Dodaj do ulubionych

Tarcia w prywatnej uczelni

IP: *.icpnet.pl 18.12.03, 07:32
lapowkarza na bruk
Obserwuj wątek
    • Gość: BabkaPiaskowa Re: Tarcia w prywatnej uczelni IP: *.chello.pl 18.12.03, 10:04
      Prywatna nie prywatna wszystko zależy od ludzi. Na zachodzie, a zwłaszcza w
      USA prywatne szkoły mają bardzo dobrą opinię. Ale to zależy od zarządu (rektor
      i spółka) i kadry. Jeżeli zarząd jest do luftu i wydaje kasę na lewo i prawo
      (tak jak w wshifm) to nie ma szans na sukces. To tak jak w biznesie, słaby
      zarząd słaba firma. A co do opinii, że prywatne to bee to proszę sobie
      przypomnieć jak prokuratura wszczęła dochodzenie przeciwko rektorowi jednej z
      politechnik. Jeszcze raz powtórzę, jaki Pan taki kram. A tak przy okazji to
      WSHiFM była w pierwszej 10 uczelni niepaństwowych. Szkoda, że jedna osoba może
      zniszczyć to, co zbudowała cała kadra uczelni. Panie Ryszardzie czas odejść z
      honorem.
      • Gość: STUDENT WSHIFM Re: Tarcia w prywatnej uczelni IP: 195.94.205.* 18.12.03, 21:18
        Studiując na WSHiFM miałam wielokrotnie do czynienia z rektorem (prof.
        Domańskim) i nigdy nie spotkałam się z jego wrogą postawą. Wręcz przeciwnie -
        on sprzyja młodym ludziom, szczególnie tym, którzy chcą się rozwijać. Dowodem
        na to jest chociażby rozbudowany system stypendiów: socjalnych, dla członków
        kółek naukowych, doktorantów i in.
        Także nie słyszałam, żeby kogoś próbował zastraszyć. Chyba że banią z
        mikroekonomii za niewykazanie wiedzy na teście po pierwszym roku, ale w tym nie
        widzę nic złego.
    • Gość: Zimnyy Re: Tarcia w prywatnej uczelni IP: 195.94.205.* 18.12.03, 10:39
      Wywalmy tego buraka sila!!! Nie chcialbym tam studiowac. Poza tym Rektor
      powinien stanac na wysokosci zadania i dac skonczyc studiowac chociaz studentom
      3 roku. O Leszku Jungu slyszalem same dobre opinie i uwazam ze wszystko co
      zrobil( a zrobil wiele dla kierunku IG) bedzie mu kiedys wynagrodzone.
      Leszek!!! Nie poddawaj sie.Wszyscy jestesmy z Toba
    • Gość: TRENDY CHCE LICENCJATA I UCIEKAM IP: 195.94.205.* 18.12.03, 13:35
      JA TU STUDIUJE, CHCE LICENCJATA I CHCE UCIEKAC, BAŁAGAN MOŻE DOPIRO SIĘ ZROBIC,
      PO RAPORTACH I KONTROLI, ZOBACZYMY CO PRZYNIESIE NOWY DZIEŃ, MOŻE NOWĄ
      PODWYŻKĘ. A WŁAŚCIWIE PO CO TE PODWYŻKI JAK NAM ODJĘLI LICZBĘ GODZIN JĘZYKÓW
      OBCYCH. NIE CHCE MI SIĘ WIĘCEJ PISAĆ
    • Gość: STUDENT WIG Re: Tarcia w prywatnej uczelni IP: *.polkomtel.com.pl 18.12.03, 13:42
      To co wyprawia prof. Domański jest skandaliczne. Oszukuje własnych studentów
      grozi im, oraz chce doprowadzić do upadku Uczelni, szkoły z ogromną pozycją
      Rynkową. Takich ludzi trzeba tępić. Nie możemy dopuścić do upadku WSHiFM. Nie
      damy się Domańskiemu. Professor Jung jest The Best. Zrobił dla nas za dużo żeby
      to zmarnować. DOMAŃSKI NA BRUK.CHCEMY NOWEGO KOMPETENTNEGO REKTORA, A
      PRZEDEWSZYSTKIM UCZCIWEGO I NIE POWIĄZANEGO Z NIM. BĘDZIEMY WALCZYĆ O SWOJE!
      NIECH ODDAJE NASZE PIENIĄDZE KTÓRE WYPROWADZIŁ NA FIRMY BRATA JERZEGO, NIBY TO
      NA OPROGRAMOWANIE KTÓREGO NIE MA !

      • Gość: studencik Re: Tarcia w prywatnej uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 14:14
        wszystko prawda a do tego rektor uzgadnial sobie polaczenie z WSFiZ za plecami
        wszystkich. dlatego na ekonomii ludzie nie wiedzieli z kim beda mieli nastepne
        seminaria albo zajecia, gdyz musieli sie ostac tylko najwierniejsi ludzie.
        a co do pana niby-dziekana adamca to cos jest z nim nie hallo, bo co innego
        robi a co innego mowi studentom:) ma chyba jakies omamy lub klopoty z pamiecia.
        co smieszniejsze jest od prorektorem w WSFiZ i ma tytul prof.dr hab, a u nas
        figuruje jako "tylko" dr inz:) to jest bajka:)
        • Gość: Joanna Kamińska Re: Tarcia w prywatnej uczelni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.03, 21:25
          Dzień dobry, jestem studentką WSFiZ i chciałabym powiedzieć parę słów o
          uczelni w której studiuję. Jest najogólniej mówiąc super i to pod każdym
          względem, w szczególności kadry jak i infrastruktury. Oby tak było we
          wszystkich uczelniach prywatnych. Nic natomiast mi nie wiadomo o jakimś
          połączeniu jak wskazuje przedmówca. I jeszcze sprostowanie, pan Adamiec jest
          doktorem i profesorem nadzwyczajnym uczelni (chyba jedyny w uczelni) i nie
          wydaje się jakimś krętaczem jak ludzie, którzy są w Waszej uczelni opisywani.
          Natomiast zupełnie nie rozumiem jego motywacji przy podejmowaniu pracy u Was.
          Chyba że chodzi mu o osobiste korzyści materialne.
          • Gość: żak :::moai. Re: Tarcia w prywatnej uczelni IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 01:44
            Prawde mowiac to pardzo ciekawe co napisalas. Ja studiuje na WSHiFM i podczas
            spotkania z dr. Adamcem, w/w wyraznie powiedzial, iz jest dokotrem w ostatniej
            fazie habilitacji... a o tytule profesora nic nie wspominal... co ciekawsze
            wyklada rowniez w WAT i tam figuruje jako dr. inz. ... Inna sprawa, ze nam,
            studentom Wydzialu Informatyki Gospodarczej, na stanowisko dziekana, potrzebny
            jest czlowiek nie tylko taki, ktory zrobi porzadek w relacjach dziekan-rektor,
            ale takze taki, ktory zna sie na informatyce! Coz to za komedia, zeby dziekanem
            wydzialu informatycznego byl fizyk!?
            A co do calej sprawy na uczelni... nasuwa mi sie jedno stwierdzenie - P O R A Z
            K A i to na calej linii! Swietny program, certyfikaty Microsoftu, CISCO,
            dodatkowo Netbus itd. i wszystko dzieki prof. Jungowi! A teraz wylatuje... Nie
            mam watpliwosci jak to sie skonczy... ZONK! Gazecie prof. Domanski odmowil
            wywiadu, a nam studentom odmowil spotkania: stary dziekan - rektor - nowy
            dziekan! W zwiazku z czym nie mielismy okazji dowiedziec sie o co tak naprawde
            chodzi! Generalnie mam wrazenie, ze to bardziej skomplikowna i zakorzeniona
            sprawa niz sie z pozoru wydaje... Moze wartoby zaiprowizowac powstanie nowej
            uczelni, np.: wyodrebnic z WSHiFM wydział IG - i utworzyc Wyzsza Szkole
            Informatyki Gospodarczej !? (to tylko pomysl na wypadek pogorszenia sytuacji)
            Jeszcze slowko a propos WSFiZ :) mam tam znajomych - raz w tygodniu cwiczenia,
            a co trzeci tydzien wolny... hehe :) Przynajmniej na psychologii :)
            Powodzenia :P A powaznie - faktycznie slyszalem duzo dobrego nt tej uczelni...
            ale nie ma na niej IG :/ i tu jest maly problem... (moze wiec daloby sie
            przeniesc IG pod skrzydla WSFiZ ?! ;)
    • Gość: Toska Dwie strony medalu IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.12.03, 16:34
      WSHiFM jest mi znana, poniewaz tu studiuje. Po obronie pracy licencjackiej na
      Ekonomii podjelam studia uzupelniajace magisterskie i jestem z nich bardzo
      zadowolona - przyszlam po wiedze i ja otrzymuje. WSHiFM jest jedna z niewielu
      uczelni niepublicznych, ktora od poczatku reprezentowala wysoki poziom i nie
      stala sie "fabryka absolwentow". Nie chcialabym, aby taka Uczelnie zamknieto a
      juz tym bardziej z powodu "tarc".
      • Gość: Studentka Re: Dwie strony medalu IP: *.acn.pl 18.12.03, 17:28
        My (tzn. studenci 3 roku) takze nie chcielibysmy aby WSHiFM zniknela
        (rozplynela sie z dnia na dzien, toz przed obrona pracy licencjackiej). Jestem
        pewna, ze wszyscy jestesmy zli (a raczej wsciekli) na zaistniala sytuacje i
        popieramy prof. dr hab L. Junga w dazeniach do sprawiedliwosci.
        Ale czy sprawiedliwosc w naszym kraju jest mozliwa ... ?

        Tosiu, popieram Twoje stanowisko. Ciesz sie, ze masz licencjata bo my go
        jeszcze nie mamy i nie wiadomo czy uda nam sie go zdobyc :(
        • Gość: me Re: Dwie strony medalu IP: *.acn.waw.pl 18.12.03, 19:40
          masz licencjata, a my mamy obiecanego inzyniera... jak sie okazalo szkola
          jeszcze nie ma prawa do nadawania tego tytulu bo na wydziale na etacie sa 2
          osoby tylko... to jest masakra. Obiecują cos czego nie mają... nawet się chwalą
          na swojej stronie WWW... :[
          • Gość: STUDENT WIG Re: Dwie strony medalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 20:29
            Jesteś niestety w błędzie. Inżyniera masz zapewnionego. Informacja była żle
            powiedziana na spotkaniu z Dziekanem Adamcem. Na dzień dzisiejszy jest wszystko
            według przepisów prawidłowo. Uczelnia może nadawać tytuł inżyniera systemów
            informatycznych. Problem braku jescze dwóch pracowników etatowych dotyczy tego
            że od 2005 roku musimy posiadać 4 etatowców na Wydziale. Mamy to uzupełnić do
            tego czasu. Bez obaw. Teraz jeśli by jaka kolwiek uczelnia otwierała kierunek
            musiała by spełniać wymogi nowej ustawy. Nasz kierunek był otwarty ponad 3 lata
            temu i wtedy przepisy były inne, Wiadomo, prawo się zmienia, i trzeba się do
            niego dostosować. PODKREŚLAM: BEZ OBAW, będziemy mieli inżyniera, jeśli tylko
            nic się nie stanie Uczelni.

            Pozdrawiam,
            Jeden ze Starostów WIG
              • Gość: STUDENT WIG Re: Dwie strony medalu IP: *.polkomtel.com.pl 19.12.03, 09:10
                Domyślam się. Ale zawsze trzeba być dobrej mysli ze Uczelnia przetrwa. Nie da
                sie tak po prostu zwinac interesu z dnia na dzien. Jesli wyrzucimy Domanskiego
                to morze nam sie uda wyprowadzic wszystko na prosta droge. ALE TYLKO
                MOZE.NIESTETY.
                Poleglismy, wycyckał nas Rektor czołowej Polskiej Uczelni Niepaństwowej, z
                ogromnymi prerspektywami i dobrym poziomem. Zniszczył to co tworzył, przez
                wiele lat.
                DO ROWU Z NIM, K.... DO ROWU.

                Pozdrawiam,
    • Gość: mieszko Młody obrotowy (schwenkbar Jung) IP: 212.87.9.* 19.12.03, 14:27

      Nawet nie wiecie, jakie bzdury piszecie.

      Prof. Jung przyszedł do WSHiFM od Koźluka przyprowadzając ze sobą studentów.
      Nie wiem co od tego czasu zaszło między nim a Rektorem (może przerost ambicji
      prof. Junga, który zwykł urządzać w swoim gabinecie biby z panienkami z
      poprzedniej szkoły?), ale teraz chyba nadszedł moment na powtórzenie tego
      manewru. Została urażona jego ambicja (przestał być Dziekanem), znalazł sobie
      zapewne nową szkołę, która go przygarnie i przystąpił do kontrataku. Czyż
      teraz studenci Wydziału Informatyki Gospodarczej nie pójdą za swoim ukochanym
      Profesorem do innej uczelni? (Ciekawe tylko czy prof. Jung ma płacone od łba
      każdego przyprowadzonego studenta przez nowego pracodawcę?) Czy w innym
      przypadku podcinałby gałąź na której siedzi? Bądźmy poważni, prof. Jung na
      Senacie nie miałby ŻADNYCH szans wyboru na Rektora, bo po prostu nie jest
      znany na dominującym na uczelni Wydziale Ekonomii, Zarządzania i Finansów.

      A że przy okazji wyrządzi ku-ku WSHiFM, również Wydziałowi Ekonomii,
      Zarządzania i Finansów, to już chramoli. Liczy się jego własna kabza i
      ambicje, a że miał dojście do jakiegoś redaktora Bardzo Opiniotwórczego
      Dziennika w Polsce, to tym samym owego redaktora wykorzystał.

      Co za bzdura, że "rektor dąży do zamknięcia uczelni". Czy zabija się ukochane
      dziecko??? Bo to prof. Domański (a nie prof. Jung, który pojawił się jak
      meteoryt 3 lata temu) jest twórcą WSHiFM, zaś jego brat Jerzy również w
      zakładaniu tej uczelni brał udział, choć później ich drogi się rozeszły.
      (Jerzy Domański był również, a może jeszcze jest, przywoływanej w tekście Rady
      Założycielskiej.)

      A szkoda, bo to uczelnia, która stara się trzymać poziom. Dzięki temu studenci
      studiów magisterskich mają możliwość uzyskać dyplom magisterski Wydziału
      Ekonomii Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie nie wyjeżdżając z Warszawy (w
      ramach Joint Master's Degree). Czy inne uczelnie niepubliczne reprezentują
      poziom, który zostałby uznany przez dobry zachodni uniwersytet???
      • Gość: Troll Re: Młody obrotowy (schwenkbar Jung) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 22:27
        Czy zabija sie dziecko?
        Hmm... Masz racje że nie. Ale czy w sprawach finasowych ZE SZKOLNYCH
        pieniedzy , bedac TAK WSPANIALYM jak opisujesz, finasuje sie upadajaca firme
        bez perspektyw?(skoro jestes tak zorientowany wiesz o co chodzi), i to kogos
        kto teoretycznie powinien znac mikroekonomiczne aspekty prowadzenia wlasnego
        interesu?

        A co powiesz o zielonej gorze? Tez powinienies kojarzyc sytuacje ZNAWCO tematu.
        Ja nie upieram sie aby Jung byl rektorem,moze nim byc ktos inny.
        Szkola od poczatku trzymala poziom, i kierowac nia powinien nie ktos kto ja
        stworzyl, a ktos kto zadba o jej dalszy rozwoj unikajac "osobistych" zachowan w
        stosunku do kogos kto sie jemu narazil, a wnosi wysoki poziom na danym,
        wydziale.O to chodzi raczej podczas kierowania rozwojem dziecka?
        Mam pozbawic "dziecko" nauczyciela tylko dlatego ze zadaje klopotliwe dla mnie
        pytania?
        A taki jest Rysiek. Juz samo zwlanianie i szykanowanie za deklasuje go jako
        osobe na stanowisku rektora.I to nie jeden przyklad , jest ich wiele.
        Ja takze wiem, do czego "Rysio" jest zdolny, kiedy cos mu nie w smak.
        A ze Jung przyciagnal ze soba studentow? Szkoda finansowa dla szkoly, czy
        zysk,skoro o finansach mowa?
        Czy ma placone od lba? A niech ma! Ja chetnie odejde tam gdzie on bedzie
        prowadzil wydzial, bo przynajmniej zdobede wyksztalcenie.Kazdy ma ambicje, ja i
        inni studenci tez. I jest ona urazona przez odmowe rozmowy z nami, gdyz my
        podpisujac umowe z uczelnia, finasujemy JA ,a nie "inne biznesY", w zamian za
        nauke na odpowiednim poziomie i prawa studenta.
        Jak kazdy klient, kiedy firma oferujaca nam swoje uslugi przestaje utrzymywac
        poziom, i odmawia klientowi wyjasnien, mozemy zrezygnowac.
        Jak moze powiedziec przeciwnik mojego zdania: droga wolna. I jesli bedzie taka
        potrzeba, ja z niej skorzystam tak jak reszta moich kolegow , ostrzegajac przed
        konkretna uczelnia, gdzie ani wykladowca,ani student nie ma stalych praw.Bo
        prawa ustala odgornie i wedle uznania Rektor Domanski.
        Z powazaniem
        Troll

        Moze faktycznie Jung cos soba reprezentuje.


      • Gość: Rusałka Re: Młody obrotowy (schwenkbar Jung) IP: 212.69.76.* / 212.69.69.* 21.12.03, 12:32
        Bzdury to raczej domena byłego (jak wynika z artykułu) Rektora WSHiFM, a co do
        imprezek, to nawet jeśli jakieś były( w co głęboko wątpie, to napewno za
        pieniadze prywatne prof Junga, lepiej sie przyjrzec tym imprezkom, które
        Domański robił i robi za pieniadze studentów.
        A jesli chodzi o wybory,to w Senacie zasiadaja inteligentni ludzie i mam
        nadzieje że wiekrzośc z nich posiada sumienie i poczucie sprawiedliwości i
        uczciwości, wieć o ich rezultat sie nie martwie i prof. jun tez nie powinien,
        Senat wie ile on zrobił dla wydziału i uczelni.
        ku-ku to wydzil tej Uczelni ktos inny, jak widac z atrtykułu i komentarzy, a
        nie prof. Jung.
        A co do ukochanych dzieci, to faktycznie temat na prace habilitacyjna jak
        władza, władza praktycznie absolutna, brak dotej pory jakiegokolwiek sprzeciwu,
        potrafi zmienic psychik człowieka, który współótworzył Uczelnie, a teraz by
        niestracic władzy i z godnością nie przekazac jej dalej, jest w stanie
        doprowadzic do połączenia, upadku szkoły. tacy rodzice niestety też sie
        zdarzaja robia to zmiłości,ale do siebie.
        pozdrawiam i żyze miłego samopoczucia pracownikóm i władzy WSHiFM, która
        doprowadziła do takiej sytuacji w tej jednej z czołowych, prywatnych uczelni
      • Gość: STUDENT WSHiFM POPIERAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 23:36
        Z całym szacunkiem popieram podanie Rektora Domańskiego do prokuratury i MEN. W
        końcu to jest nasza inwestycja w wykształcenie w konkretnej uczelni z
        konkretnym poziomem. Rzeczywiscie prof. Bień jest odpowiedzni na stanowisko
        Rektora. Popieram go. Lecz prof. Jung też jest wart tego stanowiska. Ma podobne
        poglądy na ten temat. Wybierzmy obu. Jednego na REKTORA a drugiego na
        PROREKTORA. Niech obaj stworzą jescze lepszą Uczelnię. Mimo że jest dobra i
        ceniona przez pracodawców, bo kształci na wysokim poziomie. Za dużo by Polska
        straciła gdyb coś stało się tak dobrej Uczelni z czołówki.
        • Gość: Troll Re: POPIERAM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 23:53
          bardzo rozsadna propozycja.
          Mysle,ze w duecie dobrze pokierowaliby szkola i nasza edukacja.
          Jestem za.

          Oby po tym "przewrocie" (oby udanym)w glowach nam sie nie poprzewracalo, Braci
          studencka. ;)))
          pamietajmy, ze to Senat Uczelni ich (miejmy nadzieje)wybierze, my proponujemy i
          twardo stopimy przy swoim.A potem ? studiujmy, sciagajmy i zaliczajmy poprawki.

          Troll


    • Gość: student uw WSHiFM to zwykłe dno... IP: *.chello.pl 20.12.03, 03:20
      Mam tam kilku znajomych a więc i informacje z pierwszej ręki. Prawda jest taka
      że ta "uczelnia" nie różni się niczym od innych "uczelni" prywatnych, będących
      fabrykami pseudomagistrów i zwykłymi maszynkami do produkcji pieniędzy dla
      kierownictwa. Przyjęcie odbywa się bez żadnych egzaminów (co można jeszcze
      zaakceptować), co gorsza nie ma praktycznie potem żadnej selekcji, jak widzę te
      paniusie (słodkie idiotki, bardzo często z prywatnych szkół średnich, nadające
      się najwyżej na sklepowe czy kasjerki)przykładowo z trzeciego roku to mi się
      słabo robi, że takie osoby będą się kiedyś legitymwać tytułem magistra. Osoby
      które nic nie robią, książkę otwierają na dzień przed egzaminem (albo i nie,
      przecież akurat tego dnia mogła być jakaś imprezka) wcale nie wylatują z
      uczelni i zaliczają (jakim cudem?) kolejne przedmioty, w końcu przecież
      mniej "studentów" to mniej pieniędzy a nikt nie będzie się pozbywał źródła
      dochodów. Za każdą poprawkę się płaci, a nie ma wglądu do prac
      egzaminacyjnych!!!- możesz napisać wszystko a i tak nie zdasz, bo szkoła musi
      przecież zarobić. Głąby zdają w drugiej poprawce, normalni ludzie (którzy też
      tam są- choć w znikomej ilości) podobnie, nie ma różnicy co napiszesz na
      egzaminie> kasa leci. Przykładowa sytuacja: mój znajomy był pewny że napisał
      bardzo dobrze egzamin, okazało się że nie zdał, po zrobieniu awantury w końcu
      wymógł wgląd do pracy i co się okazało? Że nie policzono mu 20 punktów a
      egzaminator z rozbrajająco szczerością stwierdził (cytat): "przecież musiałem
      kogoś uwalić". Bardzo często prace nie są wogóle sprawdzane- jedna osoba
      ściąga od drugiej pierwsza nie zalicza a druga dostaje przykładowo 4, głąby
      które przez cały rok nic nie robią i mają zerowe pojęcie o przedmiocie zdają
      nawet na piątki!! Powiem szczerze- wcale nie jest mi żal większości studentów
      WSHiFM, bardzo mi żal natomiast tego znikomego odsetka którzy poszli tam jednak
      czegoś się nauczyć a okazuje się, że szkoła może za 2 miesiące nie istnieć.
      • Gość: Troll Re: WSHiFM to zwykłe dno... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.03, 22:45
        Szanowny (na szczescie) NIE-kolego z UW

        Trzeba przyznac,ze UW ma niektore wydzialy na odpowiednim do obecnego rynku
        pracy poziomie.
        Niestety wiekszosc z pozostałych wydziałów kompletnie nie przystaje do obecnych
        i przyszłych realiów.Chciałbym zauważyc że obecność egzaminów wstępnych na UW
        to fikcja, lub co gorsza eliminacja osób inteligentnych ,które z różnych
        powodów nie dysponują wiedzą na temat np długości brody Kochanowskiego.
        Na temat "preferencji" na egzaminach bądź (bardzo popularny dziś
        zwrot) "płatnej protekcji" w ich trakcie nie będę sie rozpisywał bo po prostu
        szkoda na to miejsca, a temat znam z własnego doświadczenia i wielu moich
        znajomych, którzy w ten sposób musieli ustąpić miejsca na roku osobom z
        większymi "plecami", pomimo wyższego poziomu wiedzy.
        Paniusie?,słodkie idiotki?, nadające sie co najwyrzej na sklepowe czy kasjerki?
        A nie tak ,lub w roli sprzątaczki,referenta w starostwie kończy 80 % absolwentów
        Twojej renomowanej uczelni?. Obawiam sie,że niejedna z nich upokorzyłaby Ciebie
        podczas testu na wiedzę i logiczne myślenie. Ilu z Twoich kolegów ma za sobą
        staże w dobrych firmach, ile koleżanek przebywało na wymianie studentów
        przywożąc wysokie oceny i rozumiejąc treść wykładów w języku obcym?
        Jakim cudem zaliczają otwierając książke na dzień przed egzaminem
        lub zdają "normalni" w drugiej poprawce? Zapytaj studentów wydziału Prawa,
        politologii, dziennikarstwa...oni odpowiedzą.
        Jak myślisz za co WPiA wystawił nowy budynek?za co remontuje stary? Za jałmużne
        od państwa? Nie, za 7200 czesnego na studiach wieczorowych.I dodają gratis
        jeden fakultet: Arogancje stosowaną.
        To nie kwestia pieniędzy za poprawki ,ale poziomu i wymagań w trakcie bieżących
        zajęć, dzieki któremu na dzień przed egzaminem musze tylko przypomnieć sobie
        materiał.
        Że brakowało koledze 20 pkt? Bo wykładowca sie pomylił? Obudź sie królewiczu!
        Uwalają wszędzie, a szczególnie na "prestiżowych" wydziałach UW gdy brakuje
        miejsca dla syna/córki kolegi. A człowiek jest człowiekiem i pomylić sie może
        zawsze. Zapytaj tych co sprawdzają egzaminy z Prawa Rzymskiego, Historii,
        Logiki, Ekonomii, czy Matematyki.
        Mówisz o poziomie, a wyjaśnij mi fakt że nie będąc na ani jednym terminie w
        sesji z pewnego przedmiotu otrzymałem ocenę dobrą? A nawet zaliczenia ćwiczeń
        nie miałem...Fajnie czwórke za brak wiedzy :)
        Także nie mów mój drogi oportunisto że głąby nie mające pojęcia o przedmiocie
        dostają piątki tylko na prywatnych uczelniach.Bo Uczelnie państwowe w tym
        przodują, gdyż to im płacą za ilość studentów na kolejnym roku.
        A jeśli nadal uważasz się za śmietanke intelektualną, zaproś studentów WSHiFM
        na pojedynek wiedzy i logicznego myślenia .Ty i Twoi koledzy/koleżanki o
        podobnych opinach. Ja stawiam na blondynki i blondynów.A ty? Aryjczyku czystej
        krwi?Alfo i Omego?
        Mnie jest bardzo żal tego odsetka studentów, którzy ze względu na sytuacje
        finasową bądź chęć podniesienia poziomu wiedzy i kultury wybrali pastwową
        uczelnie, gdyż jak widzę po Twojej wypowiedzi,jej języku oraz charakterze,tej
        ostatniej na pewno nie nabędą przebywając w Twoim i Tobie podobnym
        towarzystwie. A szkoda, ponieważ kadra naukowa na UW to w dużej części bardzo
        inteligentne , przyjemne i przyjazne studentom osoby na poziomie -o którym Ty
        tylko możesz pomarzyć.Mają do przekazanie dużo wiedzy, którą z "obowiązku"
        przyswaja, a w większości nie, duża grupa studentów.
        Żywię dużo szacunku dla UW i innych uczelni z grona państwowych, ale Ciebie
        jestem zmuszony pożegnać zwrotem:

        Bez poważania
        Troll
        • Gość: student uw Re: WSHiFM to zwykłe dno... IP: *.chello.pl 21.12.03, 00:17
          Ale co ma właściwie Twój cały wywód do tego co ja napisałem? Napisałem po
          prostu jak jest. Niestety fakty są takie, że poziom prywatnych uczelni w Polsce
          jest żenujący. Wcale się z tego nie cieszę, bo gdyby było inaczej być może sam
          bym się na taką zdecydował. Nigdzie nie napisałem również że na UW jest
          wspaniale (wogóle mój post nie miał służyć jakiemuś wywyższaniu się), sam mam
          wiele zastrzeżeń, ale ostateczne porównanie wychodzi zdecydowanie na niekorzyść
          prywatnych szkół, które stały się maszynką do produkcji pieniędzy dla
          kierownictwa, a co kto umie to już nikogo nie obchodzi. Staże w prywatnych
          firmach? Nie rozśmieszaj mnie, słyszałem jak to wygląda, darmowa siła robocza,
          a nie chodzi przecież chyba o to, żeby naucyć się obsługiwać ksero i przenosić
          papierek z półki A na półkę B i z powrotem bo nie mogą ci nic wymyślić i w
          większości przypadków jesteś piątym kołem u wozu. Porównanie osób z UW i
          WSHiFM? Oczywiście zdarzają się jednostkowe wyjątki, ale piszemy o ogólnej
          tendencji, widziałem wielu ludzi z WSHiFM i szczerze mówiąc zastanawiam się jak
          większość z nich zdała maturę. I u mnie zdarzają się idioci, nie przeczę ale
          odsetek kretynów do normalnych jest zupełnie odwrotny niż w WSHiFM. "Człowiek
          jest człowiekiem i może się pomylić"? Uważasz, że niepoliczenie 20 punktów i
          stwierdzenie w żywe oczy, że "kogoś musiałem uwalić" jest normalne? Brak wglądu
          w prace przy płatnych poprawkach tworzy wręcz skandaliczny system. Z jednej
          strony piszesz że większość kadry na UW jest ok, z drugiej że to państwowe
          uczelnie przodują w przepychaniu głąbów. To chyba mała nieścisłość, bo kto to
          niby w takim razie robi, skoro większość jest ok? Też szanuję kadrę UW i jestem
          pewien że większość z nich po prostu nie pozwoliłaby sobie na coś takiego. O
          poziomie studentów już pisałem... dwa inne światy.
        • Gość: STUDENT WSHiFM Re: WSHiFM to zwykłe dno... WCALE NIE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:31
          To skandal tego z UW. Krytykuje poziom WSHiFM ??? To jakis pajac. Jedyną reczą
          jaką WSHiFM przegrywa z UW to czas istnienia Uczelni. My jesteśmy na Rynku
          Edukacyjnym 8 lat i nikt nie powie że nic nie zrobiliśmy. Mamy najlepsze
          programy międzynarodowe, programy Microdsoft, Cisco, Socrates, Wspólne Dyplomy
          z Erasmus University Rotterdam, studia Magiserskie w Purdue University (USA)
          oraz Durham University (Anglia) i wiele innych. Nawet programy z Egiptem. A
          UW ??? Nawt nie ma tego przez ponad 50 lat działalności i nie powiesz mi, że
          jesteśmy gorsi. Bo to nie prawda. Jesteśmy jedną z najlepszych niepaństwowych
          uczelni klasy międzynarodowej. Nas znają w USA, Anglii, Niemczech, Francji,
          Hiszpani oraz w Egipcie. To jesteśmy wzorem kształcenia dla innych Szkół. Nasze
          programy opiniowali laureaci Nagrody Nobla, prowadzą u nas zajęcia
          professorowie z Harvard oraz Erasmus, i to w ramch tego samego czesnego !
          Wydział Informatyki Gospodarczej został ostatnio oceniony przez ludzi z tej że
          dziedziny jako porównywalny do kształcenia w uczelniach Zachodnich oraz stał
          się coraz bardziej konkurencyjny w stosunku do P-JWSTK w Warszawie. Jeżeli
          krytykujecie WSHiFM to za nim to zrobicie to przedstawcie nam konkrety, a nie
          zasłyszane podczas imprezy przy piwie 20 razy przekręcone informacje. To
          studenci UW mają ciągłe imprezy i nie chodzą na zajęcia, które są opłacane z
          naszych podatków.

          Z całym szacunkiem dla UW i jego kadry.
          • Gość: student uw Re: WSHiFM to zwykłe dno... WCALE NIE !!! IP: *.chello.pl 21.12.03, 00:40
            No niezłe niezłe, zupełnie jak z rekalmówki, może stamtąd to skopiowałeś. Co do
            informacji to nie są zasłyszane po 20-tym piwie od znajomego znajomego
            znajomego tylko od studentów WSHiFM, moich znajomych. A to tylko jedne z wielu
            takich historii. Ciekawe tylko że jakoś mało kto wybiera prywatne szkoły sam z
            siebie (a jeśli już to tylko dlatego, że nigdzie nie startował, bo i tak
            nigdzie by się nie dostał- znam takie przypadki z Waszej Szanownej Uczelni), w
            zdecydowanej większości idą tam osoby które się nigdzie nie dostały albo jak
            wyżej napisane te które nawet nie próbowały. Nie rób z gówna złota, bo poziom
            prywatnych szkół w Polsce jest denny, z czego z resztą wcale się nie
            cieszę. "klasa międzynarodowa", "wzór kształcenia"... dobre, a może ja po
            prostu nie zrozumiałem całej wypowiedzi i to jest ironia?
            • Gość: Rusałka Re: WSHiFM to zwykłe dno... WCALE NIE !!! IP: 212.69.76.* / 212.69.69.* 21.12.03, 12:16
              Chyba faktycznie kolego z UW nie zrozumiałeś tego, co napisał Student WSHiFM,
              co przede wszystkim swiadczy o Twojej inteligencji, a może o braku rozeznania w
              temacie, bo te wszystkie programy są realizowane w WSHiFM. A co do wyboru
              prywatnych uczelni to wyobraź sobie ze ta tendencja się zmienia, dlatego dwie
              największe państwowe uczelnie wprowadziły pewne ograniczenia pracy dla swoich
              pracowników w uczelniach niepaństwowych, co wynika ze strachu przed rosnącą
              konkurencja. więc zanim zaczniesz cokolwiek krytykować to zdobądź na ten temat
              rzetelne informacje.
              • Gość: student uw Re: WSHiFM to zwykłe dno... WCALE NIE !!! IP: *.chello.pl 21.12.03, 13:41
                To chyba Ty raczej nie zrozumiałaś. Wszystko to ładnie wygląda, ale na ulotce
                reklamowej (swoją drogą ciekawe, że każda prywatna szkoła współpracuje z jakimś
                wielkim uniwersytetem zagranicznym, chyba tylko po to by w reklamie pojawiło
                się kilka zagranicznych nazw). Ile osób korzysta z tych programów? A słyszałaś
                może o najnowszym programie realizowanym w WSHiFM? Programie niepłacenia
                wykładowcom i obcinania zajęć studentom. Z niektórych przedmiotów przez cały
                semestr były 3 zajęcia, bo szkoła nie płaci wykładowcom, no ale w końccu po co
                zajęcia, można się nauczyć samemu, no nie? A skoro jest tyle tych zagranicznych
                programów, to może już wogóle zrezygnować z normalnych zajęć? Obcinane są
                języki, zmieniają się lektorzy, przy czym gdy kiedyś poziom był jeszcze w miarę
                ok, to teraz nie wiem skąd biorą tych ludzi. Ja piszę o codzienności, Ty i
                kolega powyżej o rzeczywistości tylko że tej "reklamowej".


                Strach przed rosnącą konkurencją szkół prywatnych? Nie bądź śmieszna,
                ograniczenie zostały wprowadzone dlatego, żeby w końcu zmienić chorą sytuację-
                wykładowca był na swojej macierzystej uczelni 2 godziny w tygodniu, dyżur raz w
                tygodniu, tłumy studentów, praktycznie zero kontaktu z wykładowcą
                (promotorem!), tylko dlatego że leciał na na zajęcia na czterech prywatnych
                uczelniach. I bardzo dobrze się stało, a przecież nikt nie zakazuje pracować w
                prywatnych szkołach- każdy może sam zdecydować- zobaczymy kto wygra
                tą "konkurencję".
                • Gość: Rusałka Re: WSHiFM to zwykłe dno... WCALE NIE !!! IP: 212.69.76.* / 212.69.69.* 21.12.03, 19:51
                  Zapewniam cie, że rzeczywistość jest troszke inna, oczywiście nie odbyło sie
                  kilka zajęć i przez polityke Pana Domoańskiego odeszli wykładowcy, ale ta
                  szkoła jak każda inna musi realizować program, wiec jeśli czegoś nie było to
                  zawsze są podane terminy, w których sie to odrabia, (o tym koledzy zapomnieli
                  cię poinformować?), a wykładowcy raz lepsi raz gorsi, nie mi to osądzać, ale są
                  i zajęcia prowadzą. A jeśli cie interesują programy zagraniczne WSHiFM, to
                  serdecznie zapraszam, przekonasz sie ze programy funkcjonuja i jak komuś zależy
                  to i na stupendium może wyjechać i na tygodniowe zajęcia do Kairu. a ulotek to
                  fakt WSHiFM ma kilka ale nie są najleprze i niedowiesz sie z nich więcę niż od
                  nas studentów.
          • Gość: Studentka WSHiFM Re: WSHiFM IP: 195.94.205.* 22.12.03, 13:55
            Czytam i czytam i oczom nie wierzę. U prof. R. Domańskiego byłam podczas
            studiów kilka razy i zawsze byłam traktowana z szacunkiem i "po ludzku", nie
            chce mi się wierzyć, że on jest złym człowiekiem. A kadra administracyjna to w
            dużym procencie byli studenci WSHiFM, to chyba dobrze. Rektor zatrudnia byłych
            studentów, w tych cięzkich czasach gdzie o pracę trudno, warto chyba o tym
            pamiętać. Panie w Dziekanatach, w Księgowości, Administratorzy sieci
            komputerowej, Panie z Biura Rektora... - sami obecni lub byli studenci WSHiFM.
      • Gość: Student WSHiFM Re: WSHiFM to zwykłe dno... IP: 62.111.207.* 24.12.03, 21:46
        Studiowałem na PW i moje zdanie jest takie. Chyba sznowny kolega ma zbyt
        wysokie mniemanie o UW. Co jak co radzę przejrzeć progarm uczelni. Owszem tam
        gdzie nie ma egazminów może znaleść się i kwiaciarka. Ale tyczy się to chyba
        tylko 1 semestru. Zaletą tej uczelni jest fachowa kadra zwłaszcza w dziedzinie
        informatyki wywodząca się z WATu. Szanowny kolego to o czymś jednak świadczy.
        Generalnie brak jest tego co występuje w uczelniach państwowych (Patrz UW)
        czyli tzw przedmiotów dla etatowców. Mamy profesora od chodowli marchewek to
        zróbmy przedmiot IT w dziedzinie chodowli marchewek. Zaplecze techniczne jest
        na poziomie dobrym, choć przydał by sie dostęp do sieci z neta. Organizacja
        trochę szwankuje. Owszem zdarzają się wpadki administracyjne itd ale kadra
        kompensuje te braki z nadmiarem. Proponuję zaliczyć parę przedmiotów sposobem
        opisywanym przez kolegę. Raczej mało prawdopodobne. Zwłaszcza na
        przedmiotach "sztandarowych".. dlaczego? Z prostej przyczyny znaczna więkdszośc
        wykłądowców ma swoja renomę i o nia po prostu dbają. Sprawy zwiazane z
        atrykułem pomine gółwnie dlatego że tak naprawdę zobaczymy co z tego
        wszystkiego wyniknie. Moge jednynie napisać że reenoma wykładowców skłąnia mnie
        do tego by wraz z nimi zmienić uczelnię (na tą gdzie trzon fachowej kadry
        będzie prowadził zajęcia) bo ile sprawy związane z rektorem nie znajdą
        sensownego rozwiązania. To o czym piszę ma proste uzasadnienie. Wykładowcy
        zadeklarowali się że doprowadzą studentów mających rozpoczęte seminaraia
        dyplomowe do końca, nawet gdyby uczelnia im złotówki za to nie zapłaciła. Jakoś
        mi to do uvczelni prywatnej nie pasuje i o czymś śwaidczy. Odnoszę wrażenie że
        chyba za tego posta to ktoś szanownemu kledze zapłacił by UW większa kasę
        zgarnoł od głowy...

        Pozdrawiam Serdecznie
      • Gość: STUDENTKA WSHIFM Re: WSHiFM to zwykłe dno... IP: *.unused.zigzag.pl 29.12.03, 18:00
        Jeśli uwazasz, ze w WSHIFM ucza sie głupki, i słodkie blondaski to sie baardzo
        mylisz, przez 3,5 roku do kazdego egzaminu trzeba ciezko zakuwac i tylko duzy
        wysilek gwarantuje nam tu sukces a w terminach poprawkowych zdaja tylko idioci,
        którzy myśleli, ze jak poszli na prywatna uczelnię to mogą bimbać do woli. A
        płacenie za poprawki do doskonały sposób ukarania lenia, bardziej go zaboli jak
        swoją niewiedzę odczuje w kieszeni... najczęściej swojej własnej a nie rodzicow
        jak na studiach dziennych państwowych uczelni. I prośba: nie wyrazaj tak
        glupich opinii jesli nie znasz tematu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka