to, co robiliby nie idąc na studia. Ale "studiowanie" doskonale pomaga w statystykach o bezrobociu.
Czego to urzędnicy nie wymyślą. Będą nowe posady dla tych monitorujących. No i pewnie wyniki tej pracy będą owocne. Po 2 latach facet wyzna, jak to mu się te studia przydały. Potem dane będę opracowywane - kolejne dwa lata. Następnie wdrażanie zmian typu kierunki zmawiane - znowu rok, dwa. W międzyczasie wejdę w życie ze dwie ustawy, które przeorają programy i formę studiów. Na świecie jest ciut inaczej. Państwo wytacza kierunki rozwoju, robi analizy i prognozy. Dalej - inwestuje w to co trzeba, w tym także w odpowiednie kierunki studiów lub w badania. W szybko zmieniającym się świecie kogo interesuje, co było przed 6-10 laty? Trzeba się przygotowywać do przyszłości.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.