Dodaj do ulubionych

szkoła przy ul. Świętojerskiej - Jaka jest??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 11:22
Szukam szkoly dal swojego dziecka. Poszukuje informacji na temat szkoly przy
ul. Świętojerskiej
szkoły Przymierza Rodzin ul. Raclawicka
oraz szkoły fundacji Varsovia przy ul. Walbrzyskiej
Prosze o Wasze opinie
bardzo dziekuje
dociekliwy rodzic
Obserwuj wątek
    • Gość: mama Re: szkoła przy ul. Świętojerskiej - Jaka jest?? IP: *.chello.pl 14.03.06, 12:11
      Mogę opowiedzieć o Świętojerskiej.
      Złe warunki lokalowe, nie ma ( prócz pracowni komputerowej) żadnych pracowni
      ani sal tematycznych. To wielki mankament w starszych klasach.
      Obiekty sportowe są wynajęte, część zajęć WF odbywa się w parku vis a vis
      szkoły.
      Świetlica jest fikcją. W zasadzie jest przechowalnią dzieci do
      momentu "wejścia" szkoły muzycznej. Zdarza się, że dzieci czekają bez opieki na
      korytarzu.
      W szkole jest dość brudno i niebezpiecznie. Obecnie zerówka i klasa II
      gimnazjalna są na tym samym korytarzu( a właściwie w jego kącie).
      Wywiadówki odbywają się.......o godzinie 7.40 rano. Akurat wtedy, gdy większość
      rodziców gna do pracy. Nauczycieli "łapie" się za rękaw i nie ma ani czasu ani
      miejsca na spokojną rozmowę, gdy pojawi się problem.
      Rodzice sprowadzani są w szkole do "płatników czesnego". Nie daj Boże gdy
      ośmielą się skrytykować szkołę. Może to wywołać gniew pana dyrektora.
      Pan dyrektor to dość barwna postać.Podobno jest pastorem, ale Kościół
      Zielonoświątkowy tego nie potwierdza. Nie uczy żadnego przedmiotu, choć
      twierdzi, że jest nauczycielem. Udzielił dość dziwnego wywiadu uczniom ( do
      przeczytania na stronie internetowej szkoły).
      Nauczycielki nauczania początkowego - mie, gorzej w starszych klasach.
      Praktycznie prawie wszyscy nauczyciele są dobiegający, niezwiązani ze szkołą,
      wpadaja, odwalają chałturę i biegną dalej.
      Angielski to mocniejsza strona szkoły, ale przy tej ilości godzin rezultaty
      mogłyby być lepsze.
      W szkole nikt nie zna swoich praw ani obowiązków ( statut szkoy jest w ukryciu).
      Czy masz więcej pytań?
      Wytrzymaliśmy w tej szkole 4 lata i o 3 za dużo. Stanowczo odradzam.
      • Gość: dociekliwy Re: szkoła przy ul. Świętojerskiej - Jaka jest?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 12:45
        Ogromnie dziekuje za informacje. To byl moj debiut na forum i zaczelam sie
        marwic,ze nikt nie odpisze
        Nie przypuszczlam,ze wybor szkoly jest tak trudny, przynajmniej dla mnie.
        Pod lupe wzielam rowniez wspomniana szkole
        Plusem tej szkoly byla dla mnie jej podawyznaniowosc - co za tym idzie tak mi
        sie wydaje tolerancja, otwartosc, wyrozumialosc. Fajna sprawa jest ilosc
        angielskiego, zacheta wysoka nota w rankingu.
        Ale jest we mnie gleboki niepokoj, Strone www oczywiscie dokladnie
        przejrzalam.
        Dziwnie barwna postac dyrektora...
        Brak informacji, tak jakby dziecko, ktore tam trafi jest natychcmiast owiniete
        w kokon szkoly. Nie potrafie tego wytlumaczyc...
        Jescze raz dziekuje serdecznie, ze napisalas, utwierdzialas mnie w moich
        obawach, ktore opieraly sie na intuicji.

        PS. Ciasnota pomieszczen, to ma wrazenie ulomnosc wszystkich szkol prywatnych
        lub zdecydowanej wiekszosci.
        pzdr serdecznie
        Jaka szkole moglabys polecic?
        • Gość: mama Re: szkoła przy ul. Świętojerskiej - Jaka jest?? IP: *.chello.pl 14.03.06, 13:08
          O "ponadwyznaniowości" przeczytałaś zapewne w GW. Nie jest to kat zupełnie,
          bowiem w szkole była "godzina biblijna". Szkoła była jednocześnie
          chrześcijańska i ponadwyznaniowa - czyli jedno przeczyło drugiemu.
          Byłabym ostrożna, bardzo ostrożna z twierdzeniem, że jest to szkoła otwarta i
          tolerancyjna. Z jednej strony ma bliskie stosunki ze szkoła Lauder Morasha (
          żydowską), z drugiej nie reaguje na karygodne uwagi o Żydach.
          Takich "kwiatków " jest więcej.
          Angielski jest rzeczywiście plusem Świętojerskiej - pytanie czy dobrze
          wykorzystuje się te godziny.
          Bardzo podoba mi się określenie "owinięcia dziecka w kokon szkoły". Naprawdę
          coś w tym jest. Rodzice nie są tam partnerami.
          Natomiast jeśli chodzi o inne szkoły. Nie jest do końca tak, że wszystkie
          niepubliczne placówki borykają się ze złymi warunkami lokalowymi czy ciasnotą.
          Sporz na Obrzeźną, Puławską, Przymierze Rodzin, Primusa. Są tam dobre lub
          bardzo dobre warunki lokalowe.
          Nie wiem w jakiej dzielnicy mieszkasz i czy upierasz się przy szkole
          niepublicznej.
          Jest niż, szkoły publiczne też walczą o uczniów ( oczywiście nie te na
          peryferyjnych dzielnicach, gdzie jest dużo dzieci).
          Szukając szkoły wzięłabym pod uwagę kilka aspektów:
          - odległość od domu ( wożenie dziecka z drugiej części miasta to nie najlepszy
          pomysł), odbiera mu się jakiekolwiek kontakty z kolegami po zajęciach,
          - osoba dykektora - stare powiedzenie "jaki pan taki kram" jest jak najbardziej
          aktualne
          - zajęcia pozalekcyjne - czas cieci szybko - w III , IV klasie na takich
          zajęciach rozwijają się prawdziwe talenty
          - ilość dzieci w klasie ( są już publiczne szkoły po 23-26 uczniów)
          - bezpieczeństwo ( w tym na lekcjach WF)- bardzo ważne i niedoceniane.
          - jeżeli dziecko a pozostać w świetlicy to jaka ona jest, czy ma program, jak
          odnoszą się do dziecka panie i jake mają kwalifikacje
          - nie bez znaczenia są języki obce.
          Wszystkiego mieć nie będziesz, ale zwróc uwagę np. na szkołe nr 12 (
          publiczna), wspomnianą Obrzeźną, czy też Bachmacką ( niepubliczna).
          Córka moich znajomych ukończyła Wałbrzyską ( Varsovia) - też byli zadowoleni.
          Napisz coś więcej - postaram się pomóc. Pozdrawiam.
          • Gość: dociekliwy Re: szkoła przy ul. Świętojerskiej - nie ma tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 13:45
            Dzieki, dzieki raz jeszcze.
            Mieszkam na Ursynowie. Wykaz szkol w GW bardzo mi sie przydal.
            Wydaje mi sie, ze powinnam brac po uwage szkoly na Ursynowie, Mokotowie i ew.
            na trasie Metra.
            Zdaje sobie sprawe, ze 3/4 sukcesu,to dorby nauczyciel, ale to
            poczta "pantoflowa" moga spr niektorzy.
            Nie wykluczam szkoly panstwowej, ktorej minusem bedzie liczebnosc klas, dostep
            do jezykow obcych na miescu - duzy komfort dla rodzica w tym zabieganym swiecie.
            Zaczelam od prywatnych
            Blizej zainterosowalam sie:
            - szkola nr 9 przy Wiolinowej ( niestety negatywne wrazenie po spotk z dyr na
            spotkaniu otwartym, mile wrazenie wywarla jedna z wychowawcz 1-3
            - Bachmacka na razie wiem,ze oblegana i male szanse na przyjecie
            - Platerki ( minus szkola zenska,ale z dlug tradycjami, daleko- sródmiescie)
            -Amerykanska Dembego ( za droga i itp...)
            - katolickimi: Niepokalanki ( fajny bud, niskie czesne, niezle wyniki, obawa
            ultra?), Przym Rodzin Grzegorzewska - zdecydowanie NIE, Przymierze Raclawicka (
            ciasno, wysokie noty, male klasy, eksperym Montesori??, fajna dyrekcja, mili
            nauczyciele)
            _ Świetojerska ( bez komentarza)
            -Varsowia ( dluga tradycja, niska ocena w ranking, tania nie jest, jest dzien
            otwarty 18 marca, jak znajde czas, to sprobuje sie jej przyjrzec, ale pewnie to
            nie wystarczy
            - sprawdzialam szkole z ciekawosci na pradze przy ul Ks. Sztuki. Najwyzsza
            ocena w rankingach, ciasna, ale bardzo fajny program zajec dla dzieci o
            zdolnosciach humanistycznych - tak mi sie wydaje. Niestety za daleko, zeby brac
            ja pod uwage
            To tyle...-(
            pzdr. serd.
    • Gość: mama Re: szkoła przy ul. Świętojerskiej - Jaka jest?? IP: *.chello.pl 14.03.06, 12:50
      I jeszcze zapomniaam o jednym: masz zdolne dziecko - nikt się tym nie
      zaitresesuje, dziecko ma trudności w nauce - Twój interes. Zapomnij o
      reedukacji w tej szkole nie istnieje. Kółka - fikcja ( chyba, że w.....sobotę
      rano i to w klasie, w której dyrektor ma swoje dziecko, w pozostałych - bez
      szans.
      Nie widziałam też w szkole ani pedagoga ani psychologa.
      Nie ma ani czytelni ani biblioteki.
      I nie daj się zwieść dłuuuuuuuuuuuuuuugiej liście oczekujących. To stary chwyt
      dykrektora. Przyjmuje wszystkich chętnych, czasem klasy "puchną" ponad
      możliwości.
        • Gość: mama Re: szkoła przy ul. Świętojerskiej - Jaka jest?? IP: *.chello.pl 14.03.06, 13:16
          Moje dziecko poszło do publicznej szkoły podstawowej nr 12. Trafiło na bardzo
          miłą klasę. Dyrektorem był fantastyczny pedagog pan Marian Kobza ( nie wiem czy
          jest jeszcze, bo moje dziecko jest juz na poziomie gimnazjum). Poraziła nas
          ilość kółek i bardzo dobrze prowadzone lekcje języka francuskiego ( angielski
          był dodatkowo, ale niezbyt rewelacyjny - z nauki w szkole tego języka).
          Moje dziecko odżyło.Na wywiadówkach i dniach otwartych mogłam do woli rozmawiać
          z nauczycielami, zaś zainteresowania matematyczne były systematycznie rozwijane.
          Proponuję wizytę w tej szkole. Może się zmieniła w tę lub tamtą stronę, ale
          jest warta uwagi. Pozdrawiam - pytaj.
              • Gość: Rodzic Re: szkoly podstawowe - Ktora polecacie? IP: *.aster.pl 14.03.06, 22:37
                Z zainteresowaniem przeczytałam powyższą wymianę zdań i muszę przyznać,że
                podzielam opinię Respondentki. Mogę dodać,że nauczona doświadczeniem wolałabym
                szkołę państwową. Sami zabraliśmy syna ze szkoły prywatnej i ani my,ani on nigdy
                tego nie żałowaliśmy. Niestety poziom pozostawia dużo do życzenia (praca
                przerzucona głównie na dom i to zwłaszcza w szóstej klasie), ale tak też jest i
                w prywatnych szkołach- natomiast duże grono dzieci, więcej radości, większe
                możliwości ruchu, bliżej koleżanki i koledzy (jest to bardzo ważne),większe
                możliwości brania udziału w konkursach (liczą się do gimnazjum,)a na zakończenie
                umiejętność nawiązywania kontaktów z różnymi dziećmi, co bardzo ułatwia potem
                kontakty z młodzieżą i pozwala uniknąć wielu klópotów.
                • Gość: Absolwent Re: szkoly podstawowe - Ktora polecacie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.06, 09:47
                  Odradzam SP nr 210, totalny chaos, nauczyciele zawsze zdenerwowani, zas
                  kierownictwo szkoły nieprzyjemne. Szkołę już skończyłem i jestem w gimnazjum
                  ale nie polecam tej podstawówki. Na stronie internetowej się chwalą jak to u
                  nich fajnie a to wszystko to stek bzdur, nauczyciele tylko się rozglądają gdzie
                  by się załapać do innej szkoły, poniewaz w tej dyrekcja robi co chce i
                  wprowadza swoje rządy. Na jesieni, w dniu nauczyciela dyrektorka zrobiła
                  imprezę, dp późnych godzin wieczornych z jednej z klas słychać był chóralne
                  śpiewy. Miasto klika lat temu zrobiło nam boisko - nawet w TV o tym mówili i co
                  z tego skoro dyrekcja zabrania nam grać na boisku w piłkę - chyba woli
                  abyśmychodzili do parku wypić piwo. Wogóle większość personelu jest pod wpływem
                  kierowniczki i traktują młodzież jak wroga, czasami dozorca wyjdzie i potrafi
                  posłać parę wiąch lub wezwaś straż miejską aby nas wywalić z boiska.
                  To jest szkoła ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka