"Jarosław Zieliński, sekretarz generalny PiS: - Jeżeli ktoś chce być
z nami, nie powinien swoich wynurzeń prezentować publicznie. Nie
wiem jakie przyświecały temu intencje - chyba by zdyskredytować
bardzo dobrego prezydenta. Musimy się zastanowić, co z tym zrobić.
Mam tylko nadzieję, że nikt w Gruzji nie przeczyta, jak Eckardt
nieodpowiedzialnie obraził Saakaszwilego. To naraża nasze stosunki
międzynarodowe na szwank."
To zacznie sie polka-galopka w szukaniu "winnego". Kto takiego
dywersanta wprowadzil do partii i kto zrobil do wicemarsczalkiem.
Jak to sie stalo, ze takie "indywiduum" nie zostastalo wczesniej
zdemaskmowane i zniszczone.
Z radoscia czekam na ukamienowanie Eckarta przez kaczy ku-klux-klan.
Pewno chlopine rozjada, wynajdujac mu nie tylko niemieckie
pochodzenie, ale co gorsza zrobia z niego agenta Tuska i PO.
Oj placze sie lejce tow. jarusiowi, wyglada jakby tracil "zdolnosci
kierowania"......
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.