• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Łojotokowe zapalenie skóry głowy Dodaj do ulubionych

  • 17.09.04, 13:21
    Własnie wróciłam od lekarza dermatologa.Dostałam do wcierania
    pimafucort emulsja 20,0ml+ szampon Stieprox.Ma to pomóc
    w łojotowkowym zapaleniu skóry.Moze ktoś z was używał, mam
    pytanie czy pomogło?Rany kiedy to można wyleczyć ile to
    można z tym walczyć??
    Zaawansowany formularz
    • 17.09.04, 23:08
      U mnie problem wygladal tak, ze od dluzszego czasu mialam problemy z lupiezem.
      Uzywalam Nizoral ale jakos nie przeszlo. Postanowilam w koncu udac sie do
      dermatologa bo oprocz lupiezu strasznie swedziala mnie skora glowy a do tego
      doszlo jeszcze straszne wypadanie wlosow. Strasznie sie przestraszylam i
      postanowilam niezwlocznie udac sie do dermatologa. Przepisala mi nastepujace
      leki: Laticort 0,1% lotio 20 ml, Pimafucort 20,0 ml do wcierania w skore glowy
      Claritine 10 mg antybiotyk na swedzenie (przeciwgrzybiczny) i witaminy
      Methiovit na wzmocnienie wlosow. Kuracja trwala jakies 4 tygodnie. Wcieralam te
      mleczka 2 razy dziennie w skore glowy. Musze przyznac, ze mi bardzo to pomoglo.
      Lupiez zniknal, skora mnie nie swedzi. Jest narazie b. dobrze. Po ostatniej
      wizycie dermatolog stwierdzila, ze jest juz w porzadku, ze skora glowy jest
      biala (tzn. czysta). Przepisala mi jeszcze raz Laticort na wszelki wypadek, ale
      stwierdzila, ze nastepnej wizyty raczej nie bedzie:D z czego sie bardzo ciesze.
      Teraz glownie skupilam sie na odbudowie cebulek wlosow i ich odrostowi. Mam
      nadzieje, ze uda mi sie odzyskac stracone wlosy. W razie pytan pisz na maila:
      yoann9@wp.pl Mam nadzieje, ze ci sie uda:D Powodzenia O tym szamponie w
      ogole nie slyszalam, wiec nie wiem.
      • 19.11.04, 13:08
        Asiu, ja chodziłam do dr Wrońskiego Ośrodek "Dermal"
        na Nowym Świecie, i moim zdanie tylko kasę zdziera,
        może kiedyś to był i dobry.Wizyta pierwsza 100zł
        potem 50zł,Przepisuje drogie rzeczy np. jakieś 3
        za które płacisz o k200zł i co 2 tyg.Skierow na
        badania oczywiście do znajomych prywatnie ok 400zł.
        Kazał mi iść do kliniki Arciszewskiego i zrobić usg
        jajników ok 100zł;dał namiar na endokrynologa,
        co za wizyte każdą bierze 100zł, który stwierdził
        że trzeba spróbowac np. Diane 35, bo on nie wie
        jaka może byc przyczyna.Sam dr Wroński powiedział,
        że mam łzs, bez robienia tych wszystkich badań.
        Teraz lecze sie w MSWiA tak kobieta przyjmuje,
        i jestem b.zadowolona.Pozdrawiam was dziewczyny.pa
      • 26.07.05, 16:10
        czesc.wlasnie kupilem leki ktore podalas i mam zamiar zrobic kuracje jak ty-oby
        rownie skuteczna !:-) . Napisz prosze jak,czym i jak czesto mylas wlosy w
        czasie kuracji....bo to chyba tez jest wazne !
        Z gory dziekuje... Wiktor
        • 23.08.05, 11:18
          czy te leki są na receptę? Jaki jest koszt kuracji?
    • 23.09.04, 09:06
      Witam
      Z pewnością taka kuracja ci pomoże i to w bardzo krótkim czasie. Następnie
      trzeba będzie dobrać skuteczną kurację podtrzymującą, aby utrzymać
      dotychczasowe pozytywne efekty.
      Pozdrawiam
      Oksana
      • 26.10.04, 12:39
        Czy mogla by Pani podac taka przykladowa kuracje?
        do swojej pani doktor juz sie raczej nie wybiore...
    • 30.09.04, 15:54
      Musze stwierdzis że ilość wypadających włosów
      mi się zmniejszyła poprzez wcieranie pimafucort
      emulsja 20,0ml+ mycie włosków szamponem Stieprox.
      Ale co potem jak można zapobiegac ponownym nawrotom??
      • 25.10.04, 09:35
        Jestem ciekawa jak efekty po Stieprox-ie.Czy pomógł Ci w walce z łojotokiem?
        Czy nadal go uzywasz? Jakie były Twoje włosy po tym szamponie? Czy po
        pierwszych stosowaniach miałaś lekkie zaczerwienienie skóry,"zrzucanie
        łupieżu"lub zwiększone wypadanie włosów?
        Ja właśnie zaczynam stosować Steprox i mam takie właśnie objawy (jak sądzę to
        wynik leczenia skóry głowy i walki z jakimś podstępnym grzybkiem, który tam
        sobie zamieszkał, ale może się mylę i tak być nie powinno?).
        • 21.02.05, 17:01
          Również używałam szamponu Stieprox przy zapaleniu łojotokowym i muszę przyznać,
          ze na jakiś czas zapalenie zniknęło. Niestety mnie również po szamponie
          strasznie wypadały włosy i to przez długi okres czasu,w olbrzymich ilościach.
          Także bądż ostrożna i jeżeli już po kilku myciach Ci nie służy może lepiej go
          odstaw.Ja tak zrobiłam. Niestety zapalenie wróciło, ale włosy troszkę mniej
          wypadają.

          Pozdrawiam
          Justyna
    • 25.10.04, 19:23
      Od dawna nie byłam tak szczęśliwa z powodu moich włosów.Nie wychodzą mi wcale.No, jakies 3-5 włosów dziennie znajdę na ubraniu.Jestem b.zadowolona z tego szamponu,używam go nadal ale jestem juz przy końcu, więc wybiorę się do lekarza i porozmawiam jak podtrzymac ten stan.Podczas stosowania tego szaponu nie zauważyłam wypadania włosów, ani łupieżu.Mi naprawdę pomógł.Pozdrawiam
      • 26.10.04, 12:36
        dziekuje za odpowiedz. Mam nadzieję,że mi tez stieprox pomoże. Co prawda do
        konca nie wiem z czym walcze - dzis robilam badania mykologiczne ,aby wykluczyc
        grzyby (laborantka raczej wyklucza grzyby). Nie wiem czy to zwykły łojotok czy
        ŁZS. Dermatolog tak naprawde nic mi nie pomogl - jedynie ten szampon i
        skierowanie na badania.
        Prosze podpowiedzcie mi czy moje objawy mozna zakwalifikowac do ŁZS - juz od
        1,5 roku meczy mnie stale przetłuszczanie sie włosow i skory twarzy, głowa
        swedzi ,ale nie ma wielkiego zluszczania, ranek... skore na glowie mam mocno
        przesuszona,czasami jest zaczerwieniona i czuje takie bolesne napiecie
        naskóraka. Do tego wszyskiego zmienil sie wyglad moich wlosow -trudno je opisac
        bo sa takie jakies "dziwne" - sa suche,sztywne,poodbarwiane
        i porozszepiane na całej swojej dlugosci. Wypadaja mi ,ale nie tak straszliwie -
        ok 50 dziennie.Czytałam gdzies na forum, ze przy łojotoku włosy moga sie tak
        niszczyc. Czy Wy macie tez takie problemy?
        Czym różni sie zwykły łojotok od ŁZS? Jak często myjecie głowę? Jakich innych
        szamponów używacie?
        Jeszcze jedno ostatnie pytanko odnosnie Stieprox-u - czy Wasze włosy
        po nim sa mieksze, takie bardziej lejące? I czy na poczatku po jego stosowaniu
        wypadało Wam więcej włosów?
        Przepraszam za tak dlugi list, ale to paskudztwo doprowadza mnie do białej
        goraczki. Życzę cierpliwosci w Waszej walce z ŁZS.
        • 03.11.04, 10:03
          up
        • 17.11.04, 21:17
          Proszę napisz ile kosztowało Cię zrobienie badań mykologicznych i na czym one
          polegały.Dzięki
          • 19.11.04, 11:40
            Badania byly gratis. pobrano mi do badania "costam" ze skory glowy i wlos.
            Wyniki badan u mnie wylaczyly grzyby - pozostala mi walka z lojotokiem.
            • 19.11.04, 14:20
              Dzieki za info. Musze dowiedzieć się w prywatnym laboratorium, czy robią takie
              badania.
    • 25.10.04, 21:51
      Twoj post naprawde nastawil mnie optymistycznie. Wlosy wypadaja mi od pol roku,
      najpierw z lekarzem podejrzewalismi, ze to wina hormonow, ale teraz ostatecznie
      stanelo na lojotokowym zapaleniu skory. mam tez stosowac stieprox co 2 mycie i
      przez 10 dni laticort lotio a potem alpicort. Na razie mija 6 dzien i jakis
      rewelacyjnych rezultatow nie widze, ale czekam. Mam nadzieje, ze beda...
      • 15.11.05, 19:57
        Mam pytanie!Mi przepisali: Loratan-tabletki ale mialam przepisane inne tylko babka w aptece powiedziala ze to jest to samo, Polytar AF szampon i Pimafucort plyn alenie kupowalam,bo wczesniej to mialam i kupa ale zostalo mi jeszcze Locoid Crelo. Pytanie odnosnie szamponu!Jak go stosowac? Mam wmiec zwilzone wlosy, i wcierac w skore glowy, to mam umyc je najpierw zwyklym szamponem czy pozniej czy juz w ogole zadnego sie nie stosuje?Plis odpowiedzcie bo zapomnialam o to zapytac!
        • 04.12.05, 21:22
          Witam mam 24 latek te cholerstwo mam tak długo ze już niepamiętam kiedy to sie
          zaczęło jestem po medycynie wiem sporo na ten temat więc niepytajcie mnie
          dlaczego jeszcze tego niezaleczyłem poprostu: z lenistwa i braku czasu. Ale
          powiem wam kilka ważnych rzeczy Po pierws.
          (((DOTYCZY TYLKO PROBLEMÓW NA GLOWIE)

          - kupcie sobie "bio siarkę" w aptece ( profilaktycznie ale bardzo ważny związek
          w łojotoku)
          - po drugie - Aloes do picia jest na allegro można pić i wcierać, nawilża można
          zostawić bez spłukiwania tworzy ochronę na skórze.
          - po 3 - z alkoholi lepsze sa czyste(wóda, spirt)niz barwione piwka. Tak więc
          lepiej zamówić setkę niż piwo niestety.
          - po 4 - Musicie nauczyc sie nie denerwowac i jak najżadziej patrzec na to
          cholerstwo w lusterku.
          - po 5 - Proponuje całkowitą rezygnację z ketokonazolu w tabletkach. Kichy
          siadają i to bardzo szybko a wasze dziecko moze urodzić sie z 3 nóżką, tak samo
          jest z innymi sterydami .
          - po 6 - mazidła jak seboradin czy cos takiego co kupiłem kilka lat temu to
          jeden wielki chłam niewarto nawet meczyć sie codziennie i denerwować, proponuje
          lepiej sok z cytryny lub na zamówienie z apteki mazidła.
          -po 7 -dieta tutaj każdy musi sam sobie ją obrac każdaego droga do sukcesu
          jest inna, ale ogólnie zamienic nabiały (hehs) na białko hydrolizowane z
          soji ,kupić to można w sklepie kulturystycznym. Woda żeby sie nieprzesuszała
          skóra i niezapychamy sie na kolację. Mozecie zrobić sobie test na lojotok
          tj.:proszę spróbować dzień przed umyciem głowy zjeść mniej w dniu umycia tez i
          na dzień 3 też jeżeli ktoś wytrzyma. Zobaczycie łojot stale będzie się
          zmniejszał. Trzeba by było przeanalizowac ta sytuację zeby dostarczać
          organizmowi odpowiednie składni i zeby sie nie zagłodzić. Dobra na dzisiaj
          koniec prosze spróbować.
      • 06.04.06, 09:47
        Witaj, a ja mam straszny jak dla mnie problem, bo już jakiś czas mam problemy
        ze skórą głowy i twarzy, wypadają mi starsznie włosy, a na twarzy koszmar, mam
        27 lat, za 4 tygodnie mam własny ślub, a na buzi masakra:((((, byłam u
        dermatologa i przepisała mi żel Isotexin, doustnie antybiotyk Tetralysal, biorę
        to dopiero 8 dni, ale najgorsze jest to, że wyskakują mi takie guzki, których
        nie można wycisnąć, są bardzo bolesne i utrzymują się około 7 dni an buzi,
        potem zostaje wiele czerwonych blizn, nie wiem co robić. A no i dostałam
        skierowanie na badania hormonalne, bo moga to być hormony, tym bardziej, że jak
        brałam tabletki antykoncepcyjne było wszystko ok. Proszę o radę kogoś kto miał
        lub ma podobne zmartwienie.
        • 11.04.06, 13:34
          od paru lat leczę tzw. łojotokwe zapalenie skóry. Musi chorobę zdiagnozować
          lekarz i to dobry , bo ja spotkałam sie z wieloma diagnozami i fatalnym
          leczeniem. U mnie podawano w ostaniej kuracji tej dobrej tertalysal, kortyzol
          ( składnik m in Nizoralu a potem maści rozex ( tańcza wersja metronidazol)i cos
          tam jeszcze + Vit B3 i kompleks minerałów - ale schorzenie jest nawracające .
          Znalazłam skuteczny krem , jak już sie wyleczy farmakologicznie zminay i buziak
          jest całkiem poprawny - jest to krem z Yves Rocher z rumiankiem - na mnie
          działa hamujaco na zmiany i wydłuża czas kolejnego nawrotu
    • 26.10.04, 12:07
      Wola1 muszę ciebie pocieszyc, gdyz widzę diametralną różnice
      w tym co było a co jest.Ja walczyłam z tym od roku.Wiem,że to
      potrafi wracać trzeba strzec się tego dziadostwa ale jak??
      AlpicortE tez uzywałam ale wcześniej.Pozdrawiam i ściskam.. ;)
    • 26.10.04, 12:38
      czesc dziewczyny
      ja juz od dawana borykam sie z łupiezem..no i teraz z łojotkowym zapaleniem
      skory głowy.Uzywalam wczesniej chyba wszytskich juz sklepowych szmponow
      przeciwłupiezowych no i 3 buteleczki Nizoralu, nie pomoglo:(. udalam sie do
      dermatologa (bardzo niemilej pani doktor jak sie pozniej okazalo).mam
      przepisane emulsje Seboderm i płyn Acnosan do wcierac w głowe 2 razy dziennie +
      szmpon Stieprox do mycia 2-3 razy w tygodniu.Seboderm również do smarowania
      uszu i jakas masc do zrobienia w aptece ktorej jeszcze nie wykupialm na
      powieki.kuracja trwa juz 5 dzien i musze przyznac ze zauwazylam wyrazna poprawe.
      tylko nie wiem co zorbic jak juz leki sie skoncza...tzn jakiego uzywac
      szmamponu do mycia i jakiego teraz uzywac szmponu na zmiane ze Stieprox (bo
      włosy musze myc codzinnie).
      pozdrawiam
      • 28.10.04, 22:14
        Ja jako drugi szampon (tez myje codziennie) uzywam seboradin niger z rzepa, ale
        zastanawiam sie, czy nie powinnam jakiegos "zwyklego" nie-leczniczego. Mam za
        to do was pytanie. Jak to sie u was zaczelo z tym wypadaniem? Czy myslicie, ze
        mozna odnalezc jakas przyczyne? Bo ja na prawde nie wiem - nigdy nie mialam
        problemow z wypadaniem wlosow- no przetluszczaly sie bardzo kiedys przez pare
        miesiecy mialam lupiez ale wlasciwie sam przeszedl, a wypadajacych nigdy -
        nawet w stresowych sytuacjach - egzaminy na studia matura itd. Ciekawa jestem
        jak to u was bylo

        No i po jakim czasie poprawa po tym szamponiku...
      • 03.11.04, 12:39
        Ja mam podobne problemy - przetłuszczające się włosy, ale ostatnio wypadają, są
        bez połysku (gdyby nie to, ze to nie żywa tkanka, powiedziałabym że takie
        martwe) i swędzi mnie skóra głowy. Ale znam przyczynę, bo wszystko zaczęło się
        po przeprowadzce - kiedy odkręcam kran w łazience pachnie jak na basenie.
        Czekam na radę w wątku "chlor!" A Tobie mogę polecić apteczny Pregaine -
        łagodny szampon w zelu - bez dodatków, po prostu zmywa co ma zmyć.
        --
        Powodzenia,
        Mag
        • 05.11.04, 10:01
          witaj!czy myjesz Pregaine codziennie? ja tez go uzywalam - dobry szampon,
          ogranicza wypadanie włosów, ale przy czestym uzyciu byl troche za "ostry" dla
          moich wysuszone wlosów.Szukam caly czas czegos delikatnego.

          • 09.11.04, 15:48
            Hej dziewczyny
            Ja też borykam się z łojotokowym zapaleniem skóry. Używałam już wszystkich
            możliwych leków(m.in.Pimafukortu,po którym zapalenie wracało).
            Najbardziej pomógł mi szampon Stieprox, ale po nim strasznie zaczęły wypadać mi
            włosy.Jest chyba zbyt silny i nie powinno się go długo używać.Teraz używam
            Dermosanu-jest b.delikatny -polecam.Może polecicie mi jakieś preparaty na
            wypadanie włosów i na wzmocnienie cebulek.(stosowałam już Vitapil, MerzSpecial,
            a obecnie H-Pantoten)NIC MI NIE POMAGA!!!
            Dzięki i pozdrawiam
            • 10.11.04, 13:53
              Ja lykam Silike i codziennie popijam rozpuszczona we wrzatku 1 lyzeczke
              zelatyny spozywczej - to mi kiedys polecila znajoma dermatolog. Nie wiem na ile
              to pomaga, ale przez 2 lata walki jeszcze nie wylysialam.
              Ja rowniez odstawilam Stieprox - za mocno wysuszal wlosy - i wrocilam do
              Freedermu.Pozdrawiam.
              • 16.11.04, 10:47
                Hej dziewczyny!Napiszcie jak Wasza walka z łojotokiem i wypadaniem? Czy Stieprox
                podziałał?
              • 17.11.04, 21:35
                Jeszcze jedno, poza moim powyższym pytaniem.Mi szampon ten nie bardzo pomaga.
                Stosuję go już od września,skóra głowy nadal mnie swędzi a włosy wypadają. Ujmę
                to tak: dopóki stosuję jakieś specyfiki do wcierania przepisane przez lekarza,
                to widzę poprawę-zaczęło mi odrastać bardzo dużo włosków(a wyłysiałam już
                okropnie).Obecnie od ok 4 tyg. nie używam już tych specyfików i skóra głowy
                wróciła do stanu wyjściowego. Po prostu tragedia.Może wiesz jakie badania
                powinno się zrobić, by ustalić przyczynę ŁZS?Dzięki za odpowiedź:)
                • 19.11.04, 11:38
                  ja nic Ci niestety nie poradze - bo nikt mi nie robil zadnych badan, nie wiem
                  czy mam ŁZS czy tylko łojotok. Podczas wczorajszej wizyty u dermatologa
                  dowiedziałam się - ze nie ma zadnych lekow na łojotok i musze sobie kupic
                  szampon Nivea lub Dave (!)(fachowa porada prawda?).
                  Czekaj na listy od innych osbob z tego forum, maja wieksze doswiadzcenie w
                  walce z ŁZS.Powodzenie i duzo cierplowosci.
    • 16.11.04, 15:44
      Witam ponownie, jestem autorką tego topiku, jak
      wcześniej wspomniałam wypadanie włosów zahamowało
      się u mnie.Lekarz zalecił mi nadal stosowanie stieprox
      ,2x w tygodniu.Oprócz tego myje włosy zwykłym pokrzywowym
      szamponem,stosuję odżywkę wax co 4 dni,łykam vitapil
      i wcieram jakąś robiona mieszankę przepisaną przez derm.
      ,mającą na celu wzmocnienie włosów.Pozdrawiam i życzę
      wytrwałosci w leczeniu, bo naprawdę nie jest to łatwe.
      • 20.06.06, 12:50

        --
        Proszę o adres dobrego dermatologa w Krakowie. Mam łojotokowe zapalenie skóry i
        nie wiem jak je wyleczyc. Może byc nawet prywatny lekarz. PROSZĘ O POMOC
        najlepiej na maila gbogacz@poczta.fm Z góry dziękuje
    • 18.11.04, 10:18
      Ja robiłam wiele badań,na hormony, tarczycę jakieś inne
      rzeczy, na te badania dał mi skierowanie lel.derm,
      do prywatnego labolatorium.( koszt ok.400zł).
      Na podstawie tych badań nic nie stwierdził:(
      Już wcześniej powiedział,że to łzs gdyż
      przeprowadził tzw. wywiad ze mną i obejrzał
      pod lupa moja skórę głowy.Czyli badania w moim
      przypadku były może zbędne.Pozdrawiam
      • 18.11.04, 13:43
        Beatko ty jestes z Białegostoku, prawda?
        Czy mogłabys mi napisać u jakiego byłaś lekarza / dermaotolga? Dac jakis
        kontakt do niego ...
      • 18.11.04, 17:50
        Ojej to strasznie drogo wyszły te badania.Ja robiłam badania hormonów tarczycy
        we wrześniu. Wszystko wyszło ok.Chciałam zrobic badania hormonów płciowych,ale
        niestety łykam tableteczki i teraz nie mają one senu. Czy Twój dermatolog mówił
        coś o przyczynie takiego stanu skóry głowy. Mi moja pani dermatolog
        powiedziała, że może to być spowodowane zmianami hormonalnymi, ale o żadnych
        badaniach(poza tarczycą)nic nie mówiła.Nie wiem co mam dalej począć.Już nawet
        za problemy z włosami zaczęłam obarczać tabletki anty.
    • 18.11.04, 17:57
      Czy ktoś używał szamponu tej firmy?
    • 21.11.04, 15:38
      HEJ:)Ja niestety też zmagam sie z tą uciążliwą dolegliwością.Włosy zaczęły mi
      wypadać rok temu w wakacje,trwało to pół roku i na następne pół sie
      uspokoiło.Niestety od lipca historia sie powtarza i nie moge jej przerwac.Skóra
      na czubku głowy bywa zaczerwieniona i podrazniona.Wczesniej bylam u 3
      dermatologow i niestety okazalo sie to klapa.2 pierwsze panie nawet nie raczyly
      zerknac co sie dzieje ze skora glowy,a ostatni pan polecal mi Roaccutane!Co
      mnie zbulwersowalo,bo nie mam wiekszych problemow z cera,a taki srodek
      przyniosl by wiecej szkod niz pozytku.Kiedy moja wiara w kompetencje
      dermatologow troszke zaczela odbudowywac sie,wybralam sie tydzien temu do nowej
      pani.I posluchalam sobie-ze to sklonnosc do lojotoku-skaza genetyczna,ze nic z
      tym nie zrobie raczej.Zalecila zastrzyki z biostyminy i wit B6 domiesniowo,a
      poza tym jakis plyn do wcierania,ktorego nie mogli mi zrobic w 2 aptekach,bo
      zawieral przestarzaly skladnik.Pogadala sobie poza tym ze wloski to jak
      trawka,ze jak sie skosi,to lepiej rosna blabla-jakies przyrodnicze natchnienie
      ogolnie zlapala.Wiec znowu musze dzialac we wlasnym zakresie.Teraz uzywam Vichy
      Dercos(łupież tłusty)na zmiane z Pregaine+Neril tonik.Przymierzam sie do
      kosmetykow Ducray?Macie jakies doswiadczenia z nimi?
      • 21.11.04, 19:15
        No to faktycznie na fajną panią trafiłaś.Ma jakieś starodawne przeświadczenia.
        Z tego co wiem to obcinanie włosków na pewno ich nie wzmocni:)Gdyby tak było
        wszyscy mielibyśmy piękne i bujne włosy a niestety tak nie jest.Ja jestem na
        etapie robienia badań.Dostałam też namiary na dobrego dermatologa w Łodzi, więc
        spróbuję.
        • 22.11.04, 15:58
          Dzięki dziewczyny za reakcje na moj wpis.Nie ma to jak zjednoczyc sily;)
          roksi8-tak sie sklada,ze ja pomieszkuje w Łodzi.Jeśli uznasz,że ten dermatolog
          jest warty uwagi i zechcesz sie podzielić namiarami,to bede wdzieczna:)
          Pozdrawiam
          • 10.12.04, 17:50
            Sorki, że dopiero teraz odpisuję na Twój post, ale nie zauwazyłam go
            wcześniej.Mogę podać namiary na tego dermatologa.Jesli jestes zainteresowana to
            napisz do mnie:Gosia.8@wp.pl. Ja jeszcze nie byłam na wizycie.
    • 21.11.04, 22:42
      dziweczyny! od ponad 5 lat walcze z tym świństwam i wcale nie jest to łatwe.
      przeszałam tabun deramtologów, z których iwększośc nie zna się naproblemie (
      ok. 11) po kilku latah prób i błedów moge powiodzieć, że walka to niełatwa i
      uciązliwa ale kiedy się pozan jej tajnki to bywa skuteczna. Moje rady:
      nie polecam pimafucortu i innych tego typu, gdyz są to STERYDY - chwilowa
      pooprwawa potem nawrót. Mnie osobiście pomógł prof. Baranw we Worcławiu - zna
      problem jest ordynatorem na Klinikach - Katedra Deramatologii. Chodziłam na
      naswietlania lampami psorilux, stosowalam ok. 4 szamponó na raz. Jeden szmpon
      to mało gdyz włosy sa i suche i się przetłuszczaja, iskóra jest czerownawa i
      napięta i podraznion, piecze swędzi, ale NIC mocnego nie można używać!
      stosuję Freederm, Ducray - Argil i sabal oraz przeciwłupiezowe(Freedrem, Vichy)
      i b. łagodne- PH Neutral Freedrem i Pregaine - tez b. łagodny. Szampony trzeba
      mieszać!!!!!
      zycze powodzenia. przedstwaiłam najważniejsze wątki, gdyz na przedstawienie
      całej wiedzy brałkoby mi czasu i strony. :)))
      ponadto zjadam specjalne tabletki dostępne w NIemczech - pntovigar.
      zycze powodzneia :)))
      • 22.11.04, 22:09
        Dziewczyny z łzs, jakie miałyście objawy ?
        • 23.11.04, 19:10
          U mnie to przede wszystkim swędzenie skóry głowy, małe krostki na skórze oraz
          niesamowite wypadanie włosów.Co poza tym-straszne przetłuszczanie włosów,muszę
          myć je codziennie,pozdrawiam
          • 29.11.04, 18:35
            hej pisze tylko po to, by podzielic sie wrazeniami na temat szamponow-
            odstawilam seboradin niger bo mocno podraznial mi glowe, ale kupilam szampon
            Farmony - calkiem niezly nie pamietam jak sie nazywa, ale taki niebieski na
            lupiez lojotok i wypadanie. Moje biedne wloski nie przestaly wypadac, ale
            ogolnie jest lepiej
            Pozdrawiam
            Ola
            • 20.12.04, 09:01
              No a u mnie troche lepiej:)))Mniej wypadaja, glowa wlasciwie nie swedzi i jest
              duzo malych, nowych kosmykow
              Bardzo sie ciesze. No i najbardziej pozytywne chyba jest to, że przestalam tak
              dokladnie liczyc moje wypadajace wlosy i tak strasznie sie tym wypadaniem
              martwic.
              Pozdrawiam. Zycze wszystkim Wesolych Swiat a w Nowym Roku pieeeeknych wlosow i
              koniec walki z ŁZS
          • 03.03.05, 09:19
            Jestem tutaj pierwszyb raz . Czytam wasze listy i widzę że w większości wasz
            problem pojawia sie na głowie . Ja mam słabsze objawy na głowie , bardziej
            nasilone na twarzy. Niekiedy na prawde juz nie mam siły. Jeśli chodzi o skórę
            głowy to niedawno urodziłam dziecko i suma sumarum zaczely mi wypadać włosy
            tak strasznie że chwilami myślałam że zupełnie wyłysieję . Stosuję na to płyn
            CAPITAVIT dostepny w klepach zielarskich i zawsze hamuje wypadanie a wrecz
            odrastaja nowe kosmyki .
            Gorzej z twarzą poradzcie coś na to . Większość zalecanych maści przez
            dermatologa mi nie pomaga . Wysuszają skórę i swędzą . pomóżcie.
    • 20.12.04, 13:18
      WOLA1 cieszę się, że widzisz efekty to naprawdę
      nastawia optymistycznie.Ja ostatnio miałam trochę
      stresu i zauważyłam,że wypadanie sie nasiliło
      a na główce pojawiły się pojedyńcze placki
      łupieżu tłustego.Zmartwiłam się,ale nie poddaję.
      Wcieram znowu pimafucort, reszta bez zmian.
      Chyba tak naprawdę wyleczyć sie tego nie da,
      jedynie można zaleczyć.Ale musimy się trzymać.
      Korzystając z okazji zbliżajcych się Świąt BN`
      życzę wszystkim aby włoski nie wypadały i oczywiście
      odrastały.Pozdrawiam
      • 28.12.04, 16:15
        hej!ja tez od kilku lat wczlcze z ta choroba juz nawet myslalam ze lekarz nie
        wie co mi jest skoro to ciagle wraca!ja dostalam kiedys antybiotyki, ale teraz
        juz nie biore ich gdyz pomagaja tak jak masc na krotko!dzisiaj dostalam recepte
        na diprosalic i elosalic i nie wiem czemu na virlix??no ale ja juz stosowoalam
        diprosalic i pomoglo ale choroba wrocila,po pimafocor tez choroba wraca, ale
        podobno z ta choroba tak jest ze wraca i nic nie da sie z tym zrobic,moje wlosy
        sa wrecz suche nie przetluszczaja sie jak uzywam zwyklych szamponow dave czy
        nivea to jest tragicznie teraz uzywam szamponu z vichy przeciwlupiezowego i jest
        rewelacyjny dla mnie, ale moja choroba objawiala sie tym ze mialam strazszny
        lupiez, i lupiez zniknal owszem ale pojawily sie czerwone plamy no choroba
        weszla mi na twarz!!wszystkie specyfiki mi pomagaja w ciagu 2 dni ale i szybko
        choroba wraca ,ok miesiac 2 i znowu to samo chociaz teraz nie mam tak
        zaatakowanje twarzy i uszu bo to byla tragedia!moj lekarz ledwie spojrzy!bylam
        tez na studiach u pani doktor w bilaymstoku na krakowiskim przedmisciu podobno
        miala byc rewelacyjana ale mi nie pomogla!
        • 28.12.04, 22:35
          Dziewczyny! pozdrawiam wszystkie walczące z ŁZS!
          moge podac parę wskazówek jesli to kogos interesuje.JA jak wspomniałam borykam
          sie od 4 lat z tą dolegliwością i mam nastepujące spostrzeżenia:
          jak jest słońce albo mam naświetlania lampami ultrafiolet - to mam spokój,
          zima -ogrzewane pomieszczenia - choroba wraca.(jest to choroba cywilizacyja -
          zamnknietych i niedotlenionych pomieszceń) Mnie sie zaczeła gdy zaczłam
          pracować w biurze... :((
          Teraz nawet się nią za bardzo nie przejmuję gdyż: (pocieszenie)
          kolejne "nawroty" są SŁABSZE od poprzednich! teraz po prostu prowadze
          specyficzna pilegęgnację nizbyt trudna i już!
          POlecam wewnerzenie: drożdze - vit z grupy B wysuszaja i hamują znacznie łojotok
          -ponadto koniecznie VIt A - działa przeciwłojotokowo - szczegónie soki z
          marchwi i warzywa o kolorze pomarańczowym i źóltym ew. TRAN - kapsułki sa
          wygodne ale mało skuteczne
          -dostałm też tabletki doutstne zmiejszające przetłuszcanie (na watrobę)
          -zewnetrznie: 1 do 2 łagodnych szmponów neutranych (pregaine, Freederm, Ducray)
          prawie każda frma ma taki, na zmianę z szamponem przeciwłojotokowym, ale
          niezbyt agresywnym,
          - poza tym b. dobre efekty dają wceirki typu SEBOREN I SEBORADEN, woda brzozowa,
          odswieżaja tonizują i zmiejszają przetłuszczanie.
          reasumując:
          - polecem dłuższą walke, mniej agresywnymi środkami, wtedy co prawda w dłuższym
          okresie, ale wydzielanie łoju się uspokaja się na stałe. Moim zdanem nie można
          tegi wyleczyc SZYBKO i agresywnie, bo to jak efekt "jojo" przy odchudzaniu.
          Równolegle stosuję specyfiki na odrost włosów_np loxon 2% i Alpicor E.
          mam nadzieje ze komus na coś się to przyda. pozdrwaiem :))
          • 01.01.05, 21:37
            Hej delewin, mam parę pytań...
            Co kuracji wewnętrznej:
            - jak przyjmować te drożdże (rozpuścić etc. - chodzi mi o dokładny przepis) i
            ile (dziennie, tyg.) , jak nawroty to częściej, więcej?
            - warzywa pomarańczowe - czyli tylko warzywa a nie owoce (no. pomarańcze)?
            - tabletki doutstne zmiejszające przetłuszcanie (na watrobę) - co to jest, jak
            to na wątrobę?

            Co do kuracji zewnętrznej:
            - woda brzozowa, ale skąd (apteka) i jakiej firmy?
            - przykład jakiegoś szamponu przeciwłojotokowego nieagresywnego (nie wiem co
            przez to rozumieć - Selsun blue to agresywny?)

            W ogóle to super wątek. Zmagam się również z zapaleniem łojotokowym od jakichś
            paru lat i rzeczywiście kuracje czysto farmakologiczne (leczę się ze 3 lata, od
            kiedy w końcu prawidłowo mnie zdiagnozowano - też były wyroki typu - za często
            spinam włosy :O) dają szybkie efekty, ale też szybkie nawroty :(. Wiadomości z
            wątku, szczególnie porady delewin wydają się być sensowne, skoro tyle z nas
            chodziło po dermatologach bez rezultatów na dłuższą metę.

            Pozdrawiam.
            iwona
            • 02.01.05, 19:24
              dziekuję za uznanie. moje porady są sprawdzone, nie wszystkie sama
              wymyśliłam :) pałcę za nie słono na wizytach u pewnego profesora deramtologii.
              A znalazłam go jak poszłam po "rozum do głowy" do czytelni i wypozyczyłam
              podreczniki dla studentów medycyny z zakresu dermatologii. szczególnie zdjecia
              LZS. No i jednym z autorów był ten profesor. Stwierdziłam, ze skoro pisze
              podręczniki to zna sie na rzeczy i poszłam na wizytę.:)))
              Zatem uważam, że są warte wypróbowania.
              To on STANOWCZO zabronił mi stooswania sterydów i wszyskich aresywnych
              preparatów ,a także Diane 35! Co do tej ostataniej to stwierdził, ze na
              ostatnim międzynarodowym kongresie dermatologów ostatecznie potepiono lecznie
              Diane 35, gdyz wyrządza ona wiecej szkód niz pożytku (wątroba).
              Ten lek przeciw przetłuszczaniu to nie pamiętam nazwy, ale jest na wątrobę i
              jego DZIAŁANIEM UBOCZNYM jest zminjszenie wydzielania kwasów zołdakowych, a
              przez to zmniejszenie przetłuszenia.
              W ogóle walka z ŁZS to moim zdaniem nie tylko farmaceutyki, ale: i wietrzenie
              pomieszczeń, odpowiewednia dieta, kaptur zamiast czapki.itp itd.. co ja wam
              będę mówić, same rozumiecie.. :-)))

              odpowiedż: napój drożdzowy znany od lat : łyzka -dwie drożdzy zabić wrzątkiem,
              osłodzic do smaku,
              woda brzozowa dostepna w każdej drogerii - 1,5 zł (lepszy Seboradin)
              selsun Blue moim zdaniem jest agresywny, chyba kiedys go miałam, teraz raczej
              stosuję szampony HAMUJĄCE WYDZIELANIE ŁOJU, A NIE WYSUSZAJĄCE. one dipoero
              podrażniają i powoduja wzmozonĄ produkcje łoju na głwoie - błedne koło.
              Polecam Vichy - przezrozcysty przeciwłojotkowy, albo Ducray - SABAL , ARGEAL.
              pozdrawiam
              • 04.01.05, 23:43
                Hej, dzięki za obszerną odpowiedź!
                Z doświadczeń na pewno skorzystam.
                Pozdrawiam.
                iwona
      • 04.01.05, 15:02
        Witam wszystkich, bardzo męczy mnie ten sam problem, czy możecie polecić mi
        jakiegoś dobrego dermatologa w warszawie.
    • 06.01.05, 09:05
      Ja wczoraj wróciłam od dermatologa w Krakowie( podobno dobrego, prywatnie).
      Dostałam doustnie Flumycon, szampon stieprox i pimafucort ale krem 1,5% do
      wcierania. Na razie zdążyłam umyć głowę tym szamponem. Włosy mi nie wypadają,
      ale mam bardzo suchą skórę głowy, ściągniętą i troche łuszczacą. Pani doktor
      powiedziała, że to ŁZS ale z powodu grzybów żyjących na skórze. Poza tym używam
      jeszcze szamponu Ducray - Ultra-Doux. Tabletki mam łykać przez miesiąc.
      • 07.01.05, 19:09
        Mi juz po raz kolejny rece opadaja:(Wlosy nieustannie wypadaja mi od
        czerwca.Ostatnio uzylam oliwki salicylol i szamponu OPX i chyba
        przedobrzylam,bo cala skora glowy zaczela plonac.Chyba jednak lepsza droga jest
        stosowanie lagodnych preparatow.Sama juz nie wiem.Stosowalyscie moze Ocerin OPX?
        Bo zastanawiam sie,czy dac mu jeszcze szanse.
        • 14.01.05, 22:30
          czesc

          Ja walcze z naszym wrogiem od 4 lat, wraz z łojotokowym zapaleniem skóry
          miałem "bonusa" wpostaci grzyba objawy to łuszczenie sie niemal dożywego
          naskórka na skórze głowy twarzy, okolice nosa oraz brwi uszu oraz na klatce
          piersiowej plus wypadanie włosów w olbrzymin tempie i straszne swędzenie
          leczony zostałem przez antybiotyk ketonazol i wszelkiego rodzaju mascie
          najbardziej pomagały mi preparty do wcierania robione w aptekach szampony to
          polytar(może przekraciłem nazwe) oraz hearling - delikatny i skuteczny ale do
          czasu po jakimś czasie (tj. po okołom roku) niepomagał mi na łupierz
          stosowałem również nizoral mediket ale bez wiekszych sukcesów

          z mojich obserwacji wynika ze objawy nasilają sie po jedzeniu słodyczy i
          rzeczy tłustych dla mnie zbawienne jest słońce znika mi wówczas łupież oraz
          zaczerwienienia z twarzy dobrze jest zjeć duze ilości warzyw a zwłaszcza
          marchew

          co do wypadania włosów i samego łupieżu łatwo go zredukować przez wcireranie
          olejku rycnowego w skóre głowy i noszenie go przez 30min nastepnie umyć
          dokłandnie włosy - hamuje to wypadanie włosów wada to problemy z zmyciem tego
          olejku

          teraz jestem w kolejnym nawrocie choroby i dostałem kolejna dawke ketonazolu
          szampon stieprox oraz maćś pimafucin oraz tabletki ketokonazalu zobaczymy na
          jak długo mi to pomoże

          zobacze jak to wyjdzie w tym podejściu

          pozdrawiam Arturrroo z krakowa
          • 15.01.05, 18:38
            To znowu ja:)Chcialam spytac drogie kolezanki/kolegow wojujacych z tym
            paskudztwem czy macie jakies doswiadczenie jesli chodzi o zastrzyki.Bo ja
            ostatnio udalam sie do pani dermatolog(profesor zreszta),ktora dala mi
            skierowanie na 20 iniekcji Biostymina na zmiane z cocarboxylasum(tiamina) +
            wit.C.Poza tym polecila mi Freederm Tar.I tym sposobem bylam na 4 iniekcjach i
            zastanawiam sie,czy faktycznie to malo przyjemne klucie przyniesie jakies
            rezultaty.Bo jesli nie,to chyba moja cierpliwosc znowu sie drastycznie skonczy:(
            • 09.02.05, 16:01
              Ja mam ten problem juz 8 lat i dopiero niedawno dowiedziałam się, że to ŁZS!
              Jak widać chodziłam chyba po słabych lekarzach, a nie zliczę ilu ich już
              było... Zaczęłam właśnie stosować szampon Stieprox. Czy trzeba go używać na
              zmianę z innym szamponem?
              • 13.02.05, 16:38
                beti555 mi lekarz zalecił stosowanie stieproxu
                na zmianę z innym łagodnym np.pokrzywowym.
                U mnie wszystko było już ok, ale koszmar
                wypadających włosów znowu powrócił.Pozdrawiam
                • 21.02.05, 18:45
                  Beatko co teraz stosujesz oprocz szamponu, jakie lotiony odzywki? Napisz prosze.
                  • 21.02.05, 21:31
                    terresko obecnie stosuje stieprox,
                    szampon pokrzywowy,odzywkę wax,loxon 5%,
                    ale poprawy nie widzę, a było juz tak dobrze...
                    Nie poddaje się jednak.Pozdrawiam serdecznie
                    • 22.02.05, 14:54
                      Dzieki za odp. A jak czesto uzywasz wax ?, nie masz moze wrazenia ze wlosy po
                      nim wypadaja bardziej ? ...bo ja mi si tak wydaje, ze u mni po waxie wypada
                      wiecej :(
                      Tereska
                      • 22.02.05, 17:33
                        Wax używam 2 razy w tygodniu i nie mam wrażenia,
                        że po nim wypadają więcej.Może dlatego,że i tak
                        wypada ich b.dużo.Pozdrawiam
                        • 23.02.05, 07:25
                          Hey !
                          Przykro mi ze Ci tak znowu zaczely wypadac :(, twoje wczesniejsze wypowiedzi
                          nastawialy tak optymistycznie ;) co do waxu, tez stosuje 2 razy w tygodniu,
                          podgrzewam suszarka i nosze na glowie turban 2 h okolo ;)ale mam jednak
                          wrazenie , ze skora glowy jest po nim gorsza, wiecej wypryskow itp, bardziej
                          napieta :(
                          Tereska
              • 27.04.06, 16:38
                kiedy przeczytałam większość wypowiedzi bardzo się przeraziłam. I zaleceniami,
                niedbałych lekarzy i Waszymi problemami. wybrałam sobie pojedyńcze pomysły i
                wyszło mi to na dobre. Ominęła mnie wizyta u lekarza, :). Zastosowałam płukanki
                z cytrynowego soku, napoje drożdżowe- bardzo niesmakowe, brr! Kupiłam sobie też
                szampon z firmy Barwa, mam już 2 butelkę. Bardzo Wam wszystkim polecam!
                Kosztuje przystępnie około 14-15 zł. Nie mogłam kupić w aptekach i dużych
                sklepach, raczej szukajcie w małych butikach. Seria SIARKOWA MOC, szampon
                przeciwłojotokowy, antygrzybiczy. Trzeba być cierpliwym w stosowaniu. Musialam
                poczekać parę tygodniu, ale opłacało się- nareszcie lepiej się czuję! Włosy są
                miękkie i ślicznie błyszczą, obyłoby się bez odżywki. Ja mam długie włosy,
                prawie do pasa, suche i muszę korzystać z odżywek. Jeszcze raz polecam!
                • 21.05.06, 22:45
                  czesc:)cierpie na łzs od jakis 4 lat:( Ostatnio zaczęlam stosowac szampon sabal
                  ducray, tylko moj problem jest taki,ze prawidlowo powinno sie nim glowe 2 razy
                  w tygodniu,a ja musze myc wloski codziennie.Wiec powinnam nim myc na zmiane z
                  jakims innym?A jak tak to z jakim?Czy myc nim codziennie?Prosze o odpowiedz:)
          • 27.07.05, 14:12
            Czesc. Ja mam dokladnie ten sam problem. Moja skora wokol nosa jest czerwona,
            luszczy sie. Tak samo jest z uszami i co najlepsze miedzy posladkami. Wyobraz
            sobie jakie to zenujace. Mam to od okolo roku i nikt nie wie nadal co mi
            dolega. Jestem w o tyle w nieciekawej sytuacji bo przebywam w Anglii. Jezeli
            jestem w Polsce odwiedzam w ciagu tygodnia caly sztab lekarzy. Wlosy tez mi
            wypadaja i to garsciami, przetluszczaja sie strasznie. Na te moje
            zaczerwienienia na twarzy pomaga "Travocort", likwiduje je na jakis czas, ale
            wraca. Jest skuteczny i drogi ok 35 zl, jest na sterydach. Te moje wszystkie
            dolegliwosci najprawdopodobnie z tego iz przez toalet ok 3 lata temu zlapalam
            drozdze Candida Albicans i tak sobie ladnie to zachodowalam.
            Bedac tu znalazlam ksiazke wlasnie o tym pewnej Pani z czego wynika iz zabicie
            tych drozdzy nie jaest latwe. Dieta to podstawa, zadnych slodyczy,
            alkoholu,miesa jedynie typu "organic" czyli zwierzatek nie chodowanych na
            antybiotykach, poniwaz antybiotyki jedynie pomagaja chwilowa i sterydy tak
            samo, tylko wszystko bardziej sie rozwija. Za duzo tego wszystkiego aby krotko
            napisac. Nawet nie mozna owocow jedynie cyttryne i to tonami jak rowniez
            warzywa. W tej ksiazce jest caly opis czego mozna a czego nie, sama to tlumacze
            od paru miesiecy bo moj angielski nie jest na tyle dobry aby ppoprostu
            przeczytac. Sa tam tez przepisy bardzo proste na gotowe dania. A nawet chleba
            nie moge jesc, bo przeciez na drozdzach. No i trzeba brac kupe witamin co by
            sie anemii nie nabawic.
            Tez bralam Ketokonazol itp, pomagaly do nastepnej miesiaczki. Pozdrawiam
            • 06.04.06, 16:56
              od twojego wpisu minal juz prawie rok pomimo to mam nadzieje ze odpiszesz na
              mojego maila obecnie przebywam w irlandii polnocnej i prawdopodobnie cierpie na
              lojotokowe zapalenie skory(tak mi sie wydaje)moje objawy to:ostre
              zaczerwienienia przy nosie,lupiez,luszczaca sie skora w okolicach uszu (w
              srodku i na zewnatrz),lekarze podejrzewaja toczen rumieniowaty ale ja jestem
              przekonana ze to lzp.prosze napisz czego nie jesc a co jesc,jakich masci uzywac
              na twarz.czy mozna sie opalac?z gory dzieki pozdro
      • 20.06.05, 16:51
        prosze o adres tego dermatologa w krakowie ktory Ci to zlecil
    • 20.02.05, 21:44
      ten szampon jest ok - stosuj sie do wskazówek ale ta choroba powraca jest tyko
      zaleczalna dodatkowo polecam aloes powodezenia, mi pomogło
    • 03.03.05, 08:52
      ja też to mam i najgorsze jest zaczerwienienie natwarzy . Na głowie leczę
      nizoralem i to pomaga. Nie moge poradzić sobie z twarzą , ale ponoć to
      wszystko powiązane jest z alergią i właśnie zaczynam chodzić do alergologa.
    • 11.03.05, 10:09
      Dziewczyny ja stosowałam już mnóstwo leków, szamponów itp. na zapalenie
      łojotokowe.
      3 tyg temu kupiłam szampon firmy LA ROCHE POSAY - SALIKER- REWELACJA!!!!
      Odkąd zaczęłam go stosowac zniknęły wszystkie objawy zapalenia, jak ręką odjął
      i na dodatek włosy są piękne po tym szamponie. Polecam, choć nie jest tani.
      Pozdrawiam
      Justyna
    • 21.03.05, 14:07
      witam!
      od kilku dobrych lat mam lojotokowe zapalenie skory glowy i na niektorych
      czesciach twarzy twarzy tez... z twarza daje sobie jakos rade, najbardziej
      jednak przeraza mnie to, ze kiedys mialam piekne, puszyste, krecone wlosy a
      teraz juz zostaly tylko smetne przyklapniete fale w mizernej ilosci :((( czy
      istnieje szansa, ze wlosy odrosna i beda znow takie jak kiedys....? jestem
      zalamana :(
      prosze o odpowiedzi!
      • 21.03.05, 18:47
        Trzeba spróbować doustnych preparatów np. methiovit lub Vitapil. Zewnętzrnie
        dobrze jest wcierać preparaty w ampułkach np. seboravit, seboradin i in. Oprócz
        tego warto myć wlosy codziennie łagodnym szamponem np. seboravit, pregaine.
        Trzeba także zrezygnować z częstego używania leków sterydowych na rzecz
        szamponów przeciwgrzybiczych np. Nizoral 1-2 # tygodniowo.
        • 21.03.05, 19:23
          baaardzo dziekuje za odpowiedz!
          a czy ten methiovit mozna kupic bez recepty? te ampulki to sa przeciwko
          wypadaniu z tego co mi wiadomo - czy ktores sa wyprobowane i skuteczne...? bo
          rozne slyszalam opinie na ten teamt :(
          i mam pytanko czy mialas ten sam problem????
          pozdrawiam serdecznie!
    • 22.03.05, 18:34
      Dziewczyny kochane nie czytałam wszystkich waszych wypowiedzi tylko tak szybko
      przeleciałam, bardzo wam współczuję, ale znam dobry i tani środek na wypadające
      włosy - świetnie pomaga sok z czarnej rzepy. Naprawdę, przetestowałam na sobie
      i jestem bardzo zadowolona. Wystarczy wcierać w głowę sok z jednej średnej
      rzepy ( ja nie mam sokowirówki wwięc po prostu scierałam taką rzepę na tarce i
      wyciskałam przez gazik ) można czasem wymieszać z olejem rycynowym ( ale uwaga
      BARDZO ciężko go zmyć ), owinąć folią i ręcznikiem i trzymać ok 2 godzin. No i
      w miarę regularnie to robić, ja robiłam 2 razy w tygodniu. Juz po 3 takich
      aplikacjach były dobre skutki.
      Spróbujcie nie zaszkodzi i nie obciąży zbytnio portfela. Aha a na łupież dobry
      jest szampon Salsen Blue czy jakoś tak, mój mężczyzna ma ŁZS i ten dobrze
      sobie radzi z takim paskudztwem.
      • 13.04.05, 11:31
        czesc wsyzstkim, mam problem, zauwazylam na glowie to wsyzstko, o czym
        piszecie, wskazuje to na lzs. Problem mam niemaly, bo jestem w Niemczech.
        Poprosilam mame, zeby mi przeslala leki, pimafucort i laticort, pomoglo, bylo
        swietnie, ale wsyzstko wrocilo na nowo. Nie wiem, co mam robic, czego uzywac,
        moze jakis szampon, ale nie mam pojecia, jaki. Czy ktos moze mo doradzic co
        moge tutaj kupic?Jesli chodzi o Vichy i la roche posay, to tutaj tez to
        dostane, Ducray chyba tez, ale nie amm pojecia, ktory, i czy sam szamopon
        wystarczy. Zastanawiam sie, cza sprobowac z tym pim i laticortem znowu, bo choc
        wrocilo, ale pomoglo na jakis czas. Pozdrawiam i prosze o odp.
        • 01.07.05, 19:06
          cześć kobietki ja też walczę z tym świństwem już od 5 lat dostaję Laticort
          lotio połączony z Pimafukortem ale nic mi nie pomaga Salicylol wogóle odpada bo
          nie można go zmyć pomóżcie co mam z tym padkudztwem zrobić bo chyba zwariuję !!
          pociecha jest chociażto że mnie włosy nie wypadają!
        • 10.07.05, 21:14
          Cześć Wszystkim!Na początku chciałam powiedziec , ze mam 20 lat i na łojotokowe
          zapalenie skóry głowy lecze się od około 12 lat.Brałam chyba wystko.Wszystko
          działało , ale oczywiście do czasu skończenia się leku w opakowaniu.
          Obecnie stosuję wcierke z alkocholu , aloesu i skrzypu.Wcieram ją codziennie.
          Również codzennie myję głowę szamponem pokrzywowym firmy"BARWA", jest naprawde
          dobry.
          Teraz mam zamiar stosować ten szampon 2 razy dziennie , bo jego skutki są
          rewelacyjne .W zasadzie niweluje objawy łojotoku.
          A propos tego , ze ta choroba się nie wyleczy .Niestety to prawda ,
          przynajmniej tak slyszałam.A jest to wina tego jaka ma się skórę (wada
          genetyczna).
          Jedna z Was powiedziało o diecie.To prawda , że przy jedzeniu tłustych rzeczy
          i słodyczy objawy sie nasilają.
          Moja koleżanka równiez miala problem z tą chorobą , lecz konkretnie z twarza .
          Lekarz nakazał jej ścisła dietę:same warzywa i owoce. Oprócz tego brała jakies
          leki. Pomogło!
          Dziewczyny nie bieżcie tych sterydów Ja je brałam około 2 lat nie wiedząc o
          tym , ze łykam takie swiństwo!To rozwala organizm , a skóra uzaleznia się jak
          organizm od narkotyków.
          Nie martwcie się .Jedno jest pewne , trzeba czekać i nauczyc się z tym żyć.
          apewne będzie latwiej , cos o tym wiem w końcu lecze sie na to 12 lat.
          Spróbujcie tego szamponu!
          Co do wypadania wlosow ja też mam z tym ogromne problemy. Podobno dobre na to
          jest skrzyp i ogólnie witaminy z grupy A i B.
          Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
          Jeśli komuś by jednak się udalo pozbyc tego świństwa to prosze o odpowiedź.



          • 12.07.05, 15:38
            a ja własnie dzisiaj sie dowiedzialam, ze to mam, nigdy nie mialam problemow ze
            skora głowy, do momentu kiedy zaplotłam sobie warkoczyki (doplotłam) po 4
            dniach zaczelo sie swedzenie, krostki, i wypadanie włosów, koszmar. Dostałam od
            dermatologa wit A+E, szampon Ocerin, Diprosalic, methiovit, i jakis specyfik:
            Spirytus salicylowy + menthol + cos tam (nie rozczytam tego skrótu). I
            warkoczyki szlag trafi, trzeba bedzie je sciąć, 11 godzin zaplatania na marne.
            Skąd taki syf sie bierze? I czy te leki są skuteczne?
            • 13.07.05, 09:00
              ten syf masz pewnie od niedokładnego mycia skóry. A leki są w porządku.
          • 12.08.05, 19:48
            Siemeczka wiesz ja mam podobny problem jezeli chodzi o zapalenie skory..niewiem
            skad to sie bierze ale u mnie w rodzince nikt tego niema...staram sie to leczyc
            naprawde bardzo tanimi metodami i co naprawde sie sprawdza, wczesniej mialem
            jakas mieszanke tez z ziol ale to troche krotko trwalo:( i zaraz byl powrot, a
            teraz sie wziolem za smarowanie zwyklym sokiem z cytryny i taka jedna cytryna
            starcza mi doslownie na miesiac (po jednym wtarciu we wlosy:) ) goraco
            polecam....heh moze kiedys sie na to znajdzie genialny lek czy cos:D oby jak
            najszybciej pozdrawiam
      • 22.08.05, 18:29
        Witam wszystkich z tym problemem. Mam 17 lat a od okolo 2,3 lat mam problem z
        wlosami. Poczatkowo zrobily mi sie zakola, ktore mam do dzisiaj. Okolo rok temu
        zaobserwowalem u siebie wypadanie wlosow. Zawsze obcinalem sie dosc krotko u
        fryzjera.. mniej wiecej 2,3 cm mialy moje wlosy na gorze. Jakis czas temu
        przestalem obcinac sie wlasnie na krotko ze wzgledu na to ze pojawila sie
        strasznie czerwona skora na mojej glowie, oraz okropnie przerzadzily sie moje
        wlosy. Bylem u dermatologa. Przepisal mi jedynie szampon Pregaine oraz preparat
        Seboderm i jakas mieszanke robiona na recepte. Wg mnie efekt byl po ok
        miesiacu. Uzywam tych srodkow ok 2,5 miesiaca. Nie wiem naprawde co dalej
        robic, bo z dnia na dzien wlosy wypadaja coraz bardziej. Naprawde niedobrze mi
        sie robi, kiedy patrze na to wszystko. Nie moge zniesc faktu ze inni maja
        zdrowe wlosy a ja nie. Nie wiem tez cyz to jest LZS czy moze poprostu lysieje
        albo jakas choroba genetyczna.. ale z waszych wiadomosci wynika ze
        zaczerwieniona skora i swedzenie na glowie jest spowodowane wlasnie przez LZS.
        Prosze o pomoc. Ja mam dopiero 17 lat a moje wlosy sa jak u czterdziestolatka. :
        (((((((((( Pozdrawiam
    • 06.08.05, 18:57
      Witam wszystkich, którzy mają podobny problem do mojego:)) Walczę już z tym
      świństwem trzy lata. Mam objawy identyczne jak Wy. Łuszczenie sie skóry na
      twarzy - za uszami, w uszach, w okolicach nosa, brody i we włosach. Lekarka
      przpisała mi Diprosalic do włosów oraz laticort krem i jakąś robioną maść.
      Wszystko pomaga na dwa, trzy miesiące, a potem powrót:( Czyli tak jak Wam.
      Najgorzej jest w zimie.
      Znalazłam maść niedrogą i bardzo skuteczną na twarz!!! Mnie pomaga
      rewelacyjnie! To chińska maść "999". Dała mi ją lekarka w klinice chińskiej.
      Tam też ją kupuję, ale można tez kupic przez internet na stronie Leki chińskie,
      lub na Allegro. Kosztuje 15 zł. Jestem alergikiem i całe życie walczyłam z
      różnymi problemami skórnymi maściami sterydowymi, a teraz wreszcie mam z tym
      spokój.
      Jak coś wyłazi, posmaruję 999 i znika :)))
      Całkowicie zgadzam się z delewin - ostrożnie z tymi ostrymi środkami.
      Pozdrawiam
      --
      Krystyna
      • 03.10.05, 22:46
        wiem, ze to juz dawno temu bylo, ale czy moglabym uzyskac wiecej inf o tej
        chinskiej masci?

        U mnie raz lepiej raz gorzej z wypadaniem (w sumie ponad 1,5 rok) ale teraz
        wlasnie gorzej..

        Mi chyba najlepiej pomaga stieprox, ale jak przestaje uzywac.. makabra

        Moze ktos jeszcze stosowal ta masc?
        Pozdrawiam
        • 09.10.05, 15:02
          ja stosowalam masc-Diprosalic - od razu mi pomogla-jak tylko lupiez wraca to
          ratuje sie ta mascia
        • 26.10.05, 21:03
          Wybacz, ze dopiero teraz odpisuję, ale nie zagladalam tu ostatnio.
          Maść nazywa się Piyan Ping - możesz nazwę wpisać w wyszukiwarce lub
          przesylam link z opisem tej masci. Zamawiam ją przez internet.
          Jestem alergikiem i ta masc pomaga mi na wszystkie problemy zwiazane ze skora.
          Do włosów stosowalam diprosalic i szampony dla dzieci oraz Kuracje do
          przesuszonej i łuszczącej się skóry firmy AVON.
          Życzę wytrwałości w leczeniu, najgorsza jest jesień i wiosna :(

          www.omega.win.pl/2_8.html


          Krystyna
    • 23.10.05, 17:44
      Witam!

      Kiedyś zjadałem codziennie jedną czekoladę. Przeważnie na czczo. W rezultacie
      pojawiało się u mnie ostre zapalenie łojotokowe skóry głowy -
      zaczerwienienie, swędzenie, mrowienie, a po umyciu głowy w nocy wydzielały
      się tak wielkie ilości łoju, że włosy były mokre i rano budziłem się ze
      zlepionymi włosami i skórą pokrytą żółtymi strupami. Nie pomagały na to
      żadne szampony, dopóki nie przestałem w ogóle jeść czekolad. Po jakimś
      czasie dolegliwości ustąpiły, pozostał tylko łupież. Od 3 lat nie jem czekolad
      i nie mam już takich przeżyć ;)

      Czy ktoś się spotkał z takim przypadkiem? I czy będę skazany na unikanie
      słodyczy do końca życia? :)
      • 15.01.06, 20:46
        Hmmm musze przyznac, ze przypadek interesujacy... Ale jestes pewien, ze to
        czekolada? Nie stosowales zadnych dodatkowych srodkow. Jesli tak, moze ja tez
        porzuce moj ulubioy slodycz. Co prawda nie tabliczka dziennie - ale parek
        kawalkow co kilka dni.

        Dziekuje za informacje o masci, moze zastosuje.

        mam tez pytanie - czy jest jakis szampon, ktory moglby zastapic stieprox? Tzn
        ma podobne glowne skladniki, ale jest tanszy i nie na recepte?
        Pozdrawiam serdecznie
    • 17.01.06, 19:41
      Ja mam to samo co ty (chyba) strasznie mnie łep swędział ale wszów nie miałam
      tylko była taka czarwona plama. No wiec poszłam do dermatologa popatrzyła i
      powiedziała że to nic tylko jakiś mały grzybek-(taaaa jasne) i przepisała
      STIEPROX i do smarowania m iejscowo LOCOID CRELO I JAKIS TAM SYROP A co do tego
      szamponu mnie tam on nie za wiele pomaga- swedzi i tak;(
      • 15.02.06, 16:04
        A czy jest jakiś środek który spowoduje zmniejszenie przetłuszczania się
        włosów??
    • 28.03.06, 18:24
      Problem tej choroby trapi mnie od 4 lat. Żadnego z leków które używam nie
      zobaczyłem w waszych postach - Flumycon(tabletki), Clotrimazolum(maść),
      Metronidazol(tabletki), Travogen(maść). Prze 4 lata śmigania do jednej lekarki
      wniosek jest jeden-uważajcie na lekarzy. Nie zakładam ze każdy jest ingnorantem
      lub jest nie douczony ale dobże jest pójśc do drugiego dermatologa na wszelki
      wypadek. Mnie dopiero po 3 latach karmnienia lekami p.doktor wysłała na badania
      a o ŁZS dowiedziałem sie więcej z netu niż od lekarza. Dla tych którzy mają tę
      chorobę od dawna poradzę żeby zrobili sobie USG jamy brzusznej i gastroskopię.
      Łojotokowe zapalenie skóry może być powodowane kłopotami żołądkowymi. Wmojej
      krwi było coś takiego jak HELICOBACTER PYLORI bakteria która powoduje
      nadkwaśność a nadkwaśność może powodować ŁZS ... aha z tego co wiem to mają tez
      znaczenie problemy stomatologiczne a w szczegulności torbiele. Wiem też że nie
      można jeść czekolady i zbyt wyraźnych w smaku potraw (ostrych lub zbyt napoje
      gazwoane, kawa lub herbata ODPADAJĄ) INAWALIDZTWO:/ Pozdrawiam
    • 28.03.06, 20:16
      Ja jestem po prostu załamana. Jak tu normalnie zyc :-((
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.