> acha, teraz się okazuje że jednak czytałes ..
> odkrywcze , kontrowersyjne ksiazki w których nic nowego nie napisał - ktore
> rozbudziły potęzna falę dyskusji , - w nich rzekomo nic nowego nie ma :)))
Oczywiściem jak chyba każdy przeżyłem falę fascynacji Suworowem na początku lat 90-tych. Potem zacząłem czytac innych i wyłapywać błędy.
> rozbudziły potęzna falę dyskusji
A jaką falę dyskusji wywołał "kod da Vinci" Browna ;-).
> gdyby sowieci mysleli przede wszsytkim o obronie - to jednostki pancerne( te z
> czołgamisrednimi byłyby daleko od linii frontu
Problem w tym, że rozmieszczenie wojsk w występach można rozumieć na dwa sposoby.
1. ROsjanie szykują się do natarcia, z występów chcą założyć klasyczne kleszcze.
2. Rosjanie szykują się do obrony, Niemcy swoje wojska z występów rzucą do natarcia, kiedy wejdą w głąb terytorium, rosjanie rzucają z flanek swoje oddziały, przecinając im linie zaopatrzeniowe i odcinając od własnych wojsk czołówki pancerne. Czyli coś w stylu sierpa Mannsteina.
I coś takiego próbowali (nie będę wnikał czy to było zamierzone, czy sytuacja to wymogła). Problemem był brak łaczności, dróg i mostów- które uniemożliwiły koncentrację KZmech, przez co każdy wchodził osobno do walki.
> .. tu chodzi o niszczenie a nie budowanie-
> w fazie obronnej nalezało przeciwnikowi utrudnić przemieszczanie\
Ale jak się ma oddziały to warto mieć możliwość ich manewru, bo inaczej jedna celna bomba może odciąć całą armię na niewłaściwym brzegu.
> ktory ma owszem znaczenie- ale w jeździe terenowej- a nie po mostach
Przy mostach o nawierzchni drewnianej też.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.