> Nie ma czegoś takiego jak prawo naturalne,
> Nie ma również czegoś takiego jak prawo Boskie,
nie warto z Tobą rozmawiać. Mówienie Ci o prawie naturalnym, związkach hetero,
miłości kobiety do mężczyzny i odwrotnie to jak widzę w Twoim przypadku mówienie
ślepemu o kolorach. No niby wie, niby da się wytłumaczyć ale nigdy nie pozna
tego naprawdę.
I choć byś stanął na głowie, napiął się to nie zrozumiesz tego i będziesz
wmawiał ludziom i sobie że być hetero lub homo jest bez znaczenia.
Orientację seksualną nie uzyskuje się przez propagowanie(gdzie tak napisano?)
ale propagowanie takich zachowań marginesu mnie mierzi.
Dzisiaj - tolerancja
Jutro - małżeństwa
A pojutrze - adopcja dzieci. A temu się sprzeciwiam. Więc lepiej ukręcić łeb
hydrze zawczasu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.