Dodaj do ulubionych

muszę się pochwalić!

18.09.05, 11:20
Muszę się Wam dziewczyny pochwalić! :) Wczoraj pierwszy raz w życiu zbudowałam
szałas z prawdziwego zdarzenia! taki wiecie, w którym można sie zdrzemnąć w
lesie. Oczywiście sama tego nie dokonałam. Przy budowie uczestniczyły teżmoje
pchełki kochane, czyli dzieciaki z "Promyczka" (świetlica socjoterapeutyczna
połączona z klubem rozwijania aktywności dziecięcej) - klub działa dzięki
uprzejmości Pałacu Młodzieży.
Wisną tego roku fundacja J$S Pro Bono Poloniae ogłosiła konkurs dotyczący
aktywności mlodych ludzi oraz promowanie ich działań na rzecz społeczności
lokalnej pn. "Aktywna Wiosna". Opiekunowie wraz z kilkoma wolontariuszami
stworzyli projekt "Weekendy Dziecięcej Radości", który został wyróżniony i
otrzymaliśmy dotacjęna ten program. Są to trzy weekendy pod rząd i właśnie
wczoraj i dziś jest pierwszy blok - blok survivalowy. Impreza odbywa się w
Myślęcinku w Centrum Kształcenia Ekologicznego. Dzieciaki bawiły się
fantastycznie! W tematyce przeytwani pomogli nam harcerze którzy przyjechali z
Koronowa i to pod ich bacznym okiem skonstrowaliśmy szałas i wyszło nam
naprawdę świetnie!
Poza tym było dużo innych zabaw, biegania, wygłupów, itp. i dziś mnie troszkę
nogi bolą. ;)

Za tydzień jest weekend plastyczny i m.in. będziemy robić latawce również w
Myślęcinku. Natomiast za dwa tygodnie będzie blok teatralny, który będzie
finalizacją całego projektu, w niedzilę odbędzie sie festyn rodzinny dla
dzieci i ich rodziców oraz dla sponsorów (bo dotacja od fundacji nie była
wystarczająca by pokryc całość kosztów) i oczywiście honorowymi gośćmi imprezy
będa przedstawiciele z fundacji.

Dobra, to ja już skończę.. bo o tych Promyczkach i Promykach mogłabym mówić i
pisać... A ja chciałam tylko tak - dla pobudzenia troche tego forum, bo coś
znowu się smutno zrobiło, a tu taki miły akcent z dziećmi w roli głównej.

Pozdrawiam serdecznie

Marta
--
<a
href="http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25321&q=sergiusz&k=2">Sergiuś</a>
Edytor zaawansowany
  • jusiadyk 19.09.05, 22:59
    No ładnie, ładnie. Następnym razem musisz mi o tym opowiedzieć: skąd się tam
    wzięłaś, jak duże te dzieci itp.
  • martha_s 20.09.05, 05:39
    nie ma problemu.
    Napiszę Ci wszystko podczas wolnej chwili, teraz już nie zdązę bo muszę
    wychodzić do pracy.

    pozdrawiam

    Miłego dnia

    Marta
    --
    Sergiuś
  • martha_s 23.09.05, 05:47
    Promyczek jest klubem skupiającym dzieci w wieku szkolnym czyli od 6 do 13 lat.
    Od tego roku może też do nas przychodzić młodzież gimnazjalna i oni nazywają się
    "Promyki" (czyli duże "Promyczki" bo są to osoby, które przez kilka lat
    uczęszczały do "Promyczka" i nie hcemy ich zostawiać samym sobie po ukończeniu
    podtsawówki)
    Jako wolontariuszka współpracuje z klubem od prawie 4 lat (w grudniu będą
    dokładnie cztery lata). Trafiłam tam przez przypadek. Wypadły mi zajęcia na
    uczelni i nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić, zanrałam się więc z kolegą z
    grupy do Pałacu Młodzieży. On miesiąc wcześniej zaczał pracować w "Promyczku".

    Ciąg dalszy na temat zajęć jakie prowadzimy w następnym poscie bo teraz muszę
    uciekać do pracy

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • hania.robus 25.09.05, 13:24
    Witam,
    moga Was odwiedzać młodsze dzieci pod opieką rodziców???
  • martha_s 26.09.05, 05:35
    Raczej nie Haniu, a to z tego względu, że jesteśmy grupą zamkniętą. Nie można
    sobie do nas przyjść i powiezieć, że chce się do nas przysłać dziecko.
    Dzieci do nas kierowane są przez pedagogów szkolnych. Klub "Promyczek" jest
    świetlicą socjoterapeutyczną połączoną z Akademią Rozwijania Aktywności Dziecięcej.
    Dzieci tam się nie tylko bawią i robią inne fajne rzeczy, ale też uczą się,
    odrabiają lekcje pod okiem wolontariuszy, nadrabiają zaległości z naszą pomocą.

    Dla przedszkolaczków w Pałacu Młodzieży są prowadzone zajęcia Dziecięcej
    Akademii Sztuki. Jeśli byłabyś zainteresowana to daj znać, dowiem się szczegółów
    jak tylko pojade do Pałacu Młodzieży.

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • hania.robus 27.09.05, 21:52
    Dzekuje bardzo za odpowiedz, jeśli propozycja pozyskania informacji nadal jest
    aktualna to bardzo o nie proszę.Podejrzewam, ze mój synek z radoscia chodziłby
    na takie spotkania. Pozdrawiam i dziękuję. Hania.
  • martha_s 29.09.05, 05:36
    Na zajęcia w Dziecięcej Akademii Sztuki zapisy odbywają się na początku września
    i pierwszego dnia jest już komplet. Największe szanse na dostanie się mają
    dzieci które kontynuują tam naukę. A do najmłodszej frupy 3latków to kto
    pierwszy ten lepszy. Mogę podać Ci numer telefonu do tych pań i najwyżej za rok
    będziesz dzwonić i się dowiadywać kiedy mogłabyś przyjść zapisać swojego bąbelka.

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • martha_s 26.09.05, 05:44
    I minął kolejny fantastyczy weekend Dziecięcej Radości! Ech.. szkoda troszke!
    Ledwo się ruszam ale jstem zadowolona z wyjazdu!
    Dzieci robiły maski z gipsu, malowały je później i wszyło naprawde super!
    Postarały się bąbelki!
    Robiliśmy też latwce. Udało nam się załatwić tyle listewek i papieru, żeby każdy
    miał swój latawiec. Dwa dni siedzieliśmy nad nimi, po czym wyszliśmy na polane i
    dzieci mogły wypróbować jak latają. Domyśłacie się jaki był efekt?? Nie mogłam
    na to patrzeć! Ty;e pracy a oni biegali z nimi, latawiec trochę się poderwał i
    ŁUP! o ziemię. Oczywiście na kawkałki się porozpadały. Przeżyły 4.
    Poza tym przygotowywaliśmy dekoracje na przedstawienie w przyszłym tygodniu dla
    rodziców. W niedziele rano leciałam przez cały Myślęcinek z 3l farby. Zaprawę
    tam miałam niezłą. W pierwszej kolejności dzieciaczki oczywiście wysmarowały
    sobie rączki, niektórzy też ubrania. Wesoluteńko było. :) Naprawdę fantastycznie!

    A cała obolała jestem bo z chłopakami grałam w piłkę nożną (trzy gole
    moje,przegraliśmy 7:8), no i gimnastykę prowadziłam.

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • jusiadyk 26.09.05, 12:52
    No to się napracowałaś dziewczyno. ale musisz się też chyba pochwalić niezłą
    kondycją, co?
  • martha_s 27.09.05, 05:41
    przy tylu bąbelkach, pchełkach i słonkach to trzeba się nabiegać oj, trzeba.
    Więc siłą rzeczy trzymam formę
    --
    Sergiuś
  • martha_s 03.10.05, 14:42
    Na temat tych "weekendowych dni radości" pisze dzisiejsza (poniedziałkowa)
    gazeta Pomorska na str.14

    pozdrawiam
    Marta
    --
    Sergiuś
  • martha_s 31.10.05, 13:20
    Z moim Słoneczkiem spędziliśmy super sobotę pałętając się z Promyczkowymi
    dziećmi po lesie w Smukale :)
    Sergiuszek dzielny piechur i zapalony ogrodnik przekopał kawał lasu! Z dziećmi
    świetnie się bawił i dogadywał - oczywiście nie we wszystkich zabawach brał
    udział bo większość to za skomplowane jeszcze dla niego, ale i tak było wesoło! :)
    Później był tort i świeczki - zrobiliśmy przyjęcie - niespodziankę Panu Pawłowi
    (wolontariuszowi) z okazji urodzin :) byly laurki, kwaitki i buziaczki - jak to
    na przyjęciach.
    Na koniec łyk ciepłej herbatki i wróciliśmy do domu. Sergiusz zaniemógł i zasnął.

    Od zeszłego tygodnia przygotowujemy dzieci do przedstawienia Świątecznego.


    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • martha_s 20.01.06, 14:49
    dziś około południa zadzwoniła do mnie kobieta z uczelni z informacją, że
    przyznano mi stypendium naukowe!!!
    A ja od października chodizłam sprawdzać czy są wywieszone listy i nie było
    nigdzie!
    A tu taka niespodzianka!! :)))

    HURA!!!
    Zaczynam zbierać na wakcje! :)

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • loola74 20.01.06, 15:28
    Stypendium naukowe.... no no no!
    Gratulacje!
  • martha_s 20.01.06, 14:59
    Pokój Sergiusza od wczoraj wygląda po prostu super!

    W końcu pomalowałam ściany! :) Wyszło fantastycznie!
    Nad łóżeczkiem na swoją lampkę, która jest powieszona na namalowanym drzewia, na
    gałęzi stoi Prosiaczek, na innym konarze wisi Puchatek, który wygląda jakby
    wchodził do łóżeczka a obok nich bryka Maleństwo.
    na przeciwległej ścianie w kąciku zabaw jest: Kącik obrażalki w którym siedzi
    gburek na beczce, obok są wiewiórki na muchomorku a temu wszystkiemu przygląda
    się Gapcio! :)

    Sergiuszkowi bardzo się podoba to wszystko, był też chętny do pomocy w
    malowaniu, ale niestety wszystkie pędzle jakie znalazł były popsute bo nie dało
    się nimi bazgrać po ścianie więc zrezugnował.. na szczęście ;)

    W stworzeniu tego niepowtarzalnego dzieła pomagała mi koleżanka a tworzenie
    zajęło nam dwa dni :)

    Jeśli ktoś chce zobaczyć jak to wygląda to dysponuję dokumentacją prac w postaci
    zdjęć :)

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • loola74 20.01.06, 15:27
    ja poprosze! ja poprosze! zdjęcia oczywiscie :)

    A widzisz, wiedzialam ze do świąt tego drzewa nie wyhodujesz!
    I oczywiscie gratuluje Sergiuszowi pomyslowej mamy (i kolezanki mamy ;) )

    Pozdrawiam!
    Lula
  • loola74 20.01.06, 16:34
    Uroczo!!! Czy Sergiusz chce w ogole wychodzic z tego pokoju?
    A malunki pierwsza klasa!
  • luca28 20.01.06, 15:52
    jeśli moge prosić to ja też bym chciała zobaczyć te zdjęcia. Moja Olgunia
    uwielbia Kubusia i też myslałam o czyms takim ale nie mam zacięcia
    artystycznego,

    pozdr.
  • martha_s 20.01.06, 16:21
    wysłałam na gazetowe konta :)

    luca: jakby co to farby mi jeszcze zostały, powiem Ci jak to zrobiłyśmy i może
    jakoś dasz radę :)

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • martha_s 20.01.06, 22:45
    zdjęcia czekają na gazetowych :)

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • martha_s 22.01.06, 14:27
    Szablony raczej nie są do odkalkowania a do skserowania lub wydrukowania :)

    <b>Jak?</b>
    Sposób na wykonanie takich malowideł ściennych jest bardzo prosty, a mianowicie
    należy wydrukować na foli obrazek jaki się chce mieć na ścianie, o cywiście
    tylko kontury. Można po prostu zeksanować jakieś kolorowanki (tak jest
    najprościej), poszperać w internecie a zakolorowane obrazki trzeba najpierw
    poddać obróce czyszczącej w jakimś programie graficznym.
    Kiedy już dysponujemy takim foliogramem, musimy skądś wytrzasnąć rzutnik i w
    odpowiednim powiększeniu rzucamy interesujący nas obrazek na ścianę. Wtedy
    wystarczy tylko odrysować kontury (sprawdźcie czy o niczym nie zapomniałyście) i
    faza pierwsza skończona.
    Następnie maluje się na czarno kontury - nie trzeba tego robić, ale później jest
    łatwiej. Po tym można bawić się w kolorowankę. Oczywiście nie sposób kupić tyle
    kolorów do jednego malowidła ściennego, trzeba więc pomieszać farby dla
    uzyskania innych barw (chyba nie sądzicie, że kupiłam aż tyle puszek z farbą ;)
    ). Po pomalowaniu trzeba poprawić jeszcze raz kontury czarną farbą. To wymaga
    trochę więcej wprawy, bo trzeba trafić w mniej więcej te same miejsca co z
    pierwszym razem, ale lepiej jest poprawiać farbę niż ołówek, bo jego często nie
    widać spod farby.

    <b>Czas:</b>
    dzień I : 1-2 godzin wykonanie konturów
    dzień II : od 12-22 malowanie
    dzień III : od 15:30-20:00 malowanie i dokumentacja fotograficzna

    <b>Koszt:</b>
    W moim przypadku to jedyne kszty jakie poniosłam w związku z tą moją wizją, to
    niecałe 10 zł - musiałam trochę pędzelków pokupować.i czekolady, żeby mieć siłę
    nimi machać ;)
    A farby to są resztki od remontów i z wrześniowej imprezy w Myślęcinku z
    "Promyczkami" :)

    I tak to Jurek było! ;)

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • martha_s 23.01.06, 13:45
    :) Sergiuszowi szalenie się podoba pokój i prawie w ogóle z niego nie wychodzi!
    Zrobiłam mu tam taki kącik zabaw z materacem i wieczorem kładzie tam spać swoje
    pluszaki, sprząta zabawki, klocki wrzuca do skrzyni.
    W ciągu dnia wychodzi na bajkę, rysowanie i jedzenie z pokoju, a tak to tam
    siedzi i buduje z klocków różne machiny i pojazdy, z poduszek tworzy tory
    przeszkód dla siebie i swoich samochodzików, pracuje kocyki, obrazki na
    ścianach, itp. :)

    Krótko mówiąc jest zachwycony!

    :)))

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • jusiadyk 20.01.06, 17:07
    Ja też chcę zobaczyć te zdjęcia! Jędrek około kwietnia może się doczeka swojego
    pokoju.
  • jusiadyk 21.01.06, 22:51
    Marta pokój świetny! Nie wiem czy masz taki problem z Sergiuszem jak ja z
    Jędrkiem że złości się wszędzie i o wszystko ale jak tak to ja bym Gburka
    wykorzystała do tego, że złościć się można przy Gburku. Najbardziej mi się
    jednak drzewo puchatkowe podoba.
  • martha_s 22.01.06, 08:09
    :) dokładnie taki miałam plan.
    "Jak chcesz się obrazić Miśku - to do kąta." Wstawiłam mu tam małe siedzonko i
    może iść posiedzieć pogniewać się razem z Gburkiem. :)

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • jusiadyk 07.02.06, 18:47
    Pojechaliśmy w góry z Jędrkiem samochodem. Ale wracaliśmy pociągiem z Katowic 7
    godzin. Wiecie jaki Jęrek był grzeczny? Bardzo grzeczny. W ogóle nie spał, w
    ogóle nie płakał, za to podawał bilety do kontroli, chodził z nami po
    korytarzu, patzrył na mijane pociągi, mówił kiedy pociąg stoi a kiedy jedzie,
    czytał bajki itp. Bardzo jestem z niego dumna. Myślałam, że ta podróż będzie
    ciężka a nie była. Super!
  • martha_s 08.02.06, 15:10
    Z Jędrusia poważny chłopak jest to i dzielnie znosi podróże! :)

    Fanstastycznie że Wam się udała wyprawa :)

    pozdrawiamy

    Marta i Sergiusz
    --
    Sergiuś
    O bardzo dzielnej dziewczynce (*)
  • jusiadyk 21.02.06, 13:43
    Byłam z Jędrkiem na bilansie 2-latka i pani doktor powiedziała na
    koniec: "Dobra robota, udał się Wam synek". Bardzo jestem dumna, że taki
    wzorcowy! Zdziwiłam się tylko jak Pani powiedziała: "20 zębów w tym jeden
    ułamany, prawdopodobnie przez zabawkę" Nie wiedziałam o tym.
  • martha_s 28.06.06, 13:00
    Idę dziś drukować prawie końcową wersję pracy i zanoszę do ostatecznego
    sprawdzenia promotorowi :)
    prawie końcową bo zostalo jeszcze parę drobnych zabiegów kosmetycznych, z
    którymi do czasu prezeczytania przez promotora się spokojnie uporam ;)

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś
  • luca28 30.06.06, 09:47
    ja też sie musze pochwalić. właśnie wysłałam mojej promotorce do ostatniej
    weryfikacji moją pracę.
    Teraz moge odłozyć ksiażki tematyczne i odrobić w końcu zaległości w czytaniu.
    W kolejcie czekają wyznania gejszy, co z tą Polską, kod da vinci

    eh nie moge się doczekać
    --
    Olgunia
  • jusiadyk 30.06.06, 09:57
    Gratuluję Marcie i Lucynie. To na pewno bardzo satysfakcjonujący moment. A ja
    się chciałam pochwalić czymś innym: ROZSTAJEMY SIĘ Z PIELUCHAMI!!! Zakładam mu
    jeszcze do spania i czasem jak gdzieś wychodzimy na dłużej ale w końcu załapał
    o co biega. Ufff...jeden problem z głowy. Tłumaczyłam, uczyłam, pokazywałam,
    zachęcałam, terefere aż nagle przyszedł taki dzień i od poniedziałku się udaje.
    Super. (A jako ciekawostkę powiem, że kolega z pracy ma córkę o 2 dni starszą
    od Jędrka i ta dziewczynka pożegnała się z pieluchą 4 dni przed Jędrkiem. Może
    to taki dobry czas? Jędrek ma teraz 2 lata i prawie 5 miesięcy)
  • martha_s 10.07.06, 22:13
    Udało mi się mojego Misia owocowego niejadka nakarmić dziś truskawkami w ramach
    podiweczorku! :D:D:D
    Zrobilam mu z nich po prostu kisielek i wszamał całą dużą porcję!
    a truskaweczki z własnej uprawy były

    Jestem dumna z mojego Misia-Pysia! :D

    pozdrawiam

    Marta
    --
    Sergiuś

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.