Dodaj do ulubionych

Urząd Pracy w Radziejowie-traumatyczne doświad.

25.11.05, 08:54
Miałem ostatnio niewątpliwą przyjemność być w pup.chcialem zalatwic
sprawe-drobnostke.wymagalo to napisania dlugopisem pewnej rzeczy.Wiedzac ze
bedzie to problem udałem sie do kierownika w celu nakreslenia
"problemu".Kierownik-gość wporzo- zadzwonił gdzie trzeba i powiedział zebym
udal sie do pokoju nr ... i bedzie po sprawie . Jakie bylo moje zdziwienie gdy
w pokoju pani............. zjeb... mnie jak szmaciaze.oto przyszedl natretny
petent i bezczelnie chce zeby mu dlugopisem cos napisac i przystawic
pieczatke.no to juz szczyt wszystkiego!!!po wielkich perturbacjach zalatwilem
sprawe, ale w glowie zatlilo sie pytanie czy kierownik ma tam cos do
powiedzenia czy moze kazdy pokoj to jest panstwo w panstwie, klika , kasta czy
jak tam nazwał.Druga sprawa to to ze rejestracja bezrobotnych jest niby od
godziny 8.no fajnie. gdy tam ostatnio bylem wturlalem sie do pokoju pare minut
po 8. myslicie ze cos zalatwilem - nie - bo pani oznajmila mi ze system sie
laduje.takie bajki to moze opowiadac dziecku co ma 3 lata choc i ono nie
uwierzy. a tak juz na koniec to skoro system laduje sie tak dlugo to czemu nie
wlaczyc go np o 7. cale zycie z wariatami pozdrawiam pup
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka