Dodaj do ulubionych

Menedżer operacyjny

17.09.09, 16:12
Czy to prawda ,że w ramach reorganizacji zniknie stanowisko
Menedżera Operacyjnego? Prawda jest taka, że Menedżerowie odwalają
kawał roboty (za dyrektorów). Od kiedy będzie zmiana? Podobno też w
oddzia łach nie będzie osób od prania i zleceń stałych. To wszystko
przed 1 styczna 2010r.? Ciekawe co jeszcze.
Obserwuj wątek
          • mikrobi73 Re: Menedżer operacyjny 18.09.09, 21:48
            tia...
            ja myślę, że zaczyna się ostatni względnie spokojny kwartał (nie mam
            tu na myśli sprzedaży)
            od nowego roku zacznie się dziać, głównie w 800-tkach i centrali
            gdzie przerost formy nad treścią jest olbrzymi, bo np zespół od
            zmiany segmentów w rockecie??!! itd itp
            w 285 model były bepechowski się przyjął, kasjero-dysponenci,
            ograniczone zaplecze, więc czemu w 800 się nie sprawdzi?
            • doradca.1 Re: Menedżer operacyjny 19.09.09, 07:21
              Menedżer operacyjny niech zostanie dyrektorem.Dyrektorzy z ogromną
              wiedzą, doświadczeniem i świetnymi pomysłami jak wykonać plan
              przeniesieni zostaną do SPRZEDAŻY.Region już dawno powinien
              wykorzystać ten ogromny potencjał jaki tkwi w naszych wspaniałych
              dyrektorach.Mają tyle pomysłów,a jakie będą wtedy świetne wyniki i
              zyski banku.Zaplacze zcentralizować,co za różnica czy zleceniami lub
              reklamacjami zajmuje się oddział czy jakaś powołana do tego
              komórka.Niestety ale w moim oddziale na zapleczu siedzą same
              babsztyle i jak zwracamy sie do nich z jakimś problemem ,to tylko
              potrafią kląć.
    • 1maestro Bez obrazy... 19.09.09, 10:28
      ...ale ja chciałbym WAS widzieć na stanowisku Dyrektora Oddziału lub Menadżera Operacyjnego. Jacy bylibyście wówczas ? Jak postępowalibyście ? Nie jestem ani Dyrektorem ani MO ( he he he ) - ale warto może docenić też pracę innych.
      Pracuję w 800 - ale często jeżdzę do placówek 285 ( kochane wiązki ). I powiem szczerze - od razu widać, że w 285 brakuje takiej osoby jak MO.
      I to tyle w tej sprawie - rzecz nie warta dalszego komentowania.
      Pozdrawiam wszystkich sprzedawców - koniec kwartału i bedą CISNĄĆ ( że hej ! jak mówią w O/Zakopane wink )
        • 1maestro Re: Bez obrazy... 27.10.09, 21:26
          ach... ale bzdury piszesz. dyrektor oddziału i MO to powielanie
          zadań ? Puknij się w 285 zanim coś napiszesz. A poza tym jak możesz
          porównywac bph z pekao ? MO jest tylko w oddziale wiązkowym - co
          wiesz o jego pracy ? Jak widac NIC.
        • doradca.1 Re: Bez obrazy... 28.10.09, 07:20
          W naszym oddziale MO zajmuje się głównie rozwieszniem plakatów
          reklamowych.Pracuje również "w terenie" tzn. jeździ kontrolować
          filie, sprawdza np.czy dobrze rozwiessone są plakaty , czy są
          aktualne ulotki itp.Jak plakat jest powieszony krzywo o
          milimetr ,wtedy wykazuje swoje wielkie niezadowolenie.
          • 1maestro Re: Bez obrazy... 28.10.09, 18:42
            Baa... plakaty same nie powieszą się wink). A trzeba jednak je
            powiesic, ulotki poukładac... niby robota głupia ale KTOŚ to musi
            zrobic. Gdybyś TY to zrobił MO mógłby zając się ważniejszymi
            sprawami. Ale TY masz przecież to w... 285 prawda ? A WIZERUNEK czy
            WIZUALIZACJA (czy jak to się tam nazywa) musi byc i odpowiada za to
            przezd centralą MO.

            Ważne jest tylko to co TY robisz - z pracy innych łatwo kpic. W
            mojej placówce miałbyś zwyczajnie przerąbane Kolego.
              • 1maestro Re: Bez obrazy... 28.10.09, 20:20
                Tak jest !
                Już niedługo w oddziałach będzie tylko sama sprzedaż. Zaplecze
                scentralizowane, administratorzy na zieloną trawkę + szczęśliwcy
                których przeniosą do RCHów. Zostaniemy sami- my sprzedwacy... +
                robota która po nich zostanie w oddziale.
            • katamara1 Re: Bez obrazy... 28.10.09, 21:08
              Racja, ulotki poukładać, plakaty rozwieszać smile Tym własnie MO sie
              zajmuje, bo pozostali pracownicy mają ważniejsze i bardziej ambitne
              czynności do wykonania. Proste
              • rokecik Re: Bez obrazy... 24.11.09, 19:11
                Jestem z małego Oddziału -poniżej 15 osób. Na razie mamy Dyrektora i MO.Nasz MO
                jest powszechnie nietrawiona. Niekompetentna.Nierób.Uważa,że ONA JEST
                KIEROWNIKIEM I JEJ JEDYNYM ZADANIEM JEST FUNKCJA REPREZENTACYJNA. Wystrojona w
                falbanki chodzi po sali jak błędna owca , tu zajrzy ,tam przedefiluje. Jak
                wejdzie do swojego pokoju ,to wisi na telefonie, rozsyła pocztę gdzie
                popadnie,podpisuje wszystko ,co ma na biurku i chichota się ,że słychać prawie
                na dworze (niby dyrektor ją prowokuje).Do pracowników mówi: "masz do 30.11.09 to
                zrobić", i"ja nie muszę wiedzieć".Na wszelkie trudne sprawy jest do bólu
                odporna- nie stara się tych spraw rozwiązać, popilotować. Najwyżej stoi nad
                pracownikiem i klientem jak kat nad grzeszną duszą i najmądrzejsze co jest w
                stanie powiedzieć to: " nie potrafimy w tej chwili rozwiązać problemu. Musimy
                się skonsultować".
                W nowej strukturze małych oddziałów MO może być opcjonalnie.U mnie istniałby dla
                dwóch pracowników.Mam nadzieję ,że w utrzymaniu tego stanowiska w moim oddziale
                zwycięży "rachunek ekonomiczny", a nie koneksje i znajomości.( chociaż
                dotychczasowe obserwacje mam odwrotne)
                A jak jest i będzie w innych Oddziałach?.
    • pocztowa12 Re: Menedżer operacyjny 03.01.10, 21:58
      Ja od grudnia mam nową dyr. I nową menadżer, w oddziale jest piekło,
      ja mam piekło bo zostałam sama, kolega odszedł od grudnia, wszyscy
      mamy piekło. One chyba zawarły plan „wziąć” nas na strach i brak
      uprzejmości,. Na szczęście mam cywilną odwagę i staram się jak mogę
      wałczyć z tymi kobietami. Jestem zawalona okropna ilością klientów,
      zleceń, i oczywiści ciągle mam okropne maile o braku wyników, nie
      mam siły już czasami. Sytuacje SA np. niedorzeczne dyr. Chyba mam
      nikłą wiedze o systemach i pracy. A wymogi i sposób bycia, że koniec
      świata. Naprawdę w oddziale potrzebni będą psycholodzy. Oni nas
      niszczą, ja jeszcze staram się walczyć.Ale moje argumenty, że mam
      klientów prawie non stop, dlatego nie mam czasu na tabelki i
      unisales, są głęboko gdzieś
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka