Nie ma czegoś takiego jak prawo naturalne, bo wtedy istniałoby
prawnie sankcjonowane chociażby zabójstwo dla zdobycia dóbr, czy też
zabójstwo pasierbów również sankcjonowane przez prawo. Przykro mi
taka jest natura.
Nie ma również czegoś takiego jak prawo Boskie, bo boskie czyli
którego Boga? Tego z biblii? A to proszę bardzo za
nieprzestrzeganie postów, niemówiąc już o cudzołóstwie, przywróćmy
kamienowanie. Tak w Biblii zapisano.
I ostnia uwaga. Kto Ci uświadomił, że jesteś heteroseksualna, że
wolisz spółkować z mężczyzną? Nikt? To znaczy, że bez żadnej reklamy
wybrałaś sobie, że będziesz zawiązywać związki z facetami?!
No proszę, a sama głosisz, że orientację seksualną uzyskuje się
poprzez propagowanie.
precesja napisała:
> Ważne dla mnie jest nierozprzestrzenianie zachować nie będących
normą i
> traktowanie ich jako normę.
> Zachowania takie powinny znaleźć się w miejscu dla nich
przeznaczonym, czyli na
> marginesie. Bo to jest margines. Nikogo nie potępiam, nie rzucam
kamieniem. Ale
> nie lubię gdy wmawia się ludziom że takie zachowania (marginalne bo
> kilkuprocentowe) mają być traktowane na równi z zachowaniami
reszty społeczeńst
> wa.
> Kolidują one z prawem naturalnym jak i Boskim.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.