otóż od jakiegoś już czasu jak Wyborcza popiera jakiś projekt to z
reguły oznacza to jedno; projekt przepada z kretesem....
I problem polega na tym, że redaktorzy w tej gazetce dalej chcieliby
robić za ciało opiniotwórcze i jakoś nie bardzo wierzą, że ich
poparcie oznacza "pocałunek śmierci"
Trochę współczuję gejom bo nagłaśnianie ich "problemów" przez GW
jest definitywnym spieprzeniem szansy na rozwiązanie ich w jakimś
przewidywalnym czasie... Nie zasłużyli sobie na to.
--
Swan
** Tebe wal się wraz z tym swoimi pomysłami **
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.