, 17:46
                                Matrek nie Rezonuj! Zakonnicy stali się celem lewicowych bojówek przez to ,że
                                popierali prawicę! Prawica też w Hiszpanii nie była święta! Rozumiem ,że trzeba
                                na "nowe" polityczne zamówienie pisać historię od nowa ale czy trzeba przeginać
                                w druga stronę???! Bo w tej chwili to mnie to wygląda na to samo co w 1991 roku
                                w Stanach! W Senacie występowała Kuwejtka opowiadając o tym jak to na własne
                                oczy widziała ,jak Iraccy żołnierze w Kuwejckim szpitalu wyciągali noworodki z
                                inkubatorów i rozbijali im głowy o ścianę! No wprost przerażająca historia!
                                Senat szybko poparł interwencję w Kuwejcie! Jak już było pozamiatane po Iraku w
                                Kuwejcie to jakiś dziennikarz wyszperał,że owa Kuwejtka to córka ambasadora
                                Kuwejtu w USA a ostatni raz w Kuwejcie była 6 lat temu!
                                - Proponuję Matruś zwrócić się z tymi pretensjami do Hiszpanów a szczególnie do
                                króla Juana Carlosa I ,który pierwsze co zrobił po objęciu władzy to ZLIKWIDOWAŁ
                                prawicową dyktaturę po Franco! Tylko do Hiszpańskiego rządu nie Pisz bo mogli by
                                się lekko zdenerwować!:)
                                -Pozdrawiam!
                                • 13.04.09, 18:00
                                  marek_boa napisał:

                                  > Matrek nie Rezonuj! Zakonnicy stali się celem lewicowych bojówek przez to ,że
                                  > popierali prawicę!

                                  Ty osobiscie masz jakies poglady? Jakie je tam masz, jesli masz, zaslugujesz
                                  przez to na zgwalcenie, po czym poderzniecie nozem gardla, i na koniec ponowne
                                  zgwalcenie twojego truchła?

                                  Przestan brac prochy marek, bo na pewnbo nie pomagaja Cio w pracy zawodoej. Z
                                  jakiego powodu tysiace zakonnic staly sie celami republikanow? Bo modlily sie za
                                  Franko?



                                  Prawica też w Hiszpanii nie była święta! Rozumiem ,że trzeba
                                  > na "nowe" polityczne zamówienie pisać historię od nowa ale czy trzeba przeginać
                                  > w druga stronę???!


                                  Jasne, polityczni zleceniodawcy placa mi za pisanie historii. A moze trzeba po
                                  prostu odklamac historie? Z jakiego powodu "W hołdzie Katalonii" Orwella jest
                                  "na indeksie" europejskiej lewicy?




                                  Bo w tej chwili to mnie to wygląda na to samo co w 1991 roku
                                  > w Stanach! W Senacie występowała Kuwejtka opowiadając o tym jak to na własne
                                  > oczy widziała ,jak Iraccy żołnierze w Kuwejckim szpitalu wyciągali noworodki z
                                  > inkubatorów i rozbijali im głowy o ścianę! No wprost przerażająca historia!


                                  Czyli co, nie bylo republiokanskich masowych gwaltow i mordow na nie
                                  dzialajacych ani po jednej ani po drugiej stronie ludzi? Morderstwa ksiezy,
                                  zakonnic i zakonnikow, palenie i burzenie kilkuwiecznych katedr i kosciolow nie
                                  mialo nic wspolnego z lewicowym antyklerykalizmem? A moze w ogole faktem nie bylo?





                                  > Senat szybko poparł interwencję w Kuwejcie! Jak już było pozamiatane po Iraku w
                                  > Kuwejcie to jakiś dziennikarz wyszperał,że owa Kuwejtka to córka ambasadora
                                  > Kuwejtu w USA a ostatni raz w Kuwejcie była 6 lat temu!
                                  > - Proponuję Matruś zwrócić się z tymi pretensjami do Hiszpanów a szczególnie d
                                  > o
                                  > króla Juana Carlosa I ,który pierwsze co zrobił po objęciu władzy to ZLIKWIDOWA
                                  > Ł
                                  > prawicową dyktaturę po Franco! Tylko do Hiszpańskiego rządu nie Pisz bo mogli b
                                  > y
                                  > się lekko zdenerwować!:)
                                  > -Pozdrawiam!


                                  Po 40 latach autorytarnego systemu Franko, Hiszpanie uwierzyliby nawet ze
                                  Lucyfer byl demokratą.

                                  • 13.04.09, 20:08
                                    Osobiście mam "jakieś" poglądy ale za cholerę nikomu ich nie narzucam! I jeśli
                                    nie mam do czynienia z fanatyzmem jakiejkolwiek opcji światopogladowej (albo ze
                                    zwykłą ludzką głupotą!) to poglądy innych MNIE NIE PRZESZKADZAJĄ!
                                    - Matrek no to Poczytaj troszki na temat pierwszych demokratycznych wyborów w
                                    Hiszpanii i CO i KTO spowodowało/spowodował pierwsze zamieszki w tym kraju! Z
                                    przykrością Cię informuję,że nie byli to lewicowcy tylko MONARCHIŚCI! Zamieszki
                                    spowodowane zostały dekretem o "WOLNOŚCI WYZNANIA"!
                                    - Tak fajnie się te zakonnice modliły ,że w wyborach ,w 1933 roku w Kortezach
                                    wygrała prawica do spółki z ...klerem! Rządzili tylko dwa lata i okres ten
                                    nazywany jest "Bienio Negro"(Czarne dwulecie)! Tak się okolicznym chłopom i
                                    robotnikom te rządy podobały,że w rewanżu szybciutko spalono następne 160
                                    kościołów! No i co za pech - "podpalacze" NIE BYLI ZWIĄZANI Z LEWICĄ!
                                    - Poczytaj może o WŁADZY jaką w Hiszpanii przed rokiem 1931 kościół dzierżył?!
                                    Władzy ABSOLUTNEJ!
                                    - Nie Matruś nie było! Były gwałty i morderstwa tylko,że nie sterowane od
                                    górnie przez Republikanów a oddolnie przez chłopstwo i biedotę! Biedotę
                                    zdychającą z głodu kiedy kler opływał we wszelkie dostatki! Na 24,5 miliona
                                    ludności w tamtych czasach w Hiszpanii było 115 000 księży,zakonników i
                                    zakonnic! Circa about przypadało coś kole 213 Hiszpanów na jednego księdza!!!
                                    - Matruś ależ ta autorytarna 40 letnia władza Franco miała PEŁNE poparcie KK w
                                    Hiszpanii! Tego samego KK ,który NIGDY nie potępił faszystowskich zbrodni Franco
                                    a jedynie...wymógł aby każdy zabijany miał prawo do spowiedzi!!!
                                    -Pozdrawiam!
                                    • 13.04.09, 20:20
                                      Wybacz, ale prosty chlop, sam z siebie i zwlaszcza w katolickim kraju, nigdy i
                                      nigdzie w Europie przez 1,5 tys lat nie zabijal ksiezy. Nigdy nie bylo w Europie
                                      jakichs powstan chlopskich przeciwko klerowi.

                                      • 13.04.09, 20:27
                                        matruś- w polsce od początku 11 wieku szlki cvzarni pod nóż, ze nie
                                        wspomne o kostkach napierskich i jakubach szela.
                                        ksiądz ZAWSZE był wrogiem chłopa.
                                      • 13.04.09, 20:47
                                        Się lekko nie zgodzę Matruś!:) W Europie ,w XVI wieku tak lekko pisząc
                                        "przes...ne" mieli Jezuici!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • 13.04.09, 20:53
                                          marek_boa napisał:

                                          > Się lekko nie zgodzę Matruś!:) W Europie ,w XVI wieku tak lekko pisząc
                                          > "przes...ne" mieli Jezuici!
                                          > -Pozdrawiam!


                                          Zdarzaly sie powstania chlopskie, jednak ich celem była sztalchta, klerowi
                                          dostawalo sie jako czesci "arystokracji", nie zaś jako klerowi wlasnie.
                                          • 13.04.09, 21:14
                                            Matre Dios ale czym różnił się w tamtych czasach kler od arystokracji
                                            Matruś???! Tym ,że posiadał więcej ziemi od arystokratów???!
                                            -Pozdrawiam!
                                            • 13.04.09, 21:40
                                              marek_boa napisał:

                                              > Matre Dios ale czym różnił się w tamtych czasach kler od arystokracji
                                              > Matruś???! Tym ,że posiadał więcej ziemi od arystokratów???!
                                              > -Pozdrawiam!

                                              Toc wlasnie o tym pisze. Powstania skierowane byly przeciwko "Panom", a nie
                                              duchownym, jako takim.
                                              • 13.04.09, 22:04
                                                Matrek Udajesz czy Rżniesz głupa????! Przecież to kler był PANEM! Tych bogatych
                                                i tych biednych! Tylko ,że Ci bogaci mieli dobrze a biedni przeje...ne!
                                                Proponuję wrócić do momentu wprowadzenia celibatu w KK i dlaczego go wprowadzono!
                                                -Pozdrawiam!
                                                • 13.04.09, 22:45
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > Matrek Udajesz czy Rżniesz głupa????! Przecież to kler był PANEM! Tych bogatyc
                                                  > h
                                                  > i tych biednych!



                                                  Ty rze3nisz glupa, czy naprawde nie rozumiesz co pisze? Powtarzam po raz trzeci
                                                  albo czwarty - powstaniac chlopskie skierowane byly przeciwko panom. przypadkowo
                                                  nalezeli do nich tez duchoni. Czyli bytly skierowane takze przeciko nim. Ale
                                                  jako panom wlassnie, a nie jako duchownym.

                                                  jeszcze nei rozumiesz? Dla takiego chlopa rezajacego swojego kleche, on rezal
                                                  pana wlasnie, a nie kaplana.





                                                  Tylko ,że Ci bogaci mieli dobrze a biedni przeje...ne!
                                                  > Proponuję wrócić do momentu wprowadzenia celibatu w KK i dlaczego go wprowadzon
                                                  > o!
                                                  > -Pozdrawiam!
                                                  • 13.04.09, 23:00
                                                    cvzłowieczku- więc w hiszpanii takoż rezali czarnych jako PANÓW.
                                                  • 14.04.09, 06:49
                                                    Anthony Beevor; The Battle for Spain. The Spanish Civil War 1936-
                                                    1939. Jest to uzupelnione i rozszerzone wydanie ksiazki z 1982
                                                    roku"The Spanish Civil War". Problemy spoleczne i uwarunkowania u
                                                    progu wojny domowej sa dosyc przystepnie przedstawione - nic w zyciu
                                                    nie jest proste.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • 14.04.09, 09:06
                                                    Matrek ja Cię bardzo przepraszam ale kler NIE PRZYPADKOWO należał do kasty
                                                    PANÓW! Mylisz skutek z przyczyną!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • 14.04.09, 09:10
                                                    możesz mu tłumaczyc - a on ci znów wyłoży że to ruskie katabasów nie
                                                    lubiały i w przerwach między obiadem i podwieczorkiem jeich
                                                    mordowały.
                                                  • 14.04.09, 15:57
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matrek ja Cię bardzo przepraszam ale kler NIE PRZYPADKOWO należał do kasty
                                                    > PANÓW! Mylisz skutek z przyczyną!
                                                    > -Pozdrawiam!


                                                    Nalezal przede wszystkim dlatego, ze do kleru trafiali juz arystiokraci wlasnie.
                                                    Nie chlopi, plecz juz Panowie z urodzenia.
                  • 13.04.09, 09:33
                    Mylisz sie drogi AXX-ie!:) To JEST obecny ambasador Hiszpanii w Polsce!
                    -Pozdrawiam!
                    • 13.04.09, 12:05
                      Temat sam w sobie ciekawy, choc jek zwykle nie podano "punktow
                      odniesienis" wedlug ktorych mamy oceniac historyczna postac. Pod
                      wplywem innej dyskusji ponownie czytam ksiazke "Dunkirk" i tak na
                      zywo, moglbym w kategorii najgorszych dorzuci cale owczesne,
                      naczelne dowodctwo wojsk francuskich - trudno nawet kogos specjalnie
                      wyrozniac i obdarzac palma pierszenstwa. Zapewne sa Koledzy, ktorzy
                      sie z tym nie zgodza; caly w tym urok dyskusji.

                      Pozdrawiam
                      • 13.04.09, 12:12
                        vandermerwe napisała:

                        > Temat sam w sobie ciekawy, choc jek zwykle nie podano "punktow
                        > odniesienis" wedlug ktorych mamy oceniac historyczna postac
                        ?
                        ależ podano , podano
                        parokrotnie na tym forum
                        dla przypomnienia choc paru punktów odniesienia:

                        :1 Szef sztabu ktory nawet nie przygotował rozkazów na wypadek W - gdy
                        wszystkie znaki na niebie i ziemi doniesienia wywiadu dyplomacji etc mopwily o
                        zbliżjącej się agresji Niemiec

                        co wiećej wydał przed agresja szereg rozkazów ktore paralizowały armię

                        2. dowódca , który mając ogromna przewagę w czołgach , artylerii
                        tak sromotnie przegrywa kampanie 1941 roku tracąc potworne ilosci ludzi i
                        sprzetu

                        3. autor bezsensownego szturmowania występu jelnieńskiego gdzie wytracił
                        kolejne jeszcze pozostajace do dyspozycji i obrony stolicy kraju jednostki

                        itd.

                        c.d.n
                        • 13.04.09, 12:22
                          No tak! Tylko jak zwykle głupio wyszło ,że niby ten najgorszy dowódca jaki mógł
                          być (czyli niby Żukow) wygrał wojnę! Boję się myśleć co by to było gdyby
                          wojskiem dowodził ktoś "mądrzejszy" od Żukowa?! Berlin by padł w 1942 roku??? W
                          1943 roku T-34 stały by nad Kanałem La Manche?! No i Świerczewski w 1944, w
                          Hiszpanii wziął by odwet na Franco?! No to dopiero było by "wesoło"!
                          • 13.04.09, 14:22
                            marek_boa napisał:

                            > No tak! Tylko jak zwykle głupio wyszło ,że niby ten najgorszy dowódca jaki móg
                            > ł
                            > być (czyli niby Żukow) wygrał wojnę!


                            A mial jakis inny wybór? Ile Obywateli liczylo wowczas ZSRR 250 mln? 280 mln?
                            Niemcy nie wiem czy 50.


                            Boję się myśleć co by to było gdyby
                            > wojskiem dowodził ktoś "mądrzejszy" od Żukowa?! Berlin by padł w 1942 roku???


                            Byc moze Niemcy nie doszliby aż pod Moskwe...


                            • 17.04.09, 14:11
                              >A mial jakis inny wybór? Ile Obywateli liczylo wowczas ZSRR 250 mln? 280 mln?
                              Niemcy nie wiem czy 50.<
                              70 mln.;-)
                          • 21.04.09, 15:46
                            marek_boa napisał:

                            > No tak! Tylko jak zwykle głupio wyszło ,że niby ten najgorszy dowódca jaki móg
                            > ł
                            > być (czyli niby Żukow) wygrał wojnę! Boję się myśleć co by to było gdyby
                            > wojskiem dowodził ktoś "mądrzejszy" od Żukowa?!

                            Gó... za przeproszeniem wygrał ,marku to że akurat on był wtedy drugim po
                            stalinie nic nie znaczy. równie dobrze na jego miejscu mógł stać jakikolwiek
                            inny dowódca sowiecki i wtedy jemu przypadł by niesłuszny zaszczyt "wygrania"
                            wojny.Przy takiej przewadze liczebnej wygrał by ją praktycznie każdy inny
                            dowódca o średnich kwalifikacjach a jakby jeszcze troszkę pomyślał to straty w
                            ludziach miałby z kilkakrotnie mniejsze.
                            Przypomnij sobie operację forsowania odry i jego wściekłe czołowe ataki na
                            Wzgórza Seelow(specjalność Żukowa),po dwóch dniach walenia głową w mur mimo 10
                            krotnej przewagi musiał poprosić o pomoc, a stalin polecił Koniewowi iść na
                            berlin choć ponoć nie było to w planach.
                            Pzdr.
                        • 13.04.09, 14:00
                          niegracz napisał:
                          > :1 Szef sztabu ktory nawet nie przygotował rozkazów na wypadek W - gdy
                          > wszystkie znaki na niebie i ziemi doniesienia wywiadu dyplomacji etc mopwily
                          > o
                          > zbliżjącej się agresji Niemiec

                          źródło?


                          > 2. dowódca , który mając ogromna przewagę w czołgach , artylerii
                          > tak sromotnie przegrywa kampanie 1941 roku tracąc potworne ilosci ludzi i
                          > sprzetu

                          W Czerwcu 1941 r. Żukow dowodził całą Armią Czerwoną?


                          > 3. autor bezsensownego szturmowania występu jelnieńskiego gdzie wytracił
                          > kolejne jeszcze pozostajace do dyspozycji i obrony stolicy kraju jednostki

                          Czy było bezsensowne to kwestia dyskusyjna po wzięciu pod uwagę całości sytuacji
                          na froncie.
                          Jakoś nie brakło potem jednostek do obrony stolicy,więc chyba dane o stratach są
                          przesadzone.
                          --
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                          • 13.04.09, 14:20
                            Jeszcze jedno niegracz,masz tam podane również źródło.
                            pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Jelni%C4%85
                            --
                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                          • 13.04.09, 14:24
                            mechanior napisał:

                            > niegracz napisał:
                            > > :1 Szef sztabu ktory nawet nie przygotował rozkazów na wypadek W - gdy
                            > > wszystkie znaki na niebie i ziemi doniesienia wywiadu dyplomacji etc mopw
                            > ily
                            > > o
                            > > zbliżjącej się agresji Niemiec
                            >
                            > źródło?
                            >
                            >

                            Na tak banalne sprawy zrodel sie nie podaje. To wiedza na poziomie ucznia 7
                            klasy podstwowki. O Sorge Ty słiszał, chociazby?



                            > > 2. dowódca , który mając ogromna przewagę w czołgach , artylerii
                            > > tak sromotnie przegrywa kampanie 1941 roku tracąc potworne ilosci ludzi i
                            > > sprzetu
                            >
                            > W Czerwcu 1941 r. Żukow dowodził całą Armią Czerwoną?
                            >
                            >
                            > > 3. autor bezsensownego szturmowania występu jelnieńskiego gdzie wytracił
                            > > kolejne jeszcze pozostajace do dyspozycji i obrony stolicy kraju jednostk
                            > i
                            >
                            > Czy było bezsensowne to kwestia dyskusyjna po wzięciu pod uwagę całości sytuacj
                            > i
                            > na froncie.
                            > Jakoś nie brakło potem jednostek do obrony stolicy,więc chyba dane o stratach s
                            > ą
                            > przesadzone.


                            Sciagniete z dalekiego wschodu.
                            • 13.04.09, 14:31
                              bmc3i napisał:
                              > Sciagniete z dalekiego wschodu.

                              Matruś,skoro się dopisałeś podaj dokładną ilość tych dywizji.
                              --
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                              • 13.04.09, 14:37
                                mechanior napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                > > Sciagniete z dalekiego wschodu.
                                >
                                > Matruś,skoro się dopisałeś podaj dokładną ilość tych dywizji.


                                Liczbe. Slowa "ilośc" uzywa sie tylko w odniesieniu do rzeczy niepoliczalnych. A
                                ad rem, to do niegracza, on sie na tym zna.
                                • 13.04.09, 14:43
                                  bmc3i napisał
                                  > Liczbe. Slowa "ilośc" uzywa sie tylko w odniesieniu do rzeczy niepoliczalnych.

                                  Nie baw się w belfra sprzątaczu Jackowych toalet,bo sam piszesz z błędami.

                                  > ad rem, to do niegracza, on sie na tym zna.
                                  Zachowanie godne strusia z Jackowa.

                                  Do przeczytania z forum,którego wpis zgadza się z prawdą historyczną:
                                  Na koniec w październiku wystawiono:
                                  F. Dalekowschodni: 204, 205, 208 Dywizje strzeleckie. (numery otrzymały po
                                  jednostkach rozbitych na Zachodzie).
                                  Zabajkalski OW: 209 D st., 210 D St.
                                  Razem do końca roku wystawiono od podstaw 17 dywizji.
                                  Na zachód przetransportowano z tego:
                                  sierpień/wrzesień - 112 D panc. i prawdopodobnie 113 D panc. oraz 413 D St.
                                  W pażdzierniku doszła do tego jeszcze 415 D St.
                                  Wygląda więc na to, że do końca roku wysłano na zachód 4 nowo formowane dywizje.
                                  Razem z 17 kadrowymi daje to 21 dywizji. Odliczając 8 dywizji kadrowych, które
                                  pojawiły się na zachodzie w końcu czerwca, uzyskujemy 13 dywizji przerzuconych z
                                  Dalekiego Wschodu w krytycznym momencie wojny. Jeśli nie doliczymy do tego nowo
                                  formowanych dywizji z syberyjskiego, uralskiego czy środkowo - azjatyckiego
                                  okregów wojskowych upadnie teoria o sprowadzeniu 30 wypoczętych dywizji z
                                  dalekiego wschodu na bitwę pod Moskwą.

                                  Link do forum:
                                  www.historycy.org/index.php?showtopic=7162
                                  --
                                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                                  • 13.04.09, 14:45
                                    mechanior napisał:

                                    > bmc3i napisał
                                    > > Liczbe. Slowa "ilośc" uzywa sie tylko w odniesieniu do rzeczy niepoliczal
                                    > nych.
                                    >
                                    > Nie baw się w belfra sprzątaczu Jackowych toalet,bo sam piszesz z błędami.



                                    Wow, wiesz co to znaczy gdy ktos sie zaperza na bledy frazeologiczne? No nazwij
                                    mnie jeszcze parom epitetami, prymitywie.

                                    • 13.04.09, 14:52
                                      bmc3i jesteś żałosnym szczekaczem forumowym bez odrobiny wiedzy w temacie i do
                                      tego leniem któremu nie chce się zajrzeć w google.
                                      --
                                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                                    • 13.04.09, 14:59
                                      MAtruś-sam się prosisz o te inwektywy. chociażby tym ostatsnim
                                      słówkiem "prymitywie".

                                      doczekałeś się opinii tego "z jackowa" paroma swoimi inwektywami pod
                                      moim adresem-wi ęc teraz miej pretensje do garbatego że ma proste
                                      dzieci.
                    • 13.04.09, 23:28
                      I tutaj masz calkowita racje. A jak w koncu zakonczyla sie ta
                      historia z polskimi kombatantami bioracymi udzial w wojnie
                      hiszpanskiej.
                      Wracajac do temato to chcialbym uzupelnic niektore wypowiedzi
                      kolegow o czystosci KK. Otoz w historii Polski sa momenty gdy na
                      ulicznych latarniach wieszano ...biskupow. Chciano wpierw
                      rozciagnac ich konmi. O nieposluszenstwie wobec wladzy tylko
                      wspomne. Oczywiscie kara smierci.Kilka zakonow zostalo rozwiazanych
                      przy aprobacie papiezy. W jednym z nich Opactwo Cystersow
                      (sulejow)zrobiono kilka lat temu niezly hotel i zamieniono go na
                      naprawde dobry burdel.Generalnie KK niezle zdegenerowany dal sie
                      niejednokrotnie we znaki spoleczenstwom. Zawsze i wszedzie KK stoi
                      po stronie wladzy,rozumie sile panstwa ale tez zna swoje mozliwosci
                      propoagandowe.Ma czas i moze przystapic do ataku w okresie kryzysu
                      zapemniajac sobie niezle przywileje polityczne a ekonomiczne w
                      szczegolnosci. Zdumiewa mnie KK krotko trzymanyn na smyczy w
                      USA.Jest pelna kontrola jego poczynan glownie na drodze finansowej
                      tj jawnosc dochodow i przychodow a takze placenie ...podatkow.No i
                      jest oczywiscie naprawde duzy wybor roznych religii a co zatym idzie
                      konkurencja w pozyskiwaniu dusz z mysla do placenia swiadczen.
    • 13.04.09, 15:12
      marek_boa napisał:

      > Nie ma żadnego! Po za tym ,że w 1945 roku kiedy to Świerczewski został wojenny
      > m
      > komendantem Poznania dzięki osobistej interwencji u najwyższych czynników w
      > Moskwie nie dopuścił do wywiezienia w nieznane CAŁEJ ludności tego miasta!
      > Decyzja o wysiedleniu mieszkańców Poznania zapadła po zdobyciu go przez ACz i
      > miała być zrealizowana w ciągu JEDNEGO TYGODNIA! Ten jakoby pijaczyna co to na
      > rzeź posłał 20-30 tysięcy żołnierzy (ciekawe skąd te liczby skoro straty LWP od
      > początku działań do zdobycia Berlina wyniosły około 18000 zabitych i 10000
      > zaginionych?!) uratował od wywiezienia kilkaset tysięcy ludzi!


      Co Ty boa opowiadasz! Tak blisko bylem smierci? To znaczy dokladnie nieurodzenia
      sie?
      Moja mama byla poznanianka mieszkala tam tez jak Rosjanie zdobywali Poznan. Wiem
      pewne rzeczy z tamtych czasow.

      1. Przed wkroczeniem Rosjan musiala kopac okopy dla Niemcow. Naturalnie nie
      dobrowolnie-Niemcow nienwidzila.
      2. W mieszkaniu jej a dokladnie jej rodzicow zakwaterowali sie oficerowi
      rosyjcy. Dziadek sie raz oburzyl bo zobaczyl jak oficerowie rosyjcy mieli
      oficerke tez Rosjanke i sobie uzywali. Sexu. To go oburzylo chocial ja jakos
      inaczej bym to widzial. Aha, ja nie jestem synem jakigos tego oficera
      rosyjskiego zeby nie bylo niejsnosci! O gwaltach w Poznaniu mama nic nie mowila.
      3. Miala pretensje ze Rosjane zaraz zorganizowali Polske wojsko ktore musialo
      zdobywac dobrze broniona Cytadele. Ja jakos tego tak paskudnie nie widze ale coz..

      No i boa ten pomysl wywiezienia CALEGO Poznania na Syberie to naprawde? Zrobili
      Rosjanie z jakims innym miastem cos takiego? Nie slyszalem. Slyszalem tylko ze z
      np. Kaszub wywozili na roboty ale tylko facetow i to takich co sluzyli w armii
      niemieckiej. Moze mieli zamiar wywiezsc i takich z Poznania bo bylo takich tam
      tez sporo ale WSZYSTKICH? Za co?

      Pozdrowienia
      • 13.04.09, 18:02
        Czy na Syberię to akurat nie wiem ale w Poznaniu z rozkazu nadanego w Moskwie
        miał nie pozostać ANI JEDEN mieszkaniec! Weź pod uwagę Jorl ,że dla Rosjan
        Poznań to nie było Polskie miasto tylko Niemieckie! Poznania nie WYZWALANO tylko
        ZDOBYWANO!
        - Jorl jak Ci Napiszę ,że za cichy chód po ulicy albo niewinność to
        Zrozumiesz?! Nie mam bladego pojęcia! Może (ale to tylko taka moja dywagacja?!)
        chcieli zemścić się na Niemcach za plany zniszczenia i zatopienia Leningradu?!
        No po prostu nie wiem!:(
        -Pozdrawiam!
      • 17.04.09, 14:18
        >3. Miala pretensje ze Rosjane zaraz zorganizowali Polske wojsko ktore musialo
        zdobywac dobrze broniona Cytadele. Ja jakos tego tak paskudnie nie widze ale coz..<
        "Cytadelczyków" nie uzywano do bezpośredniego zdobywania Cytadeli, tylko m.in. do zasypywania fosy pod ogniem. Spora część z nich nie była nawet uzbrojona.
    • 13.04.09, 15:17
      niegracz napisał:
      > Pamiętniki Żukowa ( pisane na zamówienie - a nie przez niego samego) to
      > zbiór propagandowych kłamstw.

      Podając za Twoim idolem Rezunem zostawiam do oceny czy nazwać to kłamstwem.Cytat
      z W.Suworow "Cofam wypowiedziane słowa".


      ...Zgodnie z tą zasadą wspomnienia nieżyjącego Zukowa
      są w cudowny sposób odnawiane. Za każdym razem odpowiadają
      one duchowi czasu' oto przykład' W pierwszym wy_
      daniu wspomnień, opublikowanych za życia Żukowa, czytamy;
      ,,Bez względu na ogromne trudności i straty, w ciągu
      czterech lat wojny przemysł radziecki wyprodukował niewiarygodną
      ilość broni _ prawie 490 tysięcy dział i moździerzy,
      ponad 102 tysiące czołg w oraz dział samobieżnych,
      przeszło 137 tysięcy samolotów" (Wspomnienia i refleksje,
      Moskwa 1969, s. 237). Przy czym autor nie podaje żadnych
      źródeł. Tymczasem w wydaniu trzynastym, Moskwa 2003,
      s. 252, ta sama wypowiedź, jednak Liczby inne: 825 tysięcy
      dział i moździerzy, ponad 103 tysiące czołgów w oraz dział samobieżnych..
      ptzeszŁo 134 tysiące samolot w. Podane źr dło:
      Sowietskaja wojennaja encykłopedjo, Moskwa 1976, t. 2,
      s. 66.
      Między pierwszym a trz;mast5rm wydaniem niezgodność
      w liczbie czoŁg w i dział samobieżnych wyrrosi tysiąc sztuk.
      Rozbieżności dotyczące samolot w sąjeszcze większe. W pierwszym
      wydaniu - 137 tysięcy tylko samolot w bojowych, w ttzynastym
      _ L34 tysiące bojowych, transportowych, szkoleniowych
      i innych. Dane dotyczące produkcji dział powalają zn g:
      w pierwszym wydaniu ,,prawie 490 tysięcy dział i rnoździetzyl
      --
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
      • 13.04.09, 18:29
        że nie wspomnę o geniuszu taktyki i strategii komorowskim. wraz z
        chruścielem,okulickim i s-ką powieźli do piachu paru mieszkańców
        stolicy polski-warszawy.też niezły wynik.

        no i dziś robią za bohaterów narodowych.
        • 13.04.09, 19:30
          billy.the.kid napisał:
          >wraz z
          > chruścielem,okulickim i s-ką

          Ze swojej strony dopiszę jak po kapitulacji powstania owi panowie wraz z
          rzeczami osobistymi byli wiezieni "salonką" do niewoli a zwykli żołnierze
          gonieni jak bydło.
          --
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
          • 13.04.09, 19:51
            to czyj wynik lepszy- żukowa,rokossowskiego,świerczewskiego-czy tych
            orłów dowodzenia?
            • 13.04.09, 23:00
              billy.the.kid napisał:

              > to czyj wynik lepszy- żukowa,rokossowskiego,świerczewskiego-czy tych
              > orłów dowodzenia?

              W taka gierki niegracz nie gra. On gra tylko jak sedziuje Rezun.
              Albo zaraz przytoczy ze te polskie orly to niewinne, doskonale tylko ruskie noze
              w plecy. A orly niekumate z uczciwosci po prostu.
              Niekumate zreszta to fakt. I ta niekumatosc jakos na stulecia przyrosla. I dalej
              kwitnie.

              Pozdrowienia
              • 13.04.09, 23:07
                a ten REZUN to taki trochę chyba LUDLUM?
      • 14.04.09, 18:32
        mechanior napisał:

        > niegracz napisał:
        > > Pamiętniki Żukowa ( pisane na zamówienie - a nie przez niego samego) to
        > > zbiór propagandowych kłamstw.
        >
        > Podając za Twoim idolem Rezunem zostawiam do oceny czy nazwać to kłamstwem.Cyta
        > t
        > z W.Suworow a:

        Rokossowski na temat sytuacji na Łuku Kurskim:

        5 czerwca około godziny 10 rano Zukow zadzwonił do Naczelnego Dowództwa. W
        mojej obecnosci zameldował Staliwnowi że Kostin( mój psedudonim) dowodzi
        wojskami pewnie i zdezydowanie i że atak nieprzyjaciela jest odpierany. I oda
        razu poprosił o pozwolenie na wyjazd do Sokołowskiego.
        ..
        W okresie przygotowań do operacji Zukow nie był na Froncie Centralnym ani razu."

        Warto czytać Suworowa by poznac historyczną prawdę.

        Prawde te próbowała fałszować komunistyczna propaganda,
        Np. film Wyzwolenie realizowany za namaszczeniem Brezniewa i Susłowa to
        epopeja filmowa która wychwalała pod niebiosa czyny dowdocy wszechczasów ..
        Zukowa.

        Rokossowski - zapoznał się ze scenariuszem -napisał list do reżysera
        Ozierowa i powołując się na dokumenty , dowiódł niezbicie ,że Zukow nie
        podejmował decyzji o artyleryjskim kontrprzygotowaniu.
        Wbrew prawdzie historycznej w filmie to Zukow podejmuje najbardziej dramatyczną
        decyzję w historii tej bitwy.

        • 14.04.09, 19:09
          niegracz napisał:
          >dowiódł niezbicie ,że Zukow nie
          > podejmował decyzji o artyleryjskim kontrprzygotowaniu.

          I na tej podstawie wnioskujesz,że Żukow był złym dowódcą?
          Czy dowodzenie Twoim zdaniem polega na wtrącaniu się do każdej podejmowanej
          przez podwładnych decyzji?
          Może napisz jeszcze o tym iż nie podjął też w krytycznym momencie decyzji o
          kopaniu latryn dla żołnierzy w odpowiedniej ilości czym spowodował trudny dostęp
          do WC,a jak wiemy osłabia to morale wojska.A może nie sprawdził czy wszyscy na
          pierwszej linii otrzymali raz dziennie gorący posiłek,czy poczta działa
          sprawnie,czy szpitale frontowe są w odpowiedniej odległości od pierwszej linii i
          zapewnią tym samym szybką ewakuację rannych.

          > Wbrew prawdzie historycznej w filmie to Zukow podejmuje najbardziej dramatyczn
          > ą
          > decyzję w historii tej bitwy.

          Tak to odebrałeś?
          Artpadgatowka trochę zaskoczyła faszystów,bo spodziewali się po niej ataku ,jak
          to zwykle bywało,ale wielkich strat oprócz zamieszania to nie spowodowało i
          tylko opóźniło atak o parę godzin.Gdzie tu dramatyzm:)

          --
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
          • 14.04.09, 19:31
            Mnie Mechanior zauroczyło coś innego!:) Niegracz Napisał ,że Rezun napisał ,że
            Rokossowski powiedział coś źle o Żukowie!:) Noż to przecie perełka!:) Czekam
            kiedy Niegracz Napisze,że Rezun napisał ,że Żukow powiedział coś źle o
            Rokossowskim!:) No jak by nie można było sięgnąć do wspomnień samego
            Rokossowskiego,w których to wspomnieniach NIE MA ZŁEGO słowa o Żukowie!
            Przypomnijmy tylko ,że wspomnienia Rokossowskiego wydane zostały w Polsce w
            latach 70-tych ("Żołnierski Obowiązek") a napisane w czasach kiedy to Żukow
            popadł w niełaskę i został odsunięty!
            -Pozdrawiam!
            • 14.04.09, 19:38
              ludlum chyba lepiej wiedział co powiedział rokossowski niż sam
              rokossowski.
          • 15.04.09, 17:28
            mechanior napisał:


            >
            > I na tej podstawie wnioskujesz,że Żukow był złym dowódcą?
            > Czy dowodzenie Twoim zdaniem polega na wtrącaniu się do każdej podejmowanej
            > przez podwładnych decyzji?
            ....
            moim ? to ty to teraz sugerujesz

            > Może napisz jeszcze o tym iż nie podjął też w krytycznym momencie decyzji o
            > kopaniu latryn dla żołnierzy w odpowiedniej ilości czym spowodował trudny dostę
            > p
            > do WC,
            ....
            to tym sie w wojsku zajmowałes? :)))

            masz wyobrażenie o dowodzeniu Wielka Kampnia jak maly Józio na podstawie 4
            pancernych i psa

            dla Ciebie" Zukow wpadł do kwatery pogadal przez telefen ze Stalinem ;
            natychmiast wyruszył 500 km dalej i to ON miał niby dowodzić Bitwa na Łuku Kurskim ?
            wolne żarty

            jak się nie orientujesz to Naczelny Dowódca już po rozpoczęciu operacji
            znajduje się w ....( tu uzupelnij)
            a podstawowym narzędziem jakim posluguje się przy dowodzeniu tak zlozoną
            kampania jest .... .... ( tu sobie dopisz)


            Zukow w ogóle ani nie przygotował tej kampanii ani ją nie dowodził

            nie mozna bylo w tym okresie dowodzic będąc 500 km od miejsca wydarzeń


            Artpadgatowka trochę zaskoczyła faszystów,bo spodziewali się po niej ataku ,jak
            to zwykle bywało,ale wielkich strat oprócz zamieszania to nie spowodowało i
            tylko opóźniło atak o parę godzin.Gdzie tu dramatyzm:)
            ?????
            w ogóle nie pojmujesz sytuacji
            Rokossowski ryzykował ogromnie - gdyby błednie ocenił sytuacje i pozbawił
            artylerie zapasów strzelając tylko w wysunięte małe oddziałki a nie w
            przygotowane do ataku masy wojska to narazil by własne wojska na poteżne
            kontruderzenie sam beac osłabiony

            wracając do punktu wyjścia:
            propaganda sowiecka podkreślała własnie ten moment jako bardzo ważny w tej
            bitwie
            oto genialnyŻukow wyprzedza mysla i czynem dzialania wroga
            przypisując jemu podjęcie decyzji ktorej nie podjał

            tak tworzono hagiografię Zukowa
            • 15.04.09, 17:55
              niegracz napisał:
              > oto genialnyŻukow wyprzedza mysla i czynem dzialania wroga
              > przypisując jemu podjęcie decyzji ktorej nie podjał

              Gdyby ją podjął rezun i ty zarzucilibyście mu jak to zmarnował amunicję itp.

              > Zukow w ogóle ani nie przygotował tej kampanii ani ją nie dowodził

              To nie była kampania tylko głęboko urzutowana obrona w celu wykrwawienia
              faszystów i następnie przejście do ofensywy.Żukow był jednym z architektów
              planu.Początkowo miano przejść do ofensywy od razu.

              > propaganda sowiecka podkreślała własnie ten moment jako bardzo ważny w tej
              > bitwie

              Ale nie dramatyczny i wcale nie zaważył na wyniku bitwy.

              --
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
    • 14.04.09, 09:53
      Nie wiem czy najgorszy dowodca calej wojny,ale toze byl z niego
      kompletny matol jest powszechnie znane i wielkim odkryciem to nie
      jest:)
    • 14.04.09, 13:45
      Jak powszechnie wiadomo Armia Czerwona miała najgorszych dowódców spośród państw
      biorących udział w drugiej wojnie światowej. Żaden z nich nawet do pięt nie
      sięgał naszym asom, Rydzowi Śmigłemu, Kazimierzowi Fabrycemu, czy Władysławowi
      Andersowi. Nie mogę jedynie pojąć, jak to się stało że armia ta stanęła w
      Berlinie. Chyba, że wszystko było zupełnie inaczej i to niemiecki Wehrmacht
      zajął Kreml.
      • 14.04.09, 14:02
        No zeby przegrac to by juz chyba musieli sie na pacjentach
        psychuszek wylacznie opierac(choc pewni dowodcy jak i taki jeden z
        wasami objawy choroby psychicznej zdradzali)
        • 14.04.09, 14:40
          piwuśko-jak ty mądrze piszesz.
          wojenka sama się ruskim wygrywała-no nic nie musieli robic-żeby
          przegrac musieliby się strasznie starac-nawet o te psychuszki się
          opierając.

          tak to niezbyt mądrzy- że nie napiszę głupki-starają się choc w
          niewielkim stopnieńku podtrzymac tezę że ten żukow jakiś taki nie
          taki był.
          no dobra- taki on wredny był i paskudny że- wyobraźta se- po
          pierwszym nie zakąszał.więc był nakgorszy,nie????
          • 15.04.09, 09:10
            A co to ma do rzeczy,jak i nawiazania do Polski? Tylko debil moglby
            porownywac potencjaly II RP i ZSRR w tamtym okresie. Rosjanie tez
            mogli znacznie organiczyc swoje straty a i pewnie przyspieszyc
            zakonczenie wojny(nie dajac sobie zloi dupy w 1941) ale tego nie
            mozna bylo zrobic z idiotami na Kremlu i idiotami bedacymi dowodcami
            na najwyzszym szczeblu.Bylo tez pewnie wielu (z tych co nie dostali
            czapy) utalentowanych dowodcow,ale to pewnie wygladalo jak u niemcow-
            ostatnie zdanie mial "szef" ktory na taktyce nie chu... sie nie
            znal.A i pewnie mierni ale wierni mieli wiecej do pwoedzenia w
            dzialaniach na ktorych sie nie znali-czyli dowodzeniu:)
            My tu jednak o Zukowie rozmawiamy,a ten jak powszechnie wiadomo mial
            gdzies zycie podwaldnych,co pomijajac juz jakosc jego
            dowodzenia,dyskredytuje go kompletnie jako dowodce.
        • 14.04.09, 15:50
          Nawet my byśmy sobie w 39 r z Wehrmachtem poradzili gdyby nie ten zdradziecki
          nóż w plecy...
          • 14.04.09, 17:29
            już, już dochodzilim do berlina.
    • 15.04.09, 10:11
      Przeczytałem go od poczatku do końca - nie rozumiem, jak 20 lat po
      upadku komuny - tak wielu ludzi lekceważy setki wydanych w Polsce
      książek, nie przyjmuje do wiadomosci innych niż kiedyś usłyszane na
      kursach dla kaprali UB wiadomości - i z uporem maniaka broni pozycji
      nie do utrzymania... Jak Żukow w 1941 :-)
      Panowie - Stalin, Żukow i cała wierchuszka bolszewicka to byli
      zbrodniarze gorsi od hitlerowców. To oni swoją nieprawdopodobna
      indolencją narazili swój naród na straty idące w dziesiątki milonów,
      kompletna riune przemysłu, utrate nazdolniejszej młodzieży - a
      konsekwencji na upadek mocarstwowej roli.
      Ciągle słyszę debilny argument:

      Nie mogę jedynie pojąć, jak to się stało że armia ta stanęła w
      Berlinie. Chyba, że wszystko było zupełnie inaczej i to niemiecki
      Wehrmacht zajął Kreml.
      ----------
      no i co z tego, ze ta armia zdobyła Berlin i pół Europy?
      Utrzymała to?
      Wystarczyło 40 lat żeby szlag trafił wszystko...
      Własnie dzieki Żukowowi i innym "geniuszom"
      Rosja jest dzis karzełkiem na glinianych nóżkach, co mnie - Polaka -
      niezmiernie cieszy.
      Właściwie prezentowane tu pozycje zdrajców - sowietowielbicieli - są
      dla nas - ludzi Zachodu niezmiernie korzystne. Dopóki Rosjanie nie
      zrewiduja swojej historii, nie zmierzą się z nią - będą pariasami
      cywilizowanego świata. Bo tylko głupek manipulujacy faktami nie wie -
      że prawda oznacza siłę i oczyszczenie...
      Krótko mówiąc - h... wam w dupę, jak mawiał wasz pijany guru Żukow
      równie chętnie jak wulgaryzmów uzywający pięści... Co jak wiadomo
      cechuje prawdziwych strategów..
      al


      Nie mogę jedynie pojąć, jak to się stało że armia ta stanęła w
      Berlinie. Chyba, że wszystko było zupełnie inaczej i to niemiecki
      Wehrmacht
      zajął Kreml.
      • 15.04.09, 10:36
        adolf_liebe 9 cm long napisał:

        > Przeczytałem go od poczatku do końca - nie rozumiem, jak 20 lat po
        > upadku komuny - tak wielu ludzi lekceważy setki wydanych w Polsce
        > książek

        Co,zabolało,że bzdetów nikt nie uznaje oprócz tych,którym to pasuje.

        >To oni swoją nieprawdopodobna
        > indolencją narazili swój naród na straty idące w dziesiątki milonów,
        > kompletna riune przemysłu, utrate nazdolniejszej młodzieży

        Tak,to Żukow i Stalin napadli na faszystów (twoich idoli) i tym samym winni są
        zarzucanych im czynów.

        > Krótko mówiąc - h... wam w dupę

        Tobie nie,na przyjemność trzeba sobie zasłużyć.
        --
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
        • 15.04.09, 11:12
          pisac i mówic po polsku?
          jestem pod wrażeniem..
          jak na niepolaka - posługujesz się moim językiem ojczystym bardzo
          dobrze...
          co do h...a w dupie - tak myślałem ze to ty sie pierwszy odezwiesz...
          nie rozczarowałeś mnie rosyjski lizodupie :-)
          papa
          al
          ps. popatrz sobie na kurs swojego ojczystego rubelka i na naszą
          polską złotówkę (a niedługo euro) :-) Miłej analizy!
          • 15.04.09, 11:26
            Też jak na szwaba dobrze piszesz po polsku.
            Gdzie masz swoje marki?Zamienili Ci na euraki bez wizerunku adolfka?
            O urodzinach idola nie zapomnij,to już niedługo.
            --
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
      • 15.04.09, 13:44
        Nie wiem co rozumiesz przez pojęcie "człowieka Zachodu", ale z Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś małą zakompleksioną kreaturą. Dziwi mnie skąd u moich rodaków bierze się to poczucie wyższości wobec sąsiadów ze Wschodu. Czyżby to Rosjanie byli na Zachodzie masowo zatrudniani jako pomywacze, robotnicy budowlani, pomoce domowe i kelnerzy? Dla zatrudniających tych ludzi Anglików i Irlandczyków polscy gastarbeiterzy są przybyszami z Europy Wschodniej. Nikt ich tam nie kojarzy z Zachodem. Czyżby to Rosja stale wyciągała żebraczą łapę do państw Zachodu, użalając się ciągle nad swoim losem? Gdyby Polska była jak Szwecja to Twoja postawa była by od biedy zrozumiała, chociaż należałoby się jej wstydzić.

        Rosjanie ponieśli ogromne straty, ale głównie dlatego że się nie poddali i walczyli. Gdyby Rosja się poddała to wojnę tę wygrałby Hitler. Gdyby Anglia musiała przejąć cały ciężar tej wojny to jej straty byłyby dużo wyższe od tych co poniosła. Dla przykładu, RAF stracił kilkadziesiąt tysięcy lotników, co stanowiło znaczący procent całego personelu latającego. W odróżnieniu od piechoty, która brała udział w ograniczonej liczbie operacji, zwykle na drugorzędnym froncie, RAF był zaangażowany przez całą wojnę i przez całą wojnę ponosił wysokie straty.
        • 15.04.09, 14:50
          Nie wiem co rozumiesz przez pojęcie "człowieka Zachodu", ale z
          Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś małą zakompleksioną kreaturą.
          ------------------------
          brawo brawo - zaczynasz jak na wielbiciela Żukowa i Stalina
          przystało...

          Dziwi mnie skąd u moich rodaków
          ---------
          chwila chwila - nie jestes moim rodakiem zdrajco!

          bierze się to poczucie wyższości wobec sąsiadów ze Wschodu.
          -----------------------
          skąd?
          stąd, że my od ponad 1000 lat JESTEŚMY Zachodem, w przeciwieństwioe
          do dziekij tłuszczy ze wschodu...

          Czyżby to Rosjanie byli na Zachodzie masowo zatrudniani jako
          pomywacze, robotnicy budowlani, pomoce domowe i kelnerzy?
          ---------------
          coś Ci sie pomyliło...
          jako pomywacze zatrudniani są Ukraińcy. Zwykłych Rosjan na Zachód -
          jeśli nie mają milionów euro sie nie wpuszcza...

          Dla zatrudniających tych ludzi Anglików i Irlandczyków polscy
          gastarbeiterzy są przybyszami z Europy Wschodniej. Nikt ich tam nie
          kojarzy z Zachodem.
          ----------------
          skąd wiesz? Byłes kiedyś na zachodzie dalej niz w Zielonej Górze?

          Czyżby to Rosja stale wyciągała żebraczą łapę do państw Zachodu,
          użalając się ciągle nad swoim losem? Gdyby Polska była jak Szwecja
          to Twoja postawa była by od biedy zrozumiała, chociaż należałoby się
          jej wstydzić.
          ?????????
          cos bredzisz koleżko.. szwecja to przy naszym potencjale małe
          smieszne państewko...

          Rosjanie ponieśli ogromne straty, ale głównie dlatego że się nie
          poddali i walczyli. Gdyby Rosja się poddała to wojnę tę wygrałby
          Hitler.
          --------------
          bardzo odkrywcze... Jak na to wpadłeś Skończyłeś pewnie ze 4 klasy,
          prawda..

          Gdyby Anglia musiała przejąć cały ciężar tej wojny to jej straty
          byłyby dużo wyższe od tych co poniosła.
          ----------------------------
          co Ty powiesz?
          a kto walczył z całą potęga Niemiec do czerwca 1941???

          Dla przykładu, RAF stracił kilkadziesiąt tysięcy lotników, co
          stanowiło znaczący procent całego personelu latającego. W
          odróżnieniu od piechoty, która brała udział w ograniczonej liczbie
          operacji, zwykle na drugorzędnym froncie, RAF był zaangażowany przez
          całą wojnę i przez całą wojnę ponosił wysokie straty.
          -------
          no no
          brawo....
          20 zdań, jedno poprawne - jestem zdumiony...

          herr7
          zanim cos napiszesz - pomyśl... Chociaz z tonu twojej wypowiedzi
          widać ze szanse na to są niewielkie...
          nie odpowiadaj proszę
          al
          • 15.04.09, 16:46
            "co Ty powiesz?
            a kto walczył z całą potęga Niemiec do czerwca 1941???"

            Walke z CALA POTEGA Niemiec Wielka Brytania zakonczyla pod
            Dunkierka - jesli dobrze rozumiem pojecie "cala potega".

            Pozdrawiam
            • 15.04.09, 16:53
              vandermerwe napisała:

              > "co Ty powiesz?
              > a kto walczył z całą potęga Niemiec do czerwca 1941???"
              >
              > Walke z CALA POTEGA Niemiec Wielka Brytania zakonczyla pod
              > Dunkierka - jesli dobrze rozumiem pojecie "cala potega".

              Zgadza sie :) Do tego trzeba dodac ze francuskim, angielskim i belgijskim generalom dowodzacym do 1941 roku Zukow nawet do piet nie dorastal umejetnoscia :)

              --
              i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

              Слава России!
              • 15.04.09, 17:37
                misza_kazak napisał:

                >
                > Zgadza sie :) Do tego trzeba dodac ze francuskim, angielskim i belgijskim
                generalom dowodzacym do 1941 roku Zukow nawet do piet nie dorastal umejetnoscia :)
                >
                .............
                może nie aż tak ale nie dorastał

                majać wiedzę ktorej nie mieli francuzi i anglicy
                wiedząc dokładanie jaką taktykę stosuje Wermacht
                mając 20 tys,. czołgów( przeciwko 3 tysiącom) i 100 tys armat
                tak przygotował obronę swej ojczyzny
                że w 5 m-cy stracil wyżej wymieniony i inny sprzet oraz tak z 5 mln zołnierzy

                a sowietów uratowała w 1941 roku przestrzeń i jesień/zima

                a co powiesz na temat podłej postawy stalinowskiego ZSRR
                gdy ci marni dowódcy Belgii, Holandii , Francji , Anglii jednak walczyli z
                hitlerowcami to i Stalin i ludzie radzieccy w ramach paktu przyjaźni
                dostarczali faszystom surowców strategicznych w tym do produkcji uzbrojenia

                a przedtem uderzyli na Polske Finlandię i inne panstwa

                Anglia naprawde stawała dzielnie- prowadziła tez blokadę morska Niemiec

                gdy wyśmiewasz się z Belgii( która walczyla jak mogla i potrafiła) przemawia
                przez ciebie prymitwny imperializm : pogarda dla małych i słabych
                • 15.04.09, 17:50
                  "majać wiedzę ktorej nie mieli francuzi i anglicy"

                  Kol. "niegracz". prosze nie uprawiac propagandy. Zarowno Anglicy jak
                  i Francuzi, jak rowniez Rosjanie wiedzieli co nalezy by skutecznie
                  walczyc. Kazda z owych nacji wyciagnela jednak rozne wnioski z tej
                  wiedzy.

                  Pozdrawiam
                  • 16.04.09, 23:24
                    vandermerwe napisała:

                    >
                    > Kol. "niegracz". prosze nie uprawiac propagandy. Zarowno Anglicy jak
                    > i Francuzi, jak rowniez Rosjanie wiedzieli co nalezy by skutecznie
                    > walczyc. Kazda z owych nacji wyciagnela jednak rozne wnioski z tej
                    > wiedzy.
                    >
                    i kto to mówi ?
                    betonowy propagandzista komuny

                    - napisz lepiej- po tak bezkompromisowej i proletariacko szczerej
                    krytyce Anglików za ich poczynania w 1940 roku
                    jak oceniasz postawę ZSRR w tym-że roku


                    I przypominam: tematem wątku jest gen. Żukow

                    może coś i na temat wątku wreszcie

                    czym np. zajmował się gen. Zukow w 1940 roku
                    • 17.04.09, 07:25
                      niegracz napisał:

                      " i kto to mówi ?
                      betonowy propagandzista komuny"

                      Prosze podac zrodla Kol. "niegracz".


                      " - napisz lepiej- po tak bezkompromisowej i proletariacko szczerej
                      krytyce Anglików za ich poczynania w 1940 roku"
                      Trudno mowic, ze jest to wlasciwie tylko i wylacznie moja krytyka.
                      Jesli Kolega siegnie po prace historykow brytyjskich, znajdzie
                      Kolega w nich wiele z tego, co napisalem. Nie sprawdzalem co prawda
                      czy owi historycy nie sa przypadkiem "komunistycznym dewiantami".

                      " jak oceniasz postawę ZSRR w tym-że roku"

                      Mowiac w uproszczony sposob ZSRR postapil wg najlepszej z
                      brytyjskich zasad: jesli nie mozesz kogos pokonac przylacz sie.
                      W tym samy czasie Francuzi zyli wedlug polskiej zasady, ze miniona
                      chwala daje prawo do "niesmiertelnosci". Brytyjczycy zas,
                      zachowujac "stiff upper lip" bliscy byli okrzyku "krolestwo za
                      konia".
                      A tak na powaznie. Sam uklad R-M nie byl ani lepszy ani gorszy niz
                      wszelkie inne uklady zawierane w owczesnej Europie. Problemem sa
                      natomiast tajne klauzule tego ukladu - mozna je roznie nazwac lecz
                      nie sa to okreslenia pozytywne.

                      "I przypominam: tematem wątku jest gen. Żukow
                      może coś i na temat wątku wreszcie"

                      Tu ma Kolega racje. Jednak w stylu tutejszych dyskusji temat
                      sie "rozmazal". Nie zamierzam oceniac Zukowa w
                      kategoriach "najgorszy" , "najlepszy". Sadze, ze ni starcza mi
                      doglebnej wiedzy na tak ocene ( moge to powiedziec w odniesieniu do
                      kazdej ze znanych mi osobowosci historycznych). Jak ktos napisal
                      ponizej, jest "wybitny postacia", w sensie historycznym.

                      "czym np. zajmował się gen. Zukow w 1940 roku"

                      Rozumujac jak Kolega, zajmowal sie chyba "byciem" najgorszym dowodca
                      II wojny swiatowej.


                      Pozdrawiam

              • 16.04.09, 10:32
                misza_kazak napisał:

                > Zgadza sie :) Do tego trzeba dodac ze francuskim, angielskim i belgijskim gener
                > alom dowodzacym do 1941 roku Zukow nawet do piet nie dorastal umejetnoscia :)

                Porównaj stosunek sił, a potem sprawdź ile ludzi, sprzętu i terenu utracili
                dowódcy francuscy, angielscy i belgijscy w ciągu dwóch tygodni ofensywy
                niemieckiej i przymierz to do strat Armii Czerwonej z dwóch tygodni czerwca -
                lipca 1941.

                Nie zapominaj też o porównaniu rezerw ludzkich, terytorialnych i o możliwościach
                rozlokowaniu przemysłu poza zasięgiem lotnictwa. Przypominam o tym, bo będziesz
                zaraz się upierał, że o jakości dowódcy świadczy tylko ostateczne zwycięstwo.

                --
                Poradnik-prawny
            • 15.04.09, 16:56
              jasne
              a o Bitwie o Anglię towarzysz słyszał?
              o obronie Krety? Walkach w Afryce?

              Nie, was kacapy uczyli ze tylko wielka ojczyźniana...
              a w Katyniu polskie pany same się zastrzeliły
              wiem wiem

              al
              • 15.04.09, 17:13
                "a o Bitwie o Anglię towarzysz słyszał?
                o obronie Krety? Walkach w Afryce?"

                Nie tylko towarzysz slyszal ale dwoch czlonkow rodziny towarzysza
                bralo udzial w Bitwie o Anglie a jededn w walkach w Afryce. Nie
                zmienia to jednak faktu, ze Wielka Brytania do 1941 roku jak rowniez
                pozniej nie byla w stanie walczyc z cala potega Niemiec. W tym co
                zas mogla robic byla rzeczywiscie przez pewien czas osamotniona.

                Pozdrawiam
                • 15.04.09, 18:20
                  vandermerwe napisała:

                  > Wielka Brytania do 1941 roku jak rowniez
                  > pozniej nie byla w stanie walczyc z cala potega Niemiec. W tym co
                  > zas mogla robic byla rzeczywiscie przez pewien czas osamotniona.

                  A Hitler nie mógł uderzyć całą potęgą Niemiec.
                  Wielka Brytania walczyła więc z całą potęgą jaką do walki z nią Niemcy byli
                  zdolni wystawić.

                  --
                  Poradnik-prawny
                  • 15.04.09, 19:08
                    "Wielka Brytania walczyła więc z całą potęgą jaką do walki z nią
                    Niemcy byli zdolni wystawić."

                    Albo

                    Cala potege jaka Niemcy mieli ochote wystawic.

                    Lub

                    Cala potege jaka Niemcy mieli w danym momencie do dyspozycji.

                    Jak nie patrzec, nawet ta niepelna "cala potega" nieomal rzucila
                    Wielka Brytanie na kolana.

                    Pozdrawiam



                    • 15.04.09, 19:42
                      vandermerwe napisała:

                      > "Wielka Brytania walczyła więc z całą potęgą jaką do walki z nią
                      > Niemcy byli zdolni wystawić."
                      >
                      > Albo
                      >
                      > Cala potege jaka Niemcy mieli ochote wystawic.

                      Dziwna retoryka sugerująca, że Niemcy chcieli Brytanię tylko postraszyć, a nie
                      zwyciężyć.


                      > Lub
                      >
                      > Cala potege jaka Niemcy mieli w danym momencie do dyspozycji.

                      To już bliżej.
                      Ale prawda jest taka, że Niemcy rzucili wszystko to co mogli w danych warunkach
                      rzucić. Nie to co "mieli do dyspozycji", ale dosłownie wszystko. Tylko warunki
                      (brak panowania w powietrzu) spowodowały, że nie wszystko to mogło przystąpić do
                      walki, ale było w gotowości i przystąpiłoby natychmiast po zmianie warunków. I
                      temu wszystkiemu Brytania się przeciwstawiła.
                      Jeśli jesteś innego zdania, to może wskaż czego jeszcze Niemcy nie użyli,
                      chociaż mogli?

                      >
                      > Jak nie patrzec, nawet ta niepelna "cala potega" nieomal rzucila
                      > Wielka Brytanie na kolana.
                      >

                      Nieomal... ale nie rzuciła. W 1941 roku Niemcy nieomal zwyciężyli ZSRR, a jednak
                      w końcu przegrali.

                      To jak w reklamie piwa Żywiec: Prawie - czyni wielką różnicę.

                      Pozdrawiam :)

                      --
                      Poradnik-prawny
                      • 15.04.09, 20:43
                        Oczywiscie, ze nie rzucila.
                        Pisze Kolega, ze Niemcy przeciw Wielkiej Brytanii rzucili wszystko
                        co mieli do dyspozycji. To wymaga sprecyzowania. Mieli do dyspozycji
                        armie, ktorej nie mogli wykorzystac przeciw Wielkiej Brytanii, gdyz
                        ta po ewakuacji z Dunkierki byla "za morzem".
                        Ale w czym rzecz, jesli moge Kolege zapytac?

                        Pozdrawiam
                        • 16.04.09, 11:14
                          vandermerwe napisała:

                          > Oczywiscie, ze nie rzucila.
                          > Pisze Kolega, ze Niemcy przeciw Wielkiej Brytanii rzucili wszystko
                          > co mieli do dyspozycji. To wymaga sprecyzowania. Mieli do dyspozycji
                          > armie, ktorej nie mogli wykorzystac przeciw Wielkiej Brytanii, gdyz
                          > ta po ewakuacji z Dunkierki byla "za morzem".
                          > Ale w czym rzecz, jesli moge Kolege zapytac?

                          Doprecyzowania wymaga pojęcie "wszystko co mieli w dyspozycji". Z Twoich postów
                          zrozumiałem, że obejmujesz nim jedynie te jednostki, które prowadziły czynną
                          walkę, czyli w danym wypadku Luftwaffe i Kriegsmarine.
                          Ja uważam, że "w dyspozycji" przeciwko Wielkiej Brytanii był cały Wermacht, a
                          więc również wojska OKH, które bezsilnie przebierały nogami na brzegu Kanału.

                          Nie było "winą" Brytyjczyków, że Niemcy nie mogli rzucić do walki wojsk
                          lądowych. Brytania przygotowała się do obrony w takich warunkach jakie istniały.
                          Gdyby była krajem kontynentalnym, zapewne przygotowałaby się inaczej. Inaczej
                          też potoczyłaby się cała jej historia...

                          Niezaprzeczalnym faktem jest jednak, że w okresie od kapitulacji Francji, do 21
                          czerwca 1941 była praktycznie jedynym krajem (bo kraje bałkańskie stawiły opór
                          raczej symboliczny), który czynnie walczył przeciwko III Rzeszy. Dlatego właśnie
                          piszę, że Brytyjczycy walczyli przeciwko WSZYSTKIM rozporządzalnym siłom niemieckim.

                          --
                          Poradnik-prawny
                          • 16.04.09, 11:55
                            "Niezaprzeczalnym faktem jest jednak, że w okresie od kapitulacji
                            Francji, do 21 czerwca 1941 była praktycznie jedynym krajem (bo
                            kraje bałkańskie stawiły opór raczej symboliczny), który czynnie
                            walczył przeciwko III Rzeszy. Dlatego właśnie piszę, że Brytyjczycy
                            walczyli przeciwko WSZYSTKIM rozporządzalnym siłom niemieckim"

                            Pisze Kolega o dwoch sprawach. Co do osamotnienia Brytyjczykow w
                            okresie miedzy Dunkierka a wojna na Wschodzie nie ma co dyskutowac,
                            gdyz jest to faktem.
                            Druga czesc to takie nasze "lingwistyczne" przekomarzanie sie.
                            Kazdy z nas probuje przestawic swoje rozumienie pojecia "cala
                            potega". Wedlug mnie nie ma problemu. To nie byla cala potega
                            niemiecka ale w skali owczesnego stanu obronnosci Wielkiej Brytanii,
                            stanu materialowego i poniesionych we Francji strat kraj ow stanal
                            przed problemem "byc albo nie byc". Jak wielki by wysilek brytyjski
                            w czasie calej wojny swiadczy fakt, iz kraj ten byl w 1945 roku
                            ekonomicznym bankrutem. W swietle tego brytyjczykom ujmy nie
                            przynosi fakt, ze pojecie "cala potega" odniesie sie w krytycznym
                            okresie do niemieckiego lotnictwa i floty, nawet jesli nie byla to
                            cala potega ( z jakichkolwiek przyczyn). W kategorii porownan (
                            zawsze bardzo trudnych) mozna powiedziec, ze w owym momencie wysilek
                            spoleczenstwa brytyjskiego byl porownywalny do wysilku jaki pozniej
                            musialo wlozyc spoleczenstwo rosyjskie stojace w obliczu tego
                            samego dylematu, "byc albo nie byc" - a to jest jednak cos.


                            Peace be with you
                            • 16.04.09, 12:34
                              Bez panowania w powietrzu - operacja Lew Morski była skazana na
                              niepowodzenie. RAF rozwalił "bohaterów' Goeringa - jak Niemiaszki
                              musiały walczyc jak równy z równym z hurricanami i spitfire'ami -
                              szlag trafił ich butę.. Podobnie było na morzu. Jeden po drugim
                              niemieckie kieszonkowe czy nie pancerniki szły na dno...
                              A czytanie niemieckich depesz? A radar?
                              Niemcy Brytoli nie docenili - Hitler między innymi dlatego przegrał
                              wojnę...
                              Rule Brytania!
                              Świat zawdzięcza dzielnym poddanym Jej Królewskiej Mosci swój obecny
                              kształt..
                              Inaczej wszyscy mówilibysmy dzisiaj po rosyjsku... (Hitler przegrał
                              by z Sowietami a ci zajęli by cała Europę...)
                              al
                              I na pohybel maluczkim..
                              • 16.04.09, 13:06
                                al9 napisał:
                                > Bez panowania w powietrzu - operacja Lew Morski była
                                > skazana na niepowodzenie.

                                Nie bójmy się powiedzieć, że z panowaniem w powietrzu -
                                również była skazana na niepowodzenie (abstrahując od faktu,
                                czy w ogóle było ono możliwe do zdobycia; nawet gdyby
                                wszystko szło po myśli Mensch Meiera, w krytycznej sytuacji
                                Dowding wycofałby się znad kanał w głąb wyspy i LW mogłaby
                                mu nagwizdać)

                                > (Hitler przegrał by z Sowietami a ci zajęli by cała Europę...)

                                Bez WB? Bardzo wątpię, aby przegrał.
                              • 16.04.09, 13:09
                                Niewiele brakowalo a by nagwizdali - szczesliwie tak sie nie stalo.
                                Sadze, ze Kolega upraszcza sprawe. Jezeli historycy brytyjscy piszac
                                o udziale wojsk brytyjskich w walkach roku 1940 mowia o katastrofie
                                (niezaleznie od sukcesu jakim byla ewakuacja z Dunkierki), jesli
                                brytyjscy historycy lotnictwa pisza, ze lotnictwo Wielkiej Brytanii
                                nie bylo gotowe do wojny ( straty we Francji tylko poglebily swoisty
                                kryzys) a w najciezszych chwilach wsrod przedstawicieli wladz
                                rodzily sie pomysly porozumienia z Niemcami, to sytuacja byla
                                niezwykle powazna. Ma Kolega racje, ze rozne wynalazki techniczne
                                byly pomocne ale warto pamietac, ze po przeciwnej stronie tez nie
                                zasypiano gruszek w popiele. Swego czasu byla dobra ksiazka
                                podsumowujaca wysilek przemyslowo - zbrojeniowy Wielkiej Brytanii w
                                porownaniu do tego w III Rzeszy. Tytul chyba "The War Audit" ( nie
                                pamietam dokladnie, gdyz jej nie mam) i warta jest lektury by
                                zrozumiec problemy wobec ktorych stala Wielka Brytania w czasie II
                                wojny swiatowej.

                                Pozdrawiam
                                • 16.04.09, 13:16
                                  a w najciezszych chwilach wsrod przedstawicieli wladz
                                  rodzily sie pomysly porozumienia z Niemcami,
                                  ---------------
                                  to jest nieprawda - a jesli jestes innego zdania to podaj źródła.
                                  Więcej - Churchil był gotowy po zajęciu WB prowadzic wojnę z Kanady.
                                  Przytoczone przeze mnie "wynalazki" świadczą o nie takim fatalnym
                                  przygotowaniu do konfliktu...
                                  piszesz:
                                  jesli
                                  > brytyjscy historycy lotnictwa pisza, ze lotnictwo Wielkiej
                                  Brytanii
                                  > nie bylo gotowe do wojny ( straty we Francji tylko poglebily
                                  swoisty
                                  > kryzys)
                                  ------
                                  to prawda. ale RAF Bitwę o Anglę i tak wygrał..
                                  al
                                  • 16.04.09, 13:42
                                    "to jest nieprawda - a jesli jestes innego zdania to podaj źródła.
                                    Więcej - Churchil był gotowy po zajęciu WB prowadzic wojnę z Kanady"

                                    To jest prawda. W innej dyskusji staralem sie strescic zapisy
                                    narady "Gabinetu Wojennego" przytoczone w ksiazce "Dunkirk".
                                    Churchill zlecil wtedy przygotowanie wstepnego dokumentu do
                                    rozpatrzenia. Uwazam, ze obowiazkiem kazdego polityka jest miec
                                    przygotowany wariant A, B i C - nawet jesli niektore z nich sa w
                                    sprzecznosci z wczesniej wygloszonymi deklaracjami. Politycy
                                    brytyjscy, choc czasem sie mylili, byli realistami.


                                    Pozdrawiam
                                • 17.04.09, 09:30
                                  vandermerwe napisała:

                                  > Niewiele brakowalo a by nagwizdali - szczesliwie tak
                                  > sie nie stalo.

                                  Odróżnijmy może dwie rzeczy - czy Niemcy mieli szansę,
                                  poprzez kontynuację ataków na bazy i maszyny RAF ograniczyć
                                  (nawet znacznie) możliwości przeciwdziałania Brytyjczyków
                                  na południu wyspy?
                                  Tak.
                                  Czy mieli szansę *zlikwidować* RAF, aby oczyścić przedpole
                                  do inwazji za pomocą środków, którymi dysponowali?
                                  Nie.
                                  I szczerze mówiąc - znając zasięg maszyn LW - nie wyobrażam
                                  sobie jak mogliby tego dokonać.

                                  > Sadze, ze Kolega upraszcza sprawe. Jezeli historycy
                                  > brytyjscy piszac o udziale wojsk brytyjskich w walkach
                                  > roku 1940 mowia o katastrofie

                                  Ja nie neguję, że to była katastrofa. Jak każda przegrana
                                  z kretesem kampania.

                                  >jesli brytyjscy historycy lotnictwa pisza, ze lotnictwo
                                  >Wielkiej Brytanii nie bylo gotowe do wojny

                                  Bo nie było. Pod względem mocy przemysłowych i zasobów
                                  *w gotowości* na cele wojenne, Alianci byli daleko
                                  za Niemcami. To przecież jedna z przyczyn porażki.

                                  > a w najciezszych chwilach wsrod przedstawicieli wladz
                                  > rodzily sie pomysly porozumienia z Niemcami,

                                  Ale tutaj to jednak demonizujesz. Czy w sytuacji, w jakiej
                                  znalazła się WB w 1940 pojawienie się w kręgach władzy
                                  pomysłó porozumienia z Niemcami było zupełnie nieoczekiwane?
                                  Raczej dziwne byłoby, gdyby się nie pojawiły. Sęk w tym
                                  czy i jakie przełożenie miały na decyzje klasy politycznej
                                  WB. Przytoczyłeś wcześniej fajne opinie na ten temat, ale
                                  to są tylko opinie powstałe na podstawie częściowego obrazu,
                                  wyrażone jako czyjaś subiektywna ocena.

                                  Zatem, czy to normalne że niektórzy politycy WB myśleli
                                  o porozumieniu z Niemcami? Jak najbardziej normalne.
                                  Wynika to z natury systemu demokratycznego. W ZSRR
                                  doby WWO na przykład byłoby to nie do pomyślenia, ale nie
                                  dlatego że nie było polityków snujących podobne przemyślenia
                                  (tj. o porozumieniu z Niemcami), ale dlatego że nikt
                                  przy zdrowych zmysłach nie powiedziałby tego na głos - jak
                                  to miało miejsce w WB.

                                  > Ma Kolega racje, ze rozne wynalazki techniczne byly pomocne
                                  > ale warto pamietac, ze po przeciwnej stronie tez nie
                                  > zasypiano gruszek w popiele.

                                  Przepraszam, nie rozumiem. Kto nie zasypiał gruszek w jakim
                                  kontekście?

                                  > Swego czasu byla dobra ksiazka podsumowujaca wysilek
                                  > przemyslowo - zbrojeniowy Wielkiej Brytanii w porownaniu
                                  > do tego w III Rzeszy. (..> ) i warta jest lektury by
                                  > zrozumiec problemy wobec ktorych stala Wielka Brytania
                                  > w czasie II wojny swiatowej.

                                  Mógłbyś zrekapitulować?
                                  • 17.04.09, 15:19
                                    benzodiazepiny napisał:

                                    > vandermerwe napisała:
                                    >
                                    > > Niewiele brakowalo a by nagwizdali - szczesliwie tak
                                    > > sie nie stalo.
                                    >
                                    > Odróżnijmy może dwie rzeczy - czy Niemcy mieli szansę,
                                    > poprzez kontynuację ataków na bazy i maszyny RAF ograniczyć
                                    > (nawet znacznie) możliwości przeciwdziałania Brytyjczyków
                                    > na południu wyspy?
                                    > Tak.
                                    vdMerwe: Zgadzam sie.

                                    > Czy mieli szansę *zlikwidować* RAF, aby oczyścić przedpole
                                    > do inwazji za pomocą środków, którymi dysponowali?
                                    > Nie.
                                    > I szczerze mówiąc - znając zasięg maszyn LW - nie wyobrażam
                                    > sobie jak mogliby tego dokonać.

                                    vdMerwe: Nie wiem. W materialach zrodlowych, wyraznie wskazuje sie
                                    na kryzys w jakim sie znalazl RAF i mozliwosc pozostania bez maszy
                                    zdolnych do walki. Tak sie szczesliwie nie stalo. Watpie natomiast
                                    by Niemcy dysponowali mozliwosciami przerowadzenia desantu z
                                    prawdziwego zdarzenia.
                                    >
                                    > > Sadze, ze Kolega upraszcza sprawe. Jezeli historycy
                                    > > brytyjscy piszac o udziale wojsk brytyjskich w walkach
                                    > > roku 1940 mowia o katastrofie
                                    >
                                    > Ja nie neguję, że to była katastrofa. Jak każda przegrana
                                    > z kretesem kampania.

                                    vdMerwe: Byla to katastrofa nie tylko z racji przegranej lecz
                                    konsekwencji, ktore ze soba niosla. Ponownie, bieg wypadkow byl w
                                    jakis sposob na korzysc Wielkiej Brytanii. Szczesliwie morale
                                    spoleczenstwa bylo niezwykle wysokie, co moglo jedynie pomoc a nie
                                    zaszkodzic.
                                    >
                                    > >jesli brytyjscy historycy lotnictwa pisza, ze lotnictwo
                                    > >Wielkiej Brytanii nie bylo gotowe do wojny
                                    >
                                    > Bo nie było. Pod względem mocy przemysłowych i zasobów
                                    > *w gotowości* na cele wojenne, Alianci byli daleko
                                    > za Niemcami. To przecież jedna z przyczyn porażki.

                                    vdMerwe: Zgoda.
                                    >
                                    > > a w najciezszych chwilach wsrod przedstawicieli wladz
                                    > > rodzily sie pomysly porozumienia z Niemcami,
                                    >
                                    > Ale tutaj to jednak demonizujesz. Czy w sytuacji, w jakiej
                                    > znalazła się WB w 1940 pojawienie się w kręgach władzy
                                    > pomysłó porozumienia z Niemcami było zupełnie nieoczekiwane?
                                    > Raczej dziwne byłoby, gdyby się nie pojawiły. Sęk w tym
                                    > czy i jakie przełożenie miały na decyzje klasy politycznej
                                    > WB. Przytoczyłeś wcześniej fajne opinie na ten temat, ale
                                    > to są tylko opinie powstałe na podstawie częściowego obrazu,
                                    > wyrażone jako czyjaś subiektywna ocena.

                                    vdMerwe: Wcale nie demonizuje, gdyz nigdzie nie wybuchalem swietym
                                    oburzeniem w tej sprawie. To raczej Koledzy mieli trudnosci z
                                    uwierzeniem, ze tak bylo. Rowniez nie napisalem, ze mam pretensje o
                                    rozwaznie takiej decyzji czy proby podjecia tego typu decyzji przez
                                    brytyjskie wladze. Politycy maja obowiazek przygotowania sie na
                                    rozne sytuacje. Natomiast calkiem powazne rozwazanie tego typu
                                    ewentualnosci swiadczy o powadze sytuacji, ktora powstala.
                                    >
                                    > Zatem, czy to normalne że niektórzy politycy WB myśleli
                                    > o porozumieniu z Niemcami? Jak najbardziej normalne.
                                    > Wynika to z natury systemu demokratycznego. W ZSRR
                                    > doby WWO na przykład byłoby to nie do pomyślenia, ale nie
                                    > dlatego że nie było polityków snujących podobne przemyślenia
                                    > (tj. o porozumieniu z Niemcami), ale dlatego że nikt
                                    > przy zdrowych zmysłach nie powiedziałby tego na głos - jak
                                    > to miało miejsce w WB.

                                    vdMerwe: Zgoda
                                    >
                                    > > Ma Kolega racje, ze rozne wynalazki techniczne byly pomocne
                                    > > ale warto pamietac, ze po przeciwnej stronie tez nie
                                    > > zasypiano gruszek w popiele.
                                    > Przepraszam, nie rozumiem. Kto nie zasypiał gruszek w jakim
                                    > kontekście?

                                    vdMerwe: Mysle o swoistym wyscigu technologicznym jaki panowal
                                    miedzy WB i III Rzesza. Dobrze opisuje to ksiazka brytyjskiego
                                    historyka lotnictwa ( autora i tytul moge podac pozniej, gdyz nie
                                    mam jej pod reka).

                                    > > Swego czasu byla dobra ksiazka podsumowujaca wysilek
                                    > > przemyslowo - zbrojeniowy Wielkiej Brytanii w porownaniu
                                    > > do tego w III Rzeszy. (..> ) i warta jest lektury by
                                    > > zrozumiec problemy wobec ktorych stala Wielka Brytania
                                    > > w czasie II wojny swiatowej.

                                    > Mógłbyś zrekapitulować?

                                    vdMerwe: Jak pisalem, ksiazke czytalem lecz jej nie mam ( wydana w
                                    latach 80-tych (druga polowa?)). Wedug autora/autorow WB wlozyla
                                    olbrzymi wysilek by sprostac "wyzwaniu" rzuconemu przez III Rzesze.
                                    Jednoczesnie przy proporcjonalnie duzych nakladach efekty byly
                                    niejednokrotnie niewspolmiernie male. Przykladem byla np. produkcja
                                    Spitfire'a - droga, technologicznie zlozona a dajaca samolot, ktory
                                    jest porownywalny z Me109 ( z pamieci, i nie moje to obserwacje).
                                    Z raczej mniej powaznych spraw pamietam stwierdzenie autorow, ze w
                                    czasie walk w Afryce niezwykle ceniona zdobycza wojsk brytyjskich
                                    byl niemiecki, 20 l kanister. Powod byl prosty - angielskie
                                    przeciekaly i do konca wojny nie uporano sie z tym problemem.
                                    Ostatecznie autor/autorzy dosyc krytycznie oceniali dzialalnosc
                                    przemyslowo- zbrojeniowa WB w tamtym okresie.
                                    Zaznaczam - to jest z pamieci, nie sa to moje opinie, choc niektore
                                    z nich mnie nie dziwia, gdyz znam troche z autopsji sposob w jaki
                                    dziala "mysl inzynierska" Brytyjczykow.

                                    Reasumujac, nie roznimy sie w swych pogladach az tak bardzo.

                                    Pozdrawiam
                                  • 17.04.09, 16:57
                                    benzodiazepiny napisał:

                                    > Zatem, czy to normalne że niektórzy politycy WB myśleli
                                    > o porozumieniu z Niemcami? Jak najbardziej normalne.
                                    > Wynika to z natury systemu demokratycznego. W ZSRR
                                    > doby WWO na przykład byłoby to nie do pomyślenia, ale nie
                                    > dlatego że nie było polityków snujących podobne przemyślenia
                                    > (tj. o porozumieniu z Niemcami), ale dlatego że nikt
                                    > przy zdrowych zmysłach nie powiedziałby tego na głos - jak
                                    > to miało miejsce w WB.

                                    To akurat nieprawda. Gdy niemcy zblizali sie do moskwy, Stalin nakazał
                                    poszukiwanie mozliwosci kontaktu z Hitlerem. Wszystko zmienila bitwa pod Moskwą,
                                    ale uklad z bolszewikami byl dokladnie tym, na co liczyl Hitler przystepujac do
                                    wojny z ZSRR.

                                    • 17.04.09, 17:12
                                      "Stalin nakazał poszukiwanie mozliwosci kontaktu z Hitlerem."

                                      Sadze, ze nie dotrzega Kolega subtelnej roznicy. W przypadku, ktory
                                      podalem w innym miejscu propozycje skladal minister spraw
                                      zagranicznych, wdawal sie w dyskusje z premierem, jak rowniez
                                      debatowal nad tym caly gabinet.
                                      W tym innym przypadku, decyzje podejmowal Stalin ( jak napisane
                                      powyzej) - przypuszczam, ze nikt by nie smial z nim dykutowac na ten
                                      temat - moze Zukow?

                                      Pozdrawiam
                                      • 17.04.09, 17:22
                                        vandermerwe napisała:

                                        > "Stalin nakazał poszukiwanie mozliwosci kontaktu z Hitlerem."
                                        >
                                        > Sadze, ze nie dotrzega Kolega subtelnej roznicy. W przypadku, ktory
                                        > podalem w innym miejscu propozycje skladal minister spraw
                                        > zagranicznych, wdawal sie w dyskusje z premierem, jak rowniez
                                        > debatowal nad tym caly gabinet.
                                        > W tym innym przypadku, decyzje podejmowal Stalin ( jak napisane
                                        > powyzej) - przypuszczam, ze nikt by nie smial z nim dykutowac na ten
                                        > temat - moze Zukow?
                                        >
                                        > Pozdrawiam

                                        Przeciez nie chodzi o to czy wieloosobowy gabinet dyskutuje miedzy soba o
                                        sprawie, czy tez sam ze soba rozmawia na ten temat jednoosobowy dyktator. To
                                        zadna roznica. Odnosilem sie natomiast do stwierdzenia, ze w ZSRR w odroznieniu
                                        od UK ,sama mysl tego typu nie bylaby mozliwa.


                                        • 17.04.09, 18:53
                                          Rzeczywiście ja zrozumiałem to tak jak tłumaczy vandermerwe. W Wielkiej
                                          Brytanii, w systemie demokracji parlamentarnej taki pomysł mógł być rzucony
                                          przez każdego polityka i poddany debacie w ramach rządu lub parlamentu.

                                          W państwie totalitarnym jakim był ZSRR nikt nie odważyłby się wypowiedzieć
                                          takiej myśli, przy czym nie oznacza to, że nikt o tym nie mógł myśleć. Stalin,
                                          pewnie ku swojemu żalowi, nie potrafił czytać bezpośrednio w myślach swoich
                                          poddanych.

                                          --
                                          Poradnik-prawny
                                          • 18.04.09, 11:51
                                            habeas_corpus napisał:

                                            > Rzeczywiście ja zrozumiałem to tak jak tłumaczy vandermerwe. W Wielkiej
                                            > Brytanii, w systemie demokracji parlamentarnej taki pomysł mógł być rzucony
                                            > przez każdego polityka i poddany debacie w ramach rządu lub parlamentu.
                                            >
                                            > W państwie totalitarnym jakim był ZSRR nikt nie odważyłby się wypowiedzieć
                                            > takiej myśli, przy czym nie oznacza to, że nikt o tym nie mógł myśleć. Stalin,
                                            > pewnie ku swojemu żalowi, nie potrafił czytać bezpośrednio w myślach swoich
                                            > poddanych.
                                            >


                                            Co nie przeszkadzalo mu samemu chciec jakiegos ukladu z Berlinem.
                              • 17.04.09, 14:42
                                >ak Niemiaszki
                                musiały walczyc jak równy z równym z hurricanami i spitfire'ami -
                                szlag trafił ich butę.. Podobnie było na morzu. Jeden po drugim
                                niemieckie kieszonkowe czy nie pancerniki szły na dno...
                                A czytanie niemieckich depesz? A radar?<
                                W tym problem, że nie mogli. jak równy z równym walczyli w "bitwie o żeglugę na Kanale" i tę wygrali taktycznie. Brytyjczycy z uwagi na straty musieli wycofać samoloty znad Kanału. Za to nad Anglią juz brakowało im zasięgu, mieli paliwa na 5-minutowa walkę (jeśli chcieli wrócić).
                                Co do pancerników i krązowników cięzkich to szły na dno ...w 1945.;-) Wcześniej straty obu flot w okrętach cięzkich były porównywalne lub z "pierwszeńtswem" dla RN. Niemcy tracili jeden rocznie duży okręt nawodny.
                                A radar? A Niemcy? Dzieki czemu "wypatrywali" brytyjskie bombowce w 1939 nadlatujące nad Niemcy jeśli nie dzięki sieci radarowej w płn. Niemczech zbudowanej w latach 1938-39.
                                • 17.04.09, 16:51
                                  maxikasek napisał:

                                  > Co do pancerników i krązowników cięzkich to szły na dno ...w 1945.;-) Wcześniej
                                  > straty obu flot w okrętach cięzkich były porównywalne lub z "pierwszeńtswem" d
                                  > la RN. Niemcy tracili jeden rocznie duży okręt nawodny.


                                  Niewidzisz przyczyny? Bo od straty Bismarcka prawie nie wyplywali z portów, a
                                  zebu przepchnac scharnosta przez kanal, czaili sie z wyjsciem z portu kilka
                                  miesiecy.




                                  > A radar? A Niemcy? Dzieki czemu "wypatrywali" brytyjskie bombowce w 1939 nadlat
                                  > ujące nad Niemcy jeśli nie dzięki sieci radarowej w płn. Niemczech zbudowanej w
                                  > latach 1938-39.
              • 15.04.09, 18:02
                al9 napisał:
                > Nie, was kacapy uczyli ze tylko wielka ojczyźniana...

                Dalej faszyzm w genach.
                Z waszym paskudnym pozdrowieniem:
                img519.imageshack.us/img519/5416/piesnazi.jpg
        • 15.04.09, 17:19
          herr7 napisał:

          > Nie wiem co rozumiesz przez pojęcie "człowieka Zachodu", ale z Twojej wypowiedz
          > i wynika, że jesteś małą zakompleksioną kreaturą. Dziwi mnie skąd u moich rodak
          > ów bierze się to poczucie wyższości wobec sąsiadów ze Wschodu. Czyżby to Rosjan
          > ie byli na Zachodzie masowo zatrudniani jako pomywacze, robotnicy budowlani, po
          > moce domowe i kelnerzy?

          Owszem sa. Wszedzie gdzie gdzie tylko moga pracowac.

          • 16.04.09, 09:07
            żukow był najlepszym dowódcą. potrafił wykorzystac sojuszników-
            których przeciwnik też mógł-gdyby chciał wykorzystac.
            a był taki sojusznik. generał., awansowany później do stopnia
            marszałka-n iejaki MOROZ, po polsku mróz. nosz q...a. śwaby takoz
            mogli go wykorzystac- NIE POTRAFILI.
            • 16.04.09, 22:12
              Marszałek Żukow z pewnością należał do najwybitniejszych dowódców drugiej wojny
              światowej, chociaż Niemcy wyżej oceniali Rokossowskiego. Jego wielkość wynikała
              przede wszystkim z ogromnej siły woli i determinacji w dążeniu do celu w
              chwilach najbardziej krytycznych, jak np. w czasie bitwy o Moskwę na jesieni i
              zimą 1941-42 r. Inni dowódcy mogli być lepszymi strategami, czy taktykami, ale
              nikt z nich nie niósł takiego ciężaru, jaki musiał unieść Żukow w najbardziej
              krytycznych chwilach drugiej wojny światowej. To co wtedy Żukow przeżył jest
              nieporównywalne z doświadczeniami dowódców niemieckich, nie wspominając o
              aliantach zachodnich.
              • 16.04.09, 23:21
                herr7 napisał:

                > Marszałek Żukow z pewnością należał do najwybitniejszych dowódców drugiej
                wojny światowej, chociaż Niemcy wyżej oceniali Rokossowskiego. Jego wielkość
                wynikała
                > przede wszystkim z ogromnej siły woli i determinacji w dążeniu do celu w
                > chwilach najbardziej krytycznych, jak np. w czasie bitwy o Moskwę na jesieni i
                > zimą 1941-42 r.
                ..................
                akurat Moskwę obronil by każdy jeden dowódca
                w tych konkretnych warunkach( siły - czas itd)

                Inni dowódcy mogli być lepszymi strategami, czy taktykami, ale
                > nikt z nich nie niósł takiego ciężaru, jaki musiał unieść Żukow w najbardziej
                > krytycznych chwilach drugiej wojny światowej.
                ..
                Niby jakich ?
                22 czerwca 1941 roku dał dupy jak nikt w historii

                Moskwa ?
                cóż on tam wniósł
                Łuk Kurski - w zasadzie to go tam nie było

                walisz komunałami jak za komuny Prawda albo Trybuna Ludu



                To co wtedy Żukow przeżył jest
                > nieporównywalne z doświadczeniami dowódców niemieckich, nie wspominając o
                > aliantach zachodnich.
                ............
                on przeżył - ale setki tysięcy zołnierzy niepotrzebnie przez niego zgineło

                w jednym był na pewno" dobry":
                walił generałów(sowieckich- nie żeby tam faszystowskich- swoich lał potęznie!
                walił w mordę że az miło
                chyba tylko Czujkow walił mocniej i częściej
                ale ten i pułkowników lał
                • 17.04.09, 08:43
                  No byl tez dobry w rozminowywaniu kompaniami karnymi:)
                  • 17.04.09, 09:29
                    p[iwuśko-walnij może jakie szcegóły albo co.
                    • 17.04.09, 10:17
                      Żukow podobno odpowiedział jednemu z generałów, który opisywał
                      alianckie czołgi przystosowane do rozminowania terenu w ten
                      sposób: "A ja nie znam lepszej metody niż przemarsz przez pole
                      minowe karnej kompanii"
                      • 17.04.09, 10:44
                        no wprost piękne to słówko-PODOBNO.

                        aq poza tym to dzieci zjadał-podobno.
                        rżnął niemieckie i japońskie niewolnice-podobno.
                        jak już zaznaczyłęm-po pierwszym nie zakąszał.to juz nawet nie
                        podobno-to pewne.
                        • 17.04.09, 11:29
                          sam piszesz ze w glebokim powazaniu masz jakiekolwiek zrodla,wiec
                          czego chcesz?
                          • 17.04.09, 11:36
                            no jesteś rozbrajający-PODOBNO.
                      • 17.04.09, 15:13
                        To nie jest podobno. Ten generał nazywał się Eisenhower i był lekko zaszokowany tą informacją...
                        --
                        He was either mad or both...
                        What the Frak is Going On?
                        • 17.04.09, 16:46
                          yellow_tiger napisał:

                          > To nie jest podobno. Ten generał nazywał się Eisenhower i był lekko zaszokowany
                          > tą informacją...


                          To musial byc bardzo lekko zszokowany :)
                      • 17.04.09, 15:13
                        To nie jest podobno. Ten generał nazywał się Eisenhower i był lekko zaszokowany
                        tą informacją...
                        --
                        He was either mad or both...
                        What theFrak is Going On?
                        • 17.04.09, 15:21
                          bardzo możliwe że eisenhower gnał tych swoich na pola minowe.
                          chociaż nie bardzo w to wierzyłem.
                          • 17.04.09, 15:28
                            bardzo możliwe że eisenhower gnał tych swoich na pola minowe.
                            chociaż nie bardzo w to wierzyłem.

                            A czytać ze zrozumieniem to w podstawówce nauczyli?
                            --
                            He was either mad or both...
                            What theFrak is Going On?
                            • 17.04.09, 15:59
                              yellow_tiger napisał:

                              > bardzo możliwe że eisenhower gnał tych swoich na pola minowe.
                              > chociaż nie bardzo w to wierzyłem.

                              > A czytać ze zrozumieniem to w podstawówce nauczyli?

                              Nie podniecaj się tak bo nie warto. Dla billego kwestie prawda-fałsz nie mają
                              żadnego znaczenia.
                              --
                              Poradnik-prawny
                              • 17.04.09, 16:34
                                habasku- jak z tobą rozmawiac jeśli dla ciebie trudnym słowem jest
                                EWOLUCJA. tak jakoś napisałeś w którymś liściku do mnie.
                                jak to zrozumiesz- zgłoś się-pogadamy.
                                • 17.04.09, 16:47
                                  billy.the.kid napisał:

                                  > habasku- jak z tobą rozmawiac jeśli dla ciebie trudnym słowem jest
                                  > EWOLUCJA. tak jakoś napisałeś w którymś liściku do mnie.
                                  > jak to zrozumiesz- zgłoś się-pogadamy.


                                  BillY! czyżbyś ewoluował?

                                  • 17.04.09, 18:55
                                    bmc3i napisał:

                                    > BillY! czyżbyś ewoluował?

                                    Prędzej bym uwierzył, że ma owulację.


                                    --
                                    Poradnik-prawny
                              • 17.04.09, 17:26
                                Nie podniecaj się tak bo nie warto. Dla billego kwestie prawda-fałsz nie mają
                                żadnego znaczenia.

                                O tym to ja wiem, ale łudziłem się, że pan Billy chociaż czytać ze zrozumieniem
                                potrafi...
                                --
                                He was either mad or both...
                                What theFrak is Going On?
                                • 17.04.09, 19:47
                                  habasku mój ulubiony- cytat z twojego liściku-EWOLUCJA- TRUDNE SŁOWO.
                                  sam toto naskrobałeś.teraz mylisz z owolucją. nie myślałem żes tak
                                  głupi-myliłem się,.

                                  a i tak was lubię busiowałazidupcy.
                                • 18.04.09, 07:31
                                  yellow_tiger napisał:

                                  > O tym to ja wiem, ale łudziłem się, że pan Billy chociaż czytać ze zrozumieniem
                                  > potrafi...

                                  Faktycznie, nie potrafi.

                                  --
                                  Poradnik-prawny
                                  • 18.04.09, 16:11
                                    habasku-już umiesz to TRUDNE SŁOWO na pamięc.????
        • 18.04.09, 09:22

          - Kto i kiedy wypowiedział te słowa?!:)
          - " Wielkim szczęściem dla Rosji było to,że w latach najcięższej próby stał na
          jej czele tak niezłomny wódz,jak Józef Stalin.Był osobowością wybitną,na miarę
          okrutnego czasu historycznego w którym żył. Był największym,niemającym równych w
          świecie dyktatorem,zastał Rosję z sochą, a zostawił z bronią atomową. Cokolwiek
          by o nim mówić,o takich historia i narody nie zapominają."
          -Pozdrawiam!
          • 18.04.09, 09:40
            Przypuszczam, że to słowa Churchilla. On potrafił docenić przeciwnika.

            Nie bardzo tylko wiem po co zamieszczasz to w TYM wątku. Czyżby ktoś tu
            kwestionował, że Stalin był WIELKĄ postacią historyczną? Postacią, która wywarła
            OGROMNY wpływ na losy świata?
            --
            Poradnik-prawny
            • 18.04.09, 10:29
              H_C mile mnie Zaskoczyłeś!:) Trafiony-zatopiony!:) Słowa te wypowiedział
              Winston Churchill pod koniec 1959 roku!
              - H_C w tym wątku już jest wszystko!:) Więc czemu i nie to?!:)
              -Pozdrawiam!
              • 18.04.09, 11:56
                marek_boa napisał:

                > H_C mile mnie Zaskoczyłeś!:) Trafiony-zatopiony!:) Słowa te wypowiedział
                > Winston Churchill pod koniec 1959 roku!
                > - H_C w tym wątku już jest wszystko!:) Więc czemu i nie to?!:)
                > -Pozdrawiam!


                Wszystkiego jeszcze nie bylo. Na przyklad tego, ze niektorzy podejrzewaja go o
                geniusz polityczny, inni natomiast o machiawelizm.

                Jeszcze inni natomiastl, zaprzeczaja machiawelizmowi stalina, czy tez nawet
                jakiejs ponadprzecietnej inteligencji, twierdzac ze wszystko co dokonal w sferze
                politycznej Stalin, zawdzieczamy wylacznie niedołestwu umyslowemu Roosevelta.

                • 19.04.09, 06:38
                  Matrek znowu Bredzisz?! Co ma piernik do wiatraka?! O ile można łączyć W OGÓLE
                  działania tych dwóch przywódców to tylko w okresie 1942-1944! Czyli raptem przez
                  3 lata! Nie Sądzisz ,że jednak to trochę przy mało jak na czas rządzenia przez
                  Stalina ZSRR?!
                  -Pozdrawiam!
                  • 19.04.09, 16:31
                    marek_boa napisał:

                    > Matrek znowu Bredzisz?! Co ma piernik do wiatraka?! O ile można łączyć W OGÓLE
                    > działania tych dwóch przywódców to tylko w okresie 1942-1944! Czyli raptem prze
                    > z
                    > 3 lata!


                    Raptem wtedy wlasnie rozstrzygnął sie powojenny uklad sil i sytuacja polityczna
                    oraz terytorialna w Europie.




                    Nie Sądzisz ,że jednak to trochę przy mało jak na czas rządzenia przez
                    > Stalina ZSRR?!
                    > -Pozdrawiam!

                    Jesli rozmaiwamy o powojennym ksztalcie Europy i swiata, to wlasnie ten okres.
                    • 20.04.09, 07:37
                      W kontekście słów Churchilla wypowiedzianych pod koniec 1959 roku czyli już po
                      "potępieniu kultu jednostki" przez Chruszczowa w ZSRR nie da się w żaden sposób
                      przypisać tych słów li tylko do tych 3 lat Matrek! Winston wypowiedział się o
                      CAŁYM czasookresie władzy Stalina w ZSRR! Po za tym powojenny kształt Europy nie
                      pojawił się ad hoc w ciągu paru dni tylko planowany był dużo wcześniej!
                      -Pozdrawiam!
                      • 20.04.09, 13:40
                        Nadejdzie dzień, kiedy i Rosjanie zaczną myśleć. Zapragną prawdy i
                        przyjmą fakty do wiadomości:
                        Stalin był największym zbrodniarzem w historii ludzkosci, Hitler
                        przy nim to mały pikuś
                        jako herszt bolszewickiej bandy zamordował miliony ludzi , nikt
                        nawet nie wie ile - czy 5 czy 17 milionów(odsyłam do pracy Anne
                        Appelbaum GUŁAG), kolejne 15, 20 umarło z głodu - zwłaszcza na
                        Ukrainie, a OGROMNE, katastrofalne straty w wojnie z III Rzeszą były
                        w duzej mierze zupełnie niepotrzebne... Ataki wielu fal sowieckich,
                        pijanych w sztok żołnierzy prosto na karabiny maszynowe, kompletne
                        lekceważenie stratwśród ludnosci cywilnej, wysyłanie na linię frontu
                        dzieci czy żołnierzy bez broni - to jest świadectwo bohaterstwa???
                        Wielkosci?
                        Rosja bez Stalina tez zwyciężyłaby Hitlera. Ale dzis Rosjan byłoby
                        nie 150 ale 240 milionów...
                        al
                        • 20.04.09, 19:53
                          To Ty się bardzo Ciesz Al ,że jednak Rosjan nie ma 240 mln bo może by miejsca
                          dla Polski nie starczyło?!
                          - Gdzieś ty takich bzdur się naczytał?! W "Gościu Niedzielnym"?! "Pijanych w
                          sztok żołnierzy"???! Za pijaństwo na linii frontu w ZSRR czekał pluton
                          egzekucyjny a w ostatecznej najłagodniejszej wersji kompania karna!
                          - Szkoda słów na nieuka!
                      • 20.04.09, 18:29
                        marek_boa napisał:

                        > W kontekście słów Churchilla wypowiedzianych pod koniec 1959 roku czyli już po
                        > "potępieniu kultu jednostki" przez Chruszczowa w ZSRR nie da się w żaden sposób
                        > przypisać tych słów li tylko do tych 3 lat Matrek! Winston wypowiedział się o
                        > CAŁYM czasookresie władzy Stalina w ZSRR! Po za tym powojenny kształt Europy ni
                        > e
                        > pojawił się ad hoc w ciągu paru dni tylko planowany był dużo wcześniej!
                        > -Pozdrawiam!


                        powojenny ksztal polityczny i terytorialny rozstrzygnal sie na konferencji w
                        teheranie, Jalta go tylko potwierdzila i uszczegulowila. wczesniej jeszcze nic
                        nie bylo ustalone, a pozniej juz bylo po wszystkim. Wszystko rozstrzygnal
                        Roosevelt, ktory dal stalinowi, wszczystko co Josif chcial.
                        • 20.04.09, 19:57
                          Matrek a wedle Ciebie Stalin tak nagle zechciał te pół Europy czy planował to
                          już wcześniej?! Po za tym Roosevelt nic Stalinowi nie dał! Stalin sam sobie
                          wziął i tylko przyklepał w Teheranie u Delano! Wyobrażasz Sobie Matrek,że gdyby
                          Delano się nie zgodził to Stalin by sobie nie wziął?!)
                          -Pozdrawiam!
                          • 20.04.09, 20:03
                            marek_boa napisał:

                            > Matrek a wedle Ciebie Stalin tak nagle zechciał te pół Europy czy planował to
                            > już wcześniej?!

                            Oczywiście Marku, że planował wcześniej.
                            Właśnie o to chodzi, że planował. W ramach tych planów wszedł w porozumienie z
                            Hitlerem i zachęcił go do rozpoczęcia wojny.

                            Pokonał Hitlera, bo można powiedzieć, nie miał innego wyjścia. Stanął przed
                            wyborem "ja albo on". Hitler go zaskoczył, bo zamiast wykrwawiać się na
                            Zachodzie postanowił zaatakować wspólnika.

                            Całować go w dupę za "wyzwolenie" Polski też nie zamierzam. On nie szedł
                            wyzwalać Polski, on szedł zajmować ile się da Europy - Polska była po drodze.

                            --
                            Poradnik-prawny
                            • 20.04.09, 20:17
                              H_C Czy gdzieś Wyczytałeś z mojego tekstu ,że ja Ci każę abyś to robił?!?
                              - Fakt wytłukł Niemców w Polsce przez przypadek ot tak dla zgrywy!
                              -Pozdrawiam!
                              • 20.04.09, 20:26
                                marek_boa napisał:

                                > H_C Czy gdzieś Wyczytałeś z mojego tekstu ,że ja Ci każę abyś to robił?!?
                                > - Fakt wytłukł Niemców w Polsce przez przypadek ot tak dla zgrywy!

                                Nie wygłupiaj się, bo temat średnio się do wygłupów nadaje.

                                Oczywiście, że nie dla zgrywy, ale też nie dobro Polski "leżało mu na sercu".
                                Musiał zwyciężyć, to szedł do jaskini smoka, żeby go tam dobić.


                                --
                                Poradnik-prawny
                          • 21.04.09, 16:39
                            marek_boa napisał:

                            > Matrek a wedle Ciebie Stalin tak nagle zechciał te pół Europy czy planował to
                            > już wcześniej?! Po za tym Roosevelt nic Stalinowi nie dał! Stalin sam sobie
                            > wziął i tylko przyklepał w Teheranie u Delano! Wyobrażasz Sobie Matrek,że gdyby
                            > Delano się nie zgodził to Stalin by sobie nie wziął?!)
                            > -Pozdrawiam!


                            No wlasnie na ten temat trwa spor wsrod historykow. Czy Stalin gral na
                            precyzyjnie ulozony plan - w takim razie dysponowal zupelnie machiawelistycznymi
                            zdolnosciami, czy tylko wykorzystywal nadarzajace sie na skutek ulomnosci
                            intelektualnej Roosevelta, okazje.
    • 18.04.09, 12:28
      kinozal.tv/details.php?id=292967
      Pierwszy kolorowy film o WOW w ZSRR.
      --
      i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

      Слава России!
    • 19.04.09, 11:37
      Najgorszym moim zdaniem był Montgomery. Najczęściej walczył/działał po stronie
      Niemców.
    • 19.04.09, 11:45
      metoda walki Żukowa
      które w dalszej częsci wojny okazala się skuteczna

      została wypracowana w czasie agresji na Finlandię w 1940 roku

      gdy po początkowych klęskach sopwietów na czele operacji stanał Timoszenko (
      wraz z .. Zukowem)
      Timoszenko podjał się przełamania obrony Finów pod dwoa warunkami
      - dostanie tyle wojska i sprzetu ile tylko sie zmeiści na przesmyku
      2. dsostanie wolna reke w stratach w ludziach

      Stalin jak najbardziej wsparł Tymosznkę ( i Zukowa)

      rozpoczeli wielodniowe szturmy linii Mannerheima
      tracac kolejne dywizje
      zolnierze musieli atakowac po trupach towarzyszy broni
      - Tymoszenko i Zukow slusznie zakładali że nikt nie jest w stanie wytrzymać
      codziennych ataków przez wiele dni - także psychicznie
      choc na pewno tysiaće ton pocisków artylerysjkich także robily swoje

      a że mieśa armatniego mieli pod dostatkiem wiec mogli przelewac krew( nie
      swoją) do woli

      w "normalnych " armiach świata takie postepowanie byloby niemożliwe

      trzeba podkreslić ,że to ZSRR byl agresorem - a więc poswiecenie życia
      żołnierzy nie było sprawą życia i śmierci państwa

      lecz kaprysem tow. Żdanowa i Stalina

      a znaleźli wykonawców w osobach Tymoszenki i Zukowa
      później Żukow wielokrotnie powtarzał wypracowany wtedy scenariusz
      przełamywania linii wroga
      nawet szturmując Berlin nie powstrzymał się od wytracenia kolejnych paru
      setek tysiećy swoich zónierzy
      choc wtedy to juz zupelnie -a le to zupelnie nie bylo takiej potrzeby : ale
      był wykonawcą okrutnych poleceń Stalina
      a zycie żólnierzy nie było dla niego żadną wartością - ich śmierc to
      tylko"statystyka"


      Wieczna sława obrońcom niepodległości Finlandii !
      • 19.04.09, 11:56
        Dziwnym jest w takim razie że w 44 roku Finowie wytrzymali w tym samym miejscu
        tylko 10 dni.
        Rozdymasz wątek niegracz,a argumentów brak.
        --
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
        • 19.04.09, 14:37
          mechanior napisał:

          > Dziwnym jest w takim razie że w 44 roku Finowie wytrzymali w tym samym miejscu
          > tylko 10 dni.

          A dlaczego jest to dziwne?

          --
          Poradnik-prawny
          • 19.04.09, 16:28
            habeas_corpus napisał:
            > A dlaczego jest to dziwne?

            niegracz usiłuje wmówić że w pierwszej wojnie z Finami dowodził Żukow,a
            tymczasem to było właśnie w drugim uderzeniu.
            --
            • 19.04.09, 17:23
              mechanior napisał:

              >
              > niegracz usiłuje wmówić że w pierwszej wojnie z Finami dowodził Żukow,

              - usilujesz wmówić ,że niemial istotnego udziału w krwawym dla Rosjan szturmie w
              9140 roku?
              " Szefem sztabu Timoszenki w nadchoidzącej operacji został głowny architekt
              druzgocącego zwycięstwa Armii Czerwonej nad Japończykami w Mongolii , Gieorgij
              Żukow
              ( dodajmy: przedstawiany przez prpoagande sowiecka w ten sposob - rzeczywistośc
              jest inna)

              Podstawowe założenia planu przelamania Linni Mannerheima nie były subtlene.
              Zastosowana taktykę nazwano nawet przegryznaiem się przez obronę przeciwnika.
              Ma w tym powązny udział Zukow - szefa Sztabu. Tu wykuł metodę walki która
              niszczyla przeciwnika - ale i własne wojska.
        • 19.04.09, 17:24
          mechanior napisał:

          >
          > Rozdymasz wątek niegracz,a argumentów brak.
          ........
          kolejny twoj post mechanior bez argumentówe

          Masz jakiś argument ?
          podaj
          - podaj pare przykladów rzekomo genialnych osiagniec Zukowa jako dowódcy
          • 20.04.09, 07:51
            np. wygrał 2 w.św.
            • 20.04.09, 11:28
              Pewnie ze tak,sam to zrobil.Nawet o czym zawistni imperialisci nie
              wspominaja wlasnorecznie zaje..l Hitlera.
              • 20.04.09, 14:05
                browiec1 napisał:

                > Pewnie ze tak,sam to zrobil.Nawet o czym zawistni
                > imperialisci nie wspominaja wlasnorecznie zaje..l Hitlera.

                Nie. Zrobił to ktoś inny:

                www.comics.aha.ru/rus/stalin/
                • 20.04.09, 14:17
                  O w morde;)))
                  • 20.04.09, 15:40
                    no,powiedzmy nie sam ale jako szef a.cz.
                    zaprzeczysz piwusko?
                    • 20.04.09, 18:19
                      billy.the.kid napisał:

                      > no,powiedzmy nie sam ale jako szef a.cz.
                      > zaprzeczysz piwusko?

                      Racje mial Churchill - tylko dzieki Stalinowi ZSRR wygral najstraszenjsza wojne w historii. Bez niego nie bylo by ani ZSRR, ani ROsji ani narodow sowieckich.
                      Wielkie dzieki Tow. Stalinowi!



                      --
                      i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                      Слава России!
                      • 20.04.09, 18:32
                        misza_kazak napisał:
                        > Bez niego nie bylo by ani ZSRR, ani ROsji ani narodow sowieckich.
                        Ani Polski by nie było
                        ani niegracza i ingnoranta by nie było
                        Pzdr.

                        --
                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                        • 20.04.09, 18:36
                          mechanior napisał:

                          > Ani Polski by nie było
                          > ani niegracza i ingnoranta by nie było
                          > Pzdr.

                          Nie koniecznie, obaj by chyba z radoscia sluzyli swoim ukochanym hitlerowcom :))
                          POzdro
                          Misza

                          p.S. Komiks ze Stalinym superki! Dizeki


                          --
                          i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                          Слава России!
                          • 20.04.09, 18:42
                            Tak Misza,faszyści z nich pierwsza klasa,wręcz wzorzec metra z Sewr pod Paryżem.
                            Pozdro.
                            --
                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                            • 21.04.09, 10:52
                              mechanior napisał:

                              > Tak Misza,faszyści z nich pierwsza klasa,wręcz wzorzec metra z Sewr pod Paryżem

                              :) Hehe, zaluja biedaki i nie moga wybaczyc ze wredne "ruskie" nie poddali sie faszystom i rozbili hitlerowcow i ich przydupasow w pien :)
                              Pozdro
                              Misza

                              --
                              i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                              Слава России!
                          • 20.04.09, 19:07
                            misza_kazak napisał:

                            > Nie koniecznie, obaj by chyba z radoscia sluzyli swoim ukochanym hitlerowcom :)

                            Jak to Stalin pisał do swojego przyjaciela Hitlera?

                            Дружба скреплённая кровю!

                            Ciekawe czyją krew miał na myśli?

                            --
                            Poradnik-prawny
                          • 20.04.09, 19:38
                            misza_kazak napisał:

                            >
                            > Nie koniecznie, obaj by chyba z radoscia sluzyli swoim ukochanym hitlerowcom :)
                            > )
                            ........
                            próbujesz stosowac typowe stalinowskie metody
                            obrzucac kogos blotem klamstwami i oszczerstwami


                            wspierajac Stalina
                            wspierasz najgorsze ludobójstwo jakiego dokonywał
                            na własnym narodzie

                            co do zwycięstwa nad Hitlerem - w pojedynku dwóch zbrodniarzy
                            bez Stalina ZSRR obronil by się znacznie skuteczniej , bez tylu strat
                            własnych a przede wszystkim nie popełnilby tylu zbrodni wojennych
                            do zbrodni wojennych Stalina dolicz tez np, deportacji wielu mniejszości
                            narodowych
                            okrucieństwem podobnych deportacjom Zydów

                            • 20.04.09, 20:01
                              Niegracz gdyby babcia miała wąsy to by dziadkiem była!
                              - Bzdury! Pomimo prześladowań wielu własnych narodów Stalin nigdy nie dążył do
                              wyniszczenia jakiekokolwiek narodu! Porównywanie prześladowań i deportacji
                              mniejszości narodowych w ZSRR do "ostatecznego uregulowania kwestii żydowskiej"
                              w Niemczech to czystej wody propaganda!
                              • 20.04.09, 20:35
                                marek_boa napisał:

                                > Niegracz gdyby babcia miała wąsy to by dziadkiem była!
                                > - Bzdury! Pomimo prześladowań wielu własnych narodów Stalin nigdy nie dążył do
                                > wyniszczenia jakiekokolwiek narodu! Porównywanie prześladowań i deportacji
                                > mniejszości narodowych w ZSRR do "ostatecznego uregulowania kwestii żydowskiej"
                                > w Niemczech to czystej wody propaganda!


                                A rozpedzenie po calym sojuzie wszystkich czeczenów na kilkadziesiat lat, to juz
                                taki nieistotny drobiazg.

                                • 24.04.09, 10:00
                                  Matrek Dostrzegasz różnicę w "rozpędzeniu" a w "puszczeniu przez komin"?! Bo
                                  jeśli nie to raczej wspólnego zdania ni chu-chu nie może być! Może dla Ciebie
                                  wysiedlenie i fizyczne zlikwidowanie to to samo - dla mnie nie!
                                  -Pozdrawiam!
                              • 21.04.09, 10:53
                                marek_boa napisał:

                                > Niegracz gdyby babcia miała wąsy to by dziadkiem była!
                                > - Bzdury! Pomimo prześladowań wielu własnych narodów Stalin nigdy nie dążył do
                                > wyniszczenia jakiekokolwiek narodu! Porównywanie prześladowań i deportacji
                                > mniejszości narodowych w ZSRR do "ostatecznego uregulowania kwestii żydowskiej"
                                > w Niemczech to czystej wody propaganda!

                                Zgadza sie Marku! Szczegolnie w porownaniu z tym ile dziesiatkow narodow wybili Anglicy, Francuzi i Amerykanie !
                                Pozdro
                                Misza

                                --
                                i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                                Слава России!
                              • 21.04.09, 10:59
                                marek_boa napisał:

                                > - Bzdury! Pomimo prześladowań wielu własnych narodów Stalin nigdy nie dążył do
                                > wyniszczenia jakiekokolwiek narodu!

                                Zgadza się. Bo Stalin miał zupełnie inną koncepcję świata. On postanowił
                                wyniszczyć klasy społeczne, a nie narodowości. I może to stanowić dla wielu
                                różnicę, ale myślę że z punktu widzenia wyniszczanych było im wszystko jedno czy
                                giną bo są Żydami, czy też dlatego że są kułakami.
                                --
                                Poradnik-prawny
                      • 20.04.09, 19:17
                        misza_kazak napisał:

                        > Racje mial Churchill - tylko dzieki Stalinowi ZSRR wygral najstraszenjsza wojne
                        > w historii. Bez niego nie bylo by ani ZSRR, ani ROsji ani narodow sowieckich.
                        > Wielkie dzieki Tow. Stalinowi!

                        Zastanówmy się. Polityka Stalina doprowadziła do tego, że kraj poniósł milionowe
                        ofiary w ludziach. Inwigilacja, prześladowania, tortury osiągnęły poziom nie
                        spotykany w innych krajach o rozwiniętej kulturze. Wszystko to w imię wzrostu
                        jego potęgi militarnej.

                        I oto, gdy przyszła najcięższa próba, rzekomo tak świetnie przygotowany kraj
                        znalazł się na skraju upadku. Dopiero zmiana polityki Stalina, powrót do praktyk
                        leninowskich, a czasami nawet przedrewolucyjnych, doprowadziły do narodowej
                        mobilizacji i w konsekwencji do zwycięstwa.

                        To znaczy, że przeogromne ofiary poniesiono na darmo, że były niepotrzebne, że
                        cel nie uświęcił tych środków. Że Stalin był zbrodniarzem, a nie dobroczyńcą ZSRR.

                        Związek Sowiecki wygrał wojnę nie dzięki Stalinowi, ale pomimo niego.


                        Oczywiście po zwycięstwie Stalin odwołał wszelkie zmiany jakie wprowadził pod
                        przymusem dziejów i powrócił do gnębienia ziomków. Szczytowym okresem, kiedy
                        najwięcej ludzi było pozbawionych wolności nie były wcale lata 1936-38, tylko
                        okres tuż przed śmiercią dyktatora, długo po wojnie.

                        --
                        Poradnik-prawny
                        • 20.04.09, 19:22
                          habeas_corpus napisał:


                          > I oto, gdy przyszła najcięższa próba, rzekomo tak świetnie przygotowany kraj
                          > znalazł się na skraju upadku. Dopiero zmiana polityki Stalina, powrót do prakty
                          > k
                          > leninowskich, a czasami nawet przedrewolucyjnych, doprowadziły do narodowej
                          > mobilizacji i w konsekwencji do zwycięstwa.
                          >
                          > To znaczy, że przeogromne ofiary poniesiono na darmo, że były niepotrzebne, że
                          > cel nie uświęcił tych środków. Że Stalin był zbrodniarzem, a nie dobroczyńcą ZS
                          > RR.
                          >
                          > Związek Sowiecki wygrał wojnę nie dzięki Stalinowi, ale pomimo niego.


                          To jest tak, ze w oczach takiego kazaka na przyklad, sukces stalina w "wojnie
                          ojczyznianej" przycmiewa wszystkie sprowadzone przez niego na narod rosyjski
                          katastrofy.
                          • 20.04.09, 19:35
                            bmc3i napisał:
                            > , sukces stalina w "wojnie
                            > ojczyznianej" przycmiewa wszystkie sprowadzone przez niego na narod rosyjski
                            > katastrofy.

                            To jest sedno sprawy.Pokonał faszyzm najgorszą ideologię jaka powstała,a w
                            wykonaniu Niemców była barbarzyńska.
                            --
                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                            • 20.04.09, 19:39
                              mechanior napisał:

                              >
                              > To jest sedno sprawy.Pokonał faszyzm najgorszą ideologię jaka powstała,a w
                              > wykonaniu Niemców była barbarzyńska.

                              To nie czyni go świętym.

                              A zresztą mylisz faszyzm z nazizmem. Faszyzm w wydaniu włoskim z pewnością nie
                              był gorszy od stalinizmu.

                              --
                              Poradnik-prawny
                              • 20.04.09, 20:17
                                habeas_corpus napisał:
                                > A zresztą mylisz faszyzm z nazizmem.
                                Czyli nie są według Ciebie równoważne.Masz prawo tak uważać,ale winniśmy
                                niezależnie od naszych uprzedzeń dozgonną wdzięczność Rosjanom w pokonaniu
                                Niemców.Bez tego zwycięstwa odniesionego ogromnym kosztem świat byłby teraz
                                beznadziejny.

                                > To nie czyni go świętym.

                                Być może,ale kto w historii przewodząc jakiemuś krajowi zmienił w tak
                                dramatycznym momencie losy świata.
                                --
                                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
                                • 21.04.09, 10:06
                                  Rosjanom owszem,Stalinowi?Nie bardzo
                          • 20.04.09, 19:41
                            A jeśli tak jest Matrek?! Gdyby wygrali Niemcy narody podbite zostały by
                            zredukowane do minimum i jako "ubermensche" zostały by rasami niewolników! Czy
                            Uważasz,że po "ostatecznym uregulowaniu kwestii żydowskiej" nie nastąpiły by
                            takie "uregulowania w kwestii Polskiej/Rosyjskiej/Ukraińskiej" etc.?!
                            - Przecież Churchill wypowiadając pamiętne słowa (przypomnę był to rok 1959)
                            doskonale wiedział o "wewnętrznej polityce" jaką prowadził Stalin w stosunku do
                            własnego narodu! Jednak Winston uznał ,że gorszym wyjściem dla świata był/byłby
                            hitlerowski faszyzm!
                            -Pozdrawiam!
                            • 20.04.09, 19:54
                              marek_boa napisał:

                              > A jeśli tak jest Matrek?! Gdyby wygrali Niemcy narody podbite zostały by
                              > zredukowane do minimum i jako "ubermensche" zostały by rasami niewolników! Czy
                              > Uważasz,że po "ostatecznym uregulowaniu kwestii żydowskiej" nie nastąpiły by
                              > takie "uregulowania w kwestii Polskiej/Rosyjskiej/Ukraińskiej" etc.?!
                              > - Przecież Churchill wypowiadając pamiętne słowa (przypomnę był to rok 1959)
                              > doskonale wiedział o "wewnętrznej polityce" jaką prowadził Stalin w stosunku do
                              > własnego narodu! Jednak Winston uznał ,że gorszym wyjściem dla świata był/byłby
                              > hitlerowski faszyzm!
                              > -Pozdrawiam!


                              Zachod dopiero w latach 70-tych dowiedzial sie , co tak na prawde dzialo sie w
                              ZSRR. Wczesniej lewicowi idealisci z zachodu, znali tylko prawde wiosek
                              potiomkinowskich. Zrodla typu sołzenicynoiwskiego Archipelagu, byly dla Zachodu
                              katarsis, ktory tak samo nie wierzyl wczesniej w ludobójstwo w ZSRR, jak w
                              holokaust w trakcie II ws.
                              • 20.04.09, 20:06
                                Matrek ja Cię bardzo Proszę! Przestań bredzić!!! Zachód doskonale wiedział co
                                się dzieje w ZSRR i to od początku historii ZSRR czyli od 1922 roku! To samo
                                jeśli chodzi o holocaust żydów i tworzenie przez Niemców obozów
                                koncentracyjnych! Wiedza ta była dostępna dla wszystkich przywódców państw
                                Zachodnich i to a bodaj od 1941 roku! Gdzie Ty w mordę jeża Miałeś lewicowych
                                idealistów u władzy , w Państwach Zachodnich do 70-tego roku?! Byłbyś Łaskaw
                                Wymienić choć jednego?!
                                -Pozdrawiam!
                                • 20.04.09, 20:26
                                  marek_boa napisał:

                                  > Matrek ja Cię bardzo Proszę! Przestań bredzić!!! Zachód doskonale wiedział co
                                  > się dzieje w ZSRR i to od początku historii ZSRR czyli od 1922 roku! To samo
                                  > jeśli chodzi o holocaust żydów i tworzenie przez Niemców obozów
                                  > koncentracyjnych! Wiedza ta była dostępna dla wszystkich przywódców państw
                                  > Zachodnich i to a bodaj od 1941 roku!


                                  Wiedziec, a przyjac do wiadomosci, to dwie baardzo rrózne sprawy.


                                  Gdzie Ty w mordę jeża Miałeś lewicowych
                                  > idealistów u władzy , w Państwach Zachodnich do 70-tego roku?! Byłbyś Łaskaw
                                  > Wymienić choć jednego?!
                                  > -Pozdrawiam!


                                  Chociazby w UK, cala lewacka w rzeczywistosci smietanka polityczna tego kraju
                                  rzadzaca UK, ktorą dopiero ruina gospodarki brytyjskiej i przejcie wladzy prze
                                  iron lady odsunela od wplywow
                                  • 20.04.09, 20:33
                                    bmc3i napisał:

                                    > marek_boa napisał:
                                    >
                                    > > Matrek ja Cię bardzo Proszę! Przestań bredzić!!! Zachód doskonale wiedzi
                                    > ał co
                                    > > się dzieje w ZSRR i to od początku historii ZSRR czyli od 1922 roku! To s
                                    > amo
                                    > > jeśli chodzi o holocaust żydów i tworzenie przez Niemców obozów
                                    > > koncentracyjnych! Wiedza ta była dostępna dla wszystkich przywódców państ
                                    > w
                                    > > Zachodnich i to a bodaj od 1941 roku!
                                    > Wiedziec, a przyjac do wiadomosci, to dwie baardzo rrózne sprawy.

                                    > Gdzie Ty w mordę jeża Miałeś lewicowych
                                    > > idealistów u władzy , w Państwach Zachodnich do 70-tego roku?! Byłbyś Łas
                                    > kaw
                                    > > Wymienić choć jednego?!
                                    > > -Pozdrawiam!
                                    >
                                    >
                                    > Chociazby w UK, cala lewacka w rzeczywistosci smietanka polityczna tego kraju
                                    > rzadzaca UK, ktorą dopiero ruina gospodarki brytyjskiej i przejcie wladzy prze
                                    > iron lady odsunela od wplywow


                                    Niech Ci bedzie - podam wiecej przykladów. O komunistach wloskich ktorzy
                                    "przestali byc komunistami" dopiero po 89 roku Ty słyszał? A o francuskich
                                    ktorzy zaczeli zmieniac kolor na różowy dopiero po praskiej wiośnie'68 Ty wiesz?
                                    • 21.04.09, 11:24
                                      "Chociazby w UK, cala lewacka w rzeczywistosci smietanka polityczna
                                      tego kraju rzadzaca UK, ktorą dopiero ruina gospodarki brytyjskiej i
                                      przejcie wladzy przez iron lady odsunela od wplywow."

                                      Mysle, ze wypisuje Kolega tzw "androny". Problem "upadku"
                                      gospodarczo-przemyslowego Wielkiej Brytanii jest nat tyle zlozony,
                                      ze trudno go przypisac pojedynczym osobom lub zjawiskom.

                                      Pozdrawiam
                                      • 21.04.09, 14:21
                                        vandermerwe napisała:

                                        > "Chociazby w UK, cala lewacka w rzeczywistosci smietanka polityczna
                                        > tego kraju rzadzaca UK, ktorą dopiero ruina gospodarki brytyjskiej i
                                        > przejcie wladzy przez iron lady odsunela od wplywow."
                                        >
                                        > Mysle, ze wypisuje Kolega tzw "androny". Problem "upadku"
                                        > gospodarczo-przemyslowego Wielkiej Brytanii jest nat tyle zlozony,
                                        > ze trudno go przypisac pojedynczym osobom lub zjawiskom.


                                        Oczywiscie. Androny. Lewicowa nacjonalizacja calych galezi przemyslu
                                        brytyjskiego oraz jego uzwiąskowienie nie ma nic wspolnego z gospodarczym
                                        upadkiem wielkiej brytanii w latach 60-tych i 70-tych XX w.
                                        • 21.04.09, 17:30
                                          Radze siegnac do ksiazek. W okresie od 1957 roku do 1979, 11 lat u
                                          wladzy byli konserwatysci, 12 lat zas Partia Pracy. Podaje w latach
                                          zamykajacych pelne kadencje. Tak wiec jedni i drudzy mieli "po
                                          rowno".
                                          Brytyjskie zwiazki zawodowe byly dobrze zorganizowane juz przed
                                          wojna.
                                          Przez okresy i proby nacjonalizacji ( choc nie jest to dokladnie to
                                          samo co mialo miejsce w Polsce po 1945 roku) przechodzila nie tylko
                                          Wielka Brytania ale inne kraje Europy Zachodniej ( np Francja) a
                                          jednak potencjal przemyslowy Wielkiej Brytanii zanikal i
                                          sytematycznie zanika a w keajach po drugiej stronie kanalu rzecz
                                          miala sie ma dokladnie odwrotnie. Przy okazji zwiazki zawodowe we
                                          Francji czy Niemczech sa rownie silne i rownie dobrze zorganizowane.
                                          Dla ciekawosci dodam, ze te niemieckie, odradzajac sie po wojnie
                                          wzorowaly sie na brytyjskich "pobratymcach".

                                          Pozdrawiam
                                          • 21.04.09, 17:34
                                            vandermerwe napisała:

                                            > Radze siegnac do ksiazek. W okresie od 1957 roku do 1979, 11 lat u
                                            > wladzy byli konserwatysci, 12 lat zas Partia Pracy. Podaje w latach
                                            > zamykajacych pelne kadencje.


                                            Nie, rozbij no na konkretne lata, bo Wielkiej Brytanii nie grozilo z powodu
                                            upadku gospodarczego wykluczenie z EWG w roku 60-tym.
                                            • 21.04.09, 20:24
                                              Prosze bardzo:

                                              1957-1964: Partia Konserwatywna - H. Macmillan/A.Dougla-Home
                                              1964-1970: Partia Pracy -H. Wilson
                                              1970-1974: Partia Konserwatywna: E. Heath
                                              1974-1979: Partia Pracy: H.Wilson/J.Callaghan

                                              Pozdrawiam
                                    • 24.04.09, 10:10
                                      Matrek i Ci "Komuniści Włoscy" i "Komuniści Francuscy" to rządzili we Włoszech
                                      i we Francji do 89 roku i 68?!:)
                                      -Pozdrawiam!
                                  • 24.04.09, 10:08
                                    Matrek sorry ale Bredzisz! Wiedzieć czy przyjąć do wiadomości to już tylko
                                    semantyka! Od tego jest wywiad i inne tajne służby! Po za tym jak w sprawie
                                    holokaustu na Żydach w Niemczech i ich krajach satelickich to w USA WIEDZIANO o
                                    tym doskonale! Reszta to już polityka!
                                    -Pozdrawiam!
                          • 24.04.09, 10:03
                            To jest tak samo Matrek jak w dawnej Polszcze bywało! Taki szlachcić -hulaka
                            mógł dopuścić się największych zbrodni( nie licząc oczywiście zdrady) a jak
                            przychodziła wojna to król edyktem "wymazywał" mu winy! Jak się jeszcze w czasie
                            wojny zasłużył to był nagradzany!
                            -Pozdrawiam!
                      • 21.04.09, 09:54
                        Pytanie czy dzieki niemu czy mimo niegoJ Mimo wszystko blizej mi do
                        stwierdzenia ze dzieki Stalinowi niż Zukowowi(a w ogole to dzieki
                        zwyklym radzieckim zolniezom).I Billy zapomnial ze mimo wszystko
                        ZSRR sam II wojny nie wygral.
                        • 21.04.09, 10:07
                          zapomniał-niezapomniał-ty piwuśko i jeszce paru innych "pożytecznych
                          id...." jakoś nie umie se wpsomniec że i stalinowi i żukowowi i
                          jeszce paru innym z tej ferajny zawdzięczamy ze na ziemiach miezy
                          bugiem i odrą słychac jeszcze język polski.ten którego takiego
                          debila ignoranta nauczano od wiejskiej szkoły podst.
                          raczej na utrwalenie tegoż języka w wyniku wyzwolenia przez tego na
                          BIAŁYM KONIU trudno było liczyc a przynajmniej jeszcze 10 latek
                          musiałoby minąc.I wisi mi zgniłym kalafiorem że inni takoż z tem
                          wstrętnym h. się tłukli. tu przyszło kilka potężnych uderzeń a.cz
                          dowodzonej właśnie przez żukowa i paru innych i oni dali to że można
                          było wydawac PANA TADEUSZA. nie eisenhowery, pattony i montgomery.

                          tak poza tym wszyscy wszystko zawdzięczają ZWYKŁYM ŻOŁNIERZOM.
                          • 21.04.09, 11:06
                            O tych zwyklych zolnierzach to wlasnie napisalem wczesniej.A co do
                            reszty to nie ja a ty napisales ze Zukow wygral II wojne.
                            • 21.04.09, 13:58
                              DOKŁaDNIE TAK.I ŻUKOW POKZAYWAŁ soładatom paluszkiem gdfzie mają
                              walnąc żeby jakiś efekt z tego był.samym im raczej trudno by było.
                              i on im pokazał ze mają się kierowac na berlin prosciutko na zachód.
                              a po drodze/popatrz se na mapę/ była polska.
                              tak jak swoje wojenki wygraywał al. macedoński,hannibal, julek
                              cezar,napoleon i jescze paru wielkich wodzów.
                              • 21.04.09, 14:07
                                I w tym jest wlasnie sedno sprawy,ze Zukow im do piet nie dorastal.
                                • 21.04.09, 15:32
                                  no jakoś oni do tego berlina nie doszli. a po polsku nawijasz tak
                                  jakoś smiesznie bo to żukow tu szedł. a nie oni.
                                  • 22.04.09, 10:22
                                    Ja pisalem o tych wymienionych "al. macedoński,hannibal, julek
                                    cezar,napoleon i jescze paru wielkich wodzów" a nie zachodnich
                                    dowodcach.A swoja droga to ze u nas byli sowieci to jedynie wynik
                                    ustalen,w koncu z Czech daleko nie jest a tam spokojnie mogli byc
                                    Amerykanie.I nie zajeloby dojscie do Polski 10 lat.
                                    • 22.04.09, 10:34
                                      widzisz piwuśko-wisi mi w tyum momencie kto coś ustalał.istotne
                                      jest to KTO DAŁ MI TEN PIĘKNY JĘZYK POLSKI DO UŻYWANIA.

                                      Możesz naskorobac że to patton, ike, czy ktoś inny tak ustalił i że
                                      im to zawdzięczasz. że to oni POWINNI CI TU PRZYNIEŚC WOLNOŚC.
                                      że ruskie powinni zatrzymac się bugu czy tam na przedwrześniowej
                                      granicy, a pozwolic na dojscie do berlina wyżej wspomnianym
                                      chłopakom.
                                      no jakby ruskie się tam zatrzymali DŁUGO BYŚ CZEKAŁ na tego na
                                      BIAŁYM KONIU. a kominy w auschwitz, majdanku,kl warschau pięknie by
                                      dymiły.
                                      miłośc do takiego scenariusza- TWÓJ WYBÓR.
                                      • 22.04.09, 10:37
                                        Jak zwykle nie ma to nic wspolnego z tym co napisalem,ale to nic
                                        nowego.
                                      • 28.04.09, 23:01
                                        Billy, co Ty pieprzysz? Przeciez powstanie warszawskie bylo wlasnie
                                        po to, zebyscie nam nie "pomagali" w odzyskaniu wolnosci! Po co
                                        inaczej mialoby wybuchac w ogole?




                                        --
                                        Tu jeździ Are
                                    • 22.04.09, 10:36
                                      browiec1 napisał:

                                      > Ja pisalem o tych wymienionych "al. macedoński,hannibal, julek
                                      > cezar,napoleon i jescze paru wielkich wodzów" a nie zachodnich
                                      > dowodcach.A swoja droga to ze u nas byli sowieci to jedynie wynik
                                      > ustalen,w koncu z Czech daleko nie jest a tam spokojnie mogli byc
                                      > Amerykanie.I nie zajeloby dojscie do Polski 10 lat.

                                      Chyba jednak nie. Bo przy założeniu, że ZSRR nie walczy trzeba uwzględnić, że
                                      CAŁA siła Niemiec byłaby zwrócona ku Zachodowi. A w walce z Armią Czerwoną
                                      Niemcy ponieśli chyba 70% wszystkich strat.

                                      --
                                      Poradnik-prawny
                                      • 22.04.09, 10:38
                                        Ja nie pisze ze ZSRR nie walczy tylko ze zadnej laski nie robili
                                        tylko wlaczyli dla siebie glownie.A nie z milosci do jezyka
                                        polskiego.
                                        • 22.04.09, 10:43
                                          browiec1 napisał:

                                          > Ja nie pisze ze ZSRR nie walczy tylko ze zadnej laski nie robili
                                          > tylko wlaczyli dla siebie glownie.A nie z milosci do jezyka
                                          > polskiego.

                                          W takim razie nie zrozumiałem. Ale się zgadzam. Już wcześniej pisałem, że Polska
                                          była jedynie po drodze Stalinowi, nie wyzwalał jej z miłości do Polaków.

                                          Podobnie jak podarowanie nam Górnego Śląska i Pomorza nie było wcale wyrazem
                                          szczególnej atencji dla naszego narodu, tylko wypadkową uczuć Stalina do Niemców
                                          (których chciał ukarać bardziej), wpływu zachodnich mocarstw (musiał im czymś
                                          osłodzić, żeby mogli się wytłumaczyć przed własną opinią publiczną) i
                                          działaniami Związku Patriotów Polskich (chcieli się jakoś legitymizować w Polsce).
                                          --
                                          Poradnik-prawny
                                        • 22.04.09, 11:03
                                          tak jakoś śmiesznie w tej wopjence NIKT NIC NIE ROBIŁ Z MIŁOŚCI DO
                                          KOGOKOLWIEK.
                                          tak dziwnie piszesz że ruskie MIELI OBOWIĄZEK DO uwaolnienia
                                          polski spod hitlera.-śmieszne.
                                          zapodałem fakt KTO DAŁ CI TEN JĘZYK.
                                          ikto wygasił piecyki w tych sanatoriach.
                                          • 22.04.09, 12:37
                                            Ty to jednak czytac nie umiesz.Gdzie ja napisalem ze mieli obowiazek?
                                            Albo inaczej- mieli-Stalin realizujac wlasne cele im kazal i
                                            wszystko.
                                          • 22.04.09, 15:14
                                            tak jakoś śmiesznie w tej wopjence NIKT NIC NIE ROBIŁ Z MIŁOŚCI DO
                                            KOGOKOLWIEK.
                                            tak dziwnie piszesz że ruskie MIELI OBOWIĄZEK DO uwaolnienia
                                            polski spod hitlera.-śmieszne.
                                            zapodałem fakt KTO DAŁ CI TEN JĘZYK.
                                            ikto wygasił piecyki w tych sanatoriach.
                                            -----------------------
                                            billy zsrr mógł zdobyc Berlin
                                            gwarantowac nam granicę
                                            podpisać umowy na stacjonowanie wojsk
                                            I NIE narzucać zależnej od siebie komunistycznej dyktatury..
                                            W efekcie - bazy byłyby do dziś, a nasz wdzięczność do zsrr
                                            przekładałaby się na sympatie polityczną..
                                            Tak zrobili Amerykanie - żaden Brytyjczyk nie dziękuje usa
                                            za "danie" im języka - ale w głebi serca i duszy na zawsze zostaną
                                            sojusznikami Ameryki..
                                            My też moglibysmy mieć z Rosją taką więź.
                                            Ale nie - Stalin chciał wszystko. I dostał wszystko. Tylko zabrakło
                                            mu wyobraźni - co będzie za lat 20, 30, 50..
                                            A zsrr przegrało wyścig z usa - co mozna było przewidzieć juz w
                                            1945..
                                            Tak naprawdę Stalin i jego banda nie zrozumieli skąd tak gigantyczne
                                            straty. Skąd 2 lata przegranych bitew. A to życie powiedziało:
                                            SPRAWDZAM.
                                            I nagle morze niekompetencji wylało się.
                                            Tak więc billy chcesz być wdzięczny stalinowskiej dyktaturze ze
                                            mówisz po polsku - super. Właściwie ja tez jestem. Ale dziś, po
                                            latach - naszym obowiązkiem jest rozważać rózne scenariusze.. A po
                                            polsku moglismy mówić prawie w kazdym.
                                            al
                                            • 24.04.09, 16:59
                                              tu się zgadfazamy. mówimy o fakcie z 44-45 kiedy to ruskie weszli i
                                              wygasili te piecyki.jeszcze przez parę latek/2-3 lata/ ta dyktatura
                                              tak bardzo jeszcze narzucona nie była.
                                              sławetne "sfałszowane" referendum.
                                              czy wyobrażasz sobie ze polacy powiedizeli ŻE NIE CHCĄ GRANICY NA
                                              ODRZE I NYSIE???
                                              że marzą o SENACIE???
                                              że wiocha NIE CHCE REFORMY ROLNEj.???
                                              W którym miejscu zaistniało to fałszerstwo???

                                              więc mam się zgodzic że do wspomnianego języka polskiego i
                                              wygaszenia tych krematorió przyczynił się NAJGORSZ DOWÓDCA???
                                              • 25.04.09, 14:12
                                                Tak,bo on na dobra sprawe nie mial nic do gadania-on mial zdobyc
                                                berlin(co zrobil przy ogromnych,niepotrzebnych stratach),a to ze po
                                                drodze byly obozy,krematoria,ludzie mowiacy po polsku,to juz tylko
                                                mniej istotne dla radzoeckiego dowodztwa sprawy.
                                                • 25.04.09, 16:42
                                                  na pewno piwuśko masz rację.
                                                  mi spaceruje jednak o to że słowo DZIĘKUJĘ nalezy się WŁAŚNIE JEMU.
                                                  a nie pattonom,ike'om i montgomerym.
                                                  • 26.04.09, 15:39
                                                    To wlasnie tlumacze z enie jemu,bo on mimo wszystko byl tylko
                                                    pionkiem. Jesli juz to slowa dziekuje nlezy sie Waniom,Miszom,czy
                                                    innym Wolodiom ktorzy na terenie Polski zakonczyli swoj zywot
                                                    walczac z Niemcami.reszte ustalila wielka trojka,ktorej nie bardzo
                                                    za co jest znowu az tak bardzo dziekowac.
                                                  • 26.04.09, 17:25
                                                    tak widzisz ja tym chłopakom też jestem wdzięczny.
                                                    taka piseneczka była
                                                    w polach za wisłą senną
                                                    leżą w ziemi szarej
                                                    sieriożka z małej bronnej
                                                    i witka z machawoj /ulice w moskwie/
                                                    tytuł MOSKWICZI.
                                                    MARK BERNES.
                                                    A ten facio też był między nimi.
                                              • 27.04.09, 09:15
                                                czy wyobrażasz sobie ze polacy powiedizeli ŻE NIE CHCĄ GRANICY NA
                                                ODRZE I NYSIE???
                                                że marzą o SENACIE???
                                                że wiocha NIE CHCE REFORMY ROLNEj.???
                                                W którym miejscu zaistniało to fałszerstwo???
                                                ----------
                                                wynik sfałszowano
                                                za było ok 64%
                                                ale SKŁAMANO ze ponad 90
                                                Po co?
                                                właściwie nie wiadomo...
                                                al
                                                • 27.04.09, 09:45
                                                  Żeby pokazać, że tak przytłaczająca większośc popiera reformy, że opór nie ma szans.
                                      • 22.04.09, 10:55
                                        habeas_corpus napisał:

                                        > Chyba jednak nie. Bo przy założeniu, że ZSRR nie
                                        > walczy trzeba uwzględnić, że CAŁA siła Niemiec
                                        > byłaby zwrócona ku Zachodowi. A w walce z Armią
                                        > Czerwoną Niemcy ponieśli chyba 70% wszystkich strat.

                                        I co ta cała siła Wehrmachtu zdziała na zachodzie
                                        *bez lotnictwa*?

                                        Zginie jeszcze szybciej niż to co było w rzeczywistości,
                                        bo kryzys zaopatrzeniowy u jednostek frontowych będzie
                                        o rząd wielkości potężniejszy.

                                        Podejrzewam, że bez amunicji i paliwa to nawet superhiper
                                        Wehrmacht może mieć pewne problemy w walce.
                                        • 22.04.09, 11:14
                                          benzodiazepiny napisał:

                                          > I co ta cała siła Wehrmachtu zdziała na zachodzie
                                          > *bez lotnictwa*?

                                          Nie napisałem, że byliby niezwyciężeni. Chodziło mi o to, że nie można tak
                                          wprost przekładać rzeczywistych postępów terytorialnych aliantów, na sytuację
                                          gdyby ZSRR nie walczył. Wątpię nawet czy wtedy "Overlord" nastąpiłaby w 1944...

                                          --
                                          Poradnik-prawny
                                          • 22.04.09, 11:36
                                            habeas_corpus napisał:

                                            > Chodziło mi o to, że nie można tak wprost przekładać
                                            > rzeczywistych postępów terytorialnych aliantów, na
                                            > sytuację gdyby ZSRR nie walczył.

                                            Napisałeś, że gdyby ZSRR nie walczył, CAŁA (podkreślenie Twoje)
                                            siła Niemiec znalazłaby się na zachodzie. Wskazałem Ci przyczynę
                                            dla której zasadniczo nie zmieniłoby to obrazu całości, a
                                            najprawdopodobniej *pogorszyłoby* sprawę.

                                            >Wątpię nawet czy wtedy "Overlord" nastąpiłaby w 1944...

                                            Zapominasz o proporcjonalnym przyroście sił Aliantów.
                                            Wielkie moce produkcyjne zamiast być przeznaczone na LL,
                                            wprost wzmocniłyby armię (i lotnictwo) Aliantów, więc w
                                            takich realiach niemiecki samolot bojowy nad zachodnią
                                            Europą byłoby zapewne równie łatwo spotkać jak V-7 czy
                                            inny "Die Glocke". Zatem z tym "Overlordem" to nie
                                            takie oczywiste. Dywizje rozmieszczone we Francji
                                            w pasie wybrzeża na modłę Rommla zniszczono by z
                                            powietrza, na modłę Rundstedta - odcięto by od
                                            wybrzeża wymazując infrastrukturę i środki
                                            transportowe. Lądowanie pewnie byłoby trudniejsze,
                                            ale gdyby już Alianci wylądowali - koniec.

                                            Z drugiej strony, biorąc szacunek Aliantów dla życia
                                            swoich żołnierzy, konflikt mógłby się przedłużyć.
                                            Odebrano by Niemcom Norwegię i wraz z nią neutralną
                                            przychylność Szwecji, a bez rudy,wolframu, paliwa
                                            sytuacja niemieckich sił zbrojnych szybko zrobiłaby
                                            się rozpaczliwa. Koniec Rzeszy był nieunikniony.

                                            • 22.04.09, 11:45
                                              Wszystko zależy od tego, z JAKICH PRZYCZYN ZSRR by nie walczył. Czy byłby już
                                              pokonany przez Niemców, czy zachowywałby "neutralność" na zasadach z Paktu
                                              Ribbentrop-Mołotow, wystąpiłby otwarcie po stronie Niemców (najmniej
                                              prawdopodobne), czy też czaiłby się do "wyzwolenia Europy" (najbardziej
                                              prawdopodobne)?

                                              Gdyby wystąpiła najbardziej prawdopodobna ewentualność, to może w 1944
                                              "Overlord" musiał być przeprowadzany przeciwko Armii Czerwonej? :)


                                              benzodiazepiny napisał:

                                              > Odebrano by Niemcom Norwegię i wraz z nią neutralną
                                              > przychylność Szwecji, a bez rudy,wolframu, paliwa
                                              > sytuacja niemieckich sił zbrojnych szybko zrobiłaby
                                              > się rozpaczliwa. Koniec Rzeszy był nieunikniony.

                                              Ale w tym wariancie mogła się powtórzyć sytuacja z Wielkiej Wojny. Niemcy by się
                                              poddali mając swoje wojska jeszcze daleko poza granicami Rzeszy. I za 10 lat,
                                              kolejny Hitler krzyczałby o nożu wbitym w plecy.


                                              --
                                              Poradnik-prawny
                                              • 22.04.09, 12:29
                                                habeas_corpus napisał:

                                                > Wszystko zależy od tego, z JAKICH PRZYCZYN ZSRR by nie walczył.

                                                Zgadzam się, że mogłoby to wpłynąć na skrócenie-wydłużenie
                                                konfliktu o rok czy dwa (zależnie od opcji). Ale nic więcej.

                                                > Gdyby wystąpiła najbardziej prawdopodobna ewentualność,
                                                > to może w 1944 "Overlord" musiał być przeprowadzany
                                                > przeciwko Armii Czerwonej? :)

                                                Sojusz Rzesza-ZSRR najbardziej prawdopodobny? Nie sądzę.

                                                > Ale w tym wariancie mogła się powtórzyć sytuacja z
                                                > Wielkiej Wojny. Niemcy by się poddali mając swoje
                                                > wojska jeszcze daleko poza granicami Rzeszy. I za 10 lat,
                                                > kolejny Hitler krzyczałby o nożu wbitym w plecy.

                                                Zastanów się lepiej, jaka była szansa aby Alianci poszli
                                                drugi raz tą samą drogą. Jaki poszło za pierwszym razem,
                                                widzieli jak na widelcu.
                                                • 22.04.09, 12:44
                                                  Szczegolnie ze pewnie z wielka troska o pokonanego
                                                  sasiada "zadballyby" zabojady.W koncu nie trzeba byloby szybko
                                                  reanimowac Niemiec jakos sojusznika przeciw UW i sowietom u bram.
                                                • 22.04.09, 12:49
                                                  benzodiazepiny napisał:


                                                  > Zgadzam się, że mogłoby to wpłynąć na skrócenie-wydłużenie
                                                  > konfliktu o rok czy dwa (zależnie od opcji). Ale nic więcej.

                                                  Możliwe. Scenariusze alternatywne zawsze można rozmaicie prowadzić. :)

                                                  > Sojusz Rzesza-ZSRR najbardziej prawdopodobny? Nie sądzę.

                                                  Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post i zobacz co uznałem za najbardziej, a
                                                  co za najmniej prawdopodobne, bo najwyraźniej przeoczyłeś.
                                                  Uważam, że najbardziej prawdopodobne byłoby, że Stalin zrealizuje wersję
                                                  internacjonalistycznej pomocy klasie robotniczej Europy i wykorzystując
                                                  zaangażowanie Niemiec na Zachodzie ruszy, tak gdzieś w 1943-1944 roku i wyzwoli
                                                  Europę z imperialistycznych okowów. Wtedy "Overlord" musiałby się odbywać
                                                  przeciwko RKKA. Napisałem to może skrótowo, ale zamysł był właśnie taki.

                                                  > Zastanów się lepiej, jaka była szansa aby Alianci poszli
                                                  > drugi raz tą samą drogą. Jaki poszło za pierwszym razem,
                                                  > widzieli jak na widelcu.

                                                  A co mieliby zrobić? Nie przyjąć kapitulacji? Zobacz, że nawet faktyczna klęska
                                                  militarna i głęboka denazyfikacja nie u wszystkich Niemców obudziła świadomość,
                                                  kto wywołał II wojnę światową. Nadal wielu z nich czuje się jej ofiarami
                                                  (wypędzeni).
                                                  Sądzisz, że bez poczucia klęski militarnej, sama denazyfikacja wywołałaby
                                                  głębsze skutki? Wątpię.

                                                  Chyba, że wymyśliłeś inne postępowanie aliantów po zwycięstwie - podziel się
                                                  pomysłem. :)
                                                  --
                                                  Poradnik-prawny
                                                  • 22.04.09, 13:08
                                                    habeas_corpus napisał:

                                                    > Uważam, że najbardziej prawdopodobne byłoby, że Stalin
                                                    > (...) wykorzystując zaangażowanie Niemiec na
                                                    > Zachodzie ruszy, tak gdzieś w 1943-1944 roku i wyzwoli
                                                    > Europę z imperialistycznych okowów.

                                                    Możliwe.

                                                    > Wtedy "Overlord" musiałby się odbywać przeciwko RKKA.

                                                    A to już mało prawdopodobne. Niemcy mieliby ciepło, ale
                                                    płynny i szybki pochód RKKA, nie skażonej cieniem weryfikacji
                                                    chimerycznych pomysłów organizacyjno-kadrowych sprzed wojny
                                                    to bajka.

                                                    > >> Zastanów się lepiej, jaka była szansa aby Alianci poszli
                                                    > > drugi raz tą samą drogą. Jaki poszło za pierwszym razem,
                                                    > > widzieli jak na widelcu.
                                                    >
                                                    > A co mieliby zrobić? Nie przyjąć kapitulacji?

                                                    Ale to nie byłaby kapitulacja jak w 1918. Dwa razy nie wchodzi
                                                    się do tej samej rzeki.

                                                    > Zobacz, że nawet faktyczna klęska militarna i głęboka
                                                    > denazyfikacja nie u wszystkich Niemców obudziła
                                                    > świadomość, kto wywołał II wojnę światową.

                                                    Znaczy, jest to samo co przed II wojną? Niemcy tam na
                                                    zachodzie nadal szkolą sobie Reichswehrę i bez
                                                    wytchnienia się militaryzują? Może wstyd, ale przeoczyłem.

                                                    > Sądzisz, że bez poczucia klęski militarnej, sama
                                                    > denazyfikacja wywołałaby głębsze skutki? Wątpię.

                                                    Sądzę, że za drugim razem klęska militarna byłaby
                                                    bardzo dotkliwa. Prolongata konfliktu to niemal pewność
                                                    użycia broni atomowej nad Niemcami.

                                                    > Chyba, że wymyśliłeś inne postępowanie aliantów
                                                    > po zwycięstwie - podziel się pomysłem. :)

                                                    Niczego nie wymyślałem - Alianci w każdej sytuacji możliwej
                                                    sytuacji dążyli do zajęcia terenu Niemiec, okupacji i
                                                    likwidacji dotychczasowej władzy.

                                                  • 22.04.09, 13:18
                                                    Benzo, ja się z Tobą w gruncie rzeczy zgadzam. Możemy dyskutowac o szczegółach,
                                                    ale ogólną linię widzimy jednakowo.

                                                    Tylko jednak uwaga:

                                                    benzodiazepiny napisał:

                                                    > Znaczy, jest to samo co przed II wojną? Niemcy tam na
                                                    > zachodzie nadal szkolą sobie Reichswehrę i bez
                                                    > wytchnienia się militaryzują? Może wstyd, ale przeoczyłem.

                                                    Nie przekręcaj moich słów. Napisałem to co napisałem i nie sugerowałem, że Adolf
                                                    Alojzowicz przeżył reinkarnację.


                                                    > Niczego nie wymyślałem - Alianci w każdej sytuacji możliwej
                                                    > sytuacji dążyli do zajęcia terenu Niemiec, okupacji i
                                                    > likwidacji dotychczasowej władzy.

                                                    Pisałem o zmianach w świadomości społecznej. Niemcy widzieli na własne oczy, że
                                                    ich wojsko ponosi klęskę za klęską i że żołnierze nie wracają.
                                                    Czy ich świadomość byłaby taka sama, gdyby musieli kapitulować z przyczyn
                                                    ekonomicznych, jak w 1918, a ich żołnierze wróciliby prawie w komplecie do domu
                                                    i mogli snuć opowieści "pokonanych przez polityków"?


                                                    --
                                                    Poradnik-prawny
                                                  • 22.04.09, 13:36
                                                    habeas_corpus napisał:

                                                    > Pisałem o zmianach w świadomości społecznej. Niemcy
                                                    > widzieli na własne oczy, że ich wojsko ponosi klęskę za
                                                    > klęską i że żołnierze nie wracają.
                                                    > Czy ich świadomość byłaby taka sama, gdyby musieli
                                                    > kapitulować z przyczyn ekonomicznych, jak w 1918,
                                                    > a ich żołnierze wróciliby prawie w komplecie do domu
                                                    > i mogli snuć opowieści "pokonanych przez polityków"?

                                                    Nie jestem pewien czy atomowe zdmuchnięcie Norymbergi czy
                                                    innego Essen kwalifikuje się do kapitulacji z przyczyn
                                                    ekonomicznych tudzież czyjegokolwiek powrotu do domu
                                                    w komplecie.
                                                  • 22.04.09, 14:27
                                                    Z zciekawieniem czytalem dyskusje Kolegow. Moze sprobuje dorzucic
                                                    troche inny scenariusz. Punktem wyjscia sa dwa tajne dokumenty
                                                    zlozone Gabinetowi Wojennemu Wielkiej Brytanii przez czynniki
                                                    wojskowe. Pierwszy w dniu 25 Maja 1940r, drugi juz po naradzie
                                                    rzadowej czyli po 26 Maja. Oba nosily ten sam tytul: "British
                                                    Strategy In A Certain Eventuality"
                                                    Punktem wyjscia rozwazan byl "pewnik" upadku Francji i utrata
                                                    znacznej czesci wojsk walczacych na kontynencie.
                                                    Konkluzje byly jak nastepuje:
                                                    1. WB bedzie walczyc samotnie tak dlugo jak utrzyma przewage w
                                                    powietrzu, co w opinii autorow nie bylo gwarantowane.

                                                    2. Marynarka Wojenna moze nie byc w stanie skutecznie przeciwdzialac
                                                    inwazji bedac obiektem ciaglych atakow z powietrza.

                                                    3. Jesli Niemcom uda sie wyladowac na wybrzezu WB istniejace sily
                                                    ladowe WB nie beda w stanie stawic skutecznej obrony ze wzgledu na
                                                    braki materialowe ( braki broni lekkiej i ciezkiej) i ludzkie ( w 15
                                                    dostepnych dywizjach zolnierzy nie byli odpowiednio wyszkoleni ).

                                                    4. Przewaga w powietrzu mogla byc jedynie zagwarantowana przy
                                                    zalozeniu, ze lotnictwo niemieckie nie dokona skutecznych atakow na
                                                    dwie fabryki produkujace silniki lotnicze jak rowniez na centra
                                                    przemyslu lotniczego wokol Coventry i Birmingham.

                                                    5. Ciagly atak na osrodki przemyslowe ( w dzien i w nocy )
                                                    doprowadzi do zatrzymania produkcji przemyslowej.

                                                    6. Jednym z glownych czynnikow decydujacym o przetrwaniu bedzie
                                                    morale spoleczenstwa ( wojska i cywili) - tu autorzy nie mieli
                                                    watpliwosci, ze spoleczenstwo w swych postawach nie zawiedzie.

                                                    W swietle tych analiz mozna oczywiscie, gdybac, ze bez planow wojny
                                                    przeciw ZSRR, III Rzesza by powrocila do wzomoznych atakow na WB(
                                                    nie majac nic lepszego do roboty), moze nawet i prob inwazji. Wobec
                                                    kurczacych sie zasobow WB bylaby zmuszona do "ukladania sie" z III
                                                    Rzesza. Trudno przewidziec dalszy bieg wypadkow. Jaka bylaby
                                                    postawa ZSRR? Jaka postawa USA? Czy wojna by sie wydluzyla czy tez
                                                    przeszla w stan swoistego "uspienia" by wybuchnac ponownie za kilka
                                                    lat ze wzmozozna sila?
                                                    Tutaj ciekawostka - prezydent Roosevelt byl (probowal byc) w pewnym
                                                    momencie posrednikiem we wstepnych "negocjacjach" o negocjacjach
                                                    miedzy Francja i WB a Mussolinim.

                                                    Pozdrawiam
                                            • 22.04.09, 12:40
                                              Tyle ze z tej perspektywy nie dostalibysmy się do Bloku
                                              Szczesliwosci wiec i nie mielibysmy szansy go rozwalic.A wtedy
                                              możliwe ze ZSRR(ku uciesze Miszy) wciąż by istnial;)
                              • 21.04.09, 15:53
                                billy.the.kid napisał:

                                > DOKŁaDNIE TAK.I ŻUKOW POKZAYWAŁ soładatom paluszkiem gdfzie mają
                                > walnąc żeby jakiś efekt z tego był.samym im raczej trudno by było.
                                > i on im pokazał ze mają się kierowac na berlin prosciutko na zachód.
                                > a po drodze/popatrz se na mapę/ była polska.
                                > tak jak swoje wojenki wygraywał al. macedoński,hannibal, julek
                                > cezar,napoleon i jescze paru wielkich wodzów.

                                No jasne. Żukow zbawiciel świata. Napoleon, Hannibal i Aleksander, razem wzięci...

                                ...a czemu nie Pyrrus? Przecież to też był wielki zwycięzca.

                                --
                                Poradnik-prawny
                                • 21.04.09, 16:04
                                  habeas_corpus napisał:

                                  > billy.the.kid napisał:
                                  >
                                  > > DOKŁaDNIE TAK.I ŻUKOW POKZAYWAŁ soładatom paluszkiem gdfzie mają
                                  > > walnąc żeby jakiś efekt z tego był.samym im raczej trudno by było.
                                  > > i on im pokazał ze mają się kierowac na berlin prosciutko na zachód.
                                  > > a po drodze/popatrz se na mapę/ była polska.
                                  > > tak jak swoje wojenki wygraywał al. macedoński,hannibal, julek
                                  > > cezar,napoleon i jescze paru wielkich wodzów.
                                  >
                                  > No jasne. Żukow zbawiciel świata. Napoleon, Hannibal i Aleksander, razem wzięci
                                  > ...
                                  >
                                  > ...a czemu nie Pyrrus? Przecież to też był wielki zwycięzca.
                                  >


                                  Salvatore de Roma! :)
                                • 21.04.09, 20:45
                                  habasku-znów posługujesz się trudnymi słowami. a jeszce nie
                                  opanowałeś tamtego.
                                  • 21.04.09, 20:59
                                    billy.the.kid napisał:

                                    > habasku-znów posługujesz się trudnymi słowami. a jeszce nie
                                    > opanowałeś tamtego.

                                    Widzisz the.billy... nie wiem jak ci to powiedzieć... nawet do złośliwości
                                    trzeba mieć trochę więcej polotu niż cegła.


                                    --
                                    Poradnik-prawny
                          • 21.04.09, 21:21
                            billy.the.kid napisał:

                            > zapomniał-niezapomniał-ty piwuśko i jeszce paru innych "pożytecznych
                            > id...." jakoś nie umie se wpsomniec że i stalinowi i żukowowi i
                            > jeszce paru innym z tej ferajny zawdzięczamy ze na ziemiach miezy
                            > bugiem i odrą słychac jeszcze język polski.ten którego takiego
                            > debila ignoranta nauczano od wiejskiej szkoły podst.
                            > raczej na utrwalenie tegoż języka w wyniku wyzwolenia przez tego na
                            > BIAŁYM KONIU trudno było liczyc a przynajmniej jeszcze 10 latek
                            > musiałoby minąc.I wisi mi zgniłym kalafiorem że inni takoż z tem
                            > wstrętnym h. się tłukli. tu przyszło kilka potężnych uderzeń a.cz
                            > dowodzonej właśnie przez żukowa i paru innych i oni dali to że można
                            > było wydawac PANA TADEUSZA. nie eisenhowery, pattony i montgomery.
                            >
                            > tak poza tym wszyscy wszystko zawdzięczają ZWYKŁYM ŻOŁNIERZOM.

                            Dobry post Bolly! 3maj 5tke :)
                            POzdro
                            Misza
                            --
                            i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                            Слава России!
    • 21.04.09, 16:08
      Nie pamietam juz o ktorym z nich, ale jeden z najwyższych sowieckich dowodców
      powiedzial po latach, że był najlpszym dowódca w trakcie II w.s.
      • 21.04.09, 16:11
        Poczytaj sobie ..Stracone zwycięstwa Mansteina jaki z niego biedny płaczek i jak
        to Hitler nie pozwolił mu wygrać wojny.Żenada.
        --
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
        • 21.04.09, 16:22
          mechanior napisał:

          > Poczytaj sobie ..Stracone zwycięstwa Mansteina jaki z niego biedny płaczek i ja
          > k
          > to Hitler nie pozwolił mu wygrać wojny.Żenada.


          "Marszałek Rodiona Malinowskiego: <<uważaliśmy znienawidzonego przez nas Ericha
          von Mansteina za naszego najbardziej niebezpiecznego przeciwnika. Jego
          umiejętności techniczne, także okazywane we wszystkich wymuszonych sytuacjach,
          nie miały równego sobie. Sprawy być może przedstawiałyby się dla nas krucho,
          gdyby wszyscy generałowie Wehrmachtu posiadali jego format>>"

          • 21.04.09, 16:41
            Odpiszę Ci tak.
            Faszyści bez planu nawet nie s.ali.
            Działali schematycznie i dopiero w końcowym okresie wojny sili się na nowe
            koncepcje prowadzenia walki,a Manstein był bezwzględny i rozstrzeliwał żołnierzy
            i oficerów,którzy ośmielili się cofać bez rozkazu.Natomiast sam często popełniał
            karygodne błędy i zbierał od Rosjan baty,bo uważał ich za głupszych co jak sam
            napisałeś Rosjanie doceniali jego umiejętności i skopali mu kilka razy tyłek.
            --
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1721886,2,1.html
            • 21.04.09, 16:44
              mechanior napisał:

              > Odpiszę Ci tak.
              > Faszyści bez planu nawet nie s.ali.
              > Działali schematycznie i dopiero w końcowym okresie wojny sili się na nowe
              > koncepcje prowadzenia walki,a Manstein był bezwzględny i rozstrzeliwał żołnierz
              > y
              > i oficerów,którzy ośmielili się cofać bez rozkazu.Natomiast sam często popełnia
              > ł
              > karygodne błędy i zbierał od Rosjan baty,bo uważał ich za głupszych co jak sam
              > napisałeś Rosjanie doceniali jego umiejętności i skopali mu kilka razy tyłek.


              Napisalem ze nie pamietam, ktorego z niemieckich dowodcow Rosjanie tak cenili.
              Sprawdzilem jednak, i napisalem ze Mansteina. Wiec nie pieprz o modelu.
      • 21.04.09, 20:55
        bmc3i napisał:

        > Nie pamietam juz o ktorym z nich, ale jeden z najwyższych sowieckich dowodców powiedzial po latach, że był najlpszym dowódca w trakcie II w.s.


        Znow, "ktos powiedzial" - czyli zrodlo typu PBP - pewna babcia powiedziala :))

        Mansztejn, Model, Gudrian, Paulus i inne "super-generaly" faszystowskie byli gorsi od Zukowa, Rokossowskogo, Koniewa, Czujkowa i innych gdyz to oni przegrali decydujace bytwy i cala wojne. A wygrywali blickrigi gdy mieli decydujaca przewaga nad wrogiem w lotnictwie, czolgach i mieli faktor niespodzianki.
        Kiedy spotkali mocnego wroga to nie potrafili wygrac zadnej kluczowej bitwy. Dlatego byli gorsi, i wielkie szczescie ze ZSRR ich nie mial.


        --
        i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

        Слава России!
        • 21.04.09, 21:18
          misza_kazak napisał:


          >
          > Mansztejn, Model, Gudrian, Paulus i inne "super-generaly" faszystowskie byli go
          > rsi od Zukowa, Rokossowskogo, Koniewa, Czujkowa i innych gdyz to oni przegrali
          > decydujace bytwy i cala wojne. A wygrywali blickrigi gdy mieli decydujaca
          przewaga nad wrogiem w lotnictwie, czolgach i mieli faktor niespodzianki.
          > Kiedy spotkali mocnego wroga to nie potrafili wygrac zadnej kluczowej bitwy. Dl
          > atego byli gorsi, i wielkie szczescie ze ZSRR ich nie mial.
          > ...................
          Wielkim nieszczęciem ZSRR był Stalin
          wymordowanie wyszkolonego korpusu oficerskiego i zastapienie ich politrukami z
          awansu społecznego oraz wprowadzenie komunistycznego systemu dowodzenia:
          rozkazy dowódcy zatwierdzal komisarz pilityczny.

          Stalin wespól z Zukowem omało co nie wykończyli ZSRR już w 1941
          Stalin wespoł z Zukowem- ustawiajać ogromne siły na grnaicy bez rozkazu walki
          z faszystami
          Stalin zabawiajac się w trakcie kampanii w dowodzenie armią o czym nie miał
          zielonego pojęcia i skazywał przez to na niewolę i śmierc
          całe armie
          przykład: obrona Kijowa gdy nie zgodził się na odwrót mimo wniosków dowódców

          Żukow bezsensownymi szturmami w 1941 roku wygubił setki tysiećy żolnierzy

          co do rzekomej przewagi Niemców w 1941 roku to jest to propagandowy mi
          - przewaga ZSRR w czołgach była przygniatająca
          a artylerii podobnie
          w lotnictwie siły były co najmniej równoważne itd


          gdyby sowietami dowodził np, byly oficer carski Mannerheim
          "Od 1897 słuchacz Mikołajewskiej Szkoły Oficerskiej Kawalerii w Petersburgu. Od
          1889 jako kornet w 15 Aleksandryjskim Pułku Dragonów stacjonującym w Kaliszu.
          Wraz z pułkiem został przeniesiony do Sankt Petersburga. Później służył w Azji
          Środkowej i na Dalekim Wschodzie. W 1905 pułkownik i dowódca pułku. Uczestnik
          wojny rosyjsko-japońskiej (1904-1905). W l. 1906 - 1908 szef Misji Wojskowej w
          Chinach. W 1911 trafił do Polski, gdzie dowodził 13 Władymirskim pułkiem
          dragonów w Mińsku Mazowieckim [1]) i później pułkiem ułanów lejbgwardii w
          Warszawie, jednym z najlepszych pułków kawalerii w armii Imperium Rosyjskiego.,
          którego koszary mieściły się w parku warszawskiego Belwederu.

          W czasie I wojny światowej dowódca związków taktycznych i dowódca korpusu
          kawalerii. Mianowany do stopnia generała majora, a następnie generała lejtnanta
          w 1917. Za walki wyróżniony krzyżem Świętego Jerzego."
          a styl dowodzenia byłby fiński
          to mając taką armię tyle czołgów - Niemcy polegliby w 1941 roku

          taki dowódca byłby potrzebny Rosji

          i co ważne w fińskim wojsku szanowano żołnierza
          nie musiało ich poganiać NKWD
          a walczyli wspaniale

          dla Żukowa i Stalina żołnierz to tylko mieso armatnie
          • 21.04.09, 21:29
            to jakiś łobuz. w parku belwederskim w takim pięknym zabytku
            najwyższej klasy se wojsko trzymał. gorszy od franka który se taki
            zabytek jak wawel zajął.
        • 22.04.09, 13:43
          misza_kazak napisał:

          > bmc3i napisał:
          >
          > > Nie pamietam juz o ktorym z nich, ale jeden z najwyższych sowieckich dowo
          > dców powiedzial po latach, że był najlpszym dowódca w trakcie II w.s.
          >
          >
          > Znow, "ktos powiedzial" - czyli zrodlo typu PBP - pewna babcia powiedziala :))
          >
          > Mansztejn, Model, Gudrian, Paulus i inne "super-generaly" faszystowskie byli go
          > rsi od Zukowa, Rokossowskogo, Koniewa, Czujkowa i innych gdyz to oni przegrali
          > decydujace bytwy i cala wojne. A wygrywali blickrigi gdy mieli decydujaca przew
          > aga nad wrogiem w lotnictwie, czolgach i mieli faktor niespodzianki.
          > Kiedy spotkali mocnego wroga to nie potrafili wygrac zadnej kluczowej bitwy. Dl
          > atego byli gorsi, i wielkie szczescie ze ZSRR ich nie mial.
          >
          >

          Wroc sie do szkoly kazak

          Marszałek Rodion Malinowski: "uważaliśmy znienawidzonego przez nas Ericha von
          Mansteina za naszego najbardziej niebezpiecznego przeciwnika. Jego umiejętności
          techniczne, także okazywane we wszystkich wymuszonych sytuacjach, nie miały
          równego sobie. Sprawy być może przedstawiałyby się dla nas krucho, gdyby wszyscy
          generałowie Wehrmachtu posiadali jego format"
          >
    • 28.04.09, 20:12

      autorska ofensywa Żukowa
      operacja Rżewsko-Syczewska pod kryptonimem Jupiter
      była najwieksza operacają w 1942 dla której Stalin przydzielił na wniosek
      Żukowa najwięcej wojsk

      efekt: ogromne straty i żadnych efektów

      dokładny opis wydarzeń m.in tu:
      mr-home.staff.shef.ac.uk/rzhev/rzhev3.html
      • 28.04.09, 22:34
        niegracz napisał:

        >
        > autorska ofensywa Żukowa
        >
        >
        > dokładny opis wydarzeń m.in tu:
        > mr-home.staff.shef.ac.uk/rzhev/rzhev3.html

        straty wojsk sowieckich wynikajace z taktyki Zukowa- frontalnych ataków na
        całym froncie; im większy opór tym wieksze nasilenie ataku frontalnego - były
        straszliwe:
        prawie 500 tys. zabitych rannych i zaginionych
        + 1700 czołgów:
        Operation mars cost the Red Army nearly half a million men killed, wounded,
        or captured. Individual Soviet combat units were decimated in the operation. The
        Soviet 20th Army lost 58,524 men out of its original strength of over 114,000
        men.72 General Solomatin's 1st Mechanized Corps lost 8,100 of its 12,000 men
        and all of its 220 tanks, and the accompanying 6th Stalin Rifle Corps lost over
        20,000 of its 30,000 men.73 At lower levels the cost was even higher. The 8th
        Guards Rifle Corp's 26th Guards Rifle Division emerged from combat with 500 of
        its over 7,000 combat infantrymen intact, while the 4,500 man 148th and 150th
        Rifle Brigades had only 27 and 110 "fighters," respectively, available at the
        end of the operation.74

        Soviet tank losses, correctly estimated by the Germans as around 1,700, were
        equally staggering, in as much as they exceeded the total number of tanks the
        Soviets initially committed in Operation Uranus at Stalingrad.75 In Western
        armies losses such as these would have prompted the removal of senior
        commanders, if not worse. In the Red Army it did not, for when all was said and
        done, Zhukov fought, and the Red Army needed fighters.

        wg standardów zachodnich - dowódca który by mial takie straty w
        dowodzonej przez niego operacji byłby usunięty- jesli nie gorzej.

        W Armii Czerwonej to nie miało znaczenia.
      • 23.05.09, 13:25
        Jak zwykle wychodzi głupota i ignorancja nieuka niegracza.Czytać nie lubisz to
        widać,więc film polecam dostępny w odcinkach na youtube.
        www.youtube.com/watch?v=Lv_8AbQJyuk&feature=related
        • 23.05.09, 18:27

          mechanior napisał:

          > Jak zwykle wychodzi głupota i ignorancja nieuka niegracza.Czytać nie lubisz to
          > widać,więc film polecam dostępny w odcinkach na youtube.
          > www.youtube.com/watch?v=Lv_8AbQJyuk&feature=related
          ..
          wychodzi twoje czerwone zadęcie i głupota
          post niżej masz link do poczytania
          bowcwidać że czytasz nie lubisz tylko oglądac sceny batalistyczne w filmach
          Раздел V – «Ржевско-Вяземская операция» (8.1–20.4.42)
          Приведены доказательства, опровергающие утверждение М. Гареева об успешном
          руководстве Жуковым этой операцией. Известно, что Ржевско-Вяземская операция
          оказалась одной из самых кровопролитных операций Отечественной войны: «… Красная
          Армия потеряла 776889 человек… начиная с марта Ставка осталась без резервов»
          («Суровые испытания», М., 1995, с. 235).
          i tak wskutek bezszensownych ataków - po sukcesie pod Moskwą Zukow wytracil
          tyle zólnierzy że STAWKA została bez rezerw
        • 24.05.09, 12:08
          mechanior napisał:

          > Jak zwykle wychodzi ....Czytać nie lubisz to
          > widać,więc film polecam dostępny w odcinkach na youtube.
          > www.youtube.com/watch?v=Lv_8AbQJyuk&feature=related

          ..
          a w ogóle to o co ci chodzi - podaj swój komentarz

          ale chyba wiesz ,że powołując się na ten film
          stajesz w szeregu rusofobów
          zakłamujacych Jednynie Sluszną Prawdę o Wielkiej Wojny Ojczyźnianej
          i narażasz się
          przeczytaj co grozi takim jak TY !
          to nie są żarty !

          Некий ветеранский начальник из Санкт-Петербурга, как сообщило "Эхо Москвы",
          заявил после просмотра фильма "Ржев...": "За это автора не то что в тюрьму, его
          повесить нужно".

          pewien weteran - jak podało Echo Moskwy- po obejrzeniu filmu Rżew powiedział :
          " Za to autora nie do więzienia- jego trzeba powiesić >"

          На днях Сергей Шойгу выступил с инициативой - установить уголовную
          ответственность за отрицание победы СССР в Великой Отечественной войне.
          Инициативу уже поддержал генеральный прокурор Юрий Чайка.

          Опасная тенденция, однако. Трудно себе представить человека (по крайней мере в
          нашей стране), который осмелится отрицать очевидное. Нынешние отроки по
          невежеству своему - да, могут, но многие из них при никудышном уровне школьного
          образования совершенно искренне путают Великую Отечественную войну 1941-1945
          годов с Отечественной войной 1812 года. И это не вина, а беда их. Куда опаснее,
          если, воспользовавшись инициативой Шойгу, закрепленной законодательно, за дело
          возьмутся псевдопатриоты, отрицающие любые дискуссии по поводу тех или иных
          событий и эпизодов Великой Отечественной войны.

          smi2.ru/boroda_iz_kharkova/c114535
          • 24.05.09, 12:49
            niegracz napisał:
            > a w ogóle to o co ci chodzi - podaj swój komentarz

            W pierwszych 5 minutach filmu masz pokazane kto podjął decyzje o ofensywie na
            tym kierunku i w tym czasie i jaki był stosunek Żukowa.

            > ale chyba wiesz ,że powołując się na ten film
            > stajesz w szeregu rusofobów

            Po pierwsze to twoja ocena,ale skoro tak to uznajesz film za wiarygodny,a zatem
            musisz przyznać iż decyzja ofensywy na tym kierunku była mówiąc krótko zbyt
            optymistyczna w stosunku do sytuacji.Można to zrozumieć po sukcesie osiągniętym
            pod Moskwą i nie bardzo była wtedy inna możliwość.Próbować trzeba było.

            > i narażasz się
            > przeczytaj co grozi takim jak TY !

            Zobaczymy po ewentualnych komentażach czy masz rację.
            • 24.05.09, 17:37
              Odpowiem, jak cadyk z Lelowa:
              "Co on ma?"
              Jedną książkę.
              "Czegu un nie ma?"
              Tego, co było w innych książkach!
            • 24.05.09, 21:31
              mechanior napisał:

              > W pierwszych 5 minutach filmu masz pokazane kto podjął decyzje o ofensywie na
              tym kierunku i w tym czasie i jaki był stosunek Żukowa.
              .............
              ? a jakies dowody oprócz tzw. pamiętników Zukowa ?
              na podstawie dalszego przebiegu dzialąn na tym odcinku trudno obronic teże
              iż ZUkow był przeciw

              w dalszych minutach filmu masz podane jak dowodzil Zukow i jakie były tego
              skutki
              w dalszych minutach filmu masz też podane iż przez 50 lat soweickie i
              rosyjkie archiwa ukrywaly dokum,enty diotyczące tej opreacji
              że w podrecznikach historii Wielkiej Ojczyźnianej pomijano ten fakt a była
              to operacja o wiekszej skali niż bitwa stalingradzka

              sowieci a poźniej Rosjanie chcieli wieć cos ukryc
              co ?
              przecież dowodził ta operacja ich Nawiększy Wódz
              warto by młodsze pokolenie mogło sie uczyć sztuki wojowania na podstawie
              jego dokonań
              >

              > Po pierwsze to twoja ocena,ale skoro tak to uznajesz film za wiarygodny,a zatem
              > musisz przyznać iż decyzja ofensywy na tym kierunku była mówiąc krótko zbyt
              > optymistyczna w stosunku do sytuacji.
              ......................
              co do oceny zawartości filmu to nawet nie zacząłem oceny - jest tam masa
              faktów - w większości znanych z innych publikacji ale ich interpretacja bywa
              różna

              z tym "musisz przyznać" to się nieźle wyglupiłes

              wcale nie muszę przyznać oczywistej oczywistości która jest oczywista -



              Można to zrozumieć po sukcesie osiągniętym
              > pod Moskwą i nie bardzo była wtedy inna możliwość.Próbować trzeba było.
              ............
              no widzisz nareszcie sie zgadzamy w czymś ale tylko w malutkim stopniu
              czym innym jest próbować
              i tu decyzja Stawki jest uzasadniona
              nawet jeżeli wojska sowieckie były osłabione po ofensywie moskiewskiej to
              mieli prawo przypuszczać, że niemieckie są tez wyczerpane a warunkach
              zimowych będą walczyć znacznie gorzej

              probowac tak
              ale nie brnąć w bezsensowną rzeź własnych żołnierzy gdy widać że operacja
              nie ma szans powodzenia
              rozpaczliwy gest gen. Jefermowa - odmowa wykonania rozkazu powrotu na Wielką
              Ziemię to najlepsza ocena dowodzenia przez Zukowa i Stawkę

              to gen. Żukow - jak to przedstawia film -skazał 33 armię na pewną śmierć

              zapewne gdy Jeferemow zwrócil się do Stawki o zmianę tego rozkazu Stawka
              posluchała Zukowa i potwierdziła jego rozkaz

              w filmie dokładnie opisano beznadziejną sytuację 33 armii m.inn 3 tys.
              rannych bez medykamentów, ogrzewania, jedzenia etc.

              Jak postapiłby normalny dowódca takiej operacji?
              Jeżeli okazało się ,że przeliczono się do włąsnych możliwości i źle oceniono
              siłę przeciwnika , a działania przyjmują tak niekorzystny obrót - należało
              zaprzestać ofensywy i pomyśleć nad innym wariantem.

              33 armia gen. Jeferemowa powinna dostać nie - zgodę ale rozkaz
              natychmiastowego przebicia się do swoich.

              Tacy ostrzelani żołnierze byliby skarbem w następnych działaniach - a tak
              cała kilkunastotysięczna armia została unicestwiona.
              Tak działał gen. Żukow

              • 24.05.09, 21:48
                No skoro Niegracz Twierdzisz ,że w tym przypadku :"Sowieci a później Rosjanie
                chcieli więc coś ukryć"?! - To co według Ciebie chcieli ukryć w operacji
                Kwantuńskiej?! Była to jedna z najlepiej opracowanych i wykonanych operacji
                wojskowych przeprowadzonych przez ACz w II WŚ(tak twierdzi większość historyków
                Zachodnich!)! Operacja zaplanowana przez Wasilewskiego a wykonana przez
                Malinowskiego! No i co?! A psińco! Jak było mało wiadomo na ten temat to do tej
                pory tak zostało!
                • 25.05.09, 07:52
                  marek_boa napisał:

                  > No skoro Niegracz Twierdzisz ,że w tym przypadku :"Sowieci a później Rosjanie
                  > chcieli więc coś ukryć"?! - To co według Ciebie chcieli ukryć w operacji
                  > Kwantuńskiej?! Była to jedna z najlepiej opracowanych i wykonanych operacji
                  > wojskowych przeprowadzonych przez ACz w II WŚ(tak twierdzi większość historyków
                  > Zachodnich!)! Operacja zaplanowana przez Wasilewskiego a wykonana przez
                  > Malinowskiego! No i co?! A psińco! Jak było mało wiadomo na ten temat to do tej
                  > pory tak zostało!

                  Bo operacja kwantuńska jakoś się zakończyć w porę nie mogła... w zasadzie trwa
                  do dzisiaj.
                  --
                  Poradnik-prawny
                  • 25.05.09, 21:04
                    To trochę dziwne stwierdzenie H_C bo tak jakoś sobie przypominam,że na USS
                    Missouri podpis pod aktem bezwarunkowej kapitulacji Japonii złożył również
                    delegat ZSRR!
                    -Pozdrawiam!
                    • 25.05.09, 21:29
                      marek_boa napisał:

                      > To trochę dziwne stwierdzenie H_C bo tak jakoś sobie przypominam,że na USS
                      > Missouri podpis pod aktem bezwarunkowej kapitulacji Japonii złożył również
                      > delegat ZSRR!

                      A układ pokojowy też podpisano? ...że się spytam przy okazji...


                      --
                      Poradnik-prawny
                      • 25.05.09, 21:43
                        Znaczy się z tego ,że układu takowego nie podpisano powstało Twoje Twierdzenie
                        o tym ,że "Operacja Kwantuńska" trwa do dziś???? Mnie to się osobiście wydaje
                        ,że wojna jednak zakończyła 2 września 1945 roku!
                        -Pozdrawiam!
                        • 25.05.09, 22:05
                          Nie udawaj głupiego, bo dobrze wiesz co miałem na myśli. Operacja kwantuńska
                          była kontynuowana za wszelką cenę, nawet po zgłoszeniu przerwania walki przez
                          Japonię i wystosowaniu przez nią apelu o zgodzie na warunki stawiane przez aliantów.

                          Nic dziwnego, że ta operacja nie jest zbyt szeroko opisywana, skoro w Rosji
                          powraca się do idealizowania ZSRR - kraju podobno miłującego pokój i dbającego o
                          szczęście wszystkich ludzi świata. Jak w tym świetle opisywać działania wojenne,
                          które miały na celu nie zwycięstwo, ani nie pokonanie japońskiego imperialnego
                          militaryzmu, bo te już były osiągnięte. Działania nie zmierzały też do
                          wyzwolenia ciemiężonych narodów, bo zajmowano ziemie zamieszkane głównie przez
                          Japończyków. Operacja była kontynuowana tylko i wyłącznie dla zdobyczy
                          terytorialnych - czyli osiągnięcia celu jak najbardziej imperialistycznego.

                          A przecież imperialistami to mogą być wyłącznie Amerykanie...
                          --
                          Poradnik-prawny
                • 25.05.09, 17:08
                  marek_boa napisał:

                  > co według Ciebie chcieli ukryć w operacji
                  > Kwantuńskiej?! Była to jedna z najlepiej opracowanych i wykonanych operacji
                  wojskowych przeprowadzonych przez ACz w II WŚ
                  ............
                  spróbuj mimo wszystko walczyć z ta twoją maniera wtrącania się bez sensu i nie
                  na temat

                  Wielka Wojna Ojczyźniana skończyła się 9 maja 1945 roku !


                  • 25.05.09, 20:39
                    Wielka Wojna Ojczyźniana Niegracz to wojna przeciwko Niemcom! Jeszcze tego nie
                    Doczytałeś??? Wojnę ZSRR Japonii wypowiedział 8 sierpnia 1945 roku i skończyła
                    się po niecałym miesiącu!
              • 25.05.09, 07:02
                niegracz napisał:
                > w dalszych minutach filmu masz podane jak dowodzil Zukow i jakie były tego
                > skutki

                Oglądanie filmu ze zrozumieniem okazuje się dla Ciebie sztuką równie trudną jak
                czytanie książek,wyciągasz błędne wnioski.
                Dowodzący 33 armią podczas natarcia popełnił niewybaczalny błąd nie osłaniając
                się i tym samym doprowadził do okrążenia swojego ugrupowania.Nawet Żukow nie był
                już w stanie mu wtedy pomóc.
                To też w tym filmie jest pokazane,ale wymaga trochę wiedzy żeby to pojąć.
                • 25.05.09, 17:26
                  mechanior napisał:


                  > Oglądanie filmu ze zrozumieniem okazuje się dla Ciebie sztuką równie trudną jak
                  > czytanie książek,wyciągasz błędne wnioski.
                  > Dowodzący 33 armią podczas natarcia popełnił niewybaczalny błąd nie osłaniając
                  > się i tym samym doprowadził do okrążenia swojego ugrupowania.
                  ...........
                  widąć że ani nie zrozumiales wymowy filmu ani kompletnie nie potrafisz objąc
                  wojskowego sensu i przebiegu tej operacji

                  wg ciebie liczaca niewiele ponad 12 tys ludzi armia miała wykonać
                  Najwazniejsze Zadanie Operacji to jest zdobyc węzeł komunikacyjny Wiaźma i
                  jeszcze zapewnić sobie obronę skrzydeł i tyłów !

                  w całej operacji brały udział setki tysięcy żołnierzy

                  widac na filmie wściekłośc gen, Jefremowa gdy Zukow przypisuje mu rzekomy błąd
                  wie już wtedy że dowódca operacji spieprzy ją aż do bólu i jego armia i on
                  prawdopodobnie zginą

                  to Żukow odpowiadał za koordynację działań poszczególnych armii i za
                  reagowanie na sytuację która była dynamiczna - okazało się że obrona jest
                  znacznie twardsza niż zakładano -ale Żukow nie uznaje korekt - siedząc wygodnie
                  w sztabie




                  Nawet Żukow nie by
                  > ł
                  > już w stanie mu wtedy pomóc.
                  > To też w tym filmie jest pokazane,ale wymaga trochę wiedzy żeby to pojąć.
                  .............
                  jeszcze się dowiesz jak "pomagał" swym podwładnym Zukow i jego zastępca
                  czytam interesujące materiały rosyjskich autorów
                  nie martw się
                  dostaniesz link to się dokształcisz
                  • 25.05.09, 17:44
                    niegracz napisał:
                    > wg ciebie liczaca niewiele ponad 12 tys ludzi armia miała wykonać
                    > Najwazniejsze Zadanie Operacji to jest zdobyc węzeł komunikacyjny Wiaźma
                    > i
                    > jeszcze zapewnić sobie obronę skrzydeł i tyłów !

                    Niestety wielu było generałów ,którzy szli do przodu wykonując bezwzględnie rozkaz i trzymając się założonego harmonogramu działań nie patrząc na zagrożenie skrzydeł i tyłów.Skoro ten generał był taki wykształcony to mógł wstrzymać tempo natarcia i nie pchać się głupio w okrążenie.Obarczasz Żukowa winą głupoty jego podkomendnego.
                    Dyskusja staje się akademicka,bo ty widzisz tylko winę Żukowa,jak koń z klapkami na oczach.
                    • 25.05.09, 18:36
                      mechanior napisał:

                      > Niestety wielu było generałów ,którzy szli do przodu wykonując bezwzględnie roz
                      > kaz i trzymając się założonego harmonogramu działań nie patrząc na zagrożenie s
                      > krzydeł i tyłów.Skoro ten generał był taki wykształcony to mógł wstrzymać tempo
                      > natarcia i nie pchać się głupio w okrążenie.Obarczasz Żukowa winą głupoty jego
                      > podkomendnego.
                      > Dyskusja staje się akademicka,bo ty widzisz tylko winę Żukowa,jak koń z klapkam
                      > i na oczach.

                      Bardzo interesujący punkt widzenia. Czyli dowódca nie ponosi odpowiedzialności
                      za wydany rozkaz, tylko jego podwładny, który ten rozkaz wykonuje.
                      A wykonać musi bo inaczej zostałby rozstrzelany...

                      --
                      Poradnik-prawny
                    • 25.05.09, 18:38
                      mechanior napisał:

                      > Dyskusja staje się akademicka,bo ty widzisz tylko winę Żukowa,jak koń z klapkam
                      > i na oczach.

                      Przyjacielu, to jest typowe zachowanie i tok myslenia "rezunoidow" i "historykow" rezunoidnego gatunku.
                      Najpierw stawiamy jakas teze, a potem szukamy wszystkiego co sie popadnie zeby ta teze podtrzymac. To, co nie jest zgodnie z zalozona teza, odrzuca sie. I na koniec dodaje sie emocjonalny wywod zeby u dyletanta powstalo jedynei sluszne zdanie na temat.

                      Historia dla rezunoidow jest sprawa drugorzedna. WIec nic im nie wytlumaczysz.

                      Pozdro
                      Misza



                      --
                      i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                      Слава России!
                      • 25.05.09, 19:47
                        Od dziś kończę dyskusję w tym wątku i innymi podobnymi,próżny trud tłumaczyć
                        komuś podstawy dowodzenia frontowego jeżeli dyskutant nie posiada minimum wiedzy
                        w temacie i nawet nie usiłuje jej zdobyć.
                        Pozdrawiam.
                        • 25.05.09, 20:26
                          mechanior napisał:

                          > Od dziś kończę dyskusję w tym wątku i innymi podobnymi,próżny trud tłumaczyć
                          > komuś podstawy dowodzenia frontowego jeżeli dyskutant nie posiada minimum wiedz
                          > y
                          > w temacie i nawet nie usiłuje jej zdobyć.

                          Właśnie chciałbym zdobyć trochę wiedzy.

                          Czy do tych podstaw dowodzenia frontowego należy zaliczyć to, że podwładny ma analizować rozkazy przełożonych i zastanawiać się czy ma je wykonać i w jakim zakresie?
                          Na jakim froncie takie zasady dowodzenia obowiązują?


                          --
                          Poradnik-prawny
                          • 26.05.09, 10:37
                            Takie zasady obowiązują we wszystkich armiach świata.
                            Na to, co MUSI zrobić dowódcza niższego rządy składa się:
                            - analiza zadania:
                            - ocena położenia;
                            - przygotowanie decyzji;
                            - zorganizowania współdziałania;
                            - opracowanie rozkazów bojowych dla jednostek podległych.

                            Każdy z powyższych punktów ma od cholery podpunktów, ale o tym nie chce mi się
                            pisać.

                            Na koniec: Choćby się Niegracz i jego równie niedouczeni apologeci "ze...ali
                            osiem razy (Szwejk)", to i tak nie zmienią niepodważanego przez znawców tematu
                            twierdzenia, że Żukow był jednym z najlepszych dowódców szczebla strategicznego
                            w czasie II wojny światowej. Ło, i tyli(Boa)
                            • 26.05.09, 10:48
                              Na koniec: Choćby się Niegracz i jego równie niedouczeni
                              apologeci "ze...ali
                              osiem razy (Szwejk)", to i tak nie zmienią niepodważanego przez
                              znawców tematu
                              twierdzenia, że Żukow był jednym z najlepszych dowódców szczebla
                              strategicznego
                              w czasie II wojny światowej. Ło, i tyli(Boa)
                              --------------------
                              niepodważane prezez znawców twierdzenie....
                              odyn - to twierdzenie jest zbudowane na fałszywych założeniach. Na
                              kłamstwach preparowanych strannie przez lata. Na zmanipulowanych
                              pamiętnikach. Na utrudnianiu dostępu do archiwów.
                              Żukow był pozbawionym talentu żołdakiem. Kwintesencją stalinowskiego
                              dowódcy bez honoru i charakteru. Prostym wykonawca cudzych pomysłów.
                              Mordercą własnych żołnierzy. Samochwałą i apologetą własnych
                              zwycięstw. Utalentowanym gwałcicielem nie stroniącym od mordobicia.
                              Gdyby nie został odsunięty od władzy (tu Stalin okazał się dużą
                              przenikliwością) - stałby sie tyranem przy którym Stalin to mały
                              kazio...
                              Poszerz odyn swoją wiedzę wykutą na kursach w komitecie powiatowym
                              pzpr w Małkini.
                              pozdr
                              al


                              • 26.05.09, 12:07
                                Uderz w stół..:-))
                            • 26.05.09, 11:08
                              odyn06 napisał:

                              > Takie zasady obowiązują we wszystkich armiach świata.
                              > Na to, co MUSI zrobić dowódcza niższego rządy składa się:
                              > - analiza zadania:
                              > - ocena położenia;
                              > - przygotowanie decyzji;
                              > - zorganizowania współdziałania;
                              > - opracowanie rozkazów bojowych dla jednostek podległych.
                              >
                              > Każdy z powyższych punktów ma od cholery podpunktów, ale o tym nie chce mi się
                              > pisać.

                              Trochę mam o tym pojęcia. Naprawdę. W końcu przez 27 lat z okładem nosiłem
                              mundur. Chodzi mi o odniesienie się do tego zdania Mechaniora:
                              Niestety wielu było generałów ,którzy szli do przodu wykonując bezwzględnie
                              rozkaz i trzymając się założonego harmonogramu działań nie patrząc na zagrożenie
                              skrzydeł i tyłów.Skoro ten generał był taki wykształcony to mógł wstrzymać tempo
                              natarcia i nie pchać się głupio w okrążenie.Obarczasz Żukowa winą głupoty jego
                              podkomendnego.


                              ...i jego ocenę w świetle warunków panujących wtedy w Armii Czerwonej. Przecież
                              dowódcy pamiętali co spotkało Pawłowa, Kulika i dlaczego Mierieckow nie może
                              długo stać.

                              --
                              Poradnik-prawny
                              • 26.05.09, 12:27
                                To już jest temat na kilka doktoratów. Gdyby Żukow był dowódcą Frontu
                                Zachodniego, to by skończył przed plutonem egzekucyjnym w 1941 roku. Miał
                                szczęście. Nie był i dlatego najpierw bronił Leningradu, a potem w ciągu 24
                                godzin opracował (przy współudziale innych) operację okrążenia 6 armii pod
                                Stalingradem. Potem wygrał Stalinowi wojnę i tylko to się liczy. Reszta, to
                                krwawa statystyka i historia, o której coraz mniej ludzi pamięta.
                                • 26.05.09, 18:08
                                  odyn06 napisał:

                                  > To już jest temat na kilka doktoratów. Gdyby Żukow był dowódcą Frontu
                                  > Zachodniego, to by skończył przed plutonem egzekucyjnym w 1941 roku. Miał
                                  > szczęście. Nie był i dlatego najpierw bronił Leningradu, a potem w ciągu 24
                                  > godzin opracował (przy współudziale innych) operację okrążenia 6 armii pod
                                  > Stalingradem. Potem wygrał Stalinowi wojnę i tylko to się liczy. Reszta, to
                                  > krwawa statystyka i historia, o której coraz mniej ludzi pamięta.

                                  Myslisz przyczyny i skutki.
                                  TO Stalin wygral wojne, bo to on odpowiadal za najwaznejsze decyzje tej wojny i on dobieral i ustawial odpowiednich ludzi na najwaznejszych stanowsikach.


                                  --
                                  i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                                  Слава России!
                                  • 26.05.09, 20:55
                                    Choćbyś się ze...ał 8 razy (Szwejk) to i tak nie zmienisz faktów: Żukow jednym z
                                    największych dowódców szczebla strategicznego II wojny światowej był. Osobiste
                                    wycieczki sobie daruj. One i ty razem z nimi mi dyndają wielkim kitem:-))
                                    • 27.05.09, 19:33
                                      odyn06 napisał:

                                      > Choćbyś się ze...ał 8 razy (Szwejk) to i tak nie zmienisz faktów: Żukow jednym
                                      > z
                                      > największych dowódców szczebla strategicznego II wojny światowej był. Osobiste
                                      > wycieczki sobie daruj. One i ty razem z nimi mi dyndają wielkim kitem:-))

                                      Eee, odynie, z glowa masz wszystko w porzadku? Jak zdrowie?
                                      Przeciez ja to samo powiedzialem. Towarisz Zukow byl jednym z najlepszych (a moze nawet najlepszy) strateg z wojskowych WW2. W koncu to on zaplanowal najwieksze bitwy tej wojny. I wygral je.

                                      A towarisz Stalin byl jednym z najlepszych wodzow WW2. Przeciez on kierowal calym panstwem w najwiekszej wojnie w historii. To on on dobieral i ustawial odpowiednich ludzi i w wojsku i w ministerstwach.
                                      gdyby byl kiepskim menedzerem i zle kierowal panstwem to wygranej by nie bylo. I ani ty ani inni rusofoby tego faktu nie zmienia. Zukow, Koniew, Malinowskij, Rokossowskij, Watutin, Bagramjan byl znakomitymi generalemi, ale sami wojny by nie wygrali, bo dla fronta byli potrzebni dziesiatki tysiecy czolgow, samolotow, dzial itp. Gdyby Stalin ustawil by na czele ministerstw i wydzialow nieodpowiednich ludzi to armii nie bylo by czym walczyc.
                                      Rowniez towariszcz Stalin madrze i dalekowzroczni kierowal polityka zewnetrzna ZSRR podczas tej wojny.

                                      Krotko mowiac po pilkarsku, - "Zukowy", "Jakowlewy", "Molotowy", "Tupolewy" byli dobrymi graczami, ale bez dobrego trenera Stalina ta druzyna nie wygrala by z druzyna wroga.

                                      Jest znakomite powiedzenie - "Stado Lwow na czele z owca prwgra stadu owiec na czele z Lwem". Wiec mozna do woli zachwycac sie geniuszem Zukowa, ale bez Stalina on byl zerem. I co jest charakterystycznie, sam Zukow w swych pamietnikach ustawia Stalina i jego wyczyn wyzej od swojego i to mimo to, ze Zukow de fakto po smierci Stalina byl po stronie antystalinowcew...

                                      --
                                      i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                                      Слава России!
                                  • 26.05.09, 21:03
                                    Daruj sobie pouczenia a la Niegracz. Odpowiem krótko: A g....prawda. Wojnę na
                                    wschodzie wygrały narody byłego ZSRR. Wygrały za cenę niewyobrażalnych ofiar w
                                    ludziach tak na frontach, jak i w stalinowskich łagrach, liesorubkach, w
                                    blokadach (Leningrad), kotłach, czy po prostu w głodu.
                                    Stalin tylko to zwycięstwo skonsumował. A może nie?
                                    Żukow, gdyby nie miał żołnierskiego szczęścia, to gniłby w ziemi razem z
                                    Tuchaczewskim. Blucherem. Pawłowem i setkami innych generałów. A może nie? Wojnę
                                    dla Stalina wygrałby ktoś inny.
                                    Uprzedzająco: uwagi o naiwnym idiotyzmie sobie daruj. Bądź bardziej oryginalny
                                    niż ignorant, niegracz, al i ta ich cała po.....ana kamaryla.:-))
                                    • 27.05.09, 19:40
                                      odyn06 napisał:

                                      > Daruj sobie pouczenia a la Niegracz.

                                      Ty tez od niegracza niedaleko odszedles.

                                      > Odpowiem krótko: A g....prawda. Wojnę na
                                      > wschodzie wygrały narody byłego ZSRR. Wygrały za cenę niewyobrażalnych ofiar w
                                      > ludziach tak na frontach, jak i w stalinowskich łagrach, liesorubkach, w
                                      > blokadach (Leningrad), kotłach, czy po prostu w głodu.
                                      > Stalin tylko to zwycięstwo skonsumował. A może nie?

                                      Odynie, daruj sobie te gadki poziomu 15-latka :)
                                      ZADEN narod SAM zadnej wojny NIE WYGRYWAL.
                                      Zapamietaj do reszty zycia.
                                      Tak samo jak zadna armia bez dowoctwa zadnej bitwy nie wygra. Mozesz zebrac 10000 zolnierzy bez starszych oficerow i smialo postawic przeciwko nich 3000 z dobrymi dowodcami. Pierwsi przegraja, bo masa zolnierzy bez odpowiednio dobrego kierownictwa to tylko masa zolnierzy.

                                      > Żukow, gdyby nie miał żołnierskiego szczęścia, to gniłby w ziemi razem z
                                      > Tuchaczewskim. Blucherem. Pawłowem i setkami innych generałów.

                                      A moze mylisz skutki z przyczyna? Jakie w d..pe "szczescie zolnierskie" ?? Gdyby byl dowodzil swymi jednostaki na poziomie Pawlowa i Bluchera to skonczyl by tak samo jak oni - I SLUSZNIE!
                                      Stalin Zukowa wyroznil dlatego ze zobaczyl jego mozliwosci i umejetnosci. I nic wiecej.

                                      Jesli ty tego nie rozumiesz teraz (czyli w wieku okolo 40 lat) to nie zrozumiesz juz nigdy.

                                      --
                                      i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                                      Слава России!
                                      • 28.05.09, 09:00
                                        Daruj sobie osobiste wycieczki.Potwierdzam z całą mocą, że pod tym względem nie
                                        różnisz się od ignoranta, niegracza i ala. Gdy brakuje argumentów, to zawsze
                                        można powiedzieć, że innemu forumowiczowi z mordy śmierdzi.
                                        W nowym wątku wskażę, że brak dostępu do RZETELNYCH źródeł informacji rodzi
                                        indoktrynalne poglądy.
                                        • 28.05.09, 09:50
                                          odyn06 napisał:

                                          > Daruj sobie osobiste wycieczki.Potwierdzam z całą mocą, że pod tym względem nie
                                          > różnisz się od ignoranta, niegracza i ala.

                                          Alez ty tez. Masz zakuty leb i niczego nie widzisz :)

                                          > Gdy brakuje argumentów, to zawsze
                                          > można powiedzieć, że innemu forumowiczowi z mordy śmierdzi.

                                          Ty o sobie :) ?

                                          > W nowym wątku wskażę, że brak dostępu do RZETELNYCH źródeł informacji rodzi indoktrynalne poglądy.

                                          Bla bla bla. A moze cos na temat dyskusji.
                                          Bo wychodzi jakas "podwojnostandardowa" logika.

                                          U rusofobow wychodzi ze z jednej strony w Niemczech wszystkiemu winny zly Hitler, ktory doprowadzil wlasny narod do katastrofy (a narod jest ok), a z drugiej strony w ZSRR wojne wygral narod, a Stalin niczego nie robuil tylko myslal jak by temu zaszkodzic :)))

                                          Ale dorosli i objektywni ludzie wiedza ze i w jednym i drugin przypadku DECYDUJACA role w prowadzeniu wojny, w strategii wojny i co waznejsze w WYNIKU wojny ponosza GLOWNODOWODZACY panstw i Armii.

                                          A ci kto maja zakuty leb powtarzaja rusofobskie teksty ze narody prowadza wojny i decyduja o ich wyniku.
                                          Gdyby nie Hitler z jego wola, strategia i wizja, to Niemcy nie zbudowali by swoj potencjal wojenno-przemyslowy, nie zajeli by cala Europe i nie zaatakowali by ZSRR. I nie przegrali by wojny WW2.

                                          Tak samo ze Stalinym. Gdyby nie jego decyzje, strategia i ustawienia takich a nie innych ludzi na waznejszych stanowiskach w wojsku i w ministerstwach to cala wojna i jej wyniki potoczyli by sie w zupelnie roznych kierunkach.

                                          Tylko totalny ignorant i glupiec tego nie rozumie...


                                          --
                                          i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                                          Слава России!
                                          • 28.05.09, 11:45
                                            Stalin był geniuszem
                                            Najwybitniejszym wodzem.
                                            Żukow - fenomenalnym strategiem.
                                            Armia czerwona stała na Łabie.zsrr kontrolowała pół Europy. Chiny.
                                            Wietnam. Koreę. Pół Afryki. Liczył sie z Wami cały świat. Bały USA,
                                            drżał Izrael, Niemcy w rfn robili w pory jak ziewaliście....
                                            A DZIŚ????
                                            żebrzecie o każdgo dolara. Chiny mają 10 razy większą od was
                                            gospodarkę. Nie macie ŻADNYCH sojuszników. ŻADNEJ strefy wpływów.
                                            Jak w morzu macie 2 ze swoich 4 okrętów - to jest juz sukces.
                                            Oficerowi niedługo wzniecą bunt z powodu ghłodowych pensji, rakiet
                                            macie 100, z czego 90 z dmuchanej gumy, samoloty nie latają, czołgi
                                            rdzewieją..
                                            Gospodarka się chwieje, gdyby nie eskport ropy i gazu moglibyscie
                                            sprzedawac najwyżej matrioszki....
                                            MISZA - wszystko twoje pokolenie przejebało. Wszzystko co wywalczyli
                                            twoi przodkowie spie...łeś. WSZYSTKO! W dwa pokolenia zepsuliście
                                            wszystko co się dało zepsuć. Przepiliscie ich krew..
                                            Pamiętaj o tym ty żałosny biedaku. Jak chcesz byc dumny z historii -
                                            musisz na to zasłużyć!!!
                                            al
                                          • 28.05.09, 16:54

                                            z dokonać bojowych gen. Żukowa:
                                            1 lutego zamierzal nasłac SMIERSZ żeby zrobił porządek z kochanką generała
                                            Katukowa

                                            ( akurat nie nasyłał SMIERSZ-u na swoją kochankę frontową
                                            - może zazdrosć ? )

                                            Частная жизнь маршала Жукова
                                            «... Я имею доклады, что т. Катуков армией не руководит, отсиживается дома
                                            с бабой и что сожительствующая с ним девка мешает ему в работе...
                                            Требую: ...Немедленно отправить от т. Катукова женщину. Если это не будет
                                            сделано, я прикажу ее изъять органам СМЕРШ...»

                                            Из личной записки маршала Георгия Жукова Командующему
                                            1-й гвардейской танковой армией генерал-лейтенанту М.Е.Катукову 1 февраля 1945
                                            года.
                                            www.seagullmag.com/article.php?id=1551
                            • 26.05.09, 17:44
                              odyn06 napisał:


                              > Na koniec: Choćby się Niegracz i jego równie niedouczeni apologeci "ze...ali
                              osiem razy (Szwejk)", to i tak nie zmienią niepodważanego przez znawców tematu
                              > twierdzenia, że Żukow był jednym z najlepszych dowódców szczebla strategicznego
                              > w czasie II wojny światowej.
                              ............
                              ale ci nawbijali bzdur politruki LWP
                              żarliwa wiara w klamstwa propagandy sowieckiej

                              ale tez masz zadatki na takiego co mu mozna takiemu bzdury wbijać
                              do glowy do oporu
                              dziwne też że starasz się byc bardziej papieski od papieża

                              poczytaj ( choć
                              wiem że nie lubisz czytać )

                              opinie Rosjan na temat Żukowa

                              choćby ta autorstwa poźniejszego generała - Rokossowskiego:
                              В 1930-м году Рокоссовский, бывший тогда начальником Жукова, аттестовал его
                              следующим образом: «…На штабную или преподавательскую работу назначен быть не
                              может – органически ее ненавидит…
                              organicznie nienawidzi pracy sztabowej -
                              i takiego kogoś Stalin czyni Szefem Sztabu !

                              o Zukowie i Stalinie poczytaj np/ tu:
                              smol1941.narod.ru/glava1.htm

                        • 26.05.09, 08:11
                          mechanior napisał:

                          > Od dziś kończę dyskusję w tym wątku i innymi podobnymi,próżny trud tłumaczyć
                          > komuś podstawy dowodzenia frontowego jeżeli dyskutant nie posiada minimum wiedz
                          > y
                          > w temacie i nawet nie usiłuje jej zdobyć.
                          > Pozdrawiam.

                          Dokladnie. Ja juz od paru lat darowalem sobie proby wytlumaczenia czegokolwiek rezunoidam. Sa jak swiadki jehowy - maja swoje ksiazki i reszta swiata ich nie interesuje :))

                          Pozdro
                          Misza

                          --
                          i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                          Слава России!
                          • 28.05.09, 19:44
                            isza_kazak napisał:

                            > Dokladnie. Ja juz od paru lat darowalem sobie proby wytlumaczenia czegokolwiek
                            > rezunoidam. Sa jak swiadki jehowy - maja swoje ksiazki i reszta swiata ich nie
                            > interesuje :))
                            > .
                            dokładnie opisałeś stalinoida czyli siebie
                            nalezysz do odchodzacej już w przeszłosć sporej jednak nadal grupy betonu
                            postswieckiego

                            w necie jest dobra defincja takich typów:

                            "Rosja ma do
                            swojej wielkomocarstwowej pozycji narcystyczny stosunek. Nie ma nic
                            bardziej odrażającego niż to ciągłe skomlenie omdlewającego z
                            rozkoszy ruskiego raba: mogę zdechnąć w nędzy, byle tylko mój pan,
                            car, był w stanie zadeptać obcego. Za to, że jest obcy. Pan często
                            kopie mnie w d... albo leje kijem, ale za to jaki jest wspaniały,
                            wielki i potężny! "


                            Ale społeczeństwo Rosji się powoli zmienia .Wystarczy zajrzeć na ich fora
                            dyskusyjne

                            zaczynają drażyć własną historie i dociekac prawdy
                            np. na tym forum cytowana jest opinia o Zukowie autorstwa- nie lepszego od
                            niego gen. Jeremienki: " czlowiek straszny "


                            19 января 1943 года, Маршал Еременко А.И. "Жуков - это узурпатор и грубиян,
                            относился ко мне очень плохо, не по человечески. Он всех топтал на своем пути...
                            Я с товарищем Жуковым уже работал, знаю его как облупленного. Это человек
                            страшный и недалекий" (ВИЖ,№5, 1994, с 19).
                            Маршал СССР Бирюзов С.С. "C момента прихода тов. Жукова на пост министра обороны
                            в министерстве создались невыносимые условия. У Жукова один метод - подавлять"
                            (Октябрьский пленум ЦК КПСС 1957 г, Стенографический отчет,М 1972.)

                            forum.rabota.ru/?area=v3_forumMessageList&tid=632830
                            ponad 200 tys, egzemplarzy książek Suworova tez o czymś świadczy

                            także książki Suworowa jak i wielu innych( podobnych) autorów inspirują
                            Rosjan do odkrywania zakrytych czy sfałszowanych kart ich historii
    • 24.05.09, 08:55
      Podbijam! A co?:-))
      • 24.05.09, 09:18
        jeszcze gorszym dowócą był kpr.nadterminowy ciaś-dowódca warty.
        wogóle nie znał się na wartowaniu.
    • 27.05.09, 20:32
      warto przytoczyc kolejne opinie ze strony rosyjskiej
      druzgocące dla Żukowa- to byl bardzo niebezpieczny dowódca
      ale głównie dla.. swoich:

      militera.lib.ru/research/beshanov_vv/06.html
      Жуков принципиально не признавал никаких оборонительных действий. Где бы он ни
      командовал, организованная им «оборона» всегда представляла собой непрерывную
      череду контратак и контрударов до полного истощения своих войск, и как
      обмолвился артиллерийский маршал Н.Н. Воронов: «Наше счастье, что силы
      советского тыла неисчислимы». [88]

      Zukow z zasady nie uznawał żadnych działań obronnych. Gdzie by nie dowodził
      organizowana przez niego obrona przedstawiała sobą
      nieprzerwany ciag kontrataków i kontruderzeń aż do pełnego wyniszczenia
      własnych wojsk
      i jak "wypalił" marszałek artylerii Woronow:
      " Nasze szczeście ,że sowieckie siły na tyłach były nieprzeliczone. "

    • 28.05.09, 20:02
      niegracz napisał:

      > Dla swego kraju i swych żolnierzy

      Ten niby "najgorszy dowodca" mial najnizsze straty (w procentach) niz wszystkie inne dowodcy frontow tamtej wojny.
      Np. w berlinskiej operacji straty bezpowrotne frontu Zukowa byli 5 razy mniejsze od innych.



      --
      i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

      Слава России!
      • 31.05.09, 15:36
        misza_kazak napisał:

        >
        >
        > Ten niby "najgorszy dowodca" mial najnizsze straty (w procentach) niz wszystkie
        > inne dowodcy frontow tamtej wojny.
        > Np. w berlinskiej operacji straty bezpowrotne frontu Zukowa byli 5 razy
        mniejsze od innych.
        >
        ..
        nieprawda - jakiś autor pomanipulowal liczbami

        nawet na roisyjskich stronach znajdziesz przeciwne dane

        a oto druzgd
        ocąca opinia o Zukowie
        Rosjanina :
        Тимур БОЯРСКИЙ

        Итак, заключительная фаза войны — штурм обречённого Берлина, который через
        неделю сдался бы без всякого штурма.
        I tak np - końcowa faza wojny - szturm Berlina który tydzien poźniej podałby
        sie bez żadnego szturmu

        Не будем вдаваться в проблему, надо или не надо было штурмовать Берлин –
        политические соображения очень редко совпадают с военными. Не будем также
        обсуждать вопрос, зачем Жуков послал в Берлин две танковых армии,
        Zukow wysłał do walki dwie armie pancerne

        которые, как и следовало ожидать, погибли на городских улицах. Ян Торчинский,
        сопоставляя танкистов с пехотинцами, пишет: «Танкисты — тоже люди». Жуков так не
        считал: любой лейтенант, только что окончивший танковое училище, знает, что на
        городской улице танк уязвим с пяти сторон — справа, слева, спереди, сзади и
        сверху. Даже столетняя бабушка может сбросить на него со второго этажа бутылку с
        зажигательной смесью.
        ( W mieście) nawet 100 letnia babcia może z drugiego piętra zrzucic na czołg
        butelke z plynem zapalajacym
        Но Жуков танкового училища не кончал, он кончил кавалерийские курсы и больше
        ничего.
        www.kontinent.org/article_rus_48a3acfae57ee.html
        opinia warta zapoznania sie
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.