Dodaj do ulubionych

Skandal na bydgoskiej Starowce !!! Co to ma byc??!

    • aga-landarchi do wszystkich estetów miasta i znawców wulkanów 17.05.07, 09:29
      serce mi rośnie kiedy widze ilu znawców sztuki spłodziła bydgoszcz;-)
      to może zadam takie zadanie:
      - macie minimalny budżet, macie zadanie zrobienia ogrodu na bruku, który
      wytrzyma w suchym sezonie, ogród ma byc dynamiczny, ma zaoferowac miejsce do
      siedzenia i zatrzymania się podczas przechodzenia przez rynek - bardzo jestem
      ciekawa propozycji?
      1. dla wyjeśnienia- 'wulkan' to zdecydowanie duża przesada żeby nazwac to co
      powstało na rynku- to po prostu sposób na wprowadzenie wody na rynek, przy
      miejscu siedzenia, a jeżeli nazwiemy to po prostu ogrodem na bruku- czy to juz
      kicz?
      2. ogród tymczasowy z definicji jest czymś co bierze się z przymróżeniem oka i
      na poczucie humoru bydgoszczan liczę
      3. dla wszystkich którzy podejrzewaja, że jestem zahukaną urzędniczą z
      blokowiska;-)- informuję, że w tym roku zdążyłam juz dwa razy przekroczyć
      równik czyli objechałam świat półtora raza a mamy dopiero maj, i tak dobry
      strzał- w tym roku zdażyłam wejśc na trzy czynne wulkany w tym "Modor" w Władcy
      Pierścieni (Ngaruuhoe 2290mnpm) i pomysł wulkanu to żart moich znajomych który
      jak widać na nieszczęście "estetów" stał sie ciałem;-)
      4. takich ogrdów tymczasowych zrobiłam już kilka za czasów 'przedpolskich' lub
      międzyposlkich mojej pracy i mielismy z nimi duzo zabawy a mieszkańcy
      przychodzi i pomagali nam w pracach.. zapraszam na www.woistdergarten.de ,
      tymczasem musimy sobie radzić z takim budżetem i materiałem jaki mamy...
      5. ci "zadymieni" urzednicy z ratusza są bardzo otwarci na wszelkie propozycje
      mieszkańców- zapraszam do zaprojektowania czegoś co się wam podoba- chętnie
      wezmę w tym udział:-)

      pozdrawiam
      zadymiona wulkaniara z urzedu
      Agnieszka Górniak
      • login1135 To proste 17.05.07, 12:00
        O ile wyspy są OK, wulkan jest odpowiednikiem krasnali ogrodowych.
        To kwestia dobrego smaku i tyle. I zapraszanie mieszkańców do zaprojektowania
        czegoś, co im się podoba, nic tu nie zmieni. To Pani powinna być raczej
        propagatorem dobrego gustu.
        • aga-landarchi Re: To proste 17.05.07, 12:47
          jak powiedziałam- "wulkan":-) to nazwa robocza i oczywiście duzo przesadzona:-
          ), chodziało raczej o wprowadzenie wody na rynek w miejscu siedzenia, nie ma
          tam mozliwości technicznych zrobienia fontanny a jedyny dynamiczny element
          wodny jaki sie tam sprawdzi technicznie to parownik wody, zobaczymy jak sie
          będzie sprawdzał w terenie, jeżeli nie będzie działał to spróbujemy czegoś
          innego. Ogród tymczasowy jak sama nazwa mówi ma charakter tymczasowy- moze w
          lecie wymienimy cały drzewostan a raczej "krzaczostan", może usuniemy bambus,
          moze zrobimy wystawę rzeźb... A jeśli chodzi o gust.. zgadyje, ze Pan ma
          wyrafinowany wystarczająco- moze jednak uda mi się Pana namówić do zrobienia
          jekiego dzieła..;-)
          szczerze mówiąc bardzo mnie bawi, fakt, ze ktos w prasie nazwał to wulkanem:-)
          i mam wrażenie, że to sprowokowało cała dyskusję...
          jestem otwarta na dyskusje- co więc, pan proponuje- usunąc parownik? bedzie
          Panu przyjemniej siedzieć patrząc na "krater"? to dopiero będzie wulkan...:-)
          pozdrawiam
          AG jak wyżej
          • login1135 Re: To proste 17.05.07, 13:18
            Myślę, że znalazłbym rozwiązanie. Elementy "małej architektury" na wrocławskim
            rynku dobrze wyglądają. Ich fontanny nie można oczywiście przenieść na bydgoski
            grunt, rzecz w tym, aby uniknąć takiego dysonansu z jakim mamy do czynienia na
            naszym rynku, a całość wyglądała tak harmonijnie jak we Wrocławiu. Może same
            wyspy wystarczą?To świetny pomysł. Każda próba wprowadzenia tam elementu
            dynamicznego zakończy się zapewne klęską. Nie zastanowiła Pani reakcja
            mieszkańców?"Wulkan/parownik" na pierwszy rzut oka wygląda niedobrze i nieco
            "plastikowo". Pani powinna to sama zauważyć. Bydgoszczy bardzo potrzeba
            estetycznej konsekwencji i trochę porządków. Pani działania to ruch w złym kierunku.

            Pozdrawiam
            • aga-landarchi Re: To proste 17.05.07, 14:13
              tak, znam wrocław, ale rynek we wrocławiu to efekt długoletnich skoordynowanych
              działań. u nas jak sam Pan powiedział brak konsekwencji w projektowaniu rynku,
              wystarczy spojrzeć na szniec- wiem , ze demonstruje czyjesz uczucia
              patriotyczne ale forma przerosła wszystko co chcieli nią powiedziec. i znów
              mnie Pan rozbawił..;-) naprawde uważa Pan że 60 cm "wulkanu" na prawie
              hektarowym rynku psuje cały jego efekt to dla mnie prawie komplement;-)
              co do tego czy wygląda to ohydnie- jak już powiedziałam to Pana zdanie i zdanie
              ludzi na forum, ci którzy siedzą na wyspach nie wypowiadają się bo siedza na
              wyspach..;-). Przez chwile tez tam siedziałąm i obserwowałam ludzi- słuchałąm
              opini i zdecydowana większośc przyjęła parownik jako coś zabawnego, nie mówiąc
              o dzieciach, które co chwilę wdrapywały sie na wyspe i patrzyły do środka,
              patrzyłam na cały rynek- siedziało nam nim niewiele ludzi, wszyscy gdzieś
              biegali ale większośc z tych którzy zostali na rynku siedzieli nie gdzie
              indziej niz włąśnie tam... to dla mnie ważniejszy dowód na pozytywny wymiar
              parownika niż krytyka anonimowych ludzi na forum, którzy wstydza sie podpisac
              nazwiskiem. Umówmy się tak- jeżeli w ciągu najbliższych tygodni zauważe, że
              ludzie omijaja to miejsce ze wstrętem;-) i będa siedziec wszedzie indziej na
              rynku tylko nie tam to zrobie Panu przyjemniśc i osobiście usune parownik:-)
              a moze jednak nie reprezentuje Pan opini całego społeczeństwa?:-)

              a co Pan powie generalnie o róznych przykładach land artu, tak z ciekawości?
              kontrowersyjna palma na rondzie w Warszawie, malowanie wiatraków w holandii,
              performance w berlinie... mam wrażenie że za bardzo sie pan trzyma ładu i
              klasyki.. kto powiedział, ze 400tys miasto ma być harmonijne i
              elstetycznie 'ugłaskane', przyjmnijmy, że ten "wulkan niezgody" graffiti na
              ścianie instytutu kultury lub liszaj na policzku bydgoszczy:-)

              przy okazji - w przyszłym roku w Apeldoorn odbywa się przez cały sezon wystawa
              (jarmark;-) ogrdów w tym tymczasowych - jeżeli chce pan doznac szoku
              estetycznego i druzgocącej zniewagi kulturowej - już dzis Pana zapraszam- mam
              pare darowych zaproszeń..:-) gwarantuję, ze zobaczy Pan tam gdzieś parownik;-)

              pozdrawiam
              AG
              • mudah Re: To proste 17.05.07, 14:19
                Coz, jednego Pani nie brakuje: tupetu i nieuzasadnionej wiary w swoje
                umiejetnosci estetyczne, tu Pani sie swietnie wpisuje w standardy naszego
                PREZYDENTA z Pcimia. :)
              • ka_zet Re: To proste 17.05.07, 15:00
                aga-landarchi napisała:

                > Umówmy się tak- jeżeli w ciągu najbliższych tygodni zauważe, że
                > ludzie omijaja to miejsce ze wstrętem;-) i będa siedziec wszedzie indziej na
                > rynku tylko nie tam to zrobie Panu przyjemniśc i osobiście usune parownik:-)

                Ładny zakład, ale bardzo bezpieczny. Ludzie nie będą omijać tego miejsca ze
                wstrętem, bo są tam ławki, a o ten towar na rynku trudno. :)

                --
                Obywatelu! Nie śmiećcie.
              • login1135 To chyba brak zrozumienia 17.05.07, 22:56
                tego miejsca. Na "szok
                estetyczny i druzgocącą zniewagę kulturową" można sobie pozwolić w bardziej
                uporządkowanych miejscach. Pomalowany wiatrak lub owinięty gmach Reichstagu jest
                fajny w poukładanym otoczeniu. Pani chce przeskoczyć pewien etap. Najpierw
                potrzebujemy poukładanego, nieco "drobnomieszczańskiego" rynku z odnowionymi
                kamienicami i estetyczną równowagą. Pani parownik jest tak samo awangardowy jak
                blok z wielkiej płyty pomalowany w jaskrawe kolory. Każda ściana oczywiście w
                inny. W mieście z takim bałaganem jak u nas, efekt Pani pracy nie różni się za
                bardzo od kwiaciarni przy Jagiellońskiej, Kaskady, Twardowskiego z pianki
                poliuretanowej lub dziesiątków bloków obłożonych kolorową blachą. Myślę, że myli
                Pani Bydgoszcz z Berlinem i Utrechtem. A zakładu oczywiście nie przyjmę,
                ponieważ jego wynik jest z góry przesądzony. Lepszy byłby taki, którego wynik
                nie zależy od bliskości ławek lub zmęczenia przechodzących ludzi. Jako artystka
                zachowuje się Pani dość zachowawczo - gotowa jest Pani zweryfikować swoje
                dzieło, ale w sposób który gwarantuje własne zwycięstwo. Pytanie o znajomość
                land artu uważam za niegodne. To chyba przejaw braku argumentów. Brak
                wykształcenia lub zainteresowań artystycznych dyskwalifikuje mnie jako krytyka
                Pani poczynań? Pani podejście przypomina mi wmawianie ludziom, że zapuszkowane
                gó.. artysty jest arcydziełem.
                Chce Pani zapewne zrobić coś ciekawego, a dokłada niestety cegiełkę do budowy
                miasta o urodzie stadionu X-lecia.

                Pozdrawiam serdecznie

                PS Nazwiska nie ujawnię, ponieważ nie widzę powodu. To Pani jest osobą "na
                świeczniku". Sama Pani taką rolę wybrała.
                • tlss Re: To chyba brak zrozumienia 17.05.07, 23:20
                  Trudno żeby ten kopiec kreta bo takie mam skojarzenie porównywac do palmy na
                  placu de Geaula w Warszawie. Bo tam po prostu ta palma się komponuje i pasuje.
                  Niestety wulkan, kopiec czy jak to zwał podobnie jak te wysepki zieleni nie
                  dodają ani uroku ani splendoru mojemu miastu, które jest systematycznie
                  zarzucane lodowiskami na rynku czy toytojami przy brdzie.
                  Wołabym też żeby tą roslinnosc posadzono gdzieś na stałe a nie żeby szła do
                  kosza jak sądzę czy schła objadana przez gołębie.
                  Po za tym ilu to mieszkanców korzysta z tego typu atrakcji ?
                  Czy żenujący jak dla mnie efekt jest wart nakładów ?
                  Dlaczego to nie odrestauruje się fontany na rynku i nie wyczyści się jej z
                  zielonego osadu oraz nie oddnowi się jej kamiennych sztukaterii ?
                  To są pytania wobec decydentów którzy rządzą tym miastem i po prostu go nie
                  czują, nie czują tego że nie jesteśmy i nie będziemy miastem turystycznym a
                  jesteśmy i zawsze będziemy miastem nastawionym na handel i przemysł.
                  Ludzie chcą mieszkac w mieście w którym przynajmniej w śródmieściu usuwa się
                  psie kupy i po prostu odmalowanym i odrestaurowanym.
                  Bo po prostu w czystym estetycznym miescie lepiej psychicznie się żyje.
          • a_creep Re: To proste 17.05.07, 23:16
            > szczerze mówiąc bardzo mnie bawi, fakt, ze ktos w prasie nazwał to wulkanem:-)

            Nazwa "wulkan" pochodzi z Urzędu Miasta. Najpierw została użyta na stronie WWW,
            następnie w Kurierze Ratuszowym, a dopiero później podchwycona przez inne media. :P

            > jestem otwarta na dyskusje- co więc, pan proponuje- usunąc parownik? bedzie
            > Panu przyjemniej siedzieć patrząc na "krater"? to dopiero będzie wulkan...:-)

            Ja to bym wszystko usunął, tylko ławki zostawił i dał ludziom możliwość
            patrzenia na ładny Rynek, albo ładne cokolwiek. Oczywiście można tłumaczyć, że
            uschłe drzewa i ławki są lepsze niż blaszane garaże i brak ławek, ale nic z tego
            nie wydaje mi się świetne.

          • a_creep Re: To proste 17.05.07, 23:34
            > moze zrobimy wystawę rzeźb...

            Jeśli chodzi o wystawy, to proszę uważać. Wszystkie wystawy organizowane przez
            Urząd Miasta w ostatnim roku na Rynku były zakazane przez rozporządzenie
            prezydenta Dombrowicza. :-)
        • aga-landarchi Re: do wszystkich estetów miasta i znawców wulkan 17.05.07, 15:51
          moja wypowiedz nie ma nic wspólnego z tupetem, i akurat daleka od przeceniania
          samej siebie bo też dużo jeszcze musze sie uczyć. na poczatku było mi bardzo
          przykro kiedy czytałam te krytyczne wypowiedzi, bo nie lubie krytykowania
          cudzej pracy - zwłaszcza jeżeli ktoś stra sie zrobic jak najlepiej w ramach
          mozliwości, sama staram sie nie krytykować bo wiem ile pracy trzeba włożyć w
          najmniejszy kwietnik w mieście. ale jek ktos na forum zaczyna krytykowac mnie,
          nie mówiąc że jestem zahukaną urzednivczna z blokowiska to już troche przesada
          więc postanowiłam się bronić. Stad powiedziedziałam, ze podróżuję i że akurat
          mam pewną widze o wulkanach- ale to było odparcie ataku na moja osobe - nie
          obrona projektu.Zgadza się z tym, ze nie wszytsko musi się wszystkimk podobać,
          chce tylko żeby ludzie na forum zastanowili sie co mówią i czy mają odpowieda
          wiedze do wypowiadania się na ten temat. jak juz wspomniała- czy jestm jedyną
          odważną osoba na tym forum ,która nie boi sie podać nazwiska? To ,że się
          ujawniam i to w tak krytycznym miejscu świadczy nie o moim tupecie ale o
          szczerości woli- jezeli cos spartaczyłam to pozrozmawiajmy a nie ubliżajmy
          sobie- ogród tymczasowy jak powtarzam - ma charakter tymczasowy- zawsze można
          go zmienić- jestem otwarta na dyskusje- ale moż ebez ubliżania sobie, to i ja
          nie będę ani ironiczna ani sarkastyczna wobec forum.

          ciągle pozdrawiam
          ag
          • ka_zet Re: do wszystkich estetów miasta i znawców wulkan 17.05.07, 16:16
            aga-landarchi napisała:

            > Zgadza się z tym, ze nie wszytsko musi się wszystkimk podobać,
            > chce tylko żeby ludzie na forum zastanowili sie co mówią i czy mają odpowieda
            > wiedze do wypowiadania się na ten temat.

            Niestety, forum jest bardzo zradykalizowane. (a ludzie marudni, i to bardziej
            niż ja)

            > To ,że się
            > ujawniam i to w tak krytycznym miejscu świadczy nie o moim tupecie ale o
            > szczerości woli-

            A owszem. :)

            > jezeli cos spartaczyłam to pozrozmawiajmy a nie ubliżajmy
            > sobie- ogród tymczasowy jak powtarzam - ma charakter tymczasowy- zawsze można
            > go zmienić- jestem otwarta na dyskusje- ale moż ebez ubliżania sobie, to i ja
            > nie będę ani ironiczna ani sarkastyczna wobec forum.

            Nie wiem czy to do końca dobry pomysł, ale proponowałbym założyć w tym celu nowy
            wątek, to powinno dać lepszy efekt.

            --
            Obywatelu! Nie śmiećcie.
          • mudah Re: do wszystkich estetów miasta i znawców wulkan 17.05.07, 16:44
            Jestem gotow uderzyc sie w piersi i przeprosic za forme mojej opini, co nie
            oznacza zmiany jej meritum. Na moja obrone moglbym tylko zacytowac kilka Pni
            wypowiedzi, poczawszy od pierwszego zdania w ktorym probowala Pani z gory
            ustawic swoich oponentow na gorszej pozycji. "serce mi rośnie kiedy widze ilu
            znawców sztuki spłodziła bydgoszcz;-)" Ironia jest niezla forma obrony ale nie
            zawsze uprawniona. Znawcy jak znawcy, architekci krajobrazu tez sa rozni.
            Zamiast odniesc sie do meritum sprawy, opowiedziala nam Pani ile razy
            przekroczyla Pani rownik, wspomniala o zarcie znajomych i takie tam dyrdymaly.

            Dla wyjasnienia, caly pomysl z wysepkami uwazam za co najmniej chybiony. Co sie
            chialo osiagnac? Tego doprawdy nie rozumiem. Moze jeszcze plastykowe,
            cwierkajace ptaszki, nadmuchiwany goryl, ruszajacy paszcza gumowy krokodyl?

      • vivacolor Re: do wszystkich estetów miasta i znawców wulkan 17.05.07, 17:14
        Droga Pani!
        Jeśli chodzi o podpisywanie się własnym nazwiskiem, to uważam, że w obecnych czasach nicki są czasami bardziej rozpoznawalne niż nazwiska.
        Co do dalszych Pani przemyśleń, to podawanie za przykład strony internetowej z roszerzeniem .de jest raczej nietrafione. Cała Niemiecka kultura, z ich krasnalami ogrodowymi, wcale nie musi nam, słowianom, odpowiadać.
        Może czas, wzorem Wrocławia, na długoletnią i przemyślaną politykę, nie tylko na działania doraźne.

        Jeśli zaś chodzi o super zabytkowe toalety przy ulicy Stary Port.
        To z tego co wiem, to należą się za nie podziekowania właścicielowi sklepiku Oxford, mieszczącego się przy tej właśnie ulicy.
        Notabene, jakie trzeba mieć układy, żeby jedna osoba robiła bydgoszczanom taki "prezent"
        Pozdrwaiam
      • a_creep Re: do wszystkich estetów miasta i znawców wulkan 17.05.07, 23:30
        > macie minimalny budżet, macie zadanie zrobienia ogrodu na bruku,

        Właśnie tego nie rozumiem, jaki jest sens robienia ogrodu na bruku?

        > ma zaoferowac miejsce do siedzenia

        Kolejna rzecz, której nie rozumiem, czemu ławek w naszym mieście nie można
        postawić taniej i na dłużej? Nawet na tym beznadziejnym Rynku tak chętnie
        dewastowanym przez nasze władze?

        > zatrzymania się podczas przechodzenia przez rynek

        Postulatów miałem kilka:
        - wyremontować w końcu Rynek
        - wywalić szaniec i pomnik
        - wywalić samochody
        - pozwolić na ogródki
        - nie pozwalać na blaszane garaże
        - pozwolić na ogródki nad Brdą i na Wyspie
        - zrezygnować z kostki Bauma
        - i tak dalej...

        > pozdrawiam

        Wydaje mi się, że jest Pani jedną z lepszych urzędników w naszym ratuszu i żal
        mam do Pani szefa, a nie do Pani, że mamy paskudną Starówkę, której nie chce
        zmieniać. Gdyby za moje pieniądze nagle zacząć wtykać we wszystkie psie gówna w
        mieście jakieś śliczne kwiatki i nawet je co jakiś czas wymieniać, to też nie
        będę zadowolony, że miasto jest przez to ładniejsze.

        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka