Dodaj do ulubionych

VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 lat

IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 11:57
Kolożanki i Koledzy z IV D - matura 1995 r.:
Na pewno przez tyle lat od matury, sporo się u Was pozmieniało.
Zapewne wielu z nas nie miało okazji spotkać się i porozmawiać. Powspominać
stare dzieje. 10 lat po maturze wydaje się dobrym czasem na zorganizowanie
imprezy klasowej.
Mój adres mailowy:
wkrzysiek@poczta.onet.pl lub k_warczak@tlen.pl

Piszcie! Ciekawe ilu z naszej klasy uda się namierzyć?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Bulka IP: *.mcgraw-hill.com 27.01.05, 13:15
    Masz racje - pozmienialo sie nie malo - lacznie z adresami, tefonami,
    nazwiskami... Badzmy dobrej mysli i do rychlego zobaczenia.
    Moj mail: jlaskowska@web.de

  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 27.01.05, 14:55
    Oj ciekawa jestem co się narobiło z naszymi kolegami i koleżankami... Cóż nasze
    osiemnastki były genialnymi imprezami, może i ta się uda. Stawiam się do apelu ;-)

    mamakacperka@tlen.pl

    Agnieszka Węgrowska
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 27.01.05, 22:47
    Baczność! Spocznij! i tak dalej...
    Klasyczny wojskowy dryl! Tego się nie zapomina! :-)

    A propos osiemnastek - może mały konkurs - na najlepszą imprezę z czasów liceum
    (niekonicznie 18) - argumentacja mile widziana :-)

    Na razie swojego typu nie podam. Rozważam z pośród imprez, z których mało
    pamiętam, a że z niektórych prawie nic nie pamiętam, to nie typuję. Chyba
    trochę zakręciłem...:-)
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 27.01.05, 21:56
    ....... web.de ???
    Jeśli dobrze rozumię to Twoją ulubioną panią prof. musiała być prof. cigareten
    pauze (zapewne napisałem z błędami).
    Ze tak zapytam w języku dla odróżnienia wschodnich sąsiadów - "gdzie ty
    żywiosz" ???
  • Gość: Bulka IP: *.mcgraw-hill.com 28.01.05, 11:02
    tak tak... nie kazdemu bylo dane zostac w ojczyznie... Prof. Zigarettenpause
    bardzo sie do tego przyczynila, masz racje ;-)

    Jestem we Frankfurcie, studiuje jeszcze (!) zarzadzanie - latem koncze, wiec
    byloby mi na reke, gdyby nasz zjazd odbyl sie w okolicach wczesnej jesieni...

    Jak tam u ciebie? Dokad Ciebie rzucil los?
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:42
    Już od prawie 4 lat pracuję i mieszkam (niestety) w Łodzi.
  • Gość: Bulka IP: *.mcgraw-hill.com 28.01.05, 16:45
    A co Lodz jest niefajna? Bylam tam pare lat temu. Tak na pierwszy rzut oka
    wygladala lepiej niz Bydgoszcz (mam nadzije ze tym nie obraze lokalnych
    patriotow)...
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:27
    Muszę przyznać, że bardzo ciężko przyzwyczaić się do tego miasta. Musiałaś
    bardzo pobieżnie przez tą łódź przejeżdżać, gdyż bardzo trudno znaleźć w tym
    mieście jakieś piękno. Brakuje tego czegoś. Wielkie miasto, wielkie ulice (to
    akurat duży plus bo mało tu korków). Najgorsze jest to, że ludzie tu są jacyś
    zakompleksieni. Chyba to wpływ bliskości Warszawy i totalnego kryzysu
    ekonomicznego przez całe lata 90-te.
    Faktem też jest, że gdy się pracuje, to nie ma się zbyt wiele czasu na
    zastanawianie się nad tymi sprawami. W weekend zawsze mozna przecież wyjechać a
    akurat miejsc do imprezowania w samej Łodzi też nie brakuje.
  • Gość: Bulka IP: *.rz.uni-frankfurt.de 31.01.05, 15:10
    Krzysiu, czasem sie przegrywa, a czasem wygrywaja inni... Chyba nie jestes w
    Lodzi z wlasnej i nieprzymuszonej woli. Bardzo mocno zycze Tobie wowczas zmiany
    polozenia geograficznego...
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 31.01.05, 21:05
    Wielkie dzięki! Rzeczywiście chętnie bym zmienił klimat, ale oczywiście nie
    jest aż tak źle. Może po prostu użyłem zbyt mocnych sformułowań. Fakt pozostaje
    jednak faktem - wolałbym pracować (może bardziej żyć niż pracować)w Bydzi lub
    Poznaniu. Tylko i aż tyle.
  • Gość: TP Bukareszt IP: *.ro 27.01.05, 17:48
    Brawo, brawo, brawo,

    Wreszcie bedzie rywalizacja. Ciesze sie Krzychu, ze rozpoczales kontrakcje w
    zwiazku z naszym (IVE) watkiem...

    Ale lekko nie bedzie i pamietaj, ze oplata za prawa autorskie obliczana jest
    proporcjonalnie do aktywnosci na forum i przeliczana na promile!!!

    Wiec pytam wreszcie: kiedy sie napijemy?

    SERDECZNIE POZDRAWIAM KOLEZANKI I KOLEGOW Z IVE.
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 27.01.05, 21:48
    Panie Kolego Tomaszu P. z klasy IV E!

    Proszę sobie nie zawracać głowy, skomplikowanymi wzorami matematyczno-etylowymi.
    Najlepiej będzie jak Pan zamiast "odgrażać się" procentami wróci z tej
    Transylwani i przywiezie jakiś trunek made in Romania (może być czerwone wino,
    z wizerunkiem Drakuli oczywiście :-)

    Do Koleżanek i Kolegów z mojej klasy:
    Nie dajmy się podpuścić humaniście, który zapewne obawia się konkurencji. Ich
    wątek ma już chyba jakieś pół roku i z tego co sobie poczytuję, to nadal nie
    ustalili wielu konkretów.
    Pokażmy, że jesteśmy w stanie zorganizować się o wiele szybciej (cholera,
    zabrzmiało jak jakiś apel).
    Ja jednak wiem, że i tak nie musimy nikomu nic udowadniać, zresztą NIE O TO TU
    CHODZI!
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 27.01.05, 21:49
    Mam nadzieję, że chciałeś pozdrowić Koleżanki i Kolegów z IV D !!!
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 28.01.05, 13:47
    Kolego Piasecki - pomysł korzystania z sieci nie jest chyba Twoim wynalzkiem. A
    szczerze mówiąc też bym się napiała, jak w pamiętnego śledzika ;-). Niestety z
    racji pewnych uwarunkowań zdrowotnych napiję się solidnie dopiero za jakieś...
    eeeee...pewnie będzie 18 miesięcy pi razy oko.
    Z tej samej przyczyny wczesna jesień jest dla mnie jak najbardziej ok. Wrzesień
    na przykład.

    Dzięki uprzejmości Krzycha napisałam dziś do Arka i Bartka S., wyslałam też sms-
    a do Sergia. Zobaczymy, co dalej.

    Buziaki
  • Gość: Sergio IP: *.cm.umk.pl 29.01.05, 01:29
    Cześć wszystkim. Jarzebina - Dzieki za informacje. Jestem jak zwykle za imprezą!
    Proponuje nie czekać, tylko się spotkać. Jestem do Waszej dyspozycji, jak ktos z
    Was bedzie w Bydgoszczy. napijemy się i pogadamy o konkretach.
    Sergio
  • Gość: TP Konstanca IP: 81.196.163.* 29.01.05, 16:00
    Kolezanko Jarzebino, wypicie drinka z Toba to przyjemnosc, ktorej nigdy nie
    zapomne, a haslo sledzik do dzisiaj kojarzy mi sie przezde wszystkim z impreza
    z Twoim udzialem na Uminskiego w Poznaniu.

    Pozdrawiam z wietrznej i snieznej Konstancy, gdzie podziwiam sztorm na Morzu
    Czarnym. Zapiera dech w piersiach...
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:30
    Tylko bez danych teleadresowych proszę!
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:29
    Hmmm... to Koleżanka coś jednak z tego śledzika pamięta ???
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 15:14
    Pamiętam, że był i że było dobre jedzenie i że wódki dużo było i że potem
    dłuuugo byłąm chora i było mi wstyd. To było największe pijaństwo mojego życia -
    jakbym mogła to zapomnieć!!!
  • Gość: Sergio IP: *.cm.umk.pl 29.01.05, 01:43
    Cześc Bułka. Widziałem Cię ostatno 10 lat temu. Bywasz czasami w Bydgoszczy?
  • Gość: Bulka IP: *.rz.uni-frankfurt.de 31.01.05, 15:03
    Hej Sergio, slyszalam ze w juraszu ludkom kosci skladasz... Kupa lat... Jestem
    na Wielkanoc u rodzicow. Fajnie by bylo sie zobaczyc...
  • Gość: Sergio IP: *.cm.umk.pl 29.01.05, 01:46
    Csześć Jarzębina. Mieszkasz jeszcze w Poznaniu? Widzę, że urodził Ci się
    Kacperek - gratulacje.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 15:13
    Kacperek to urodził mi się prawie trzy lata temu. A teraz za raz urodzi mi się
    Kuba ;-) Jupi jej!!!
  • Gość: Sergio IP: *.cm.umk.pl 29.01.05, 01:50
    Krzychu, jak bedziesz nastepnym razem w Bydzi to wczesniej daj znać, spotkamy
    się z Bartkiem S. i kim sie da i może coś "ustalimy".
  • regan76 29.01.05, 05:01
    Cześć wszystkim. Właśnie od Sergia się dowiedziałem, że coś tu próbujecie
    ustalić. Jestem za. Można się znowu zabawić tak jak 10 lat temu. To gdzie i
    kiedy...? pozdrawiam, Daniel
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:17
    Witaj!
    Co tam u Ciebie? Napisz kapkę więcej!
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 30.01.05, 02:45
    Cześć, u mnie pięknie wszystko. Jak to zwykle trochę tu, trochę tam. Obecnie
    sobie mieszkam w Californii. W górach Sierra Nevada, w South Lake Tahoe, na
    poziomie około 2000 metrów nad poziomem morza, gdzie okoliczne górki mają po
    3000-3500. Ostatnio w ciągu 40 godzin spadlo około dwa i pół metra śniegu, więc
    wesoło jest. Zapraszam na www.skiiheavenly.com
    A reszta? Tradycyjnie - kawaler, bez dzieci, z nałogami, ale bez zobowiązań:)
    pozdrawiam, Daniel dregent@yahoo.com
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:55
    No rzeczywiście cosik jak nasze zakopane, może te "okoliczne górki" jakby kapkę
    większe. A swojego Małysza to tam macie? :-)
    Kiedy wracasz? W kwietniu jak pierwotnie zakładałeś?
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:33
    Oczywiście, że tak zrobię, choć jak wiesz teraz to raczej za często nie
    przyjeżdzam i zapewne przez jakieś 3 miesiące nie przyjadę. Dlatego też, na
    razie, do ustalania szczegółów musi nam wystarczyć to forum, lub mail (a propos
    podaj swój adres)
  • Gość: Arek IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 30.01.05, 22:46
    Jeśli tempo "odnajdywania się" kolejnych osób zostanie utrzymane to niedługo
    będziemy mieli komplet. Może udałoby się Nam spotkać wcześniej niż we wrześniu -
    maj/czerwiec?
    Mam nadzieję, że uda się pogodzić problemy rodzicielsko-logistyczne i zobaczymy
    się wszyscy niebawem.
    Pozdrowienia
    Arek (Poznań)
  • Gość: Krzysiek W IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:33
    Cześć!
    Cały czas Poznań?
    Ponawiam apel z maila - spóbuj namierzyć Iwonę Sz/K
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 08:13
    to ja Matylda
    Witam wszystkich serdecznie
    jestem w letkim he he szoku, ale pozytywnym of kors :)))
    ja obecnie w poznaniu na dłużej, tak myślę, choć nieznane są zrządzenia losu.
    (Regent, gdzie cię tam wywiało, rany boskie?? i co to za nałogi, hę?)
    obecnie w formie podobnej do Jarzębniny.... :)))))
    czekam na ciąg dalszy!!!!
  • Gość: Matylda c.d. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 08:23
    mój mail jakby co:
    marzaczek@wp.pl
  • Gość: Krzysiek W IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:30
    Witam i gratuluję!
    Piszesz, że w formie podobnej do Jarzębiny - a że tak niedyskretnie spytam -
    zaawansowaniu również?
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 14:43
    nie wiem jak z Jarzębiny zaawansowaniem. Ja jestem w 10 tygodniu,
    bejbi ma 21 mm i jeszcze niewiele po mnie widać. ale do wielkanocy już
    wychoduję sobie mały bebzonik :)))
  • Gość: Bulka IP: *.f.dial.de.ignite.net 31.01.05, 11:56
    Witam wszystkich ktorzy sie dolaczyli... Matylda, gratulacje ;-D
    Zapewne wiekszosc z nas bedzie na Swieta Wielkanocne odwiedzc rodzicow, czyli
    chcac niechcac stawi sie w Bydgoszczy i okolicach. Moze by tak sie zobaczyc,
    czy jak?
    Pozdrowienia z Frankfurtu
  • Gość: Krzysiek W IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:26
    Całkiem rozsądna propozycja. Chociaż tak się składa, że ja prawdopodobnie, nie
    będę miał możliwości przyjazdu do Bydzi na Wielkanoc. Powód bardzo błachy,
    zresztą z tego co widzę bardzo w naszej klasie popularny. W okolicach świąt,
    zakładam powiększenie rodziny do klasycznego już dziś modelu 2+1.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 14:47
    > zakładam powiększenie rodziny

    ha ha ha znaczy się co? na wielkanoc będzie już gotowe, czy szykujesz się do
    akcji zapładniania? :))))))))))

  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 15:22
    Na pewno gdybym dopiero planował "akcję", nie byłbym na tyle "odważny" aby o
    tym oficjalnie mówić/pisać :-)
  • niedzwiedzica_sousie 31.01.05, 15:30
    no to wielkie gratulacje i życzę szczęśliwego rozwiązania, pozdro dla mamusi :))
    ps. chłopak czy dziewczyna? imiona wybrane?
    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • niedzwiedzica_sousie 31.01.05, 15:31
    no tak, nie wylogowałam się, ale to ja, matylda :)

    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 31.01.05, 21:12
    Niedzwiedzica ?????
    sousie ?????????
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 08:00
    to z książki :)
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:06
    ad 1. Dziękuję. Oczywiście przekażę.
    Ad 2. Chłopak.
    Ad 3. Tak.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 08:01
    ad 3. proszę o szczegóły! :)
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 10:37
    Grzesiu lub Małgosia
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 15:26
    no! bardzo ładnie, szczególnie grzesiu mi się podoba! :))
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 02.02.05, 00:18
    Uczciwie powiem, ze mi sie bardziej Krzysiu podobał :-) No ale mojej żonie
    układ z "juniorem" już mniej. Zresztą Krzysiu, Grzesiu...
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 14:45
    dzięki Bułka!!! :)
    pomysł z wielkanocą supergit, jestem za
    w ogóle niezłe jaja, że się tak kontaktujemy, nowocześnie hehe
    twoja mama dzwoniła do mojego ojca i przedstawiła się jako "Mama Bułki" miałam
    polane :)))))))
  • Gość: Bulka IP: *.rz.uni-frankfurt.de 31.01.05, 15:06
    Hej moja mama to niezla organizatorka. Znalazla Hanke, Ewe i Kaske Hypszer. Mam
    nadzieje ze one sie tez tutaj niedlugo zglosza!!! Jak tam u Ciebie, ktory
    miesiac?
  • niedzwiedzica_sousie 31.01.05, 15:34
    łe, no to nieźle!! bardzo jestem ciekawa co u wszystkich słychać! :)
    ja - trzeci miesiąc, czyli dopiero zaczynam. na razie jest ok :))
    a ty? jak tam sprawy rozmnażania? :)))))))

    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Bulka IP: *.rz.uni-frankfurt.de 31.01.05, 17:22
    To jeszcze musi troche poczekac... Rozmnazanie to nie moja mocna strona ;-D Ale
    kiedys sie pewnie tez do was przylacze
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 08:02
    ja też się zapierałam jak stara oślica, aż nagle poczułam zew he he
    więc i na ciebie przyjdzie pora! :) a teraz kariera!! :))
  • Gość: Bulka IP: *.f.dial.de.ignite.net 01.02.05, 14:28
    Na to wyglada. Poki co jest ok tak jak jest...
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:03
    Świetnie! Czyli w organizacje zaangażowane są już 2 pokolenia!
    A na dodatek ostatnie wpisy dotyczą głównie następnego (Star Trek - The Next
    Generation - wolne skojarzenie, ale fajny serial :-)). Tak więc jeszcze tylko
    nasi dziadkowie (chyba ze ktoś ma jeszcze pradziadków) i będą 4 (5)! No,no...
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 12:44
    Dobry pomysł Krzysiu z tym zlotem, ja też się na to piszę. W Święta byłoby
    optymalnie.
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:02
    Karolina z dom. Z. ? Czy to Ty?
    Co tam u Ciebie? Gdzie mieszkasz? Gdzie pracujesz?

    Jeśli chodzi o spotkanie w Wielkanoc, to jak zapewne zauważyłaś paru osobom
    mało pasuje (i to z całkiem poważnych powodów).
    "Główne" spotkanie ma większą szansę na realizację raczej późnym latem.
    Mniejsze, myślę, że mogą być szybciej. Jedno z drugim raczej nie koliduje.
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:13
    Tak tak,z domu Z. a teraz Kowalska (widzisz, z deszczu pod rynnę).Mieszkam w
    Poznaniu, pracuję siłą rzeczy też, bo jestem housewife. Nasz model rodziny to
    2+2, i z tym drugim 2 walczę w dzień i w nocy. Bardzo chętnie z pieluch
    wyskoczę, może być w Święta oraz w terminie późniejszym. Mam namierzoną jeszcze
    Cichą.
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:54
    Dobre, dobre! Pani Nowak....eee Kowalska :-) moze Pani podać swój e-mail?
    Jak możesz to powiedz też Cichej, zeby sie na forum odezwała!
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:42
    A propos nazwiska to Ty też niby mogłeś wybrać ładniejsze miasto a wybrałeś
    Łódź. Chyba że Cię zwabił Kropiwnicki.Ale na służbę zdrowia tam uważaj,robią
    czasem dziwne rzeczy.
    Mój adres:
    karolinkako@neostrada.pl
    Cichej wysłałam namiary na forum.
    Pozdrawiam serdecznie Ciebie i przyszłego potomka którego gratuluję

    KarolinaK
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 15:28
    Kurcze - siądzie Ci komp na trzy dni i już wypadasz z rytmu :-D

    Jak dobrze, że nie tylko ja zainwestowałam w dzieci, a nie karierę :-D. Ale
    Bartek Jankowski też ma dwie córki - pierwsza to Natala, druga świeżynka, więc
    nie znam imienia. Karolina, a jak u Ciebie?

    Wiecie co, nie wierzyłam, że to tak się ładnie uda - jeszcze chwila i namierzymy
    całą klasę!!!!! Co do Wielkanocy - jeśli mój małżonek pochodzący z końca świata
    zgodzi się spędzić Wiel;kanoc w Bydgoszczy, to ja chętnie się spotkam - choć z
    moim wielkim przybytkiem z przodu przpominam raczej wieloryba niż niegdysiejszą
    Jarzębinę ;-D!!!

    Matylda - ja jestem obecnie w 7 miesiącu (28 i pół tygodnia), spodziewam się
    chłopaka - drugiego, jakoś pod koniec kwietnia. Ma mieć na imię Kuba. Ale jeśli
    się okaże, że mój lekarz to konował i wypatrzył coś, czego nie ma, to będzie
    Majka. Za pierwszym razem jednak skubany się nie pomylił.

    Mieszkamy w Poznaniu, raczej na stałe chyba - jakoś przywykłam, polubiłam i nie
    chce mi się mieszkać gdzie indziej.

    Co do spotkania - rozumiem, że w Wielkanoc ustalimy szczegóły. Tabelka z
    adresami się wypełnia ;-)

    Buziaki
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 15:31
    a ten koniec świata to co konkretnie?

    no, zdecydowanie koleżaneczka jest do przodu w kwestii zaawansowania :)) ale ja
    cię dogonię w swoim czasie :)
    jakby co to mogę polecić cudownego lekarza w Poznaniu

  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:46
    A ten cudowny lekarz to kto i gdzie?
  • niedzwiedzica_sousie 01.02.05, 15:50
    imć Piotr Puacz, dr med, pracuje na polnej + oczywiście prywatny gabinet
    megawypas, specjalizuje się w ciążach, kilka moich koleżanek u niego rodziło i
    są zakochane, ja też chodzę od roku i nie mam mu nic do zarzucenia, a w kwestii
    lekarzy jestem podejrzliwa i wybredna. jeśli potrzeba, podam dokładne namiary.

    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 17:29
    Lekarza też mam cudownego, pierwszą ciążę poprowadził super. Chodzę do niego już
    jakieś 5 lat.

    A rodzić na Polnej nie będę za żadne skarby!!! Za dużo złego się nasłuchałam o
    tym szpitalu. Wybieram Św. Rodzinę.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 08:03
    a no widzisz, ja słyszałam takie rzeczy o św. Rodzinie, że mi włosy dęba
    stawały. Myślę, że wszystko to kwestia ludzi a nie miejsca. Jak trafisz na
    dobrego lekarza, to szpital jest mniej istotny. Dla mnie ważne jest wyposażenie
    neonatologii na polnej.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 16:44
    Ja pierwszego rodziłąm "z ulicy" właśnie w Św. Rodzinie i baaardzo dobrze
    wspominam. A wyposażenie... cóż, koleżanka urodziła wcześniaka z niedorozwojem
    jednej nerki i z Polnej przewozili na Szpitalną, bo na Polnej nie mieli
    aparatury. Poza tym rodzenie na Polnej odradzała mi lekarka, któa na Polnej
    pracuje :-D. Ale prawda jest taka, że to zależy na co i na kogo się trafi ;-))))
    I czy przypadkiem nie w czasie pełni.
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 01.02.05, 17:29
    Oczywiście, że chodziło o Kropiwnickiego! Przecież zawsze miałem poglądy
    prawicowe :-) A poza tym Miller, Belka, Bauc - do wyboru do koloru!
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:22
    Wiem jakie miałeś tendencje,ale przecież człowiek do wszystkiego musi
    dojrzeć.Jak zakłada rodzinę,to chyba będzie popierał opcję prorodzinną,nie?
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:31
    Ale która opcja jest tak naprawdę bardziej prorodzinna?
    Cały czas nie uważam, że jest to ta która najwięcej o tym mówi.
    Ostatnie 2 lata w polityce polskiej, były tak obrzydliwe, że uczciwe jest
    stwierdzenie, iż w zasadzie wszystkie partie są totalnie populistyczne.
    Ale ze mnie anarchista :-)
    Generalnie polityka to nie jest ostatnio temat trendy.
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:36
    chyba w Łodzi!A o czym teraz się u was mówi?
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 02.02.05, 17:12
    Przed chwilą wróciłem do domu i jak jechałem samochodem, to w radiu mówili, że
    mieszkańcy Łodzi przez cały dzień modlą się za zdrowie papieża... To nie było
    Radio Maryja.
    A z tematów stricte politycznych - to właśnie ogłoszono łodzianina roku -
    został nim... Marek Belka (rok temu... Leszek Miller).
    Z tym twierdzeniem, że polityka nie jest trendy - miałem bardziej siebie na
    myśli. Po prostu za bardzo mnie to wkur... ostatnimi czasy. Całe szczęście, że
    gospodarka jest już mniej wrażliwa na te zawirowania na górze.
    Generalnie uważam, że nie ma możliwości załatwienia jakiejkolwiek sprawy
    drażliwej społecznie całkowicie bez coraz silniejszej gospodarki.
    A na koniec na marginesie - czy znasz jakikolwiek budżet domowy, który nawet
    pomimo wzrostu dochodów miał od parunastu lat ciągły niedobór środków i musiał
    je zdobywać pożyczkami? Zapewne jest takich wiele. Ale na pewno nikt nie uzna
    takiej sytuacji za korzystną. Tak niestety jest z Polską.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 15:29
    ale żeś się rozszalała! :)) te dwie sztuki to od razu czy po kolei?
    w jakiej części poznania mieszkacie?
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 15:37
    Więc pierwszy raz poszaleliśmy zaraz po ślubie - cztery latka temu. Ojjjjj miło
    to wspominam - nadrobiliśmy średnią stosunków za całe życie :-D. Kacper ma dziś
    prawie trzy latka. A Kuba będzie wyjątkowo planowanym dzieckiem... Miał być po
    trzech latach i cholera nie wyrobiłąm się zaledwie o 15 dni :-D Ma się urodzić
    pół miesiąca po urodzinach brata.

    Mieszkamy na Winogradach, na osiedlu Przyjaźni, jakoś tak z sentymentu nam
    zostało. A Wy? W ogóle okazuje się, że jednak trochę nas w tym Poznaniu osiadło
    - Ty, Karolina, Arek - ciekawe gdzie mieszkacie?
  • niedzwiedzica_sousie 01.02.05, 15:47
    ja mieszkam chwilowo na junikowie, ale kończymy domek w przeźmierowie i mam
    nadzieję na przeprowadzkę maj-czerwiec. już nie mogę się doczekać! :))
    dam znać kiedy będzie parapet he he

    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:44
    Hej baby!To Wy też siedzicie w Poznaniu?Ja w przeciwieństwie do Ciebie,
    Jarzębina, tego miasta chyba nigdy nie polubię. W Bydg. jestem u siebie a tu...
    sama nie wiem. Nie umiem się przyzwyczaić.Mieszkamy na Wilczaku (Winogrady).Ale
    fajnie z Wami pogadać.Mam dwóch synów w wieku od 1 miesiąca do 2 lata i 4 mies.
  • niedzwiedzica_sousie 01.02.05, 15:49
    no, ja siedzę ciurkiem od studiów. i bardzo dobrze się tu czuję, w bydgoszczy
    bywam sporadycznie
    no, fajnie :))
    bardzo ci zazdroszczę, że siedzisz sobie w chacie z dziećmi, ja niestety nie
    będę mogła pozwolić sobie na ten komfort, a mam na to wielką ochotę!
    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 16:08
    Matyldo kochana, nie wiem, jak Karolina, ale ja niestety też tego komfortu nie
    mam. Miałam na szczęście od państwa dłuższy macierzyński, ale teraz dupa blada.
    Chwilowo jestem na zwolnieniu, bo brzuszek pod wpływem stresu nie bardzo chciał
    rosnąć, ale praca zawodowa molestuje mnie także w domu - przeklinam czasem
    technikę i takie wynalazki, jak maile, gadu-gadu (moja szefowa mnie dręczy na
    gadu-gadu nawet o 11 wieczorem!!!) i telefony komórkowe. Ale jak bym nie
    pracowała, to kiepsko byśmy sobie radzili. Poza tym chyba lubię pracować.

    Choć ostatnio stwierdziłąm, że siedzenie w domku ma swoje ogromne plusy....
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 16:02
    No proszę - to nie dość, że mamy dzieci niemal w tym samym wieku, to jeszcze
    jesteśmy prawie sąsiadkami :-D Wilczak przecież rzut beretem od osiedla Przyjaźni.

    Ja lubię Poznań, bo tu się czuję jak u siebie, a nie jak u rodziców. Może
    dlatego, że moi rodzice się przeprowadzili i ich dom jest tylko ich domem, a nie
    miejscem mojej młodości?? Poza tym tu mamy swoje cztery kąty, które choć z
    trudem, ale urządzamy po swojemu i nikt nam się, że tak powiem, nie wpie..
    ;-) Zresztą - mój mąż jest z końca świata i Poznań to jakby nasza wspólna
    przystań, jakbyśmy oboje pochodzili z Bydzi, pewnie byłoby trudniej się
    przestawić. A tak - tu jest nasza praca, tu jest nasze mieszkanie, nasz syn jest
    rodowitym Poznaniakiem, drugi raczej też będzie. Chyba zapuściłąm tu korzenie. W
    dodatku pracuję w najbardziej poznańskiej z poznańskich firm :-DDDD

    I tak rzuciło nas stosunkowo blisko - Regenta wywiało gdzieś za ocean, Bułka
    siedzi we Frankfurcie. Ludzie! Gdzie Was tak daleko poniosło
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.05, 08:12
    no, ja niestety też muszę pracować i też chyba trochę to lubię, chociaż teraz
    mam wielkie plany przekierowania ścieżki zawodowej z związku z czym jestem na
    podyplomówce, ale jeszcze długa droga przede mną...
    na szczęście pracuję w firmie, która nie zwalnia po macierzyńskim...
    najbardziej poznańska z firm???? co to może być?????? gadaj mi tu
    szybciutko! :))
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 02.02.05, 13:46
    Chyba jako jedyna ma w nazwie "Poznańskie" i 40% kapitału należy do tego miasta
    ;-) - MTP.
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 03.02.05, 14:29
    Cześć Matylda, co u Ciebie?

    Jedna zabawna rzecz mi się przypomniała.
    Czy orientujesz się, że moja była dziewczyna jest właśnie z Twoim byłym
    facetem? Zabawne jaki ten świat jest mały... a podobno kilka miliardów ludzi tu
    zyje.

    A jak Ci się teraz w zyciu układa?

    pozdrowienia,
    Daniel
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 08:07
    doszły mnie jakieś ploty na ten temat, a co! :))) chociaż powiem szczerze, że
    obchodzi mnie to tyle, co pryszcz na tyłku u Leppera :)))

    kilka miliardów? no coś ty! to nie możliwe! ktoś ci naklamał! :))

    u mnie super, naprawdę, aż sie boję, że się usra, bo mi się wierzyć nie chce że
    może być tak dobrze. mam takiego boskiego męża, że sama nie wiem, skąd on mi
    się wziął he he he. buduję dom, uczę się, jestem w ciąży, po prostu
    sielana :)))) oby inni też tak mieli! :))
    a ciebie co wygnało za ocean? no bo chyba nie złamane serce, co? robisz karierę?
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:30
    No,niezły numer.Jak to się stało,że się nie spotkałyśmy gdzieś na osiedlu?Tylko
    raz gdzieś w centrum.A więc pracujesz w MTP?A już myślałam,że gdzieś przy
    ziemniakach (to by było najbardziej poznańskie).Fajnie,że po macierzyńskim u was
    nie wywalają.Tam gdzie ja pracowałam takich sentymentów nie było niestety.No ale
    ta firma nic "poznańskiego" w sobie nie miała, a jedynie zagraniczny kapitał i
    top management.
  • gusiak_mama_kacperka 02.02.05, 16:53
    Wcześniej pracowałam w małej, prywatnej firmie i tam przechodziłam całą pierwszą
    ciążę. Było super do tego stopnia, że w piątek jeszcze byłam w pracy, a w
    niedzielę rodziłam. Dużo propozycji rozwiązań - możliwość pracy na pół etatu, na
    ćwierć itp. Naprawdę super. I jeszcze "wózkowe" na dobry początek drogi od
    szefów (ale tam było trzech szefów - jeden 4 dzieci, drugi - 3 a trzeci jedno,
    ale strasznie ukochane, no i cztery pracownice).

    Na MTP pracuję dwa lata, nadal na umowę na czas określony, któa kończy mi się w
    sierpniu. Już się boję co będzie, choć zapewniają mnie, że będę miała gdzie
    wrócić. Zobaczymy... Raczej na stratę pracy trudno sobie pozwolić, bo mamy na
    karku masę kredytów, a z dwójką dzieci to już nie przelewki.

    No ale my tu gadu-gadu o poznańskich sprawach, a nikogo nie przybywa :-( Myślę,
    że może w Wielkanoc coś się wyklaruje i jednak do spotkania dojdzie. Tylko
    błagam!!!!!! Jakoś tak latem lub trochę później, chyba, że spotkamy się z
    dziećmi przy piersiach :-D

    A swoją drogą - Regent, włóczęgo - kiedy zawitasz do kraju?? Bo Ty chyba na to
    spotkanie masz najdalej :D
    --
    www.gusiak.blox.pl
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 03.02.05, 14:22
    Cześć,

    Wywiało mnie czasowo, jak zwykle. W Stanach jestem juz kolejny (6) raz, a
    wcześniej moment w Australii mieszkałem no i podróżowałem tez trochę.
    Najprawdopodobniej więc nie zobaczę się z Wami do jesieni. Miałem plan by
    wracać w kwietniu-maju, ale mi sie jakoś nie śpieszy. Może będzie to jesień, a
    może nie? Zależy też gdzie sie wybiorę w podróż - jeśli ponownie Azja to może
    mi zejść kilka/naście dodatkowych tygodni, a jeśli tylko Meksyk i Jamajka to do
    Gwiazdki będę w Bydzi.
    Aha, mój dom to Bydgoszcz, a konkretny adres właśnie się buduje na Wzgórzu
    Wolności.

    Poza tym to teraz nie jestem aż tak daleko, tylko jakieś 18-22 godziny, zależy
    od przesiadek...

    Ciekawe ile już dzieci się urodziło w naszej klasie? Bartek Stankiewicz
    (bartes@interia.pl) tez ma syna, a Sergia Szymek to chyba najstarszy - 6 lat,
    no a drugi w drodze...
    hmmm, to może małe przedszkole już by się uzbierało...?

    Gratuluję pociech wszystkim mamom - mamom już i tym mamom z niedalekiej
    przyszłości także,

    pozdrowienia z krainy wujka Sama,

    Regan
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:56
    Jarzębina,a jak chodziłaś do pracy to zostawiałaś małego z opiekunką?Jeśli tak
    to chciałam u Ciebie zasięgnąć informacji o cenie tego interesu. Może tez się
    orientujesz ile średnio liczą sobie babki za dwie sztuki na godzinę? Mam fajną
    opiekunkę z którą mój mały zostawał jak mama spełniała się zawodowo, ale nie
    wiem ile jej płacic teraz za dwójkę dzieci.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 16:50
    Moja niania cały czas zajmuje się Kacperkiem. Płacę jej za cały etat 600 zł (z
    jedzeniem). No i planuję małego oddać do przedszkola,ale nie wiem kiedy i wtedy
    niania zostałaby tylko z jednym. A tak to raczej jej dopłącę tylko za żarcie, a
    liczy sobie 50 zł za miesiąc za pełne wyżywienie. Jest boska i mały ją uwielbia!!
  • Gość: Sergio IP: *.hipernet.ras.pl 03.02.05, 22:02
    Witajcie Wszyscy!!.
    Czytam to forum z zaciekawieniem (przynajmniej na poczatku) miało byc o
    spotkaniu naszej klasy na 10 lecie a tu sie nic nie zmieniło nic konkretnego na
    główny temat, no ale czego mozna było sie spodziewać?.
    Widzę, że wszyscy są szczęśliwi, bogaci, piekni i wszyscy sie kochają. Bardzo
    mnie to cieszy. Tak dalej. Zapewne to forum czyta więcej osób niż bierze w nim
    czynny udział. Może by tak się ktoś mniej szczęśliwy odezwał? I w końcu
    pogadali bysmy jak normalni ludzie?
    Sergio.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 08:12
    spadaj sergio! :))))

    wiadomo, że każdy ma problemy i kłopoty, małe i duże, ale liczy się ogólne
    nastawienie. ja swoje już przeszłam w tej pięciolatce, teraz mam górkę. co nie
    znaczy, że już tak zawsze będzie, nawet o tym nie marzę. w ogóle szaleją u mnie
    teraz hormony ciążowe i łapię wielkie doły, czekam z utęsknieniem na odmianę.
    ale obiektywnie patrząc, naprawdę los się do mnie uśmiechnął. do większości z
    nas zresztą, nie uważasz tak?
  • Gość: piotr z IVE IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 04.02.05, 08:40
    Przerabialismy podobny problem na naszym forum. Slowo pisane jest jak kronika.
    Wszystko tu zostaje a to co sie mowi czesto ulatuje z wiatrem. Jesli Cie wiec
    ktos pyta "jak sie masz" nie narzekaj tylko zgodnie z amerykanskim standadem
    odpowiedz jak czlowiek sukcesu - I'm pretty good.
    U nas problem polegal na tym ze wpis musial cos wnosic, musial byc albo
    rzeczowy albo komiczny albo po prostu na temt. POwiem Ci Sergio ze zazdroszcze
    Wam tego "kurde bele" i luzu. NIe jest zle. Zapowiada sie dobrze.
    A w nawiazaniu do amerykanskich klimatow powiem ze ja na naszym forum
    narzekalem np. na Regana, Waszego Regana na to ze reke mi zlamal. W ogolnym
    wymiarze rozwazan co do wyrzadzonego zla i stosunkow miedzy Wasza klasa a nasza
    zrownowazylem to jednak z faktem ze teraz z Ciebie jest ortopeda. A wiec
    skladasz polamancow. Wszystko sie chyba wiec jakos bilansuje: )
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 09:28
    jezu, to z Regana było takie maczo, że aż ręce łamał? jasny gwint, że też teraz
    się o tym dowiaduję :)))))))))
  • Gość: piotr IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 04.02.05, 09:52
    no zlamal, zlamal az do dzis musi sie ukrywac na emigracji i tylko zdawkowo
    podaje miejsce pobytu - california. Taki z niego macho : ))
    Tak naprawde bylo to na lekcji wuefu i przypadkiem oczywisci. Smieszne bylo jak
    Kapczynski mnie pocieszyl. Podszedlem do niego majac twarz wykrzywiona bolem,
    pokazalem a on powiedzial - nie przejmuj sie jesli juz raz w tym miejscu
    zlamales sobie reke to nigdy wiecej w tym samym miejscu juz sobie nie zlamiesz
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:24
    O! Zwłaszcza piękni! To mi się podoba! :-)
    Myślę, ze trochę przesadzasz. Dziewczyny (przynajmniej trzy) mają ewidentne
    powody do tego żeby się cieszyć, podobnie zresztą jak i ja. Chyba miałeś zły
    dzień. Ale, przecież zawsze można zaproponować jakis inny temat. Tak w końcu
    działa forum.
    Zaraz na początku zaproponowałem, wydawało mi się, luźny temat "wspominkowy" -
    najlepsza impreza w czasie liceum (spójrz na 3 post od góry), jednak pomysł nie
    był chyba dobry bo nikt sie nim nie zainteresował.
    Przez 10 lat ludzie w zasadzie nie mieli ze soba zbyt czestego kontaktu, wiec
    pierwsze rozmowy/wpisy moga byc troche chaotyczne - tak mi sie wydaje.
    Przy okazji - pozdrowienia od Pauli (zwanej przez niektórych Gosia :-)) Właśnie
    stoi koło mnie i zastanawia sie o co chodzi! Totalna inwigilacja! :-)
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:33
    Jak na mój gust to zbyt często wspomina jak ją przenosiłeś z łóżka na łóżko,
    czy jakoś tak. :-)
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 11:36
    kto komu się tak po wyrach przewalał? :))))))))
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:04
    Nie będę nic urywać! Wyrzucę to z siebie!
    Otóż Sergio bez jakiegokolwiek skrępowania i wyrzutów sumienia, nosił na rękach
    i kładł do łóżka moją żonę! I to przy świadkach! :-) Zgroza! Dramat! Nie
    zapomnę mu tego! :-)
  • niedzwiedzica_sousie 04.02.05, 15:46
    to faktycznie oburzające...
    mam tylko nadzieję, że nie działo sie to na 9 miesięcy przed najbliższą
    wielkanocą he he he :)))))))

    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 11:34
    BIEDNY SERGIO!!! teraz wszyscy na niego wsiedli, ze mną na czele. Sergio nie
    wziął poprawki na rozentuzjazmowane mamuśki he he

    co do najlepszej imprezy - moim zdaniem taki ranking to śliski temat
    ale pamiętam parę wydarzeń wyrwanych z kontekstu, np. jak Jarzębina zbiła
    flachę Bartkowi J. (nie wiem na jakiej imprezie), jak brat Karoliny rzucał się
    z Małą sałatką w Jazzowej (to chyba było u Zygi). No, na mojej osiemnastce też
    poszły szyby na Chemiku....
  • Gość: Bulka IP: *.rz.uni-frankfurt.de 04.02.05, 11:50
    witam was w ten przepiekny piatkowy poranek (ok, bardziej to juz poludnie, ale
    u studentow czas nieco inaczej leci)...

    Przylaczam sie do Sergia, tematyka naszego forum nieco odbiega od poczatkowych
    zamiarow. Ale tak to jest jak sie jest w bezdzietnej mniejszosci ;-)) A
    narzekac mimo wszystko nie bede bo nie mam na co - i oby tak zostalo.

    Regan, co Ty tak wlaciwie robisz? Mam nadzieje ze to leglne :) Zwiedzanie
    swiata i w miedzy czasie budowanie domu to brzmi dosc obiecujaco...

    Ja Was opuszczam do poczatku marca. Czeka mnie troche stresu w sesji, ktora sie
    wlasnie zaczyna i w miedzyczasie jeszcze byc moze bede zmieniac prace... Mam
    nadzieje ze nasze grono sie do tego czasu powiekszy.
    Co do terminu, na Wielkanoc jestem na 100%, a na zjazd tzw. oficjlny mysle ze
    wczesna jesien bedzie mi lepiej odpowiadacniz pozne lato. Ale chyba glos
    decydujacy powinny dostac nasze przyszle mamy...

    Trzymajcie za mnie kciuki

    Wszystkim mamom i tatom obecnym i przyszlym zycze wszystkiego dobrego...
    Buziaki

  • niedzwiedzica_sousie 04.02.05, 11:54
    trzymamy kciki, dziękujemy za życzenia! :)

    no właśnie, tajemniczy nam się Regan zrobił, mnie te jego wspomniane nałogi
    spać nie dają :))))

    ja mam termin na 1 września, więc wolałabym najpóźniej na początku sierpnia
    (jeśli się będę dobrze czuła) lub potem dopiero jak bejbi nieco od ziemi
    odrośnie

    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Bulka IP: *.rz.uni-frankfurt.de 04.02.05, 12:04
    Mam nadzieje ze uda mi wszystko skoordynowac, mam w tym czasie prace dylomowa
    na karku i 2 egzaminy... Ale bedzie spoko ;-)
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 12:46
    jaki kierunek kończysz?
  • Gość: Bulka IP: *.rz.uni-frankfurt.de 04.02.05, 13:01
    jestem na zarzadzaniu (albo inaczej business administration tudziez
    Betriebswirtschaftslehre :-)
  • niedzwiedzica_sousie 04.02.05, 13:34
    łał, sama nazwa już wygląda imponująco! :)
    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Bulka IP: *.rz.uni-frankfurt.de 04.02.05, 14:02
    Z niecierpliwoscia czekam juz na koniec mojej edukacji. Inaczej zamnienie sie w
    lowce dyplomow ;-)
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 16:07
    No to zacznij doktorze.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 17:25
    A co do spotkania - rodzę koniec kwietnia lub początek maja (dzieci i katastrofy
    naturalne to jedyne czego nie można przewidzieć). Koniec maja zjazd ma mój mąż -
    dokładnie 28 maja. Każdy inny termin mi pasuje, więc się dostosuję.

    Pytania dalsze związane ze spotkaniem:
    1. czy spotykamy się z "przypadłościami" - czyli mężowie/żony/ kochanki/
    utrzymanki/ konkubenci/ partnerzy/ synowie/ córki koty/ psy? czy też we własnym
    sosie? Nasze imprezy zawsze raczej były bardziej integracyjne, więc ja głosuję
    za opcją pierwszą i od razu zgłaszam uczestnictwo 4 osób ;-)

    2. Czy balujemy "rodzinnie" - grill na świeżym powietrzu, jakieś jeziorko, potem
    ognisko itp. czy raczej tylko wieczór i impreza "na ostro"? Wypowiedzcie się,
    jak sobie to wyobrażacie.

    Po rozmowie z Krzychem Warczakiem przejęłąm część organizacyjną (z racji, że ja
    już matka zaprawiona, a on dopiero się będzie biedak pierwszy raz pocił).
    Dlatego pytam, ile jesteście skłonni za takowy zjhazd zapłącić lub jeśli nie
    płacić, to czy macie jakieś inne pomysły niż wynajęcie/ zarezerwowanie czegoś?

    A wracając do imprezy, którą super wspominam??? Cóż - większość była super ;-)
    Połowinki. Moja osiemnastka, na której Matylda tańczyła na stole a Bartek J.
    uwodził Cezarię. Osiemnastka Krzycha W. Generalnie osiemnastki były super.
    Najbardziej w naszych impreazach podobało mi się to, że po zawsze było co/ kogo
    obgadać... Na studiach już się tak nie działo. Chyba, że na Umińskiego ;-))))
  • Gość: Bulka IP: *.f.dial.de.ignite.net 05.02.05, 21:15
    Hej ludziska,

    Na wstepie:
    Jarzebina - dzieki za przejecia funkcji organizatora.
    Sergio: nawet Bulki na ludzi wychodza :-)))

    A co do zjazdu:
    Jestem jak najbardziej za mezami i zonami, a nawet kochankami, dziecmi, psami i
    kotami... Ja przywiaze ze soba poki co kochanka ;-)

    Mam dla Was propozycje nie do odrzucenia, a nawet dwie (tak na wszelki
    wypadek)... Mam nadzieje ze wszyscy pamietacie (poza Jarzebina i chyba Sergiem,
    ktorzy wowczas jeszcze nie byli w naszych szeregach) nasz pierwszy
    klasowy "biwak" w osrodku wypoczynkowym pod Koronowem? Mozna by bylo tam ze dwa
    dni pobalowac, nad jeziorkiem wieczorkiem przy ognisku z krzynka piwka, moze
    dwiema... I w autentycznej scenerii powspominac stare czasy... Dzieciaki beda
    mialy frajde, no i my moze tez..

    Druga propozycja nie do odrzucenia: jesli tylko chcemy sobie troche popic to
    jakos z sentymentem wracam do jazzowej. Ale to niezbyt rozrywkowe dla licznego
    i ciagle sie powiekszajacego drugiego pokolenia...

    Ja wracam do dziobania :-(((
    Pozdrawiam
    Bulka
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 17:11
    Sergio Kochany.

    Szczęście jest stanem umysłu, a nie sumą posiadanych lub nie rzeczy, członków
    rodziny itp.
    Zazdroszczę Regentowi, że zjeździł pół świata, Bułce, że wciąż na luzie i że
    sobie radzi w zachodnim Państwie, gdzie można żyć normalniej niż tu. Zazdroszczę
    Matyldzie, że buduje dom (to moje największe marzenie) i Karolinie, że może
    siedzieć ze swomi dziećmi w domu i towarzyszyć im w dorastaniu. Nawet Tobie
    zazdroszczę, że skończyłeś medycynę i masz chyba najlepszy z możliwych zawodów w
    Polsce. Ale gdybym się na tym skupiła - to do cholery - nic tylko frustracja,
    rozpacz i skok z 11 piętra!!!!!
    A ja dokonałam swoich wyborów, i się z nich cieszę i lubię się chwalić tym, że
    mój mąż robi mi co rano śniadanko, myje naczynia wraca po pracy biegiem do domu.
    Że mamy zamiast domu niewielkie mieszkanko, które w pocie czoła sami
    remontowaliśmy (od zrywania starej instalacji po kładzenie kafelków i montaż
    drzwi), które nadal w większości należy do banku. Że mój niespełna trzyletni
    synek mówi jak stary i jest super gościem (wyjątkowy przystojniak - ma to po
    mnie;-) ). Że mam pracę w swoim zawodzie, którą bardzo lubię, choć czasem muszę
    pracować 14 godzin dziennie bez płatnych nadgodzin.
    Czy ktoś byłby szczęśliwszy, gdybym napisała, że moja babcia zmarła w zeszłym
    roku, dziecko właśnie przeszło operację, mama uporała się jakoś z rakiem piersi,
    a synek, którego się spodziewam ostatnio nie rósł tak, jak trzeba?
    Ja się po prostu cieszę z tego, co dobrego mnie w życiu spotkało, jest tego
    niemało i już.
    To żadne keep smiling!!!! Lepiej chyba poczytać o narodzinach niż o śmierciach!

    Buziaki

    I napisz co u Ciebie koniecznie.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 17:28
    A tak w ogóle - to wyraźnie napisałam, że mam bajońskie kredyty i wyglądam jak
    wieloryb (więc ani jestem bogata, ani piękna :-))))) ) więc chyba można ze mną
    pogadać jak z człowiekiem!!!!!!
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 05.02.05, 01:07
    Cześć,

    Co Wy wszystkie chcecie od tego biednego Misia...?

    On ma po prostu dość czytania o wielkości brzucha i problemie ile w Poznaniu
    kosztuje niania na jedno lub na dwoje dzieci. Albo kto ile pracuje, i jaki bank
    spłaca. Akurat Sergio pracuje na 2 i poł etatu, o czym słowem nie wspomniał, a
    brzuch jego Kasi stale sie powiększa.

    Według mnie Sergio jest tu zasadniczy - zapewne chodzi mu o to kiedy ma wyjąć
    wódkę z lodówki i z nią przyjść. Konkretnie.

    Moje nałogi?
    sex drugs rockandroll - czyli od 29 lat bez zmian.

    A przy okazji imprez - osiemnastki były piękne, ale ostatnią 20-chę (ostatnią
    ostatnią, dwudziechy juz więcej niestety nie będzie...) którą wyprawiałem na
    początku 2005 roku też wspominam nieźle. Poszło około 6-7 litrów ciężkich
    alkoholi, 4 skrzynki piwa, jakieś wina i inne pierdoły. Ze 30 osób bylo dobrze
    wciętych. Licząc tu Polaków, Ruskich, Brazylię i pare innych nacji.

    Dlaczego wyjechałem? A miałem wszystkiego dosyć w tym naszym kochanym kraju.
    Pracę miałem przyzwoitą, lecz według mnie za mało płatną. Tak naprawdę słabo
    płatna nie była, a w Bydgoszczy wręcz całkiem mocno przyzwoicie, ale na
    wynajęcie mieszkania, opłacenie samochodu i motocykla, życia na mało oszczędnym
    poziomie nie wystarczało. No to po co było mi tam siedzieć? Kolega bardzo dobry
    zresztą (niektórzy znają Lila) do którego zadzwoniłem by go poinformować, że
    jadę do Anglii zaproponował, bym sie pojawił u niego w USA. I tak zrobiłem.
    Wsiadłem w samolot w wawie, wysiadłem w San Francicso i tu jestem.

    Co robię w USA?
    A jeżdźę sobie. Taksówką sobie jeżdźę. Jestem Yellow Cab taxi driver. Bardzo
    przyjemne zajęcie. Idę do pracy kiedy chcę, jak nie chcę to nie idę. Jeżeli
    napatoczy się jakaś impreza to biorę wolne.
    Finans bardzo zadowalający, no i na snowboardzie sobie jeżdźę.

    Dobrze jest, mózg od problemów odpoczywa.

    A co do Piotra z klasy e to faktycznie w pierwszej klasie grając na wf-ie w
    kosza miało miejsce takie zdarzenie i Piotr złamał rękę. Bardzo go za to
    przepraszam, a było to jakieś 14 lat...Nawet o tym zapomniałem. Może go
    pocieszę tym, że pare dni temu sobie palca troche poturbowałem. Wysiadłem z
    samochodu i zatrzasnąłem drzwi, lecz niestety zostawiłem palec w środku auta.
    Internet i wiedza fachowa naszego ortopedy Sergia bardzo się obecnie przydają.

    Pozdrowienia dla wszystkich,
    Regan
  • Gość: Sergio IP: *.cm.umk.pl 05.02.05, 03:28
    Hej Regan!
    Dzieki za wsparcie. Misiu.
    Zawsze miałem problemy z pisaniem, ale daj se spokój nie ma potrzeby abyś
    wystepował na forum tłumacząc mnie dlaczego coś tam sobie napisałem.
    Trafnie ujołeś tylko wódkę.
    Jak wrócicie to zapraszam. Popielęgnujemy te nałogi.


    P.S. Ciekawe czy na forum mozna przeklinać? Bo mi tego troszeczkę brakuje, same
    takie ąsik pardąsik.
  • Gość: Tomuś IP: *.cm.umk.pl 05.02.05, 03:37
    Ku.. je..a jego mać.

    Tak tylko sobie przeklołem aby sprawdzić czy jest jakaś cenzura i czy sa jakies
    ograniczenia.
  • Gość: Tomuś IP: *.cm.umk.pl 05.02.05, 03:39
    A widzicie... można sobie przeklinac ... ale są pewne ograniczenia.
    Dobrze wiedzieć...
    Jutro idę na Hefalumpy.
  • Gość: Sergio IP: *.cm.umk.pl 05.02.05, 03:08
    Cześć Wszyscy.
    Jest 3, i to jest chyba najodpowiedniejszy moment aby coś sobie napisać.
    No wreszcie. Cos sie zaczyna dziać. Tylko szkoda, że nikt się jeszcze nie dołączył.
    Nie przesadzajcie, nie wiem skąd tyle agresji, byłem przecież bardzo delikatny,
    a napisałem tylko to co myślę.
    Równierz mam żonę w ciązy ale nie wiem co to burza hormonów, może dlatego, że w
    domu jestem gościem.
    U mnie zajebista jest tylko moja Kasia i Szymek, reszta jakoś popieprzona. Ja
    jestem pracoholikiem z wszystkimi możliwymi wadami.
    No Jarzębina! Teraz jest git. Masz zupełną rację, trzeba się cieszyć życiem bo
    jest jak wafelek - momencik malutki i ni ma.
    A doktoratu jeszcze nie obroniłem Karolinko, ale luzik, mam czas do 2009. Prawda
    Regan?
    Krzysiu, mam nadzieje, że już nigdy nie będe musiał nosic na rękach Pauliny w
    takich okolicznościach, widzę, że zapamietała to co najprzyjemniejsze z naszego
    spotkania- sprawne, delkatne ręce zajebistego Sergia,
    A cha no i bogatego - stać mnie na 3 kredyty i chyba wezme se następnego.
    Ciesze się, że chociaz Bułka mnie poparła, hej Bułka! No no no, troszeczkę mnie
    zaskoczyłaś.
    A co do spotkania klasowego to ja to widzę jako pożądną libację alkoholową -
    może być u Jankowskiego z wyrzucaniem kubków z kawą przez balkon, z dobrą głosna
    muzyką w tle, a rano jajecznica i do szkoły na chemie, bo tam są krany.
    Sergio
  • Gość: IWONA IP: *.idea.pl 05.02.05, 17:36
    aby grono się powiększyło dołączam się ja Iwona z dawnych czasów Szych a
    obecnie Król Mi Karolinko udalo się jakoś z nazwiskiem choć też jest wbrew
    pozorom bardzo popularne. Niestety Kochani nie mogę na bieżąco śledzić rozmów
    ponieważ nie mam dostępu do internetu. nie mam nawet komputera!!! a to wstyd co
    bo u mnie własciwie nic się nie zmieniło ... nadal mieszkam na wsi jak w
    dzieciństwie tyle tylko że mam fajnego męża synka Kacperka ( tu kieruję uśmiech
    do Jarzębiny )który ma rok i sześć miesięcy i prawdopodobnie w październiku
    przyjdzie na swiat drugi skarb. dobrze że mamy dom i będzie miejsce dla całej
    czwórki!! fajnie poczytać że tak się dobrze rozwija nasza klasa tyle dzieci w
    drodze Jak by nie było źle w życiu, to pojawianie się dzieci to największy cud
    i radość spośród wszystkich zjawisk tego świata. a Sergio lubił troszkę
    narzekać choć ja też do największych optymistów na co dzień nie należę. ale w
    końcu tak naprwdę jestem wielką szczęścairą. oczywiście zapisuję się na
    spotkanie o ile będzie w Bydgoszczy i nie w październiku. mi pasuje wiosna
    choć postaram się w każdym terminie Tylko dajcie znać bo ja nie należę do
    wielkiego świata ale za to mam zdrowe powietrze i dziecko szaleje w ogrodzie i
    na pustych drogach.
    cieszę się Kochani że mogę chociaż poczytać coś o Was, tak szczerze to się
    można nawet nieco wzruszyć po 10 latach.
    skontaktuję się z Agnieszką Szmyd bo chyba wiem gdzie przebywa. może się
    odnajdziemy. Chociaż ze spotakaniem w pełnym gronie będzie pewnie ciężko. ale
    fajnie że jesteście.
    co pewien czas spróbuję się pojawiać na ekranie i wtrącić swoje pięć groszy.
    całusy dla wszystkich. Iwona.
  • Gość: maxversus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 18:55
    Witam niegdyś najbardziej imprezowe grono licealistów w Bydgoszczy ! Mimo,że
    nie bylo mnie na waszej liście obecności w dzienniku, mogę się pochwalic prawie
    100%-ową frekwencją na wszelkiej maści imprezach, wyjazdach ,18-nastkach.
    Śledzę ten wątek od dziś regularnie. Regan dzięki za namiar na topic.
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 02:47
    Gość Maxversus to nie kto inny jak Krystian, który sie nie podpisał.
    pozdro
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 18:14
    A Iwonie zazdroszczę świeżego powietrza i tego, że nie ma możliwości aby mąż
    przesiadywał całymi wieczorami w sieci ;-). Ale to dygresja.

    Witam serdecznie nowo-przybyłych.

    Ponieważ temat rosnących brzuchów, zgag i poznańskich nianiek został
    storpedowany, trzymać się będę kluczowego wątku.

    A zatem 1. Sergio proponuje popijawę 2. Bułka proponuje wypad na zieloną trawkę.
    Z bardzo prostego powodu pomysł numer dwa podoba mi się bardziej - ja po prostu
    przez najbliższe półtora roku nie mam szans na dobre popicie sobie :-( Zakładam,
    że niestety z powodu rosnących brzuchów tudzież karmienia naturalnego tak
    propagowanego ostatnio (qrwa te baby ;-) ) na wielkią popijawę nie będę mogły
    sobie pozwolić Karolina, Marzena, Iwona oraz żony Krzysia i Sergia, zatem
    wychodzi na to, że połowa będzie chcąc - nie chcąć nie pijąca. Z czystej
    solidarności pomysł popijawy odrzucam ;-)

    Pomysł, żeby to zrobić u Jankowskiego do głupich nie należy, tylko
    zainteresowany się nie wypowiedział.... czy ktoś ma jakiś stały kontakt z
    Bartkiem. Bo mi cholera trochę głupio dzwonić, a mam tylko domowy telefon...jak
    odbierze jego żona... Wiem tylko, że Bartek ma dwie córki, bo kiedyś moi rodzice
    spotklali go z tym przybytkiemw Myślęcinku...

    Fakt też, że jeszcze sporo osób nam brakuje...

    Pomysł z wyjazdem za miasto wydaję się fajny. Ze wszystkich terminów
    najrozsądniejszy na razie wychodzi koniec sierpnia (Sergio - kiedy Kasia ma
    rodzić?). To fajny moment, aby zakończyć letni sezon - jesienne dzieci się
    jeszcze nie urodzą, wiosenne będą już całkiem sensowne by je w świat zabrać...
    Nie wiem, gdzie byliście pod Koronowem, nie mam namiarów, ale coś na pewno
    znalazłabym w Pieczyskach lub bliżej Bydgoszczy - w Borównie - także blisko
    Dobrcza i Zawady, więc Iwonie też by pasowało. Można by zrobić popołudniowego
    grilla, wieczorną balangę po uspaniu dziatek - więc i popijawa i rodzinny
    piknik. Co Wy na to?

    Jeśli chcemy to mniej "kosztowo" - to może po prostu u kogoś? Tylko kto by się
    chciał zaoferować? Ja do Poznania zapraszam serdecznie, ale domyślam się, że nie
    każdy dotrze. W Bydgoszczy dysponuję zaledwie ogródkiem 24 m2 i to jak ładnie
    poproszę. Czekam więc na dalsze propozycje.

    Jeśli chodzi o wyjęcie wódki z lodówki to proponuję weekend 27-28 sierpnia.
    Czekam na opinie i wnioski.

    A w ogóle, to nic a nic się nie zmieniliście ;-)

    PS. Iwona, ucałuj swojego Kacperka ;-)

  • Gość: Arek IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.02.05, 19:42
    pkt 2 tj spotkanie w plenerze brzmi ciekawiej, a przy tym wcale nie wyklucza
    pkt 1 (z czego co niektorzy bardzo sie uciesza!). Obawiam sie tylko o
    samopoczucie nieswiadomych - na poczatku spotkania - maluszkow, jesli sie
    pojawia?
    ZAPYTANIE: czy formula spotkania "rodzinnego" nie zniweczy pierwotnego
    charakteru spotkania tj podtrzymania kontaktow wsrod bylych VI-owiczow?

    PS. Gratulacje dla wszytkich mam i tatusiow; jesli zapadnie decyzja o spotkaniu
    w gronie familijnym moze uda mi sie zalatwic zone, ale z potomstem niestety nie
    zdaze.

    pzdr

  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:49
    nie spadlam :))
    jestem
    i jeszze troche zostane
    co do spotkania to mi wszystko jedno kiedy i gdzie i czy z rodzinami czy bez
    dostosuje sie z moja rodzinka :))) Arek ty se jaj z pogrzebu nie rob :)))
    Krzychy W a Cie bie opitolic tez musze juz dawno tego nie rozilam: jak mozesz
    powiedziec ze z blachych powodow nie przyjedziesz na Wielkanoc... jak to sa
    blache powody to ja na miejscu Twojej zony nieblacho bym Ci przypitolila.. :)
  • Gość: Krzysiek W IP: 194.106.210.* 06.02.05, 20:40
    Nie poniała aluzji??? W pewnym momencie temat ten tak zdominował nasz topic, ze
    aż zaczął się wydawać... taki pospolity. Przecież tak naprawdę ja już się nie
    mogę doczekać narodzin!
    Oczywiście witam Cie na forum! Napisz cosik więcej co tam u CIebie.
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 21:03
    Wybacz Krzysiek nie panialam :)
    Zreszta to by zart jak zwykle ciezki w moim wykonaniu wybacz nie watpie w to ze
    wyczekujesz sowjego malenstwa.
    nie wiem co mam mowic o d\\sobie wiecej nie wiem co kto chce wiedziec nie chce
    nikogo zanudzic
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:17
    2x wybacz + 2x nie wiem + nie chce -chyba popadasz ze skrajności w skrajność :-)
    Napisz na przykład czy masz z kimś kontakt z naszej klasy, no i w ogóle co tam
    Ci sie bedzie chcialo napisac.
  • Gość: Sergio IP: *.hipernet.ras.pl 06.02.05, 20:12
    Cześć Wszystkim.
    Fajnie , że powoli dołączają następni
    Cześć Hania, Iwona, Maxwersus zdemaskowany przez Regana. Szacuneczek.

    Nie wiedziałem, że uchodziłem za marudę klasową -Iwona.
    Chyba będe musiał napisać coś przyjemnego od siebie: - właśnie wróciliśmy z
    Kina, byliśmy z Kasią i Szymkiem na Kubysiu i Hefalumpach, piękny film ale nie
    polecam - bajka dla dzieci, nie to co Iniemamocni, Szrek, Znaleść Nemo, Rybki z
    Ferajny, Epoka Lodowcowa.

    Nie przesadzaj Jarzębina z trzymaniem się kluczowo wątku. Możesz przecież pisać
    co Ci się podoba, a że jakiś tam marudny Sergio torpeduje ciężarne koleżanki to
    nie znaczy, że mają milczeć.

    Jeżeli chodzi o imprezę to my jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje. W
    śerpniu w plenerze, nad Zalewem jak najbardziej. Kasia ma termin na początku
    czerwca, nie wiem czy będzie chciała też wziąć w spotkaniu udział z 2
    miesięcznym małym zasrańcem, ale zobaczymy.
    Co do imprezy u Bartasa to to tylko tak sobie napisałem, ci co na niej byli to
    wiedzą o co chodzi - jedna z lepszych.

    Cześć. Pa. Buziaczki.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.02.05, 08:03
    zlituj się Jarzębina z tym końcem sierpnia, ja mam termin na 1 września!! :)))

    wolałabym spotkanie w poszerzonym gronie (no, powiedzmy koty mogę zostawić w
    chacie), ale dostosuję się do większości.
    Ja mogę zaprosic do mojego domu (jeśli pójdzie zgodnie z planem, w czerwcu
    powinien być gotowy), ogródek mam niewielki, ale mnóstwo wolnych podłóg (z
    braku funduszy na meble he he)
  • Gość: Lewandowski - IVA IP: 213.42.2.* 17.02.05, 14:26
    ech, sergio, tych kubkow do konca zycia nie zapomne...
    pozdrawiam, lewy
  • Gość: Sergio IP: *.brda.net 18.02.05, 16:40
    No witam Lewy!!
    Ja mam tak duży sentyment do Bartodzieji od czasu tej imprezy, że się tu
    przeprowadziłem, czasami nawet sobie rzuce jakiś kubek z kawą na boisko, nocą
    jak nikt nie patrzy.
    Zpraszam do mnie na kawkę, specjalnie kupie aerodynamiczne kubki.
    A co u Ciebie słychać? Nic o Tobie nie wiem od czasu kiedy poszedłeś do Wyższej
    Szkoły Morskiej!
    Pozdrawiam.
  • Gość: Lewy IP: 213.42.2.* 20.02.05, 14:32
    hej sergio!
    skonczylem planowo a teraz bujam sie tu i owdzie. dwa lata spedzilem w meksyku
    (w systemie 6 tygodni tyry w tej dziczy i szesc urlopu w polsze), potem
    hiszpania a obecnie perska. ogolnie podazam za kasa, tak to niestety jest
    dzisiaj. gdy jestem w polsce to mieszkam w gdyni, na szczescie moja malzonka
    rowniez pochodzi z bydgoszczy wiec sila rzeczy czesto bywamy w starych
    stronach. dziekuje ci serdecznie za zaproszenie i przyznam, ze moim marzeniem
    jest powtorzenie (z wszelkimi nadprogramowymi konkurencjami sprawnosciowo-
    demolujacymi) impry w starym skladzie podstawowym! we wtorek wracam na urlop do
    kraju a niedlugo potem zawitam do bydgoszczy i odezwe sie (mam nadzieje, ze
    bartas ma namiary na ciebie).

    trzymaj sie i pozdrawiam serdecznie
    lewy
  • Gość: Sergio IP: *.cm.umk.pl 21.02.05, 12:59
    No to pięknie masz. Ja osiadłem na dobre w Bydzi.
    Bartas moje namiary chyba ma a jak by nie miał to mój telefon 504 708 505.
    Dzwoncie obowiązkowo, jak nie będe miał dyżuru to będe dostępny.
    Hej.
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 18:04
    witam wszystki i goraco pozdrawiam. Ciekawa jestem co u Was wszystkich. Mysle,
    że bedzie okazja do spotkanie i powspominania.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 18:16
    Bo były dwie w klasie. Witam witam. Co u nas to powyżej. Cieszę się, że jest nas
    coraz więcej.
  • Gość: Bulka IP: *.f.dial.de.ignite.net 06.02.05, 18:20
    aj ex Mikolajczak :-)))
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 18:40
    Si to sem ja MIkolajczakowna :))) teraz Maron jak kogos to interesuje :)))
    bardzo sie ciesze ze was moge choc poczytac jesli nie wieziec i nie slyszec. No
    a juz powalaja mnie wiadomosci o waszych rodzinach i dzieciach, ktore sa lub
    beda :)).Matylda bardzo sie ciesze osobiscie, ze tak wyglada Twoje obece
    zycie...
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 18:53
    a Wy co takie milczace i tacy milczacy, przewijacie obsrancow czy robicie na
    jutro obiadek, czy ci :))))) no popgadajcie trosze ze mna :(
  • Gość: Bulka IP: *.f.dial.de.ignite.net 06.02.05, 18:18
    hej Hania, super ze jestes :-) co tam u Ciebie?
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 19:06
    Faktycznie nic się nie zmieniliśmy...

    pozytywnie oczywiście,

    pozdrawiam,
    pa
    Regan
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:10
    hehehehehe
    bez obrazy i urazy prsze dziewczeta Regan chwycil moja zlosliwoc\sc szybko
    sobie przypomnial kolezanke :)))))
    Tak na wytlumaczenie ja tez mam 3-letniego obsranca, ktory wlasnie sie zwaliL
    (:)))))))))) Marcia ten smiedrdziel sie nazywa
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:24
    Regan ty powsinogo ale Ci sie zyje nie masz czasem za dobrze????
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:26
    spadam chyba nic sobie nie pogadam
    podjae maila
    hanna.maron@pkobp.pl
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 19:46
    Cześć Wszystkim,

    No bardzo miło jest poznać ponownie nasze koleżanki z klasy:) Po nazwiskach to
    już dzisiaj dziennik by zuuupełnie inaczej wyglądał. To aż dobrej rocznicy
    potrzeba nam było! Przyznaję, że z kolegami w większości utrzymujemy kontakty,
    czasami dla zdrowia nazbyt mocny i częsty. Lecz niestety piękniejsza część
    naszej klasy jakoś tak się odseparowała chyba... po wpisach takie przynajmniej
    odnoszę wrażenie.

    A co Wy na to by poza słowem pisanym podzielić się jakimiś zdjęciami?
    Zakładam niestety, o ile do tego czasu nie wyląduję trochę bliżej, iż nie będę
    mógł uczestniczyć w spotkaniu. Więc akurat tam prawdopodobnie się nie
    zobaczymy, chociaż nic nie jest wykluczone.
    Pomysł jest prosty. Na pewno któreś z nas zna się na tyle na internecie by
    założyć witrynę i tak jak na forum możemy pisać to będzie możliwość także
    umieścić zdjęcia i filmy (z głosem!). Wtedy się pojawią też wszystkie
    dzieciaki, mamy z brzuchami, tatusie, żony, mężowie, kochanki, znajomi itd.
    itp.
    No, a jeśli żadne z nas, to może jakiś okropny internauta mąz...?
    Co Wy na to?

    pozdrawiam Wszystkich,
    Daniel
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:52
    nie wiem dlaczego okropni mezowie???
    mysle ze nie glupi pomyusl tyklo czy nie za duzo czasu nam zejs\dzie zeby cos
    takiego tworzyc nie lepiej skupic sie na spotkaniu???? na organizacji spedu?
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:07
    Jarzebina: jestem za rodzinnym spotkaniem jesli jest jakies glosowanie,
    spotkanie calej braci z bliskimi na zielonej trawie z jakim noclegiem poza
    granicami duzego miasta. To ma sens a jak ktos jest spragniony ojcostwa lub
    macierzynstwa zostanie w pokoju gdzie bdea spac wszystkie dzieci
    eeeeeeehehehehehe ale jazda.
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 20:10
    A co u Ciebie Haniu? Gdzie mieszkasz?
    Nie miałem okazji złożyc Ci życzeń urodzinowych przez ostatnich pare lat więc
    chciałbym to nadrobić.

    Życzę Ci, aby w tym roku było jeszcze lepiej, zdrowia 100% i buże buzi:)
    Daniel
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:19
    Daniel - mieszkam w Bydgoszczy w tej kwestii malo sie zmienilo
    pracuje, nauke (przymusowa juz skonczylam - na razie dosc), jestem zona, matka
    i tak dalej,
    Tez wielkie zyczenia urodzinowe za te wszystkie lata :))

  • gusiak_mama_kacperka 06.02.05, 20:08
    Regan, a wiesz, że dziś cały czas o tym właśnie myślę... Moja rodzinna stronka
    www, kórą robiłam po ślubie, niestety już nieaktywana (za mało uaktualnień
    ;-))))), a obecna... cóż adres jest, ale nie było motywacji, żeby się zabrać.
    Jednak Kolega - Małżonek, zupełnie walnięty na punkcie komputerów, postawił w
    domu serwer ftp - można na niego wrzucać i ściągać pliki bez oporu. Pewnie
    miejsce by udostępnił :-). Jak go wyciągnę z łazienki po kąpieli dziecka, to się
    podpytam.

    Tylko wtedy... po co się spotykać.

    Hania, mój trzylatek niemal już taki obsraniec nie jest;-) to bardzo poważny
    facet. Czy Maron to obce nazwisko? Bo i imię Marcia można także odczytać dwojako
    - jako fonetyczna marsja lub jako zdrobnienie Marty?

    Mąż wyszedł: stwierdził, że jak doślecie mi zdjęcia, to może postawić stronkę ;-)

    --
    www.gusiak.blox.pl
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:12
    maz - bialy, Polak, rodzony w Poznaniu ;)))) a czy nazwisko polskie??? nie wiem
    my\usialbym podbytac ale maz siedzi naburmuszony ze wale w
    klawiature :)))))))))))) wiec nie wiem czy zaczepiac
    Marcia - zdrobnienie od Marty mala, kochana, zlosliwa Diabolina :)))
  • gusiak_mama_kacperka 06.02.05, 20:16
    To cmoknij tego swojego naburmuszonego.... Mój też zrezygnowany poszedł usypiać
    Diaboła, zrezygnował nawet z prób proszenia mnie o pomoc ;-)
    --
    www.gusiak.blox.pl
  • gusiak_mama_kacperka 06.02.05, 20:13
    Dla wyjaśnienia - kurde nie wylogowałam się ;-). Gusiak to Jarzębina

    Myślę, że faktycznie ze spotkania mogłyby wyjść nici, jakbyśmy się skupili na
    tworzeniu czegoś od podstaw, ale jak nie ma wśród Was estetyów zakochanych we
    flashowych efektach, to wrzucenie kilku fotek na www to pikuś ;-)
    --
    www.gusiak.blox.pl
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 20:13
    Adres poproszę.
    Mail czy co innego?
    Ile mogą ważyć pliki.

    pozdrawiam,
    Regan
  • gusiak_mama_kacperka 06.02.05, 20:19
    Już pisałam adresik ;-)

    Dawaj na mamakacperka@tlen.pl

    Im mniejsze tym łatwiej załadować - jeśli możemy umówić się na jpg 150 dpi
    640x480 - to nie powinny być za wielkie - myślę, że nie powinny mieć więcej jak
    50 KB ;-). No i nie za dużo!!!! Moja stronka ma chyba 5 MB. Jak wrzucę to podam
    adres www, bo chwilowo Kolega - Małżonek, któy zna, usypia małego.

    Tylko krytyki grafiki nie zniosę. Będę wtedy ryczeć po nocach ;-))))
    --
    www.gusiak.blox.pl
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:28
    a gusiak tp jarzebina??? czy kto?
  • gusiak_mama_kacperka 06.02.05, 20:29
    Nie wim jak się z tego cholerstwa wylogować
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:29
    jzuw iem wlazlam na www :)))
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 20:36
    Halo,

    Spokojnie - sądzę, że najpierw to trzeba jakieś podstawowe kwestie ustalić.
    Pierwsze primo - nazwa:

    Zróbmy tak, że jak kto chce to może podać propozycje.

    a moja jest taka:

    www. jaktrzebatocośtam. 4d. jaktrzebatocośtam.pl


    a jaknietrzeba to nawet lepiej - krócej i łatwiej.

    No i myślę tak sobie, że aby ta strona żyła to powinno to być takie forum,
    gdzie każdy układa to co chce. Tak jak, tu plus wszystko inne.

    Wtedy może się okazać, że za kolejnych kilka lat będzie to aktualne.

    A co reszta na to?

    pozdrawiam,

    Regan
  • gusiak_mama_kacperka 06.02.05, 20:42
    Regan Matko!!!! Ja proponowałam wrzucenie fotek na swoją prywtną stronę www,
    która już adres ma i istnieje, choć nic na niej nie ma. Nic poza tym!!!!Owszem,
    myślę, że na spotkaniu można pogadać o założeniu jakiejś tam stony
    www.VILO4d.pl. Nawet z forum i tak dalej, ale to większe przedsięwzięcie. Fajne,
    ale większe.

    Póki co chciałam wrzucić fotki, tak żeby każdy mógł zobaczyć każdego. Masz
    adresik, link REGAN i tabelkę ze swoimi fotkami + opis.

    Można też po prostu stworzyć namiastkę listy dyskusyjnej - czyli słąć maile. Ale
    jak wiesz, Iwona na przykład nie ma stałago dostępu do sieci, więc to pomysł
    nieco egoistyczny.

    Opcja, o któej pisałam mogłaby by ruszyć pojutrze pewnie. Rejestracja bezpłatnej
    domeny i założenia strony trwałaby dłużej i niestety wymagałą stałej
    aktualizacji, a .... komu by się chciało ;-)

    --
    www.gusiak.blox.pl
  • gusiak_mama_kacperka 06.02.05, 20:44
    Regan - można jeszcze założyć bloga IV d na gazecie na przykład. Udostępnić
    hasło wszystkim i niech to sobie żyje jako nasza stronka - kto xchce wrzuca, kto
    nie chce nie i tak bez obciążania jednego ludka by sobie to funkcjonowało. Co Wy
    na to???
  • klasaivd 06.02.05, 20:56
    Regan i inni - mamy swoje miejsce w sieci. Adres : klasaivd.blox.pl

    Aby dorzucić coś swojego podaję login i hasło ;-)

    login:
    klasaivd
    hasło: szostka

    Mamy dodatkowo wspólny adres e-mail :DDDD

    klasaivd@gazeta.pl
    Serwer poczty przychodzącej:
    pop3.poczta.gazeta.pl
    Serwer poczty wychodzącej:
    smtp.poczta.gazeta.pl

    Regan - wrzucaj swoje foty. I co - jak się spodoba, możemy się tam przenieść ;-)
  • 4d 06.02.05, 21:02
    hmm,

    jak przeczytałem Twój ostatni list to nie wiedziałem co to jest blog.
    i nadal nie wiem, ale teraz jest też i taki adres:

    www.4d.blox.pl

    hasło

    czwartad


    do wyboru...

  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:07
    No super! extra! Ja też umiem założyć stronę! A może odrazu ze 3 będę miał
    więcej! Nie wariujmy!
    Choć sam pomysł naprawdę dobry! O zdjęciach myślę :-)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 21:16
    Oj Krzysiu, nie chodziło przecież o to, kto umie lub nie umie. Ja jestem taki
    człowiek, że jak mi ktoś rzuca pomysł, który jest wart realizacji, to go po
    prostu realizuję. Ktoś jeszcze zrealizował i mamy dwa adresy, chyba łatwiejszy
    jest www.4d.blox.pl, i już. Wybieramy jeden i tyle. I nie musimy już męczyć
    forum, a łatwiej też podać znajomym. No i możemy fotki powklejać - własnej
    taksówki, brzucha, dziecka, kota czy działki zo domkiem ;-))))))
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:21
    A czy ja cos mówie ? :-) Podoba mi sie ten zapał i tyle, bez mała nie nadążam z
    odświeżaniem strony :-) Taki tu ruch jak na jakiejś autostradzie w US pod LA
    albo na al. Niepodległości w Pozn. po 16:00 :-)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 21:28
    Nio! Zajebiście, nie.

    Myślę, ze Twój adres jest fajniejszy, ale grafa moja ;-))))

    Więc co - wrzucamy fotki na www.4d.blox.pl ???

    Mój Kolega-Małżonek wyszedłz domu... Powiedział tylko "Mały śpi, możesz się
    bawić..." A obiecałam mu seksik dzisiaj ;-)
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:30
    Przecież ja nie proponowałem żadengo adresu...Gubię się...
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:32
    to chyba był Regan...chyba...
  • 4d 06.02.05, 21:35
    No to przyjemności ze zdjęciami na:

    www.4d.blox.pl


    pozdrawiam,
    Regan
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 21:39
    ja gdzies wlazlam ale nie moglam nic napisac i wyszlam
    jarzebina coz za szczerosc...
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 21:49
    Ktrzychu mysle ze na tym poprzestanie my - -mam na mysli mila konwersacje...
    wyczuwa sie obojenosc ale dlaczego?...
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 08:31
    Obojętność??? Ależ skądże! Na pewno nie! Nie zgadzam się! Itd. itp.
    To tylko żarty! No ale słowo pisane może nie oddawać (i nie oddaje) modulacji
    głosu. I pewnie w tym jest rzecz. Jeszcze raz podkreślam - na pewno nie
    obojętność.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 21:53
    Szczerość? Nie rozumiem....

    Więc jak wejdziesz na stronę www.4d.blox.pl to żeby coś napisać, to albo
    kometujesz to co napisał już ktoś (wówczas klikasz podświetlony "skomentuj" pod
    wpisem, albo klikasz na "Pisz bloga" pod obrazkiem z lewej strony (tym z
    pudełkiem). Logujesz się (4d, czwartad), klikasz "Nowy wpis" i nadajesz tytuł i
    piszesz co chcesz oraz możesz dodać zdjęcia, rysunki itp. (taką ikonką - biały
    kwadracik z czarną strzałką). Przpraszam, że tak łopatologicznie, Wy ludzie na
    poziomie to pewnie nie trzeba aż tak, ale przynajmniej jest jasno i może
    skorzysta z tego pomysłu kilka osób.

    Jak już dodasz co trzeba i napiszesz co chcesz, to klikasz "Publikuj" i po
    zawodach (robisz Podgląd bloga i widzisz, jak wyszło) ;-). To tyle.
  • Gość: Bulka IP: *.f.dial.de.ignite.net 06.02.05, 21:55
    Superancko!!!!

    www.4d.blox.pl wyglada nie tylko mniej niz commodore 64, atez moge czytac cala
    czcionke ;-))) to nieco ulatwia zadanie. po sesji tez was cos dosle
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 21:36
    Dwie osoby równocześnie założyły dwa blogi - czyli Internetowe pamiętniki, ale
    nie o to chodzi.

    Pierwszy ma adres www.4d.blox.pl drugi www.klasaivd.blox.pl. Uważam, że
    pierwszy, bez względu na to, czy założył go Krzychu, czy kto inny, jest
    łatwiejszy i bardziej udany. I tam zapraszam!

    Piszę więc:
    www.4d.blox.pl - po zalogowaniu (4d, czwartad) można wrzucać zdjęcia, dyskutować
    (i to zaróno o brzuchach, nianiach, jak i o wódce i konkretach - i to w dodatku
    łatwo wybrać o czym chcę czytać, a o czym nie). Aż mnie korci, żeby zarzuć Was
    toną zdjęć mojej rodziny :-)))))))) Ale się powstrzymam.

    To znaczy dziś się powstrzymam :-)))))
  • 4d 06.02.05, 22:30
    Halo,

    A jak się wstawia zdjęcia?

    Bo tego jeszcze nie znalazłem,

    nara
    Regan
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.02.05, 08:09
    stronka ze zdjęciami gud ajdija!!!! :)))
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 11:23
    W związku z licznymi pytaniami piszę dla wszystkich, którzy pytali jak wstawić
    zdjęcia w blogu czwartej d, krok po kroczku:

    1. Wchodzimy na www.4d.blox.pl

    2. Klikamy po prawej stronie napis "Pisz bloga" umieszczony pod obrazkiem z
    pudełkiem i czerwonym napisem BLOX.

    3. Aby edytować blog (a także wstawiać zdjęcia) trzeba się zalogować. W kratce
    login piszemy: 4d, a w kratce hasło: czwartad. Po czym walimy OK.

    4. Otwiera się okno, u góry jest napisane: Twoje blogi, 4d, Pisz i Edytuj oraz
    Załóż nowego bloga i potem inne pierdołki. Klikamy "Pisz i edytuj".

    5. Otwiera się edycja naszej strony. W górnym pasku mamy następujące cuda: |
    Edycja | Ustawienia | Wygląd | Statystyki |
    | Lista wpisów | Nowy wpis | Kategorie | Pliki | Zakładki |. KLikamy "Nowy wpis".

    6. Pojawia się okno edytora podobne do b. ubogiego Worda. W oknie "Tytuł wpisu"
    pisazemy tytuł, a potem w dużym oknie to, co chcemy napisać. Jeśli chcemy
    wspawić fotkę, klikamy na ikonkę białego kwadratu z czarną strzałką - u mnie
    jest to ikonka
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 11:37
    Synu mi kliknęło i posłąło się nie napisane do końca ;-). Oto całość:

    W związku z licznymi pytaniami piszę dla wszystkich, którzy pytali jak wstawić
    zdjęcia w blogu czwartej d, krok po kroczku:

    1. Wchodzimy na www.4d.blox.pl

    2. Klikamy po prawej stronie napis "Pisz bloga" umieszczony pod obrazkiem z
    pudełkiem i czerwonym napisem BLOX.

    3. Aby edytować blog (a także wstawiać zdjęcia) trzeba się zalogować. W kratce
    login piszemy: 4d, a w kratce hasło: czwartad. Po czym walimy OK.

    4. Otwiera się okno, u góry jest napisane: Twoje blogi, 4d, Pisz i Edytuj oraz
    Załóż nowego bloga i potem inne pierdołki. Klikamy "Pisz i edytuj".

    5. Otwiera się edycja naszej strony. W górnym pasku mamy następujące cuda: |
    Edycja | Ustawienia | Wygląd | Statystyki |
    | Lista wpisów | Nowy wpis | Kategorie | Pliki | Zakładki |. KLikamy "Nowy wpis".

    6. Pojawia się okno edytora podobne do b. ubogiego Worda. W oknie "Tytuł wpisu"
    pisazemy tytuł, a potem w dużym oknie to, co chcemy napisać. Jeśli chcemy
    wspawić fotkę, klikamy na ikonkę białego kwadratu z czarną strzałką - u mnie
    jest to ikonka trzecia od prawej - "wstaw z zasobów". Klikamy na nią.

    7. Pojawia się nowe okno - na górze jest lista załączonych plików - ich suma nie
    może przekraczać 5 MB. Klikamy "Przeglądaj" i wybieramy ze swojego dysku fotkę,
    którą chcemy dołączyć. Gdy ścieżka dostępu pojawi się w białej kratce, klikamy
    Dodaj. Okno wstawiania pliku zamyka się, a my wracamy do edytora, gdzie możemy
    jeszcze coś dopisać lub wstawić kolejne fotki.

    8. Kiedy już dołączymy wszystko co chcemy i napiszemy co chcemy trzeba kliknąć
    przycisk "Publikuj". Wówczas przejdziemy do okna edycji, które pozwala jeszcze
    przez chyba miesiąc wprowadzać zmiany w naszym wpisie, dodawać coś lub zmieniać
    (wystarczy kliknąć "Edytuj" pod naszym wpisem.

    9. Teraz, aby zobaczyć efekty - należy kliknąć u góry strony napis "Podgląd
    bloga". GOTOWE.

    Powodzenia i czekam na foty.
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 13:04
    Czy jak będzie z nami cały inwentarz to nie skupimy się przypadkiem na
    przewijaniu i pilnowaniu, żeby sobie nawzajem czegoś nie porobili? Nie wiem czy
    dokładnie na tym polega 10lecie matury.
  • niedzwiedzica_sousie 07.02.05, 14:03
    no właśnie ja tez się zastanawiam, masz rację, poza tym, niektórzy mogą nie
    mieć inwentarza lub mieć skromniejszy lub inwentarz nie będzie mógł się pojawić
    i może w związku z tym nie będzie im tak przyjemnie niż reszcie?
    ja się w każdym razie dostosuję do większości, byle nie koniec sierpnia!! :))
    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 14:13
    Też tak mi się wydaje, że kłóci się to z ideą spotkania KLASOWEGO. Gdybyśmy
    planowali wyjazd na jakiś tydzień lub dwa, to mogłoby być fajnie. Byłyb czas na
    poznanie i... koordynację prac przy inwentarzu żywym. A obawiam się, że w jeden
    czy nawet 2 wieczory nie ma na to szans i ponad połowa osób mogłaby się czuć
    conajmniej obco. Ale oczywiście również dostosuję się do większości.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 14:36
    Cóż. Rzuciłam pomysł. Kilka osób stwierdziło, że fajny, kilku osobom mniej
    odpowiada. Ważne, żeby się dogadać wspólnie.

    Co przemawiało za taką propozycją? Po pierwsze - moglibyśmy poznać nasze drugie
    połowy, kimkolwiek są (czy to związki legalne, czy nie - teraz to chyba nie ma
    znaczenia).

    Po drugie - zajęcia przy dzieciach dużo nie ma, nie oszukujmy się, szczególnie
    jak się jedzie gdzieś całą rodziną. Wieczorkiem wspólne ognisko i jakieś harce,
    a potem dzieci śpią. U mnie jest niepisane prawo, że jak mąż spotyka się ze
    swoimi znajomymi, to ja zajmuję się dziećmi i na odwrót - więc to raczej on
    miałby "przesrane", a ja mogłabym cieszyć się Waszym towarzystwem (wiem, że ich
    zlot 10-leciowy jest planowany rodzinnie, przy grillu, bez wieczornej popijawyi
    na pewno zadbam, by mu dziecko nie przeszkadzało). Ale wiem też, że nie w każdej
    rodzinie tak jest.

    Po trzecie - powód czysto egoistyczny - niecierpie rozstawać się z moją
    rodzinką. Taka już jestem poje..a, że uwielbiam wszędzie zabierać dziecko i
    męża. Źle czuję się bez nich. Ale oczywiście jeśli będziecie chcieli spotkać się
    bez "przyklejanek" to się dostosuję.

    Po czwarte - cóż - w lipcu, sierpniu czy nawet wrześniu będę matką karmiącą,
    czyli co dwie - trzy godziny 40 minut posiedzenia przy cycu. Ewentualnie, jak mi
    się uda Juniora wytresować, będę mogłą się urwać na 5 godzin wieczorem. Czyli za
    długo nie będę mogła posiedzieć. Pomyślałąm, że w takiej sytuacji będzie jeszcze
    kilka z nas. Stąd rozwiązanie, by dzieciaki były blisko, tak, żeby można było
    skoczyć nakarmić i wrócić.

    Rozumiem, że ktoś może nie mieć rodziny, ani nawet drugiej połowy. Zawsze jednak
    spotykaliśmy się z osobami towarzyszącymi i nigdy to nie był argument. Poza tym,
    ja się mogę źle czuć, bo nie robię studió podyplomowych czy doktoratu, a ktoś
    może się czuć źle, bo nie ma rodziny. Jesteśmy dorośli i sami kierujemy swoim
    życiem i wydaje mi się, że każdy świadomie podejmuje decyzje o tym, co jest dla
    niego istotne. Nie chcę, aby te słowa zabrzmiały jakoś ostro - to nie jest atak
    na nikogo. Jeśli kogoś uraziłam, od razu przepraszam.

    Zaznaczam, ze się dostosuję chętnie do opcji większości, choć swoje argumenty
    przytoczyłam wyżej.

    Co do terminu - Matylda, dla mnie może być i ostatni weekend lipca. Wiem tylko,
    że Bułka wspominała, że nie da rady dojechać. Podaj konkretną datę i sprawdzimy,
    czy wszystkim będzie pasować. Bo gdybać możemy do grudnia i nici ze spotkania.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.02.05, 15:43
    22-24.07??
    ewentualnie propozycja nr dwa: może długi łykend bożocielny?? tj. 26-29.05

    BUŁKA proszę o wypowiedzenie się w kwestii ww. terminów. Może jakoś dałabyś
    radę? Ja choćbym nie wiem jak się sprężyła, to terminu porodu wiele nie
    przełożę :))))

    możnaby jakoś połączyć dwie zaistniałe opcje, np. wynająć jakieś domki (każdy
    by się deklarował w jakiej ilości przybywa), przy czym pierwszy dzień-impra
    główna byłby w naszym gronie klasowym a ewentualne dodatki napłynęły by
    następnego dnia. zostałby kto by chciał, dojechał tak samo.

  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 16:00
    No jeśli chodzi o weekend bożocielny (aleś to pięknie ujęła) to niestaty klasa
    mego męża zrganizowała się szybciej i już mają akurat wtedy zarezerwowany termin
    zjazdu. A zatem dla mnie odpada, bo będę pod ruską granicą... z miesięcznym
    dzieckiem ;-))))

    Ja generalnie od 15 maja jestem do wzięcia - weekend, nie weekend, ale miejcie
    na uwadze, że trzeba zarezerwować 30 lub 60 miejsc (jeśli się zgłoszą wszyscy
    bez dzieci), a to w wakacje może być trudne, jeśli zdecydujemy się pod koniec
    czerwca.
  • Gość: Sergio IP: *.hipernet.ras.pl 07.02.05, 16:11
    Zgadzam sie z przedmówcami co do inwentarza - może troche przeszkadzac w
    integracji.

    Myślę, że każdy indywidualnie powinien zdecydować z kim, czym, chce przyjechać,
    a reszta zapewne sie doskonale znajdzie w tych okolicznościach.
    Ja osobiście nie mam nic przeciwko osobom towarzyszącym. Sam nie wiem z kim
    przyjadę i nie upieram sie przy żednej opcji, ale jak bedę chciał wziąć ze sobą
    żonę, dzieci,trzy kochanki, mamę, brata i kolegów z lat licealnych to i tak się
    będziecie cieszyć, prawda?

    Ja też bym chciał sie pochwalić moim dziełem, ale mogę to zrobić innym razem,
    mój Szymek zapewno by sie odnalazł na imprezie - ma to po ojcu.
    O własnych nogach w wieku 4,5 lat był na Rysach z czego jest bardzo dumny, ale
    nie bardziej niż ojciec, który niemalże został za to zlinczowany przez obie
    matki i obie babcie.

    W tej materii większość nie powinna mieć tu wpływu - każdy sam ustala z kim
    chce przyjechać. Zgadzacie się?

    Co do terminu, jak ma to byc w plenerze - a jest to dobry pomysł, to byle nie
    jesienią ani zimą.
    Sergio



  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 16:46
    Zostawiam sprawę z czy bez otwartą.

    Ale terminu Wam nie odpuszczę. Byle nie jesienią i zimą to dość oględne
    stwierdzenie.

    Proszę niech każdy wpisze trzy terminy, któe mu najbardziej pasują, a ja zrobię
    tabelkę, porównam i wywnioskuję, kiedy coś rezerwować. Jeśli macie fajne miejsce
    (jakaś agroturystyka, ośrdodek czy coś) to dajcie znać.

    Moje terminy to 1-3 lipiec; 26-28 sierpnia; 2-4 września

    Ale jestem elastyczna, jakby trzeba było coś o tydzień przesunąć
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 07.02.05, 17:25
    Moje typy:
    1) 30-31.07
    2) 13-14.08 - niezły bo 15.08 to chyba święto
    3) 20-21.08
    i 26-27.08 - no ale jak już wiemy to Matyldzie zupełnie nie odpowiada.
    Osobiście stawiał bym na 2) lub 1)


  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 07.02.05, 19:22
    Termin:
    jestem pewien, że jak tak dalej pójdzie to jeden z moich typów się trafi:
    1) 25 grudnia
    2) 26 grudnia
    3) 4 stycznia

    Najlepszy jest ten trzeci. Pierwszy weekend po Nowym Roku od zawsze był bardzo
    dobrą okazją by się spotkać, pogadać i dużo wypić.
    W tym terminie większość spraw organizacyjnych i zaopatrzeniowych wezmę na
    siebie.

    pozdrawiam
    Daniel
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:30
    to chyba zaopatrzeniem m,usimy sie podzieli tego 4 :P))))
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:41
    Krzysiu masz bardzo Ladna zone i widac ze sympatyczna - nie zebym maslila ale
    tak wlasnie jest :) pozdrawiam
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 07.02.05, 20:52
    Fenkju! Muszę przyznać, że właśnie taka jest. I piszę tak nie dlatego, że może
    to przeczytać :-)
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 21:21
    hehehehe
    Bułka ja Twoj egzamin???
    Daniel a Ty ten palec masz jeszcze czy juz nie?
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 07:57
    a jakby się impra nieco przedłużyła to od 6-go przechodzi pod moją pieczę! :)))
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 18:03
    to fakt Matylda, ze poxniej pod Twoja pieczą :)
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:28

    czesc
    w zasadzie jesli chodzi o moja osobe ja sie dostosuje i z terinem i miejscem ze
    mna nie ma problemu
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 22:50
    Chwilowo obstawiam ostatnią sobotę i niedzielę lipca. OK?
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 07:56
  • Gość: www.4d.blox.pl IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 07.02.05, 19:24
    Wklejać zdjęcia:)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 08.02.05, 21:42
    No właśnie!!! Wklejać! Bo jakoś mi głupi zarzucić Was fotami, podczas gdy inni
    się ociągają.

    Poślubieni - może jakieś fotki ze ślubów? Matylda - wrzucaj fotkę swego domu.
    Sergio - gdzie zdjęcie z Rys - bo nie uwierzę!!

    Ja jutro idę do lekarza popodglądać Malucha. Mam tremę, bo ostanie wyniki nie
    najlepsze, więc trzymajcie kciuki. Coś czuję, że do pracy raczej już nie wrócę
    :-( A tęsknię za tym kołowrotkiem, w którym pracuję...

    Co do terminu - Matylda i Bułka - ponieważ reszta wyraziła całkowicie
    ambiwalentny stosunek do tego, czy to będzie w lipcu i sierpniu - czy 30-31
    lipca jest ok?

    No i gdzie? Tu: www.wdw-zagiel.prv.pl/ mam namiary i nzam ośrodek - jest
    OK. Ale może Wy zancie coś innego - podeślijcie!
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.05, 07:44
    dla mnie termin i ośrodek ok :)
    foty soon bo od piątku zeszłego tygodnia wracam do chaty o północy i walę się
    na wyro, nie mam kiedy zeskanować, przewiduję nieco luzu jutro
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 09.02.05, 11:06
    Matylda, Matko Boska, a co Ty robisz w trzecim miesiącu takiego, żeby wracać o
    północy - Ty powinnaś teraz odpoczywać.

    Też szalałam na początku ciąży (akurat był w robocie gorący okres, więc latałam
    jak kot z pęcherzem) i teraz siedzę w domku, bo trochę się narobiło problemów.
    Uważaj na siebie i Maleństwo!!! Wszystkiego naj.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.05, 13:43
    :))
    dzięki Jarzębina za troskę, kurde, staram się, ale średnio mi wychodzi :(((
    przysięgam, w weekend się byczę i relaksuję, w końcu się wyśpię, pospaceruję na
    powietrzu i dopadnę męża :))))))
    piękne są te twoje zdjęcia!!!
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 09.02.05, 21:32
    Warto sobie odpuścic, ja dziś dostałam prykaz leżenia, bo mam zagrożenie
    przedwczesnym porodem. Zachcioało mi się udowadniać, że jestem super pracowanik.

    Cieszę się, że fotki się podbają. Czekam na Twoje ;-)
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 08:08
    o kurde, współczuję. Ja tez muszę przyhamować. leż sobie ładnie i się relaksuj.
    fotki wyślę ci na maila, bo te które chciałam zamieścić ocenzurował regan :))
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 11:16
    No coz, lekarza trzeba sie sluchac. Mam nadzieje, ze powazniejszych klopotow
    nie bedzie. Musisz sie niestety pilnować. Teraz juz raczej z szefową wieczorami
    na GG lub przez kom. nie pogadasz.
    Też mówię mojej Zonie, ze powinna sobie dać na wstrzymanie, ale też lubi
    pracować. Na szczęcie w naszym przypadku wszystko przebiega jak narazie OK.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 11:34
    U mnie zpierwszą ciążą było ok. Pracowałam całą ciążę - tylko dwa razy miałam
    tydzień zwolnienia na grypę. Śmiali się, ze w pracy urodzę. Ale pracodawca był
    inny, praca spokojniejsza i choć czasem się siedziało do północy w robocie, to
    było znacznie mniej stersów. W piątek byłam jeszcze normalnie w pracy, a już w
    niedzielę urodziłam. Szef się śmiał, że taki ze mnie solidny pracownik, że nie
    chciałam nawet w tygodniu urodzić, zeby czegoś niedokończonego nie zostawić.

    Życzę wszystkim Paniom spodziewającym się dziecka, aby tak właśnie przechodziły
    ciążę. I żeby rodziły tak jak moja kumpela - w 15 minut ;-)
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 12:41
    bardzo dzielna jest twoja żona. ja chyba tak długo nie wyrobię w robocie.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.05, 07:45
    acha (skleroza) - oczywiście trzymamy kciuki, oby wszystko w brzuszku było jak
    należy! :))
  • kasia09876 15.05.14, 00:23
    Koszmarna obsługa, koszmarne wykonanie, nie wywiązuje sie z projektów!!!!! Klasyk studio Warszawa nie korzystajcie! Skorzystałam i żałuje wydanych pieniędzy.oszuści !
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 08.02.05, 23:23
    Witam,

    Proponuję dużo prostsze rozwiązanie ze zdjęciami.
    Proszę je wysłać na maila:

    4d@gazeta.pl

    a ja je wstawię na stronę www.4d.blox.pl - dla wielu łatwiej i szybciej, a dla
    mnie nie ma problemu,

    pozdro
    Regan



  • Gość: geminirs IP: *.iweb.pl 09.02.05, 14:20
    Gratuluję 200 posta w tak krótkim czasiE!!
    Rewelacja!
    Pozdrowienia od "konkurencyjnej" IVe

    Rafał Schaffrath
  • niedzwiedzica_sousie 09.02.05, 15:12
    byłeś na naszej stronce?
    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: geminirs IP: *.iweb.pl 09.02.05, 16:55
    Pewnie, że byłem i trzymam kciuki!!!
    U mnie też jedno już na świecie :)
    Jakby co to odzywajcie się też na naszej stronce :) bo chyba byliśmy (jako
    klasy) bardzo blisko siebie :)
    Aha i jeszcze poszliśmy waszym śladem :) fotki i notki pod adresem :
    4e6lo1995.blox.pl/html
    Pozdrawiam, Rafał Schaffrath
  • Gość: A ktoś IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 09.02.05, 17:03
    Taki macie dziwny adres bo ktoś wam zajął 4e.blox.pl. Co nie?
  • Gość: geminirs IP: *.iweb.pl 09.02.05, 20:04
    Szczerze ?
    To właśnie ten adres przyszedł mi pierwszy do głowy: 4e - to chyba zrozumiałe,
    6lo - no chyba A ktośiu - do tej szkoły chodziliśmy , 1995 - rok ukończenia!
    I co dziwnego w tym adresie?
    Poza tym 4e są tysiące!!!
    a 4e6lo1995 tylko JEDNA!!!

    Pozdrawiam IVd :)

    Rafał z IVe
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 09.02.05, 21:36
    My szybciej piszemy,a Wy za to szybciej wrzucacie zdjęcia. Jest przynajmniej co
    pooglądać ;-)
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 09.02.05, 19:10
    Dziękujemy, dziekujemy!
    Również pozdrawiamy "starszych braci w topic'u" :-)
  • Gość: Reagn IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 10.02.05, 03:05
    Witam wszystkich,

    Poniżej zapisałem dwie wersje wstawiania zdjęć na naszą stronę. Obie prawidłowe.

    Pierwsza wersja.

    wysyłamy zdjęcia mailem na: 4d@gazeta.pl i za jakiś czas oglądmay to co
    wysłaliśmy na www.4d.blog.pl


    Druga wersja.
    1. Wchodzimy na www.gazeta.pl
    2. W lewym górnym rogu klikamy blogi
    3. wpisujemy 4d, hasło czwartad
    4. klikamy Pisz i edytuj
    5. U góry klikamy Pliki
    6. Klikamy: dodaj
    7. Klikamy: browse
    8. Z twardego dysku naszego komputera wybieramy plik - zdjęcie które chcemy
    umieścić i klikamy dodaj.
    UWAGA 1 !!! Plik powinien mieć nie więcj niż 50 kilo. Jeśli ktoś ma większe
    pliki to proszę je zmniejszyć lub przysłać mailem ma 4d@gazeta.pl i zostaną
    zmniejszone do odpowiednich rozmiarów i umieszczone na stronie.
    UWAGA 2 !!!! Pliki muszą mieć rozszerzenie .jpg

    UWAGA 3 !!!! Rozszerzenie .jpg musi być zapisane małymi literami ( .JPG
    zostanie odrzucone)

    9. Klikamy Nowy wpis
    10. Piszemy Tytuł wpisu i tekst jaki chcemy zapisać, a następnie klikamy na
    mały kwadrat ze strzałką (wstaw z zasobów)
    11. Klikamy wstaw, przy pliku który chcemy umieścić
    12. Klikamy publikuj

    i GOTOWE !

    Podziwiamy stronę www.4d.blog.pl z własnie umieszczonymi przez nas zdjęciami

    pozdrawiam,

    Daniel


    PS
    Proponuję nie zaśmiecać tej witryny kotami, noedokończonymi budowami, rybkami z
    akwarium czy zeszłoroczną choinką. Jesli każdy z nas zacznie to umieszczać to
    obawiam się, że jak wstawię snowboard, taksówkę, brazylijkę, samochód,
    motocykl, kolegów i parę innych gadżetów to ta strona się bardzo szybko zapełni.
    Jest możliwość, abyśmy otworzyli własne strony na www.blog.pl i połączyli je z
    www.4d.blog.pl linkami.
    pozdro,
    Regan
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 10:44
    Regan - moja instrukcja też była prawidłowa ;-P

    Z własnego doświadczenia towarzyskiego wiem, że niekiedy kot jest ważniejszy od
    dziecka. Więc z jakiej racji dziecko można pokazać, a kota nie? Ja kotów nie
    mam, nie lubię i wolę mieć dzieci, ale mam znajomych, dla których koty są całym
    życiem, mają w domu lepiej niż dzieci, śpią z "rodzicami" i w ogóle są członkami
    rodziny. Zatem pewnie byłaby to dyskryminacja, gdyby dzieci można było wrzucać,
    a kotów nie. Myślę, że fajnie, żebyśmy powrzucali to, co dla nas ważne. Jeśli
    się sprężymy i będziemy zmniejszać pliki do rozmiaru ok. 20 KB (jest to możliwe
    bez większej straty jakości)- to wejdzie ich bardzo dużo. Nieaktualne można
    usuwać wstawiając nowe - z okazji kolejnego ślubu, narodzin, kupna kota czy
    parapetówki ;-)

    Nie bądźmy takimi formalistami!!!! Szkoda, żeby ktoś się obraził, bo
    "ocenzurowano" mu jego fotki - przcież chodzi o to, by pokazać wszystkim czym
    żyjemy. Prawda?

    Buziaki

    I wchodzę na www.4d.blox.pl codziennie po trzy razy spragniona Waszego widoku ;-)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 13:37
    Jeszcze coś. Po Twoim poście poczułam się trochę jakbyś... hmmm ... cenzurował,
    kto co wstawia. Po pierwsze nie spodziewałam się cenzury z niby wolnego kraju, a
    poza tym w Polsce też już od cenzury odwykliśmy.

    Teoretycznie na każdego przypada jakieś 160 KB (licząc, że było nas 30 osób w
    klasie) i powinno Ci być wszystko jedno, czy ktoś wrzuci jedno wielkie zdjęcie
    swojego nowego Porsche, czy 10 malutkich fotek swoich 10 ukochanych piesków.

    Tak sobie myślę.
  • Gość: Sergio IP: *.brda.net 10.02.05, 16:56
    Regan!!
    Napisze jeszcze raz na forum. Nieco delikatniej niż mailem, bo i tak juz
    uchodzę za marudę.
    Już Ci o tym pisałem! Ale do Ciebie chyba po ludzku nie dociera!
    Najpierw zapytaj mnie a póżniej umieszczaj moje zdjęcia na blogu!!!!!!


    P.S.
    Miałem naprawde dobry dzień, w pracy było zajebiście, zaraz idę sobie na
    koszykówkę, a pózniej do brata na piwko. Od jutra mam urlop i jedziemy w góry.
    Do zdjęcia nic nie mam, to właśnie my, tak wyglądamy, póżniej zamieszcze Szymka
    wyraźnego, na razie coś mi nie idzie - ciągle mi wyskakuje "nieprawidłowy typ
    pliku" chociaż jest jpg.
    Zachowanie Regana mnie poprostu wku..ło - mówiąc po ludzku.
    Pozdrawiam wszystkich.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 19:41
    Dobrze, że fajnie wyglądacie. Mół zawsze wrzucić fotę Twojej nagiej dupki ;-)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 20:00
    Ale to na pewno było z dobrych chęci ;-)
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 10:50
    WY-BACZ MUU! WY-BACZ MUU! WY-BACZ MUU! :-)
    DAJ MU SZANSĘ! DAJ MU SZANSĘ! DAJ MU SZANSĘ! :-)

    PS. Fotki były całkiem fajne, choć tak je Regan opisał, jakbyście się
    opiekowali JEGO dzieckiem podczas jego pobytu w US! :-)
  • Gość: Sergio IP: *.brda.net 11.02.05, 23:26
    Ok. Wybaczam.
    Nie ma sprawy.
    Luzik.
    Musicie się przyzwyczaić do mojego prostego języka.
    Sergio
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:38
    A juz sie balem, ze nikt tej strony nie odwiedza! Co za ulga! Toż to bez mala
    cały dzień bez żadnych wpisów :-)
    Sergio: kto ocenzurował zdjęcia, Ty czy Regan?
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:41
    Co Ty tak ciagle piszesz: "...jestem maruda", "...prosty język" itp. What's
    going on?
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 21.02.05, 16:53
    Witam,

    Pragnę tylko przypomnieć Panie Maciejewski, że umieścił Pan w internecie
    zdjęcie nie swojego autorstwa bez pytania autora o zdanie,

    nie zejdę do Pana poziomu i nie użyję tu słów, które powinny byc użyte,

    pozdrawiam,
    Daniel
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 21.02.05, 18:26
    Zgadzam się z przedmówcą co do używania inwektyw. Zamiast tego niech Kolega
    wystawi fakturę za prawa autorskie i tyle :-) Tylko co z podatkiem VAT,
    przecież Kolega płaci teraz podatki do innego systemu??? :-)
  • niedzwiedzica_sousie 22.02.05, 08:11
    nie no, chłopaki, nie bądźcie tacy ku.. delikatni! :)))) czasami dobrze jest
    rzucić jakimś soczystym bluzgiem, od razu atmosfera się klaruje he he he
    a co do roboty Regana - uważam że jest po prostu boska, pełen romantyzm :))
    wszystkim znajomym się teraz chwalę że mam kolegę, co jest taksiarzem w
    kalyforni :))) tylko że mi się ona z upałami kojarzy a regan coś o śniegu bąka
    i mi się w głowie miesza. no cóż - może trzeba było mieć geografię świata z
    olejem.
    no i jeszcze a propos oleja nie omieszkam wspomnieć przecudnego wystąpienia
    pary (sorry...) Piasecki+Jarociński na studniówce. Lepszego kabaretu w życiu
    nie widziałam - jest to opinia jak najbardziej na poważnie!!!! ukłony dla
    kolegów z e!!!!

    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Sergio IP: 195.85.209.* 22.02.05, 17:22
    Tak, Regent masz racje. To byl błąd. Błędem było również utrzymywanie z toba tak
    poufałych kontaktów. To się już nie powtórzy. Mam także nadzieje ze nie zniżysz
    sie więcej do wysyłania mi dziesieciu zdjęć twojego zmiażdżonego palca w trzech
    projekcjach z prośbą o pomoc.

    Sergio
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 22.02.05, 21:37
    No! I jeszcze "zasadz mu kopa w dupę" jakby powiedział mój ulubiony bohater
    seriali telewizyjnych Ferdynand K.!
    Chłopaki! To ma być na serio czy dla jaj, bo juz nic nie kumam? Jeśli na serio
    to byłaby to rzecz "która sie największym fizjonomom nie śniła" :-)
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.05, 08:23
    Krzychu za to, muszę powiedzieć, przeszedł zmiany pozytywne. Szlachetny
    dystans, który towarzyszył mu już 10 lat temu, pozbawiony został cynizmu, który
    mu wtedy towarzyszył, a nabrał za to odcienia wesołego przymróżenia oka,
    wynikającego pewnie z zadowolenia z życia. Krzychu, ja to będę chyba
    przychodzić do ciebie z moimi problemami życiowymi! :))))
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 08:47
    No bardzo się cieszę! Chyba pokażę Twoj wpis mojej żonie!
    Klinika doktora KW czeka. Otwarta 24 h na dobę.

    MASZ PROBLEM? ZOSTAW WIADOMOŚĆ!
    JEŚLI JESTEŚ EKSHIBICJONISTĄ NA FORUM, JEŚLI NIE NA MEJLA! :-)

    CENY UMOWNE !!! :-)

    Sergio - to nie jest konkurencja dla Ciebie, wszak to inna specjalizacja :-)
  • niedzwiedzica_sousie 23.02.05, 09:43
    ja mam ostatnio problem z akceptacją mojego powiększonego ciała :((( ale co
    facet może o tym wiedzieć? :))))))))

    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 11:19
    Doktor radzi: :-)
    Rzeczywiście dla faceta, ten problem może być niezrozumiały, ale również od
    faceta w dużej mierze zależy jak sobie z nim poradzisz. Myślę, że
    zdroworozsądkowe podejście (raczej typowe dla facetów :-)) jest tu najlepsze.
    Przykład: Jak byś się czuła będąc w ciąży i wydlądając jak samochód sportowy a
    nie porządna ciężarówka (może być amerykańska :-))? Zwłaszcza widząc inne
    kobiety w tym stanie?
    Przykład matematyczny:
    1+1=2 na pewno nie 1.
    Zakładam, że w Twoim przypadku jest to liczba z przedziału 1-2, a więc już i
    tak łamiesz wszelkie zasady matematyki (tak jak Rydzyk z Owsiakiem :-))
    Powinno wystarczyć.

    Fakturę otrzyma Pani pocztą. Do ceny zostanie doliczony podatek VAT :-)
  • niedzwiedzica_sousie 23.02.05, 12:53
    powaliła mnie racjonalność twoich argumentów, szczególnie ten, że 1+1=2!!!
    a przy fakturce bądź litościw!!!!!!!!! :)))))))))
    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 23.02.05, 21:48
    No... ba!
    Cena na pewno będzie rynkowa. Zaznaczam, że przy większych zleceniach udzielam
    rabatu :-) Akceptuję płatności kartami kredytowymi (wtedy bez rabatu :-))
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.05, 08:20
    albo ja jestem przytępawa i nie kumam dowcipu
    albo was pogięło

    sergio?? czy ty się gdzieś po drodze stałeś dorosły?? czy to wina tych literek,
    braku niewerbalnej części wypowiedzi i źle odczytuję? zrzędzisz, jak ktoś jest
    zadowolony z życia, a jak się uskraża, to mówisz: "no już lepiej". Ja nie
    łapię? czy zgubiłeś gdzieś coś po drodze??? dałeś się stłamsić gryzącej
    rzeczywistości, czy co? potrząsam tobą wirtualnie!!!!! jeśli się mylę, to mnie
    opie.. buźka
  • Gość: Segio IP: *.cm.umk.pl 26.02.05, 20:12
    Tak. Masz racje. Ze szystkim sie zgadzam.
    Wina jest po stronie literek, one są okropne!! Nienawidzę ich!!
    Rzeczywistosci nie ma, wszyscy żyjemy w matrixie.
    Sergio
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 08:38
    uff! :))
  • Gość: BarteS IP: 80.51.206.* 11.02.05, 00:58
    Witajcie po wielu latach nieobecności. Zgłaszam się w odpowiedzi na pospolite
    ruszenie. Jestem ciekawy czy macie jakieś usprawiedliwienie na te wagary ;)
    Hmmm... niech sobie przypomnę maturę:
    - polski pisemny - mierny
    - mata pisemny - mierny !
    - polski ustny - mierny !!
    - chemia ustny - (ja nie wiem, chyba się uwzięli na mnie) też mierny !!!
    - no i angielski - no kto zgadnie co dostałem??? - tak znowu mierny !!!! i tak
    do zarzyg.... :)))
    Ogłaszam konkurs na najniższą oraz najwyższą średnią z matury. W pierwszej
    kategorii nie widzę konkurencji, ale o drugą można powalczyć!!! Proszę
    wpisujcie swoje oceny oraz propozycje głównych nagród (będą dwie - miałem
    mierny z maty?, niemożliwe).
    Podaję swoje namiary tel. 0501 585 530, e-mail: bartes@interia.pl
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 07:49
    Kope lat Bartas!!!!!!!!!!!!! :)))))))))))))
    no tak, w kategori matura na pięć dwójek jesteś niekwestionowanym
    mistrzem!! :))) najważniejsze że było do przodu! :))

    ja tam najlepiej wspominam twoją działeczkę! cóż tam były za przeżycia!!!
    placki ziemniaczane z 10 kg ziemniaków i kilku paznokci Sergia, nocne polaków
    rozmowy, uniesienia i wzruszenia.
    no i stłukłam ulubioną szklankę twojego taty :(
    Co u ciebie? rozmnożyłeś się już? :)

  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 08:20
    mi się ta strona edytora otwiera z błędem i nie mam ikonki "wstaw z zasobów"
    chlip chlip
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 08:31
  • Gość: BarteS IP: 80.51.206.* 12.02.05, 01:27
    Hello Matylda, no właśnie kopę...
    Jak zapewne widziałaś na zdjęciach mam syna Klaudiusza (3,5 roku) i żonę Renatę
    (zawsze 18-stka). Renatę znasz, Klaudiusza poznasz.
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 10:47
    Witaj Bartek!
    Powiem Ci, ze nie jestem w stanie sobie przypomnieć moich ocen z matury.
    Jedynie to jestem pewien,ze z ustnej gery u Oleja maiłem 5! wow! co do reszty
    to chyba polski - 3, angielski - 4 a ustnych (poza gerą) to nie pamiętam.
    Fakt, ze Ty masz latwiej z zapamietaniem :-)
    Kiedy bedziesz w Lodzi? Daj znać!
  • Gość: BarteS IP: 80.51.206.* 12.02.05, 01:11
    może w przyszłym tygodniu będę jechał na Śląsk to zapewne przez Łódź, odezwę
    się jeszcze.
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 12.02.05, 12:44
    Zapraszamy z Paulą bardzo serdecznie. Pokombinuj jakoś tak, żebyś mógł u nas
    kimnąć. Może byśmy cosik obalili :-)))
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:48
    Hallo, hallo! Jest tu kto? Karolina, Hania, Asia - co się dzieje, nic się nie
    odzywacie?! A ze nieskromine spytam, a gdzie reszta klasy?
    Aaaaa rozumiem wszyscy zdjęcia skanują :-)))

  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:52
    Czy ktoś pamięta jak się nazywała kobieta, która miała z nami matmę w (bodajże)
    drugiej klasie? Taka totalna dziwaczka. Był też jakiś facet oc rachunek
    prawdopod. starał się wytłumaczyć na zasadzie białego i czarnego kota. Też nie
    pamiętam jego nazwiska.
  • Gość: BarteS IP: 80.51.206.* 12.02.05, 01:12
    Krzychu cholera trudne pytania zadajesz, czy mogę zgłosić nieprzygotowanie?
  • Gość: BarteS IP: 80.51.206.* 12.02.05, 01:18
    Mam mam mam !!! Ten gość nazywał się Wrona! (hmm.... a jednak coś pamięta ten
    Stankiewicz) - dobrze, siadaj mierny
  • Gość: jarocin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.02.05, 03:05
    Krzysiek,
    Gość się nazywał Papużyński, albo Papuziński (chyba to pierwsze). Bardzo,
    faktycznie, śmieszny gość. Lubiłem go, mimo, że uprawiał niespotykany bełkot.
    Żal mi go potem było, bo zdaje się, że beknął w jakiejś lokalnej aferze
    (NEDPOL?) finansowej. Piasecki na pewno będzie pamiętał więcej.
    U nas na lekcjach regularnie odwoływał się do swojego ulubionego
    przykładu, "żeby nie kusić losu i nie chodzić pod rusztowaniami, gdzie cegłówka
    może nam na głowę spaść".
    W drugiej klasie (albo i to może drugi semestr pierwszej klasy był?) OC uczyła
    nas już jakaś taka babka, co to raczej rys osobowy miała mniej wyraźny i nie
    pozostawiła żadnych śladów w zakurzonej pamięci.

    Przy okazji - pozdrawiam serdecznie!

    Jarocin (z klasy E)
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 11:14
    cześć wszystkim
    jetem duchem z Wami na pewno troche czasu brakuje zeby sie odezwac, albo juz
    sie niechce - caly tydzien w pracy daje czadu po galotach:)))
    Papużyniski czasem nie byl od "obrony cywilnej"?
    dzis hanna ma wychodne razem z Kaska Hypszer waćpanną byłą więc musi się
    spinac (sprzatanie jakby Sergio wpadl z rodzinka to by sprawdzal nad drzwiami
    kurz :)))))), troche z mezem, troche z dzieckiem i balety - nie pamitam kiedy
    bylam wsrod ludzi - za szybkie zycie - a wlasciwie za duzo pracy i malo czasu
    na zycie :))
    Widze BartekS sie pojawil pozdrawiam kolege moze zobaxzymy sie kiedys na
    dzialce (mam po drugiej stronie :))))...szosy) pozdrow siore i mame zreszta z
    mama czasem sie widujemy latem
    no i pozdrawiam dzis wszytkich
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 12:31
    a co z pozostalymi czlonkami naszej klasy? ktos cos wie???
    co z reszta? co z tymi co tak namietnie lubili za nas pisac scenariusze naszego
    zycia? ktos cosik wie?
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 12.02.05, 12:42
    Cześć!
    Muszę przyznać że nie kumam czaczy "...z tymi co tak namietnie lubili za nas
    pisac scenariusze naszego zycia?...". Albo pamięć zawodna???
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 13:39
    nie naprowadze kt\rzys bo moze to sa moje tylko doswaidczenia :))) wiec chyba
    koniec tematu ale nie sadze ze ta osoba manipulowala tylko mna...
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 12.02.05, 16:39
    No to mi dałaś do myślenia...
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 16:42
    hehehe wlasnie odpalilam kompa tak bym sie naczekala troszke :)))
    mysle ze nie ma o czym badz raczej o kim myslec
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 17:36
    zyjecie?
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 12.02.05, 20:35
    No pewnie, że żyjecie :-) ...tylko każdy swoim rytmem...:-)
  • Gość: Jarzębina IP: .171.* / 80.240.171.* 13.02.05, 12:46
    Hania, jeśli masz kontakt z Kasią H., koniecznie wspomnij jej o naszych
    planach, a jeśli ma dostęp do sieci, niech się odezwie ;-)

    A może macie namiary na Ewę i Gosię? I co się dzieje z Cichą? Wiem, że jej
    rodzice mieszkają tuż obok moich, ale do Bydzi dojadę pewnie dopiero na święta
    Wielkanocne. A fajnie byłoby się spotkać w te święta.

    Może w Wielki Piątek wieczorem? Co Wy na to? Tylko nie wiem, w jakiej knajpie
    byłoby fajnie, bo w bydgoskich pubach/ kafejach nie byłam od stu lat.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.02.05, 08:04
    he he.....
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 12.02.05, 12:39
    Witaj Robert!
    Masz rację, gość od OC nazywał się Papużyński. To był naprawdę gigant. Pamiętam
    jak na lekcjach zamiast uczyć się o maskach gazowych itp. to oglądaliśmy na
    video koncert z Fredkiem Mercury'm. Gdy były zbliżenia na puliczność, to robił
    klatkę stop i mówił - o to jest dziewczyna w moim guście (czyba preferował
    brunetki :-).
    A jeśli chodzi o NEDPOL to pamiętam jak przed odejściem na bodajże viceprezesa
    do Pana Palucha, mówił że jak mężczyzna przed 40 nic w życiu nie zmieni to już
    tak zostanie muj do końca życia. No i mu się zmieniło...
    A tak przy okazji to ja pierwotnie pytałem o faceta od matmy. Prawdopodobnie
    przeklepałem się na klawiaturze i zamiast napisać "co" napisałem "oc". Ale
    dobrze wyszło bo Papużyński był chyba jeszcze większym orginałem.
    Pozdrawiam
  • Gość: Jarzębina IP: .171.* / 80.240.171.* 13.02.05, 12:40
    Witam, ja tym razem spod wschodniej granicy, dorwałam się do kompa teściów ;-)

    Szacuneczek dla kolegi Bartka S. - cieszę się, że nadrabiasz wcześniejszą
    nieobecność. W zasadzie brakuje tylko Bartka J. i chyba męska część klasy
    byłaby w komplecie. Tylko baby jak zwykle nawalają, ale myślę, że to wina
    zdecydowanej przewagi liczebnej tych drugich.

    Co do manipulacji i układania życia... nie doznałam, ale chyba wiem, o kim
    mowa ;-)

    A co do faceta od matmy myślę, że Bartek był blisko - on się nazywał Wrona albo
    Kruk, ale na pewno jakieś czarne ptaszysko. Pamiętam, jak na jedną lekcję
    Bartek J. przyszedł całkiem nawalony po winie wypitym w parku i co chwilę
    zrywał się, aby gościowi dowalić za czarne koty. Trzeba go było mocno trzymać,
    żeby do biurka nie dotarł - chyba Regan mi pomagał ;-). To była lekacja
    matematyki, którą zapamiętam do końca życia.

    Sergio, czy wiesz co z Małą? Jakoś brakuje mi jej pyskatego języka.

    A na fotkach wyglądacie super, ciągle mam niedosyt, dajcie więcej i więcej ;-)

    Bułka zamilkła, bo ma sesję, ale gdzie się podział Arek?

    Co do średniej z matury to łatwa do zapamiętania, podobnie jak średnia Bartka,
    tylko w drugą stronę. Chyba jednak jestem gaduła. Ale to takie zboczenie
    zawodowe ;-)

    Buziaki dla wszystkich.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.02.05, 08:05
    ja niestety nie pamiętam, jak sie nazywała, pamiętam natomiast jej wielki
    tekst: "Lisiński, jak cię widze, to się pocę" :))))))))) chodziło jej o to, że
    lisiński w kurtce siedzi, zamiast do szatni oddać he he he he

  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:09
    Czy mi się komp popsuł? To chyba raczej nie bo musiały by paść 2 (dom , praca)
    a może internet przestał działać....? No żeby przez dwa dni żadnego wpisu.
    Przeginka i to mocna...jak sądzę...
    Nudnooo.....Hallo....hallo.....Jest tu kto???....hop,hop!....
    Ani słychu ani widu. Ani "starych" ani "nowych"....:-(((((
  • Gość: TP IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 16.02.05, 13:42
    Po prostu Wasz entuzjazm szlag trafił!
    Zresztą w ostatnim czasie, jak widziałem, szliscie na ilość wpisów a nie na
    jakość. My za to, humaniści, podejmujemy tematy może czasem niełatwe, może nie
    zawsze dbamy o ilość wpisów, jednak przede wszystkim zgłębiamy meandry naszych
    dusz niepokornych... obecnie i przed laty. Zatem Krzysztofie: musisz tchnąć
    ducha w Wasze forum!
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 16:25
    A może wszyscy się po prostu rozgrzewają przed mitingiem?
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 16.02.05, 22:32
    To się w końcu spotykamy?

    Gdzei? Kiedy?
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 16.02.05, 17:43
    Powiem Ci, ze jakoś ostatnio brakuje mi weny. Może więc dotyczy to całej naszej
    klasy? Zresztą my się tam tak bardzo meandrami nigdy nie przejmowaliśmy. W
    końcu byliśmy ogólni. Ale faktem jest, ze brakuje mi tych może krótkich, ale
    generalnie dowcipnych wpisów. Ot co!

    Z innej beczki - miałeś do nas wpaść no i co?
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 16.02.05, 22:13
    Bułka ma sesję - usprawiedliwiona.

    Iwona nie ma stałego dostępu - usprawiedliwiona.

    Reszta nieusprawiedliwiona ;-)

    Ja zaglądam 6 razy dziennie i nic... No bo co - mam sama sobie odpowiadać? Tyle
    pytań zadałam i nic...
    Jak gadałyśmy o nianiach i wielkości brzucha, to przynajmniej coś się działo ;-)
    ale Sergio zbombardował. A jak konkretnie zapytałam o kwestie organizacyjne -
    wszyscy mnie olali. Jedna Matylda odpisuje, ale już szybciej kontaktujemy się
    mailem ;-) Czuję się opuszczona. Dobrze, że choć kilka zdjęć mogłam zobaczyć.

    Krzysiu, dobrze, że choć Ty zatrzęsłeś forum.

  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 08:09
    Czyżby brakowało nam świeżej krwi? Tematów?

    O Matko!!! To o czym będziemy gadać całą noc jak się spotkamy!!!
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 09:55
    No właśnie. Też to mnie martwi. Może jednak takie spotkanie nie ma sensu ???
    No chyba aż tak źle nie jest.
    Jak to było z tą gerą i Olejniczakiem, że się na 3 skończyło? Taka pilna i
    ambitna uczennica i co?
    Pamięta ktoś może ile musieliśmy znać polskich miast, krain, rzek, jezior itp.,
    żeby je odpowiednio umieścić na słynnej pieczątce Oleja?
    Całe szczęście, że nie mieliśmy z nim geografi świata - to by dopiero była
    jazda bez trzymanki :-)
    A wracając to "nieśmiertelnego" tematu nianiek - czy ktoś zna jakąś osobę,
    odpowiedzialną, uczciwą i...niedrogą, która by się podjęła takiego zadania???
    ....w Łodzi...
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 10:25
    Muszę przyznać, ze też wiele razy dziennie tu zaglądam. Z tym odpowiadaniem na
    swoje pytania, to może i by było żałosne, choć wiem że TP na forum IVe przez
    pierwsze parę miesięcy tak właśnie robił :-) Potem jakoś zaczęło im to chodzić.
    U nas odwrotnie euforia i...klapa.
    Może poza nami inni też wchodzą regularnie i nic nie piszą.
    Proponuję, że jak będziemy wchodzić i nic nowego nie będzie to niech każdy
    wpisuje przy każdej wizycie choćby tekst w temacie: ZNOWU NIC!!!
    Okaże się jak często bywamy na stronie forum. Tak naprawdę, to jestem
    przekonany, że większość jest bardzo zainteresowana wszelkimi informacjami
    typu: co tam u starych znajomych or ...a pamiętacie jak w ...klasie, podczas...
    itd.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 07:55
    ja miałam w czwartek i piątek urlop i zakuwałam do egzaminu półrocznego, który
    zdałam w sobotę na 4,5!!!! no, dziękuję, dziękuję za tę burzę braw :)))))))
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:37
    ZNOWU NIC !!!
  • Gość: piotr z IVE IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.02.05, 13:00
    Krzys,
    Nie narzekajcie na entuzjazm. To duch mlodosci a go wlasnie probujemy tutaj
    wywolac. My z humana tez tu czasem zagladamy, to ta grupa ktora czyta a
    niekoniecznie sie wpisuje. Pukajcie a zostanie otworzone, juz nie pamietasz
    nauk ktorych uczniami bylismy miedzy 18 a 19 w niedziele na bartkach?
    I co dzwoniles do Bartasa J. Mam nadzieje ze dostales maila z telefonem. On
    troche nie wspolczesny jest jesli chodzi o internet itp. ale na zjezdzie to sie
    na pewno chetnie upije : )
    Regan napisz cos o tej Kaliforni. Ja w Stanach spedzilem dwukrotnie po pol roku
    (5misiecy dokladnie), raz jechalem autobusem 2doby i 16 godzin zanim dotarlem
    do Livingston w Montanie kursem z NY. Potem mieszklem w Chicago, potem w
    Kentucky, pozniej Hershey w Pensylwani a pozniej Philadelphia. NO i oczywiscie
    przerozne podle prace ktore kochalem. Zawsze ten kraj byl dla mnie dobry. Jak
    sie dochrapales tej yellow cab? Ogladales "Taxi driver" z DENIRO? On chyba tak
    zaczynal czy sie myle? A jak sie jezdzi taxsa i ma sie dodatkowo ksywe Regan no
    i oczywiscie mieszka sie w Californi to juz pewnie kolezanki i koledzy z klasy
    oczekuja ze moze jakas kariera : ) A laski tam takie jak na filmach? A slynne
    party w basenach sa? Napisz cos. Warto poczytac wpisy z pozaprzestrzeni.
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:38
    Witaj Piter!
    Moja kulpa moja kulpa moja bardzo wielka kulpa!
    Mejla dostałem i niestety nie zadzwoniłem. A swoją drogą jakoś mi to nie
    pasuje - prawnik i nie korzysta z sieci? Rzeczywiście muszę do niego kolnąć.

    Muszę przyznać, że już b.dawno nie byłem w starej parafi na bartodziejach. Ale
    cosik tam pamiętam. Z tym się chyba wiązało szukajcie a znajdziecie. No i
    znalazłem. Jednak reakcja, na moje dosyć niskiego lotu wynurzenia na temat
    zaangażowania ludzi z naszej klasy, jakaś jest. Wprawdzie większa ze strony
    kolegów z IV e (np. patrz: list TP: flauta IVd na waszym forum). Czyli coś się
    znalazło :-). W wersji bardziej pesymistycznej: lepszy rydz niż nic:-)
    Paka! (stosując się do ostatnio panującej maniery na waszym forum :-))
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 13:09
    I tak sobie będziemy Krzysiu gadać sami z sobą ;-)

    U Oleja miałam tróję, bo wkuwanie wszystkich miasteczek powyżej 10 tysięcy
    mieszkańcó (tak tak - takie było kryterium) w czasach atlasó i indeksów było dla
    mnie bzdurą i powiedziałam sobie, że choćby mi miał popsuć świadectwo, to nie
    poddam się takiej idiotycznej presji. Ze wszystkich mapek miałam piękne jedynki,
    ale resztę materiału opanowane. Pamiętam nawet, że Hejza poszła za mnie prosić o
    czwórkę do Oleja, bo jego trója była jedyną na miom świadectwie i jeszcze się
    Olej na mnie obraził. A ja wcale nie chciałam, żeby Hejza mi burdelu narobiła.
    Ale ona lubiła się wtrącać w nasze oceny a nawet w to, z kim się całujemy na
    korytarzu szkoły.
    Tak więc na świadectwie maturalnym miałam jedną tróję - z geografii. I jestem z
    niej dumna, bo jest dla mnie dowodem na to, że nie dałam się idiotycznej
    machinie bezsensownego wkuwania ;-)

    Co do niani w Łodzi - jeszcze kilka lat temu poleciłabym Ci moją babcię, ale
    teraz osteoporoza daleko posunięta, z domu się nie rusza. Ale tu:
    www.niania.pl/?link=przegladaj_nianie_wyszukiwarka jest bardzo dużo
    ofert. Intuicja Wam podpowie, jak pogadacie z tymi babkami. Nasza nam od razu
    przypasiła, mimo, że mieliśmy chyba z 10 spotkań - pierwsza weryfikacja to
    rozmowa telefoniczna, a potem patrzysz, czy kobiecina ma podejście ;-)

    A ile Paula chce siedzieć z małym? Bo ja już odkładam na choć miesiąc
    bezpłatnego :-( - te trzy miesiące od państwa to strasznie malutko...
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:26
    Jeśli chodzi o Hejzę i jej wtrącanie się lub próby przewidywania naszej
    przyszłości to przypomniała mi się pewna historyjka. Już na studiach, w czasie
    wakacji w Jastarni (myślę ze jakoś na 2 lub 3 roku) spotkałem ją a ona pytała
    co tam u nas. Gdy jej mówiłem, że studiuję w AE w Poz. międzyinnymi z Arkiem,
    stwierdziła, iż zawsze była przekonana, że Arek pójdzie do seminarium na
    księdza...:-). Mówiła to z dużą powagą. Z dzisiejszej perspektywy wydaje mi się
    to jeszcze śmieszniejsze :-).
    Jeśli chodzi o nianki - napisałem o tym raczej aby....cokolwiek napisać, choć
    nie przeczę, że jest to problem ważny. Na pewno skorzystamy z tej stronki.
    Dzięki.
    Jeśli chodzi o Paulę i państwowe 3 miechy, to myślę, ze należałoby do nich
    dodać jeszcze tegoroczny urlop + kapkę zaległego z roku biegłego. Wyjdzie
    jakieś 5 miesięcy cuzamen do kupy. Tak więc trochę czasu na wybór opiekunki
    mamy.
    Masz babcię w Łodzi?
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 13:54
    Mam dziadka w Łodzi, na Bałutach, Drukarska. I mieszka ze swoją drugą żoną, ale
    ja nie pamiętam pierwszej, więc dla mnie to od zawsze babcia. Mieszka tez w
    Łodzi część mojej rodziny włąsnie od strony ojca. A przynajmniej mieszkała, bo
    kontakt taki jakiś....

    Ja jak sobie policzyłam moje 18 tygodni (na 2 dziecko nie wiedzieć czemu dają
    więcej) plus zaległy urlop i urlop z tego roku to wyszło prawie pół roku. Ale z
    doświadczenia wiem, że to i tak za mało - dzieciak prawie tylko na cycu, dopiero
    pierwsze próby siadania... Ech nasza polityka prorodzinna - zamiast 5 tysięcy
    becikowego, jak proponują w W-wie, powinni jednak trochę wydłużyć macierzyński.
    Nie żeby zaraz pół roku, ale te 20 tygodni przy każdym dziecku.

    A planujesz wziąć swoje 14 dni "ojcierzyńskiego"?

    Arek na księdza... Hmmmmmmmmmmmmmmmmmm.... No cóż, ja też nie przypuszczałam, że
    skończę studia ekonomiczne. Miałam byc prawnikiem. Oj... tak być notariuszem i
    zgarninać kasę za podpisywanie papierków....A - podobno masz namiar na Bartasa
    J. Ja am tylko jego fotkę z córką, bo moi mądrzy rodzice, jak go spotkali, to
    nawet nie zapytali o telefon, tylko fotkę zrobili, jak okazowi w zoo (notabene,
    to było w zoo)
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 15:35
    No tak. Z rodziną to najlepiej na obrazku. Coś w tym jest.
    Nawet nie wiedziałem, ze mi się należy "ojcierzyński" :-) Jeśli rzeczywiście
    tak jest i jest to niezależne od macierzyńskiego, no to jasne ze wezmę. Jak nie
    chcą dać dłuższego macierzyńskiego to chociaż i to becikowe by się przydało. A
    w poznaniu też chyba mieli dawać?
    Tel. do Bartasa wyślę Ci mejlem. Piotr mi wysłał i w domu na pewno mam na
    kompie. Zeskanuj to zdjęcie i wrzuć na bloga, myślę ze sie nie obrazi. Choć
    może lepiej najpierw zadzwonić?
    Notariusz, rzeczywiście fajna sprawa, no ale bez układu to raczej zawód
    totalnie niedostępny jak zresztą większość form aplikacji. Taki radca prawny
    już by wystrczył. Zwłaszcza w dużej firmie, z wielką ilością klientów.
    Wspaniała instutucja zastępstwa sądowego :-)
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 17.02.05, 20:39
    Cześć wszystkim.
    Ja tam żałuję, że nie mieliśmy z Olejem geografii świata myślę, że jeszcze
    wiele więcej bym zobaczył, a to co juz widziałem częściej umiałbym nazwać.
    Ale tak też jest pięknie.
    Kilka historii taksiarskich? Sobota, czyli baaaardzo duży ruch. Aha, trochę
    wyjaśnienia. W Polsce taksiarz jeździ jak z jajkami - jak tylko najwolniej się
    da. By auto mało paliło - nam tez czasem mało pali, zdarza się, że poniżej 20
    litrów na sto/km, ale często ponad. V8, 4.8 litra - ma co łykać.
    Taksiarz tu to jest instytucja kompletnie odwrotna niż w Polsce. Nasze Yellow
    Caby są najszybsze na szosie - tylko policja nas wyprzedza, limity prędkości są
    dla nas baaaardzo liberalne, podobnie jak różne znaki zakazu, no i światła -
    najczęściej są w naszym mniemaniu zielone:) chociaż pozostali uczestnicy widzą
    inne zabarwienie (ale jak potem ciężko po pracy się przestawić na cywilne
    auto!). No więc sobota, klienci czekają na taksówkę, łapią cię gdzie się da i
    tak wygląda każda sobota (piątek też). Nawet jak palca zatrzasnąłem drzwiami w
    środku to na przeciwbólowych dragach (usypiały na maxa, więc kontra z Red Bulla
    szła) z ręką pod sufitem całą sobotę jeździłem. Kasa i tyle.
    Wsiada około 21.30 koleś i mówi, że do hotelu - do kurortu nad jeziorem jakieś
    15 mil (24 km). Ok - jedziemy. Po drodze zmienił zdanie i stwierdził, że na
    striptis z panienkami chce. OK, czemu nie. Najbliższy to Carson City w
    Newadzie - 25 mil (40 km). Ale mówię mu, że w Reno lepsze. Ok, jedziemy 70 mil,
    czyli ponad 100 km. Całą noc woziłem go po Reno i różnych klubach. A tych
    sztucznych cycków to już nawet nie szło oglądać. Wróciliśmy do Tahoe około 7
    rano. Wesoło było, a właśnie ze 3 godziny temu wróciłem z podobnej eskapady z
    innym kolesiem. I pomyśleć, że poprzednio w Stanach, czy Anglii, Australii niby
    dobrze zarabiałem, a i w Polsce podobno też...

    Taksiarstwo w takim kurorcie jak Tahoe to całkiem przyjemna robota. Nigdy nie
    wiesz kto wsiądzie, gdzie pojedziesz, na jakiej imprezie zlądujesz i kiedy
    wrócisz. A śnieg napierd..... tu w górach bardzo często. Śmiać mi się chce, jak
    ostatnio w Teleexpresie oglądałem, że zima znowu zaskoczyła drogowców i klęska
    groziła bo spadło 40 cm.... to tu tyle w niektórych miejscach co drugi dzień
    pada, a są drogi gdzie jedziesz jak w wąwozie, czy korytarzu ze śniegu
    kilkukrotnie wyższym niż auto. A zakopać się! To jest dopiero zabawa z łopatą.
    Niedawno jakieś laski mnie podkręciły, że mam wąską drogą pod górę w dość
    głębokim sniegu wjechać. No i wjechałem, ale tylko kilkanaście metrów. Jak mi
    przód auta wyrzuciło na prawo i wbiło w zaspe, to momentalnie tył podrzuciło i
    się wbiłem w poprzek drogi w zaaaaaajebiste zaspy. Prawie dwie godziny go
    wykopywałem skubańca, bo oczywiście zazwyczaj bez łańcuchów na kołach jeżdźę.

    Zastanawiam się, czy przypadkiem nie dałoby się naszym autem (prywatnym) do
    Brazylii pojechać. Szosa niby jest. Nie znacie kogoś kto przemierzał przez
    Meksyk i dalej na południe autem? Najbardziej mnie interesuje czy w każdej
    porze roku trasa amazońska jest przejezdna. Wydaje mi się, że tak, ale w sumie
    to znajdę sobie to na internecie.

    Notariusz i papierki? Nie - nudne. W sądzie to pewnie jeszcze się cos dzieje,
    ale biurko i papierki...? Może na tydzień, ale dłużej to NIE.

    3majcie się, pozdrowienia z South Lake Tahoe
    www.skiiheavenly.com

    Daniel
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 17.02.05, 20:59
    Jak tak to sobie czytam, to aż Ci zazdroszczę. Ale jak chwilę dłużej pomyślę,
    to mi przechodzi. Jednak mój tryb życia to bardziej biurko i papierki. Choć co
    jakiś czas na taki objazd Reno by się człowiek wyrwał :-) Raz byłem w tego typu
    klubie w Łodzi i po 10 minutach chciałem uciekać (wcale nie chodziło o sztuczne
    cycki :-)). Po prostu strach. Byliśmy w szóstkę i poza nami nie było innych
    klientów (podkreślam, ze jest to jedyny tego typu lokal w Łodzi, przynajmniej
    oficjalnie). Tylko łysy DJ i 3 (też łysych) byków - niby ochrona. No i sławetna
    rura...Dramat. To jest Polska właśnie.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 21:29
    I ja tak sobie przez chwilę pomyślałam, że fajnie, że przygoda... A potem tez mi
    przeszło. No bo do czego Ty Regan wracasz po tej szalonej jeździe? Może nie masz
    potrzeby wracać do nikogo, ale ja należę do tych ludzi, którzy muszą mieć swoje
    miejsce na ziemi, taki azyl. Takie życie jak Twoje byłoby dla mnie dobre
    powiedzmy na czas wakacji...Nie nudzi Cię to?

    Wiem, wiem, z drugiej strony możesz mi odszczeknąć, że ja się zagrzebałam w
    pieluchach, nie robię nic szalonego, generalnie kurz i graciarnia. I pewnie
    każde z nas będzie miało swoją rację.

    Tak, chciałabym podróżować, zwiedzić kilka fantastycznych miejsc...ale z moimi
    dziećmi. Nie wiem, czy inni też mają takie zdanie, ale ja, odkąd mam syna,
    postrzegam świat dużo głębiej, intensywniej i wiem, że wiele straciłabym jadąc
    gdzieś bez tej małej pary oczu, która zobaczy to, czego dorosły nie dostrzega.
    Wczoraj Kacper walnął się na śniegu. Pytam go, co robi, a on mi na to "Podziwiam
    gwiazdki". Niebo było całkiem zachmurzone, więc pytam go, gdzie on widzi te
    gwiazdki, przecież nie ma ani jednej. "Zobacz mówi - tam jest moja ulubiona, za
    tą chmurą..."

    Chciałabym by nigdy nie stracił tej ostrości widzenia.

  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 20:40
    Ojcu przysługuje urlop po wykorzystaniu przez matkę 14 tygodni bodaj - czyli w
    zasadzie 2 tygodnie. Niestety na zmianę z matką - albo ona albo Ty. Po urodzeniu
    dziecka masz 2 dni na "urzędy" - nie musisz ich brać w dniu porodu ani nawet dwa
    dni po - chyba jest tydzień lub dwa na wykorzystanie tego wolnego. Też się
    przyda. A jak żona będzie miała cesarkę, czego Pauli nie życzę, to przysługują
    Ci 2 tygodnie opieki nad żoną i dzieckiem, ale płatne 80%. To tyle z tego, co
    pamiętam ;-)

    Bartasa wrzuciłam, jest kilka rzeczy, których mi pewnie nigdy nie wybaczy,
    najwyżej ta będzie kolejną ;-)
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 17.02.05, 20:52
    Fenkju za poradę prawną :-)

    Mówisz kilka rzeczy...:-)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 21:30
    Żadna porada - bez złośliwości.

    Myślę, ze kilka ;-)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 21:32
    Tylko bez złośliwości - żadna porada. Myślałąm, że Ci się przyda i tyle ;-)
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 17.02.05, 21:43
    A gdzie Ty zauważyłaś złościwość. List był fachowy, dokładny z detalami. A więc
    zasługiwał na miano porady. Jako, że tyczyło się to zapewne Kodeksu Pracy -
    była to porada prawna. I już! Bez złościwości.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 21:53
    A bo ja przez te hormony jakaś nadwrażliwa jestem ;-)
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:05
    tak, tak, pamiętam to dokładnie! wszystkie miasta powyżej 10.000 mieszkańców,
    one były takim innym kółeczkiem zaznaczone na mapie. a my z Karoliną jechałyśmy
    wtedy na jakieś pedagogiczne seminarium, czy co to tam było, w Płońsku chyba
    (między innymi stopem, bo przygód było bez liku) i tam zakuwałyśmy te mapy,
    będę to pamiętać zawsze! :))
    a skutek był tylko jeden: przed tym wkuwaniem orientowałam się mniej więcej,
    gddzie co w Polsce jest, po już nie.... :))))
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 22:14
    Namierzonych i poinformowanych sms-ami lub e-mailowo - 13 osób. Bartas J.
    Internet olewa, ale jest zachwycony propozycją spotkania. Brakuje mi tylko
    odzewu od Kasi Hypszer. I namiarów na pozostałe 17 osób :-(

    Działajcie ludziska!!
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:08
    Witam wszystkich
    Kasia wie, ze gadamy i wie także o spotkaniu ale tylko w pracy ma inet i brak
    czasu zeby wdepnac
    Reganowi zazdroszcze, pozytywnie oczywiscie
    kazdy robi co chce, co uwaza ze go uszczesliwi, jeden zwiedza, drugi przewala
    papiery, jeszcze inny liczy kase, nianczy dzieci... ale wszyscy sa dorosli i
    robia to co cca a nie to co musza...
    a wlasnie gra ktosik w tenisa ziemnego moze???

    aha a co sztucznych cyckow - paskuda (to znaczy ze wszystko jest sztuczne a ten
    kto sie gapi i zachwyca to palant eeeehehehe)
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 18.02.05, 21:21
    Cieszę się, że Kasia wie.

    Masz rację, że jeteśmy dorośli, pytanie tylko, czy aby na pewno każdy robi to,
    co chce. Jeśli tak to super. Mi chwilowo trochę brak środków, ale sle to do
    nadrobienia, reszta jak najbardziej taka jak chciałam.

    Co do sztucznych cycków i w ogóle sztucznych lasek, to mam okazję pogapić się na
    targach LOOK (kosmetyka, fryzjerstwo, estetyka) na cały przekrój najbardziej
    sztucznych sztuczności - paznkocie z cyrkoniami na 10 cm, liftingowane
    podbródki, solarium do poparzenia skóry i oczywiście silikon w dekolcie.
    Z drugiej strony makijaż to tez jakaś forma sztuczności, a jakoś sobie nie
    wyobrażam iść do pracy bez... Więc tak myśląc o tych cyckach, tatuażach i
    akrylowych paznokciach zastanawiam się gdzie jest granica sztuczności, któą
    jesteśmy w stanie zaakceptować. I chyba każdy ma ją gdzie indziej ;-)

    Czy Wielki Piątek, godzina 20.00, Klub Amsterdam na Starym Rynku w Bydgoszczy
    jest dla Was do przyjęcia? Oczywiście jeśli mają otwarte w Wielki Piątek.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 20.02.05, 17:19
    A tak bym sobie podyskutowała o tych cyckach sztucznych chociaż.....
  • Gość: Regan IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 20.02.05, 20:26
  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 20.02.05, 21:32
    Cały weekend minął, liczyłem na jakieś newsy i...nic.
    Przed chwilą wróciliśmy z Paulą, między innymi od Arka i Agaty. Zrobiłem parę
    fotek, ale na wyraźne życzenie dziewczyn, nie opublikuję ich, i już! O!
    Tak w sumie to żadne nie jest udane :-(
    Oczywiście Arek jest jak najbardziej za spotkaniem. Myślę, że najwyższy czas
    aby ostatecznie ustalić parę rzeczy:
    1. Termin
    2. "Zakres osobowy"
    3. Miejsce
    4. Niestety bardzo ważne - koszty
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 21.02.05, 00:00
    Nie chcę mówić, że dopominam się o to już od dawna... Krzysiek - popieram. Ale
    niewiele zdziałamy organizując spotkanie bez zainteresowania ogółu.

    Nie ukrywam, że choć początkowo nie wyobrażałam sobie tego roku bez spotkania ze
    starą klasą, to jakoś opada mi entuzjazm :-( Wiem, że Ciebie i Pauli nie będzie
    na święta w Bydgoszczy, ale nawet osoby mieszkające w Bydgoszczy na stałe nie
    napisały czy termin spotkania organizacyjnego im odpowiada.
    Przypominam - proponowałam Wielki Piątek, g. 20.00, klub AMsterdam na Starym
    Rynku (bo to jeden z nielicznych jaki znam).

    Co do spotkania "docelowego"
    1. Termin - 30-31 lipca 2005
    2. Zakres osobowy - wiem, że to kwestia dyskusyjna, ja jestem za spotkaniem z
    rodzinami, pisałam dlaczego, rozumiem też powody, dla których niektórzy wolą
    spotkać się bez "osób towarzyszących" - niech zdecyduje wola większości
    3. Miejsce - też podawałąm przykłady, gdzie wiem jak by to wyglądało, czekałam
    na inne propozycje - cisza :-(
    4. Koszty - ponieważ nie śmierdzę groszem, fajnie byłoby zamknąć się w 50 zł od
    osoby, ale nie wiem, czy to w ogóle możliwe :-(

    Poza tym jakoś mi smutno, próbuję tu rozwinąć dyskusję, ale jakoś nikt nie chce
    popolemizować, a standardowe uprzejmości chyba się pokończyły.

    I tak chyba ogólnie zdołowana jestem.

    Co tu dodać? Mam przykrą wadę pisania dużo, chyba za dużo, więc kończę - czekam
    na innych.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:32
    1. odpowiada
    2. melduję się ze ślubnym, najwyżej go ukopię pod krzesło, jak będzie zawadzał
    3. podobało mi się to, co proponowała Jarzębina. Inne oferty: mogę załatwić
    domki nad jeziorem pod Poznaniem, w Okońcu, ale nie wszyscy będą mieli tam
    blisko no i musiałabym to wiedzieć już. koszt ok. 35 zł/nocleg.
    4. ponieważ 10-cio lecie matury jest raz w życiu to zaakceptuję wydatek rzędu
    paru stów na całość przedsięwzięcia. No chyba że nie będę miała he he he

  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:31
    Tak to już jest z tym entuzjazmem. Ma prawo po pewnym czasie opadać :-)
    No ale spotkanie jest najważniejsze i jestem przekonany, iż im bliżej będzie do
    zjazdu (przy założeniu, że uda nam się zorganizować) zapał wzrośnie.
    A teraz meritum:
    Ad. 1 - Termin świetny! Myślę, że możemy go przyjąć za pewnik. Z tego co
    kojarzę, nie było osoby której by nie odpowiadał a nieobecni... nie mają
    głosu :-)
    Ad. 2 - Tu ciągle nie jestem pewien. Logiczne wydaje mi się, że spotkanie
    klasowe należy rozumieć literalnie, ale są pewne przesłanki, które przemawiają
    za wersją rozszerzoną. Naprawdę musimy się nad tym WSZYSCY mocno zastanowić, bo
    wydaje się, że to może okazać się głównym problemem.
    Ad. 3 - Wstyd się przyznać, ale nie pamiętam Twoich propozycji. Jednak tu z
    mojej trony nie ma żadnych zarówno pomysłów jak i wymagań. Wydaje mi się, że
    realizacja pkt.3 zależy od kwoty, którą zaakceptujemy w pkt. 4. Jeżeli
    zakładamy spotkanie z soboty na niedzielę to uważam, że nacleg jakieś jedzonko -
    na oko około 100-150 zł od osoby. Ale czy nie warto zastanowić się nad
    spotkaniem od piątku do niedzieli? Myślę, że wtedy gdybyśmy zdecydowali się na
    zjazd w "zespołach rozszerzonych" żony, mężowie itd i itp. mieliby więcej czasu
    na "osojenie się z takim zwierzyńcem" jak 4d :-). Sprawa do rozważenia.
    Niestety podniosłoby to zapewne koszt o jak sądzę 100 zł. Wydaje mi się, że do
    tej kwoty należało by doliczyć "ewentualny" alkohol.

    PS. Każdy dół ma to do siebie, że raczej na pewno powinno iść po nim do góry. A
    może pod górę...hmmm. :-) (oczywiście to był żart :-))
    Jakby nie było, chciałbym STANDARDOWO pozdrowić! Zaznaczam, że mogę na ten
    temat polemizować :-)
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:28
    ?? :))
    ja liznęłam nieco tego światka mody, modelek, fotografów, projektantów. przez
    ponad rok pracowałam jako wizażystka Heleny Rubinstein i Lancome...biedne są te
    modelki, naprawdę. a wiara porąbana na maksa, sztuczność nie tylko w wyglądzie,
    ale i w całej osobowości. koszmar.
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:24
    dla mnie termin ok
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:23
    ja trochę gram w tenisa, ale chyba najbliższy sezon mnie ominie :(((
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:39
    W ubiegłym roku obiecałem sobie, że nauczę się porządnie odbijać piłkę, no ale
    zapału starczyło mi ledwie na 2 wyjścia na kort, zatem kariery a'la Fibak
    raczej nie bedzie :-(
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 21.02.05, 20:11
    W tenisa świetnie grał mój ojciec, prawdziwy był z niego zapaleniec, jak nie
    zagrał trzy razy w tygodniu to był chory. Niestety - po pierwsze po Iraku
    nabawił się jakiś strasznych chorób reumatycznych i tenisa mu lekarze wybili z
    głowy, po drugie żadnej z córek pasji nie przekazał. Liczy na wnuki, ale chyba
    będzie miał problemy z pokazaniem im o co chodzi ;-)
  • Gość: TP IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 22.02.05, 09:45
    Dziękuję za pamięć i miłe wspomnienia. Chyba pomyliłem Cię z Matyldą dziękując
    za ten wpis na naszym poście, ale musisz mi wybaczyć. Nie łapię jeszcze Waszych
    wszystkich nicków... podwójnych i potrójnych.
    Pozdrawiam,
    T.Piasecki

  • Gość: Krzysiek W. IP: 194.106.210.* 22.02.05, 20:52
    Ale to była Matylda!
  • Gość: jarocin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 04:06
    Przewodniczący klasy E huknął już swoje dziękczynienie 'za pamięć i miłe
    wspomnienia'. Chciałem tylko bąknąć od siebie, że również poczuwam się bardzo
    pysznie czytając tak ciepłe słowa 'niedźwiedzicy sousie' odkurzające pamięć
    naszego z Piaseckim studniówkowego wybryku kabaretowego.

    Bardzo mi miło. Tyle chciałem.
    Pozdrawiam towarzystwo tu gromadzące się.

    Jarocin z klasy E.
  • Gość: Jarzębina IP: *.icpnet.pl 23.02.05, 08:11
    Tak - to była Matylda, nie chcę sobie przypisywać niczyjej chwały. Choć Wasz
    występ studniówkowy był świetny, płakałam ze śmiechu ;-)

    Ale nasze Dziady, powiedzcie sami, też były niczego sobie! Najlepszym aktorem
    był oczywiście kościotrup w trumnie ;-)
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.05, 08:27
    a pamiętacie scenę, jak sergio wchodzi jako upiór czy inna zjawa a Karolina ma
    zachować powagę?? ćwiczyliśmy to chyba ze 20 razy, bo Karolina (no i cała
    reszta oczywiście) tarzała się po dechach auli na widok sergia i jego miny :))))
  • Gość: Matylda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.05, 08:30
    Ty się tu skromnisiu, za przewodniczącym nie chowaj. Tym bardziej, że wystąpień
    miałeś więcej, np. niezapomniany Axel Rose (jakkolwiek to się pisze).
    Ale studiówka to był majstersztyk, Gemba i Olej jak żywi, co tam - bardziej
    niż żywi! :))))
    No a jak cię zobaczyłam w M jak Miłość, to już się posikałam z radości. To już
    koniec? Nie mogłeś machnąć Małgosi dzieciaka, albo co, żebyśmy mogli dłużej
    twoim widokiem oczy cieszyć????
  • Gość: jarocin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 23:02
    Dobra. Wystawiam się. Skoro piszesz, że nasz występ na PLAYBACK SHOW, nasza
    nastoletnia imitacja GUNS N'ROSES należy do 'wystąpień niezapomnianych', to
    faktycznie chować się za plecami przewodniczącego nie ma powodu. Bóg Ci zapłać
    za pamięć i przypomnienie. Gdyby nie Twój post, tamto zdarzenie pozostałoby już
    chyba na zawsze za drzwiami mojej niepamięci.

    Co do naszego wybryku studniówkowego... Otóż Piasecki mi wtedy zaimponował jak
    rzadko. On się do tych scenek przygotował niezwykle rzetelnie. Tygodniami
    trenował gesty Gęby i Oleja, wtłukiwał na blachę te ich cytaty, wciąż coś
    doskonalił... Słowem - odziewał się w formę swoich postaci jak rasowy aktor.
    Byłem pod dużym urokiem tej jego pracy. Efekt był zresztą bezdyskusyjny.
    I to naprawdę miłe, że po latach Twoje wspomnienia tamtych wydarzeń są tak
    radosne.

    pozdrawiam!

    Jarocin

    P.S. Do "M" wracam. Nie wiem na jak długo. W przyszłym tygodniu mam zdjęcia do
    dwóch odcinków, ale to żaden zwiastun, bo scenariusz jest pisany na bieżąco i
    nie da się zgadnąć jak pani Ł. zamierza żonglować wątkami.

    R.J.
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 08:55
    W mojej pamięci, Wasz występ, również bardzo głęboko się zapisał. Powiedział
    bym, ze to już jest klasyka! Najzabawiejsza byla chyba scenka z Olejem.
    Rowerek, bujanie się na ksześle, debilne odpytywanie przy mapie i jego
    tekściki! Muszę przyznać, że dosyć często powracam do tego występu via VHS.
  • niedzwiedzica_sousie 23.02.05, 09:44
    czy mogę liczyć na kopię? mi się ta kaseta nie uchowała w ferworze licznych
    przeprowadzek :(
    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: Krzysiek W. IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 11:22
    A widzisz, to nie takie proste.
    Po pierwsze primo - jest ona w Bydzi, gdzie ostatnio rzadko bywam.
    Po drugie primo - nie mam 2 magnetowidów. :-)
    Może ktosik z naszej klasy lub humanistów przegrał ja na CD lub DVD? To by
    rozwiazało sprawę.
  • niedzwiedzica_sousie 23.02.05, 12:55
    no tak, technika nie do przeskoczenia ...
    to może mi ją chociaż pożyczysz na spotkaniu lipcowym a ja ci potem odeślę albo
    co?
    --
    niedźwiedziątko w drodze :)
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 18:14
    witanko
    Jarebina ja sie zgadzam na wszystko spotkam sie kiedy ustalicie i gdzie
    ustalicie niestety jestem bardzo wygodna - brak czasu - wybacz
    Matylda gratulacje kujonie eheheheheh
    a co do tenisa to kiepsko liczylam ze komus zloje tylek eheheheh
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 18:15
    przepraszam ale mam w domu inna klawiature niz w pracy i troche sie motam...