Dodaj do ulubionych

KASO - DYSPONENCI

28.02.10, 11:56
Napiszcie jak u Was dziala kaso-dysponent bo z tego co wiem to jest
WIELKA POMYŁKA CENTRALI
Obserwuj wątek
      • story-teller Re: KASO - DYSPONENCI 09.04.10, 01:47
        jestem dysponentem i szczerze powiem - BOJĘ się - obsługi kasy. bez przechwałki
        powiem, że jestem dobrym dysponentem- z mojej pomocy korzystają
        koleżanki/koledzy z oddzialu. wiem że tego co teraz robię nie będę w stanie
        wykonywać w kasie. mam sprawy spadkowe- m.in fio.(ktoś kto choć raz to robił wie
        ile czasu, papieru to kosztuje), rozliczamy renty, real.pol.wypl.za gr.,otwieram
        rki eurokonto, lokaty, czasem funduję i wypłacam pex, obsługuję przyjęcie
        reklamacji, przelewy firm, ostatnio zakładam nawet konta firmowe-co prawda b.
        rzadko, ale jednak; oprócz tego kontrole funk. i ALERTY i wyciągi i kupony i ...
        i ciągły lęk przed utratą pracy, przed zwolnieniami, przed likwidacjami placówki.
      • prezesik0 Re: KASO - DYSPONENCI 07.03.10, 12:09
        Zastanawiam się jak gora patrzy na stanowisko kaso-dysponentów??
        Przecież oni nie mają czasu na obsługę i zakładanie rachunków jak
        stoi kilometrowa kolejka do kasy.CZy na órze przyznają się do błędu
        kiedy stworzyli te stanowisko??? Przecież to nie da lepszych wyników
        tylko pogłębi kolejki i zszarga nerwy ludziom. Zmiany jakie robią
        przesuwając ludzi między oddziałami to już wielka porażka kadry
        dyrektorskiej. Ludzie z centrali zastanówcie się jaki popełniacie
        błąd.!!!!!
    • lekkoduch-to-ja Re: KASO - DYSPONENCI 12.03.10, 01:22
      Ano tak działa, że jest jszcze większa przepaść między tym ile pracy
      wykonują sprzedawcy, a ile kasjerzy. Wygląda to mniej więcej tak, że
      na 50 operacji wykonanych przez kasjera-zarówno kasjerskicj jak i
      dysponenckich- sprzedawca obsłuży jednego klienta z przypadkową
      sprzedażą. I tak całymi dniami. TO SIĘ NAZYWA KLAWE ŻYCIE, PODCZAS GDY
      INNI HARUJĄ NIE MAJĄC CZASU NA ŚNIADANIE I PÓJŚCIE DO TOALETY.
      • kazar2 Re: KASO - DYSPONENCI 14.03.10, 23:25
        lekkoduch-to-ja przepraszam,że tak brzydko napiszę, ale to co Ty piszesz
        to:"pieprzenie kotka za pomocą młotka". Nie jestem sprzedawcą, ani
        kasjero-dysponentem, jednak wiem,że teraz jest taki nacisk na sprzedaż, że każdy
        kto tylko chce to może zostać sprzedawcą. Więc jeśli uważasz,że oni maja tak
        dobrze to zostań sprzedawcą!
        Zobaczymy jak Ci się będzie super pracowało. U nas w oddziale to właśnie
        sprzedawcy harują jak woły robocze, kiedy kasjero-dysponenci nie potrafią zbyt
        wiele, no chyba,że narzekać. To im najlepiej wychodzi. Wszędzie dobrze gdzie nas
        nie ma sad . Jak za moją radą ,zmienisz stanowisko to napisz za jakiś czas jak ci
        się pracuje na stanowisku spzedawcy !
        • prezesik0 Re: KASO - DYSPONENCI 15.03.10, 23:33
          Może popracuj na stanowisku kasjera , dbaj o pieniądze ,rozmawiaj z
          klientami, sprzedawaj im produkty bankowe , zakładaj
          rachunki ,zmieniaj dane,wykonuj przelewy wypłacaj kasę klientom a na
          koniec dnia będziesz musiał dołożyć ze swoich pieniążków grubą kasę
          aby pokryć niedobór w kasie.
        • lekkoduch-to-ja Re: KASO - DYSPONENCI 17.03.10, 01:31
          Oczywiście są różni ludzie, ale ja mimo, że jestem kasjerem potrafię
          wszystko, problem w tym, że inni zamiast to docenić wykorzystują to.
          Mówi pan o sprzedawcach w Oddziale, ale może lepiej by się przyjrzeć
          pracy sprzedawców w filiach, gdzie nie ma nadzoru dyrektorskiego. Tam
          to dopiero sprzedawcy się plażują z nogami na stole. Nie dzwonią do
          klientów, nie wysyłają listów, powiem więcej, są tacy którzy zabawiają
          się z nudów przez internet.
    • ec24 Re: KASO - DYSPONENCI 16.03.10, 18:30
      w innych bankach to działa, a u Nas opór materii, dlaczego? bo ciężko się
      czegoś nauczyć i podnieść swoją efektywność, takie czasy a nie od każdej
      czynności kierownik !!!! byłem kasjerem i nie przesadzajcie z tą
      odpowiedzialnością bo na każdym stanowisku ona jest, kasjer przynajmniej o
      swoich błędach w większości wie na koniec dnia a inni nawet po kilku
      tygodniach (źle puszczony przelew)
      więc skończmy z użalaniem tylko pouczyć się trochę i zostać kasjero-
      dysponentem.
      • kazar2 Re: KASO - DYSPONENCI 16.03.10, 20:12
        Zgadzam się w zupełności. Wszyscy w banku mają odpowiedzialną pracę, ale tylko
        kasjerzy o tym mówią tak , jak gdyby nic nikt nie robił. A pouczyć trochę to już
        afera.
        ec24 napisał:

        > w innych bankach to działa, a u Nas opór materii, dlaczego? bo ciężko się
        > czegoś nauczyć i podnieść swoją efektywność, takie czasy a nie od każdej
        > czynności kierownik !!!! byłem kasjerem i nie przesadzajcie z tą
        > odpowiedzialnością bo na każdym stanowisku ona jest, kasjer przynajmniej o
        > swoich błędach w większości wie na koniec dnia a inni nawet po kilku
        > tygodniach (źle puszczony przelew)
        > więc skończmy z użalaniem tylko pouczyć się trochę i zostać kasjero-
        > dysponentem.
        • ludekbph Re: KASO - DYSPONENCI 16.03.10, 23:00
          Nie róbcie tutaj debili z kasjerów. Nigdy, za żadne pieniądze nie
          chciałbym pracować w kasie. Jakoś nie było i nie ma chętnych do
          tego "miodu". A jak nie wierzycie, to popracujcie. Ktoś tutaj pisze,
          że był kasjerem i było dobrze. Zaletą pracy kasjera ma być fakt,że o
          braku czy błędzie wie tuż po zakończeniu pracy a u innych błędy
          wychodzą później... Ludzie...
            • ludekbph Re: KASO - DYSPONENCI 17.03.10, 10:48
              "u Nas opór materii, dlaczego? bo ciężko się
              czegoś nauczyć i podnieść swoją efektywność, takie czasy a nie od
              każdej czynności kierownik !!!!" - to są Twoje słowa i to jest
              robienie debili z kasjerów. W banku zawsze będą ludziom dawali w
              d..., bo nie ma jedności.
              • kazar2 Re: KASO - DYSPONENCI 17.03.10, 21:59
                Rany Julek! Prawda jest taka,że to kasjerzy cały czas nadają na sprzedawców, a
                nie znają ich pracy. U mnie w oddziale 3/4 sprzedawców chciałoby być kasjerami
                (znowu)i niestety takiej możliwości nie ma. Każdy pracownik, który
                przekwalifikował się z kasjera lub dysponenta na sprzedawcę, chciałby wrócić do
                kasy. Sami mówią,że postrzegali zupełnie inaczej pracę sprzedawców niż jest
                faktycznie. Twierdzą,że po drugiej" stronie wydawało im się,że sprzedawcy nic
                nie robią. Być może w niektórych oddziałach jest tak,że kasjerzy coś robią
                więcej niż w tych co znam. Bo w tych oddziałach, które znam to
                tylko:wpłata,wypłata,przelew i oczywiście jakiś (najczęściej głupawy)alert, typu
                "kiedyś klient przyjdzie po coś" kiedy i po co nikt nie wie!!! Nawet nie wiedzą
                jak się szuka w taryfie opłat i prowizji. Lepiej zapytać sprzedawcę. u mnie w
                Oddziale sprzedawcy robią wszystko, nikt nie pisze umów,apsów itp.itd.Przyjmują
                zlecenia stałe, przelewy zagraniczne, realizują renty zagraniczne,pomagają w
                realizacji zajęć,spadków i całą resztę i jeszcze obrywają za brak pex, ec,kk i
                innych. Wiadomo,że praca kasjera różni się na filiach od pracy kasjera w
                oddziale. jednak u nas na filiach pracują wszyscy bardzo ciężko. jeśli ktoś
                potrafi zrobić sam 3 pożyczki, 4 ec, 2 kk i masę innych dodatkowych produktów to
                nikt mi nie powie,że za przeproszeniem "pierdzą" na filiach w stołki. Każda
                filia,każdy oddział różni się od siebie. Jednak powtórzę za kimś mądrym, jeśli
                chcesz zmienić świat, zacznij od siebie !
                • ludekbph Re: KASO - DYSPONENCI 17.03.10, 22:58
                  Prawda to jest taka, że pan wini plebana, pleban księdza...a ludzie
                  skaczą sobie do oczu. I o to właśnie chodzi. A tak nawiasem mówiąc -
                  u mnie w oddziale brakuje kasjerów, zapraszamy, bo nikt nie chce
                  objąć tego dobrego stanowiska.
                • sheridan_s Re: KASO - DYSPONENCI 17.03.10, 23:43
                  Dzięki za tę wypowiedź. Ślędzę wpisy na tym forum od samego
                  początku. Pamiętam także wpisy ze starego forum, tego zamkniętego.
                  Być może nie jestem obiektywna, bo jestem sprzedawcą, ale nie
                  przypominam sobie, żeby jakiś sprzedawca atakował kasjerów albo
                  dysponentów. A odwrotnie owszem, niejednokrotnie. Nie wiem o co
                  chodzi, być może to zazdrość o te domniemane premie. A prawda jest
                  taka, że w obecnych czasach w każde stanowisko jest wpisany
                  stres.Kilka miesięcy temu w naszym Oddziale szukano chętnych do
                  sprzedaży. Nikt się nie zdecydował a osoby, którym proponowano,
                  broniły się rękoma i nogami. Widzą tę presję na wykonanie planów i
                  zdenerwowanie sprzedawców, kiedy mimo starań się nie wiedzie. Częste
                  spotkania na dywaniku u dyrekcji i ciągłe opr...y. Nigdy nie miałam
                  pokus, żeby zostać kasjerem, bo wiem, że się do tego nie nadaję.
                  Pewnie nie wystarczyłoby mi pensji na pokrycie niedoborów, a tu
                  jeszcze trzeba myśleć o alertach. Kiedyś myślałam, że fajnie byłoby
                  być dysponentem - roboty dużo, ale stres znacznie mniejszy. Teraz,
                  kiedy mają być kasjero -dysponenci, już nie będzie lajtowosmile.Myślę,
                  że na temat pracy na innych stanowiskach ma prawo wypowiadać się
                  ten, kto na nich pracował, bo pozory często mylą. Nie sądźcie,
                  abyście nie byli sądzeni - znacie to?
                  Nie ma sensu napuszczanie jednych na drugich i podjudzanie.
                  Skonfliktowanym zespołem łatwiej się kieruje i manipuluje i to jest
                  jedyna korzyść, niestety nie dla nas.
                  Pozdrawiam
        • 13czarownica13 Re: KASO - DYSPONENCI 17.04.10, 19:51
          Proponuje wszystkim zamiast skakac sobie do oczu to pomagać.
          Niestety z perspektywy czasu nie jest lepiej tylko coraz gorzej i
          widoków też nie ma. Każde stanowisko ma swoje plusy i minusy. Od
          jakiegoś czasu czuje ból w klatce i uważam, że to stres. Pomogło mi
          trochę spotkanie z ludźmi którzy są rozzwiani po różnych oddziałach.
          Jeżeli chcemy pracować nie zostaje nam nic innego tylko wykonywać
          swoje obowiązki, a pomoc drugim poprawi atmosferę ( pomijam Wulkan).
          Uważam, że kasjero-dysponenci nie wszędzie się sprawdzą- nie chodzi
          mi o ludzi, bo uważam, że to nie problem, chodzo o możliwości i
          warunki.
          • bilonka29 Re: KASO - DYSPONENCI 18.04.10, 10:37
            Myślę,że cały problem leży w tym "świetnym" programie.Skacze się po ekranach jak
            idiota w dobie tak rozwiniętej komputeryzacji.Nie jestem znawcą w tej dziedzinie
            ale pracowałam w innym programie i wystarczyło aby kolega podał ścieżkę danej
            funkcji i nie było problemu założyć konto,lokatę naliczyć odsetki od
            niespłaconego kredytu itd A teraz?Coś wprowadzam i dobrze nie widzę czy jest
            poprawnie wykonane ,czy konto jest zlikwidowane czy nie naliczą się jakieś opłaty

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka