Dodaj do ulubionych

szkoła polsko angelska MENTIS

01.09.10, 15:37
Czy sa tu rodzice dzieci uczęszczających do tej nowoutworzonej
szkoły? Jakie opinie i wrażenia, czy jesteście zadowoleni z wyboru?

Pozdrawiam i dziekuję za wypowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 17:55
    Obserwując to co tam się dzieje coraz mniej jestem zadowolona. Chyba ten rok działalności nic ich nie nauczył...
  • Gość: Igielka IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.10, 12:02
    Moje dziecko uczęszcza do tej szkoły. Uważam, że w porównaniu z ubiegłym rokiem szkoła zrobiła ogromny progres, a nowa Pani Dyrektor prowadzi szkołę na odpowiednie tory. Ja jestem zadowolona z wyboru.
  • Gość: matka_ucznia IP: *.147.203.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.11.10, 17:56
    Moje dziecko chodzi do tej szkoły drugi rok. Jesteśmy (zarówno rodzice, jak i dziecko) bardzo zadowoleni. Dobór kadry jest na wielki plus.
    Rozważaliśmy zmianę szkoły, jednak żadna nie spełniała tak wielu kryteriów jak ta. Młodsze dziecko też pójdzie do tej placówki.
  • Gość: Mimek IP: *.centertel.pl 07.09.12, 23:31
    Dlaczego jeśli jest pańi zadowolona rozważała pani zmianę szkoly? Co było powodem ? Bardzo proszę o opinie o szkole mentis? Czy pani dzieci znali ang przed pójściem do szkoly mentis?
  • Gość: danciodancio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.12, 06:49
    Dzień dobry. Moje dziecko również chodziło do szkoły Mentis. Szkoła mawręcz beznadziejny poziom. Poziom edukacyjny dziecka zamiast iść do góry, to cofa się. Nie będę w dawał się w szczegóły, ale proszę bardzo przemyśleć to czy oddać dziecko do tej szkoły.To tylko przechowalnia, a nie szkoła. Oczywiście jest to tylko moja prywatna opinia.
  • Gość: też matka ucznia IP: *.147.75.123.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.11.10, 22:23
    Witam, jesteśmy zadowoleni ze szkoły (my rodzice i dzieci) II rok pracy szkoły zdecydowanie lepszy... dobra organizacja, edukacja na dobrym poziomie, właściwa kadra na czele z Panią Dyrektor. Pani od ang. super! Panie ze świetlicy bardzo zaangażowane.... generalnie zmiany na wielki +
    Moje osobiste zdanie.... POLECAM. Jest sporo ang. ale taka jest formuła tej szkoły. Wiem, że wybór szkoły to bardzo trudna decyzja - sami to przerobiliśmy. Życzę powodzenia;)
  • Gość: zadowolona mama IP: *.jjs-isp.pl 17.11.10, 21:16
    Jestem mamą dziecka uczęszczającego drugi rok do tej szkoły. Zmiany jakie zaszły oceniam na ogromny plus. Pani Dyrektor bardzo kompetentna, nauczyciele zaangażowani i współpracujący ze sobą. Mnóstwo ciekawych zajęć dla dzieciaków, szkoła tętni życiem, aż chce się tam wejść. Nauczyciele indywidualnie podchodzą do swoich podopiecznych. Nasze dziecko ze szkoły nie chce wychodzić i prosi o dodatkowy czas, który chce spędzić w świetlicy.
    Reasumując, ze szkoły jesteśmy bardzo zadowoleni i cieszę się, że podjęliśmy dobrą decyzję.
  • Gość: Mamusia Ucznia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.10, 13:11
    Potwierdzam, dobry wybor. Dlugo szukalam szkoly gdzie moje dziecko nie bedzie traktowane jak jedno z 30 badz 34 uczniow, za to jego zaiteresowanie, pradyspozycje jak i braki zostana szybko zauwazone. I tak tez tu jest. Czyni postepy, rozwija sie z ogromna predkoscia, jest usmiechniete i co bardzo wazne raniutko zrywa sie z lozka i radosnie szykuje sie do szkoly.
    Polecam, warto zainwestowac w przyszlosc Dziecka.
  • Gość: głos IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.11, 20:54
    To co mnie zastanawia to koszty.
    czesne 1.450 (od września 2011/12) + wyżywienie. Dodatkowo płatne ubezpieczenie, podreczniki (prawie 400 zł za zestaw Didasko oraz prawie 400 za podręczniki do angielskiego, koszulki firmowe, w których dzieci muszą chodzić od poniedziałku do czwartku po prawie 50 ze za sztukę. czy w tej szkole ciagle za coś trzeba dopłacać?
    jak jest z zajęciami na świetlicy?
  • Gość: małgorzata IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 11:55
    podbijam watek..
    jakie są prawdziwe koszty nauki w tej szkole?
    nie wiem, wycieczki, jakieś eventy, czego się mozna spodziewac, poza opłaceniem czesnego i obiadow?
  • renial74 12.06.11, 19:26
    zestaw podręczników to 264 pln do II klasy, do angielskiego 102 PLN, ale na początku I klasy kupowaliśmy już część podręczników do angielskiego ( więc to 400 mija się z prawdą) Świetlica jest za darmo i dużo kół zainteresowań w cenie. Zajęcia dodatkowe, dodatkowo płatne. Co do imprez i wycieczek płatne dodatkowo, czasami 18 PLN czasami 80 PLN, zielona szkoła również. Koszulki po 43 PLN. Moje dziecko obiadów nie je, zupę przynosi z domu w termosie, nie w ramach oszczędności, ale z wybredności. Co do akcji dodatkowych zazwyczaj rodzice we własnym zakresie przygotowują np. Wigilię klasową, Thanksgivin, Dzień Babci i Dziadka, czy Piknik Rodzinny, czyli kto i na ile może sobie pozwolić to przynosi ciasto czy innego śledzia. Część rodziców jest bardzo zaangażowana, część mniej, ale jakoś nikt nie narzeka i dzieci ze szkoły nie zabiera. Zawsze można wysłać dziecko do szkoły rejonowej i zafundować dodatkowo 10 godzin angielskiego, przewożąc z miejsca na miejsce.
  • Gość: gość IP: 212.160.248.* 14.06.11, 11:26
    Dzieci bardzo lubią chodzić do tej szkoły mają zapewnione wiele atrakcji, imprez itp. Atmosfera bezstresowa. Jest dużo angielskiego tempo nauki łagodne, nie ma prac domowych z tego przedmiotu. Pizom nauczanie jest bardzo niski. Szkoła realizuje podstawowy program Didasko i raczej nic ponadto, są całe tygodnie kiedy nie ma lekcji i jest przygotowanie do występów. Szkoła jest świetna dla dzieci z problemami emocjonalnymi (świetny psycholog) czy intelektualnymi. Stanowczo nie polecam szkoły dla dzieci zdolnych. Nie ma indywidualnego podejścia czy pomysłu na pracę z takimi dziećmi, raczej wszyscy są równani w dół. Co do kosztów 1450 czesne miesięczne, rabaty przy wpłacie za cały rok. Koszulki z krótkim rękawem 43zł, z długim rękawem 47 zł. Wycieczki od kilkunastu do kilkudziesięciu złoty kilka razy w roku. Zielona Szkoła ok. 700 ale nie pamiętam dokładnie.
  • Gość: gość IP: 192.100.130.* 14.06.11, 17:46
    Nie zgodzę się z ta wypowiedzią. Być może zależy to od nauczyciele, ale prace domowe z angieskiego zdecydowanie są. Również nie przypomina sobie, aby tygodniami nie było lekcji. Występy są przygotowywane częściowo w ramach lekcji (co jest całkowicie zgodne z programem nauczania zintegrowanego) i częściowo w domu.
    Ja osobiście widzę indywidualne podejście do dzieci - te które wymagają pomocy je otrzymują, a zdolniejsze dostają inne/dodatkowe zadania. Dla dzieci wybitnie zdolnych jest zawsze ITN.
    Całkowity koszt nauki w szkole w ciągu jednego roku - czyli czesne, zajęcia dodatkowe, koszuli, składki na trójkę klasową i inne to około 17 tys. zł.
  • renial74 14.06.11, 17:49
    Odnoszę wrażenie, że moje dziecko chodzi do zupełnie innej szkoły. Prace domowe zadawane codziennie z polskiego, z angielskiego rzeczywiście córka nie przynosi do domu prac domowych oprócz projektów, które później przedstawia na lekcji, czy czytanki raz w tygodniu. Od drugiej klasy obowiązkowe lektury również z języka angielskiego. Problemów zarówno emocjonalnych jak i intelektualnych nie ma. Wychowawca nie równa jej w dół, wręcz przeciwnie dostaje materiały dodatkowe. Co do poziomu nauczania 25% rodziców biorących udział w ankiecie anonimowej uznało za wysoki, a 70,8 za raczej wysoki. Co do poziomu angielskiego to będzie do zweryfikowania po ogłoszeniu wyników YLE, ponieważ część dzieci przystąpiła do pierwszego w swoim życiu certyfikatu z angielskiego dla tzw. startersów. Oczywiście we wrześniu będą wyniki testów wałbrzyskich, wtedy będzie można zweryfikować poziom nauczania.
  • Gość: MamaPlama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.11, 11:53
    Osobistych doświadczeń nie posiadam, ale córka mojej siostry chodzi do I klasy na Piwoniowej. Przed posłaniem jej tutaj zastanawialiśmy sięnad Rubico i Naszą Szkołą. Według nas - są dużo gorsze od mentisu. Nasza opinia jest taka - gdyby była jakokoliwek inna szkoła w okolicy to napewno byśmy rozwazyli zmianę, ale Tarchomin to jednak wielka dziura edukacyjna. Więc powiem tak - biorąc miarkę Tarchomina - szkoła dobra (ale bez rewelacji) bo - blisko prawie jak rejonowa, bo nauczycielki milutkie, budynek schludny, nowoczesny, czynna od rana do wieczora, ze świetlicą. Ale generalnie - brak ruchu, dzieci najwięcej czasu spędzają w malutkiej salce, brak mozliwości wyjścia na jakikolwiek spacer inny niż wzdłuż torów albo do lasu. Niby fajnie, ale czy nie za mało dla ucznia? Takie odizolowanie dzieci - bo położenie szkoły to zadupie na zadupiu. Każe wyjście, poza spacerem na stacje (co za stacja !!!! co za peron, ale innych atrakcji brak) jest w zasadzie niemożliwe bez organizowania wycieczki. Nasza malutka ma skrzywienie kręgosłupa i gdyby była to zwykła szkoła to lekcje WF wiele by pomogły. Niestety musimy jeździć na rahabilitację, gdzie oczy ze zdumienia przecierają, że w szkole nie ma drabinki gimnastycznej. Reasumując - tutaj to absolutnie najlepsze miejsce - choć drogo i w zasadzie ciagle trzeba coś dokupić, dołożyć itp.
    Myślę, że tak naprawdę weryfikacją bęzie wynik sprawdzianu, ale na to przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka lat.
  • Gość: gosciu IP: *.146.122.182.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.06.11, 14:07
    Moje dziecko chodzi o tej szkoły drugi rok. Drugie dziecko też jest już tam zapiasne.
    Koszty są wysokie, przyznaję - nawet zbyt wysokie, no ale to nie jest organizacja non-profit i musimy się z tym pogodzić. Biorąc pod uwagę, że alternatywy w okolicy zbytnio nie ma (Dziatwy i Nasza Szkoła, szkół publicznych ze względu na przepełnienie nie biorę pod uwagę, no jeszcze dwie w Legionowie. Tyle, że dwie pierwsze mają różne opinie, przeważają negatywne, a dwie jednak z dojazdem) to płacę i nie narzekam. Do tego jakby doliczyć 10h angielskiego, zajęcia, czas który trzeba na to poświęcić - nie jest już tak strasznie drogo.
    Poziom jest wysoki, zdolne dzieci mają dodatkowe zajęcia - ale to pewnie zależy od konkretnego nauczyciela. Prace domowe dziecko robi na świetlicy, więc wracając do domu ma czas dla siebie.
    Zaangażowanie nauczycieli jest duże. Niestety dyrekcji już niekoniecznie, nie mówiąc o właścicielach.
    Pani psycholog może świetna jest w terapii indywidualnej, ale już z tak specyficzną grupą (dzieci plus rodzice) niekoniecznie sobie radzi, a może dlatego, że rodzice nie współpracują.

    Reasumując - dziecko jest przeszczęśliwe w szkole, kontakt z nauczycielami i dziećmi na świetny, ma poczucie bezpieczeństwa, więc nawet jak nie byłabym zadowolona szkoły bym nie zmieniła, ze względu na dziecko i jej samopoczucie:)
  • brydka26 21.06.11, 22:53
    Witam,
    Chciałam zapytać Państwa, których dzieci chodzą już do tej szkoły: czy otrzymali Państwo jakiej konkretniejsze informacje dotyczące tego, jak szkoła ma funkcjonować w przyszłości? Chodzi mi zarówno o aspekt logistyczny: kiedy powstaną nowe klasy? Czy w klasach starszych będą pracownie tematyczne? Oraz jaki właściwie jest pomysł na kontynuowanie dwujęzyczności nauczania w klasach IV-VI? Część przedmiotów będzie po angielsku? Pytam, bo kiedy wiosną pytałam o to panią dyrektor właściwie nie dostałam jednoznacznych odpowiedzi. Może Państwo już więcej na ten temat rozmawiali?
    I jeszcze chciałam zapytać o kwestię przestrzeni: tam jest maluteńki budynek (widziałam Piwoniową), żadnych korytarzy do biegania, sala gimnastyczna jest mikroskopijna... Jak dzieic radzą sobie na takiej małej przestrzeni?
    I ostatnie pytanie: jak oceniają Państwo catering? Słyszałam opinie (rodziców i od pani dyrektor), że firma cateringowa ma być zmieniona, bo jedzenie jest niesmaczne. Ale jednak w tym roku zostaje ta sama firma, a koszt obiadu jest gigantyczny. Jak Państwa dzieci oceniają jedzenie?
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dziurawa_konewka 27.06.11, 09:48
    Zdecydowałam się zrezygnować ze szkoły. Spotkanie informacyjne, które miało miejsce 2 czerwca "otworzyło" mi oczy na wiele mankamentów szkoły -to jest - całkowicie niedoświadczona kadra, brak warunków lokalowych, wąskie małe korytarze, według informacji nauczycielki dzieci nie wychodzą na przerwy na korytarz ( a w zasadzie korytarzyk bo nie ma takiej potrzeby), brak sali gimnastycznej, brak jakiejkolwiek konkretnej informacji co planują w kolejnych latach gdy klas będzie przybywać, brak planu nauczania na klay IV-VI, brak pomysłu w tym temacie, co z lakcjami WF ( minimum programowe to 3 godziny tygodniowo - czy basen raz w tygodniu to załatwia? a co z rozwojem ogólnoruchowym?, a co gdy dziecko z jakiegokolwiek powodu - np. zapalenie ucha- ma zakaz pływania na okres kilku miesięcy co dotyczy np. mojegodz dziecka?), zastrzeżenia do firmy kateringowej - drogo i niemacznie, a mimo to nadal będzie dowoziła tam posiłki, zajęcie w ramach światelicy niby są wliczone w czesnym , ale odbędą sie "gdy zbierze się odpowiednia liczba dzieci", brak możliowości oszacowania ILE MIESIĘCZNIE szkoła kosztuje - obowiązkowe składki na materiały na świetlice, plastykę etc., etc. Przez kolejne 3 tygodnie chodziłam i biłam się z myslami, analizowałam wszytskie "za" i "przeciw" i z każdym dniem tych argumentów na "tak" było mniej. Kropkę nad "i" postawiła moja rozmowa z p. dyrektor w środę 22 czerwca. Dzwoniąc do szkoły o godzinie 15 usłuszałam, że najbliższy możliwy terminrozmowy z kimkolwiek merytorycznie upoważnionym do rozmowy o szkole (poza dyzurującą sekretarką) jest czas po 25 sierpnia, bowiem p. dyrektor jest już w drodze na urlop i nie ma żadnej zastępczyni. Brak również możliwości kontaktu z zarządem szkoły. Tak chyba nie powinna działać szkoła niepubliczna. Oprócz mnie z I klasy na Piwonionej zrezygnowało jeszcze jedno dziecko. Więć chętni z listy rezerwowej mają szansę.
  • dorek3 28.06.11, 10:58
    Ja do szkoły Mentis nic nie mam (znajome dziecko z przedszkola synów poszło do zerówki i ponoć było OK), ale to co napisała konewka potwierdza tylko moje obserwacje że niestety ważny jest staż szkoły, jej dokonania, jakaś historia pracy z dziećmi. Szansa że nowo otwierana placówka będzie dobra to jak wygranie w totka (nie niemożliwe ale szanse niewielkie).
    Z ciekawości konewko, gdzie planujesz posłać swoje dziecko?
    My aby uciec od białołecko-tarchomińskich molochów wozimy dzieciaki do społecznej na Targówku.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • dziurawa_konewka 28.06.11, 21:53
    czy do STO na toruńską?jakie wrażenia?
    Ja rozważam dwie alternatywy - STO na dziatwy lub PSP nr 94 na Woli. Dla mnie sprawa mentisa to nauczka na przyszlość - szkoła to nie przedszkole, czy jak to się teraz modnie nazywa 'klubik malucha" i dla powodzenia szkoły trzeba czegoś więcej niż miłych pań i zadowolenia. Szkoda, że ta nauczka kosztowała mnie wpisowe + niebotyczne kowty na podręczniki (705 złotych !!!!).
    pozdrawiam
    DK
  • dorek3 29.06.11, 10:15
    Tak, ta szkoła.
    Chłopcy właśnie skończyli pierwszą klasę. Mam bardzo pozytywne wrażenia (jeśli pominąć wrażenia wizualne w odniesieniu do budynku). Rewelacyjna dyrekcja, zaangażowana wychowawczyni, poza tym w szkole b.dużo się dzieje i jak patrzę na gimnazjalistów to "serce rośnie". Szkoła w żaden sposób nie selekcjonuje dzieci na wstępie (przyjęcia w kolejności zapisów) a osiąga b.przyzwoite wyniki w egzaminie po 6 klasie i jeszcze lepsze po gimnazjum.
    Bardzo długo analizowałam i przyglądałam się szkole i nie żałuję podjętej decyzji.
    Trzeba jednak rozróżnić szkoły społeczne i prywatne, dzieli je bardzo wiele. Dla mnie akurat z korzyścią dla społecznych.

    Z STO na Dziatwy nie miałam osobistych kontaktów, w ogóle nie brałam pod uwagę tej szkoły po zasięgnięciu opinii.

    Ale czy przypadkiem nie jest już za późno na zapisy do I klasy? No chyba że są wolne miejsca
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • dziurawa_konewka 29.06.11, 12:54
    Na Dziatwy mamy miejsce po rekrutacji. Mam pewne opory wobec tej szkoły (nie podoba mi się sposób rekrutacji, a poza tym skoro prowadzą aż taką selekcje dzieci to wynik w testach nie jest rewelacyjny bo wiele szkół bez selekcji, tylko na podsatawie kolejności zgłoszeń ma wyniki podobne lub lepsze), choć ciągle biorę ją pod uwagę. Dla mnie jej niesamowitym atutem jest bliskość domu. Tego nie daje mi - społniające wszystkie inne moje wymagania szkoła nr 94 na Woli. Powiedz mi jak sobie radzisz z dojazdami? Toruńska jest w zasadzie nicby nie tak bardzo daleko, ale jednak trzeba dojechać? czy pracujesz w Centrum, jak z odbiorem dzieci? Masz to w jakikolwiek sposób "po drodze"?
    Dodam, że Toruńską też brałam pod uwagę, ale na początku tego roku było już za póxno na jakiekolwiek zapisy.
    Dz.K
  • dorek3 29.06.11, 12:58
    Ja na Dziatwy tez bym miała o wiele bliżej. A jeszcze bliżej do rejonowej. Ale inaczej poustawiałam priorytety. Pracuję w ścisłym Centrum (Al JP II) ale jednak nie chciałam wozić chłopaków w zupełnie inny region, w klasie są dzieciaki z Białołęki, Łomianek, Marek i Żoliborza. Chłopcy po prostu chodzą na świetlicę a ja się wyrabiam z odbiorem.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • Gość: też zadowolona mam IP: *.jjs-isp.pl 28.06.11, 19:58
    Moje dziecko chodzi do szkoły na Słodką. Przerwy spędzają na sali gimnastycznej - fakt małej, ale zawsze większej niż na Piwoniowej. Zajęcia z WF odbywają się na sali gimnastycznej bądź na boisku szkolnym - 2 godziny w tygodniu + zajęcia na basenie. Co do świetlicy składka na materiały była nieobowiązkowa, dzieci z Paniami świetliczankami zrobiły mnóstwo prac i nigdy się nie nudziły. Składka na plastykę była w wysokości 50 PLN na rok, żeby nam rodzicom nie zawracać głowy, pastelami węglem czy innymi przyborami potrzebnymi do lekcji. Co do planu rozwoju obu szkół to obydwie będą rozbudowane. Warunki rozbudowy szkoły na ulicy Słodkiej już są. W następnym roku szkoła zostanie powiększona jedno piętro, w tym roku takiej potrzeby jeszcze nie ma. Szkoła na Piwoniowej pewnie będzie rozbudowana rok później. Dziurawa Konewko miałaś cały rok na spotkania z Panią Dyrektor a zdecydowałaś się o takowe poprosić po zakończeniu roku szkolnego w obu placówkach i jesteś zdziwiona, że kadra wyjechała na urlop. Co do kadry w szkole na Słodkiej, bo o niej piszę, wychowawczynie klasy drugiej i trzeciej to panie z kilkunastoletnim doświadczeniem w nauczaniu początkowym. Nasza Pani od angielskiego z doświadczeniem w szkole amerykańskiej w Meksyku władająca zarówno językiem angielskim jak i hiszpańskim, bardzo zaangażowana, kreatywna i uwielbiająca uczyć dzieci.
    Łatwo wydawać sądy nie mając pojęcia co w szkole się dzieje, nie wiedząc nic o nauczycielach, nie znając dzieci. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru.
  • Gość: XYZ IP: *.147.81.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.07.11, 23:10
    ze STO na Toruńskiej odeszło kilkoro dzieci, część z nich do państwowych na tarchominie i do mentisu. Z tego co wiem, wszyscy ze zmian zadowoleni.

    Niestety niema w okolicy zbyt wielkiego wyboru, w zasadzie nie ma żadnego, a nie wyobrazam sobie specjalnie jechac na drugi koniec miasta, bo 2h w samochodzie to chyba wieksza meczarnia niz 5przerw dziennie w sali (chociaz dzieciaki czesto wychodzą). A znam takich co wozą naprawdę na drugi kraniec miasta, bo szkola akurat jest modna;)

    mentis ma wiele minusow i mysle, ze rodzice to widzą, jednak brak lepszych rozwiązań lokalnie.

    wielka wada jest wycofanie sie wlascicielek, bo dyrektorka jest z jednej strony konkretna, a z drugiej to ona nigdy nic nie wie...
  • dorek3 03.07.11, 10:38
    A masz wiedzę co było przyczyna takich decyzji? Pytam bez żadnej złośliwości, z ciekawości.

    Z klasy synów odszedł po 3 miesiącach jeden chłopiec, 6 latek. Rzekomo nie radził sobie i został przeniesiony do zerówki (na Toruńskiej nie było miejsc), ale wiem to od osób trzecich wiec nie wiem ile w tym prawdy
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 04.07.11, 12:25
    Dorek, skoro caly czas zagldasz na ten watek: czy mozesz mi napisac prosze dlaczego przedlozylas Torunska nad Dziatwy? Jakie byly powody Twojego wyboru?
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dorek3 04.07.11, 12:32
    Z definicji nie podobała mi się kwestia selekcjonowania małych dzieciaków. Poza tym to nie sztuka mieć świetne wyniki pracując tylko z najzdolniejszymi. wolałam wybrać szkolę która osiągnięcia ma porównywalne (choć obiektywnie trochę niższe) ale za to pracuje z naprawdę różnymi. W moim odczuciu do świadczy o dużych kompetencjach nauczycieli.
    Poza tym w przedszkolu chłopców miałam bezpośredni kontakt z mama, która zabrała z Dziatwy swoje dziecko po tym jak nabawiło się nerwicy po półrocznym wyścigu szczurów.
    Generalnie mam alergię na wszelkie kursy i szkoły "dla wybranych".

    Bardzo tylko proszę innych aby nie przekonywać mnie że powyższe to nieprawda. Napisałam co po prostu sprawiło, że nie wzięłam pod uwagę tej szkoły dla moich synów.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 04.07.11, 15:32
    Dzieki :) Riozumiem, ze nie Tylko Ty, ale i chlopcy zadowoleni?
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dorek3 05.07.11, 08:43
    Myślę, że zadowoleni. Szkołę dalej lubią, nie budzi w nich stresu choć pewnie czasami woleliby robić coś innego niż lekcje.
    A Wy gdzie się wybieracie?
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 06.07.11, 11:31
    Doroto, Bardzo Ci dziękuję za wsparcie i rady. Czytałam też Twoje wcześniejsze posty z czasów, gdy szukałaś szkoły dla chłopców i widzę, że robiłaś gruntowny wywiad. Zapisałam wczoraj syna na Toruńską i jeżeli się tam dostanie to będę bardzo szczęśliwa. Czy dobrze rozumiem, że na Toruńskiej w gruncie rzeczy ważniejsza jest kolejność zgłoszeń niż rozmowa kwalifikacyjna (jak np. na Dziatwy)? Na czym ta rozmowa polega?
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dorek3 06.07.11, 11:38
    Wywiad robiłam bardzo gruntowny bo chłopców na listę wpisywałam jak mieli 4 lata. A później poznałam internetowo mamę która miała tam dwóch synów i ja "wyeksploatowałam" maksymalnie.
    Ta rozmowa to były moje dwa spotkania z dyrektorem. Przy czym ich inicjatorem byłam ja i wyglądały tak że głownie ja pytałam a dyrektor odpowiadał :-)
    Dostaliśmy kwestionariusz do wypełnienia i tam min trzeba było wpisać czego się od szkoły oczekuje. Ale cz te wpisy miały jakiś znaczenie to nie wiem. Na pewno warto aby nie było rozstrzału między oczekiwaniami a możliwościami. I zresztą zawsze szczerze komunikowałam swoje oczekiwania, nie dostosowywałam ich do nikogo. mieliśmy też miejsce w Naszej Szkole ale zrezygnowaliśmy na rzecz placówki z ugruntowana historią.
    Moje dzieci pojawiły się w szkole dopiero na dniu otwartym, nikt ich wcześniej nie widział, nie testował, nie pytał czy i co umieją.
    Syn do pierwszej klasy? Od września?
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • dorek3 06.07.11, 11:39
    Sorry, za głupie pytania odnośnie klasy. Dopiero teraz spojrzałam na sygnaturkę :-)
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 06.07.11, 12:15
    :) Od wrzesnia to bym nie dala rady teraz zapisac. Na ten rok szkolny miejsc juz dawno nie ma. Za 2 lata dopiero. Teraz ma wlasnie prawie 4 lata.
    Jeszcze raz bardzo Ci dziekuje.
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • Gość: XYZ IP: *.180.17.123.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.07.11, 19:42
    Kilkoro dzieci odeszło ze względu na niski poziom, jedno z powodow finansowych (podobnie jak w mentisie, czesne jest tylko częścią kosztów) - to tyle co wiem, nic więcej nt owego poziomu nie umiem powiedzieć.

  • dziurawa_konewka 06.07.11, 20:19
    Co do poziomu nie będe się wypowiadala bo nie wiem, choć szkoła został już niejednokrotnie "zweryfikowana" pozytywnie w testach OKE. Uważam, że reprezentuje dobry poziom, jej absolwenci bez problemu dają sobie radę w dobrych i bardzo dobrych liceach. natomiast w kwestii kosztów -nie zgadzam się. Tym własnie różni się szkoła SPOŁECZNA (a taką jest STO) od PYWATNEJ, że ta druga - jak każdy podmiot gospodarczy - nastawiona jest na zysk właścicelski, a czesne i inne opłaty mogą być niemal dowolnie poodwyższane. Np. we wspomnianym MENTISIE umowę podpisujemy tylko na raok, umowa nie gwarantuje nauki dziecka w kolejnych latach i ogranicza podwyższenie czesnego ylko w skali jednego roku. W nastepnym możemy dostać umowę z zupełnie innym czesnym i albo się zgodzimy albo nie. W szkołach społecznych szkoła nie jest nastawiona na zysk, jest prowadzona przez Stowarzyszenie non profit a jej finanse podlegają wielu ograniczeniom. Więc nawet jesli sa zajęcia dodatkowo płatne ( a pewnie wszędzie są) to w szolach społecznych jest o wiele większa transparentność finansowa.
  • dorek3 07.07.11, 08:47
    No cóż. Co do poziomu to ja się mogę realnie odnieść do tego co znam. I nijak tego dla mnie niskim nazwać się nie da. Poza tym testy OKE wypadają b.dobrze, dzieciaki dostają się do wybranych liceów. No nie wiem czego chcieć więcej. Ale to oczywiście kwestia oczekiwań.

    Co do kosztów to nie wiem jak można o takich rzeczach nie rozmawiać wcześniej i nagle być zaskoczonym. Aczkolwiek koszty i tak nieporównywalne do Mentisu-czesne 850 + obiady (trzy firmy cateringowe z różnymi cenami do wyboru). Zielona szkoła, dodatkowe wyjścia płatne niezależnie. Składaliśmy się też jednorazowo na materiały do świetlicy i analogiczna składka obowiązuje za transport na basen (jeżdżą klasy II-VI). Wszystkie kółka w czesnym, dodatkowo płatne są pojedyncze zajęcia i absolutnie nie ma żadnego parcia aby posyłać dziecko (ilość kółek taka że dzieciak może nie mieć nawet czasu na odrobienie lekcji jeśli miałby chodzić na większość).
    Nad czym mogę ubolewać to że infrastruktura nie najlepsza. Może teraz po podpisaniu 10-letniej umowy dzierżawy pojawią się dodatkowe możliwości finansowe. Finanse b.przejrzyste-dostaliśmy szczegółową rozpiskę w% udziale wszystkich wydatków.
    Nie piszę tego aby kogoś przekonywać, bo chętnych nie brakuje. Zwracam tylko uwagę iż opinia typu "jedna pani drugiej pani" często jest daleka od rzeczywistości.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 16.07.11, 21:19
    a wlasnie, juz Ci nie chcialam zawracac glowy, ale chcialam zapytac czy sa jakiekolwiek nadzieje na remont szkoly? Az glupio, ale zalatwialismy to wszystko bardzo szybko, teraz jestesmy na wakcjach i na rozmowe z panem dyrektorem wybiore sie dopiero w nowym roku szkolnym, dlatego miedzyczasie tak podpytuje...
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dorek3 17.07.11, 19:42
    Jeśli masz na myśli elewację to nie liczyłabym zbytnio na to. To straszne koszty, a to tego budynek ma status zabytku. W tym roku ma być robiony plac zabaw dla najmłodszych. Była też sprawa boiska, ale to się jakoś ciągnie. Remonty w środku są realizowane stopniowo i we własnym zakresie (teraz był malowany korytarz na I piętrze). To niestety urok szkoły społecznej. Być może fakt podpisania długie umowy najmu pozwoli na jakieś ruchy finansowe, ale tu już więcej szczegółów poda Ci dyrekcja.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 20.07.11, 19:41
    Dorek, przepraszam, ze off topic. Wlasnie doczytalam na jakis Twoich starych watkach, ze chlopcy chodzili do Akademii Maluchow. Tam wlasnie chodzi moj Stasiek, Zoska idzie za rok :D
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dorek3 20.07.11, 20:12
    No proszę :-) Ciekawe co jeszcze mamy wspólnego :-) Na pewno podejście do placówek oświatowych.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 21.07.11, 10:17
    No wiesz, jak wszystko dobrze pojdzie, to jeszcze mamy szanse sie w tej szkole spotkac :). Twoi beda w 4 klasie, a moj w 1 :D. W AM kompletnie sie minelysmy, bo Stach poszedl w ubieglym roku...
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dorek3 22.07.11, 23:46
    To Staś mógł trafić na dziewczyny, które prowadziły zerówkę-Aldona i Magda
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 25.07.11, 10:25
    Aldona jest jego wychowawczynia :). Pani MAgda odeszla do innego przedszkola, bo tam od razu dostala swoja grupe, a w AM musialaby byc jeszcze asystentka.
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dorek3 25.07.11, 11:30
    O innych Magadach mówimy. Nasza była już nauczycielem mianowanym, prowadziła też zajęcia logopedyczna. Pewnie zajmuję się zerówka i nie brała grupy od początku.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • Gość: gosia IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 13.03.13, 20:31
    marzec 2013r
    Czego możesz spodziewać się w STO 11 na Toruńskiej?:
    PLUSY: miła atmosfera, lekcje zawsze od 8 rano, własna duża i mała sala gimnastyczna, boisko, plac zabaw
    MINUSY: języki- poziom nieco tylko wyższy od szkół publicznych, poziom pozostałych przedmiotów wymaga dodatkowych korepetycji (przyroda, polski, matematyka), nauczyciele pracują słabiej i mniej niż w szkołach publicznych (nikt ich nie rozlicza z wykonanej pracy), rodzice muszą nastawić się na własną pracę z dziećmi w domu.

    W szkole zawsze dużo mieli do powiedzenia nauczyciele ale w wyniku walnego zgromadzenia członków STO w lutym 2013r szkołę oficjalnie przejęli nauczyciele w sposób absolutnie moralnie wstrętny.
  • dorek3 13.03.13, 22:35
    Poraziło mnie to co piszesz. Rozumiem że masz dziecko w tej szkole? Ja mam dwójkę w nauczaniu początkowym i absolutnie nie mam zastrzeżeń do poziomu, ale z Twojego wpisu wynika ze powinnam nastawić się dużą, negatywną zmianę.
    Dlaczego piszesz o przejęciu? W zarządzie znalazłam nazwiska tylko dwójki nauczycieli.
  • Gość: Lidka_i_Kacper IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.13, 07:59
    czy to znaczy, że jest zarządzana przez nauczycieli?

    Od znajomych wiem, że są bardzo zadowoleni, a języki (dwa obce) są na dużo wyższym poziomie, niż przeciętny), byłam na spotkaniu informacyjnym i noszę się z zamiarem posłać tam dziecko na rocznik 2014/15, do tego bardzo fajna oferta zajęć dodatkowych po lekcjach. (Dzieci nie są zgromadzone tłumem w jednym pomieszczeniu..)
  • dorek3 15.03.13, 09:11
    Na stronie znajdziesz skład nowego zarządu koła. Tak jak pisałam znalazłam tam tylko dwa nazwiska z grona nauczycielskiego.
    Ja nie ma do szkoły zasadniczych zastrzeżeń choć oczywiście zawsze trafią się jakieś niedociągnięcia.
  • Gość: mika IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.13, 09:17
    Dementi: uczniowie naszej szkoły nie muszą i NIE POWINNI korzystać z korepetycji, poniewaz w przypadku trudności w nauce mają do dyspozycji nauczycieli w czasie konsultacji i nie tylko. Nauczyciele sa rozliczani ze swojej pracy - pod wzgledem efektów i jakości działań pedagogicznych i wychowawczych. Rodzice zawsze powinni nastawiać się na prace z dziećmi, bo to ich dzieci :)
    Nieprawdą jest, jakoby nauczyciele przejęli szkołę - w zarządzie jest troje rodziców i dwoje nauczycieli, co odzwierciedla proporcje członków koła.
    A dyrekcja jest otwarta na sugestie i dobrze współpracuje z rodzicami.
  • Gość: gość IP: 80.50.142.* 11.07.14, 14:02
    Zgadza się i idzie ku dołom.
  • Gość: la IP: *.play-internet.pl 21.12.11, 23:50
    Ta szkoła jest do bani. Szkoda kasy na takie prywatne przechowalnie dzieci.
  • Gość: matka ucznia IP: *.jjs.pl 25.12.11, 19:38
    konkrety?
  • brydka26 05.01.12, 21:44
    Ja rowniez bardzo proszeobardziej konkretna wypowiedz.
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • Gość: mama IP: *.gvt.pl 25.01.12, 21:36
    Ja też jestem ciekawa jakie są argumenty. Mój syn chodzi do tej szkoły i jestem z niej bardzo zadowolona.
  • Gość: artur IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.07.12, 12:32
    Szkoła Mentis to tylko przechowalnia. Do prawdziwej szkoły to jej bardzo daleko. "Nauczyciele" niekompetentni, mało doświadczeni. Jak sie o cos konkretnie zapytasz, majac wiedze w temacie, to robia wielkie oczy... Sam musisz im podpowiadac, co mozna by zrobic, by poprawic sytuacje, SZOK!!
    Duzo przewija sie osob studiujacych, lub zaraz po studiach. Lokal to blizniak , mały, wąski, zupełnie nieprzyjazny. Nie ma sali gimnastycznej, tylko wiekszy pokoj. Na przerwach dzieci tam glownie przebywaja, biegaja, popychaja sie, czesto slyszy sie jeki, placze, jak to widzialem... masakra. LUB siedza na schodach.... Nie ma miejsca, gdzie mozna w spokoju zjesc kanapke, no chyba za w sali gdzie sa zajecia....
    Pani Dyr zachwala by tylko zlapac "klienta" potem jest rzeczywistosc...na pierwszym spotkaniu podkreslala, ze sa tu tylko dzieci rodzicow dobrze sytuowanych..(!!) szok!! faktycznie bardzo to byla wazna wiadomosc... :/ Nie ma ona zastepcy, ciezko sie spotkac, by cos zalatwic... tak na marginesie " kto tu jest dla kogo..."
    Niby malo liczne klasy, ale ZERO indywidualnego podejscia. Jak jest jakis problem... to Twoj problem, na pseudo nauczycieli nie ma co liczyc... Czlowieku radz sobie sam....
    Angielski??? buhahaha... niski poziom..., jak dziecko sobie nie radzi, albo trzeba powtorzyc... coz Twoj problem, dla nich wazny jest program... ida z programem, bo to jest nawazniejsze, by moc to odnotowac w papierach, a ze dzieci ani be ani me po angielsku... to Twoj problem..
    .
    Szkoła blisko torów, co chwila przejezdzajace pociagi, huk duzy... Bliskie sasiedztwo Czajki... czasami mozna poczuc smrodek...
    Swietlica... , mała...i jedno slowo, brudno...poza tym nie ma zadnej kontroli, siedzi sobie taka mloda studentka przy biurku, czasami cos powie do dzieci, i to tyle w temacie...
    Jak jest cieplo to bardzo czesto dzieci spedzaja czas na placu przed budynkiem. NIby dobrze, ale to nie byly zajecia Wfu, tylko angielski lub polski... Jezeli to przechowalnia, to w sumie pasuje.... dzieciom jest dobrze a czas leci..... nauka??? mozna przeciez zadac do domu, prawda?? :/
    Jedzenie, to juz totalna MASAKRA... catering.. paskudny... po jakims czasie zrezygnowalismy zupelnie....zastanawialem sie czy psu to dac, ale pomyslalem ze nie bede ryzykowac....

    Czesne 1450 + ksiazki+ubezpieczenie+ ew.wycieczki+catering+koszulki+zielona szkola ok. drugie czesne (obowiazkowa) i jak dostalem maila ze beda podwyzki na rok 2012/2013 rok bo tak zadecydowal zarzad, z ktorym jest ZERO kontaktu, to juz wiedzialem ze kolejnego roku nie bedzie w tej szkole.......to bylo juz przegiecie....ZA CO MAM PLACIC? za przechowalnie??Chcesz opieki specjalisty ...to plac.. 100zl za godz..
    NIE POLECAM! ODRADZAM! OSTRZEGAM! JEZELI ZALEZY WAM NA DZIECKU, KAZDA BEDZIE LEPSZA OD MENTIS....
  • Gość: Optymista IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.12, 00:12
    Powyższy mail pokazuje jak wiele nienawiści może zmieścić sie w jednym człowieku. Jeśli zaś chodzi o treść tegoż maila to krótko mówiąc - stek bzdur!!! Jeśli ktoś nie ma ochoty to droga wolna tylko po co taki sród po sobie zostawiać ?
  • brydka26 18.07.12, 09:34
    Bardzo dziękuję za opinię. Niestety na pierwszej rozmowie też usłyszeliśmy o dobrze sytuowanych rodzicach :). W toaletach brzydko pachniało moczem, mimo że dzieci tego dnia były na wycieczce i szkoła była pusta. Połowę małego placu zabaw ma zająć dobudowana część budynku, więc dzieci będzie więcej, a przestrzeni mniej. Proszę zatem Optymisto o obszerniejszą wypowiedź. Stwierdzenie, że krytyczny post to "stek bzdur" jest mało merytoryczne. Ja mam do Mentisa zapłacone wpisowe, ale mam coraz więcej wątpliwości co do tej szkoły.
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dorek3 20.07.12, 21:58
    Brydka, widzę że dalej Mentis na tapecie. Zrezygnowałaś z Toruńskiej czy zabezpieczasz tyły :-)

    A propo poziomu w naszym STO to mogę tylko napisać że test Wałbrzyski dla II klas wypadł świetnie. Moi mieli 95 i 98%, najgorszy wynik w klasie był równy średniej dla województwa. Do tego jeden syn został wyróżniony w matematycznym Kangurku oraz nagrodzony w przyrodniczym Świetliku. Nie pisze tego aby się pochwalić tylko aby pokazać że obiektywnie szkoła prezentuje naprawdę niezły poziom. Ostatnie co mogę powiedzieć o moich synach, że ślęczą nad książkami. W zasadzie większość wiedzy pochodzi z lekcji.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 22.07.12, 06:13
    Zdecydowanie zabezpieczam tyly i to absolutnie bez przekonania na Mentis. Raczej jak sie nie uda będę wymyślala inne plany ratunkowe. O Toruńskiej będę wiedziała w listopadzie dopiero, ale jestem tak zdecydowana, ze jak sie dostanie, to nie będę szukała dalej.
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • dorek3 22.07.12, 12:06
    Jesteście na liście dodatkowej? Tylu jest chętnych czy po prostu nie wiadomo?
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • brydka26 22.07.12, 21:01
    Bylo niezle, ale zrobila sie nieco chryja z przedluzeńiem mozliwosci decydowania czy dziecko idzie do szkoly od 6 czy 7 roku zycia. Lista byla dla 6latkow, a jak zmienila sie ustawa, to nastapily rozne ruchy. Rozmawialam ostatnio w lutym w trakcie tych przesuniec i byl 35. Mam nadzieje ogromna, ale troche wisimy na krawedzi :)
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • wsp2 16.01.15, 11:45
    Witam,


    "w naszym STO" - to znaczy w Szkole STO nr 11 ul. Toruńska 23? Ile wynoszą rocznie koszty per dzieciak? Mam córkę w zerówce od jesieni 2015 i już szukam podstawówki, mieszkając na Białołęckiej.

    Pozdrawiam,
    WSP
  • dorek3 16.01.15, 12:28
    tak,
    czesne ok 1000/mieś (nie pamiętam, bo płacę za dwójkę). Płacisz za 10 miesięcy+obiady+ryczałt za świetlicę (150?/rok)
    Nie byłabym pewna czy na wrzesień 2015 są miejsca - musisz dzwonić
  • Gość: tai IP: *.dynamic.mm.pl 20.01.15, 22:19
    Witam, żeby trafić na Toruńską, trzeba było jeszcze w kwietniu zapisać się na listę. Teraz trwa nabór z grupy rezerwowej.
  • Gość: artur IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 00:18
    To jest forum, gdzie można napisać co się myśli, wyrazić swoja opinię.... Takie jest własnie moje zdanie na temat tej szkoły, zupełnie subiektywne i niekoniecznie musi się zgadzać z opinią innych.... Natomiast wypraszam sobie "stek bzdur".... To co napisałem to prawda...... Tak ja to widziałem i nadal to podtrzymuje... Kto chce posyłać swoje dzieci do Mentis, jego sprawa... Ja widziałem swoje, i uważam ze jest to zła szkoła, nastawiona na robienie biznesu... Coraz więcej widziałem udawania, sztuczności.... Co najbardziej przerażało, to brak merytorycznego przygotowania, nie chodzi tu o wiedzę z zakresu przedmiotu jaki wykładali, bo z tym tez jest słabo, ale takich pedagogicznych, psychologicznych umiejętności, które każdy nauczyciel powinien posiadać.... Tego tu nie ma....
  • Gość: blackkryhna IP: *.acn.waw.pl 20.07.12, 23:10
    To do ktorej szkoły przeniesie Pan dziecko? Zapewne robił Pan gruntowny przeglad szkół - jestem ciekawa, bo moze ja też źle wybralam szkole dla mojego maluszka...:(
  • Gość: zadowolona mama x IP: *.jjs.pl 22.07.12, 12:53
    Trochę przykro się to czyta, chociażby ze względu na to, że szkoła Mentis ma dwie placówki. Moje dziecko chodzi do szkoły na ul. Słodką i na pewno nie mam odczucia, że oddaję je do przechowalni będąc co jakiś czas informowana o sukcesach dziecka w konkursach ogólnokrajowych ( dwa razy laureat z maksymalną ilością punktów i wyróżnienie, zdany YLE Starters w pierwszej klasie z maksymalną ilością punktów a w tym roku dziecko podeszło do YLE Movers - wyników jeszcze nie ma). Testy wałbrzyskie zdane z wysoką punktacją. Mam powody do tego czytając powyższe wpisy, żeby czuć się w jakiś sposób pokrzywdzona a moje dziecko obrażone. Oczywiście szkoła ma pewne niedociągnięcia z którymi rodzice starają się "walczyć" na bieżąco i w większości wypadków udaje się. Sama stałam przed wyborem szkoły dla dziecka trzy lata temu i niestety wybór był mizerny. W tym roku otwiera się kilka nowych placówek i naprawdę życzę powodzenia tym wszystkim, którzy decydują się na zupełnie nową placówkę i dużo szczęścia, by w klasie Waszych trafili się rozumni rodzice, tacy którzy swoim postępowaniem będą kierowali się rozumem a nie zasobnością portfela. Co do nauczycieli w szkole na Słodkiej to nie mam większych zastrzeżeń, nauczycielka od angielskiego jest bardzo zaangażowana, poświęca dużo swojego prywatnego czasu dzieciom, jest bardzo kreatywna, pomocna i mimo młodego wieku doświadczona. Świetlica akurat naszej pani nie mam nic do zarzucenia, dzieciak ryczy jak go odbieram, bo chce jeszcze zostać, bo pani jest osobą co to i w trawie się wytarza i śnieżkami porzuca i na plac zabaw pójdzie i lekcje z dziećmi odrobi i ma mnóstwo pomysłów na kreatywne prace. No czegoż chcieć więcej. Dziecko do szkoły chodzi z uśmiechem, lekcje odrabia w mig, zostało w szkole zauważone i dostaje dodatkowe materiały do pracy - to tak odnośnie indywidualnego podejścia. Z cateringu nie korzystamy, bo mama w domu gotuje lepiej:), choć w tym roku firma się zmienia i na próbę dziecię zostało zapisane. Myślę, że nie ma co się obawiać, bo tak naprawdę wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Z Toruńskiej 3 dzieci przeszła to Mentis i rodzice są bardzo zadowoleni, na tyle, że młodsze dzieci też do placówki będą uczęszczały. Przykro Arturze, że miałeś takie doświadczenia, dokonałeś złego wyboru, ale mimo wszystko powinieneś liczyć się z tym co piszesz, bo to są Twoje odczucia i jesteś w mniejszości. Pozdrawiam i życzę idealnego wyboru.
  • aga9872 02.09.12, 22:47
    Witam, czy my piszemy o tym samym Mentis na Słodkiej? W zeszłym roku we wrześniu w klasie pierwszej było 17 dzieci, do klasy drugiej z tej 17-nastki zostało 11 dzieci, reszta (6 rodziców) zabrała z Mentisu swoje dzieci. To jest rotacja tylko w klasie pierwszej, a co z pozostałymi klasami? Jeśli 36% dzieci odchodzi w ciągu jednego roku tylko z jednej klasy i to nie z powodów finansowych, to nie można pisac że w szkole jest super. Drodzy rodzice, wybierając szkołę nie kierujcie się tylko marketingiem ze strony internetowej szkoły czy ładnymi hasłami rzucanymi przez dyrekcję podczas rozmowy. Czytajcie, pytajcie i słuchajcie i jeśli o szkole pisze się źle to nie wolno tego lekceważyc, przecież chodzi o Wasze dziecko. Poza tym rodzice mają różne oczekiwania, nie każdy stawia na porządną edukację, są tacy którzy szukają przechowalni i są zadowoleni jeśli ją znajdą. Wiec najpierw się zastanówcie czego oczekujecie od szkoły a potem sprawdźcie u innych rodziców czy szkoła Wam to zapewni. Nie polegajcie na tym co szkolny personel mówi o szkole bo oni zawsze powiedzą tylko to co Wy chcecie usłyszec. Pozdrawiam i życzę udanych wyborów szkolnych.
  • Gość: Juratka IP: *.centertel.pl 07.09.12, 23:20
    Witam, bardzo proszę o opinie rodziców dzieci uczeszczajacych do mentisu. Planowaliśmy posłać tam swoje dziecko, bo to bardzo blisko naszego miejsca zamieszkania ale nie ukrywam, ze mam wielkie obawy po przeczytaniu wielu nieprzychylnych opini na tym forum. Uprzejmie proszę o wiecej szczegółów o tej szkole, atmosferze, poziomie edukacji. Jak państwa dzieci radzą sobie z taka ilością ang? Czy lubią szkole? Zależy mi na dobrej szkole dla synka ale tez zdecydowanie nie takiej, w której jest snobistycznie i panuje wyścig szczurów. Będę wdzięczna naprawdę za wszystkie opinie.
  • Gość: JuratkaWitam IP: *.centertel.pl 07.09.12, 23:26
    Oczywiscie w poprzednim wpisie chciałam powiedzieć, ze chodzi o szkole, w której nie jest snobistycznie i nie ma wyścigu szczurów:-) proszę rownież o opinie jak to jest z tymi opłatami. Ja otrzymałam inf., ze szkola w roku 2012/2013 ma kosztować ok. 15 tys. Plus opłaty dodatkowymi tu moje pyt. Do rodziców dzieci z mentisu. Ile dodatkowo, bo pojawiały sie opinie ze prawie drugie tyle? Chciałabym realnie znać koszty bo jeśli mam płacić za szkole tak dużo to może w tej cenie poczułam innych, alternatywnych placówek z wieloletnim stażem na rynku .... Nawet kosztem dowodzenia dziecka do szkoly w innej dzielnicy.
  • Gość: ja_pisze IP: *.centertel.pl 05.10.12, 10:38
    Realny koszt szkoły to 2tys/mc. Za wszystko, czego dziecko potrzebuje w czasie kiedy pracuję na etacie 8h. Zajęcia - bardzo wysoki poziom, w sposób fajny prowadzone zajęcia, jedzenie (zmieniony catering, smaczne jedzenie i pachnące, catering nakładany na miejscu, a nie porcjowany w firmie - w zeszłym roku MASAKRA i smrod), zajęcia dodatkowe, fajni nauczyciele.

    Snobistyczne podjeście rodziców - hmmm, niestety to nie jest ani wina ani zasługa szkoły, po prostu debile są wszędzie, a jak są bogaci to mają zaciecie snobistyczne:) Dzieci noszą mundurki (koszulki polo z logo szkoły), co z pewnością wpływa na poziom lansu;)
    Wyścig szurów - zależy jaki traci się team rodziców - szkoła chce wyników, pewnie - jak widać wyżej i w opinii rodziców, wyniki OKE są niemal świętością. Taki paradoks - z jednej strony bez wyścigu szczurów, a z drugiej - top 10, warszawskich szkół;)
    Ja trafiłam w klasie jednego dziecka na fajnych rodziców, w klasie drugiego - się okaże. Na szczęście nauczycielka jest szalenie rozsądną osobą i umie postawić do pionu rozbestiowne dzieci. Również te, którym nadmiar pieniążków rodziców zaszkodził w główkę.

    Jeśli chodzi o czystość to faktycznie Piwoniowa jest znacznie w tyle za Słodką.

    Znam obie placówki. W klasie mojego dziecka na Słodkiej - zero rotacji z powodu niezadowolenia (1 dziecko wyjechało).

    Nauczyciele - do tego pani dyrektor ma nosa, jest nieźle, chociaż to nie jest 100% zadowolenia, no ale cudów nie ma;)

    Oferta szkół (szczególnie dla dzieci 10+) na Białołęce jest do bani, nic lepszego nie znalazłam, ale tańszego owszem:D Ja pracując w okolicy nie mam ochoty ich wozić przez najbliższe x lat do szkoły. Priorytety mam, owszem. Ale też podchodzę do tego realistycznie i z dystansem.

    Dodam jeszcze że poziom angielskiego jest wysoki, dla dzieci mniej zdolnych/nieobecnych itp. są zajęcia wyrównujące wiedzę.

    Słowem jestem zadowolona, bo mam realne wymagania, nie uważam, że cena jest wygórowana (sumując, 10h angielskiego/tyg, drugi język od 3 klasy, opieka (nie przechowania wcale) do 18,30 <musiałabym wziąć opiekunkę w szkole państwowej albo zostawic w przechowalni>, zajęcia dodatkowe ich koszt, mój czas na to poświęcony i na prawdę nie wychodzi mniej, jeśli chce się to wszystko mieć). Koszt wycieczek/zielonych szkół jest wysoki, ale wynika z faktu braku dofinansowania. Zielona szkoła jest obowiązkowa, płatna nie więcej niż 10% rocznego czesnego (do tej pory ok. 5%, płatne ratami)

    Aha, zwalanie atmosfery między rodzicami na szkołę nie ma sensu:-)

    Kontakt z zarządem - jak najbardziej mam i to wcale nie prywatny.

    swoją drogą obserwuję w którą stronę szkoła zmierza i cieszę się, że moje dziecko to pierwszy rocznik, a drugie idzie rozpędem, jeszcze chwilka i temat przestanie mnie emocjonować, jak kiedyś przedszkola:)

    Ps. Jeszcze rok i warunki lokalowe szkoły się polepszą, to nie będzie tysiąclatka, ale właśnie dlatego, że nią nigdy nie będzie większość z rodziców zdecydowała się posłać tam dzieci.
  • brydka26 20.03.13, 21:13
    To ja jeszcze dopisze, ze syn dostal sie na Torunska, ktora zrobila zarowno na nim jak i na mnie dobre wrazenie w czasie dnia otwartego, wiec poszlam do Mentisu wypowiedziec umowe. Sekretarka przyjela wypowiedzenie z kamienna twarza. Nawet obojetna. Rozumiem, ze to powszechna praktyka, ze rodzice olewaja 1,5 tysiaca wpisowego? Sa przyzwyczajeni do wypowiadania umow? Troche mnie ta kompletna zlewka zdziwila, ale w sumie to juz nie moj problem :)
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • Gość: mns IP: *.ip.skylogicnet.com 25.04.13, 18:16
    W szkole na Toruńskiej dzieją się bardzo złe rzeczy. Zmieniają się dyrektorzy. Właśnie wyrzucona została obecna pani dyrektor - założyciel tej szkoły, bałagan organizacyjno-edukacyjny trwa już od dłuższego czasu a teraz osiągnął szczyt. Klasy I-III są ok, problem zaczyna się od klasy IV. Ogromna ilość zastępstw, podczas których dzieci oglądają filmy. Potem, kiedy nauczyciel wraca jest gwałtowne nadrabianie. Powoduje to kumulację przyspieszonej nauki i to z kilku przedmiotów naraz. Nie wykonywany jest plan edukacyjny i są opóźnienia w realizacji podstawy programowej. Nauczyciele nie poświęcają dzieciom więcej czasu niż to jest absolutnie konieczne. Dlatego uczniowie, którzy sobie nie radzą i ci zdolniejsi nie powinni być w tej szkole. Nie ma żadnej myśli wychowawczej.
    Spora część rodziców pracuje z dziećmi w domu przerabiając zadania z kompendiów dostępnych w księgarniach. Dotyczy to szóstoklasistów i gimnazjalistów.
    O konkursach zapomnijcie, nie przygotowuje się do nich dzieci wcale.
    Obecnie władzę ma grono nauczycielskie. Zobaczymy co z tego wyniknie. Na razie wyrzucili dyrektorkę.
    Plusy: boisko, sala gimnastyczne i w większości fajni rodzice.
  • brydka26 27.04.13, 12:55
    Widziałam, że zmieniła się dyrekcja i z lakonicznego wpisu na stronie szkoły wnioskuję, że stało się to nagle...
    Nie wiem nic o codziennym funkcjonowaniu szkoly, bo moje dziecko jeszcze tam nie chodzi. Rozumiem, ze dzialo sie cos niedobrego (organizacja? poziom nauczania? atmosfera? konflikty wewnątrz szkoły?- mogę się tylko domyślać) i rozumiem z Państwa wpisów oraz z różnych informacji na stronie szkoły, że jest powołany nowy Zarząd, że jest podjęty program naprawczy. Jak Państwo oceniają tę nową sytuację?
    --
    [img]http://i39.tinypic.com/2006vmg.jpg[/img]
    Staś-Ptyś: 20.09.2007, Zosia-Malutka Czarownica: 31.10.2010
    "Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można dać dziecku, są korzenie i skrzydła."
  • Gość: Ewa B. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.04.13, 14:05
    Niepotrzebna panika. To ja jestem dyrektorką, która porozumiała się z nowym Zarządem Koła nr 141 STO (organem prowadzącym szkołę) w sprawie rozwiązania umowy o pracę. Podjęłam się tej funkcji na rok, więc wszystko odbywa się zgodnie z planem. To naturalne, że zmiana zawsze niesie za soba niepokój, jednak w tym konkretnym przypadku do niepokoju powodów nie widzę. Nowy Zarząd został wybrany w trybie i terminie przewidzianym statutem STO po trzyletniej kadencji poprzedniego zarządu. Jest ogłoszony konkurs na dyrektora, kandyduja również osoby związane od lat ze szkołą i doskonale przygotowane do pełnienia tej funkcji, zarząd dba o jasność reguł w konkursie, nauczyciele (w tym również ja) wykonują swoje zadania.
    Program naprawczy? Nie, nie chodzi o naprawę tylko o rozwój.
  • Gość: Ninia IP: *.205.113.248.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.06.13, 14:33
    A czy moge was prosic o opinie o STO na ul. DZiatwy? Bede wdzieczna za kazda aktualna opinie
  • Gość: go IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.06.13, 15:45
    Duże wymagania - egzamin dla kandydatów (nawet pięcio i sześciolatków). Co kto lubi.
  • Gość: renata IP: *.core.ynet.pl 24.07.13, 13:05
    Zgadzam się że opinią,że szkoła to przechowalnia,ogólne warunki fatalne,współczuję dzieciom że muszą tam przebywać, dyr.nastawiona tylko na robienie biznesu.
  • ochmamusia 31.07.13, 15:58
    Ja ze szkoły jestem bardzo zadowolona, moje dziecię też, pięknie komunikuje się w języku angielskim, jest szczęśliwe i już tęskni za szkołą. Warunki są świetne, to mała szkoła i każde dziecko jest dobrze "zaopiekowane", zajęcia prowadzone w sposób indywidualny, nauczyciele i dyrekcja z pasją.
    Pozdrawiam wakacyjnie!
  • Gość: Inspiracja IP: *.free.aero2.net.pl 02.09.13, 13:09
    Czytając większość wpisów na temat szkoły Mentis przyznam, że opinie są bardzo budujące i zarazem kształcące. To co jednych irytuje to drugich fascynuje. Zła czy dobra? Szkół mamy wiele i każda w swojej ofercie oferuje różne ceregiele. Wiem, że potrzebujemy nie raz informacji jak jest, aby upewnić się w swoich decyzjach. Ja podobnie jak wielu rodziców nie raz borykam się z tym zadaniem co i jak wybrać dla dziecka, dlatego też uczestnicząc w licznych rekrutacjach wybrałam szkołę Mentis, bo cenię sobie ludzi, za to, że podjęli wyzwanie stworzenia szkoły, która dla edukacji wyznacza nowe tory. Może Mentis nie może pochwalić się jeszcze miejscem w rankingach Warszawskich szkół, ale zasługuje na uwagę, że w tej szkole każde dziecko jest mile widziane, a zajęcia dostosowane do możliwości i jego potrzeb. W społecznych szkołach (np. Dziatwy) dziecko z każdej strony oglądają i sprawdzają czy pasuje do ich klucza: ma być zdolne i spokojne, aby grzecznie siedziało w ławce i robiło wszystko co nauczyciel każe. W innej mi na wstępie powiedziano, że przyjmują tylko dzieci, które już czytają i wszystkie literki znają Wypracowanie z uczniami średniej na testach przedziału 90 - 98 % to wynik imponujący tylko czy te wyniki również nam rodzicom zagwarantują, że dziecko w życiu sobie poradzi? Zachęcam do zapoznania się z opinią prof. Philip Zimbardo w Rzeczpospolitej, jednego z czołowych, cenionych i poważanych autorytetów w dziedzinie psychologii, który twierdzi, że nacisk na testomanię, rywalizację i presing bycia najlepszym w szkole dosyć często w życiu dorosłym przekłada się na wycofanie i bierne osłabione wyczekiwanie, aż ktoś przyjdzie i rozkaże co należy zrobić i jak.
    Szkoła Mentis w swojej ofercie oprócz podstawy i wielu zajęć dodatkowych daje 10h angielskiego w tym jedną z Native Speakerem. Na angielskim pani do dzieci mówi tylko po angielsku i to jest metoda, która zapewni w przyszłości naszym pociechom swobodę w komunikowaniu i korzystaniu z zasobów językowych. Wskażcie inną taką placówkę, która tyle daje. Zdaje sobie sprawę, że jest to nowa szkoła, która rośnie razem z dziećmi, a jej zwyczaje i obyczaje podlegają stałej obróbce wizerunkowej, ale gorąco wierzę, że dzieci ze szkoły Mentis też zdobędą wykszłcenie i w życiu sobie poradzą i swobodne będą się porozumiewać językiewm, którego opanowanie dla niejednego dorosłego to coś niedoścignionego.
    Na koniec refleksja A. Samson kiedyś napisał książkę ,,20 tysięcy godzin w budzie'' polecam serdecznie, jako inspiracja dla rodzica czy na prawdę, chce, aby dziecko chodziło do szkoły, która w rankingach trzyma się w pierwszej 10.
    Ps. Kto z was pamięta budowę pantofelka? A nawet jak pamiętamy, to do czego te informacje wykorzystujemy? Żyjemy w świecie bardzo szybkich zmian będąc częścią kultury globalnej, zadbajmy o to, aby dzieci były silne psychicznie i samodzielnie kreowały, a nie tylko powielały i powtarzały,wierzyły w siebie i się umacniały każdego dnia w przekonaniu, że w życiu sobie poradzą zawsze i wszędzie w szacunku i akceptacji współistnienia. Mniej oceniania,a więcej zaufania. Jestem zadowolona z wyboru i szanuję też Wasze.
  • Gość: gość IP: *.centertel.pl 09.09.13, 13:21
    Warto wziąć pod uwagę, że większość pozytywnego PRu mentis zawdzięcza właścicielkom, które własnoręcznie pracują na dobrą opinię szkoły. Niestety skupiają się one głównie na marketingu szeptanym na forach internetowych oraz innych formach reklamy ;). Łatwo poznać ich wypowiedzi po "objętości" oraz treści- peany pochwalne. Faktem jest, że szkoła wspiera postawy aspołeczne, roszczeniowe, efekt: nieprzystosowanie do życia w normalnym świecie, który zwykle (wbrew oczekiwaniom dzieci) wokół nich się wcale nie kręci i nie zamierza się do nich dostosowywać. Jedno, czego na pewno świetnie i szybko wyuczają się dzieci w tej szkole to świadomość marek. Ponieważ logo bluzki, czy spodni nie widać spod tzw. "mentisówki", toteż trampki czy torebka muszą mieć odpowiednią markę ;) do wydatków doliczcie więc conversy, lacosty i torebki z górnej półki. Zwłaszcza, jeśli rozważacie oddział na Słodkiej. To typowa szkoła dla snobów, których na etapie rekrutacji interesują głównie godziny otwarcia oraz samochody, jakie parkują pod szkołą (żeby rodzice "byli na odpowiednim poziomie"). Zaś o profesjonalizmie chyba najlepiej świadczy fakt, że jako autorytet w kwestii wychowania/edukacji dzieci przywołuje się pedofila (wspomniany A.Samson).
  • Gość: zadowolona mama IP: *.30.71.197.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.09.13, 10:46
    Szanowny Gościu! W szkole Mentis mam dwoje dzieci. Pod szkołę podjeżdżam trzynastoletnim autem i nie mam z tym problemu!
    Nie mam torebki z górnej półki, moje dzieci owszem mają trampki convers bo same w czasie wakacji na nie zarobiły! Aha plecaki też kolejny rok mają te same - wyobraź sobie, że są poprzecierane na bokach! Zapewniam, że nie czują się gorsze z tego powodu!
    I przestań chrzanić, że priorytetem w wyborze szkoły były godziny funkcjonowania szkoły i rodzice "na odpowiednim poziomie" I nie wymyślaj już proszę od snobów bo chyba masz problem z faktem, że ktoś ma lepiej!

    A szkołę bardzo polecam! Zaangażowana kadra, wysoki poziom ang, moje dzieci naprawdę dobrze tam się czują. Nie zmieniłabym na żadną inną! (a przecież ofert dookoła nie brakuje)
    Jasne idealnie nie jest ale to chyba dobrze. Przynajmniej świat nie kręci się dookoła mnie!
    Wybór szkoły to trudna decyzja. Pozdrawiam
  • Gość: gość IP: *.centertel.pl 10.09.13, 11:43
    Cóż za czujność! Jaki refleks :) To się nazywa lojalność :).
    Proponuję rodzicom rozważającym wybór szkoły przejechanie się pod placówkę i zdobycie osobistych doświadczeń. Dyrekcja/właścicielki oczywiście będą mówić/pisać tylko to, co chcielibyście usłyszeć, to naturalne, bo z tego żyją... Ale podpytajcie rodziców, którzy nie mają interesu, żeby Wam mydlić oczy, poobserwujcie dzieci. Internet jest anonimowy. Tu każdy może się podać za matkę dwójki dzieci w 13-letnim aucie :D A klientów pozyskiwać przecież jakoś trzeba- zwłaszcza, że z polecenia nie przychodzą :) Co widać choćby po miażdżącym wręcz zainteresowaniu gimnazjum...
  • alf105 10.09.13, 12:57
    Taa - Internet jest anonimowy jak piszesz, patrząc na Twoje posty odnosi się z kolei wrażenie, że Ty to chyba jesteś z konkurencji.Wypisujesz jakieś zarzuty kompletnie nie przedstawiając żadnych dowodów czy uzasadnień na to, tak to każdy głupi potrafi.A skoro oceniasz ludzi po butach, koszulkach czy torebkach jakie noszą to chyba masz jakiś problem ze sobą i leczysz własne frustracje oraz swoje niskie poczucie własnej wartości? Czy również tych co chodzą gorzej od Ciebie ubrani też odrzucasz jako niegodnych?Szkoła nie jest idealna, ma swoje wady - ale Twoje zarzuty to, jak dla mnie, efekt jakichś Twoich frustracji i niespełnienia.Radzisz, żeby podpytać rodziców pod szkołą i dzieci - jedyna sensowna uwaga w Twoim poście. Ale Ty chyba z niej nie korzystałaś/eś - bo przecież chyba nie zniżyłaś/eś się do poziomu tych "snobów"? 
  • Gość: jestem IP: *.jjs.pl 10.09.13, 18:28
    Najpierw nasze dzieci były obrażane (mają problemy emocjonalne i intelektualne), później szkoła nazwana przechowalnią a na koniec z rodziców zrobiono snobów, dla których liczy się tylko:conversy dla dziecka, torebka z wyższej półki, wypchany portfel i wypasiony samochód pod szkołą. Jak bardzo trzeba być zgorzkniałym i sfrustrowanym, żeby oceniać nieznanych ludzi po marce samochodu, czy zasobności portfela. Szczerze współczuję takiego postrzegania otoczenia, ale nie pozwolę się obrażać i obrażać mojego dziecka.
    Internet nie jest anonimowy, każdy wpis na forum zostawia ślad w postaci IP komputera. Zresztą chyba nawet nie trzeba po numerze sprawdzać, Gość nie jest konkurencją, za dobrze orientuje się w sytuacji na parkingu pod szkołą na Słodkiej - o Piwoniowej nic nie wie. Gość jest sfrustrowaną mamą, która codziennie musi przejeżdżać obok szkoły i swój przejazd akcentuje długim klaksonem - nieprawdaż?
    Tak, ja mimo pewnych niedoskonałości (a któż ich nie ma i która placówka ich nie ma) ze
    szkoły jestem zadowolona, dziecko się rozwija, poznaje świat, odnosi sukcesy.
  • Gość: gość IP: *.centertel.pl 12.09.13, 18:40
    Odpowiadając na pytania szanownych właścicielek:
    1. NIE- nie oceniam ludzi wg stanu majątku- dla mnie nie są ani lepsi, ani gorsi. I właśnie dlatego NIE chciałabym, aby moje dziecko nasiąkało w szkole takim systemem wartościowania innych.
    2. Kompleksów nie leczę, bo ich nie mam :) Ale szanuję wasz punkt widzenia- jeśli tak wam łatwiej :)
    3. Rzeczywiście (oczywiście!) dzieci tam nie mam. Znam za to kilkunastu (nie liczyłam, może więcej) rodziców z tej szkoły- oraz ich dzieci. Wiem, czym się kierowali- wybierając to miejsce i wiem, co się w niej działo/dzieje. Wiem również jak mentisowe dzieci funkcjonują w poza szkolnych środowiskach. A pamiętać należy, że na Mentis świat się nie kończy- to tylko etap (bardzo początkowy) edukacji. Podsumowując: mój wybór o omijaniu tej szkoły z daleka jest w pełni świadomy (choć to nie ja stoję na Piwoniowej trąbiąc pod oknami- SIC!)

    4. Merytorycznie? Edukacyjnie nic na temat tej szkoły nie da się powiedzieć. Są tam naprawdę zdolne dzieci (które zdolne już przyszły i nawet w szkole niezbyt bywają, ale wyniki na konto szkoły "robią"). A poza tym? Testy za młodsze dzieci kodują nauczyciele, więc nie bardzo jest o czym mówić. A starszych dzieci tam nie ma :) Anglojęzyczna? Śmiech na sali. Wystarczy popatrzeć na wyniki konkursów/olimpiad- rówieśnicy z NIE-anglojęzycznych osiągają lepsze wyniki :) Testy Cambridge YLE- to samo.
    Pracują nie nad jakością szkoły, tylko marketingu.
    Takie życie- jeden na renomę pracuje uczciwie i dobre opinie o nim usłyszysz od ludzi, o drugim tylko poczytasz- w internecie od anonimów.. Warto się zastanowić dlaczego...
  • Gość: jestem IP: *.jjs.pl 12.09.13, 20:39
    Jako nie właścicielka, bo nią nie jestem napiszę tylko
    "a świstak siedzi i zawija je w te sreberka"
    Internet jak papier cierpliwy jest.
  • Gość: gość IP: *.centertel.pl 12.09.13, 21:54
    Bardzo dziękuję za tę jakże niezwykle merytoryczną wypowiedź :)
    Rozważającym mentis polecam zadanie _rodzicom_ następujących pytań:
    1. jaka jest rotacja uczniów w szkole? -z tego można wywnioskować w jakim stopniu szkoła spełniła oczekiwania rodziców
    2. jaka jest rotacja nauczycieli w szkole? - ta liczba pozwoli oszacować rozgardiasz panujący w szkole- każda zmiana nauczyciela to często najpierw zwolnienia lekarskie, przypadkowe zastępstwa, a następnie zmiana wymagań, a nawet wymowy (jeśli językowiec)

    zaś właścicielki radzę zapytać gdzie uczą się ich dzieci i dlaczego nie w mentis? :)
  • Gość: jestem IP: *.jjs.pl 12.09.13, 22:13
    jaki wpis taka odpowiedź
    1. z faktów ze Słodkiej po roku szkolnym 2012/2013 nie odeszło żadne dziecko
    2. odeszła jedna Pani ze świetlicy, wg mnie zasłużenie i Pani od polskiego, mojego dziecka nie uczyła, ale rodzice nie byli ze sposobu nauczania dzieci zadowoleni, przedstawili bardzo merytoryczne powody i oprosili o zmianę.
    Dziecko jednej z właścicielek chodzi do szkoły na Piwoniowej.
    Nauczycielka angielskiego mojego dziecka uczy je od pierwszej klasy, ma dwie klasy, następna nauczycielka angielskiego uczy dzieci również od pierwszej klasy. W tym roku doszła nowa pani i objęła klasę pierwszą. Każda z tych pań uczy dwie klasy (oprócz oczywiście pierwszej, która drugą klasę dostanie w przyszłym roku szkolnym. Nie bardzo rozumiem o jakiej rotacji nauczycieli angielskiego mowa. No chyba, że chodzi o Panią Barbarę, która chodziła własnymi ścieżkami i Pani Dyrektor nie podpisała z nią umowy 4 lata temu, od czasu kiedy to objęła stanowisko Dyrektora Szkoły!!!
    Kurcze radzę zmienić informatorów, bo informacje przez Panią/Pana są nieprawdziwe.
  • Gość: zadowolona mama IP: *.30.71.197.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.09.13, 09:10
    Napisz proszę jak funkcjonują mentisiwe dzieci w środowiskach pozaszkolnych? To może być ciekawe.
  • Gość: AZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.13, 13:47
    Jeżeli ludzie szepczą za twoimi plecami to tylko znaczy, że ich wyprzedziłeś.
  • Gość: gość IP: *.centertel.pl 17.09.13, 10:05
    Szepczą za plecami?? :))))))))))))))))
    Bynajmniej!
    Wiele osób otwarcie wygłasza podobną opinię- wcale nie szeptem i wcale nie za plecami :) .I chyba nie z zazdrości, bo często ich dzieci także uczą się w innych prywatnych szkołach Białołęki.

    Powiało tu marketingiem w stylu właścicielek mentis- "jeśli plują ci w twarz powiedz, że deszcz pada" :)

    Tajemnicą poliszynela jest, że spółka ma problemy finansowe, jeden ze wspólników wychodzi ze spółki- i niestety chodzi o najbardziej operatywną wspólniczkę. Nowe budynki zwiększyły koszty stałe, klientów przybywa znacznie wolniej, niż kosztów...
    Oczywiście mentis charytatywnie działać nie będzie- bo choć swego czasu apelował do rodziców o ich 1% podatku, to wcale OPP nie jest :) Tylko SP Z O.O, więc musi wyżywić właścicielki.
    Zlikwiduje nieopłacalne klasy i po sprawie- zresztą już kiedyś się do tego przymierzał :)
  • Gość: AZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.13, 09:26
    Widzę, że dyskusja z Szanownym gościem nie ma sensu. Każdy wpis zadowolonego rodzica - a tych w naszej szkole jest wielu, wszyscy, których znam - traktowany jest jak wpis właścicielek. Chyba nasz gość ma jakąś szczególną misję. Zniszczyć dobre imię za wszelką cenę. Czyżby konkurencja? Może ktoś, komu właścicielki nadepnęły na stopę?
    Nie jestem właścicielką tylko zadowoloną mamą i aż trudno mi uwierzyć w to, że w ludziach może być tyle zawiści. To musi męczyć.
    "Nie jestem zazdrosna" :-))))))) - przecież to Pani ocenia ludzi po samochodach i ubraniach. Może warto by z tymi ludźmi porozmawiać i zobaczyć co sobą reprezentują a nie dokonywać powierzchownej oceny.
    Oczernia Pani nasze dzieci, a tymczasem nie słyszałam aby były w szkole jakieś poważne problemy wychowawcze i nie obserwuję tych antyspołecznych postaw na korytarzu. Między dziećmi zdarzają sie jakieś sprzeczki, ale to chyba normalne w tym wieku, tak właśnie uczą sie poprawnych zachowań społecznych.
    Może warto by wejść do szkoły, zobaczyć jak pracują nauczyciele i nie mam na myśli tylko ich merytorycznego przygotowania do lekcji. Proszę się przyjrzeć ile mają w sobie pasji, jak bardzo są zaangażowani. Wystarczy tylko chwilę poobserwowsć, żeby zobaczyć jaka jest atmosfera w szkole. Obrazek z 5 min wczoraj -pan nauczyciel biega po szkole i szuka głodnych dzieci bo zostały 2 obiady, uczennica tuli się do byłej wychowawczyni bo się za nią stęskniła. To są tylko drobiazgi, ale jakże ważne. Tylko nie wiem czy ktoś tak zaślepiony nienawiścią jest w stanie to dostrzec.
    Plotki dotyczące życia osobistego właścicielek i ich plany na przyszłość naprawdę mnie nie interesują. Krążą już od 5 lat. Sądzę, że gdyby miały kłopoty finansowe i zależałoby im tylko na szybkim zysku nie otwierałyby gimnazjum. Życzę im powodzenia bo wiem, że prowadzenie takiego biznesu nie jest łatwe i zawsze znajdą się "życzliwi", którym sukces innych stoi ością w gardle.
    Każdemu dziecku życzę takiej szkoły.
    AZ
  • Gość: Ayelet IP: *.centertel.pl 02.10.13, 22:15
    Dołączę opinię o szkole Mentis. Moje dziecko chodzi tam 4 rok. Jestem bardzo zadowolona a moje dziecię bardzo szkołę lubi. Pisanie, że jest to przechowalnia jest obraźliwe dla tej szkoły i co ważniejsze nie ma powteirdzenia w faktach. W ramach czesnego jest bardzo dużo zajęć dodatkowych i właściwie jeżeli się chce dziecko przez cały dzień może uczestniczyć w zajęciach. Jeżeli chodzi o kwalifikacje nauczycieli (ktoś tu pisał o starzystach uczących w tej szkole) wystarczy wejść na stronę mentisu i zapoznać się z kwalifikacjami i doświadczeniem nauczycieli. W szkole każy nauczyciel prowadzi zajęcia wyrównawcze ze swego przedmiotu i jeżeli nauczyciel widzi, że dziecko nie opanowałó materiału z lekcji jest brane na zajęcia dodatkowe, żeby wyrównać braki. Szkoła współpracuje z rodzicami, raz w roku rodzice wypełniają ankietę i widzę, że sugestie rodziców szkoła w miarę możliwości wprowadza. Pani dyrektor jest otwarta, współpracuje z rodzicami, stara się pomagać.
    Dziecko właścicieli chodzi do tej szkoły wbrew temu co ktoś napisał.
    Nigdy nie było mowy o sytuacji finansowej rodziców, ja nie ukrywam, że moje możliwości finansowe są ograniczone i nie spotykam się z ostracyzmem z tego powodu. U nas w klasie była umowa, do jakiej kwoty zgadzamy się płacić za wycieczki m-cznie i ustaliliśmy kwotę 50zł.
    Ja zapisałam do szkoły swoje drugie dziecko idzie od przyszłego września, lista jest zamknięta, zapisy na rezerwową, więc rodzice ufają szkole.Jeżeli chodzi o rotację to w naszej klasie w ciągu tych 4 lat odeszło 2 uczniów, w innych klasach też nie widać zmniejszenia frekwencji.
    Jeżeli chodzi o czesne, przed zapisaniem młodszego dziecka zrobiłam rajd po innych szkołach i finansowo wychodzi na jedno. W Inspiracji np. czesne wynosi 990zł ale jest tylko 5 godzin angielskiego, nie ma basenu. Jak Pani w Inspiracji wyliczyła mi ile trzeba by dopłacić do czesnego, żeby dzieci jeżdziły na basen wyszło dokładnie tyle samo.
    Wyżywienie nie jest w czesnym w żadnej szkole wszędzie trzeba płacić.
  • Gość: matka 2014 IP: *.jmdi.pl 28.05.14, 22:45
    Czy macie może jakieś aktualne wiadomości o tej szkole? O gimnazjum?
  • Gość: Nie polecam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.14, 02:12
    Treść postu jest niedostępna.
  • Gość: Dodatkowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.14, 02:27
    B. brakuje kontaktu z nauczycielami. Poza wychowawcami i angistami, ciezko sie jest skomunikowac z innymi nauczycielami. Mail odpada, bo nikt nie odpowiada, jedynie spotkanie osobiste. Jako pracujacy rodzic jestem bez szans. Kolejny koszmar to serwis "Wirtualna wywiadowka", do ktorego niektorzy nauczyciele nie moga/nie umieja sie zalogowac, co skutkuje faktem, ze rodzice nie znaja ocen swoich dzieci, bo nauczyciele ich nie wpisuja. A jak wpisza zle, to systam nie moze wyliczyc sredniej. Paranoja.
    Podobnych "kwiatow" jest znacznie wiecej, wymienione zostaly jedynie te najwazniejsze.
    Od przyszlego roku moje dziecko bedzie uszeczszalo do innej szkoly.
  • Gość: matka 2014 IP: *.jmdi.pl 11.06.14, 18:20
    Dzięki za wiadomości. A do jakiej szkoły przenosicie Państwo swoje Dziecko? Rozumiem, ze jest to dziewczynka ( skoro w piłkę nożna nie gra).
    A tak naprawdę to bardzo zależy mi na opinii o Gimnazjum Mentis.
    Szkole Podstawowa moje dziecię ma fajna, ale musimy poszukać gimnazjum bliżej domu:(
  • Gość: Gość IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.06.14, 22:07
    Czytam opinię o szkole Mentis i jestem zaskoczona. Mam dziecko w szkole przy Piwoniowej. Nie zauważyłam agresywnych zachowań wśród uczniów. Moim zdaniem są to typowe zachowania dla dzieci. Nie są związane z agresją, raczej z nauką wytyczania sobie granic. Co do świetlicy, to moje dziecko niekiedy nie chce wracać do domu. Córka nauczyła się szydełkować, wyszywać. Kilka razy bawiła się w sali lego. Teraz uwielbia grę UNO. Nigdy nie jst w świetlicy znudzona. Pani w świetlicy zawsze są uśmiechnięte, wiedzą gdzie dzieci w danej chwili są, na jakich zajęciach, chociaż dzieci nie jest mało. Zawsze z dziećmi rozmawiają, rozwiązują każdą trudną sytuację. Przytulają i okazują dużo ciepła. Podobnie jak inni nauczyciele. Prace domowe dzieci odrabiają w jednej z klas, gdzie jest cisza. Wszyscy mają dużo serca do dzieci. Szkoła jak każda ma wady. Ale można o nich rozmawiać bezpośrednio w szkole. Nie zgadzam się z zamiataniem pod dywan. Sama często zawracam głowę wychowawczyni wieloma sprawami i zawsze jestem wysłuchana a problem rozwiązany. rzeczywiście plac zabaw wymaga wymiany. A że chłopcy uwielbiają grać w piłkę chyba nie jest dziwne. Jeśli ktoś szuka szkoły, gdzie dzieci są zadowolone, nauczyciele ciepli, cierpliwi, angielski na wysokim poziomie to polecam. A problemy najlepiej rozwiązywać rozmową a nie postem na forum. Na koniec dodam, że na wysokim poziomie są zajęcia sportowe, ich duża różnorodność. Mając dziecko w takiej szkole nie szukam już innych zajęć poza nią. To naprawdę fajna szkoła.
  • Gość: maly678 IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 22.06.15, 07:36
    szkoła jest beznadziejna
  • mama2_123 08.06.16, 09:26
    Tak zgadzam się, że jest dużo zajęć i dzieci chętnie chodzą do szkoły właśnie z tego powodu. Ale co do cichej sali gdzie dzieci odrabiają lekcje to jakaś bzdura. Jest ogromny mobbing i wykluczanie wśród uczniów - z ogromnym przyzwoleniem kadry. I prawdą jest, że ogromna liczba dzieci opuszcza szkołę, a lista rezerwowa to nie mam pojęcia bo jestem mamą, a nie pracownikiem... Drodzy rodzice zanim podejmiecie decyzję to głęboko się zastanówcie nad posłaniem dziecka do Mentis. Angielski na poziomie ale dopiero od niedawna. Borykanie się z brakiem nauczyciela zostało przemilczane. PRZESTRZEGAM PRZED SZKOŁĄ.
  • Gość: mama2dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.16, 15:52
    Jestem bardzo niezadowolona! Szkoła nie daje sobie rady wychowawczo! Jest przyzwolenie na mobbing, agresję, wykluczanie z grupy rówieśniczej, postawę roszczeniową. Nauczyciele staja po stronie silniejszego. Nikt tam nie widzi problemu albo nie chce widzieć.
    Zabrałam w tym roku (w ciągu roku szkolnego) dwójkę dzieci i nie byłam jedna. Przez 1,5roku cały czas usprawiedliwiałam ich zachowania i nieumiejętne metody wychowawcze Z klasy 4 odeszło 4 dzieci z tych samych powodów. Z pierwszej, dwoje i wiem od rodziców że na tym się nie skończy. Wszyscy z tych samych powodów. Szkoła stoi po stronie agresora a dzieciom subtelnym, dobrze wychowanym wmawia się, że są przewrażliwione. W gimnazjum w klasie 1 też został garstka uczniów.
    Dzieci siedzą po 8-10h w zamkniętych klasach jak zwierzątka w klatkach. Maja zakaz wychodzenia na korytarz.
    Na lekcjach jest bardzo głośno i to też nie jest bez znaczenia podczas przyswajania wiedzy.
    MENTIS ODRADZAM!!!
  • Gość: N. IP: *.centertel.pl 07.06.16, 18:49
    Moje dzieci też chodzą do tej szkoły, nie zamierzam zabierać, jedno dziecko kończy w tym roku podstawówkę i idzie do gimnazjum Mentis , gdzie jest już pełne obłożenie i lista rezerwowa.
    Test 6 klasisty poszedł świetnie.
    Osoby, które piszą, że dzieci są zamknięte w klasie piszą nieprawdę, bo dzieci tych osób po szkole szalały na boisku albo w świetlicy :-)
    W każdym razie dzieciaki nawet na 5-10 minutowe przerwy wychodzą na boisko.
    Mój starszy syn jest wrażliwcem i świetnie się odnalazł w tej szkole i nikt mu nie mówił, że jest przewrażliwiony. Na każde uwagi były reakcje szkoły aż do wzywania rodziców dzieci do szkoły.
    Od września wysyłam do szkoły kolejne dziecko :-)

    Rodzice z 4 klasy, którzy w większości pozostawili dzieci w ogóle nie wiedzą o co chodzi i o co te pretensje do szkoły.
    Rozumiem, że komuś może nie odpowiadać szkoła i szuka innej.Ale oczernianie szkoły i pisanie nieprawdy, żeby ukoić swoje frustracje jest nie w porządku :-)
  • Gość: mama2dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.16, 19:08
    Wszystko co napisałam jest prawdą. Ale dyskutować nie będę. Z 12 os 4 klasy odeszło 4. To chyba nie mało. Z piątej też zaczynają. Frustracji nie mam bo moje dzieci są szczęśliwe w innej szkole. Mój wpis jest ostrzeżeniem dla innych rodziców. Szkoła nie radzi sobie wychowawczo i nie zmienię zdania. Moje dziecko mam opinię biegłego psychologa, że było mobbingowane w szkole. Proszę kłamstw mi nie zarzucać.
    Pozdrawiam
    W końcu szczesliwa mama2dzieci :-)
  • mentisowamama 08.06.16, 10:46
    Ilu ludzi tyle opinii. Moje dziecko uczęszcza do Mentis od samego początku. Najbardziej doskwiera nam ilość lekcji, jest tego bardzo dużo, dziecko nie ma czasu na życie prywatne, na realizowanie pasji na przyjaciół. Moje córka nie lubi chodzić do szkoły, martwiłabym się gdyby było inaczej:), w końcu to nastolatka ;). Wiem, że pomimo całego buntu i frustracji związanej ze zmęczeniem kocha swoją szkołę. W Mentisie jest rodzinna atmosfera (odnoszę się do naszej klasy), nikt nie jest anonimowy. Mnie osobiście to trochę denerwuje, ale wiem, że moje dziecko w tym systemie się odnalazło. Plusem jest również stosunkowo mało nauki w domu, choć trudno mi sobie wyobrazić by było inaczej przy tylu godzinach w szkole. Specyficzne w Mentisie są relacje społeczne, stosunkowo małe klasy i bardzo hermetyczne środowisko powodują, że dzieci nie poznają "prawdziwego życia". Tylko ja osobiście nie potrafię powiedzieć czy to dobrze czy źle, bo widzę zarówno plusy jak i minusy tej sytuacji. Nie będę się odnosiła do czyiś odczuć, bo moje są zupełnie inne. Rodzice stojący przed dylematem jaką szkołę wybrać: nie sugerujcie się odczuciami i opiniami innych zupełnie obcych Wam i anonimowych osób. Internet jest wygodny bo każdy może pisać co chce (również konkurencja). Najlepiej udać się pod szkołę kiedy rodzice przyjeżdżają po swoje dzieci i pogadać osobiście. Ja nikogo nie będę zachęcała do Mentisa, bo uważam, że to nie jest szkoła dla każdego, natomiast nie podoba mi się oczernianie szkoły bo to propaganda jest :(
    Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do pofatygowania się pod szkołę w celu usłyszenia opinii od osób, które mają dzieci w tej szkole :)
  • mama2_123 08.06.16, 13:21
    Naturalnie zachęcam do rozmów z rodzicami, a okaże się jak wielu rodziców jest niezadowolonych i zmęczonych brakiem empatii. Polityka szkoły jest bardzo dziwna bo mówi się jak bardzo ukierunkowana jest na dzieci i ich rozwój, a to nie prawda. Szkoła rozwija tych co są silni i tych którzy rozwijają się kosztem dzieci miłych, uważanych za słabszych. Co świadczy tylko o braku wyszkolenia kadry, bo takie zachowania są niedopuszczalne i zabronione. Mentisowamama może być bardzo zawiedziona kiedy rodzice zaczną się wypowiadać przed szkołą. Bo zapewniam jest więcej niezadowolonych niż tych co są w pełni zadowolonych. Wszyscy co czytają: jest w szkole przemoc wśród dzieci, mobbing oraz dyskryminacja i najgorsze co może być przymykane są oczy przez właścicieli, dyrekcję i kadrę.
  • Gość: Mentisowytata IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.06.16, 22:45
    Czytając Pani opinie zastanawiam się nad tym czy moje dziecko chodzi do tej samej szkoły ? To już kolejny rok kiedy syn uczęszcza do tej placówki i nie mam zastrzeżeń do programu nauczania, formy przekazywania wiedzy, ilości zajęć, nauczycieli. Dla mnie nie jest normalne to, że syn wręcz ma pretensję, że "już musi wracać do domu" :) Z podziwem przypatruję się efektom nauki języka hiszpańskiego i angielskiego. Faktycznie wiele godzin spędzonych w szkole może zastanawiać, ale ja widzę tego efekty w pobieranej wiedzy i chęć chodzenia do szkoły swojego dziecka. Ja tak nie miałem :) Zatem spełnione jest moje oczekiwanie przyjaznej szkoły, która potrafi zachęcić, a nie zniechęcić.
    Z przedmówczyni wypowiedzi płynie szereg powtarzających się zarzutów bez konkretów i potwierdzenia w stanie faktycznym, ponieważ nie spotkałem się z taką nagonką na szkołę popartą niechęcią oraz niezadowoleniem rodziców, ale jak wspomniałem może moje dziecko uczęszcza do innej szkoły. Moje uczy się na Piwoniowej 18 dla doprecyzowania.
    Wspomniane przez Mentisowamama małe klasy są dla mnie atutem, a zarazem były jedną z wytycznych przy wyborze szkoły. Biorąc pod uwagę doświadczenia z innych szkół, do których uczęszczał starszy syn, mogę napisać że mam tu do czynienia z przepaścią w standardach, podejściem wychowawczym, programowym itd. na korzyść oczywiście Mentis.
    Faktem jest jednak to co napisała Mentisowamama "ilu ludzi tyle opinii", byle tylko były one konstruktywne.
  • zadowolonytata 16.06.16, 20:49
    Widać opinie mogą być różne. My ze szkoły jesteśmy zadowoleni. Do Mentis na Słodkiej do klasy czwartej doszła 4 dzieci. Planujemy posłać nasze dziecko do gimnazjum Mentis, które jest na ulicy Piwoniowej.
  • Gość: Baklo IP: *.146.0.226.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.06.17, 22:53
    Nie polecam!!! Część kadry nie ma pojęcia o kształtowaniu młodego człowieka, nawet niektórzy twierdzą:''to nie moje dziecko więc ja się nim nie będę zajmował''. Dzieci są rozwydrzone, stosują przemoc psychiczną bo nie ma nad nimi żadnej kontroli.
  • Gość: gość_ IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.18, 18:35
    Bardzo polecam placówkę przy ulicy Słodkiej, nie wiem czego doświadczyły osoby piszące inne, słabe i oczerniające tą szkołę opinie, ale ja jestem bardzo zadowolona z tej szkoły. Moje dziecko codziennie z wielkim uśmiechem i chęcią wstaje i idzie do szkoły, gdyż atmosfera jest cudowna. Nauczyciele podchodzą do każdego ucznia indywidualnie i każdemu starają się pomóc. Poziom angielskiego jest świetny, dlatego też dzieci spędzają dużo czasu w szkole, ale moje dziecko na to nie narzeka, gdyż w klasie czuję się jak w domu. Mam czasem problem bo nawet gdy jest chore i powinno zostać w domu bardzo nalega żeby pójść do szkoły. Z mojego doświadczenia gorąco polecam tą szkołę :)
  • jerzy_ski 09.10.18, 14:02
    Część tych negatywnych wypowiedzi jest stara, bo nie spotkałem się osobiście z żadnymi problemami, o których się tu wspomina. Przede wszystkim wspaniała kadra, mądrzy, otwarci i cierpliwi ludzie. Jak się z nimi rozmawia podczas spotkań to od razu człowiek jest spokojniejszy komu oddaje dziecko i kto dba o jego rozwój w ciągu dnia. To, co podoba się dziecku najbardziej to wybór zajęć dodatkowych oraz pomysł na prowadzenie zajęć, lekcje mają bardzo często jakąś dodatkową atrakcję, odwiedziny jakiejś osoby, wyjścia, czasem jakieś zabawy na zastosowanie zdobytej przed chwilą wiedzy w praktyce. Podoba mi się to, że dziecko przychodzi do domu i jak pytam co słychać w szkole to ma mnóstwo do opowiadania. Ja nie miałem: lekcja, temat, siedzenie, praca domowa. Jak go słucham to czasem sam mu zazdroszczę :)
  • artur.mias 22.10.18, 20:33
    To, co mi się osobiście w tej szkole podoba to integrowanie całego środowiska. Starsza córka w publicznej szkole narzekała na starszych kolegów koleżanki, że dokuczają, traktują z góry. Społeczność w szkole była ograniczona do klas. W Mentis, jest syn i widzę cos totalnie odwrotnego. Jest sporo aktywności, w które angażowane są dzieci z różnych klas. Na przykład młodsze dzieci pojawiają się na lekcjach starszych i robią im test z wiedzy. Mają też wspólne aktywności na przerwach. Widzę, że starsze dzieci odnoszą sie do tych młodszych z troską i sympatią, trochę jak do młodszego rodzeństwa. To jest zasługa fajnego pomysłu na szkołę i na budowanie relacji. Mam nadzieję, że syn to przełoży na relacje w późniejszym życiu.
  • mateusz0013 30.10.18, 20:15
    dla mnie ważne było to, że dziecko nie tylko uczyło się angielskiego, ale że w programie mają zaplanowane i tego pilnują, żeby dzieci podchodziły systematycznie do egzaminów i miały kolejne certyfikaty. przez te parę lat nauki krok po kroku sprawdzała to, czego się uczyła w teorii. to oczywiście przydało się później w liceum, gdzie był wysoki poziom i część dzieci nadrabiała zaległości. wtedy dopiero się w praktyce okazało, jak dobrze że w mentisie tego pilnowali.
  • agnieszka.wu 03.12.18, 20:37
    jak czytam te opinie to widzę, że przez te lata może po prostu bardzo wiele się zmieniło. zdobyli doświadczenie, wsłuchali się w uwagi, które mieli do nich ludzie i wzięli sobie je do serca. Bo ja jestem bardzo zadowolona i z poziomu nauczania i z bardzo ludzkiego podejścia do różnych kwestii. Dziecku chodzenie do szkoły naprawdę sprawia przyjemność w klasie panuje wspaniała atmosfera, sporo integrujących zajęć, dzieci się lubią, wspierają, lubią ze sobą przebywać. Poziom nauczania jest bardzo dobry, borą udział w dzielnicowych, warszawskich i ogólnopolskich konkursach, olimpiadach. Są realizowane ciekawe, poszerzone programy edukacyjne. Ja ze swojej strony zdecydowanie polecam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka