Nasi radni mają sporo wolnego czasu skoro tak gorliwie zajmują
się „problemem” nadawania nazw nowym ulicom. To zapał godny lepszej
sprawy. W Bydgoszczy jest wiele ulic o niezbyt udanych nazwach np.
Thommee – starsi ( i nie tylko) ludzie nie wiedzą jak wymawiać ,
GOPR, a z Piwnika Ponurego ( z całym szacunkiem dla postaci Jana
Piwnika) śmieją się dzieciaki.
Nie wiem czy trzeba aż tak się nadymać nad tymi nazwami nie
wspominając już o marnowaniu czasu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.