15.03.04, 16:13
no wlasnie, jaki wiek jest najlepszy na ich posiadanie?
--
Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
Za pół roku będę magistrem
Obserwuj wątek
      • wsn Re: DZIECI 15.03.04, 17:02
        mam wyksztalcenie, mam prace, pytajac jednak o dzieci nie siebie mam na mysli

        ale
        zauwaz, ze jak juz mmasz prace i zdecydujesz sie na dziecko - prace ta mozesz
        stracic. jedno moze wykluczac drugie ;)
        --
        Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
        proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
        Za pół roku będę magistrem
        • Gość: ada Re: DZIECI IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.03.04, 17:13
          po co w ogóle myśleć o dzieciach skoro jutro mozesz wpaśc pod tramwaj.
          Szanse na zapewnienie godnego bytu dzieciakowi rosną gdy ma normalna rodzine,
          gdzie przynajmniej jedno z rodziców pracuje. A pracę łatwiej znaleść z matura
          czy magistrem niz bez żadnego zawodu czy tytułu. Ty czy ja zawsze możemy iść
          sprzątać kible ale babcia klozetowa nie dostanie pracy jako księgowa czy
          nauczycielka. Rozumiesz? A co moga zapewnić swoim dzieciakom 16letnie matki?
          Życie na koszt państwa? Ojca takie dzieciaki też często nie mają bo idzie w
          świat.
          • nortia Re: DZIECI 15.03.04, 17:32
            "no wlasnie, jaki wiek jest najlepszy na ich posiadanie?"

            Wiek bogaty w doswiadczenia, odpowiedzialnosc, inteligencje, checi i dobre
            zamiary, umiejetnosci, niesamotny i zapewniajacy jako taki dostatek.

            --
            ..::Kamieniem rzuca winny, gdy nie rozumie innych::..
        • maja92 Re: DZIECI 15.03.04, 17:30
          wsn napisała:

          > mam wyksztalcenie, mam prace, pytajac jednak o dzieci nie siebie mam na mysli
          >
          > ale
          > zauwaz, ze jak juz mmasz prace i zdecydujesz sie na dziecko - prace ta mozesz
          > stracic. jedno moze wykluczac drugie ;)
          %%%%%%%%%%
          To jest chore nastawienie polskich pracodawcow - miejmy nadzieje, ze sie
          wkrotce zmieni. Znam miejsca, gdzie zatrudniaja ludzi z dziecmi z wieksza
          ochota, gdyz wiedza, ze ci ludzie beda sie starali w pracy, bo maja dla kogo:))
          Mlodzi zieloni po studiach sa gorzej widziani (lub sa zatrudniani za male
          pieniadze) poniewaz jako mlodzi (ich prawo) nie wiedza, co jeszcze od zycia
          chca i skacza z kwiatka na kwiatek...

          Moje zdanie dzieci to ok 30-stki. Po studiach sie wyszalec, pozwiedzac,
          pokupowac sobie pierdolek i zadbac o siebie ile sie da, bo jak sa dzieci to ten
          sam pieniadz i wolny czas trzeba z nimi dzielic lub (bardzo czesto) oddac w
          calosci:-)))

          --
          Maja, matka takich dwoch;-)
          • Gość: Gall Re: DZIECI IP: 217.97.147.* 16.03.04, 09:21
            To nie jest uzaleznioe od wieku tylko od istniejących warunków i otoczenia.

            Niektórzy, bez względu na wiek nie osiągną takiej dojrzałości jak rozsądny
            dwudziestolatek i zawsze pozostaną radosnymi i nieodpowiedzialnymi dzieciakami.
            Lepiej, by nie zabierali się za wychowywanie dzieci.

            Wazne jest, by maleństwo które przyjdzie na świat było otoczone miłością
            wzajemną rodziców oraz ich miłością do dziecka. Ta miłość do dziecka będzie tym
            bardziej dojrzała, gdy rodzice będą w pełni gotowi na potomka. Dlatego
            faktycznie warto trochę się wyszaleć, bo później wstępuje się do nowego świata,
            wymagającego od nas większej odpowiedzialności i nie pozwalającego nam na taką
            bezrtroskę jak wcześniej. Ale ten nowy świat jest znacznie lepszy. Zwykły
            uśmiech, jak i duma płynąca z zachowań dziecka stanowią doskonałą nagrodę za
            trud i wysiłek włożony najpierw w opiekę, a później w wychowanie dziecka.

            Co do kwestii materialnych, to one także są bardzo ważne. Są to tak
            niewyobrażalne wydatki, które zaczynają dominować w domowym budżecie. Dlatego,
            gdy nie ma pienięzy wzrasta nerwowość rodziców, którą chcąc niechcąć odczuwają
            również dzieci.

            Zgadzam się, że to chamstwo, gdy kobiety tracą pracę w wyniku urodzenia
            dziecka. Nic nie usprawiedliwia takich pracodawców. Niestety znam ich kilku i
            jestem sceptyczny, co do zmiany tego stanu rzeczy.

            Ach do pytania to nie rozumiem reakcji niektórych. Nie popierałem Qczi w wielu
            jej inicjatywach, ale zawsze powtarzałem, że należy przyklasnąć jej dobrym
            pomysłom. I ten wątek uważam za miłą odmianę, stąd pozwalam sobie zabrać kilka
            słów. I proszę, by ten akapit nie był przyczynkiem dla szerszej dyskusji. Ja w
            niej udziału nie wezmę.

            Pozdrawiam
            Gall
            Szczęśliwy ojciec
    • Gość: ada 16-letnie matki IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.03.04, 21:34
      Kolejna uwaga - nastoletnie matki. Kilka razy spotkałam sie z sytuacją gdy
      młoda matka (16-18 lat) cieszyła sie z narodzin dziecka bo "jak córka będzie
      miała 16 lat to ja 32 i będziemy na TY, jak przyjaciólki i będziemy razem
      chodzic na dyskoteki i sranie w banie". Co jest?????????? Z matką na TY? na
      dyski? Po to się ma dzieci? Od tego są znajomi, rówieśnicy. A matkę ma się
      jedną. Jasne - chce miec w matce przyjaciółke, ale nie koleżankę. Chce miec po
      prostu matkę! Osobe odpowiedzialną za moje wychowanie, wspierającą, dzielącą
      sie ze mna swoim życiowym doświadczeniem, krzyczącą i karzącą mnie gdy coś
      zrobie nie tak.
      • wsn Re: 16-letnie matki 15.03.04, 21:44
        e, mozna byc z rodziami na ty, to chyba nic zlego?
        ale 16 lat na dziecko to chyba stanowczo za wczesnie - bo jak sie takie dziecko
        z dzieckiem u3ma?
        --
        Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
        proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
        Za pół roku będę magistrem
        • Gość: bydgoszczanka Re: 16-letnie matki IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.03.04, 21:52
          osobiście nie wyobrażam sobie mówić do rodziców po imieniu - o wiele lepiej
          brzmi i wyraża respekt Mamuś,Tatuś, Mamcia, Mamuśka itp niż Tomek czy Krysia. I
          wierz mi lub nie - jestem juz po 20, różnie bywa w rodzinie, jest lepiej jest
          gorzej, potrafię nieźle (chociaz może kiedyś częściej) wleść za skórę
          staruszkom (to tez pieszczotliwe :) ), ale nigdy w zyciu nie przeszło mi przez
          gardło STARY cz STARA.
          Ale co rodzina to inne zwyczaje.
          • wsn Re: 16-letnie matki 15.03.04, 23:27
            Gość portalu: bydgoszczanka napisał(a):

            > osobiście nie wyobrażam sobie mówić do rodziców po imieniu - o wiele lepiej
            > brzmi i wyraża respekt Mamuś,Tatuś, Mamcia, Mamuśka itp niż Tomek czy Krysia.
            I

            hahaha
            oj, dialo by sie, gdybym pojechala do ktoregos z rodzicieli po iminiu!
            oj, kiepsko by bylo ze mna hihi ;)
            ale jesli jacys rodzice, ktorzy sa mlodzi w stosunku do dziecka (moi mnie mieli
            28 i 32, czyli dosc pozno), chca zeby latorosl zwracala sie do nich po imieniu -
            nie widze w tym nic zlego

            > wierz mi lub nie - jestem juz po 20, różnie bywa w rodzinie, jest lepiej jest
            > gorzej, potrafię nieźle (chociaz może kiedyś częściej) wleść za skórę
            > staruszkom (to tez pieszczotliwe :) ), ale nigdy w zyciu nie przeszło mi
            przez gardło STARY cz STARA. Ale co rodzina to inne zwyczaje.

            dokladnie. wiadomo, czasem czlowiek sie opprzecza, to i od gownira czy
            smarkacza taka 'dorosla' dwudziestoczterolatke jak ja wyzwa... ale okej, w
            koncu za 30 lat bedzie mnie ktos smarkaczem nazywal - to bedziechyba nawet
            zabawne ;)
            --
            Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
            proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
            Za pół roku będę magistrem
            • maja92 Wsn, 16.03.04, 10:50
              wsn napisała:

              > > ale jesli jacys rodzice, ktorzy sa mlodzi w stosunku do dziecka (moi mnie
              mieli
              >
              > 28 i 32, czyli dosc pozno),
              %%%%%
              Wiek Twoich rodzicow byl w sam raz na posiadanie dzieci - Ciebie. 28 i 32 to
              nie pozno. Zobaczysz kiedys sama.

              --
              Maja
              • wsn Re: Wsn, 16.03.04, 11:03
                qmam
                ale z drugiej strony wiesz, ze mnie sobie zaplanowali lacznie z miesiacem
                urodzenia? ;)
                wesole :D
                • maja92 Re: Wsn, 16.03.04, 11:11
                  Szczesciaze!!

                  Ja tez sobie planowalam moje dzieci i lata odstepu pomiedzy nimi i nic z tego
                  nie wyszlo:(((( Nie moglam zajsc w ciaze wtedy kiedy chcialam, tylko pare
                  miesiecy pozniej. I tak nie zaluje - sa zdrowi i to jest najwazniejsze:)))
                  --
                  Maja
                  • wsn Re: Wsn, 16.03.04, 11:39
                    no, z donoszeniem mnie tez byly ponoc problemy :) a pozniej sie nie chcialam z
                    Mamusi wydostac i tak mi zostalo do teraz, ze ciagle tej spodnicy sie 3mam ;D

                    ale masz racje, najwazniejsze, ze dzieci zdrowe :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka