Dodaj do ulubionych

Szkoły przed szczytem europejskim

IP: *.sasiedzi.pl 19.04.04, 21:59
To jest jakieś wariactwo!!! Moja szkoła jednego dnia graniczy ze strefą 1 lub
strefą zero. Została zamknieta na wszystkie cztery dni nauki. A szkoła po
drugiej stronie ulicy funkcjonuje normalnie. Są lekcje itp, itd.kuratorium
zorganizowało wyjazd na mierzeję wiślaną, ale co z tego skoro jedzie bardzo
niewielki ułamek uczniów??? Większość osób będzie pod opieką rodziców. A to
oznacza, że co odważniejśi mogą wziąść udział w protestach.Przecież większość
rodziców pracuje i nie będą się nimi opiekować. Wzięcie dzieci pod swoją
opiekę miało zapobiec "Ochronie zdrowia i niewłączaniu się dzieci w żadne
manifestacji, mające się odbyć w tych dniach"(tak napisała moja pani dyrektor)
A ty,czasem naprawdę bezpieczni będą tylko ci, co będą sobie gdzieś daleeeko,
daleko za Warszawą...
Edytor zaawansowany
  • Gość: waw IP: *.chello.pl 19.04.04, 22:06
    NIe ma co się dziwić młodzieży, jeżeli nauczyciele tak się ośmieszają.
    Gratuluję gronu pedagogicznemu wrodzonego taktu, który nakazuje podnosić
    niepokoje zamiast rozwiewać wszelkie wątpliwości. Cieszę się bardzo, że z
    takimi ludźmi nie muszę się spotykac.
  • slodkoslony 19.04.04, 22:20
    "Na czas Szczytu przyjmę 3 dziewczynki z wyższych klas licalnych .
    Wikt i opierunek zapewnione .
    Aplikacje [ tylko z pismem polecającym od miescowego ks.Proboszcza :
    GW "INTEGRYSTA" .
  • Gość: .:!8!:. IP: 80.72.37.* 20.04.04, 05:05
    slodkosolny...pomalu zostaje fanem Twoich postow...
  • Gość: .:!*!:. IP: 80.72.37.* 20.04.04, 05:12
    t.j. po mału...Wybacz! Śpieszyłem się....
  • Gość: rutel IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.04.04, 04:42
    Władze miasta coraz częściej popisują się histerią i brakiem rozsądnych
    rozwiązań. Jeszcze chwila to zamkną ratusz i będą udawać, że miasto jest
    nieczynne, a dwa miliony warszawiaków wyjechało na zieloną szkołę.
  • Gość: zorro IP: *.gpw.com.pl 20.04.04, 07:52
    Zamykają szkoły na Pradze! Rodzice dostali do podpisania "oświadczenia" podobne
    do tych, które przed świętami "rozdawała" SP-32 na ul. Lewartowskiego (pisała o
    tym "GW-Stołeczna").

    To już istna paranoja lub panika!

    Ma być AŻ tak źle?!
  • el_la 20.04.04, 09:49
    To samo dzieje się na Ochocie. Z rozmów korytarzowych wynika, że rodzicom jest
    zupełnie nie na rękę zabierać dzieci ze szkoły, ale wszelkie oświadczenia tak
    są sformuowane, że człowiek woli nie podpadać i napisać, że sam się zajmie
    dzieckiem. A z tego co wiem większość naszych 9-10 latków będzie sama siedziała
    w domu. W szkołach państwowych jakoś nie ma tego problemu, dzieci przychodzą
    normalnie i nikt nie straszy skołowanych rodziców.
    Jeżeli nauczyciele i tak podobno będą w szkole (i to do 19:00) to dlaczego tak
    nas straszą ? Przecież wystarczyłoby po prostu nakazać przyprowadzanie i
    odprowadzanie dzieci przez osoby dorosłe lub podpisać stosowne oświadczenie, że
    mogą same wracać do domu i koniec.
  • verdana 20.04.04, 13:06
    Na Żoliborzu w państwowych podstawówkach (np. 92) jest to samo. Trzeba
    zdeklarować się ( i to na całe 4 dni), czy dziecko się przysyła czy nie. Na
    obowiązkowym zebraniu 20 rozdawano deklaracje - i nie było zmiłuj. Po moim
    oswiadczeniu, ze nie wiem, czy będę pracowała w te dni, czy nie, dowiedziałam
    się, ze decyzję muszę podjąć NATYCHMIAST. I w dodatku nacisk, aby dzieci nie
    przysyłać jest silny (lekcji właściwie nie będzie, mogą być dzieci z innych
    szkół, klasy będą prawie puste).
  • Gość: gość IP: 213.17.180.* 21.04.04, 10:14
    Wydział Oświaty i Wychowania dla Dzielnicy Żoliborz informuje:
    Wszystkie szkoły i przedszkola na Żoliborzu w dniach szczytu pracują normalnie.
    Zbieranie oświadczeń rodziców, czy dziecko będzie chodziło do przedszkola lub
    szkoły, miało na celu ustalenie form organizacji zajęć na te dni. Wiadomo
    bowiem, że część rodziców planuje na te dni urlop.
    Pozostaje tylko ponownie zaapelować do rodziców o informowanie placówek
    oświatowych, co się dzieje z dzieckiem w tych dniach (zwłaszcza jeśli chodzi o
    młodzież). Jeśli uczeń (zwłaszcza gimnazjalista lub licealista) miałby
    pozostawać sam w domu, w czasie gdy rodzice są w pracy, to dużo lepiej będzie,
    jeśli będzie w szkole,pod jej opieką.
    Stanowisko władz oświatowych miasta w tej sprawie znajdziecie Państwo pod
    adresem internetowym: edukacjawarszawska.hi.pl/index.php?k=38
    Zbigniew Rogowski
  • Gość: Elżbieta Podkońska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 13:10
    W czasie trwania Europejskiego Forum Ekonomicznego
    w dniach 27-30 kwietnia br.wszystkie placówki oświatowe na Ochocie są otwarte
    i prowadzą zajęcia.Planowane jest wydłużenie czasu pracy placówek w zależności
    od zaistniałej sytuacji i potrzeb rodziców. W przedszkolach zorganizowane
    zostaną dyżury,w szkołach dłużej pracować będą świetlice szkolne, planowane są
    również dyżury nauczycieli po zakończeniu zajęć lekcyjnych, ewentualne
    zwiększenie liczby godzin pozalekcyjnych (w razie potrzeby). Rodzice zarówno
    w szkołach jak i w przedszkolach zostali poproszeni o podanie informacji
    dotyczącej obecności dziecka w szkole w dniach 27-30 kwietnia br., otrzymali do
    wypełnienia oświadczenia (z pieczątką szkoły, pieczątką dyrektora lub podpisem
    wychowawcy), w których podają powód nieobecności dziecka w placówce i sposób
    zapewnienia opieki, w przypadku, gdy dziecko nie będzie uczęszczało na zajecia
    w szkole.
    Na indywidualne sygnały i telefony od rodziców reagujemy na bieżąco,
    wyjaśniając każdą sytuację.
    Stanowisko władz oświatowych miasta w tej sprawie znajdziecie Państwo pod
    adresem internetowym: edukacjawarszawska.hi.pl/index.php?k=38
    Elżbieta Podkońska
    Naczelnik Wydziału Oświaty
    i Wychowania dla Dzielnicy Ochota
  • Gość: jolajola1 IP: *.chello.pl 20.04.04, 09:54
    zamykaja szkoły w Rembertowie, na Saskiej Kępie, na Grochowie
    zalecaja rodzicon wzięcie dzieci pod swoja opiekę
    i co ?
    każdy rodzic weźmie swoje dziecko i uda się do pracy w strone centrum lub przez
    centrum przejeżdżając, bo tam dziecku będzie bezpieczniej ????
  • Gość: IT IP: *.tele2.pl 20.04.04, 09:55
    Na Bielanach jest to samo. Też dostałam do podpisania oświadczenia ze szkół
    moich dzieci. Starsze z liceum nie pójdzie, bo będą łączone klasy i wyświetlane
    filmy. Niech lepiej uczy się w domu. Młodsze z gimnazjum pójdzie. Szkołę widzę
    z balkonu. Mam nadzieję, że chociaż jakieś lekcje powtórkowe będą. Oni
    praktycznie przez najbliższy miesiąc nie mają zajęć. Najpierw "dzień patrona",
    potem egzamin gimnazjalny i matura (to jest zespół szkół) PARANOJA
  • bulbiasta 21.04.04, 09:23
    Na Kabatach nie zamykaja, ale tez glupawka. Podstawowka - trzeba podpisac
    zobowiazanie.
  • Gość: WawaMisiek45 IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 20.04.04, 10:24
    Przedszkole, do którego chodzi moja córeczka, zlokalizowane jest na pograniczu
    Bielan i Żoliborza. W czasie szczytu będzie tylko "dyżurować". Panie dały nam
    już jednak wyraźnie do zrozumienia, że dzieci bedą im w tym dyżurowaniu
    przeszkadzać... Podejrzewam - a inne głosy Czytelników tylko mnie w tym
    utwierdzają - że dla części stołecznych pedagogów szczyt stał sie doskonałym
    pretekstem do 3-dniowego nieróbstwa. Ja sam pracuję w instytucji mieszczącej
    sie w strefie "0". I będę pracować. A to, że częśc drogi do pracy będe musiał
    pokonać "per pedes", to już moja, a nie moich szefów, sprawa.
  • Gość: jacek IP: 195.205.81.* 20.04.04, 15:02
    To samo jest na Bemowie. Rodzice muszą podpisywać oświadczenia czy biorą
    dzieci pod swoją opiekę. Prawie wszyscy nie mają zamiaru posyłać dzieci do
    szkoły, bo nie będzie normalnych zajęć tylko niby-powtórzenia, pogadanki o Unii
    Europejskiej?!itp. Z resztą wręcz zaleca się by dzieci nie przychodziły do
    szkoły, a nawet proponuje się, że rodzice z dziećmi mogą w tym czasie wyjechać.
    Szkoda tylko,że szkoła nie zapewni rodzicom płatnych dni wolnych w pracy i nie
    sfinansuje wyjazdu. Wszyscy muszą nosić legitymacje.Szkoła ma być szczególnie
    chroniona. Ciekawe przed kim? Wprowadza się atmosferę jak w strefie działań
    wojennych. Zupełna paranoja!
    W tym czasie powinny być normalne zajęcia. Większość rodziców pracuje i nie
    wszystkie dzieci na pewno zostaną w domu. Ale szkoła ma problem z głowy. Do
    szkoły przyjdzie niewielu uczniów, nauczyciele zrobią sobie dyżury i cześć.
  • szek11 20.04.04, 16:12
    wyglada na to, że są to polecenia odgórne, bo we wszystkich szkołach dzieje się
    mniej więcej to samo. la mnie wkurzające jest to, że cztery dni sa traktowanie
    gremialnie czyli podpisujesz, że dziecko chodzi do szkoły lub nie. A ja np.
    mogłabym wziąć 1-2 dni opieki nad dzieckiem (wyobrażam już sobie minę szefa !)
    ale 4 dni bez tzw planów urlopowych njak nie wykombinuję. A męża akurat nie ma
    w kraju.
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 21.04.04, 10:06
    A ja wyobrażam sobie Twoją minę, gdyby ( odpukać) cos się stało Twojemu
    dziecku. Posiadanie potomstwa łączy się z obowiązkami- czasem czymś ekstra,
    czasem nieprzewidzianą awarią, chorobą itp. To, że ktoś nie ma męża w kraju lub
    samotnie wychowuje dziecko jest jego i tylko jego sprawą. Ludzie poczujcie się
    wreszcie odpowiedzialni i nie przerzucajcie obowiązku opieki nad Waszymi
    dziećmi na innych!
  • Gość: BIURO EDUKACJI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 09:16
    Szczegółowe informacje o sposobie organizacji szkół i placówek oświatowych
    znajdują się na stronie edukacjawarszawska.hi.pl/index.php?k=38.
    Dodatkowo w dzielnicowych Wydziałach Oświaty i Wychowania wyznaczeni są
    pracownicy do udzielania informacji o przyjętych przez placówki rozwiązaniach
    organizacyjnych na dni szczytu edukacjawarszawska.hi.pl/index.php?
    wiad=111.
    Biuro Edukacji informuje, że nie wyraziło zgody na zamykanie szkół. Szkoły
    zmieniły na te dni zasady organizacji.
    Rozważana jest kwestia zamknięcia 3 przedszkoli i 2 szkół w ścisłym Centrum
    Warszawy. Dla wszystkich uczniów i wychowanków, w przypadku zamknięcia tych
    placówek, zostaną wskazane placówki zastępcze.
    EWA KRAWCZYK
  • el_la 21.04.04, 13:19
    to trzeba było nie traktować rodziców jak idiotów, jedynie wprowadzić obowiązek
    powiadomienia szkoły w przypadku nieobecności ucznia ale nie miesiąc do tyłu
    tylko tak z dnia na dzień I zapewnic dłuższą opiekę na wypadek, gdyby rodzic
    nie mógł dojechać i tyle.
    A tak to nauczyciele będa siedzieli z pustymi ławkami do gdziny 19:00 a
    dzieciaki w centrum w pracach rodziców lub pozamykane w domu. I gdzie tu sens i
    logika?
    z licznych kolegów moich dzieci znam tylko 2, które wyjeżdzają. reszta albo nie
    ma kasy na majowe wojaże albo możliwości (rodzice pracują).
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 21.04.04, 16:36
    Każdy pretekst jest dobry, aby zwalić opiekę nad własnymi dziećmi na innych.
    Większość pracodawców chętnie daje urlopy w czasie szczytu, a poza tym są 2 dni
    na opiekę nad dzieckiem- właśnie m.in. na takie okazje. Dziwię sie, że znasz
    tylko 2 osoby z dziećmi w wieku szkolnym ( nie muszą być z jednej klasy). Ja
    nie wyobrażam sobie sytuacji, w której narażałabym dziecko lub stworzyła cień
    niepewności - np. czy dojadę, aby odebrać je na noc do domu ( a może być
    różnie). Ciekawe czy również Twoje chore dzieci, póki jeszcze trzymają się na
    nogach, chodzą do szkoły/przedszkola gdyż w domu nie maja opieki?
  • el_la 21.04.04, 22:40
    Moje dzieci nie chorują...

    A ja zawsze korzystam z każdego pretekstu, aby podrzucić potomstwo komukolwiek,
    nawet listonoszowi ... ale znam bardzo mało ludzi i na ogół są to nieużyte
    bydlęta, którym trudno cokolwiek podrzucić ...

    Ja jestem sobie w stanie wyobrazić wiele (mam bujną wyobraźnię, jak Ania z
    Zielonego Wzgórza), ale po co ? po co urojone problemy skoro na codzień są
    całkiem realne.
    Moje dzieci też są zdrowe psychicznie i też wiele są w stanie zrozumieć i
    przetrzymać. I nie wpadają w histerię o byle co. I na pewno nie o to, że mama
    później wraca z pracy ;/

    Wiesz co, nie chce mi się z toba więcej dyskutować ani w tym wątku ani na
    żadnych innych (tak więc proszę, raczej ze mną nie dyskutuj). Ciesz się, że
    należysz do ludzi, którzy zawsze mogą robić to co chcą, trafiaja na dobrych
    pracodawców szafujących wolnymi dniami , maja nadmiar urlopu, szereg
    niepracujących przyjaciółek- histeryczek przestraszonych niedobrym
    antyglobalistą i chętnych spędzić 4 dni (i ew. nocy) z trójką (lub większą
    ilością) cudzych dzieci tylko dlatego, że paru matołków usiłuje stworzyć
    psychozę strachu. Z moimi dziećmi ten czas spędzą panie wychowawczynie, które i
    tak będą w szkołach i przedszkolach a ja zajmę się w tym czasie losem obcych mi
    ludzi we własnej pracy.
    Tak więc żegnam ozięble z domieszką ironii (nie jesteśmy z tej samej bajki) i
    życzę wiele szczęscia na własnej drodze życia. au revoir!
    bez odpowiedzi



  • Gość: km IP: *.net-serwis.pl 22.04.04, 07:36
    Szkoła może i powinna zapewnić bezpieczeństwo uczniom podczas pobytu w szkole.
    Natomiast szkoła nie odpowiada za bezpieczną drogę z domu do szkoły i z
    powrotem, nawet jeżeli dziecko nie zboczy ze stałej trasy - a przecież może się
    zdarzyć, że będzie wracało inną trasą (niekoniecznie z własnej woli).
    Jeżeli jednak coś mu się stanie po drodze to nie przypuszczam, aby
    ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków było w stanie wyrównać poniesioną
    utratę zdrowia fizycznego i psychicznego.
    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO Warszawa, Mokotowska
    ojciec trzech córek
  • el_la 22.04.04, 09:49
    Wydaje mi się, że w młodszych klasach szkoły podstawowej i w przedszkolach
    prawie wszystkie dzieci są zawożone i przywożone ze szkoły (lub odprowadzane i
    przyprowadzane w zależności od odległości). Jeżeli dzieci w tym wieku same idą
    lub wracają ze szkół i przedszkoli to widać maja takie uwarunkowania domowe
    (beztroska lub samotny, ciężko pracujący rodzic) i szczyt tu nic nie zmieni.
    Taki dzieciak zostanie sam w domu i będzie się plątał cały dzień po podwórku a
    to (niezależnie od szczytu ) nigdy bezpieczne nie jest.
    Co do dzieci w wieku licealnym nie mam zdania, bo ja nie jestem sobie jeszcze w
    stanie wyobrazić moich dzieci w tym wieku.
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 22.04.04, 12:03
    Czy doświadczony pedagog, dyrektor renomowanego liceum i ojciec 3 dzieci jest
    mi wstanie wytłumaczyć skąd u ludzi, którzy podobno są odpowiedzialni, bierze
    się brak wyobraźni i beztroska ( vide np. wypowiedzi "el li")?.
    Czy naprawdę trzeba wiele, aby w tłumie, a więc w sytuacji innej, obcej,
    niezwykłej może niezrozumiałej, doszło do nieszczęścia?
    Czy ostrożność i troska o bezpieczeństwo dzieci - i tych najmłodszych i
    najstarszych -, którą przedstawiam w swoich postach nalezy traktować jako
    przejaw histerii?
    Czy zamknięcie na 4 spusty szkoły/przedszkola na kilka dni spowoduje jakieś
    straty w edukacji?
    Czy są jakieś przepisy obligujące placówki oświatowe do sprawowania opieki nad
    uczniami w sytuacjach ekstremalnych, gdy rodzice mają trudności w znalezieniu
    opiekuna?
    W końcu co jest lepsze- nadmierna troska, przesada i zbyt duza wyobraźnia czy
    odwrotnie - nadmierny opymizm połączony z przekonaniem, że nic złego sie nie
    wydarzy?
    Kłaniam sie pieknie.
  • Gość: km IP: *.net-serwis.pl 22.04.04, 20:41
    Gość portalu: Ewa napisał(a):
    > Czy doświadczony pedagog, dyrektor renomowanego liceum i ojciec 3 dzieci jest
    > mi wstanie wytłumaczyć skąd u ludzi, którzy podobno są odpowiedzialni, bierze
    > się brak wyobraźni i beztroska....
    Jestem chemikiem, a nie psychologiem czy socjologiem. Zamiast odpowiedzi na
    postawione pytanie odpowiem na inne:
    - Dlaczego naród wybrany przez 40 lat szedł z Egiptu do ziemi obiecanej?
    - Konieczna była wymiana dwóch pokoleń, tak aby ci pamiętający czasy niewoli
    nie weszli do ziemi obiecanej.

    > Czy są jakieś przepisy obligujące placówki oświatowe do sprawowania opieki >
    nad uczniami w sytuacjach ekstremalnych,
    Jeżeli dyrektor nie może zapewnić bezpiecznych warunków nauki (np awaria
    ogrzewania) to ma obowiązek wystąpić do organu prowadzącego szkołe o jej
    czasowe zamknięcie i wyznaczenie terminu ODPRACOWANIA - jeden dzień może być w
    sobotę, więcej to skrócenie ferii czy wakacji.

    Pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Mirowski
    dyrektor LXVII LO Mokotowska
  • wydra10 22.04.04, 22:46
    Już nie dziwi mnie, że właściwie tylko Twoje posty emanują zdrowym rozsądkiem i
    sprzeciwem wobec tego, co chce się nam wtłoczyć do głów. Nie dziwi mnie tak
    naprawdę od wczoraj (zebranie rodziców w SP23 ul. Wawelska). Wydawało mi się,
    że przynajmniej część ze znanych mi rodziców nie da się zwariować, ale myliłam
    się głęboko. Indoktrynacja dzieci zaczęła się już przed Świętami i ja zresztą
    też byłam zmuszona napisać, że moje dzieci nie przyjdą w dniach 28-30, ponieważ
    nigdy by mi tego nie darowały (że wyjdą na czarne owce a matka na idiotkę, bo
    inni nie przyjdą do szkoły). Ale większość albo się bała albo nie chciała
    podpaść.

    Przy okazji powiedziano, że właściwie można nie przychodzić już w poniedziałek
    i wtorek, usprawiedliwiona nieobecność w tych dniach nie będzie wpisywana na
    świadectwie.
    No i lekcje będą takie bardziej powtórkowe, żeby strachliwi nie stracili wiele.

    Dodatkowo uważam za bezczelność, że w takiej sytuacji szkoła ( za Biurem
    edukacji, bo wspomniane jest o tym w poście pani Podkońskiej) żąda ode mnie
    określenia GDZIE będą moje dzieci, jeśli nie przyjdą do szkoły! To ja za nie
    odpowiadam i będą tam, gdzie ja zechcę czy gdzie będę mogła je umieścić. Jeśli
    szkoła umywa ręce i zmusza rodziców, zeby nie posyłali dzieci do szkoły, to
    niech się od nich na ten czas odpierdzieli.
    I wbrew zapewnieniom Biura edukacji - tu proszę, żeby pani Podkońska spojrzała,
    co się dzieje z jej zaleceniami - stołówka w SP23 nie będzie pracowała!
    Dzisiaj dowiedziałam się, że już w poniedziałek z np 27 osobowej klsy przyjdzie
    ośmioro!
    I jeszcze zostałam pouczona, że powinnam zgromadzić zapas wody pitnej i suchego
    prowiantu na "te" dni. Paranoja!
    Ale parę rzeczy jest tutaj znaczących
    1. Tak jak napisał dyrektor km - szkoły nie odwołują zajęć, bo musiałyby je
    odpracować. Wobec tego lepiej sprawić, żeby uczniowie nie przyszli... mała
    różnica, ale znacząca.
    2. gdybym pracowała w szkole (a to również zdarzyło mi się kiedyś w moim długim
    życiu) też wolałabym posiedziać w ciszy i spokoju, uzupełnić dokumentację - na
    pewno są z tym zaległości - wiemy, że biurokracja nakłada na nauczycieli i
    dyrektorów mnóstwo nikomu niepotrzebnej sprawozdawczości - niż użerać się z
    uczniami.
    3. mała rzecz, ale znacząca - powiedziano mi w rzeczonym biurze edukacji, że
    nauczyciele mają prowadzić zajęcia, a nie dyżurować, bo za zajęcia mają w tych
    dniach płacone! Za dyżury jest inna stawka (podobno). Ja im nie chcę wypominać
    tych krezusowych pensji, ale chodzi mi tu o zasadę.
    pozdrawiam Cię serdecznie, trzymaj się i nie przejmuj tą kretyńską defetystką
    W
  • el_la 22.04.04, 23:51
    Dzięki za słowa wsparcia.
    Cieszę się dziś z tej histerii bo uległ jej nawet mój prezes (pragnę mu tu
    złożyć najserdeczniejsze podziękowania, mam nadzieję, że mnie nie rozpozna) i
    dał nam dzień wolny kiedy to pod naszymi oknami będą maszerować - pół biedy
    jeśli alterglobaliści, gorzej, jeśli zwykli zadymiarze.
    Dzięki temu się wyśpię, posadzę kwiatki na balkonie i wybiorę się z dzieciakami
    na rower odpuszczając umęczonej kadrze nauczycielskiej. I może mój mąż będzie
    też mógł z jeden-dwa dni popracować w domu (o ile alterglobaliści nie
    poprzegryzają kabli) i w ten sposób okażemy postawę godną wzorowego rodzica i
    obywatela.
    Gwoli normalności w tym zwariowanym świecie pragnę jeszcze zaznaczyć, że w
    przedszkolu panie stwierdziły, że dla nich są to są takie dni jak zwykle i one
    normalnie pracują realizując program. I że proszą, aby normalnie dzieci
    przyprowadzać (o ile nigdzie nie wyjeżdzają) i nie dać się zwariować.


    ps. jakie nieobecności są wpisywane na świadectwie, chyba w starszych klasach ?
  • wydra10 23.04.04, 23:30
    el_la napisała:
    > ps. jakie nieobecności są wpisywane na świadectwie, chyba w starszych
    klasach
    > ?
    Masz rację, to wpisywano dawniej - np u mnie na świadectwie, czyli leko licząc
    30 lat temu. Zmyliło mnie to, że pani wychowawczyni kilkakrotnie podkreślała,
    że nieobecność w poniedziałek czy wtorek nie będzie liczona. Może ma wpływ na
    ocenę ze sprawowania....
    Pozdrawiam i życzę spokojnego następnego tygodnia
    Trwam na posterunku do soboty - dopiero 1 mam wolne
    W
  • el_la 04.05.04, 11:55
    Tośmy zrobili dzieciom i nauczycielom wakacje.
    Byłam nawet na Polach Mokotowskich pokazać dzieciom śpiewających i
    tańczących "antyglobalistów" aby wiedziały, dzięki komu mają wolne.
  • wydra10 04.05.04, 22:20
    Też mnie trochę korciło, żeby zajrzeć, ale praca zadecydowała za mnie - musiała
    być skończona przed 1.05. Ciekawa też byłam, czy w szkole będzie jakiś
    komentarz ze strony ciała czyli grona. Otóż nic - po prostu normalna sprawa,
    tak jakby to był dzień jak codzień. Tylko pani od polskiego przełozyła
    omawianie lektury na przyszły tydzień, bo prawie nikt nie przeczytał. Jak
    widać, nadmiar wolnego czasu nie skutkuje głodem nauki.
    pozdrawiam
    W
  • Gość: Wydział Oświaty IP: 217.153.88.* 21.04.04, 10:10
    Wszystkie szkoły i przedszkola (publiczne)na terenie Dzielnicy Praga Północ
    pracują normalnie
    w razie problemów proszę o kontakt pod numerem telefonu 59-00-131 (Wydział
    Oświaty i Wychowania - Włodzimierz Siess)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka