.
> Tak też pisałem, o kontrataku. Być może oparty na założeniach planu Burza-
kierunki się pokrywają. Nie atakowac miał jeszcze fornt Południowy. A także
część Frontów prowadzących atak miała pozostać w obronie i osłaniać flanki
nacierających oddziałów- to miałem na myśli.
..
tylko że te dyrektywy tak naprawde były zupełnie nierealne
wydawano je nie znajac rzeczywistej sytuacji
były to dyrketywy "życzeniowe"
a nie jakis plan
niestety koncepcja za która optujesz
Tajnego planu "kleszczy" obronnych
nie da się w zaden sposób obronić
- np. aby taka koncepcja była realna musiałyby byc spelnione co najmniej
takie warunki
( przy takim zageszczeniu wojsk przy granicy
1. wydany wczesniej to jest np. w maju 1941 roku rozkaz atakowania
Niemców w przypadku przekroczenia granicy
( pisaeł juz oo tym wczęsniej- aby uniknąc prowokacji
wystrarczyło pierwszą linie obronna w miare mozliwości ustalic tak gdzieś
z 10-15 km od granicy a bliżej granicy trzymac tylko wojska ochrony
pogranicza)
- wtedy uniknięto by pogromu wielu oddziałow które miały dylemat
mam walczyc czy nie ?
2. zapewniona osłona lotnictwa
wysunietych zgrupowan
-
sowieci wiedzieli juz o sile Stukasów i ich zdolności neutralizowania sił
pancernych czy sil nych zgrupowań
- ale - jak sam piszesz - lotnictwo sowieckie było słabo przygotowane -
piloci słabo wyszkoleni etc.
3. ale gdy by uznano ze lotnictwo jednak bedzie walczyc o to panowanie to
dla uniknięcia strat w momencie ataku samoloty musiałyby byc rozlokowane
tak gdzie co najmniej 200 km od granicy - ale tak nie było
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.