Dodaj do ulubionych

Jest rosnący niż,a liczba uczniów w klasach rośnie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 17:34
Przed objęciem władzy w Warszawie przez PiS i Lecha K. do klas pierwszych
liceów przyjmowano 28-30 uczniów.Od tego czasu niż poczynił duże postępy więc
liczba uczniów jest mniejsza. Tymczasem liczebność klas pierwszych rośnie.Dwa
lata temu wymuszano(Biuro Edukacji)minimum 32 osoby w klasie.Dziś to 33-36
uczniów.Żeby było ciekawiej teoretycznie w jedynie obowiązującej rekrutacji
elektronicznej miejsc w klasie jest 32.W takim Batorym do 31 sierpnia też
twierdzono,że miejsc jest 32 i na tej zasadzie nie przyjęto tam mojego
syna.Tymczasem dziś jego gimnazjalni koledzy twierdzą, ze w klasach
pierwszych jest po 35-36 uczniów.Kto i według jakich zasad(czy za ile!)
przyjął tych dodatkowych 20 uczniów?(20xmin.3tys łapówki to całkiem sporo
grosza)?Czy jest nad tym jakaś kontrola prawego i sprawiedliwego Biura
Edukacji?O ile wiem od pierwszego września przestaje działać komisja
rekrutacyjna i decyduje jednoosobowo dyrektor.Dlaczego są uczniowie, którzy
nie podlegają zadnym regułom rekrutacji ustanowionym dla prostego obywatela?
Może by się ktoś tym zajął
Edytor zaawansowany
  • Gość: druppi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 20:25
    Nie wiem, czy Pana podpis powinien brzmieć "dociekliwy". Rozumiem , że stawia
    Pan pytania i oczekuje odpowiedzi. Ale skąd od razu domniemania, (ba, nawet
    obliczenia) ile dyrektor wziął łapówki. Na podstawie Pana postu mogę
    przypuszczać, że branie i dawanie łapówek to Pana codzienne obyczaje, skoro
    takie ma Pan natychmiast skojarzenia. A może wystarczyłoby zapytać?
    A tak, nawiasem mówiąc,dyrektor jest autonomiczny w przyjmowaniu
    pozarekrutacyjnym i BE może mu zarzucić, co najwyżej, pogorszenie warunków
    nauki. Li i jedynie. Prosze poczytać prawo oświatowe. To czasami otwiera
    oczy.Niestety, nie wszystkim. Ciekawe, czy byłby Pan takiskłonnydo oskarżeń,
    gdyby to Pana syna przyjęto, a innego nie.
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:20
    za łapówkę albo ze względu na protekcję - oba powody są korupcyjne.Taka ilość
    uczniów w klasie to drastyczne pogorsznie warunków nauki.Jednocześnie są jakieś
    zasady rekrutacji i po coś one są.Pańskie teorie sugerują,że dyrektor
    przyjmując uczniów(zwłaszcza tylu!) poza normalnym systemem rekrutacji nie robi
    nic złego.Otóż robi!
  • Gość: druppi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:48
    A jednak upierać się będę, że nie robi. Przynajmniej z punktu widzenia prawa.
    Co zas do moralnego aspektu, to daleki byłbym od ferowania wyroków. Wszak obaj
    nie wiemy, kogo i dlaczego dyrektor przyjmuje.
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:54
    Trochę to trwało, ale listę musieli ujawnić!To na Pańskie:
    >Co zas do moralnego aspektu, to daleki byłbym od ferowania wyroków. Wszak obaj
    nie wiemy, kogo i dlaczego dyrektor przyjmuje.<
    Dyrektor pozwala omijać podstawowe kryteria rekrutacji(wyniki w nauce) i to już
    jest naganne.To nie jest prywatna szkoła tej pani!

  • Gość: druppi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:04
    Nie. Kryteria rekrutacji obowiązywały w czasie jej trwania! tu działała komija
    rekrutacyjna. A potem sytuacje sa różne. i reakce i zachowania również różne.
    Różne nie znaczy naganne, czy nawet niewłasciwe. czy Pana syn nie miał miejsca
    w szkole innej? Miał, prawda? A dlaczego musiał to być akurat batory? A może ci
    przyjęci poza rekrutacją mieli więcej punktów? Tego Pan nie wie.
    A UG nie ma z tym nic wspólnego.
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:22
    Gdyby chodziło o jedno dziecko...
    Od porównywania ilości punktów jest procedura rekrutacji, a nie widzimisię
    dyrektora.To ja mam prawo przypuszczać, że przyjęci z ominięciem normalnej
    procedury uczniowie po prostu by się przy normalnej konkurencji nie
    zakwalifikowali!Powtarzam! To nie jest prywatna szkoła, a procedury rekrutacji
    obowiązują i są w statutach szkół.Ktoś kto je omija daje ewidentny powód do
    przypuszczeń, że nie robi tego w uczciwych intencjach.Prawe i sprawiedliwe
    Biuro Edukacji(może z kuratorium!) powinno zbadać powody dla jakich tych uczniów
    (ok 20!) przyjeto i z jaką punktacją!
    Pogarszanie (drastyczne!)warunków nauki i jego powody(klasa 35-36 osobowa to
    jest moloch!)zaslugują na zbadanie!Zwłaszcza, że PiS trąbi jak to on w
    Warszawie w oswiatę inwestuje!!!
  • Gość: druppi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:36
    Strasznie Pan pewny swego! W kółko Macieju to samo! Rekrutacja zakończyła się
    31.08. a to, co dzieje się potem, nie jest objęte regulaminem rekrutacji.
    Przepis mówi wyraźnie: "do szkoły przyjmuje dyrektor" i nic nie okresla, na
    jakich warunkach. To sie może Panu nie podobać ale to nie uprawnia do
    posądzania dyrektorki o korupcje. To sie chyba nazywa pomówienie, czyż nie?
    A trzeba chyba mieć sporo kompleksów, żeby dookoła widzieć nadużycia. To niby w
    którym miejscu ja jestem obrońcą ? A stąd tylko krok do przypuszczenia, że i ja
    czerpię z tej "obrony" dyrektorki korzyści.Paranoja?
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:42
    Jesli ponad pół klasy przyjęto poza normalnymi regułami to jest to podejrzane!
    To co Pan prezentuje nazywa się idiotyzm prawniczy!Ale również w prawie
    istnieje coś takiego jak poszlaka, nieprawdaż?
  • Gość: druppi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:49
    Tylko, że nie ja to prezentuję a minister. A ja nim nie jestem. Przysięgam.
    Jesli pół klasy - zgodzę się. Tyle, że jest to niemożliwe.na koniec sierpnia
    m u s i a ł o być 32 osoby. A więc dyr mogła przyjąć 2 góra 3 osobydo klasy.
    Nie wiem, ile Batory ma klas , ale watpię, żeby to było więcej niż 5. A ma
    przeciez tez klasy IB, prawda? To skąd ta liczba 20?
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:55
    Ze strony internetowej wynika,że klas jest 6.Z tego co wiem, klasę IB też
    powiększono.Jesli do każdej klasy przyjęto 3-4 osoby(35-32=3) to 6x3 daje
    18.Dodając jeszcze 2-3 osoby w klasach powiększonych do 36 uczniów mamy 20
    osób.Czy może źle tabliczkę mnożenia pamietam?
  • Gość: Rybka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 00:49
    Hmmm... W równie renomowanych liceach co Batory łapówka wynosi min. 8 tys. zł ;)

    Na jakiej podstawie wysuwa Pan przypuszczenia, ze Pana syn powinien był sie
    dostać do tego LO? Na której był pozycji, ile miał punktów? Może faktycznie mu
    kilku zabrakło?

    Poza tym krzykiem nic się nie zdziała. Czemu Pan nic nie zrobił, aby dziecko
    zostało przyjęte ponad limit?

    Trzeba też pamiętać, ze np. dzieci obcokrajowców są przyjmowane niekiedy na
    odrębnych zasadach.

    I oczywiście należy miec świadomość, że część dzieciaków nie skończy tego LO,
    więc nadmiar szybko zostanie zredukowany.

    A tak w ogóle to czemu Pan tak bardzo przejmuje się warunkami, w jakich uczą się
    dzieci z liceum, w którym NIE UCZY się Pańskie dziecko? Tamte dzieci mają swoich
    rodziców, którzy dbają o dobre warunki w Batorym.

  • Gość: Ewa IP: 212.75.118.* 08.09.06, 09:53
    Juz w ubiegłym roku Biuro Edukacji nakazało dyrektorom liceów warszwskich
    zwiększenie miejsc w klasach pierwszych z 30 do 32 (dotyczy to szczególnie
    najlepszych szkół, do których było najwięcej kandydatów), ponieważ jest to
    tańsze niż zwiększenie liczby klas, ale z mniejszą ilością uczniów. Dyrektorzy
    nie powinni przyjmować uczniów ponad obowiązujacy limit, który i tak jest bardzo
    wysoki (po 31 sierpnia również), bo nie jest to korzytne ani dla uczniów ani dla
    nauczycieli. I dyrektorzy, którzy dbają o warunki nauki na ogół tego nie robią.
    Tak jest przynajmniej w LO mojego syna i jego kolegów, którzy trafili do
    renomowanych LO.
  • Gość: Maja IP: *.chello.pl 09.09.06, 13:28
    Jeśli chodzi o szkołę, w której uczę, mamy 4 klasy pierwsze, w każdej jest w tej
    chwili 33-34 uczniów - dyrektor szkoły musiał przecież gdzieś umieścić tych
    uczniów, którzy nie zaliczyli poprawek w ostatnich dniach sierpnia - system
    nakazuje rezerwować miejsca dla uczniów drugorocznych, ale to odnosi się tylko
    do tych, którzy mieli 3 lub więcej oceny niedostateczne na koniec roku i od razu
    było wiadomo, że nie zdają. A pod koniec sierpnia doszło do tego jeszcze parę osób.
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 14:11
    W Batorym poprawki wszyscy, o ile wiem zdali, więc Twoje wyjasnienie pasuje
    może do Twojej szkoły, ale nie do tego przypadku!
  • Gość: Ala z I B IP: *.chello.pl 09.09.06, 16:18
    ale są też szkoły średnie w tym na Mokotowie
    gdzie liczba uczniów w klasie przewyższała w zeszłym roku i 36
    przy braku dolnego progu w rekrutacji, a rozpiętość punktacji sięgała 70pkt
    (80-150)

    jedynym wyjaśnieniem tego stany jest dążność dyrektorów do pozyskania
    subwencji, która idzie wraz ilością uczniów w szkole
    a jakość, przy bezwątpienia poparciu w takich praktykach i organu założycielskiego i kuratorium, a jakość to a jakoś będzie.
    Zanim ktoś obudzi ten temat tak jak Dociekliwy.
    Jest konspiracyjną tajemnicą organizatorów oświaty w Warszawie
    że rozdymane koszty oświatowe pochłania socjal ich organizacjatorów.
    I zjeść i mieć. Za co przypłacają uczniowie ci sami tak przez nich do serca przyciskani. I których sprawy tak bardzo leżą im na sercu.

  • Gość: 007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 19:52
    w osobie p.Panabażys.No i takie są skutki dla dzieci;-)
  • Gość: Ala z I B IP: *.chello.pl 09.09.06, 20:46
    Gość portalu: 007 napisał(a):

    > w osobie p.Panabażys.No i takie są skutki dla dzieci;-)

    Mam duży szacunek do p.Panabażys.
    Skromne warunki jakie znosi i w jakich przychodzi jej zarządzać przeszło 150 szkołami i placówkami, gdzie niektórzy dyrektorzy tychże dorobili się gabinetów na miere krezusów.
    To centrum decyzyjne jest gdzie indziej, przykro mi o tym tak pisać,
    ale sposoby zmian w ostatnich latach pokazały jak szybko można ze stołka zlecieć
    jeżeli coś nie po myśli jest pewnym osobom.


  • Gość: 007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 21:17
    >To centrum decyzyjne jest gdzie indziej, przykro mi o tym tak pisać,
    ale sposoby zmian w ostatnich latach pokazały jak szybko można ze stołka
    zlecieć jeżeli coś nie po myśli jest pewnym osobom.<
    Pani Panabazys jakoś nie zleciała;-)
  • Gość: Ala z I B IP: *.chello.pl 11.09.06, 09:23
    Gość portalu: 007 napisał(a):

    > >To centrum decyzyjne jest gdzie indziej, przykro mi o tym tak pisać,
    > ale sposoby zmian w ostatnich latach pokazały jak szybko można ze stołka
    > zlecieć jeżeli coś nie po myśli jest pewnym osobom.<
    > Pani Panabazys jakoś nie zleciała;-)

    Nie zapominaj, że Mokotów był i jest skupiskiem
    zamieszkiwania dla UBeków SBeków i WSI
    PZPRowskich dygnitarzy w którym to systemie
    przy ich migracji pracę nauczycielki otrzymywały ich żony
    z klucza.
    Zbliża się czas przechodzenia ich na emerytury
    i ważne staje się zabezpieczenie wysokości tych świadczeń i socjal.
    Nie zapominają przy tym o pozostawieniu po sobie
    wtyczek pomocnych na przyszłość.
    A zgadnij kto tak te interesy prowadzi?
  • Gość: Maja IP: *.chello.pl 09.09.06, 21:49
    Gość portalu: Ala z I B napisał(a):
    > jedynym wyjaśnieniem tego stany jest dążność dyrektorów do pozyskania
    > subwencji, która idzie wraz ilością uczniów w szkole
    > a jakość, przy bezwątpienia poparciu w takich praktykach i organu założycielski
    > ego i kuratorium, a jakość to a jakoś będzie.
    > Zanim ktoś obudzi ten temat tak jak Dociekliwy.
    > Jest konspiracyjną tajemnicą organizatorów oświaty w Warszawie
    > że rozdymane koszty oświatowe pochłania socjal ich organizacjatorów.
    > I zjeść i mieć. Za co przypłacają uczniowie ci sami tak przez nich do serca
    > przyciskani. I których sprawy tak bardzo leżą im na sercu.

    Nie bądź taka cyniczna. Oczywiście, że dyrektorzy chcą mieć jak najwięcej
    uczniów w pierwszych klasach ze względu na subwencję, ale nie zawsze po to, żeby
    mieć na luksusowy gabinet. Czasem chodzi o to, że w starszych klasach liczba
    uczniów wynosi mniej niż owo wymagane 32, czasem jest to np. 25 osób, i zaczyna
    brakować pieniędzy. Wtedy można rozwalić najmniejszą klasę (jeśli szkoła
    kształci w jednym profilu), a uczniów podzielić do wszystkich pozostałych,
    zmniejszając w ten sposób liczbę godzin z wszystkich przedmiotów, albo mieć
    klasy I po 38 osób, żeby "zarabiały" na te mniejsze. Tak działają słynne
    "pieniądze idące za uczniem".
  • Gość: 007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 21:54
    Jak to się dzieje, że klasa z 32osobowej stała się 25 osobowa???Odpływ 25%
    uczniów nie jest czymś normalnym więc nie usprawiedliwiaj dyrektorów.Za
    nadprogramwymi uczniami stoją najczęściej łapówki i protekcja, a nie chęć
    ocalenia małej klasy przed rozparcelowaniem!
  • Gość: Maja IP: *.chello.pl 10.09.06, 16:38
    Jak? Ano tak, że nie jest to renomowane liceum, tylko jedno z techników, w
    dodatku wymagające specyficznych zdolności. Posiadania lub braku tych zdolności
    elektroniczny system rekrutacji nie jest w stanie sprawdzić, i w efekcie po
    pierwszej klasie pewna liczba uczniów rezygnuje albo nie zdaje.
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 08:42
    Obojętne jakie są podawane powody zwiększania liczby uczniów w klasach jest
    faktem,że dzieje się to, nie wiadomo dlaczego, poza normalnym systemem
    rekrutacji!To znaczy,że omijane jest podstawowe kryterium wyników w nauce na
    rzecz widzimisię dyrektora.Jesli dyrektor chce zwiekszyć liczbę uczniów w
    klasie ze względów finansowych to zawsze może to zaproponować tym, którym
    zabrakło najmniej punktów.Tak nie jest, więc sądzę,że w prawej i sprawiedliwej
    Warszawie korupcja (łapówki i protekcja) ma się znakomicie!!!!
  • Gość: Ala z I B IP: *.chello.pl 11.09.06, 08:57
    Gość portalu: Maja napisał(a):

    > Gość portalu: Ala z I B napisał(a):
    > > jedynym wyjaśnieniem tego stany jest dążność dyrektorów do pozyskania
    > > subwencji, która idzie wraz ilością uczniów w szkole
    > > a jakość, przy bezwątpienia poparciu w takich praktykach i organu założyc
    > ielski
    > > ego i kuratorium, a jakość to a jakoś będzie.
    > > Zanim ktoś obudzi ten temat tak jak Dociekliwy.
    > > Jest konspiracyjną tajemnicą organizatorów oświaty w Warszawie
    > > że rozdymane koszty oświatowe pochłania socjal ich organizacjatorów.
    > > I zjeść i mieć. Za co przypłacają uczniowie ci sami tak przez nich do ser
    > ca
    > > przyciskani. I których sprawy tak bardzo leżą im na sercu.
    >
    > Nie bądź taka cyniczna. Oczywiście, że dyrektorzy chcą mieć jak najwięcej
    > uczniów w pierwszych klasach ze względu na subwencję, ale nie zawsze po to, żeb
    > y
    > mieć na luksusowy gabinet. Czasem chodzi o to, że w starszych klasach liczba
    > uczniów wynosi mniej niż owo wymagane 32, czasem jest to np. 25 osób, i zaczyna
    > brakować pieniędzy. Wtedy można rozwalić najmniejszą klasę (jeśli szkoła
    > kształci w jednym profilu), a uczniów podzielić do wszystkich pozostałych,
    > zmniejszając w ten sposób liczbę godzin z wszystkich przedmiotów, albo mieć
    > klasy I po 38 osób, żeby "zarabiały" na te mniejsze. Tak działają słynne
    > "pieniądze idące za uczniem".

    ja i cynizm?
    Sama dajesz przykład swojej nonszalancji.
    Szkoła nie jest miejscem zarabiania pieniędzy na uczniu.
    Sama subwencja nie jest jedynym źródłem pokrywania kosztów,
    ale łatwiej ci zapewne pominąć ten fakt co świadczy
    o niezbyt profesjonalnym twoim przygotowaniu do tego dialogu.
    Lub skrzywieniu zawodowym do przeczenia faktom
    nieprzychylnie świadczących o profesjonaliźmie
    całej grupie dyrektorskiej zarządzającej oświatą.


  • Gość: Maja IP: *.chello.pl 09.09.06, 21:45
    Gość portalu: Dociekliwy napisał(a):

    > W Batorym poprawki wszyscy, o ile wiem zdali, więc Twoje wyjasnienie pasuje
    > może do Twojej szkoły, ale nie do tego przypadku!

    Możliwe, nie znam sytuacji w Batorym. Chodziło mi o to, by czytelnicy tego wątku
    nie przykładali automatycznie Twojego komentarza odnoszącego się do Batorego do
    wszystkich szkół średnich.
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:42
    Co widać po reakcji na tę sprawę!
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 15:33
    reaguje.A gdyby młodzież coś o aktualnym ministrze mediom powiedziała...;-)
  • Gość: mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 08:37
    A czy macie świadomość, że podział na grupy na biologii, chemii i fizyce może
    być przy 31 osobach w klasie. Przy 30 - nie ma podziału. Jeśli klasa liczy 24
    osoby - nie ma również podziału na grupy językowe. Są to zasady z PRL-u, które
    umocniono za prezydentury w Warszawie Lecha Kaczyńskiego. A ciekawe ile punktów
    miał syn Dociekliwego, bo może zbyt mało, żeby przyjęto go nawet po zakończeniu
    relrutacji?
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 09:15
    Biuro Edukacji podniosło minimum do 32 uczniów.Teraz we wrześniu(po rekrutacji!)
    zwiększa się liczbę uczniów w klasach do 35-36 i więcej.I samo to juz jest
    karygodne!Przy tym nie ma żadnych zasad tych przyjęć, co na kilometr pachnie
    korupcją!
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 19:13
    wykazać się Prawem i Sprawiedliwością - niech Pan to zbada lub każe zbadać
    swoim urzędnikom.O ile sami nie są skorumpowani?;-)
  • Gość: druppi IP: 217.11.129.* 20.09.06, 19:54
    A Pan naprawdę sądzi, że BE czyta forum i na podstawie a n o n i m ó w będzie
    wszczynać jakiekolwiek postępowanie? Wszak Pana posty są niczym innym jak
    donosem. Proszę napisać list i podpisać sie imieniem i nazwiskiem. Czasy Pawki
    Morozowa jednak minęły
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 22:26
    przez urzędników - po to są.I nie jest ważne jaka jest forma zawiadomienia.Dane
    sa ważne, gdy oskarżenia są gołosłowne a jedynym dowodem - sama
    informacja.Akurat liczba uczniów w klasach i termin ich przyjęcia są twardymi
    faktami.P.S.Pawka Morozow wydał swoich rodziców za ukrywanie własnego(!)
    zboża.To była nieco(!) inna sytuacja.Tu chodzi o ewidentną korupcję, a ta była
    i jest przestępstwem i w komunistycznej Rosji i w IV RP.
  • Gość: he he he IP: *.chello.pl 21.09.06, 09:11
    Gość portalu: druppi napisał(a):

    > A Pan naprawdę sądzi, że BE czyta forum i na podstawie a n o n i m ó w będzie
    >
    > wszczynać jakiekolwiek postępowanie? Wszak Pana posty są niczym innym jak
    > donosem. Proszę napisać list i podpisać sie imieniem i nazwiskiem. Czasy Pawki
    > Morozowa jednak minęły

    ale kto z tego powodu zabił pawke to już ciemnoto nie wiesz
    bo tempactwo lubi mówić o czymś o czym wie najmniej
  • Gość: druppi IP: 217.11.129.* 21.09.06, 09:42
    Tak właśnie. TĘpactwo lubi mówić o tym, czego nie wie. Vide he he he
  • Gość: he he he IP: *.chello.pl 21.09.06, 13:11
    Gość portalu: druppi napisał(a):

    > Tak właśnie. TĘpactwo lubi mówić o tym, czego nie wie. Vide he he he

    określenie Tempy pewnym istotom jest obce
    nie mają w Tempach odpowiedzi związanej z sensem swoich działań
    Mają działać zgodnie z ich zaprogramowaniem
    w związku z tym odchyłka od tych działań jest dla nich niedopuszczalna
    system o-1 nie pozwala na swobode decyzji elastycznych
    określenie tempacto nie ma złych intencji inwektywy tak jak Tępactwo
    ale jest tępotą osób kształcących i budujących język o tym nie wiedzieć

    P>S a odnośnie Pawki to rodzina go zamordował w lesie
    Tak też często podnosi się jego czyn , czyn dziecka
    a o dorosłych dzieciobójcach nie wspomina
    OTO OŚWIATA WARSZAWSKA
    tempactwo i tępactwo
  • Gość: druppi IP: 217.11.129.* 21.09.06, 14:14
    Ależ bełkot
  • Gość: he he he IP: *.chello.pl 21.09.06, 14:56
    Gość portalu:tempy tępak druppi napisał(a):

    > Ależ bełkot
  • Gość: Albert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:58
    Właściwie to baby, ale takie raczej męskie;-)
  • Gość: Wiedźma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 17:23
    To nasza szkoła i wara waw od niej!
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 10:03
    publicznych, utrzymywanych z pieniędzy podatników, Szanowna Pani!
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 09:12
    A co Prawe i Sprawiedliwe BE robi za ciężkie nasze pieniadze - nic.No ale
    wybory idą...
  • Gość: jpg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 15:49
    Od kiedy niż może być rosnący?
  • Gość: Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 20:08
    Może jeśli jest coraz mniej dzieci!Poza tym to akurat czepialstwo językowe - co
    ono ma do meritum.
  • Gość: jpg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 00:32
    To nie czepialstwo, to błąd logiczny.
  • Gość: Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 11:07
    Wszyscy wiedzą,że dzieci jest coraz mniej.Mozna to pewnie precyzyjniej nazwać
    pogłebiającym się niżem albo narastającym zjawiskiem niżu demograficznego, ale
    to czysty puryzm językowy(o ile wiesz co to znaczy;-))
  • Gość: jpg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 16:24
    Owszem, wiem :]

    Purysta również zwrocilby uwagę na sformułowanie "czysty puryzm" :P
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 12:36
    I dalej prawe i sprawiedliwe Biuro Edukacji nie reaguje!!!
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 12:03
    W dzisiejszym "Dzienniku" jest sporo na temat idiotyzmu warszawskich władz (z
    PiS), które na siłę powiekszają klasy do nawet 40 osób!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka