Ja posiadam psa i przyznaję się, że po nim nie sprzątam(jednak nigdy
nie pozwoliłam mu załatwić się na chodniku czy przy placu zabaw).
Mandatu nie przyjęłabym i poprosiłabym o skierowanie sprawy do sądu.
Bo jeśli straż złapie mnie na tym ze nie sprzątam po psie to może
ukarać mnie mandatem ale jeśli posprzątam i złapią mnie na tym, że
wyrzucam odpad epidemiologiczny (a takim jest psia kupa) to zwykłego
miejskiego kosza również zostanę ukarana. To błędne koło. Problem
nie zostanie rozwiązany dopóki sprawy nie zostaną jasno postawione.
Sama jestem za wyznaczeniem miejsc, gdzie można pójść ze swoim
pupilem by ten mógł się załatwić. Takie rozwiązanie widziałam w
Chojnicach i muszę przyznać, że tamtejsze chodzniki były czystsze.
A co do karania zarządców bloków to nie słyszałam większej głupoty.
Mieszkam w bloku, który okalają wspólnoty mieszkaniowe. Ich
mieszkańcy ogrodzili swoje trawniczki i ze swoimi pupilami
przychodzą przed nasz blok i co ja mam za to zostać ukarana?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.