• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Śmiertelnie poważne zaproszenia na badania

    • 08.02.08, 14:38
      Osobiście byłam zainteresowana badaniami. W wieku 39 lat staram się
      co roku zrobić sobie cytologię. Jesienią 2007 r. chciałam ją wykonać
      ponownie korzystając z zaproszenia. Niestety, dowiedziałam się, że
      jest ono już nieaktualne. Poszłam więc do swojego lekarza. Zgłosiłam
      mu chęć zrobienia cytologii w ramach NFZ. Pan doktor powiadomił
      mnie, że badanie cytologiczne w ramach funduszu należy mi się raz na
      3 lata. Spytałam więc dlaczego lekarze ciągle apelują o to, żeby się
      badać. Dostałam odpowiedź, że zmiany rakowe nie zachodzą tak szybko
      i badanie raz na 3 lata jest w stanie wychwycić je w stadium
      początkowym. Dodał jeszcze, że kobiety po 70. roku życia nie są
      wogóle badane. I jak tu człowieku możesz dbać o swoje zdrowie!!!
    • 08.02.08, 14:52
      Bylem przekonany,ze zyjemy juz w ucywilizowanym kraju.Starsze panie w moim
      wieku,wola sie wydzierac pod roznymi urzedami,ze sluzba zdrowia to zlodzieje,ze
      nie godza sie na doplaty do ubezpieczen.Gdy ministerstwo zdrowia i NFZ-ty
      wystepuja o bezplatne badania,ratujace zycie kobietem,te olewaja to,bojac sie
      zamachu na zycie.Istny Bangladesz,wyspy Mikronezji,czy dowolne pierwotne
      ludy.Drogie panie,to jest XXI wiek.
      • 08.02.08, 15:22
        ja bym nie uderzal w taki ton, bo te kobiety nie sa glupie. one sa
        madra, ale po prostu sie boja. i tak naprawde trzeba wykonac XIX
        wieczna prace u podstaw i mowic o tym. bo jeszcze pokutuje
        stereotyp ze rak to wyrok, a tak nie musi byc. ale to praca na
        lata. wiem, ze sie powtarzam :)
    • 08.02.08, 16:54
      Cała ta akcja jest kompletnie idiotyczna i źle zorganizowana. Po co wysyłać
      imienne zaproszenia (ponosząc ogromne koszty!) do kobiet, które w ciągu
      ubiegłego roku robiły już cytologię? Czy ktoś w ogóle sprawdził w rejestrach
      NFZ, które pacjentki robiły cytologię? Dlaczego by nie opracować systemu
      komputerowego, który będzie generować zaproszenia-przypomnienia tylko do tych,
      które nie zrobiły cytologii w ciągu ostatnich 3 lat?

      Poza tym cytologia jest bezpłatna, można ją zrobić w każdym gabinecie gin. przy
      każdej wizycie. Nawet prywatnie -- kosztuje bodajże 20 zł.

      No i absurd z mammografią -- dlaczego ta oferta jest kierowana do kobiet po
      50-tce, które i tak mają prawo do bezpłatnego badania? Dlaczego ja dostałam
      zaproszenie na cytologię, choć robiłam ją 2 razy w ciągu ubiegłego roku, a nie
      dostałam zaproszenia na mammografię czy USG, chociaż mammografii nie robiłam
      jeszcze nigdy, a w mojej rodzinie były liczne przypadki raka piersi?

      Panom z NFZ proponuję raczej poświęcenie większej uwagi wewnętrznym systemom
      rejestrowania usług medycznych -- przecież przy każdym badaniu cytologicznym
      podawany jest pesel pacjentki. Chyba jakoś to rejestrujecie? Dlaczego marnujecie
      nasze pieniądze, rozsyłając niepotrzebne 'zaproszenia' do kobiet, które i tak
      robią cytologię?

      --
      ADMIN - Antypatyczny Dreczyciel Masowo Indoktrynowanych Niewiniatek (furtive_kitten)
      • 08.02.08, 17:21
        Jesli w Pani rodzinie byly liczne przypadki raka piersi to proponuje
        jak najszybciej postarac sie o kontrole lekarska i ewentualne
        badania genetyczne jesli jest Pani zainteresowana wiedza czy
        odziedziczyla Pani gen BRCA1 lub BRCA2. Jest sie wtedy pod opieka
        poradni genetycznej,ktora bardziej i dokladniej dba o kierowanie
        pacjentki na potrzebne badania.Bez naciskania i bicia sie o swoje
        nie uda nam sie wychwycic zmian w najwczesniejszym stadium.Ja
        wolalam wiedziec czy mam ten gen i dzis wiem co mi wolno,a czego
        powinnam unikac.Warto,polecam....
        • 09.02.08, 14:35
          > jak najszybciej postarac sie o kontrole lekarska i ewentualne
          > badania genetyczne jesli jest Pani zainteresowana wiedza czy
          > odziedziczyla Pani gen BRCA1 lub BRCA2.

          Chętnie, tylko nie wiem, jak to zrobić... Czy wymusić jakoś skierowanie od
          ginekologa -- prywatnie, a potem walczyć o skierowanie od 'państwowego'?

          --
          Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
          Borg, they learn... -- Terry Pratchett
          • 09.02.08, 15:33
            Prosze sprobowac zadzwonic na ten telefon jaki podalam na Pani
            prywatny mail.Mama mowila mi,ze w poradni genetycznej powiedza jak i
            od kogo co potrzeba,dr.Nowakowska jest naprawde zlotym lekarzem.
            • 10.02.08, 23:10
              blackjackbouvier napisała:

              > Prosze sprobowac zadzwonic na ten telefon jaki podalam na Pani
              > prywatny mail.Mama mowila mi,ze w poradni genetycznej powiedza jak i
              > od kogo co potrzeba,dr.Nowakowska jest naprawde zlotym lekarzem.

              Dziękuję.

              --
              "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
              they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
              Pratchett, Night Watch)
              • 11.02.08, 21:35
                Nie mieszkam już w woj. Kuj-pom, ale chciałabym zareagować na twierdzenie, że kobiety zignorowały zaproszenia. Też je dostałam, ale chociaż mieszkam w byłym mieście wojewódzkim musiałabym wybrać się do którejś z mniejszych miejscowości regionu lub do obecnego miasta wojewódzkiego, żeby badanie wykonać. To wstyd dla nfz w moim mieście- 100m od mojego domu mam ogrooomny szpital zwący się wojewódzkim, ale tych bezpłatnych badań tam zrobić nie można, natomiast w kilku okolicznych wioskach owszem.
                --
                Ozdóbkowo Wielkie
                Zapachniało
            • 12.02.08, 12:17
              Tak to prawda dr Nowakowska jest naprawę dobrym lekarzem.
      • 08.02.08, 23:54
        nessie-jp napisała: > Poza tym cytologia jest bezpłatna, można ją zrobić w
        każdym gabinecie gin. przy
        > każdej wizycie. Nawet prywatnie -- kosztuje bodajże 20 zł.

        jedno zero ci sie na koncu tej kwoty zgubilo :)
        ja prywatnie robiac cyto place ok 150 zł
        • 09.02.08, 14:36
          > jedno zero ci sie na koncu tej kwoty zgubilo :)
          > ja prywatnie robiac cyto place ok 150 zł

          ???!!!

          Ale to chyba razem z kosztem wizyty i innych badań?

          Autentycznie płaciłam w ubiegłym roku (Warszawa, ul. Smolna) około 20 czy 25 zł
          za samą cytologię. Wizyta kosztowała 45 zł, ale za samo pobranie materiału na
          cyto (bez całego badania gin.) też było jakoś mniej...

          --
          "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
          they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
          Pratchett, Night Watch)
    • 08.02.08, 17:13
      Nie uważam, żeby kobiety, które nie przyjmują tego zaproszenia,
      skazywały się na śmierć. Skazują się przecież raczej na niepewność i
      zwiększone zagrożenie zdrowia. Ja też skazałam się na zagrożenie, bo
      moje ciało jest tylko moje i nie zgadzam się, by było oglądane i
      macane. Więc chyba lepiej, by autorzy zaproszeń liczyli się z tym,
      że niektóre adresatki i tak nie skorzystają.
    • 08.02.08, 17:52
      Wasze - lekarskie - wezwania na ponowne badania mozecie sobie w døpe
      wsadzic.Moja Mama ma gen BRCA2 i musi kontrolowac poziom markerow co
      pol roku.W czerwcu ub roku miala 16 (norma 0-35),w grudniu juz 65,a
      w styczniu 08r nagle 202!!! I zaden po..y lekarz nie wezwal jej
      na ponowne badania choc przy badaniach z grudnia lekarz juz
      zaznaczyl HIGH.Gdyby sama sie nie bila i nie nachodzila lekarzy to
      do kwietnia kiedy ma wizyte wartosc bylaby jeszcze wyzsza.Wczoraj
      robila badania,ma nawrot raka i dziwnym trafem lekarz wezwal Mame na
      eksta wizyte w poniedzialek.Oto wlasnie jak sie srodowisko lekarzy i
      pieprzony NFZ stara o wysylanie rzekomych skierowan na ponowne
      badania...PIC NA WODE...
      • 08.02.08, 23:21
        ciekawe ile ktos( specjalisci od marketingu w NFZ) wzial kasy za
        uklecenie niepotrzebnych zaproszen?
        Jesli prawo do bezplatnych badan maja tylko kobiety ktore w ciagu
        ostatnich 3 lat takich nie robily to po co im wysylac zaproszenie?
        Moze !super tani! system komputerowy w NFZ nie potrafi wylapac ktore
        kobiety robily takie badania i kiedy?
        Zamiast wysylac nieskuteczne zaproszenia nalezy zapewnic bezplatne
        badanie cytologiczne u kazdego ginekologa- ja sama bym nie poszla do
        jakiegos 'cudzego', plus kontrola piersi i w razie czego skierowanie
        na mammografie.
        Najwazniejsze to naglosnic poprzez telewizje, pisma kobiece, nawet
        telenowele, ze kazda kobieta powinna pojsc do ginekologa raz na
        polroku i dac sie skontrolowac. i jeszcze nauczyc lekarzy ze powinni
        to robic, a nie mowic, ze nastepna cyt. za 3 lata.
        W Niemczech wymyslono super sposob na badanie piersi. Lekarz
        zazwyczaj nie ma czasu i tylko 'tak szybko sobie poprzyciska'.
        Najlepiej zrobi to osoba niewidoma- bo ma lepsze wyczucie w palcach,
        i jeszcze nie trzeba sie wstydzic, ze ktos poza 'mezem' oglada moj
        biust.Niestety na razie przeszkolono do tego tylko kilka kobiet, ale
        mysle ze pomysl bedzie kontynuowany.
        • 03.06.09, 13:14
          asiamega napisała:

          > Moze !super tani! system komputerowy w NFZ nie potrafi wylapac ktore
          > kobiety robily takie badania i kiedy?
          > Zamiast wysylac nieskuteczne zaproszenia nalezy zapewnic bezplatne
          > badanie cytologiczne u kazdego ginekologa- ja sama bym nie poszla do
          > jakiegos 'cudzego', plus kontrola piersi i w razie czego skierowanie
          > na mammografie.
          System jest naprawdę bardzo dobry - nazywa się SIMP i wybiera pacjentki, które
          nie miały wykonanej cytologii w PROGRAMIE.
    • 08.02.08, 22:04
      Klient czyta ostrzeżenie na papierosach:
      - "Palenie papierosów może być przyczyną impotencji"
      Zwraca papierosy i prosi:
      - "Pani da te z rakiem!"
    • 10.02.08, 12:17
      Uwazam, iz to blad wysylania z Urzedu takich zaproszen. Przeciez
      Onkologia ma wszystkie swoje pacjentki w ewidencji. Ja
      systematycznie tz raz w roku chodze na takie badania profilaktyczne.
      Oczywiscie tez otrzymalam takie zaproszenie - wiec wyrzucilam je do
      kosza. Sadze, ze wiekszosc kobiet, ktora juz korzysta z takiej
      kontroli jak ja otrzymala takie wlasnie zaproszenia.
    • 03.06.09, 09:51
      beatricesp napisała:

      > Może po prostu obrano złą taktykę i wysłano nie do tych osób, które są
      zainteresowane i czują taką potrzebę. Osobiście mimo ryzyka (rak piersi w
      rodzinie PROSZę SKONTAKTOWAć SIę Z PORADNIą GENETYCZNą
      i 40 na karku) nigdy nie dostałam takiej propozycji PROSZę NIE CZEKAć NA
      PROPOZYCJę TYLKO PO PROSTU ZADZWONIć DO OBOJęTNIE JAKIEGO OśRODKA REALIZUJąCEGO
      PROGRAM - NIE MA REJONIZACJI - Są OśRODKI, KTóRE CZEKAJą Z OTWARTYMI RęKOMA,
      MOżNA TEż ZADZWONIć DO WOK BYDGOSZCZ.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.