No, owszem wykazałem, że nie ma czegoś takiego jak prawo naturalne i
prawo Boskie.
Bycie hetero i bycie homo jest bez znaczenia, bo tak samo silne
emocje wiążą tych ludzi. To przecież jest tak proste do zrozumienia.
> Dzisiaj - tolerancja
> Jutro - małżeństwa
> A pojutrze - adopcja dzieci. A temu się sprzeciwiam.
A dlaczego sie sprzeciwiasz?
Bo drobne dzierlatki, gdy zdradzą w szkole, że są wychowywane nie
przez samotną matkę, ale przez dwie matki zostaną przez bachory
ciemnogrodu zadziobane?
A może uważasz, że homoseksualizm nabywa się od rodziców? To
odpowiedz mi dlaczego dziewczyny i chłopaki z całych rodzin i z
rozbitych rodzin są heteroseksualni, ale czasami i homoseksualni?
precesja napisała:
> nie warto z Tobą rozmawiać. Mówienie Ci o prawie naturalnym,
związkach hetero,
> miłości kobiety do mężczyzny i odwrotnie to jak widzę w Twoim
przypadku mówieni
> e
> ślepemu o kolorach. No niby wie, niby da się wytłumaczyć ale nigdy
nie pozna
> tego naprawdę.
> I choć byś stanął na głowie, napiął się to nie zrozumiesz tego i
będziesz
> wmawiał ludziom i sobie że być hetero lub homo jest bez
znaczenia.
>
> Orientację seksualną nie uzyskuje się przez propagowanie(gdzie tak
napisano?)
> ale propagowanie takich zachowań marginesu mnie mierzi.
> Dzisiaj - tolerancja
> Jutro - małżeństwa
> A pojutrze - adopcja dzieci. A temu się sprzeciwiam. Więc lepiej
ukręcić łeb
> hydrze zawczasu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.