--
Nienormalne w tyxm wszystkim jest to, że duchowny uwieczniał swoje igrce, a
także to, że z powodu idiotycznego zakazu stosunków seksualnych, wprowadzonego
jako sposób na przejmowanie majątku zmarłych duchownych, czyli z pazerności,
człowuiek naraził się na szantaż. Kiedyś tak samo załatwiano gejów (vide:
Dmowski, agent Ochrany). To dlatego dziś homofoby tak się miotają - wytrąciliśmy
im z rąk narzędzia szantażu, gdyż nie boimy się "nakrycia" nas na całowaniu
chłopca ani na miłości do niego. Piłka, jak mawiają Amerykanie, jest teraz po
stronie boiska księży i innych duchownych. Im więcej przyzna się do pożycia z
ukochaną/ukochanym, tym mniejsza szansa na szantaż, za to większa, że prezes
Vatican Industry straci nad nimi panowanie i będzie bardziej skłonny uwzględniać
ich wolę zamiast narzucać im swoją. Dopiero w takich warunkach możliwy będzie
uczciwy dialog o modernizacji Kościoła katolickiego i odessanie się tej
instytucji od życia seksualnego wiernych i agentów. Powodzenia, Duchowni nie
moi! Powodzenia! Wiem, że to nie podoba się tradycjonalistom, ale kto im broni
zachować celibat, jeśli tego chcą? Niech się za to nie wtryniają innym do łóżek,
zwłaszcza nieswoim wyznawcom. Kto jest dziś źródłem największej rozpusty?
Duchowni katoliccy - od tolerowanej przez Kk, ba - chronionej (!) pedofilii,
poprzez molestowanie kleryków, po romanse z parafianami/kami. Nie obchodziłoby
mnie to, gdyby Kk nie tworzył atmosfery sprzyjającej przemocy i groźnej dla mego
środowiska, zezwalającej na posługiwanie się symboliką oświęcimską jako
straszakiem. "Zrobimy z wami, co Hitler z Żydami!" - wrzeszczą różne
NOP-owato-giertychowe chamy, a kościółek nie zająknie się nawet choćby jednym
słówkiem protestu przeciw zbrodniczemu i antysemickiemu charakterowi tych haseł;
jest więc sam nadal instytucją zbrodniczą hołdującą ideologii totalitarnej i za
to powinien odpowiadać przed prawem, albowiem gwałci Konstytucję RP. Co za bydło
chodzące w nimbie świętości. Oni są święci... inaczej, jak Goebbels. A potem się
dziwią, że ktoś ich krytykuje i uważają to za "ataki" i "antypolonizm" - podczas
gdy krytykom leży na sercu miłość bliźniego i losy Ojczyzny, a im - tym klechom
wyuzdanym - tylko i wyłącznie prywata, pieniądze, tytuły i zaszczyty. Hańba wam,
zdrajcy!
Codziennie dziękuję B-gu, że nie stworzył mnie heterykiem :)
sandianm.blox.pl/html