Czy specjalna linia kosmetyków "gayshit - żopnyjwozduch" to nie wspaniały wynalazek i radość dla osób pozbawionych przez pewną część dnia (np. w pracy) ulubionego zapachu wydobywającego się z części ciała służącej do defekacji, a im do miłosnych westchnień?
Producenci kosmetyków do roboty.
PS - mogę sprzedać zawartość mojego szamba organizacjom gejowskim, a co tam, jestem tolerancyjny
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.