Pan Eckardt zadziwil mnie - pierwszy czlonek Pisu, ktory mysli i
ktory na dodatek nie boi sie powiedziec tego, co mysli.
Teraz bedzie wojna - albo Kaczory zniszcza pana Eckardta, albo
wypowiedz ta spowoduje ferment w szeregach Pisu i po nosie dostana
Kaczory.
Jak by nie bylo Kaczory sa coraz slabsze i coraz trudniej
kontrolowac im Pisiorkow. I bardzo dobrze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.