Ratusz i sąd okręgowy od kilku miesięcy nie dopuszczają do powstania w Bydgoszczy Stowarzyszenia Lambda, zajmującego się walką z dyskryminacją homoseksualistów.
Niestety szafowanie mocnymi słowami - w tym wypadku dyskryminacją -
powinno być poprzedzone szczególnie uważną analizą tematu, w tym
porównawczą. Bo gdyby autor artyjkułu zadał sobie trud i popytał, to
dowiedziałby się bardzo łatwo, że rejestracja jakiegokolwiek
podmiotu w bydgoskim oddziale Krajowego Rejestru Sądowego to droga
przez mękę i formalizm graniczący z obłędem. Referendarze tegoż Sądu
są osobami "z misją", które lubują się w wyszukiwaniu błędów, i to
nie tylko a w zasadzie nawet nie przede wszystkim tych istotnych, a
właśnie takich drobiazgów, które w innych sądach rejestrowych w
Polsce nie są żadnym powodem do odmowy rejestracji.
Szanowni geje nie są więc w Bydgoszczy dyskryminowani, tylko -
niestety dla nich - są traktowani tak samo idiotycznie, jak inne
podmioty. W komentarzu do tego artykułu Pani Iwanciw nawołuje z
kolei do dyskryminacji pozytywnej - tzn. żeby przymknąć oczy na
nieścisłości, bo to geje. Na to, czyli dyskryminację pozytywną, ja
się z kolei nie zgadzam. Państwo prawa polega na tworzeniu równych
reguł dla wszystkich. W tym wypadku praktyka sądu jest idiotyczna i
powinna ulec zmianie, ale nie dlatego, że gejom jest trudniej, tylko
dlatego, że obywatelom współpraca z takim sądem nie służy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.